Pytanie o ryby.

14.12.08, 13:25
Widziałam o rybach było już kilka razy,
ale mam pytanie:
*czy możemy spokojnie jeść ryby z puszki (np tuńczyk, śledzie w sosie
pomidorowym i inne)?
*czy możemy jeść paluszki krabowe? Ja uwielbiam sałatki z paluszkami, otwieram
torebkę, kroję paluszki i siup do sałatki.

*czy możemy jeść śledzie matiasy, albo takie pod pierzynką ze śmietany, albo
po hawajsku, pakowane?

*czy jeżeli na wędzonym łososiu napisali - wędzone na gorąco, mogę jeść?

Będę wdzięczna za Waszą pomoc smile.
PM
    • monika7895 Re: Pytanie o ryby. 14.12.08, 13:36
      ja tylko slyszalam,ze nie wolno jesc tunczyka,a sama wcinam
      matiasy,pod pierzynka,po hawajsku i rolmopsy smile
    • fabiankaa Re: Pytanie o ryby. 14.12.08, 14:34
      Moim skromnym zdaniem - mozna wszystkie, o ile ze sprawdzonego
      zrodla smile
    • sanciasancia Re: Pytanie o ryby. 14.12.08, 15:27
      Tuńczyk z puszki rzadzej niż co tydzień, bo ma stosunkowo dużą zawartość rtęci.
    • spsstud Re: Pytanie o ryby. 14.12.08, 20:33
      Ja nie jadłam bo jestem akurat z tych wolą sie asekurować w takich
      sprawach niż dać ciała.Stwierdziałam, że co to jest 9 m-cy w obliczu
      całego życia.
      Mnie akurat lekarz powiedział, że ryb wędzonych lepiej nie ponieważ
      do wędzenia jest używany jakiś środek chemiczny, który generalnie
      jest szkodliwy.
      Gdzieś znalazłam info (teraz nie wiem już gdzie), że to chodzi o nie
      o samą rybę, tylko o wszystkie syfy z wody które w sobie ma.
      Więc chyba najlepiej sobie wyhodować rybę w akwarium na
      przegotowanej wodziesmile))
    • potimarron jeszcze, pytanie o ryby. 15.12.08, 14:16
      Ale co ze śledziami?
      Takie płaty?
      Albo rolmopsy?
      Możemy?
      • thorgalla Re: jeszcze, pytanie o ryby. 15.12.08, 14:21
        Jezuuu,dajcie sobie spokój z tym dziewczyny sad
    • elkam80 Re: Pytanie o ryby. 15.12.08, 15:18
      Ja jestem zakochana w sushi i... pytałam lekarza czy mogę jeść w obecnym stanie.
      Powiedział że nie ma najmniejszego problemu, oczywiście wszystko z głową.
      Powiedział też że mam jeść to na co mam ochotę - organizm i tak sam da znać
      czego chce a czego nie strawi.

      Co do tuńczyka i łososia - można jeść ale unikać skóry, tam gromadzą się
      wszystkie toksyny i szkodliwe pierwiaski - u tuńczyka bodajże w głównej mierze ołów.
      • klarci Re: Pytanie o ryby. 17.12.08, 00:01
        Pierwszy akapit, zgadzam się, ale Twój organizm dobiera produkty
        według tego jakie mają wartości, choróbska nie wyczujesz na
        intuicję sad
        Drugi akapit - tuńczykqa wogóle jak najmniej - rtęć, łososia - bo
        jest sztucznie faszerowany świństwem, tak jak kurczaki zresztą sad
        Mintaje i inne tanie ryby też bee, bo mają w sobie więcej brudnej
        wody, niż mięska.
      • emigrantka34 Re: Pytanie o ryby. 17.12.08, 00:14
        Raz czy dwa pozwolilam sobie w ciazy na sushi (jak juz naprawde
        mialam jezor na podlodze) i przezylam. Oczywiscie nie polecam na co
        dzien.
        Natomiast mozesz przez cala ciaze faszerowac sie "sushi"
        wegetarianskim, bez surowej ryby. Ja wiem, to nie to samo, ale
        przynajmniej namiastka jakas.
        Nie wiem gdzie mieszkasz, ale np tutaj mam cos takiego jak "sushi
        shop" tj sushi - fusion, czyli np "suchi" z foie-grais, rukola,
        mango, pesto....hehehe
        To nie prawdziwe sushi, tak jak pisze to fusion, ale bylo to rowniez
        ciekwae kulinarne odkrycie (zwlaszcza "mango tango").
    • klarci Re: Pytanie o ryby. 16.12.08, 23:57
      1 - nie, ryba w puszce to nieee, konserwanty, słaba jakość, możliwe
      choróbska
      2 - nie wiem, raczej na surowo nie - ale chyba są przepisy na
      sałatki z podsmażanymi itp.
      3 - nie bardzo, raz, że choróbska, dwa masa konserwantów (już
      szybciej taki domowy - ale cały czas ryzyko różnych choróbek)
      4 - hmmm, wędzonego nie wolno, ale nie wiem, czy ten podpis na
      gorąco coś zmienia, chyba nie bo wędzenie nie jest raczej "pełną"
      obróbką termiczną, poza tym łosoś (pomijając najlepsze i najdroższe
      rodzaje) nie jest polecany w ciąży, bo pochodzi ze sztucznej
      hodowli, ale od czasu do czasu ...
    • tuti Re: Pytanie o ryby. 17.12.08, 08:41
      wczoraj na ulotce u lekarza mowilo, ze tunczyka nie czesciej niz 2 razy w tygg
      (ze wzgledu na zawartosc rteci)
      krewetki, i inne takie - z nimi jedyny problem - ze o surowe? Czy
      gotowane/pieczone czy jak?
      Bo jak surowe to wiadomo, ze nic surowego nie zalecaja.
      • duende1 Re: Pytanie o ryby. 17.12.08, 09:45
        tuti, masz juz dobre wiadomosci....? smile
      • figa33 tunczyk 17.12.08, 11:10
        tuti napisała:

        > wczoraj na ulotce u lekarza mowilo, ze tunczyka nie czesciej niz 2
        >razy w tyg (ze wzgledu na zawartosc rteci)


        No super, ale o jaką ilość tego tuńczyka właściwie chodzi ? O całą
        puszkę, czy kilogram, czy mniej albo więcej ?
        Niedawno jadałam w sałatce tuńczyka, ilościowo było tego mniej niz
        pół puszki. Jak na razie to chyba mój jedyny ciążowy tuńczyk. Z
        puszki generalnie nie przepadam, ale uwielbiam steki ze świeżego,
        tylko zwykle są one dość spore, ważą od 100-200 g i pytanie, czy to
        wciąż jest ilość bezpieczna ?
        • emigrantka34 Re: tunczyk 17.12.08, 11:22
          Steki ze swiezego sporadzycznie - dlaczego nie?
          Problem tylko w tym, ze taki wypieczony tunczyk to jest wysuszony na
          wior.
          Dlatego powinien byc wypieczony z wierzchu, a w srodku praktycznie
          surowy - taki jest najsmaczniejszy.
          Ja bym nie ryzykowalam z takim stekiem, chociaz zdarzylo mi sie
          zjesc malutki kawaleczek na sushi.
        • tuti Re: tunczyk 17.12.08, 15:56
          > > wczoraj na ulotce u lekarza mowilo, ze tunczyka nie czesciej niz
          2
          > >razy w tyg (ze wzgledu na zawartosc rteci)
          >
          >
          > No super, ale o jaką ilość tego tuńczyka właściwie chodzi ? O całą
          > puszkę, czy kilogram, czy mniej albo więcej ?

          no pewnie chodzi o porcje, jak ptrafisz zjesc kilo tunczyka na raz
          no to..gratulujesmile
          ja nawet calej puszki nie zjem (bosh, puszki jakiej wielkosci!>!??!
          nie mam pojecia, rzadko patrze na cyferki na puszkach!!!)
      • emigrantka34 Re: Pytanie o ryby. 17.12.08, 11:23
        krewetek nie je sie surowych (co najwyzej w ceviche).
        Co do zasady - gotowane np w zupie, sosie, grillowane lub pieczone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja