Czy ja wpadam w przesade z tą czystością??

26.02.09, 12:31
Nakupiłam proszków i płynów do prania dla niemowlaków, ubranka chce
wyprać ze 3 razy. Pieluszki tetrowe wygotuje w 100 stopniach.
Cale mieszkanie do sprzątania, okna do mycia (to nie ja będę myć),
firany do prania, kanapa i dywan do czyszczenia, kurze to już nawet
nie wspomnę, wszystkie miśki też chce wyprac w mleczku dla
niemowlaków.

Czy to jest jakaś przesada? Dziwnie na mnie rodzina męża patrzy, ale
u nich dywany odkurzacza miesiacami nie widują, więc czystość to
pojęcie subiektywne.
No ale czy czegoś tutaj nie powinnam robic?
    • tysia.w Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 12:50
      Sprzatanie i czystość tak ale sterylności mówię NIE.
      To wcale nie jest dobre dla dziecka. Musi poznac flore domu, musi
      mieć kontakt z tym co go otacza. Zadna skrajność nie jest dobra.
      Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam smile
      • meggi502 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 13:12
        chyba troszkę przesadzasz.... pieluchy też wygotje w 100 stopniach,
        ale prać ciuszki ze 3 razy to nie. Zgadzam się z tysia.w
        pozdrawiam cieplutko smile
      • gyokuro Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 13:14
        Przesada to jest - potem Ci dziecko będzie na najdrobniejszą (niegroźną
        teoretycznie!) bakterię czy inne "zanieczyszczenie" reagować infekcja, alergią,
        itp. A przecież tego nie chcesz.
    • karod Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 13:15
      Odp; TAK!!!
      Dziewczyno! Podchodzac do czystosci w taki sposob skazujesz swoje
      dziecko do zycia w sterylnych warunkach, a co za tym idzie bedzie
      czesciej i wiecej chorowalo w pozniejszych latach zycia, bo nie
      bedzie mialo wyksztalconej odpornosci. I po co to wszystko?

      Wiadomo, syf syfem i trzeba sprzatac oraz prac, ale bez przesady...
      Bakterie i brud musza byc.
    • mw144 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 13:48
      Przesada to mało powiedziane.
      • dorisw1978 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 13:59
        nigdy nie przesadzałam, ubranka wyprałam raz i wyprasowałam (potem nawet przestałam prasować, po ok. 2 miesiącach), a jak mój synek zaczął raczkować to też nie świrowałam, podłogę myłam raz w tygodniu. Efekt jest taki, że nie ma żadnej alergii, nie choruje na infekcje przewodu pokarmowego. wiadomo, że na przyjście dziecka należy posprzątać, ale płyny, proszki i nne syfy pełne chemii są bardziej szkodliwe od bakterii czających się w kątach, uwierz mi...
      • pelzaczkowa Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 14:06
        Moja kumpela tez tak "szalała" i byla dumna z siebie, ze jej synek
        bedacy wtedy półroczniakiem, nie wziął do buzi nigdy, co nie było
        uprzednio wyparzone, wygotowane czy wymrozone. Az do chwili, gdy
        pochylona nad zlewem odlewała wrzatkiem smoczki i gryzaczki, a sie
        obrocila, zobaczyla jak mały z upodobaniem pelznie przez pół pokoju,
        liżąc podloge.

        Sprzatanie i tak nie usunie calej flory bakteryjnej, trudno zeby
        dziecko bawilo sie kotkami z kurzu.
        Wazne zeby moglo zetknac sie z trawa, ziemia, woda, czy jeden dzien
        nie myta podlogą wink,w warunkach kontrolowanych, ale naturalnych.

        Bo to faktycznie trening dla systemu immunologicznego i niezbedny
        kapital na przyszlosc dla jego zdrowia.

        Pozdrowionka!
    • ka-ka Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 13:57
      wiesz a ja cie rozumiem smile posprzataj,pomyj,pocysc wszystko co
      bedziesz chciała napewno to nie zaszkodzi jak pojawi sie dziecko nie
      bedziesz poprostu miala na to siły ani czasu...
      i wtedy wyluzujesz
      a jeszli chodzi o ubranka to wystaczy uprac raz i uprasowac.

