Palenie w ciąży

27.10.03, 18:39
Witam wszystkie mamusie,
mam problemik. Przed ciążą paliłam 20 papierosów dziennie, teraz jestem w 7
tygodniu i ograniczyłam do ok.10. Uważam, że i tak za dużo palę, ale nie mogę
sobie poradzić z tym nałogiem. Czy możecie mi dać jakąś radę? Jeżeli się
informujecie, to napiszcie mi o szkodliwości palenia w ciąży. Bardzo proszę,
bo wiem, że źle robię. Pozdrowionka. Emi
    • nervusmama Re: Palenie w ciąży 27.10.03, 23:42
      sluchaj to twoja sprawa i twoje sumienie dopiero jak urodzisz dziecko z dziura
      w sercu albo zdeformowane chore zdasz sobie naprawde sprawe z ryzyka ja tez
      palilam ale teraz nie moglabym przeciez truje niewinna istote to nie fair jak
      urodze i bede chciala palic to bede ale wtedy wiem ze truje tylko siebie
      nikotyna ma rozny wplyw mialam przedmiot na studiach na ktorym uczylismy sie o
      uszkodzeniu plodu od przeroznych czynnikow nikotyna jest na tyle tajemnicza ze
      niewiesz na co mozesz liczyc ale rodza sie dzieci z niedowaga sa nadpobudliwe
      odczuwaja glod nikotynowy sa slabe chorowite no i plus ryzyko wrodzonych czesto
      nieuleczalnych chorob roznych ukladow mysle ze powinnas sie zastanowic czy masz
      ochote spedzac czas przy lozku szpitalnym twojego malenstwa i patrzec jak go
      mecza i naprawiaja twoje bledy... od 8 do 14 tyg nastepuje przelom w rozwoju
      jest to okres najbardziej czuly na wszelkie szkodliwe czynniki wowczas powstaje
      wiele wad prosze cie w imieniu twojego dziecka przestan palic popros kogos
      bliskiego o wsparcie pozdrawiam i wierze w ciebie
      • emilia41 Re: Palenie w ciąży 28.10.03, 08:12
        Witaj
        Moj list moze nie bedzie tak radykalny jak poprzedniczki. Ale sama palilam
        przed ciaza i wiem co teraz czujesz. Nie wiem pewnie kazdej z nas rzucenie
        przy ciazy przychodzi latwiej lub trudniej ale nie ma watpliwosci ze dla dobra
        twojego dziecka powinnas rzucic. Ja rozwiazalam problem w taki sposob ze tak
        jak i ty zaczelam od ograniczenia. Tylko ze ograniczylam najpierw do 4 potem 3
        potem 2 I za kazdym razem gdy przychodzil glod nikotyny powtarzalam sobie nie
        jeszcze nie teraz przeciez moge jeszcze wytrzymac to dla dobra mojego
        dziecka...i tak jakos szlo...po kilku doslownie dniach moglam nie palic juz
        wcale... a za kazdym razem gdy mialam ochote mowilam sobie sama w myslach -
        wybieraj kobieto twoja przyjemnosc lub zdrowie dziecka-wiadomo co
        wygrywa..wiem ze latwo mi mowic kiedy juz mam to za soba ale przeszlam to i
        wiem na prawde ze mozna. A zebys nie myslala ze bylo mi latwiej bo pewnie i
        nalog mniejszy to dodam tylko ze palilam od 9 lat jakies 15 papierosow
        dziennie.
        Musisz uwierzyc ze mozna no i przede wszystkim musisz tego bardzo chciec.
        Uwierz mi mozna bez tego zyc smile a i zapachy inne i smaki inne i nawet
        powietrze inaczej smakuje i pachnie. O zdrwoiu nienarodzonego dziecka w ogole
        nie wspomne..
        Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • elizjum Re: Palenie w ciąży 28.10.03, 11:13
      Emi, ja nigdy nie paliłam, zawsze uważałam, że widok matki z wóżkiem i
      papierosem jest czymś koszmarnym. Pachnące biszkoptami i mlekiem dziecko tuli
      się do ubrania przesiąknietego smrodem dymu tytoniowego.
      I teraz najważniejsze - do 12 tygodnia Twoje dziecko rozwija się najszybciej,
      powstają wszystkie organy wewnętrzne, kształtuje się serduszko, mózg. To
      najważniejszy czas dla człowieka, pomimo że go nie widać i nie odczuwasz jego
      obecności.
      wiem, że trudno z dnia na dzień zmienić przyzwyczajenia. Myślę, że pomógłby Ci
      jakiś specjalista - znam naprawdę wiele osób, którym pomogła akupunktura. Może
      pomoże i Tobie?
      Nie truj dzidziusia, bo będzie malutki i chorowity, a Ty będziesz musiała
      ciągle uważać na jego zdrowie i odporność. Nie daj się gigantom tytoniowym,
      którzy zbijają na twoim zdrowiu fortunę. trzymaj się!
      • amania Re: Palenie w ciąży 28.10.03, 12:34
        Ja nie paliłam i nie palę.
        Jestem w ciąży i moje dziecko ma poważną wadę wrodzoną.
        Wszyscy lekarze, z którymi miałam kontakt pytali się czy paliłam na początku
        ciąży. Mam czyste sumienie w tej sprawie, ale gdybym nie miała, to nie
        mogłabym sobie tego wybaczyć.
        Błagam Cię, rzuć palenie natychmiast, teraz jesteś w bardzo ważnym momencie
        ciąży! Wytrzymaj chociaż te kilka miesięcy do jej zakończenia. To po prostu
        Twój obowiązek....
        • emi9 Re: Palenie w ciąży 29.10.03, 09:32
          Cześć, bardzo mi przykro z powodu Twojego dzidziusia, nie wyobrażam sobie co
          możesz czuć. Od czasu kiedy zaczęły przychodzić odpowiedzi, za które jestem
          wdzięczna, poczyniłam duże starania, szczególnie za sprawą listu od Emilii,
          który bardzo do mnie dotarł. Z początku paliłam 20 papierosów, potem 10, a
          teraz już 5 dziennie. Uwierzcie mi, że to jest bardzo ciężko, mimo iż mam taką
          wspaniałą motywację. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Są dla mnie bezcenne. Emi
    • apolka Re: Palenie w ciąży 29.10.03, 10:33
      To dodam jeszcze (gdzieś wyczytałam), że krew po JEDNYM papierosie oczyszcza
      się po KILKU GODZINACH. Czyli, jeśli nawet zapalisz tylko jednego dziennie
      (kilka minut przyjemności) to przez następnych kilka godzin dziecko będzie
      ponosiło przykre konsekwencje (kilka godzin ustawicznego podtruwania).
      I jeszcze jedno, często słyszy się argument, że matka paliła w ciąży a dziecko
      dostaje po porodzie 10 punktów. Tylko, że dobra kondycja dziecka po porodzie
      nie zawsze idzie w parze z jego harmonijnym rozwojem później. Oczywiście
      zdarzają się zdrowe dzieci palaczek tak jak zdarzają się chore u kobiet
      maksymalnmie dbających o siebie w i przed ciążą, tylko, że to są wyjątki. Po co
      ryzykować? Jak będziesz sięgać po papierosa, wyobraź sobie swoje dziecko
      otoczone "zadymionymi" wodami płodowymi (podobno żeczywiście tak to wygląda),
      może to Cię powstrzyma?
      Powodzenia.
      • dela32 Re: Palenie w ciąży 29.10.03, 10:56
        Przed ciążą paliłam dużo, myślałam,że jak się dowiem że hestem w ciąży to
        odechce mi się od razu palić. Bzdura, chciało mi się jeszcze bardziej! Najpierw
        ograniczyłam się (stopniowo) do dwóch dziennie(jeden rano, drugi wieczorem-
        nagroda po całym dni męki).Na tych dwóch dziennie męczyłam się bardzo. Nikt nie
        mógł zapalić nawet na balkonie, bo świadomość tego,że inni mogą a ja nie bardzo
        mnie złościła. Męczyłam się tak dopóki się nie zawzięłam i całkiem przestałam
        palić. Nie męczyłam się długo-może ze 3 dni. Moja rada:jak najszybciej ogranicz
        do minimum, a potem przemęcz się kilka dni.Warto. Ja lepiej przeszłam to
        całkowite odstawienie, niż popalanie po 2-3 dziennie.Powodzenia.
        (26 tydzień).
    • anieszka76 Re: Palenie w ciąży 29.10.03, 10:50
      Witam serdecznie... ja niestety tez duzo palilam... przez pierwszy okres ciazy
      ograniczylam palenie... potem dziennie moglam wypalic maksymalnie 2 papierosy
      (dodam, iż nie wiedzialam, ze jestem w ciazy), w momencie gdy sie dowiedzialam
      rzucilam palenie... przede wszystkim dlatego: po
      1. mąż nie pozwalał mi palić, wręcz krzyczał na mnie
      2. przerażał mnie widok kobiety z brzuszkiem palącej papierosy i wiedziałam,
      że tak samo będą reagowali na mój widok ludzie
      3. dla dobra maluszka
      Szkoda tylko, że nie rzuciałam wcześniej...
      skoro Ty masz taką możliwość to nie truj dzidziuni juz teraz
      ...
      Slyszalam opinie, że w chwili gdy zachodzi sie w ciaze kobiety nie maja ochoty
      na papierosy... u mnie przyszlo to z czasem... ale powiem szczerze nie
      odrazu ...
      Pozdrowionka

