reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:(

10.11.08, 13:05
Wczoraj powiedzielismy moim tesciom o ciazy i... zaluje sad
wiadomosc ze zostana dziadkami nie zrobila na nich zadnego, ale to
zadnego wrazenia,
zareagowali cisza, a gdy maz spytal czy choc troche sie ciesza
odpowiedzieli ze "nie mowimy ze tak, nie mowimy ze nie, jestescie
dorosli i to wasza sprawa, nam nic do tego!" A potem to juz tylko
zastanawiali sie kiedy ich drugi syn i ukochana synowa beda mieli
dziecko i tylko o nich rozmawiali, o nasze Malenstwo nie zadali ani
jednego pytania, nie chcieli zobaczyc zdjec z usg, nie spytali tez
jak ja sie czuje itp, caly czas mowili
tylko o kasi i andrzeju-kiedy w koncu u nich doczekaja sie
wnukow! bylo mi strasznie przykro, choc nie spodziewalam sie wybuchu
radosci, bo od zawsze mnie nie lubili (bo za brzydka, za gruba, za
glupia, bez majatku itp poprostu nieodpowiednia kandydatka na zone
dla ich syna)tylko zone ich drugiego syna,
ale myslalam ze choc o date porodu spytaja a tu nic, zero, kompletna
pustka sad maz powiedzial ze w styczniu dowiemy sie czy to chlopiec
czy dziewczynka, tesciowa na to ze po co to wiedziec, my na to ze
mozna wtedy dobrac ubranka itp, ona na to ze co tam dobierac ze
dzieciak (dzieciak - to jej slowa o przyszlym wnuku/wnuczce)i tak
zaraz wyrosnie wiec czym sie ekscytowac, zdziwila sie ze bedziemy
kupowac wozek i lozeczko! (tu myslalam ze z krzesla spadne!)
powiedziala ze dzieciak moze spac z nami na lozku a wozek to do
niczego nie potrzebny bo zaraz wyrosnie i sam bedzie chodzil! ale
skoro mamy pieniadze to mozemy sobie nimi szastac, to nasza sprawa! -
to jej slowa. Tak mi bylo wczoraj przykro (i jest nadal), cala noc
nie moglam spac, a dzis boli mnie brzuch i mam co chwile jakies
skurczesad wiem ze nie moge sie nimi (tesciami)przejmowac bo tylko
szkodze Malenstwu, ale trudno tak jakos zapomniec o tym wczorajszym
przykrym przezyciusad Przepraszam ze sie tak rozpisalam, ale musialam
sie wyzalic, teraz jakos lzej na sercu!
    • mama-ola Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 13:23
      Niepojęte!!! sad sad
      Tak ostentacyjna obojętność pluz zgryźliwość nie mieści mi się w
      głowie. Moi znajomi (nie mówiąc o koleżankach czy przyjaciółkach)
      wykazały się większą życzliwością i serdecznością. A tu rodzina?
      Współczuję to za mało powiedziane.
      O bólach brzucha ze zdenerwowania coś wiem sad Unikaj sytuacji,
      które do tego doprowadzają, to jedyne co można w tej sytuacji
      doradzić.
      Trzymaj się... Pozdrawiam smile
      • bweiher Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 13:33
        Przy pierwszym dziecku też teściowa strasznie mnie zdenerwowała.Bo powiedziała
        ze mam zapomnieć ze ona będzie mi w jakikolwiek sposób pomagać,jak się wyraziła
        "cudzego dziecka nie będę wychowywać". Cudzego?Przecież to dziecko jej
        syna.Pierwsze dziecko w rodzinie a ta z takimi tekstami wyskakuje! I wtedy
        postanowiłam że w życiu o nic ja nie poproszę.Teraz mamy już 3 dzieci,ale nigdy
        o nic jej nie pytałam,dzieci nie zostawiam nawet na 5 minut a i jeździmy tam
        tylko na specjalne okazje(urodziny,święta).Co innego teść,strasznie się
        ucieszył,dzwoni często pytać co tam u wnuków,kupuje drobne prezenty.
        Niedawno ozenił się szwagier.W zeszłym tygodniu szwagierka poinformowała na
        rodzinnym obiedzie że spodziewają się dziecka.A teściowa na to "a czym tu się
        cieszyć"?
        A więc widzisz,nie tylko Twoja teściowa jest taka miła.Jedyna moja rada to
        skupić się na maleństwie i ograniczyć kontakty z teściową,żebyś jak najmniej się
        stresowała.
        Dodam jeszcze że żadnego z mojej trójki nigdy "babcia" nie wzieła na ręce.
    • edyta-26 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 13:27
      Wiesz, twoi teście to jakieś bezduszne gbury nie warte spojrzenia.
      Olej ich po całej linii bo ktoś kto się tak zachowuje nie zasługuje
      nawet na okruch szacunku.Masz kochającego męża, czekacie na
      dzidziusia - a on się cieszy i to jest najważniejsze. Tobie
      kategorycznie nie wolno tego przeżywać bo to szkodzi i to bardziej
      niż myślisz.Ja na twoim miejscu zaprzestałabym kontaktów z teściami
      a jeśli by takowy był to na pewno nic na temat dziecka bym im nie
      wspomniała- bo ciekawi są i będą napewno ale duma im nie pozwala
      tego okazać- to niech się domyślają. Nie zabiegaj o nich bo to nic
      nie da jedynie mi satysfakcję że oni są górą.Niestety trafiają się
      tacy ludzie - i jedyny sposób w twoim stanie to ignorować ich i
      unikać - dla zdrowia swojego a tym samym dziecka a w końcu ono się
      liczy nie oni prawda! Trzymaj się cieplutko i zdrówka życzę
      • szyszunia11 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 13:35
        co za buractwo - w głowie się to nie mieści...
        ci ludzie mają za soba jakiś problem, nie wiem, może jakieś kompleksy, frustracje - bo z pewnością jakis problem jest. Normalni ludzie się tak nie zachowują, nawet jeśli faktycznie Cię nie lubią, to chociaż takt i grzeczność nakazywałaby inne zachowanie!
        "nie mówimy tak nie mówimy nie" - coż za wymyślna forma buractwawink
        rzeczywiście musisz olać sprawę, trudno, wielu ludzi ma trudne kontakty z teściami, nie jest to łatwe, ale nie jest też w zyciu najważniejsze. Dbaj o relacje z mężem o siebie i o Maluszka.
    • kaixa Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 14:15
      Rety, co za antypatyczni ludzie!
      Rozumiem Cie, bo reakcja mojej tesciowej tez do milych nie nalezala,
      ale my na szczescie mieszkamy daleko, wiec mnie to osobiscie az tak
      bardzo nie dotknelo - tylko maz sie zdenerwowal i potem pare
      miesiecy z sekutnica nie rozmawial...
      Unikaj ich i absolutnie nie przejmuj sie, zeby Ci to przypadkiem nie
      zatrulo tego wspanialego, magicznego okresu, jakim jest oczekiwanie
      na dziecko!
      Serdecznie pozdrawiam!
      Kasia