      Pozdraiwm i zycze miłych pozadkówsmile

    • polliep Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 14:05
      Jak przeczytalam Twoj post, to sie PRZERAZILAM... Troszke jednak
      przesadzasz.
    • kartoffeln_salat Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem??? 26.02.09, 14:51
      Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem???
      Ze 3 x w tygodniu wanne myje i odkurzam 2x całe mieszkanie, i
      zmieniam ręczniki raz na tydzień, a pościel co 2-3 tygodnie, i
      wszystko musi mi pachnieć.
      Kurcze...
      Aha i nie moge zasnąć jak mam jakieś garnki niepozmywane, nie daj
      boże w zlewie by ze 3 szklanki zostały.

      Naprawde nie trzeba aż tyle sprzątać dla noworodka??

      • spaola76 Re: Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem??? 26.02.09, 14:59
        hehe nie trzeba tyle sprzatać, zreszta jak urodzisz to nie bedziesz miała czasu
        na sprzatanie przez dlugi, dlugi czas i wszystko będziesz robiła w biegu, no
        chyba że dziecko zamkniesz w szafie a sama będziesz oddawać się przyjemności
        sprzatania....
        • poranna_zorza Re: Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem??? 26.02.09, 15:25
          Z mojego punktu widzenia tylko to pranie 3 razy to przesada. Pieluchy wyprałam w
          90 stopniach i ciuszki też i poprasowałam. No ale jakbym podłogę myła raz w
          tygodniu to przy mojej dwójce w domu to bym się przyklejała, odkurzam co 2
          dzień, piorę codziennie, wanna co drugi dzień, kurze co drugi dzień pościel co
          tydzien góra dwa zmieniam. A jestem w trzeciej ciąży mam dwie córy w domu i nie
          jestem pedantką nawet bym powiedziała że momentami wcale czysto u nas nie jestsmile
          • kartoffeln_salat Re: Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem??? 26.02.09, 15:42
            Ciuszki też w 90? A nie skurczą się?
            Chciałam dać na 60.

            No dobra, może faktycznie te 3 prania są przesadą, ale dywan i
            kanapa nadają się do czyszczenia już w zasadzie od świąt, więc teraz
            jest okazja....

            • poranna_zorza Re: Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem??? 26.02.09, 15:57
              Wyprałam na 90 i się nie skurczyły, ale są bawełniane. Dywan nie wiem nie mam
              dywanówsmile kanapę odkurzam odkurzaczem a jak trzeba to jakimś specyfikiem w
              piance czyszczę ale jest w miarę nowasmile
            • memphis90 Re: Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem??? 26.02.09, 16:59
              Ja piorę w 60 albo nawet w 40- są tak samo czyste, a jest znacznie bardziej
              ekologicznie. I mniej prądu pralka mi żre- bo wstawiam na pranie ekonomicznewink
              Dywan i kanapę- tak, warto umyć, szczególnie później, jak dzieć zacznie pełzać.
            • mad-25 Re: Hmmm, to może ja jakąś pedantką jestem??? 28.02.09, 08:19
              Ja ciuszki piorę w 40 stopniach 1 raz, a potem prasuję. Spokojnie
              wystarczy.
    • memphis90 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 16:56
      A po co prać tetrę w 100 stopniach??? Chyba nie wygrzebałaś jej z osiedlowego
      śmietnika, co? wink I nie widzę też sensu prać ubranek po kilka razy. Jak już
      pisały dziewczyny- sterylność jest szkodliwa. Ja piorę wszystko raz, w 60 st,
      przy użyciu zwykłego proszku i płynu, nie prasuję, zabawek nie dezynfekuję, nie
      piorę, smoczków i butli nie sterylizuję, wodę daję do picia zwykła- kranówkę z
      filtra. I moja mała nie ma żadnej alergii, żadnych biegunek, żadnych śluzowych
      kup, żadnych infekcji.
    • ayak Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 17:42
      Oj, Kartoffeln, stanowczo przesadzasz - tak jak napisały moje
      poprzedniczki. Chcąc dobrze - możesz zaszkodzić dziecku, wychowujac
      je w tak sterylnych warunkach. Dzieci nabierają odporności poprzez
      kontakt z zarazkami i bakteriami, nie inaczej.
      Pisze to córka pediatry smile
      Mój ojciec twierdzi, ze najzdrowsze dzieci to te, które wychowują
      się w normalnych warunkach (czyli w danym domu nie zaczęto mieć
      manii czystości, bo pojawił się niemowlak), a najlepiej jeszcze ze
      zwierzętami - psami i/lub kotami. Praktycznie ogląda je wtedy tylko
      podczas szczepień (dzieci, nie zwierzęta wink )
      • kkkluska Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 18:58
        Wydaje mi się, że 3 razy to prać nie trzeba, przecież raz wystarczy.
        I tak prasujesz większość ubranek. Dywan, hmm sama miałam zamiar
        zamówić karcher ale w końcu mam większe wydatki. Okna umyję po
        porodzie, teraz i tak jest zimno.
        Po co się stresować i męczyć, wydawać kasę?
        Potem maluch będzie łapał każda infekcję, a przecież nie uchronisz
        go przed tym np ww przedszkolu.
        • ophelia78 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 19:06
          W szkole rodzenia na pytanie, w jakiej temperaturze prać ubranka położna sto
          razy powtarzała: w takiej, jak producent podał na metce.