      -=Szczesliwa Przyszla Mama=-
    • burza4 Re: Palenie w ciąży 29.10.03, 12:24
      Ja o dziwo przestałam mieć chęć na papierosy, jak odebrałam wyniki badania. I
      nie stanowiło to problemu, natomiast od razu po porodzie zaczęło mnie znowu
      ciągnąć. Nie paliłam, póki karmiłam piersią, ale pamiętam, że marzeniem życia
      była wizja jak siedzę sobie wygodnie w fotelu z piwkiem i papieroskiem... Ślina
      mi ciekła na samą myśl, niestety.

      Nie mam zamiaru cię straszyć, bo po co ci stresy - oczywiście palenie szkodzi,
      ale nie ma też co popadać w histerię i poczucie winy. Staraj sie rzucić i nie
      myśl zbyt dużo o strasznych konsekwencjach. Moja koleżanka tez rzucić nie mogła
      ani w jednej ciąży ani w drugiej, i urodziła 2 zdrowe baby po 4 kilo z hakiem,
      więc to chyba te zgubne konsekwencje palenia to sprawa po części indywidualna,
      choć niewątpliwie lepiej nie palić.

      Staraj się mimo wszystko jeszcze bardziej ograniczyć. Palenie to nałóg w dużej
      mierze manualny, tzn. recę cię swędzą do papierosa - kup sobie jakieś inne
      pogryzacze, słone paluszki, owoce, pestki słonecznika, orzeszki albo coś w tym
      stylu żeby zająć łapy czymś innym. Będzie dobrze

Pełna wersja