Czekam na siostrę/brata

28.01.09, 12:07
Witam wszystkie "pociążowe" i "ciążowe" MAMUŃKI smile
Mam 5-letnią córeczkę. Obecnie jestem w drugiej ciąży i maluch urodzi się
latem. Córka na chwilę obecną jest bardzo zaangażowana w sytuację. Cieszy się,
że w brzuszku rośnie siostrzyczka lub braciszek (w jej przypadku większy
nacisk na siostrzyczkę hi hi hi), całuje mnie często w brzuch, mówi do niego,
wita się, przytula się. Uwielbia jak jej o dzidzi opowiadam, co będzie jak się
urodzi. W swoim pokoju uzbierała już cały "majdan" rzeczy potrzebnych przy
maluchu (akcesoria od jej lalek)smile Ciekawi mnie jednak jak dzieci reagują,
kiedy już ten brat czy siostra pojawiają się faktycznie na świecie. Jakie są
ich odczucia, jak się zachowują, co mówią? Wiem, że nie ma reguł w tym
przypadku zapisanych w sztywne ramy i u każdego pewnie inaczej to przebiega.
Będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami, a kiedy małe się urodzi,
sama opowiem jak byłosmile Pozdrawiam.
    • alice.munro Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 12:18
      mond33 napisała:

      Ciekawi mnie jednak jak dzieci reagują,
      > kiedy już ten brat czy siostra pojawiają się faktycznie na
      świecie. Jakie są
      > ich odczucia, jak się zachowują, co mówią?


      Dzieci sa niestety zazdrosne o mlodsze rodzenstwo i trzeba ze strony
      rodzicow duzego wyczucia i dyplomacji, zeby starszemu dziecku
      wynagradzac koniecznosc ciaglego zajmowania sie maluchem. Moi
      rodzice niestety tego nie potrafili i pamietam, ze jako szesciolatka
      ktorej urodzila sie siostra bylam zszokowana ze z dnia na dzien
      przestalam byc krolwena, a rok pozniej muialam we wszystkim
      ustepowac wrzeszczacemu bachorowi, ktory mial prawo niszczyc moje
      zabawki czy szkolne zeszyty bo byl "malutki".

