Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu???

19.02.09, 11:49
Mnie się ciągle wydaje, że zaczynam rodzić sad Do tej pory nie
odczuwałam żadnych skurczów "przepowiadających", dopiero po
poniedziałkowej wizycie na ktg, gdy dowiedziałam się, że te skurcze
mam i to całkiem intensywne, zaczęłam je odczuwać. No i teraz
odnoszę wrażenie, że mam je bez przerwy. Poza tym strasznie szybko
sie męczę, boli mnie kręgosłup i spojenie łonowe. Zaczynam się też
stresować porodem, ale nawet bardziej niż samego porodu boję się
pobytu w szpitalu. Nigdy nie byłam w szpitalu, a tu jeszcze cała ta
poporodowa fizjologia no i malutkie dziecko do "obsługi". To moje
pierwsze dziecko i nie mam zielonego pojęcia na temat pielęgnacji i
karmienia... A jak jest/było u Was? Pozdrawiam i życzę lekkiego
rozwiązania smile
    • madeleine.b Re: Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu??? 19.02.09, 12:32
      Ja mam bardzo podobnie, bo też ciągle wydaje mi się, że to już poród i chyba już
      bym chciała urodzić. Boję się jak nie wiem co, ale też jestem podekscytowana, bo
      przecież czeka mnie coś nowego smile
      Nie wiem jak Ty, ale ja czuję się gruba i spuchnięta do granic możliwości i
      tylko to mi przeszkadza. Acha...no i ten lęk o dziecko... Z badań wynika, że
      jest zdrowe, ale zawsze istnieje pewne ryzyko i chyba zaczyna to do mnie docierać uncertain
      Życzę wytrwałości i Tobie i sobie smile
      • archeopteryx Re: Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu??? 19.02.09, 12:45
        Ja też czuję się olbrzymia, pewine dlatego, że jestem. Tzn. mam
        ogromny brzuch, który przeszkadza mi we wszystkim. Poza tym nie
        jestem spuchnięta, może trochę na nogach, ale minimalnie. I również
        boję się o zdrowie Młodej.
        • madeleine.b Re: Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu??? 19.02.09, 12:58
          No widzisz...u mnie to nawet nie sam brzuch jest duży. "Trochę" mi się przytyło
          w całej ciąży a do tego puchną mi nogi i wyglądam jak słoń dosłownie. Zmieniłam
          się nawet na twarzy...taka papulaśta się zrobiłam uncertain No ale takie uroki ciąży.
          Bardziej się stresuję bólem i cięciem krocza, choć jestem na nie przygotowana.
          Tłumaczę sobie, że ciąża to chyba jedna z nielicznych rzeczy, które jak już się
          zaczęło to trzeba skończyć wink
        • kkkluska Re: Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu??? 28.02.09, 17:39
          Moje nie najlepsze. Pomojając fakt że mieszkam w kawalerce
          malutkiej, sama z M i boje się jak sobie poradzimy, albo raczej jak
          sobie poradzę sama bo przecież on będzie chodzic do pracy...
          Pobytu w szpitalu boje się jak ognia, tego krwawienia poporodowego
          bólu od szwów, i tej całej otoczki. Oczywiście ryczę co dzień, nikt
          mi nie pomaga w trudach codzienności, M jak wraca to tylko zeżre
          obiad i kładzie się spać... uncertain Nie wspomnę że nawet nie zaparzy
          herbaty jak się gorzej czuje.
          Ogólnie nie odczuwam skurczy, nawet niewiem jak się je odczuwa?
          Boje sie że zacznę panikować jak się zacznie poród, że nie będę
          wiedziała że to już, albo poijadę za wcześnie i będę leżeć gdzieś
          na IP pół dnia...
          Ehhh to chyba tyle smile
          • malgorzata-kacperska Re: Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu??? 28.02.09, 21:15
            Głowa do góry, dasz sobie radę. Moim zdaniem to tylko depresja
            lękowa, wiele z nas to przechodzi. Co więcej początek, jak się
            urodzi będzie jeszcze gorszy, ale też sobie poradzisz. Ja zawsze
            sobie w takich sytuacjach powtarzałam jak ja sobie nie poradzę to
            kto?
            Spójrz na swojego M, on na pewno by sobie nie poradził, mój M -
            podobnie i wielu innych. Kobitki są silniejsze, wytrwalsze itp.
            Mam już jedno dziecko, za chwilę drugie, depresja sądzę być musi
            prędzej czy później, ale potem (moja Emilcia ma teraz 3 latka)jest
            taka kochana i tyle z nij pociechy (choć sporo też nerówów), i wtedy
            wiesz że było warto choć czasami sporo czasu musi upłynąć ...
            powodzenia

    • mw1975 Re: Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu??? 20.02.09, 19:41
      Ja bym chciała, żeby już było po wszystkim. To moja druga ciąża i
      też się boję porodu. Pierwszy miałam bardzo ciężki i długi i jakoś
      nie wierzę, że teraz będzie łatwiej. Czasami lepiej byc nie
      świadomym tego, co nas czeka. Ja wprawdzie pierwsze dziecko
      urodziłam 6 lat temu, ale dobrze pamiętam ból jaki towarzyszy
      podczas porodu.
    • aniasa1 Re: Jak Wasze sampoczucie w 37 tygodniu??? 20.02.09, 19:49
      Dziewczyny uszy do gory! Juz niebawem bedziemy szczuplutkie laski! Tylko jeszcze
      trzeba urodzic.....
      A na nabrzmiałe kończyny polecam natke pietruszki. Kolezanka mi to poleciła i
      nie ma opuchlizny. Ja zazwyczaj nie wierze w te babcine przepisy, byc moze
      maluszek własnie przestał uciskać cos tam, ale co Wam szkodzi spróbowac.......
Pełna wersja