alive133
27.11.08, 09:51
A tak bardzo bym chciała, by było inaczej. Przebyłam długą drogę do
podjęcia decyzji o drugim dziecku, zajęło mi to parę ładnych lat, do
tego wszystkiego musiałam też przekonać męża i gdy podjęliśmy
decyzję okazało się, że nie ma tak łatwo "chcesz i masz" (choć za
pierwszym razem tak właśnie było). Pół roku prób to niby nie dużo,
ale jak dla mnie to sygnał, że coś jest nie tak, niby wydawało mi
się, że znam swój organizm i wiem kiedy i co, a tu nic z tego. Na
pewno nie będę latać po lekarzach i nie wiadomo co jeszcze, to nie
dla mnie. Psychika chce, a ciało nie, myślę, że to wina tabletek,
one zawsze tak na mnie działały, że wszystko po nich było
rozregulowane. Jaka to ironia losu, że przez lata zabezpieczamy się,
uważamy żeby nie zaciążyć, a czasami to wszystko jest niepotrzebne i
można iść na całość i nie obawiać się konsekwencji. No ale to już
się okazuje poźniej. Długo trochę wyszło, ale musiałam się wygadać
(wypisać). Pozdrawiam wszystkie oczekujące i starające się.