          idąc tropem autorki postu, w 100 stopniach musiałabyś prać wszystko, co masz w
          domu, czyli np. swoje ubrania też, bo przecież jak weźmiesz dziecko na ręce, to
          go dotknie, prawda?

          Ja wszystkie ubranka wyprałam raz, wyprasowałam też raz. Jeśli Junior nie będzie
          miał alergii czy nie będzie jakimś wrażliwcem, to w ogóle nie będę ich prasować.
          Przeraża mnie wizja dziecka, które żyje w sterylnym świecie.

          Komentarz mojego taty: widziałaś kiedyś, żeby wiejskie dziecko, co za kurami
          gania po obejściu z gilem do pasa miało jakąś alergię???

          (nie chcę absolutnie obrażać dziewczyn mieszkających na wsi; to raczej miał być
          obrazek porównawczy, dla zobrazowania, że sterylna czystość jest gorsza niż
          normalny brud)
          • ophelia78 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 26.02.09, 19:11
            Aha, jeszcze jedna rzecz: współczuję pedantkom, które ogarnia taka mania
            sprzątania. Ja mam sprzątnięte (odkurzone, wytarte itp), jak zwykle i końcówkę
            ciąży spędzam czytając, leżąc, relaksując się, oglądając filmy, plotkując z
            koleżankami, czyli robiąc to, na co za chwilę nie będę miała czasu, nie ganiając
            ze szmatą pół dnia.

            Poza tym, jak już będzie dziecko, to na pedanterię nie będzie czasu, a każdy
            kurz czy plamka będzie Cię tylko frustrował, że jest, a Ty nie masz czasu go
            usunąć.

            Położna w szkole rodzenia radziła też, że dobrze jest, gdy ojcowie kąpią dzieci,
            bo wtedy i tata, i dziecko mają z tego frajdę, bawią się w tej wannie, mają z
            tego radochę i w ogóle jest gites. A jak kąpie matka, to tylko patrzy, że fuga
            niedoszorowana albo zaciek z mydła na kafelku. Coś w tym jest...
    • kartoffeln_salat Chyba nie napisałam dwóch ważnych rzeczy: 27.02.09, 10:11
      Dziewczyny, zapomniałam napisać ważną informację.
      Że ubranka niektóre mam nowe - i te chciałam wyprać w 60 raz.
      Ale dużo dostałam od kuzynki - są one używane, a ona niektóre też
      dostała od kogoś, i dlatego te chciałam potraktować ze 3 razy w
      pralce.
      A pieluchy tetrowe też dostałam i dlatego chciałam je wygotować.

      Nie wiem jak teraz uważacie, czy słusznie czy nie to pranie.
      • green_naranja Re: Chyba nie napisałam dwóch ważnych rzeczy: 27.02.09, 11:23
        Bez przesady kartoffeln.
        Ja tez wiekszosc ubranek dla noworodka oraz pieluchy tetrowe odziedziczylam po
        siostrze, ktora urodzila corke pol roku temu. Ja sama osobiscie 80% tych rzeczy
        jej nabylam, no a teraz wroca do mnie-ekologiczny obrot sprawsmile

        Rzeczy te oczywiscie zostaly wyprane przed przybyciem do mnie, i ja tez je
        wypiore przed przybyciem na swiat potomka. Ale tylko raz-ciuszki w 40 stopniach
        (nigdy nie piore w wyzszej temperaturze, no chyba ze cos ewidentnie tego
        wymaga), a z pieluchami zaszaleje moze na jakies 60 stopni.

        I tyle.
        To nie sa rzeczy ze smietnika, a nadmiarem chemii i sterylnoscia mozna
        zaszkodzic bardziej, niz umiarem...
      • memphis90 Re: Chyba nie napisałam dwóch ważnych rzeczy: 01.03.09, 13:56
        Ech, i cóż, że używane? Ja całą wyprawkę miałam po dziecku znajomej, ubranka
        dostałam pachnące, uprasowane, czyściutkie, mięciutkie- w ogóle ich wtedy nie
        prałam, bo po co? No, chyba, że z lumpeksu, nie wiadomo po kim- wtedy bym
        wyprała, raz, w 60st. Tetra- jeśli nie była używana do pieluchowania- też nie
        wymaga tak brutalnego traktowaniawink A w ogóle- kosztuje 20zl za 10 sztuk, można
        kupić nową. Do podkładania, wycierania buzi 10szt wystarczy.
    • fadgam Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 27.02.09, 11:58
      mnie bardziej niz kurz na kanapie, stole czy podlodze martwilo by spotkanie dzieciaczka z chemia gospodarcza...mam psa wiec sprzatania mam wiecej (a do pralki go nie wrzuce choc czasem mam ochotewink ale wydaje mi sie ze gruba warstwa Cifu czy Dimestosa moze bardziej zaszkodzic niz psia siersc. poza tym nie oszukujmy sie, mieszkajac w miescie przemyslowym (ja w Krakowie) wiem ze lata tyle tego w powietrzu ze nie ma jak sie przed tym zapyleniem/zanieczyszczeniem/smogiem chronic...ponoc w ciazy tez powinnysmy na te zraca chemie szczegolnie uwazac bo moze wnikac przez skore czy przez drogi oddechowe i miec kontakt z dzieciaczkiem w brzuszku...
    • marrea11 wychowana u babci w PRLu:) 27.02.09, 12:16
      jak teraz czytam i widze ile sie wklada wysilku w czystosc na
      przyjscie dzdiecka, to zastanawiam sie, dlaczego jeszcze zyje, skoro
      swoje pierwsze miesiace przezylam u babci w starej kamienicy, woda
      biezaca tylko zimna, warunki - mozna sobie wyobrazic, babcia
      przedwojenna, nikt nie znal domestosow, pieluchy prane na tarce w
      wodzie gotowanej na kuchence.. kurcze.... nie mialam nigdy problemow
      z alergia, nietolerancja produktow, zyje.. wniosek nasuwa sie sam...
      marketing, oglupianie matek wciaz nowymi specjalami chemicznymi (
      wlacznie z kremami) przyczynia sie do produkcji chorego,
      alergicznego, slabego spoleczenstwa, sterylizacja butelek... moja
      babcia nawet nie wiedziala co to jest, a pieluche byloby jej trudno
      prac w temperaturze, ktora by parzyla jej dlonie.... wszystkie
      kochamy nasze dzieci, a w wielu przypadkach nie zdajemy sobie sprawy
      jaka krzywde im robimy swoim sterylnym i pedantycznym podejsciem.
      • elkam80 Marrea... 27.02.09, 12:33
        ... większość z nas była w podobnych warunkach, no bo czy 20-30 lat temu był
        taki dostęp do tych wszystkich cifów, domestosów itd?
        Oczywiście że nie. I najlepsze w tym wszystkim jest to, że ilość alergii i
        innych "paskudztw" była odwrotnie proporcjonalna do tej, którą mamy przy tej
        sterylności.

        Uważam, że raz wyprać ciuszki w zupełności wystarczy, no i normalnie posprzątać,
        no może takie "świąteczne porządki", ale bez przesady.
    • iza6ella Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 27.02.09, 12:36
      Trudno ocenić, czy popadasz w przesadę, ale uważaj z chemią. Po
      pierwsze nie używaj za dużo proszku do prania i zamiast 3 razy
      wyprać ubranka, wypierz je raz, za to płucz ze dwa razy (przy
      noworodkach to reguła). Bardziej zaszkodzisz, jak ubranko będzie źle
      wypłukane z proszku. Po drugie mając maluszka w domu nie używaj za
      dużo chemii do mycia i sprzątania domu, nie używaj odświeżaczy
      powietrza. Poza tym nie przesadzaj z wyparzaniem butelek, smoczków.
      Oczywiście musisz nowe wyparzyc i później od czasu do czasu, co
      kilka dni, ale nie po każdym użyciu. Moim zdaniem wystarczy umyć pod
      bieżącą wodą. Jestem mamą 20-miesięcznej dziewczynki i nigdy nie
      miała żadnych problemów ani ze skórą, ani z pleśniawkami. Wiadomo,
      że inaczej postępuje się z noworodkiem, a inaczej ze starszym
      dzieckiem, ale nie można przyzwyczajać malucha do wyjałowionych
      rzeczy, bo będzie łapało wszystkie świństwa (moja teoria, może nie
      prawdziwa). Czystość tak, ale sterylne, laboratoryjne warunki na
      pewno nie.
    • maesstra Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 27.02.09, 12:44
      używane ciuszki których mam 100% zamierzam wyprac 2 razy, najpierw w
      zwykłym proszku który skuteczniej dopierze wszelkie plamki, poźniej
      w proszku dla niemowląt wraz z intensywnym podwójnym płukaniem.
      Potem wyprasować.
    • kartoffeln_salat Dziękuje za porady .... 27.02.09, 16:59
      Może faktycznie jestem trochę skręcona tongue_out, ale chciałam żeby mojemu
      synkowi było tak samo milutko jak mnie czy mężowi jak zakładamy
      czyste pachnace ubrania i kładziemy się w pachnącej pościeli. Nie
      chodziło mi o sterylizacje i laboratorium, ale już tak po prostu mam
      z natury. Jak wejdę do domu i nie pachnie - to jest źle (tak, tak
      wiem....bez komentarza).

      I tak posprzątam bo nie wytrzymam psychicznie przecież big_grin, ale
      dzięki waszym radom jak już naprawde nie bedzie mi sie czegoś
      chcialo to zostawię i postaram się skupić na czytaniu tej ksiażki.

      Dzięki za rady co do prania.
      Apropos chemii nie używam raczej ostrych środków, jedynie ten
      domestos do WC. Ale tak to sprzątam zwykłym płynem uniwersalnym do
      mycia i nie kupuję Brefów, kretów, odswieżaczy i innych bomb
      wodorowych smile.
      Nawet nie wiem czy użyć czegoś na plamy na tych małych ubrankach, bo
      plamy są na jakiś dwóch śpioszkach, czy lepiej zostawić jak jest,
      tylko wyprać.


      • kartoffeln_salat Re: Dziękuje za porady .... 27.02.09, 17:00
        Aha, a do prania rzeczy dziecka mam Lovele proszek i mleczko.
        • bezak25 Re: Dziękuje za porady .... 27.02.09, 18:36
          jak dla mnie to przesadzasz. Ja prałam ubranka, to jasne, ale nie w 60st. tylko
          w tylu ile było na metce (potem połowa ciuchów nie będzie się nadawać do
          noszenia, albo się skurczy), pieluchy tetrowe czy flanelowe wyprałam jak
          pozostałe ubranka i tyle. Co do sprzątania to już rzecz indywidualna tongue_out Ale po
          co okna??? w zimie...?? Za chwilę będzie Wielkanoc i tez będziesz je myć...??
          bez przesady...
    • wilma.flintstone Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 27.02.09, 18:57

