"CC club"- klub matek gorszych

10.02.09, 22:14
Tym wątkiem otwieram działaność klubu matek, drugiej kategorii.
Kobiet które nie umożliwiły dzieciom, dobrego życiowego startu.
Nie pozwoliły dzieciom przecisnąć sie prze kanał rodny, naraziły
dzieci na infekcje i brak odporności. Wyrwały z zacisza własnego
łona.
Pozbawiły natralnej ochrony przed infekcjamii nalepszego pokarmu,
świadomie decydując że malec karmiony nie bedzię, bo problemy z
laktacją po cc, to norma.
Od początku, dzieci niczym porzucone sieroty nie odczuwały
bliskości, matki bo brakło hormonów, które pozwolą matce poczuć więź
z dzieckiem.
Dzieci zaniedbane emocjonalnie, bedą także zaniedbane fizycznie bo
matki bedą criepieć i dochodzicdo siebie przez najbliższe kilka lat
i nie w stanie zajmować się potomstwem.
Nawet jak sie pozbierają fizycznie dopadnie te matki depresja, bo
nie bedą wiedziały skoad sie wzieły ich dzieci, a ich brzuch bedzie
oszpecony do konca życia!!!
Do tego częsc z tych dzieci zostanie , rzeczywistymi pół sierotami
bo częsc kobiet cc poprostu nie przeżyje.

Ot egoizm w krystalicznie czytej postaci.

Zapraszam do klubu!
Anna zła matka Małgorzaty.

P.s.Czym że byłaby ewentualna utrata przeze mnie wzroku , w
kontekście szkód wyrządzonych mojemu dziecku.
    • fabiankaa Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:19
      No i po co kolejny raz otwierasz puszke Pandory z idiotyczna
      dyskusją "CC kontra SN"?
      Są setki wątków o tym - potrzebny kolejny?


      Chciałas byc melodramatyczna ale kiepsko ci wyszlo..
    • anik0987 Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:24
      Jaki jest cel tego wątku? Chciałaś wzbudzić sensację? Słabo wyszło.
    • deodyma Re: no to ja dolacze:) 10.02.09, 22:27

    • maretina Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:29
      hehehehehehehsmile
      nie wiedzialam, ze jakosc rodzicielstwa od drog rodnych zalezywink
      ale jakby co.... to jestem podwojnie gorsza, oboje dzieci mam z cc i nawet nie
      mam poczucia winysmile
      • mw144 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 09:03
        Bo Ty nie tylko gorsza ale i wyrodna jesteśbig_grin
    • gonia28b Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:31
      a mnie się ten wątek podoba, nawet bardzo - zadziorny taki trochę w
      swej istocie zwłaszcza... smile
      i chyba się nawet zapiszę do tego klubiku wink
      tyle, że bardziej znajduje on swoje miejsce na f. "W oczekiwaniu",
      jako na forum bardziej pogaduszkowym smile
    • anulla1 Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:31
      W sumie racja nie ma co liczyć na konstruktywną dacyzję.
      Dlaczego założyłam ten wątek, bo ja jako matka któa miała i bedzie
      mieć cc, czytając to co piszą przeciwniczki cc, powinnam czuć sie
      gorszą matką. Bo szkody które wyrzadziłam , lub mogłam wyrządzić
      córce nie są warte mojego wzroku. Mogłam ryzykować, może bym nie
      osłabiła oczu psn.
      Chciałabym żeby te panie które są zwolenniczkami psn i, pomyslały o
      innych kobietach a nie o teroii, bo procent tych co miały cc na
      życzenie jest nie wielki , a co z resztą, matek które z rózych
      przyczyn nie zapewniły dziecku dobergo startu....
      • anulla1 Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:33
        Zaznaczam, że nie mam kompleksu cc, jestem super matką, super córki
        i będę miała nastęne super dziecko.
        • dorisw1978 Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:42
          a ja miałam cc, a teraz znów jestem w ciąży i baaardzo chciałabym urodzić sn. Samopoczucie po cesarce fatalne, ten ból, no i te koszmary z laktacją, wolałabym drugi raz tego nie przeżywać, naprawdę nie wiem skąd ta euforia związana z cesarką...
          • gonia28b Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:47
            akurat rozumiem doskonale...
            rodziłam co prawda siłami natury, ale też nie mam ochoty drugi raz
            tego przerabiać...
            poród w sumie myślę, że dla nas obojga był koszmarowaty i uważam, że
            w mojej sytuacji, znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby cc.
            no i też mimo, że rodziłam naturalnie miałam przeokropne problemy z
            karmieniem piersią.
            mimo to - chciałabym urodzić jeszcze jedno dziecko.
            i jeśli będzie to konieczne, będę je karmiła butlą i urodzę je tak,
            żeby się urodziło całe i zdrowe
            i mam w głębokim poważaniu co mi gadają przemądrzałe paniusie "a
            może lepiej by było, gdyby..." ręce opadają czasami uncertain
          • dragica Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 22:49
            Mialam 2 ciecia ze wskazan medycznych.Chcialam,aby drugi porod odbyl
            sie waginalnie,jednak sie nie udalo.Problemow z laktacja nie
            mialam,nie czuje sie gorsza przez fakt,ze nie
            rodzilam "normalnie",ale tez nie jestem zwolennikiem cieia na
            zyczenie.
            • bweiher Re: "CC club"- klub matek gorszych 10.02.09, 23:20
              A czy Ty wiesz,droga autorko wątku,że gdyby nie ty to ja bym w życiu nie
              pomyślała że jestem jakaś gorsza? Nawet przez myśl mi nigdy nie przeszło ze
              jakąś krzywdę psychiczną czy fizyczną zrobiłam dziecku/dzieciom. Miałam cc tylko
              dla tego że moje bliźniaki pchały się na świat o wiele za szybko.Nie karmiłam
              piersią-ale to mój własny wybór a nie dla tego że miałam cięcie.
              Nikt mi nigdy nie powiedział że przez cięcie moje dzieci będą gorzej się
              rozwijały,bo nie przeszły przez dół tylko przez środek.
              Miałam cc bo moje maluchy inaczej by nie przeżyły.
              A więc ja się nie dopisuję,bo choć miałam cięcie to nie utożsamiam się z Tobą i
              nie zgadzam w tym co napisałaś.Skąd ci takie teksty wogóle przyszły do głowy ???
              • ty_nia bweiher 10.02.09, 23:43
                to ironia, autorka watku przez to ze rodziła cc tez nie uwaza sie za
                zła matke. Poprostu jest straszna nagonka na kobiety rodzace przez
                cc, przeczytaj dokładnie.
                • mynia0 Re: bweiher 11.02.09, 00:55
                  heh, mnie ten wątek rozbawił, więc się zapisuję do klubu wink jestem
                  podwójnie gorszą matką, bo miałam dwa cc. pierwsze z konieczności,
                  ale drugie z wyboru. nie jestem szczęśliwa z tego powodu, no ale
                  cóż było robić, skoro sie nie udało naturalnie? wolałabym
                  naturalnie, bo cc to jednak operacja, ale moje dzieci są zdrowe i
                  to jest najważniejsze wink

                  a mówiąc poważnie, nie czułam sie nigdy gorszą matką, ale czułam
                  zawsze, że ominęlo mnie coś pięknego,coś ważnego, najważniejszego -
                  pierwszy krzyk, pierwsze wrażenie po narodzinach... żałuję do dziś,
                  że tego nie miałam.
                • seytan_a_22 Re: bweiher 11.02.09, 00:58
                  Chce rodzic sn, ale osobiscie nie jestem przeciwna cc czy to u kobiet, ktore tak
                  zadecydowaly, z roznych powodow (cc na zyczenie), czy u tych co z powodow
                  medycznych jak autorka nie powinny rodzic sn, czy u innych, ktore zawiodly sily
                  natury i musiala odbyc sie interwencja chirurga. To nie od formy porodu zalezy
                  czy matka bedzie dobra matka, znam wiele pan po cc ktore sa bardzo dobrymi
                  mamami i znam takie po sn, ktore osobiscie mialabym ochote ubiczowac, ale i na
                  odwrot. To zalezy od kobiety. Dlatego dla mnie ta dyskusja nie ma wiekszego
                  sensu. I naskakiwanie na siebie nawzajem, bo ty urodzilas tak, a ja tak i to
                  jest lepsze, bo cos tam, to taka swoista licytacja. Lepiej zajac sie maluchem
                  niz uskuteczniac te przetargi, nie jestesmy w koncu na tureckim bazarze.
              • gonia28b bweiher... 11.02.09, 15:20
                ja się autorce wątku nie dziwię, że taki wątek założyła, bo toż to
                do takich wniosków można dojść czytając przekrojowo TO forum czy też
                forum "Karmienie piersią" smile
        • mloda19877 Re: "CC club"- klub matek gorszych 13.02.09, 19:50
          po co ty założyłas taki wątek? to nienormalne jest. Widocznie
          wierzysz w to wszystko.. ja pierdziuu
    • balsamina-niecierpek Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 01:46
      To ja też proszę o miejsce w klubie... Najlepiej wygodny, klubowy
      fotel, bo mnie gnaty bolą smile
      Osobiście mam szczery zamiar być Matką Wystarczająco Dobrą.
      • nglka I ja... 11.02.09, 01:52
        Dopełnię obrazu. Niby matka karmiąca cyckiem jestem, to nie niszczę dziecka
        butelką ale niszczę kawą, ktrą sama popijam.

        (to z butelką - ironia - dla wrażliwców) smile
    • francka1979 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 06:38
      Powiem wam, że wątek rozpoczęty przez anulla1 mnie zagiął. Jezu..
      Proponuję anulli1 wizyte w jakieś poradni bo taki tekst świadczy
      tylko o jakimś poczuciu winy, że nie rodziła naturalnie. Jak można
      myśleć o gorszej kategorii? Ja rodziłam sn ale skończyło się na cc i
      gdyby nie cc to moje dziecko byłoby może dzisiaj może z niewiadomo
      jakim porażeniem z powodu niedotlenienia - bo matka się uparła
      rodzić naturalnie. I z tego powodu moje dziecko na pewno nie jest
      gorsze, nie jest zaniedbane emocjonalnie a to o dochodzeniu do
      siebie po cc przez kilka lat, o tym że nie wiem skad się wzięło moje
      dziecko.. skąd ty wzięłaś wogóle taki tekst? I dodam, że karmiłam
      moje dziecko piersią przez roku czasu. Więc jak ty naprawdę myślisz
      to co napisałś to martwię się o twoją kondycję psychiczną.
    • nati.82 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 07:39
      Zobaczcie jak to jest. Te, które rodziły sn zazwyczaj swa wielkimi
      przeciwniczkami cc i głosza szumne, aczkolwiek pozbawione sensu
      hasła na temat "magiczności" porodu, naturalności, bliskości z
      dzieckiem i oskarżają kobiety rodzące przez cc o egoizm i
      wygodnictwo (a co w tym złego?). Później funkcjonuja takie
      sformułowania, jak gorsze matki. Na szczęście mądra matka tym sie
      nie przejmie.
      • adula2 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 07:57
        dwa razy rodziłam sn, ale nie jestem przeciwniczka cc, nawet na żadanie, w końcu
        ktoś wymyślił cc, jeżeli kobieta moze zdecydować w jaki sposób chce urodzic to
        jej sprawa i nie uważam, że przez to będzie gorszą matką,zarówno po sn i cc
        mozna karmić piersia i dobrze wychowywac swoje dziecko
        • mama_frania Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 08:35
          Ja rodzilam dwa razy sn. Dla mnie oba przeżycia trudne ale pelne magii. Ale kij
          mi do tego jak rodzą inne kobiety. Sposób przyjścia na świat nie ma aż takiego
          wpływu na dalsze życie- ważne jest podejście matki- a dla miłości do własnego
          dziecka nie ma znaczenia cc czy sn.
          • gonia28b 100% racji b/t :) 11.02.09, 15:17

