Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się!

06.01.09, 13:37
Dziewczyny pomóżcie! Jestem przerażona, bo nie wiem jak sobie
poradzę z dwójką tak małych dzieci. Zawsze chciałam dwójkę ale nie
wcześniej jak synek skończy 3 lata, a teraz zanosi się, że będzie
miał rodzeństwo jak skończy 2. Dla wielu to idealna różnica wieku, a
ja jestem tym załamana, w ogóle mnie ta ciąża nie cieszy a
chciałabym bardzo żeby było inaczej. Nie mamy "na miejscu" rodziny
ani nikogo do pomocy, męża nie ma 10 godzin dziennie, nie wyobrażam
sobie jak będzie wyglądał mój dzień... Ktoś doda mi otuchy?
    • blacky_cat Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 06.01.09, 14:19
      Zdaniem mojej przyjaciółki która ma również dwójkę maluchów i to właśnie w tak
      małej odległości wiekowej, to jest to bardzo komfortowa sytuacja,podobno
      pierworodny szybciej dojrzewa,jest zainteresowany kto mu zajął miejscówkę w
      łóżeczku i stara się opiekować maleństwem.
      A i z tego co wiem to drugie dziecko jest (sorry za wyrażenie) "łatwiejsze w
      utrzymaniu", lepiej się rozwija,bo wszystko ściąga od starszego,i zasadniczo
      połowa problemu mniej smile

      dlatego gratuluję i życzę powodzenia smile głowa do góry,będzie dobrze smile najgorszy
      będzie okres do którego maleństwo nauczy się zajmować sobą,później są wspólne
      zabawy i będziesz miała więcej czasu dla siebie...Powodzenia i nie martw się bo
      im mniejsza różnica wieku tym lepiej dzieci się zaprzyjaźnią
      • maiwlys Zgadzam się z blacky_cat 06.01.09, 15:03
        Mądry post dziewczynka napisałasmile Moja znajoma (właściwie juz po
        częście rodzina chyba tongue_out) urodziła drugie dziecko w lutym 2008, a w
        lutym 2009 urodzi trzecie to dopiero jazda smile
        Jak podrosną będą miały wspólne zabawy,tematy, na pewno będzie
        trochę ciężko opieka na dwójką małych dzieci, ale nie dasz rady?
        Pewnie, że dasz! W końcu nie bez powodu to kobiety są matkami!
        Na pewno jesteś przstraszona, większośc pewnie by była,a le popatrz
        na to z innej strony, będzies zmiała dzieci i o ile nie planujecie
        więcej święty spokój na przyszłość z ciążą smile choć to zapewne piekny
        stansmile
    • malenka_e650 Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 06.01.09, 14:34
      nie wiem ile masz lat, gdzie mieszkasz ani jakie masz pasje, ale jestem pewna,
      że znajdziesz wokół siebie dziewczyny, które pomogą Ci chociażby dobrym słowem smile

      czasem jest tak, że mamy pretensje do życia o to, że dało nam coś w momencie,
      który my uważamy za nieodpowiedni

      z mojego doświadczenia wynika, że to nie tak, trzeba brać to co nam daje los i
      dziękować mu za to nawet jeśli w danym momencie nie jest to dla nas łatwe,

      z czasem przekonasz się, że to idealna sytuacja, nie masz przecież pewności czy
      za rok, dwa lub trzy lata będziesz mogla mieć dziecko...
      ja na drugą ciążę czekałam bardzo długo - 5 lat, martwię się, że to za duża
      różnica wieku, wiem, że gdybym wcześniej zdecydowała się na kolejne dziecko
      uniknęłabym rewolucji w moim małżeństwie, ale nie miałabym szansy uświadomić
      sobie kilku faktów i nadal byłabym pustą egoistką

      uwierz mi, wszystko się ułoży, dasz sobie radę, przecież jesteś kobietą i masz w
      sobie wystarczająco dużo siły i miłości dla dwójki maluszków smile

      pozdrawiam ciepło smile
      • branda Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 06.01.09, 16:17
        Hej. Mam córeczkę (2 l.), a drugie będzie w czerwcu. Z pośród moich
        znajomych będę miała 1-sza drugie dziecko, więc też mam wiele
        pytań, obaw. Staram się myśleć pozytywnie, w końcu jest w sumie 9
        miesięcy na przygotowanie. Na pewno jest prościej, bo jesteśmy już
        doświadczonymi mamami smile! Córeczce mówię, że będzie dzidzi i
        zwracam jej uwagę na małe dzieciaczki w wózkach, pokazuje jej jak
        ja czule odnoszę się do takich maluszków. Ona szybko się uczy. Ale
        nie pytam co by chciała czy chłopczyka czy dziewczynkę, żeby nie
        była rozczarowana (tak jak moja siostra..). Moj mąż też jest tyle
        godzin poza domem. Nie jesteśmy same, w końcu jest forum wink
    • zuzkainc Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 06.01.09, 15:44

      Tez mialam dwoje dzieci jedno po drugim. Na poczatku ciezko jak
      diabli, ale potem to najlepsza sytuacja pod Sloncem. Ciesz sie! smile
      • aga415 Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 06.01.09, 16:04
        Głowa do góry ty nie dasz sobie radę?A dlaczego, Jesteś młodą,
        zdrową bardzo energiczną młodą matką, poradzisz sobie, poszukaj
        jakieś fajnej sasiadki pomoc sąsiedzka najlepsza:
        A to link do forum dziecko rok po roku poczytaj zobaczysz że nie
        jesteś sama dziewczyny tam są wspaniałe:

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28883
        • beanima Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 06.01.09, 18:54
          dziewczyny jesteście kochane! bardzo wam dziękuję, naprawdę to duża
          ulga móc się wygadać i poczuć że nie jest się samemu... nadal sobie
          nie wyobrażam jak to będzie, tak technicznie jak się załatwia sprawy
          jak się ma dwójkę dzieci- nie mam pojęcia jak chociażby pojadę do
          porodu- z dzieckiem? jak się chodzi na spacery jak trzeba ubrać
          dwójkę, zejść z nimi drugiego piętra, pchać wózek i jednocześnie
          upilnować to drugie- czuję, że mnie to przerasta. W dodatku wydaję
          mi się, że dopiero co "uwolniłam" się od karmienia piersią i nagle
          znowu będę musiała być na każde zawołanie, pilnować tego co jem, bo
          kolki... Czuję że dla mnie to się stało za wcześnie. Chyba tylko
          myśl o tym, że później będzie lepiej jest w stanie mnie jakoś
          pocieszyć. Do tego jeszcze w tym roku zaczęłam podyplomowe, które
          kończą się egzaminem 4-5 września. Właśnie na ten czas przypada
          termin porodu... Rodzina jest najważniejsza, wiem- ale jakoś nie
          mogę poradzć sobie z rozgoryczeniem, że się tak to pokomplikowało...
          • krzyszton_kasia Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 06.01.09, 20:20
            ja mam 13 m-czną córeczkę i również czekam na drugiego groszka, będzie na koniec
            sierpnia lub początek września.
            tobie życzę dużo szczęścia i spokojnych 9ciu miesięcy. będzie dobrze.
    • alicja0000 Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 07.01.09, 13:11
      "Nie tylko dziecko przychodzi na świat przez matkę lecz również matka poprzez
      dziecko" ... dasz radę, my kobiety damy sobie radę ze wszystkim... powodzenia.
      • branda Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 07.01.09, 16:18
        Beanima, też mieszkam na 2 piętrze oraz mój mąż jest prawie gościem
        w domu. Do zawieszenia większości rzeczy musiałam dzwonić po
        fachowca i mieć męskie rzeczy na głowie, (a tu jeszcze opieka nad
        ruchliwym dzieckiem, pranie, sprzątanie, gotowanie, itd.). Przede
        mną szafa na zamówienie i muszę to zrobić przed porodem, bo się nie
        pomieścimy. Kończę moje studia podyplomowe w połowie czerwca na
        kiedy mam termin. Muszę myśleć tylko pozytywnie.
    • happybogna <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28883" target="_ 08.01.09, 13:50
      Polecam to forum. Możesz sobie poczytać jak sie zorganizować i
      przede wszystkim zobaczysz jak inni sobie radzą z dziećmi rok po
      roku.
      Sama jestem mamą dwóch córeczek, w drugą ciążę zaszłam jak starsza
      miała 10 miesięcy. I drugi raz też byśmy się zdecydowali z mężem na
      taką sama różnice wieku.
      Powodzenia
    • perelka110 Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 08.01.09, 13:58
      Ja jak urodzę to różnica między moimi dziećmi będzie tylko 1,5 roku.
      Na chwilę obecną ciężko jest wytłumaczyć roczniakowi że mama nie
      może go nosić na ręku jak robiła to wcześniej. Zdaję sobie sprawę,
      że nie będzie mi lekko,ale perspektywa podchowanych dzieci napawa
      mnie optymizmem. Więc nie ma co planować co będzie za pół roku bo
      życie samo Ci pokaże jak jest, a drugie dziecko będzie bardzo
      grzeczne. Powodzenia
    • cruk Re: Dziecko 1,8 lat, następne w drodze, boję się! 17.01.09, 15:54
      hej,

      mam 3,5 letniego syna oraz 17miesiecznego syna i wlasnie lada dzien
      spodziewamy sie naszej malej dziewczynki smile

      na razie zastanawiam sie jak bede usypiac sama trojke big_grin ale nie
      panikuje tak jak przy drugim dziecku, gdy zachodzilam w glowe jak
      ich wykapac, polozyc spac, wyjsc z domu.. big_grin

      powiem tak - czlowiek jest madrzejszy o to jedno dziecko i wieele
      rzeczy daje sie szybciej, sprawniej i pewniej zorganizowac.

      tak jak w dowcipie: co robisz gdy pierwsze i jedyne dziecko polknie
      20gr? - panikujesz i pedzisz do szpitala
      co robisz przy drugim swym dziecku, gdy ono polknie 20gr? lapiesz za
      nogi i wytrzasasz..
      a gdy Twe trzecie dziecko polknie 20gr? - potracasz z tygodniowki smile

      PS. jestem z dzieciakami na wychowawczym, dopiero od pazdziernika
      2008 mam pomoc babci, chociaz wlasciwie dopiero od grudnia, bo od
      wrzesnia moj "przedszkolak" przyniosl nam jakies zmutowanstwa i w
      dziadkow i obocznosci rabnelo rowno, dluugosmy sie nie mogli
      wykokosic z chorobsk (bylam wiec sama z chora permanentnie dwojka i
      w dodatku w ciazy).

      maz jest dziennikarzem, wiec 10h nieobecnosci to norma, plus czeste
      wyjazdy, do wrzesnia mialam tez psa z choroba nerek, na szczescie
      przytulili sunie rodzice i nie musze sie martwic o latanie z suska
      co 2h na siku smile

      zeby bylo malo atrakcji zaczelam wdrazac w zycie swoj projekt, bo
      pomyslalam, ze do korporacji nie wroce (kiedys), moze nie kazdy
      potencjalny pracodawca podskoczy z radosci na mysl o zatrudnieniu
      mamy z trojka dzieci, zawod mam z rodzaju tych "wolnych-wymagajacych
      dyspozycyjnosci" wiec okrojonosc etatu w gre nie wchodzi, wiec pora
      na cos.. wlasnego..?

      napisze tak - drugie dzieci jakos... latwiej sie daja ogarnac, moze
      to kwestia doswiadczenia, moze kwestia spokojniejszego podejscia,
      moze kwestia ich "dostosowania sie "do realiow smile nie wiem..

      przed wystrachana bylam nieziemsko, pozniej sie z tego
      podsmiewywalam, teraz znow jestem troszke podstrachana, ale mysle
      sobie, ze ogarne i bedzie super, a za pare lat - bedzie cudownie (a
      jak nie to sie wyprowadzam na Nowa Zelandie uprawiac zorbing big_grinDDD)


      jesli znajdziesz czas zapraszam na bloga big_grin tam troszke roznosci -
      z duuuza dawna ratujacego zycie autoironicznego podejscia - staralam
      sie umiescic, moze troszke Cie pocieszy?
Pełna wersja