      Przesada to jest eufemizm. To jest paranoja.
    • dorianne.gray Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 28.02.09, 00:34
      O ja pier...lę, ale Ty musisz mieć syf w domu!...
    • klarci Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 28.02.09, 00:35
      Myślę, że troszkę.
      Ale wszystko w normie, jeżeli chodzi Ci o przygotowanie domu dla
      malucha. Natomiast później odradzam takich regularnych praktyk.
      Ja oczywiście też lubię czyste mieszkanko i zamierzam uprać sofę i
      dywan, ale pamiętaj o tym, że dziecko potrzebuje bakterii, żeby
      rozwijać swój system odpornościowy. Więc ostrożnie z Domestosami itp.
      Prawda jest taka, że najmniej chorują te najmniej wychuchane dzieci.
      Widzę to po swoich znajomych.
      WIęc jak masz ochotę to teraz posprzątaj na przywitanie dziecka, ale
      potem sobie odpuść taki rygor wink
    • mamongabrysi Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 28.02.09, 15:57
      A ja rozumiem - też porodem (mam jeszcze duzo czasu ale już dwoje dzieci
      urodzilam i za każdym razem tak robiłam) zamierzam zrobić gruntowne porządki -
      nie po to żeby wysterylizować dom tylko po to żeby mieć na dłuższy czas spokój z
      takimi większymi pracami typu okna, sprzątanie w szafkach, szafach itp.
      niepotrzebne jest to pranie 3 razy. a proszek ja używałam jelp - moi alergicy
      taki najlepiej znoszą.
      pozdrawiam
      • anick5791 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 01.03.09, 01:06
        Właśnie mi przypomniałyście, żeby posprzątać mieszkanie przed porodem big_grin
    • balsamina-niecierpek Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 01.03.09, 22:37
      Wśród moich znajomych krąży urban legend o dziewczynce, która nie
      dożyła trzecich urodzin, ponieważ rodzice obsesyjnie sterylizowali
      wszystko, z czym miała lub mogła mieć kontakt - od początku swoich
      dni. Błyskawicznie przyplątały się alergie, nie wychodziła z
      infekcji i zakażeń - i pewnego dnia zwyczajnie umarła na astmę, bo
      nie było już leków, które działałyby dość silnie.
      Nie wiem, ile w tym przesady, zapewne sporo, ale w to, że dziecko
      można zapielęgnować na śmierć, jestem w stanie uwierzyć.
      Mam wrażenie, że od wielu kłopotów i dolegliwości w życiu uratowało
      mnie to wszystko, co ku zgrozie mamy zjadłam brudnymi rękami z
      podłogi smile
      Tak więc mam zamiar oczywiście odkurzyć i wyprać co się da, umyć
      podłogę, a dziecięce szmatki wyprać i wyprasować - ale to i
      wszystko. Nie mam w domu jakiegoś monstrualnego syfu, żeby trzeba
      było wrzucać granat i sprzątać od zera.
    • kamelia04.08.2007 nadgorliwość gorsza od faszyzmu 02.03.09, 11:44
      kartoffeln_salat napisała:

      > Nakupiłam proszków i płynów do prania dla niemowlaków, ubranka
      chce
      > wyprać ze 3 razy.

      wystarczy RAZ i temperaturze zalecanej przez producenta


      > Pieluszki tetrowe wygotuje w 100 stopniach.

      kolejna przesada


      > Cale mieszkanie do sprzątania, okna do mycia (to nie ja będę myć),
      > firany do prania, kanapa i dywan do czyszczenia, kurze to już
      nawet
      > nie wspomnę, wszystkie miśki też chce wyprac w mleczku dla
      > niemowlaków.

      rozumiem, ze posprzatasz i odkurzysz, bo potem nie bedziesz miała
      czasu i ochoty, ale bez przesadyzmu z traktowaniem wszytskiego
      chlorem.

      A nie zapomniałaś, żeby siebie wysterylizować, a piersi wygotować,
      żeby bakterie nie zaszkodziły??
      • dorisw1978 Re: nadgorliwość gorsza od faszyzmu 02.03.09, 12:16
        kartoffeln salat, a ten płyn uniwersalny to myślisz z czego jest??? bez chemii??? a proszek do prania?? i to jeszcze 3 razy??? ja mojemu synkowi nowych ciuchów nie prałam w ogóle, tylko używane, które dostałam, tylko raz wyprałam i wyprasowałam. i synek naprawdę nie miewa ŻADNYCH problemów ze skórą...
        a jak otoczysz noworodka oparami syubstancji chemicznych, to zrobisz mu o wiele większą krzywdę, niż gdybyś go otoczyła kilkoma bakteriami, na które zresztą musi się uodpornićwink
    • reteczu Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 02.03.09, 14:03
      Pierz, ładuj chemię w mieszkanie i ubranka dziecięce, sterylizuj chałupę,
      dziecku nie dawaj się - nie daj Boże-czymkolwiek pobrudzić!
      tylko nie dziw się potem, że ma straszną alergię na to, to, to, to i tamto.
    • mini-1981 Re: Czy ja wpadam w przesade z tą czystością?? 03.03.09, 00:25
      A ja dopiszę tylko jedno - postaraj się żeby mieszkanie nie pachniało za bardzo tym czyszczeniem, bo noworodki mają bardzo wrażliwy węch i może się tak zdarzyć, że będzie Ci płakać bez powodu a rzeczywistości zapach Twoich ubrań lub pościeli (o ile pierzesz w normalnym proszku a nie dziecięcym) może maluchowi przeszkadzać, tak samo jak płyny do podłogi itp. środki o bardzo intensywnym zapachu. Sama jestem nadwrażliwa na zapachy (poza ciążą) a teraz w ciąży to masakra więc wiem co takie maleństwo może przeżywać. I nie sprzątaj za bardzo - niech te bakterie sobie fruwają i dziecię uodparniają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja