she281 15.02.09, 10:36 Dziewczyny jak dajecie sobie rade w malutkich mieszkaniach z niemowlakiem,mam na mysli pranie i pomieszczenie sie se wszystkimi sprzetami potrzebnymi dziecku-lozeczko,miejsce do przwijania itp Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
puellapulchra Re: Dziecko w kawalerca 15.02.09, 11:52 My mieszkamy w kawalerce, dość sporej, 34m2 - nie jest źle, zmieściło się wszystko: łóżeczko, bujak, krzesełko do karmienia, wózek, mata z puzzli piankowych, stojąca suszarka na bieliznę i nie jest ciasno. Jedyny mankament, który nam dokucza to "studio", czyli można zapomnieć o np. zmywaniu naczyń, jak maluch śpi Dużo par mieszka w kawalerkach i dają radę, często z dwójką dzieci. Wy też dacie Odpowiedz Link Zgłoś
mloda19877 Re: Dziecko w kawalerca 15.02.09, 14:46 moja dobra koleżanka mieszka w kawalerce z dwójką małych dzieci i mężem. OCzywiście dają sobie świetnie rade Odpowiedz Link Zgłoś
lenaj Re: Dziecko w kawalerca 15.02.09, 15:10 cześć ja jestem w 14 tygodniu ciąży z drugim dzieckiem i mieszkamy w kawalerce. Z pierwszym dzieckiem nie było żadnych problemów. Ale teraz się obawiam jak się pomieścimy ze wszystkim. Ale ludzie po 3-4 dzieci mają w kawalerkach i dają radę to ja nie dam rady z dwójką??? Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
she281 Re: Dziecko w kawalerca 15.02.09, 17:01 Wiecie jak zastanawiam sie jak to wszystko pomieszcze,jak poustawiam to troche sie martwie.Swoich rzeczy mam duzo i ledwo sie z tym mieszcze a dla dziecka chcialabym wygospodarowac osobne miejsce na ubranka,srodki do pielegnacji..Trzeba bedzie zobic przeglad rzeczy i pozbyc sie ich troche Odpowiedz Link Zgłoś
metka79 Re: Dziecko w kawalerca 15.02.09, 21:27 a jaki masz układ tej kawalerki? jaki duży pokój, jaka kuchnia, jakie szafy? masz miejsce na komodę? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Dziecko w kawalerca 15.02.09, 19:44 Ale ludzie po 3-4 dzieci mają w kawalerkach i dają rad > ę > to ja nie dam rady z dwójką??? Będzie dobrze! No tak tylko co to za zycie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Dziecko w kawalerca 19.02.09, 23:02 18_lipcowa1 napisała: > Ale ludzie po 3-4 dzieci mają w kawalerkach i dają rad > > ę > > to ja nie dam rady z dwójką??? Będzie dobrze! > > > No tak tylko co to za zycie jest? Fascynuje mnie jedno: skoro mają 3-4 dzieci to mają jednocześnie 3-4 łóżka prawda (razem z ich łóżkiem małżeńskim 5)? Ile metrów ma kawalerka,że mieści się tam 5 łóżek? I jak uprawiają seks? Zamykają się w kuchni czy łazience? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Dziecko w kawalerca 19.02.09, 23:10 > Fascynuje mnie jedno: skoro mają 3-4 dzieci to mają jednocześnie 3- 4 łóżka > prawda (razem z ich łóżkiem małżeńskim 5)? > Ile metrów ma kawalerka,że mieści się tam 5 łóżek? > I jak uprawiają seks? Zamykają się w kuchni czy łazience? Jak dla mnie? Parszywe zycie. Nie wierze ze jest im super. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Dziecko w kawalerca 20.02.09, 09:11 Musze was poprzec, zycie w kawalerce we dwoje jest juz uciazliwe, we troje hmm powiedzmy bardzo meczace, a juz w wieksza ilosc osob to po prostu wegetacja. Przeciez to brak warunkow do rozwoju dzieci,biurka do szkoly, miejsce na wlasne rzeczy, cos takiego jak intymnosc wogole nie istnieje, chyba, ze w lazience, ktora pewnie ma 2metry na 2metry. Wybaczcie, ale ja nie rozumiem tych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Dziecko w kawalerca 20.02.09, 09:31 Wiesz ja o ile moge zrozumiec brak kasy i brak chwilowego wyjscia z sytuacji i zycie w tej kawalerce to nie nijak nie moge zrozumiec tego podejscia ' ee tam sasiedzi maja 3 w kawalerce i tez zyja' ....TEZ ZYC to i pod mostem mozna, tylko kto by chcial? W ogole porywanie sie na wiecej dzieci gdy warunkow nie ma to jakis koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Dziecko