      • marcowa_anula Re: jaki jest sens całej tej dyskusji??? 11.02.09, 11:09
        nati.82 napisała:

        > Zobaczcie jak to jest. Te, które rodziły sn zazwyczaj swa wielkimi
        > przeciwniczkami cc i głosza szumne, aczkolwiek pozbawione sensu
        > hasła na temat "magiczności" porodu, naturalności, bliskości z
        > dzieckiem i oskarżają kobiety rodzące przez cc o egoizm i
        > wygodnictwo (a co w tym złego?). Później funkcjonuja takie
        > sformułowania, jak gorsze matki. Na szczęście mądra matka tym sie
        > nie przejmie.

        To działa w dwie strony...te które rodziły cc niejednokrotnie prześcigają się w argumentach nad jego wyższością nad porodem naturalnym. Dlatego uważam, że ta dyskusja jest bezpodstawna. Jaki jest sens w licytowaniu się "co jest lepsze" i czy jesteśmy tak naprawdę w stanie stwierdzić co jest lepsze (mam tu na myśli cesarki na życzenie contra poród sn?? Pomijając te przypadki, kiedy cesarka jest niezbędna ze względów medycznych.
        Można tak w nieskończoność....
        • nati.82 Re: jaki jest sens całej tej dyskusji??? 11.02.09, 11:12
          Nie zgadzam się. Te, które rodziły przez cc zazwyczaj nie krytykuja
          kobiet rodzacych naturalnie, tylko przywołuja argumenty na korzyść
          cesarki. A w druga strone jest juz niemały jad i krytyka.
          • adula2 Re: jaki jest sens całej tej dyskusji??? 11.02.09, 11:28
            ja rodziłam sn i nie krytykuję kobiet które rodziły przez cc,wazniejsze jest
            chyba ile dasz miłości i ciepła dziecku, jak je wychowasz, jakie wartości wpoisz
            niz w jaki sposób urodziłaś
      • anik0987 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 11:33
        Ja rodziłam sn i wcale nie jestem przeciwniczką cc. Nawet chciałam mieć cc, ale
        nie było wskazańsmile Teraz też będę rodzić pewnie sn. Zastanawiałam się nad cc w
        prywatnej klinice, ale boję się, że tam nie ma odpowiedniego zaplecza w razie
        komplikacji. Tak czy owak, guzik mnie obchodzi, jak kto rodzi i jak karmi. I
        bawią mnie słowne przepychanki na ten temat.
    • dorota5320 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 08:35
      I ja dopisuję się do klubu. Miałam cc na życzenie, nie było żadnych wskazań
      medycznych ku temu. Mogłam rodzić sn ale nie chciałam. Od zawsze panicznie bałam
      się porodu i gdyby nie "małżeńska wpadka" to pewnie długo nie zdecydowałabym się
      na dziecko. Strach przed rozwiązaniem zepsuł mi większą część ciąży. Nie dałam
      lekarzowi łapówki. Będąc w 37 tygodniu powiedziałam (dziś żałuję że tak późno),
      że nie chcę rodzić naturalnie, że po prostu boję się bólu. Nie musiałam go wcale
      przekonywać, wyjaśnił mi jakie mogą pojawić się powikłania i kazał raz jeszcze
      przemyśleć. Ja nie miałam żadnych wątpliwości i na kolejnej wizycie wypisał
      skierowanie do swojego szpitala na cc, które odbyło się następnego dnia.

      Wiedziałam już jak boli rana po operacji i teraz było tak samo. Nie krzyczałam i
      nie jęczałam jak kobiety na porodówce, więc to chyba zdecydowanie mniejszy ból.
      Poza tym są środki przeciwbólowe, które już w 2 dniu po cięciu nie były mi
      potrzebne.

      Żadnych problemów z karmieniem piersią nie miałam, córeczkę kocham jak nikogo na
      tym świecie, rana pięknie się zagoiła. Cieszę się ogromnie, że nie musiałam wić
      się godzinami w bólu na szpitalnym korytarzu.

      • azile.oli Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 09:36
        Ja doskonale rozumiem, o co chodziło założycielce wątku. Po prostu
        matki po cc są oceniane z punktu widzenia sposobu , w jaki ich
        dzieci przyszły na świat. Natomiast nikt nie ocenia z takiego powodu
        matek po porodzie sn. Sama urodziłam przez cc dwoje dzieci , nie z
        wyboru i nie żałuję. Było to kilkanaście lat temu, rodziłam w pełnej
        narkozie, miałam cięcie wzdłuż (od pępka w dół). Pierwsze cc
        wspominam bardzo dobrze, przy drugim było trochę komplikacji, ale
        dotyczyły mnie, a nie dziecka. Wtedy jeszcze nie było takiej nagonki
        na kobiety rodzące cc. Nawet kobiety, które urodziły sn mi
        współczuły, nie z powodu braku przeżyć, a raczej z powodu operacji.
        Żadna nie opisywała swojego porodu naturalnego jako mistycznego
        przeżycia, raczej stękały i narzekały, zresztą wcale im się nie
        dziwię. Nie karmiłam piersią, dzieci zdrowo się chowają, nie chorują.
        Nigdy nie czułam się gorszą matką.
        Uważam też, że kobieta powinna mieć prawo wyboru sposobu, w jaki
        chce urodzić. Co ciekawe, zaobserwowałam, że kobiety, decydujące się
        na planowane cięcie cesarskie generalnie bardziej o siebie dbają,
        nie zdarza im się np[ podpalać papierosów w czasie ciąży.
        Generalnie , może one boją się bólu, ale przede wszystkim może
        obawiają się, że nie dadzą rady np efektywnie przeć, że dziecko
        będzie niedotlenione, pojawią się komplikacje. Tak naprawdę chcąś
        uczynić swój poród jak najbardziej przewidywalnym. I nie wiem, czy
        to strach przed bólem, dla mnie bardziej strach o dziecko. Bo po cc
        też boli, ale wtedy łatwiej znieść ten ból, bo dziecko całe i zdrowe
        jest na świecie.
        Dlatego zapisuję się do klubu, choć mnie nie traktowano jako gorszej
        matki, ale gdybym rodziła teraz, to byłabym pokazowym
        egzemplarzem :nie dość, że dwa razy cc to jeszcze butla.
        Pozdrawiam autorkę wątku.
        ps. Absolutnie nie namawiam do cc, nie twierdzę , że jest lepsze,
        ale nie jest też gorsze, bo często ratuje życie lub zdrowie matki i
        dziecka.
    • lubie_gazete Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 09:20
      Ale te kobiety są uncertain ja cierpiałam godzinami to Ty też uncertain
      • gonia28b Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 09:33
        nie no... nie rodziłam naturalnie, nie karmiłam cycem, jak każda
        porządna mamuśka - tragedia normalnie... uncertain
        • lubie_gazete Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 09:48
          Opieka na dniach zabierze Ci dziecko wink
    • sabciass Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 10:04
      Dopisuję się, moja cesarka nie naraziłam ani mnie ani mojego dziecka
      na żadne z poniższych straszności, karmiłam zaraz po zabiegu i nie
      miałam z tym problemów, pięc godzin po zajmowałam się dzieckie,
      żadnych depresji itp, malutka blizna poiżej lini majtek. Ogólnie cód
      miód i orzeszki. Co nie zmienia faktu, że gdybym nie musiała, to nie
      dałabym się pociąć, bo dorodzenia mam inny otwór. Dobrze, że jest
      taka możliwość i dzieki cesarce możemy ratować nasze i dzieci
      zdrowie a może i życie. Tak jaki dobrze, że kobiety które nie mogą
      karmić mają butelkę. Ale jak mam możliwość karmić naturalnie to
      kamię, gdybym mogła rodzić naturalnie to bym urodziła.
      • aleks2539 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 10:43
        I ja też z pokorą zapisuję się do klubu. Co prawda aż tak zła i zdegenerowana całkiem nie jestem bo cały czas karmię piersią a młody ma sześć miesięcy i mam wrażenie że jednak coś do mojego synka czuję. Jednak nie wiem czy to miłość bo po CC podobno ona nie występuje... I przepraszam, że chciałam cesarkę, że się na nią uparłam. Co prawda pewnie dzięki operacji syn jest cały i zdrowy, bo podczas zabiegu okazało się, że jest źle ułożony w kanale rodnym i SN bym go nie urodziła ale to przecież się nie liczy...
    • kaeira Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 10:38
      Ahem, jeżeli nazwa "klubu" ma być po angielsku, to powinno być raczej "The CS Club". Jeżeli po polsku, "Klub CC".

      A co do tematu - ziew. Obecnie co trzecia kobieta rodzi przez CC - to nie malutka, zahukana dyskryminowana mniejszość, tylko raczej norma. Niestety.

      [Ja miałam CC - sama w końcu o nie poprosiłam, choć baaardzo zależało mi na SN. Ale po 48 godzinach w szpitalu i 24 godzinach skurczy, mocno przeziębiona i bez snu, wymiękłam.]

      Wiadomo, że bywają wskazania do CC. Ale nikt mi nie wmówi, że obecna ilość CC (ok. 30%!) ma jakikolwiek sens. Że co trzecia kobieta nie może normalnie urodzić bez szkody dla swojego dziecka! Że niepotrzebne CC jest lepsze dla dziecka. Że kolejna ciąża po CC nie jest bardziej zagrożona.
      • gonia28b Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 15:14
        Kaeiram a mnie się na mdłości zbiera (chociaż w ciąży nie
        jestem ;p), kiedy poraz kolejny czytam co jest lepsze dla dziecka...

        nikt tego nie neguje, jak również zgadzam się, ze to nie jest
        malutka zahukana mniejszość, jak to określiłaś, ale chodzi tylko i
        wyłącznie o to, że żadna z nas nie chce być dyskryminowana z tego
        powodu, że coś się nie udało tak jak dyktuje natura.

        mnie się na przykład nie udało karmienie naturalne i bardzo długo
        miałam później z tego właśnie powodu poczucie bycia gorszą matką,
        przeżyłam depresję poporodową i nie życzę tego nikomu...
        i uważam, że walka jaką stoczyłam nie była warta tej mojej
        późniejszej depresji uncertain
    • bacha1979 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 11:04
      A czymże Ty sie tak podniecasz???
      I czemu takim tonie piszesz?/Nie przesadzasz trochę?Przejmujesz się czyjąś
      opinią aż tak??To może nie czytaj forum, to dla osób o silniejszej psychice.smile)
    • moofka Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 11:14
      ten apel to jakies wolanie o pomoc?
      • magda1237 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 12:18
        Ja rodziłam sn i wcale nie uwazam tego za powód do dumy. Wolałabym
        cc ale nie było wskazań. W trakcie porodu krzyczałam że: nigdy
        więcej. To ból, na który nie byłam przygotowana, nigdy nic mnie tak
        nie bolało i nawet nie wyobrażałam sobie, że może tak boleć.
        A teraz trochę z innej beczki. Ostatnio stwierdziłam, że gdyby to
        faceci zachodzili w ciążę i musieli rodzić, to na pewno
        ciąża "uznana byłaby za chorobę", zwolnienie należałoby im się przez
        całą ciąże, rodzili by jak chcieli, zzo byłoby za darmo i
        ogólnodostępne i do tego macierzyński należałby się im dłuższy.
        Pomyślcie czy tak by nie było? Oni już by o to zadbali. Ja myślę że
        faceci nie zdają sobie jaki kawał roboty odwalamy i tak naprawdę
        guzik ich to obchodzi, a przecież jednak duża większość rządzących
        to faceci. Krew mnie zalewa jak słyszę wypowiedzi jakiś tam
        ministrów czy ich zastępców czy jeszcze innych uczonych płci
        męskiej, że kobieta powinna rodzić sn bo tak jest naturalnie.
        Cywilizacja i postęp techniczny posunęly się tak niesamowicie do
        przodu a my rodzimy jak w średniowieczu. Żeby nie mieć możliwości
        skorzystania z zzo w tych czasach, wg mnie skandal. Później się
        wszyscy dziwią że kobiety na porodówce krzyczą jakby świnie
        zarzynali.
        Ps. Mój facet były przy mnie w trakcie porodu do momentu gdy
        zaczęłam przeć i krzyczeć. Jak usłyszał jak się drę to zwiał z
        podkulonym ogonem. Ciarki miał podobno na całym ciele i nie był w
        stanie znieść tego jak krzyczę i cierpię. Wcześniej żadne "widoki"
        go nie ruszały, nawet wychodząca główka małej.
        • anik0987 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 12:55
          Ja chcę tylko zauważyć, że ministrem zdrowia jest kobieta. I to ona uznała, że
          cesarka na życzenie jest błędem lekarskim. To ona również odmówiła refundowania
          zzo rodzącym. To tak na marginesiesmile
          A poza tym zgadzam się z tobą, że gdyby to faceci rodzili, sprawa wyglądałaby
          zupełnie inaczej. Zresztą, oni nie potrafią wyobrazić sobie nawet bóli
          porodowych, skoro porównują je do borowania u dentysty, które można wytrzymać
          bez znieczuleniasmile
          • szmaragdowa_noc Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 13:06
            To i ja sie przylacze o ile mozna? W sumie mam za soba 2 porody sn, ale nie
            karmilam piersia (za pierwszym razem z przymusu, za drugim ze swiadomego
            wyboru). Gdybym miala zostac mama po raz trzeci (ale mam nadzieje ze juz nie
            bedzie mi dane!) to bym swiadomie chcialabym miec cc i karmic piersia tez bym
            nie karmila. Gorsza sie nie czuje i nie bede!.
          • magda1237 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 13:10
            Tak, wiem ale gdy było podniesione larum o zbyt duży odsetek cesarek
            nie była Pani Kopacz jeszcze ministrem. To było wcześniej mniej
            więcej jak z córką byłam w ciąży. Pamiętam doskonale, artykuły w
            gazetach, wywiady i reportaże w telewizji bo wtedy liczba cesarek
            mocno zaczęła rosnąć i trzeba było kobietom przypomnieć że "rodzić
            mamy w krwi i bólu" bo to naturalne. Pamiętam moje oburzenie i
            strach, że mi tej cesarki nie zrobią gdy będzie taka potrzeba bo
            szpital nie będzie chciał przodować w statystykach
            • gonia28b Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 15:31
              Kubę rodziłam 3 lata temu i już wtedy odnosiłam wrażenie, że parcie
              na wszystko co naturalne - tak choćby tylko dla statystyk...
              nawet w książce zdrowia dzieka, którą dostaliśmy ze szpitala
              zakreślona była opcja, że jest karmienie naturalne, mimo, że
              widzieli co się "święci", a szpital nawet nie ma na wyposażeniu
              butelek i nie mają możliwości w żaden sposób przygotować mlecznej
              mieszanki z puszki (którą kupił mój mąż) z ciepłą wodą(!!!)
    • kinia-81 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 14:14
      pukam do klubu i dołączam sie!! To moja pierwsza ciąża i mam mieć
      CC, gdyż pani gin zmierzyła mnie czymś i stwierdziła, że mam za małą
      miednicę i nawet nie bedziemy się męczyć i próbować bo postępów
      porodu nie będzie żadnych. W sumie to ucieszyłam się na tą
      wiadomość, pomyślałam, że fanie że moja gin to nie jakaś sadystka,
      ktora za wszelką cene będzie kazała rodzić SN, dopiero potem z tego
      forum dowiedzialam sie jakie to CC jest straszne, okropne, ile
      zagrożeń itp, choć mam w swoim bliskim otoczeniu kobiety, które
      rodziły CC i sama widziałam jak szybko i bez problemów dochodzą do
      siebie.
    • mond33 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 14:15
      Witam i gratuluję wątkusmile Autorka w bardzo ciekawy sposób posłużyła się pewnego
      rodzaju przenośnią, w którym łatwo znaleźć prawdziwy, leciutko ukryty sens,
      jeśli się ktoś na wstępie nie wkurzy i zechce doczytać do końcasmile Do klubu
      chętnie się zapisuję, choć u mnie wciąż trwa debata lekarska w jaki sposób
      dziecko przyjdzie na świat. I dopóki tego nie wiem "balansuję na cienkiej
      lince". Którą kategorię matek zaliczę??? (ha ha ha wink ) Kiedy decyzja zapadnie
      dam anulla1 znać, a tymczasem mocno pozdrawiamsmile
      • seytan_a_22 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 14:43
        Niech dadza kobietom dostep do bezplatnego ZZO w kazdym szpitalu i bedzie po
        sprawie. Kobiety z sn nie beda zazdroscic, ze one musialy w bolu, a te po cc
        nie, a te po cc moze wogole sie na nie nie zdecyduja, pomijam te z wskazaniami.
        Wtedy skoncza sie przepychanki.
        • monikaaleksandra Re: "CC club"- klub matek przestaszonych 11.02.09, 15:14
          Chyba większość tych cesarek to wynik jakiegoś irracjonalnego
          strachu, który dodatkwo wyolbrzymiają lekarze, kasujący czasem te
          bidne wystraszone babiny na cieżkie tysiące strasząc zaplątaniem
          dziecka w pępowinę i uduszeniem, śmiercią, albo jeszcze czymś
          gorszym. Najgorsze, że cesarkę dają sobie wmówić całkiem zdrowe,
          prawidłowo zbudowane kobiety, u których takiej potrzeby nie ma, a
          poród naturalny jest najlepszy. Mnie guzik obchodziło, co jest
          najlepsze dla mnie. Obchodziło mnie, co jest najlepsze dla mojego
          dziecka, a wyjmowanie z brzucha 'bez przygotowania" na pewno
          najlepsze dla dziecka nie jest i nikt nie powie, że jest odwrotnie.
          Gdyby było, natura wyposażyła by nasze brzuchy w zamek
          błyskawiczny smile
          Miałam poród naturalny, choć wywoływany (po terminie), wykupiłam
          sobie zzo i bólu to nawet nie czułam, bo skurcze parte to nie jest
          ból tylko takie dziwne uczucie wielkiego wypychania, z bólem to mi
          się w ogóle nie kojarzy sad teraz, gdy grozi mi przodujące łożysko
          mam nadzieję, że ono jeszcze się uniesie do góry i cesarka mnie
          ominie, w każdym razie zrobię wszystko, żeby nie mieć cesarki, bo
          moje dziecko (i ja) zasługujemy na normalny poród a nie cc
          . Pewnie, że zzo powinno być refundowane, przecież to standard, nie
          żaden luksus, choć gdybym była min. zdrowia to nie wiem, co bym
          miała mówić, jak brakuje na ważne leki dla chorych przewlekle albo
          na mleko dla dzieci alergicznych (Omneo?, co kosztuje 200 zł za
          puszkę a NFZ go nie refunduje). Choc przyznałabym pewnie, że nie ma
          na to pieniędzy, a nie że natura ble, ble... Kiedyś też operowano
          bez znieczulania, jakieś 100 lat temu. Nie uważacie, że gdyby zzo
          było za darmo, to większości cesarek po prostu by nie było? Choć np.
          na Inflanckiej zzo jest za darmo, więc może coś się zmienia?
          Aha - jak ktoś dyskutuje o celowości cc przy chorobie matki, wadzie
          wzroku, ułożeniu pośladkowym, wąskiej miednicy itp. to niech się
          puknie w łeb! Wskazania medyczne do cc są absolutnym priorytetem!
          --Płeć nie jest ważna!
          • magda1237 Re: "CC club"- klub matek przestaszonych 11.02.09, 15:26
            Wiesz, nie do końca chodzi o odpłatność zzo a o jego dostępność. W
            moim mieście i okolicy nie ma możliwości wykupienia zzo nawet
            prywatnie. Nie podaje się znieczulenia i tyle. Chciałam zapłacić
            anestozjologowi prywatnie ale oni nie są zainteresowani. Kilkaset
            złotych za komfort i brak bólu to nie tak wygórowana cena patrząc na
            to w jakich cierpieniach przychodzi nam rodzić
            • anulla1 Re: "CC club"- klub matek przestaszonych 11.02.09, 16:12
              Tym które już przenikneły najgłębsze zakamarki mojej psychiki.
              Osiadczam, że nie mam problemów emocjonalnych związanych z CC.
              Ten wątek jest w formie humorystycznej i jest oparty na tym co tu
              piszecie, o cesarkach. Zebrane w jednym poscie argumenty
              przeciwniczek cc, wydają wam sie moja paranoją.

              To tych co zrozumiały o co chodziło, zapisały się do klubu ; ))))
              Pozdrawiam
              • kaeira Re: "CC club"- klub matek przestaszonych 11.02.09, 19:02
                No coś ty, w formie humorystycznej to było?? No nie może być.
                https://www.clicksmilies.com/s1106/aktion/action-smiley-011.gif
            • seytan_a_22 Re: "CC club"- klub matek przestaszonych 11.02.09, 16:19
              Zaraz pewnie ktos mnie ''zjedzie'' za wychwalanie niemieckiej sluzby zdrowia,
              ale musze to napisac, bo moze da to niektorym do myslenia. W Niemczech zarowno
              ZZO jak i CESARSKIE CIECIE NA ZYCZENIE sa nieodplatne i ogolnodostepne i nie
              znam kobiety, ktora chciala miec cesarke gdy ma mozliwosc ZZO, wyjatkiem byly
              oczywiscie te ze wskazaniami medycznymi. Sama mam wybor CC czy ZZO, tu nikt nie
              robi problemow, kto rodzi ten wybiera, teraz w piatek mam zadeklarowac moja
              decyzje i wiecie co, o ile wczesniej z roznych powodow zastanawialam sie czy nie
              wbrac CC co przedyskutowalismy z M wiecej niz sto razysmile to teraz stwierdzilam,
              ze urodze SN z ZZO i tak zadeklaruje. 98% kobiet w Niemczech wybiera SN z ZZO
              zamiast CC, wiec chyba cos w tym jest. A co do ubostwa NFZ, ktorego na nic nie
              stac, szkoda, ze go stac na nowe auta i wysokie pensje urzednikow. Mysle jednk,
              ze wystarczyloby dac kobietom w Polsce dojscie do ZZO w kazdej placowce i juz
              one same, by za nie zaplacily, bez refundacji NFZ.
    • ania.silenter miałam 2 x cc 11.02.09, 19:18
      ze wskazań medycznych. Dzięki temu moje dzieci są zdrowe (w tym jeden
      wcześniak). I to tyle w tym temaciewink. Jeśli komuś innemu to nie pasuje to jego
      problem, nie mój.
      • basia9989 Re: miałam 2 x cc 11.02.09, 20:00
        he,he co to za pierdoły o tym ccięciu wymyslił i wyrodnych i gorszych matkach?Chyba się komuś nudzi i tak wymysla!Pozdrawiam wszystkie kobiety rodzące normalnie i dzięki cieciu.Dla mnie wszystkie jesteśmy równe i zadnych podziałow nie uznaje.Pozdrawiam
    • atra1 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 20:30
      Słonce puknij się w głowinę.. Skąd ta gorycz?

      Jeżeli trafiłaś na kogoś kto kwestionuje zasadność cc ZE WSKAZAŃ MEDYCZNYCH czy ze wzgl na matkę czy na dziecko, to trafiłaś na kretyna, a takich sie ignoruje.

      Żeby nie było - jestyem przeciwna cc "z chętki", a nie z konieczności, bo to jednak operacja i ..... (tu padaja inne zdrowotnościowe argumenty przeciw cc nieuzasadnionemu). Ale wolny kraj, każdy ukrzywdzi swoje dziecko w taki czy inny sposób z mniejsza lub większą premedytacją.
    • osa551 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 22:16
      I ja się zgłaszam! W dodatku moja wina podwójna bo miałam 2 cc. I ani przez
      chwilę nie żałowałam. No patologia normalnie.
      • ellana1 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 22:41
        2 razy rodziłam sn . Nigdy bym się na cesarkę na życzenie nie
        zdecydowała .
        Moja kuzynka miała cc na życzenie i nawet przez myśl mi nie przeszło
        ze jest gorszą matką . Nie miałam też zamiaru jej przekonywać żeby
        jednak rodziła naturalnie . Co mi do tego ?
        Tak jak ja nie chciałam cc tak ona nie chciała rodzić sn .

        Ja rozumiem ze wątek ma charakter humorystyczny ale z czegoś wynika .
        Rozumiem ze kobiety rodzące przez cc doświadczyły jakiś
        nieprzyjemności z tego powodu ze nie rodziły naturalnie . Chyba o to
        chodzi tak ?
        Dla mnie absurdem jest ze ktoś może uważać za gorszą osobę która z
        jakiś tam powodów miała cc . Jeśli miała ze wskazań medycznych to
        chyba sytuacja jest jasna . Nie mogę rodzic naturalnie bo np stracę
        wzrok ... proste .

        A jeśli kobieta miała cc na życzenie . No cóż . Każdy może decydować
        o sobie i o swoim ciele . Nikomu nic do tego .
        • skorpionka1981 Re: "CC club"- klub matek gorszych 11.02.09, 22:55
          Już się chcialam zbiesić gdy zobaczyłam tytuł tego topika, ale gdy zaczęłam czytać, udetchnęłam z ulgą, że to tylko ironia wink

          Jeśli będziecie się składały na jakąś szczególną nagrodę dla tego, kto wymyślił cesarkę, to ja dokładam się milion złotych big_grin
          Mialam jedną cesarkę - marzylam o niej przez calą ciążę, choc wiedzialam, że tu gdzie jestem (UK) nie mogę o nią prosić. Ale wyprosilam ją sobie u opatrzności losu, bo naturalny poród nie postępowal i musieli mi zrobic cesarkę, hehe big_grin
          Gdy w koncu uda mi sie zajść w drugą ciążę (dopiero miesiąc sie staram) - zrobie wszystko by cesarkę mieć drugi raz!!!
          Poród naturalny to pomyłka!!! big_grin
          • mwiktorianka Re: "CC club"- klub matek gorszych 12.02.09, 14:03
            To i ja się dołączę, miałam 3 cc i planuję 4 .pierwsze było z powodu
            zanikania tętna dziecka po prawie 30 h porodu(miałam juz skurcze
            parte),następne ze wskazań medycznych(skutki próby wypchnięcia
            małego siłą).Karmiłam piersia bez problemu,moje dzieci sa okazami
            zdrowia,a ja nie czuje sie gorsza matką cc nie było moim wyborem
            tylko koniecznością.
            • zabcia35 O Matko ! 13.02.09, 17:23
              Diagnozuje u Ciebie autorko watku zaawansowany baby blues smile
              Kto tak okaleczył Twoją kruchą psychikę ? Proszę wskaż go, a
              rozprawię się z nim osobiście rachując mu gnaty !!!!

