saramay
20.01.09, 17:20
codziennie czytam wiekszosc postow, i pare dni temu natknelam sie na
watek: "martwa ciaza", nie musze chyba opisywac jakie mysli przeszly
przez moja glowe.U mnie wyglada to tak 5-8 tydzien leze w lozku i
nie mam sily z niego wstac, od 10 tygodnia o wiele lepszy nastroj i
sily wrocily

11 tydzien- bez zmian czuje sie super i tak jest do
dnia dzisiejszego- a wglowie: ze jesli brak jakichkolwiek oznak to
moze cos zlego sie dzieje z malenstwem. Wiem ze byl juz poruszany
tutaj ten watek , ale prosze napiszcie jakie sa objawy martwej
ciazy, czy zawsze wystepuja chocby niewielkie krwawienia, lub tez
bole brzucha.Kiedy moge przypuszczac ze z dzieckiem cos jest nie tak?
Czy jezeli sie dobrze czuje i nic mi nie dolega to moge miec pewnosc
ze z malenstwem wszystko jest ok?Nie zlinczujcie mnie za te pytania-
ale wydaje mi sie ze kazda z nas ma czasem takie mysli....