w kawalerca 20.02.09, 10:05 Wiesz ja o ile moge zrozumiec brak kasy i brak chwilowego wyjscia z > sytuacji i zycie w tej kawalerce to nie nijak nie moge zrozumiec > tego podejscia ' ee tam sasiedzi maja 3 w kawalerce i tez > zyja' ....TEZ ZYC to i pod mostem mozna, tylko kto by chcial? > > W ogole porywanie sie na wiecej dzieci gdy warunkow nie ma to jakis > koszmar. Bo wiesz niektorym wystarczy mysl, ze ktos ma gorzej, ale i tak sobie radzi, by byc podbudowanym. Tez jestem w stanie zrozumiec, ze zdarzaja sie w zyciu sytuacje gdy laduje sie w kawalerce z dziecmi na reku, w brzuchu, ale co innego tak jak piszesz nagla odmiana losu, a co innego swiadomy wybor. A juz argumentacja, ze dzieci maja duzo milosci i to jest najwazniejsze, mnie przeraza, poki co jeszcze miloscia nikt sie nie najadl i nie ubral. Egzystowac (wegetowac) mozna wszedzie i nie uwazam poczecia kolejnego z kolei dziecka przy takich warunkach mieszkalnych za objaw wielkiej milosci rodzicielskiej. O ile niemowlakowi jest wszystko jedno co i jak, to juz od 1roku w gore brak przestrzeni zyciowej jest problemem i dla niego, i dla rodzicow, i nie daj Boze dla licznego juz rodzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Dziecko w kawalerca 20.02.09, 10:14 Od zawsze marzyłem o ON-ku,ale wiedziałem,że dopóki wynajmuję kawalerkę to nie będę męczył tak dużego psa, a tu rodzice męczą i siebie i swoje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Dziecko w kawalerca 19.02.09, 23:00 mloda19877 napisała: > moja dobra koleżanka mieszka w kawalerce z dwójką małych dzieci i > mężem. OCzywiście dają sobie świetnie rade Jak to biedota... Odpowiedz Link Zgłoś
metka79 Re: Dziecko w kawalerca 15.02.09, 21:25 Puella, my też w kawalerce, ale nasza jest większa - ma 34,9 m2 puellapulchra napisała: > My mieszkamy w kawalerce, dość sporej, 34m2 Odpowiedz Link Zgłoś
meresanch Re: Dziecko w kawalerca 20.02.09, 08:58 znam małżeństwo a nawet dwa które mieszkały w mieszkaniu 25m2 całość z 3 dzieci - nawet jedni mieli komputer wiec jakoś się mieścili Odpowiedz Link Zgłoś
wakacyjna_iguana Re: Dziecko w kawalerca 16.02.09, 07:35 Mieszkaliśmy od slubu w kawalerce, potem ciąża i po porodzie z córeczką (na 29 m kw.) W tym był balkon a była wiosna, lato, potem jesień, to pranie schło często na balkonie ale w łazience też miałam miejsce do suszenia (podciągana pod sufit suszarka). Z suszeniem prania kłopotu nie było. Z upływem miesięcy zaczęło się nam robić ciasno i gdy córeczka miała 9 miesięcy zamieniliśmy mieszkanie na większe (2 pokoje z kuchnią+ balkon, łazienka i ubikacja są oddzielne, mamy 48,5 m.kw.). Teraz jestem w ciąży z drugim i boję się że na 2 pokojach będzie za ciasno Dacie sobie radę ale póżniej gdy rzeczy przybywa a dziecko zaczyna raczkować, potrzebuje nowe zabawki, klocki itp., to robi się naprawdę za ciasno. Nie wyobrażam sobie mieszkać na dłużej z dzieckiem w kawalerce. Wiem, że inni tak mieszkają ale ja się tam dusiłam we trójkę. We dwójkę było ok ale z dzieckiem zaczęło się tam robić naprawdę ciasno, siadała mi psychika. Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Dziecko w kawalerca 16.02.09, 10:09 Ja na 47m2 z jednym dzieckiem mieściłam się fajnie (oczywiście z mężem też...) - ale teraz, jak urodzi się drugie, to nie wiem, jak my się zmieścimy. Właśnie jestem na etapie redukowania zawartości szaf. Gdzieś musimy się zmieścić. Ale sąsiedzi obok nas mają mniejsze mieszkanie i trójkę dzieci, więc na upartego da radę. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Dziecko w kawalerca 16.02.09, 10:25 Da sie. Mieszkalismy w kawalerce 33m2 z oddzielna, przechodnia kuchnia przez 14 miesiecy. Wprowadzilismy sie do niej w czerwcu 2007, gdy corka miala miesiac. Moim zdaniem latwiej sie mieszka w kawalerce, gdy dziecko jest bardzo male, gdy jeszcze nie raczkuje, nie chodzi. Zaden maly szkodnik nie zrobi Ci porzadku we wlasnie swiezo uprasowanych ubrankach, nie sprobuje tubki z kremem. Pozniej dziecko, w tempie malej torpedy, wchodzi wszedzie. Zdarza sie tak, choc nie zawsze, ze dluzej trwa zamim samo zrobi pierwszy krok, bo nie ma powodu, by zaczac sie puszczac mebli, gdyz wszystko ma na wyciagniecie reki. Z perspektywy czasu i z doswiadczenia przy mojej corce widze, ze dziecko, ktore wychowuje sie w wiekszym mieszkaniu, szybciej robi sie samodzielne, ma wiecej odwagi w stawianiu pierwszych krokow, a nie poruszaniu sie na kolanach, raczkujac. Zdecydowanie ograniczalismy ilosc zabawek do minimum, by moc normalnie funkcjonowac. Ten czas, gdy zaczela chodzic wspominam jako ciagle sprzatanie balaganu. Nim zlozylam jedno, drugie czekalo na posprzatanie. Bardzo meczyl nas brak przestrzeni. Chyba wszyscy odetchnelismy, gdy wprowadzilismy sie do wiekszego mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.46 Re: z 2 dzieci w kawalerce 17.02.09, 19:35 MY MIESZKAMY W KAWALERCE I W CZERWCU NA ŚWIAT PRZYJDZIE NASZA 2 POCIECHA... JEST DOSYC' CIASNO ALE DAJEMY RADĘ... WIĘC GŁOWA DO GÓRY! Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: z 2 dzieci w kawalerce 20.02.09, 10:12 kasia.46 napisała: > MY MIESZKAMY W KAWALERCE I W CZERWCU NA ŚWIAT PRZYJDZIE NASZA 2 > POCIECHA... JEST DOSYC' CIASNO ALE DAJEMY RADĘ... WIĘC GŁOWA DO > GÓRY! "Dość ciasno" to chyba eufemizm ,a skoro to Twoje drugie dziecko to chyba uprawialiście seks albo na oczach pierwszego albo poza mieszkaniem (auto?). Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: Dziecko w kawalerca 19.02.09, 09:09 ja, mój chłopak, córeczka i kot mieszkamy w 17 metrach! (tak są takie minimieszkania w warszawie). na razie nie ma tragedii, ale jak młoda zacznie raczkować to zrobi się kiepsko w ciągu roku planujemy zakup jakiegoś większego lokum i powinno być ok... Odpowiedz Link Zgłoś
minnetaki Re: Dziecko w kawalerca 19.02.09, 14:08 Jakie Wy wielkie te kawalerki macie...!! My właśnie wynosimy się z naszym roczniakiem z 20 m2, już się nie dało wytrzymać! Najbardziej dobijał mnie nie brak miejsca, ale brak życia po 20tej - młody kiepsko śpi, więc jak zaśnie, to lampka nocna, zero gadania, tylko szepty, telefony wyciszone, odbierane na klatce schodowej (!!!), jeśli film, to tylko na słuchawkach... porażka! No i ten wieczny bałagan, którego się nie da posprzątać, bo po prostu nie ma dokąd... Odpowiedz Link Zgłoś
minnetaki Re: Dziecko w kawalerca 19.02.09, 14:11 Aha, z rzeczy praktycznych: pranie schnie w łazience pod sufitem, a skarpetki na sznurku okręconym wokół 2 rur centralnego (rewelacyjny patent!), przewijamy na łóżku, śpi z nami na kanapie - po wstawieniu łóżeczka i przewijaka dziecko już by się chyba nie zmieściło Odpowiedz Link Zgłoś
ankaanka Re: Dziecko w kawalerca 20.02.09, 08:53 z tym brakiem życia po 20 to chyba jesteście trochę sami sobie winni, bo tak malucha przyzwyczailiście. My przez ponad rok mieszkaliśmy u moich rodziców z córką w pokoju 10m. Wszystko zmieściliśmy w tych 10 metrach, a i z życiem jak szła spać nie mieliśmy problemu, łącznie z odwiedzinami znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Dziecko w kawalerca 20.02.09, 13:51 "z tym brakiem życia po 20 to chyba jesteście trochę sami sobie winni, bo tak malucha przyzwyczailiście." popieram przedmówczynie - mieszkamy na 17 m.kw i wprost uwielbiam te wieczory - wreszcie można spokojnie pogadać z małżem, obejrzeć film, wypić w nastrojowym przyciemnionym pokoju (nie mylić mrocznym - zapalone są boczne światła) winko... i to jest plus - wieczór zawsze jest nasz, bez krzątaniny, sprzątania, gotowania itp. Młody ma 20m-cy nie wygląda na nieszczęśliwego z powodu braku przestrzeni . Kolejny plus to fakt, że pociecha jest niemal zawsze na oku. Nie twierdze, że tak jest super i najwygodniej ale jeśli się nie ma tego co się lubi... Odpowiedz Link Zgłoś