    • wronka30 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 14:35
      Olej ich sikiem prostym. Takimi buralami sie nie warto przejmowac.
      Chyba bym ich nigdy wiecej nie odwiedzila, niech sobie siedza razem
      i kisza sie w swoim chorym sosie.
      Wy musiscie sie z mezem trzymac raze, to najwazniejsze.
      Pozdrowki
    • emigrantka34 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 14:44
      Ta smutna i zenujaca sytuacja ma wbrew pozorom jeden plus - tesciowa
      jak widac obojetna emocjonalnie i zimna ryba nie bedzie Ci sie
      wtracac do wychowywania dziecka. Uwierz mi, lepsze to niz niz
      permanetne nagabywanie i udowadnianie ze strony rodziny, ze jestes
      zla, albo wrecz wyrodna matka, bo paru moim znajomym i mojej mamie
      takie tesciowe sie zdarzyly. A ja olej i mysl o swoim samopoczuciu
      podczas ciazy. Powodzenia.
      • neti181 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 14:53
        dokladnie , poprostu to olej wiem ze latwo tak sie mowi a trudniej wykonac bo to
        jednak tesciowie rozumiem Cie ale pamietaj o malenstwu ktore nie bedzie patrzec
        na nich tylkona Ciebie jak sie urodzi i ty bedziesz odpowiedac za jego
        samopoczucie i dobry humorek wiec skup sie na dzidzi a ich olej , sa ludzie i
        ludzie ... przykre
      • malwes Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 14:58
        No cóż, bardzo to przykre bo nie tak powinna reagować rodzina, choć
        ja z obu stron niestety też nie miałam wsparcia a wręcz odwrotnie
        (tylko trochę bardziej "kamuflowane" reakcje).

        Generalnie ciężko pewnie "olać" choć tak należałoby zrobić. Ja bym
        też nie zmuszała się do kontaktów z teściami. Ale jednak tak
        zupełnie bez odzewu bym tego nie zostawiła. To znaczy pewnie w końcu
        padnie pytanie dlaczego nie chcesz ich odwiedzać i wtedy jasno i
        wyraźnie powiedziałabym, że poczułas się urażona ich reakcją - bo
        nie chodziło o zachwyty ale zwykłą grzeczność i nie faworyzowanie
        drugiej rodziny w Twojej obecności. I że tego typu zachowania
        uważasz za na tyle niekulturalne, że w tej chwili nie masz ochoty na
        utrzymywanie częstych kontaktów. Moje zdanie jest takie, że
        asertywność wymaga skomentowania danej sytuacji a nie zostawiania
        tego typu rzeczy bez odzewu. Oczywiście komentarz musi być spokojny,
        grzeczny (żeby nie zniżać się do ich poziomu) ale być powinien. Nie
        jestem za tworzeniem fikcji i nireagowaniem w sytuacjach, kiedy ktoś
        nas uraża, bo to jest przyzwolenie na takie zachowanie a takiego
        przyzwolenia nie chcesz dać, prawda? I Ty się pewnie poczujesz
        lepiej, kiedy powiesz im jak się poczułaś. Co z robią z tą wiedzą i
        czy się obrażą, to ich problem - ale Ty nie udawaj, że wszystko jest
        ok.
      • uccellino Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 15:01
        > jeden plus - tesciowa
        > jak widac obojetna emocjonalnie i zimna ryba nie bedzie Ci sie
        > wtracac do wychowywania dziecka. Uwierz mi, lepsze to niz niz
        > permanetne nagabywanie i udowadnianie ze strony rodziny, ze jestes
        > zla, albo wrecz wyrodna matka,

        I to jest racja!
        Ja się obawiałam, ze jak będę w ciązy, to będę wysłuchiwać jakichś
        rad, co mam robić, a co nie, a tu przynajmniej spokój wink
    • uccellino Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 14:51
      Kochana, moi teściowie dowiedzieli się o ciąży na początku sierpnia.
      W dosyć szczególnych okolicznościach - nazajutrz był pogrzeb mojego
      Dziadziusia, a ja, plamiąc, trafiłam do łóżka i nie mogłam pójść.
      Mąż sam im powiedział i... nie odezwali się do mnie od tamtej pory
      ani słowem - ani żeby pogratulować, ani zapytać jak się czuję, ani,
      tym mniej pocieszyć, gdy zalewałam się łzami, że nie moge pożegnac
      Dziadziusia... Z Mamą od tego czasu widziałam się raz - byłam na
      czczo przed pobraniem i leciałam z nóg. Nie powiedziała ani słowa
      nt. ciąży i nic ją nie obchodziło, że źle się czuję...

      Przykro mi z Twojego i mojego powodu... Ważni są nasi mężowie i
      dzieci, wiesz?
      • daniela11 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 15:07
        Dokładnie dziewczyny!! Nie przejmujcie się - są ludzie i ludziska...
        Tak ten świat jest stworzony. Wiem, że to łatwo powiedzieć i ja
        pewnie też przepłakałabym wiele dni, ale w tym stanie to nie
        wskazane, więc postaraj sięnie myśleć już o tym.
        Najważniejsze, że jest mąż kochający, który czeka na mleństwo i Cię
        wspiera.
        A kontakty z teściami albo ogranicz do minimum, albo utnij
        całkowicie.
        To nie są "rodzice" - to toksyczni ludzie, którzy niszczą psychikę...
        Jak najdalej od takich ludzi brrrrr]
        Życzę powodzenia i ciesz się ciązą, maleństwem!! Poprostu żyj
        własnym życiem i bądź szczęśliwa!!
    • liwilla1 Re: prosci ludzie najwyrazniej 10.11.08, 15:12
      i w dodatku razaco niewychowani. nie przejmuj sie ich zobojetnieniem czy wrecz
      agresja. po prostu ogranicz kontakty do minimum, wlaczajac w to czas po
      porodzie. generalnie mialabym wywalone na ludzi na ich dennym poziomie.
      3maj sie!
    • barbie09.07 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 15:49
      To bardzo, bardzo smutne co napisałaś. Ściskam Ciebie mocno. Nie chodźcie do
      teściów nigdy więcej. Szkoda Twoich nerwów. Miej ich brzydko mówiąc w dupie.
      Wkrótce będziesz mała swojego cudownego dzidziusia. I tylko to sie liczy.
      • arienne07 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 16:35
        My powiedzieliśmy teściowej w trzecim tygodniu, a ona na to: tak
        myślałam że jesteś w ciąży, bo ci strasznie dupa urosła! I o mojej
        wielkiej dupie opowiadała każdemu komu tylko mogła( nawet mojej
        mamie)
        Dodam tylko, że jestem teraz w 21 tyg., przytyłam 2 kg,a dupę mam
        taką samą jak przed ciążą.smile) A w tą d... to niech ona się ugryzie.
        I twoja teżsmile)
        • majka742 nie prości ludzie a zwykłe prostaki 10.11.08, 16:47
          prości ludzie moze niezbyt obyci potrafią z pewnościa cieszyć się
          wiadomością o wnuku- jak to prosty człowiek- z całego serca i
          szczerze... a ci to zwykłe tumany... sorry ale jak tak można i
          jeszcze różnicują jednego wnuka od drugiego- lepszy/ gorszy.Ja
          urwałabym wszelkie kontakty do czasu aż nie pójdą po rozum do głowy
          a jak to nie nastapi- ich strata z pewnościa nie Twoja
          pozdrawiam
          • liwilla1 Re: o to tez mi chodzilo 10.11.08, 16:50
            o skrajne prostactwo. nie chcialam byc doslowna, ale wyszlo troche nie tak jak
            wyjsc mialo. zgadzam sie z Toba majka.
            • emi.la Re: o to tez mi chodzilo 10.11.08, 17:27
              Moja teściowa pani dr prawa od siedmiu boleści też się zachowała w ten sposób,
              tylko się skrzywiła a potem gadała mojemu mężowi: coś Ty na narobił, jesteś
              nieodpowiedzialny! Szok, jesteśmy małżeństwem od 4 lat i walczyliśmy o dziecko.
              Teść siedzi cicho pod pantoflem. Ani razu nie zapytali jak się czuję a jestem w
              8 m-mcu. Jedyny komentarz jaki słyszałam, teść widząc wózek i wanienkę: już
              macie takie rzeczy, po co?
              Olać ich, żeby tylko im się nie zrobiło przykro jak się obudzi instynkt
              dziadkowo-babciowy a ja nie będę unikać kontaktów.
              Moi rodzice będą cudownymi dziadkami.
    • hazel-eyes Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 17:27
      Kochana! możemy podać sobie ręcei założyć klub. niech dołączy każdy
      kto ma teściów buraków i prostaków. Moi o drugiej ciąży dowiedzieli
      się przypadkiem na tydzień przed porodem. niech się trzymają z dala
      biedni prostaczkowiesmile))
    • olimpia01 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 17:32
      Ja musiałam zerwać kontakty z teściami z powodów o których nie będę
      tu pisała bo nikt by mi nie uwierzył ,że ludzie mogą być tak podli i
      nikczemni. W skrócie powiem tylko - robiła to z miłości do...syna smile)
      W każdym razie czuję się świetnie, że nie muszę słuchać bredni i
      kalumni i znosić jej towarzystwa smile Teraz jestem w 6 miesiącu ciąży
      i tylko raz rozmawiałam z nią przez telefon. W ciągu 5 min. rozmowy
      tak mi podniosła ciśnienie ,że zapowiedziałam mężowi, iż nie chcę
      wogóle mieć nic wspólnego z jego matką i żeby mnie chronił przed jej
      toksyczną nienawiścią.
    • tika.1980 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 17:43
      Moja koleżanka zaszła w druga ciąże. Bard\o chcieli, tym bardziej, ze maja juz
      10-letnia córkę. Gdy zadzwoniła do swojej teściowej z tą wiadomością, ta
      poprosiła do telefonu swojego syna i złożyła mu kondolencje. Na nic zdały sie
      tłumaczenia, że dziecko wystarane, wyczekane. Ona płakała w słuchawkę. Za
      miesiąc koleżanka rodzi, teściowa do tej pory zachowuje się chłodno i z
      dystansem. A jeszcze namieszła w głowie tej 10-latce mówiąc, że dziecko będzie
      opóźnione w rozwoju. Prawdopodobnie chodziło jej o termin grudniowy narodzin,
      ale córkla koleżanki przez pewien czas nawet nie chciała dotknąć matki tak się
      przestraszyła.
    • exotique Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 18:00
      to babcia mojego meza wygrala ten konkurs hehe.
      Poltora miesiaca po wczesnym poronieniu, za pomoca terapii hormonalnej udalo nam
      sie zajsc w ciaze. Maz jak poinformowal o tym swoja babcie uslyszal tylko:



      - znoooowu????

      pozostawilismy to bez komentarza. Teraz mnie to bawi, choc bylo mi przykro. Ale
      to taki typ, jak sie moj maz urodzil, to nie zajrzala do szpitala, bo przeciez
      co to takiego dziecko urodzic. Tesciowa nie pokazala jej dlugo malego smile
    • pola1981 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 18:15
      Kobietki kochane dziekuje Wam bardzo za slowa otuchy i rady.
      Postaram sie nie myslec o tesciach i nie bede sie nimi przejmowala,
      w ogole kontakty z nimi postaram sie ograniczyc do niezbednego
      minimum! najwazniejszy jest teraz Dzidzius i nasze zdrowie! A
      wszystkim Wam, ktore tez macie taka "milutka" tesciowa zycze
      wytrwalosci i mimo wszystko radosci na co dzien! jestem z Wami,
      trzymajcie sie dzielnie, ja tez sie postaram!
      Pozdrowienia!!!
      • lotos7 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 20:02
        Dziewczyno, nie przejmuj sie (wiem to nie łatwe). Nie zwracaj na to uwagi .Wazne ze masz meża który razem z tobą cieszy sie z waszego małego cudusmile Powodzenia trzymam za ciebie kciuki.
    • qu_esse Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 20:34
      oj są ludzie i ludziska, nie przejmuj się, wszystko się ułoży, tesciowie są od
      swięta, a dziecko będzie Waszym cudem i radoscią na codzień
      ja co prawda teściów mam w porządku, ale za to zawistną i chorą z zazdrości
      szwagierkę, która na wieść o mojej drugiej ciąży (planowanej i zapowiadanej od
      początku) powiedziała:
      -Nie wiem czy mam Ci gratulować czy współczuć!
      smile
      • conny25 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 20:47
        Nie przejmuj sie, bedziecie mieli napewno cudowne dziecko i
        spedzicie przesliczne chwile jako rodzinka z nim. A tesciwa i tesciu
        niech sobie mysla co chca. Nie denerwuj sie z ich powodu nie ma
        sensu. Patrz do przodu i ciesz cie cudownymi miesiacami ciazysmile))

        U mnie przy pierwszym dziecku to tescie sie trasznie cieszyli, bo
        byla coreczka. Teraz oczekuje synka i wiesz co powiedzieli "ah jaka
        szkoda ze to tylko chlopak,my byslmy bardziej kochali wnuczke???!!!"
        szczeka mi opadla, ale sie nie przejumuje widze ich raz na jakis
        czas i moge z tym zyc.

        Trzymaj sie dbaj o siebie i bobaska.

        Pozdrawiam
    • anusia1912 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 21:12
      Wiem przez co przechodzisz bo u mnie było to samo!sad teściowie mnie nie lubili a
      ja im się próbowałam w pewien sposób narzucać tzn. starałam się robic tak,żeby
      mnie polubili...Przeszłam swoje na szczęście mąż był po mojej stronie. Jak Mały
      się urodził teściowa(na prośbę mojego męża przychodził mi pomgać Małego kąpac a
      wyglądało to mniej więcej tak: ja biegałam jak w ukropie lałam wodę itd. a Ona??
      oglądała tv i komentowała,że nie mam np. kubeczka do polewania wody itp. ale ja
      nie o tym chciałam(gaduła ze mniewinkW pewnym momencie teściowa stwierdziła,że
      daje dziecku kwaśne mleko z cycków!!! Powiedziałam jej co myśle na jej temat
      delikatnie i poprosiłam żeby już nie przychodziła mi "pomagać" Sporo czasu
      upłynęło ale któregoś dnia przylazła coś tam powiedziała i..od tamtej pory Wnuk
      jest oczkiem w głowie!!!smile A jak zaszłam w ciąże było jak u Ciebie...
    • jon-ne Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 10.11.08, 21:52
      Jeśli Cię to pocieszy, moi teściowie też nie zareagowali.
      Powiedzieliśmy im na naszym ślubie, teść nic nie powiedział a
      teściowa oglądała zdjęcia swojego pierwszego wnuka i nawet głowy nie
      podniosła na naszą wiadomość, zmieniła temat mówiąc o tamtym
      dziecku. Zero gratulacji ani słowa na ten temat. Do tej pory nic nie
      mówiąuncertain Wyszliśmy z mężem na głupich bo z takim entuzjazmem
      przekazaliśmy tą wiadomość a oni nic, ale trudno. Jeśli chodzi o
      mnie to nie muszą widywać swojej wnuczki, nie zależy mi.
    • katka_tk Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 11.11.08, 00:56
      nawet nie wiecie jak ja wam zazdroszcze takich tesciowych i tego ze mezowie sa
      po waszej stronie, przynajmniej macie jasna sytuacja, u mniejest zgola odwrotnie...
      poczatek ten sam: tesciowa mni nienawidzi, bo za gruba, za biedna, (dlugo
      opisywac krzywdy) znam ja 3 lata i nie spotkalo mnie nic milego przez ten czas...
      teraz udaje najszczesliwsza kobiete pod sloncem, ze ma taka synowa, ubzdurala
      sobie ze jestem jej najukochansza coreczka, ba kupila nam mieszkanie ( 3
      miesiace po tym jak zapowiedziala ze poprzednie nam cytuje: "rozpierd....") i w
      ogole udaje ze nic nigdy sie nie wydarzylo. wszystko to razem w polaczeniu z tym
      ze chce miec czynny udzial w wychowaniu wnuczki (tylko wnuczki, bo wnuka juz ma)
      daje po prostu BOMBĘ ATOMOWA...a co na to moj maz? ie mozesz jej wybaczyc? nie
      nie moge, wybczyc ponizania i traktowania jak zero mnie o mojej rodziny,
      obrazania wszystkich moich bliskich wokol...
      marze o tesciowej ktora nie udawalaby nadmiernego zainteresowania i nie plakala
      krokodyliy lzami bo nie chce jej przytulic...
      marze o takiej ktorej nie musialabym przedstawiac mojego dziecka...
      szkoda gadac w ogole...
    • mama_frania Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 11.11.08, 10:22
      Moja teściowa była zdecydowanie niezadowolona z faktu mojej drugiej ciąży (no bo
      jak my sobie poradzimy, no bo mój mąż ma ważne egzaminy itp.), ale przyznam, ze
      to olałam. Potem było jeszcze gorzej bo nie chciałam korzystać z jej pomocy i
      "znajomości" (ciągle podkresla kogo to ona nie zna) przy załatwianiu porodu (ona
      moze mi najlepszy szpital załatwić- ciekawe jak- zarezerwuje salę czy co?)-
      opowiadała na prawo i lewo, ze jestem nieodpowiedzialna, że nie zależy mi na
      dobru dziecka i tym podobne. A jak zapowiedzielismy, ze nie chcemy by
      ktokolwiek z dziadków był w szpitalu podczas porodu to stwierdziła, ze ona to
      nas w ogóle może nie odwiedzać...
      Teraz zachowuje się już normalnie, ale co mi nerwów napsuła to moje...
      Nie przejmuj się głupimi ludźmi i tyle, gratuluję maleństwa i życzę zdrówka i
      spokoju.
    • kasiakaluza84 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 11.11.08, 11:12
      Zachowanie twojej teściowej, jest skandaliczne, i nie dopuszczalne!,
      aż się we mnie zagotowało , jak przeczytałam Twojego posta. Jestem
      dwa tygodnie po ślubie, i w 6 tygodniu ciąży, i też w sobotę przy
      okazji wspólnego obiadu powiedzieliśmy rodzicom mojego męża że
      będziemy mieli dziecko,i choć bardzo się bałam ich reakcji, to
      przeszło to moje najśmielsze oczekiwania, teściowa aż skakała z
      radości, teść tak samo, a ja siedziałam i płakałam. Tyle że moi
      rodzice nie żyją, i ja mam bardzo duże oparcie w swoich
      teściach.Jestem z moim mężem już ponad dziesięć lat, i rodziców
      mojego męża traktuję poprostu jak swoich.
      Dlatego swoimi teśiami się nie przejmuj, cisz się tą wiadomością z
      mężem, bo to on jest teraz Twoim filarem. POwodzenia, i życzę udanej
      ciąży, i szczęśliwego rozwiązania.
      • puellapulchra Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 12.11.08, 10:06
        Kasiu, moi rodzice też nie żyją, natomiast teściowa... Na wiadomość
        o ciąży, zapytała tylko kóry tydzień i zmieniła temat (nie wracała
        do niego do 7 miesiąca), na wiadomość o ślubie w ogóle nie
        zareagowała - na weselu bawiła się uśmiechnięta, ale potem moja
        ciotka powiedziała mi, co tamta jej mówiła - że jakoś wcale ją ten
        ślub i wesele nie cieszą. Od 8 miesiąca ciąży za każdym razem, jak
        się widziałyśmy patrzyła z politowaniem na mój brzuch i mówiła: Ty
        się jeszcze toczysz??? Z taką pretensją, jakby to była moja wina, że
        jeszcze nie urodziłam!
        Dziecię ma dziś pół roku, babcię widziało kilka razy w życiu, jak
        widzi to płacze big_grin i mamy przynajmniej święty spokój.
    • goskam223wp.pl Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 11.11.08, 13:53
      Nie przejmuj się nimi,bo nie warto,wiem co czujesz bo jestem w
      podobnej sytuacji,tyle tylko,że jestem w ciąży w tym samym czasie co
      siostra męża i jeżeli chodzi o jej ciąże to na każdym kroku o niej
      słyszę,jak ona się czuje,co już kupili,gdzie będzie rodziła itp.a ja
      mimo tego,że za 5 tyg.rodzę to nawet nikt się o datę porodu nie
      spytał nie mówiąc już o tym,że moje samopoczucie też ich nie
      interesuje.Także nie martw się bo szkoda twoich nerwów,olej ich tak
      jak ja to jedyny sposób.Pozdrawiam.
    • ula243 zebys sie usmiechnela... 11.11.08, 15:32
      Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
      Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą
      miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść
      wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

      Tłumaczenie poniżej:

      T: Mam flaszkę!
      Ź: To mamy dwie!
      T: Żmija w domu?
      Ź: Są obie
      T: To co, pijemy na klatce?
      Ź: Nie, na śmietniku!
      • ula243 Re: zebys sie usmiechnela... 11.11.08, 15:34
        Jaka to jest teściowa na 102?
        - 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią.
      • ula243 Re: zebys sie usmiechnela... 11.11.08, 15:35
        akiś facet biegnie za jakąś babą i wali ją dechą po głowie. Inny gość, który to
        widział mówi do niego:
        - Co ty robisz?
        On odpowiada:
        - To moja teściowa!
        Tamten krzyczy:
        - No to kantem ją, kantem!!!

      • ula243 bo ja mam dosc podobna sytucje do wiekszosci ... 11.11.08, 15:39
        z was.Kiedys sie tym strasznie przejmowalamcrying.Ale od kad jestem w ciazy to
        staram sie to olac moja dzidzia jest bo najwazniejsza-moja corcia.No i od
        pewnego czasu jak mam zly humor to czytam dowcipy o Tesciowych-i mi to troche
        pomaga.

    • 18_lipcowa1 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 11.11.08, 15:52
      ja rozumiem ze skakac z radosci nie kazdy musi
      ale twoi tesciowie zachowali sie jakby byli chorzy
      psychicznie.........
      • asica.p Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 11.11.08, 16:12
        widzisz to u ciebie tak tesciowie...a
        u mnie moja mama byla jedyna osoba ktora nie zlozyla mi gratulacji tylko spytala
        czy zwariowalam?
        ciaza 2,planowanasmile
        teraz oczywiscie wnusio jest kochany ale bylo mo bardzo przykro
        • a.bc Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 12.11.08, 09:44
          Ups ale wiecie co, ja bym się odezwała -i na spokojnie
          powiedziała,co mi na sercu leży w taki sposób żeby jej w piety
          poszło!
          Cóż jak jedna strona się tak zachowuje to druga tez ma prawo do
          wyrażenia swojego zdaniasmile
          Dziewczyny nie ma co kulić ogona pod siebie a potem sie denerwować
          po nocach.
    • mmda4o Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 12.11.08, 10:42
      Oj nie dorośli biedni teściowie do roli dziadków,nie umieją cieszyć się waszym szczęściem,nie umieją cieszyć się życiem,jak kiedyś będą starzy,chorzy to też będzie źle... Sami się tak zaprogramowali -na wieczne niezadowolenie ...Pola ty nie zwracaj na to uwagi!!!Wbrew ich obojętności ciesz się z tego,że będziesz mamą!Zdrowego dzidziusia życzę!
      • aiwilo1 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 12.11.08, 11:12
        Wiem jak to boli takie olanie, moja tęściowa na wieść o ciąży zaczęła sie śmiać jakby nie dowierzała a potem cały czas słyszałam, że ciąża to nie choroba i nie ma się czym przejmować. Jedyną wnuczkę pare razy wzieła tylko na ręce a teraz mam spokój nie widujemy się wogóle.Skoro nie traktowała mnie i Mojej córki jako rodziny to nie widzę powódów aby kontakty podtrzymywać.
        Trzymaj sie ciepło i dbaj o siebie i maleństwosmile
        • kala812 Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 20.11.08, 17:36
          jak mysmy powiedzieli rodzicom męża, ze zostaną tdziadkami teściowa
          powiedziała:"nie ma się co na razie cieszyć, bo różnie może byc"
          buuuuu
          na wieść o poronieniu w 12 tc powiedziała: "szkoda" wrrrrrrrrr
          nie zapytała o nic, choć wiedziała, że byłam w szpitalu. mieniła
          tema i wydarła sie do mojego męża że jej nie odwiedza a nastepnie
          zrobiła scenę płaczu. powiedziałam, ze ścisniętym gardłem ze nigdzie
          nie jeździliśmy, bo było nam bardzo cieżko po tym wszytskim a ona...
          NIC.. w płacz że syn na kawę nawet nie przyjedzie sad

          poźniej opowiadała ze szwagierką o ciążach kolezanek i o zmarłym
          noworodku znajomych. wyszłam do łazienki, żeby sie wyryczeć
    • klarci Re: reakcja tesciow na moja ciaze-smutne:( 20.11.08, 23:52
      Nie myśl o tym.
      Na brzuszek bierz No-spę 3x3 zwykłą, lub 3x1 Forte, puki nie
      przejdzie. I magnez koniecznie.
      Mam koleżankę u której było podobnie, chociaż nie aż tak. Nie
      skupiaj się na tym .To ich strata, gorzej, żeby tego dziecko kiedyś
      nie odczuło. Ale może jak się urodzi to i podejście się zmieni.
      Staraj się przebywać w towarzyswie swoich bliskich, którzy na pewno
      są bardzo szczęśliwi z Twojej ciąży. I wspieraj męża, jemu też
      pewnie jest trudno. I pamiętaj to Twoje szczęście, a jak ktoś nie
      chce go z Tobą dzielić, to trudno.
Pełna wersja