nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe

08.11.08, 22:22
Jak w temacie. I co ja mam jeść na obiady? Jak pomyślę, że mam
zrobić obiad... Udka kurze - brzydzą mnie. Piersi z kurczaka mi
śmierdzą (choćby reszta rodziny uznała, że są ok). Mielone - a co
oni tam zmielili, nie jestem w stanie tknąć. Wątróbka - popatrzyłam
i nie, dziękuję. Drób generalnie wydaje mi się obrzydliwy. Wczoraj
sobie przypomniałam, że łosoś mi kiedyś smakował. Zakupiłam
świeżego, przyrządziłam, zjadłam, po godzinie oddałam naturze.
(Mężowi i synkowi nic po nim nie było, a zjedli więcej niż ja, więc
sama ryba była ok.)

USG wykazało, że dziecko mam zdrowe i duże, na szczęście. Ja sama
tracę na wadze - to niby fajnie smile tylko niezbyt zdrowo.

Czy ktoś ma tak jak ja? Co jecie?
Bo ja głównie bułki. Jestem teraz w 20tc. Ważę mniej niż w 12tc.
    • deela Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 08.11.08, 22:47
      dobre pytanie
      ja tez w tej ciazy jakas antymiesna jestem
      jedyne mieso jakie mi wchodzi to jeden rodzaj pasztetu
      • kasiacholtur Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 09.11.08, 00:29
        a mi znowu wszystko smakuje i mogę jeść tonami, więc dziewczyny
        która się ze mną zamieni!!!
      • marzi777 Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 10.11.08, 18:46
        nie wolno jesc pasztetu w ciazy! Listeria!
    • via_via Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 09.11.08, 00:48
      mnie odrzuciło od mięsa i ryb - szczególnie mocno od drobiu - dobija mnie
      zapach, a rybę w postaci kanapki z makrelą zjadłam dopiero niedawno, w 9 m-cu.
      Miałam krótką fazę na pasztet, raz skusiłam się na parówki i żałowałam tego
      strasznie, bo w związku z upierdliwą zgagą miałam wrażenie, że czuję je w
      przełyku jeszcze 2 dni uncertain
      Nie miałam dylematu co jeść, bo jestem fanką potraw mącznych i warzywnych, co
      jeszcze mi się pogłębiło w ciąży, więc wszelkiego rodzaju placki ziemniaczane i
      warzywne, racuchy, naleśniki, leczo, kluchy, makarony. I jakieś 200% więcej
      owoców niż przed ciążą - dawniej nie mogłam patrzeć na jabłka, teraz mnie
      telepie jak przechodzę obok stoiska wink Ale to wszystko dopiero od 5 m-ca mniej
      więcej, wcześniej byłam tak senna, że nie pamiętam co jadłam, mam wrażenie, że
      tylko kiwi.
      • my_valenciana Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 09.11.08, 14:15
        Do połowy 4 miesiąca żywiłam się wyłącznie bułami - koniecznie z
        biąlej mąki - z twarożkiem. Czasem śledzie a potem okkazjonalnie
        doszly parówki. Nic więcej. Mięso i ryby do tej pory nie bardzo - 31
        tydzień. W całej ciąży tylko raz zjadłam jajo. Za to produkty mleczne
        teraz mogalbym jeść na okrągło. Najchętniej kaszę mannę non stop wink)
        • anettchen2306 Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 09.11.08, 16:37
          Ja przez pierwszych 5 mcy w drugiej ciazy zywilam sie gotowanymi
          warzywami i zapijalam maslanka. Nic innego mi nie smakowalo. Zero
          miesa! Gdy przechodzilam obok lodowki a starszy syn czy tez maz
          wyciagali sobie kawalek kielbasy to juz mnie mdlilo sad Obiady
          miesne jadali beze mnie. Na sniadanie jadlam glownie pelnoziarniste
          pieczywo i twarozek wiejski ze szczypiorkiem i rzodkiewka. Tyc
          zaczelam od 6 mca. Wtedy wrocil mi apetyt. W oierwszej ciazy takich
          mdlosci nie mialam, jadlowstretu tez nie doswiadczylam. Odrzucalo
          mnie jedynie przez pierwsze 3 mce od kawy.
          • gyokuro Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 09.11.08, 20:50
            No, mnie tez nic nie smakuje, no może poza owocami... Pierwszy trymestr to były
            mdłości, mało jadłam, nie wymiotowałam - ale i tak schudłam. Bułki pszenne,
            ohyda totalna, a masło to na sam zapach odrzucało. Teraz jak tylko otwieram
            lodówke i czuje te wędliniaste zapachy (chłopaki są mięsożerne) to mi gorzej. No
            ale jem troche mięsa i nie oddaję naturze. Ale jem bez przekonania, tylko z
            musu, że tak powinnam...
            W pierwszej ciaży żarłam co było i smakowało mi wszystko i najlepiej dużo. A
            teraz, to kiepsko...
    • mama-ola Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 09.11.08, 21:34
      Na początku ciąży to byłam jeszcze w stanie jeść chleb/bułki z serem
      pleśniowym (bez masła), więc jadłam to codziennie. A potem
      wyczytałam, że sery pleśniowe to jest pierwsze, co się odstawia w
      ciąży!... Więc zostały mi suche bułki.

