corecki
18.11.03, 13:37
Cześć.
Zacznę od tego że jednak poród może trwać krótko, o ile ktos ma takie
predyspozycje.
Moja siostra dokładnie wczoraj o 23 urodziła swoje drugie dziecko i poród
znowu trwał ( z pierwszym było identycznie) 10 minut. Poszła do szpitala w
poniedziałek bo minął jej termin więc ją położyli na oddziale - gdyby nie to
to przypuszczam że urodziłaby w samochodzie w drodze do szpitala.
Przed 23 poszła do dyżurki bo poczuła skurcze. Położna odrazu ją na łóżko a
moja siostra w krzyk że muszą jej zrobić lewatywę natomiast personel na to "
Nie Ma Czasu, Pani Już Rodzi" - i po paru minutach była dzidzia.
Pisze o tym bo Ja obecnie jestem w 36 tygodniu i jakoś mam złe przeczucia co
do długości mojego porodu - jak znam swojego pecha to będę odwrotnością mojej
starszej siostry.
Pozdrawiam Agnieszka i Maleństwo.