zadomowienie
11.12.08, 12:34
Hej,
Może jak się troche poskarżę to mi przejdzie. Jestem w 22 tc.
Wszystko z dzieciaczkiem układa się super. Wiem ,że to bedzie
chłopak, urodzi sie w Wielkanoc

Może to kwestia hormonów, ale czasem mam samopoczucie i własną
samoocenę poniżej zera.
Tyle się mówi,że kobieta w ciąży rozkwita... Fakt - paznokciami
mogłabym przeprowadzać operacje - są tak twarde, ale włosy okropne.
Lecą garściami. Są suche i pekaja w palcach. Jeszcze przed ślubem w
czerwcu fryzjerka spaliła mi trwałą czego skutki widać niestety
nadal na mojej głowie.
Przez okres ciązy postanowiłam jakoś to przeczekać, ale jest mi
trudno ilekroć spojrzę na siebie w lusterko.
Jak Wy radzicie sobie z takimi myślami w ciąży? O ile takowe macie

Do tego dochodzi niemożność stosowania niektórych kosmetyków (np. z
retinolem)...
Pozdrawiam