panna_sz
29.12.08, 14:45
Wraz z małżem nie planowaliśmy skrupulatnie, nie odliczaliśmy, nie spinaliśmy
się żeby koniecznie, już teraz itd. Oddaliśmy sprawy w ręce natury, która to
nie kwapiła się szczególnie

i po roku ciach. Dwie kreski

Chłoputek ściskał mnie tak mocno, że prawie mnie pogruchotał a potem wypił
cały okoliczny alko

Teraz twierdzi, że to jakaś zmowa bo gdzie nie spojrzy
tam ciężarówki lub małe berbecie, w każdym filmie są małe dzieci albo duże
brzuchy, każda reklama dotyczy ciąży albo małych dzieci

Powiedzcie mi, czy powinnam podsuwać jakąś lekturę? Chciałabym bardzo by małż
być świadomym przyszłym tatą ale nie chce na siłę. Czy zostawić sprawy swojemu
biegowi i liczyć na to, że sam na swój męski sposób

wszystkiego się dowie?
Jak to jest u Was?
Ściski