              Pozdrowionka dla Ciebie i Twojego szczęśliwego bobaska wink
    • thorgalla Re: "CC club"- klub matek gorszych 13.02.09, 18:36
      Co prawda cc nie planuję ale nigdy nie wiadomo co się może
      przydarzyć.
      Ale wiem,że karmić piersią nie będę.I moje dziecko będzie musiało z
      tym żyć.Już teraz mam się pod pociąg rzucić czy poczekać aż dzieciak
      mi to wypomni?
    • mloda19877 Re: "CC club"- klub matek gorszych 13.02.09, 19:47
      anulla1 napisała:

      > Tym wątkiem otwieram działaność klubu matek, drugiej kategorii.

      To chyba Ty jesteś drugiej kategorii... albo dziesiątej


      > Kobiet które nie umożliwiły dzieciom, dobrego życiowego startu.
      > Nie pozwoliły dzieciom przecisnąć sie prze kanał rodny, naraziły
      > dzieci na infekcje i brak odporności.

      A to od kobiety zależało czy urodzi naturalnie czy przez cięcie
      cesarskie? przecież na to nie ma się wpływu ty tempa idioto!

      Wyrwały z zacisza własnego
      > łona.
      > Pozbawiły natralnej ochrony przed infekcjamii nalepszego pokarmu,
      > świadomie decydując że malec karmiony nie bedzię, bo problemy z
      > laktacją po cc, to norma.

      świadomie? dobre sobie haha. Problemy z laktacją po cc to nie norma,
      sama sobie to wymyśliłas?


      > Od początku, dzieci niczym porzucone sieroty nie odczuwały
      > bliskości, matki bo brakło hormonów, które pozwolą matce poczuć
      więź
      > z dzieckiem.
      > Dzieci zaniedbane emocjonalnie, bedą także zaniedbane fizycznie bo
      > matki bedą criepieć i dochodzicdo siebie przez najbliższe kilka
      lat
      > i nie w stanie zajmować się potomstwem.
      > Nawet jak sie pozbierają fizycznie dopadnie te matki depresja, bo
      > nie bedą wiedziały skoad sie wzieły ich dzieci, a ich brzuch
      bedzie
      > oszpecony do konca życia!!!

      dziewczyno oszpecony to Ty masz mózh i nigdy jeszcze nie słyszałam
      żeby kobiety po cc miały tylko z tego powodu problemy z akceptacją
      własnego dziecka. Deprese zdarzają się zarówno jak i przy naturalnym
      porodzie i przy cięciu cesarskim.


      > Do tego częsc z tych dzieci zostanie , rzeczywistymi pół sierotami
      > bo częsc kobiet cc poprostu nie przeżyje.
      >
      > Ot egoizm w krystalicznie czytej postaci.
      >
      Ot idiotyzm !!

      > Zapraszam do klubu!
      > Anna zła matka Małgorzaty.
      >
      > P.s.Czym że byłaby ewentualna utrata przeze mnie wzroku , w
      > kontekście szkód wyrządzonych mojemu dziecku.


      Czy Ciebie dziewczyno matka nie kochała? a może Cię porzuciła?
      Pierd...lisz jak mały talib po dużym piwie. Jesteś nienormalna i
      niezrównoważona psychicznie. I masz problemy emocjonalne. RAdze udać
      się do spacjalisty chora psychicznie babo. Współczuje Twojemu
      dziecku mam nadzieje że ktoś Ci odbierze prawa do zajmowania się nim
      bo krzywdzisz je bardzo. Wynoś się w tego forum i każdego innego
      psycholko.
      • zabcia35 Re: "CC club"- klub matek gorszych 13.02.09, 19:58
        młoda19877 buzują w Tobie hormony, oj aż strach ! PO co te emocje?
        No musze przyznać ze niezły kij w mrowisko włożyła autorka wątku smile

        Może jestem mało rozgarnieta jako płaz, ale ja ten wątek odebrałam
        jako przerysowany ironią żart z fanatyzmu na punkcie natury.Ot
        tyle smileCzy takie miałaś intencje zła matko ?wink
        • mloda19877 Re: "CC club"- klub matek gorszych 13.02.09, 20:13
          no to prawda buzują i to baaaardzo. wszystko dosłownie wszytsko mnie
          wkurza i beczec mi się chcecrying
          • gyokuro Re: "CC club"- klub matek gorszych 13.02.09, 22:14
            No, Młoda - ja normalnie byłam w szoku, że ktoś mógł tak dosłownie potraktować
            ten wątek smile Odpuść sobie te nerwy - autorka po prostu przytoczyła w ciekawej
            formie argumenty, jakie zasłyszała i przeczytała. Argumenty przeciwko cc.

            A ja bym się zapisała do klubiku wink Cc po wielogodzinnych skurczach, które
            niczego nie przyniosły - dziecię nie wstawiało się do kanału. To, że pewnie
            oboje umarlibyśmy przy porodzie, gdyby nie cc, to już pikuś... Teraz też mam
            podobno dziecko rozmiarów większych niż norma, i pewnie będzie kolejne cc. I
            owszem, martwią mnie niektóre te 'straszne' rzeczy (np. problemy z pokarmem, bo
            je miałam na początku karmienia syna...).
    • green_naranja Re: o rany anulla! 13.02.09, 22:36
      Ty albo masz nerwy ze stali, albo pociag do masochizmubig_grin
      Taki watek tu zakladac, z pelna swiadomoscia tego, ze poczucia humoru zebranego
      do kupy starczyloby moze na wypelnienie mydelniczki...
      Popatrz ile juz blyskotliwych inaczej komentarzy dostalas...toz to pociac sie
      mozna od samego czytania!
      big_grin
Pełna wersja