      Wczorajszego obiadu nie oddałam naturze, chyba po raz pierwszy od
      dawna. Była ta gotowana fasola szparagowa z mrożonki i jajko
      sadzone. No i niby fajnie, tylko czy taki obiad był coś wart.
      (Reszta rodziny jadła pstrąga, ale ja po przygodzie z łososiem rybom
      mówię stanowcze nie).

      Chyba się skoncentruję (za czyjąś podpowiedzią - dzięki) na
      gotowanych warzywach. Skoro inne też odrzuciły mięso i ryby i jakoś
      żyją, to może ja dam radę smile
      • pasmo30 Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 10.11.08, 00:42
        A ja jem na co mam ochote. Nie zastanawiam sie ile i czy wogole jest
        to warte co zjadam. Miesa i ryb na poczatku wogole nie jadlam, teraz
        tylko czasami.
        Gdybym jadla to co powinnam w ciazy to pewnie tez bym tracila na
        wadze zamiast przybierac. Potrafie zjesc na obiad np. bulke z
        margaryna i majonezem. Ale na nic innego nie mam ochoty.
        • mama-ola Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 10.11.08, 08:31
          > A ja jem na co mam ochote. Nie zastanawiam sie ile i czy wogole
          > jest to warte co zjadam.

          No tak, Pasmo, ja też tak robię mniej więcej. Bułki z majonezem też
          już były smile Ale martwię się, czy nie odbije się to na moim zdrowiu.
          Niedożywione/źle odżywione osoby w pierwszej kolejności tracą zęby -
          taka wizja mnie martwi.
    • bati201 Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 10.11.08, 21:25
      Ja jestem w 14 tygodniu i też mam problem z jedzeniem. Po południu mnie mdli
      więc prawie nic nie jem od 17. Często było tak, że rano jadłam jogurt a potem
      pół paczki warzywek na patelnie. Raz byłą śmieszna sytuacja bo męćzyłąm się z
      moimi warzywkami chyba godzinę żeby je zjeść i w międzyczasie oglądałam program
      o chorych na anoreksję i tak sie włąśnie czułąm smile. Dodam jeszcze, ze jestem
      wegetarianką, więć mięso, ryby, żelatyna i inne takie odpadają. A morfologię mam
      idealną.
      • merci77 Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 11.11.08, 15:05
        i ja apetytu nie mam,to 8tc,a od ponad tygodnia mam mulenie,ciężko
        na zołądku jakby kamienia tam były,w gardle klucha,odruchy
        wymiotne,ale tylko pluje śliną-czasem się coś cofniesmilejednak
        wolałabym się porządnie brzydko mówiąz zrzygać by mi ulżyło,a
        niestety,całymi dniami coś mi ciąży,do późnej nocy.Wędlin w ogole
        nie ruszam,bo mnie też odrzuca,najczęściej są to bułki z serem i
        ketchupem i serek wiejski na śniadanie,obiad-zupa i nic więcej,potem
        znowu jakaś bułka,jak nie jadłam owoców przed ciążą tak teraz
        pomarancze i mandarynki mogę jeść.Pozwole sobie na lody,jakieś
        ciastko,ale tak naprawdę gdybym nie musiała to nie jadłabymsmile
        Nie jadam ryb,bo ich nigdy nie jadłam i nie lubię.Jak lubiłam jeść
        makarony tak teraz też niebardzo mi one wchodzą.Generalnie ciężko
        cokolwiek zjeść nie z musu.
        • mama-ola Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 11.11.08, 18:58
          > ale tak naprawdę gdybym nie musiała to nie jadłabymsmile

          O tak, znam dobrze ten stan... Miałam taki okres, kiedy najchętniej
          bym nie jadła wcale, a jak mi burczało w brzuchu to przegryzałam pół
          suchej bułki, żołądek się uspokajał i mogłam dalej nie jeść.

          Teraz najlepiej mi wchodzi, gdy... ktoś mi poda smile Obym tylko
          nie musiała oglądać surowego mięsa, brrr, przyrządzone nie na moich
          oczach jakoś zjadam i nie oddaję. Na restaurację za często niestety
          nie możemy sobie pozwolić, ale w niedzielę będziemy chodzić. Poza
          tym mąż obiecał przejąć gotowanie wink
          Dziś osiągnęłam wagę sprzed ciąży... Dziwne, bo uda, pupę no i
          oczywiście brzuch mam wieksze. A waga w dół... hmm.
          • beti19720101 Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 13.11.08, 16:53
            Ja również nie mam apetytu,nic mi nie smakuje i najlepiej nie jadłabym wcale.Zmuszam się do wszystkiego.Po za tym wymiotuje po 5 razy dziennie i ciągle mnie mdli.To strasznesad
            Mam nadzieje,ze w drugim trymestrze mi przejdzie.I oby tak byłosmile
            • figa33 Ja też zupełnie bez apetytu :( 13.11.08, 17:22
              Niestety ja od kilku dni, może tygodnia, mam ten sam problem sad Zero
              apetytu !
              Nie chodzi o to że odrzuca mnie od jedzenia, że nie mogę na nie
              patrzeć itp. Nie mam dzięki Bogu żadnych wymiotów, nawet w sumie
              nudności. Jedynie czasem wieczorem dopada mnie (na szczęście całkiem
              znośna mimo wszystko) zgaga. Rano na śniadanie jem kilka małych
              kanapeczek, oczywiście bardziej z rozsądku, pomimo że jestem w sumie
              dość głodna. Potem zawsze wciągnę jakiś serek danio, jabłko (nie za
              bardzo za nimi przepadam), czy banana. Kiedy przychodzi pora lunchu -
              też w zasadzie się do niego zmuszam. jem dużo mniejsze porcje niż
              wcześniej, bo sam widok dużej porcji jedzenia mnie przeraża.
              Być może problemem leżącym w podświadomości są też niestety
              zaparcia, które pojawiły się również jakieś 10 dni temu. Dziś
              kupiłam sobie śliwki suszone, zobaczymy czy pomogą.
              Tak czy inaczej, niechęć do jedzenia to dla mnie wielki problem, bo
              jeszcze niedawno byłam zapaloną miłośniczką jedzenia, gotowania i
              wszystkiego okołokulinarnego. Kuchnia to był mój żywioł! Teraz
              absolutne zero inwencji twórczej jeśli chodzi o gotowanie. Wszystko
              co związane z jedzeniem mi zwisa. Nie mam na nie ochoty i tyle.
              Wieczorem też mało co jem, szczególnie późniejszą porą. Na razie
              chyba smakuje mi tylko chałka, sucha, ale ile można się zapychać
              chałką ?
              Czy takie podejście do jedzenia przejdzie w 2 trymestrze ? Z jednej
              strony niby fajnie że może na początku trochę schudnę, kiedy
              kilogramy nadejdą później, ale chyba nie przeżyję 9 miesięcy "bez
              jedzenia" ! sad

              • kinia.0 Re: Ja też zupełnie bez apetytu :( 14.11.08, 13:12
                Ja też mam ten sam problem,odrzuca mnie od wędliny,ale mogę jeść
                pasztet tylko musi być z musztardą i ogórkiem kiszonym.Właściwie
                ogórek kiszony to u mnie podstawa,bez niego nie zjem chyba nic.Tak
                więc kanapki z pasztetem,Rama crem z kawałeczkami ogórka też mi
                smakuje ale jeszcze kroję sobie na to ogórka kiszonego.Mogą jeszcze
                być kanapki z dżemem truskawkowym ale muszę popijać to mlekiem-to
                jest w zastępstwie gdy nie mam w domu ogórków.A na obiad to wszystko
                co z ziemniaków,placki,pyzy,babka,albo po prostu smażone ziemniaki
                na patelni-to naprawdę mi smakuje.Do mięsa na obiad muszę się
                zmuszać,ale np schab pieczony gdy wystygnie też jest dobry na
                kanapki.Mam nadzieję że po 14 tygodniu to trochę się zmieni.To jest
                moja druga ciąża ale jest zupełnie inna niż pierwsza.Z córką nie
                wiedziałam co to są mdłości,zachcianki,czułam się dobrze,nie
                przeszkadzały mi zapachy.A teraz to jest masakra,mam cichą nadzieję
                że może będzie chłopak.
    • mama-ola Re: nic mi nie smakuje, wszystko jest obrzydliwe 14.11.08, 13:39
      Parę osób pytało, czy to przejdzie w II trymestrze... No cóż, mnie
      nie przeszło, mam teraz 21tc albo coś koło tego. Pocieszające jest
      to, że nie nabędziemy zbędnych kilogramów smile
      Dziś mam zielony obiad smile Fasola szparagowa, szpinak, zielony
      groszek i cukinia. Plus przyprawy: czarny pieprz, zioła. Chyba
      będzie dobre. Zresztą... wszystko bez kurczaka (brr) jest dobre!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja