mag.ia 10.11.08, 15:07 co o tym sądzicie,mnie wydaje się głupie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
adula2 Re: dziecko w drodze a chrzestny już powiadomiony 10.11.08, 15:11 chyba ciut za wcześnie,u mnie była relacja typu, ze jak sie urodzi dziecko to rodzeństwo,ale oficjalne zawiadomienie było po narodzinach dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
patianiolek Re: dziecko w drodze a chrzestny już powiadomiony 10.11.08, 15:21 U mnie w rodzinie jest tak, że do pierwszego dziecka bierze się rodzeństwo. Więc jak już zaszłam w ciążę, to mój brat i siostra męża już wiedzieli że będą chrzestnymi tego maleństwa, choć oficjalnie nikt tego nie zapowiadał. Więc jak się dzidziuś urodził, a jeszcze przed chrzcinami - już mówili do małego "mama chrzestna Ci kupiła...", "ojciec chrzestny Ci coś da...". Ja myślę, że zależy kto jest tym ojcem chrzestnym i jakie sa relacje. Jeśli to jest osoba bliska (powiedzmy brat czy siostra, z którą się codziennie rozmawia na temat ciąży - to można wtedy wydaje mi się nadmienić coś typu "czy chciałabyś być chrzestną". Ale z oficjalnym komunikatem powinno się jednak poczekać, aż się dziecko urodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mag.ia Re: dziecko w drodze a chrzestny już powiadomiony 10.11.08, 15:33 to jest brat ojca dziecka ,tu chodzi o zaklepanie sobie chrzestnego,bo są 2 osoby w tym czasie w ciąży w tej rodzinie.Kontakt między nimi jest mierny. Odpowiedz Link Zgłoś
mag.ia Re: dziecko w drodze a chrzestny już powiadomiony 10.11.08, 15:51 też tak sądze że się nie zaklepuje,ale 2 dzieci urodzi się w tym samym roku i w tym samym mieście a ojciec chrzestyny już został poproszony w 7 mies. ciązy. Wygląda jenak to na zaklepanie. Odpowiedz Link Zgłoś
adula2 Re: dziecko w drodze a chrzestny już powiadomiony 10.11.08, 15:57 skoro juz został poproszony to trudno, może sie okazać, że chrzciny będę w dwóch różnych terminach i problemu generalnie nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: dziecko w drodze a chrzestny już powiadomiony 11.11.08, 21:27 Moja siostra ma dwoje chrześniaków z tego samego rocznika, kilka miesięcy różnicy. Z chrzcinami problemu nie było. Problem się zrobił dopiero kilka lat później przy I komunii, bo obaj chrześniacy szli w tym samym terminie i każdy chciał, żeby chrzestna przyszła. Odpowiedz Link Zgłoś