Czy mi sie uda??????

18.12.08, 22:48
Witam
hmm... jakby tu zacząć, od rana siedzę i czytam te wszystkie posty,zazdroszczę
kobietom którym sie udało i współczuje tym które tak długo próbują.... moja
historia wygląda tak, jestem a raczej byłam w związku 5 letnim z chłopakiem
poza którym świata nie widziałam, no ale jak to zwykle bywa miłość na
odległość nie wypala... ale ja tu nie o tym, ostatnio spotkałam sie z nim znów
przyjechał zatrzymał sie u mnie w sumie 9 raz robiliśmy to w ciągu tyg(teraz
mnie potępicie) byłam tak zdesperowana, tak bardzo pragnę dziecka właśnie z
nim, że kilka prezerwatyw przekułam, a teraz proszę Boga żeby się udało....
nie nie chce go złapać na ciąże chce po prostu mieć dla kogo żyć i mieć
cząstkę jego przy sobie.... Mój cykl jest miej więcej regularny co 27-29 dni
okres trwa dość krótko góra 4-5 dni, gdy przyjechał i robiliśmy to pierwszy
raz byłam jakieś 2 dni po okresie, dodam jeszcze ze ostatnio przeżyłam
duuuuuuuuuuuużo stresów,w trakcie jednego z naszych razów strasznie bolały
mnie jajniki (jak nigdy)jak myślicie udało mi się? okres powinnam mieć dopiero
ok 31 grudnia więc pozostaje mi czekać, ale strasznie się tym zadręczam tak
bardzo pragnę tego dziecka
    • spsstud Re: Czy mi sie uda?????? 18.12.08, 22:58
      Powiem tak, dziecko bez ojca? Czy to dobry pomysł? Czy warto
      oszukiwać? Ja Ciebie kompletnie nie rozumiem.

      A co ciąży chyba za wcześnie, żeby cokowielk powiedzieć. Zawsze
      można doszukać się objawów jeśli się je zna.
    • fabiankaa Re: Czy mi sie uda?????? 18.12.08, 22:58
      Szanse masz jak kazda przecietna kobieta z kiepskim zabezpieczeniem.
      Jednym nie udaje sie zajsc w ciaze po kilku latach regularnego
      seksu, a inni wpadaja od jednego razu z peknietej prezerwatywy.
      Ty sie przekonasz kolo Sylwestra.
      Motywacji nie skomentuje.
    • zdesperowana24 Re: Czy mi sie uda?????? 18.12.08, 23:08
      Tak bez ojca, ale wierze ze mogłabym dać temu dziecku tyle miłości ile nie jeden
      ojciec nie jest w stanie sobie wyobrazić, przez cały zwiazek bardzo chciałam
      mieć dziecko, on ciągle mówił jeszcze nie, jeszcze będzie czas... teraz żałuje,
      że wcześniej się o to dziecko nie postarałam, no a tak to była jedyna szansa
      • spsstud Re: Czy mi sie uda?????? 18.12.08, 23:15
        Mnie nie przekonasz i zastanów się czy to co mówisz, to nie po to by
        siebie samą przekonać.

        I co z tego, że nie chcial dziecka. Bylaś z nim mogłaś to w trakcie
        trwania związku zmienić (znależć kogoś innego).

        Ja się zastanawiam , na ile dziecko nie ma być lekarstem na Twoja
        samotność, a o NIE JEST dobry motywator by dziecko posiadać.

        Możesz tu pisać jakiekolwiek usprawiedliwienia dla siebie. To
        niczego nie zmieni.
        • zdesperowana24 Re: Czy mi sie uda?????? 18.12.08, 23:47
          W sumie może masz racje, na pewno coś w tym co piszesz jest, ale nie jest
          powiedziane, że jestem w ciąży, nie jest to pewne, a tego posta napisałam, żeby
          ktoś mi pomógł,podpowiedział,czy jest to w ogóle możliwe????
          • fabiankaa Re: Czy mi sie uda?????? 18.12.08, 23:57
            Ile masz lat? 15? Ze zadajesz takie glupie pytania. Nie wiesz, skad
            sie biora dzieci?
            Otoz biora sie z seksu bez zabezpieczenia albo z kiepskim
            zabezpieczeniem. Ty zafundowalas temu facetowi kiepskie
            zabezpieczenie.
            Bedziesz miala za co wychowac dziecko? Czy za kilka lat podasz
            faceta o alimenty? A moze zaszantazujesz go dzieckiem, zeby do
            ciebie wrocil?
            Wychowywanie dziecka jest trudne, nawet dla dwojga rodziców. Czy
            jestes gotowa na samotne macierzynstwo?
            • zdesperowana24 Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 00:11
              Samotna nie będę mam rodzinę która mi pomoże, 15 lat też nie mam tylko 24, on
              się nie dowie jeśli będę w ciąży nie chce tego,nie chce żeby był ze mną z
              litości, a co do kwestii finansowych to nie są one dla mnie aż takim problemem.
              • seytan_a_22 Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 08:27
                Jesli chodzi o pytanie czy moglo ci sie udac, to powiem, krotko, ze szanse
                sa...wszystko zalezy od tego tam u gory.

