figa33
03.03.09, 14:00
Powiem krótko – załamałam się.
W ostatni weekend postanowiłam wybrać się do Świata Dziecka
celem „rozeznania w asortymencie”. Uznałam że to dobre miejsce, ze
względu na dużą ilość towaru w jednym miejscu. Plan miałam taki, że
w sklepie wszystko sobie na spokojnie obejrzę, a ewentualnych
zakupów dokonam raczej na allegro ze względu na niższe ceny, gdyż
jak wiadomo, Świat Dziecka do tanich nie należy.
Pojechaliśmy z M na Okopową, a więc do tego „mniejszego”. Jak dla
mnie, już ten sklep okazał się strasznie wielki. Jedno jest pewne,
nawet nie zamierzam zapuszczać się do tego na Targówku!
Może wybrałam zły dzień na zwiedzanie – w sobotnie popołudnie roiło
się tam od rodziców, sprzedawcy rozrywani, gorzej niż na bazarze.
Czułam się jak w ulu, z którego jak najszybciej chciałam uciec.
Efekt był taki, ze po 10 minutach już nas tam nie było.
To co mnie najbardziej powaliło, to ilość dostępnych towarów. Samych
wózków było chyba ze 200 rodzajów ! To samo dotyczyło fotelików,
butelek, smoczków. Dostałam kompletnego oczopląsu, nie wiedziałam na
czym skupić wzrok … Właściwie w przypadku allegro jest podobnie,
tylko wiadomo, że są pewne towary, które przed zakupem chciałoby się
najpierw obejrzeć, chociażby sprawdzić w praktyce wagę wózka czy
nosidełka.
Powiem szczerze, po wizycie w tym sklepie kompletnie odechciało mi
się jakichkolwiek zakupów wyprawkowych. Nie sądziłam że tak duży
asortyment, zamiast ułatwić, znacznie wszystko utrudni…
Po powrocie do domu oczywiście naszło mnie jeszcze milion myśli
początkującej matki, którą czeka zakup pierwszej wyprawki. Np. czy
dana rzecz na pewno jest mi potrzebna, czy jest niezbędna, czy można
się bez niej obyć itp.
Chociażby taki stelaż – zestaw wanienkowo-przewijakowy. Czy na pewno
jest niezbędny ? Kosztuje w sumie niemało, czy nie warto te
pieniądze wydać na coś przydatniejszego ?
Albo od czego zależy wybór np. dobrej butelki.
Jakie są cechy wózka idealnego?
Czy butelki szklane są lepsze od plastikowych ?
Czy niezbędny jest specjalny pojemnik na zużyte pieluchy ?
Czy sterylizator jest konieczny ?
Czy łóżeczko powinno posiadać szufladę, czy jest to tylko miejsce
zbierania się kurzu ?
Chyba mimo wszystko powinnam się dość szybko otrząsnąć i na dobre
zabrać za zakupy, jeśli na tydzień przed porodem nie chcę zwariować
do reszty i wydać przy tym kilka/kilkanaście tysięcy jednorazowo.
Moja konkluzja, jedyna jak dotąd, była taka, że absolutnie niezbędna
jest solidnie przygotowana lista. Bez tego można błądzić kupując
wszystko i nic. My niestety musimy całą wyprawkę w 100% kupić sami,
nie możemy liczyć na pomoc rodziców/rodzeństwa/rodziny/znajomych.
Na razie odpadają też zakupy typu umeblowanie (poza podstawowym)
pokoiku dziecięcego - ponieważ mieszkamy w wynajętym mieszkaniu i
takiego pokoiku chwilowo nie będzie.
Dlatego wszystko powinno być 10 razy przemyślane.
Dziewczyny, czy któraś też miała podobne odczucia w zderzeniu z
wyprawkową rzeczywistością ?
Jak się do tego wszystkiego zabrać, żeby nie dać się zwariować ?