      Z perspektywy czasu wiem, ze moi rodziec po prostu w ogole sobie nie
      radzili z wychowywaniem dzieci i w ogole uginali sie pod naszym
      terrorem. Tak wiec nowe dziecko jest tu nie lada zadaniem, bo nie
      dosc ze je trzeba wychowac, to jeszcze wychowac tak, zeby starsze
      rodzenstwo nie musialo placic za bledy wychowawcze rodzica.
      Zwlaszcza poczatek czyli pojawienie sie na swiecie noworodka
      potrafia byc najbardziej bolesne, bo ja tez sobie wyobrazalam ze
      moja mama nosi w brzuchu laleczke, ktora ja bede mogla przebierac,
      wozic w wozeczku i sie z nia bawic. A rzeczywistosc okazuje sie byc
      zgola odmienna...
      • figa33 Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 12:27
        alice.munro - widzę że mamy podobne wspomnienia, nawet rodzeństwo z
        tą samą różnicą wieku. Zabawne, ale myślałam ze w przypadku siostry
        mogło być inaczej. Zawsze wyobrażałam sobie, że pewnie gdybym miała
        siostrę zamiast brata, nawet o te 6 lat młodszą, to byłoby zupełnie
        inaczej. Ale jak widać, nie koniecznie...
    • figa33 Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 12:25
      Ja moge coś z autopsji.
      Jedno,czego jestem pewna, to że rodzeństwo generalnie będę chciała
      dla mojego Malucha jak najszybciej, tzn z maksymalną różnicą 2 lat
      (oczywiście mam nadzieję że się uda).
      Między moim bratem a mną jest podobna różnica, co między Twoimi
      dziećmi, czyli 6 lat. Uważam, że to zdecydowanie za dużo,
      szczególnie w sytuacji, kiedy siostra jest starsza.
      Doskonale pamiętam same początki, szczególnie dzień, w którym mój
      brat przyjechał do domu. Chciałam wtedy poczuć się jak super starsza
      siostra, chciałam go pobujać w kołysce, a on wtedy tak się
      rozbeczał, że przez pół godziny mama nie mogła go uspokoić smile To
      taki drobiazg, ale pamiętam, jak bardzo zapadł mi w pamięci (sam
      fakt, ze dziś o tym wspominam, zakrawa na lekką "traumę" wink )
      Ogólnie w późniejszych latach też było mi trochę ciężko. Oczywiście
      brata kocham ogromnie i z wzajemnościa, ale ta różnica wieku zawsze
      w którymś tam momencie wypływała i na dobrą sprawę kłócimy się do
      dziś wink Kiedyś wydawło mi się że to minie, kiedy on pójdzie do
      podstawówki, potem do liceum, potem ze studia coś zmienią, ale w
      zasadzie nie były to jakieś drastyczne zmiany. Zawsze relacje były
      podobne.
      Dziś mam wrażenie, że po prostu zawsze byłam trochę zazdrosna o
      młodszego brata, że miał juz lepsze zabawki niż ja, lepsze ciuszki,
      ze babcie poświęcały mu większą uwagę, o rodzicach nie wspominając..
      Oczywiście mój brat twierdzi coś zupełnie na odwrót, że to mnie Tata
      kochał zawsze więcej, że mnie zawsze broniła Mama itp itd...
      Jak jest obiektywnie, trudno powiedzieć, czasu się już nie cofnie,
      ale wciąż uważam że 6 lat różnicy to niestety sporo.
      Tak czy inaczej, mój brat chyba cieszy się że w czerwcu zostanie
      wujkiem, może dopiero to wydarzenie zacieśni nasze relacje smile
      • genie.in.the.bottle Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 12:40
        Miedzy mna a moim bratem jest 7 lat roznicy.Jak mama powiedziala,ze
        jest w ciazy to sie bardzo ucieszylam.Od razu wiedzialam,ze bedzie
        to brat i bedzie mial na imie michal.Mama sie zgodzila,zeby mial tak
        na imie.Bala sie tylko co bedzie jak sie okarze,ze brat to jednak
        siostra winkJa osobiscie nie moglam sie doczekac.Jak michal do nas
        zawital to bylam przeszczesliwa.Mama wlaczala mnie do opieki nad
        bratem.Razem Go kapalysmy,ubieralysmy itp.Nawet w nocy do niego
        wstawalam.Wychodzilam z nim na spacer.Odwiedzala nas cala rodzina i
        za kazdym razem przynoszono mi prezent,zebym nie byla zazdrosna.A ja
        zastanawialam sie o co mam byc zazdrosna? Pozniej odbieralam go z
        przedszkola,przez jeden rok bylismy razem w szkole
        podstawowej.Odwiedzalam go na przerwie,sprawdzalam czy wszystko
        ok,bo to Jego pierwszy rok w szkole.Bylam starsza siostra
        pelna 'geba'.Teraz oczywscie zremy sie jak pies z kotem smileDzien bez
        zlosliwosci to dzien stracony smileNigdy nie bylam o niego
        zazdrosna.Ja bylam rozpieszczona przez rodzicow jak dziadowski
        bicz,mama z michalem juz nie popelnila tego bledu smile
      • monika7895 Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 12:43
        U mnie 14 lat roznicysmilei szczerze powiem,ze bardzo obawialam sie
        reakcji mojej starszej corki na mlodsza siochesmilebo jak bylam w ciazy
        to corka sceptycznie sie do tego odnosilasadzmienilo sie wszystko po
        porodzie,jak wrocilam z malenstwem do domu,corka oszalalasmilenosi mala
        ciagle,rwie sie do przewijania,lulania niczym rasowa mamawinkbardzo
        jestem szczesliwa z tego powodu,aczkolwiek zdaje sobie sprawe ze
        14lat to spora roznica i mysle,ze kontakt miedzy nimi bedzie
        bardziej opiekunczy niz partnerski,choc bywaja wyjatkiwinkzobaczymy
        jak to bedzie,poki co starsza corka pomogla wybrac imie i sprawuje
        sie wysmienicie.
        • genie.in.the.bottle Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 12:47
          Jeszcze dodam,ze bylam bardzo dumna bo jak michal wpadal w
          najwiekszy placz to tylko przy mnie sie uspokajal smile
        • balsamina-niecierpek Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 18:10
          No, tutaj starsza córa już młodszej trochę matkuje smile Jest to dla
          niej dobre, bo jest na tyle starsza, że zajmowanie się młodszą może
          być dla niej źródłem satysfakcji i może tę małą naprawdę kochać -
          gorzej dla małej, bo ma praktycznie dwie mamy... a z jedną czasem
          trudno wytrzymać smile)) Sporo czasu będzie musiało upłynąć, zanim
          nawiążą się normalne siostrzane relacje, a może nie nawiążą się
          nigdy - w końcu kiedy młodsza będzie podlotkiem, starsza
          prawdopodobnie będzie już miała własne dzieci...
          A z drugiej strony - mała też pod pewnymi względami będzie miała
          fajnie. Pomiędzy mamą a nią będzie ktoś, kto będzie więcej rozumiał,
          myślał bardziej nowocześnie, komu będzie można więcej powiedzieć - a
          zarazem kto będzie starszy i mądrzejszy smile Bo tak w ogóle, to dobrze
          mieć starszą siostrę.
        • agata-gryfino Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 18:55
          Miedzy mna a bratem jest 15 lat róznicy w sumie to jestesmy jak "nie
          rodzenstwo",wychowalismy sie prawie osobno ja w wieku 18 lat
          wyprowadzilam sie na swoje.
    • szampanna Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 13:05
      Między moim pierwszym a drugim dzieckiem są 4 lata różnicy, teraz
      będzie 5 między drugim a trzecim. Córka łatwo zniosła
      detronizację smile, przyzwyczajała się do tego, że koniec bycia
      jedynaczką dużo wcześniej. Nie była zazdrosna, pokochała brata
      szaleńczo. Oczywiście dużo rozmawialiśmy, tłumaczyliśmy zmiany jakie
      zajdą, angażowaliśmy ją do opieki nad niemowlakiem (oczywiście na
      tyle, na ile było to możliwe i rozsądne), a gościom cały czas
      dawaliśmy do zrozumienia, że teraz mamy dwoje dzieci, a nie jedno
      nowe. Udało się wszystko przeprowadzić bez zgrzytów (inna rzecz, że
      syn był od urodzenia bardzo spokojny i niekłopotliwy, nie wymagał
      szczególnej uwagi). Liczę na to, że i teraz się tak świetnie uda. A
      doświadczenie miałam zerowe - jestem jedynaczką.
    • burczykomar Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 13:35
      Kiedy Burczykomar się urodził, siostra miała dwa lata. Podobno była miła i
      sympatyczna dla brata, gdy rodzice byli w pobliżu. Niestety, chwila nieuwagi i
      burczykomar (mając już cały rok) spędził 10 minut z wiadrem na głowie, do tego
      dochodziły sympatyczne (jak domniemywam z jednej strony) zabawy typu
      "wyciągnijmy braciszka z łóżeczka przez szczebelki".

      Burczykomar przeżył, a siostrze przeszło w okolicy 4 roku życia.
    • katka_tk Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 13:43
      Ja jestem znowu najmlodsza z rodzeństwa, ale znam opowieści sióstr. Byłyśmy co 5
      lat (5-10-15wink kiedy się urodziłam siostry z zachwytem wybierały mi imiona,
      które mi nadano, więc były szczęśliwe.
      Średnia zaraz jak się dowiedziała to przygotowała najlepszą swoją zabawkę, żeby
      się ze mna pobawić jak wyjdę ze szpitala. niestety po dwóch minutach była tak
      rozczarowana tym, że ja tylko śpię, jestem za mała, nie raguje na imię, że
      szybko się zniechęciła.
      Starsza, jako już 10-latka wtedy była zaangażowana niejako w pomoc, co mi i
      rodzicom wypomniała po 20 latach....
      a przez cały okres dorastania obydwie miały pretensje, że mi na wszysko się
      pozwalało i że mogłam robić i robiłam co chciałam.
      Tak więc bycie najmlodszym, nie zawsze oznacza najłatwiej...
      • gyokuro Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 18:32
        Hm... Między mną i siostra też 6 lat, nawet 6,5. Ja o czas poświęcany Małgosi
        nie byłam zazdrosna. Pomagałam przy niej, śpiewałam jej do snu i takie tam...
        Ale jak już była nieco starsza, to były problemy - bo dlaczego 'sprawiedliwie'
        to po dajmy na to 4 truskawki dla każdej, skoro ona jest młodsza? Bo często w
        innych sprawach tłumaczono mi, że jest młodsza...
        I u mnie kwestia rozpieszczenia jest odwrotna niż u siostry Michała z jednego z
        powyższych postów. To Małgosia dostała magnetofon na komunię, to ona miała lalkę
        Barbie (ja nie miałam nigdy), to jej wolno było mieć w domu zwierzaki (mnie
        nie), to ona na osiemnastkę dostała wieżę stereo (o mojej najzwyczajniej na
        świecie zapomniano, życzenia były dzień później, ale prezenty nie). Lubię moja
        siostrę, ale nie ma między nami szczególnie silnej więzi. Kiedy brałam ślub, jej
        kandydatura jako druhny nawet mi do głowy nie przyszła.

        Opatrzność chciała, by i między moimi dziećmi była różnica 6 lat. Wiem, że będę
        musiała wykazać się niemałą cierpliwością i wieloma talentami, by było dobrze.
        Na pewno będzie inaczej niż ze mną i siostrą, bo moje starsze dziecko jest
        chłopcem. Starszy brat ma mieć młodszą siostrę. Na razie się cieszy, wybierał z
        nami imię, podobają mu się ciuszki... Zobaczymy, jak to będzie za te trzy
        miesiące...
    • asik.33 Re: Czekam na siostrę/brata 28.01.09, 20:27
      Ja też jestem tego ciekawa. Moja córcia ma prawie 6 lat i czeka na
      siostrzyczkę. Na początku bardzo się cieszyła, bo nas długo męczyła
      o rodzeństwosmile, ale ostatnio pojawiają się przebłyski zazdrości!
      Muszę bardzo uważać na to co mówię i właściwie stale poszukuję
      informacji co mam robić, żeby czuła, że nadal jest bardzo ważna.
      Staramy się z mężem poświęcać jej czas i dużo rozmawiać. Miała
      obiecane na 6 urodziny szczeniaka, ale teraz to niemożliwe.
      Dodatkowo od września idzie do zerówki, więc nałoży się z
      narodzinami siostry (czerwiec) jeszcze stres związany ze zmianą
      otoczenia. U mojej koleżanki podobna sytuacja skończyła się wizytami
      u psychologa dziecięcego. Podobno zależy to od wrażliwości dziecka.
Pełna wersja