                Co do Twojej motywacji...hmm z jednej strony jestem w stanie Cie zrozumiec, ale
                z drugiej strony to nie uwazam, by najlepszym pomyslem bylo wychowywanie dziecka
                bez ojca. Sama pochodze z rozbitego zwiazku i moj ojciec odszedl gdy bylam
                malutka i wiem, ze mimo, ze to nie byla mojej mamy wina zawsze ja po trosze
                obwinialam za jego brak i bardzo, ale to bardzo mi go brakowalo, chocby w swieta
                czy gdy inne dzieci jechaly na biwak klasowy i trzeba bylo rozstawiac namioty.
                Zastanow sie dobrze czy chcesz, by twoje dziecko tez takie cos przezywalo? nawet
                najwieksza milosc matki, nie zastapi milosci ojcowskiej...

                no, ale nad tym bedziesz sie zastanawiac jesli ci sie udalo...
                • adula2 Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 09:27
                  pomyślałas o sobie i swoim instynkcie macierzyńskim, ale dziecko zawsze ma ojca-
                  obecnego lub nie, przeciez ten chłopak - jeśli okaże sie,że jesteś w ciązy- ma
                  prawo wiedzieć, że będzie ojcem i miec jakis tam wpływ na wychowanie dziecka-
                  niekoniecznie finansowe,nie pomyslałaś o jego uczuciach, a z tego moga być tylko
                  problemy
                  skoro chciałaś byc matką, mogłaś poszukać anonimowego dawcy,nikogo byś wtedy nie
                  zraniła

                  po za tym dziecko to ogromna odpowiedzialność i pokłady finansowe,a rodzina-
                  różnie bywa,teraz oferują ci pomoc, a za kilka lat sytuacja może się zmienić
                  • green_naranja Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 11:10
                    Moim zdaniem nie ma co sie skupiac na tym, czy dziecko wychowywane
                    bez ojca bedzie szczesliwe, czy nie. To jest calkowicie drugorzedny
                    problem. Wiele samotnych kobiet wychowuje dzieci na madrych i
                    szczesliwych ludzi, sama znam kilka takich, ktore urodzily i zostaly
                    same z dzieckiem po rozpadzie zwiazku. Ba, znam nawet taka, ktora
                    zaszla w ciaze z nieco przygodnym (romans) przyjacielem, ale-za
                    porozumieniem stron. On wiedzial, ze "beda robic dziecko", godzil
                    sie na to, ona niczego poza tym od niego nie chciala.

                    Ale nie znam kobiety, ktora zrobilaby cos tak potwornego jak ty.
                    Potwornego w wymiarze etycznym. Bez wiedzy swojego ex, dzialajac za
                    jego plecami stworzylas sytuacje, w ktorej byc moze zostanie on
                    ojcem. Nie dosc, ze nie mial wplywu na te wazna przeciez decyzje, to
                    jeszce-jak sie odgrazasz-nie zamierzasz mu powiedziec, jesli
                    zostanie ojcem.
                    Podwojne oszustwo.

                    Moim zdaniem twoja "desperacja" nie jest niczym usprawiedliwiona,
                    cokolwiek bys nie napisala (i, na milosc boska, 24 lata??w
                    takim "gowniarzym" wieku popadac w desperacje i pragnac dziecka za
                    wszelka cene, bez partnera, bez zwiazku, uczuc?).

                    Uwazam, ze postapilas (i zamierzasz postapic) w obrzydliwy sposob.
                    powinnas udac sie do psychologa, a nie szukac potwierdzenia i
                    akceptacji swoich czynow na forum internetowym..
                    Ale to tylko moje zdanie.
      • maiwlys Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 13:47
        zdesperowana24 napisała:

        > Tak bez ojca, ale wierze ze mogłabym dać temu dziecku tyle miłości
        ile nie jede
        > n
        > ojciec nie jest w stanie sobie wyobrazić, przez cały zwiazek
        bardzo chciałam
        > mieć dziecko, on ciągle mówił jeszcze nie, jeszcze będzie czas...
        teraz żałuje,
        > że wcześniej się o to dziecko nie postarałam, no a tak to była
        jedyna szansa


        A może podświadomie liczysz na to, że będziecie znów razem...
        Odpowiedzi udziel sobie, będzie najbardziej szczera.
    • maiwlys Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 13:46
      Oj naprawde musisz być zdesperowana.
      Mnie interesuje jak udało ci się przekuć prezerwatywy, że chłopak
      nie widział/nie dowiedział się. Zawsze mnie to niezwykle
      interesowało ja chyba nie wiedziałabym jak to rozegrać smile
    • michasiam Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 19:15
      Mega nieetyczne zachowanie, w ogóle nie wiem jak ty możesz spać w
      nocy? oczywiście życze Ci jak najlepiej, ale mam wątpliwości jakich
      ty wartości możesz kogokolwiek nauczyć? brr
    • seytan_a_22 Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 21:39
      instynkt macierzynski jest nie do opanowania jak wiadac na zalaczonym przykladziesmile
      • zdesperowana24 Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 22:05
        seytan_a_22 napisała:

        > instynkt macierzynski jest nie do opanowania jak wiadac na zalaczonym przykladz
        > iesmile



        Coś w tym jest.... sad


        a tak poza tym, to zastanawia mi jedno, czy gdybym nie opisała dokładnie tej
        sytuacji, czy ktoś mi by odpowiedział, a nie skupiał się i wyłącznie na
        krytykowaniu mojej postawy, a ja zastanawiam sie tylko czy mogę być w ciąży,
        przez ta jedna dziurkę w prezerwatywach??? w tym momencie mojego cyklu???
        • seytan_a_22 Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 22:22
          ja ci odpowiedzialam, ze szanse masz...tylko ze to nie zalezy od nas kiedy
          nastapi owulacja tylko u tego w gorzesmile szanse sa zawsze...Bogiem jednak nie
          jestem, by wiedziec czy akurat wtedy to czyms zaskutkowalo...pociesz sie mysla
          ze plemniki moga przezyc do 7dnismile
          • green_naranja Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 22:29
            No coz, skoro ze szczegolami opisalas sytuacje ktora zaszla, nie dziw sie, ze
            ocena prawdopodobienstwa zajscia w ciaze przez osobe stosujaca przedziurawione
            prezerwatywy zeszla na dalszy plan, scenografia tej groteskowej sytuacji
            wysunela sie bowiem na pierwszy.
    • zdesperowana24 Re: Czy mi sie uda?????? 19.12.08, 22:40
      Oj muszę czekać wiem, ale myślałam ze ktoś z doświadczeniem mi pomoże podpowie .....
      • ollas Re: Czy mi sie uda?????? 20.12.08, 08:12
        zdesperowana24 napisała:

        > Oj muszę czekać wiem, ale myślałam ze ktoś z doświadczeniem mi pomoże podpowie
        > .....


        To chyba powinnaś udać się do wróżki, bo na tym etapie nikt z doświadczeniem
        nie powie więcej niż: "Może tak, a może nie...".

        I nie dziw się, że dziewczyny Cię krytykują, bo sama swoim zachowaniem o to prosisz.
      • fabiankaa Re: Czy mi sie uda?????? 20.12.08, 12:43

        zdesperowana24 napisała:

        > Oj muszę czekać wiem, ale myślałam ze ktoś z doświadczeniem mi
        pomoże podpowie


        Ale a JAKIM doswiadczeniem? W przedziurawianiu prezerwatyw? We
        wrabianiu faceta w bycie tatusiem???? W niemoralnym zachowaniu?

        Jezeli masz wiecej niz 15 lat to powinnas wiedziec, ze jak nie ma
        zabezpieczenia, albo jest kiepskie, a rownoczesnie jest seks - to sa
        szanse na dziecko. Jasniej chyba nie mozna tego wyrazic.
        Mam jednak nadzieje, ze ci sie nie udało.
    • puellapulchra Re: Czy mi sie uda?????? 20.12.08, 12:54
      Masz dopiero 24 lata - nie śpiesz się tak. Ja czekałam na
      odpowiedniego faceta długo, pierwsze dziecko urodziłam mając 30 lat,
      ale za to świadomie zaplanowane, wyczekane przez nas obojga.
      Spotkasz tego jednego, wartego być ojciem dla Twojego dziecka.
      Jeśli jesteś w ciąży - gratuluję i życzę dużo siły, bo dziecko to
      dużo obowiązków i brak czasu. Nawet dla dwojga rodziców.
      Pozdrawiam
    • michasiam Re: Czy mi sie uda?????? 20.12.08, 19:17
      ja bym się bardzo chętnie podzieliła swoim doświadczeniem, no ale
      cóż nie sprawdzałam skuteczności prezerwatyw przebijając je, myśle,
      że w tej sytuacji to powinnaś napisać do producenta...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja