wciąż rozsądek góruje nad uczuciami ...:(((

01.02.09, 22:36
Kilka tygodni temu pisałam, że mam 28 lat z mężem jesteśmy razem 4 i
pół roku, ponad pół roku po ślubie. Już w kilku poprzednich latach
myśleliśmy o dzidzi, ale zawsze pojawia się jakaś sytuacja, która
wymusza zmianę planów. W zeszłym roku obiecaliśmy sobie że od
kwietnia tego roku odstawiamy zabezpieczenia, no ale ... zmuszona
byłam zmienić pracę, pracuję dopiero niecałe 3 miesiące i już ręce
mi opadają, że chyba znów będe musiała odłożyć. Przez ten
racjonalizm tracę już nadzieję i chyba mam jakąś blokade w głowie,
bo do tej pory chciałam dziecka, a teraz już nie chcę ... chyba. Nie
wiem co o tym myśleć. Dziękuję wszystkim dziewczynom, które w 100%
namawiały mnie na dzidzię, ale ja mam mieszkanie na kredyt, w moim
mieśćie jest ogromne bezrobocie, ciągle likwidują zakłady więc chyba
nie mogę sobie pozwolić na ciążę, bynajmniej nie w tym roku, bo szef
napewno nie przedłuży mi umowy. Widzicie chyba same jak łatwo
wymyślam wymówki, z drugiej jednak strony czuję się winna, bo
przecież jeszcze niedawno pragnęłam dziecka, mój mąż też pragnie, a
teraz nagle coś mi się poprzestwiało. I chciałabym i się boję. Źle
mi z tym. Czuję się rozbita. Nie wiem co robić. To straszne uczucie.
Co robić?
    • artdesign84 nic nie na siłę 02.02.09, 03:50
      jak nie jesteś pewna to się dalej zabezpieczaj i już
      urodzić możesz nawet w 40 roku życia
      mamy cię przekonywać żebys zaszła w ciążę ?? To chyba źle trafiłaś -
      to Twoje życie
    • rurzowa-norka Re: wciąż rozsądek góruje nad uczuciami ...:((( 02.02.09, 11:55
      Hallo!
      Używasz jednak Waćpani języka na opak smile
      To uczucia i lęki każą czekać.
      Racjonalne byłoby niezwlekanie (ze względów: zdrowotnych i wbrew pozorom
      ekonomicznych - potem będzie Ci trudniej wrócić na rynek pracy, a kredyt nie
      zniknie.)
      Powodzenia!
      • iga.77 Re: wciąż rozsądek góruje nad uczuciami ...:((( 04.02.09, 12:06
        Hm, rozumiem twoj problem, bo sama tez ciagle sie waham, choc
        jednoczesnie staram sie (juz baaardzo dlugo) o dziecko. Musisz po
        prostu spokojnie pomyslec co jest teraz dla ciebie najwyzszym
        priotytetem. Jesli jest to rodzina, maz, dziecko to nawet sie nie
        zastanawiaj. Zdecyduj sie na dziecko poki jestes mloda. Owszem,
        praca to problem, ale do przejscia. Prace zawsze mozna zmienic.
        Jesli pracodawca nie pojdzie ci na reke teraz to nie pojdzie tez za
        10 lat. Poza tym zawsze sa jakies przeciwnosci, zawsze znajdze sie
        powod, zeby dzieci nie miec. Pomysl co moze byc za kilka lat... Moze
        bedziesz akurat starac sie o awans? Albo tak bardzo przywykniesz do
        bezdzietnego zycia, ze bedzie ci jeszcze trudnej sie przestawic.
        Kredytu tez chyba nie splacisz w dwa lata?
        • magda010 Re: wciąż rozsądek góruje nad uczuciami ...:((( 06.02.09, 15:18
          powiem szczerze, ze mi tez latwiej przychodzilo myslenie o dziecku,
          gdy mialam jakies 23 lata, niz teraz, gdy mam 30. moim zdaniem z
          wiekiem bedzie coraz trudniej, jestesmy starsze, bardziej zmeczone,
          przyzwyczajone do swojego rytmu zycia, swiadome wszystkiego -
          obciazenia finansowego, problemow z praca, zmianami zycia, jakie
          powoduje dziecko no i odpowiedzialnoscia. jednak moja rada- nie
          czekac. te problemy i mysli nie znikna, coraz trudniej bedzie
          znalezc czas i sile. na dodatek naprawde wiek ma znaczenie, ja sie
          nie spodziewalam zadnych problemow, myslalam - co za roznica, czy
          urodze w wieku 27 lat, czy 30 i teraz, gdy mysle juz o dziecku,
          okazalo sie, ze moga byc problemy, moze byc juz za pozno, albo
          prawie za pozno. jak chcesz miec motywacje, zeby nie czekac i ze
          wiek ma znaczenie, to wejdz na forum nieplodnosc. nikt nie mysli, ze
          to moze dotknac jego, a jednak, pozniej wielkie zdziwienie. ja
          ciebie rozumiem, bo sama sie boje zmian w zyciu, mysle, ze ciezko
          bedzie z czasem, sila, boje sie odpowiedzialnosci, braku czasu dla
          siebie, pogodzenia dziecka z praca, tez mam kredyt na glowie
          itd...ale racjonalnie myslac, wlasnie lepiej sie zdecydowac na
          dziecko teraz.
Pełna wersja