pola1981
10.11.08, 13:05
Wczoraj powiedzielismy moim tesciom o ciazy i... zaluje

wiadomosc ze zostana dziadkami nie zrobila na nich zadnego, ale to
zadnego wrazenia,
zareagowali cisza, a gdy maz spytal czy choc troche sie ciesza
odpowiedzieli ze "nie mowimy ze tak, nie mowimy ze nie, jestescie
dorosli i to wasza sprawa, nam nic do tego!" A potem to juz tylko
zastanawiali sie kiedy ich drugi syn i ukochana synowa beda mieli
dziecko i tylko o nich rozmawiali, o nasze Malenstwo nie zadali ani
jednego pytania, nie chcieli zobaczyc zdjec z usg, nie spytali tez
jak ja sie czuje itp, caly czas mowili
tylko o kasi i andrzeju-kiedy w koncu u nich doczekaja sie
wnukow! bylo mi strasznie przykro, choc nie spodziewalam sie wybuchu
radosci, bo od zawsze mnie nie lubili (bo za brzydka, za gruba, za
glupia, bez majatku itp poprostu nieodpowiednia kandydatka na zone
dla ich syna)tylko zone ich drugiego syna,
ale myslalam ze choc o date porodu spytaja a tu nic, zero, kompletna
pustka

maz powiedzial ze w styczniu dowiemy sie czy to chlopiec
czy dziewczynka, tesciowa na to ze po co to wiedziec, my na to ze
mozna wtedy dobrac ubranka itp, ona na to ze co tam dobierac ze
dzieciak (dzieciak - to jej slowa o przyszlym wnuku/wnuczce)i tak
zaraz wyrosnie wiec czym sie ekscytowac, zdziwila sie ze bedziemy
kupowac wozek i lozeczko! (tu myslalam ze z krzesla spadne!)
powiedziala ze dzieciak moze spac z nami na lozku a wozek to do
niczego nie potrzebny bo zaraz wyrosnie i sam bedzie chodzil! ale
skoro mamy pieniadze to mozemy sobie nimi szastac, to nasza sprawa! -
to jej slowa. Tak mi bylo wczoraj przykro (i jest nadal), cala noc
nie moglam spac, a dzis boli mnie brzuch i mam co chwile jakies
skurcze

wiem ze nie moge sie nimi (tesciami)przejmowac bo tylko
szkodze Malenstwu, ale trudno tak jakos zapomniec o tym wczorajszym
przykrym przezyciu

Przepraszam ze sie tak rozpisalam, ale musialam
sie wyzalic, teraz jakos lzej na sercu!