mama-ola
08.11.08, 22:22
Jak w temacie. I co ja mam jeść na obiady? Jak pomyślę, że mam
zrobić obiad... Udka kurze - brzydzą mnie. Piersi z kurczaka mi
śmierdzą (choćby reszta rodziny uznała, że są ok). Mielone - a co
oni tam zmielili, nie jestem w stanie tknąć. Wątróbka - popatrzyłam
i nie, dziękuję. Drób generalnie wydaje mi się obrzydliwy. Wczoraj
sobie przypomniałam, że łosoś mi kiedyś smakował. Zakupiłam
świeżego, przyrządziłam, zjadłam, po godzinie oddałam naturze.
(Mężowi i synkowi nic po nim nie było, a zjedli więcej niż ja, więc
sama ryba była ok.)
USG wykazało, że dziecko mam zdrowe i duże, na szczęście. Ja sama
tracę na wadze - to niby fajnie

tylko niezbyt zdrowo.
Czy ktoś ma tak jak ja? Co jecie?
Bo ja głównie bułki. Jestem teraz w 20tc. Ważę mniej niż w 12tc.