irracjonalne obawy

19.01.09, 21:28
Jak widać w stopce mamy 27 tydzień, jak na razie wszystko idzie
świetnie. Moja Mała rośnie planowo, wyniki mam bardzo dobre, poza
bólami kręgosłupa (co nie dziwne przy jego krzywiźnie) czuję się od
początku ciąży bardzo dobrze.

Zaczęłam się powoli rozglądać w sieci za wózkami, łóżeczkami,
ubrankami itepe, nieśmiało zaczynam zaglądać do sklepów z artykułami
dla dzieci, rozpytuję po znajomych i... tyle. Bardzo bym chciała
wejść do sklepu i kupić pierwsze prześliczne ubranko, ale się boję.
Nie mam odwagi po prostu. Nie mam pojęcia dlaczego boję się, że
zapeszę. Jakiś film sobie wkręciłam, że kupię te wszystkie niezbędne
rzeczy a potem coś pójdzie nie tak. Chore to jest, wiem, ale nie
potrafię sobie z tym poradzić. Już nawet miałam plan, że wybiorę
wszystko, spiszę i jak już szczęśliwie Mała przyjdzie na świat, to
męża wyślę na hurtowe zakupy... Ale to już paranoja totalna jest...

Miałyście też tak? Czy coś ze mną nie tak? Nie mam pojęcia jak sobie
z tym poradzić...
    • teritom Re: irracjonalne obawy 19.01.09, 22:02
      Ja też tak miałam, tym bardziej, że pierwszą ciążę poroniłam, więc
      w drugiej zdołałam się powstrzymać do 20 tyg. smile Pomyśl
      racjonalnie, później z brzuchem będzie Ci ciężko i nie licz na
      męża, gdybym ja mojego wysłała po zakupy to dzonił by do mnie co
      minutę z banalnymi pytaniami smile Jeżeli z ciążą jest wszystko ok to
      dlaczego nagle miało by się zacząć dziać coś złego. Uspokuj
      wyobraźnię i skorzystaj z przecen sklepowych wink
    • miska-moniska Re: irracjonalne obawy 19.01.09, 22:23
      Nie licz, że mąż kupi wszytsko to co będziesz chciała, bo napewno
      się na tym nie zna i nie wie na czym Ci zależy. Poza tym to frajda
      kupować razem, ja bym sobie nie odmawiała tej przyjemności. Jak
      dziecko się urodzi to będziecie chcieli być z nim cały czas, a nie
      biegać z obłędem w oczach po sklepach. No i teraz w szpitalach
      trzeba mieć wszytsko swoje - od ciuszków przez kosmetyki i pieluchy,
      i tak będziesz musiała kupić coś wcześniej. Ja wychodzę z założenia,
      że jak będę kupowała po trochu to mniej odczuję po kieszeni. A poza
      tym... nawet jeśli "coś" pójdzie nie tak ( tfu, tfu) to medycyna
      jest już na takim poziomie, że dzieciaczek sobie poradzi na świecie.
      Kupuj śmiało
    • fabiankaa Re: irracjonalne obawy 19.01.09, 22:27
      Pomyśl tak:
      Nie mamy wpływu czesto na nasze zycie. COŚ moze sie stać jutro, w 30
      tc, w 36 tc, na dwa dni przed porodem, podczas porodu.. ba, nawet
      jak dziecko bedzie mialao 4 dni, 5 miesiecy, 16 lat...
      Trzeba zyc normalnie, byc dobrej mysli i nie wkrecac sobie roznych
      rzeczy, a wrecz je odganiac. Słyszalas o samospełniajacych sie
      proroctwach? Ja wierze, ze nie nalezy "wywoływac wilka z lasu"

      pl.wikipedia.org/wiki/Samospe%C5%82niaj%C4%85ce_si%C4%99_proroctwo

      Dlatego nie nalezy tak "czarno" myślec i nalezy zyc normalnie, majac
      nadzieje, ze kazdy nastepny dzien nie bedzie gorszy od
      poprzedniego smile

      PS. wysylanie meza na zakupy po porodzie to najglupsza rzecz, jaka
      mozesz zrobic. Mnostwo rzeczy musisz miec przygotowanych zawczasu. A
      do tego - nie bedziesz miala wplywu na to, co ten biedny chlop
      przywiezie. Po co jemu i tobie taki stres? Jeszcze ci laktacja przez
      to zaniknie, hehe wink
      • ness_ka Re: irracjonalne obawy 21.01.09, 15:33
        Bardzo dobre zakończenie smilesmilesmile
    • emigrantka34 Re: irracjonalne obawy 20.01.09, 00:21
      Znowu te przesady.
      Kto to bedzie wszystko potem kupowal?
      Mysl racjonalnie.
      • anick5791 Re: irracjonalne obawy 20.01.09, 00:29
        Kompletuję wyprawkę powoli od 12 tc (kiedy to wszyscy stukali się w głowę, a ja
        z upływem czasu przekonałam się, że dobrze zrobiłam) teraz jest 25 i jeszcze
        mnóstwo rzeczy zostało do załatwienia. Nie wyobrażam sobie, żebym miała kupować
        wszystko w ostatniej chwili - wtedy już nie ma czasu na wybieranie
        najładniejszych rzeczy, na zachowywanie rozsądku, jeśli chodzi o cenę. Trzeba
        wszystko załatwić szybko i tylko to się liczy. Zdecydowanie nie chciałabym tak.
        • 2teqi2 Re: irracjonalne obawy 21.01.09, 19:18
          Ja jestem w 21 tc też się powstrzymywałam, ale właśnie dzisiaj
          kupując ubranka dla starszej córeczki nie wytrzymałam.To ogromna
          frajda, której naprawdę ciężko sobie odmówić, żeby tylko można było
          bardziej poszaleć...
    • maggie32-1 Re: irracjonalne obawy 21.01.09, 21:11
      ja jestem w 32 tygodniu i juz wszystko mam..no poza wanienka..jak
      kupiłam wozek dwa miesiace temu to mi mama kazala go do meza
      hurtowni zaniesc zeby nie zapeszyc..oczywiscie nie skorzystalam z
      rady..codziennie ogladam ubranka i juz sie nie moge doczekac kiedy
      córcie zobacze..no i codziennie oglądam zdjecia z 4Dsmile
      jest szansa ze dzizia wczesniej wyjdzie bo mam duzo skurczy, ale jak
      wszytkim mowie ze to 34 a nie 32 tydzien to mi nikt nie wierzy.
      wkoncu chyba wiem kiedy nastapilo poczeciesmile
      • anka7961 Re: irracjonalne obawy 21.01.09, 21:18
        moja przyjaciółka też bardzo bała się o dziecko (tym bardziej że bardzo długo
        się starała), nie chciała zapeszyć, nic nie kupowała (poza niezbędnikiem typu
        łóżeczko i wózek). Teraz mały jest zdrowy, skończył 6 mc, a ona mówi że żałuje
        że nie chodziła z brzuszkiem po sklepach, nie kupowała wtedy maleńkich ubranek i
        innych gadżetów.... Potem, gdy dzidzia przychodzi na świat wyjście do sklepu
        jest wyprawą i nie zawsze można sobie na to pozwolić (w kwestii czasu).
        Ja planuję biegać po sklepach od mniej-więcej 25tc smile
        • nina19844 Re: irracjonalne obawy 22.01.09, 09:05
          Ja jestem dopiero na etapie starań, i zobaczymy co z tego
          wyniknie wink A wyprawkę juz prawie całą, mam, ciuszki, takie pasujące
          na chłopca i na dziewczynkę, wózek tez kupiłam nowy, po bardzo
          okazyjnej cenie, no wiadomo akcesoria, i kosmetyki jeszcze nie, ale
          powoli sobie zbieram, jak mi cos w oko wpadnie, a zawsze w rodzinie
          jest mały dzidziuś któremu można dać co nieco w prezencie.
          • anick5791 Re: irracjonalne obawy 22.01.09, 11:29
            Nina, no to jesteś lepsza ode mnie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja