zuzia_31 RUCHY 18.06.09, 10:04 Hej, dziewczyny bo się trochę pogubiłam Ile z nas jest w pierwszej ciąży i czuje już ruchy? który tydzień? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: RUCHY 18.06.09, 14:58 Ja jestem w pierwszej ciąży. 1 ruchy poczułam jeszcze przed 17 tyg.ale takie bardzo subtelne, jak łaskotanie. Teraz mam przełom 19/20 tc. i już dość konkretnie mały kopie Moja kozica Co do brzuszków to tez jestem za, mój już dość widoczny A na plusie zrobiło mi się 5 kg. Jak tam u was? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: RUCHY 18.06.09, 15:25 Pierwsza ciąża.Pierwsze ruchy w 16t4d.Co innego teraz maleństwo bardzo ruchliwe.Obecnie 20t4d Na plusie 5kg. A jak reszta dziewczyn???Chyba nie jesteśmy z muszulką jedyne???? Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: RUCHY 18.06.09, 15:46 u mnie pierwsza ciaza, ruchy czuje od poczatku 17tyg (choc na poczatku nie uswiadamialam sobie ze to dziecko jak byly tylko pojedyncze). wiecie co dziewczyny, czytam o tych pieluszkach i jestem w 100% zdecydowana na materialowe (nie wiem tylko czy tetrowe czy jakies inne, musze to rozpracowac). sa tak rozne metody skladania zeby sie nie przelewalo + majteczki ochronne na wierzch, ze nie ma mowy zebym nie sprobowala co do slodyczy, to ja sie nie odchudzam - po prostu nie mam ochoty. no, moze czasem czasteczke czekoladki, ale to chyba mi sie chce jak mi magnezu brakuje (czasem miesnie mi drgaja bez przyczyny). ale uwazam, ze nadpobudliwosc dzieciaka po slodkim jest jak najbardziej prawdopodobna - gdy pracowalam jeszcze to widzialam to w szkole u dzieci starszych. po angielsku nazywa sie to 'sugar high' - w polsce jakos nie bardzo sie o tym mowi, ale w UK maja teraz lekkiego swira ze zdrowym odzywianiem (i dobrze), wiec ze szkol np. znikaja automaty ze slodyczami i napojami gazowanymi (tez pelnymi cukru). wiec ja mojego dzieciaka dokarmiac cukrem nie bede moj M. wczoraj stwierdzil, ze moze jednak spytamy w przyszlym tygodniu o plec dzidka, zeby zaoszczedzic sobie wielu rozmow na temat imion - mamy 'lekki' problem, bo nie mozemy sie kompletnie zgodzic - szukamy czegos co bedzie dobrze brzmialo po polsku i po angielsku i problem z chlopiecymi imionami jest ogromny - albo dla mnie cos brzmi dziwacznie/zbyt obco, albo dla M. brzmi staromodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: RUCHY 18.06.09, 16:05 Oj znam to skądś. Też mieliśmy ogromny problem, w ogóle nie zdawałam sobie sprawy że nadanie komuś imienia jest tak trudne. Na szczęście wiemy już jaka pleć i udało się nam ustalić imię które oboje akceptujemy A więc planujemy mieć Adasia Tak po prostu, niektórzy się dziwią,ale ja mówię czemu nie? Ja uważam,że ważne żeby imię nie było głupkowate, żeby dziecko nie wstydziło się go, żeby pasowało do nazwiska i pasowało i do małego i do dużego człowieka Co do słodyczy to fakt,że dzidzia po nich bardziej aktywna Nawet gdzieś o tym czytałam. Zresztą nie od dziś wiadomo że cukier pobudza. Jeśli się nie mylę to rozrzedza krew i przez to podnosi ciśnienie, tym samym pobudza. Pewnie u maluszków w brzuszku dzieje się zupełnie to samo. Ja jadłam dużo słodkiego mimo, że przed ciążą nie zdarzało mi się to za często..Co dzień zjadałam coś słodkiego. Przez to pewnie skoczyła mi tak waga Ale puknęłam się w głowę i postanowiłam że muszę się ograniczyć, dziecku to nie jest potrzebne. A co więcej czytałam ostatnio że dzieci których mamy zjadają w ciąży dużo słodkiego mogą mieć w przyszłości problemy z nadwagą, nie wiem czy o prawda ale wystarczająco mnie otrzeźwiło. Ech ale się rozpisałam... A powiedźcie też wam puchną stopy i dłonie? Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: RUCHY 18.06.09, 16:23 myszulko, Adaś tez jest na naszej liscie imion co do cukru i nadwagi dziecka - nie wiem jak to dziala, ale podobno wody plodowe maja podobny smak jak pozywienie matki - tak wiec jesli mama je slodycze, wody sa slodkie, dziecko polyka i przyzwyczaja sie do tego smaku, a potem jak jest wieksze domaga sie slodkosci? choc zmysl smaku malucha to chyba pozniej sie rozwija, jeszcze nie u naszych pociech. nie wiem czy tak to dziala, ale wszyscy chyba wiemy, ze nadmiar cukru niczemu dobremu nie sluzy dlonie mi puchna tylko od uczulenia (jak ide na spacer wsrod krzewow kwitnacych) , musze sie dozywiac wapniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Imiona 18.06.09, 16:17 Czesc! Ja jestem w drugiej ciazy i poczulam ruchy w 16 tygodniu. Co do diety to bylaby wskazana ale nie umiem sie do niej zmusic. Wczoraj zaczelismy z mezem szukac imion. Poniewaz nie chcemy znac plci szukamy dla chlopca i dziewczynki. Mamy wypozyczone ksiazki z biblioteki z imionami i szukamy. Wczoraj caly wieczor nam zszedl na A!!!! Poniewaz maz jest obcokrajowcem problem z imieniem jest wiekszy. Jednym z naszych kryteriow jest to ze imie musi istniec w jego i moim jezyku. To eliminuje liczbe imion o jakies 70% Ostatnim razem imie dla dziewczynki wybralismy dosc szybko. Chlopiec byl rzutem na tasme. Urodzilam chlopca wiec dobrze, ze zdazylismy Z naszym tempem; jedna litera na jeden wieczor zajmie nam to do konca ciazy (26 liter * trzy ksiazki). Dodam, ze na ksiazkach moze sie nie skonczyc. Ostatnim razem nie pomogly i w akcie desperacji maz siegnal po encyklopedie historii polski i tam bylo imie dla synka. Pod koniec bylam juz tak zrezygnowana, ze zgodzilabym sie na wszystko. Czy Wam to tez tyle zajmuje? Czy moze macie juz imiona dawno wybrane? Koncze zaraz ide do domu, odebrac malego i zaczynamy B! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Imiona 18.06.09, 16:22 Synek Michał Córcia Ania lub Lena Ale będzie chłopczyk-kobieca intuicja Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Imiona 18.06.09, 16:46 mikul, a moge spytac jakie to imie nosie twoj pierworodny? jak nie chcesz na forum, to moze na maila? ja tez na razie mam przeczucie, ze to chlopak - podoba mi sie moze z 8 imion (choc tak naprawde podoba mi sie tylko Victor) ale M. ciagle wymysla - ze ciezkie, ze dziwne, ze nieuzywane, ze staromodne. no, a ja nie moge z tym dyskutowac, bo angielka nie jestem i wiem tylko co jak brzmi dla mojego polskiego ucha (wyobrazcie sobie, ze np. Dominik anglikowi brzmi twardo!!! - i to nie tylko mojego M. opinia... bardzo dziwne dla dziewczynek za to jest masa slicznych imion... ja nie patrze w ksiazkach tylko na www - choc to tez sporo czasu zajmuje... Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: Imiona 18.06.09, 17:44 To i ja się dopiszę. Ruchy mojej dziewczynki poczułam w 17/18 tc -pierwsza ciąża. Jem masakryczne ilości owoców ale hmmm i słodkim nie pogardzę niestety i aż się boje wejść na wagę Wybór imienia- temat trudny, niestety na razie nie doszliśmy z M do porozumienia, ale jest jeszcze trochę czasuPozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Imiona 18.06.09, 17:57 xlimonka ja mialam podobnie na poczatku przez pierwsze 3,5 m-c nIe mialam ochoty na slodycze, jadlam owoce w ogromnych ilosciach. Później zasmakowalam w slodyczach i juz je porzeram do teraz.. ale to chyba kwestia u mnie przywyczajemnia ide do biura i zabeiram ze soba slodkości. Ale musze tym skonczyc! Tak krooowko masz racje, dzidziom naszym poczatkowo dziecko nie czuje smaku..to mnie ratuje:p ale juz na etapie 20 tc. kubki smakowe są calkowicie rozwiniete, tym bardziej mnie to motywuje do zerwania z moim slodkim nalogiem. Musze wrocic do owoców. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Imiona 19.06.09, 11:01 Czesc Krooowka! Moj pierworodny to Hugo a pierworodny mojej najlepszej przyjaciolki (ktora urodzila 2 tygodnie przede mna) to Wiktor! Tym sposobem mamy Wiktora Hugo, cos dla milosnikow literatury francuskiej Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: RUCHY 20.06.09, 15:47 To moja pierwsza ciąża. Ruchy poczułam ok. 16 tyg. Ale były takie motylkowo bąbelkowe Teraz w 20 tyg. maleństwo szaleje. Myślę że to ma po tacie, takie roszczenia przestrzenne. Przyzwyczajone do kołysania w dzień aktywizuje się po 16 i tak do późnego wieczora… małe wiercidełko. A tak z innej beczki ,jesteśmy w trakcie przeprowadzki, więc się miejsce dla maleństwa powolutku samo robi. I mam takie małe pytanie, ponieważ mnie wszyscy odradzają i straszą. Czy mogę powiesić firanki? To może głupie, ale wole to zrobić sama… Bo pewnie same wiecie jak niektórzy mężczyźni traktują takie dodatki… I nie wiem czy mogę… Odpowiedz Link Zgłoś
abi19822 do c0k0lwiek 20.06.09, 16:07 z tego co wiem to nie powinno się wieszać firanek ani wykonywać czynności które wymagaj trzymania rąk u góry! Tu nie chodzi o przesądy ale o mięśnie które w takie pozycji się naciągają i to jest niebezpieczne, jak również to że zawsze może Ci się zakręcić w głowie czy możesz stracić równowagę! zrobisz jak uważasz ale ja nie wieszam firanek i odradzam to innym! lepiej uważać za bardzo niż potem żałować... Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: RUCHY 20.06.09, 16:15 Wiesz, ze tez nie pozwalaja mi nic zawieszac?, tzn nie podnosic rak do gory. Dziwne - to raczej zabobon, bo czasem cwicze joge dla ciezarnych i tam czesto pondosze rece do gory by wyciagnac kregoslup, i na to samo wychodzi. Uwazalabym jednak na wspinanie sie, lepiej upadkiem nie ryzykowac! Gratuluje nowego gniazdka! Fajnie tak przygotowywac nowe miejsce dla powiekszonej rodzinki U nas narazie spelzlo to na dalszy plan, a ledwo miescimy sie teraz, co dopiero mowic z maluszkiem Pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: RUCHY 20.06.09, 20:00 Przeprowadzka niestety jeszcze nie na swoje. Ale z kawalerki na dwupokojowe mieszkanie Czeka nas mały remont (w sumie czeka on na męża). Z tymi firankami nie bede szaleć, poprosze kogoś z przyjaciół. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 18.06.09, 20:10 Długo mnie nie było.Wyjechałam z miasta zaczerpnąć świeżego powietrza. I co. Zamiast odpocząć męczyłam się cały tydzień. Odezwała się astma z dzieciństwa. Na zmianę: duszności i takie ataki kaszlu, że myślałam, ze sobie płuca wypluje. Czytałam, że u 2/3 kobiet w ciąży łagodnieją objawy astmy, natomiast u 1/3 objawy się nasilają. Do tej pory broniłam się przed braniem jakichkolwiek leków. Jednak pulmonolog u którego byłam zapewniał mnie, że przepisuje mi bezpieczne leki, że lepiej je brać, niż dopuścić do niedotlenienia dzidziusia. Cóż, pozostaje mi teraz tylko unikać łona natury i wszystkich alergenów, które teraz uwalnia. A może tak by wyjechac nad morze, tam powietrze jest bardziej sprzyjające układowi oddechowemu? A wy,zażywacie jakieś leki z przepisu lekarza? Co do imion, to na samym początku zdecydowaliśmy, ze jeśli będzie chłopak to będzie Michał, a jeśli dziewczynka to Weronika. Szukaliśmy takiego by nie było zbytnio popularne. A tu prosze, jeden Michałek już może w drodze Ja jestem zdecydowana na te imiona które wybraliśmy, ale mąż coraz częciej przebąkuje, że moze by coś innego wymyśleć. Waha się nad Michałem. Ja mam przeczucie że będzie dziewczynka, więc może nie będzie konieczności innego wybierać. Za tydzień mamy usg. Jak dzidziuś sie ładnie pupcią ustawi, to moze poznamy płeć. www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
edysiaa_78 Re: Listopad 2009 18.06.09, 21:02 Hello Ja tez jestem w 1 ciaży i ruchy poczułam w 17 tygodniu. co do imion to tak jak juz dwie z was, planuje Michaś, bo ma byc chlopczyk ale jakby co to dla dziewczynki mamy Liliana. Co do leków zaleconych przez lekarza to tylko jak bylam przeziebiona,paracetamol, witamina C i wapno na tym etapie ciazy sa bezpieczne. A co do farbowania wlosow to w 15 tygodniu zrobiłam odrosty ale najpierw spytalam lekarza czy moge,poza tym fryzjerka powiedziala ze w 1 trymestrze to by mi nawet nie zrobila a teraz w 2 to juz jest bezpieczniej,wiec po farbowaniu nic sie nie dzialo i bylo ok. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 RUCHY 18.06.09, 22:15 Kurcze a ja jutro zaczynam 18 tydzień i na razie nic nie poczułam a bardzo już bym chciała choć wiem że na pierwsze ruchy jeszcze czas. Czekam cierpiliwie Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: RUCHY 18.06.09, 22:32 zuzia, spokojnie, norma to miedzy 18 a 22, poza tym te pierwsze moga byc naprawde lajtowe i czesto i gesto niezauwazalne tez sie troche tripuje, bo ja juz swoje zauwazylam, ale nagle zniknely, a wiec malo prawdopodobne, zebym ich nie zauwazala... no nic, oby do wizyty! powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Listopad 2009 18.06.09, 22:28 oj z tymi imionami to u nas jest niezla jazda! ja nie wiem na czym to polega, ale wraz z mezem mamy jakies niewytlumaczalne ciagoty do "psich" typow ) oczywiscie te rzecz uswiadomili nam zyczliwi znajomi, ale na chlodno oceniajac - mieli racje ) pierwsży synek dzieli imie z wieloma pieskami na miescie (ale zbey nie bylo - nie zalujemy!) na coreczke zasadzalismy sie z imieniem Sonia, co okazuje sie byc popularnym imieniem dla... suczek! dla drugiego chlopczyka marzyl mi sie Bruno - ale... mozecie sie domyslic jak zostalo to skomentowane jesli ulegniemy presji otoczenia, mamy opcje bardziej "ludzkie": Lena (badz Nela) i Filip ale na czym stanie? codziennie przerabiamy ten temat wplatujac w dyskusje coraz to wiecej osob = obled w ciapki! co do ruchow, w pierwszej ciazy poczulam pierwsze kolo 18ego tygodnia, a w tej - w 16tym, ale teraz glownie cisza ;/ hmm co do slodkosci, to glownie sledzie, ogory i kwasne zelki sa na topie, ale czasem zagryze jakims kawalkiem czekolady i wtedy mi babelek daje znaki... ale jest cos w tym, co mowi kroowka - pierworodny nie przepada za slodkosciami (procz mamby!) i faktycznie za pierwszym razem mialam podobne zachcianki jak teraz buuuu czyli znowu chlop! pozdrowka i milego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Listopad 2009 19.06.09, 00:42 sonnya, widze, ze pierwszy synek to Maksiu - tez sie zastanawialam (tyle, ze M. powiedzial, ze Maxymilian zbyt po ang. brzmi pretensjonalnie i optowal za Maxwell), ale ja wlasnie n/t Maxa psie skojarzenia zaczelam miec Ale co tam - duzo jest chlopcow Maksiow A suczke Sonie sama kiedys znalam Ale Bruno? nigdy nie slyszalam, ze to dla pieska. Tez mi sie dosc podoba A w ogole to kazdemu sie kazde imie z czyms kojarzy - obledu mozna dostac, naprawde. Ja chce Victora!!!! a dziewczynke Rite!!!! tylko kto mojego M. przekona???? Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Listopad 2009 19.06.09, 08:54 Witam Was ponownie, dlugo mnie nie bylo, wrocilismy z urlopu, na ktorym bylo absolutnie przecudownie!! Bateryjki naladowane na dlugo, cialko opalone, kosci wygrzane ( do samolotu w Tunezji wsiadalam przy 40 stopniowym upale, po 3 godzinach wysiadlam w GB przy 15 stopniach mrozu ). W trakcie wakacji poczulam pierwsze ruchy malenstwa ale to nadal delikatne bulgotanie. Odwiedzilam wczoraj polozna bo przez ostatnie 2 dni czulam, ze twardnieje mi brzuch - zle wspomnienia z poprzedniej ciazy. Troche strachu sie najadlam bo przez 5 minut probowala odszukac detektorem tetno dziecka i noc. Juz zdazylam sie spocic ale na szczescie uslyszalysmy charakterystyczny galop. za 10 dni USG, na ktorym mam nadzieje poznamy plec i dopiero wtedy zacznie sie akcja wybierania imienia, aby ograniczyc zakres poszukiwan o polowe. Zycze wszystkim milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 19.06.09, 09:07 cześć finezze brakowało nam ciebie Fajnie że jesteś z powrotem a jeszcze fajniej ze wróciłaś zadowolona i wypoczęta Aż ci zazdroszczę bo u nas w PL pogoda nie jest łaskawa Pozdrawiam Cie serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Listopad 2009 19.06.09, 09:35 Trochę mi ulżyło jak poczytałam wasze wpisy. Widzę, że nie tylko my mamy problem z imieniem. Co do dziewczynki zgoda jest w 100% Lena albo Lidia, ale co do chłopca, (a na 80% ma być chłopiec) wojna trwa w pełni. Może dlatego, że obydwoje przeczuwamy, że będzie chłopak, to żadne nie chce ustąpić . Ja chcę Adam albo Aleksander, a co do mojego M. to niestety nie podam wam, bo przez gardło, nie może mi ono przejść. Dodam tylko, że mój M. to fanatyk Histori Polski i imię upatrzył w jakiejś kronice ze średniowiecza, więć możecie same sobie wyobrazić co to za imię. U mnie druga ciąża ruchy na przełomie 17/18 Przybyło (aż strach pisać) 8 kg, a jestem z końca listopada Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 19.06.09, 09:56 asica1978 no to masz orzech do zgryzienia z tym swoim mężem Teraz tylko pozostaje ci poszukać jakiegoś polskiego bohatera o imieniu Aleksander, albo Adam i przekonać męża że to była wspaniała postać która miała wielkie znaczenie w historii Polski Może się uda Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: Listopad 2009 19.06.09, 11:01 witam jak juz pisałam na ostatniej wizycie niecały miesiąć temu miałam prawie 2 kg na minusie zobaczymy teraz. U nas też trwa wybór imion mam problem z chłopięcym zastanawiamy się na Patrykiem, Adrianem albo Alexem chyba że jeszcze coś znajdziemy ciekawego. Dla dziewczynki może Sara może Rita. We wtorek idę na wizyte wiec zobaczymy ile na + z kg i czy chłopak czy dziewczynka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: Listopad 2009 19.06.09, 11:20 witam ponownie, co do imienia my też stwierdziliśmy, że będziemy myśleć jak będziem znać płeć, bo jakoś nie możemy się zdecydować. Aleksander -podoba mi się, zresztą biorąc pod uwagę moje menu (mnóstwo pomidorów, śledzie, mięcho, słodycze mogą nie istnieć, a na niektóre z nich nie mogę patrzeć) i Wasze doświadczenia może będzie tym razem chłopiec no i niestety mi się przytyło, w pierwszej ciąży tak nie było, a tu przy 20 tygodniu już 6 kg na plusie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Listopad 2009 19.06.09, 13:05 Dziewczyny co jakiś czas czuję takie dziwne ukłucia Tak jakby igiełką od środka To mogą być ruchy? dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Listopad 2009 19.06.09, 15:21 mollza, tez ci sie podoba Rita!!! super imie mikul - Hugo tez mi przeszedl przez glowe nasi znajomi maja tyle dzieci, ze masa imion odpada wg. mojego M. - bo on chce byc oryginalny i wymysla jakies dziwadla angielskie - np. Jasper!!!! koszmar dla mnie, nawet olowkiem nie zanotuje tego na mojej liscie Pewnie skonczy sie na czyms zwyczajnym i wyprobowanym - Tomek albo Adas ja sie troche boje, ze jak spytamy o plec to jednak nie bedzie i tak 100% pewnosci ze to ta plec - slyszalam o takich historiach nie raz. i co wtedy - na hurra wymyslac imie w szpitalu? i wiecie co? boje sie tez, ze jak wymyslimy jakies dziwne, niespotykane imie to dziecko potem bedzie przesladowane w szkole - wiem jakie dzieci moga byc okrutne pod tym wzgledem... zdaniem obcych doroslych sie nie przejmuje, tylko wlasnie pozniejsza reakcja kolegow w szkole - a musimy brac potencjalnych kolegow polskich i angielskich pod uwage, bo nie wiemy gdzie bedziemy mieszkac za pare lat... juz nie moge sie doczekac wtorkowej wizyty!!!! milego weekendu Mamusie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wienna Re: Listopad 2009 19.06.09, 17:04 Ja teraz początek 18tc, przytyłam ok 1 kg i to w tym tyg. Ciąża pierwsza jeszcze nie czuję ruchów dzidziusia, czekam niecierpliwie, ale jeszcze bardziej niecierpliwie na USG, bo strasznie jestem ciekawe płci dziecka. Jeśli potwierdzi się przypuszczenie z USG genetycznego to chłopak, w sumie już tak się już nastawiłam. Wczoraj wieczorem jak stanęłam bokiem to wypinając brzch jest (w moim mniemaniu) już wielki, ale jak się wciągnie to jaki jak przejedzony po świątach. W gruncie rzeczy dopiero dociera do mnie to wszystko. Bardzo się obydwoje cieszymy dzidziusiem, ale ja widząc jak rośnie brzuszek dopiero zaczynam bać się końca ciąży i porodu, konkretnie tego oczywiście że będzie bolało... Nie chce mi się siedzieć w pracy, bo pracować to już dawno mi się odechciało... Planuję jeszcze lipiec sierpień pochodzić a potem na ZLA Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Listopad 2009 19.06.09, 16:31 myszulka21 dziekuje za cieple powitanie. Nie ukrywam, ze codzien myslalam o tym, co slychac na forum a po powrocie, jak tylko odpalilam kompa, przeczytalam wszystkie watki, ktore mi umknely podczas nieobecnosci. Wakacje byly cudowne, ale jednak w domciu najlepiej ... Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: Listopad 2009 19.06.09, 18:20 Hej kochane! Widzę, że nie będę oryginalna jeśli chodzi o wybór imion. My mamy dla chłopca Michaś, a dla dziewczynki Hania lub Ania. Brzuszek mi wreszcie wyskoczył i widać, że jestem w ciąży. Dzidzia kopie już bardzo wyczuwalnie. W czwartek idę na usg i mam nadzieję poznać płeć. Przydałaby się siostrzyczka dla mojego urwisa, ale czuję, że będzie drugi chłopczyk. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Listopad 2009 20.06.09, 20:35 Cześć dziewczyny ja jak narazie jestem jeszcze 4kg na minusie ale pewnie to się niebawem zmieni ponieważ brzuszek mi zaczyna być pomalutku widać Jeżeli chodzi o imię to będzie Maja,Lena,Zuzia,Basia lub Inez a jeżeli będzie chłopczyk to Dominik,Norbert,Borys lub Adaś..ale muszę wam powiedzieć że poprzednio miała być Sabrina,Oliwia,Inez albo Dominika a jak córeczka urodziła się wbrew wszystkim po porodzie jak byłam jeszcze na znieczuleniu półprzytomna nazwałam ją Gabrysia..i uważam że to najpiękniejsze imię dla kobietki Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 22.06.09, 11:14 czesc dziewczyny! Czemu sie nikt nie odzywa? Co tam u Was slychac? U nas weekend minal spokojnie. Maly kopie jak nie wiem. To mnie cieszy i daje troche spokoju. Za dwa dni wizyta u poloznej. Bede z nia rozmawiac na temat porodu i znieczulenia. Mam duzo pytan co do tutejszych obyczajow. Chce jechac na wakacje znajac odpowiedzi. Juz sie nie moge doczekac dwa tygodnie byczenia sie! Bosko. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 22.06.09, 11:45 mikul-online to położna przychodzi jeszcze przed porodem? Jak to w ogóle jest, trzeba gdzieś zgłosić że się jest w ciąży żeby przyszła położną? Mi weekend minął bardzo intensywnie, miedzy innymi byłam na USG, wszystko dobrze z dzidziusiem Rośnie, bryka,ma już prawie 400 gram doktora nic nie niepokoi. Mamusia rośnie w oczach..he he No i ogólnie wszystko dobrze, termin porodu znów się przybliżył. Buziaki dla wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: Listopad 2009 22.06.09, 12:22 ja już nie mogę doczekac sie jutrzejszej wizyty Już powoli rozglądam sie za wózeczkami mam na oku x landera xa, może któraś z dośwadczonych mam go posiada i może zaopiniować. Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: Listopad 2009 22.06.09, 13:29 Cześć, moja siostra ma ten wózek. + świetne żelowe koła bez strachu że na spacerze złapie się gumę. - mała gondola, cena reszta chyba jak w większości wózków Pozdrawiam. P.S Już niedługo usg połówkowe i starcie z wyborem imienia trwa... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 22.06.09, 12:44 Myszulka ja mieszkam w Holandii i tutaj jedyna forma opieki jest polozna. Jesli ciaza i porod beda przebiegac bez problemu to w ogole ginekologa nie zobacze. Jest on wzywany jedynie w specjalnych przypadkach. Ciesz sie swoim specjalista jak go masz w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 wózki 22.06.09, 13:31 Ja tez mam na oku X-Landera na czterech kółkach doświadczenia nie mam ale myślę że za w tej cenie (koło 1300zł) to chyba Landery są najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: wózki 22.06.09, 15:54 Cześć dziewczyny jaka jest waga waszych dzidziusiów ?ponieważ ja jestem w 21tc a mój waży 247g i wydaje mi się że to trochę mało .Lekarka robiąca mi USG pytała czy miałam regularne cykle.. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: wózki 22.06.09, 16:05 Wg kalendarza ciąży gazeta.pl Dziecko w 18tc waży 150g więc myślę że u ciebie jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: wózki 22.06.09, 16:44 hej kobitki, moje dziecie kopie jak licho od wczoraj - w ogole wydaje mi sie ze strasznie uroslo odkad je po raz pierwszy poczulam jutro mam wizyte, ide tym razem z M, zobaczymy jak zostane potraktowana - wszytkie kolezanki, ktore chodza z mezami do tego samego lekarza co ja, sa nim zachwycone. a ja jako 'samotna matka' zostalam ostatnio potraktowana jak komar ;/ co do wozkow to ja mam upatrzone boldery firmy implast - nie jestem tylko pewna ktory dokladnie. zerknijcie sobie na stronke, sa moim zdaniem sliczne i maja mega duzo funckji (tylko sie nie przestraszcie, bo po tej ich stronce biega taki maly piesek, ktory strasznie szczeka : www.implast.com.pl/ (szczegoly n/t tych wozkow mozna znalezc np. na bobwozki.pl) co do X-Landerow, to czytalam o nich duzo opinii - raczej pozytywne, ale te wozki maja 1 duzy minus - nie mozna spacerowki zamontowac przodem do mamy - wiec male dziecko moze sie czuc niepewnie zanim nie przyzwyczai sie do samodzielnosci i bedzie chcialo ogladac swiat. mikul - w UK tak samo widzi sie tylko polozna przez wiekszosc ciazy, ale powiem szczerze, ze moja opinia na ten temat sie troche zmienila - po prostu w tych krajach polozne sa inaczej ksztalcone - wiedza jak zbadac szyjke, znaja sie na tym co robia prawie tak jak lekarze - jest to po prostu inny system niz w PL - u nas lata sie tylko do lekarza, bo polozne nie wiedza tyle co lekarze, nie sa do tego przygotowane, bo nie ma takiej potrzeby (wiecej jest lekarzy, a w Holandii czy UK - wiecej poloznych przypada na pacjentki). a jaka jest twoja opinia o poloznych? pozdrawiam na razie milego dnia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: wózki 22.06.09, 18:45 krooowka fajne te wozki tez sie na nie czaje, choc nad x-landerem tez sie zastanawiam. A powiedz co cie przekonuje do tych implast? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: wózki 22.06.09, 21:43 Kroowka dzięki bardzo za rade o tej spacerówce Nawet przez głowę mi nie przeszło że może nie być montowana przodem do mamy w x-landerach. To teraz stawiam na Bolder4 Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: usg 22.06.09, 23:01 A moje cichutkie nadal jak myszka, grzeczne i zadnych ruchow jeszcze nie czuje. Staje sie coraz mniej cierpliwa bo z tego co czytam to wasze juz szaleja, ze ho ho! Dziewczyny , mialam 2 tygodnie temu niewielkie , brazowe plamienia; najpierw 2 dni pozniej za tydzien jeden dzien. Lekarz skierowal mnie do szpitala na usg zeby sprawdzic czy lozysko nie jest za nisko. Z tego co zrozumialam niby jest ok, nisko ale nie zbyt i powinno sie podniesc. W kazdym razie w tym tygodniu znow skierowal mnie na usg. Troche sie zaczelam denerwowac czy wszystko jest dobrze, bo po co tyle tych usg mi robia? za dwa tygodnie mam miec polowkowe przeciez. Czy ktoras z Was spotkala sie z podobnym problemem? Jutro mam wizyte u lekarza wiec moze dowiem sie czegos wiecej.. Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: usg 23.06.09, 19:23 Hej. No ja byłam dzisiaj na USG. I będę miała synka Pokazał sie slicznie, tak jakby siedzial po turecku. Mąż chociaż wolał córeczkę to też się ucieszył. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: wózki 22.06.09, 18:39 madziaraaa861 nie przejmuj sie, może faktycznie cykl ci sie przedluzyl i dzidzius jest mlodszy niz by sie wydawalo. A może ma w genach już że nie będzie wysoki, kto to wie.. Moj jest jakby za duzy za to. Stale mi sie termin porodu przybliza, mialam miec na 14 mam na 6, bo taki duzy jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: wózki 22.06.09, 20:07 hej mamusie, wlasnie mialam Wam pisac, ze zaczynaja mi puszczac uciazliwe objawy, ale cofam ;P zaczal mnie bolec leb, kombinuje jak tu sie udac wczesniej do wyrka i ogolnie czuje jakby ktos ze mnie spuscil energie, a napompowal powietrzem - wielkosc brzucha zaczyna sie dawac we znaki! co do wozeczka, dzieki za inspiracje! w poprzedniej ciazy odziedziczylam bebecara i w sumie wszystko by bylo ok, gdyby nie byl juz "zjechany" dwojeczka lobuzow... uroczyscie obiecalam sobie wtedy, ze w kolejnej ciazy kupie sobie nowy, bo calkowicie sobie na to zasluzylam marzylam o Murze, ale cena mnie powala i chyba az tak nie oszalalam, ale jesli ktoras z Was o nim mysli, to przyklasne! ktors tu zalil sie na zgage - na poczatku pomagaly mi migdaly zapijane kinga pieniawska (taka woda naturalnie mineralizowana), ale pozniej juz byla tak upierdliwa, ze "domowe" metody nie pomagaly i dok pozwolil mi ssac manti - ulga, ale nie dozywotnia ;/ dobre w zgadze jest to, ze mija tuz po pierwszym krzyku dzidziusia a w ogole to zauwazam coraz czesciej buszowanie w brzuszku i nie moge sie juz doczekac polowkowego! zzera nas ciekawosc co do plci, no ale przede wszystkim chce wiedziec, ze rosnie zdrowo i ma sie lepiej niz mamusia ;P madziaraaa, kto wie czy babelek nie poczal sie pozniej? wazne, zeby waga mu ladnie przyrastala i na nastepnym usg (popros o skierowanie na dodatkowe) uspokoil Cie juz wiekszy szkrab! myszulka mi ostatnio wyszlo, ze glowka sie urodzi tydzien przed reszta taki lebski gosc, tudziez panna z mocna glowa pozdrowka dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: wózki 22.06.09, 21:17 Ja czekam na USG do poniedzialku, siedze juz jak na szpilkach z ciekawosci jaka jest plec malenstwa Co do wozka ... przy pierwszym dziecku niestety wybralam jeden z tanszych, malo funkcyjnych czolgow, ktory powodowal, ze po "tylniej czesci" mojego ciala plynal mi pot struzkami z wysilku. Potem bylo jeszcze kilka innych na Zapp`ie (jako przewozowki dla duuuzego i ciezkiego byczka) skonczywszy - moja milosc do dzis. Pchanie w nim nawet 3,5latka bylo czysta przyjemnoscia ale dla malutkiego dziecka wozek jest nieodpowiedni. Zachowalam go jako stelaz pod fotelik dla drugiego dzidziola. Jakis czas temu mialam okazje bardzo okazyjnie kupic pasujace do niego Maxi Cosi, wiec leciutki zestaw na krotkie wypady po zakupy juz mam. Teraz zastanawiam sie nad wozkiem docelowym. Zanim zaszlam w ciaze obiecalam sobie, ze kolejny nasz wozio to bedzie Buzz, ale teraz, po doglebnej analizie szczegolow pojazdu stwierdzam, ze ma 3 podstawowe wady: niewielka gondola a niuniek/niunka urodzi sie zima, mala budka w spacerowce a na wyspach (tu gdzie mieszkam) wieje i leje jak cholera, i sladowe ilosci kosza na zakupy. W zwiazku z powyzszym zaczelam sie rozgladac za czyms, co w 100% spelni moje oczekiwania pod wzgledem funkcjonalnosci, bo ta wg mnie jest wazniejsza od wygladu. Zawiesilam oko na Bugaboo (i tu zaznaczam, ze zadne lanserskie przeslanki mna nie kieruja). Poczatkowo wozek wydal mi sie obrzydliwie nieladny ale im dluzej mu sie przygladam, tym bardziej jestem mu przychylna. Obejrzalam kilka prezentacji tego wozka w internecie i jestem zachwycona jego funkcjami. Jedyny maly minusik to nisko zawieszona gondola. Nie mialam okazji przetestowac go w sklepie ale chyba to zrobie. Tym razem obiecalam sobie, ze wozek bedzie idealny, nawet wiekszym nakladem finansowym, bo wspominajac poprzednie perypetie wozkowe robi mi sie slabo :] Rozwazalam jeszcze Mamas & Papas Pliko i Bebe Confort Lola ale podbijanie tych wozkow doprowadza mnie do kolejnych plynacych struzek ... no tam z tylu ... Pozdrawiam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: wózki 23.06.09, 09:07 Czesc! Moja historia z wozkami z pierwszym dzieckiem przestawia sie nastepujaco. Najpierw kupilam czolg/staromodny duzy wozek. Kupilam go w Polsce. Mial byc rewelacyjny na zime. Nie wzielam pod uwage, ze w Belgii (gdzie wtedy mieszkalam) zim nie ma takich jak w Polsce. Okazal sie kompletnie nieprzydatny. Byl ciezki, trudny do zlozenia, zajmowal duzo miejsca. Maly urodzil sie w polowie listopada. W styczniu kupilam Quinny Buzz. Nie kupowalam gondoli bo wyszlam z zalozenia, ze wystarczy fotelik a juz niedlugo zaczne ze spacerowka. Wozek sprzedalam jak maly zaczal z niego wyrastac. Mial ponad 1,5 roku. Drugi raz bym go NIE kupila. Wady: trzy kola, zle sie nim kierowalo. Przednie kolo slizgalo sie w kazdym sklepie z marmurowa posadzka. Koszyk na zakupy nie istnial. Do zalet naleza: latwo sie sklada i jest lekki. Kolejnym wozkiem byla tradycyjna spacerowka. Spelnila sie w kazdym calu. Lekka, latwo sie sklada, miejsce na zakupy, nie slizga sie. Po tych doswiadczeniach obiecalam sobie, ze kolejny wozek bedzie mial wszystko to czego te wozki nie mialy. Cena nie gra roli, wazne zebym sie z nim dobrze czula. Frustracja z poprzednimi wozkami nauczyla mnie,ze lepiej wydac wiecej i miec to co sie naprawde chce. Teraz chce kupic Bugaboo. Jest zwrotny, ma cztery kolka, duza torbe na zakupy, latwo sie sklada. Jest w komplecie z gondola i moge do niego zamontowac maxi cosi. Moje kolezanki, ktore go maja uzywaly go dlugo. Ja w tym czasie kupilam trzy wozki!!!! Tu gdzie gdzie mieszkam uzywane wozki dobrze sie sprzedaja. Wiec jesli go kupie i nawet jesli wydam duzo pieniedzy to za 2 lata moge go sprzedac za 70% jego obecnej wartosci. Jedyna rada jaka moge dac wszystkim mama jest to zeby na wozku nie oszczedzaly. To bedzie wasz srodek lokomocji przez wiele miesiecy. Musi sie wam podobac i musicie sie z nim dobrze czuc. Opinia taty sie liczy ale nie powinna byc przesadzajaca jesli to ty bedziesz z dzieckiem przez caly dzien. POzdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: wózki 23.06.09, 11:26 finezze, mikul, zgadzam sie z Wami, ze nie ma nic bardziej frustrujacego, niz nie wspolpracujacy wozek to jak samochod, a nawet bardziej, bo tu jednak to nasze rece beda go pchaly, skladaly, chowaly i wyciagaly, nie mowiac o komforcie pasazera i naszych (cieknacych) plecow! ten bugaboo faktycznie odlotowy, tylko w naszym przypadku w tej chwili grozilby nam kredyt ) zmartwil mnie jednak fakt slizgajacego sie pojedynczego kola, bo gdzies tam mialam chetke na 3kolowca... mam wokol siebie dosc terenowe warunki jazdy - fajny, ale dziki park i taki pojazd wydawal mi sie ideolo, a teraz, juz sama nie wiem... moze to jednak od ogumienia zalezy? pzdr p.s. dzis nareszcie troche slonca "dali" Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: wózki 23.06.09, 11:55 Nie che byc zle zrozumiana. Nie mam zlej opini o wszystkich 3kolowych wozkach. Wypowiedzialam sie tylko na temat Quinny Buzz. Pewnie tam chodzi o to, ze przednie kolo (w zasadzie sa one dwa, blisko siebie) jest wykonane z gladkiego materialu. Ten rodzaj tworzywa slizga sie. Bylo to bardzo frustrujace w supermarkecie czy innym miejscu ze sliska posadzka. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 wózkowo-wyprawkowy post 23.06.09, 12:07 Ja tez już mocno zastanawiam się nad wózkiem/ wyprawką. Jutro wybieram się na zakupy do Poznania i mam zamiar od razu gdzieś skoczyć sobie i pooglądać czterokołowce Też jestem zdania że lepiej wydać trochę więcej na wózek niż się męczyć. Ogólnie już mam zrobioną listę z wyprawką i powoli chciałabym zacząć zakupy. No może jeszcze nie w tej chwili ale tak od polowy lipca na pewno. Znalazłam fajna listę na: www.patiimaks.pl/go.live.php/PL-H22/wyprawka-noworodka.html jedynie podopisywałam to co uznałam za brakujące, lub skreśliłam to co uznaje za mało potrzebne. Ale wydaje mi się być kompletna ta lista podana na tej stronie, gdyby was to interesowało. Tak ap ropo jeszcze wyprawki to proszę napiszcie czy planujecie kupić monitor oddechu? Jest to spory wydatek bo ok 400 zł. Ja zastanawiam się i nie wiem.. Gdybyście napisały co o tym sadzicie byłabym wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: wózki 23.06.09, 13:34 mikul-online widze, ze jestesmy w podobnej sytuacji. Powoli dojrzewam bardziej do Bugaboo niz do Buzza, nadal wyglad drugiego mnie zachwyca ale chyba nie o to chodzi. Nigdy wiecej szarpaniny z wozkiem. Zgadzam sie z Twoim twierdzeniem, ze nie warto na tym oszczedzac, to bedzie najintensywniej eksploatowany element z calej wyprawki malucha, musi byc porzadny i spelniajacy oczekiwania. Gdyby policzyc, ile wydalam waluty na poprzednie wozki, uzbieralabym niezla sumke na cos super porzadnego. Pozdrawiam! [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/] Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 23.06.09, 00:26 przyszle mamy- termin na listopad 2009 takajakwy 11.06.09, 20:40 Odpowiedz hej ja jestem w 17/18 tc termin mam na 17 listopada i ciekawi mnie czy jest nas wiecej, chciala bym abyscie sie podzielily jak to jest u was: czy widac juz brzuszek (u mnie spory) czy moze czujecie juz ruchy dziecka, czy macie jakies dolegliwosci itd z gory dziekuje za wpisy mam nadzieje ze kilka sie nas tu znajdzie to bedzie nam razniej Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka boje sie... :/ 23.06.09, 14:12 dziewczyny, taka jestem zdenerwowana ta wizyta, na ktora ide, ze nawet nie mam sily czytac waszych postow dzis rano... naczytalam sie wczoraj co moze wykazac USG polowkowe (ktore mam nadzieje bede miala dzisiaj), potem naczytalam sie o utracie dziecka w 22, 29 a nawet 30 tygodniu ciazy... plakalam przez caly wieczor, nie moglam spac w nocy... wydaje sie, ze jak sie przekroczy 12ty, a w naszych przypadkach 15ty albo pozniejszy tygdzien, to jest sie po bezpiecznej stronie, a okazuje sie, ze wcale nie... umieram ze strachu trzymajcie kciuki, blagam... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: boje sie... :/ 23.06.09, 14:27 Bedzie dobrze. Juz jutro bedziesz cwierkac, jaka piekna dzidzia i zaczniesz wybierac wyprawke. Wiadomo, tak jak przed kazdym egzaminem czlowiek sie stresuje. Co do poznych poronien to nic na to nie mozesz poradzic. Zdazaja sie kazdemu. Lepiej o tym nie myslec. Czym mniej sie czyta o tym i mniej wie tym mniej czlowiek o tym mysli. Powodzenia i daj znac jak poszlo badanie! Chcesz znac plec? Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: boje sie... :/ 23.06.09, 15:19 kroowka, nerwy sa absolutnie naturalne, trudno sie dziwic, pierwszy raz bedziesz ogladac dzidziusia centymetr po centymetrze (a jest ich juz calkiem sporo), a co wiecej - ogladac jego organy wewnetrzne! pamietam, ze przy takim polowkowym bylismy z mezem tak podnieceni faktem, ze zobaczymy gebule babelka w 3D, ze zapomnielismy, ze moze nie byc tak rozowo... no i uslyszelismy - powiekszona nerka, ryk przez kilka dlugich nocy, a w efekcie wszystko pieknie sie wchlonelo i na nastepnym usg nie bylo juz sladu! trzeba myslec pozytywnie i z takim nastawieniem traktowac kazda informacje (mamy na naszym forum przyklady na sile optymizmu!) trzymam kciuki, choc wiem, ze bedziesz jutro promieniala szczesciem, no i koniecznie zrob fotki, filmy i insze pamiatki! pozdrowka i uszy do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: boje sie... :/ 23.06.09, 15:41 Czesc Ja tez dochodze do wniosku, ze im mniej sie czyta to czlowiek lepiej sie czuje,mowie to z wlasnego doswiadczenia. A moj maz powtarza mi ciagle, ze martwie sie na zapas a to przeciez nic nie da! Wczoraj poraz pierwszy widzialam ( a nie tylko czulam) ruchy maluszka, no i tak jest juz teraz. Zaraz siadam i wgapiam sie w brzuch. Jutro moj synek obchodzi 6 urodziny, ale ten czas leci A co do wyprawki, to jakos nie mysle o tym, przede mna jeszcze 5 miesiecy, wiec mam jeszcze czas. Teraz odliczam dni do zakonczenia szkoly a potem do wyjazdu do Polski. A co do plci to sie wycofalam z postanowien wczesniejszych i chce wiedziec kto jest w brzuszku Pozdrawiam wszystkie mamusie a TATUSIOM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI ICH SWIETA!!! Ide po synka do szkoly, to narazie Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka USG, plamienia, badanie szyjki, waga, itd. 23.06.09, 17:42 No wiec lekarz moj zbadal tylko tetno dzieciaczka dzisiaj - skierowal mnie na 3D, wiec czekam do soboty. Ale nic juz nie czytam na ten temat... ma-coszka - ja tez mialam leciuskie plamienie jakies 3 tyg. temu - trwalo ze 2-3 godz. (wiem, bo ciagle latam do lazienki Nie zadzwonilam wtedy do gin. bo nie wiedzialam, ze mozna dzwonic 24/7. Wiec powiedzialam mu o tym dzisiaj - jego werdykt jest taki, ze skoro 3tyg. temu to mialo miejsce i nic sie nie stalo, a plamienie ustalo, to jest ok. Oby. badana od srodka nie bylam ani razu od poczatku ciazy. pytam - a co z szyjka? co jesli jest skrocona itp? ja mam leciec daleko w sierpniu i to nie raz, boje sie. 'nie robimy tego badania rutynowo, bo jest niekomfortowe dla matki' - myslalam ze padne po takiej odpowiedzi. mowie, ze mam skurcze lydek itp. - moge brac magnez? 'nie dajemy go rutynowo, nie ma dowodow na to, ze pomaga' pytam czy mozna mnie zwazyc, bo nawet nie wiem ile przytylam - 'nie wazymy juz rutynowo, nie ma takiej potrzeby' 'do jasnej ciasnej, zwazysz mnie chlopie czy nie?????????!!!!!!' 3.5 na plusie. no. dzieki. takie to trudne bylo? okropny typ. ale i tak byl dzis lepszy, bo M. siedzial przy mnie - przynajmniej na pytania odpowiedzial i nawet utrzymywal kontakt wzrokowy (!!!) ale tak ogolnie, to jest to typowy 'tutejszy' z olewajacym podejsciem do wszystkiego. w sumie to ciesze sie, ze ktos inny na mnie zerknie w ta sobote - nawet jesli nie 'od srodka' na szyjke, to przynajmniej na dziecko popatrza, na lozysko itd. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka wózki :) 23.06.09, 17:55 odkladam wszelkie przegladanie wyprawek na po-sobocie, ale napisze kilka slow n/t moich upatrzonych Bolderow - wyglad/kolor/design + opinie na innych forach + wielka gondola (na zime to wazne)ktora ma 3 pozycje (od lezacej do siedzacej) + pompowane kola i dobra amortyzacja + spacerowka w obie strony + regulowana raczka + torba/kosz/parasolki/moskitiery/itp + fotelik bezposrednio montowany na stelaz (przynajmniej w niektorych modelach)+ cena + wozki te chyba nie sa najlzejsze - bylam najpierw zdecydowana na Boldera 4 - bo generalnie wole 4kolowce. ale uzytkownicy pisza, ze ten wozek jest super pod kazdym wzgledem, z wyjatkiem mechanizmu przednich kol (ktore sa skretne, a nie obrotowe) Wiec zaczelam myslec nad Bolderem 3 - ten zbiera wylacznie pozytywne opinie - wszystkie plusy Boldera 4 + swietny mechanizm przednich kolek. podobno prowadzi sie rewelacyjnie a teraz patrzylam jeszcze na Boldera SD, ktory jest 4kolowcem, ale mechanizm przednich kol jest taki jak w 3kolowym - chyba najlepszy ze wszystkich. Bolder Clipper jest troche bardziej funky, ale jest nowy - nie ma jeszcze opinii. i gondolka troche mniejsza. ale podoba mi sie na oko generalnie nie lubie wozkow z malymi koleczkami z przodu (bez obrazy dla mam, ktore lubia ). no i amortyzacja bedzie wazna na polskich chodnikach - Boldery sa na sprezynkach Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: USG, plamienia, badanie szyjki, waga, itd. 24.06.09, 00:36 krooowka - dzieki za slowa pocieszenia, niestety dzisiejsza wizyta u gin nie podniosla mnie na duchu. czekajac w gabinecie na lekarza zerknelam do papierow , ktore przyszly ze szpitala po moim usg. Oto co szybko przepisalam(czulam sie jakbym cos kradla a to przeciez moje badania); " low lying posterior placenta. Forshortened cervix" Gin przyszedl z mina jakby 30 porodow przed chwila odebral i oznajmil, ze mam za krotka szyjke macicy (2 cm,a powinno byc trzy) i jezeli na usg , ktore mam pojutrze nic sie nie wydluzyla to bedzie mnie musial zszyc. Tak zrozumialam.Zdenerwowalam sie oczywiscie i nie wiedzialam juz co zapytac, wiec teraz siedze i sie zadreczam, szukam w internecie jakichs wskazowek ale wszyscy pisze o tym problemie dopiero w pozniejszych tygodniach , ja jestem w 18tym. Tak sie wkurzylam ze umowilam sie na jutro z moim polskim lekarzem, zeby mnie zbadal i cos wiecej o tym powiedzial. Martwie sie Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: USG, plamienia, badanie szyjki, waga, itd. 24.06.09, 06:43 Nie martw sie. Moja mama kiedy mnie jeszcze nosiła pod sercem tez musiała być zaszyta. I o ile sie nie myle też bardzo szybko to zrobili. Musiala sie oszczedzać, polowe ciąży przeleżała, ale jestem. Twoje maleństwo też bedzie zdrowe i duże. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: USG, plamienia, badanie szyjki, waga, itd. 24.06.09, 08:27 Pewnie, nie martw się moja mama była szyta ze mną i z moim bratem To chyba nic strasznego głowa do góry i pamiętaj że to wszystko dla dobra dziecka! Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: ... 24.06.09, 10:23 Witam ja jestem po wczorajszym USG przeszczęśliwa dzidzia zdrowa waży 410g mierzy od pupy do głowy ok 18 cm. Bryka jak nie wiem. I najważniesze będzie CHŁOPIEC!!! jak podejrzewałam, widac było jak nic, żadnych wątpliwości. Teraz będę mogła juz powoli kompletować wyprawkę. Pozdrawiam i zyczę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: ... 24.06.09, 11:34 Na wczorajszym Usg lekarz oglądał tylko szyjkę.Jest Ok -to jego słowa. Myślałam że zrobi mi badanka dzidzi ale powiedział że przy następnej wizycie za 3 tyg.Nie wiem ile waży i jaka długa jest dzidzia! i czy jest wszystko ok! Chodzę do niego od początku ciąży i nigdy nie było takiej sytuacji. Dziś umówiłam się na 3D do prywatnej kliniki 200zł wizyta 4 lipca I jak ja wytrzymam cały tydzień????? [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/] Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: ... 24.06.09, 12:33 A ja od wczoraj czuję bąbelki a nawet chyba kopniaka czułam Nareszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: ... 24.06.09, 13:21 Mój malutki waży 431 g i 16 cm. Tez bezwstydnie pokazał cale podwozie Dzisiaj kupiłam sobie pajacyka i śpioszki. Tak na mily początek Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka szyjka... 24.06.09, 14:42 dziewczyny, czy szyjke widac i jej dlugosc mozna wiec stwierdzic na USG? bo mnie ten duren wczoraj nie chcial zbadac za nic na swicie - a w sobote ide na 3D. czy jesli poprosze to moga zrobic USG szyjki na takim badaniu? oczywiscie wiem, ze zalezy od tego czy beda chcieli - ale chodzi mi o to, czy jesli laskawie zechca to cokolwiek zobacza???? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: szyjka... 24.06.09, 15:11 Mnie ostatnio badała od środka i owszem przyjemne nie jest ale to chwilka. Ale czy przez USG się da zmierzyć to nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
edysiaa_78 Re: szyjka... 24.06.09, 15:20 Hello dziewczyny Ja tez jestem zadowolona po wczorajszej wizycie,wszystko jest OK,dzidzia rosnie,ma juz 14 cm,rusza sie w brzuszku.Lekarz zrobił USG polowkowe, wszystko pomierzyl,zbadal,poogladal i powiedzial ze wszystko dobrze.W ogole to pierwszy raz miałam dopiero robione USG przezbrzuszne bo wczesniej mialam dopochwowe,i lekarz naciskal troszke na brzuszek,pozniej mnie torche bolal ten brzuch ale dzis juz jest spoko. Krooowka...Co do szyjki to tez mi badal lekarz ale zazwyczaj jest to badanie ginekologiczne,nie wiem czy dlugosc szyjki mozna zbadac USG, wydaje mi sie ze nie, chyba ze te usg 3D jest takie ze wszystko mozna zobaczyc, nie wiem bo na takim usg jeszcze nigdy nie byłam.A czy oni beda chcieli Cie zbadac to wlasnie od nich zalezy. Do soboty niedaleko,jak bedziesz po badaniu daj znac...kroowka wszystko bedzie OK. pozdrawiam przyszłe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
vangie Re: szyjka... 24.06.09, 18:26 czesc dziewczyny ja tez listopadowka- sam poczateczek, choc na usg ostatnio wyszedl koniec pazdziernika krooowka- podobno na tych aparatach do 3d mozna zobaczyc szyjke i obejrzec dokladnie, bo takie dobre sa trzymam kciuki za dobre wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: szyjka... 24.06.09, 23:09 krooowka[ - badanie szyjki mialam wlasnie przez usg. Najpierw przez powloki brzuszne a pozniej jeszcze dopochwowo mnie badala. I to wlasnie na tym usg wyszlo , ze mam za krotka szyjke. Zrozbili pomiary i nikt ginekologicznie mnie nie badal ( tylko na samym poczatku ciazy bylam tak badana i wszystko wtedy bylo dobrze) Za trzy godziny ide do lekarza po druga opinie - mam nadzieje jeszcze ze wszystko bedzie dobrze i nie beda mnie podszywac A tak dobrze szlo.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: szyjka... 25.06.09, 10:45 Czesc Dziewczyny! Ja wczoraj bylam u mojej poloznej. Powiem Wam co mi powiedziala. Dla niektorych moga to byc szokujace informacje. Pisze to zebyscie widzialy z czym ja sie tu borykam Podejscie jest zupelnie inne to jest kwestia mentalnosci. Oni wierza w to co mowia rownie bardzo jak my w to co uwazamy na temat ciazy. Wiec, moje watpliwosci co do szpitala zostaly rozwiane. Bede rodzic sama na sali (tzn z mezem, polozna, pielegniarka i z KIMKOLWIEK z rodziny lub przyjaciol chce). Znieczulenie tylko w godzinach pracy anastezjologa i nie w weekendy. Sa inne formy znieczulenia, jakies zaszczyki ktore moga byc podane przez 24 godziny na dobe przez polozna. Slysze o tym po raz pierwszy (a wy?) podobno znieczulaja najwiekszy bol ale nie sa tak mocne jak zzo. Badania szyjki macicy nie robia. Bo nie jest potwierdzone, ze to pomaga (to jest ich ulubione stwierdzenie. Stosuja je rowniez do uzywania progesteronu i badan krwi przed kazda wizyta). Ginekolog moze je zrobic przez usg (specjalnie sie spytalam) ale ja ginekologa nie zobacze jesli ciaza bedzie przebiegac bez komplikacji. Mozna spac na plecach! Jedynie jesli ci sie kreci w glowie i zaczynasz czuc nudnosci to znaczy ze w Twoim przypadku to jest niewskazane. To mnie cieszy bo strasznie sie meczylam na boku. Krew pepowinowa nie jest tu pobierana i skladowana, "bo nie jest potwierdzone jej pozytywne dzialanie" jesli chce to mi ja pobiora i bede musiala zorganizowac transport do Niemiec lub Belgii. Ogolnie tyle sie dowiedzialam. Zmierzono mi cisnienie i posluchalam bicia serca dziecka. Polozna powiedziala, ze dobrze ze czuje ruchy ale dopiero od 28 tygodnia powinnam je czuc codziennie. Czyli jezeli do tego czasu zdazy sie ze ich nie poczuje wciagu dnia to zebym sie nie przejmowala. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: 25.06.09, 13:18 Cześć dziewczyny Mam do Was pytanie (gł do tych co mieszkają w Polsce), tak mi się nasunęło po przeczytaniu posta madziaroooile kosztuje Was wizyta u gina. Cena mojego mnie przeraża, ale z tego co pisała madziara to nie jest aż tak najgorzej. Tak więc u mnie wizyta 180 zł, usg 3D -100 zł - miasto Wrocław. Mikulz tym, że można spać na plecach to mnie pocieszyłaś , bo niestety, zaśnięcie na boku, jest dla mnie nie do wykonania. Ciekawe co na to pozostali lekarze. Info o ruchach też bardzo pomocne, bo już wczoraj łapałam deprechę, że nic przez cały dzień nie czułam, a wcześniej dzidzia wywijała jak szalona. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: 25.06.09, 19:10 Ja place 70zl. za wizytę, w cenie tego mam:badanie ginekologiczne szyjki, USG, cytologie (jak była potrzeba), mierzenie ciśnienia, ważenie...wywiad i chyba to wszystko, a i czasem dostaje broszurki w prezencie W sumie zawsze jestem 50-60 min. u doktora. Także wydaje mi się że płacę wyjątkowo mało, zważywszy na to, że chodzę do doktora w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: 25.06.09, 19:12 aha 3D Poznaniu miedzy 200 a 300 zl. Ale jeszcze nie byłam, bo mój gin akurat nie wykonuje i musze umówic się gdzieś indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka ulga... 25.06.09, 21:13 dziewczyny kochane - dzieki za wszystkie odpowiedzi. spanikowalam dzis okropnie - bo pojawila mi sie wodnista wydzielina, zamiast normalnego sluzu, ktory mialam do tej pory. na wszelkich stronach www polskich pisali - nie martwic sie. na wszystkich brytyjskich - od razu do lekarza, bo to moga byc wody (a skad ja mam wiedziec co to jest skoro to pierwsza ciaza?). do tego bol sciskajacy, jakby skurcze - w gorze pochwy, bardzo wysoko (szyjka? skad mam wiedziec?) wiec zadzwonilam do mojego lekarza. nie byl w gabinecie tylko na dyzurze w szpitalu - mina mi zrzedla, ale jak tylko uslyszal czemu dzwonie - od razu kazal przyjechac. zbadal mnie od srodka pobral wymaz zrobil USG wewnetrzne zrobil USG przez brzuch wszytsko z usmiechem na twarzy, cierpliwy, wszystklo tlumaczyl, pokazywal... nie moglam w to uwierzyc - jakbym rozmawiala z innym czlowiekiem! powiedzial, ze tak naprawde juz po mojej wtorkowej wizycie kazal pielegniarce do mnie zadzwonic i wrocic - tak zeby sie upewnic jednak, ale cos jej sie pochrzanilo i nie mogla sie dodzwonic (typowe) efekt jest taki, ze szyjka zamknieta, dlugosc 3.1cm, czyli podobno wszystko co powyzej 2.5 ok, dziecko w pozycji siedzacej - wyglada na to, ze uciska na szyjke - nie jest to nienormalne, ale moze powodowac dyskomfort. pobral ten wymaz, ale na wszleki wypadek przepisal tez metronidazol - bo lepiej zazyc wczesniej niz pozwolic sie bakteriom rozmnozyc, bo to moze zagrazac ciazy. myslalam, ze go na koniec usciskam. nie zaplacilam do tego ani grosza... kompletnie nie wiem o co chodzi - skad ta zmiana w nim... dziekuje Wam wszystkim jeszcze raz... teraz tylko czekam na 3D w sobote - zeby sprawdzic czy z dzidziuchem wszystko dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka ceny wizyt 25.06.09, 21:27 do tej pory gdy chodzilam w PL do ginekologow (roznych) - wszelkie oplaty zamykaly sie z kwocie ponizej 80 zl (Krakow). zwykle bylo w to wliczone USG, ale pare razy nie bylo i wtedy placilam ok. 100. teraz kolezanka polecila mi jakiegos lekarza, do ktorego sama chodzila w ciazy (rozgladam sie za kims sensownym jak wroce do PL - chcialabym lekarza ze szpitala, ktory sobie upatrzylam). on podobno bierze 110, 120 zl. za wizyte i generalnie nie ma stalego cennika. mnie sie to wydaje dosc duzo. ogolnie z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze chodzenie do lekarza w prywatnym gabinecie czesto jest takie nieuregulowane jesli chodzi o ceny - natomiast w prywatnych mini-osrodkach, albo gdy kilku lekarzy razem otwiera gabinet, jest jakos bardziej kontrolowane, nie myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: ceny wizyt 25.06.09, 22:10 myszulka21.. proszę podaj mi namiary do twojego lekarza ponieważ ja muszę zmienić...to koszmar że ja w miesiącu zostawiam u niego 600zł jestem tym załamana poniewaz usg u niego wygląda tak że mierzy dzidziusia i to wszystko,nie wiem może przesadzam ale wydaje mi się że naprawdę dużo płacę.. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: ceny wizyt 26.06.09, 09:05 madziaraaa861 odezwij sie do mnie na poczte gazetowa. Pogadamy, wszystko ci opowiem jak jest u mojego gina, dam ci namiary jak bedziesz chciala. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: 25.06.09, 22:17 W Opolu płace za normalną wizytę u mojego lekarza prowadzącego 80 zł, cena USG 3D 220 złoty. USG robie oddzielnie. Z innej beczki, mąż wczoraj poczuł po raz pierwszy jak nasze maleństwo kopie. Cieszył sie bardzo. Dumny chodzi i mówi że siłę ma po nim Miłego wieczoru dziewczyny. [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/] Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: 25.06.09, 22:42 Hej! A mnie wczoraj nie udalo sie sprawdzic szyjki u gina Polaka, bo dostal wezwanie do porodu akurat gdy byla nmoja kolej a tak sie cieszylam ze powie mi plec i zdjecie dostane i z tym podszyciem mi wytlumaczy... Dzis ide na usg do szpitala. Tam mi nic nie powiedza i bede musiala czekac do wtorku na wizyte u lekarza. trudno, ale martwie sie, czuje jak mnie ciagnie podczas wstawania albo przekrecania sie na bok. Boli mnie kosc lonowa, jakby sie rozstepowala. ok, lece na usg bo sie spoznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: 26.06.09, 03:24 Juz jestem z powrotem! It's a girl!!!!!!!! prawdopodobnie, bo ten technik , ktory mi robil usg powiedzial, ze jeszcze za wczesnie. Polowkowe mam 14tego lipca. Ruchow ciagle nie czuje, ale to chyba dlatego ze mam ogromniasty brzuch! czyli bedzie Zoska, no moze Hanka! Ciesze sie bardzo! Niestety nie zdradzili mi wynikow badan szyjki, maja wyslac raport do mojego lekarza i on dopiero powie mi co i jak z tym podszywaniem. Dziwne tu maja zwyczaje - nie moga mi zdradzic wynikow MOICH badan... Na pocieszenie dostalam zdjecie mojej kruszynki z zadartym noskiem - takim jak moj pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: 26.06.09, 11:44 Macoszka, gratuluję dobrych wieści. ps. O której ty byłaś na tym usg? Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Wyjezdzam! 26.06.09, 11:57 Czesc Dziewczyny! Dzisiaj wyjezdzam na upragnione i dluuuugo wyczekiwane wakacje! Czeka nas 1300km autem do Wloch pozniej 1000km do Polski i kolejne 1100km do Holandii. Mam nadzieje, ze to jakos przezyjemy. Bede lezec na plazy pod parasolem i sie relaksowac Wczoraj M. tez poczul ruchy dziecka. Polecam najesc sie na obiad odczekac 10 min i niech M. nasluchuje. U nas podzialalo Pozdrawiam i do uslyszenia po powrocie! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Wyjezdzam! 26.06.09, 12:40 mikul-online uważaj na siebie i "wracaj do nas" zadowolona i wypoczęta Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: 26.06.09, 13:11 Krooowko cieszę się, że trafiłaś na ludzką połowę swojego gina, aż miło poczytać gdy taka radość i jednocześnie spokój płyną z tekstu Mikulżyczę udanych wakacji i spokojnych podróży. Kurczę dziewczyny jak chyba rzeczywiście płacę jak za zboże, ale był to jedyny lekarz który podszedł do moich problemów ze spokojem i zrozumieniem, choć wkurza mnie kiedy przychodzę na wizytę i mnie nie kojarzy za taką kasę ??? Pozdrawiam i życzę udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
edysiaa_78 Re: 26.06.09, 13:43 Hello! Krooowka mowilam ze bedzie wszystko oki,jestes juz spokojniejsza teraz, jutro tylko na usg i bedziesz cieszyc sie dzidzia. Co do cen wizyt,to ja płace za wizyte 80 zł,za badanie usg,za ginekologiczne,za rozmowe z lekarzem,bo zawsze mam do niego jakies pytania.Aha dodam ze to w Częstochowie. A usg 3D i 4D robi inny lekarz do ktorego trzeba sie umowic, i kosztuje 200zł. Mikul zycze milego wypoczynku i jak wrocisz odezwij sie do swoich ciezarnych kolezanek ) Milego dnia dziewczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: 26.06.09, 14:36 no ale dzis optymistycznie mikul, powyleguj sie ile wlezie, poki maluch w brzuchu pod kontrola kroowka, powiem tyle: no widzisz! ) ma-cooszka ale fajo, ze dziewczynka!!! my tez po cichu marzymy o babeczce, ale jak bedzie facecik to tez bedzie lowli ;P u mnie nareszcie upragnione brzuszkowe szalenstwa, szczegolnie jak na chwile posadze gdzies tylek, a dodatkowo doloze do korytka (najlepiej cus slodkiego)! przestalam panikowac jak przeczytalam, ze te pierwsze ruchy to jeszcze moga byc bardzo nieregularne i sporadyczne, a poza tym krecaca sie mama ukolysuje dzidziola i ten ciagle spi, a szalec moze w nocy, gdy mamuska w objeciach morfeusza! a wlasnie, jak spicie dziewczyny? bo ja czasem jak sie wybudze w srodku nocy to juz koniec, wierce sie jak nienormalna i ciagle mi sie myli ktory to boczek taki wskazany ;/ ale nie ma co narzekac, wizyta w najblizszy wtorek, a usg 9 lipca - nie wiem jak wytrzymam, ale chyba nie ma wyjscia, buu pozdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: 26.06.09, 14:58 sonnya napisała: > a wlasnie, jak spicie dziewczyny? ja spie jak zabita o kazdej porze dnia i nocy jestem w stanie zasnac. budze sie tylko na siku najlepsze jest to, ze nigdy nie moglam spac na lewym boku bo bolalo mnie okropnie biodro (chyba od kregoslupa) a w ciazy mi calkiem przeszlo! wszystko sie dostosowuje do dziecka moj maluch najbardziej sie rusza jak jem usadowiona w fotelu i wygodnie oparta czytalam, ze tam w brzuszku strasznie glosno jest - wszelkie nasze procesy trawienne maluch slyszy prawie jak wodospad kto tu jeszcze czeka na ruchy i w ktorym jest tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: 26.06.09, 20:45 he he no ja tez czytałam że dzidzia wszystko słyszy, szum płynącej krwi, bulgotanie w jelitach itd. tyle że chyba nie wie jeszcze co to ma za sąsiadów Mój najbardziej się rusza jak położę się na plecach, dziś tak zrobiłam i tak kopal że aż 1 raz zobaczyłam malutkie wybrzuszenia na brzuszku Co do spania, to ja śpię bardzo różnie, jakoś przestałam się tym przejmować, bo to przeczytałam gdzieś że najważniejsze żeby na którymś boku, choć wiadomo że lewy bardziej wskazany, później ktoś na naszym wątku napisał że wcale nie trzeba się obawiać snu na plecach...więc w sumie jest wiele możliwości snu, bynajmniej na naszym etapie. Ale mimo wszystko staram się spać na lewym boku, nawet w związku z tym zamieniłam się z mężem stronami łóżka bo zawsze mimowolnie obracam się do ściany więc teraz śpię tam gdzie mam ścianę ze swojej lewej strony I faktycznie skutkuje, w 80 % przypadkach zasypiam na lewym boku Jeśli chodzi o te wizyty u gina to krooowka ma racje nie zawsze jest tak że jak się płaci więcej to znaczy że się korzysta z lepszej opieki. Ja wcześniej byłam kilka razy u kobiety ginekolog która brała 150 zł za wizytę z USG, ale była nie przyjemna, zawsze jej się śpieszyło. Wizyta była krótka, a ja nie wychodziłam od niej spokojna, bo właściwie wiedziałam tyle samo co przed wizytą. A gdy zapytałam ją kiedyś o to czy ewentualnie można do niej dzwonić jak by os się działo, odpowiedziała że można umówić się na wizytę, albo jechać do szpitala do niej nie dzwonić. Teraz płacę "tylko" 70zł i mimo że może ten gin ma troszkę starszy ultrasonograf, to potrafi się zaopiekować właściwie. O wszystko wypyta, zważy, odpowie na wszystkie pytanie, opowie o dziecku co na jakim etapie się u niego dzieje,zawsze ogólnie jest zatroskany, jak byłam chora dzwoniłam do niego, nigdy nie miał mi tego za złe. Ogólnie rewelacja, jestem na prawdę zadowolona. I w wypadku tego doktora odnoszę wrażenie że dla niego sumienna praca i zadowolenie pacjentki jest ważniejsze od pieniędzy. To takie moje odczucie. Także dziewczyny myślę że nie ma co sugerować się cena wizyty. To się rozpisałam Mam nadzieję że was nie uspałam Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: 27.06.09, 02:29 Spijcie slodko mamusie! Nietypowe to powitanie ale zwykle kiedy ja wracam z pracy i zaczynam codzienna krzatanine, Wy juz slodko spicie! zuzia - mieszkam w USA i dzieli nas 6 godzin roznicy, dlatego wyglada to tak jakbym po polnocy do gina chodzila Kiedy ja wchodze na forum to cisza tu zalega i spokoj... slychac tylko Wasze pochrapywania... krooowka- odpoczywam ile moge, len zreszta we mnie wstapil i spioch niesamowity. Niestety nawet w nocy przekrecajac sie z boku na bok czuje, jak mi sie lono rozstepuje. Nie jest to jakis straszny bol, tylko boje sie , ze za nisko to lozysko lezy i ciagle czuje ucisk w dole brzucha. We wtorek dowiem sie co ze mna,ale tak dlugo czekac na wiesci to sie w glowie nie miesci zycze jutro udanej wizyty na usg, powodzenia! sonnya - a macie juz chlopca czy to pierwszy Wasz skarb? ja chcialam zawsze dziewuszke bo nie umiem sobie wyobrazic jak tu chlopca wychowac, jednego duzego w domu juz mam i sobie nie radze Zycze Wam wiec laleczki! A kiedy bedziesz wiedziec? spijcie wiec dalej grzecznie wszystko jedno w jakiej pozycji moja rada to zarzucenie jednej nogi na spiace cialo M! Dut najt! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: 26.06.09, 14:24 jeszcze raz dzieki wszystkim ze cieple slowa ma-coszka, ty sie musisz oszczedzac do tego wtorku koniecznie. mozesz lezec duzo? czy pracujesz? co do kosci lonowej to tez mnie tak rwalo pare tygodni temu (moja szwagierke tez - i tez w 5tym miesiacu) - jedyne co na to znalazlam to lezenie i absolutnie zadnego dzwigania. ja zaczelam sie tez galaretkami dozywiac (zelatyna na chrzastki jest dobra) + odpoczynek przez pare dni i mi przeszlo. mikul - zycze udanych wakacji - brzmi to jak niekonczaca sie podroz! jestem w szoku jesli chodzi o ceny wizyt, o ktorych piszecie... najgorsze jest to, ze kazda z nas chce jak najlepiej dla dziecka i czasem wydaje nam sie, ze jak ktos duzo bierze to jest lepszy... a czasem mozna przeciez isc gdzie indziej, tylko nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi po takiej zmianie. kurcze, najlepiej to miec kogos poleconego. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Do krooowka 27.06.09, 19:11 Kochana jak po USG? Dowiedzialas sie jakiej plci jest Twoje malenstwo ? My czekamy do poniedzialku, juz wszyscy przebieraja nozkami Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Do krooowka 27.06.09, 23:26 Cześć dziewczynki..tak sobie siedze i myślę jakie to cudowne uczucie kiedy dzidziuś w brzuchu kopie i się rzpycha,umnie od około 2 tygodni czuję silne ruchy i kopnięcia w pęcherz i inne narządy wewnątrz mego ciałanajjs... Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: Do krooowka 28.06.09, 11:22 Hej dziewczyny Ja w trakcie remontu, więc przez cały dzien maleństwo bujane jest do snu. Ale jak tylko mija godzina 18 mój skarbek pokazuje jaki jest silny Najbardziej podoba mu sie pęcherz. Może myśli że to łóżko wodne. Spać nie daje, ale to mile jest. Bo tak bardzo chcielismy Go poczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka po USG :) 28.06.09, 18:48 hej dziewczynki. wszystko na USG wygladalo ok - tzn. i tak powinnam czekac na interpretacje wynikow i rozmiarow do nastepnej wizyty u mojego gin, ale ultrasonografista pomierzyl co trzeba i powiedzial, ze wszystko wyglada OK. potem jeszcze przeszukalam siec, porownalam normy - i moja dzidzia w samym srodku tych norm termin porodu jednak przesunal mi sie do przodu i to o tydzien! ciekawe czy to wiarygodne na tym etapie? plci w 100% widac nie bylo, ale lekarz powiedzial, ze wyglada mu raczej na dziewuszke! bylam (i jestem) w szoku, bo od 1szego dnia bylam przekonana, ze to chlopczyk! no i oczywiscie - nie dowierzam w kazdym razie M. jak uslyszal, ze dziewczynka, to zgodzil sie na mojego ulubionego Victora - w razie gdyby jednak byl chlopak A teraz trzeba sie zabrac do wymyslania imion dziewczynskich - a tych ladnych sa setki!!!! o wiele latwiej niz z chlopaczkiem. finezze, trzymam kciuki za jutro. napisz od razu jak bedziesz cos wiedziec - czy to zwykle USG czy 3D? moje bylo 2D i 3D, ale w sumie to wiecej widzialam na tym 2D, ktore robil na poczatku wizyty (a mowie wam jakie drogie! rownowartosc 500zl!!! mam nadzieje, ze nam to ubezpieczyciel zwroci...) pozdrawiam wszystkie mamuski! ps. ma-coszka - ja tez o tej porze co Ty chodze spac - tez 6 godzin do tylu za PL jestem Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: po USG :) 28.06.09, 19:33 hej, u mnie też po USG połówkowym, ogólnie jest ok -ma być chłopak, raczej spodziewałam się dziewczynki, ale też się cieszymy Jedynie co mnnie trochę martwi, to fakt, że z USG wynnika, że jest prawie 2 tygodnie młodszy - jest malutki. Lekarz mówi, żeby się nie przejmować, bo czasem tak jest. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: po USG :) 28.06.09, 20:05 Hej dziewczynki, ciesze się że jesteście zadowolone po USG i że wszystko dobrze z dzieciaczkami ewikk77 no widzisz lekarz kazał się nie przejmować czyli jest dobrze. Nie martw się, może dzidzius po prostu taki jest, ma to w genach że jest troszkę mniejszy.Może Ty bądź ktoś z twoich bliskich jest niskiego zwrostu i dzidzius tez ma ten gen? Pozatym nigdy nie wiadomo kiedy na prawdę doszlo do zaplodnienia. Glowa do góry ważne że lakarz nie kazal się tym niepokoić Pozdrawiam wszystkie mamuśki, ja i mój maly "kopacz" Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: po USG :) / Lozeczko dla dziecka. 28.06.09, 21:26 krooowka tutaj ubezpieczenie obejmuje scan 2D, nic mi nie wiadomo na temat 3D. Natknelam sie na strone polskiej przychodni w Manchesterze, w ktorej przyjmuje polski ginekolog wykonujacy USG, domniemam, ze 3D. Jesli jutro pani nie stwierdzi plci to prawdopodobnie bedziemy tam zasuwac, bo tatus jest tak nakrecony, ze nie wyobraza sobie czekac do dnia porodu. Musi wiedziec i juz. Cala jestem w nerwach, juz nie przez to kto to jest, ale czy wszystko jest ok. w dodatku maja w koncu zbadac moja szyjke i boje sie, ze powiedza, ze juz cos sie zaczelo dziac. Abstachujac od tematu ... drogie dziewczyny. Co sadzicie o lozeczkach typu Graco Electra jako docelowym wyrku dla malucha, z podwieszanym dnem i nakladanym przewijakiem ? Moze ktoras z Was miala przyjemnosc (badz nieprzyjemnosc) testowac takie przy pierwszym dziecku ? Zastanawiam sie nad funkcjonalnoscia jego w praktyce i o wzgledy zdrowotne wynikajace z podwieszanego dna. Czy to dobry pomysl dla noworodka ? Przez chwile przeszlo mi przez mysl, zeby moze kupic cos takiego a potem zastosowac je jako kojec, ale fakt faktem potem i tak musialabym kupic drewniane lozeczko, kiedy tamto przemianuje jako kojec. Ehh to chyba glupi pomysl ... Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Lozeczko dla dziecka. 29.06.09, 10:14 Cześć dziewczyny Finezz--ja też myślałam o taki rozwiązaniu zamiast łożeczka, ale troche to dno mnie nie przekonuje tzn. wydaje mi sie za miękie. Choć w opisie używaja pojęcia "głębokie łóżeczko do 3 r.ż. lub 15 kg, więc tak naprawdę można by było uniknać zakupu tradycyjnego łóżeczka. Po doświadczeniach z moja córą, która nie za bardzo chciała spać w łóżeczku i gdy skończyła 1,5 r wolała materac na podłodze (nie jestem zwolenniczką spania z dzieckiem) zastanawiam sie czy nie odpuscić sobie drewnianego łóżeczka. Dlatego jesli któraś z mam ma jakieś doświadczenia z Greco to też chętnie poczytam ewikk77nic sie nie martw, jeśli lekarz nie widzi powodów do niepokoju to ty też myśl pozytywnie . Moja córeczka też była malutka a teraz największa panna w klasie. Pozdrowionka dla wszystkich z zachmurzonego Wrocka. P.S. Dziewczyny przez te ulewy i duchotę zasypiam na stojaco. Nawet pozwoliłam sobie w tamtym tygodniu na ustępstwo i wypiłam kawę. Zróbcie coś żeby zawitało do nas wreszcie słońce url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/] [/url] Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Lozeczko dla dziecka. 29.06.09, 10:31 Dziewczyny oczywiście zrobicie jak chcecie ale powiem Wam że moi znajomi co kupili tylko kojec (łóżko turystyczne) to po 2-3 miesiącach lecieli po drewniane łóżeczko A ci co nie polecieli to śpią z dzieckiem w łóżku od porodu do teraz 9 miesięcy-Masakra. Także ja na pewno kupię drewniane a turystyczne na wyjazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: Lozeczko dla dziecka. 29.06.09, 12:02 witam ja sie zastanawiałam nad takim tradycynym, w którym póżniej ściąga sie całe boki ze szczebelkami tak na później. niestety nie ma zbyt dużego wyboru z kolorami wszystkie sosonowe przynakmniej na allegro a ja bym chciałam cimne. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka hi :) 29.06.09, 14:05 asica, ja pije kawe codziennie 2 filizanki kawy lub herbaty dziennie nie szkodza maluchom finezze, jesli nie bedzie widac plci na 2D to ja bym poczekala na waszym miejscu pare tygodni z tym 3D - tez moze nie byc widac jeszcze - tak jak u mnie, mimo, ze 3D nie zagwarantowal plci na 100%(na opisie nawet nie zaznaczyl tego punktu). Poza tym powiem szczerze, ze jednak nie jestem zachwycona tym 3D - dziecko na tym etapie jest jeszcze strasznie male i moje wygladalo na zachudzone, nie podobalo mi sie... chyba wiekszy sens ma robienie 3D w jakims 7mym miesiacu - wtedy juz mniej wiecej widac jak ono bedzie wygladac... a to moje takie jakies niemoje bylo... juz wole sam zarys na czarno-bialym 2D... co do lozeczka, to mnie sie niestety te kojco-lozeczka strasznie nie podobaja, choc moze sa bardziej praktyczne? a moze nie - skoro potem ludzie dokupuja zwykle? ja chyba sie zdecyduje na zwykle, choc ciagle mysle o kojcowych - bo sa mniejsze... nic juz nie wiem dziewczyny, mam zagwózdkę z imieniem! zdecydowalismy sie prawie na Ninę dla dziewczynki, a tu sie okazuje, ze moja mama nienawidzi tego imienia!!!! wiem, ze to nam ma sie najbardziej podobac, ale przeciez Babcia tez jest wazna w zyciu dziecka, a Wnuczka w zyciu Babci - niefajnie bedzie jak nazwiemy dziecko tak, ze Babci bedzie dzialac na nerwy... (wiecie jak to jest, ja tez tak mam z pewnymi imionami - wrecz nie chca mi przejsc przez gardlo...). jak ja mam to teraz odkrecic?! M. sie strasznie napalil na to imię... ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: hi :) 29.06.09, 14:18 kroowka, nie przejmuj sie tym 3D, ostatnio dorwalam plytke z nagraniem mojego babla w 6-tym miesiacu - maly koszmarek co wiecej, urodzony tez nie wygladal jak model, za to dla nas - osmy cud swiata ) a wiec patrzaj sercem, albo sie za bardzo nie przejmuj rysami na tym etapie mlodocianego wieku ) Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Lozeczko dla dziecka. 29.06.09, 14:08 polecam tradycje! przy pierwszym dzidziusiu weszlismy w szczebelkowe, drewniane z wyjmowanymi dwoma pretami - i tym razem wchodzimy w to samo jedyne co, to zedre stary lakier i pomaluje na bialo (sa specjalne nietoksyczne farbki dzieciowe) i bedzie nowka sztuka! turystyczne pozyczalismy od znajomych i sluzylo glownie do zabaw zreszta, nasz obzartuch wiekszosc swych nocy spedzil w naszym lozku, troche lenistwo rodzicow, ale tez jedyne wyjscie na takiego cycoholika ;/ zajechalabym sie, gdybym wstawala co godzinke z porcyjka! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Uslyszalam magiczne slowa !!! :):):):):) 29.06.09, 14:50 Baby Girl Ja w pisk a e`M`owi poplynely lzy szczescia. Kazdy mi wpieral drugiego chlopca az w koncu sama o to uwierzylam ... ale w glebi serca mialam gdzies ta malenka krolewne. Co najwazniejsze jest zdrowa jak rybka i prawidlowo sie rozwija a do tego ma zadarty nosek jak jej starszy brat O rety, co za szczescie W takich chwilach lozeczka i smoczki przestaja byc wazne Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Uslyszalam magiczne slowa !!! :):):):):) 29.06.09, 14:55 A propos ... musze jakos mezulkowi podziekowac za taki celny strzal Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Uslyszalam magiczne slowa !!! :):):):):) 29.06.09, 14:59 To raczej sobie podziękuj, że wiedziałaś kiedy ma strzelić GRATULUJĘ Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Uslyszalam magiczne slowa !!! :):):):):) 29.06.09, 15:09 gratuluje, finezze! super nowinka sonnya - dzieki za otuche co do 3D - najwazniejsze, ze wymiary wszelakie dzidzia miala w porzadku wlasnie rozmawialam z moja mama - powiedziala mi, ze Nina to jedno z tych imion, ktorych po prostu nie jest w stanie zaakceptowac... (i ja to rozumiem, mam kilka takich imion meskich i zenskich, ktorych po prostu nie znosze) no to teraz musze wymyslic czemu mnie przestalo sie podobac - tak zeby wytlumaczyc M., ale nie zwalac na tesciowa - macie jakies pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Uslyszalam magiczne slowa !!! :):):):):) 29.06.09, 15:57 Nie obraź się ale ja bym twojej mamy nie słuchała to WASZE dziecko i jak sie Wam podoba Nina (ja uważam że jest śliczne )to bym nazwała nina a babcia ma kochać wnuczkę taką jaka jest a nie za imię. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Uslyszalam magiczne slowa !!! :):):):):) 29.06.09, 16:04 ale faaajoooo, ze babeczkaaaa cudo! gratulacje! (ja tez chceee..., ale ciii...) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Forum "Listopadoowki 2009" bedzie zamkniete 29.06.09, 16:23 Niebawem zamykamy forum LISTOPADOWKI 2009 Jesli chcecie do nas dolaczyc, to zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Lozeczko dla dziecka. 29.06.09, 16:30 Mollza - ciemne znajdziesz np. tutaj: atbmeble.pl/kategoria/lozeczka-dzieciece-2/ Poza tym jest to wieksze lozeczko od tego "standardowego", bo ma 140x70 (standard to 120x60) i mozna je przebudowac w tapczanik, gdy dziecko jest juz starsze. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Usg 29.06.09, 20:45 Dziewczyny super sie czyta Wasze posty po usg przepełnione radością. Gratuluję wszystkim szczęśliwym mamusiom. Ja byłam pare dni temu na usg. Dowiedziałam się, że będzie chłopczyk. Oboje z mężem jesteśmy przeszczęśliwi. Za dwa tygodnie czeka mnie długie szczegółowe badanie. Stąd moje pytanie. Ile u was trwało to dokładne usg z wszystkimi pomiarami? Juz się zaczynam denerwować, tak bardzo bym chciała żeby wszystko było w porządku. www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Usg 29.06.09, 22:38 Ja tym razem kupuję napewno szczebelkowe,poprzednio miałam bebe comfort i muszę powiedzieć że nie było fajne,ani karuzelki powiesić ponieważ nie było o co zaczepić a nie mówię o tym jak obniżyłam je niżej i moja córeczka nauczyła się odpinać zamek i sama sobie z niego wychodziła i pare razy znalazłam ją rano np na ziemi śpiącą...odradzam ja już wybrałam łóżeczko i komodę Vox,łóżeczko do 7 lat ponieważ wyjmuje się wszystkie szczebelki i opuszcza boki,moja kuzyneczka miała je do 2 dzieci..rewelacja starszy jej synuś ma 6 lat i nadal w nim sobie śpi i ma miejsce Ja idę jutro na USG i strasznie się denerwuję co z moją kruszynką ponieważ miesiąc temu lekarz nie widział ani żełądka ani pęcherza ponieważ niby był opróżniony,zobaczymy tym razem jak będzie... ale chyba jeżeli żyje to musi być prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 madziaraaa861 30.06.09, 09:50 To, ze lekarz nie widzial zoladka i pecherza wcale nie oznacza, ze ich nie ma. Przed badaniem zjedz cos slodkiego. Po slodkim dzieci chetnie lykaja wody plodowe, wiec i zoladek i pecherz beda wypelnione. Bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Usg 30.06.09, 00:12 synthia82 moje dzisiejsze usg (polowkowe) trwalo ok pol godziny (do 40 minut). Nie jestem w stanie dokladnie tego okreslic, bo ze zdenerwowania czy wszystko ok stracilam rachube czasu. W dodatku wczoraj przed spankiem obejrzalam film "Ciekawy przypadek ... " z Pittem, w ktorym rodzi sie dziecko bedace staruszkiem i tak sie negatywnie nakrecilam, ze przespalam moze 3 godz nad ranem obawiajac sie roznych paskudnych chorob tfu tfu. Cale szczescie laleczka jest zdrowa i wszystko jest w porzadku. W Twoim przypadku tez tak bedzie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Usg 30.06.09, 17:28 u mnie tez polowkowe trwalo pol godzinki - a uplynelo jak 5 minut! mnie sie za to snilo, ze gdy przyjechalam do UK i PL wszystkie sklepy zlikwidowaly kolekcje dla kobiet w ciazy i nic nie moglam kupic!!! obudzilam sie zlana potem, bo mysl o tych zakupach dodaje mi energii w ciagu dnia - tu u siebie nic nie kupuje na razie, czekam na sierpien, a poki co mieszcze sie jakos w stare gatki i sukienki dziewczynki - to juz wiem, ze lozeczko kupuje szczebelkowe, ale jaki materac do tego? gdzies pisali ze pianka-kokos-pianka najlepsze. czy to prawda? i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Badanie krzywej cukrowej. 30.06.09, 18:42 Hej mamusie. W tym tygodniu musze zrobić badanie krzywej cukrowej. Miała już któraś z was to robione. Pewnie jutro rano sobie podreptam do szpitala i zrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Badanie krzywej cukrowej. 30.06.09, 20:25 c0k0lwiek napisała: > Hej mamusie. > W tym tygodniu musze zrobić badanie krzywej cukrowej. Miała już któraś z was to > robione. Pewnie jutro rano sobie podreptam do szpitala i zrobie. Nie za wczesnie? To badanie robi sie po skonczonym 24. tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: Badanie krzywej cukrowej. 30.06.09, 20:30 Mój ginekolog kazał teraz robić. Z nim kłócić się nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Usg 30.06.09, 20:24 Kroowka, materac pianka-kokos-pianka bedzie OK, bo mozna dostosowac go do wieku dziecka. Z jedej strony jest twardszy niz z drugiej, a wiec odpowiedni dla niemowlecia. Ta bardziej miekka strona przyda sie, gdy dziecko bedzie siadac i wstawac. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka pianka-kokos-pianka 30.06.09, 21:06 no wlasnie dla mnie to troche nielogiczne - po skoro kokos w srodku, a pianka z jednej i z drugiej strony to wychodzi mi na to, ze taka sama miekkosc po obu stronach. jakby bylo pianka-kokos to rozumiem, ze z jednej strony twardszy, a z drugiej bardzie miekki... hmmm... ma-coszka - jak wejdziesz na forum dzisiaj to pisz od razu co ci tam powiedzieli u lekarza. mysle ciagle o tym... papa Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: pianka-kokos-pianka 30.06.09, 22:14 Kroowka, do wyboru masz albo kokosowy, albo gryczany, albo kokosowo- piankowy Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: szyjka 01.07.09, 00:28 Hej! Ja wreszcie uspokoilam sie po moich przebojach z szyjka. Wydluzyla sie na szczescie z 2cm do 4cm i jest ok. musza miec ja pod kontrola wiec za 2 tygodnie znowu usg. Nestety lozysko lezy nisko i mam z tym niezly dyskomfort , najmniejszy wysilek z mojej strony a mnie ciagnie do dolu, boli tam wszystko. Lekarz powiedzial ze lozysko juz sie nie podniesie ale macica moze sie jeszcze wydluzyc i je podniesc- tak zrozumialam. Musze uwazac na siebie ale chodzic moge - na szczescie i te moje bole dzidkowi nie szkodza, to ja to wytrzymam, chodze troche szeroko - jak to moj mowi ale w koncu czuje ze jestem w ciazy! Brzuch co prawda wielki ale nie czuje ruchow. Gdybym nie slyszala serduszka i nie widziala na usg jak tanczy to bym sie pewnie martwila. Czasam klade rece na brzuchu i wstrzymuje oddech zeby cos poczuc ale zawsze tylko czuje bicie serca albo puls - wlasnie na brzuchu - dziwne. Musze jeszcze troszke poczekac.. a juz snilo mi sie ze sie ruszala Podziwiam Was Mamusie za orientacje w terenie sprzetow dzieciecych. Ja zupelnie nie wiem o czym piszecie ale milo poczytac, moze sie czegos naucze. Jedyne co wiem to, ze najlepiej uzywac Huggies pieluszek i ze musze z Polski zalatwic sobie zamiast gruszki do noska, to taka rurke co sie wciaga wlasnoustnie. Wyglada to strasznie niesmacznie ale podobno najlepsze i higieniczne dla dzidzi. Poza tym musze kupic muszle laktacyjne bo jak pomysle tylko o karmieniu to piersi zwijaja mi sie ze strachu - a bardzo chcialabym karmic. Jezeli macie jeszcze inne , nawet drobne wskazowki to bardzo prosze bo ja zielona jestem, a rodzinka moja daleko, coby doradzic mogla. krooowko - rozumiem Ciebie z tymi dylematami co do imienia. Ja tez chcialabym, zeby wszystkim najblizszym sie podobalo.Moje ulubione to Antosia ale M nie chce. Wybralismy wiec Zosia bo nam sie obojgu podoba - ale masz babo placek - jego dzieciom sie nie podoba bo ich babcia to Zosia( a ja naprawde macoszka jestem Moja mam tez nie lubi i mowi, ze Zosie sa nieszczesliwe. Faktycznie sprawdzilam w immienniku - same cierpietnice. I tak w kolko - oglupiec mozna!Chyba jednak na przekor wszystkim zostanie Zoska - bo juz na brzuch tak mowimy. a moze Hania...Hanka... Haneczka coreczka, albo Klara ale nie mam zdrobnienia fajnego, Klarcia..? a moze chlopak sie urodzi..? Pozdrawiam Was cieplo w ten burzowy, deszczowy wieczor, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: szyjka 01.07.09, 01:16 ma-coszko, to ciesze sie, z dobrych wiesci ciekawi mnie bardzo to, ze moja kolezanka tutaj ma tez lozysko przodujace, a robi co jej sie podoba, lata samolotami i w ogole sie nie oszczedza - lekarz wcale jej nie kazal. a wszedzie jednak kaza... mam nadzieje, ze jej nic nie zaszkodzi. co do imion, to powiem wam, ze sie troche zalamalam - juz pomijam kwestie Niny i tego, ze nie podoba sie mojej mamie - problem w tym, ze ja tez nie jestem przekonana. do zadnego!!!! i co ja mam zrobic? a dawno temu (chyba o tym pisalam) snilo mi sie, ze urodzil nam sie chlopczyk i jak mial 2 latka to nadal nie mial imienia, bo nie moglismy sie na nic zdecydowac. i biedactwo mowil, ze nazywa sie 'Dzidzius' a, kobitki - czy komus twardnieje brzusio???? bo mi wczoraj raz i dzis znowu - to podobno normalne te cale jakies tam BH contractions, ktore maja miejsce od 6tego tygodnia ciazy, ale czuje sie je dopiero w drugiej polowie (o ile w ogole - niektore mamy nie czuja wcale). nie boli to, ale dziwne jest Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: szyjka 01.07.09, 11:15 Krooowka mi też twardnieje brzuszko ale tylko na wieczór. Jest to dosyć dziwne uczucie tak jakbym miała kamień,nawet przycisnąć go nie można.W ciągu dnia staje się miękki. Ostatnio zapomniałam zapytać się czy TO jest normalne?? Może ktoś się pytał lekarza o twardy brzuszek???? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: szyjka 01.07.09, 11:33 ma-coszko, podobnie jak Ty, w pierwszej ciazy bylam kompletnie zalamana wizja karmienia - przerazalo mnie, choc wiedzialam, ze sie upre i bede to robic jak dlugo trzeba bedzie! pod koniec to sie bardziej balam tego, niz porodu ) nawet mialam sny, ze rodze kotka i ten kotek przysysa sie do mnie ostrymi zabkami, brrr no i co - okazalo sie to moim ukochanym "zajeciem"! oczywiscie pierwsze 5 dob daje mocno popalic, bo jest to dla organizmu jakies novum, ale pozniej juz - bajeczka ;P (wiem, jednak jak bardzo jest to indywidualne..) kroowka, mi ten brzusio tak staje deba kilka razy w tygodniu, bolalo tylko w pierwszym trymestrze, a teraz po prostu sie napina i twardnieje jak arbuz, ale na drugi dzien zazwyczaj jest juz "mieczak" chyba macica sobie trenuje kondycje... co do imienia, u nas tez sie pokomplikowalo, bo ukochana i upatrzona od daaaawna sonia, nie spotyka sie z ogolnym aplauzem (w sumie niby co mnie to...!), a napotkana niedawno i przeglosowana u mnie w pracy nela - tatusiowi nijak nie w smak - OSZALEJE! z chlopakami mniejszy klopot, no ale przecie to "ma byc" dziewuucha! ) wczoraj mialam wizyte, ale taka ginekologiczna, 3 i pol na plusie, dzidzia "ladna" (pani doktor wymacala hehe), no i ogolnie szyjki i inne narzady ok, wiec teraz nic tylko czekac niecierpliwie na usg polowkowe - tydzien jak wiecznosc przede mna...! pozdrowka w ten parny dzionek! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 brzuch 01.07.09, 11:47 Ja też zauważyłam że po południu i na wieczór brzuch mi twardnieje a z rana jest mięciutki. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya USG w odstepnie 4-dniowym 01.07.09, 11:51 poradzcie kochane, bo slysze skrajne i na dodatek - wykluczajace sie opinie czy moge zrobic 2 razy USG niemalze pod rzad? mam dwie daty 9 i 13 lipca! juz tlumacze dlaczego - ze wzgledu na szpital, w ktorym musze byc "zarejestrowana pacjentka" (jakies chore zasady wprowadzili) prowadze tam ciaze rownolegle, ale tylko pro forma, dla papieru poza tym chodze do mojej odwiecznej lekarki, ktora jednak z owym szpitalem nie ma nic wspolnego - mam do niej pelne zaufanie, no i... mniej mnie to kosztuje, co tu kryc... slyszalam, ze nikt nie stwierdzil, aby promienie USG wplywaly negatywnie na dzidziola, ale z drugiej strony - robi sie je 3-4 razy w trakcie ciazy no i badz tu madry i pisz wiersze! oczywiscie moge to skonsultowac z jednym z lekarzy, ale to po pierwsze niezreczne, a po drugie pewnie kazde z nich odwiedzie mnie od tego "cudzego" badania zdazylo Wam sie miec 2 USG w takim malym odstepie czasowym? zaszkodze mu/jej? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: USG w odstepnie 4-dniowym 01.07.09, 12:18 Sonnya, moja pierwsza ciaza byla wysokiego ryzyka i zdazalo sie, ze usg mialam 2 razy w tygodniu. Corka urodzila sie w 38 tygodniu, zdrowa i do dzisiaj (a ma 2 lata) nie byla u lekarza z powodu choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: szyjka 01.07.09, 12:00 Moj brzuch tez twardnieje ale natychmiast przestaje kiedy zmienie pozycje. W poprzedniej ciazy wlasnie 'niby' to bylo przyczyna przedwczesnego skracania sie szyjki. Kiedy w poniedzialek po usg mialam spotkanie ze specjalistka opowiedzialam jej cala historie sprzed 5 lat i spytalam, czy moglaby zbadac moja szyjke e celu sprawdzenia czy nie dluga, nie krotka, lecz w sam raz Uslyszalam, ze mierzenie jej kompletnie nie ma sensu bo jej dlugosc sama zmienia sie w raz z przyjmowana pozycja a nawet pod wplywem aktywnosci dziecka. Ja juz sama nie wiem, jak to jest, rece mi opadaja ale pozostaje mi tylko im zaufac i przestac sie stresowac. Przeciez nie bede latac do Polski co 3 tyg rozlatujacymi sie Airbusami (bo tylko takie u nas lataja) Moze jednak w Polsce lekarze troszke przesadzaja z ta nadmierna kontrola kobiety w ciazy, skoro tutaj ciaza jest traktowana jako czysta fizjologia, babki jakos normalnie funkcjonuja, chodza do pracy i rodza zdrowe dzieci. Na koniec pani spytala o leki, ktore bralam w poprzedniej ciazy. Sprawdziwszy w internecie polska nazwe stwierdzila, ze tutaj podaje sie je przy astmie 8) Jedynym obiawem kiedy dzieje sie cos zlego w zwiazku z przedwczesnym porodem to plamienie i bolesne skurcze. Ale czy wtedy nie bedzie za pozno ? Kabaret. Pozdrawiam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: szyjka 01.07.09, 14:54 finezze - no wlasnie... zeby nie bylo za pozno... nie wiem co im szkodzi zbadac dlugosc szyjki. ja sie strasznie ciesze, ze udalo mi sie ja miec zbadana (zarowno wizualnie, jak i dlugosc na USG wewnetrznym w zeszlym tygodniu). uspokoilam sie. sonnya - ja wlasnie w tym zeszlym tygodniu mialam w czwartek USG wewnetrzne + przez brzuch - zeby sprawdzic ta szyjke nieszczesna. lekarz robil je wiedzac, ze w sobote mam zaklepane polowkowe - wiec chyba raczej by nie robil tylko kazal poczekac do tej soboty gdyby mialo jakis zly wplyw... (bo na polowkowym tez widac bylo zamknieta szyjke) aha - finezze - mnie powiedziano, ze dlugosc szyjki zmienia sie tez w zaleznosci od tego czy np. pecherz pelen czy nie. ale z pewnoscia nie zmieni sie z 4cm do 2cm, prawda? wiec czemu ci nie sprawdza, skoro masz obawy... grrr.... a co do twardnienia brzusia - to wlasnie calkiem normalne (chyba ze wystepuje kilka razy na godzine - to za duzo na naszym etapie). wyczytalam wlasnie, ze zmiana pozycji, chodzenie itp. pomagaja. a co do imion, to Nina robi furrore wsrod anglojezycznych... coraz bardziej nakreca to mojego M. oczywiscie. a dla poskich uszu jakos srednio brzmi... Nela mi sie teraz spodobala!!! Lubie wszystkie z 'L' - Lily, Mily itp. ale one brzmia zbyt obco dla Polaka... wymyslilam tez Veronica - mozna skrocic do Nica - taki kompromis miedzy Niną a czyms bardziej zdecydowanym Hmmmm..... Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: szyjka 01.07.09, 15:41 Cześć dziewczyny..jestem załamana.Wczoraj byłam u gina na (niby)USG połówkowym,weszłam i jak dowiedział się że dziś musi mi wypisać zwolnienie zaczął coś kręcić ,ponieważ za 2 tyg wyjeżdża na urlop.Stwierdził że wypisze mi zwolnienie na tydzień,za tydzień zrobimy większe USG bo (nagle)poinformował mnie,że on robi USG połówkowe w 24 tygodniu ciąży(haha!)ale i tak zrobił mi badanie za które musiałam zapłacić i USG jak stwierdził żeby zobaczyć czy bije serduszko,jak chciałam zawołać M to stwierdził że mam z nim przyjść za tydzień ponieważ i tak zrobimy większe USG wytedy,poprosiłam żeby potwierdził czy to napewno dziewczynka-odmówił,powiedział że za wcześnie ,chociaż w 18 tygodniu mi mówił że dziewczynka i pokazywał-to co teraz mniej widać?Poprosiłam żeby zobaczył czy jest żełądek i pęcherz-powiedział że jest ale wszystko malutkie,łożysko malutkie-nie wiem co to miało znaczyć... zapłaciłam 150 zł po raz 4 w tym miesiącu(czerwiec)przyjechałam do domu i ryczałam pół wieczoru ze złości..prowadzę u niego ciążę od początku i co?teraz mam zmieniać lekarza?Normalnie jestem załamana,co za oszust pazerny na kase!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: szyjka 01.07.09, 15:46 madziaraaa, to jakis dran. w jakim miescie mieszkasz? na pewno jest masa innych lekarzy - co za bzdura zeby robic USG by sprawdzic serce??? wystarczy posluchac wykrywaczem tetna - kase chcial wyciagnac. a poza tym co - za tydzien wszystko bedzie idealnie widac, choc dzisiaj wszystko 'malutkie'???? co za dranstwo, krew mi sie gotuje. ja na pewno bym zmienila. nienawidze takich zlodziei Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: szyjka 01.07.09, 16:39 Cześć dziewczyny od jakiegoś czasu sobie podglądam wasze posty i postanowiłam sie odezwaćMaluszka oczekuje pod koniec listopada a w przyszłą środę dowiem się czy to będzie ona czy on. Wyprawką się jeszcze wogóle nie zajmuje. jestem w szoku po tym co piszecie o swoich lekarzach. Ja płacę dużo bo 100 za wizytę ale zawsze z badaniem usg+ ewentualne badania. Zawsze mogę też zadzwonić do lekarki(ale staram się nie korzystaćzbyt często). Myślę, że mamy prawo oczekiwać jak najlepszej opieki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: szyjka 01.07.09, 17:10 czesc tomalga mnie sie wlasnie wydaje, ze 100zl za wizyte z USG to cena ok... sama bede miala problem co robic jak przyjade do PL, bo lekarze z mojego upatrzonego szpitala biora wiecej i do tego w zaleznosci od humoru... a pod koniec ciazy sie chyba chodzi nawet co 2 tygodnie? zbankrutowac mozna... a czy wy chodzicie do lekarzy ze szpitali gdzie bedziecie rodzic czy do zupelnie innych? bo sie zastanawiam czy to ma sens/znaczenie... czytalam jakies beznadziejne przypadki, ze sie chodzi do lekarza, placi mu niewidomo ile za wizyte, a potem w szpitalu jeszcze koperte do lapy. obrzydlistwo, ja tego na pewno nie bede robic... Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: szyjka 01.07.09, 18:51 Tak w sumie to z własnego doświadczenia wiem że najlepiej chodzić do lekarza który pracuje w danym szpitalu ponieważ wszyscy znają nazwisko i inaczej cie traktują Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: ... 01.07.09, 20:20 aleksandra1977 dziękuję za linka. Ja teraz byczę sie 2 tyg w domu a później wracam na chwile do pracy i ide na urlop i jadę nad morze. A propos krzywej cukrowej bede miała robione badanie przy następnej wizycie pod koniec lipca już mi nie dobrze na samą myśl o tej słodyczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: szyjka 01.07.09, 19:50 madziaraaa861 ja bym ci radzila na razie zachowac spokój, poczekac jeszcze ten tydz. do usg połówkowego. Zobaczysz jak sie zachowa, czy konkretnie zbada wszystko, czy wipisze faktycznie zwolnienie. Jak nie to wybierz sie gdzie indziej, choc raz by dowiedziec sie wszystkiego co cie nurtuje. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka lekarz i krzywa cukrowa :) 02.07.09, 03:40 co do lekarza, to ciagle nie jestem pewna co robic. ja wybralam sobie szpital, gdzie dziewczyny chwala sobie opieke nawet gdy idzie sie rodzic 'z ulicy' (nie jakis prywatny szpital, normalny). moja kolezanka chodzila do gina z tego szpitala, ale do samego porodu nawet go nie wolala, ja chyba tez nie bede wolac kogos konkrentego - wiec po co mam do kogoc konkrentego chodzic? moze sie ktos wypowiedziec na ten temat, bo juz glupia jestem czy kazda z was robi ta krzywa cukrowa???? i kiedy sie ja robi? i po co? i czy u wszystkich? mowie wam jak u mnie goraco... a wilgotnosc powietrza to chyba 150% : ( umieram jak tylko wysciubie nos za drzwi a w weekend chyba przeprowadzka Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: lekarz i krzywa cukrowa :) 02.07.09, 10:32 krooowka U nas w PL to jest rutynowe badanie, każda kobieta w ciąży je robi, a po to by sprawdzić czy nie występuje cukrzyca ciążowa. Z tego co się orientuje (jeszcze nie miałam robionego) to wygląda to tak że pobierają krew na czczo, potem pije się rozpuszczona glukozę, czeka godzinę i pobierają znów krew. Właśnie się obawiam tego badania, bo nad wyraz dużo słodkiego jadłam od początku ciąży (wiem nie powinnam, ale jak widzę słodkie to normalnie coś we mnie wstępuje i muszę:/) Muszę się w końcu zahamować. U nas też gorąco i tak pięknie słoneczko świeci. Kusi mnie cały czas żeby wyjść nad jezioro..ale chyba bym umarła. Dziewczyny mam pytanie, czy któraś z was używa samoopalacza, albo balsamu brązującego. Jak tak to jakiego? Ja mam taki z Garnier ale nie wiem czy mogę go używać. Buziaczki dla wszystkich mam Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: lekarz 02.07.09, 10:48 asica1978..właśnie po to mamy to forum ,ja też dowiedziałam się tu mase rzeczy chociaż jestem w 2 ciąży.Jednak każda ciąża jest inna inaczej przebiega,inne dolegliwości,lęki itdzmieniłam lekarza i na 9.07 jestem umówiona do lekarza który przyjmuje w szpitalu w którym będe rodzić,nie zależy mi aby był przy porodzie,wolałabym za to jakąś życzliwą położną,ale jak ci lekarze będą zdzierać zemnie tyle kasy to....nie będzie mnie stać nawet na poród rodzinny . Kochane ile juz na plusie(chodzi o wage).. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: lekarz 02.07.09, 11:22 Witam Was laseczki - listopadówki! Od kilku miesięcy czytam Wasze posty. Nie odzywałam się, bo wolę słuchać niż mówić. Dzięki temu dowiedziałam się wiele, czasem przytakiwałam, bo u mnie właśnie tak jest, albo strasznie sprzeciwiałam się temu co jest napisane. Jestem w 22 tyg ciąży. Termin porodu mam na 3 listopada. Jeśłi chodzi o lekarza to trafiłam dość dobrze - koleżanka mi go poleciła. Choć u mnie w mieście jest dużo lekarzy i przed ciążą chodziłam do zupełnie innego, teraz jestem w zupełności zadowolona. Lekarz ma duze doświadczenie (doktor nauk medycznych) jest ordynatorem porodówki i wszyscy go chwalą, za to jakim jest człowiekiem. Uważam że to człowiek z typu Oaza spokoju. Zawsze wysłucha moich obaw i wąptpliwości, zbada, a potem dopiero wyjaśnia wszystko, podejmuje ewentualne kroki. Wychodzę zawsze od niego zbudowana i pocieszona, rozwiewa wszystkie wątpliwości. Wiem, czuję, że jestem w dobrych rękach. Płacę 100 za wizytę, ale tylko dlatego, że chodzę do niego do kliniki, która jest na moim osiedlu i mam 5 minut. Inni równie dobrzy lekarze biorą 70, ale tam bym musiała się przebijać przez miasto. Na USG chodzę do innego lekarza (położnika) i również czuję się dobrze "obsłużona". Byłam już na USG połówkowym, wszystko jest ok, dzidzia rozwija się prawidłowo, ma być dziewczynka! Cieszymy się z mężem przeokrutnie. Myślę, że w ciąży szczególnie powinnyśmy chodzić do takiego lekarza który nie rodzi pytań jak od niego wychodzimy. Kolezanka chodziła do kilku podczas ciązy, bo cały czas coś było nie tak, aż w końcu trafiła na takiego który jej odpowiadał. Myślę, że z lekarzem to tak jakby się piło herbatę. Jak się lubi słodką to paskudnie smakuje gorzka i to pita na siłę. Ja osobiście nigdy już bym nie poszła do takiego lekarza o którym pisze Madziara. Popytaj znajomych... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: lekarz 02.07.09, 14:33 mnie wlasnie najbardziej wkurza to, ze zdzieraja jak cholera, a potem jeszcze niektorzy w szpitalu koperty sie do lapy domagaja. a czesto do pacjentki nie przychodza potem wcale... budzi sie we mnie agresja jak mysle o takich typach (a spokojna mam byc przeciez!) najlepsze jest to, ze mam dobra lekarke, do ktorej moge pojsc, cena wcale nie zawrotna, babka do rany przyloz. no, ale nie jest ze szpitala... moze wystarczy, ze pojde do tego szpitala do szkoly rodzenia i zapoznam sie z poloznymi? bo w sumie moja sytuacja bedzie generalnie nietypowa - za wszystko bede placic z wlasnej kieszeni (potem mi ubezpieczyciel zwroci) - wolalabym wiec, zeby o tym wiedzieli... choc to moze nie ma znaczenia... grrrr..... wiem , ze jeszcze masa czasu, ale wizyty u tych lekarzy trzeba rezerwowac sobie wczesniej, dlatego wierce sobie i innym dziure w brzuchu na ten temat - sorry jesli przynudzam. manication - witamy Odpowiedz Link Zgłoś
iris_06 Re: lekarz i krzywa cukrowa :) 02.07.09, 19:19 Witam wszystkie brzucholki!!! Obserwuje wasze forum od jakiegoś czasu, ale jakoś nigy nie miałam odwagi napisać. Jak przeczytałam przed chwilą post o lekarzu co ma wszystko głęboko poza kasą to się zagotowałam. Tak nie może być. Ja bym wiała od niego gdzie pieprz rośnie. Mam dobrego lekarza, jestem naprwde zadowolona. Chodze do niego prywatnie i do ośrodka, pacuje też w szpitalu. Zawsze jest uprzejmy i chętnie odpowiada na pytania i bada dokładnie i delikatnie. Za wizyte z usg płacę 100zł. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: lekarz i krzywa cukrowa :) 03.07.09, 08:33 Witam tak sobie myślę że chyba najlepiej jest chodzić prywatnie ale do kliniki jakiejś tak jak ja Ide do lekarza ale płace na recepcji i z góry jest ustalony cennik Wizyty mam co 4 tygodnie. Badania i USG 135zł. Wtedy lekarz nie kombinuje jak w prywatnym gabinecie. Dziś mam wizytę 20tc Zobaczymy Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 koniec kariery :) 03.07.09, 09:31 No i nadszedł ten czas kiedy zaczęły mi puchnąć nogi WAM TEŻ? W pacy mam bardzo gorąco i chyba od tego Także będę chciała zrobić sobie wolne od poniedziałku do końca sierpnia tylko nie wiem czy mi da od razu takie zwolnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: koniec kariery :) 03.07.09, 09:57 No mi tez puchną I dlonie także. Lekarz mówi że za duzo pije, ale jak tu nie pić? Co do zwolnienia to na pewno ci da. Lekarzowi tow niczym nie przeszkadza. Ja gdybym chciala to moglabym byc od 1 miesiaca na zwolnieniu, bo lekarz sie mnie pytal czy chce? Czy czuje sie na silach zeby pracowac. Pozormawiaj z lekarzem na pewno zrozumie i wypisze Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: koniec kariery :) 03.07.09, 12:47 no ja moze mam to "szczescie", ze w tej chwili to glownie marzna mi te stopy, klima rozkrecona na maksa, wiec druga skrajnosc, ale stopy w starym rozmiarze... za to wrocily mi (o zgrozo!) poranne mdlosci! i to juz jest przeginka, bo ja sie z nimi pozegnalam az do konca ciazy, a one mi tu taki come back od 3 dni urzadzaja odliczam dni do polowkowego i im bardziej czekam, tym bardziej mi sie dluuuzy...! wiekszosc z nas juz ma pojecie na jakich imionach sie koncentrowac, a ja ciagle jade na dwa fronty, yhhh pozdrawiam upalnie i dzieki mamuski za info w sprawie USG, robie kurde dwa, w koncu wystarczajaco sie na nie wyczekalam! aha, samoopalacze sa ponoc ok, i dobrze, co nam bladym twarzom zostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: koniec kariery :) 03.07.09, 14:02 Zuzia_31, a dlaczego mialby Ci nie dac? Na miesiac nie ma problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka piatek juz... 03.07.09, 14:57 hej dziewuszki. mnie nogi nie puchna ale dlonie to instny koszmar - ale to raczej alergia. biore calcium, ale jakos nie bardzo pomaga ostatnio. martwi mnie troche tez brzucho twrdniejacy, ale wszyscy mowia, ze to ok, wiec nie dzwonie nigdzie... co wieczor teraz pare razy mi tak twardnieje, caly sie spina. mam nadzieje, ze dzidziunkowi to nie zawadza a teraz jestem w trakcie przeprowadzki!!!! przenosimy sie do mieszkania na plazy, mowie wam, cudownie... nie pisze po to zeby sie chwalic, ale po to by sie podzielic radoscia, bo mam juz dosc mojego oddalonego od wszystkiego mieszkanka i glosnych sasiadow. wreszcie poczuje, ze naprawde mieszkam na karaibach, bo morze bede miala pod samym balkonem Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka samoopalacz 03.07.09, 15:11 na razie nie uzywam, bo slonka mam pod dostatkiem (wystarczy, ze pranie wieszam na balkonie i od razu piegow dostaje ), ale jak tylko wybede do PL to mam zamiar smarowac sie wlasnie tym Garnierem - uwielbiam go!!! i chyba nie jest to taki typowy samoopalacz tylko jakis lagodniejszy troszke? nie sadze zeby mogl zaszkodzic dzieciaczkowi... Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: piatek juz... 03.07.09, 15:15 krooowka mi tez twardnieje A co ciekawe szczególnie twardy jest rano!! Jak się budzę i go dotykam to twardy jak skala. Az się boję.. Może przez sen obracam się na brzuch?? Kurcze tez się trochę tym martwię. I zaczął mnie pobolewać dolem..Ech krooowka ciesze się razem z tobą i troszkę zazdroszczę Ale głownie tego powietrza i ciepełka jaki tam masz nie tylko w lipcu. Mam nadzieje ze nie przemęczasz się podczas tej przeprowadzki. Dziewczynki ma pytanie: Jak u was jest z ruchami? Bo mój brzdąc coś leniwy, co prawda każdego dnia go czuję ale tylko jakieś pojedyncze ruchy w odstępach kilku godzinnych.. Martwe się Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: piatek juz... 03.07.09, 15:39 Myszulka, z tym twardnieniem i pobolewaniem brzucha, to chociaz bym sie upewnila telefonicznie u lekarza. Troche niepokojace, ze Cie pobolewa. Z reguly, jesli nic sie z szyjka nie dzieje, to zalecaja branie magnezu i no-spe rozkurczowo. Jesli chodzi o ruchy, to nie badz az tak wymagajaca od swojego malego lokatora Kiedys dziecko musi spac, czy zmienic pozycje na taka, ze mozesz nie czuc wyraznych kopniakow. Poza tym trudno oczekiwac poteznych ciosow od kogos kto ma w porywach 20-pare centymetrow wzrostu i wazy ciut wiecej niz kostka masla Wazne, ze je czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: piatek juz... 03.07.09, 19:56 dzięki aleksandra1977 Pocieszylas mnie Hmm jesli chodzi o te moje bóle to nie sa skurcze, tylko tak mnie czasem boli jakbym miala poobijany brzuch..albo jak leze na wznak to czuje ze mi pępek ciagnie, dziwne uczucie. Magnez caly czas biore. A do lekarza mam isc za tydz. w sobote, może wytrzymam do tego czasu? Może powinnam zacząć się bardziej oszczędzać.. Pozdrawiam i życzę milego wieczoru wszystkim mamuska!! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 a jeszcze coś.. 03.07.09, 20:17 No chciałam wam jeszcze pożalić się że mam okropne sny. Wczoraj śniło mi się że jak mój synek się urodził to nie umiałam go karmić i w ogóle przez 2 dni zapomniałam o tym. Trzeciego dnia mały coś niewyraźny i dopiero mi przyszło do głowy że on nic nie jadł odkąd się urodził, no i wtedy zaczęły się problemy bo nie chciał ssać.. Obudziłam się i nie wiedziałam co się dzieje Dziś po południo usnęłam i śniło mi się że plamię krwią Jejj wy też macie takie sny? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 sny, sny, sny... 04.07.09, 09:03 myszulka21 ja mam podobnie jak ty. Co noc coś nowego. Jak brzdąc zaczął kopać, to sniło mi się, że aż dziurę w brzuchu mi wykopał i z niej wychodził, a ja na siłe go do środka upychałam. Teraz jak to piszę to śmiać mi się chce. Ale jak rano po tym snie sie obudziłam, to nie było mi do śmiechu, długo o tym myślałam, co to może oznaczac. Potem także miałam sny jak karmię maluszka. Wydaje mi się, że teraz tak będzie. Poprostu dużo myślimy o tym wszystkim co nas czeka, o tej całej nowej sytuacji dla nas. I jest tak jak z innymi sferami życia. Jak dużo o czymś się myśli, to potem w snach to się udziela. W każdym razie myszulka21 nie jesteś sama. I myślę, ze nie jestesmy tylko same dwie. Musimy sie do tego zdystansować i mniej przejmować. To tak na przyszłośc. Bo ostatnie miesiące przed nami jeszcze. A nawet nie chce sobie wyobrażać jakie będziemy miały sny przed porodem. Myszukla21 głowa do góry.Postaraj się myśleć jak najwięcej pozytywnie. A na wszystkie te sny machnąć ręką. Ja przynajmniej tak robię. Wczesniej przez pare dni myslałam o nich, ale mąż mnie troszkę do porządku przywołał. Pozdrawiam www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: sny, sny, sny... 06.07.09, 12:31 synthia82 dzieki Nie czuje sie juz osamotniona Dziewczynki a co tak milczycie? Co u was? Jak sie czujecie? Ja na weselu bylam, to maly troch poskakal ze mna w brzuszku W sobote mam kolejna wizyte i juz sie ciesze ze zobacze co u mojego dzidka Poki co od wczoraj dosc aktywny z czego sie ciesze Nawet brzuch zaczal podskakiwac, jak kopnie mocniej A jak tam dziewczynki, kompletujecie juz wyprawke? Szczegolnie pytanie do tych ktore nie maja rzeczy po 1 dziecku. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: sny, sny, sny... 06.07.09, 13:22 Myszulka21, nie milczymy, ale gadamy na forum "Listopadowki 2009", a wiec wskakuj: forum.gazeta.pl/forum/f,88161,Listopadowki_2009.html Wyprawke powoli kompletuje - wprawdzie mam juz corke, ale zadnych rzeczy niemowlecych juz nie mam. A teraz bedzie synek. Zaczelam od skarpetek frotte i kombinezonu na zime. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: piatek juz... 03.07.09, 15:36 krooowka, masz jeszcze wolne terminy w sezonie letnim?? )) jakies proomocje? Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: piatek juz... 03.07.09, 21:01 Podpiszę się pod postem koleżanki wyżej chociaż w Polsce są takie upały jak na Karaibach.Ja dziś spakowałam moja 4 letnią córeczkę zabrałam sprzęty plażowe,prowiant i skoczyłam nad jezioro...BŁĄD...mimo iż posmarowałam się kremem z filtrem 50 to i tak jestem spalona na plecach i dekolcieniestety ale siedzieć w cieniu nie mogłam nawet przez chwilę poniewaz mojej córce tak się odmieniło-jak nie lubiła kąpać się tak teraz....hmm musiałam siłą ja wyciągać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: piatek juz... 03.07.09, 21:41 dziewczynki, zapraszam goraco - moze jakis zlot mamusiek tu zrobimy. choc teraz naprawde nie do wytrzymania, wilgoc w powietrzu chyba 150% moze na wiosne? wynajmiemy kilka mieszkanek w moim bloku i zrobimy sobie listopadowkowe wakacje z naszymi maluszkami fajnie by bylo Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: piatek juz... 03.07.09, 22:00 Witam laseczki! Byłam dziś u lekarza i te bóle brzucha to ucisk rosnącej macicy na miednicę. Jeśli ból przechodzi to nie ma się czym martwić, chyba że utrzymuje się, to wtedy może to być coś poważniejszego. Dziecko również ruszając się naciąga mięśnie brzucha i to też może powodować dyskomfort. Moja dzidzia rusza się dość dużo, zawsze po posiłkach i wieczorami. Ruchy są coraz bardziej wyraźne, choć nie wyczuwalne jeszcze przez skórę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: piatek juz... 04.07.09, 11:16 Ale zazdroszczę Dziewczyny ja już się zaczynam martwić bo nie czuję ruchów mojego Bąbla. Pewnie są a ja ich nawet nie potrafię odróżnić od innych "rzeczy" w brzuchu. Kurcze co ze mnie będzie za matka.. Niby piękna pogoda, niby wszystko ok a ja zaczynam łapać jakieś dołki sny mam męczące, też dziwaczne koszmarki - szkoda mówić. Dobra kończe biadolić - miłego weekendu!! Ps. Ja używam Garniera do jasnej skóry. Czytałam w jakiejś mamuśkowej gazecie, że samoopalacze są w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: piatek juz... 04.07.09, 23:49 Poczujesz ruchyjeżeli to twoja pierwsza ciąża to standard jest pomiędzy 18-22 tygodniemJa jestem obecnie w 22 tygodniu 2 ciąży i czuję ruchy przez brzuch i wyrażnie a zaczęłam je czuć w 19 tc Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: piatek juz... 06.07.09, 16:38 tomalga, a moze juz czujesz? mnie sie przez pierwsze dni wydawalo, ze to jelitowa rewolucja, a to dzidek byl a kiedy mialas ostatnia wizyte u gina? wszystko w porzadku bylo? moze dzidzius niesmialy bedzie i bedzie duzo spal dziewczyny, jestem taka szczesliwa, ze sie przeprowadzilismy - nie chce mi sie wychodzic z domu, taki cudny widok. a z drugiej strony musze tylko zjechac winda z 3ciego pietra i...jestem na plazy. juz nie moge sie doczekac jak tu przyjade z dzidziolkiem na wiosne co do wyprawki to na razie tylko internetowe sklepy przegladam - dla dzidziusiow, ale tez IKEA - kilka rzeczy tam na pewno kupie (mate do przewijania, wanienke, itp) - bo te rzeczy sa tam bardzo proste i tanie. ja nie znosze takiego miszungu kolorow, kropki, kwiatki, ciapki, okropnosc. a co z wozkami? czy uwazacie, ze 2tys. za wozek to duzo? zaczynam sie zastanawiac... ale te Boldery maja takie dobre opnie + mamy pisza, ze wcale ich nie oszczedzaja (np. zjezdzaja po schodach z ktoregostam pietra) i nic im sie nie dzieje, a ja bede z tym wozkiem latac samolotami, wiec musze miec taki pancerny... macie juz cos upatrzone? Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: piatek juz... 06.07.09, 19:13 Mój mały rusza sie bardzo, co nie pomagało w trakcie przeprowadzki. Ale mój ginekolog mówi że przy pierwszym dziecku często nie czuje że to maleństwo bo się nie wie że to tak wygląda. Ewentualnie maluszek świruje jak spimy Albo jest delikatnum człowiekiem i nie lubi zwracać na siebie uwagi drastyczną zmianą pozycji. Co do wyprawki to troszke rzeczy z mężem kupiliśmy. Nie piore ich jeszcze, są schowane w specjalne pudełko i czekają. Z dużych rzeczy to łóżeczko będziemy mieli jutro, ale to tylko dlatego że dostaniemy je od znajomych, którzy pozbywają sie zalegających mebli. Jak sie czujecie dziewczyny w to parne lato? Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka usg 07.07.09, 09:58 Cześć, uff już po połówkowym wszystkie pomiary ok, przesunął mi się termin porodu z 12 na 3 ale z tego co czytam to chyba jeszcze będą takie wahnięcia. Stracha miałam bo zaraziłam się jakimś paskudnym wirusem i wymiotowałam 3 dni mam nadzieje, że z dzidzia to dzielnie przetrwała. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: usg 07.07.09, 13:01 W sobotę miałam robione USG 3D.Trwało 30min.Chcieliśmy się dowiedzieć jaka jest płeć a maluszek smacznie....spał. Waga dziecka w końcówce 22tc 528g. Wszystkie inne badania są w normie. Pozdrawiam wszystkie ciężarówki Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka USG i... brzuch!!!!! 07.07.09, 14:12 mnie tez sie po polowkowym termin przesunal do przodu o tydzien w stosunku do daty kalkulatorowej a az o 10 dni do daty z 1szego USG dziewczyny, w ciagu ostatniego tygodnia mam wrazenie, ze brzuch moj zostal napompowany!!!!! nie mieszcze sie w nic co ma zamek/guzik, w co jeszcze miescilam sie w ubiegla srode. cos niesamowitego. okropnie to niekomfortowe - co bedzie za 3miesiace????? na razie wygladam jakbym miala pod bluzka polowe arbuza, ale domyslam sie, ze za miesiac bedzie juz caly jestem przerazona a jak u was brzuszki? Odpowiedz Link Zgłoś
ivi1981 Re: USG i... brzuch!!!!! 07.07.09, 17:26 krooowka, mnie też jakby ktoś co 2 dni dopompowywał. Waga stoi na szczęście w miejscu (bo jakby tak co 2-3 dni po pół kilo do przodu pokazywała to chyba lekka załamka a na konie wielorybnica zamiast żony ) Poza tym mój chłopak kopie jak opętany, szczególnie w ciągu dnia, w upały, może odczuwa mój dyskomfort i zmęczenie tą zmienną upalno- burzową pogodą? Generalnie miesiac temu psioczyłam, ze nie widać brzucha i nosiłam "stare" ubrania a teraz wyskoczył mi jakbym się drożdży najadła i nic się nie dopina, musiałam kupić typowo ciażowe spodnie, rybaczki, itp. i tylko sukienki jeszcze z "przedciążowej" garderoby mi zostały. Co gorsze biustonosze juz 2gi raz od początku ciąży wymieniam..na większe of korz załamka! ) Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: USG i... brzuch!!!!! 07.07.09, 21:36 kroowka, ivi, hehhh, no to witajcie w klubie, dzisiaj w pracy uslyszalam: nooo, nareszcie jestes w ciazy! a ja: ze wczoraj tez bylam... codzien nas wiecej i wiecej, ale wyglada na to, ze w ostatniej dobie to ostro dalam do pieca brrr, co bedzie dalej?!?! a w ogole to za 2 dni narrreszcie dowiem sie co to sie tak rozpycha w tym moim brzuchu! patrzac na swoj wielki bebech, zaczynam stawiac na dziewuche, ale ciagle przygotowanam, ze los mnie "skaze" na dwoch facetow! przynajmniej znam juz instrukcje obslugi a jutro wazny dla nas dzien, bo mojemu pierworodnemu skarbowi wycinaja trzeciego migdalka, i mimo, iz jest to medyczna "bulka z maslem", troszke sie cykam ;/ trzymajcie za nas kciuki! zycie by bylo o wiele piekniejsze, gdyby te nasze szkraby nie chorowaly... ;/ pozdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 10:31 czesc dziewczynki!! sonnya oczywiścei trzymma kciuki za synka i za ciebie zebys sie nie denerwowala. Bedzie dobrze na pewno! Co do brzuszka to ja tez już tylko w sukienki sie mieszcze z ubran tych przed ciążą... Brzuszek mam juz dośc duży, bynajmniej tak mi się wydaje.. Choć inni dookoła mi mówią że jak na koncówkę 5 m-c to nie wygląda duży.. noo nie wiem, chyba mnie czaruja A no wlasnie dziś mi się zacząl 6 miesiąć Jeszcze 4...wlącznie z tym 6 A jak tam wasza waga kochane? Bo mi pzryrasta w zatrwarzajavym tępieMimo że jem normalnie, jak przed ciążą. Jak wcześniej się martwilam że stoi w miejscu tak teraz się martwie że za dużo rosnę. A ogólnie mam na plus już 6,5 kg Źle mi z tym ale co zrobić..taki urok ciązy. Jak tam u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 11:09 Kochane dziewczyny co wy możecie wiedzieć o wadze w ciąży? Ja w piątek zaczynam 21 tydzień (6 mc)i jestem 8 kg na plusie Chyba żadna z Was mnie nie przebije prawda? Brzuch był widoczny pod koniec 3 miesiąca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 11:10 ps. mam nadzieje że jeszcze z 2 kg i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
ivi1981 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 12:08 Myszulka, u mnie wagowo na razie 3,5-4 kg do przodu (zależy o jakiej porze dnia się ważę). Nie jest źle. Lekarz co prawda mówi, ze mogę przytyć w ostatnim trymestrze ciąży i że się tak czy siak nie należy martwić, że póki co niewiele skoczyła mi waga, bo maluszek rozwija się dobrze, wymiary wszystkie i waga w normie, więc po prostu tak ma być Ostatnio mam napady wilczego głodu... zabijam je owocami - mogę jeść arbuza, czereśnie, porzeczki, nektarynki i jabłka w każdych ilościach. Wiem, ze to cukier ale wyniki wszystkie OK, więć sobie trochę folguję. I tak zdrowszy ten cukier niz czekolada Co ciekawsze nie czuję ostatnio potrzeby jedzenia mięsa, choć ze mnie zdecydowanie mięsożerny stwór ale może to i dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 12:21 oj zuzia_31 mówię ci ze mną wszystko możliwe Jestem pewna ze w sobotę jak pójde do gina to będe miała już 7 na plus bo u niego zawsze mi na wadze troche więcej pokazuje Także wiesz nie ciesz się Bo jeszcze trochę i to ja tu będę miała największy przyrost wagi Już mi dużo do ciebie nie brakuje. Swoja droga nie mam pojęcia skąd się wzięły te kilogramy.. Cycuchy to fakt urosly i duzo cięższe, dzidzia też juz pewnie kolo pol kilo...trochę wód, lozysko...a reszta skad? Ja do konca 3 m-ca nie mialam ani pol kilo na plus i ludzilam się że do konca tak będzie ze nie bede za bardzo tyc (marzylo mi sie te 7-9 kg. na mecie)..a tu prosze. 4 i 5 miesiąć a ja już prawie mam 7 na plus. Co będzie do końca? Wczoraj obliczylam że srednio pol kilo w tydz mi rośnie jeszcze jakieś 18 tyg. więc pewnie ostatecznie bede miala te 15-17 na plus.. Ech ale sie wyzalilam:// brrr chcialo się wam czytać? ivi1981 bardzo dobrze że podjadasz sobie owocki Nie ma co liczyc iel maja cukru bo to przeciez cukry proste i latwo się przysfajaja A cukier przeciez potrzebny do spalania energii Hehe jedź na zdrówko Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 12:55 U mnie 5.5 na plusie, ciekawe jak będzie dalej Szukam czegoś w necie na temat zarażenia się rotawirusem w ciąży ale jakoś cienko mi idzie, lekarz niby uspokajał, że to nie pierwszy trymestr ale wirus to wirus i trochę się martwię Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 14:43 witam dawno mnie nie było miałam wczoraj usg termin przesuna misie z nowu pierwszy był na 23.11 drugi na 19.11 a teraz na 15.11 i prawdopodobnie ma byc chłopak wszystko jest dobrze od poczatku ciąży 3 kg na plusie Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka brzuch, waga, itp. 08.07.09, 15:31 zuzia, jak ty to liczysz? 21 tc to jeszcze 5ty miesiac no bo skoro polowkowe w 20tym, czyli jest to jakby 4,5 miesiaca. ale mniejsza z tym - kazdy liczy inaczej. dla mnie 6ty miesiac zaczyna sie w 23 tc co do wagi, to w domu nie mam. 2 tyg temu (19 tydz. ktory potem okazal sie byc 20tym) mialam 4kg na plusie. a teraz wiecznie glodna jestem. non stop od jakiegos tygodnia non stop glodna, glodna, glodna.... powiem wam, ze ja juz w ogole nic nie czytam - o zadnych rotawirusach i innych sprawach. dzis tylko zadzwonie po wyniki wymazu czy cytologii (juz nie pamietam co mi w koncu zrobil) - po 2 tygodniach!!!! a o krzywej cukrowej to tu chyba nikt nawet nie slyszal, wiec generalnie - przestaje myslec o wszelakich zagrozeniach, bo NIC nie jestem w stanie zrobic. pozostaje mi tylko zachowywac sie rozsadnie (z jedzeniem na przyklad) i miec nadzieje, ze wszytko bedzie ok. sonnya, trzymam kciuki za synka! ps. ciagle mi sie sni, ze ide na spacer i zaczynam biegac jak szalona. tak mi sie strasznie chce biegac... mam nadzieje, ze w styczniu nie bedzie sniegu i sobie gdzies pojogginguje (bo w grudniu pewnie nie bede miala jeszcze sily dziewczyny, tak strasznie chce zeby juz byly swieta, zebysmy wszystkie mialy swoje cudne zdrowiutkie dzieciatka swiateczne, zeby juz wszystkie watpliowsci i smutki i zagrozenia ciazowe odeszly w niepamiec... Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: brzuch, waga, itp. 08.07.09, 15:46 krooowka rozumiem cie tez mam ochotę na wiele rzeczy na które nie mogę sobie pozwolić.. Tęsknie za sauną i jacuzzi, tęsknie ogromnie za górami, za wspinaniem się z plecakiem na plecach. Wiem że góry będę musiała odłożyć na kilka lat..cóż. Synuś ważniejszy od tej chwili. Ale tak mi się marzy, że jestem na szlaku po już kilku godzinnej wędrówce.. Tęsknie za moim rowerkiem, bo wstawiłam go w kąt i wolę nie ryzykować. Czasem chwieje się na nogach a co jak się przewrócę na rowerze Hmm ile to wyrzeczeń...ale nasze malutkie pociechy nam wszystko wynagrodzą swoja bezwarunkową miłościąJestem pewna Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: brzuch, waga, itp. 08.07.09, 16:15 myszulko, a my planujemy wycieczke do Szkocji w przyszle lato - z maluchem po jakichs srednich szlakach. tylko nosidelko sobie porzadne trzeba sprawic nota bene nie mam zielonego pojecia czym charakteryzuje sie porzadne, niezawodne, wygodne nosidelko - moze ktos mnie oswieci??? skad mam wiedziec ktore dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: brzuch, waga, itp. 09.07.09, 09:26 witam laseczki! brzuszek rośnie, ale najwięcej urósł przez ostatnie 3 tyg. jestem w 23 tc i mam 5 kg na plusie. nie przejmuję się tym ile przytyję bo przecież to naturalne. Najważniejsze aby dzidzia była zdrowa i rozwijała się prawidłowo. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: brzuch, waga, itp. 09.07.09, 11:33 monication no i dobrze myślisz..chyba muszę zarazić się tym od ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
edysiaa_78 Re: brzuch, waga, itp. 09.07.09, 13:58 Hello dziewczyny! U mnie brzuszek tez rosnie,ale az tak bardzo go nie widac i nie wszyscy zauwazaja ze jestem w ciazy,ale podobno najbardziej brzuszek zaczyna rosnac w 6 miesiacu wiec juz nie dlugo... Moj dzidziul ostatnio bardzo czesto sie rusza i wierci,szczegolnie po jedzeniu czuje ruchy,och jakie to fajne, we wtorek znow na wizyte i pewnie zobacze malego na ekranie Usg. Ostatnio bylam z mezem na zakupach i kupilismy taka karuzele z pozytywka, ktora sie instaluje do lozeczka,lozeczka jeszcze nie mamy ale karuzele juz tak ) a i byla u nas ciocia z Poznania.ktora rzadko nas odwiedza i przyniosla nam w prezenciecala siatke kosmetykow Nivea dla dziecka,wiec zaczynam juz cokolwiek skladac.Ale na wrzesien pazdziernik planuje,wieksze zakupy wyprawkowe. Pod koniec lipca jedziemy na podlasie,troszke pozwiedzac i poodpoczywac,jeziora augustowskie,puszcza białowieska,puszcza augustowksa,troche zmienie klimat... Trzymajcie sie wszystkie przyszle mamy,odpoczywajcie i dbajcie o siebie nadal jestesmy w fazie oczekiwania )) Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: brzuch, waga, itp. 09.07.09, 23:07 Chętnie podzielę się optymizmem, bo nigdy się tak wspaniale nie czułam jak w ciąży. Ciąża mi służy Cieszę się bardzo z tego cudu natury i już nie mogę sie doczekać kiedy uściskam moje maleństwo. o wszelkich złych momentach zapominam i cieszę się tym faktem, że kogoś pod serduszkiem noszę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 15:29 a co to jest ten rotawirus? Wspolczuje, ale jak lekarz uspokaja to nie ma co sie zamartwiac Edzia witam ponownie, gratuluje synka Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 17:10 Ja przechodziłam rotawirusa w 6 tygodniu ciąży. Trzeba sie przemęczyć. Dziecku to na pewno nie zaszkodzi. Moja bratowa przechodziła rota w ostatnim trymestrze i tez było ok. Pij duzo płynów żebyś się nie odwodniła. Ja mam jakieś 2-3 kg na plusie, ale jeszcze do niedawna byłam 3 kg na minusie, więc niezle nadrobiłam. Buziaczki dziewczynki. U mnie na 90% drugi synek. Cóż nie dla mnie sukieneczki i wstążeczki Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: USG i... brzuch!!!!! 08.07.09, 20:32 Dzięki za słowa otuchy już nic nie szukam o ratawirusach i przestaję się stresować Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: USG i... brzuch!!!!! 09.07.09, 15:40 asica, nie chce sie wtracac, ale kurcze, moze cos niedobrego jesz, ze tak tyjesz? kregoslup ci siadzie, kolana tez... moze spytaj gina co by w diecie mozna zmienic? nie wiem sama... sorry, ze ci truje, sama pewnie wiesz co dla ciebie najlepsze. kurcze, ja sie tez boje, ze ten moj brzuchol nagle tak wyskoczyl. nie wiem ile to kg, ale czuje sie bardzo niekomfortowo... ciekawe czy bede jakas ogromniasta za pare tygodni, czy moze przystopuje... dobrze, ze reszta mi nie tyle, tylko ten arbuz z przodu nie wiem jak kobiety moga byc latem w PL lub w typowo goracych krajach w 9tym miesiacu... ciesze sie, ze moj termin na chlodniejszy listopad przypadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: USG i... brzuch!!!!! 09.07.09, 18:02 asica1978 a może miałaś wcześniej niedowagę i organizm musiał wyrównać plus nabrałaś kg tych już typowo ciążowych.. Ale jak by nie było myślę ze wszystko uda nam się zrzucić karmiąc piersią i później biegając za szybkim brzdącem.. Której kobiety nie pytam to mi to mówi, i wszystkie dookoła mnie te które maja już np. 2-3 dzieci mówią że z 1 dzieckiem najwięcej przytyły bo 20-25-30..i mimo to zrzuciły to w ekspresowym tempie. Także asica1978 nie ma co się smucić, jeśli jesteś zdrowa, cukrzyca ani nic innego cie nie dopadło, badania w normie i mały zdrowy to czym się tu martwic? Takie jest moje zdanie Hmm to widzę że tez jesteś fanką gór... Super!! Fajnie że ktoś mnie rozumie. Wiesz dla mnie najgorsze jest to, że do Zakopanego nie mogę..a i u siebie na miejscu (mieszkam w miejscowości turystycznej z masą jezior do okola) nie mogę sobie nigdzie pójść..Bo... Bo nie mam z kim. Mieszkam tu od niedawna, nie mam za bardzo tu znajomych, mąż stale zajęty, a moja rodzina 200 km ode mnie..a sama nigdzie dalej nie mogę bo mi mąż nie pozwala Normalnie dolina, słonce świeci, ludzie tam na pomostach leża z lodami w rekach..a ja w domu za oknem Ojoj już się wczoraj poryczałam z tego powodu, bo mi źle. Kocham mojego szkraba który jest pod moim sercem i ogólnie szczęśliwa jestem na myśl o tym że będzie w moim życiu taki mały ktoś.. Ale z drugiej strony czuję się jak więzień we własnym ciele i otoczeniu... Ale się wyżaliłam..chyba potrzebowałam tego. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 09:14 Drogie Dziewczynki jestem po połówkowym i okazuje się, że wszystko jak najbardziej ok a pod serduchem nosze wymarzoną córeczkę. Tak czuliśmy z moim facetem od początku..Gdyby okazało się że synuś to mielibyśmy problem z imieniem) ale tez byłoby super. Co do mojej wagi to nawet nie chce myśleć. Brzuchol pokaźny..ech Myszulka trochę Cię rozumiem - ja od jakiegoś czasu na L4: brakuje mi pracy i stałego kontaktu z "różnymi" ludźmi.Znajomi są ale i tak to nie wystarcza.. Też mi się zdarza poryczeć z tego powodu. To pewnie hormony Buziole Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 09:49 Hej dziewczyny!!! Czy u Was za oknami też taki piekny słoneczny dzień że, aż chce się żyć. Krooowko Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 10:21 monication proszę o więcej tak optymistycznych postów Tak milo je czytać Dziewczynki dziękuje za wsparcie, nawet nie wiecie ile ja czerpie radości z rozmów z wami, ogólnie to nie mam za bardzo z kim dzielić się swoimi ciążowymi rozterkami i nie tylko ciążowymi, oprócz mojego M. Ale on tez ma swoje... więc staram się go nie zadręczać, w końcu powinien czuć w żonie oporę a nie przeciwnie.. Asica to faktycznie trafiłam z tymi kilogramami Ja to taka mała wiedźma jestem czasem potrafię coś tam "zgadnąć" Kurcze czasem aż mnie przeraża moja intuicja,przedwczoraj rozmawiam z moja koleżanką (poznaną tu na forum zresztą)jak zawsze przez gg i ona dziwnie nerwowa, a jest w 37 tc. To ja do niej mówię "nie chcę cię straszyć ale te twoje nerwy to mi tylko na jedno wyglądają..na poród" ona na to "no co ty!" Słuchajcie,następnego ranka czyli wczoraj,dostaje wiadomość na gg, że odszedł jej czop i gna do szpitala bo się zaczęło.. Szok!! Mam nadzieję że swój poród też przeczuje Bo mam do szpitala w którym chcę rodzić kawałek drogi (80km). No ale zboczyłam z tematu. Jeszcze raz dziękuje dziewczynki, szczególnie za to że jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
iris_06 Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 10:11 Witajcie! u nas badanie polowkowe tez wyszlo fajnie, niestety plec jeszcze nie potwierdzona wiec musimy jeszcze poczekac brzusio rosnie, a razem z nim cala reszta nawet lekarz sie ze mna smial ze celulitis mi nawet na rekach sie pojawil waga +7kg, wiec podejrzewam ze w listopadzie to bede wygladac jak male sloniatko ciagle cos podjadam, a na obiadek obowiazkowo musi byc jakies miecho wczoraj zrobilam kolejny przeglad szafy i niestety polowa wyladowala w schowku, ale za to jakie przestrzenie sie pojaiwly w mojej szafie od nowosci takich nie miala moze czas sie wybrac na jakies zakupy jupiiii Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 10:27 iris_06 to ja mam to samo Szafy nawet nie przeglądam bo nie chcę się przerazić Zresztą wiem że już w nic się nie mieszczę, po domku chodzę w sportowych krótkich spodenkach bo tylko w nich mi wygodnie i niestety o zgrozo, zmuszają mnie do patrzenia na moje okropne uda:// Ech ale są w tym plusy Przed ciąża zabierałam się rok za siłownie..oj, jak mi się nie chciało choć mięśnie już dawno zwiotczały..a teraz jak się tak napatrzę na siebie to aż mi przychodzi ochota na ćwiczenie.. Także myślę że te kilka miesięcy dobrze mnie zmotywuję do tego by po porodzie wziąść się za ćwiczenia Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 12:22 Witam laseczki, na złe samopoczucie i handrę, kiedy to na spacer nie można wyść, bo leje polecem super książkę KAZ COOKE "ciężarówką przez 9 miesięcy - przewodnik po ciąży i okolicach". Polecam ją bo zawsze poprawia mi humor i opowiada o tym właśnie co przeżywamy. Poza tym głowy do góry! jeśli dobrze się czujemy i z dziećmi wszystko w porządku to tylko należy się cieszyć. A te kilogramy zgubimy na pewno, jeśli tylko będziemy chciały. Nie ma co się martwić na zapas. Zaczełam już zakupy, powoli kompletuję wszystkie potrzebne rzeczy. Dużo rzeczy dostanę od siostry mojego męża, ale to urocze w końcu mieć coś innego na głowie Pozdrawiam orąco!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 12:57 dziewczyny my i tak mamy wielkie szczescie, ze na upalne miesiace przypadł nam 2 trymestr (najlepszy) a jak bedziemy juz wielkie jak wieloryby to bedzie chlodno.. monication mi tez poprawia humor Kaz Cook - polecam wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 13:46 tomalga, a jak ruchy? czujesz juz? ja sie wczoraj czulam tak sobie - wieczorem tak mi brzuch twardnial co chwile, ze nawet poplywac ani na spacer nie poszlam. niby to normalne, ale i tak sie boje. cala noc snily mi sie szpitale i lekarze (i znow Derek z 'Chirurgow'!!! a ja caly caly czas twierdze, ze on nie w moim typie przeciez ) dzisiaj ide na spacer od razu po sniadaniu zeby wykorzystac forme i troszke slonka na twarz zlapac, bom blada ostatnio. mowie wam, ja tam wcale nie jestem taka happy w tej ciazy. ciagle mnie jakies strachy i watpliwosci ogarniaja, ciagle boje sie o dziecko... jedyne pocieszenie to jak mnie troszke podkopuje - przynajmniej wiem, ze zyje i sie rusza, malenstwo moje kochane... moze zrobimy jakas statystyke wreszcie? moglybysmy wpisywac w tytule plec dziecka, a w tresci objawy (i zachcianki np.) - tak dla smiechu zeby porownac czy przesady sie sprawdzaja co wy na to? milego dnia dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Chlopiec-owoce i slodycze:D 10.07.09, 13:58 Też bym na spacer poszła ale nie lubię sama Mi też twardnieje brzuch, ale jutro idę na wizytę i popytam o to. Ciekawa jestem co tam u malucha A jak tam na 3D sie wybieracie jak to to kiedy, w którym tc? Ps. krooowka ja już podalam, jeśli to masz na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka raczej dziewczynka :) 10.07.09, 14:13 na poczatku mialam ochote tylko na slone i pikantne - chipsy, frytki, jedzenie indyjskie i tajskie. a jakis tydzien przed polowkowym nagle zaczelo mi sie chciec [b]czekolady[b] mysle sobie - co jest? przeciez ma byc chlopczyk. jestem w 100% przekonana, ze chlopczyk! a lekarz stwierdzil, ze jednak raczej dziewczynka... teraz chce mi sie salatek swiezych, zup warzywnych i niestety ciast i ciastek.... (a nigdy nie lubilam!) co do innych przesadow, to brzuch mam raczej piłkowaty, a nie rozlazly, wiec niby tak jak na chlopca --------------------------------------------------------- ps. myszulka - wypytaj tego lekarza o te twardnienia cholerne ja mam jeszcze 2 tygodnie do nastepnej wizyty... a 3D mialam na polowkowym, ale bylam zawiedziona - drugi raz bym nie poszla. Odpowiedz Link Zgłoś
monication dziewczynka - dobrze doprawione, nawet pikantne 10.07.09, 16:47 bardzo lubię nabiał i na szczęście podczas ciąży mogę go jeść bez ograniczeń i w kazdej chwili. Jeśli już jadłam (a jadłam regularnie co dwie godziny) to musiały to być konkretne smaki - dobrze przyprawione mięso najlepiej w potrawkach. Potem skolei miałam dość mięsa i zaczęłam kombinować - na szczęście pojawiły się świeże owoce i warzywa. Teraz nie mam smaków na nic, ale cały czas urozmaicam sobie dietę. Opychałam się truskawkami, a teraz zajadam arbuzy na tony. Przed ciążą byłam lasuchem, w ciąży jak ręką odjął - z tego też się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya mamusia - krolowa siusiakow! ;) 10.07.09, 17:01 no i masz babo placek, kolejny facet pod dachem chyba sobie naprawde kupie jakas rybke samiczke, bo zawalonam testosteronem (syncio, drugi w brzuniu, maz, pies i kot brrr) czulam, czuuulaaam! no nic, jak u parrus, bedziemy musialy sie narazie(?) obejsc bez rozow i lalek ogolnie dzidzia zdrowiutka, ze hej i to je najwazniejsze a w ogole to byl straaaszny dla nas tydzien, bo moj syncio (dziewczynki dzieki za kciuki!!!) mial ta operacje i przy okazji migdalka zoperowali mu uszka i... ufff, no mamy to juz za soba! latwo nie bylo, ale to, ze misiek zamyka buzke oddychajac, wynagradza mi najgorsze przejscia! sciskam Wasze brzuszki i nie przejmujcie sie kiloskami - kilka moich kumpeli podchodzilo pod 30-tke i daly rade - sa w tej chwili na zero pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 17:19 Kroowka, statystyki i zachcianki sa juz na forum Listopadowek 2009... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: USG i... brzuch!!!!! 10.07.09, 17:31 aleksandra1977 napisała: > Kroowka, statystyki i zachcianki sa juz na forum Listopadowek 2009... ale nie kazdy z tego watku zaglada na Listopadowki Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 ....do myszulka21 10.07.09, 18:21 myszulka21 ja się czuję podobnie. Parę miesięcy temu przeprowadziłam się do nowego maista ze względu na pracę męża. Nikogo tu nie znam. Całymi dniami jestem sama, czekam tylko aż mąż ok.19 wróci do domu. Czasami w dzień zdarza mi się płakać z tego powodu. Ale jak on wraca, to nawet nie daje po sobie poznać, ze jest mi tak źle.Ma odpowiedzialne stanowisko i wiem, ze w parcy tez ma swoje problemy.Nie mam sumienia obarczać go jeszcze tym, ze siedze sama. A rodzina? Jego 600 km, a moja 800 km od nas. Także jakiekolwiek odwiedziny weekendowe odpadają. Koleżanek tu nie mam. Liczyłam, ze pozam jakieś w pracy. Ale do podpisania umowy o pracę nie doszło, okazało się, ze jestem w 2 miesiącu ciąży. myszulka21 teraz sobie odpoczywamy. I korzystajmy z tego. Jeszcze tylko 4 miesiące takiego spokojnego życia przed nami. Potem za tym zatęsknimy. Noce i dnie będziemy pochłonięte opieką nad maleństwami. Ja juz przestałam narzekać, choć też mi często smutno, wczoraj się popłakałam. Starajmy się ten czas do rozwiązania wykorzystać jak najlepiej. Zażywaj świeżego powietrza jak najwięcej jak masz taką możliwość. Ja to raczej spaliny z dużego maista mam za oknem. Pozdrawiam PS. czy ty jestes z okloic Poznania? Jak tak, może sie spotkamy na porodówce hehe i będziemy wspominać jak to nam było źle, a jak jest cudownie z maleństwami w ramionach www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: ....do myszulka21 10.07.09, 20:32 synthia82 o jak tajnie!! Jesteś "swoja" tutejsza) Ja jestem z Sierakowa kolo PoznaniaMoże znasz, ta moja miejscowość..tu konie są, jeziorko-jedno, drugie,trzecie i puszcza.. Może kiedyś się tu wybierzesz Tak zamierzam rodzic w Poznaniu, choć godzinę drogi mam do niego, jednak dobrze wiem,że z jednego końca na drugi samego Poznania to często jest ponad godz. więc skoro poznańskie kobiety dają rade dojechać do szpitala to i ja dam A gdzie planujesz rodzić? Już coś się orientujesz? A Ty jesteś z samego Poznania? Hmm dziękuję za słowa otuchy, dzięki Tobie i Asicy już nie czuję się taka osamotniona z moimi uczuciami, przeżyciami..Zresztą dziś powiedziałam o wszystkim mężowi, wygadałam się i mi lżej. Masz rację lepiej jest cieszyć się tym wolnym czasem jaki nam został niż marudzić.. Hmm to jaki plan? Co będziemy robić?Jak go wykorzystamy? Buziaki dla wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: ....do myszulka21 10.07.09, 21:58 Hej dziewczyny. Przeprowadzka oficjalnie zakończona Ostatnia rzecz schowana na swoje miejsce. Widok męża wieszającego firanki bezcenny. Chciał zmierzyć miarką długość firanki i podzielić przez ilość żabek. Skutki posiadania matematycznie wykształconej połowy. My tez mieszkamy daleko od rodziców. W mieście, w którym studiowaliśmy. Ale ze względów na nerwowy aspekt kontaktowania się z moja mamą może to i lepiej Mój brzuch też czasami twardy. Mam wrażenie, że maleństwo odwraca się pleckami. W ogóle jego hobby jest wirowanie w brzuchu. Uspokaja się tylko wtedy, kiedy tatuś też chce poczuć. Taki przyczajony tygrys Pozdrawiam czereśniowo Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka slub w ciazy, dziewczynka, wlasnie jem ciasteczka 11.07.09, 04:16 Czesc Mamusie! Dawno sie nie odzywalam bo zabiegany tydzien. W POniedzialk 13tego bierzemy slub cywilny i mozecie sobie wyobrazic jak trudno mi bylo sukienke wybrac. Do przodu ze dwanascie kilo - wielkie rece, papucie na policzkach i brzuch do samego nosa Wlasciwie troche przesadzam... nie wyglada to tak zle, zdecydowalam sie na nietypowy stroj i jazde motorem do urzedu. Rodzina w Polsce wiec nie bedzie kto mnie mial wyklac A motorem tylko kawalek zeby Zosienki nie wytrzeslo. We wtorek polowkowe - nie moge sie doczekac bo zaczyna sie 21 tydzien a ja nadal ruchow nie czuje Nawet nie zaburczy tam nic ani nie zadrga - cisza... Macica nadal mnie boli; jak wstaje, szczegolnie z lozka albo przekrecam sie na bok. O szybkim chodzeniu nie ma mowy! Czuje sie jak polamana, a kosci jakby nie do mnie nalezaly. Mam nadzieje ze mnie nie poloza Chyba ja jedna tu z takimi problemami bo widze , ze Wy sobie swietnie radzicie - ciesze sie i mam nadzieje, ze ja tez w koncu przestane narzekac... aby do polowkowego ..zobaczyc co tam maluszek porabia. Pozdrawiam goraco, bo u nas taka pogoda! W nastepnym czasie moze wiecej czasu bede miala bo sie za Wami stesknilam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: slub w ciazy, dziewczynka, wlasnie jem ciaste 11.07.09, 09:38 ma-coszka super pomysł z tym ślubem ! Ja miałam tradycyjny, ale popieram wszelkie odmienności. Będziecie miło to wspominać. Na pewno będzie sporo śmiechu. A sama droga do urzędu, może krótka, ale napewno zapadnie wam w pamięć. Ja jak jechałam do ślubu, to płakałam ze szczęścia. Jeśli chodzi o samopoczucie, to nie jestes sama. Ja także rano jak wstaje, to czuje się jakbym zakwasy miała. Zawsze za brzuch się trzymam. Nim mięśnie się rozgrzeją, wszystko mnie ciągnie. Także rano staram się je troszkę rozchodzić. Co do figury, to tak jak ty się czuje. Poprostu ciężko się przyzwyczaic do takiego ciała, jak całe życie szczupłym się było. Ale pocieszmy się, że już bliżej niż dalej. Więc niedługo będziemy mogły wracać do figury sprzed ciąży. Czas zasuwa, szybko to zleci. Jeśli chodzi o mnie, to nie jest tak, ze wspaniale sobie z tym radzę. Mam też kiepskie dni. Natomiast jak mam lepsze, to starm się tym optymizmem zarażać i podnosić na duchu. Wkońcu po to tu się spotykamy. Musimy się wspierać. Jak masz ochotę, narzekaj, jest to zrozumiałe. Jak człowiek się komuś wyzali, od razu mu lepiej. jak ja miałam kiepskie dni wyście mnie wpierały. Więc jak tylko mogą, będe się odwdzięczać. We wtorek tez mam usg. Pozdrawiam gorąco www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: slub w ciazy, dziewczynka, wlasnie jem ciaste 11.07.09, 19:36 ma-coszka gratuluje ślubu I już życzę duzo szcześcia z tej okazji Fajne macie plany i nie rezygnujcie z nich Co do brzuszka i kilogramów to cie rozumię też mam takie odczucia. Mój maż mówi juz na mnie muminek Bo tak wyglądam W obwodzie mam juz jakieś 83 cm A WY ile macie w obwodzie? Ale nie ma co się przejmować, po porodzie zalozymy wątek "aktywne mamuśi dbające o figurę" Teraz nie ma co się tym przejmować Ja już po polówkowym jakiś czas, dziś znów bylam na wizycie i pierwszy raz mialam robione KTG, ale w sumie nie dlatego że wskazane w tym czasie, tylko doktor chcial nam przyjemnosc zrobić A przy okazji wiemy ze z serduszkiem jest ok Wzruszająca chwila, jak ta gdy 1 raz się zobaczylo swoje maleństwo na USG.No pozatym maly rośnie Waży juz 550 gram o do bólów to ja też je mam, najgorzej rano.. Jak się obudzę to czuję się jakby ktoś cala noc mnie kijem obkladal.. masakra!! Chyba musimy się przyzwyczaić ma-coszka a może czujesz ruchy tylko ich nie rozpoznajesz A jak nie to na pewno niebawem je poczujesz Buziaki dziewczynki* Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ....do myszulka21 11.07.09, 09:22 myszulka21 wiem gdzie jest twoje miasto. To tam miałam być technologiem. Teraz wiem, że jakbym tam mieszkała miałabym koleżankę do spacerków. Cóż pozostaje nam być w kontakcie, moze faktycznie kiedyś uda się spotakć Jesli chodzi o szpital, to narazie robie wywiad środowiskowy. Po tym co czytałam na internecie, to twierdze, ze ile ludzi tyle opini. Jak jedni chwalą, to inni pisza, ze nigdy tam ich noga nie postanie. Nie mam tu koleżanek, ale mąż ma kolegów. Staram się podowiadywać coś od nich i ich żon, gdzie rodziły i co polecają. taka opinia będzie dla mnie wiarygodniejsza. Czytałam kiepskie opinie o szpitalu na Polnej, a już znam trzy dzieciaczki, które się tam urodziły i ich mamy sobie chwalą. Jeszcze cos się podowiaduje. www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 ....do synthia82 11.07.09, 19:25 oooo zobacz... Szkoda, jak dla mnie Ja tez słyszałam różne opinie o Polnej, bo to taki moloch i ponoć nikt jakoś szczególnie nie przejmuje się każdą pacjentka z osobna, tylko hurtowo..ale z drugiej strony maja tam najlepszy oddział neonatologii. Ale z drugiej strony jeśli ciąża przebiega prawidłowo to chyba nie trzeba aż tak mocno na to patrzeć. Ja myślę o szpitalu św. Rodziny. Słyszałaś o nim? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ....do synthia82 11.07.09, 20:47 Czytałam o nim pozytywne opinie, ale jeszcze nie udało mi się spotkać osobiscie kobiety która by tam rodziła. Faktycznie na Polnej to moloch. Miałam tam okazje byc przy okazji badań genetycznych ( jak wyjaśniałam błąd w wynikach). Odsyłali mnie wtedy od szpitala do szpitala, więc miałam okazję je zobaczyć. Zahaczyłam też o ten na Raszei. Męża koleżanka chce zorganizować mi spotkanie ze swoja znajomą położną. Może ona coś więcej mi powie. Jak się czegoś dowiem, napewno dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 hehe.....razem dzielimy miejsce na podium 10.07.09, 18:00 asica1978 ja również jestem 12 na plusie, więc nie jesteś sama. Powiem ci, ze nie raz już z tego powodu się popłakałam. Wcale duzo nie jadłam,nie przejadałam się, zero słodyczy, same owoce i warzywa, a mimo to tak przytyłam. Na ostatniej wizycie nawet lekarka mi zwróciła uwagę, że za mało spaceruję.Jak w taką marną deszczową pogodę wyjść na spacer? W domu mam rowerek, przed ciążą i w pierwszych miesiącach dużo na nim jeździłam. Teraz przestałam. Nie chce urodzić dziecka w 22 tc! Choć ostatnio czytałam, ze w Anglii żyje maluszek z 21 tc. Każdy dzień w brzuszku jest dla naszych maleństw cenny. Zróbmy wszystko by ten okres w tym naturalnym inkubatorku trwal jak najdłużej. asica, skupmy się na zdrowiu maluszka, przecież ono jest teraz najważniejsze. A waga, moze taka nasza uroda. Ja planuję karmic piersią, wiem, ze nie wszystkim kobietom się to udaje. Ale karmienie pozwala zrzucić szybciej wagę, więc zrobię wszystko by karmić naturalnie. Pozatym przed nami jeszcze sporo kilometrów w pchaniu wózka, któren też niemało waży. Myślmy pozytywnie. Pozdrawiam gorąco www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: hehe.....razem dzielimy miejsce na podium 11.07.09, 14:15 dziewczynki, bedzie dobrze nie zalamujcie sie, ja nie pracuje od pazdziernika (bo w tym kraju niestety nie moge... do tego umieram z goraca co dnia, a na spacer moge teraz wyjsc - owszem o kazdej porze dnia, bo wiatr od morza wieje, ale wczesniej... musialam czekac do 6tej popoludniu by w ogole wyjsc z domu - zawsze lubilam goraca pogode, ale 32 stopnie w cieniu non stop, kazdego dnia od 8 miesiecy to po prostu za duzo... a rodzina? hehe - moja jakies 9 tysiecy km ode mnie, rodzina M. troche blizej - jakies 7tysiecy... skype pozostaje i kamerki internetowe. ja, ktora tak strasznie zwiazana jestem z moja mama, nie widzialam Jej od grudnia... ale latwiej przetrwac teraz taka samotnosc w domu gdy czeka sie na meza, a w brzuszku cos sie wierci - nie czuje sie taka sama, juz nie... ma-coszka gratuluje decyzji i planow slubnych - wyobrazam sobie wasza droge do urzedu!!! moznaby film nakrecic, robcie duzo zdjec zeby potem bylo co pokazac Kruszynce pozdrawiam weekendowo! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: hehe.....razem dzielimy miejsce na podium 12.07.09, 11:53 Hmm ile wpisów.. Ja dalej ruchów malutkiej nie czuję, pocieszyło mnie środowe usg, gdzie dzidzia się wierciła i wszystko było ok. Ale spokoju starcza mi na bardzo krótko - i znowu rozmyślam. Na szczęście wizyte u lek mam we wtorek. nie mam też zadnych "zakwasów"- wogóle nic kurde nie czuje Moja waga nadal w góre i to jedno przypomina mi (dobitnie)o byciu w ciązy. Ma-coszka gratulacje z okazji ślubu. My mieliśmy w planach ślub na wrzesień ale z braku środków przelożymy na pozniejNie ma co ukrywac ciąza nas zaskoczyla.. Co do zachcianek: brak, jadam wszystko częściej słone i pikantne rzadziej słodkie ale to tak jak przed ciążą. Będziemy mieć córcie Ale jesteśmy szczęśliwą rodzinką Buzia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 ruchy ... 12.07.09, 13:27 tomalga, nie przejmuj się, ze dzidzia jeszcze nie kopie. Każda ciąża jest indywidualna. Skoro byłaś na usg i wszystko było ok, nie ma co się martwic. Ja czułam kopniaki wczesnie, nawet lekarka była zaskoczona. Po tym jak zrobiła mi usg, okazało się, ze dzidzius jest przodem do świata zwrócony i ma nózki do przodu wyprostowane. Stąd te kopniaki, które nawt mąż czuł. Natomiast później dzidzia chyba się odwóciła i przez pare dni słabiutko je czułam. Także duzo czynników ma wpływ na te ruchy. Może i twoja księżkniczka teraz jest tak ułożona, że jeszce nie możesz czuć ruchów, widocznie tak jest jej dobrze Co do zachcianek, ja tez nie miałam rzadnych. Pozwólny by natura toczyła się własnym rytmem. Skoro chodzisz do lekarza systematycznie i dbasz o siebie, to wzsystko jest dobrze. Gratulacje córeczki i dużo duzo optymizmu www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ruchy ... 12.07.09, 13:33 ups, jednen ortograf mi sie do wpisu wkradł sorki Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: ruchy i brzuchol :) 12.07.09, 13:56 u mnie po poprzednim tygodniu maksymalnego wybrzuszenia, moj arbuz zmalal jakby jakies 2 dni temu i apetyt tez i nawet ciastek mi sie odechcialo.... dziecko jakos tez sie rusza mniej, ale jednak je czuje (na szczescie!!!! bo bym oszalala z nerwow chyba) moze schowalo sie gdzies w tyl bardziej i to dlatego brzuch mniejszy i mniej czuje? jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ruchy i brzuchol :) 12.07.09, 15:40 Ja myślę, że poprostu dzidziuś zmienił pozycję. U mnie było podobnie, chyba dzidziuś się obrucił, bo czułam mniej ruchów przez kilka dni. Też zauważyłam że mam mniejszy brzuch, strasznie sie przestraszyłam, czy już po wszystkim? Wczoraj w nocy robił u siebie przemeblowanie chyba Strasznie się wiercił, moze znów sie obrócił do poprzedniego ułożenia, bo kopniaki znów się pojawiły. Wszystko wróciło do normy, znów wierci się non stop. Jak wszystko pozostałe jest ok, myslę, że nie ma się co przejmować. www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
finezze A my utknelysmy w szpitalu :( 12.07.09, 22:35 Jak pech, to pech ... ostatnie problemy zdrowotne mialam w ciazy z pierworodnym ponad 5 lat temu, tyle czasu spokoju i teraz jak na zlosc znowu. Wczoraj trafilam do szpitala z ostrym bolem w plecach i klatce piersiowej. Bylam pewna, ze to cos z kregoslupem. Okazalo sie, ze mam podejrzenie skrzepu/ow w plucu. To lubi dopadac ciezarowki zwlaszcza, ze niedawno odbylam podroz samolotem. Szprycuja mnie zastrzykami na zmniejszenie gestosci krwi, zrobili rentgen , jutro mnie czeka rezonans lub tomograf (nie jestem pewna nazwy, ktora mi podali) i wtedy bedzie wiadomo, czy to dobre podejrzenia. Jesli tak, bede skazana na zastrzyki 2*dziennie robione przez sama siebie (o zgrozo) do konca ciazy a nawet potem. Co za licho Na szczescie malenkiej to nie dotyczy ale szkoda mi, ze biedactwo juz musialo x`ray`a zalapac i tyle prochow przeciwbolowych, bo mama z bolu przez 1,5 doby nie byla w stanie przyjac zadnej innej pozycji jak tylko siedzaca-zgarbiona. Tu prosba do wszystkich spodziewajacych sie a do krooowki przede wszystkim: jakakolwiek dluzsza podroz - ruszac sie dziewczyny ile wlezie. Ja lecialam 3 godziny siedzac caly czas i prawdopodobnie sie doigralam, takie skutki ze nawet oddychac normalnie nie bylam w stanie. Jedyny pozytyw, o ile tak mozna to ujac, to szpital w ktorym przebywam. W Polsce za 50 lat tak nie bedzie jak tu: mam wlasny pokoj z lazienka, swietna opieke a obok lozka w szafeczce menu, z ktorego na kazde danie wybieram cos z 15 roznych propozycji :] Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: A my utknelysmy w szpitalu :( 13.07.09, 09:26 finezze trzymajcie się mocno z malutką na tym rezonansie. Szybkiego powrotu do zdrowia!!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: A my utknelysmy w szpitalu :( 13.07.09, 19:57 finezze dobrze, ze trafiłaś w porę na oddział. Tam napewno wiedzą co robią i jak ci pomóc. Dobrze, że i pozytywnych stron można się dopatrzeć i masz inne standardy niż spotyka się w Polsce. Trzymam mocno kciuki za zdrówko Twoje i dzidziusia. Przesyłamy moc buziaczków www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: ruchy i brzuchol :) 13.07.09, 07:05 Hej. Ja w sobotę odkryłam że zapinanie butów jest awykonalne. I w sklepie byłam uzależniona od męża. Musiało to wyglądać przekomicznie, kiedy tak się gięłam i stękałam próbując bezskutecznie zapiąć pasek. Mały się ostatnio rozleniwił, kopnie od niechcenia albo machnie rączką. Wczoraj były obie babcie na obiedzie to może się zdystansował. Finezze wracaj do zdrowia. Pozdrawiam kanapkowo Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: ruchy i brzuchol :) 13.07.09, 13:20 Witajcie Finezze trzymaj się Synthia dzięki za słowa pocieszenia (odnośnie wagi). Ja też odczuwam co rano zakwasy i ciągniecie. W pierwszej ciazy tego nie miałam więc się już zastanawiałam czy to normalne, ale skoro nie jestem sama z takimi objawami to pewnie niektóre kobiety tak mają. c0k0lwiek ja też ostatnio zauważyłam u siebie te same problemy, gdy przyszło mi polatać za butami po sklepach. Każda przymiarka to małe ewolucje . U mnie ostatnio dzidzia przez cały dzień się nie ruszyła. Niezłego stracha podłapałam, naszczęście na drugi dzień rano się ożywiła. Kurcze przez to, że jestem prawie na samym końcu z porodem to o wszystkim najpierw sie naczytam a póżniej się nie mogę doczekać, kiedy mnie to spotka. Mam wrażenie, że po połówkowym to już wszystkie jesteście, a ja dopiero w czwartek wizyta i być może w piątek połówkowe. Już nie mogę się doczekać!!! Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Witam ponownie 13.07.09, 11:28 Czesc Dziewczyny! Wrocilam! To byly piekne 2 tygodnie. Jestem bardziej zmeczona niz przed wyjazdem Tydzien w Polsce to jak podroz sluzbowa. Spotkanie za spotkaniem Teraz mam glowe pelna pomyslow. Od tego weekendu zaczynamy z przygotowaniem domu na malego albo mala. Musze zlikwidowac szafe w pokoju gdzie bedzie dziecko. Wszystko musze jakos popakowac i przeniesc na poddasze. W dalszych planach jest remont pokoju synka. I jak go skonczymy to zabieram sie za przemalowanie mebli dla dziecka. Roboty bedzie na kilka weekendow. Maz jest srednio zachwycony a ja cala podniecona. Chce to robic teraz poki mam sile, pozniej jak bede gruba i leniwa to nie zrobie nic. Musze sie przyznac, ze cieszylam sie na powrot do pracy tylko dlatego ze wiedzialam ze mam do przeczytania Wasze posty z 2 tygodni. Ponizej znajdziecie odpowiedzi i komantarze do tego co pisalyscie jak mnie nie bylo. Fajnie, ze jestescie! - Sonnya ja tez przemaluje na bialo lozeczko (i komode) mojego synka! w ten sposob mam wrazenie ze to sa nowe meble. nie wyobrazam sobie zeby maly spal w lozeczku turystycznym, materac jest taki cienki. Nasz synek ma 2 i pol roku i jeszcze spi w swoim lozeczku. Za tydzien lub dwa przeniesiemy go lozka normalnego. Bo jego lozeczko bedzie dla nowego dziecka. Uwazam ze drewniane lozeczko to jedna z inwestycji wartych poniesienia. Uzywa sie go dlugo i mozna dac nastepnemu dziecku. - Kroowka - imienia najlepiej nie mowic nikomu i poczekac do urodzenia dziecka. jak my wybieralismy imie dla pierworodnego to popelnilismy ten blad. we wczesnym etapie ciazy powiadomilismy wszystkich jak bedzie mialo na imie nasze dziecko. poniewaz moja rodzina nalezy do tych ktore lubia wyrazac swoja opinie skonczylo sie na wielu komentazach. ostatecznie imie i tak zmienilismy ze wzgledu na na nas nie na nich. to co wybralismy pozniej nikomu nie powiedzielismy. wiem, ze jesli bysmy im powiedzieli to tez by im sie nie podobalo. Jak maly sie urodzil i zobaczyli ta buzke, mala stopke itd to nawet jak by mial na imie zygfryd (mam nadzieje, ze nikogo nie obrazilam) to byli by zachwyceni! - usg 3d w holandii wykonuje sie na wlasne zyczenie. polecaja robic je po 6 miesiacu ciazy bo dziecko jest grubsze i lepiej wyglada, wczesniej to same kostki i rodzice moga byc przerazeni. - Ma-coszka co do przyrzadu do czyszczenia nosa to on faktycznie sie sprawdza. u nas tylko maz potrafi go uzywac. ja nie umiem tak mocno pociagnac... - Madziaraaa zmien lekarza ten twoj to koniowal! podaj nazwisko ku przestrodze. - badanie krzywej cukrowej - w poprzedniej ciazy nie wymiotowalam ale najblizej wymiotow bylam po wypiciu glukozy do tego badania. teraz w tym kraju ignorantow nie wiem czy w ogole beda robic takie badanie. - witam wszystkie nowe forumowiczki nie bylo mnie 2 tygodnie a Wy wyroslyscie jak grzyby po deszczu - Myszulka21 ja nie kompletuje wyprawki ale ostatnio w sklepie widzialam pizame dla noworodka i nie moglam sie powstrzymac. byla tak sliczna i malutka ze ja wzielam. Poniewaz nie bedziemy znali plci malego uderzam w kolory rozne a nie typowy roz czy niebieski. - Badanie polowkowe mam dzisiaj wieczorem. Juz sie nie moge doczekac. mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku. Jutro jade do szpitala z moim pierworodnym, bedzie mial operacje uszu. Beda mu zakladac rurki zeby przestalo mu leciec z ucha. Boje sie bo to bedzie robione pod narkoza. - Myszulka21 i Zuzia - co do wagi to wole nawet nie sprawdzac. Mam wrazenie, ze jestem gruba i mam to uczucie od 3 miesiaca! Sprawdze moze dzisiaj wieczorem nie wiem czy jestem na to gotowa... W poprzedniej ciazy najwiekszy przyrost wagi mialam w 41 i 42 tygodniu. Te dwa tygodnie mnie dobily. Chyba z frustracji, ze maly sie nie chce urodzic tyle jadlam. Ale juz w styczniu wygladalam jak przed ciaza. Jak sie karmi piersia to to szybko spada. - Myszulka21 i Kroowka (a propos tesknoty za gorami) ja to tesknie za winem. Jak bylam we Wloszech na wakacjach to mi slinka ciekla przy kazdej kolacji na zimne biale winko... Juz i tak pije kawe i cole. Bo sie nie umiem powstrzymac a polozna mowi, ze jesli to jedna albo 2 dziennie to nie ma sprawy. - Edysia78 - Mam nadzieje, ze nie popelnilas mojego bledu z poprzednim dzieckiem. Jesli chodzi o pozytywke nad lozeczko to polecam kupic taka, ktora gra dlugo. Ja wczesniej mialam taka co ja trzeba bylo non stop nakrecac. to bylo irytujace bo nie moglam sie oddalic nawet na chwile. teraz zainwestuje w jakas lepsza co gra pol godziny. w ten sposob bede mogla wziac prysznic lub nastwic zupe. - Tomalga i Myszulka21 - Ja w poprzedniej ciazy tez czulam sie samotnie, do rodziny mialam 1200km. Polecam szkole rodzenia, tam mozna spotkac inne ciezarne. teraz mam podobny problem bo znowu mieszkam w nowym miejscu. Pracuje wiec mi sie nie nudzi ale tez brakuje mi kontaktu z innymi ciezarnymi. Postanowilam wiec, zapisac sie na joge dla ciezarnych. mam nadzieje, ze beda tam jakies fajne dziewczyny i na tyle sie zakumplujemy, ze na maciezynskim bede miala z kim na spacer wyjsc. Wiec wszystko w waszych rekach musicie wyjsc z inicjatywa! - Ma-coszka gratuluje slubu! Tomalga nas tez pierworodny zaskoczyl. Wiec najpierw wzielismy slub cywilny na obczyznie a jak maly mial poltora roku byl slub koscielny + wesele w Polsce. Maly byl w garniturze takim jak tata i czekal razem z tata przed oltarzem. Drugi taniec mialam zarezerwowany dla niego. Bylo bosko. Plusem bylo to ze zmiescilam sie w suknie taka o jakiej bym nie mogla pomarzyc w ciazy. Takze nic straconego. - Co do zachcianek to mam ochote na wszystko. Jest mi wszystko jedno byle mialo konkretny smak. - Finezze trzymam kciuki. To tyle ale sie rozpisalam. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka zakrzepica i pieluszki wielorazowe 13.07.09, 15:52 czesc dziewczynki, finezze - strasznie mnie zmartwila wiadomosc o szpitalu i skrzepie... musze wam powiedziec, ze boje sie tego cholerstwa strasznie, zwlaszcza, ze moj dziadek i brat na to cierpia. i tu powiem cos, co jest bardzo malo popularne i malo kto o tym wie - herbata zielona, tak zdrowa dla zdrowych ludzi, moze zwiekszac problemy z zakrzepica jesli sie ma do niej sklonnosci. niestety to samo tyczy sie zielonych warzyw... nie mowie, ze mamy jako ciezarowki odrzucic brokuly i fasolke szparagowa (w ktorych pelno waznego dla nas zelaza), ale wszystko z umiarem. bedac w ciazy mozemy miec sklonnosci do zakrzepicy, a przy lotach to juz w ogole prawdopodobienstwo wzrasta dodatkowo... i pic, dziewczyny, pic duzo jesli latacie. o chodzeniu nie wspomne. zreszta - to nie tylko lotow sie tyczy, ale rowniez np. pracy siedzacej - chodzi o to, ze krew w konczynach dolnych nie krazy jak powinna jesli sie nie ruszamy... uwazajcie na siebie. i sorry jesli kogos strasze, ale mam wiadomosci z 1szej reki (moj brat byl 2 lata temu prawie na granicy zycia i...) (teraz jest ok, ale herbate zielona i zielone warzywa musial odstawic - i pije wode jak smok ) zmieniajac temat - nie pamietam kto byl zainteresowany pieluszkami wielorazowymi, ale ja jestem teraz na etapie rozpracowywania pieluszek, wkladek i otulaczy - jakbyscie byly ciekawe to pytajcie. milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: zakrzepica - ufff 13.07.09, 20:21 Na oddziale poinformowano mnie, ze po dzisiejszym badaniu krwi moga wykluczyc podejrzenie skrzepow i w zasadzie moj stan zdrowia na to nie wskazuje. Nie mniej jednak nadal czuje ten dziwny bol ktory musi miec jakas przyczyne. Cale szczescie, ze to nie to... wczoraj wieczorem naczytalam sie paskudztw na temat tej choroby i musze przyznac, ze dosc groznie to wszystko moglo wygladac, zwazywszy, ze to nie jest choroba "jednego sezonu" a niebezpieczenistwo zostaje do konca zycia. krooowka sprobuj sie zaopatrzyc na podroz specjalnymi rajstopkami lub podkolanowkami poprawiajacymi krazenie w nogach i rzeczywiscie duuuuzo pij tym bardziej ze piszesz, ze jestes obciazona genetycznie. Czuje ulge, moja corenka ma jednak zdrowe mieszkanko Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Czesc dziewczynki! 13.07.09, 18:20 finezze przykro mi z powodu twojej choroby, a już szczególnie przykro mi że musisz przechodzić przez te wszystkie badania, szpitale, zaszczyki..brrr Ale jestem też pełna wiary że będzie dobrze Bo niby dlaczego miało by być źle?! Zresztą tyle nas tu i wszystkie trzymamy kciuki więc na pewno wszystko skończy się dobrze asica1978 ja też mam tak czasem że przez dzień, lub kilka godzin nie czuję ruchów, ale to jest normalne. Mój lekarz mówił że nawet jak przez cały dzień nic się nie poczuje to na naszym etapie nie ma co się martwić. Bo dzidzia może się obrócić, albo zwyczajnie być spokojniejsza a przecież wszystkich ruchów nie wyczuwamy. Więc ja już się nie martwię mikul-online fajnie że wróciłaś do nas Cieszę się też że jesteś zadowolona z wyjazdu Tak to fakt my tu dużo zdążyłyśmy omówić,ale szybko nadrobiłaś. Milo że chcialaś się z nami podzielić swoimi przemyśleniami. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze O wozkach raz jeszcze. 13.07.09, 20:36 Moje drogie mamuski, Kilka dni temu odwiedzilismy z M. sklep z pojazdami dla maluchow w celu porownania 2 konkretnych modeli - Buzza i Cameleona. Porownujac stwierdzam, nie ma co porownywac :] Owszem moze to nie ten sam przedzial cenowy ( w Anglii Cameleon jest dokladnie 2 razy drozszy od Calemeona) ale standard i funcjonalnosc wydawalyby sie podobne. W zasadzie dosc sceptycznie bylam nastawiona do Bugaboo, jego wyglad z poczatku nie przypadl mi do gustu, cena rowniez, ale po godzinnych testach mojego meza oboje stwierdzilismy, ze ten drozszy to po prostu jest jakis ewenement. To jak jazda probna Jaguarem i Skoda. Buzz totalnie mnie zawiodl, jego topornosc, ciezar i ogolne rozklekotanie, malenka gondola i jeszcze mniejsza budka, brak amortyzacji i bardzo szeroki rozstaw osi. Cameleon doslownie sprezynuje, jest leciutki i zgrabny a w gondoli zmiesci ze 8- miesieczne dziecko. Powalil konkurenta na lopatki, zgodnie stwierdzilismy, ze decyzja podjela sie sama. Teraz tylko sprobuje znalezc jakas mega oferte na ten wozek bo nie ukrywam, ze tu gdzie mieszkam mozna kupic za te pieniadze sprawny samochod (ale jak juz wspominalam kiedys: juz nigdy wiecej nie bede sie meczyc z wozkiem). Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: O wozkach raz jeszcze. 14.07.09, 13:29 finezze, strasznie sie ciesze, ze to jednak nie skrzep!!! zakrzepica to naprawde cholerstwo - i to na cale zycie, jak napisalas ciekawa jestem ile mamus ma juz upatrzone wozki - i ile srednio na nie przeznaczacie? ja mam teraz dylemat, bo upatrzony moj Bolder ma wszystko czego mi potrzeba, tylko, ze na karaibski klimat i brak chodnikow nie do konca bedzie idalny... (troche za szeroki, troche za cieply mi sie tez wydaje...) no, ale nie mam wyjscia - dwoch wozkow nie kupie, a jednak to w PL wiecej czasu spedze (chyba). napiszcie jak wam idzie to upatrzanie pojazdow. finezze, cameleon jest mega lekki i bedac w UK tez pewnie zdecydowalabym sie na niego (biorac pod uwage stosunkowo lekka zime, super chodniki i rozne okazje cenowe, ktore mozna upatrzec) - powodzenia w polowaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: O wozkach raz jeszcze. 14.07.09, 14:18 Witam laseczki! Właśnie otrzymałam paczkę, której jest mercedes dla mojej dzidzi. Szczerze mówiąc miałam dylemat i to wielki jaki kupić i czy już kupić?. Chdziłam, oglądałam, słuchałam opinii. W końcu nie mogłam już dłużej czekać (pieniądze i tak odłożone miałam) i trafiła się promocja cenowa! Kupiłam X-landera XA. Myślę, że będę zadowolona. Już mi się podoa, że można wszystko zdemontować i uprać. Godola duża, więc dla naszych listopadoych dzieciaków w śpiworkach i kocykach to bardzo dobre rozwiązanie. Teściowa nabyła nosidełko Maxi Cosi. Łóżeczko mam od bratowej. Tak więc powoli gromadzę dobra dla mojego maluszka. Ciuszki zacznę kupować póżniej ( bo też dużo w spadku dostanę ) Myślę, że nie ma co zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, bo koszty są niesamowite. Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga takie tam 14.07.09, 16:14 Dziewczyny ja czuje ruchy malutkiej!!! Byłam dziś u lekarki i okazało się,że kłucie które czuję w prawym boku bardzo nisko to kopniaki mojego dzieciaka Kurde nie wiedziałam, że ból może sprawiać taką radochę Musiałam się Wam pochwalić. Ja jeszcze nie kompletuje wyprawki, licze na spadkowe. Jak uważacie w co nowego naprawdę warto zainwestować?? Czekam na sugestie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: takie tam 14.07.09, 17:26 tomalga ciesze sie z Toba Dlugo czekalas No i widzisz, prawdopodobnie czulas juz wczesniej jakies malutkie kopniaczki tylko ich nie rozpoznawalas.. Fajnie,że taka szczesliwa jestes Ja już dlugo czuje kopniaki i powiem że teraz juz chwilami sa nieprzyjemne Wtedy strofuje mojego Adasa "no maly nie tak mocno, nie w pęcherz" Ale mimo wszystko zawsze sie ciesze i gadam do niego, a on mi odpowiada kopniaczkami monication tak to świetny wózek Bardzo zwrotny i chyba bedzie sie super prowadzilTez myśle o x-landerze ale o X3. Ale jako o wózku numer "2" jak mi się numer "1" nie spodoba. Bo jako o 1 myśle o Bolderze wlasnie, tak jak Ty krooowko, bo bardzo mi sie podoba Ale na razie tylko ogladalam go na stronie producenta i raz widzialam na żywo w rekach jakiejs mamy. Wyglada super! I fajnie że można spacerówkę obrócić do mamy, lub do kierunku jazdy.. Ale muszę jeszcze obejrzeć go dokladnie w sklepie i poprowadzić, żeby zobaczyć czy pasuje do mojego wzrostu, czy nie za ciezki dla mnie czy nie toporny.. No i jesli bedzie mi sie prowadzic podobnie albo lepiej niz x-lander to jestem pewna ze wlasnie Bolder kupie. Cena jest chyba dobra jak na wielofunkcyjny wozek. Zreszta myślę że te 1800 za wózek to rozsadna kwota, chyba więcej bym nie dala. A powiedzcie, czy kupujecie jakies dobrodziejstwa techniczne? Monitor oddechu, nianie, laktator, sterylizator czy cos w tym stylu? Hmm i czy zamierzacie kupić leżaczek? Buziole!! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: takie tam 15.07.09, 02:34 tomalga, super, ze sie wreszcie doczekalas! czy ktos jeszcze nie czuje albo wydaje mu sie, ze nie czuje dzidzi? ech, ja sie juz wrzesnia nie moge doczekac kiedy bede mogla sobie poogladac Boldery i inne takie... no i do lekarza z prawdziwego zdarzenia pojde... i dzidzia wieksza bedzie, wiec i troche bezpieczniejsza... myszulka, ja monitora ani niani nie mam w planie - dzidziunio bedzie spalo z nami w pokoju przez pierwsze miesiace na pewno (w swoim lozeczku oczywsicie ), a niania w mieszkanku nieduzym niepotrzebna. co do sterylizatora, to wszyscy mowia, ze strata pieniedzy - butelki wystarczy wygotowac albo przelac wrzatkiem a lezaczek to na pewno tak - tylko jakies drogie mi sie wydaja... moze pod choinke sobie zazyczymy jakis wypasiony - niech sie cala rodzinka zlozy ;P (bo wczesniej to chyba i tak nie bedzie bardzo potrzebny?) Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: takie tam 15.07.09, 07:13 Witam laseczki! zgadzam się z przedmówczynią. Myślę podonbnie jak Ty krooowka . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: takie tam 15.07.09, 09:28 Czesc! Monitor oddechu i sterylizator to moim zdaniem strata pieniedzy. Jesli sie bedzie karmilo piersia to po co w ogole sterylizator? Nianie mialam z pierwszym dzieckiem i okazalo sie ze jakies dziadostwo kupilam bo jak ja wlaczylam to slyszalam jakas babe gadajaca. Przerazilam sie, ze ktos wkradl sie do pokoju dziecka a to byly takie fale, ze podchwytywaly sasiadow! Wiec, jesli juz ktos chce kupic to niech kupi cos lepszego. Laktator mam z poprzedniej ciazy. Uzylam go moze z 2 razy. Moja przyjaciolka uzywala czesciej, wiec to chyba kwestia osoby. teraz szybko wroce do pracy to moze mi sie bardziej przyda. Co do lezaczka to nie wyobrazam sobie zeby go nie miec. W poprzedniej ciazy dostalismy go jako prezent bo sama o nim nie pomyslalam. Maly spedzil w nim mnostwo czasu przez kilka miesiecy swojego zycia. Dobre jest to, ze mozecie go brac ze soba do kazdego pomieszczenia. My kladlismy malego na stole jak jedlismy obiad i w ten sposob on "jadl" go z nami. Polecam. Nasz mial trzy poziomy do lezenia i szelki. Nic wiecej nie bylo nam potrzebne. Nie chcialam go kupowac w formie hustawki bo sie balam, ze maly sie uzalezni. Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: takie tam 15.07.09, 10:48 Hej Dziewczyny. Ja od dwóch dni leże. Bolą mnie mięśnie brzucha, tak jakbym kilka setek skłonów zrobiła. Na szczęście nic poważnego mi nie jest, ostatnie tygodnie mnie przeforsowały. Mały przeszczęśliwy z tego powodu bo fika przez cały czas. Zauważyłam że zmieniła mu się aktywność. Teraz bardziej preferuje dzień. Wieczorem tylko troszkę tatusia połaskocze w rękę. Co do tych technicznych udogodnień, uważam że im mniejsze uzależnienie od techniki tym lepiej. Butelki można sterylizować wrzątkiem, i tak trzeba go mieć żeby mleko zrobić. Maluszek spać będzie w sypialni zaraz koło naszego łóżka, więc niania nie potrzebna. Leżaczek może będzie. Bo wiem z obserwacji że mobilny jest i malutkie w nim bezpieczne. A laktator można wypożyczyć. Nie zawsze jest potrzebny, a nie oszukujmy się nie jest to mały wydatek, biorąc pod uwagę ile pieniędzy wydamy na wyprawkę. Pozdrawiam z wczasów na łózku Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: O wozkach raz jeszcze. 15.07.09, 09:32 Finezze zgadzam sie z Toba. Ja mialam Buzza z pierwszym dzieckiem i drugi raz bym go nie kupila. Te trzy kolka doprowadzaly mnie do szalu. Fakt, ze tylne kola sa szeroko rozstawione bardzo utrudnil mi zycie (mielismy wtedy waska winde i sie nie miescilam!) Tez mysle o Bugaboo. Obserwuje promocje i czekam na jakas okazje. My mamy blisko do Brukseli a tam sa teraz przeceny za dwa tygodnie jedziemy sprawdzic czy wozek jest w promocji. Moze dla Ciebie to tez jakis pomysl? Nie wiem ile wozek kosztuje w UK ale moze jest taniej we Francji albo Belgii? Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: O wozkach raz jeszcze. 15.07.09, 10:33 mikul-online tutaj ceny sa bardzo rozne. Prawie 700 funtow kosztuje w Mothercare ale tam ceny wszystkiego sa lekko przesadzone. Ostatnio na e-bayu wypatrzylam nowiutki za 515 funtow plus ok 20 przesylka. To prawie 1000 zl roznicy 8) Mozna tez kupic uzywany za ok 300 funtow ( roczne, poltoraroczne modele ). Wniosek z tego taki, ze nie traca one zbyt wiele na wartosci i pewne jest, ze kiedy przestanie juz byc potrzebny mozna go sprzedac za ladna sumke, bo kazda aukcja, ktora obserwuje, tak wlasnie sie konczy. Patrzylam tez ceny na niemieckim i belgijskim e-bayu ale nie znalazlam nic atrakcyjniejszego. --- [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/] Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: O wozkach raz jeszcze. 15.07.09, 10:49 Czesc Finezze! Widze, ze sie orientujesz tak jak ja W Holandii mozna go kupic za 775euro. A sprzedac za 500 lub 550 jesli masz do niego rozne bajery. Wiec pozniej mozna go sprzedac i duzo Ci sie zwroci. Czekam na jakas oferte i bede sprawdzac Belgie. Moja kolezanka kupila ten wozek w USA bo jej bylo taniej go tam kupic i przewiezc! powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
iza161288 Re: Listopad 2009 15.07.09, 09:47 oloolosz napisał: > Chciałabym aby na tym wątku wpisywały się dziewczyny które dopiero zaczynają > pierwsze miesiące ciąży. czesc jestem w 6 misiacu i chcialabym pogadac z kims kto tez jest w tym miesiacy ciazy i ma tertmin na listopad pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: Listopad 2009 15.07.09, 10:23 witaj IZA161288! Wszystkie my tu takie Odpowiedz Link Zgłoś
edysiaa_78 Re: Listopad 2009 16.07.09, 19:15 Hello dziewczynki! Dawno nic nie pisałam bo rzadko cos przy kompie siedze, w taka pogode wole wyjsc gdzies na spacerek i dotlenic siebie i dzidzie. We wtorek bylam na wizycie, wszystko jest ok,dzidzia wazy juz 550 g.Pierwszy raz słyszałam bicie serduszka, to niesamowite uczucie, uslyszec je a potem miec swiadomosc ze bije we mnie i ze juz kilka miesiecy serca mam dwa... Moj mały jest bardzo ruchliwy,ale z przerwami oczywiscie, wiecej ruchow odczuwam w ciagu dnia a w nocy albo nie czuje albo mały spi ze mna ) Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuski )) Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Badanie polowkowe 15.07.09, 11:29 Czesc Dziewczyny! Zapomnialam Wam powiedziec, ze badanie polowkowe poszlo bardzo dobrze. Wszystko jest tak jak ma byc. Poniewaz nie chcemy znac plci Pani jej specjalnie nie szukala. Ale w pewnym momencie moglabym przysiac ze widze jaja (nie wiem jak to ladniej napisac) i mowie - chlopiec. A pani, ze to nie j... ale pupa! Troche mi sie pomylilo Mam i tak wrazenie, ze bedzie chlopak. Maly ma 400 gram i jest piekny Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: ... 15.07.09, 13:41 Witam dziewczyny po długiej nieobecności jak juz pisałam byłam 2 tyg na zwolnieniu i odpoczywałam od wszystkiego, niestety czekał mnie brutalny powrót do pracy. Mój mały bryka coraz bardziej. Mamy nowy pomysł na imie -NATAN- coraz bardziej sie przekonuję. Wyprawki jeszcze nie kompletuję ale byłam ostatnio na rajdzie po sklepach poglądac, popróbować i chyba zdecyduję sie na x landera xa ale wersje 2008 ze względu na bierznikowane kółka poniewaz te z roku 2009 maja takie gładkie i nie wiem czy się sprawdzą w okresie zimowym. Łóżeczko tez prawie wybrane. Jeśli chodzi o samopoczucie to juz coraz mi ciężej i wiecznie mi duszno. Największy problem mam ze spaniem. Spanie na lewym boku męczy mnie okropnie cierpnie mi cały bark i jeszcze te ciagłe wizyty w toalecie. Pozdrwiem upalnie wszystkie przyszłe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: ... 15.07.09, 15:31 mikul - ja tez na polowkowym moglabym przysiac, ze widzialam jajeczka a lekarz popatrzyla na mnie tylko z gory i pokiwal z politowaniem glowa... mollza wspomniala o imieniu - a czy inne mamusie i tatusie imiona juz maja wybrane? bo my tak mowie wam, tak sie okropnie mecze w nocy, ze cos! kompletnie nie moge sie od 2 tygodni ulozyc, spie poobkladana z 3 stron poduszkami, zeby choc przez chwile byc na boku, a i tak konczy sie za kazdym razem na plecach. trudno - tak mi wygodnie i tak ma byc widocznie. a poza tym to juz chce do Polski!!!!!!! chce do mojej lekarki normalnej!!!!!!!!! znow mnie dzis naszly mysli i koszmary w nocy i spac nie moglam - snily mi sie skrocone szyjki, przedwczesne porody i wypadajace z lona dzieci.... okropnosc Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka pieluszki :) dluuuugi wpis ;) 15.07.09, 16:14 asica i inne aspirujace eko-mamusie, tak wiec sprawa nie jest latwa. wybor dostepnych pieluszek jest ogromny i mozna po prostu zwariowac. w skrocie: mamy do wyboru cale zestawy super przemyslane przez producentow, ktore sa jednak najdrozsze. pieluszki zachwalane przez mame z innego forum to Popolini: www.popolini.com/ ja jednak musze sie liczyc z pieniazkami, ide wiec inna droga. po zrobieniu rozeznania wiem, ze najlepszy jest zestaw: pieluszka + wkladka + otulaczyk i tu oczywiscie znow milion opcji - jakie pieluszki, jakie wkladki, jakie otulacze? 1) pieluszka - ja ide droga najtansza i wybieram gruba tetrowa/muslinowa. moja szwagierka probowala pieluszek frotte, ale byly one za grube i za duze dla noworodka. jest tez masa pieluszek, ktora juz maja juz odpowiedni ksztalt (nie trzeba ich skladac) - sa latwiejsze w uzyciu, ale dlugo schna i sa drozsze. nie wiem nic o pieluszkach flanelowych. 2) wkladka - ja na noc mam zamiar stosowac wkladek bambusowych (sa naturalne, puchate, dobrze wchlaniaja, przepuszczaja wilgoc do pieluszki, przez co pupka sucha) a na dzien papierowych (kupuje sie w rolkach po 100, jesli jest tylko zasiusiana, mozna nawet ze 2-3 razy wyprac i uzyc ponownie). generalnie - wkladki maja za zadanie utrzymanie wilgoci z dala od pupy, a w przypadku kupek - nie zabrudzaja pieluszki (papierowa sie wyrzuca do kibelka, inne sie splukuje i pierze razem z pieluszkami). wkladki polarowe nie przemawiaja do mnie - polar jest sztuczny. niby oddycha, ale ja bym bielizny z polaru nosic nie chciala. ponadto sa wkladki konopne, bawelniane i milion innych, ale ja juz zdecydowalam na te 2. ewentualnie, jesli nie sprawdza sie papierowe na dzien, dokupie flanelowe. 3) otulaczyk - do wyboru do koloru - typu PUL (calkiem nieprzemakalny), welniany (podobno swietnie oddycha+nie przepuszcza wilgoci) i wiele innych naturalnych z zewnatrz - bawelniane, welurowe, itp, ktore jednak wszystkie maja sztuczna, nieprzemakalna warstwe od srodka - ta warstwa jest sztuczna, ale jest to specjalny material, ktory oddycha. wychodze z zalozenia, ze jesli maluch bedzie mial tuz przy pupie super-naturalne materialy (bambus/bawelna/flanela/papier/konopie) to troche sztucznosci z dala od pupy nie zaszkodzi, zwlaszcza jesli ta sztucznosc oddycha (pampersy w koncu tez sztucznosci w sobie maja) - a przy tym ma uchronic przed przeciekaniem. ja zdecydowalam sie kupic kilka nieprzemakalnych i kilka bardziej naturalnych - zeby sprobowac co maluch polubi i co sie sprawdzi. dpbrze by bylo, gdyby otulacz mial jakies sciagacze wokol nozek - lepsze to niz gumka, bo gumka sie wpija w cialko. niestety niewiele z nich ma sciagacze - trzeba szukac (np. Imse Vimse maja) ponadto moja szwagierka mowi, ze lepsze sa otulacze z rzepami , bo latwiej w nich regulowac rozmiaw niz w tych z zatrzaskami. inne mamy jednak mowily, ze jak dziecko jest wieksze, to samo sobie rzep umie rozpiac. ja jednak decyduje sie na rzep - w koncu przeciez na otulacz zakladam ubranko, wiec jakim sposobem ten maluch mialby sie rozpiac? otulacze sa w roznych rozmiarach - ja na poczatek kupuje tylko male - tak na wszelki wypadek, gdyby caly ten interes mial nie wypalic. podaje jeszcze jedna przydatna stronke: www.pieluszkarnia.pl/index.php no i: www.ekobaby.pl/ , ktora juz podawalam wczesniej. w razie watpliwosci, pytajcie jeszcze. powiem tylko, ze wszelkie informacje, ktorymi sie wspomagam pochodza albo od szwagierki, albo z roznych forów dyskusyjnych, albo opieraja sie na zdrowym rozsadku. nie mialam okazji sama sie przekonac jak te pieluszki/otulacze/itd dzialaja w praktyce, ale wychodze z zalozenia, ze skoro nasze mamy pewnie wszystkie uzywaly wielorazowek (i to bez udogodnien typu otulacze) to i mnie sie uda. aha - mam tez zamiar dokupic wielkie specjalne bezpieczne agrafki, albo tzwn. nappy nippa - jesli np. po powrocie tutaj stwierdze, ze dziecku jest w otulaczu za goraco i zawine je w sama pieluszke - wtedy trzeba ja bedzie jakos przytrzymac mam nadzieje, ze troche rozjasnilam, a nie namacilam za bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: pieluszki :) dluuuugi wpis ;) - imie :) 15.07.09, 18:10 Trzymam za Was kciuki eko-mamusie, mam nadzieje ze wytrwacie w postanowieniach. Moja rada to taka, zeby absolutnie nie wyprobowac Pampersow (ani nawet jednego ) bo one, w natloku dzidziusiowych obowiazkow, moge skutecznie ochlodzic Wasze zapaly. Ja osobicie, mimo ze dbam o srodowisko i kocham nasza planete nie wyobrazam sobie "babrac" sie z tradycyjnymi pieluszkami, kiedy karmi sie piersia, opiekuje drugim brzdacem i prowadzi dom. Mam nadzieje, ze nikt mnie zle nie odebral, jestem z Wami calym sercem i bede zyczyc powodzenia ale z calym szacunkiem to nie dla mnie. Do dzis pamietam, jak przy pierwszym dziecku z zapalem chcialam zaoszczedzic i przez pol dnia zakladalam muy tetre. Pol dnia bo wiecej nie wytrzymalam nerwowo U nas na 90% bedzie Hania Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: pieluszki :) dluuuugi wpis ;) - imie :) 15.07.09, 21:56 Ja popieram koleżankę wyżej...ciężko z 2 dzieci i praniem takiej sterty,pieluchy jednorazowe sa wygodniejszea ja jestem z tych ,które idą na łatwiznę Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: pieluszki :) dluuuugi wpis ;) - imie :) 15.07.09, 22:05 wszystkie pampersowe mamusie prosze o trzymanie kciukow! ja nie mam starszego absorbujacego brzdaca w domu, a od 8miu miesiecy jestem tak znudzona, ze marze o natloku pracy. no i srodowisko wazne dla mnie jest dlatego jestem zdeterminowana zeby chocby sprobowac wielorazowek - co z tego wyniknie, zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: pieluszki :) dluuuugi wpis ;) - imie :) 16.07.09, 08:33 Kroowka, zycze powodzenia! Ja tak jak Finezze tez mam w domu absorbujacego 2 i pol latka i nie mialabym do tego cierpliwosci. Ale widze, ze sie orientujesz i mam nadzieje, ze wytrwasz do konca czyli jakies dwa lata moze dluzej Mam nadzieje, ze po tym jak male sie juz urodza utworzymy forum Listopadowe Mamy 2009 i dasz nam znac jak Ci idzie. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: pieluszki :) dluuuugi wpis ;) - imie :) 16.07.09, 09:01 witajcie Krooowko dzięki za tak obszerny wpis, dużo mi rozjaśniłaś. Nie miałam świadomości, że jest tak wielki wybór. No i teraz tylko trzeba coś wybrać i rozważyć kwestie cenowe. Ale damy radę. Dziewczyny ja mam świadomość że będzie ciężko i wiem, że nie raz użyję pampersa, ale chciałabym też żeby dzieciak miał trochę urozmaicone odczucia na swojej dupci . Przy mojej córci sprawdzała się tylko firma pampers, wszystkie tansze pieluchy typu heppy, haggis itp odpadały, bo zaraz dostawała wysypki, tak więc pomijając kwestie środowiska koszty były niebagatelne tego całego interesu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka pieluszki+brzuch+ nasz watek listopadowy 16.07.09, 13:51 ja tez - tak jak asica - wiem, ze nieraz uzyje pampersa bo np. w czasie 8godzinnego lotu z PL z powrotem tutaj (co mam nadzieje nastapi) jakos nie wyobrazam sobie przewijania malucha w tetre w tych maciupkich samolotowych lazieneczkach choc wiem,ze finezze ma racje - to moze miec fatalne skutki jesli mi sie za bardzo spodoba ale nie, nie - z lenistwa nie zrezygnuje z tetry. tylko w przypadku gdyby zupelnie sie to nie sprawdzalo. dziewczyny, dzis mialam fatalna noc - wieczorem obszar brzucha wielkosci pilki do tenisa mi stwardnial i to by bylo nic, gdyby nie okropny bol, ktory pozostal... teraz jest troche lepiej, ale w nocy nie moglam spac. musze chyba wejsc do zimnej wody, zeby dziecko jakos przesunac - ludze sie, ze to ono uciska mi na jakis nerw... (a wiem, ze siega do tej czesci brzucha, bo mnie wieczorem delikatnie pacnelo lapaka w to miejsce). wiecie co, ciaza wcale nie jest taka super... przynajmniej dla mnie - ciagle nerwy, stresy, skurcze i bole.... niech juz bedzie grudzien!!!!!!!!!!!!! a co do naszego watku, to mam nadzieje, ze bedziemy podtrzymywac kontakty - nawet bez zakladania osobnego forum, stad nas chyba nie wyrzuca? Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: pieluszki+brzuch+ nasz watek listopadowy 16.07.09, 14:12 kroowka, no ja to ostatnio nie pamietam kiedy przespalam noc ;/ jak chcesz przesunac latwo dzidziusia, to nie katuj sie zimnymi prysznicami, tylko ukleknij i podeprzyj sie lokciami, pozniej (uwaga drastyczne ) zadrzyj wysoko pupe i w tak dziwacznej pozycji kolysz biodrami na boki (moze byc do ulubionej muzyki)! to sie nazywaa bioderkowanie i ja tak przesunelam syncia na 3 tygodnie przed porodem, bo mi siedzial uparciuch pupskiem na swiat! tak mi wtedy poradzila polozna, posluchalam sie, i po 3 dniach maly byl lbem w dol, a miejsca juz mial niewiele, wiec dziala! troche mnie tu w ogole nie bylo, bo jakos ostatnio mnie w pracy przydusilo robota, a jeszcze te wycinane migdalki i inne medyczne wizyty/kontrole - lekka zalamka ile przy tym lazenia teraz juz mamy najgorsze za soba, niech sie ladnie zagoi i jestesmy naprawieni co do wozeczkow, niech bedzie "przekleta" mamusia, ktora pierwsza wspomnialam o bugaboo - po pierwszym nieudanym ciezkim wozku, obiecalam sobie, ze ten bedzie mial to, czego tamten nie mial i... masz! zakochalam sie w bugaboo! szukam promocji, uzywanego, cokolwiek, mam na co polowac przez tych kilka miesiescy, ktore mi zostaly! a brzunio szaleje, zupelnie jak Wasze, teraz juz pora nie gra roli, wierci sie i bryka niezaleznie od sytuacji, nawet jak biegam, litosci! kroowka, nie martw sie naszym forum, zwykle pod koniec 9 miesiecy pojawiaja sie fotki nowonarodzonych szkrabusiow, jedne po drugich, i forum samoistnie zmienia sie w "dzidziusiowe" pozdrowka dla wszystkich mamusiek, rowniez "nowych twarzy" Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka ciagle cos mi jest :( 16.07.09, 22:41 dziewczyny, juz nie mam sily wyladowalam dzis znowu u lekarza w szpitalu - ogladnal szyjke, ktora jest ok, ale gdy mu powiedzialam o twardnieniu brzucha to stwierdzil, ze moze mnie zatrzyma na obserwacji. ja sie bardziej martwilam bolem, ktory mnie trzymal od wczoraj wieczora (bo wczesniej twardnienie bylo bezbolesne i przeciez wsziedzie pisza, ze to niegrozne skurcze Bricks Hixton czy jakos tak). a on mowi, ze bol to chyba wiezadlo rosnacej macicy i ze moze bym zostala na 24 godziny w szpitalu. juz sie prawie zgodzilam, ale dziewczyny.... ten szpital jest okropny - komary roznoszace w tym kraju goraczke denga lataja w ilosciach niesamowitych, bo okna otwarte wszystkie - jest to jedyny sposob zeby wpuscic troche powietrza, bo klimatyzacji nie ma, a wiatraki nie dzialaja. na normalnej sali lezy chyba 20 kobiet, a jedynki owszem sa dostepne, ale warunki w nich tez okropne. a toalety... takie u nas byly moze w latach 80tych na dworcach PKP moj M. stwierdzil, ze predzej tam cos zlapie, a jak ma to byc tylko obserwacja to lepiej mi bedzie w domu (10minut jazdy autem od szpitala) no wiec siedze (leze) w domu i cholera mnie bierze. bol troche przeszedl, twardnienie tez - to po tabletkach, ktore dostalam (przeciwbolowe i przeciwskurczowe niby). za to tak mnie nagle zaczela bolec cewka moczowa, ze sie za przeproszeniem wysiusiac nie moge bez bolu... ryczec mi sie chce i krzyczec i wyc!!!! i jak sobie pomysle o tym dziecku, ktore juz przeciez jest takie duze, a rownoczesnie nie mialoby najmniejszych szans na zewnatrz gdyby cos sie stalo, to popadam w istna rozpacz!!!!! moja mama mowi, ze to psychika (bo ja chyba faktycznie jestem troche nienormalna - jak sie zaczne czyms martwic to nie ma konca) - tak sie starsznie boje, ze cos mi stanie na drodze i nie pozwoli stad wyjechac za kilka tygodni, ze az mi sie to rzuca na glowe i na organizm w ogole i zaczyna mi wszystko dolegac. powinnam chyba caly nastepny miesiac przespac... Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: ciagle cos mi jest :( 17.07.09, 09:18 Cześć. Trochę mnie nie było i ile nowych postów do czytania Kroowka wydaje mi się, że faktycznie psychika płata ci figle, zamartwianie się ciągły stres odbija się właśnie negatywnie na twoim samopoczuciu. Dlatego głowa do góry i myśl pozytywnie a wszystko będzie dobrze. Mi na twardnienie i pobolewanie mięśni brzucha lekarz zaleca tylko odpoczynek. A co do wózka to też się skłaniam do Boldera ale jeszcze muszę zobaczyć go w realu. Pozdrawiam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: ciagle cos mi jest :( 17.07.09, 09:31 Cześć. Trochę mnie nie było i ile nowych postów do czytania Kroowka wydaje mi się, że psychika płata ci figla. Zamartwianie się i stres odbijają się negatywnie na twoim samopoczuciu. Dlatego głowa do góry, myśl pozytywne a wszytko będzie dobrze. Mi na twardnienie i pobolewanie mięśni brzucha lekarz zalecił tylko odpoczynek. A na ból cewki hmm zrób ogólne badanie moczu bo ciężko coś stwierdzić czy coś się dzieje. A co do wózka to też jestem za bolderem ale muszę go zobaczyć w realu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: ciagle cos mi jest :( 17.07.09, 11:47 krooowka nie daj sie zwariowac, uszy do gory, nie ma sensu wiecznie sie przejmowac ani niczego sobie wmawiac. Wiem jak sie czujesz, kiedy jestes w miejscu w ktorym wydaje Ci sie, ze opieka zdrowotna nie jest w stanie sprostac Twoim oczekiwaniom, ale spojrz na to z innej strony, tam tez zyja ludzie, tez rodza sie dzieci (podobnie jak w Anglii - bez ani jednego badania ginekologicznego i wiecznie na Paracetamolu). Ciaza to taki stan, w ktorym codziennie ma prawo cos dolegac, nasze cialka pracuja za dwoje, w brzuszkach mamy polkilogramowe brzdace, ktore skutecznie potrafia dopiec naszym kregoslupom, pecherzom i innym organom. Do sierpnia rzut beretem, zaraz bedziesz w Polsce, zaczniesz biegac po dzidziusiowych sklepach i poczujesz sie lepiej ale teraz nie miej podstaw do zmartwien. Jesli masz problem z robieniem siusiu to moze masz infekcje drog moczowych, co jest baaaaaaaaaaaardzo czeste w ciazy. Popros o badanie moczu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Do Kroowki 17.07.09, 12:16 Jestem z Tobą - ja tez wszystkim sie martwie w tej ciazy i psychika płata mi różne niespodzianki. Bardziej związane z nastrojem... no nieważne ale też mi ciężko. W każdym razie diagnoza finezze o infekcji dróg moczowych mnie przekonuje. Przesyłam buziole Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Dylematy 17.07.09, 13:43 Witajcie Krooowkochciałabym Ci poradzić żebyś przestała się tak zamartwiać, ale wiem że jak sie ma taki charakter "umartwiacza" to żadne, nawet najbardziej racjonalne argumenty do człowieka nie trafiają. Ja niestety, też tak mam. Zamrtwiam się i denerwuję każdą nawet nieistotną sprawą. Dziewczyny wczoraj byłam u swojego gina, na 90% ostatni raz. Podniósł mi ciśnienie na max-a.Ale chętnie poczytam jakie jest wasze zdanie na ten temat, bo może poprostu ja jestem przewrażliwiona. No więc wchodzę (nie wiem czemu ale już na wejściu lekko poddenerwowana) - co my tu mamy ??? a ciąża 20 tydz.(nie prostuję tygodnia) zapraszam na fotel Badanie..... - wszystko w porządku - a możemy posłuchać serca dziecka? - w 20 tyg. jeszcze go nie słychać, ale jak Pani chce mogę spróbować. Serce waliło jak dzwon, co tez zauważył gin i pochwalił że tak ładnie słychać.Poczym kazał się ubrać. Schodzę z fotela ubieram się, właże na wagę a potem mierzy mi ciśnienie 140/90. -musi Pani uważać bo jak przekroczy 140 to położę Panią do szpital a tam 35 stopni celcjusza i 10 pań na sali, a tego nie chcemy prawda. - ale jak mam uważać, godzinę przed wizytą mierzyłam i było 128/72. - nie pić tyle. 180 zł poproszę. Wszystko trwało max 10 minut. Więc ja lekko już podbuzowana mówię mu, że to już zaczął się 22 tydz i że chyba czas na USG połówkowe. On na mnie patrzy i z oburzeniem, że przecież mówił, że 20 tydz, a USG połówkowe robi sę w 24 tyg. - no tak ale sam pan doktor mówił, że w 20 tyg. to serca nie słychać a było słychać. Więc zabiera się do liczenia, a po chwili słyszę: - no tak 22 tydz tak więc prosze przyjść za tydzień na połówkowe. - dobrze, a czy mogłabym prosić o rachunek ? - w celu??? Widzę już wkurzenie na twarzy, ale spokojnie tłumaczę, że zakład pracy zgodził mi się refuntować te wizyty, o ile będzie na rachunku wyszczególnione co było w trakciwe wizyty robione, bo zkład ma własny cennik na każdą usługę typu badanie ginekologiczne, usg itd.A on pełen oburzenia: - nie będzie mnie z 35 letnim stażem, wykładowcę z doświadczeniem, kontrolował jakiś podrzędny doktorzyna i sprawdzał czy ja prawidłowo prowadzę ciąże. - ale jak pan doktor mi w ten sposób nie wypisze rachunku to nie dostanę zwrotu pieniędzy - a co mnie to obchodzi, a zresztą rzucą pani jakieś marne 50 zł i co to pani da, jak to jest kropla w porównaniu z tym ile jeszcze będzie panią kosztować ta ciąża. Tak więc pani wybór ja stanowiska nie zmienię. Zatkało mnie, z wrażenia nic nie powiedziałam. Po wizycie poszłam na spacer, żeby się troche uspokoić po godzinie zmierzyłam ciśnienie 136/73. Jak opowiedziałam to M to się wkurzył, bo w końcu bierze od nas ful kasy i wszystko gładko idzie do jego kieszeni skoro nie chce wystawic rachunku, a nas US sciga za głupie 5 zł nie zapłacone o czasie, a po drugie to cała obsługa mi się nie podobała. Nic nie powiedział mi o tym ciśnieniu a jak dzisiaj poczytałam to naprawdę jest to coś bardzo groźnego. Powiedzcie mi proszę jak u was to wygląda: Ja zazwyczaj skurczowe mam ok 128, a rozkurczowe 72. Przy czym zdarzają mi się momenty, głównie podczas wizyt u gina i po pracy że mam nawet skurczowe miedzy 135-140. Ale jeszcze nigdy przynajmniej jak miałam pomiary nie skoczyło powyżej 140. Zaczynam się tym martwić po chyba powyżej 120 to już jest całkiem sporo a to dopiero 22 tydz. A dzisiaj po tym co poczytałam to już całkiem jestem pełna obaw. Jedyny plus z wczoraj to to, że prawdopodobnie znalazłam położną jestem z nią umówiona na początek września żeby obejrzeć szpital i pogadać o porodzie. Tak więc od dziś poszukuje nowego lekarza (sugestia, że ta ciąża jeszcze wiele mnie będzie kosztować, też zle wróży). Mam nadzieje, że nie będzie miał wobec mnie uprzedzeń z racji tego że się u niego zjawię praktycznie w 6 miesiącu. Od wczoraj mam taką dolinę, że nie wiem jak sobie z tym poradzić. Jedynie uśmiech przywołuje wspomnienie bicia serduszka, bo to oznacza że jest wszystko ok z dzidzią. Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: Dylematy 17.07.09, 14:17 Witajcie laseczki! A może ten twój lekarz to czarownik w stylu "zepsuło mi się pokrętło od radia" Ja serduszka dziecka słucham za każdym razem od 12 tc. Za każdym razem moj gin. sprawdza serduszko. Ciśnienie mam ok 115/75, tak więc też w porządku. Za każym razem wysyła mnie na jakies badania, a przedewszystkim krew i mocz. Jestem w 24 tc i już po połówkowym. W przyszłym tygodniu znów idę na kontrolę. Tak więc można trafić na dobrą opiekę. Tak więc radzę poszukać sobie innego rzeźnika! Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Dylematy 17.07.09, 14:21 Asica, jak czytam taka historie to mysle co za sk..... Zmien go w 5 minut. Jak najszybciej postaraj sie zrobic usg polowkowe bo to czas. Nie musi byc u Twojego docelowego lekarza ale w jakims profesjonalnym osrodku. Lepiej sobie znajdz, lekarza moze nie z takim stazem ale takiego co mu sie jeszcze chce. Skandal, jak slysze takie historie to sie wlos na glowie jezy. Najwazniejsze, ze masz polozna bo ona to Ci sie naprawde przyda. Ujawnij jego nazwisko. Tak zeby nikt sie juz na takiego koniowala nie nadzial! Co do cisnienia to ja sie na tym nie znam. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Dylematy 17.07.09, 14:51 asica, nie zastanawialabym sie ani minuty nad zmiana lekarza! wszystko co opisalas jest nie takie jak powinno - podejscie, komentarze, wiedza (serce dziecka ja tez slysze od 12tygodnia) i cena! dlaczego w ogole nadal do niego chodzisz - pewnie zachowywal sie tak od poczatku? ja bym takiego typa wykastrowala. zmieniaj od razu. co do cisnienia - moje zawsze bardzo niskie jesli mierze w domu - i to na przeroznych aparatach (np. 90/60) a jak ide do lekarza - zawsze mi z nerwow skacze do 120/85 i wszystko wydaje sie idealnie i w normie (nie mowie, ze chce jakies leki na niskie cisnienie, ale gdyby wyskoczylo 90/60 to by sie chyba mocno zdziwili wiec ja bym sie nie przejmowala za bardzo tym skurczowym - mnie sie wydaje, ze to chwilowy stres je podnosi moj brzuch dzisiaj miekki, ale bol taki, ze chodzic nie moge. mam nadzieje, ze tabletki zaraz poskutkuja choc troche... co do pecherza, to moze cos mi we wtorek zrobia, jakies badanie czy cos... choc cytologie mialam robiona ponad 3 tygodnie temu, a wynikow nadal brak... widzicie - tutaj tak to wlasnie wyglada. przez 3 tygodnie to przeciez umrzec mozna finezze - masz racje, ze tutaj tez kobiety rodza dzieci itd. ale moj lekarz wczoraj powiedzial, ze nie ma objawow zblizajacego sie porodu (typu: rozwarta szyjka) a gdyby byly to i tak nic bysmy nie mogli zrobic. a przeciez w PL sie robi do cholery!!!! wiec czemu tutaj nie? jesli ktos zaczyna rodzic w 2otym tygodniu to patrza jak dziecko sie wyslizguje i umiera? nie ma mowy o lekach hormonalnych, zaszywaniu szyjki czy czyms podobnym. i widzicie... jak tu byc spokojnym... w kazdym razie - dzieki za otuche. i trzymajmy wszystkie za siebie kciuki, bo ciaza to same nerwy dla niektorych z nas... milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Dylematy 17.07.09, 14:36 A bicia serca to sluchalam juz w 12 tygodniu. Dodam, ze chodze do poloznej ktora nie ma jakiegos kosmicznego sprzetu i slychac bylo super. Wiec nagadal Ci bzdor albo nie chce mu sie dopplera wyciagnac! Za 180zl moglby dupe ruszyc! Przepraszam ze klne ale hormony nasilaja moje zdenerwowanie Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Dylematy 17.07.09, 14:55 asica, ja sie nie dziwie, ze Tobie tak to cisnienie skacze ;/ a powaznie, szkoda, ze przez pol ciazy meczylas sie z takim jelopem (to najdelikatniejsze z okreslen jakie mi przyszlo do glowy), najwyzsza pora to zmienic, szczegolnie, ze musisz jak najszybciej skonsultowac z kims to cisnionko! ja mam i zawsze mialam baaardzo niskie, raz na badaniu wyszlo 90/60 w calkiem zaawansowanej ciazy i to chyba tez nie ejst takie dobre, bo czasem zasypiam na stojaco trzymam kciuki i moze poradz sie kogos gdzie warto uderzyc, nie wiem z jakiego miasta jestes, ale wierze, ze na nim sie swiat nie konczy! powodzenia! (180 zeta brrr) Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Dylematy 17.07.09, 15:14 asica1978 z zapatrym tchem przeczytalam pierwsza czesc Twojego postu, z odczuciami podobnymi kiedy zaczytywalam sie w Grocholi ( podobny masz styl ), ale nie w tym rzecz ( choc usmialam sie, absolutnie nie z tego, co sie Tobie przydazylo lecz z wypowiedzi doktorka ). To rozboj w bialy dzien aby tak nieprofesjonalnie potraktowac pacjentke, ktora przychodzi prywatnie i zostawia TYLE forsy na biurku. Od wczoraj omijaj go wielkim lukiem i znajdz szybciutko innego lekarza. USG polowkowe zrob jak najszybciej, nawet w zupelnie innym miejscu ( znajomosc pacjentki przez lekarza przy tym badaniu jest moim zdaniem zbedna ) wiec nie ma sie czym przejmowac. O cisnieniu sie nie wypowiem bo nie wiem, ale na moj gust granice 140 to jeszcze nie tragedia. Na Twoim miejscu zrobilabym lajdakowi antyreklame, od razu poczujesz sie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: Dylematy 17.07.09, 23:51 Przepraszam że pytam, ale kroowka gdzie obecnie przebywasz? Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: ciagle cos mi jest :( 17.07.09, 14:37 krooowka, trzymaj sie dzielnie, trudno, zeby mialo po nas splywac jak po kaczce, ze z naszego ciala ciagnie maly czlowieczek i zyje troszke naszym kosztem, za co my go tylko bardziej i mocniej kochamy nie pamietam dnia, kiedy bym sobie powiedziala: ale sie dzis super czuje, nic nie boli, nie mdli, nie lamie, nie meczy... ;/ taki "urok" ;P ale rekompensata, wierz mi, niewspolmiernie wieksza! jeszcze troche! co do zapalenia pecherza, w poprzedniej ciazy mialam infekcje i nawet syncio musial dostac jakies oslonowe lekarstwo, zeby "przechodzac przez kanalik" nie zlapac jakiegos talatajstwa... nic sie nie martw, choc wiem jaki to bol! jedz duzo zurawinki, pij i przeplukuj sie ile wlezie, no a jesli jest powazniej, lekarz na pewno przepisze Ci cos, co nie zaszkodzi dzidzi, a Tobie przyniesie ulge! tak jak pisze finezze, to zaraza ciazowa i zdarza sie naprawde czesto - nie mamy wyjscia jak to wszystko przezyc w jednym kawalku ) pozdrawiam Cie i wszystkie "umeczone" mamusie, brzuszki do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: ciagle cos mi jest :( 18.07.09, 14:33 Cześć kobitki Dawno tutaj nie zaglądałam a tu tyle wpisów.... Czy któraś z Was miała robiony Test odciążenia glukozą???? Ja mam się wstawić w poniedziałek rano-25tc.Do wypicia jest 50g glukozy rozrobionej w niepełnej szklance wody!!!! Nie lubię słodkich napojów.Nie słodzę kawy ani herbaty.Co znaczy że nie lubię słodyczy. Czy można dodać sobie plasterek cytryny?? Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamuśki Na plusie 6 kg Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka test obiążenia glukozą 18.07.09, 15:19 dla myszki i innych mamuś - znalazłam wczoraj ciekawy artykul na ten temat - mowia tam, ze powinno sie robic 75g, bo 50g nie jest miarodajne... ale myszka juz chyba nie ma wyjscia zeby to zmienic - wiec trzeba byc dobrej mysli, ze pokaze prawde kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,96857,6731727,Zbyt_slodki_ciezar.html (a tak poza tym, to mi dzis troche lepiej z moim bolem... postanowilam myslec pozytywnie i nie glowkowac za bardzo - bedzie dobrze, a dzidziunie moja usciskam juz za 4 miesiace, prawda? ) Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka polowkowe 18.07.09, 15:57 asica - mam nadzieje, ze juz zmienilas lekarza! Kazdy inny chyba bedzie lepszy od tego. Dzis skonczylam 21 tc i 4 dni temu mialam polowkowe. Kazde usg robia mi w szpitalu i nie pisna ani slowa o wynikach - dranie. Lezalam tam pol godziny w ciszy niemilosiernej nie widzac monitora i zastanawialam sie jak wytrzymam porod skoro drazni mnie kamera jezdzaca po moim brzuchu Na koniec zawolali M spiacego juz w poczekalni i pokazali nam nasza dziewczynke wyniki przeslali do mojego lekarza, ktory oznajmil mi ze jest wszystko OK! - tak po amerykansku Probowalam zagadnac pielegniarke o wage czy jakies inne informacje ale bezskutecznie - powiedziala ze jest w normie i ze jestem w 20 i 2 dni tc - to to ja wiem. Z drugiej strony to chyba dobrze ze nic nie wiem, bo pewnie juz bym sprawdezala normy i takie tam, a tak to wiem ze jest OK! krooowko nasza krooowko czytalam , a czytam tylko optymistyczne ksiazki, ze te bole to rozciaganie sciegien i miesni. Mam nadzieje, ze u Ciebie tez. Lepiej nie czytaj za duzo! moja przyjaciolka w ciazy siedziala ciagle w internecie az doprowadzila sie do psychozy! przestala czytac i poczula sie o wiele lepiej. Ja to samo mialam z szyjka - przeczytalam pare wypowiedzi i zalamalam sie, a wszystko okazalo sie w porzadku - i niepotrzebny stres przeszlam. Nie bierz do glowy - co ma byc to bedzie!a bedzie dobrze. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka slub :) na motorze i z brzuchem! 18.07.09, 16:21 Hej! pisalam juz kiedys ale cos kliknelam i mi wcielo o moim slubie. Otoz 13 okazal sie szczesliwy! Wszystko sie udalo i co najwazniejsze dostalam najpiekniejsz prezent slubny jaki moglam sobie wymarzyc! w sloneczny slubny poranek lezac jeszcze w lozeczku dostalam dwa pierwsze, slodkie kopniaczki na szczescie od mojej coreczki!!! czekala tyle czasu zeby to zrobic wlasnie w ten dzien! a juz sie martwilam. O tatusiu tez nie zapomniala na drugi poranek pacnela tez jego reke!!! Nareszcie!! Wy pewnie juz czujecie na calego balety i kuksance? Ciesze sie, ze zdecydowalam sie na ten cywilny w ciazy. Brzucholek dodal mi uroku i bede miala fajna pamiatke bo zdjecia sliczne. Te co widac moje otluszczenie - wycielam Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Swinska grypa, boje sie :( 18.07.09, 23:05 Czesc dziewczyny, dawno nie pisalam ale jakos nie bylo okazji tu zajrzec. Pierwsza mila wiadomosc, ze bedziemy mieli coreczke a druga, ze jestem o usg i jest wszystko w porzadku. Jednak jak napisalam w tytule swinska grypa nie pozwala mi sie cieszyc. W Anglii jest epidemia 10.000 zachorowan i 17 osob zmarlo w tym kobieta w ciazy. A jej wczesniak walczy o zycie. Bardzo sie boje wrecz jestem przerazona, i nie moge sie doczekac wyjazdu do Polski na wakacje (7 sierpnia) Nie wiem czy powinnam tu wracac we wrzesniu bo bedzie jeszcze gorzej, a czy jak bedzie szczepionka, kobieta w ciazy moze ja dostac? Tutaj pierwszenstwo do szcepionki beda mialy dzieci od 3 do 14 lat. To dobrze dla mojego syna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Swinska grypa, boje sie :( 19.07.09, 00:17 anita nie jestes sama ze swoimi obawami ... tez przesladuje mnie ta mysl i martwie sie o swoje szkraby i o siebie, bo w pierwszej kolejnosci w grupie ryzyka sa kobiety w ciazy Z dobrych wiesci ... u nas tez dziewusia. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: test obiążenia glukozą 19.07.09, 09:05 Witam laseczki! W tym tygodniu ide właśnie na test obciążenia glukozą. Mój gin kazał właśnie zrobić go glukozą 75g. Wiem bo muszę kupić w aptece glukozę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Test obiążenia glukozą i inne. 19.07.09, 12:11 Hej dziewczyny. W tym teście obciążenia glukozą najgorsze jest to, że nie można tego popić niczym, i przez dwie godziny chodzisz z takim słodkim paskudnym posmakiem. Ale Monication dasz rade. Najtrudniej wypić. Wczoraj musiałam włożyć wkładki do biustonosza. Moje piersi zaczęły produkcje mleka. I przy nacisku ono się wydostaje. Co do grypy, najgorsze jest to, że nawet tutaj w Polsce nie wiemy, z kim się stykamy np. w sklepie. Ludzie kichają, prychają i nie myślą o podstawowych zasadach higieny. A nawet ta zwykła grypa jest bardzo zakaźna. Ma-coszka Gratuluje ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: test obiążenia glukozą 19.07.09, 12:36 Kurcze ja też mam zrobić ten test tylko czy nie zbyt wcześnie jestem dopiero w 22 tyg a słyszałam , że krzywą cukrową robi się po 24???? Poza tym nie dostałam żadnej recepty na glukozę - myślałam, że po prostu dadzą mi ją w laboratorium Chyba, że można ją kupić bez recepty??... hmm zgłupiałam do reszty. Mnie martwi siedzenie 2 godziny przed gabinetem bo ponoć nie wolno chodzić (poza spacerkiem do wc)a ja mam jakąś nadpobudliwość ostatnio Jak sobie radzicie w te upały?? ja ostatnio zasłabłam po spacerze z psem i trochę się zdenerwowałam z tego powodu. Dziś jestem szczęśliwa dzięki temu, że wieje i jest chłodniejPozdrawiam Was mateczki serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: test obiążenia glukozą 19.07.09, 13:25 Glukozę kupisz bez recepty. Kosztuje 4 zł, lub coś koło tego. A co do spacerowania to można. Test miałam robiony w przełomie 21/22 tc. Obciążenie 75. Nie martw się że troche za wcześnie. Jeśli coś będzie nie tak później zrobią jeszcze jedno. Ja dzięki temu mam pewność że nie mam cukrzycy, a wachania ciśnienia od bardzo niskiego po 140/98, podobnie jak u Asicy bodajże są poprostu wynikiem stresu. Wysokie ciśnienie mam zawsze u lekarza A w domu niskie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka świńska... 19.07.09, 14:38 ja tez sie tej cholery boje jak niczego... a tyle mnie lotow czeka (w samolocie klima roznoszaca zarazki i nie ma sie gdzie ukryc...). dobrze, ze wakacje sa, to mamusie dzieciaczkow szkolnych troche odsapna mam nadzieje... pozostaje nam obsesyjnie myc rece i unikac skupisk ludzkich - tylko jak to u licha zrobic???? Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 glukoza 19.07.09, 15:33 witam ja odebrałam wynik swojej glukozy po wypicu 50g a wynik jest 144,16 i nie mam zadnych norm moze wiecie cos na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: glukoza 19.07.09, 16:23 przy obciazeniu 50g glukozy, po godzinie od wypicia, wynik nie powinien przekraczac 140. U mnie w pierwszej ciazy przy takim wyniku jak Twoj, stwierdzono nietolerancje glukozy i do konca ciazy musialam byc na diecie cukrzycowej i kontrolowac kilka razy dziennie poziom cukru Odpowiedz Link Zgłoś
edysiaa_78 Re: glukoza 19.07.09, 18:49 Hello! Ja test obciazenia glukozy miałam chyba zaraz na poczatku ciazy gdzies w 7 tygodniu,wypiłam 50g,podobno mozna jakos z plastrem cytryny czy cos takiego, mozliwe ze po 24 tyg. lekarz zaleci jeszcze raz ten test przy 75 g glukozy.Slyszałam ze im blizej rozwiazania to tym bardziej mozna miec ta cukrzyce ciazowa,dlatego pewnie sie robi te testy. A robilyscie to badanie na taxoplazmoze? Ja robiłam na poczatku ciazy tez bo mam kotka w domu ,teraz na nastepna wizyte lekarz zlecil zeby jeszcze raz zrobic i zobaczyc czy sie cos zmienilo,bo w sumie w domu kicia jest cały czas ze mna. Mam nadzieje ze wszystko bedzie ok. Ma-coszka gratuluje slubu,w sukni slubnej na motore to jak w filmie )) super) Pozdrawiam goraco w ten chłodny dzien... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: glukoza 19.07.09, 19:03 tak, robilam to badanie. z tego, co mowila mi moja lekarka robi sie je 3 razy w ciagu ciazy (raz w kazdym z trymestrow). Tak mialam zarowno w pierwszej ciazy 2 lata temu, jak i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 czesc dziewczyny:) 19.07.09, 21:53 "100 lat" mnie nie bylo...a wy tu tyle naskrobalyście kochane Przeczytalam wszystko i juz odpisuje krooowko bardzo mi przykro z powodu twoich dolegliwosci, mi tez twardnieje brzuch i pobolewa ale nie tak jak u ciebie. Musze brac magnez (biore go na prawde duzo bo 2 razy Asparaginian extra i raz Maglek=113mg magnezu)-moze tez powinnas sobie pobrac, mysle ze nawet 1 tabletka 2 razy na dobe nie zaszkodzi przez jakis czas jakbys pobrala, skoro ja biore takie dawki.. Poza tym zgadam sie z tym co napisaly ci dziewczyny, ze na pewno za mocno sie martwisz, wiem ze latwo mowic...ale powinnas przede wszystkim sprobowac myslec pozytywnie Mam nadzieje ze ci sie to uda, bo najgorsze co moze byc to czarne mysli. Wiem bo sama z nimi walcze Asica jejjj brak slów na tego twojego lekarza!!!Co za typ!! Masakra jakaś, na prawdę podziwiam cie ze do tej pory wytrzymywalaś takie traktowanie-ale nie pozwól mu na to dlużej!! Niech spada, jest dużo innych lekarzy-konkretniejszych i tańszych. Napisz może gdzie mieszkasz-może któraś z nas będzie mogla ci kogoś polecić. ma-coszka GRATULUJE, GRATULUJE, GRATULUJE Ślubu i kopniaczków malucha Cieszę się że ślub potoczyl sie tak jak to zaplanowalaś i że jesteś szczęśliwa cOkOlwiek Już zaczela ci się laktacja?? Kurcze ja się tym martwię..powiedź jakoś specjalnie masowalaś piersi że mleko zaczelo wyplywać czy samo z siebie? No i napisz czy już poradzilaś sobie-czy ustalo? tomalaga co do badania na krzywą cukrową to na pewno nie można spacerować, wysilać się bo wiadomo do tego jest potrzebna energia a org. bierze ją ze spalania m.in. cukru więc ruch móglby zaburzyć wynik. Ale mi lekarz powiedzial, że mogę wsiąść w samochód i pojechać do domu, byle bym tylko nie chodzila za duzo i nic nie jadla ani pila.. edysiaa-78 z tego co się orientuję (mogę się mylić oczywiście) to jeśli wyniki badania na toxoplazmoze wyszly pozytywnie i nie jest się narazonym jakos specjalnie na zakażenie to nie ma potrzeby robienia powtórnego badania. Ale Ty skoro masz kociaki to na pewno warto by bylo choćby dla spokoju.. U mnie w miare, puchną mi nogi strasznie Humorki mam przecudne... płaczę z byle powodu Ech.. Ale za to moja dzidzia w dobrym nastroju rozpycha sie w najlepsze..czasem aż zaboli Serio! W szoku jestem- bo co będzie później. Hmm...uwielbiam patrzeć jak brzuch podskakuje albo się wybrzuszy w którymś miejscu Buzioleeeeeeeee!!! Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: czesc dziewczyny:) 20.07.09, 18:56 Hej Myszulka21 w sumie nic nie robiłam żeby poleciało. Czasami ciągnę za sutki, nie wiem jak to inaczej określić. Mama mi powiedziała, że to je hartuje. Na początku, kiedy były jeszcze obolałe, to sobie darowałam po pierwszym razie. Ale teraz jak się kąpie, to chwilkę je tak poszczypie zanim nasmaruje oliwką. W sumie nie jest to jakaś wielka ilość pokarmu, kupiłam wkładki laktacyjne do stanika i nikt nie zauważy. Troszkę gorzej jest w nocy, bo z zasady nie sypiam w biustonoszu. Rano jak wstaje mam koszule w kropki i plamki. Na szczęście mąż się nie brzydzi. Bo słyszałam od kilku koleżanek, że nie wszyscy faceci reagują na to spokojnie. Pozdrawiam przedburzowo. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Juz mi lepiej na duchu i sercu :-) 20.07.09, 10:11 Dziewczyny dzięki za słowa pocieszenia, naprawdę po tylu ciepłych słowach człowiekowi robi się natychmiast lżej na sercu. Dziś umówiłam sie do nowego lekarza tym razem kobiety, (mam nadzieję że nie okaże się jego dobrą koleżanką )ale dopiero za 3 tyg. (czas urlopów ).USG połówkowe mam w piątek też u innej pani doktor, która sie zajmuje tylko usg, mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i że wiele mi wytłumaczy. Bardzo pozytywnie wspominam u niej ostatnie USG w 12 tyg więc jestem dobrej myśli. A co do tego konowała to naprawdę na początku był spoko. Jakość usług pogorszyła się od przedostatniej wizyty, ale pomyślałam sobie, że po prostu miał zły dzień. A ostatnio to się dopiero popisał, że szkoda więcej słów wypisywać w tym temacie.Poprostu wydaje mi się, że poczuł się za pewnie, że nikt w połowie ciąży nie zmienia lekarza, i pokazał swoje prawdziwe oblicze. Jestem z Wrocławia. Ale mieszkam tu dopiero od 9 miesięcy i przez to może tak źle trafiłam. Nie miałam się kogo poradzić. Tego niemiłego doktorka poleciła mi babka od której wynajmujemy mieszkanie, jako świetnego specjalistę, który uratował jej ostatnią ciążę, a ponieważ miałam problemy, a czas się bardzo liczył to pojechałam do niego. Dobra ale koniec tych żalów!!! Stres udzielił się też chyba mojej dzidzi, bo cały weekend siedziała jak mysz pod miotłą, więc dziś rano znowu dopadły mnie smutki, ale na szczęście teraz w pracy od godziny szaleje więć dobry humorek powrócił . Pozdrawiam wszystkie pracujące mamuśki i te wylegujące się w domkach i na plażach też Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re:glukoza 20.07.09, 15:24 Dziewczyny wynik po glukozie 50g-na czczo wyszedł 144.Norma do 140.Położna zaleca w środę ponowne wypicie glukozy ale 75g. Czy to aż taka duża różnica? Czy to może świadczyć o cukrzycy ciążowej?? Proszę odpiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:glukoza 20.07.09, 17:25 myszka89-to-ja po prostu sa jakies normy, nie wiem jaka jest ta najnizsza norma, ale wiem ze najwyzsza to 140.. Mój gin powiedzial że nie może byc wyzsza, że 140 to max.. myszka89-to-ja na razie jeszcze sie nie martw, to drugie badanie z 75mg glukozy ma potwierdzic albo zaprzeczyc temu czy masz cukrzyce ciążową. Mam nadzieje ze wyjdzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re:glukoza 20.07.09, 20:09 Myszulko21 dziękuje że odpisałaś Dzisiaj przeczytałam sobie o tej cukrzycy i płakałam jak bóbr... To jest poważna sprawa. Rezygnuję z soków,słodyczy,owoców-gruszki,arbuzy. Żeby w środę wyszło wszystko dobrze!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka bobaski 20.07.09, 20:20 duzo moich znajmomych teraz rodzi dzieci i umieszcza fotki na naszej- klasie, facebooku i takich tam. a dla mnie wszystkie te dzieci takie same!!!! noski wszystkie maja identyczne (wiem dlaczego i wiem, ze potem sie zmieniaja), ale generalnie - nie ma sie czym zachwycac, zwlaszcza przy takich noworodkach ja chyba nie bede mama zaslepiona swoim dzieckiem - jak bedzie brzydziutkie to nikomu nie bede wmawiac, ze sliczne i oczekiwac podobnych komentarzy tez nie bede. oczywiscie bedzie najslodsze i najbardziej kochane na swiecie, ale nigdy nikomu ani sobie samej wmawiac urody dzidziunia nie bede Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: bobaski 21.07.09, 10:28 Zgadzam się z Tobą całkowicie i nawet się zastanawiam czy upublicznić zdjęcia mojego malucha Przecież może później powiedzieć: Dlaczego to zrobiłaś mamo? nie jestem małpką do pokazywania wszystkim Ewentualnie znajomym i rodzinie na maila tylko wyśle. A Wy co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: bobaski 21.07.09, 10:52 krooowka Fajny temat poruszyłaś Ja ogólnie się zastanawiałam ostatnio nad uroda maluchów. Każda mama chciałaby żeby jej dziecko było ładne i wyrosło na piękną kobietę, czy przystojnego mężczyznę,bo wiadomo niestety w życiu jest tak że ładni mają łatwiej.. ale co jeśli urodzi się mała brzydula? W końcu różnie może być, nie każdy człowiek jest pięknej urody.. Ja ogólnie staram się nie myśleć w ten sposób, zastanawiać się jak będzie wyglądało, bo wiem że tak czy owak pewnie będę zapatrzona w swoje dziecko No i chyba wole się milo zaskoczyć widząc jakie ładne to moje maleństwo niż sobie wmówić że będzie najpiękniejsze a czasem się rozczarować..jeśli w ogóle można.. Ja mam tak samo jak Ty że nie potrafię komuś wmawiać "ooo jaka słodka dziewczynka" kiedy np. dziecko ma cechy wyglądu jakie nie odpowiadają mojemu gustowi. Wole się dobrze przyjrzeć i np. pochwalić, że spokojne dziecko, grzeczne albo że ma ładny kolor włosków.. Co do tych portali o których wspomniałaś to ogólnie się przyjęło że ludzie zawsze komentują z zachwytem nawet jak rzeczywistość jest inna.. Śmieszy mnie, gdy bp. ktoś umieści swoje zdjęcie jakieś ciemne, nieostre, prawie nic nie widać. A jeszcze ta osoba w cale nie jest niezwyklej urody a ludzie komentują "jaką ty śliczna; no piękne zdjęcie!" hahaha To się rozpisałam myszka89-to-ja spokojnie, może akurat pójdziesz na to kolejne badanie i będzie dobrze w końcu nie masz wyniku dużo ponad normę, więc może jak teraz się troszkę ograniczysz to wynik będzie ok Życze ci tego z całego serca! Ja natomiast martwię się teraz żebym nie miała za niskiego poziomu cukru Czy ktoś się orientuje jaka jest dolna norma? Wczoraj po zjedzeniu kilku wafelków, zjedzeniu śniadania węglowodanowego i wypiciu coli () która wiadomo zawiera też ogromne ilości cukru, mama zmierzyła mi cukier tak dla hecy. A myślałam że wyjdzie mi jakiś duży poziom po takiej ilości cukru a wynik mi wyszedł 102. Chyba trochę mało.. tak mi się zdaje. To jaki będę miała wynik na czczo? Niestety nie mogę sobie już sprawdzić mamy glukometrem bo była u mnie tylko ten jeden dzień. Jeśli któraś z was orientuje się jaka jest dolna granica to proszę o info. cOkOlwiek to już jasne czemu zaczęła ci się laktacja.. Ja też słyszałam o tym by drażnić sutki by przyzwyczajały się do "tortur" ale właśnie boje się to robić ze względu na możliwe wyciekanie mleka.. Bynajmniej ja pewnie będę cierpieć podczas karmienia a Ty będziesz znosić je dobrze.. cóż coś za coś Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: bobaski 21.07.09, 11:03 Myszulka, draznienie sutkow juz dawno nie jest praktykowane. Kazda polozna z prawdziwego zdarzenia powie Ci, ze to nie jest konieczne. Draznienie sutkow nie wplynie na to, czy po porodzie beda bardziej czy mniej podatne na malego ssaka, a wczesniejsze, przed porodem, hartowanie moze np. spowodowac, ze zaczna Ci sutki pekac, wda sie jakies zakazenie np. grzybica i bedzie ciezko sie tego pozbyc. Wyciek mleka przed porodem nie jest niczym niebezpiecznym. Zdaza sie dosc czesto i nie jest w zadnym razie powodem do niepokoju. Laktacja rusza juz od 16 tygodnia. Po porodzie w ciagu kolejnych dni, z powodu ssania dziecka i hormonow, przybiera na sile, ale pokarm w piersiach produkowany jest na dlugo przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka bobaski, laktacja, witaminki :) 21.07.09, 12:06 ja tez zawsze wole powiedziec, ze dziecko mile, slodkie, czy grzeczne - jesli maly brzydalek rosnie najwazniejsze jednak zeby dziecko nauczyc, ze nie musi byc idealne, ja przez cale zycie mialam kompleksy - z jednej strony dobrze miec swiadomosc np. grubych ud i nie swiecic nimi w super-mini spodniczkach robiac z siebie posmiewisko, ale najwazniejsze jest, by nauczyc dzieciaka, ze nie kazdy ma uda szczuple i ze one nie maja najmniejszego znaczenia w tym czy idniesie sie sukces na polu naukowym, zawodowym czy towarzystkim... ale to jeszcze dluga droga przed nami by takie rzeczy wpajac... co do laktacji, to ja nic sobie nie draznie, a tez mi juz cos wyplywa czasem matko, jak nie lubie tego tematu, okropnosc cala ta laktacja i karmienie (choc zdeterminowana jestem by karmic oczywiscie) odstawilam od tygodnia witaminy, bo to zelazo mnie wykanczalo w sensie zaparciowym... (nastepny mily temat ) ciekawe czy ktos tu jeszcze nie bierze witaminek? ja sie tylko magnezem i wpaniem teraz wspomagam. dzis kolejna wizyta u gina, oby przedostatnia juz... a potem w sierpniu w PL chce juz do lekarza chodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: bobaski 21.07.09, 11:52 Hej. Hartowanie sutków pomogło mojej mamie, karmić drugie dziecko. Zresztą kobitki w mojej rodzinie tak robiły i się sprawdzało. Skoro nie szkodzi, to dlaczego mam nie spróbować. Pewnie będą pękać, bo na to nie ma rady, ale może mniej. Zresztą chce poczuć jakąś sprawczość, nawet tak błahą jak wpływ masażu na laktację (nawet, jeśli wiem, że produkcja pokarmu jest powodowana zmianami w gospodarce hormonalnej organizmu). Bo tak wiele w moim organizmie dzieje się poza moją wolą. Co do wyglądu dzieci to czasami faktycznie wyglądają czasami jak małe trolle. Ale z tego, co widzę dla matek zawsze są najpiękniejsze. Dopiero po latach oglądając zdjęcia bobaska, mamusia się uśmiecha. Ale tak chyba ma być kocha się tak, że nie ma żadnych ale. Pozdrawiam z kopiącym bąbelkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya mlody przegina ;/ 21.07.09, 17:06 hej mamusie, przede wszystkim wielkie wow za aktywnosc! czasem nie czytam 1-2 dni, a tu tony lektury! i jak tu sie ustosunkowac do wszystkiego, buu ) a propos hartowania sutkow (ble, nie lubie tego okreslenia) - ja tez slyszalam skrajne opinie - robic/nie robic prawda jest taka, ze dzidzia i tak zrobi swoje (czyt. zmasakruje pierwsiatka) i jedyne, jak mozna sie ratowac to zaopatrzyc w purelan (taka czysta lanolinka) i pierwsze dni karmienia smarowac ile wlezie + wietrzyc na okraglo! poza tym to cale hartowanie boli jak cholera, a przynajmniej mnie - cycki to ostatnia rzecz jakiej moge teraz dotykac brr ;/ mam natomiast inne "zmartwienie" - babelek jest hiperaktywny, co oczywiscie cieszy, ALE(!) ostatnio upodobal sobie skoki po dnie brzuszka i efekt jest taki, jakby sie pchal do dolu, co boli i wrecz rozpycha wszystkie moje "przewody" (bo juz nie wiem jak to ujac) bol niesamowity musze przyznac , jakby mnie od dolu hymmm... rozpieralo! uwielbiam czuc go przez powloki brzucha, widziec jak skacze mi bluzka, ale to co wyprawia od 2 dni to jakas masakra, musze chyba wprowadzic jakies metody wychowawcze ;/ tez tak macie? co do krzywej cukrowej, troszke sie zmartwilam tym, ze trzeba cos sobie samemu kupowac i jeszcze wiedziec co i jak, moja lekarka mi tylko kazala to zrobic, ale zadnych wytycznych nie podala ;/ czy tak jest w kazdym laboratorium, ze trzeba przyniesc glukoze ze soba? rozbawila mnie rozmowa o babelkach, sama pamietam jak w pierwszej ciazy snily mi sie potworki, ktore rzekomo byly moimi dziecmi, jedno brzydsze od drugiego ) pamietam jak "po wyjsciu" doznalam ulgi, widzac pomarszczonego bordowego kolesia i myslac, ze jest najpiekniejszy na swiecie! dopiero pozniej zasmiechiwalismy sie ogladajac zdjecia "z mlodosci" brzdaca natura jest jednak niesamowita ) pozdrowka dla wszystkich ale to wszystkich mamusiek! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka waga i ruchy bobasów 21.07.09, 18:07 sonnya, mnie tak dzidziol nie skacze jak tobie, ale czasem mam wrazenie, ze boksuje moj pecherz i musze co 5 minut latac, choc wcale nie ma co wysiusiac jestem po 'wizycie' kolejnej (wizyta=zbadanie tetna dziecka i wybulenie odpowiednika 160zl). znow poprosilam o zwazenie sie i sie zalamalam, bo mam juz 7.5 na plusie - czyli w ostatnim miesiacu 3kg : ( jak tak dalej pojdzie to mi przybedzie jeszcze 12!!!! chyba odstawie gwaltownie wszelkie slodycze (na ktore mnie ostatnio wzielo jak licho) - na to konto wlasnie spalaszowalam ciastko - jak zjem i juz nie bedzie w domu, to nie bede jesc, prawda? a tu podaje link do fajnego kalkulatorka (ja sie mieszcze w samym srodku przedzialow, ale jakos i tak mi sie za duzo wydaje...) tiny.cc/waga Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: mlody przegina ;/ 21.07.09, 18:08 nie spotkalam sie jeszcze z laboratorium, w ktorym musialabym przyjsc z wlasna glukoza. Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: mlody przegina ;/ 21.07.09, 20:39 Przede mną też krzywa cukrowa, do mojego laboratorium muszę udać się z zakupioną glukozą i butelką wody niegazowanej Boli mnie od dwóch dni strasznie na górze po prawej stronie brzucha, nie wiem czy dzidzia moja coś uciska (ale co?) czy coś innego ale przyznam, że ból bardzo dokuczliwy hmm nie wiem czy czekać bo może przejdzie czy szukać jakiegoś lekarza -mój jest na urlopie, skołowana jestem to moja pierwsza ciąża i może panikuję trochę, sama nie wiem. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: mlody przegina ;/ 22.07.09, 10:55 sonnya ja tez mam ten problem Maly czasem mnie tak kopie od srodka że czuje jakby mnie kopal od srodka w...tylek O pęcherzu nie wspomne. Srednio przyjemne uczucie.. Ale ostatnio mniej ogolnie se rusza.. Co do tych kopniaków to ja zawsze staram sie odwrocic uwage malego... Np jak przegina i kopie mnie tak mocno w lewy bok, jakby chcial sobie okienko na świat zrobić, to ja pukam w prawy, lekko przyciskam i zaraz aly sie interesuje i kopie w prawy, ale delikatniej (chyba nie wie co jest grane).Przy tym zawsze gadam do niego, ze nei tak mocno No i tak sobie radze Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: mlody przegina ;/ 22.07.09, 13:34 Cześć dziewczyny Ja to znowu nie czuje żadnych ruchów.. już nawet nie mam siły się tym martwić ale cały czas opukujemy brzusio żeby ją jakoś sprowokować generalnie to tak jedno pacnięcie na dwa dni czuję - tatuś nie może nawet natrafić na to jedno..heh Co do urody bobasków to wierzcie lub nie ja mam to gdzieś. Marzy mi się tylko żeby mała była zdrowa, wesolutka i ufna. No to tak na początek. Myślę, ze nie ma brzydkich ludzi - fajny zyskuje na urodzie przy bliższym poznaniu, piękny a głupi traci w błyskawicznym tempie. A dzieciaki wszystkie są takie cudne niewinne i śmieszne. Choć na dłuższą metę mnie męczą - nie mam cierpliwości.. co to będzie.. hehe Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya bioderkowanie :) 22.07.09, 14:36 asica, to ja pisalam o tym calym bioderkowaniu, ale to go przesuwa tylko na chwile, a potem znowu "osiada na dnie" i skacze na tych swoich malenkich nozkach robiac mamusi straszne kuku ;/ no nic dziewczyny, widac wszystko trzeba przezyc, i mocne kopniaki i te rzadsze i slabsze, a wszystko po to, zeby pozniej tulac te nasze sliczne i zdrowe mordki! tomalga, z ta cierpliwoscia, to lata cwiczen! pocieszajace jest jednak to, ze do tego swojego upiorka ma sie zawsze jej wiecej, niz do obcych dla mnie akurat najtrudniejsza jest konsekwencja, a maluchy bardzo to wyczuwaja i wykorzystuja kazde nawet male potkniecie! oj tak dziewczyny, ciaza to mimo wszystko najlatwiejszy etap, pozniej juz bedzie tylko ciekawiej i... ciekawiej ) pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka do: xlimonka 22.07.09, 15:31 w sprawie twojego bólu... mnie co prawda boli (i to okropnie, juz od tygodnia) na dole po lewej, ale moj lekarz powiedzial, ze to najprawdopodobniej naciagniete wiezadlo macicy. i pokazal mi jak te wiezadla ida (po bokach, wzdluz, mniej wiecej od obu stron wzgorka lonowego ku gorze) - wiec moze to taki bol? czy boli cie bardziej jak sie ruszasz itp? mnie jest najgorzej jak musze wstac, przewrocic sie w nocy na bok, albo jak zaczne kaszlec/kichac/smiac sie - to chyba taki typowo nadwerezony miesniowy bol mi sie wydaje... zdecydowalam sie odstawic srodki przeciwbolowe, bo jakos nie wierze w to, ze sa bez wplywu na dziecko... no i cierpie okropnie, ale trudno. oby tylko bylo dziecko zdrowe. nawet jesli bedzie brzydziutkie Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: do: krooowka: 22.07.09, 20:59 Dzięki za odzew Kurcze dzisiaj jakby trochę lepiej ale jednak dalej boli. A dokucza mi to jak siedzę, leżę, przekręcam się więc jakby pozycja nie ma znaczeniamoże to jest ból mięśnia jakiegoś koło żeber no właśnie sam nie wiem No nic jeszcze poczekam i poobserwuję może wypadałoby więcej odpoczywać bo ostatnio to jakoś mi nie wychodzi bo ciągle jest coś do zrobienia Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: do: krooowka: 22.07.09, 21:16 xlimonka a może to wątroba się odzywa? Na górze pod prawym żebrem znajduje się wlaśnie watroba. Może jadlas ostatnio cos pikantnego, smarzonego..nie wiem coś czego watroba wyjatkowo nie lubi i się odezwala.. Mialas kiedys może z nią problem? Hmm jakoś jest to pierwszy organ jaki mi przychodzi do glowy po twoim opisie.. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Gimnastyka;) 23.07.09, 11:16 Jak u Was dziewczyny z aktywnością fizyczną? Ja nie jestem i nigdy nie byłam zbytnio wysportowana a do tego jestem teraz wielka jak słoń -zastanawiam się czy nie warto zapisać się gdzieś na zajęcia dla ciężarówek. Czy któraś z Was chodzi gdzieś na jakąś jogę czy coś tam albo sama ćwiczy?? Przez ostatnie tygodnie dość dużo spacerowałam z psem sąsiadów ale od soboty nie będę już miała pretekstu do łażenia.. Polecacie jakąś formę ćwiczeń dla lenia?? A i czy będziecie zapisywać się do szkoły rodzenia - jeśli tak to na jakim etapie?? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: Gimnastyka;) 23.07.09, 11:48 Witam laseczki! ja się zapisałam na szkołę i chodzę na ćwiczenia dla ciężarnych. Super się po nich czuję. Faktem jest że nie długo ćwiczymy, bo przez 25 minut, ale duzó mi to daje. Poza tym lubie aktywność! W domu też się nie obijam (administracja zarządziła zmianę kolorów na budynku), więc sprzątam, myje okna, wieszam firanki. Spaceruję wieczorami bo w dzień się nie da. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Gimnastyka;) 23.07.09, 13:49 wlasnie tez chcialam ten temat dzis poruszyc... jestem w tej chwili zalamana ta kwestia - zawsze staralam sie 'cos' robic - nie wyczynowo, ale zawsze jakos sie ruszalam (bieganie, tenis, plywanie). i do konca 4tego miesiaca ciazy tez - intensywne spacery+plywanie codzienne. a od miesiaca czuje sie tak fatalnie, ze spacerek robie w zolwim tempie, a odkad boli mnie to cholerne wiezadlo, to nawet plywac nie bardzo moge tylko taki aquaerobik sobie robie w wodzie. przynosi to ulge plecom i jest zdecydowanie lepsze niz nic, ale wscieka mnie brak prawdziwej aktywnosci... od wrzesnia mam nadzieje zapisac sie do szkolki rodzenia. a co do ruchow bobaskow to chyba naprawde nie ma reguly - bo moj bobas ma date na 22listopada, czyli koncowka, a ja czuje go juz od ponad miesiaca. ostatnio coraz bardziej regularnie (ok. 6tej rano, potem 8, 12, 15, 18, 22 i ze 2 razy w nocy). moze te wasze sie ruszaja tylko jakos 'w głebi' brzuszkow? albo moze moj wyjatkowo przy powierzchni sie usadowil? albo jest jakis wyjatkowo duzy??? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re:Glukoza 23.07.09, 13:55 Witam wszystkie kobitki Do położnej przychodziłam ze swoją glukozą(ok.4zł w aptece). Po 75g napoju-OKROPNIE słodkiego miałam cukier po 1 i po 2 godz.lekko powyżej normy. Zaleca lekką dietkę-ograniczyć słodycze,owoce i soki.Oraz mierzenie cukru 2razy dziennie. Wizyta u diabetologa nie jest konieczna W 32tc kolejne obciążenie glukozą 75g Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za słowa otuchy Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Glukoza 23.07.09, 18:18 myszka89-to-ja ciesze sie ze wizyta u diabetologa nie jest konieczna, to znaczy ze nie jest zle No i ta twoja dieta nie jest jakas straszna, takze ciesze sie ze w sumie jest dobrze Pozdrawiam cie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re:Glukoza 23.07.09, 19:38 Dobrze, ze wszystko jest ok. ty przynajmniej wiesz, ze masz ograniczyc to czy tamto. Ja wczoraj mialam wizyte u mojej poloznej i pytam kiedy badanie na cukrzyce. I co slysze? W Holandi nie robmy bo to jest niesmaczne badanie!!!!!!! Robia je tylko w specjalnych wypadkach np. jeslibym pochodzila z Maroko lub miala duze dziecko. I tyle. Wiec nawet jakby cos bylo nietak to sie nie dowiem. Poza tym wszystko w pozadku. Maly bardzo rozbrykany, serce jak dzwon. Tylko mama przybiera na wadze...Mam 8kg na plusie. Moim jedynym pocieszenm jest to, ze mam 175cm wzrostu to tego az tak nie widac. Ale boje sie co bedzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re:Glukoza 24.07.09, 17:37 Witan laseczki! Właśnie wróciłam od ginekologa. Serduszko dziecka 150/min. Cytologia ok. Glukoza 108 po 2h, morfologia i mocz książkowe. Teraz mam spokój od kłucia do następnej wizyty. Cieszę się bardzo, maluch szaleje aż się brzuch rusza. Pozdarwiam Acha.. 7.2 kg na plusie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Gimnastyka;) 23.07.09, 19:27 Czesc! Ja tez do aktywnych nie naleze. Teraz odkad codziennie jezdze autem jest jeszcze gorzej. Wiec zeby cos z tym zrobic zapisalam sie na joge. Bylam na pierwszych zajecach w poniedzialek. wszystko odbywa sie raczej powoli. Jest duzo wdechow i cwiczen ktore maja pomoc podczas porodu. Zeby bylo jeszcze lepiej pojade do szkoly na rowerze! Co do szkoly rodzenia to chodzilam z mezem w poprzedniej ciazy. Polecam duzo sie dowiedzielismy i poznalismy tez duzo par, ktore byly w tym samym "wieku" ciazy co my. Pozniej jak maluchy sie urodzily to bylysmy dalej w kontakcie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Ciążowe przesycenie 27.07.09, 12:50 Cześć. Nie było mnie kilka dni ale Wy też chyba odpoczywacie od komputerów. Asica - ja też będę rodzić pod koniec listopada także uspokoiłaś mnie co do tych ruchów a od kilku dni czuję moją dziewczynkę regularnie przed zaśnięciem i tuż po obudzeniu Z moją gimnastyką jak zawsze - wyszukałam parę ofert w moim mieście i tak się zmęczyłam, że nawet nigdzie nie zadzwoniłam... heh Czy nie jesteście już trochę zmęczone ciążą i tym wszystkim dookoła ciąży? Ja już bym chciała żeby był listopad. Albo lepiej wiosna przyszłego roku - odstawiam małą od piersi, zostawiam tatusiowi i idę tańczyć i pićMoja koleżanka rodzi za dwa tygodnie już ledwo się rusza: ona to dopiero marzy o rozwiązaniu..Co to będzie ze mną - dobrze, że Wy jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Ciążowe przesycenie 27.07.09, 14:32 tomalga, wiesz, ze mam podobnie? a juz ten swiat dookola i ciagle te same pytania i komentarze: "ooo, rosniesz grubasku; nooo nareszcie widac, ze jestes w ciazy!; dluuugo jeszcze?; kopie? fika? rozpycha sie?" bleeeeeeeee, oszaleje wkrotce, a jak nie oszaleje, to zwariuje, albo jeszcze zeswiruje ;/ z jednej strony napawam sie "loozackim zyciem z jedynakiem" i tym, ze mozna jeszcze pospac, z drugiej - juz nie moge sie doczekac jak bedzie z nami, choc troszke sie obawiamy, jak nasz pierwszy mlokos przyjmie konukrencje yhh, trzymajmy sie dzielnie, i tak najgorszy miesiac i najdluzszy to ten ostatni, czyli ciagle przed nami hehhh Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Ciążowe przesycenie 27.07.09, 14:53 ktos gdzies kiedys pisal na tym forum, ze powinnysmy sie cieszyc, ze poki co uwaga skupia sie na nas - jak sie dzidzie urodza to nikt o nas nie bedzie pytal tylko nimi sie zachwycal ja za to przechodze jakis okres euforii. wszystko mi sie tu na karaibach nagle podoba - upal mi nie przeszkadza, wilgtonosc powietrza 70% mam gdzies, ludzie mili mi sie wydaja, komary gryza jak opetane, ale co tam; a zycie towarzyskie kwitnie. i dobrze - bedzie mi sie jeszcze bardziej chcialo wracac z maluszkiem. czy ktoras z mam latala z bardzo malymi dziecmi samolotami? albo znacie kogos kto latal? bo ja bym chciala tu wrocic z takim 3miesiecznym maluchem, co o tym myslicie? a w sobote bylismy na super party. na szczescie moja cera wyglada wreszcie lepiej niz przed ciaza, wiec w mojej slicznej (taniutkiej jak barszcz) czarnej sukieneczce wygladalam naprawde fajnie - wreszcie!!!! bo kobiety w ciazy niby zawsze tak super wygladaja. nawet wlosy znow pofarbowalam i czulam sie ekstra. moj bol wiezadla czy czegostam w brzuchu tez mija!!! bylo na tym party 2tygodniowe malenswto znajomych. slodki chlopczyk, ale jakos... wcale mnie nie rozczuli (a rok temu jeszcze wyskakiwalabym ze skory). mysle sobie, ze to chyba dlatego, ze moje teraz najwazniejsze jest i bedzie najslodsze pozdrawiam wszystkie odpoczywajace mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Ciążowe przesycenie 27.07.09, 15:54 A w moim otoczeniu sporo ciezarnych i jakoś na mnie nikt uwagi zbytniej nie zwraca, jedynie moja mama oszalala na punkcie moim i dzidziusia (ale z rozsądkiem), poza nia w sumie nikt nic... czasem tylk uslysze " o szkoda że jestes w ciązy bo byśmy to czy tamto..." przykre troche. Hmm kiedyś myśląc o ciązy mialam wizje, że każdy będzie chcial dotchnąć brzucha, poglaskać aż będe miala dość i będe marzyć by nikt się już nie zbliżal tymczasem ja chcialabym by czasem ktos się zainteresowal moim maleństwem.. Teściowa w ogóle nie porusza tematu dziecka...Ja nie wiem..może to ja jestem przewrazliwiona?? Krooowka tez tak mam że obce dzieci mnie nie rozczulaja..tzn. fajnie milo popatrzeć, ale bez jakieś rewelacji.. Czy to oznacza ze będe wyrodna matka? Buuu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Ciążowe przesycenie 27.07.09, 16:03 Moja teściowa jak ostatnio dzwoniła to jak zwykle mnie wkurzyła bo pyta ile ważę - jakby to było najważniejsze. Najważniejsze czy dziecko i ja zdrowe!!! Cóż poradzić?! Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Ciążowe przesycenie 27.07.09, 16:21 Mam podobnie jak wy z tymi ochami nad ciążą. Zresztą jakoś mi ostatnio coraz ciężej i okropnie mnie wkurza ta nieporadność i słoniowatość. W piątek miałam wreszcie USG połówkowe i mały (potwierdziła się teza pani doktor z 12 tyg., że to chłopak) w pełni zdrowy. Waży 520g.I wszystko jest ok tylko trochę za nisko mam łożysko. Choć doktorka powiedziała ,że nie powinno być z tym na razie problemu, chyba że będzie cesarka. Ale do porodu daleka jeszcze droga więc wszystko może się zmienic. Mały od kilku dni bryka już całkiem regularnie więc stresik też minął. Krooowko ja leciałam ze swoją córcią jak miała niecałe 3 miesiące (z Hiszpani do Polski). Nie miałam z nią żadnych problemów. Podczas startu i lądowania karmiłam ją przez cały czas piersią, bo tak zalecił lekarz. Problemy zaczęły się gdzieś po tygodniu po zmianie wody/klimatu, pojawiły się problemy ze skórą, a lekarze za bardzo nie wiedzieli co jej jest, no i ze szczepieniami. Nie wszystkie mogłam w Polsce kontynułować, bo nie wiedzieli co to za szczepienia i nie potrafili nawet ich ściągnąć z za granicy.( Mieszkałam wtedy w Radomiu, więc nie był to problem małej mieściny) Naprzykład rok temu dowiedziałam się, że jedna z tych szczepionek to była przeciw sepsie. Teraz już to wiedzieli!!! Proponuję Ci wcześniej dowiedzieć się jak jest ze szczepieniami na karaibach i porównać z naszymi. Np. w Hiszpani nie szczepią przeciw gruźlicy. Dopiero po roku dopatrzyli się, że córa nie była szczepiona i zrobili mi wielką aferę, że im o tym nie powiedziałam, a ja po prostu sama nie wiedziałam, bo wszystko wpisywali po łacinie, a nie zawsze mogłam się też dogadać co do chorób, bo je jakoś inaczej nazywali. Tak więc trochę problemów jest, ale myślę, że można to spokojnie przeskoczyć. Pozdrawim was cieplutko dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Ciążowe przesycenie 27.07.09, 17:15 asica, dzieki za info. mam nadzieje, ze uda mi sie zalatwic wiekszosc szczepien w PL przed wyjazdem. a jadac na karaiby mnie szczepili przeciw zoltaczce i tezcowi, ale mam nadzieje, ze dziecka nie bede musiala na to szczepic. a moze powinnam? choc w ziemi chyba grzebac nie bedzie nie wiem tylko co z ta zoltaczka... co do wody, to na mojej wysepce jest chyba jedna z najczystszych na swiecie, wiec mam nadzieje, ze nie bedzie problemu... tymczasem staram sie nie myslec o swinskiej grypie.... choc i tak mysle... asica, kochana - musisz sobie zmienic w sygnaturce 'Niuńka' na 'Niuniek' skoro to chlopczyk! gratuluje synusia Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Ciążowe przesycenie 28.07.09, 08:37 Czesc Dziewczyny! Przez prawie tydzien bylam malo aktywna bo mi w pracy zablokowali strone forum!! Ale poradzillam sobie i jest juz odblokowana Co do uwagi jaka Wam daja w zwiazku z ciaza to cieszcie sie tym poki mozecie bo przy drugim dziecku juz nikt na was nie zwraca uwagi, buuuu. Pamietam jak w pierwszej ciazy wszyscy z rodziny sie mna podniecali i bylam rozpieszczona ta uwaga. a teraz slysze tylko ogolne pytania i to wszystko. Ja tez sie czuje dobrze. Boli mnie tylko koncowka kregoslupa. Probuje sie dodzwonic do fizykoterapeuty ale nie odbiera. Wczoraj bylam na jodze i jest fajnie. Glownie zajmuje sie urzadzaniem domu. Pokoj starszego synka jest juz na nowo urzadzony a jego stare meble wywiezione do tesciow gdzie zostana przemalowane. Maz bedzie sie zabieral za malowanie pokoju dziecka. W nastepnym miesiacu mam w planie zakupy do pokoju dziecka. Wiem, ze to wczesnie ale nie moge sie powstrzymac. Wychodze z zalozenia, ze robie to teraz bo mam na to sile a nie wiem na jak dlugo mi jej starczy. Co do zakupow dzieciecych to nic nie kupilam, a Wy? Jak tam wozki i foteliki? Kiedy zaczynacie? Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: Ciążowe przesycenie 28.07.09, 10:29 Cześć. Ja też jeszcze nic nie kupiłam, ale oglądałam wózki w realu i chyba będę musiała zrezygnować z upatrzonego w necie, (Bolder) bo jest dla mnie stanowczo za duży i wysoki Ale są wózki niższe np Baby active jet więc na pewno coś wybiorę. Niedługo zacznę urządzać pokój dla dziecka może moje kiepskie samopoczucie się poprawiPozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Ciążowe przesycenie 28.07.09, 10:33 Musze przyznac, ze moje samopoczucie jest w rewelacyjnym stanie wlasnie przez to, ze urzadzam pokoj i przerabiam dom. To syndrom wicia gniazda. Sprzatam w szafach, szufladach. Reorganizuje przechowywanie naszych rzeczy. To mnie strasznie cieszy. Moim zdaniem to terapia na zle samopoczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: Ciążowe przesycenie 28.07.09, 11:30 Ja znów jestem na wolnym mam 2 tyg urlopu w sobotę wybieramy się nad morze, troszke odpocząć. Mój mały bryka regularnie, mam termin na początek listopada choc nawet na ostatnim usg padła data 30 paźdźernika. Ostatnio mocno rozglądam się za wózkami oglądam każdy dokładnie który mijam na ulicy i juz sama nie wiem, za duży wybor ostatnio waham się między x-landerem xa lub xq a chicco tour 4 ale nie wiem jak sobe poradzą w naszej zimowej aurze. Jutro wizyta u gina i test na krzywą cukrową juz mi słabo jak pomyślę o tej glukozie Pozdrawiam miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka hello... 28.07.09, 14:04 xlimonka, a jak ten Bolder sie prezentowal, poza tym, ze za wysoki? czy gdyby byl nizszy to bys sie na niego zdecydowala? dobrze wykonany? dziewczyny, czy wasze maluchy tez tak regularnie brykaja? moje malenstwo ma taka super rutyne - czuje je co 3-4 godziny. martwie sie, ze mu to wszystko rozreguluje gdy pojade do PL, bo przez ta roznice 6godzin moja rutyna i godziny snu sie zmienia, wiec i dzieciak zglupieje Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka i jeszcze... 28.07.09, 14:38 wiecie co, gdy siedze przed komputerem, puszczam sobie RMF Classic - dzidzia wtedy szaleje! lubi muzyke klasyczna a wczoraj M. zaczal gadac do brzucha i dzidek od razu zaczal sie ruszac - mam nadzieje, ze zadowolony byl i radosny, a nie przestraszony czy wasze pępki zaczynaja robic sie plaskie zamiast wklesle??? co za dziwne zjawisko... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: i jeszcze... 28.07.09, 14:46 to jeszcze nie koniec. u niektorych robia sie wypukle... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: i jeszcze... 28.07.09, 14:50 mikul-online napisała: > to jeszcze nie koniec. u niektorych robia sie wypukle... wiem!!!!!! okropnie to dla mnie wyglada dlatego tez ciesze sie, ze w tych ostatnich miesiacach bedziemy juz chodzic w grubszych ubrankach, ktore to zjawisko ukryja mam nadzieje, ze potem pępek wraca do swojej przedciążowej wklęsłości... Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: i jeszcze... 28.07.09, 14:48 Mój pępek też wyskoczył. Taka śmieszna kuleczka Wczesniej miałam wklęsły. Narazie widać to tylko na gołym brzuszku, ale wydaje mi się, ze niedługo juz będzie i przez ciuchy widać. Mój mąż tez niezmiernie się cieszył, że jak przykłada rękę do brzuszka, to czuje kopniaczki. Ale ostatnio co przyłoży rękę, to mały się uspokaja. Smiejemy się, ze synus już czuje respekt do taty. Musze spróbować tej muzyki kalsycznej, bo się zabieram za to i zabieram. A maluszek juz słyszy, więc najwyższa pora. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka muzyka :) 28.07.09, 15:01 synthia, zobacz tu - www.miastomuzyki.pl/ - swietnie odbiera, tylko reklamy mnie zloszcza i gadanie, wiec jesli masz jakies CD to moze na nie sie zdecydujesz a w razie czego z tej stronki i Depeche Mode i Michael'a dziecku mozna puscic Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: i jeszcze... 28.07.09, 15:15 Cześć Mój mały też buszuje już całkiem regularnie, co jest bardzo miłe, bo mam jeszcze momenty, że w ferworze walki zapominam o ciąży. Jak na razie o zakupach nie myślę, może to głupie ale mam taki wewnętrzny ukryty lęk, że lepiej nie zapeszać, więc wszystko będę kupowac na ostatnią chwilę. A co do syndromu wicia gniazda, to mnie też dopadł tylko trochę w innej postaci. Zaczynamy z M budować dom, i jak na razie to on pochłania wiekszość mojego czasu i myśli. Mój pępek jeszcze wklęsły, ale to racja że może sie wybrzuszyć Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: i jeszcze... 28.07.09, 16:04 Hej mój pępek też jeszcze wklęsły moja też regularnie daje znać o sobieku uciesze męża i mojej do krooowka - wózek bardzo fajny, sprawia dobre wrażenie, sporo ich już jeździ po ulicach a czy wykonany solidnie i jak się będzie sprawował to się w praktyce okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: hello... 28.07.09, 16:07 xlimonka a moge zapytac ile masz wzrostu? Ja mam 170 (także calkiem przecietnie) i jakoś nie wyobrazam sobie niskiego wózka... Krooowka mi pępek jak na razie tj. sie naciąga i prostuje.. Ciekawe jak bedzie później. Moj maly dośc leniwy ostatnio, albo ja zbyt aktywna. Ciągle tez mam twardy brzuszek i martwie sie o to. Jednak w sobote na wizyte ide i zobaczymy co doktor powie... Jutro ide robić krzywa cukrowa.. Wy już po?? Jak, da radę wypić ta glukozę? Co do muzyki to dobrze odbiera radio przez gadu-gadu. Najróżniejsze style tam można sluchac.. Klasykę też Dziewczyny jak tam wasza waga? Moja ciagle rośnie...już mam chyba 9,5 na plus Przeraza mnie to... Do ostatniego miesiąca waga rośnie czy np. na koncu sie ustabilizuje? Wiecie coś na ten temat? Pozdrawiam was dziewczynki ps. Co do wyprawki, to mam już sporo ciuszków, nawet kupilam juz fajny zestaw (czapeczka, rekawiczki, szalik) na zime, bo likwidacja sklepu byla i za grosze kupilam mimo że wczesniej takie tanie nie bylo. No i laktator mam, śmieszne powinnam myslec o nim na koncu ale tez okazjonalnie kupilam go. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 waga 28.07.09, 17:23 myszulka21, ja mam troszkę więcej na plusie niż ty. Jesli chodzi o tempo tycia w ciąży, to nie ma reguły. Znam dziewczyny które do 6 miesiąca nic nie przytyły. Natpomiast pod koniec nadrobiły i to z nawiązką ! Znam tez przypadek, ze dziewczyna od 7 miesiąca nic nie przytyła, a dzidziuś rozwijał się prawidłowo. Ja przed ciążą byłąm bardzo szczupła. Dużo przytyłam i wiem o tym. Dlatego staram się teraz jeść więcej warzyw i owoców, jak mięso to tylko białe, słodycze odstawiłam. Już widzę, że waga mniej gwałtownie wzrasta. Nie jest łatwo,ale próbuje. Wiem, ze na diete nie moge przejść i musze dostarczać organizmowi najważniejsze składniki. Myslę, ze nie powinnaś się przejmować. Bardziej przyjrzyj się co jesz. Jak będziemy się pilnowac, to nie będzie tak źle. I do końca ciąży przybędzie jeszcze tylko parę kilogramów, a nie parenaście Najważniejsze, to by pod koniec się nie poddać. Będzemy już miały wszystkiego dość i będzie nam wszytsko jedno, a to jest zgubne. Odpowiedz Link Zgłoś
karolanati Re: waga 28.07.09, 19:04 hej. u mnie 8kg na+ (termin na 22list.) ale sę nie przejmuję Maleństwo na USG połówkowym na szczęście zdrowe i bez żadnych zastrzeżen, a wagę ma już 574g. Bardzo się cieszę że jak na razie idzie wszystkow porządku, choż od paru dni jakoś tak smutno mi i sama nie wiem dlaczego, zaczynam myśleć już o tym co to będzie po nowym roku, o powrocie do pracy, czy dam radę z dwójką (córka ma 4,5 l) choć nie wiem po co się teraz tym zadręczam. CHyba trochę zaczynają mną rzązić hormony, ale i to przetrwamy, prawda:0 Życzę wszystkim zdrówka i brzuszkom też Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 hormony 28.07.09, 20:06 karolanati ja mam podobnie. Czasem sie popłaczę nawet, a potem zdaję sobie sprawę, ze bez powodu sie popłakałam. Faktycznie jestesmy na takim etapie. Ja na początku bardzo się cieszyłam, euforia mną rządziła. A teraz, coraz częściej zadaje sobie pytania jak to będzie, czy sprostam?, czy dam sobie radę? Nie martw się na zapas. Wszystko dobrze się ułoży. Tak się zastanawiam jak daję sobie radę kobiety co mają więcej dzieci, często dzieci takie po 1,5 roku, 2 latka. Będzie dobrze. Ciesz się brzuszkiem i tym, ze maleństwo z tamtej strony jeszcze pod kontrolą. A potem zobaczysz, ze i siostrzyczka będzie dbała o rodzeńwo. Dziewczynki są bardzo troskliwe i opiekuńcze. W niej tez instynkt się obudzi. Bedziesz miała duzo duzo szcęścia w domku. Głowa do góry. Nasze mamy, babki sobie poradziły, a żyły w cięższych czasach. I my damy radę. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya hormonki, pepki, kopniaki, kiloski i takie tam 28.07.09, 22:56 hormonki szaleja, a hustawka nastrojow buja w obie strony - czasem tak sie ta ciaza jaram, ze mi markotno jak pomysle, ze juz z gorki (a to RACZEJ moja ostatnia ciaza hehe), czasem jednak marze o tym, zeby juz bylo po wszystkim, ale zaraz po tym dostaje napadu - brrr jak to bedzie?!? co z praca? czy damy rade? jak synus przyjmie brata (karolanati - mamy brzdace w tym samym wieku) i takie tam... co do pepka, moj niestety nieapetycznie sterczy niczym antenka ;P niektorych to rozczula, bo najpierw pojawia sie pepol, potem dlugo nic, brzuch i dopiero ja haha a w ogole to to moje male chyba w ogole nie spi, czuje go praktycznie kilka razy w ciagu godziny i zeby to jeszcze bylo delikatne muskanie, ale nieee - kopniaki, rozruchy i fikolki - naprawde mocne wrazenia! dzis waga pokazala 6 na plusie, czyli srednio kilo na miesiac, ale ciezko przewidywac co bedzie dalej, bo najwiecej przybralam miedzy 4 a 5, pozniej sie troszke uspokoilo, a w tej chwili znowu cierpie na "podzeractwo" dziewczyny, a jak u Was jest z... karesami? bo ja jakos sie ochlodzilam i nie wiem czy sie martwic, czy odczekac spokojnie az wroca sily witalne pozdrowka dla Was wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: hormonki, pepki, kopniaki, kiloski i takie ta 29.07.09, 09:07 hej dziewczyny, wlasnie wrocilam z laboratorium po wypiciu 75 gram glukozy, latwo nie bylo Paskudztwo Ale za to moj dzidziuch mocno sie ożywil po tej glukozie wiec choc to mile Odnośnie hormonów i placzu to chyba to wszystko norma skoro wiele z nas tak ma.. Ja tez straszna placzka sie zrobilam, mój mąz juz nawet nie zwraca na to uwagi. Ech ciężkie życie... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: hormonki, pepki, kopniaki, kiloski i takie ta 29.07.09, 09:32 Czesc Dziewczyny. U mnie tez hormony szaleja. Ostatnio poplakalam sie na programie Extreme makeover home edition! Normalnie to mnie denerwuje ten amerykanski patetyzm ale tym razem ryk jakiego malo. Maz wchodzi do pokoju i sie przestraszyl co sie stalo. A ja we zlach. Ostatnio wytracily mnie z rownowagi artykuly na onecie. Jeden byl o smierci noworodkow przy porodzie lub zaraz przed nim. Wczoraj byl kolejny artukul o zatruciu ciazowym. Po co oni o tym pisza? O niczyminnym nie moglam myslec bo sie martwilam... U mnie 8kg na plusie, a termin 27listopada. Mam nadzieje, ze teraz waga zwolni. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 nigdy nie byłam wrażliwa, a teraz... 29.07.09, 11:18 Nigdy nie należałam do wrażliwych dziewcząt. Mogłam patrzec na wszystko i wszędzie, zarówno w telewizji jak i w realu. Jednak ostatnio zauważyłam, ze bardzo łatwo się wzruszam. mikul-online ja płacze na każdym odcinku Extreme makeover home edition. Codziennie wmawiam sobie, ze dziś się nie popłacze, dam rade. I co? Łzy mi i tak płyną. Wkurzam się i zmianiam kanał. Przełączam spowrotem jak minie ten najbardziej wzruszający moment kiedy to rodzina się cieszy.I oglądam dalej. Lubie oglądać ten program, bo czasem faktycznie fajne rozwiązania urzadzania domu pokazuja, mają ciekawe pomysły. Jaka ta ciąża zaskakująca. Człowiek zmienia się nie do poznaia Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: hormonki, pepki, kopniaki, kiloski i takie ta 29.07.09, 11:54 mikul-online ja tez mam nadzieje ze waga zwolni bo ile można przybierać.. eh ja juz sobie postanowilam przystopowac ze slodyczami, po prostu w sklepie omijam szerokim lukiem pólki z lakociami... inaczej jak to krooowka kiedys napisala jak ma cos w domu to musi zjesc "bo sie zmarnuje". Ze mna tak samo.. Program o ktorym piszesz uwielbiam i zawsze na nim ryczalam, nawet jak wciazy nie bylam, obecnie nie ogladam bo nie posiadamy z mezem tv. I nie mamy zamiaru go kupić, tymbardziej teraz kiedy wiemy ze bedziemy mieli dziecko. Uwazamy że tv nie serwuje obecnie nic godnego uwagi, a już szczegolnie dziecka ktore wzorce zachowan chlonie jak gabka. A bajki zawsze mozna czytać, lub ogladać na DVD. Jestem już po badaniu na krzywa cukrową, wynik 97 po 75 gramah glukozy... Uff ulżylo mi. Chyba nie przezylabym tego badania jeszcze raz A jak tam wasze twardniejące brzuszki? Jeszcze twardnieje którejś z was? Bo mi w kólko Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: hormonki, pepki, kopniaki, kiloski i takie ta 29.07.09, 13:13 Cześć Mi brzucho nie twardnieje, ale trochę zmalało - zastanawiam się czy dzidziuś się przesunął, czy ja się więcej ruszam i stąd.. Ruchy czuję wieczorem bo przez większość dnia zapominam nawet o tym, że jestem w ciąży. Podobnie jak u Was ogarnął mnie syndrom wicia gniazda. Remont trwa dalej, ja latam ze ścierą i to mnie strasznie cieszy.. hehehe jak nigdy. Ja się rozklejam jak od czasu do czasu przyjdzie mi do głowy, że będę beznadziejną matką. No co ja mam tak naprawdę do zaoferowania córce? Tatuś twierdzi, że będziemy najlepszymi rodzicami na świecie i tą swoją pewnością siebie zawsze mnie rozwala Pępek mi się na razie rozciągnął. Okropny, ale ja cała jakaś taka gruba i w ogóle niezbyt... na szczęście przyjechała moja przyjaciółka na wakacje i poprawia mój nastrój. Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: hormonki, pepki, kopniaki, kiloski i takie ta 29.07.09, 13:48 tomalga rozbroilas mnie Nie zebym się z ciebie śmiala, nie nie! Ale trafilas w sedno "Ja się rozklejam jak od czasu do > czasu przyjdzie mi do głowy, że będę beznadziejną matką." He he ja mam tak samo, w przeciez to tak na prawde bez sensu jest myśleć w ten sposob, bo przecież to dopiero się okarze, no i przecież samo to że o tym myślimy świadczy że chcemy zrobić wszystko by nasze maleństwa czuly sie kochane i szczesliwe. A wiec jedno drugiemu przeczy... Uswiadomilam sobie to dopiero po przeczytaniu Twojego postu. Ja tez czuje sie gruba,do tego mam okropne rozstepy na piersiach jeszcze mój mąz mi dzis powiedzial że jak tak dalej pojdzie z moim jedzeniem slodyczy to bede otyla i pewnie po porodzie nie zrzuce juz tego Niby tak dla przekory i w żartach tak powiedzial, ale ja juz sie przejelam Kurde co te hormony nie zrobia z czlowiekiem... czasem zastanawiam sie czy jeszcze kiedyś będę normalna...taka jak wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka takie tam... 29.07.09, 14:13 hej dziewczyny, moj brzucho twardnieje juz tylko w nocy - w dzien nie klade sie na wznak - a w nocy - wiadomo, nie mam kontroli co do karesow, to niestety tez ochlodzilam - bo mi tej cholernej szyjki nikt regularnie nie sprawdza i sie boje... a jak mi juz sprawdzą w PL to M. ze mna nie bedzie, kurka wodna... tymczasem koncentruje sie na nim, nie na sobie, bo czemu ma facet cierpiec z powodu moich lękow mnie sie na placz wcale nie zbiera, wrecz przeciwnie ostatnio tylko na mysl o rozlace z M. przez 2.5 miesiaca wyc mi sie chce, ale to zawsze tak bylo - bez zwiazku z ciaza... aha - i zadnych okropnych filmow ogladac ani ksiazek czytac z krwawymi opisami nie moge (o Kubie Rozpruwaczu chcialam wiedze poszerzyc ostatnio, ale nie ma mowy zebym przebrnela przez opisy zbrodni...) co do wicia gniazda to ja na to konto ostatnio upieklam murzynka (M. sie smieje, ze chodze na kurs 'jak byc prawdziwa mama') - pierwszy raz w zyciu!!! i bylam z siebie bardzo dumna dobrze, ze M. wzial do pracy prawie calego, choc te kilka kawaleczkow w lodowce wciaz kusi a ja przeciez na diecie mam byc tymczasem milego dnia kobitki! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: takie tam... 29.07.09, 14:37 krooowka mówisz że twardnienie brzucha to od leżenia na wznak? Kurcze ja duzo tak leże bo mi tak wygodnie i jakoś się zanadto nie zastanawialam skoro po takim lezeniu nogi nie puchną.. Co do jak to ujelyście ladnie karesów To u mnie też chlodem wieje, mój mąż się śmieje że my jak biale malżeństwo.. no może trochę przesadza ale faktycznie cinko w tej kwestii, tez sie troche boję a do tego mam jakąś infekcje, z powodu tego PH i za przyjemnie mi nie jest. Także M. biedny... Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: takie tam... 29.07.09, 15:13 Witajcie !!! No niestety u mnie też, za dużo amorów nie ma. Choć w pierwszej ciąży szalałam jak nigdy, no ale wtedy, nie przytyłam tyle co teraz (+14 kg.) Na szczęście ostatnio waga stoi praktycznie w miejscu. Ostatni miesiąc nie całe kilo na plus.Więc czekam dziewczyny na Was, aż mnie dogonicie . I tak sobie myślę, że takie słoniątko to niezbyt apetycznie wygląda dla mojego M. W duchu się tylko modlę, żeby to tycie nie okazało się jakieś genetyczne, bo moja mamcia z moim młodszym braciszkiem to 30 kg utyła.Pocieszające jest to, że szybko zrzuciła i do tej pory jest z niej niezła laska. Ja również dołączam do grona płaczek, ostatnio coraz częściej mi się to zdarza i to z takich głupich sytuacjach, że szkoda gadać. Słuchajcie mam pytanie: Czy wasze brzuchy są już wysoko? Mój cały czas jakoś tak nisko wisi, a mam wrażenie, że jak byłam z córcią na tym etapie to był całkiem wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: takie tam... 29.07.09, 19:39 asica1978 mój brzusio już dośc wysoko, tzn. wląściwie jest chyba na tym miejscu co powinien..w okolicach pępka jest naokraglejszy, ale akurat mi odkad zacząl rosnąć mocniej odrazu raczej ku górze niż dole.. i nawet mój gin ostatnio byl pozytywnie zdziwiony że macica mi się podniosla szybko (biorac pod uwagę że mialam jeszcze to tylozgiecie i musiala się wyprostować najpierw). Ale myśle że nie ma reguły i nie powinnaś się martwić (zapytać swojego gina oczywiście możesz), moja koleżanka jest na tym samym etapie co my, termin na poczatek listopada i ma brzuszek bardzo nisko, az sie zdziwilam, bo troszke smiesznie to u niej wyglada i ona sie niepokoila i zapytala gin i jej odpowiedziala, że to normalne i że jeszcze na tym etapie moze tak być. Także widzisz chyba nie ma czym się przejmować. krooowko kochana, dzieki za porade, postaram sie poobserwować jak to jest u mnie.. Pewne jest ze twardnieje jak stoje, np. dzis trochę sobie leżalam i bylo ok, tylko wstalam dotykam i automatycznie twardy Kurcze oby sie nie okazalo że bede musiala caly czas lezec W sobote ide na wizyte, juz nie moge sie doczekac jak zobacze swoje maleństwo ps. czy ktoras z was wie jak dodawac zdjecia na to forum? Moglybyśmy powklejac swoje brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka myszulka... 29.07.09, 15:18 ja nie wiem czy to jest zasada z tym twardnieniem, ale u siebie zauwazylam 100% reguly - za kazdym razem gdy sie poloze na wznak brzuch zaczyna mi momentalnie mrowiec, a sekunde pozniej twardniec. absolutnie nie moge w tej pozycji lezec, a tak mi sie chce, bo - jak piszesz - nogi odpoczywaja... niestety spie/leze wiec wylacznie na boku, a gdy nogi chce wyprostowac to tylko w pozycji polsiedzacej (zeby brzuch za bardzo na plasko nie byl)... poobserwuj sie dokladnie - moze tez jest jakas regula kiedy ci twardnieje i moze jest cos czego mozesz unikac... Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya dosc spania na lewym boczku! 29.07.09, 22:31 a mi sie juz zrobily odlezyny na lewym boku ;/ o co z tym chodzi, czemu tak kaza?? ostatnio sie niezle stripowalam, bo tuz po wstaniu zauwazylam w lustrze odbite na brzuszku kawalki pizamy, co moglo oznaczac, ze niezle zgniotlam szkraba! do teraz nie wiem jak ja to zrobilam z taka pila z przodu! zawsze uwielbialam spac na brzuchu, ale czy to mozliwe, zebym sie tak "zapomniala"??? brzuszek mi twardnieje glownie w pracy, jak duzo chodze, siedze i ogolnie go pionizuje wieczorem moszcze sie wygodnie na sofie, skladam rece na brzuchu i ucze sie oddychac, tak, zeby mi sie unosily i upadaly - to pomaga na ten twardniejacy bebech a macie czasem tak, jakby Wam ktos SIEDZIAL NA brzuchu? upierdliwe uczucie biorac pod uwage fakt, ze nie mozna tego... "zrzucic" ;/ aaa a propos lez, ostatnio bylam na komedii romantycznej, z ktorej wrocilam zapuchnieta i obsmarkana czesciej rycze ze zlosci, ale to jak burza - krotko i intensywnie, gorzej jak juz sie czyms wzrusze - te szlochy mnie rozwalaja, dobrze, ze rodzinka sie juz uodopornila i chichocze po katach! i uwaga, popelnilam dzis pierwszy zakup - skuszona wyprzedazami, zapolowalam na skarpeteczki i lobuzerska koszulke, ale zeby nie bylo - mlodemu tez cos kupilam - niby tylko szorty, ale tez i spokoj sumienia, zeby nie bylo, ze majutek dla mnie wazniejszy... brrr, jak tak dalej pojdzie, bede musiala oglosic upadlosc pozdrowka, bo cos zaczynam przynudzac! ;P aaa i jak bedziecie wklejac swoje brzuszki, to dajcie znac gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: dosc spania na lewym boczku! 29.07.09, 23:39 hej! Dawno nie pisalam bo jakos tak nie chcialam marudzic, ale w koncu od tego to forum takze jest. Powodow do radosci tez troszki znalazlam. Wlasnie kopie mnie moja Haneczka-coreczka i uwielbiam to!!!! Tyje okrutnie! Waze juz 204 funty i z dnia na dzien mnie przybywa. Codziennie obiecuje sobie ze nie zjem juz grama slodycza i zawsze cos wynajde!Sapie jak parowoz, ledwo chodze bo kosc lonowa boli i dupka. Naciska mi cos na nerwy i doslownie kuleje. Po troszke ruchliwej niedzieli kiedy mialam gosci maz mnie chcial po lozku toczyc tak krzyz bolal a nie moglam na bok sie przekrecic. A to jeszcze 4 miesiace. Mimo wszystko uwielbiam ze jestem w ciazy i nie spieszy mi sie do porodu bo bardzo sie boje. gorzej z tym wiciem gniazda, bo nie mam wsparcia od M( on zawsze na ostatnia chwile) a sama przeciez nie pomaluje i nie poprzenosze mebli. a placze tylko z prawdziwych powodow,,, raczej jestem zla. Zazdroszcze Wam tych zainteresowanych mezow. moj juz ma dwojke dzieci i wcale go moja ciaza nie interesuje. Mialam nie biadolic ale moze mi ulzy Ale tak naprawde to tylko ja ciesze sie ta wyczekiwana ciaza i nie jest to latwe. Coz, wiedzialam ze tak bedzie ale zdecydowalam sie na to. Ciesze sie , ze mam Was Mam nadzieje, ze moja radosc jest tak wielka, ze wystarczy mojej malenkiej Poza tym tak mocno puchna mi stopy ze w klapkach tylko moge chodzic bo w buty sie nie mieszcze. Bylam dzis u lekarza i kazal ograniczyc sol, nie jesc szynki , kielbasy i takich tam to opuchlizna zejdzie.. Zobaczymy moze moje sloniowe nogi sie zmniejsza. A wlasnie.. dzis dostalam od pielegniarki wielka butle na mocz i mam zbierac ten plyn 24 godziny. tak wiec butle biore do pracy i musze napelnic ja do polowy, a w piatek rano zaniesc do laboratorium. Czy Wy tez mialyscie takie badanie? i na co ono jest? bo tu jak zwykle nic nie mowia. Dziewczyny, ja tez czesto budze sie ze spania w pozycji na brzuchu, z tym ze jedna noge mam ugieta w kolanie i czesc brzucha na boku.Tak mi wygodnie jak nie wiem co. Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: dosc spania na lewym boczku! 29.07.09, 23:44 W zasadzie ja nie rozumiem, dlaczego kaza spac na lewym boku ... skoro serce znajduje sie po lewej stronie lezac na nim obciazamy je wiec lepiej chyba spac na prawym boku. Sama po sobie widze, ze kiedy poloze sie na lewym boku moje serducho zaczyna ciezko pracowac i duzo lepiej spi mi sie na prawym boku. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: fotka 30.07.09, 00:33 To zdjecie ze slubu. Niezle sie zakamuflowalam mam nadzieje, ze wklejenie sie uda! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: fotka 30.07.09, 10:50 podziwiam, ja bym się chyba nie odważyła A męża to trochę musisz poustawiać Po narodzinach na pewno się zaangażuje zobaczysz. Głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka spanie, wakacje itd... 30.07.09, 13:36 macoszka - zdjecie rewelacyjne! nie martw sie mezulkiem za bardzo - moze troche mu jeszcze czasu potrzeba zeby i w nim sie syndrom gnizadkowy obudzil ale za pare tygodni go przycisnij! co do spania... nie kaza na lewym boku, bo wtedy macica uciska na jakas tam zyle i mozna sie (i dziecko chyba tez) przydusic(ja sie nie znam czy to o aorte chodzi czy o zyle glowna - ktora niesie tlen?) ja ostatnio sypiam FATALNIE - wrocily moje dolegliwosci z biodrem sprzed ciazy - a moze to wcale nie te same dolegliwosci tylko to, ze ciezsza jestem (bo terazoba biodra mnie bola jak spie na boku, nie tylko lewe jak kiedys). budze sie obolala i scierpnieta! z kolei na plecach nie moge, bo mi brzucho twardnieje. na brzuchu nie moge, bo wiadomo. mowie wam - obled. najlepiej by mi bylo spac po 2 godziny co 2 godziny przez cala dobe... ech.. a teraz mam do Was pytanie w zw. z moimi wakacjami - wiem, ze nikt mi nie powie co powinnam zrobic, ale chce uslyszec co Wy byscie zrobily na moim miejscu. No wiec - wakacje sa zaplanowane nastepujaco: 1) 15-20 sieprnia - wyjazd do rodziny (UK) - lot tam 8h 2) 21-22 sierpnia - wyjazd na slub znajomych (Szwajcaria) - lot 1,5 h 3) 23-25 sieprnia - wypad do Londynu - lot 1,5 h 4) 25 sierpnia - wylot 'na dobre' do PL - lot 2,5 h a ja sie boje: swinskiej grypy, tlumow (nie jestem teraz kompletnie przyzwyczajona, mieszkamy w ciszy i spokoju, przejezdzajacy motor przyprawia mnie o zawal serca), przemieszczania sie samolotami i pociagami + calego zamieszania i stresu... mam wybor: albo robic to co zaplanowalismy i za co zaplacilismy (hotele, loty). albo po 1szej czesci wakacji u rodziny w UK leciec prosto do PL (ominie mnie wtedy: slub znajomych, ktory zapowiada sie super, Londyn, ktory kocham i za ktorym tesknie od 10 miesiecy, kolejna szansa na jakies super mini-zakupy dla siebie i maluszka w tamtejszych sklepach + kilka dodatkowych dni spedzonych z M - a przeciez rozstajemy sie pod koniec sierpnia na 2.5 miesiaca i tak... ale rowniez - caly stres mnie ominie... i ryzyko swinskiej chyba mniejsze.... z drugiej strony lecialabym wtedy do PL calkiem sama, z wielka waliza...) co zrobilybyscie na moim miejscu? czy panikuje na zapas, czy tez lepiej zachowac ostroznosc? to beda osatnie nasze wakacje z M. tylko we dwojke. ale nie wiem czy wytrzymam to wszsytko psychicznie (czy bede sie w stanie wyluzowac? przestac myslec o 'zagrozeniach'?) i fizycznie (stres+bieganie po lotniskach, stacjach, itd.) z gory dzieki za wszelkie sugestie Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: spanie, wakacje itd... 30.07.09, 13:44 wITAM LASECZKI! krooowka ja bym jechała. jak się bedziesz żle czuła to najwyżej czegoś nie zrobisz tylko poleżysz w hotelu. Odwagi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: spanie, wakacje itd... 30.07.09, 15:07 Jeżeli się dobrze czujesz to leć wszędzie gdzie zaplanowałaś ale nie wiem czy nie powinnaś mieć z sobą zaświadczenia od lekarza że możesz latać samolotem Jak zobaczą na lotnisku że jesteś w ciąży to mogą żądać takiego dokumentu ale na 100% nie wiem czy wszędzie tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: spanie, wakacje itd... 30.07.09, 16:14 Czesc kroowka. Ja bym poleciala bo to Wasze ostatnie chwile razem przed dluga rozlaka. I znowu bez przesady, ze trzeba siedziec na miejscu. W poprzedniej ciazy non stop jezdzilam autobusem do Polski i z powrotem do Belgii (mam fobie samolotowom i staram sie nie latac). Ostatni moj wypad byl tez na slub. Najwazniejsze to rob sobie przerwy. Odpoczywaj kiedy mozesz. Nie nos nic i nie biegaj z walizami po lotnisku. Zuzia ma racje co do zezwolenia na lot. Ja zakladam, ze skoro podroz planowalas z wyprzedzeniem to sie tym zajelas. Rozne linie lotnicze maja rozna polityke i od pewnego momentu ciazy nie wpuszczaja kobiet w ciazy na poklad. Chodzi o wzgledy bezpieczenstwa, Twojego i reszty pasazerow. Co by sie stalo jakby kobieta zaczela rodzic nad Atlantykiem? Przeciez nie ma gdzie wyladowac a nie wszyscy wiedza jak przyjmowac porod... Jestes w zdrowej ciazy bez powiklan wiec wszystko bedzie w pozadku jesli do tego odpowiedzialnie podejdziesz. Baw sie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: spanie, wakacje itd... 30.07.09, 17:32 krooowka a ja sie wyróżnię i napisze ze chyba na twoim miejscu zrezygnowalabym z tych krotkich wyjazdów, jakoś wydaja mi sie zbyt krotkie by można bylo spokojnie wszystko zrobic.. nie wskazany jest pośpiech, a ty masz zaplanowane 2-3 dni do tego podroż samolotem w obie strony i za chwile kolejna podróż wlaciwie bez dluzszego wypoczynku. Ale to jest moje zdanie. Będziesz już po 1 podróży wiedziala jak to znosisz, te cala odprawe, pakowanie, rozpakowywanie, taksówki, czekanie na lotnisku,sam lot itd. Ja jakoś nie wyobrazam sobie siebie w takim maratonie obecnie. Ale być może ty czujesz sie o wiele lepiej. ma-coszka jestem wstanie zrozumeic co czujesz, mój mąż też nie jest jakiś mocno opiekunczy, nie rozumie za bardzo że ja moge sie czuc źle, albo że nogi mi puchna przez upal... nie wiem on chyba myśli ze jak nie czuje tego samego to znaczy ze ja zmyslam. Poza tym odnosze wrazenie że nikt oprócz mnie no i mojego męza nie cieszy sie dzieckiem, mimo ze to nasza 1 ciaza i wlasciwie 1 dziecko takie male w rodzinie.. poniewaz ze wszystkich dzieci wujków i cioć moj M. najstarszy. Ale nikt sie nie interesuje, wszyscy wychodza z zalozenia że dziecko to tylko problem i skoro zdecydowaliśmy sie na takie "utrapienie" to teraz musimy sobie sami radzić. A wiesz co myśle? Mam to w nosie!! Ja bede kochala najmocniej na swiecie swoje dziecko i jesli ci wszyscy inni sa tacy bezdzuszni to tymbardziej niech sie nie zblizaja najlepiej. A co do męża to jestem pewna że jak już twoja Hania będzie na świecie to oszaleje na jej punkcie, z rególy jest tak że ojcowie są ześwirowani na punkcie swoich najmlodszych dzieci Także myśl pozytywnie On widocznie nie odczuwa że dzieje się coś niesamowitego.. Ale zobaczysz jego przemiane Bedzie dobrze Aaaa zdjecie niesamowite!! Swietnie wygladalaś-jak przystalo na panne mloda Moglabyś tylko zdradzić nam jak dodalas to zdjecie To my tez cos powrzucamy Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 ahh ci faceci... 30.07.09, 14:52 ma-coszka rewelacyjne zdjęcie. Dziewczyno ale ty nieźle wygladasz, tylko pozazdrościć. A co do męża, to nie martw się. Jak zobaczy słodziutkie maleńkie nużki, to mu serce zmięknie.Nawet jak to będą kolejne maleńkie nużki w jego życiu. Przy każdych nawet największemu twardzielowi serce mięknie. No z nimi tak jest. Mój mąż jest ogromnie opiekuńczy, nic mi nie pozwala dzwigać, uważa na mnie jak nie wiem co.Zwłaszcza, ze brzuch mi non stop twardnieje i lekarz kazał mi leżeć. A dzis...kazał mi ogórki kisić. Nie mam słów. To tak dba abym się nie przemęczała. A tu nagle niespodzianka. Nie wiem, co sobie myślał, jak mnie prosił o to. Ale wynika z tego, ze zbieranie 10 kg ogórków, schylanie się a potem stanie nad słoikami cały dzień, to dla kobiety ciężarnej żaden wysiłek. Ręce opadają. zawsze trzymałam język za zębami, ale dzisiaj już wybuchłam. Bo uważam, ze codzienne sprzątanie, gotowanie codziennie nowego obiadu to i tak ponad moje siły. Tak więc, widzisz jak to bywa. Osobiście myślę, ze dopiero jak nauka wymyśli coś, by to faceci brzuch z dzieckiem nosili, to dopiero wtedy oni są w stanie nas zrozumieć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 spanie na lewym boku 30.07.09, 15:03 Co do spania na lewym boku, to też czytałam, ze chodzi o to by nie uciskać jakiejś tętnicy doprowadzającej tlen, zarówno do dziecka, jak i nie doprowadzić do omdlenia matki. Ale myslę, że nie można znowu za bardzo dać się zwariować. Kiedyś jak nauka tego jeszcze nie odkryła, to napewno nie jedna mamusia na prawym boku spała. Pozatym nauka skonstruowała tak nasze organizmy, byśmy zareagowały wcześniej, anieżeli miałbyśmy zrobić maleństwu krzywde. Wcześniej się przewrócimy na drugi bok, niż doprowadzimy do niedotlenienia. A tak wogóle, nasze brzuszki chyba nie są jeszcze aż tak bardzo duze, by zrobić krzywde. Zastanawiające jest też to, jak mamy które nie wiedza , ze są w ciąży śpią. Mało takich przypadków? Ze dziewczyna trafia na pogotwie z bólem brzucha, nie wie, ze jest w ciąży, i okazuje się ze rodzi. Wiem, ze to są skrajne przypadki, ale są. Myślę, ze nie powinnyśmy dać się zwariować. Oczywiście skoro już taką wiedze, że należy spać na lewym boku posiadamy powinnyśmy to wykorzystać, ale bez przesady. Jak połozymy się na prawym boku na chwilke napewno nic się nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Listopad 2009 30.07.09, 21:13 dzieki za wasze sugestie, dziewczyny. zaswiadczenie od lekarza to problem najmniejszy, ja sie najbardziej obawiam tego calego pospiechu, stresu i tej cholernej grypy (ktora wszyscy zdaja sie lapac w tempie natychmiastowym - przynajmniej wsrod naszych angielskich znajomych...) co do zdjec, to zdaje sie, ze imageshack.us jest stronka, gdzie sie uploaduje malutkie zdjecie, a potem wkleja URL w tresc postu tu na stronce. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Listopad 2009 31.07.09, 03:35 O! Sama sie dzisiaj zdziwilam jak weszlam na forum , ze jednak to zdjecie udalo sie wkleic. Wczoraj sprawdzalam i nic nie bylo. Tylko mala troche ta fotka. Sprobuje wkleic wieksza i napisze wam jak to zrobilam. <a href="http://img268.imageshack.us/i/dsc73621thumb1.jpg/" target="_blank"><img src="http://img268.imageshack.us/img268/4410/dsc73621thumb1.th.jpg" border="0" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" /></a><br /><br /><a href="http://img604.imageshack.us/content.php? page=blogpost&files=img268/4410/dsc73621thumb1.jpg" title="QuickPost"><img src="http://imageshack.us/img/butansn.png" alt="QuickPost" border="0"></a> Quickpost this image to Myspace, Digg, Facebook, and others! trzeba wejsc tak jak pisala krooowka na ImageShack.us Nastepnie browse i poszukac zdjecia. Pozniej start upload.kiedy pojawi sie zdjecie wybrac z trzech mozliwych linijek jedna - nie wiem ktora najlepsza i zrobic copy. Wtedy ja paste na nasza strone. O Jej ale to opisalam!!Mam nadzieje, ze nie za bardzo namieszalam. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Listopad 2009 31.07.09, 05:31 ups.. nie udala sie fotka tym razem. moze dlatego, ze nie zmniejszylam a moze trzeba druga linijke skopiowac a ja skopiowalam pierwsza. Kochane dziewczyny! Dzieki za mile slowa. Ciesze sie , ze Was mam! Moj maz jakby to od niego zalezalo to nie chcialby juz dzieci. Mowil mi o tym ale ja i tak sie zdecydowalam, wiec nie mam co narzekac tylko cieszyc sie , ze sie udalo!.. i , ze czasem poglaszcze mnie po brzuszku na szczescie- jak to mowi. Bedzie ja kochal! jestem przekonana Synthia- dobrze, ze u nas ogorkow niet i w sklepie sie zaopatrujemy. Ty tez sie nie daj i najwyzej podaj M instrukcje Jak to sie kisi. Smacznego krooowka- ja jestem osoba ktora latwo na takie wyprawy namowilby M, ale chyba za kiepsko sie czuje na wesele i loty. no i balabym sie tej grypy jak nie wiem co... ale pewnie w koncu bym poleciala.. myszulka - pamietaj, ze tak naprawde to zawsze tylko rodzice ciesza sie z dzidzi, no i czesto rodzice z wnuka. Moja mama choc jest daleko to mnie wspiera w tych sprawach. Natomiast tesciowa, ktora mieszka niedaleko jeszcze ani razu nie zadala pytania dotyczacego ciazy. Dziwne... ale sie nie przejmuje i czasami sie ciesze, ze nie wtraca sie w nasze sprawy - nawet te wazne dla wszystkich. Na szcescie mam kolezanki w pracy , ktore troche zastepuja mi rodzine i chca czy nie musza sie o tej mojej ciazy nasluchac Uwaga probuje jeszcze raz z tym zdjeciem Pa! img382.imageshack.us/gal.php?g=dsc73621thumb1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 31.07.09, 10:48 ma-coszka dzieki za slowa otuchy, u mnie tak samo jak u ciebie.. Moja mama choc daleko ode mnie cieszy sie razem z nami, natomiast tesciowa mieszka w tej samej miejscowaosci ale srednio ja ten temat interesuje, może gdyby jej córka byla w ciazy by przezywala, a tak tak...syn przeciez rodzić nie będzie. Nie wiem jak to rozumieć. Ja mam chyba zbyt proste rozumowanie żeby to skumac wszystko... Bynajmniej latwo nie jest, fajnie że można to z wami pogadać Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 31.07.09, 11:17 Czesc Dziewczyny! Jak tak narzekacie to Wam powiem, ze moj maz tez sie mna juz tak nie przejmuje. W pierwszej ciazy byl bardziej troskliwy. Ale ogolnie nie nalezy do ludzi przewrazliwionych. Akceptuje to bo wiem, ze jest rewelacyjnym ojcem. Co z tego, ze sie nade mna nie rozczula? Moze powinnyscie tez tak pomyslec? Mezczyzni inaczej przezywaja ciaze od kobiet. Nie czuja tego caly czas jak my. Trudno, tak ich natura stworzyla. Wazne jest to co jest potem. Ja wiem, ze moj sie sprawdzil i Wasi tez przejda ta probe. Tak naprawde to to jest wazne! Wiec, glowy do gory. Co do tesciowych to tutaj tez moge dodac swoje 2 grosze Moja w pierwszej ciazy powiedziala mi, ze nie jest gotowa do bycia babcia!!!! Wynika to z tego, ze brat meza jeszcze niedorosl pomimo swoich 32 lat... Dadam, ze nie jest niepelnosprawny. Po tym komentarzu nasze stosunki sie ochlodzily. Rekompensowali mi to moi rodzice, ktorzy jak zwykle byli rewelacyjni. Pozniej jak sie maly urodzil to tesciowa powoli robila sie "gotowa" do bycia babcia. Teraz jest super babcia. Maly ja ubustwia, czesto u niej spi. Wiec, moze Wasze tesciowe tez potrzebuja czasu zeby sie z ta mysla oswoic, zwlaszcza jak sa mlode i nie czuja sie na babcie. Najwazniejsze, ze Wy jestescie gotowe. A inni jak zobacza maluchy to zmiekna nawet jakby sie nie wiem jak bronili Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 31.07.09, 13:41 mikul-online dzieki! Na pewno masz racje i z naszymi meżami bedzie podobnie Co do tesciowej to wlasnie moja mi powiedziala to samo, że nie czuje sie gotowa. I raczej nie ma zamiaru... Chyba chciala zostac babcia w wieku 70 lat Teraz ma chyba 55 i wszystkie dzieci dorosle, wiec chyba ok.. ale wiadomo nie mnie oceniac jak ona czuje sie tak wewnętrznie-psychicznie. Mam nadzieje że tak jak twoja kiedys dojrzeje do bycia bacia i bedzie sie tym cieszyc. Może faktycznie potrzebuje czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka tesciowe :) 31.07.09, 14:33 dziewczynki, moja mama zawsze mi mowila (pol-zartem pol-serio), ze moje dziecko zawsze bedzie bardziej 'jej', niz gdy dziecko bedzie mial moj brat (wtedy to dziecko byloby bardziej 'tej drugiej babci') - tak chyba jest, ze babcia ze strony matki jest jakos bardziej emocjonalnie zwiazana z maluchem od poczatku, bo w ciazy jest jej wlasna corka - bardziej sie to przezywa, niz gdy w ciazy jest synowa, nie myslicie? ale mysle, ze jak sie maluchy juz urodza to wiele moze sie zmienic - wtedy jest to male dziecko bardziej namacalne, bardziej prawdziwe. tesciowej rzadko chyba opowiada sie o swoich ciazowych dolegliwosciach i lękach, a wlasnej mamie czesciej - wiec automatycznie te nasze mamy sa blizej... choc moja tesciowa ciagle sie pyta jak ja sie czuje, z po moich ostatnich przejsciach i obawach 'napastowala' mnie smsami co drugi dzien. naprawde, wiele to dla mnie znaczy, zwlaszcza, ze jej wlasna corka (siostra mojego M.) tez jest w ciazy - zaledwie 2 tygodnie za mna! tak wiec naprawde nie mam jej nic do zarzucenia pod tym wzgledem pozdrawiam goraco i zycze wszystkim milego weekendu! papa Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: tesciowe :) 31.07.09, 16:50 krooowka, pewnie coś w tym jest! Bo np. teść bardzo sie cieszy, tzn on ogolnie nie jest wylewny,ale da sie wyczuc co czuje. I cieszy sie chyba wlasnie dlatego że to jego najstarszy syn (i jedyny) bedzie mial dziecko i to tez syna.. wiecie prekazanie nazwiska itd... Hmm chyba musze do tego przywyknac po prostu, albo mam jeszcze za male doswiadczenie zyciowe To raczej pewne Jak sie czujecie mamuski? Ja mam ciagle problemy z twardym brzuchem, ale maly sie rusza co mnie uspokaja.. Dodatkowo w nocy mnie bolal ten brzuszek,az sie przestraszylam bo mnie tak ciaglo cos w nim.. Jutro na szczescie ide do lekarza rano, wiec wszystko mu powiem. Mam nadzieje ze bedzie dobrze i że to twardnienie to żadne skurcze bo już mam stres że maly bedzie chcial szybciej sie urodzić A to przecież jeszcze duzo za szybko.. Ech stale jakies problemy Pozdrawiam was dziewczynki) Fajnie że można z wami sie wyżalić Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: tesciowe :) 31.07.09, 17:26 Witam laseczki! U mnie teściowie zachowują się raczej normalnie, oczywiście jak mnie widzą to zawsze pytają jak się czuję, interesują się ciążą, ale bez zbednego narzucania się. Odpowiada mi to. Cieszą się na pewno, bo mimo, że mają już dwóch wnuków 15 i 6 lat, to teraz będzie wnuczka. Dla moich rodziców to pierwsza w ogóle pierwszy wnuk - wnuczka. Cieszą się przeogromnie. Wiadomo, że z mamą ma się lepszy kontakt niż z teściową i bardziej ona sama się angażuje w moją ciążą (myślę, że tesciowa po prostu nie chce się za bardzo narzucać). Mój mąż rozczula się nad ciążą i maleństwem, choć jest tak zwanym twardzielem i z poprzedniego małżeństwa ma już syna. Jest dumny z siebie, bo zmajstrował dziewczynkę i okazuje to mojemu brzuszkowi. Pozdrawiam Was serdecznie! Głowy do góry, za około 3 miesiące pojawi się na świecie ktoś, kto nas będzie kochać bezgranicznie... Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Krooowka 01.08.09, 17:18 Krooowka czy twoja poczta gazetowa dziala? Chcialabym zapytac cie o cos, ale nie koniecznie na forum, bo to takie tam moje osobiste wymyślanie. Czy moge do ciebie napisac na poczte? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Listopad 2009 31.07.09, 14:41 Mikul-online ma dużo racji w tym co pisze. Podobnie jest z moim M. Pierwszą ciążę bardzo przeżywał, a teraz mimo, że ma to być syn wcale się nie ekscytuje. Ale wiem, że po porodzie będzie szalał, bo mężczyżni juz tak mają, bardziej sie ekscytują tą małą istotką niż my kobiety.(Choc są tacy co to skrzętnie ukrywają) Krooowka ja jak chciałam lecieć do Hiszpanii w 6 miesiącu to lekarz powiedział, że lecę na własną odpowiedzialność, i nastraszył mnie, że lot może negatywnie wpłynąć na rozwój dziecka. Nie chcę Cię straszyć, bo to było 8 lat temu i może wcale nie miał racji, ale skutek był taki, że podróż odbyłam autobusem, w towarzystwie drugiej kobiete w ciąży, której lekarz też zaproponował inny środek lokomocji niż samolot. Więc może przemyśl jeszcze raz te swoje loty i ogranicz je do tych absolutnie koniecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: nacięcie krocza 02.08.09, 14:44 Witam Mam pytanko do mam które już rodziły(w Polsce)czy godziliście się na nacięcie krocza?Czy było to potrzebne?Czy trzeba wyrazić zgodę na cięcie-można odmówić?? Czy lepiej jest zostawić aby pękło samoczynnie?? Pytam ponieważ w szpitalu w którym zamierzam rodzić podpisuje się zezwolenie na cięcie. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Pozdrawiam w ten upalny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Naciecie krocza. Znieczulenie. 03.08.09, 00:53 myszka89-to-ja kiedy rodzilam synka w Polsce nikt mnie nie spytal czy sobie tego zycze ani nawet nie uprzedzil, ze ma zamiar za chwile to zrobic. Nie mniej jednak nie mam do nikogo zalu o to, widocznie byla taka potrzeba a lekarz sam najlepiej wie czy to konieczne. W dodatku gdyby wtedy mnie o to spytal nie bylabym w stanie racjonalnie mu odpowiedziec o ile w ogole pytanie by do mnie dotarlo ( z tego co pamietam, bylam w jakims amoku ). Nie wiem co lepsze, naciecie czy pekniecie, jedno jest pewne: bolalo mnie to miejsce ponad 10 dni ! Dla "rozrywki" wczorajszej nocy z powodu bezsennosci zaczelam ogladac filmy z porodow na You Tube. Powiem szczerze - nie spodziewalam sie tak "bezposrednich" ujec. Nie wspomne juz o tym, ze moja bezsennosc zamienila sie w totalnie nieprzespana noc w strachu przed tym co mnie znowu czeka ( choc z drugiej strony przeciez moglam sie spodziewac skutkow ogladania takich filmow - idiotka ze mnie - zwlaszcza, ze jestem dosc wrazliwa na punkcie swojego ciala). Ale nie w tym rzecz ... Zauwazylam dwie prawidlowosci : pierwsza - malo kiedy krocze bylo nacinane (ale polskie te filmy nie byly ). Druga - golym okiem bylo widac ktora babka rodzila w znieczuleniu, a ktora nie. Tym samym chcialam zaczac nowa mysl w naszym watku : jaki macie stosunek do znieczulenia przy porodzie ? Tu gdzie mieszkam mozna sobie pomoc na 4 sposoby. Pierwsze dwa ( mieszanina gazow do wdychania i Tens - elektroniczne urzadzenie do stymulowania zakonczen nerwowych ) z gory zakladam, ze sa malo skuteczne a juz na pewno nie w pozniejszych fazach porodu. Trzeci to zastrzyk z jakiejs narkotycznej substancji, ktora wcale nie znieczula tylko powoduje rzekomy dystans do odczuwanego bolu, srodek oglupiajacy jednym slowem, ktory ma spory wplyw na malenstwo ( w moim przypadku kompletnie odpada chociaz w trakcie pierwszego porodu dostalam Relanium i nie zaprzeczam ... bylo mi milo ). Czwarty sposob to Epidural - zastrzyk w kregoslup, ktory podobno zupelnie odcina uczucie bolu ( co bylo widac po paniach z filmow, rodzacych z usmiechami na buziach a nie z grymasem cierpienia). Domyslam sie, ze to odpowiednik ZZO. Kiedy zaszlam w ciaze to byla moja druga mysl ... za 9 miesiecy wystawie plecki i po krzyku ale teraz jestem na etapie zapoznawania sie z plusami i minusami tej metody i ostatecznej decyzji jeszcze nie podjelam (chociaz pewnie sie zdecyduje, bo bol ten jest dla mnie wprost niehumanitarny ! ) Jakie macie odczucia i zamiary co do znieczulenia w trakcie porodu ? Moze ktoras z Was ma juz jakies doswiadczenia w tym temacie. Prosze o Wasze opinie. Mam nadzieje, ze nie rozpetalam wojny, bo temat wciaz dla niektorych moze byc wciaz kontrowersyjny. Pozdrawiam - M. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Naciecie krocza. Znieczulenie. 03.08.09, 10:37 Czesc Dziewczyny! Wiec ja wypowiem sie jako pierwsza na naszym watku o znieczuleniu. Jak ostatnio bylam w ciazy to chcialam rodzic silami natury. Pozniej okazalo sie, ze maly nie chcial sie urodzic przez 13 dni i wtedy pojechalam do szpitala na wywolanie porodu. Zaczelam lajtowo, pilka, masaze i wanna. Oksytocyne podano mi o 10 o 14 bol stal sie nie do zniesienia. Rodzilam w Belgii a tam znieczulenie zo jest na porzadku dziennym. W koncu sie zlamalam i powiedzialam, ze je biore. Zanim anastezjolog do mnie doszla mialam 6cm rozwarcia. Musiala mi dac 3 albo 4 dawki zanim zaczelo dzialac. Nie wierzyla mi jak jej mowila ze mnie dalej boli. Uwazala, ze zmyslam. Kazala podniesc nogi do gory a ja bez problemu to zrobilam co bylo dowodem, ze znieczulenie nie dziala. Jak zaczelo dzialac to mialam 9 prawie 10cm rozwarcia!. Pamietam ten spokoj. Bylo bosko. Po kompletnej panice i histerii nadszedl spokoj. To bylo wspaniale. Mialam z mezem chwile dla siebie zanim zaczelam przec. Polozna mowila mi kiedy, sama zreszta widzialam na monitorze kiedy przychodzi skorcz. Po trzech pchnieciach maly byl z nami. Wspominam to bardzo dobrze. To byl wyjatkowy moment. Po pol godzinie jak nas juz oporzadzili i zawiezli do naszego pokoju normalnie wstalam i zaczelam sie rozpakowywac. Polozna mowila, ze musze ja zawolac jak bede chciala wstac. Ogolnie znieczulenie wspominam bardzo dobrze. Wychodze z zalozenia , ze skoro je wymyslono to czemu nie mam sobie ulatwic zycia? Teraz bede rodzic w Holandii i tutaj nie ma takiego wziecia znieczulenie. raczej namawiaja na yoge i naturalny porod. Dowiedzialam sie i w moim szpitalu mozna wziac znieczulenie ale tylko w godzinach pracy anastezjologa.... Co do naciecia krocza to co kraj to obyczaj. W Belgii nacinaja, nikt sie mnie nie pytal a ja sama tez nie mialam jakis szczegolnych zyczen. Ogolnie tlumaczono mi, ze lepiej jest zeby naciac bo to jest wtedy kontrolowane. Latwiej zszyc taka rane. Jesli sie rozedrze to moze sie rozedrzec w strone odbytu. Ale w ogole to by bylo najlepiej zeby nie nacinali i zeby sie samo tez nie rozdarlo. To jest to ryzyko. Wiec najlepiej zaufac poloznej, ktora z doswiadcznia bedzie wiedziala czy lada moment nie pekniesz i w razie czego sama natnie zanim peknie. Teraz polozna powiedziala mi, ze mozna masowac krocze i to moze pomoc. Maz juz wie i w 8 miesiacu zaczynamy masaz Mnie naciecie nie bolalo w trakcie bo mialam znieczulenie. Pozniej tez mni enie bolalo i szybko wszystko sie zroslo. Wiec mam dobrze wspomnienia i nie mam nic przeciwko temu. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Do mikul-online 03.08.09, 10:51 Moja droga, czy po porodzie w zzo nie mialas zadnych skutkow ubocznych? Chodzi mi o bol plecow lub dretwienie nog ... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Do mikul-online 03.08.09, 11:12 Czulam sie rewelacyjnie. Nie mialam zadnych skotkow ubocznych. Wstalam jak tylko przewiezli mnie na nasza sale. Hormony dzialaly i mialam sile ukladac ubrania na polkach szpitalnych. Pozniej obdzwonilam cala rodzine. Energia mnie rozsadzala. Wszystkie moje kolezanki w Belgii mialy znieczulenie i kazda je milo wspomina. Jedyna roznica to to ze one planowaly je od poczatku i mialy je podane wczesniej niz ja. Ja caly czas wierzylam, ze sie bez niego obede i dlatego przeszlam przez caly bol rozwierania sie szyjki macicy. Pamietam, ze na poczatku ciazy jak chodzilam do ginekolog w Polsce to na moje pytanie o znieczulenie powiedziala mi, zebym nie przesadzala, kobiety rodzily od pokolen bez i sobie tez poradze. Ona sobie dala rade itd... To mnie troche wkurzylo. Mojej przyjaciolce w czasie wielogodzinnego porodu jak juz resztkami sil prosila o znieczulenie powiedzieli, ze bedzie 2 osoba w tym szpitalu ktora je wezmie... Nie rozumiem czemu kobiety, ktore chca sobie ulzyc w bolu sa tak pietnowane i to przez inne kobiety? To takie zjawisko jak fala w wojsku. Ciekawe czy te same osoby jak ida do dentysty to tez bez znieczulenia bo dawniej nie bylo i ludzie jakos zyli??? Ja jestem zwolennikiem znieczulenia. Nie mowie, ze kazdy ma ja brac. Sama bede chciala sprobowac przy tym porodzie rodzic bez znieczulenia. Ale tez nie potepiam osob ktore chca z niego skoorzystac, w koncy po cos ono jest! Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Nacięcie krocz. Znieczulenie. 03.08.09, 12:40 Moje doświadczenia są następujące. Do szpital przyjechałam ok 6.00. Wody odeszły mi gdzieś z godzinę wcześniej.Jak tylko zaczęłam wypełniać dokumenty spytano mnie się o znieczulenie. (Rodziłam w Hiszpani). Powiedziałam, że nie dziękuje, że dam radę sama. Wszyscy na izbie przyjęć byli bardzo ździwieni. Poinformowali mnie tylko, żebym się dobrze zastanowiła bo potem mogą być problemy z anestezjologiem, aktualnie był wolny. Na moje oświadczenie, że nie chcę nacięcia krocza zareagowali jeszcze większymi oczami. Odrazu poinformowali mnie, że nikt mnie nie będzie nacinał, że robią nacięcie bardzo rzadko i tylko w sytuacji, gdy jest to konieczne. Jeśli coś takiego okazałoby się końiecznością to poinformują mnie o tym, ale ostateczna decyzja i tak będzie należeć do mnie. Pobrali mi jeszcze wody płodowe (chyba- już dobrze nie pamiętam)i zalecili jak najwięcej chodzić. Po godzinie powiedzieli, że muszą mnie podłączyć pod oksytocynę, bo wody są zielone. Wydepilowali i zrobili lewatywę (obowiązkowa). I tak sobie leżałam a skurcze się nasilały. Ok 17.00 zaczęłam dostawać szału z bólu. Ponieważ byłam uziemiona na łóżku nie miałam możliwości nawet zmienić pozycji.Błagałam M, żeby załatwił mi ZO. Jak na złość okazało się, że anesstezjolog jest na bloku operacyjnym i muszę czekać aż skończy. Dali mi papiery do podpisania, informujace o skutkach ubocznych, oczywiście nawet nie byłam wstanie ich przyczytać, bo nie mogłam się skupić. Podpisałam bez zbędnych ceregieli i czekałam. Około 18.30 zabrali mnie na salę porodową. Poinformowali że przez 10 min nie mogę się ruszyć, nawet jeśli będą skurcze bo lekarz musi się prawidłowo wbić. No i poszło. Nie wiem ile minęło czasu zanim naprawdę zaczeło działać znieczulenie, ale ja prawie natychmiast poczułam kolosalna różnicę. Wszystko doskonale czułam, ale absolutnie żadnego bólu. Kiedy zobaczyli mnie w tak odmiennym nastroju, to od razu zmniejszył się ruch w moim pokoju. O 21.00 poinformowałam mojego M żeby zawałał połozną, bo ja już czuję że część główki jest na zewnątrz. Przyszła sprawdziła i natychmiast na salę, a o 21.25 moja córcia była już na świecie. Obyło się bez nacinania krocza, nie pękłam nawet na milimetr. Córa miała wagę 3150 tak więc nie należała do olbrzymów, może dlatego nie popękałam. O 22.00 normalnie chodziłam. Żadnych skutków ubocznych ZO. Nie bolała mnie głowa, nie mrowiły nogi. Nawet przeszło mi przez głowę, że może wcale go nie dostalam, tylko jakieś plasebo, ale to chyba niemożliwe.Teraz będę rodzić w Polsce i wiem, że na znieczulenie nie mam co liczyć, bo nawet jeśli za nie zapłacę to nikt mi go nie poda. A szkoda, bo według mnie, każda kobieta powinna mieć prawo do porodu w znieczuleniu jeśli tylko go pragnie. Co do nacinania, są dwie szkoły jedni twierdzą, że lepiej naciąć nawet tak na wszelki wypadek, bo się lepiej goi a drudzy twierdzą, że rana naturalna się lepiej goi. A jak rozmawiałam z położną to powiedziała mi, że tak naprawdę praktycznie każda kobieta ma szansę urodzić bez nacięcia, z ich pomocą (masaże itp), ale lekarze się na to nie zgadają, bo taki poród trwa dłużej i wymaga zaangazowania położnej, a przy takiej ilości porodów jaka jest teraz jest im to nie na rękę, żeby baby pół dnia zajmowały miejsce w szpitalu. Mój gin natomiast polecił mi EPI-NO jest to taki przyrząd przygotowujacy do porodu bez nacięcia krocza. Ale niesety nie znam nikogo kto by to używał dlatego skonsultuję to jeszcze z jednym ginem. I to na tyle w tym temacie. Ostatnio na USG usłyszałam, że mam łożysko przodujace i jeśli się nie przesunie, to czeka mnie cesarka. Czy któraś z Was przechodziła przez to i czy rzeczywiście jest szansa na przesunięcie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Nacięcie krocza. Znieczulenie. - po mojemu to tak. 03.08.09, 16:57 hej dziewczyny, jak tak czytam Wasze wypowiedzi to wychodzi mi, ze ja to przeszlam przez prawdziwe pieklo! nie dosc, ze bez znieczulenia, to jeszcze po oksytocynie i z nacieciem tylka! prawda jest taka, ze zostalam zapytana o naciecie, ale zabijcie mnie - nie pamietam co powiedzialam, procz tego, ze wczesniej bylam na nie! dlaczego jednak stalo sie inaczej? ano dlatego, ze glowka majutka utknela w momencie kiedy bylam juz baaardzo zmeczona i moja przekochana (naprawde super kobieta!) polozna zapewnila, ze musze jej zaufac... zaufalam, podciela delikatnie (nawet nie poczulam kiedy), a pozniej zszyla mnie, i ponoc " bylo ladniej niz przed" nic mi sie nie babralo, nic nie ropialo, dupsko bolalo przez jakies 3 dni, ale to chyba akurat z inszych powodow z tym popekaniem to faktycznie moze byc roznie, pojdzie za daleko, krzywo i nie tak jak bysmy chcialy i pozniej ciezej sie to zszywa ;/ cwiczylam te swoje miesnie kegla (przerywajac siusianie i na pilce), ale albo sie nie przykladalam, albo po prostu mialam pecha, ze nic nie dalo... co do znieczulenia, marzylam o nim od poczatku, gdy poczulam pierwsze bole (po oksytocynie robi sie malo zabawnie ;/), ale poniewaz caly porod przebiegal dosc sprawnie (to absolutnie nie moje zdanie) moje wycie w nieboglosy nie pomoglo i polozna stwierdzila, ze maly jest za 20min z nami, a podawanie tych wszystkich talatajstw opozni cala akcje o jakies 2 godziny... i wiecie co? tulilam bejbisia jakies 10 min pozniej, zryczana lzami szczescia, klaca jak szewc, ze brzdac bedzie jedynakiem i najdumniejsza pod sloncem... mysle jednak, ze jeden naturalny-bolesny na liscie mi wystarczy i tym razem konsekwentniej i wczesniej(!) poprosze o zzo - ja tez chce sie kurde usmiechac! Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: Listopad 2009 03.08.09, 12:20 witam laseczki! Podziwiam odwagę oglądania takich filmów. Mnie na samą myśl wszystko boli. Co do znieczulenia zo w Polsce nie ma przekonania i mało szpitali je stosuje na porodówkach, wykręcając się właśnie brakiem anestezjologów. Mimo, że i tak trzeba za nie zapłacić i myślę, że wiele z nas by się na to zgodziło. Rozmawiałam z koleżanką, która rodziła w USA i ona bardzo poleca znieczulenie zo. Poród przebiega wtedy mniej nierwowo, bo my same się nie denerwujemy "ile jeszcze" lub "kiedy koniec". Potem właśnie nie czuje się tego bólu ciała tylko szczęście i euforię. Nie wiem dlaczego tak jest?! Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: Listopad 2009 03.08.09, 16:04 Ja rodziłam bez znieczulenia, choć w tym szpitalu mogłam je dostać bez opłat. Rodziłam 12 godzin i po 10 godz. byłam już tak słaba, że pomyślałam o znieczuleniu. Położna powiedziała, że zaraz koniec i nie ma już sensu i w sumie jestem jej za to wdzięczna, bo spokojnie dałam radę. Krocze niestety mi nacieli, a i sama popękałam w środku. 40 szwów i rana się babrała, ropiała, Przez prawie miesiąc nie mogłam funkcjonować. W tej ciąży zamierzam stosować od 8 miesiąca masaże i ćw. Kegla. Może się uda bez nacięcia. Jeśli chodzi o znieczulenie mam dwie koleżanki, które do dziś odczuwają skutki uboczne złego wkłucia. Jedna ma niedowład ręki, a druga była sparaliżowana prawie przez tydzień i nie wszystko wróciło do normy. Skoro raz to wytrzymałam, to wytrzymam i drugi, ale rozumiem babeczki, które decydują się na ulżenie sobie w bólu. Pozdrowionka laseczki. Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Glukoza... 04.08.09, 13:26 Cześć właśnie dzisiaj zrobiłam test obciążenia glukozą 75g. Bleee no i siedzę zadowolona, że mam to za sobą ale teraz sobie czytam, że powinnam mieć pomiar: na czczo po 1 godz i po 2 godz a miałam na czczo i po 1 godz -można tak? Czy pielęgniarki niekompetentne? Czy któraś tak miała? Jak to badanie lekarz uzna za niewiarygodne to chyba się załamie Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka znieczulenie, glukoza, nacinanie 04.08.09, 16:54 xlimonka - zdaje mi sie, ze taka procedura jest przy 50g glukozy, nie 75g - powinnas miec zrobione po 1g i po 2g - poszukaj gdzies artykulu, ktory zamiescilam gdzies powyzej na ten temat - tam bylo wytlumaczone co do znieczulenia i w ogole... zanim zaszlam w ciaze twardo ogladalam filmy z porodow na you tube, bylam przekonana o tym, ze bede robic wszelkie badania prenatalne, a o porodzie bez znieczulenia nawet nie myslalam. teraz wszystko mi sie zmienilo - filmow nie moge ogladac w ogole, badan nie robilam, a znieczulenie... bardzo bym chciala bez... finzee, gdybym nadal mieszkala w UK z pewnoscia wypozyczylabym TENS z Bootsa (koszt chyba Ł40/miesiac? w sumie wciaz o tym mysle... moze jakos M. by potem odwiozl, wydaje mi sie, ze warto). Poza tym wzielabym tez gaz i probowala bez Epiduralu. czy Epidural to to samo co ZZO? z tego co sie orietnuje - tak jak ktos tu pisal - malo kto jest chetny dawac ZZO w polskich szpitalach. ja boje sie smiertelnie wklucia w kregoslup - chyba bardziej niz bolu porodowego. plus powiklania. koszmar. chcialabym bardzo aby obylo sie bez tego. w sumie jestem wytrzymala na bol i chyba stosunkowo silna fizycznie, ale nie wiem... to ciagle tylko abstrakcja... czy w PL sa uzywane jakiekolwiek inne srodki znieczulajace? tlen? 'gaz'? 'glupi jas'? czytalam gdzies, ze okscytocyna powoduje, ze bol robi sie czasem nie do wytrzymania - doslownie - przekroczony zostaje prog wytrzymalosci u pewnych kobiet. a ja sie boje, ze bede miec ten porod wywolywany, bo to 1sza ciaza (a wtedy podobno czesciej dzieci rodza sie po terminie?) i do tego moj M. przyjedzie do nas tylko na 2 tygodnie - bede sie wiec musiala wstrzelic w te lukę... co do nacinania - czy nie jest w tej chwili tak ze w Polskich szpitalach wszedzie trzeba na to wyrazic zgode? no i badz tu madra... ja chyba wyraze, bo faktycznie - latwiej zszyc itd. choc podobno rany szarpane goja sie lepiej niz ciete, bo krawedzie jakos lepiej przylegaja. koszmar, nie moge o tym myslec... reasumujac: mam nadzieje na to, ze nie bede potrzebowac oksytocyny, ze dziecko zacznie sie pchac przed lub w terminie, ze bede w stanie zniesc bol, ze gdy mnie natna, to zrobia to fachowo (w momencie najwiekszego napiecia skrory) i - tak jak moja mama w przypadku obu porodow - nic nie poczuje... czy prosze o zbyt wiele????? przeciez nie prosze o porod bez bolu.... myszulka, moja poczta dziala, pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: znieczulenie, glukoza, nacinanie 04.08.09, 19:31 krooowka no właśnie poczytałam i się załamałam niekompetencją pielęgniarekMasakra jakaś! No nic nie mam wyjścia poczekam na wynik i zobaczę co mój lekarz powie do wizyty jeszcze 9 dni. A jeszcze ciekawostka mogłam glukozę popijać litrem wody niegazowanej... Czuje, że będę musiała powtórzyć badanie wrrrrr Co do znieczulenia to pomimo iż to będzie mój pierwszy poród to ja bym z chęcią skorzystała ale mogę tylko pomarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: znieczulenie, glukoza, nacinanie 04.08.09, 23:00 xlimonka ja mielam tez robione to badanie 75 gramami,ale drugi pomiar mialam robiony po 2 godzinach... Co do wody to nic nie szkodzi można spożywać nie wolno tylko nic jeść. Ja też wypilam dużo wody, to jedyne mnie ratowalo przed wymiotami Na szczescie sie udalo.. Co do znieczulenia to ja tez duzo o nim mysle, ale chyba chcialabym bez.. Hmm moje dwie kolezanki ostatnio rodzily i obie mowia ze nie jest tak źle, jedna bole porodowe przyrównala do bardzo silnego bolu podczas miesiączki..hmm jak tak to dam rade.. Gorzej przezyla cięcie i zszywanie, bo mowi że to ja bardziej bolalo niż sam poród a co gorsza źle jej zszyli i musiala brac antybiotyki bo sie babrala rana bynajmniej jak sie tak naslucham to wierze ze tez dam rade.. Krooowka wyslalam ci wiadomosc, dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: znieczulenie, glukoza, nacinanie 04.08.09, 23:04 No i zaczelo sie... tematy od ktorych najchetniej bym uciekla... ale wiem , ze w koncu trzeba je omowic i oswoic bo porodu sie nie uniknie.Ja jestem z tych molo odpornych na bol. Nie cierpie zabiegow u kosmetyczki, czy pedikiurzystki. z bolem radze sobie zawsze przy pomocy tabletki. Ale teraz, kiedy odlozylam tabletki na wyzsza polke i przeszlam 2 tygodnie zapalenie gardla i zatok nie decydujac sie na antybiotyki - coraz wieksza chec mam rodzic bez epiduralu. Nie wiem do konca na czym polega ta odwaga, ale chyba na tym, ze nie jestem w stanie wyobrazic sobie bolu , ktorego nie mozna zniesc. na wszelki wypadek pewnie znieczulenie wezme, ale zostanie we mnie ciekawosc czy dalabym rade... z drugiej strony, mam przyjeciolke, ktora byla dla mnie wzorem "noszenia" ciazy: spacery, codzienne cwiczenia, odzywianie sie itp. Do tego silny charakter, malo odporna na bol i wielkie postanowienie ze nie wezmie znieczulenia.Radzila sobie dobrze podczas porodu, ale kiedy akcja ustala i nie pozwolili jej przec to blagala o epidural. W koncu urodzila przez cesarke i ja nie moglam jej zrozumiec dlaczego jest taka rozzalona i niesczesliwa z tego powodu. Teraz dopiero to czuje... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka trudnosci w oddychaniu... 06.08.09, 02:17 macie? wiem, ze to niby normalne - zmniejsza sie nam pojemnosc pluc, macica naciska na przepone itd... ale to takie niekomfortowe uczucie! jakbym przebywala w zadymionym pomieszczeniu - mam wrazenie, ze sie dusze (albo przynajmniej przyduszam)... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: trudnosci w oddychaniu... 06.08.09, 07:33 Dusznosci nie mam. Mam za to koszmary, co noc. Snia mi sie rzeczy makabryczne, niekoniecznie zwiazane z dzieckiem. Budze sie zmeczona i zdolowana. Do tego budze sie o 6! I zaczynam myslec o tym czym sie musze zajac, co trzeba zalatwic i zrobic. POzniej juz nie moge usnac. Dzisiaj bylam w pracy o 7.15!!! Moje auto bylo pierwsze na parkingu! Macie tez tak? Nastepna rzecz to bol kosci ogonowej. Jak siedze i wstaje to mnie boli. A, ze siedze prawie caly dzien przy biurku to boli dosc czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: trudnosci w oddychaniu... 06.08.09, 09:53 heej dawno mnie tu nie było,jestem na wakacjach Niestety dopadają mnie też duszności tak raz na 3 dni przez 1h i ustają nie wiem może dzidzia jakoś się ustawia 7,5kg na plusie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: trudnosci w oddychaniu... 06.08.09, 10:41 Ja też odczuwam brak tchu i trudności z oddychaniem, nawet jak nie za zaszybko chodzę. Ogólnie bardzo szybko sie męczę. Natomiast jak leże na plecach, to czasem mam wrażenie, ze cos ciężkiego mi na klatce piersiowej leży. Nie jest tak zawsze. Ale jak juz sie takie uczucie pojawi, to zaraz zmieniam pozycje. Bo ogólnie lubie leżec na plecach. Myślę, że to jest wlaśnie ten sygnał od organizmu, sam mi podpowiada: " o nie, tak to nie powinnaś leżeć" Nie może to być wina ciężaru brzucha, bo przecież taki wielki to on jeszcze nie jest. No ale, najwidoczniej cos tam w środeczku uciska jak obiore tę faralną pozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: trudnosci w oddychaniu... 06.08.09, 14:56 te moje trudnosci w oddychaniu sa tkie jakby mi sie pojemnosc pluc zmniejszyla o polowe. gorzej jest jak siedze, lepiej jak stoje synthia, ja na plecach tez nie moge lezec, a to przeciez takie relaksujace! niestety od razu twardnieje mi brzucho mikul, co do koszmarow... dzis snilo mi sie, ze 'urodzilam' chlopca (ma byc dziewczynka), ktory mial chyba od razu 2 latka i byl strasznie nieznosny i zlosliwy - wcale mnie nie lubil. jak go sie staralam utulic, poruszylo sie dzieciatko w mym lonie - to prawdziwe, moje, ktore wcale sie jeszcze nie urodzilo!!! okazalo sie, ze mnie oszukali w szpitalu, bo sie tym nieznosnym 2latkiem nie mial kto zajac i mnie go wcisneli, udajac ze to moje. co za glupoty, naprawde, nie wiem co sie z tym umyslem dzieje czasami... moze zbyt wiele obaw i lękow sie kumuluje i potem takie kretynstwa sie w podswiadomosci tworza... Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Witam 06.08.09, 20:12 Czesc Dziewczyny...wiem ze dolaczam sie do wantku troche pozno ale lepiej pozno niz wcale Mam termin na 30 Listopada, chyba ostatnia do porodu tutaj. Nie wiemy czy chlopczyk czy dziewczynka. Mam 2 letnigo chlopczyka wiec chcielibysmy dziewczynke no ale najwazniejsze zeby bylo zdrowe. Tak ogolonie to brzuchol juz duzy, okol 6 kg na plusie. Dusznosci na szczescie jeszcze nie mam ale za to lewo biodro i kosc ogonowa mi dokucza. No to na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Witam 06.08.09, 21:15 mordka81 witam serdecznie witam też madziaraaa861 ;P Faktycznie dawno cie nie bylo, ale fajnie że wrócilas z wielkiego świata Ja też mam problem z oddychaniem i w ogóle ze wszystkim... Dziś dopiero to dalo mi sie we znaki. Milam intensywniejsy dzień, świecilo do tego konkretnie sloneczko a ja co? A ja poruszalam się i sapalam jak slonica.Po prostu masakra, na sloncu jakby mi ktos kazal stac, to chyba bym zemdlala po 5 min.:/// No ale zawsze barkuje mi powietrza w tych sytuacjach...gdy jest goraco, ja jestem gdzies na dworze zmeczona. Poza tym to po prostu szybciej oddycham i plycej. Odpowiedz Link Zgłoś
kajos5 Re: Witam 06.08.09, 21:35 ja trudności w oddychaniu miałam raczej na początku - jakbym miała tylko połowę płuc. Teraz to robię za parowóz tylko jak musze wejść na to swoje 4 piętro. A co do snów - takie właśnie bezsensowne, irracjonalne i męczące zaczęły mi się kilka dni temu. Nie dotyczą dziecka ale nie dają odpocząć : Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Witam 07.08.09, 09:33 mordka81 witam. Tak jak piszesz, lepiej później niż wcale. Im nas więcej tym lepiej. Narazie jesteś ostatnia listopadówka Narazie. A ile z nas będzie październikowych i ile grudniowych to czas pokaże. Fajnie ze będziesz dzieliła się swoimi myślami z nami. U mnie synuś. Ale tak jak mówisz, płeć nie ma znaczenia, byle by było zdrowe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: Witam 07.08.09, 15:44 Witaj Mordka. Ja też mam termin na koniec listopada (28), ale czuję, że urodzę wcześniej. W domu mam 27-miesięcznego synka i w brzuchu drugi urwis. Też marzyliśmy o dziewczynce... Buziaczki i dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Witam 07.08.09, 17:35 Witajcie kobitki w ten upalny i gorący dzionek! Mordka81 WITAMY I nareszcie wiemy będzie mieli chłopczyka(chociaż ja tam nic nie dojrzałam).Dzidzia waży 1kg i już dość mocno kopie.Upodobała sobie 2-3 w NOCY.Muszę wstać pochodzić po domu wtedy usypia.Mały nicpoń Niedawno pojechaliśmy nad nasze morze pogoda super,popływałam sobie maluszek chyba nie wiedział co to za szumy bo nawet nie kopnął.Szkoda że w moim miasteczku nie ma basenu Ale mamy za to jezioro całkiem duże więc zaczęłam chodzić.Ludzie tak dziwnie patrzą ale przecież nie eksponuje brzucha na słońcu mam brzuchol zawiązany chustą i siedze w cieniu.To wygląda tak jak bym MUSIAŁA SIEDZIEĆ W DOMU a nie nad wodą.Dziwni ludzie Na razie na plusie(w końcówce 27 tc) 7 kg lekarz mówi że tak do 11 to na max powinnam przytyć. Nogi puchną wieczorkami ale mam super krem-Perfekta mama.Opuchlizna i ociężałość nóg schodzą dodatkowo mentol schładza stopy i łydki.POLECAM Dzisiaj kupiłam na allegro leżaczek dla maleństwa.Jeszcze łóżeczko i parę kosmetyków i będziemy mieli wszystko. Termin przewidywanego porodu to 2 listopad.Jeszcze tylko 87 dni!!!!!!!!!!Ale ten czas szybko leci.. A jak samopoczucie u Was??? Buziaki kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re do Myszka, wyprawka, rozstepy... 07.08.09, 21:10 hej myszka89-to-ja! No wlasnie to samo zauwazylam, jak pojade nad jezioro to ludzie sie tak na mnie patrza...nie wiem czy boja sie ze się poziom wody podniesie jak wejde Czy co... Dzis bylam i tak nieswojo sie czulam, dojrze okropny celulit mi sie zrobil i juz z tego powodu sie wstydze to jeszcze tak sie gapia Masakra jakas! myszka89-to-ja a czemu tylko 11 pozwolil ci przytyc? Przeciez to chyba nie da sie za bardzo nad tym panowac... Ja juz mam chyba 10 na plus I nie wiem skad to sie wzielo.. Ech Moj maluch tez "rozrabia", ostatnio nawet mnie obudzil rano Ale najwiecej radości mi sprawia jak tak kopie albo wypina się że brzuch się wykrzywia, nie wiem czemu ale strasznie mnie to wzrusza Ojjj czas leci strasznie szybko, nie wiem jak to jest że niektorym kobitka sie dluzy w ciazy... ja mam wrazenie że dopiero "chwile" w niej jestem... Tylko sie zastanawiam kiedy ten brzuch urósl hehe Może i dobrze, za duzo nie mysle, nie przezywam.. Ja tez pomalu zabieram sie za wyprawke, ciuszkow juz troche mam, a w przyszlym tyg jade ogladac wózek i może odrazu kupie. Mam zamiar odkupic wozek od kogos (ale nowy!), kobitka dostala w prezencie ten jaki mi sie podoba - Bolder 4, ale dla niej jest za duzy (nie wiem może niska jest) i chce go sprzedac,ale nie posiada gwarancji bo to prezent jest, wiec darczyncy nie dolączyli paragonu rzecz jasna.. Hmm co wy myslicie o tym? Czy gwarancja jest na prawde wazna? Czy wozeczki sa bardzo awaryjne? Dodam, że zaoszczedze 500 zl. a wiec czy warto dolozyc te 500 i miec gwarancje? Hmm jakby ktos mi podpowiedzial bylabym wdzieczna Aaaa co do lezaczka to jaki kupilas Myszko? Taki zwykly, najprostrzy czy z tymi dodatkowymi bajerami, melodyjkami wibracjami? Tez planuje kupic, bo lozeczko malego bedzie na pietrze, a chcialabym miec zawsze malego na oku, tylko sie zastanawiam czy maly sie nie uzalezni od tych bajerów Czy może lepiej za duzo dziecku nie pokazywac? A jeszcze coś chcialam was zapytac, czy wyszly wam rozstepy? Smarujecie je czyms? Mi wyszly okropne na piersiach..bardzo duzo ich, ryczec mi sie chce jak je widze, do tej pory cieszylam sie ze nic nie ma na brzuchu, jednak dzis zauwazylam że na prawym biodrze wyszlo kilka malych, czyli pewnie bedzie wiecej( Jak z tym u was? Czy tylko ja taka nieszczesliwa... Buziaki dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Re do Myszka, wyprawka, rozstepy... 08.08.09, 09:59 Jak już tak patrzą na Ciebie to załóż chustę na piesi i brzuszek.Ja tak chodzę!!Nawet kąpie się w tej chustce!!!Moja mama mówi że po prostu mi zazdroszczą świetnej figury w 7 miesiącu. Co do tych kilogramów to mogę przytyć więcej ale nie powinnam bo przed ciążą ważyłam ok 60 kg-176 cm.Przybieram średnio 1 kg na 3 tyg.Mówi że to świetna waga.Widzi po figurze że więcej nie przytyje.To jest jego zdanie Dzidzia bardzo aktywna gin mówi że tak będzie do 32 tc bo póżniej będzie mu ciasno i ruchów nie będzie tak dużo.Czyli jeszcze troszkę.Kopniaczki są bardzo przyjemne.Ale jak maluch mocno rozrabia to mam taką grającą żyrafę.Po kilku melodiach mały się uspokaja. Co do tego wózeczka to nie powiem ci jak jest z gwarancją ale przeciętnie gwarancja trwa 12 mies do daty zakupu.Zależy kiedy oni ten wózek dostali.Wszystko zależy też od firmy lepsze dają dłuższą gwarancję. Kupiłam leżaczek z 12 melodiami i wibracjami.Bright Starts-niebieski.Koszt z przesyłką 135.00 więc nie jest z najdroższej półki.Opinie ma b dobre.Tylko jest do 9 kg.Można kupić do 18kg.ale jest droższy.Trudno mi powiedzieć czy moja dzidzia go polubi więc kupiłam tańszy. Aaaa jeżeli chodzi o rozstępy to brzuch i piersi mam GŁADKIE.Nie ma nawet jednego.Smaruje się zwykłą oliwką czasami używam zwykłego balsamu z avonu. Aaaa pytałam się lekarza jeszcze o piersi.Nie urosły mi dużo może o rozmiar obecnie 75 c.Czy w takich małych piersiach będzie tyle pokarmu aby wykarmić małego?A on na to ze to nie ma znaczenia jakie mam piersi.Babki które mają wielkie też nie mają pokarmu.Mówi że powinnam cieszyć się ze mam mniejsze a nie takie duże bo to jest dużo mniejszy ciężar. Ale się rozpisałam jak nigdy... Ide robić obiadek a pózniej nad jeziorko Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Re do Myszka, wyprawka, rozstepy... 08.08.09, 22:30 Myszka, co do piersi to na prawde nie masz czym sie martwic, bo to czy jest w nich pokarm nie zalezy od wielkosci, ktos może mieć wiecej tkanki tluszczowej w piersiach i miec je wieksze, ale to nie znaczy że male piersi maja mniej kanalików produkujacych pokarm..spokojnie. Zreszta pomysl że piersi mogly by ci mocno urosnąć tak jak mi i wyjsc przy tym te paskudne rozstepy...także ciesz sie że aż tak nie "wybujaly" Co do twojej figury to tylko pozazdroscicJa przed ciązą ważylam 59 choc jestem 8 cm nizsza od ciebie. Także na pewno wygladasz duzo ladniej Też mam zamiar kupić ten leżaczek, ale taki beżowy z misiami,a jak nie to jakiś inny, ale w rozsadnej cenie, zastanawiam sie tylko jak go przenosić by bylo bezpiecznie dla bobasa, bo te Bright Starts nie maja uszów... Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Hej :) 09.08.09, 20:08 Hej dziewczyny. Długo mnie nie było. Ale powoli nadrabiam zaległości. Wróciłam z Czech. Moje maleństwo się wybujało gdyż szaleni rodzice są z zamiłowania łazikami. Zatem nasz mały turysta złaził cała Pragę. Z innej beczki. Trzeci trymestr przywitał mnie dolegliwościami typowymi dla ciąży… siedzę, zatem na dmuchanym kółku i jem lekkostrawne rzeczy. Musze niestety pokazać mojego nowego „przyjaciela” panu doktorowi. Zapewne się ucieszy… Pozdrawiam wszystkie kobitki. Odpowiedz Link Zgłoś
kajos5 Re: Hej :) 09.08.09, 20:17 ja też miałam problem z "przyjacielem" - zwłaszcza jak dopadły mnie mega zaparcia. Zwiększyłam ilość owoców i jogurtów w diecie, kupiłam czopki i od kilku tygodni mam spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Hej :) 09.08.09, 20:23 To ja wam powiem, że jak przed ciążą mialam z tym problem (wlaśnie zpowodu zaparć) to teraz w ciązy praktycznie ustapilo. Czasem tylko czuje.. ale jest o niebo lepiej. Kajos a możesz napisać nazwę tych czopków, tak w razie "w" Dziewczyny czy ktorąś z was bolą biodra? Tak mnie dziś zaczely boleć biodra, że chodzic nie moge Kurcze, to normalne? c0k0lwiek zazdroszcze sil Ja przestalam nadawac sie na dluzsze wycieczki Chyba przez te kg dodatkowe, ale i nie wolno mi za duzo "biegać", doktor nie kazal sie za duzo ruszac ze wzgledu na skurcze Odpowiedz Link Zgłoś
kajos5 Re: Hej :) 09.08.09, 21:40 niestety nie pamiętam - poszłam do apteki i powiedziałam jaki mam problem a aptekarka mi je dobrała. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Hej :) 09.08.09, 22:03 aha rozumie, ale dzieki za dobre checi Dziewczyny stosujecie cos na rozstepy? Czy ich nie macie po prostu? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 07.08.09, 21:13 widze za wciaz nas przybywa Jak milo.. marzenadh witamy Kajos5 ciebie zapamiętałam z innego forum, gdy pislas o tym jak sie wzruszasz... utkwilo mi to w glowie he he Fajnie, że sie przylączylas do nas Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: Listopad 2009 09.08.09, 21:37 Myszulka...mnie lewe biodro tez boli i to juz od jakiegos czasu. Wiec chyba to normalne. Jezeli chodzi o "przyjaciela" ja nie mialam problemow w pierwszej ciazy ale za to po porodzie sie pokazal. Skonczylo sie to wszystko na zabiegu ale nigdy bym nie chciala tego jeszcze raz przezyc...powiedzialabym ze gorzej to wspominam niz prod. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 masowanie krocza 09.08.09, 22:16 Kobitki,widzę, że nasze problemy przesuwają się coraz niżej i dalej. I dobrze, tzn. w żadnym wypadku, nie że się pojawiają, ale, że jest miejsce gdzie możemy się powymieniać spostrzeżeniami. Cofając się, chodzi o przód. Ostatnio rozmawiając z mężem poruszyłam temat depilacji bikini, że jeszce dam rade sama, ale już niedługo. Więc za jakiś czas on o to będzie musiał dbać. A co do czasu teraźniejszego, to może mi zacząć masować kroczeTak profilaktycznie, a noż uda się zapobiec rozerwaniu lub nacięciu krocza. Aleśmy się pośmiali. No tak śmiechu, śmiechu. Ale ja poważnie o tym myśle. Tylko, że nie wiem kiedy zacząć. Czy, któraś z was wie, kiedy zacząć? Czy któraś może to stosowała wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: masowanie krocza 09.08.09, 22:33 Witam lasecki! Mnie też od jakiegoś czasu bolą biodra i trochę ciągną więzadła, jak się nachodzę. Tak więc od jakiegoś tygodnia odczuwam ciężar jaki noszę, Choć kręgosłup się przystosował, bo teraz już w ogóle nie boli. W nocy nie mogę spać - nie wiem dlaczego. Najlepiej sypia mi się od 6 do 10 rano. Łona już też nie sięgam, jeżeli chodzi o golenie. Trudno ale męża nie będę prosić o pomoc w tej sprawie. Trudności też mam już przy goleniu nóg i pedicurze - tak więc tę sprawę zostawiam specialistom. Pozdrawiam serdecznie przyszłe mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: masowanie krocza 10.08.09, 10:44 monication ja tez nie moge spac w nocy. Juz lepiej spie w dzien, co wczesniej bylo dla mnie nie lada wyczynem bo po prostu nie potrafilam zasnac w dzien, teraz w nocy sie mecze strasznie. Niby jestem mocno spiaca, ale nie moge spać, cala noc czuwam, przysypiam plytko i za chwile znow sie budze. Nie wiem czemu Jedynym plusem jest to że zauwazylam że maluch w nocy szaleje Tak jak mi brzuch "faluje" w nocy to jeszcze wczesniej nie widzialam..szkoda że nie jestem w stanie tego "przedstawienia" nagrac. Do tego wszystkiego dochodza bole, dzis w nocy bardzo mnie macica bolala i cala twarda byla, normalnie bylam taka przestaszona. Tez was boli czasem? Ja sie o to martwie, ostatnio bylam juz z tym problemem u gina, ale na szczescie z szyjka bylo ok, nie wiem skad te bole, za tydz. znow ide do gina. Moze powinnam brac cos rozkurczowego? Co do depilacji, to ja przy pomocy lusterka daje rade A co do pomocy meza to on juz sie pali i czeka tylko na to kiedy mu pozwole Ale cos mi sie to nie widzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: masowanie krocza 10.08.09, 12:14 Cze kobitki Dawno mnie nie było tutaj.. heh remonty - fachowcy jakoś mało fachowi są i kobieta w ciąży musi za wszystkim sama lataćKońca nie widać. Chciałabym już trochę poleniuchować (a kiedyś tak mi się nudziłoZaczynam myśleć o porodzie i jestem już nieźle wydygana. Boli mnie narazie tylko kość ogonowa (??) i puchnę wieczorem. Co do depilacji to jest to nielada wyczyn przy moim brzuszysku.. Zaczynam w końcu myśleć o wyprawce - narazie myślę trochę się boję żeby nie zapeszyć - wiem przesądy - Ciemnogród ale tak mam przez całą ciążę. buźka Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Listopad 2009 10.08.09, 11:35 Hej ja mam rozstępy tylko na piersiach ale to z poprzedniej ciąży mi zostały...na brzuchu jak narazie jeszcze nie mama,ale czasami tak mnie swędzi że odrazu sprawdzam czy gdzieś tam się nie pojawiły Załamałam się lekko ponieważ właściciel mieszczkania które wynajmujemy z mężem zmarł i musimy do końca września się wyprowadzić budujemy się coprawda ale skończymy gdzieś najwcześniej za rok... ehhh jaki pech.Najbardziej niechce mi się przewozić tych wszystkich mebli Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 10.08.09, 12:55 madziaraaa861 to faktycznie pech.. Rozumei twoja niechec..my zmezem kupilismy dom, ale dopiero we wrzesniu bedziemy mogli sie tam wprowadzic i szczerze to nie potrafie sie tym cieszyc Jakoś ciemno widze siebie pod koniec wrzesnia jak pakuje wszystko w kartony i przeworze do nowego domu i znow rozpakowuje, no i skrecanie mebli.ech Ogolnie ciesze sie bardzo na mysl o nowym domku, gdzie maly bedzie mial duzo miejsca, tylko akurat wszystko przypadlo na koncówke ciąży, kiedy pewnie juz nie bede miala za duzo sil.. Także rozumie co czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Listopad 2009 10.08.09, 17:15 dziewczyny, uwazajcie z tymi przeprowadzkami - zwlaszcza ty myszulka z tym twardniejacym, bolacym brzuchem! my przenosilismy sie ponad miesiac temu - same walizki (ubrania+ksiazkiitp), nic nie nosilam, ale ciagniecie walizek plus samo pakowanie bylo dla mnie okropne, brzuch mi wtedy twardnial co chwile. myszulka, ty nic nie bierzesz rozkurczowego? nawet magnezu? co do golenia to jeszcze wszystko widze tam na dole, ale na wszelki wypadek ucze sie to robic 'na slepo' i tez mi niezle idzie (jeszcze sama moge sprawdzic ) do kosmetyczki nie pojde, zawsz robie takie rzeczy sama, nie nawidze samej mysli ze ktos mialby mnie dotykac, golic, robic pedicure itd. (porod to co innego - nie ma wyjscia...) co do masowania krocza, to sama nie wiem co myslec. moze sprobuje - na pewno nie zaszkodzi. tylko, ze sie uczulilam na wszystkie oliwki, moze balsam jakis bedzie ok? ktos tu pisal o zaczeciu w 8mym miesiacu... ble Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Listopad 2009 11.08.09, 11:10 Witajcie!!! Kroowka ma rację, naprawde uważajcie na siebie przy tych przeprowadzkach. Wiem, że nie będziecie nic dzwigać ale samo pakowanie może dać w kość, mówię to z troski o Was,ja niestety nie byłam taka mądra rok temu i straciłam przy przeprowadzce dzidzię . Wiem również, że człowiek w takich momentach łapie pałera i chce mieć już wszystko na tip top. My się budujemy i też mnie korci aby wszystkim dowodzić i przyspieszać ale mój M. czuwa. Co do rozstępów to nowych nie widzę, po pierwszej ciąży zostały mi na biodrach i pod piersiami. Ale muszę przyznać, że zawiele się nie smarowałam teraz staram się to robić. Dziewczyny, gdzie można znaleść instrukcje do masowania krocza? Jak to się robi? Właśnie jestem po wizycie u nowego lekarza. Dużo stresu przed, ale już w trakcie było bardzo miło. Młody lekarz bez wywyszania się. Traktował mnie jak normalnego partnera w rozmowie. Oczywiście chciał wiedzieć dlaczego zmieniłam dotychczasowego lekarz, więc mu powiedziałam, że przede wszystkim względy finansowe (teraz płacę 80 zł za wizytę)a jak przejrzał moją kartę to stwierdził, że dobrze zrobiłam, bo według niego to nie dokońca ten lekarz się starał, żadnych badań dodatkowych (ogólne zalecanych)nawet krzywej cukrowej itd.Wyszłam od niego ze skierowaniem na 10 badań. I tak to jest im bardziej zadufany w sobie lekarz tym gorzej Cię obsłuży, bo z założenie będzie Cie postrzegał jako mało kumatą gąskę. Trzymajcie się dziewczyny ciepło. Pozdrowionka dla nowych. Ja muszę troche popracować , choc najchetniej to bym juz nic nie robiła. Ale cóż szef wymaga więc trzeba się wykazać , tym bardziej, że we wrzesniu premie i może na jakiś ekstra wózek się nazbiera Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 11.08.09, 12:11 krooowka i asica1978 dzieki dziewczyny za dobre rady, no ja wlasnie nie mam zamiaru za duzo robic w tej przeprowadzce, tylko zastawnawiam sie jak ja to zrobie, żey nic nie robic Zamieszalam.. Bynajmniej nie mam nikogo do pomocy..takze cieko to widze. Mam nadzieje ze nie skonczy sie wszystko wczesniejszym porodem No i ogolnie nie potrafie sie cieszyc jak na razie tym naszym domkiem bo martwie sie jak ja sobie dam rade. Poza ty po przeprowadzce bede tam juz calkiem sama. Obecnie z mezem mamy mieszkanie przy rodzinnej firmie, takze on w pracy ale wlasciwie ciagle jest na wyciagniecie reki, no i co chwila wchodzi do mieszkania. A w nowym domku to juz bedzei tak normalnie, bede musiala sama sobie radzic. Wiem to glupie, bo nie jestem mala dziewczynka, ale jakos mnie to przeraza, zamiast cieszyc.. asica1978 przepraszam, że pytam nie musisz odpowiadac jesli nie masz ochoty. Tamta dzidzie stracilas na tym etapie na jakim teraz jestesmy? Bo troche sie przestraszylam, że może mnie to spokac. A i bardzo mi przykro, że musialas przez to przejsc.. krooowka magnez to ja biore od chyba 4 m-ca w duzych ilosciach ze wzg. ma skurcze lydek. Chyba juz wiecej sie nie da.. Pogadam z ginem czy moze cos dodatkowego brac doraznie, no-spe czy cos. Kazal mi brac luteine, ale szczerze to ja mam juz jej serdecznie dosyc I tak nie do konca sie stosuje Co do rozstepów to wyczytalam ze w fazie czerwonej moga jeszcze zniknac, kupilam wiec wczoraj Mustelle na blizny i rozstepy juz istneijace. Zobaczymy jaki bedzie efekt.. Hmm teraz mi przyszlo do glowy, że moze juz powinnam pomalu pakowac rzeczy, np. o dzien jedno pudlo... to tak nie odczuje, jak pakowac wszystko odrazu. Moglabym chociaz spakowac juz teraz zimowe ubrania i inne rzeczy ktorych sie na codzien nie używa.. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 11.08.09, 12:13 aha asica1978 !! Ciesze sie ze wkoncu trafilas do porzadnego lekarza z ktorego jestes zadowolona Oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: Listopad 2009 11.08.09, 15:08 Dobry pomysł z tym pakowaniem na raty. My przeprowadzaliśmy się na początku czerwca. Akurat wtedy musiałam leżeć plackiem i brać duphaston, bo miałam plamienia, a nawet krwotok. Na szczęście przyjechała teściowa i dużo pomogła przy pakowaniu. Firma przewiozła wszystkie rzeczy. Do dziś wiele rzeczy mam w kartonach i worach i gdy mam siły i czas (w domu mam dwulatka)to staram się je rozpakowywać i układać. Życzę Wam powodzenia w pakowaniu i przewożeniu. Wiem jakie to męczące. Buziaczki Kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Listopad 2009 11.08.09, 16:45 Myszulka21 Przepraszam, że Cię nastraszyłam, sytuacja nie jest do konca adekwatna u mnie to był 6 tydz., no i w dwa dni spakowałam cały nasz dobytek. Myslałam, że takie upychanie do kartonów nie może zaszkodzić a jednak nie miałam racji (choć może poprostu tak miało być ). Myślę, że jak to pakowanie rozłożysz na raty to powinno być ok. Na tym etapie ciązy, to mogą się pojawić skurcze na skutek wysiłku, ale wtedy kładziesz się i odpoczywasz a najlepiej to do nich nie dopuszczasz. Pozdrawiam i współczuję (ja osobiście nienawidzę przeprowadzek przeszłam ich już 7 i obiecałam sobie że kolejna będzie już ostatnią). Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Listopad 2009 11.08.09, 17:30 asica - moze faktycznie tak mialo byc z twoja dzidzia, ale nigdy nie wiadomo... obie przeprowadzajace sie dziewczyny powinny robic wszystko powoli i na raty w miare mozliwosci... wspolczuje, nienawidze pakowania, ale chyba jeszcze gorsze jest rozpakowywanie ja dzis mialam krotka wizyte kontrolna - w ciagu ostatnich 3tyg. przybylo mi tylko 0.5kg, z czego sie bardzo ciesze. w sumie mam +8kg. oby tak dalej. serduszko dzidzi ok, oczywiscie zadnego usg ani nic, ale juz moze wytrzymam do porzadnej wizyty w PL - za 2tyg. wyjde pewnie z gabinetu jak asica - z plikiem skierowan na przerozne badania. tymczasem przygotowuje sie psychicznie do wakacji. zdecydowalam sie leciec w zaplanowane miejsca - wychodze z zalozenia, ze lekarze sa wszedzie (a w szwajcarii to pewnie lepsi nawet niz w PL,UK i Karaibach razem wzietych). Trzeba myslec pozytywnie. aha - kupilam juz pare rzeczy dla malenstwa, ale wszystkie sa u mojej tesciowej (kupowane na eBay - nowe, ale tez uzywane ) Nie moge sie doczekac jak je w niedziele zobacze. Trzymajcie za mnie kciuki, bo sie okropnie boje tych lotow. Spac nie moge i w ogole... aha - dzis po raz 1szy snilo mi sie moje dziecko jako dziewczynka! Byla sliczna Przedtem snil mi sie chlopczyk 2 razy (choc podobno ma byc dziewuszka). Miala cudne ciemno-blond loczki, prawie jak ja milego dnia mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 11.08.09, 19:08 krooowka trzymam kciuki naturalnie!! Wszystko bedzie dobrze Mas racje trzeba myslec optymistycznie) Co do wagi to ja tez zauwazylam że waga zaczyna mi hamować.. Na ostatniej wizycie mailam juz 2 kg na plus nie jak zawsze 3, tymczasem teraz waga poszla do gory o jakis kg i mysle ze do nastepnej wizyty, za tydz. gora pol kilo jeszcze urosnie.. Także tez sie ciesze Bo juz wystarczy tego tycia I tak mam juz na plusie 10 kg. a dzidzia jeszcze rośnie Ja jutro jade ogladac wózek Może juz kupie A co do reszty rzeczy to korci mnie by robic zakupy, ale musze sie wstrzymac, bedziemy z mezem jechac do takiej fajnej hurtowni dla maluchow i byc moze kupie tam wszystko za jednym zamachem i taniej. Także musze sie wstrzymac, bo pozniej bede marudzic że tam cos ladniejsze, albo tańsze..he he Krooowka to co teraz nie bedziesz miala kontaktu z nami? Uważaj tam na siebie I śpij spokojnie Asica hmm sorry ze tak cie na ten temat niemyly naprowadzilam.. Ale faktycznie jest to dla mnie przestroga. Co do maluszków to moj maly od wczoraj jakiś leniwy, musze sie mocno go naprosic by yroszke pokopal.. Nie wiem czemu, moze dlatego że ja tez slabo sie czuje, w kólko spie i glowa mnie boli, na ta zmiane pogody najwyrazniej Odpowiedz Link Zgłoś
iris_06 Re: Listopad 2009 12.08.09, 15:10 Witajcie Jakiś czas tu nie zaglądałam i mam mega zaległości. Badania na glukoze już zrobiłam, wyniki ok ale się tak spodziewałam bo zawsze miałam niskie cukry i hipoglikemia, więc cukrzyca ciążowa mi raczej nie grozi. Na usg nam wyszło, że bedziemy mieli chłopca. Łobuz od małego normalnie, schował się tak że głowy nie dał nam zobaczyć Bardzo lubi sie tak wciskać na dół im niżej tym lepiej i wtedy sie tam rozpycha, dziwne uczucie, czasem mało przyjemne. Też tak macie? I jeszcze lubi w pachwinach wkręcać mi śrubki i nie da się go niczym zainteresować, żeby przestał. U mnie pępek nadal wklęsły, choć czasem bywa płaskawy mimo że waga już +10kg. Za to ostatnio jak wstaje rano to bolą mnie plecy ale poduszka między kolanami troszke pomogła. Tylko, że dziwnie się tak śpi. Macie na to może jakieś sposoby? Podobnie jak niektórym z was podobają mi się Boldery ale jak go sobie "obmacałam" to wydaje mi się strasznie twardy. Dlatego zdecydowaliśmy sie na Mikado. Mają dobre opinie i ponoć fajnie się sprawdzają na nierównym terenie bo są na paskach. Znalazłam szkłe rodzenia, która wydaje się fajna. Jak będzie zobaczymy. Zajęcia są dwa razy w tygodniu, raz teoria raz praktyka z ćwiczeniami itp. Kurs trwa 2 miesiące i kosztue 150zł. Zapisałam się na cykl wrzesień-pażdziernik więc myślę że w sam raz. Asica fajnie, że znalazłaś w końcu normalnego lekarza. Ja też jestem z Wrocka, więc jak coś to pisz to chętnie pomogę jak będę umiała Dziwczyny uważajcie z tymi przeprowadzkami. Ten pomysł z pakowaniem na raty jest bardzo dobry. Ja tak zrobiłam jak się przeprowadzaliśmy dwa lata temu. Nie byłam co prawda w ciąży ale za to mieliśmy urwanie głowy w pracy i brakowało mi czasu. Więc jak byłam w domu to po troszku pakowałam i poźniej szybko poszło. Pozdrowionka dla wszystkich brzusiów p.s. sorki że się tak rozpisałam, dużo tego wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
ana.dob Re: Listopad 2009 12.08.09, 20:39 witam rowniez listopadowka jestem - termin mam na 20.11 i od dawna wiemy ze bedzie chlopiec - Gabrys ja glukozy robic nie bede - mam juz cukrzyce stwierdzona wiec potwierdzenia nie potrzebuje jesli chodzi o spanie - fajne sa takie duze poduchy w ksztacie litery c, ale wystarczy np koc zwinac w walek, jeden koniec podlozyc pod glowe a drugi miedzy nogi, i tak troche naciagnac podparcie albo na plecy albo na brzuch - osobiscie wole pod plecy moj pepek juz bardzo malutki zostal choc na plusie jestem 3-4kg od wagi wyjsciowej Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka spanie jeszcze raz 12.08.09, 21:34 ana.dob - to bardzo malutko przytylas? a przed ciaza bylas raczej chudziutka czy przeciwnie? (sorry jesli to pytanie nietaktowne) ale zastanawiam sie tylko czy duzo duzych mam faktycznie chudnie na poczatku ciazy i w sumie w ciagu calego czasu tyje malutko? co do spania - ja teraz spie nie calkiem na boku (bo mnie biodro zaczelo bolec) tylko podparta poducha, pol na boku-pol na brzuchu. bardzo wygodnie - prawie jak na brzuchu, ale tworzy sie dzieki tej poduszce wtedy taka pusta przestrzen - akurat na brzuch, wiec dziecka nie zgniatam Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: spanie jeszcze raz 12.08.09, 22:43 Witam laseczki! ja na początku ciąży chudłam -3kg, tak w ogóle w biodrach w ogóle mi nie przyrosło. Urosły natomiast piersi no i brzuch oczywista oczywistość hihi Do szkoły się już zapisałam i na pierwszysch zajęciach też już byłam, bo ta szkoła zaczyna się w 28tc (właśnie jestem) i trwa przez 7 tygodni, dwa razy w tygodniu. Na razie było w porządku. zobaczymy jak się dalej potoczy. Koszt 200zł Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 13.08.09, 11:38 Kurcze dziewczyny ja chyba przestaje swirować z tym spaniem... Wczoraj bylam u kolezanki, ktora urodzila miesiac temu malego szkrabka Przeslodki jest i tak sie napatrzylam że juz bym bardzo chciala miec swojego Ale nie o tym chcialam pisac.. Mowie do tej mojej koelzanki że sie mecze z tym spaniem, a ona na mnie patrzy wielkimi oczami. I pyta sie a czemu nie mozesz spac na prawym boku, albo jak ci tam wygodnie? A ja mowie, że jak to, przeciez nie wolno. Ona sie usmiala, jej mama razem z nia. I mowia do mnie, ze one obie w ciazy spaly jak chcialy i ona mi mowi że cala noc sie przewracala z oku na bok i ogolnie nie zwracala uwagi na to jak spala. I że mam sie w ogole nie przejmowac. Jej mama mowi że prawie cala ciaze (z modsza siostra mojej kolezanki) na brzuchu spala bo tak jej bylo wygodnie, a brzucha nie maila duzego.. W szoku bylam... Kurcze to może my przesadzamy z tym spaniem? W ta noc spalam bez stresu, troche na prawym, troche na plecach i wiekszosc nocy na lewym. Zapytam jeszcze gina o to i chyba przestane sie przejmowac Dziewczyny mam pytanie do was odnosnie wózków..Ogolnie to juz jestem cala glupia Bolder mi sie podoba, ale z drugiej strony mozna kupic tanszy wozek, za Bolder z fotelikiem prawie 2 tys trzeba dac. Myśle o x-landerze x3 Bo jest tanszy te kilkaset zlotych i w modelu x3 ma duze 4 kolka.. nie ma tych skretnych, ktore wielu uwaza za awaryjne (czy na prawde awaryjne sa te skretne?)ale z kolei dzidzia w spacerówce moze jechac tylko w 1 kierunku jazdy. I to uwazam za minus, bo fajnie jest patrzec na malucha podczas spacerku. Co wy o tym myslicie? Czy wydaje sie wam to wazne by spacerowke mozna bylo ustawic w dwoch kierunkach? I jak jest z tymi kolkami? Czy faktycznie tradycyjne, duze kola najlepsze? Pozdrawiam was serdecznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
abi19822 Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 13.08.09, 11:45 dawno , bardzo dawno nic nie pisalam... aż wstyd... śpię na obu bokach i troszkę na plecach, na plecach dłużej nie daje rady bo brzucho się spina, ale na bokach jest ok z wózków polecam jumper x z firmy taco!!! jest to tańsza wersja boldera są tez 3 kołowce jak ktoś lubi mnie się osobiście podobają 4 koła może nie warto przepłacać jak coś rożni się tylko firmą?! Odpowiedz Link Zgłoś
abi19822 Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 13.08.09, 11:45 www.tako.czest.pl/index.php?action=search_pk&kat=75 Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 13.08.09, 12:35 Dzieki Abi! Ogolnie ogladalam juz na stronie te tako.. Jakos budka wydaje mi sie taka wielka w wersji spacerowej.. Strasznie mi sie nie podobaja wózki gdy w nich budka jest olbrzymia i wisi jak jakis wór na kartofle A w tym tako mi sie taka wydaje, choc nie widzialam na zywo.. A co myslisz o tych kolach, lepiej jak skretne czy tradycyjne duze, 4 jednakowe? Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka znow wózki.... 13.08.09, 15:23 myszulka, dla mnie mozliwosc zamontowania spacerowki w obie strony jest bardzo wazna. czy x-lander naprawde jest o tyle tanszy? z fotelikiem? abi - tez patrzylam na tako jumpery - musze je obmacac w sklepie i porownac z bolderami, bo tako sa o niebo tansze, a faktycznie wygladaja podobnie... aha - co wazne - wyczytalam na forum o wozkach, ze foteliki do bolderow (bobbiway) to podobno maxi cosi tylko w obiciu bolderowym i z inna metka. jest to dla mnie powazny argument za bolderami. Odpowiedz Link Zgłoś
abi19822 Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 13.08.09, 15:25 Myszulka, ja oglądałam ten wózek na żywo w sklepie, pracownik nam go składał, rozkładał pokazywał super rozwiązania. Ta buda co Ci się wydaje wielka ma odpinaną część. Jest wielka żeby w zimę w spacerówce dziecku nie było zimno a na lato można odpiąć dużą cześć i pozostaje zgrabna budka ja wolę koła skrętne (cztery) przy nie skrętnych każdy szybki manewr w prawo czy w lewo zaczyna się od dźwignięcia przednich kół a w skrętnych to nie trzeba tego robić a jak masz nie równą drogę i koła skrętne szaleją to jest możliwość ich zablokowania my jesteśmy zdecydowani na ten wózek, a przekonała nas do niego wizyta w sklepie. Obejrzeliśmy go dokładnie i dla nas jest super Odpowiedz Link Zgłoś
abi19822 Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 13.08.09, 15:33 nie napisałam ze jumper x jest to doskonalsza wersja jumpera. Producent po listach z propozycjami rodziców wprowadził udogodnienia. dla mnie ważne jest że w spacerówce dziecko nie leży jak w hamaku tylko ma możliwość leżeć na płasko, jest dużo miejsca na pupkę a podkładka na nóżki jest szeroka i nie będą z niej spadać jak w x-landerze czy w blderze. a w głębokim jest regulowany podgłówek. Nasze dzieci wczesną wiosną będą chciały już podziwiać świat wiec w głębokim będzie im łatwiej a spacerówka będzie jak już zrobi się cieplej Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 14.08.09, 01:03 Dziewczyny a czy nie przeraza Was waga tych wozkow ? Tako w wersji z gondola 16 kg !! Podobnie spacerowka ... Przy pierwszym dziecku mielismy tako-podobnego `grzmota`, ktorego pozbylam sie czym predzej kiedy tylko maly skonczyl 5 miesiecy. Nie mial skretnych kol i byl tak totalnie ciezki, ze razem z wkladka w postaci dziecka i 2 reklamowek z zakupami powodowal strozki potu na moich plecach w srodku zimy Poza tym ich gabaryty i wizja wkladania ich do bagaznika samochodowego przyprawiaja mnie o zawrot glowy. O wiele bardziej wolalabym cos na wzor Jane Nomad z gondola lub fotelikiem Matrix sluzacym rowniez jako gondola. to takie moje subiektywne odczucia ale jestem przekonana, ze 3/4 z Was w okolicy marca lub kwietnia zacznie sie rozgladac za leciutka spacerowka przeklinajac dotychczasowe nabytki. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 14.08.09, 08:32 Zgadzam sie z finezze. Wozek powinien byc lekki. Kazdemu sie wydaje, ze musi byc na zime, przestronny itd. Nie wiem ile z Was chodzi po lesie i po gorach. Bo jesli wiekszosc czasu spedzicie na przemieszczaniu sie chodnikami do kolezanki i na zakupy w supermarkecie. To lepiej kupic jak najlzejszy i najzwrotniejszy wozek. Wazne jest tez jaki jest Wasz srodek lokomocji. Mialam kolezanke, ktora przez wozek nigdzie sie nie ruszala bo byl za ciezki zeby z nim wejsc do autobusu! Sama mialam poprzednio Quinny Buzz i on sie nie miescil do niktorych tramwajow!! Za duzy rozstaw kol. Dlatego teraz bede patrzec glownie na to czy mi sie zmiesci do auta, czy jest lekki i czy sie latwo sklada. Maz nie zawsze bedzie pod reka. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: spanie jeszcze raz i znow wózki.... 14.08.09, 09:36 Hej pare dni temu kupiłam misia z pozytywką i jak dzidek zaczyna kopać przykładam misia do brzucha ponieważ podobno dzieci po urodzeniu kojarzą melodie gdy były w brzuchu mamy i się uspokajają ale... moja mała Majeczka raczej ma na odwrót jak jej włączę misia to zaczyna szaleć .Czy to oznacza że się go boi?hmm..ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Zakupowe szalenstwo czas zaczac. 16.08.09, 11:33 Mieszkam w Anglii a tutaj w niedzielne poranki praktykuje sie pchle targi, tzw. car boot market`y, gdzie zjezdzaja cale rodziny i opychaja wszystko co maja do pozbycia sie za smieszne grosiki. Rozrzutne angielskie mamusie-zakupocholiczki kupuja wszystko co sie da, wyjezdzajac ze sklepow typu Mothercare w ogromnymi koszami wypelnionymi po brzegi gadzetami dla dzidziusiow, bez wzgledu na to czy sie przyda, czy nie. Potem okazuje sie, ze juz albo niepotrzebne ale zwyczajnie nie ma gdzie tego upchnac wiec wsiadaja w samochod i zasuwaja na wyzej wspomniane targi pozbyc sie zbednych gratow. I tym sposobem zaopatrzylam dzis moja dzidzie w zupelnie nowy podgrzewacz do butelek Avent za funciaka ( w sklepie 2o), sterylizator do butelek za kolejnego funciaka, nianie elektroniczna Tomy - i tu zaszalalam bo dalam cale 2 funty ( w katalogu Argosa nowiutka 40 funtow, moja wystarczy tylko przetrzec szmatka). Widzialam rowniez M&P Pliko P3 za jedyne 30 funtow z tapicerka do przeprania, rama wozka nie byla nawet porysowana. Przeszlam obok niego bo juz sie uparlam na Bugaboo ale teraz zaluje ze go nie wzielam, zawsze moglby sie przydac jako 3ci, po Cameleonie i Zappie jako stelazu pod fotelik No i sie zaczelo ... -- [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/] Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Zakupowe szalenstwo czas zaczac. 16.08.09, 20:36 czesc Dziewczyny. Nie bylo mnie od czwartku bo mialam duuzo na glowie Miedzy innymi zdalam w piatek egzamin na prawo jazdy, jestem z siebie dumna No i dowiodlam że ciaza to nie przeszkoda Dzieki za wasz odzew na temat wozka. Krooowka faktycznie ta cena sie duzo nie rozni, cos mi sie pomylilo Także poki co zostaje przy bolderze, chyba ze uda mi sie zobaczyc tako na zywo i mi sie spodoba Jak sie czujecie dziewczynki? Jak maluszki? Jak wizyty u doktorkow? Piszcie co tam nowego... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 17.08.09, 12:14 Witam wszystkie Listopodówki, dopiero teraz do Was dołączam, ale lepiej późno niż wcale. Jestem w 26 tc i termin mam na 21 listopada, jestem z Poznania, zamierzam rodzic na Polnej, to moja druga ciaża. Będę miała druga dziewczynke z czego się baaardzo cieszę. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Listopad 2009 17.08.09, 15:55 Myszulko gratuluję zdania egzaminu.Na pewno przyda Ci się jak pojawi się dzidziaTeż mam prawko z czego jestem bardzo dumna. Dziś zaczynamy 29 tc.Mój mały dość mocno hasa aż brzucho podskakuję ale milknie gdy M dotyka brzucha.Za tydzień wizytka. Ell-e78 witamy wśród listopadówek Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 17.08.09, 16:13 wiatcie mamuski jestem tu nowa ale widze ze nie ja jedyna tak pozno dolaczam do was termin mam na 9 listopada, 10 kilo do przodu ell-e78 ja takze zamierzam rodzic w poznaiu, jakiego masz lekarza?? pozdrawiam wszystkie mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Listopad 2009 17.08.09, 20:41 Cześć listopadówki z Poznania Ja również z Poznania,mój lekarz nazywa się Mariusz Skupin i polecam ponieważ jest fajny ma duży ładny gabinet z podzialem na różne pomieszczenia.Ja zamierzam rodzić w Św.Rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 17.08.09, 21:59 Ja rownież jestem z Poznania. Termin mam na 19 listopada. Co do szpilala, to nie jestem jeszcze zdecydowana. Może coś doradzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 18.08.09, 08:46 ja chodzę do dr Mościckiego, on jest z Polnej, prowadził moją 1 ciąże więc mam do niego zaufanie. Przyjmuje na ściegiennego. Polna sama w sobie nie jest fajnym szpitalem ale nie głownie ze względu na lekarza chce tam rodzić tym bardziej że będę miała cc, więc nie chcę już kombinować. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 18.08.09, 10:33 wybralam polna ze wzgledu na najlepszy sprzet, bo jesli cos sie bedzie dzialo to i tak na polna kazdy szpital odsyła, no i mam lekarza z polenj dr czerniak. za tydzien mam wizytei nie moge sie juz doczekac zeby zobaczyc swoje malenstwo tzn kasiunie nie musze miec milej atmosfery jesli opieke bede miala dobra Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 18.08.09, 10:48 Ale nas duzo z Poznania Ja mieszkam w okolicach i podobnie jak madziaraaa861 chcialabym rodzić w św. rodzinie. Jak tam Poznanianki już kompletujecie wyprawke? Macie jakieś upatrzone sklepy, hurtownie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 18.08.09, 13:23 no ja juz coś tam kupiłam (głównie na przecenach, body i pajace) ale jakos nie czuje sie jeszcze z tym dobrze, mam wrażenie że to za wcześnie, ale z tych większych rzeczy mam już upatrzone, cześć rzeczy na allegro a częśc w sklepach np. Pati i Maks, chyba że polecacie coś lepszego/tańszego Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 18.08.09, 10:54 myszka89-to-ja dzieki dzieki Ja tez sie ciesze Moj maly tez bryka I reaguje na taty glos M. czasem przystawia ucho do brzucha i gada do niego..wtedy maly kopie w ucho Ja wizyte mam teraz w sobote, juz nie moge sie doczekac Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 18.08.09, 13:31 moja mala czuje respekt do taty bo jak tylko przyklada reke ona przestaje kopac czasem jak za bardzo sie rozkreci to tatusiek sie zalapie na poczucie kopniakow co do sklepow to szukalm ostatnio sporo bo w polowie wrzesnia bedziemy kompletowac wyprawke tj materac, kosmetyki, butelki itp, niby drobiazgi ale sianka sporo pojdzie wiec zastanawiam sie czy isc do sklepu tesco i tam szukac, czy zaopatrzyc sie we wszystko w typowo dzieciecym sklepi takim jak pati i maks, albo w tej hurtowni na kraszewskiego. wolalabym wszystko za jednym zamachem kupic niz latac po pieciu sklepach. w pati i maks ceny sa normalne dosc, poza ciuszkami, bo ich ceny sa kosmiczne jak dla mnie. wozek mamy uaptrzony i sklep w ktorym go kupimy tez, nazywa sie bobomarket i maja strasznie duzy wybor i przystepne ceny a wy ajki wozek wybieracie na zime dla swojego malenstwa?? bedzie mial duze kolka, zwrotne ?? my patrzelismy glownie na to zeby mial duza gondole bo jednak mala spedzi tam troche czasu zanim bedzie wiosna, no i 4 rownej wielkosci kolka Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 18.08.09, 13:55 jesli chodzi o wózek to mi się podobają x-landdery, nie wiem jeszcze do końca jaki model, na allegro są najtańsze. Do tej hurtowni na kraszewskiego własnie chcę się wybrać, a ten bobomarket to gdzie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 18.08.09, 14:16 a sorki zapomnialm dopisac adres, jest kolo auchan swadzim, ul.sw.antoni, kawalek za tym marketem budowalanym (polska nazwa lerła merle).ich strona internetowa to www.bobomarket.pl x-landery mi tez sie podobaja ale tylko na czterech kolkach,ale drogo wychodza, a ja wybralam firme jedo model bartantina clasic Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: Listopad 2009 18.08.09, 14:53 Cześć dziewczynki. Ja mam jedo bartatina i jestem super zadowolona. Synek jeździł w nim do 2 roku życia. Lekki, duże koła, zawieszenie na pasach, duża gondola, cicho składana budka, spacerówka w dwóch kierunkach. Super się prowadzi i choć nie ma skrętnych kół da się go prowadzić dosłownie jednym palcem. Teraz mam tradycyjną parasolkę i bardziej się z nią umorduję. Cieszę się, że dla drugiego dziecka nie muszę kupować wózka bo jedo wciąż jest w super stanie. Gondolę ma szeroką. Można do niego dokupić pasujące foteliki z adapterem. Gorąco polecam. Cena też jest super. Nie zamieniłabym go na inny wózek Odpowiedz Link Zgłoś
edysiaa_78 Re: Listopad 2009 18.08.09, 16:10 Hello dziewczynki! Prawie miesiac tu nic nie pisalam...sama nie wiem jak to sie stalo,czas tak szybko leci.Pod koniec lipca byłam troche na wakacjach,nad jeziorami Augustów i okolice tak jak planowałam.Troche odpoczelam,pospacerowalam,pogode mialam super. Teraz jakos w sierpniu zaczelam sie coraz bardziej rozgladac za wyprawka dla dzidzi,jezdzilam z mezem po hurtowniach,patrzylam na allegro porownywałam ceny i mniej wiecej mam juz wszystko upatrzone.We wrzesniu mam dostac od kuzynki fotelik do samochodu i lezaczek i jakies ubranka,gdyz ona rok temu urodzila.Od kolezanki z anglii idzie paczka z jakimis rzeczami dla dziecka wiec robie juz zapasy Robilismy tez male przemeblowanie w mniejszym pokoju pod kontem wstawienia lozeczka itp, jak to pisalyscie syndrom wicia gniazda dla dziecka czy jakos tak to bylo.... ) Niestety nie wszystko wyglada tak kolorowo,gdyz byłam w miedzyczasie na wizycie u gina i okazalo sie ze mam dolna granice dlugosci szyjki macicy <wiem ze kiedys byl juz taki temat na naszym forum o szyjce> w kazdym badz razie,biore leki fenoterol i isoptin, i mam duzo odpoczywac juz bez zadnych spacerów itp, ide za tydzien na kontrole i jesli szyjka sie nie wydluzy to bede miec zakladany ten krazek podtrzymujacy pessar.Troche sie tym wszystkim zmartwiłam,ale czytałam duzo pozytywnych opini o tym krazku wiec moze nie bedzie tak zle,ale poki co nie dopuszczam za bardzo mysli ze moge go miec,biore leki odpoczywam,jutro ide na badania min.na ten test glukozy,no i we wtorek za tydzien sie wszystko okarze. Jak bylam u gina to z małym bylo wszystko dobrze,ladnie rosnie,serduszko bije,codziennie czuje ruchy i kopniaki wiec chociaz to mnie pociesza... Pozdrawiam przyszłe mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
kajos5 Re: Listopad 2009 18.08.09, 21:38 ja mam już większość wyprawki a dzisiaj kupiłam wózek. Brakuje mi jeszcze drobiazgów typu termometr czy szczoteczka do włosów i kombinezonu na zimę. Zamierzam je kupić po wakacjach - tak samo jak kosz wiklinowy. Na początku października planuję zakupy dla siebie - koszule do karmienia, staniki, laktator. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 18.08.09, 22:25 kajos...kosz wiklinowy? Dzidziuch bedzie spal w koszu? Mi sie to bardzo podoba Ale jednak kupuje od razu lozeczko tradycyjne. W ogole to marzyla mi sie kolyska taka z melodyjkami itd. ale stwierdzilam ze maluch sie pewnie przyzwyczai i bedzie problem. DZiewczyny z Poznania. Ponoć w Komornikach jest jakas fajna hurtownia dla maluchow (nie ma tam tylko ubranek) z dobrymi cenami (lożeczko drewniane tradycyjne z opuszczanym dnem ok 160 zl.pościel ok 130 zl.). Bylyscie tam juz moze? Ja na pewno sie wybiore, może nawet w ta sobote i jakby co napisze dokladany adres jak kogos interesuje. Do Pati i Maks tez sie wybiore ale najpierw ta hurtownie odwiedze.Tam na pewno kupie wiekszosc rzeczy. Dziewczyny a ten sklep z wozkami o ktorym piszecie ma tez Boldery w swoim asortymencie? Kurcze ja sie nastawilam na Bolder, jednak chcialabym obejrzec jeszcze inne wozki, np. Tako.. Poki co mam troche lumpków i laktator. I wielka ochote by juz miecz reszte ale mojemu mezowi sie nie pali z chodzeniem po sklepach (ogolnie on ma sklepo-fobie:/) no i musze czekac na jego dobry dzien A powiedzcie jak tam na tym etapie ubieracie sie w ciazowe ciuszki czy jeszcze korzystacie z normalnych? U mnie krucho w szafie, do tej pory jeszcze nosilam sporo normalnych ciuchow, kilka ciazowych mam. Ogolnie przeraza mnie ze przed nami poczatek jesieni i bedzie trzeba zaopatrzyc sie w cieple rzeczy na 1.5 -2 miesiace.. Myslicie juz o tym? Pozdrawiam was Mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 19.08.09, 09:31 dostalam lozeczko drewniane i kojec i zastanawiam sie ktorego uzywac. kojec jest piekny a lozeczko jak lozeczko standardowe tez sadze ze nie ma co dziecka do kolysek przyzwyczajac i do spania z rodzicami bo potem trudno odzwyczaic i siebie i dziecko Myszulka21 napisz namiary na ta hurtownie koniecznie maja jakiegos linka?? w sklepie bobomarket w swadzimu o ktorym pislam maja duzy wybor m.in.coneco, jedo, x-lander,jędroch, baby ace, graco...duzo tego w kazdym badz razie , najlepiej wejdz na stronke i zobacz czy jest tam to co cie interesuje zeby na darmo nie jechac tez musze czekac na dobry dzien mojego mezusia bo on jest anty zakupowy ja juz od dluzszego czasu korzystam z ciazowych rzeczy, na cale szczescie dostalam od szwagerki, na etapie kiedy zaczynaly sie robic potrzebne, zwlaszcza spodnie bo brzuszek mi przeszkadzal w dopieciu sie w moich kupilam kilka rzeczy tzn bluzek ale w normalnych sklepach nie ciazowych, bo za drogo tam...a co do jesieni to mam sweterki w ktore mam nadzieje wejde, a poza tym pozycze najwyzej cos od mezusiaboje sie tylko czy zmieszcze sie w jakas kurtke zimowa, a niestety w listopadzie moze byc juz zimno...najwyzej kupie cos w lumpeju, bo uwazam ze to zbedny wydatek na tak krotki czas i wole malej cos kupic kurcze ale sie rozpisalam Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: Listopad 2009 19.08.09, 10:58 Witam nowe dziewczyny no i "starsze" rzecz jasna...To i ja parę słów...Bardzo się cieszę, że nie muszę powtarzać badania na glukozę lekarz uznał, że z tych 2 pomiarów wynika iż nie grozi mi cukrzyca ciążowa ufff. Też muszę wybrać się już do hurtowni i już zacząć wyprawkę kompletować bo jak na razie to tylko mam meble dla małej wybrane (pociesza mnie fakt, że nie tylko mój mąż jest taki oporny)Ostatnio wpadł mi w oko wózek JANE SOLO ale dość sceptycznie podchodzę do tych małych kół, może któraś z was używała i się wypowie? Należę do osób filigranowych więc gabaryty wózka też się liczą. U mnie też ubrań ciążowych na wrzesień i październik brak Aaa Zapisałam się do szkoły rodzenia mam nadzieje, że nie będę rozczarowana Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 19.08.09, 11:19 zastanawiam nad szkola rodzenia ale chyba podaruje sobie, bo ponoc nic wiecej sie nie dowiem niz to co mozna wyczytac w internecie, jedeynm plusem jest to ze jesli jest to przyszpitalna szkola rodzenia to mozna zobaczyc porodowke, czego nie mozna zrobic tak sobie przychodzac z zewnatrz aa tak z innej beczki to musze spytac czy ktoras ma tak ze czesto leci krew z nosa lub smarka krwia, tak po prostu na codzien, bez przyczyny tzn nie z powodu przemeczenia ani braku witamin...bo ja tak mam juz dosc dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
maggi1973 Re: Listopad 2009 19.08.09, 11:58 Witam wszystkie listopadóweczki, chciałabym do Was jeszcze dołączyć w naszym ostatnim trymestrze. Mam termin na 15 listopada i, trzymajac się słów mojego doktora, oczekujemy córeczki Widzę, że dużo jest mamuś z Poznania i okolic. Ja powiększę grono wrocławianek, podobnie jak Asica i Iris Dziewczyny napiszcie gdzie macie w planie rodzić i gdzie robicie zakupy dla maluszków. Ja wybiorę raczej szpital na Kamińskiego chociaż dr mam z Dyrekcyjnej. A na zakupach byłam w Bajce na Długosza i sporo ciuszków mam też z Tesco. Asioczek, mi też leci krew z nosa, nie ciurkiem ale jak wycieram nos to są właśnie ślady krwi ... czytatałam, że to częste dolegliwości w ciąży więc raczej nie powinnyśmy się martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 19.08.09, 11:32 witam, co do wózka to rzczywiście będę musiłam jeszcze poogladać inne, bo te x-landery to w sumie nie wiem czy takie fajne, jesli chodzi o ciuchy na jesień to mam 2 pary spodni, jakieś większe swetry i jakoś przechodzę, od wrzesnia idę na zwolnienie więc będę w domu i nie będzie codziennego kombinowania co na siebie włozyć, acha dziewczyny z Poznaiana na Dąbrowskiego jest super lumpex, kupiłam tam ostatnio 2 sukienki h&m, nie ciążowe ale wieksze rozmiary, na jesień idealne do grubych rajstop, zaplaciłam za nie grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
eeffaa Re: Listopad 2009 19.08.09, 11:55 Hej dziewczynki, ja rowniez uwazam ze przyszpitalna szkole rodzenia jest super. Bylismy z mezem juz na 3 zajeciach i jestesmy bardzo zadowoleni, moze nie dowiemy sie wielu nowych rzeczy (chodz trafiaja sie takowe) ale mamy okazje poznac kilka poloznych pracujacych w sszpitalu, zarowno na bloku do porodow rodzinnych, jak z sal grupowych, plus polozna od noworodkow. Jesli chodzi o wyprawke to czasami czuje ze chyba przecholowalam z ciuszkami. Na poczatku z mezem zaszalelismy w slepach. Od momentu jak dowiedzielismy sie ze zostaneimy rodzicam, kazda nasza wizyta w sklepie konczyla sie zakupem jakiegos przeslicznego ciuszka. Teraz jeszcze dodatkowo zamowilam dwie olbrzymie paczki ciuszkow na allegro i wydaje mi sie ze to narazie koniec szalenstw. Co najwyzej dokupimy jakies pojedyncze rzeczy po porodzie. Pokoik dziecka tez juz prawie gotowy, odmalowany i mebelki w Ikea'i kupione. Czytajac wasze posty to czasami mysle ze strasznie wybiegam do przody, pocieszam sie tylko ze mam termin na 2 listopada, wiec w maire wczesnie. Z wiekszych wydatkow to zostal nam tylko wozek, ale wiem juz ze bedzie to MAxi Cosi Mura. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 19.08.09, 12:45 witaj w naszym gronie maggi i dzieki za pocieche , zaczynalam sie zastanawiac czy tylko ja mam taka dziwna przypadlosc jak krew z nosa, ciurkiem rzadko leci na szczescie... elle gdzie dokladnie jest ten lumpej na dabrowskiego?? bo wiesz to raczej dluggggggggggga ulica, gdzies przy jezyckim czy dalej?? eeffaa nie wydaje mi sie ze wybiegasz do przodu ja juz tez mam prawie cala wyprawke skompletowana, bo strasznie duzo rzeczy dostalismy, gdyby nie to ze brak sianka to pewnie nawet kosmetyki, butelki itp bysmy mieli kupione, a tak to czekamy z tym jeszcze zeby isc raz a konkretnie na zakupy bo moj kubus jak juz wspominalam jest antyzakupowy, i fakt ze to dla malej niczego nie zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 19.08.09, 13:10 Lumpek jest nad Rossmanem jeszcze przez Rynkiem Jeżyckim idąc od centrum, kurde mi sie kończy 26 tydzien i wydaje mi sie że to za wcześnie na wyprawki, jakaś dziwna jestem mam czy co? mam tylko kilka body dla mojej Hani Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Listopad 2009 19.08.09, 13:16 ell-e78 to juz dwie Haniutki mamy na forum asioczek mi tez krew leci z nosa, mysle ze to miesci sie w normie. Nie dzieje sie to codzien ale przyznam, ze dosc czesto, zwlaszcza ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 19.08.09, 13:39 elle dzieki za info pewnie niedlugo sie przejade nie jestes dziwna, moze jeszcze nie poczulas klimatu poprostu, gdyby nie fakt ze podostawalm mnostwo to tez bym niewiele miala, ochota na zakupy mnie dopiero naszla a mam 29 tydzien (teraz jest strasznie duzo wyprzedazy dla niemowlakow i mozna za grosze super ciuszki kupic , a potem nowy sezon wejdzie , wiec nie wiem czy warto czekac i nie skorzystac) ale nie zostawiaj wszystkiego na ostatnia chwile bo nie wiadomo czy bedziesz miec checi i sily zeby biegac na zakupy z opadajacym brzuchem. osobiscie do pazdziernika chce miec wszystko co potrzebne kupione zarowno dla dzidzi i jak i dla siebie, a potem to juz przygotowanie ciuszkow, prasowanie pranie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 19.08.09, 18:23 asioczek82 dzieki za info o tym skelpie, juz zagladalam na ich strone. Jak tylko mi sie uda to tam sie przejade A co do tej hurtowni to nie bylam tam jeszcze i okladnie znam adresu, ale moja kumpela tam kupila prawie wszystko dla bobasa i z nia tam bede jechac. Także jak tylko sie dowiem jaki jest dokladny adres dam wam znac.. Co do lupeksów to faktycznie ten nad Rosmanem (kolo McDonald) na Dabrowskiego jest ok, ale jakos nic tam nie umialam znaleść. Fajnieszy jak na moj gust jest na św. Marcina w tym dużym budynku gdzie Jest WBK, Cosinus a na dole też Rossmann i może to bedzie dla was charakterystyczne Sfinks. To jest jakieś 3 min pieszo od Zamku. Tam są dwa duże lumpeksy i tam wg. mnie warto wejsc Ps. witam nowe dziewczyny) Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 19.08.09, 20:30 ell-e78 chyba nie jesteś dziwna, a przynajmniej nie sama. Ja nie mam jeszcze nic dla synka. Jeśli chodzi o finanse, to nie musimy sie martwić i rozkładać zakupów na raty. Choć nie planuje też kupienia wszystkiego za jednym razem, bo byłby problem z przywiezieniem. Więc o co chodzi ? Nie wiem.Nigdy nie byłam przesądna. A jeśli chodzi o charakter, to należę do osób bardzo zorganizowanych, lubiących mieć wszystko wcześniej dopięte. Jeśli chodzi o kwestię ciąży, to zupełnie nie wiem skąd u mnie taka zwłoka. Ale coż, nie tylko to mi się w tym błogosławionym stanie zmieniło. Myślę, że zaczniemy kupować już niedługo, po 30 tc, tak by do 35 tc mieć wszystko skompletowane. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 20.08.09, 19:42 chcialabym juz miec mala kaienke przy sobie niech juz bedzie listopad bo normalnie swiruje juz w chacie...znacie jakis sposob na przyspieszenie czasu?? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 20.08.09, 20:30 Ja też nie moge się doczekać kiedy synuś będzie z nami. Idąc drogą oglądam się za wszystkimi dzieciaczkami i zachwycam sie nimi, zaglądam mamom do wózków. Jednak niech się on jeszcze nie pcha na świat, tak dla niego będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 21.08.09, 08:44 Boże, mam tak samo codziennie wyliczam i analizuje ile to jeszcze i zawsze mówie że nie licze już sieprnia i listopada więc zostaja tylko 2 mce , mam juz odść upałów, wielkiego brzucha, dodatkowych kilogramów z którymi czuje się baaardzo źle a jest ich sporo, nie mogę się doczekac kiedy przypuszcze na nie zmasowany atak. No najważniejsze to kiedy zobaczę Hanie. Czasu nie przyspieszymy ale zobaczycie szybko zleci. Zaauważyłam że dopada mnie syndrom wicia gniazda, co chcwile zaglądam do szaf, szyflad, przestawiam, przekładam, układam , a w sobote wybieram się do tego bobomarketu w swadzimiu pooglądać wózki i inne gadżety. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 21.08.09, 09:51 A ja wczoraj przeszlam kryzys, chyba trzeci w ciazy. Tym razem jednak opanowalam sie i obeszlo sie bez lez A poszlo o to że wybieralam sie na spotkanie rodzinne i... 4 razy zmienialam ubranie, bo to za ciasne, to źle wyglada itd. W sumie doszlam do wniosku oczywiście ze juz dobrze nie wygladam i nic do mnie nie pasuje i w co sie nie ubiore bedzie źle I taks iedzialam patrzylam na siebie i ryczec mi sie chcialo. Bo już bym chciala miec malego przy sobie, porod, szpital to wszystko za soba. I móc wrocic do normy sama ze soba. Tak sie ciesze swoim malenstwem, ale jednocześnie mam tak wiele rozterek w glowie, ze czasem czuje sie taka przytloczona. Ogolnie to tez juz mam syndrom wicia gniazda. Nigdy nie sprawialo mi sprzatanie takiej przyjemnosci i juz bym chetnie kompletowala wszystko dla malucha, jeździła po hurtowniach, ogladala, wybierala. Ale moj M.... I znów kryzys... Też tak macie? Takie okropne huśtawki nastroju, dni gdy wszystko w waszej glowie jest pod gorke? Czy tylko ja jestem taka ześwirowana? Pozdrawiam was dziewczynki i fajnie że jetescie i jest do kogo sie wygadac.. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 21.08.09, 10:15 myszulka nie tylko ty jestes taka zeswirowana i dobrze wiedziec ze nie tylko ja a z ubiorem to ja mam notorycznie problem ale to jest pikus w momencie kiedy te wszystkie mysli mnie w mojej glowie dopadaja Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 21.08.09, 11:41 dzieki asioczek82 Kurcze mam nadzieje ze mnie depresja poporodowa nie dopadnie Jak widac mam sklonosci. Ogolnie juz boje sie tego co przede mna i chyba to tez jest przyczyna mojego okropnego nastroju. Nigdy nie bylam w szpitalu i mojego pobytu tam obawiam sie tak samo jak porodu. Ogolnie zupelnie nie wiem jak to jest lezec w szpitalu. No i boje sie jak sobei poradze z przeprowadzka ktora mnie czeka, czy sie przyzwyczaje do nowego domu. Czy sobie poradze w nim sama, gdy mąż calymi dniami bedzie w pracy. Pewnie czytacie to i myslicie "co za idiotka"... Kiedys przeczytalam ze kobieta w ciazy staje sie znow jakby dzieckiem i potrzebuje tyle wsparacia i opieki jak dziecko. Chyba tak wlasnie sie czuje, chcialabym zeby ktos mnie ciągnąl za reke i wszystko wytlumaczyl, pokazal, obiecal ze bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 21.08.09, 11:44 Aha kobietki z Poznania mam pytanie, orientujecie sie w jakich godzinach jest otwarty ten Bobomarket? Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 21.08.09, 13:07 właśnie nie nie wiem, próbowałam znależć na stronie, ale mi się nie udało. myszulka 21, szpitala nie ma sie co bać, trzeba chyba do tego podejsc na zasadzie trza i koniec, inaczej sie nie da i trzeba to odbębnić. Co do porodu to pewnie bardziej bym się stresowała ale na szczęście będzie cc (drugie juz) wiec wiem co mnie czeka i na prawde nie jest źle jesli chodzi o pobyt w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 21.08.09, 09:59 elle czuje sie identyko " mam juz odść upałów, wielkiego brzucha, dodatkowych kilogramów z którymi czuje się baaardzo źle a jest ich sporo, nie mogę się doczekac kiedy przypuszcze na nie zmasowany atak." myslalm ze to tylko ja tak a kiedy zale sie mojemu mezowi ze znow przytylam to on na to "no to co w koncu w ciazy jestes" albo "taka kolej rzeczy" i chyba na pocieche mi mowi "jak urodzisz to schudniesz" jakby to mi dawalo przyzwolenie na nadmierne tycie. a syndrom wicia gniazda mam ale ile moge przestawiac i ukladac ciuszki kaski.chce cos porobic ale jesli teraz zaczne prac i prasowac ciuszki to chyba kubus na mnie jak na debilke spojrzy i sie popuka po glowie bo przeciez jeszcze nie pora na to...ehh tak to jest jak czlowiek siedzi od poczatku ciazy w chacie, no ale czego sie nie robi dla tego wyczekiwanego malenstwa pozdrowionka dla tych znudzonych i nie tylko mamusiek Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Listopad 2009 21.08.09, 13:10 cieszę się że nie jestem sama, co do tycia to jestem trochę przerażona ale w sumie w I ciąży przytyłam 20 kg i szybko zeszło teraz bardzo bym nie chciała przekraczać tej liczby, może się uda zostało jeszcze 8 kg ale czuje się już jak mega słoń. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 21.08.09, 14:00 Ja tez sie czuje jak "mega slon", mam jakeis 11,5 na plusie... Najgorsze jest to że bszuszka nie mam jakiegos wielkiego, a on wiadomo szybko zniknie, tylko w uda mi poszlo strasznie.. Normalnie nie moge na nie patrzec Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 21.08.09, 14:42 bobomarket jesli mnie pamiec nie myli jest czynny do 19 ale reki sobie za to nie dam uciąć, napewno do 18 szukałam na stronie ale niegdzie nie znalazłam i jechalismy na chybił trafił Myszulka czytając twojego posta wcale nie myśle "co za idiota" tylko ze w koncu ktos czuje tak jak ja i mówi o tym. ostatnimi czasy czuje sie strasznie zagubiona, choc nie mam przeprowadzki.nie boje się porodu, choc wiem że będzie bolało, bardziej tego ze będą mnie nacinać, że będę tam sama. mimo ze opiekowałam sie juz małymi dziećmi też boje sie ze nie dam rady, bo bycie matka to nie praca od do tylko non-stop. Staram sie nie dopuszczac za duzo takich mysli do siebie ale czasem to jest silniejsze, jednak wiem ze trzeba myslec pozytywnie i rozmawiac o tym ,a le jak tu sie przyznac ze chcialo sie dziecka a teraz sie czlowiek boi...dziwne to wszystko. dobrze ze wy jestescie to przynajmniej sie wygadac mozna... mam 10,5 kilo na plusie a w sumie chcialam 12 ale chyba sie mi to nie uda, choc sie ograniczam z pozeraniem słodkości i tez sie zastanawiam gdzie mi sie to podzialo bo napewno nie w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 21.08.09, 15:29 Tak rozmowa duzo daje, gorzej jak nie ma z kim Ja niby mam kochajacego meża,ale mężczyźni sa tak inni od nas że trudno im zrozumiec. Czasem wole mu nic nie mówić zeby nie myślal że ożenil się z histeryczką. A nie mam przy sobie żadnej kobiety...która rozumie. To takie absurdalne, że nieznajome osoby (np. wy) bardziej czuja i rozumieja niż te które są blisko... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Wózki 21.08.09, 14:03 Hej dziewczyny dawno się nie odzywałam bo odpoczywałam nad jeziorkiem. Wczoraj byłam w sklepie wstępnie patrzyłam wózki i muszę Wam powiedzieć że jestem zachwycona Bebetto Vulcano jest lekki waży 12 kg i super się prowadzi i kołysze (jest na sprężynkach)Do tej pory myślałam o Bolderze 4 ale w porównaniu do Vulcano jest cięży i sztywniejszy w prowadzeniu. Bebetto Vulcano ma jeden minus niezbyt dużą gondolę ale dla mnie na razie wygrywa. Może wiecie coś na temat Bebetto Vulcano? koła są pompowane ale obudowa plastikowa nie wiem jak się ędą zachowywały? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Wózki 21.08.09, 14:54 pierwszy raz ogładam ten wózek ale faktycznie zapowiada sie calkiem przyjemnie,choc dla mnie podstawa to gondola, im wieksza tym lepsza bo musi długo służyć, ale od mojego modelu dwa kilo lzejsza a to duzo, szczerze mowiac nie znam sie na kolach i wozkach niestety, wiec nie doradze Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Cześć Mamuśki! 21.08.09, 16:05 Powiększam grono mam z Wrocławia i mam, które mędą miały małe Hanie Jeśli chodzi o wózek ja najprawdopodobniej zdecyduję się na TAKO JUMPER X, ma dobre opinie, a jego właściwie największą wadą jest waga- ja nie muszę go dźwigać, więc mam nadzieję, że sobie poradzę. Jeśli chodzi o wyprawkę- część rzeczy dostanę (łóżeczko, materac i pościel) od siostry, natomiast resztę będę musiała kupić. Już zrobiłam sobie plik w Excellu w którym dopisuję wszystko co się przyda! Słyszałam bardzo dobre opinie i sklepie (który ma ceny hurtowe) "Paulinka" na Nowym Dworze (ale nie pamiętam dokładnie ulicy). Jeśli chodzi o lekarza- chodzę do dr-a Walaska do przychodni przy ulicy Łowieckiej- lekarz, pielęgniarki jak i sama przychodnia super! Dodatkowo tam też chodzę do szkoły rodzenia i uważam, że to jest świetnia zabawa, czegoś zawsze się można nauczyć i przede wszystkim poprzebywać trochę z innymi ciężarówkami. Rodzić planuję na Chałubińskiego- Kliniki. Ale zobaczymy jak to będzie. 29tc. Odpowiedz Link Zgłoś
salem24 Re: Cześć Mamuśki! 23.08.09, 18:00 No to i ja sie dopisze. Tez jestem z Poznania (okolice), planuje rodzic na Polnej - rodziłam tam 7 lat temu i było super. Termin mam na 07-11, czekam na drugiego syna. Pierwszy jest Bruno, teraz bedzie Franek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Cześć Mamuśki! 23.08.09, 21:27 czesc Co tam slychac u was? Ja bylam na wizycie u gina i wszystko ok Potwierdzil że bedzie chlopiec zreszta bardzo dokladnie bylo widac co tam ukrywa miedzy nogami Wazy juz 1,300 kg. A jak tam wasze maleństwa? I jak wy sie czujecie? Mi strasznie nogi puchna Wybralam w koncu wozek Jedo, na zdjeciach średnio mi sie podoba a w realu na prawde super i lekko sie prowadzi. Polecam salem24 ja zastanawiam sie nad Polna ale nie jestem przekonana (tak rozne opinie sie slyszy..) Fajnie by bylo jakbys napisala cos wiecej Pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Cześć Mamuśki! 23.08.09, 21:38 Ja na temat Polnej wypowiem się tylko tak że przyjęta zostałam 4 lata temu,personel miły w miarę,czekałam na salę do porodu ale wszyscy byli raczej mili,dopiero po porodzie bylo żle.Położne niemiłe,miałam nawał pokarmu (normalne)nie wiedziałam co robić ,nikt mi nie pomógł... Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Cześć Mamuśki! 24.08.09, 09:59 Witam wszystkie listopadówki, również te nowe Salem ja też rodziłam 7 lat temu córkę i teraz druga córka , ciekawa jestem jak teraz tam jest 7 lat temu na porodówce było ok gorzej było na oddziale poporodowym, generalnie jak już urodzisz to chyba maja Cię głeboko gdzieś. No ale trudno, najważniejsze że najlepsza opieka dla dzieci. Byłam w tym bobomarkecie w sobotę no i utwierdziłam się w przekonaniu że chcę x-ladera, żaden inny mi sie nie podoba, a poza wózkami to mały wybór wszytskiego no i wydaje mi się że najtaniej i najwięcej jest na Kraszewskiego, wiec pewnie tam kupię większość rzeczy. Poza tym to znów mam 2 kg więcej, załamana jestem swoja wagą, nie wiem skad to sie bierze, nie obżeram się, pilnuję, nie jem wieczorem, a waga rośnie w najlepsze, d... mam jak szafa trzydrzwiona, a to jeszcze dobre 2,5 mca. Masakra Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Cześć Mamuśki! 24.08.09, 10:42 ell-e78 a moglabys podac nazwe tego sklepu na Kraszewskiego? Tam w Bobomarkecie faktycznie nie ma wielkiego wyboru, wózki są, w sumie jest co zobaczyc, a reszta akcesoriów? Wydalo mi sie dość marnie (polowa sklepu to zabawki, takze w zabawkach mozna by bylo przebierac ale z reszta rzeczy to jakos maly wybor) i jakoś drogo? Ja pewnie kupie tam wozek, bo i tak bede musiala na niego czekac i odebrac pozniej, a ode mnie od domu to tam najblizej. Ale na reszte rzeczy bede polowac gdzies indziej.. Co do wagi to u mnie identycznie. Ogolnie to mi sie czasami wydaje ze ja za malo jem, bo np na sniadanie zjem 1 buleczke z okładem i joghurt, pozniej obiad 1-daniowy, no i kolacja, (zawsze sie staram w okolicach 18-20 zjesc i nigdy nie jakies ciezkostrawne potrawy), miedzy posilkami podjadam owoce. Także nie wydaje mi sie ze to jest duzo i co? Znow dwa kilo do przodu.. Juz mam w sumie 12 kg. na plusie. Rowniez mam wrazenie że tylek mam jak szafa... Czemu tak sie dzieje?? A juz nie powiem jaki celulitis Coż bedzie z czym walczyc po porodzie Poki co juz walcze z rozstepami (poki czerwone), nie wiem czy sie uda ale probowac warto. Aaaa mamuski ktore puchną to pewnie maja tez duzo wody w sobie... Ja na pewno, nogi mam jak banie takze wydaje mi sie ze jak by tak cala opuchlizna zeszla to pewnie z kilo, poltora mniej bym miala. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Cześć Mamuśki! 24.08.09, 11:40 Sklep sie nazywa Akpol, jest na rogu Kraszewskiego i Jackowskiego (tam gdzie wejscie do szpitala na Polnej) ja mam też mega cellulit, rozstepy zrobiły mi sie w pierwszej ciąży i tylko na biodrach i biuście, więc mam nadzieję że teraz sie już nie pojawią nigdzie więcej. Ja właśnie jakos nie puchnę więc obawiam się że moje kg to sam tłuszczyk tylko skąd??? Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Cześć Mamuśki! 24.08.09, 11:40 Czesc Dziewczyny! Dawno mnie nie bylo bo zapieprz w pracy. Do tego zle sypialam i bylam wiecznie zmeczona. Przez ostatnie dni jakby lepiej. Spie jak zabita, nie mam koszmarow i nie budze sie o 6! Powrocila energia i chec do zycia. Znowu robie plany i z werwa zabieram sie do ich realizacji. W ten weekend poukladalam i posegregowalam rozmiarami ubranka mojego starszego synka. Chcialam sprawdzic co mam i co mi brakuje. Postanowilam nic wiecej nie kupowac bo na pierwsze tygodnie spokojnie mi starczy a pozniej wyskocze do sklepow i dokupie co bede chciala. Nie znamy plci wiec wtedy bede kupowala juz bardziej pod katem jakiejs plci. Maz ma sie wkrotce zabrac za malowanie pokoju. Ja bede robic zakupy zaslon, poscieli itd. Co do wozka to czekam na oferte specjalna jak sie nie pojawi to kupie go w ostatniej chwili. Juz jestem zdecydowana na Bugaboo. Wybralam tez kolor. To tylko kwestia kupna. Nie che wszystkiego kupic za jednym razem bo chce sie tym troche na cieszyc Czy wy tez jestescie takie szczesliwe? Ja ostatnio caly czas sie ciesze. To chyba hormony ciazowe bo normalnie nie jestem taka nabuzowana Odpowiedz Link Zgłoś
salem24 Polna - długie! 24.08.09, 12:17 Poród wspominam b. dobrze. Nie miałam przy sobie swojego lekarza ani extra opłaconej połoznej - miałam swojego męża, który baardzo mi pomógł. Dostałam zzo (za dodatkowa opłatą, chyba 500 zł). Połozne i lekarze byli naprawde mili (ci na bloku porodowym), trafiłam na lekarza, który był chyba stażystą - był bardzo młody i trochę wystraszony, ale plus tej sytuacji był taki, że starał się wyjątkowo, cały czas był przy mnie, słuchał co mówie i czego mi potrzeba, chętnie odpowiadał na pytania i chyba bał się kojego męzą ). Jak zaczęło się robić niebezpiecznie w ostatniej fazie porodu (miałam miec kleszcze) poprosił o asyste i przyszło kilku innych lekarzy, którzy małego wypchnęlli "kładąc" mi się na brzuchu. Gorzej wspominam pobyt w szpitalu po porodize - niekoniecznie ze względu na średnio miły personel (z tym sobie sama poradziłam, poza tym Bruno nie sprawiał mi żadnych problemów, a ja szybko dochodziłam do siebie), ale ze względu na tabuny odwiedzających - nie mnie, ale moje sąsiadki. porażka zupełna - cotki, kuzyni, szwagrowie, ba nawet ludzie z małymi dziećmi. w koncu asertywnmość wzięła gorę i prosiłam, żeby wychodzili, jak chciałam iść do toalety, albo karmic.Dla mnie Polna jest ok. Co do wózka - ja juz kupiłam - X-Landera XA, ale z zeszłorocznj kolekcji, bo bardziej podobają mi się koła. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: 24.08.09, 16:35 Czesc Dziewczyny! Mnie tez juz dlugo tu nie bylo. Czytalam co prawda na biezaco ale tak po cichutku nic sie nie odzywalam Widze , ze duzo tu nowych - witam je goraco! Za krooowka tez sie juz stesknilam ale ona na wojazach po Europie wiec niepredko dorwie sie do internetu. Mam nadzieje, znosi swietnie te podroze, bo bardzo sie martwila. myszulka ja juz miesiac temu zaczelam puchnac, albo i wiecej,pisalam o tych badaniach(24 godzinny mocz). Niestety wyszlo mi bialko w moczu w takim stezeniu na ktory trzeba zwrocic uwage, by nie bylo zatrucia ciazowego, wiec znow dali mi wielka butle (juz 3 raz) i badaja ten mocz. Ale moj lekarz taki juz jest, straszy mnie co jakis czas i dmucha na zimne. Dobrze ze nie jestem typem panikary i tak sie tym nie stresuje. Osttnio mialam brazowe plamienie wiec wyslal mnie do szpitala. Pielegniarki troche pod nosem sie nasmiewaly z niego ze z byle powodu mnie przyslal ale polezalam pare godzin, badali serduszko malutkiej i przyszedl jakis ochydny lekarz ktory chcial przebic mnie na wylot to bylo okropne.! I puscili do domu. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Mam wlasnie wakacje dwutygodniowe, wiec odpoczywam w domu. Mysle, ze wroce jeszcze do pracy bo w domu okropnie sie nudze! Poza tym boli mnie kosc ogonowa, lonowa i kregoslup,Jak chodze to mam wrazenie ze naciskam na wszystkie mozliwe nerwy . ale juz sie przyzwyczailam do tego i tak sie kalatam jak baba w ciazy. e-lle Przytylam takze sporo - juz prawie 40 funtow, ale wiem przynajmniej dlaczego. Nie ma dnia zebym nie spalaszowala czego slodkiego i do tego calkiem sporo owocow zajadam. Gdzie pojde to mnostwo kobiet w ciazy spotykam i ja z nich zawsze najokazalsza jestem nie kompletuje narazie wyprawki bo baby shower mnie czeka, ale chce kupic wozek, tzn tata chce bo to jego dzialka. Nie przypuszczalam ze tak ciezko bedzie z wyborem. M chce bugaboo cameleon i pewnie taki kupi, czy znacie jakies negatywne opinie na jego temat? Mnie tu mnostwo ludzi odradza wozek z gondola, bo tak naprawde to w USA odrazu do samochodu sie wsiada i ludzie raczej carseat uzywaja. Tym bardziej mowia mi ze w zimie duzo nie pojezdze a na wiosne juz spacerowka bedzie potrzebna. Co Wy o tym myslicie? buzka dla Was ! Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: 24.08.09, 22:40 Cześc kobietki,jeśli chodzi o moje cieszenie się to jest na odwrót,hormony pokazują się lecz z inej strony,jestem rozdrażniona i nerwowa...echh.Wogóle zaczynam się martwić ponieważ tak jak miałam apetyt tak go straciłam kompletnie i martwie się że na tym etapie ciąży to nie najlepiej.. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Apetyt 24.08.09, 23:12 madziaraaa861 mam to samo!! Kurcze z apetytem srednio u mnie Martwie sie tym troche. Ale co ciekawe, waga i tak rosnie. ma-coszka czy te opuchniecia byly spowodowane bialkiem w moczu? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Apetyt 25.08.09, 01:02 myszulka jesli chodzi o opuchniete stopy to lekarz nie wydal diagnozy dlaczego. Stwierdzil po badaniu 24 godzinnym moczu , ze poziom bialka jest dosc wysoki choc nie za wysoki jeszcze(368) i badanie powtarzam co 2 tygodnie. Pytalam go czy moge cos z tym zrobic to odpowiedzial ze nie ale moge zredukowac ilosc sodium czyli soli. Mniej wedlin, sera i wszystkiego co slone i zawiera duze ilosci sodium. Podobno jesli nogi po nocy nie sa napuchniete to dobry znak. Ja niestety opuchnieta jestem od rana do wieczora - ale ostatnio jakby troche mniej. Mam nadzieje, ze to typowa dla ciazy opuchlizna nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Apetyt 25.08.09, 11:20 ja tez. Z tym że po nocy opuchlizna jest duzo mniejsza, ale jest. No, jak sie zmobilizuje i posiedze z nogami w gorze przez pol godziny albo dluzej to rano jest ok. Niestety nie zawsze o tym pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: 25.08.09, 13:56 witam nie bylo mnie dwa dni i juz jest co czytac co do bobomarketu to ja patrzylam na niego tylko pod katem wozkow na inne artykuly nie zwracalam uwagi bo chce gdzies blizej sie w reszte zaopatrzyc. wlasnie dzis bylam u ginia na kontroli i mała rosnie jak na drozdach w trzy tygodnie urosla pol kilo i teraz ma 1590 gram, nic dziwnego ze juz mam 11 kilo do przodu puszczacie jakas muzyke swoim bruszkom?? bo ja usypiam mala przy mozarcie choc puszczalm juz tez inna ponoc klasyka najlpeij dziala na rozwoj intelektualny pozdrawiam wszystkie stare i nowe mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: 25.08.09, 15:17 czesc Dziewczyny! Wczoraj bylam u fizykoterapeutki i podziele sie z Wami jej radami. Mnie boli ostatni odcinek kregoslupa - kosc ogonowa. Podobno nic sie nie da z tym zrobic taka przypadlosc ciazowa. Mozna jedynie stosowac sie to ponizszych zasad: - wszystko musicie robic symetrycznie. wiec nie stoimy na jednej nodze, nie przerzucamy ciezaru ciala na jedna noge/ biodro. - dla tych co siedza caly dzien przy komputerze --> nie wolno dawac nogi na noge! (pozycja niesymetryczna) - dobrze jest lezec na plecach (tak na plecach) ze zgietymi i mocno rozszerzonymi nogami w kolanach. zasada jest taka ze jesli nogi szeroko otwieramy to tamten odcinek kregoslupa sie zamyka i mniej boli. mam nadzieje, ze nie przynudzilam i komus sie to przyda. ja juz dzisiaj widze poprawe. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: 25.08.09, 19:18 Coś w tym musi być. Jak źle się czułam, to właśnie w takiej pozycji się kładłam, na plecach z nogami rozszerzonymi (nieświadoma, że to pozycja polecana). Ulga przychodziła. Czasem tylko śmiać mi się chciało, że do porodu jeszcze 3 miesiące, a ja już leżę jak na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: 25.08.09, 21:32 Hej Dzieki za rady, bo niby szukam na internecie ale ulgi nie znajduje. Moze macie jeszcze cos na bol kosci lonowej??? bo czuje ze mi peka.. albo na zakonczenia nerwowe w kregoslupie bo nie chca mnie w pionie trzymac i uciska je cos okrutnie??? Jecze jek to baba w ciazy ale nie tak zle ze mna. Wlasnie wrocilam po calym dniu z szalenstwa zakupowego. Korzystam z wolnej chwili wakacyjnej i obkupilam sie w ciazowe ciuchy mam nadzieje ze do konca ciazy!!! Jak nie- to bede w workach chodzic bo szkoda pieniedzy i wydalam majatek- limit przekroczony. Ale odrazu sie lepiej poczulam! w takich specjalnych ciuszkach to sie zupelnie inaczej wyglada, brzuszek podkreslony co prawda ale mam wrazenie ze przez to jakos szczuplej szczuplej szczuplej ale to ladnie i niewiarygodnie brzmi w moich opuchnietych ustach Troche sie martwie, ze moge z nich do konca ciazy wyrasnac... Pozdrawiam Was i lece na co dwutygodniowe usg zobaczyc malenka moja i dlugosc szyjki zmierzyc...pa! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: wkładki laktacyjne 26.08.09, 13:45 ostatnio przegladajac gazete trafilam na reklame wkladek i muszli latacyjnych i tak sie zastanawiam co lepsze, moze ktoraś z was ma juz jakies doswiadczenia w tym temacie i cos poleci. osobiscie zstanawiam sie nad kupnem muszli bo sa wielkorotnego uzytku wiec chetnie zapoznam sie z opiniami na ich temat pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: wkładki laktacyjne 26.08.09, 15:56 asioczek82 ja tez sie nad tym zastanawiam, jednak na razie zostane przy wkladkach, bo okazuje sie ze nie kazda kobieta potrzebuje w ogole takich wynalazkow. Moja kumpela uzywala kilka dni i teraz nic, nie potrzebuje. Stwierdzilam że kupie opakowanie wkladek na poczatek a pozniej zobacze. ma-coszka jak tam po USG? nic nie piszesz.... Mam nadzieje ze ok Jak tam sie czuejcie dziewczynki? U mnie calkiem dobrze z samopoczuciem A ile macie juz w obwodzie brzuszka, ja dzis mierzylam i mam 96 Pozdrowki Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re:Listopad2009 26.08.09, 18:13 Witajcie kobitki Długo tutaj nie zaglądałam a tu tyle wpisów... Jeżeli chodzi o wkładki to pozostanę przy normalnych wkładkach-mam już dwie paczki.Żadnych wynalazków nie potrzebuję chyba że zajdzie jakaś potrzeba. Wczoraj na USG lekarz stwierdził że to jednak może być dziewuszka bo on jakoś tych jajeczek nie widzi.A wiec 3 tyg temu synuś a teraz córeczka!?Oj niedługo się okażę... Kobitki przytyłam TYLKO 1 kg. w przeciągu 3 tyg.Myślałam że odbiję się to na maleństwu ale waga dziecka wzrosła z 1kg do 1.5kg Maluszek świetnie przybiera na wadze,ogólnie kopie jak szalony. Na plusie 8 kg.Obwód brzuszka 100 Dawno już pożegnałam się z "normalną"odzieżą.Czuję się świetnie w ciążowych.Mam 3 swetry na jesienne dni ale chyba za kurtką trzeba będzie się rozejrzeć.Termin według Usg wypada na 23 pażdziernika czyli 10 dni prędzej. Coraz częściej powracają mi kiepskie dni-częściej dopada mnie przygnębienie.Bardzo szybko się denerwuje.Pamiętam że na początku ciąży też tak było.Też tak macie???? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re:Listopad2009 27.08.09, 07:52 myszka tylko ci pozazdroscic bo moja mala tez tak urosla ale ja razem z nia przytylam niestety, obwod brzuszka tez 100, w zyciu taka gruba nie bylam, teraz moj kubus jest chudszy ode mnie hehehe ale o centymetr co do zmian nastroju to coraz czesciej i latwiej jestem rozdrozniona i to z byle powodu i fakt na poczatku ciazy tez tak mialam.to chyba znak ze juz coraz blizej konca Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re:Listopad2009 27.08.09, 11:29 Witam wszsytkie dziewczynki, jesli chodzi o nastrój to mnie tylko dobija mój wygląd i waga, no i trochę upały, ale to sie już niedługo skończy miejmy nadzieję, poza tym w porównaniu do początku ciaży gdzie przez 4 mce rzygałam 24h to czuję się wspaniale. Obwód brzucha w 27 tyg 96 cm, nie wiem czy to dużo czy mało mi się wydaje że jest wielki i nie wyobrażam go sobie za te 2,5 mca. Niech już będzie ten lispodad, mam wrażenie że ta ciąża się nigdy nie skończy... Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Listopad2009 27.08.09, 14:42 A mi sie wcale nie dluzy. Jakoś szybko przelacialy te misiasce do tej chwili, ale fakt ze tez juz bym chciala miec wszystko za soba.. Zgojone krocze, plaski brzuch, conajmniej 10 kg. mniej i malego calego i zdrowego przy piersi. No ale poki co jeszcze przed nami ponad dwa miesiace dzwigania malucha i tycia...no i porod. Staram sie myslec pozytywnie. Wczoraj mialam dluga szczera rozmowe ze swoim mezem, pomoglo mi bardzo. Wiem że mnie kocha i że nie jestem sama.. Może tez pogadajcie ze swoimi, mijaja te dziwne nastroje. Ciekawe a jak dlugo Dziś zamowilam wozek Zdecydowalam sie na Jedo FYN4, juz nie moge sie doczekac kiedy ja przywiozaPoza tym kurier dzis przywiozl paczuszke zamowiona na allegro (buteleczki, smoczki, paklanki, pieluszki tetrowe, poducha z dziurka, nozyczki i termoopakowanie na butle), także juz mam uśmiech na twarzy bo coś juz sie posunelo do przodu z wyprawka Tak apropo allegro to goraco polecam zakupy u Bellina-baby, rewelacja we wtorek kupilam, dziś kurier przywiózl paczuszke!! No to sie rozpisalam Na koniec zostawiam wam opis porodu w św. rodzinie w Poznaniu dla zainteresowanych. www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,82307,3275713.html Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re:Listopad2009 27.08.09, 17:21 Hej. Mój komputer się zbuntował i jest w serwisie. Więc żyje jak jaskiniowiec (pomijam ten dzisiejszy promyczek technicznego światła). Dziwne tak nie czytać Was przez dwa tygodnie Byłam na USG i maluszek waży ponad 1600 g. Mąż się przestraszył i zaczął mnie przepraszać Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Listopad2009 28.08.09, 12:36 c0k0lwiek jak to "Mąż się przestraszył i zaczął mnie przepraszać"? Że bedziesz miala duze dziecko do urodzenia?;P Nasi mężowi potrafia być pocieszni Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re:Listopad2009 28.08.09, 15:05 Cześć Dziewczyny Dlugo mnie tu nie było, bo zrobiłam sobie urlop od pracy. A nie ma co ukrywać, że głównie tu zaglądam w czasie pracy. Upały mnie wykańczają, waga wciąż przybywa, już nawet nie mam złudzen co do tego żeby nie przekroczyć 20 kg. Tak myślę że skończę na 25 kg (jak dla mnie masakra) Mój brzuch w obwodzie 105 ale uda, tyłek, ręce szkoda gadać. Oczywiscie na urlopie pobuszowałam troche po sklepach i kilka rzeczy przybyło - głównie ciuszki. Lista z zapotrzebowaniem na resztę już gotowa czeka. Do dziewczyn z Wrocka (ola_wroclaw i Iris_06)planuję rodzić na Brochowie. Do lekarza chodzę w enel-medzie w Arkadach - lekarz ze szpitala w Trzebnicy. Iris gdzie się zapisałaś do szkoły rodzenia? Na kiedy macie termin? u mnie 25 listopad. Pozdrawiam wszystkie mamuśki. Jakos tamy radę przetrwać tą końcówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re:Listopad2009 29.08.09, 14:38 Kobietki z Poznania i okolic może zorganizujemy spotkanie zapoznawcze,w końcu zawsze fajnie mieć potem koleżanki które mają dzieci w tym samym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re:Listopad2009 29.08.09, 18:38 popieram pomysł Madziara ale musialybysmy w miare szybko poki jeszcze jestesmy na silach pozdro dzis zamowilismy wózek i kupiliśmy nosidełko...w koncu czuc ze to coraz blizej Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re:Listopad2009 31.08.09, 08:31 > Upały mnie wykańczają, waga wciąż przybywa, już nawet nie mam > złudzen co do tego żeby nie przekroczyć 20 kg. Tak myślę że skończę > na 25 kg (jak dla mnie masakra) Mój brzuch w obwodzie 105 ale uda, > tyłek, ręce szkoda gadać. Mnie też upały wykańczały, na szczęście się już kończą i jest coraz lepiej. Co do wagi, to też słabo to widzę, mam na plusie chyba już 13 kg, a biorąc pod uwagę, że jeszcze 2 miesiące z haczkiem i to, że nie zaczynałam od wymiarów Kate Moss to jest tak sobie Ale pocieszam się tym, że PONOĆ gdy karmi się piersią- dziecko wyciąga trochę z mamy... > Oczywiscie na urlopie pobuszowałam troche po sklepach i kilka rzeczy > przybyło - głównie ciuszki. Lista z zapotrzebowaniem na resztę już > gotowa czeka. Ja póki co kompletuję... LISTĘ Ale wózek mam upatrzony- TAKO JUMPER X. > Do dziewczyn z Wrocka (ola_wroclaw i Iris_06)planuję rodzić > na Brochowie. Do lekarza chodzę w enel-medzie w Arkadach - lekarz ze > szpitala w Trzebnicy. > Iris gdzie się zapisałaś do szkoły rodzenia? > Na kiedy macie termin? u mnie 25 listopad. Ja planuję Kliniki, właściwie tak jakoś wyszło, ale to już raczej będzie na bank. Niestety mam słabiutką cytologię i będę musiała mieć pobrany wycinek z szyjki i być może zrobią mi to już przy okazji porodu. Zobaczymy. Ja mam termin na 8 listopada. Od pierwszego zacznę bardzo konkretnie sprzątać, szorować, męczyć się, biegać po schodach i naturalnie wywoływać poród, bo (jeśli to dziedziczne) to moja mama i siostra miały ogromne tendencje do przenoszenia i wywoływania porodu... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re:Listopad2009 31.08.09, 08:32 to było do asica1978 i nie wiem dlaczego nie wkleiło mi tego pod jej postem. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re:Listopad2009 31.08.09, 11:14 To tak jak ja zazdroszczę koleżance, która jest +5tygodni > Wózek też mam upatrzony city cross emalljunga, ale jak na razie > przeraża mnie cena. M. już mi jęczy nad uchem, że tyle nie damy za > wózek, ale po cichu liczę na premię w pracy we wrześniu. nie słyszałam o nim, ale wrzuciłam w google. Cena faktycznie bardzo średnia Powiem szczerze, że mi by było szkoda dać tyle pieniędzy, dlatego szukałam czegoś w miarę taniego (a znalazłam super tanie, bo 3funkcyjny 1200zł!!!!!!) a do tego jeśli ufać opiniom dobrego. Byłam też w sklepie już go oglądnać i bardzo mi się podoba wizualnie (mój mąż się smiał, że wózek może mi się "podobać" lub "nie podobać", ale to chyba normalne?). Poza tym ma wszystko to, czego chciałam: pompowane 4 kółka, gondolka, spacerówka i fotelik do auta wymienny na ten system click, spacerówka przodem i tyłem do kierunku jazdy, regulowane zawieszenie, zwrotne koła przednie. No i już wiem, że mieści mi się też do bagażnika No i made in poland Całość waży 16 kilo, ale jakoś bardzo bardzo mnie to nie przeraża, bo nie muszę pokonać ani jednego schodka z nim. > Ja przy córci, karmiąc piersią wróciłam do mojej licealnej wagi. > Niestety jak tylko skończyłam karmić znowu mi przybyło. Teraz nie > zamierzam popełnić takiego błędu i jak tylko skończę karmić, będę > wszystko robić aby utrzymać wagę. Nie wiem na jakiej zasadzie "to działa", ale moja siostra miała tak, że schudła dopiero po odstawieniu dziecka od piersi, mimo, że przecież karmiąc bardzo uważa się na to co je, jak i ile. Jeśli chodzi o miejsce porodu- tez myślałam na początku o Brochowie, choćby dlatego, że moja siostra rodziła tam dwójkę dzieci i właściwie tylko o tym szpitalu miałam jakiekolwiek informacje, dodatkowo mój lekarz do którego chodzę- przyjmuje na Brochowie. Ale z kolei położna, która prowadzi moją szkołę rodzenia i lekarz, który będzie przeprowadzał zabieg pobrania wycinka z szyjki (czy w trakcie porodu, czy też po) są z Klinik, więc klamka zapadła > Pozdrawiam również! Odpowiedz Link Zgłoś
iris_06 Re:Listopad2009 31.08.09, 12:16 Hej dziewczyny! Już tydzień minął jak byłam ostatnio u gina dzidziola rośnie 1200gram na liczniku w 29 tyg. Mi się natomiast upiekło i przez miesiąc utyłam tylko 1,5kg, ale centymetry rosną, w brzuszku mam 95 i to tyle dobrego. Niestety okazało się, że zaczyna mi się skracać szyjka, wiec muszę się pojawić na kontroli po dwóch tygodniach. asica1978 ja mam termin na 15 list. ale z usg to mi zawsze wychodzi 17-18 wiec nie ma za dużej różnicy między nami zobaczymy jak to będzie Do szkoły rodzenia zapisałam się na teatralnejwklejam link www.szkolarodzenia.wroclaw.pl/index.php?menu=stronaGlowna&id_men=1 Zajęcia zaczynają się we wrześniu i trwają 2 miesiące, mam nadzieję że dotrwam do końca. Szpital na Brochowie poleca mi bardzo moja szwagierka, bo rodziła tam w zeszłym roku ale ja nie znam tego szpitala, bardziej przekonują mnie kliniki sama niewiem dlaczego? myszulka21 ja też zrobiłam zakupy na allegro u Bellina-baby faktycznie działają szybko i profesonalnie. Niestety moja paczka leży u sąsiadów bo kurier nie zastał nas w domciu, a później my nie zastaliśmy sąsiadów Dziewczyny mam pytanie: wysypiacie się wogóle? Bo mnie tak bolą plecy, że się budzę w nocy i czasem długo potem nie mogę zasnąć, bo mi jest nie wygodnie. Piszecie że bywacie rozdrażnone, ja też ostanio zauważyłam ,że mnie to dopadło. I jeszcze te wachania nastrojów. Raz mi sie wydaje,że jestem wielka jak wieloryb, a za 5min jak patrzę w lustro to mi się podoba mój brzuszek i już nie wydaje mi się taki duży. Pozdrawiam wszystkie brzusiaki Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re:Listopad2009 31.08.09, 13:47 Witam, szczerze mowiąc powinnam się juz przenieść na wątek październikowy ponieważ termin juz przesunął się z 4 listopada na 23 października ale zostanę bo to nigdy nic nie wiadomo a poza tym juz się zadomowiłam. Ja jstem z okolic Wrocławia będę rodzić w Trzebnicy mam najbliżej i wszystkie kobiety w mojej rodzinie tu rodziły i bardzo sobie chwalą ten szpital. W zeszłym tygodniu byłam na wizycie u gina dzidzia wazy 1700 kg będzie na 100 chłopiec. Dostałam zwolnienie na razie na 2 tyg ponieważ mam bóle podbrzusza z lewej strony tak jakbym miała ciągle naciągnięty mięsień i ciężko czasami mi się poruszać. Lekarz zalecił odpoczywać. jak na razie na plusie 8,5kg. Wyprawkę juz prawie mam skompletowaną kupiłam wózek, łóżeczko i ciuszków też mam full gdzyż dużo dostałam od mojej siostry i siostry męża tak na prawde zostały same drobiazgi. Pozrawaiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re:Listopad2009 31.08.09, 13:57 Czesc Dziewczyny! Ja tez fatalnie spie. Plecy mnie strasznie bola. W dzien tez mnie bola i sa momenty, ze ledwo chodze. Ja sie tak tocze... Do tego wstaje zeby sie wysikac. Czasami nawet 3 razy wciagu nocy! W ten weekend maz pomalow sciane w pokoju dziecka ale tylko jedna zeby nie bylo. Teraz pozostalo mi czekac kiedy wezmie sie za nastepna. A jak z tym sie uwinie to ma jeszcze do pomalowania meble dziecka. Ja w tym tygodniu wzielam sobie czwartek wolny. Jade z tesciowa do Ikei po zakupy do pokoju dziecka. Reszte dnia bede sie relaksowac. Co do wozka to czekam na jakas oferte specjalna. Czy, ktoras z tych dziewczyn ktore chca kupic Bugaboo wie kiedy zaczynaja sie ich wyprzedaze rocznika 2009? Czy to jest pod koniec roku czy na poczatku nastepnego? Zastanawiam sie czy sie na nie zalapie. Co do wagi to mam 9 kilo na plusie. Tyle, ze ja mam termin na 27 listopada Wczoraj ogladalam zdjecia z czasow po pierwszej ciazy. Wygladalam bosko. Wtedy tego nie docenialam. Teraz sie zdolowalam. Mam caly czas wrazenie, ze wygladam fatalnie. Ogolnie w tej ciazy wygladam zle. Wlosy zadna rewelacja, cera pozostawia wiele do zyczenia. Brakuje mi tego ciazowego blasku, ktory mialam jak bylam w ciazy z moim synkiem. Moze to znaczy, ze bedzie dziewczynka? To tyle, trzymajcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re:Listopad2009 01.09.09, 01:09 mikul-online ja codzien sledze oferty Bugaboo na angielskim e-bayu, czesto ktos wystawia nowe za ok 530 funtow plus przesylka ( w Mothercare 749 funtow !!). Co do wyprzedarzy to obilo mi sie o uszy, ze w ogole ciezko trafic na jakakolwiek przecene, i to by sie zgadzalo, przynajmniej tu na zadna promocje jeszcze nie trafilam. Wybralas juz kolor ? Ja poluje na zolty, rozowy lub bialy (off- white) z szara baza Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re:Listopad2009 01.09.09, 07:58 Ja wybralam, tez ciemno szara baze i bezowa gore. Podoba mi sie ten off white ale boje sie ze jasny. Co do wozkow uzywanych to tutaj jest pelno i sa w bardzo dobrym stanie za 500 euro mozna je kupic. Zalezy oczywiscie od rocznika. Ostatnio pojawiala sie oferta nowego wozka z rocznika 2007 duzo taniej. Ja dalej czekam, wiem ze moge go kupic za 775euro minus 10% jesli wydam w sklepie 1500 euro. wiec szukam kogos kto tez chce wydac 750 i razem dostaniemy ta znizke. No i caly czas mam nadzieje, ze bedzie znizka pod koniec roku na rocznik 2009. Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze do mikul-online i innych rowniez. 02.09.09, 09:17 Skupilam sie tylko i wylacznie na kupnie Cameleona, od tygodni szukam okazji a tym czasem w mojej glowie nastal nowy pomysl, dlaczego by nie Bee !? Toz to jedna marka, domyslam sie tez ze ta sama jakosc. Poczytalam wozkowe forum i ten model ma rowniez bardzo dobre opinie (zwlaszcza na temat prowadzenia go), w dodatku jest mniejszy, lzejszy i sklada sie w jednej czesci, no i jakby nie bylo sporo jednak tanszy, chociaz nie to jest priorytetem (tym razem nie zaoszczedze na wozku). Niejednoznaczne sa opinie co do wozka jako przewozowki dla starszego dziecka (2-3 letniego), ze troche waski i ciasny, ale tak duzego baczka to ja i w Cameleonie nie widze. Poza tym wtedy i tak mam zamiar uruchomic Zappa po starszym bracie i Bugaboo sprzedac robiac przy tym niezly 'DEAL' . Bee ma cudownie wielka budke, ktora idealnie chroni dzieciatko przed wiatrem (co u mnie odgrywa wielka role w tym cholernie wietrznym i deszczowym kraju) a male kola nie stanowia problemu bo tutejsze chodniki sa jak stoly z podjazdami. Dziewczyny bardzo sie zachwycaja amortyzacja w tym wozku wiec jakiekolwiek wstrzasy bylyby przez to wytlumione. Do tego wszystkiego ten zgrabniutki Cocon dla nowordka robiacy od razu za spiworek (mysle, ze do marca powinien wystarczyc). Potem mozna wskoczyc w footmuff ale potem to bedzie wiosna wiec po co to :] Badz babo madra i pisz wiersze Znowu wycieczka do sklepu mnie czeka na rekonesans... Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re:Listopad2009 31.08.09, 13:55 witam dawno mnie nie było umnie zaczą sie 29tydzien jak narazie dla dziecka nie mam nic i narazie nie planuje kupowac boje sie narazie na plusie mam jakies 8,5kg a termin z usg mam na 18,11,2009 a z miesiaczki na 21,11,2009 Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re:Listopad2009 31.08.09, 15:00 czytam tak te wasze terminy po usg i tak sie zastanawiam bo mi to co jeden to lepszy wychodzi i ze trzy rozne na jednym usg i zastanawiam sie na ktory wyznaznik zwracaja uwas uwage na to jak dzidzia przybiera na masie czy na to jak rosna mu poszczegolne kosci czy na cos jeszcze innego...bo ja tak za bardzo nie zwracalam na to uwage bo giniu mowi ze nawet 15 % roznicy miedzy tym moze byc...u mnie wedlug miesiaczki ma byc na 9 listopada wedlug usg moze byc 2 listopad badz nawet 23 lub 26 pazdziernik....a ja obstawiam ok 30 pazdziernika Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re:Listopad2009 31.08.09, 15:51 Witam to i ja słów parę bo coś dawno nie pisałam 10 na plusie, 30tc hmmm ciekawe co będzie dalej.Chodzę do szkoły rodzenia, jestem zadowolona ale szczerze przyznam, że chyba mąż więcej korzysta (ja przeczytałam co miałam przeczytać i nic nowego jak na razie się nie dowiaduję)Mi również dokuczają bóle pleców i stóp masaż i ćwiczenia nic innego nie pozostaje. Zamówiłam dzisiaj łóżeczko trochę się wahałam czy to nie za wcześnie ale w końcu kupiłamA wózek dalej nie wybrany eh Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re:Listopad2009 31.08.09, 16:39 ja powiem Wam szczerze, że chyba się przyzwyczaiłam i śpi mi się dużo lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu (może po prostu dlatego, że upały trochę zelżały?). Ogólnie poduszka między nogi i jest git. Siku 3x w nocy, ale do tego też się już przyzwyczaiłam i to już normalka Na szczęście nic mnie nie boli. Jedyne co mnie "denerwuje" to nieokiełznany apetyt Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re:Listopad2009 31.08.09, 16:42 no i humorki!!!!! Tragedia. Czasem aż mi wstyd, bo zdarza się, że zachowuję się jak rozwydrzona nastolatka! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Listopad2009 31.08.09, 18:45 czesc dziewczyny Nie bylo mnie kilka dni a wy tu tyle napisalyscie.. Ojj ja spie bardzo kiepsko, boli mnie kregoslup (za dnia tez:/) i okropnie bola mnie żebra.. Także jak leze to czasem nie moge wstac. Okropnosc. No i w nocy sie budze taka obolala,albo w ogole nie moge zasnac. Poza tym czuje sie jak slon przez opuchniete jak banie nogi Waga tez nie jest najmniejsza W zyciu tyle nie wazylam No ale jak juz wspomnialam jestem ciagle opuchnieta i ogolnie wygladam przez to fatalnie, nogi mam takie olbrzymie że az wstyd. Przez to wszystko jak chodze to bardziej wyglada to jak toczenie sie... ech! Mimo wszystko znalazlam radosc w robieniu wyprawki dla malegoJuz mam sporo rzeczy, ale zaczelam od drobiazgow. Pieluszki juz sa, kosmetyki, buteleczki, smoczki, ciuszki, wozek zamowiony i kilka innych rzeczy.. ktoras z was wspomniala o ikei tez zmaierzam tam sie wybrac, kupić pościel, reczniczki i kilka innych drobiazgów A kiedy zamierzacie zaczac szykowac torbe do szpitala? Ja chcialabym z poczatkiem 8 miesiaca. Szlafrok, laktator, wkladki laktacyjne i poduch z dziurka juz mam Także jestem na dobrej drodze. A jak tam u was? Czy jeszcze o tym nie myslicie? Ja juz bym chciala miec malego przy sobieI nawet juz bym chciala na porodówke jechac hehe Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re:Listopad2009 31.08.09, 19:18 > Mimo wszystko znalazlam radosc w robieniu wyprawki dla malegoJuz mam sporo > rzeczy, ale zaczelam od drobiazgow. Pieluszki juz sa, kosmetyki, > buteleczki, smoczki, ciuszki, wozek zamowiony i kilka innych rzeczy.. Ja dla mojej małej nie mam w sumie jeszcze nic. Ale zaczynam już w najbliższy weekend od łóżeczka, później komoda, będę mieć dużo ubranek po mojej malutkiej siostrzenicy (plus kombinezon, pościel...) Ja już się nie mogę doczekać aż będę to wszystko szykować, póki co tego nie robiłam, bo nie miałam gdzie tego składować Ale jestem na dobrej drodze- bo mam już plik w excellu, w którym dopisuję wszystko co mi się przypomni. A kiedy zamierzacie zaczac szykowac torbe do szpitala? Ja chcialabym z > poczatkiem 8 miesiaca. Szlafrok, laktator, wkladki laktacyjne i poduch z dziurk > a > juz mam Także jestem na dobrej drodze. jeśli chodzi o mnie, to póki co mam tylko jedną nową koszulę nocną do szpitala.... ;P jeśli chodzi o torbę, myślę, że tak do 36tygodnia będę spakowana. Teraz 31tc. Nie mam laktatora i nie planuję kupić. Nie poradzę sobie bez niego??? > Ja juz bym chciala miec malego przy sobieI nawet juz bym chciala na porodówke > jechac hehe To tak jak ja zupełnie niedawno odkryłam, że włączył mi się tzw. instynkt macierzyński. Oczywiście z narodzin małej cieszyłam się od początku, ale dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że bardzo bardzo ją kocham Pozdrawiam mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re:Listopad2009 31.08.09, 20:04 Ja tez jakos dawno tu nie zagladalam....a tu widze ze wszystkie dziewczyny powoli sie szykuja. Ja mam troche rzeczy po pierwszym dziecku ale i tak jakos nie moge sie zabrac zeby wszystko przejzec...wydaje mi sie ze mam jeszcze troche czasu (termin pod koniec Listopada). Tak ogolnie to przestalam patrzec na wage Ale brzuszek rosnie. Mam takie pytanie ja mieszkam w Kanadzie i u nas praktycznie robia tylko raz USG,a tu widze ze w Polsce to dosyc czesto ...ile razy juz mialyscie USG? Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re:Listopad2009 01.09.09, 07:54 Ja mieszkam w Holandii i po USG polowkowym tez juz nie bede miala wiecej. Chyba ze bedzie cos nie tak. Wiec sie nie przejmuj. Mysle, ze przynajmniej mam swiety spokoj bo mi nie mowia ze noga za krotka albo ze glowa w stosuku do ciala to 3 tygodnia za wczesnie. To tylko niepotrzebny stres. Teraz zyje w blogiej nieswiadomosci Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re:Listopad2009 02.09.09, 12:20 cześć Dziewczyny! jestem tu dopiero 1szy raz (dlaczego tak późno? zupełnie niewytłumaczalnie) też mam termin na listopad, konkretnie dzień niepodległości. widzę, że wiele z Was już zaczęło kompletować wszystko. Ja też bym chciała, ale czasami po prostu nie wiem w co włożyć ręce, od czego zacząć będę miała dziewczynkę, nazwiemy ją Zofia. mam już wiele ubranek dla niej więc to mnie nie martwi, ale reszta??? po łóżeczko pojedziemy dziś do kumpla (jego córa już wyrosła z niego). wózek już mamy upatrzony, ale teściowa sprezentuje go dopiero w październiku. ah czy coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Listopad2009 02.09.09, 13:49 ma-coszka ja rowniez jestem pod ogromnym wrazeniem, dla mnie test na glukoze byl okropnoscią krooowka ciesze się że wrocilas Brakowalo tu ciebie Ciesze sie rowneiz ze wakacje sie udaly. Teraz jestes w Pl, czy juz wrocilas do siebie do domu? Jak tam zakupy w Polsce, udaly sie? Mam nadzieje ze radzisz sobie z twardnieniem i że czesto nie wystepuje, u mnie ustalo juz jakis czas temu. Obecnie nie odczuwam, jak juz to sporadycznie. Za to maly ruchliwy) No, bo potwierdzilo sie że bedzie chlop Też jkest jakby starszy niz termin porodu wg. kalendarza. Ale tym sie nie trzeba przejmowac. No i to sie bedzie jeszcze wachac. lafi82 witam Piszesz że my juz mamy duzo rzeczy, ale u ciebie nie jest gorzej Jesli bedziesz miala jakies pytanie, to smialo pisz tu posrod nas (nie mowie o sobie) sa dziewczyny ktore maja juz dzieciaczki i zawsze chetnie udzielaja nam niedoswiadczonym rad POzdrawiam wszystkie mamuski! Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re:Listopad2009 02.09.09, 14:49 dzięki myszulka21 ja wszelkie wątpliwości rozwiewałam do tej pory poprzez czytanie artykułów w necie oraz zasypując pytaniami moją przyjaciółkę, która 1,5 miesiąca temu urodziła drugą córeczkę, ale z nią również tylko mailowo ponieważ mieszkam w Portugalii. Tutaj nie znalazłam żadnej "ciężarówki" w mojej okolicy więc tak sobie dorastam z Zosią samodzielnie i na własną rękę. Poza tym Portugalki mają kompletnie inne poglądy na świat niż my Polki, więc często jest mi ciężko znaleźć z jakąkolwiek wspólny język. Mój facet pracuje od 9-20 więc jestem często samotna. Grrr. No właśnie i powróciło jeszcze to zrzędzenie z 1szego trymestru i to mnie denerwuje. I denerwuje mnie też to, że sprawy na które nie mam wpływu mnie denerwują, co oczywiście wcześniej nie miało miejsca ok kończę z tym wnerwianiem bo się zaraz nakręcę hehe Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Listopad2009 02.09.09, 15:10 lafi82 dobrze cie rozumiem, może nie mieszkam w Portugalii ale i tu w Pol. czesto nie latwo o "wspolny język". Tymbardziej jesli sie mieszka z dala od bliskich. Co do tego zdenerwowania to tez tak mam. Do tego dochodzi jeszcze poczucie beznadziejności. Obcenie z męzem bedziemy sie przeprowadzac do nowego domu i oczywiście dla mnie to problem (jak wszystko:/) bo ja bardzo bym chciala zajac sie urządzaniem go, malowaniem, jezdzeniem po sklepach budowlanych itd. a sytuacja wyglada tak że mogę tylko biernie patrzec na to co się dzieje.. Bo oczywiście raczej w mojej sytuacji nie bede biegac po sklepach budowlanych z ciezkimi rolkami tapet czy wiadrami zapraw. Jestem zdana na checi i czas mojego milego. Co mnie wnerwia ogromnie bo czuje sie bezradna i niepotrzebna. Chcialabym dzialac a nie moge. Oczywiście wszystko jest tylko moimi checiami bo przeciez musze siedziec w domu, brrr. Jeszcze teraz ta kontrola z Zus. Masakra, w ogole nie wiem co robic i czy wolno mi sie gdzies ruszyc. W dodatku w cale nie mieszkam tam gdzie jestem zameldowana i gdzie mnie szukaja tylko w mieszkaniu przy zakladzie pracy!! Także z kolei nikt nie może ich wyslac tu i powiedziec że jestem tu gdzie jestem bo to wyglada jakbym byla w pracy. Masakra ogolnie!! Wszystko jest tak zakrecone, że ja juz nic nie wiem. Mam nadzieje ze szybko zdolamy sie przeprowadzic zanim Zus zapragnie skontrolowac mnie jeszcze raz. Nie wiem czy w ogole zrozumialyście o co chodzi.. Ktoras z was pytala od kiedy jestem na zwolnieniu. Otóz jestem na zwolnieniu od czerwca. Czyli wlasciwie 3 miesiace. Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re:Listopad2009 02.09.09, 17:03 oh! ja mojego Portugalczyka namawiam na zmianę tzn na wyprowadzkę, ale on nie za bardzo się godzi. Mieszkamy z jego mama (tato nie żyje). Na dodatek w okolicy samych domków jednorodzinnych więc wszyscy się znają, plotkują co robisz całymi dniami i kontrolują ile razy wychodzisz z domu. A że są upały to wole siedzieć w zimniejszych murach niż na dworze, co oczywiście okolicznym starszym paniom, przesiadującym całymi dniami w pobliskiej kawiarnii się nie za bardzo widzi, hehe. Wracając do mojej teściowej (59l.), która ma ksywę wśród swoich starszawych koleżanek z kawiarni 'wesoła wdówka' często nieświadomie, a często i bardzo świadomie lubi uprzykrzać mi życie. Najczęściej objawia się to tym, że za wszelką cenę chce postawić na swoim i pokazać że wie najlepiej, zwłaszcza w sprawie ciąży, a zaznaczam, że rady ma sprzed 29 lat, kiedy to rodziła mojego lubego Najczęściej na co dzień udajemy że się lubimy i że jest wszystko ok ale dla mnie to straszny kawas. No a Pedro nie chce się od niej wyprowadzić, bo twierdzi, że jego matka mi bardzo dużo pomoże i będzie mi z mała o wiele łatwiej przy niej. Grrr. Już mi brakuje sił i argumentów by mu udowodnić że lepiej stąd czmychnąć. Co do ZUSu to ja tutaj nie mam żadnych kontroli, pełen relax. I niestety nie mam pojęcia jak to wygląda w PL. Aczkolwiek z tego co mi mówiła psiapsióła, to nigdy nie miała takich akcji. Ani przy 1szym dziecku, ani przy 2gim. Życzę szczęścia! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re:Listopad2009 02.09.09, 21:05 witam Lafi! tak jak sie spodziewalam cukier za wysoki. za tydzien ide jeszcze raz na test 3godzinny. Dla pocieszenia pan doktor dodal ze cukru bedzie podwojna dawka. Juz sie doczekac nie moge kurcze martwie sie bo faktycznie lasuch jestem i moze mnie ta cukrzyca czeka> od dzis nie jem !!!! NIc finneze - ja mam dokladnie ten sam dylemat z wozkiem. Tutaj tak naprawde to malo sie chodzi, raczej jezdzi samochodem - nawet na spacer musisz dojechac do parku bee bylby wiec swietny! ale z drugiej strony do wiosny troszke czasu i czasami nawet na 15 przed dom by sie wyszlo, a wtedy maluch w bee zmarznie. Mysle, ze jednak zdecydujemy sie na cameleona. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re:Listopad2009 02.09.09, 21:08 lafi- moja tesciowa na ostatnim naszym spotkaniu stwierdzila, ze musi mi przyniesc jakies bluzki szersze bo wszystkie mam takie obcisle nie sie ugryzie! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Listopad2009 02.09.09, 22:38 ma-coszka to mnie rozbawilas A raczej twoja tesciowa To babcia mojego meza mi tak mowila że jak to teraz moda, kiedys ie rzuch ukrywalo, a teraz takie obcisle wszystko.. Hehe Lafi spokojnie Może tesciowka faktycznie nie chce źle. Ale wierze że nie jest latwo. U mnie tez nie bylo latwo, ale ostatnio jakos relacje sie polepszyly. Jednak moja tesciowa sie nie wtraca ze swoimi radami, choc ja czasem odbieram to za brak jakiegokolwiek zainteresowania.. Hmm nie wiadomo co gorsze Hmm chyba trudno jest zadowolic nas kobiety ciezarne Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re:Listopad2009 02.09.09, 23:39 oj myszulka21 i ma-coszka to fakt że ciężko nas zadowolić i dogodzić przypomniały mi się początki z moją teściową, kiedy to ja jeszcze nie bardzo gadałam po portugalsku, wtedy wszystko co stara mówiła, a mnie nie pasowało tłumaczyłam tym, że nie rozumiem o czym ona do mnie gada hehe. teraz już rozumiem niemal wszystko więc nie ma zmiłuj, muszę wysłuchać Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re:Listopad2009 02.09.09, 23:30 za to moja non stop zrzędzi że jestem za chuda, że nic nie tyję tylko brzuch mi rośnie, bo ona w ciąży przytyła 22kg i ja tak samo powinnam. tylko że ja zawsze byłam szczupła, a ona może sobie tylko pomarzyć ale jestem wredna. ale aż mi ulżyło hehe Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re:Listopad2009 03.09.09, 08:11 hehe ja to zawsze tlumacze sie ze tak , nie jestem wredna tylko szcera moja mama ,a nie tesciowa o dziwo, jak tylko zaszlam w ciaze twierdzila ze przytyje 40 kilo i dalej wszystkim mowi ze jestem strasznnniiie gruba choc na plusie mam 11(w sumie mialobyc 12 ale teraz limit zwikszyl sie do 15 hehe ) i glownie w brzusio poszlo, no ale co tam...pewnie jest zazdrosana bo ona w kazdej ciazy przytyla conajmniej 20 plus tesciowa na szczescie mam spoko , ale nie wiadomo jakby to bylo gdyby sie z nia mieszkalo pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re:Listopad2009 03.09.09, 12:59 ja mam +8, a jak to się właściwie liczy? bo moja waga początkowa była 55kg, w 1szym trymestrze schudło mi się 3kg więc ja liczę tycie od tych 52kg. Ale tutaj kuzynka mojego mi mówi, że się liczy od tych 55kg. obecnie mam 60kg Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re:Listopad2009 02.09.09, 14:18 witam nowa mamuske Lafi to rowniez moje pierwsze dziecko tez dziewczynka, wiec wiem co czujesz , czlowiek czasem sie pogubic moze tyle tego wszystkiego jest do wyboru ... co do zakupow to mnostwo pieniedzy idzie na takie drobiazgi jak pieluchy, butelki, smoczki, proszek do prania i cala reszte kosmetykow...a im wicej sie czyta o tym co najlepsze to tym mniej sie wie co wybrac takze polecam zdrowy rozsadek... podam ci linka gdzie pisza co nieco o rzeczach niezbednych dla maluchow, moze ci to w czyms pomoze www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/wyprawka-z-gowa_34814.html Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re:Listopad2009 02.09.09, 14:21 kurcze wyslalo sie zanim skonczylam pisac jesli masz jakies pytania smialo wal, tez nie jestem przesadnie obeznana w temacie ale sporo sie juz nasluchalam od mamusiek wiec moze pomoge pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re:Listopad2009 02.09.09, 14:58 dzięki asioczek82 ja chyba tylko dlatego nie kupiłam jeszcze nic dla małej, o wchodząc do jakiegokolwiek sklepu można dostać oczopląsu od wyboru i kolorów. Również wiele stron traktuje o tym co zabrać do szpitala dla siebie i dziecka. Potem co kupić do pokoju dziecka. A ja potem cedzę sobie te wszystkie 'badziewia' bo wiele stron podaje, wg mnie, masę zbędnych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re:Listopad2009 01.09.09, 01:02 edzia16051983 jesli cyferki w Twoim nicku oznaczaja date urodzin, to jestesmy z tego samego dnia i termin porodu z USG rowniez ten sam Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re:Listopad2009 01.09.09, 08:23 no tak, w Polsce są chyba standardowo 3 badania USG- pierwsze około 12 tc, drugie-20tc i później około 30tc. Ja mam USG poglądowe na każdej wizycie- czy serduszko bije i czy mała się rusza, ale to pewnie u każdej inaczej. Głownie do dziewczyn z Wrocka- zaraz dzwonię do lekarza z Klinik i może mnie dziś przyjmie (na rozmowę co do mojej cytologii i pobrania wycinka z szyjki), także może uda mi się rozejrzeć jak w ogóle wygląda ten szpital Co prawda jeszcze będę się umawiać z położną ze szkoły rodzenia na "wycieczkę" i konkretniejsze "zwiedzanie", ale już dziś może uda mi się coś podpatrzeć. (o ile lekarz powie, że mam być dziś). Także zdam relację. Co do ułożenia dziecka, bo któraś wcześniej rzuciła ten temat. Moja mała już chyba od 20tc jest główką do dołu. Byłam pewna, że jeszcze zdąży kilka razy się pozmieniać, ale zadomowiła się i tak jej dobrze przynajmniej jeden problem z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re:Listopad2009 01.09.09, 11:01 Mordka81 Do lekarza chodzę co 3 tyg.do początku marca i Usg mam na KAŻDEJ wizycie. Co do samopoczucia to jest różnie czasami jestem strasznie rozdrażniona a innym razem aż mnie energia roznosi. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re:Listopad2009 01.09.09, 12:49 Cześć wszystkim Co do spania to niestety też za dobrze nie sypiam. Przede wszystkim jak tylko przyjmuję pozycję na lewym boku usiłując tak przespać całą noc to, rano nie mogę wstać z łóżka, bo tak mnie boli miednica i prawe biodro.Najlepiej śpi mi się na plecach. Jak tylko się obrócę na prawy bok to młody zaczyna szaleć, więc nie wiem czy jest mu wtedy źle czy wręcz odwrotnie. Kolejny mój problem z ostatniego tygodnia to skaczące ciśnienie, a co za tym idzie (chyba to jest powiązane) bóle głowy. W piątek mam wizyte więc skonsultuję to z ginem. Ja do tej pory miałam dwa razy USG (12 i 21 tydz.), to ostatnie (między 30-32 tyg) to chyba ma na celu stwierdzić czy maleństwo jest głową w dół, ale nie jestem pewna. Ola_wroclaw oglądałam na necie Twój wózek i rzeczywiscie cena atraktiv, jednak jak dla mnie, odpada ze względu na trzy koła. A i jeszcze jedno mnie humorki też coraz częsciej dopadają Pozdrawionka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re:Listopad2009 01.09.09, 13:06 asica1978 a ja przestalam swirowac ze spaniem, pewne kobeity ktore maja juz ciaze za soba powiedzialy mi ze to glupota i że mam spac jak mi wygodnie, bo wazniejsze jest żebym wogole sie wysypiala, wiec spie jak mi wygodnie, troche na plecach, troche na leweym i duzo na prawym boku. Ale tez odczuwam bol calego boku i brzucha jak tylko za dlugo leze na ktorym boku. Co mnie irytuje strasznie, bo czuje sie wtedy jak babcia Dzis milam kontrole z ZUS-u! I oczywiście nie bylo mnie w domu. Bo zawsze jest coś do zaltwienia, apteka, wyniki badan odebrac i prawko dzis odebralam No i nie zastali mnie w domu (zreszta i tak by mnie nie zastali bo mieszkam obecnie gdzie indziej, niz tam gdzie mam meldunek), choc w tej samej miejscowosci. Tesc powiedzial że mialam cos do zalatwienia, może u lekarza ale nie jest pewnien. Kurcze, zdenerwowalam sie Ciekawe czy kaza mi sie wstawic i przedlozyc oswiadczenie. Czy skontroluja jeszcze raz? Ech Generalnie w calej polsce ZUS ropbi atak na ciężarne z tego co wiem. Bo bardzo duzo kobiet jest na zwolnieniu (kurcze bo duzo jest cieżarnych...). No ale ja myslalam że tylko "leżace" kontroluja z racji że musza leżeć.. A jednak.. Czy ktoras z was tez miala kontrole? Pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re:Listopad2009 01.09.09, 18:31 oj teraz jestem do 14 września na zwolnieniu i mam nadzieję że żadnej kontroli mieć nie będę. A u mnie 32 tydzień i niestety dzidzia jeszcze sie nie obróciła lekaz powiedział że zaczniemy sie martwić po 36 tygodniu mam ndzieję że wszystko będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka I'm back :) 01.09.09, 22:37 hej kobitki, jestem juz w kraju! wakacje byly mega super udane, zadnych problemow (teraz za to brzuch mi twardnieje bardziej) bylam u mojej pani doktor - 9kg na plusie (29tydz.), dzidzia jakby o tydzien wieksza... nie wiem czy to znaczy, ze urodzi sie tydzien wczesniej, czy bedzie duza... maz podobno wazyl prawie 4,5kg, wiec obawiam sie sloniatka jestem totalnie zszokowana tym jak chetnie luzie ustepuja mi miejsca w autobusach!!! zwykle nie korzystam, ale jest to naprawde przemily gest poza tym dostaje oczoplasu jesli chodzi o wozki. moj numer 1, czyli Bolder odpadl po wizycie w sklepie - jest zdecydowanie za duzy. Podoba mi sie tako jumper (fajna jest tez cena), ale jest za ciezki!!! i badz tu madry... tymczasem pozdrawiam wszystkie mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: :) 02.09.09, 02:55 Czesc Krooowka! Milo , ze wakacje sie udaly i juz jestes z nami! Dzisiaj mialam test na glukoze. Oczywiscie nic o tym nie wiedzialam, bo jak zwykle w USA klinice sie nie informuje. Powiedzieli , ze ide na krew. A ze chodze tak co 2 tygodnie to sie nawet nie przejelam. Zjadlam przed testem jogurt i jablko a mowia, ze po jedzeniu glukoza jest wyzsza! Zobaczymy jutro. Wyniki jak zwykle przesylaja do lekarza. Jedyne mile zaskoczenie to to, ze ten plyn byl bardzo dobry. Ale ja lasuch jestem wiec wszystko co slodkie mi smakuje niestety Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: :) 02.09.09, 11:17 > Dzisiaj mialam test na glukoze. Oczywiscie nic o tym nie > wiedzialam, bo jak zwykle w USA klinice sie nie informuje. > Powiedzieli , ze ide na krew. A ze chodze tak co 2 tygodnie to sie > nawet nie przejelam. Zjadlam przed testem jogurt i jablko a mowia, > ze po jedzeniu glukoza jest wyzsza! Zobaczymy jutro. Wyniki jak > zwykle przesylaja do lekarza. Jedyne mile zaskoczenie to to, ze ten > plyn byl bardzo dobry. Ale ja lasuch jestem wiec wszystko co slodkie > mi smakuje niestety ja robiłam kilka tygodni temu glukozę od razu 75g. Nie dość, że byłam wygłodniała, bo na czczo 12h (zalecenie lekarza), roztwór był okropny, czegoś tak słodkiego nigdy w ustach nie miałam, to później kręciło mi się w głowie i było mi bardzo słabo (na tyle, że zadzwoniłam po męża bo nie byłam w stanie sama wrócić do domu). Zazdroszczę takiej odporności Odpowiedz Link Zgłoś
finezze do krooowka - Re: I'm back :) 02.09.09, 08:50 krooowka nareszcie wrocilas! Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re:Listopad2009 02.09.09, 10:26 finezze napisała: > edzia16051983 jesli cyferki w Twoim nicku oznaczaja date urodzin, to > jestesmy z tego samego dnia i termin porodu z USG rowniez ten sam finezze dokładnie to znacza to miło mi Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re:Listopad2009 02.09.09, 14:22 Hejka! Myszulka21 a mogę się spytać ile już jesteś na zwolnieniu? Ja za jakieś 2 tyg. chcę też juz iść na zwolnienie, bo coraz mi jest ciężej w pracy, ale jak byłam ostatnio u gina to kręcił nosem na ten pomysł właśnie ze względu na kontrole. Obiecałam mu, że bedę plackiem siedzieć w domu (co pewnie nie do końca mi się uda) i wstępnie się zgodził. Zastanawiam się jak szybko od otrzymania zwolnienie przeprowadzają atak na ciężarną. Jak dla mnie to głupota niech sie zajma tymi co nagminnie chodzą na L4, a nie ciężarnymi. Ola-wroclaw rzeczywiscie jumper X ma cztery po prostu na zdjęciu od tyłu (przez to, że przednie są mniejsze) wygladało jakby było tylko jedno. Test na glukozę miałam tydzień temu i odczucia podobne jak u Ciebie, mi też się zrobiło słabo, a przecież glukoza daje energię, więc nie wiem jak to działa. Może przez tą głodówkę? Pozdrawiam PS: Witaj krooowko Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka glukoza 02.09.09, 14:25 ola, a ciekawa jestem czy ci przed podaniem tej glukozy zbadali krew na szybko glukometrem z palca? bo ja wlasnie wczoraj mialam miec robiona krzywa cukrowa, ale glukometr sie zepsul i pani powiedziala, ze bez spradzenia cukru przed podaniem roztworu ona mi tego nie zrobi, bo to niebezpieczne. jesli cukier na czczo jest zbyt wysoki, to takiego roztworu podobno w ogole nie wolno podawac, bo jest to niebezpieczne dla matki - nie wiem jak niebezpieczne, ale wspomniala mi wlasnie o zawrotach, wymiotach i oslabieniu. ide na glukoze jutro... finezze, chyba nie widzialam jeszcze twojego suwaczka - sliczny Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: glukoza 02.09.09, 14:48 krwi przed nie badali mi glukometrem na szybko, tylko od razu pobierali do próbki. Jeśli chodzi o niebezpieczeństwo to chyba właśnie dlatego należy siedzieć ten czas w przychodni i wypić to na miejscu, żeby nie było jakiś nieprzewidzianych sytuacji. U mnie panie pielęgniarki w przychodni były bardzo miłe, pytały jak się czuję itd. Mój wynik był też ok, bo 73 na czczo, a 116 po 2h. Ale jak widać każdy organizm reaguje inaczej. A co do dawki energii, to raczej wydaje mi się, że jest to tak nienaturalna ilość, że organizm ledwo sobie z tym radzi i "wariuje" (ale to tak na moje oko- laika) Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya ale sie stesknilam! 02.09.09, 23:32 hej mamusie, kope lat to malo powiedziane! ale ostatnio w 3 ratach po 3 dni krecilismy sie po polnocy naszego pieknego kraju, szukajac dziczy i pustki - a wiec o necie moglam zapomniec widze, ze wszystkie juz mocno odczuwamy "uroki" III trymestru, a o ile dobrze pamietam, ten to akurat byl najdluuuzszy ;/ tym razem jednak sie ciesze, bo z wyprawki mam jedynie nieposkladane lozeczko, bo zgubilismy przy przeprowadzce srubki, za maly kombinezonik (no, moze na pierwszy tydzien zycia styknie jak brzdac nie przegnie z wielkoscia;P), kilka zakupionych na allegro ciuszkow (w wiekszosci w "zakazanym" rozmiarze 56 hihi) i smoczek, ktorego zamierzam uzywac tylko przy wiekszej tragedii ) wozek - babcia czeka na decyzje (dylemat miedzy bugaboo a joolzem) - liczymy na jakas super okazje, bo normalnie te ceny sugeruja ostra skladke rodzinna pieluszki, waciki, gaziki, mydelka, chusteczki - a wiec wszystko co moge dostac w tzw. osiedlowym zostawiam na ostatnia chwile "mamusine" akcesoria - musza poczekac az przystopuje z praca, bo narazie przez przebyty z trudem sezon ogorkowy musze sie troche odkuc ;/ no a poza tym, poki mam duzo sil, musze to wykorzystac - najbardziej mnie meczy ostatnio nierobstwo zaczynam wsluchiwac sie w swoje obolale cialo i dostaje szalu, ze sie rozsypuje, czy wrecz rozchodze w szwach co do reszty watkow, o ktorych wspominacie - nie uda mi sie do wszystkiego odniesc, jestescie takie plodne mamusie zgodze sie tylko z Wami, ze spanie to niestety katorga i to wcale nie przez wybor docelowego boczku (dawno juz to olalam) - wykancza mnie 3krotne nocne sikanie, i ogolnie pojete bole, jak nie plecow to zeber, a za kazdym razem coraz wiekszego brzuszka waga sprzed tygodnia to 7 na plusie, ale czasem czuje jakby to bylo 70! malusinski wierzga i bombarduje mnie niemalze non stop, rzadko spi, albo robi to niezwykle aktywnie - mam cicha nadzieje, ze tak sie zmeczy tym zyciem plodowym, ze na zewnatrz bedzie to slodko odsypial a co do ustepowania miejsc w kolejkach i inszych podle zaludnionych miejscach, to rozowo nie jest - uknulam sobie nawet teorie, ze kobitki, szczegolnie te z mlodszych rocznikow cierpia na specjalny rodzaj slepej ignorancji, co mnie bardziej smieszy niz wkurza... w tej konukrencji zdecydowanie wygrywaja faceci w srednim wieku - starzy wyklocaja sie o swoje prawa, a mlodzi chyba mysla, ze nazarlam sie bobu sciskam Wasze brzuszki i zycze nam wszystkim duzo sil i na przekor wszystkiemu pogody ducha - tylko ona nam teraz pomoze przetrwac ten ostatni odcinek... Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: ale sie stesknilam! 03.09.09, 13:01 sonnya- a orjetujesz się może, czy można gdzieś dokupić te śruby do łużeczka??? Niestety u mnie też lezy pod łózkiem nieposkładane łóżeczko, dokładnie jak u Ciebie przy przeprowadzce śruby wcieło. M. niby twierdzi, że coś wymyśli, ale zapału to w nim nie widzę [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/] Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: ale sie stesknilam! 03.09.09, 17:54 asica, obiecuje, ze jak znajde, dam Ci znac lozeczko kupowalismy drewexowe, wiec pewnie producent przewidzial takie "usterki" pozdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: ale sie stesknilam! 03.09.09, 13:12 lafi82 a se bądz wredna I pisz ile tylko wlezie po to jest to nasze forum, zeby sobie ulżyć Generalnie zawsze uważalam że "wredni" (nie mowie że ty taka jestes, bo przeciez sie nie znamy) maja latwiej:p Bo maja z rególy wszystko gdzies.. mówia co myśla i dzieki temu maja spokojnego ducha. Ci pozostali (w tym ja, choc w ciązy zaczelam sobie folgowac, w koncu uwazam że inni powinni mieć wzglad na mnei choćiaz teraz jak nie mieli do tej pory)zawsze martwia sie tym co inni mowia i tym jak im odpowiedziec zeby nie urazic, wszystko w efekcie konczy sie tym że inni tylko to wykorzystuja a owy biedak nie może spac po nocach itd. Także wiesz z dwojga zlego raczej to pierwsze bardziej na zdrowie wychodzi sonnya witam cie serdecznie po tak dlugima czasie! To jednak mąż zagonil cie w te ogorki!! Nie ladnie No ale pewnie teraz jest zadowolony Ja tam sie nie daje wrobić w takie "zabawy". Bom leniwa Kurcze az mnie zawstydzialas tymi swoimi 7 kg na plusie i piszesz że sie "rozsypujesz" czy "rozchodzisz w szwach", to ze mna i moimi 12 kg na plusie juz calkiem tragedia Zreszta tak tez sie czuje, dzis w nocy doszlam do wniosku że nawet szybciej wstac z lóżka nie moge i poleciec do lazienki bo jak sie klade spowrotem to sapie jak stary koń. Masakra! No i wiele by jeszcze wymieniac przypadłości wielokilogramowych Co do ruchów brzdąca to ja zauwazylam że mojemu się wszystko pozmienialo i obecnei jest dośc aktywny w dzień, a w nocy cicho... Czasem sama go wybudzam, bo jak sie czasem obudze leżac na brzuchu (oj zdaza mi sie) to sparawdzam czy aby nie udusialam wlasnego dziecka, na szczescie zawsze po kilku moich pukaniach do niego zaczyna również do mnie stukac. Wtedy sobie mysle że jestem wyrodna matka bo budze dziecko w srodku nocy Swoja droga mam nadzieje że tak mu już zostanie Ech ale sie rozpisalam. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: ale sie stesknilam! 03.09.09, 18:00 myszulka ja mam troche chory kregoslup i dla niego kazdy dodatkowy kilos to od razu afera ;/ poza tym juz w poprzedniej ciazy miednica mi nie wytrzymywala i musialam chodzic pare razy do "pana - lamacza" fakt - ponastawial mnie, poprzeciagal i bylo duzo lepiej, wiec nie wiem czy nie zainwestowac ponownie i nie poddac sie jego skutecznym torturom... ;/ co do ruchow dzidziusia, to niekoniecznie jest tak, ze teraz powinien miec najwieksza aktywnosc! kto wie, moze Twoj bejbis sie juz wygodnie usadowil lebkiem w dol i czeka spokojnie na ten moment! w koncu ma juz ponad 40cm, wiec tez tak fikac to juz "nie wypada" ) moj za to czasem ma jakies takie drgawki i to mnie troche niepokoi... uspokajam sie niedojrzalym systemem nerwowym takiego babelka, ale z drugiej strony nie przypominam sobie TAKICH dziwacznych ruchow jego braciszka (ktory niestety jest uznany za nadpobudliwego, glownie przez leniwe panie w przedszkolu grrrr!) trzymam kciuki za malenkiego i na wszelki wypadek zazdroszcze, jesli okaze sie laskawy dla mamusinego snu i podaruje Jej spokojne nocki Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: Listopad 2009 03.09.09, 13:05 witam nie wiem czy to moj lek czy tylko wyobrarzenie ale od jakis 2 dni moj maluszek zadziej kopie nie wiem czy cos jest nie tak dodam ze to jest 29tydzien moze to ze jestem osoba otyło nie wiem sama co myslec Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 03.09.09, 13:19 lafi82 ja już dawno zapomnialam jak to jest miec 60 kg Ale tak powinnas liczyc ze masz 5 kg na plusie. edzia16051983 ja tez tak czasem mam, nawet sie zaczelam mocno martwic w pewnym momencie bo niby jest to okres zmorzonej aktywnosci maluchów. Ale u mojego malucha bywa tak że np. 2-3 dni prawie wogole go nie czuje, tzn czuje go np. tylko 2-3 krotnie w ciagu dnia po kilka ruchow.. potem kilka dni gdy czuje go na okraglo.. i tak na przemian.. Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Listopad 2009 03.09.09, 13:35 myszulka21 ja się ani nie oszczędzam w jedzeniu, ani nie pilnuję. widocznie taka moja natura. czasami mi przez głowę przechodziła myśl: 'kurde ale się obżarłam, ciekawe ile przybiorę w tej ciąży' ale odkąd zauważyłam, że wszystko w normie to dalej jem tyle ile jadłam (czyli duuuużo). moja najśmieszniejsza sytuacja ciążowa?: w 5mc poleciałam na m-c do PL by się najeść nie przepadam za portugalskim jedzeniem, natomiast tęsknię za pl bigosem, gołąbkami mamy i in. Nie mogę powiedzieć że się najadłam podczas tego pobytu, ja się po prostu na wpierniczałam jeszcze przed wylotem do pl uprzedziłam moją ginę, żeby się nie przeraziła jak się zobaczymy za miesiąc i nie będę się mieściła w fotelu. a jak już doszło do tej wizyty to okazało się, że z pl przywiozłam tylko +1kg i aż mnie gienka wyśmiała, że tak się odgrażałam hehe edzia16051983 ja też miałam (w 27 tyg) taki zastój kopniakowy, trwał parę dni czy tydz, teraz znowu Zosia tańcuje Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: Listopad 2009 03.09.09, 14:07 u mnie jest 29tydzien to nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: Listopad 2009 03.09.09, 14:54 o ile dziecko się rusza- nie ma się bardzo czym martwić. Ale jeśli bardzo Cię to niepokoi- to jedź na izbę przyjęć, albo do swojego lekarza, nawet tak bez rejestracji czy umawiania. Rozwieje to Twoje wątpliwości i nie będziesz się męczyć psychicznie, a to jest najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Listopad 2009 03.09.09, 15:02 a nie możesz najpierw zadzwonić do lekarza? ja jestem w 30tc i z wygody i lenistwa najpierw bym wykonała tel. może to faktycznie nic strasznego i wystarczy tel. by gino Cię uspokoił.. 3maj się! Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Listopad 2009 03.09.09, 22:16 Cześć popieram koleżanki,lepiej zadzwonić dla własnego spokoju do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 04.09.09, 09:31 hej dziewczyny jeden dzien opuscilama wy sie tak rozpisalyscie co do ruchow malenstwa to moja tez sie ostatnio przestawila na dzien, w nocy kopie ale dopiero w okolicy 5 ( pewnie sie przyzwyczaila ze tak tata wstaje do pracy i zawsze ide siusiu o tej godzinie wiec pewnie jak przyjdzie na swiat to bedzie pora na jej pobudke ).a przedtem co sie przebudzilam to ja czulam. nie pamietam ktora z was ale wspominala ze na prawym boku mocniej fika i tez to zauwazylam jakis czas temu i nie wiem czy to dlatego ze jej niewygodnie czy tak dobrzeale jak chce zeby mi dala pospac to wybieram lewy bo jest spokojniejsza a co do wczorajszego dnia to to byl istny koszmar od godz 13, czyli jak skonczylam porzadki, tak mnie kregoslup przy tylku bolał, ze nie mogłam sie ruszyc bez bolu, straszna meka to byla, pierwszy raz tak dlugo i mocno mnie bolalo.moje kochanie mi masowalo ale pomagalo to tylko na krotka chwile, wiec jesli tak ma byc czesciej to ja podziekuje. na szczescie w tramwaju po raz pierwszy w ciazy ktos mi miejsca ustapil i to nawet dwa razy hehehe,lepiej pozno niz wcale w koncu to juz 8 miesiac rozpoczety co do wagi to starsznie malo przytylas lafi jestem pełna podziwu tez bym liczyła ze to 5 kilo a nie 8, ja niestety juz 11 na plusie a mam 31 tydz.moje kochanie jednak nadal twierdzi ze mu sie podobam heheh Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 04.09.09, 10:11 czesc Dziewczyny! Dlugo nie pisalam bo mialam wolne i wtedy jestem cala zalatana i nie mam czasu na internet, hahahah. Teraz jestem w pracy i odpoczywam po wczorajszym dniu Wiec, najpierw odpowiem Finnezze o wozku bugaboo bee. Mnie sie on wydaje wyjatkowo maly. Dla mnie to nie za dobrze bo ja jestem wysoka i smiesznie bym sie czula z takim wozkiem. Ale to tylko moje osobiste spostrzezenia. Napisz jak Ci sie podobal jak juz wrocisz ze sklepu po ogledzinach. W srode bylam u poloznej. Sprawdzila polozenie dziecka rekami bez usg - szamanka, hahaha. Dziecko lezy glowka w dol i jest ulozone w litere C. Jego pupa jest z mojej prawej strony. Jak tam przyloze reke to serio czuje pupe zwlaszcza jak maly sie rozciaga. Super uczucie. Wczoraj dostalam pakiet do zabrania do szpitala. W Holandii kazda ciezarna dostaje przed porodem z ubezpieczalni wielkie pudlo z rzeczami niezbednymi do porodu. Dostalam kompresy, majtki, podklady, specjalne mydlo. Do tego wszystkiego ksiazke z instrukcjami dotyczacymi bezpieczenstwa. Po poludniu zadzwonili do mnie z kramzorg. W Holandii zaraz po porodzie jestes wyrzucana ze szpitala do domu i wtedy przychodzi do ciebie taka siostro-polozno-pomoc domowa. Jej zadaniem jest opiekowac sie Toba i dzieckiem i domem. Wiec wczoraj zadzwonila do mnie baba z tej instytucji zeby mi zadac pytania organizacyjne. Ja bylam w tym czasie w sklepie i nie bylam przygotowana na tego typu rozmowe! Zapytano mnie o wiele osobistych spraw w bardzo bezdposredni i suchy sposob. Np. czy maz pracuje kiedy i ile godzin. Czy mam juz dziecko i ile dni chodzi do zlobka, jak powiedzialam ze 5 dni w tygodniu to zareagowala szokiem! Bo tutaj to nie jest normalne zeby pracowac 5 dni w tygodniu. pozniej kazala mi kupic termofor, pytam sie czemu? Bo dziecko urodzi sie w listopadzie i bedzie mu zimno. Ja mowie ze moje poprzednie dziecko tez urodzilo sie w listopadzie i termoforu nie uzywalam. Ona na to ze takie jest zalecenia. Szczytem wszystkiego bylo pytanie czy moje i meza lozko jest na wysokosc 80cm. Myslalam ze nie zrozumialam pytania ale nie, tu chodzi o plecy pielegniarki, ona nie moze sie tyle schylac! Mam kupic specjalne urzadzenie, ktore podniesie nasze lozko na wysokosc 80cm zeby jej bylo latwiej poscielic nam lozko!!!!!!!!!!!!! W tej chwili Holandia troche wyluzowala ale bylo norma, ze ta baba przychodzila do waszego domu pzred porodem i sprawdzala czy dom jest przystosowany do potrzeb dziecka. Gdzie jest lozeczko, wanienka itd! To bylby szczyt zeby mi ktos mowil jak mam sobie zorganizowac zycie. Co do humorow to czy macie takie przyplywy szczescia? Ja mialam tak w pierwszej ciazy i teraz tez tak mam. Czasami ogarnia mnie takie wielkie szczescie to jest cudowne uczucie. Wiem, ze to jest zwiazane z hormonami ciazowymi. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Takie tam.. 04.09.09, 13:19 asioczek82 ja tez mam problemy z kregoslupem Boli strasznie szczegolnie jak duzo siedze Także wiem co czujesz. Co do dzieciaczków to jak widac nasze podobnie maja Ciekawa jestem czy po urodzeniu tez beda tak spokojnie przesypiac noc mikul-online kurcze to wesolo w tej Holandii macie Ale z drugiej strony nawet fajnie że państwo tak dba i daje pomoc, w koncu nie każda kobietka ma wsparcei od rodziny. No i z ta paczka bardzo fajnie, chcociaz nie musisz sie juz sama zastanawaic co ci jest potrzebne. Super! Mój dzidek jest ulożony dokladnie tak jak twoj Lepek w dól i plecki z pupka wzdłuż boku i nóżki zgiete, w sumie w literke C sie ulożyl. Tak faktycznie, rewelacyjne uczucie czuć czesci ciala malucha przykladając dloń do brzucha. Mi w dodatku czasem nóżke tak mocno wyciąga że z boku brzucha tworzy mi się taka kulka jakbym miala ogromnego góza, jak na bajkach A tez u was sa tak mocno widoczne ruchy malego? U mnie wlasciwie widac każdy ruch. Czasem nawet ja ich nie czuje (chyba sie przyzwyczailam) a widze.. Wczoraj mąż byl wszoku jak zobaczyl że mój brzuch zmaienia się w fale... Dzidek chyba jest już tak duży że jest to tak widoczne. U was tez? Dziś w nocy obudzilam się z dziwnym bólem brzucha, to bylo uczucie jakby juz ciezka macica chciala mi sie urwać.. Nie moglam się dotchnąć i momentami przychodzil taki ból trwający może sekunde ale taki dziwny wlasnie jakby szrpniecie, kurcze ciezko to nazwac. I spanikowalam oczywiście Pierwszy raz mialam takie bole i takie dziwne odczucia, pomyslalam sobie że to moze są jakies skurcze przepowiadające?? Ktoraś z was tak miala? I że musze zabrac sie koniecznie za spakowanie torby do szpitala Aaa i jeszcze sobie pomyslalam że jak prawdziwe skurcze bola podobnie albo mocniej to juz sie boje Ech Kurcze odebralam dzis wyniki badania moczu, znow gorzej Ja ciągle coś mam Jak tam u was badania? To sie znow rozpisalam.. Obiecuje że nastepnym razem nie bede tak was dreczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: Takie tam.. 04.09.09, 14:08 Cześć Dziewczyny Zrobiłam sobie niezłe zaległości na forum - to przez to przesycenie.. ale było mi trzeba trochę innych tematów. Ja miałam ostatnio dość trudne dni ze względu na wyniki tarczycowe (choruje od kilku lat ale wszystko było ok). Bolały mnie straszliwie plecy i lewa noga to ponoć przez wygięcie kręgosłupa i za parę tyg przejdzie. Trudno mi było też oddychać - taka "tomalga ofiara losu" Dziś byłam u lek i na początku 29 tyg maleńka moja waży 1400g(termin mam na ok 26.11). Leży główką w dół i czekaMam prośbę jeśli macie jakieś dobre stronki ze spisem co mi trzeba kupić na pierwszy okres to będę wdzięczna. Ktoś chyba już podawał ale nie mogę odnaleźć. Pozdrawiam gorąco. A i mam pytanko czy poza kobitkami z Wrocka i Poznania są jakieś Krakuski?? Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Takie tam.. 04.09.09, 15:38 na pewno padła ta str w odp na moje pytania: www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/wyprawka-z-gowa_34814.html Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: szkoła rodzenia 04.09.09, 14:43 Dziś byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia.Dowiedziałam się dziwnych rzeczy otóż:mam nie głaskać brzuszka bo głaskanie może spowodować przedwczesne skurcze!!!!!!!!!Wydaje mi się to śmieszne ale skoro tak mówią....... Oraz że KAŻDĄ (rodzącą po raz pierwszy)NACINAJĄ.Pytam się o ochronę krocza ale mówi że lepiej jest naciąć niż ma samo pęknąć.Zresztą rzadko się zdarza aby kobitka urodziła bez nacięcia. Aha i jeszcze jedno lepiej żeby mężuś nie był przy porodzie bo jak zobaczy mnie z tamtej strony-rozciętą,krwawiącą itp.to może dostać wstrętu i zakończyć prokreację na jednym dziecku!!!TO są słowa nie położnej ale pani doktor!!!!!!!!!!! Poczekałam do końca i wyszłam zaszokowana. Dobrze że tam nie będę rodzić-tam mam najbliżej do szkoły rodzenia. Do mam co chodzą na zajęcia Też dowiadujecie się takich dziwnych rzeczy w szkole rodzenia??? Aha pokoik średni mieści się tam 7 kobiet siedzimy na kanapach.Dobrze że nie było naszych M bo byśmy się nie zmieścili.Myślałam że będziemy ćwiczyć oddechy lub podobne sprawy a tam lużna pogadanka. Mi osobiście takie zajęcia nie odpowiadają.Może na prywatnych zajęciach jest inaczej...nie wiem. Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: szkoła rodzenia 04.09.09, 17:24 myszka89 to faktycznie nieciekawie... ja chodzę z M do szkoły rodzenia i oprócz wykładów teoretycznych mamy ćwiczenia,na których uczymy się technik oddechu, masażu i relaksacji a położna bardzo zachęca do porodu rodzinnego i właśnie po to chodzą tam partnerzy żeby mniej więcej wiedzieć jak zając się rodzącą i na czym ich rola tak naprawdę polega... na pewno nie na staniu i patrzeniu się w krocze. Oprócz położnej są jeszcze spotkania z rehabilitantką, pediatrą, seksuolożką. Co do nacinania krocza to nam położna mówiła, że owszem stosuje się taką praktykę ale tylko w razie konieczności i za zgodą rodzącej- ale tu ja się z nią nie zgadzam bo to bardziej pobożne życzenia niż prawda. Jeżeli to były pierwsze zajęcia to może odpuść i poszukaj czegoś innego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Listopad 2009 04.09.09, 15:32 Ja też byłam wczoraj u położnej i też samymi rękami mi wyczuła, że dziecko leży identycznie jak Twoje mikul-online. z prawej str brzucha ma plecki, a dupcie i nóżki pod żebrami, dlatego tam mnie najmocniej kopie Tu (w Portugalii) nie dostaje się żadnego pakietu, ani od położnej, ani od prywatnej gienki, do której chodzę i nie źle jej płacę. Ja takie przypływy szczęścia miałam w 2.trymestrze. Byle powód mnie cieszył albo śmieszył. Teraz nastał czas podobny jak w 1.trym. marudzenia. Do tego dochodzą upały więc jeszcze stękania z braku powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 04.09.09, 16:54 Myszulka 21 mój brzusio też faluje. kubuś gdy to pierwszy raz zobaczył pytał, czy mnie to nie boli Fajnie widzieć jak mała się rusza, choć też juz czasem nie raguje, bo na początku to za każdym razem małej odklepywałam i tak się bawiłyśmy do znudzenia co do badań to odpukać ostatnimi czasy wszystko dobrze.Torba do szpitala też jeszcze nie spakowana.zamierzam dopiero pod koniec września w tym kierunku działać, nie ma co wywoływać wilka z lasu za wczasu Tomalaga podaję linka apropo wyprawki www.naobcasach.pl/forum/viewtopic.php?t=6272&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=05b13b3993ba9318ca31b3ee07a41596 myszka89 napisz gdzie chodzisz do szkoły rodzenia, po co inne mamuśki maja korzystac jak nie warto znow sie rozpisałam...chyba mam dziś nadmiar weny pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 04.09.09, 20:10 Dawno nie pisałam, ale wciąż jestem i czytam. A u mnie, same rewelcje.A jeszcze tydzień temu wszystkim się chwaliłam, ze czuje się znakomicie i wciąży mogłabym być i być. Nigdy nie wiedziłam co to ból głowy, do teraz, bo czasami dopada mnie niesamowity. Brzuch mnie ciągnie i kłuje. Wczoraj aż się przestraszyłam i zaczęłam studiować atlas anatomiczny, co jest z lewej strony pod żebrami. Jutro idę na badanie 75g glukozy. Wynik po 50g wyszedł 146. Szyjka się skraca i od zewnątrz rozwiera. Mój maluszek też non stop rozrabia. Jak chce pokazać mężowi jakiego będziemy mieli urwiska i przykłądam jego dłoń do brzuszka od razu się uspokaja. Smieję się, że to mąż będzie go uspokajał skoro już teraz ma taki wpływ na niego Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: Listopad 2009 04.09.09, 22:58 Hej mamusie z maluszkami. Wreszcie z naprawionego komputera... Mój maluszek też rozrabia, czasami mam wrażenie że robi w środku jakiś remont. Po brzuchu widać jakie ćwiczenia robi. Mąż się śmieje że maluszek zaborczy. Bo nawet ręki na dłużej nie może położyć. Ze spaniem też jest śmiesznie, bo niby powinnam się przyzwyczaić. Ale ja zawsze lubiłam zasypiać jak kuleczka (połączenie kota na poduszce z węzłem gordyjskim). A teraz jakoś się tak nie da. Bo maleństwo najwyraźniej woli samo się wyrazić. Zatem kombinuje z tymi poduszkami, ruszającym się brzuchem, wycieczkami do łazienki tylko po to by stwierdzić że alarm fałszywy. Wszystko to wygląda tak jakbym znowu była w pierwszym trymestrze, tylko z brzuchem jak arbuz. Do tego dochodzą straszne zgagi, bolące mięśnie brzucha itp. Ale pewnie macie to samo. Drugą stroną medalu jest że polubiłam tego malutkiego mieszkańca mojego brzucha. Mąż zauważył że mówię do brzucha "mamusiowo" ("mamusia Cię pogłaska"). Pozdrawiam zaczytana w Wasze posty. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-koc Re: Listopad 2009 05.09.09, 11:10 Pozdrawiam wszystkie Listopadówki !!! Monia Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Udany zakup :) 05.09.09, 11:10 mikul-online wlasnie wyczesalam na e-bayu nowiutkiego Cameleona za cale 450 euro (wozio bez tego kolorowego zestawu). 2-miesieczne podgladanie nowych aukcji opalcilo sie ) Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: Udany zakup :) 06.09.09, 21:08 witam jednak zrobiłam usg i jest wszystko dobrze mały ma juz 1500g Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Udany zakup :) 06.09.09, 21:24 ja mam nadzieje, ze moim udanym zakupem bedzie Jedo Fyn 4DS co do szkoly rodzenia - zaczynam 15tego. obejmuje to 15 cwiczen, 15 wykladow i 4 wyjscia na basen. troche tego duzo, ale w sumie sie nie moge doczekac mam juz kilka ciuszkow dla dzieciaczka (z ciucholadnow i tanszych sklepow). a bylam ostatnio w jakims sklepie ogladac wozki i tam sukieneczka na ramiaczkach dla 2miesiecznej dziewczynki kosztowala 109zl zastanawiam sie kto to kupuje??? tymczasem czekam na przerozne wyniki badan krwi itp. i troche sie denerwuje bo mam jakies zle przeczucia... tymczasem pozdrawiam mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Udany zakup :) 06.09.09, 22:25 Ja w zeszłym tyg odebrałam wyniki i okazało się że spadło mi żelazo..niestety muszę brać w tabletkach ale lepsze to niż nie wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw szczęśliwa i zmartwiona... :) 07.09.09, 08:49 Cześć Mamuśki. Ja też już dawno nie pisałam (a całkiem dobrze się tu zadomowiłam, hihi). W piątek byłam w szpitalu, aby spotkać się z lekarzem (specjalista kolposkolog) aby porozmawiać o wynikach mojej cytologii- III grupa dysplazja małego stopnia. Okazało się, że najpierw mam mieć robione badania na obecność wirusów HPV albo chlamydii (co w razie potwierdzenia oznaczałoby chyba cesarkę, bo przy porodzie naturalnym może to mieć wpływ na dziecko). Jeśli to nie wyjdzie to będę mieć kolposkopię, a jeśli ona także nic nie wykaże to biopsję i to jeszcze w ciąży. Jestem oczywiście dobrej myśli, ale trochę mnie to zmartwiło, na tyle, że lekarz z którym rozmawiałam powiedział, że mam natychmiast podejść do lusterka, bo "co się stanie, jak się Pani makijaż rozmaże"? hihihi Za chwilę będę do niego dzwonić aby umówić się właśnie na te pierwsze badania. Szczęśliwa jestem, bo w ten weekend mieliśmy akcję porządkową i przygotowującą naszą kawalerkę do zamieszkania w niej Hanki Mamy łóżeczko, nową komodę, pościel, poszewki, koce, lampkę z Ikei w kształcie księżyca i baldachim z Ikei kolorowy (na który absolutnie nie chciałam się zgodzić, bo przecież kurz itd, ale mąż się uparł) i wygląda to super. Kącik jest gotowy. Teraz spokojnie mogę kompletować resztę rzeczy dla Małej, bo mam gdzie to układać. Nie możemy się napatrzeć na to łóżeczko z baldachimem, po prostu cudo!!! Taką frajdę nam to wszystko wczoraj sprawiało, że aż trudno nam sobie wyobrazić jak wygląda szykowanie całego pokoju dla dziecka! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Udany zakup :) 07.09.09, 09:31 Finezze! Gratulacje! hahahahah. smiac mi sie chce bo ja tez poluje. postanowilam, ze w przyszlym miesiacu kupuje i mam to gdzies, promocja czy nie. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Hej dziewczynyki:) 07.09.09, 10:30 krooowka kupilam dokladnie ten sam wózek Wlasnie w tym tyg powinien do mnie przyjechac (terminy oczekiwania sa dośc dlugie, także warto byś tez pomyślala o zakupie szybciej). Bolder ktory uparlam sie że kupie przy nim wygladal nijak. Także myśle ze to uadny zakup Aaaa napisz koneicznie jak tam te wyniki.. Ja robilam ostatnio mocz i nie bardzo wyszedl, musze powtorzyc jutro dla pewności zanim zawioze do lekarza (rożnie bywa, moze zaspana zle pobralam?:/) i krew musze zbadac. Zobaczymy jak moja hemoglobina. madziaraaa ja też mam niską. A jakie tabletki zażywasz? ola_wroclaw trzymam kciuki za ciebie.. Na pewno nie jest ci latwo Daj znac jak bedziesz po badaniach. Ja rownież wczoraj przelacialam cala ikee, też zakupilam juz kilka drobiazgów dla malego Ten baldachim o ktorym mowisz widzialam, faktycznie przeslodki. Ja kupilam taki czerwony balon z pluszakami wykukującymi z ksza do powieszenia nad lóżeczko Ponoć dobrze żeby dziecko mialo na co patrzec, dobrze to dziala na uklad nerwowy. Tylko trzeba dobrze wybierac bo moim zdaniem niektóre te cudenka z perspektywy niemowlaka mogą wyglądać przerażająco. Po tej calej wyprawie do ikei w nocy zlapal mnie okropny skurcz w lydke. Mąz sie tak przestraszyl jak zaczelam krzyczec że boli, że nie wiedzial co się dzieje i myślal że rodze A ja nie potrafilam mu w tym bolu wytlumaczyc o co mi chodzi. Biedak mial próbe generalna Pozdrawiam wszystkie mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: Hej dziewczynyki:) 07.09.09, 11:36 Witam, ja juz tez całą wyprawkę mam skompletowaną tak na prawdę brakuje mi tylko pościeli do łóżeczka ale zakupię w przyszłym miesiącu. Wizytę u gina mam za tydzien i martwię sie ponieważ mały jescze leży sobie w poprzek brzuszka i nie chce sie obrócić. Ostatnio czytałam o ,,ręcznej'' metodzie obracania dziecka i troszkę mnie to przeraża ale u nas chyba częściej stosują cesarkę. Jeszcze troszkę czasu zostało więc mam nadzieję że pozycja na boczku mu sie znudzi Wiem że jeszcze pewnie nie myślicie o tym ale orientowałyście się w cenach szczepionek dla dzieci matko to dopiero będzie wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Hej dziewczynyki:) 07.09.09, 14:51 witaj mollza. moja psiapsióła szczepiła swoją córkę na pneumokoki i na rota wirusy, do tego zwykła szczepionka- tzn. kupowała wersję na więcej choróbsk i 1 tysiączek poleciał. Becikowe się przyda w każdym razie. Macie to szczęście, że macie becikowe. W Portugalii nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Takie tam wygadaie się. 07.09.09, 12:00 Cześć Dziewczyny. Zacznę od tego, że bardzo się cieszę, że tu jesteście. Ostatnio wasze posty dodają mi otuchy i sił na cały dzień. Przychodzę ż rana do pracy i pierwsze co robię, to zaglądam na to forum. I tak mija co najmniej godzinka. Powiem wam, szczerze, że już mam dość tej roboty, ale mój gin się usztywnił i jak na razie nie chce dać zwolnienia, dopiero po 30 tyg. (mam nadzieję, że się z tej obietnicy nie wycofa ). Więc liczę dni. Sonnya ja u siebie też zauważyłam te drgawki małego. W ostatnich dwóch tygodniach ze 3 razy. W pierwszej ciąży też czegoś takiego nie miałam. Mikul-online, ale mnie rozbawiłaś tą Holandią, choć wiem, że Tobie nie jest do śmiechu. W Hiszpanii wyprawkę dają już w szpitalu i opieka też jest podobna tylko, że można z tej położnej zrezygnować i ja tak zrobiłam. Myszulka21 ja też muszę robić teraz co wizytę badanie moczu, bo lekarz obawia się, że może pojawić się białko. Za każdym razem jak oddaję próbkę to mam steresa więc wiem co czujesz. Myszka89 ta twoja szkoła to jakieś dziwne poglądy propaguje. Z tym głaskaniem brzucha to już od kilku osób słyszałam, że szkodzi. Co do nacięcia to ostatnio lekarz mi powiedział, że u nas praktykuje się niemiecką szkołe, która zaleca nacinać każdego. Według niego trochę się straszy kobiety, żeby bez oporów się dawały nacinać, a on uważa że każda kobieta powinna mieć prawo wyboru. A, że większość sie zgadza to wynika z tego, że kobiety są straszone popękaniami, komplikacjami itd. Ja rodziłam z M. i wcale nie widział mojego krocza tylko cały poród stał za mną i trzymał mnie za rękę, a jak córa się pojawiła to dostał ją na ręce a potem już przyglądał się mierzeniu, ważeniu i nie wiem czemu jeszcze. Synthia82 ja mam na liczniku 28 tyg. i 5 dni i od tygodnia też boli mnie głowa ale u mnie jest to związane z ciśnieniem jak tylko mi podskoczy to objawia się to bólem głowy. Jak na razie gin mówi, że jakoś muszę to wytrzymać a jeśli się zjawisko nasili to będzie trzeba łykać jakieś leki. Ola_wrocław trzymaj się. Będzie dobrze. Mam pytanie jeśli nie chcesz nie odpowiadaj zrozumię. Czy przed ciążą wiedziałaś że masz III grupę czy wyszło to przy ciąży, czy też ciąża wpłyneła na wynik? Mam nadzieję, że biopsja nie będzie konieczna. Mnie to badanie bardzo zestresowało, więc życzę Ci żeby w twoim przypadku nie było konieczne. Trzymaj się dzielnie . Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Takie tam wygadaie się. 07.09.09, 15:04 Widze że większość już ma skompletowana wyprake. A ja jeszcze w toku i już sie doczekać nie moge zakupow, które dopiero najwcześniej za tydzień. Mollza co do szczepionek to ja już o tym myśle głownie z przyczyn ekonomicznych jak i braku wiedzy na ten temat. Mimo że szczepionki obowiązkowe są bezpłatne przeraza mnie ile kosztuja zalecne na rotawirusy i pneumokoki, a chcemy je robic bo poslemy mala do złobka niestety. a na 6 w 1 to juz wogole nas nie stac wiec mala bedzie pare razy wiecej pokłuta. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: Takie tam wygadaie się. 07.09.09, 15:12 > Ola_wrocław trzymaj się. Będzie dobrze. Mam pytanie jeśli nie chcesz > nie odpowiadaj zrozumię. Czy przed ciążą wiedziałaś że masz III > grupę czy wyszło to przy ciąży, czy też ciąża wpłyneła na wynik? > Mam nadzieję, że biopsja nie będzie konieczna. Mnie to badanie > bardzo zestresowało, więc życzę Ci żeby w twoim przypadku nie było > konieczne. Trzymaj się dzielnie . Ja jestem naprawdę bardzo dobrej myśli, cokolwiek by się nie działo Wierzę, ze trafiłam na dobrych specjalistów, którzy się mną zajmą i nie stanie się krzywda ani mi ani Małej Jeśli chodzi o wynik cytologii, to wstyd się przyznać, ale poprzednią robiłam około 2,5 roku temu i było wszystko dobrze. Trudno mi zatem ocenić czy ciąża sama w sobie miała wpływ na wynik czy nie. Niestety sama złapałam się na tym, że należę do tych głupich, naiwnych i nieświadomych ludzi, których jak nic nie boli wychodzą z założenia, że wszystko jest ok stąd takie zaniedbania. Ale z drugiej strony myślę sobie, że lepiej późno coś zrozumieć i się zbadać) niż wcale Dam znać jutro jak było na tych pierwszych badaniach w stronę hpv i chlamydii, choć na wynik będę musiała na pewno trochę poczekać. A wracając jeszcze do podejścia- ja to wszystko traktuję jako "dobrą kartę" i staram się dostrzegać pozytywne strony tego wszystkiego, np to, że zdążę poznać szpital, lekarzy, (bo mój gin nie pracuje w tym szpitalu) i ogólnie to na pewno będzie fajne, jak przy porodzie któryś z nich spyta np jak się czuję A z całkiem optymistycznych spraw, właśnie wróciłam ze sklepu z kilkoma drobnymi rzeczami dla Hanki (krem, chusteczki nawilżane, żel do kąpieli J&J, patyczki do uszu, waciki, sól fizjologiczna, balsam zamiast oliwki, 3 czapeczki). Dopełniam szuflady w nowej komodzie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 i ja się wygadam.. 07.09.09, 22:16 Myszulka21, czy moge spytać gdzie kupiłaś wózek? Ja oglądałam go w Bobomarkecie, zamówiłam w nim przez internet.Mąż mnie ponaglał, szybko wklepałam zamówienie, ale nie dopytałam jednej kwesti.Przeczytałam, ze osłonkę przeciwwietrzną z zamkiem błyskawicznym z gondoli można uzyć jako osłonki na nóżki do spacerówki. W innych sklepach internetowych wyczytałam, ze w zestawie jest ciepły śpiworek na nóżki do spacerówki. Myślisz, że to to samo, czy może ten śpiworek to jakaś dodatkowa rzecz? W sumie pewnie nie mieliśmy wyjścia co do miejsca zamówienia, mąż chce odebrać wózek osobiście i sparwdzić wszystko. Jeśli ten śpiworek to jakiś gratis, to musielibysmy zamówić kurierem. Mimo wszystko co by nie było, obydwoje jesteśmy zadwoleni. asica1978, właśnie tak się czułam jak mnie głowa bolała, jakbym miała bardzo wysokie ciśnienie. Przez pare dni mnie to męczyło, rano niskie, aż miałam plamy przed oczami i myślałam, ze spadne, natomiast pod wieczór okropny ból głowy,myślałam, że mi pęknie. Nie zapeszając, juz przeszło. Oby, bo juz biore sporo leków, sterydy na płuca, hormony na skurcze. Ale teraz znów coś nie tak. Jak jedno przejdzie to coś innego się pojawia. Brzuch mnie boli. Wiem, że mi się szyjka skaraca i rozwiera od zewnątrz. Ale z tego co mi wiadomo, to,to nie boli. Same rewelacje. A ja nie mam nic jeszcze kompletnie z wyprawki(oprócz zamówionego wózka). W ten weekend musze nadrobić zaległości. Wcześniej dobrze się czułam, więc na studia podyplomowe sie zapisałam, zaczynają się od pażdziernika.Planowałam to jeszcze przed ciążą, dlatego nie chciałam by ona była przeszkodą.Zjazdy sa raz, dwa razy w miesiącu, więc myślałam, ze dam rade. Dziewczyny, czy któraś z was studiuje? Czy martwicie się jak sobie poradzicie?Wczesniej myślałam, że są kobiety które studiuja dziennie,maja więcej obowiązków i jakoś sobie radzą. Więc czemu ja nie umiałabym sobie tego pogodzić. Tylko jak zaplanować poród między zjazdami ? Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: i ja się wygadam.. 08.09.09, 09:36 synthia, ja sie zastanawiam nad dalszym ciagiem studiow ale raczej od lutego (open university z UK, nie wiem jednak czy kursy, ktore mnie interesuja beda dostepne w lutym akurat...). wczesniej wolalam sie nie decydowac (np. od pazdziernika), bo nie wiem jak sobie w roli mamy bede radzic nie sa mi kolejne studia potrzebne, ale jakos tak bycie 'tylko' mama troche mnie przeraza - chcialabym cos jeszcze robic zeby nie zglupiec i zeby mozg mi sie nie cofnal w rozwoju dziewczyny, co do drgawek maluszkow, to ja czytalam, ze to zwykla czkawka! wystpeuje chyba od 23tygodnia czy jakos tak. tzn. od wtedy jest wyczuwalna. wiec sie nie martwcie na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: i ja się wygadam.. 08.09.09, 11:27 Wcześniej dobrze się czułam, więc na studia podyplomowe sie > zapisałam, zaczynają się od pażdziernika.Planowałam to jeszcze przed ciążą, dlatego nie chciałam by ona była przeszkodą.Zjazdy sa raz, dwa razy w miesiącu, więc myślałam, ze dam rade.Dziewczyny, czy któraś z was studiuje? Czy martwicie się jak sobie poradzicie?Wczesniej myślałam, że są kobiety które studiuja dziennie,maja więcej obowiązków i jakoś sobie radzą. Więc czemu ja nie umiałabym sobie tego pogodzić. Tylko jak zaplanować poród między zjazdami ? Synthia82 nie martw sie , osobiscie nie mam takich doswiadczen ale moje kolezanki konczyly studia z ciaza i cale mnostwo radzilo sobie wysmienicie, wiec napewno dasz sobie rade. kumpela miala strasznie duzo pokarmu wiec maz przywozil jej mala na karmienie na przerwie miedzy zajciami zeby jej ulzyc, ale nie kazdy tak ma wiec moze tobie wystraczy samo odciaganie pokarmu . niestety porodu sie nie da zaplanowac chyba ze sie ma cesarke, ale wykladowcy sa raczej normalni i zwykle ida na reke badz dobrej mysli Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: i ja się wygadam.. 08.09.09, 12:22 synthia82 ja tez zamowilam w Bobomarkecie (czas oczekiwania 3 tyg.), najpierw bylam tam poogladac na zywo a nastepnie zamowilam u nich przez internet. Bo nie chcialo mi sie tam jechac specjalnie i poza tym dla mnie to duzy plus ze przywioza mi wozek do domu bez dodatkowych kosztow a tak musialabym po niego jechac (mam jakies 75 km). Wlasnie tez za bardzo nie rozumie co maja na mysli piszac o oslonce na nózki. Nigdzie nie bylo zdjecia. Ale wydaje mi sie ze to chodzi o spiworek, chociaz z drogej strony niby to coś ma tez inna funkcje wiec nie mam pojecia co to takiego wlasciwie. W przyszlym tyg powinnam miec ten wózio to ci napisze. Dziewczyny tak apropo wózków to co planujecie kupić do wózka? Spiworek, kolderke, kombinezonik, czy kocyk? Ja myśle o kombinezoniku, bo jakby co zima bez oporów bedzie można wyciagnąc dzeicko z wózka i nie bedzie mu simno plus planuje kupic po prostu gruby cieply kocyk. CZy to wystarczy? A czy potrzebna jest jakaś podusia? Czy coś bedziecie wkladac do wózka jako podloże na jakim bedzie leżal dzidziuś? Co do drgawek to ja się zgadzam z krooowka. Jestem przekonana że to po prostu czkawka. Jesli występuja rytmiczne plulsowania,drgania czy "podskoki" brzuszka to na pewno czkawka. Maluchy w tym okresie zaczynaja uczyć się oddychania i stad ta czkawka. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: i ja się wygadam.. 08.09.09, 13:56 widze ze sklep sie sprawdzil, ja tez tam zamawialam, pojechalam obejrzalam, zamowilam i czekam na dostawe a pozostale zakupy pewnie w akpolu bo wyczytalam ze tam tanio(porownywali z pati i maks), chyba ze poznanianki moga jeszcze polecic jakis tani to czekam na wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: i ja się wygadam.. 08.09.09, 14:02 > Dziewczyny tak apropo wózków to co planujecie kupić do wózka? Spiworek, > kolderke, kombinezonik, czy kocyk? > A czy potrzebna jest jakaś podusia? Czy coś bedziecie wkladac do wózka jako > podloże na jakim bedzie leżal dzidziuś? podusi sie nie uzywa w lozeczku wiec w wozku chyba tez nie, w kazdym razie ja nie zamierzam. do wozka wloze spiworek wiec podklad bedzie, no i kombinezon. zreszta zobaczymy jak bedzie w rzeczywistosci, bo to nigdy nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw to ja też się wygadam :) 08.09.09, 18:29 otóż dziewczyny: dziś miałam dwa wymazy: na chlamydię i HPV. Niezbyt przyjemne, ale do przejścia. Ogólnie lekarz powiedział mi, że raczej tych badań nie praktykuje się w ciąż bo zwiększają ryzyko poronienia ale czasem po prostu trzeba to sprawdzić. Jeśli któryś z tych wyników będzie pozytywny (a jeden odbieram jutro, drugi- za kilka dni) to najprawdopodobniej będę mieć cesarskie cięcie. Najgorsze było, że przyjął mnie na oddziale ginekologiczno-onkologicznym, więc chyba nie muszę Wam mówić jak podziałał na mnie widok kobiet w chustach na głowie? Wydaje mi się, że wcale się tym nie stresuję, naprawdę. Nie czuję, że mnie to martwi, ani nie potrafię powiedzieć, że boję się, że będę chora/ będę mieć cesarkę/ to zaszkodzi dziecku. Ale to chyba takie wmawianie sobie tego, bo jestem strasznie drażliwa, w nocy nie mogłam spać i pół dnia płakałam mężowi w koszulę (aż pobrudziłam hihi) tak niby "bez powodu". Zobaczymy co będzie Jak wynosiłam dzisiaj śmieci "przez zupełny przypadek" zaszłam do takiego jakby kiosku z ubrankami dziecięcymi pod moim blokiem i kupiłam 5 par słodkich rękawiczek-niedrapek. Chcę mieć już córę "po drugiej stronie brzucha" Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: to ja też się wygadam :) 08.09.09, 18:57 ola_w wspolczuje tych badan ale napewno wszytko bedzie OK, trzeba byc dobrej mysli. Jesli chodzi o te drgawki ..to napewno czkawka, jak mialam to w pierwszej ciazy i tez na poczatku sie przerazilam ale poznie wyczytalam ze to normalne..No i moj synek ma to do dzis ...tylko sie zaduzo posmieje to jus czkawka Tak mnie dzisiaj tylek boli ze ledwo wytrzymuje w pracy ...dzieki bogu tylko do konca wrzesnia Pozdrawiam wszytkie mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: czkawka wyprawka 08.09.09, 20:26 Nasze maluchy się jednoczą...Kiedy piszę ten post mój synek ma czkawkę. Odkryłam że fika tak po słodkim. Czyli że będzie taki sam łakomczuch jak tata. Ja wózek dopiero kupię. A w zasadzie dziadkowie sprawią prezent maleństwu. Wiem że będzie to X-lander. Moja mama spełnia się jako przyszła babcia. Biega po sklepach, zaczepia znajome wypytuje o nowości. Strach ja spotkać. Co do reszty wyprawki to nie mam jeszcze mydełek i tym podobnych. Z tym poczekam, wole zdać się na moją mamę. Bo wybór jest duży. A u nas jest problem, ponieważ ja jestem alergikiem (niestety alergia objawia się wysypkami). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 08.09.09, 20:15 Dziewczyny, dzięki za ciepłe słowa odnośnie studiowania.Szczerze powiedziawszy troszkę boję się, że jak ich teraz nie zaczną, to potem juz mi się nie będzie chciało. Myślę, ze jak się bardzo chce, to się jest w stanie to zrobić.Wiem, że im ma się więcej zajęc, tym jest się bardziej zorganizowanym. Parę lat temu pytałam mamę jak ona to robiła, ze godziła, pracę, zajmowanie się dziećmi, sprzątanie, gotowanie,prasowanie. Odpowiedziała mi, ze "nie martw się z mlekiem ci samo przyjdzie". I nadszed ten czas bym się przekonała osobiście Myślałam o tym by rano przed zajęciami odciągać pokarm i zostawiać by mąż karmił synusia, a między zajęciami odciągać w ubikacji. Ale teraz tez rozważę, czy może mąż mi nie będzie dowoził synusia. Po waszych postach, jestem dobrej myśli. Co do śpiworków, kocyków. Ponoć jeden kocyk ciepły dobrze mieć. Ja planuję dwa,ponieważ jeden będzie przeznaczony tylko do wózka, a drugi do użytku w domu.Wczoraj siostra mnie powiadomiła, że jeden mi sprezentuje, co mnie bardzo ucieszyło. Natomiast dzidziusia palnowałam ubierać do wózka w kombinezonik. Z tego co wiem, poduszki się nie używa zarówno w wózku jak i w łóżeczku. Można natomiast podnieść delikatnie dno gondoli, albo podłożyć coś z jednej strony w przypadku łóżeczka. Ponoć kombinezoniki lepiej się sparwdzają,bo można dziecko bez problemu zapiąć w szelki od fotelika samochodowego. W przypadku śpiworka, jest to niemożliwe, albo utrudnione. Tak słyszałam, jak będzie w praktyce, to się okaże. Dziewczyny, czy do wózka Jedo zamówiłyście także fotelik Jedo, czy może decydujecie się na inny np.MaxiCosi? Ja zamówiłam zestaw z fotelikiem Jedo, nie chciałam się bawić w adaptery. Fotelik spełnia wymogi bezpieczeństwa, ale nie ma certyfikatów, takich jak foteliki droższe. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Listopad 2009 09.09.09, 09:17 Hej ja też słyszałam z tymi śpiworkami a kombinezonami. Lepiej kombinezon i przykrywać kocykiem. A powiedz mi ten wózek co wybrałaś jest miękki dla dziecka? bo słyszałam że JEDO są ok, jaki model wybrałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 09.09.09, 10:11 Dziewczyny, czy do wózka Jedo zamówiłyście także fotelik Jedo, czy może decydujecie się na inny np.MaxiCosi? Ja zamówiłam zestaw z fotelikiem Jedo, nie chciałam się bawić w adaptery. Fotelik spełnia wymogi bezpieczeństwa, ale nie ma certyfikatów, takich jak foteliki droższe. Tez jestem ciekawa jaki model zamowilas bo ja bartantine clasic plus. przemila do mnie duza gondola, bno w koncu musi sluzyc cala zime malej, no i to ze wyglada normalnie a nie jak jakies ufo (oczywiscie to kwestia gustu innym moze sie nie poodbac). fotelik kupilismy maxi cosi bo nas bratowa namowila bo ponoc bezpieczniszy, spory wydatek bo 400 zloty ale dostalismy go w prezencie razem z wozkiem adapter do wozka kosztuje 70 zloty wiec nie tak zle ale my podarowalismy bo stwierdzilismy juz w sklpie ze jednak nie jest nam to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 09.09.09, 20:35 Zamówiłam Jedo Fyn 4 DS, z gondolą freeline. Szukając wózka także zwracałam uwagę na wielkość gondoli. Małe chyba sprawdzają się tylko na lato, natomiast na zimę,kiedy trzeba zmieścić w niej dziecko w kombinezonie i kocyk sprawdzi sie chyba większa. Podsumowując mi sie podoba Jedo, ani nie są bardzo duże, ani małe (zobaczymy jak się sprawdzi w realu). Też nie chciałam gondoli z tworzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Listopad 2009 10.09.09, 01:50 Dziewczynym, no szlag mnie trafi. Mam cukrzyce ciazowa. Dopiero martwilam sie o spuchniete stopy i bialko w moczu a teraz to. Zakupilam juz sprzet do mierzenia glukozy i od jutra zaczynam. Nie jestem pewna co do diety, musze jeszcze poszperac w internecie, choc nie cierpie tego robic bo zawsze natkne sie na "skutki uboczne", (niepelnosprawne dzieci) i pozniej spac po nocach nie moge Czy ktos z was tez nie przeszedl testu na glukoze. Boje sie i wkurzam i placze... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 kontrola cukru 10.09.09, 08:22 Ja też nie przeszłam testu Nie martw się trzeba kontrolować co się je i to wszystko.JA się kuję cztery razy dziennie i skacze do góry po winogronach, arbuzie, dżemu to nawet nie tykaj ani miodu! Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Listopad 2009 10.09.09, 15:57 3maj się ma-coszka. moja przyjaciółka, wegetarianka też miała cukrzycę i jakoś to przeszła. było ciężko jej się obejść bez słodyczy, a tym bardziej bez tortu z bitą śmietaną i truskawkami, który sama upiekła na 3 ur swojej córki, ale pomału, pomału, przestrzegała zaleceń lekarza i po 2 tyg ustabilizował jej się cukier. staraj się nie dramatyzować. poszperaj co możesz zjeść dobrego w zastępstwie słodkiego 3mam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Listopad 2009 11.09.09, 18:23 Dziewczyny byłam na usg 4D i moja Zośka jest prześliczna!!! oprócz tego, że jest ogromna 39cm i 1,6 kg, to ma tak śliczne usteczka... ah, teraz moje wyobrażenia na temat jej wyglądu wychodzą już bardzo daleko ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Listopad 2009 11.09.09, 18:50 Mam pytanko czy na tym 4D widać na 100% płeć bo ja jeszcze nie wiem co będzie bo na zwykłym USG nie pokazuje. Gratuluję ślicznej dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Listopad 2009 11.09.09, 19:10 moja droga, wszystko widać!!! )))))))) jak na dłoni, nosek buźkę, oczka i całą cipkę-pięknie zarysowane obie wargi, rewelacja! ja już 3 i ostatni raz je robiłam. polecam tu link gdzie możesz zobaczyć jak wyglądają inne dzieci w 3D (4D oznacza przekaz na żywo) images.google.com/images?q=usg%203d&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&sa=N&hl=pl&tab=wi Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Czkawka, zgaga, foteliki. 09.09.09, 11:59 Razem z moim Haniutkiem dolaczamy do czkawkowego grona. Wczoraj zastanawialam sie nad tym, ze mala jeszcze nie ma czkawki podczas gdy jej starszy brat w zyciu plodowym juz dawno czkal codzien. No i wykrakalam, podczas poobiedniego wylegiwania sie poczulam rytmiczne podskakiwanie w brzuchu Dziewczynki Was tez tak meczy zgaga ? Ja juz nie wyrabiam, co zjem (wypije) to koniec .. Wcinam Rennie, ktorego smaku nienawidze, ale i tak niewiele pomaga. Moze macie jakies przynoszace ulge sposoby na ta przypadlosc ? Co do fotelika... my kupilismy Maxi Cosi, co prawda do innego wozka ale nie w tym rzecz. Po przejrzeniu filmow na You Tube z testow zderzeniowych przerazilam sie, jak wypadaja inne foteliki a juz nie wspomne o gondolach przystosowanych do mocowania w samochodzie i gondolo - foteliku Jane Matrix itp. wielofunkcyjnych sprzetow. Moze to praktyczne ale nijak bezpieczne. Moj pieciolatek do dzisiaj jezdzi w fotelu z porzadnie zabudowanym zaglowkiem a niektorzy jego rowiesnicy wozeni sa na czesto styropianowych "poddupnikach" sluzacych chyba tylko temu, zeby sie dziecko pasami nie udusilo. Wystarczy popatrzec na film z uderzeniem bocznym w samochod z dzieckiem na czyms takim. Brrr. Nie wiem jak wypada w rankingach ten fotelik Jedo, warto by to sprawdzic. Poza tym ja praktykuje szkole, ze kupujac cos porzadnego i dbajac o to w cidziennym uzytku mozna to potem bardzo okazyjnie sprzedac, przynajmniej tutaj gdzie mieszkam a i w Polsce Allegro tez swietnie prosperuje. Pozdrawiam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Do posiadaczek Maxi Cosi. 09.09.09, 12:02 Skusicie sie na auto baze pod fotelik ? Moze ktoras z Was miala juz z tym do czynienia? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Do posiadaczek Maxi Cosi. 09.09.09, 13:49 moze i bym sie skusiła ale to kosztuje 600 zloty i najzwyczajniej w swiecie nas nie stac. owszem jest to bardzo wygodne bo fotelik tylko sie wpina i wypina za pomoca jednego klikniecia. fotelik zapiety w pasy jest rowniez bardzo stabilny(sprawdzalismy na miejscu ) tyle ze trzeba pogimnastykowac sie przy zapinaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Do posiadaczek Maxi Cosi. 09.09.09, 14:20 Oj widzę, czytając wasze wypowiedzi, że chyba też zdecyduję się na Maxi Cosi. Miałam kilka modeli wytypowanych w necie - tańszych, ale jak je obejrzałam na żywo, to tragedia. Najbardziej pożądnie wyglądały Maxity. Na bazę się nie zdecyduję - za dużo kasy - niestety. Ja śpiworek zakupiłam, ale tylko dlatego że trafiłam na promocję i uległam chwili, zdecydowanie będę inwestwać w kombinezon. Mam pytanko czy kupując fotelik przymierzałyście go do samochodu. Piszą na necie, że przed zakupem należy sprawdzić czy dobrze dopasowuje się dany model do danego samochodu. Ja mam zupełnie inaczej profilowane siedzenia niż mój M. więc nie wiem czy to naprawdę jest takie istotne, czy tak trudno je dopasować? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Do posiadaczek Maxi Cosi. 09.09.09, 15:13 owszem dobrze jest przymierzyc, bo np za moim mezusiem fotelik byc nie moze bo mamy male auto i siedzenie ma bardzo wysuniete do tylniego pasazera, no i kobieta w sklepie mowila ze warto sprawdzic czy pasa starcza, bo ponoc zdarza sie(choc rzadko )ze go brakuje. (mozna dokupic jakies przedluzenie ale ponoc to kolo 100 kosztuje wiec zbedny wydatek ) poza tym dobrze jest sprobowac samemu zapiac w te pasy bo to tez nie jest w pierwszym momencie takie proste. nam pani pokazala najpierw w sklepie a potem w autku mezus sam sie meczyl pod jej okiem sadze ze profilowanie siedzen nie ma tu chyba wiekszego znaczenia. skoro juz jestem przy temacie przymiarke to polecam tez sprawdzic czy wozek miesci sie w bagazniku po zlozeniu, zwlaszcza jak ma sie male autko(tez sprawdzalismy). jako ze jedo jest duze my musimy zdejmowac kolka zeby w pozimoie zmiescic a co do kombinezonow to powiedzcie laseczki na jaki rozmair kupujecie?? ja dostlam dwa na 62 i tak sie zastanawiam czy mi to dlugo posluzy, bo mozliwe ze bede miec duze dziecko lekarz przewiduje najmiej 3800 Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Do posiadaczek Maxi Cosi. 10.09.09, 08:51 Czesc Dziewczyny. Z jednej strony Wam zazdroszcze z drugiej odczuwam troche ulge. Ja prawie nic nie kupuje. Przejzalam ubranka starszego brata i mam 4 duze wory ubranek na rozmiar 56 i 62!!! Samych spiworkow/kombinezonow mam chyba z 6! Czesc kupilam reszte dostalam od kazdej z babc i kolezanek. Postanowilam, ze nic nie kupie! I na razie kupilam tylko jedna pizamke. Poniewaz nie wiem czy bedzie chlopak czy dziewczynka wstrzymuje sie z zakupami. Jesli bedzie dziewczynka to zaszaleje, jesli chlopak to szalec nie bede. Co do fotelika to tez juz mamy maxi cosi po bracie. Fotelik sie sprawdzil. Nie mam bazy bo jak go kupowalismy to baz chyba jeszcze nie bylo. Teraz sa dwa ich roczaje. Albo baza do tego pierwszego fotelika tylko. Druga baza to nowosc i pasuje do fotelika pierwszego i nastepnych z firmy maxi cosi. Dla mnie nie ma sensu jej kupowac bo mam juz nastepne foteliki tez z maxi cosi, ktore do tej bazy nie beda pasowac. Musialabym wszystko kupic jeszcze raz a to mi sie nie usmiecha. Dla tych mam, ktore planuja wiecej dzieci i maja kase to kupcie sobie foteliki z baza. Napewno latwiej sie wklada dziecko do auta jesli nie trzeba zima mocowac pasow! Jedyne co bede kupowac to wozek. Moze sie za to zabiore za miesiac? Na razie walczymy z malowaniem pokoju dziecka. Jest to okupione moim gledzeniem i lzami mojego meza. Idzie mu to jak krew z nosa. Wczoraj po wielkich bojach pomalowal pol drugiej sciany. Zostalo mu jeszcze: druga warstwa i wykonczenie za kaloryferem. Czyli kolejny miesiac! Ja juz chce zeby skonczyl bo chce wparowac do tego pokoju i zaczac dekoracje, zaslony, ramki i ukladanie ciuchow w komodzie, ktora notabene musi tez pomalowac... Co do badan to dzieki kroowka spytam sie mojej poloznej. Bo znajac tutejsze podejscie to tych badan nie robia bo nie jest potwierdzone ich pozytywne dzialanie! Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Zgaga 09.09.09, 14:24 Co do zgagi mnie już nie męczy, ale z dwa tygodnietemu miałam tak, że dopadała mnie codziennie. Pomagało mi wtedy mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Zgaga 09.09.09, 19:36 Dokładnie mi pomaga mleczko zimne Dziewczyny czy wy też jesteście takie nerwowe,rozdrażnione?Mnie ludzie doprowadzają do szału normalnie...dodatkowo boli mnie kręgosłup.Ale z jednego z czego jestem dumna to chodzę do szkoły rodzenia i zajęcia ruchowe (taniec orientalny dla kobiet w ciąży ).Poprostu rewelacyjna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka wymazy, foteliki i adaptery... 10.09.09, 08:18 ola - ja sie dziwie, ze ci ten lekarz powiedzial, ze sie tych badan nie robi w ciazy. ja tez odbieram dzis wyniki na chlamydie i cos jeszcze, a na stronach www niektorych szpitali napisane jest czarno na bialym, ze wyniki na zoltaczke sa koniecznoscia!!! i to aktualne, czyli musza byc robione w ostatnich miesiacach ciazy (podobnie jak na paciorkowca). ktos gdzies pisal, ze jesli nie ma sie aktulanych wynikow zoltaczkowych, to moze sie nawet skonczyc porodem na oddziale zakaznym - a tego chyba zadna z nas nie chce. dziewczyny - wlasnie pamietajcie o tym paciorkowcu !!! To strasznie wazne badanie. Zwlaszcza dziewczyny za granica (finezze, wiem ze w UK to kosztuje chyba Ł35 i trzeba robic na wlasna reke, w PL podobno wszyscy maja robione standardowo miedzy 32 a 35 tygodniem chyba. Po ang. nazywa sie to: Group B Strep test. )Moja przyjaciolka prawie stracila przez ta bakterie swoja coreczke, a dentystka mojego M. w Londynie, ktora teraz tez jest w ciazy, gdy tylko dowiedziala sie, ze ja tez, zaczela mojemu M. tlumaczyc jaki ten test jest wazny. Jej pierwsze dziecko bylo ciezko chore tuz po narodzinach z tego powodu, a jej znajomej zmarlo synthia - ja zamowilam fotelik Berbero (wozek identyczny jak twoj ) bo tez nie chcialam sie bawic w adaptery. Potem mysle, ze kupie juz maxi cosi (Berbero jest tylko do 10kg). a co do bazy do fotelika - czy wszystkie foteliki mozna w aucie przymocowac albo na baze albo za pomoca pasow? bo ja mam baze (uniwersalna), ale na Karaibach (dostalismy od kogos) Tu w PL na poczatku nie bedziemy duzo jezdzic samochodem, wiec poki co bede mocowac fotelik Berbero pasami, ale potem jak wrocimy do PL na dobre, to i baze przywieziemy wiec ten wiekszy Maxi Cosi juz na nia chyba bede mocowac. Tylko czy wlasnie kazdy fotelik mozna zamocowac i na baze i bez bazy? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: zgaga 10.09.09, 10:04 Mnie też męczyła zgaga ale wieczorkami zaczęłam pić ciepłe mleko z miodem i zgaga zniknęła.Oby bezpowrotnie..... Na zimę mam kombinezon rozmiar 68 i też się zastanawiam jak długo mi posłuży. Jak będę u lekarza zapytam się jak to jest z tym paciorkowcem,bo ja jestem w połowie 32tc. Uprałam(pralka uprała) wszystkie ciuszki maluszka wyglądają komicznie na balkonie.Są takie maciupkie.Jeszcze tylko poprasować Aha zaczęłam szykować sobie torbę do szpitala:koszule,stanik do karmienia,szlafrok,kapcie,skarpety,becik,ręczniki...co mi się przypomni to układam na kupkę.Zaczęliście już szykować torbę czy jestem pierwsza?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: zgaga 10.09.09, 16:11 myszka89 ja to pragnę zabrać się za tą torbę do szpitala, ale jakoś w ogóle nie mam koncepcji od czego zacząć. chciałabym od konkretów np stanik do karmienia czy piżama, ale obydwu rzeczy jeszcze nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 foteliki i adaptery... 10.09.09, 20:26 My mamy kolor 128, chciałam 117, ale mąż wolał jaśniejszy. Zamowiłam fotelik któren był w zestawie, bo nie chciałam bawić sie w adaptery przymocowywane do stelaża wózka. A prawde powiedziawszy o adapterze do samochodu nawet nie pomyślałam, bo poprostu się na tym nie znam, nie wiedziałam. Ale tak jak piszesz, te foteliki-nosidełka niedługo posłużą maluchom. Przy kolejnym zakupie, większego fotelika trzeba będzie już na to zwrócić uwagę. PS. Ja piszę, ze się nie znam, ale mój mąż, to mnie dopiero zaskoczył i rozśmieszył. Po oględzinach wózka(wybraliśmy także fotelik Berbero) udał się do działu z fotelikami. Jak spytałam po co, odpowiedział, jak to, przecież jeszcze fotelik do samochodu trzeba wybrać. I przeglądał, foteliki, na conajmniej 5 letnie dzieci, te wysokie z zagłówkami.Po wyjaśnieniu, że narazie fotelik- nosidełko będzie spełniał tą funkcję, wszystko mu się wyjaśniło. Oj z tymi chłopami. Oni to chcieli by już montować te fotele do samochodu. No cóż, nie ma co nad tym ubolewać,chyba to poprostu oznaka, ze bardzo się cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: foteliki i adaptery... 10.09.09, 23:02 dzieki lafia za pocieszenie! O torcie to moge teraz tylko snic. najgorsze ze ja okropnie slodyczowa jestem, jak dowiedzialam sie o ciazy to rzucilam palenie i moim nalogiem staly sie slodycze. juz mnie coreczka z nalogu wyciaga zuzia ja o winogronach nawet nie marze. Zjadlam dzis na lunch 2 kanapki z razowego chleba z warzywami i jajkiem i skoczyl mi cukier. Co ja mam jesc??? Glodze sie dzisiaj i czekam na ksiazke co mi kolezanka ma przyniesc o cukrzycy - moze mi sie troche rozjasni. Acha, i to klucie to nieprzyjemne dla mnie ze "jej.".. glodna jestem! Jesli ktos ma jakas diete dla cukrzyka to bardzo poprosze Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 do ma-coszki 11.09.09, 09:26 Ma-coszka - ja też mam cukrzycę ciążową i mam parę doświadczeń dotyczących chleba. Koniecznie sprawdź pieczywo, bo razowiec razowcowi nie jest równy. Niektóre chleby są dosładzane karmelem i mimo "dietetycznego wyglądu" potrafią nieźle z glukozą narozrabiać. Wybadałam, że chleb królewski ciemny firmy Oskroba jest ok, u mnie cukier po dwóch kanapkach po godzinie jest na poziomie 120. Mam nadzieję, że u Ciebie też będzie w porządku. Bezpiecznie mogę jeść ryż brązowy z mięsem (kurczak, cielęcina, wołowina), wszystkie warzywa, nektaryny w rozsądnych ilościach, makaron pełnoziarnisty w różnych kompozycjach, chude wędliny ze wspomnianym chlebem, ser żółty, pomarańcze... wbrew pozorom sporo tego jest. A, jeszcze jedno, ale kontrowersyjnie będzie: od wielkiego dzwonu pół lampki czerwonego wytrawnego wina zbija mi glukozę do niższego niż na czczo poziomu. Ale do wina nie namawiam, bo różne są teorie na temat alkoholu w ciąży. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: do ma-coszki 12.09.09, 03:44 ladyann - masz racje z tym chlebem. Nie mieszkam w Polsce wiec nie moge wyprobowac tej marki co polecasz jednak musze uwazniej czytac etykiety. Dzis przeczytalam szybciorem cala ksiazke "Zyj bez cukru" i duzo mi sie rozjasnilo. Jak do tej pory cukier mam w porzadku, tylko paluszki juz bola a to dopiero 2gi dzien myszulka - lekow zadnych nie biore jeszcze, bo jak dieta pomaga - co w moim wypadku sie zgadza to jest ok, i po ciazy cukrzyca zanika choc mam wieksze szanse dorobienia sie cukrzyce typu2 niz np Ty.ale mozna sie bylo tego spodziewac po moim zamilowaniu do slodyczy. krooowka - ryzu nie moge wiec chlebek ryzowy tez odpada.Wogole ciekawych rzeczy sie dowiedzialam z tej ksiazki. Ze ziemniakow nie powinno sie jesc bo to weglowodany ktore szybko zamieniaja sie w cukier w organizmie to sie spodziewalam ale marchewka i buraki - ? to mnie zdziwilo. No nic, przynajmniej nie przytyje juz duzo, bo jak do tej pory to wyczerpalam limit na cala ciaze:< zawsze to jakioes pocieszenie. Moja dziewczynka zato zadowolona z tej diety jak nie wiem co! Caly wieczor wczoraj i dzisiaj brzuch mi faluje i tancuje tdo torby tez jeszce nie mam co wlozyc - wogole jakas leniwa sie zrobilam - zadnych przygotowan, zero entuzjazmu - nie wiem co sie ze mna dzieje. Moze zaczne cos jutro to sie jakos rozkrece. Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: do ma-coszki 12.09.09, 12:20 Ma-coszka: ból paluszków przechodzi po paru dniach, da się wytrzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: do ma-coszki 12.09.09, 13:15 ..gorzej z tą chandrą i niechęcią do wszystkiego. mnie też ostatnio często dopadają obie przypadłości Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: do ma-coszki 13.09.09, 13:43 czesc dziewczyny! Co u was slychac? Ja jestem po wyzycie u gina. Maly rośnie jak na drożdzach. Waży już 2 kg. Doktor troche sie zdziwil ze tak dużo jak na 32 tc. a ile ważą wasze maluchy? Na mne nakrzyczal troszkę że dalej tyje. (mam już 13 na plus) Ale mowi że w sumie skoro taka spuchnieta w kolko jestem to może też to byc przyczyną dużej wagi. Bo jeść to ja raczej jem dośc malo bym powiedziala. Aż mam żal czasem do siebie czy nie za malo, ale jakoś nie mam apetytu za bardzo. Co tam jeszcze.. Termin porodu przesunąl mi się na 2 listopada (ostatnio byl 10 listopad), także poczulam że czas nagli by pakowac torbe i szykowac rzeczy dla malego. Także przyszly tydz. będzie u mnie zakupowy.. No i ta moja przeprowadzka w toku. Hmm tyle u mnie.. A dziewczyny powiedzcie czy którąś z was bola stawy? Mnie okropnie szczegolnie w dloniach... Czasem nawet nie moge normalnie chwytać.. Pozdrawiam was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 a jeszcze 13.09.09, 13:47 W czoraj zajadalam się śliwkami (uwielbiam je) do chwili jak wuj mojego męża nie przyszedl... Zobaczyl mnie z tymi śliwkami i zdumiony mówi "nie jedź śliwek!! Nie powinnaś jeść sliwek bo to może zaszkodzić!" Zrobilam duże oczy... Wiecie coś na ten temat? Czy to nie aby kolejny wymysl? Rece mi opadly... ale zgupialam na tyle że nie wiem już czy wolno mi jesc moje kochane śliweczki. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: a jeszcze 13.09.09, 17:19 myszulka moja mama to zna chyba wszystkie przesady i nic mi o niemozliwosci jedzenia sliwek nie mowila, sama mi je zrestza przyniosla z dzialeczki z rzeczy ktore moga zaszkodzic to slyszlam tylko o szczawiu i szpinaku, ze nie wskazane bo zakwaszaja organizm. nie przejmuj sie a jesli ci to spokoju nie daje to spytaj ginia pozdrowienia dla mamusiek Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: a jeszcze 13.09.09, 20:22 ja sliwki jem, ale jedna dziennie! Sluchajcie jestem 4ty dzien na diecie bezcukrowej i schudlam juz ok.3 kilogramy. Jem dosyc duzo tylko ze bardzo zdrowo i regularnie. Mierze 4 razy dziennie cukier i jest super. Mam nadzieje, ze chudne z tej nadwyzki ktora chodowalam jakis czas, i ta dieta mi nie zaszkodzi. Zreszta teraz mam wizyty co tydzien wiec lekarz moze cos pocieszy. Moja mam ciagle mi mowi zebym n ie brala witamin bo dziecko bedzie duze i to zupelnie niepotrzebne jak sie zdrowo odzywiam, ale ja sie boje zrezygnowac, bo tu w Stanach jest taki standard ze kazdemu daja witaminy. Co Wy o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re chudne 13.09.09, 20:23 ja sliwki jem, ale jedna dziennie! Sluchajcie jestem 4ty dzien na diecie bezcukrowej i schudlam juz ok.3 kilogramy. Jem dosyc duzo tylko ze bardzo zdrowo i regularnie. Mierze 4 razy dziennie cukier i jest super. Mam nadzieje, ze chudne z tej nadwyzki ktora chodowalam jakis czas, i ta dieta mi nie zaszkodzi. Zreszta teraz mam wizyty co tydzien wiec lekarz moze cos pocieszy. Moja mam ciagle mi mowi zebym n ie brala witamin bo dziecko bedzie duze i to zupelnie niepotrzebne jak sie zdrowo odzywiam, ale ja sie boje zrezygnowac, bo tu w Stanach jest taki standard ze kazdemu daja witaminy. Co Wy o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Re chudne 13.09.09, 20:28 sorry, dwa razy mi sie wyslalo. Odnosnie tych stawow myszulka to ja nie mam problemow, ale slyszalam, ze to w ciazy sie zdaza. Zreszta co nam sie teraz nie zdaza? Czasami nie wiem co odpowiadac jak pytaj sie mnie jak sie czuje. Najlepiej chyba stwierdzic ze dobrze, bo za dluga lista przypadalosci nie wydaje Wam sie? byle do listopada Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Re chudne 14.09.09, 08:19 O matko to co ty wcześniej jadłaś że teraz tak od razu 3 kg mniej? Co prawda ja idę do gina w środę na porządne ważenie po ponad 2 tygodniach kucia ale raczej nie spodziewam się że schudłam . A co do dłoni to ja mam sztywne i bolące z rana bo w nocy się budzę i dużo pije WOGóLE BARDZO DUŻO PIJE najchętniej to bym się pod jakiś kranik podłączyła a wtedy się puchnie. Czy któraś też tak dużo pije? ok 3 litrów samej wody, nie licząc herbaty i kawy? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: a jeszcze 14.09.09, 20:05 Szpinaku nie można jeść? A ja ostatnio kanapki ze szpinakiem często jadam? Nie wiedziałam. Czytałam, ze nie wolno surowego mięsa, surowych jajek,sushi, sera pleśniowego i rabarbaru, ale o szpianku nigdzie nie wspomnieli. Od dziś szpinaku już nie jem. Co do śliwek. Czytałam ze owoce sezonowe są szczególnie polecane, w tym także śliwki. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: foteliki i adaptery... 11.09.09, 09:32 Dziewczynki widze, że ladnie się wzielyście za pakowanie torby Ja na razie mam szlafrok, wkladki laktacyjne i to wszystko.. U mnie przeprowadzka w toku i nawet nie ma czasu zeby sie tym zająć. Ogolnie troszke się tym martwie, bo jeszcze tyle rzeczy do kupienia, zalatwienia... a co jeśli poród zacznie się szybciej i nie zdąże Ostatnio to moja obsesja.. Aha odnośnie paciorkowca. To moglybyście mi objaśnić kiedy powinno się zrobić to badanie. I jak ono przebiega? I czy ginekolog ma wszystko co potrzebne w gabinecie, czy np. trzeba coś wcześniej kupić? Ja w sobitę idę na wizytę zapytam doktora o to badanie, powiem że chcialabym mieć zrobione. Ale martwię się tym, bo dobrze wiem że pasożyty bardzo często wystepuja, a paciorkowca ponoć ma co 3 osoba( Dziewczynki z Poznania! Czy w naszych szpitalach poznańskich są jakieś specjalne wymogi jeśli chodzi o rzeczy jakie trzeba zabrać ze sobą? Napiszcie też proszę gdzei zaopatrujecie się w beiliznę do szpitala (koszule, biustonosze do karmienia), nie mam pojęcia gdzie to kupić. ma-coszka wspolczuje ci... Oj ja tez sie martwilam czy nie bede miala cukrzycy, ale jednak okazalo sie ze nie. Moja mama ma cukrzyce. Wiem od niej że cukier podnosi się po bialym pieczywie. Co zgadza sie z tym co napisalas. Moja mama je tylko ciemne razowe pieczywo. Podejrzewam ze skoro podnosi sie po bialym pieczywie to pewnie po mącznych produktach tez, typu makarony. Nie wiem dokldanie co tam moja mama spożywa, bo zachorowala po moim wyjściu za mąż. Ale mysle że miesko i ważywa możesz jesć A powiedz leki bierzesz jakieś? Czy dopiero po ciąży będziesz mogla zażywać? Czy może po ciąży zniknie? Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 do myszulki 11.09.09, 09:38 Myszulka: Ja miałam problem z zakupieniem koszul nocnych ciążowych, ale znalazłam je w małym osiedlowym sklepie z artykułami dla niemowląt. Polecam przeszukać internetowe aukcje i sklepy z akcesoriami dla dzieci. Co do biustonoszy, to świetne mają w Triumphie - linia nazywa się chyba Mamabell- ja kupiłam już dwa. Są miękkie, nie uciskają i fajnie się piorą. Cena - około 80 zł. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Zgaga i nerwy 10.09.09, 15:49 oj dawno mnie nie było, mam dużo zaległości w czytaniu Waszych postów, ale daję radę. madziaraaa861 nic mi nie mów. mnie też wszystko denerwuje, a najbardziej oczywiście teściowa do tego dochodzą jakieś pierdoły czasami i potem się denerwuję, że te pierdoły są w stanie mnie zdenerwować. no i jak tu z samą sobą wy3mać? ps. dobrze że Pedro ma anielską cierpliwość ))) Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka torba do szpitala :) 10.09.09, 19:43 dziewczyny, ja jeszcze o tym wcale nie mysle, ale oto lista, ktora znalazlam na stronie szpitala ktory biore pod uwage (choc wiem, ze co szpital to co innego sugeruja : 1) Kartę przebiegu ciąży i aktualne wyniki badań: -Grupa krwi, HBs, OWA, morfologia, mocz, cytologia, cukier we krwi, USG oraz wyniki badań nieobowiązkowych, ale zalecanych w ciąży (posiew z pochwy wykonany po 36-tym tyg. ciąży, HIV) 2) Dowód osobisty. 3) Legitymację ubezpieczeniową z aktualnym adresem zamieszkania i miejscem pracy lub inny dowód ubezpieczenia. 4) Przybory toaletowe, sztućce, kubek (zalecane) 5) Biustonosz, szlafrok, koszulę nocną (zalecane) 6) Pantofle (zalecane) 7) Enema – 2 szt. 8) Majtki siatkowe, higieniczne – 3 szt. (zalecane) 9) Pieluchy jednorazowe (2 opakowania). 10) Oliwkę Bambino i 5 pieluch tetrowych dla noworodka. 11) Tantum Rosa – 3 saszetki 12) Termometr 13) Jednorazową maszynkę do golenia Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: torba do szpitala :) 10.09.09, 20:05 Wyczytałam, że niektóre szpitale wymagają także aktu małżeństwa do zgłoszenia dziecka w urzędzie. Choć wątpię by kobiety w obliczu bólu o tym pamiętały. Jak bierzecie telefon, nie zapomnijcie o ładowarce Ot co jeszce dziś wyczytałam: 14) kanapki dla męża Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 08:29 Dziewczyny, właśnie jestem w temacie, bo rozmawiałam z położną ze szpitala, w którym będę rodzić na temat tego co mniej więcej będzie potrzebne i dokładnie wczoraj zrobiłam sobie listę: Aby to uporządkować: podzieliłam wszystko na 3 części: 1. TORBA DLA MNIE: 1. majtki jednorazowe szt 6 2. podkłady higieniczne poporodowe 3. podpaski 4. stanik do karmienia 5. wkładki laktacyjne j&j 6. koszule nocne 2 szt 7. szlafrok 8. kapcie 9. klapki pod prysznic 10.ciepłe skarpetki 11.chusteczki higieniczne 12.ręczniki 2 szt 13.pielucha tetrowa (do okładów, przecierania twarzy) 14.woda kosmetyczna w aerozolu 15.woda mineralna 16.kosmetyki (żel pod prysznic, szampon, szare mydło, krem do twarzy, antyperspirant, pomadka do ust nawilżająca, tantum rosa) 17.nakładka jednorazowa na WC 18.kółko do pływania 19.papier toaletowy 2. TORBA DLA MAŁEJ: 1. pampersy 20 szt 2. ubranie na wyjście dla Hani, rożek 3. żel do kąpieli 4. ręcznik 5. pieluch tetrowych 6. patyczki do uszy, spirytus do pępka 7. krem ochronny na każdą pogodę 8. balsam 9. kocyk 10.krem do pupy 11.szczoteczka do włosów 12.chusteczki nawilżane do pupy 3. TORBA PODRĘCZNA: 1. dowód osobisty 2. legitymacja studencka/zaświadczenie 3. karta ciąży 4. skierowanie do szpitala? 5. grupa krwi 6. badanie na HBS 7. badanie WR x2 8. wynik USG po 36tc 9. ostatnia morfologia i badanie moczu Oczywiście dla dziecka możemy brać więcej lub mniej- w zależności od szpitala i naszych możliwości i sił poporodowych. Moja położna powiedziała, że najlepiej ubranka szpitalne, bo czasem mają tam bardzo dużo pracy i z tego wszystkiego mogą prywatne brudne ubranko wrzucić do wspólnego wora i wynieść do pralni i wtedy rodzice mają pretensje. Dodatkowo- wszystko do pielęgnacji będzie- ale gdybyśmy się czuły na siłach i chętne to możemy się same zajmować i pielęgnować dzieciaczki- dlatego wypisałam kosmetyki. Torby jeszcze nie spakowałam (jestem 32 tc), ale myślę, że koło 35-36tc będę już ją szykować Dziewczyny, odebrałam wczoraj wynik wymazu na obecność chlamydii- negatywny Także czekamy i szukamy dalej A dziś idziemy na USG to dowiem się ile moja "mała" mierzy i waży mniej więcej (choć spodziewam się "klocka"- ja się urodziłam 59cm 4500g!!!!!!!!!!!). Zobaczymy Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
maggi1973 Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 10:28 Ola, a w którym szpitalu chcesz rodzić? Ja na 90% na Kamińskiego chociaż lekarza mam z Dyrekcyjnej ( ale ten szpital dla mnie to koszmar). Za to ze szkoły rodzenia ma być wizyta na klinikach. Co do staników to też kupiłam Triumpha Mamabel - ładny i porządny a drugi biustonosz z Campola (sporo tańszy). Fajne koszulki do karmienia są natomiast na allegro, koleżanki polecały takie na zakładki, żeby nie trzeba było niczego rozpinać ani rozwiązywać. No dziewczynki, jeszcze myślę do końca miesiąca czas na zakupy a potem to torba lepiej, żeby już była gotowa Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 11:02 Ja będę rodzić na Klinikach właśnie. Ogólnie trudno powiedzieć, który szpital jest najlepszy- o każdym we Wrocławiu są dobre i złe opinie. Mi tak wyszło przez przypadek, bo moja położna od szkoły rodzenia pracuje właśnie tam i poleciła mi bym tam rodziła ze względu na moją cytologię i "nie-wiadomo-co", które trzeba przebadać, zdiagnozować i być może zając się tym już w trakcie porodu (a tam są od tego specjaliści). Ale na ten temat pisałam wcześniej. Na Klinikach byłam i jestem w szoku, bo to nie wygląda jak szpital z moich wyobrażeń (nigdy nie leżałam w szpitalu). Całe Kliniki to kompleks chyba stu budyneczków z czerwonej cegły (gdzie można się nieźle zgubić), a każdy budynek to inny oddział. Ale w takim budynku też niełatwo się odnaleźć- to to, co mnie przeraża. Natomiast na plus jest to, że położne wręcz namawiają na pozycję wertykalną do porodu i jest to troszkę "mniejsza fabryka do produkcji dzieci" niż inne szpitale wrocławskie. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 11:34 ola - co to jest badanie WR ???? synthia - co za bzdura z tym aktem malzenstwa a jak rodzice nie sa malzenstwem to porodu nie przyjma? ja ta torbe (a raczej dwie) to tez chyba za jakies 4tygodnie zaczne pakowac... mam nadzije, ze wczesniej nie bedzie potrzebna... do dziewczyn z cukrzyca - czy chlebek ryzowy wolno wam jesc? ja jem, bo jestem uczulona na gluten - calkiem smakowity tylko nie wiem czy cukier po nim zachowuje sie ok... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 11:53 WR to odczyn Wassermana, czy jakoś tak, to badanie na obecność kiły (jest to badanie z krwi), powinno być robione 2x w czasie ciąży- na początku i w III trymestrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 12:00 Krooowka: Chlebka ryżowego nie jadam, bo mi niestety strasznie nie smakuje. W zasadzie powinno być OK, ale każda inaczej reaguje. Ja mam cukier niższy po musie czekoladowym niż po ziemniakach z wody z koperkiem , pewnie to zależy od indeksu glikemicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 12:02 Witam, ja o torbie powoli zaczynam myśleć alenarazie zmagam się zmega katerem i bólem głowy Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 18:59 oczywiście, że bzdura Napisałam poprostu o czym przeczytałam. Zawsze można podyskutować, forum od tego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 13:29 Cześć Dziewczyny. Dla mnie ta wyprawa do szpitala to totalny koszmar. Ola_wrocław dzięki za zamieszczenie listy. I pomyśleć, że przy pierwszym porodzie musiałam mieć tylko paszport i ewentualnie swoje kapcie. Wszystkie wyniki, badania już czekały w izbie przyjęć(lekarz po ostatniej wizycie przekazał wszystko do szpitala) Maggi1973 i Ola_wrocław ja zamierzam rodzić na Brochowie (o ile się dogadam z położną) więc będziemy mogły porównać. Rzeczywiście opinie o każdym szpitalu są najróżniejsze. Dyrekcyjną odrzuciłam ze względu na poprzedniego lekarza, znając moje szczęście jeszcze bym mogła akurat na niego trafić. Kliniki po moich ostatnich przejściach bardzo źle mi się kojarzą . Jedynie złego słowa nie mogę powiedzie o ordynatorze, który stanął po mojej stronie, a co do reszty (oczywiście tej z którą miałam styczność) to brak słów. Rzeczywiście pozycja wertykalna to duży plus. Dziewczyny mam pytanie do tych, które są już na finiszu z zakupami dla swojego potomka: Ile was wyniosły w sumie te szaleństwa? Oczywiście wiem, że każdy ma inne gusta i stawia na różne firmy. Powiedzmy, że kryterium jest takie, że nie szalejemy z produktami z najwyższej półki, ale jak coś nam się spodoba, a jest ciut droższe to sobie tego nie odmawiamy.Pomijam wózek,łóżeczko i fotelik samochodowy, chodzi mi bardziej o te wszystkie drobiazgi: ubranka, kosmetyki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 14:00 ubranek nie kupuję póki co, bo będę mieć większość po mojej małej siostrzenicy, a w razie jakiś braków to dokupię- wyznaję też zasadę, że by zbyt dużo nie kupować, bo i tak rodzina i znajomi obkupią malucha. Ja wydałam póki co: około 600zł na: -komoda dla małej (w ikei, taniocha- 160zł) -baldachim (w ikei, słodki 39) -wanienka -rożek -pieluchy flanelowe 3 szt -pieluchy tetrowe 10zt -taki wkład do wanienki, żeby łatwiej było kąpać małą -smoczek "uspokajacz" -butelka plus smoczek do karmienia (nie zakładam, że będę używać, ale wolę uniknąć sytuacji, kiedy to tata będzie musiał po nocy szukać ca łodobowej apteki w celu zakupu) -2 kocyki -aspirator do nosa -patyczki do uszu, płatki higieniczne -sól fizjologiczna -chusteczki nawilżane -mleczko nawilżające (zamiast oliwki) -żel do kąpieli i mycia włosków -krem do twarzy na każdą pogodę -szczotka do włosów -szczotka do mycia butelek -rękawiczki-niedrapki 5 par -czapeczka- 3 szt jeszcze muszę dokupić: wózek, pampersy, proszek do prania dla dzieci, spirytus do pępka. Tak jak mówiłam- ubranka, pościel dla małej plus poszewki mam od siostry. Zdaję sobie sprawę, że jest to zestaw dość minimalny, ale nie chcę nakupować zbędnych rzeczy (wydać więcej pieniędzy) i później składować to nie wiadomo gdzie (a nie mamy dużo miejsca- mieszkamy w kawalerce ) Jeśli chodzi o Wrocław- polecam sklep hurt-detal "Paulinka" na ul. Krzemienieckiej 46. Może nie robi takiego wrażenia jak wszelkiego rodzaju Askoty, bo nie można dostać zawrotu głowy (jest mniej rzeczy), ale ceny są naprawdę fajne. A i świetne są tam rożko-kołderki, który właśnie kupiłam. Sliczny z wyglądu i świetny jakościowo. Firmy Fornetti. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: torba do szpitala :) 11.09.09, 14:07 aha, kupiłam jeszcze ręcznik z kapturkiem i myjkę do kąpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: torba do szpitala poznań 11.09.09, 15:50 myszulka slyszałm ze warto spytac w szpitalu w ktorym planujesz rodzic co trzeba zabrac. ja jeszcze tego nie zrobilam, bo wizyte mam 28 to sie dopytam (na polnej) a wczesniej i tak nie skompletuje bo jakos sie za to zabrac nie moge. jakis czas temu znalazlam linka dotyczacego polnej forum.gazeta.pl/forum/w,36824,94937330,96249926,Re_POLNA_podstawowe_info_bez_opinii_wlasnych.html jeszcze bede sie dopytywac co trzeba do sw rodziny, bo chce isc zobaczyc jak tam wyglada (moja druga polowa mnie namawia) ale jjeszcze nei wiem kiedy to nastapi co do stanikow do karmienia to zamierzam kupic w zwyklym sklepie z biezlina jakims osiedlowym zeby nie wydac na to majatku albo na alegro ale najpierw musze przymierzyc bo cycki mi urosly w ciazy chyba ze 3 rozmairy a nigdy male nie byly co do zakupow planujemy wydac ok. 600 zloty a butelki proszek, kosmetyki, materac do lozeczka itp. mam nadzieje ze to wystarczy. ciuszkow nie musze bo mam cale mnostwo od rodzinki, kolderki, kocyki i posciel tez wiec spory wydatek odchodzi. nie biore tez pod uwage zabawek typu grzechotka mata karuzelka do lozeczka itp bo mam nadzieje ze mnie znajomi i rodzinka obdaruja jak beda przychodzic w odwiedziny pozdrawiam wszystkie mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: torba do szpitala poznań 11.09.09, 21:49 Ja mam zamiar rodzić w Św.Rodzinie ,chodzę właśnie do szkoły rodzenia i na ostatnich zajęciach dostałam spis potrzebnych rzeczy do szpitala: DOKUMENTY: -dowód osobisty -k.ubezpieczeniowa -karta przebiegu ciąży -wynik badania grupy krwi -aktualny(z ostatniego miesiąca)wynik badania krwi i moczu W TRAKCIE POBYTU: -koszulka nocna (3 szt) -szlafrok -ręczniki (2 szt) -kapcie i klapki pod prysznic -biustonosz,majtki(poporodowe,jednorazowe) -ciepłe skarpetki -wkładki laktacyjne -kubek i sztućce KOSMETYKI -mydło -płyn do higieny intymnej -pasta i szczotka do zębów -dezodorant -szampon,szczotka,suszarka do włosów -krem NA CZAS PORODU -woda mineralna -kanapki dla osoby towarzyszącej -pomadkę lub krem do ust Pierwsze dziecko rodziłam na Polnej i musiałam mieć tylko: -klapki,kosmetyki,dokumenty,kartę ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka wydatki i torba :) 13.09.09, 20:29 ola - dzieki za odp. co do WR, ja myslalam, ze na kile jest jakis inny skrot (cos z literka 'o', ale moze to zalezy od laboratorium?) co do zakupow - ubranek mam nie bardzo duzo, czekam na to co dostane od kolezanki. z pozostalych rzeczy wydawalo mi sie, ze mam wiekszosc, ale nie mam!!! z mojej listy moge odhaczyc tylko: zamowiony wozek z fotelikiem (1,600zl) lozeczko na kókach+materacyk (240+100 zl) mata od znajomych (0 zl) 20pieluszek tetrowych (30zl) - musze dokupic jeszcze 20 laktator (150 zl) owijacze +wklady do pieluszek (160zl) drobiazgi typu smoczki, 2 butelki, wkladki laktacyjne, jednorazowe majtki, nakladki na sutek itd... z duzych rzeczy brakuje mi: kocykow (50zl), rożka (30zl), przewijaka (60zl), lezaczka bujaczka (100zl) a co do torby... dlaczego pisza o kanapkach dla osoby towarzyszacej a nie dla mnie??? dziewczyny, ja sie wlasnie tego obawiam, ze opadne z sil z glodu (jakby to mialo dlugo trwac... ) chyba sobie kilka Twix'ów przemyce - najwyzej zjem pokryjomu w toalecie Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 takie różne 13.09.09, 21:15 dziewczyny dzieki za odpowiedz w kwestii śliwek Tez wydaje mi sie to kompletna bzdurą! Przecież to tylko owoc a do tego zdrowy bo z ogródka babci..nie z importu. ma-coszka kurcze masz racje,ja tez nigdy nie wiem co odpowiedziec jak sie mnie ludzie pytaja jak sie czuje, bo tak na prawde zawsze jest tak że cos boli.. Ja zawsze odpowiadam, że "nie jest źle i nie narzekam".. Co nie jest prawda, bo narzekam Ale z drugiej strony co maja powiedzieć dziewczyny ktore musza leżeć albo są w szpitalach? Także z nami jest chyba dobrze Te stawy mi okropnie przeszkadzaja, musze zacząć pić wapno. Hmm przy okazji pomoże na opuchlizne.. Hmm dobrze że nikt mnie nie pyta ile waże A jak myślicie w ostatnich 2 m-cach dużo można jeszcze przytyć? ma-coszka ja chyba też zaczne stosować twoją dietę Przydalo by mi się co do witamin to faktycznie dziecko rożnie po nich... chyba dlatego moje ma już 2 kg... ja od poczatku je biore, ale jakoś boje sie przestac, bo wole to niż np. stracic zęby bo mój organizm potrzebuje dla malego substancji odżywczych.. ech. Ale pewnie w 9 m-cu już nie bede brac tego zestawu witaminowego, tylko magnez (bo skurcze), żelazo (bo homoglobina niska, choć ostatnio jest lepiej) i wapno obowiązkowo będe pić. Reszte sobie odpuszcze, bo maly juz bedzie na etapie tylko rośnięcia.. Moja koleżanka też tak zrobila, za zgodą gina. Mowi ze normalnie czula że dziecko jakoś za szybko przybiera na wadze. I odstawila witaminy. krooowka nie wiem gdzie bedziesz rodzić, ale ponoć nie wolno jeść podczas porodu, w niektorych szpitalach z tego co wiem nawet pić nie wolno co jest dla mnie niewyobrażalne. Żeby jelita byly puste.. Dlatego pisza wszedzie o kanapkach dla męża. Hmm ale można soie oczywiścei spakować jakieś male przekąski do torby na potem.. Krakersy, herbatniczki.. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: takie różne 14.09.09, 09:11 ja tam na pewno cos przemyce w kieszeni szlafroka do przekaszenia na wszelki wypadek. nie wyobrazam sobie nic nie jesc przez 20godzin w normalnych warunkach, a podczas porodu to juz zupelnie... no, ale moze w praktyce i tak mi sie nie bedzie chcialo. ale jakby szpital mowil, ze wody w czasie porodu pic nie wolno, to od reki odpadlby z mojej listy - to przeciez nieludzkie i niezdrowe! co do witamin to ja juz od ponad miesiaca nie biore mojego kompleksu witaminowego i czuje sie bardzo dobrze. w ogole to ten 7my miesiac byl dla mnie najlepszym z calej ciazy. a za tydzien w zasadzie zaczyna sie 8my... jak ten czas leci!!! jem tylko magnez na skurcze i wapn na kosci. zwazylam sie dzis i wyszlo mi, ze schudlam kilo w ciagu ostatnich 2 tygodni, co jest chyba jakas totalna bzdura, bo we wszystkim mi ciasno pewnie waga sie zepsula. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: takie różne 14.09.09, 09:12 temat ze śliwkami to jakaś zupełna paranoja! Ja jem codziennie od kilku miesięcy (odkąd się tylko pojawiły w sklepach), bo to moja ciążowa zachcianka- muszą być koniecznie, hihi. Co do witamin, ja dopiero zaczęłam brać. Wcześniej nic nie łykałam (tylko kwas foliowy do 14 tc), ponieważ źle się po tym czułam (mdłości, zawroty głowy) a miałam dobre wyniki, więc w porozumieniu z lekarzem odstawiłam witaminki. Poza tym doszłam do wniosku, że większość potrzebnych rzeczy mogę zawrzeć w diecie- pełnoziarniste pieczywo, owoce, warzywa (w końcu lato). Jeśli chodzi o samopoczucie, to mimo, że przytyłam już 13 kilo i zaczynałam z kilkoma kilogramami za dużo to czuję się świetnie. Nic mnie nie boli, nie narzekam na kręgosłup, nogi mi nie puchną, mam dużo energii. Czasem aż się sama dziwię, bo na początku ciąży wydawało mi się, że już w 7-8 miesiącu będzie mnie trzeba toczyć a ja nie będę miała sił chodzić, a tu spokojnie- jestem sprawna w 100%. Jeśli chodzi o małą- byliśmy na USG w piątek, a był to 32t5d i mała ważyła wtedy 1770 gramów i lekarz powiedział, że jest "zgrabna, ani za duża ani za mała" co też miało przełożenie w średnich, bo z wszystkich pomiarów wynikało, że i główka i brzuszek i udo odpowiadają 32 tc. Ale jak to moja siostra podsumowała- do 4 kilo jeszcze może dociągnąć. Ona też zawsze na USG miała dzieci standardziki, a tu dwójka po 4 kilo. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: takie różne 14.09.09, 09:35 czesc dziewczyny! co do jedzenia w szpitalu to w czasie mojego poprzedniego porodu (Belgia) tez nie moglam jesc. W porze obiadowej zaserwowano mojemu mezowi moja porcje obiadowa! To bylo moim zdaniem szczytem braku humanitaryzmu. Ogolnie jak sie nad tym zastanowic to wole nic nie jesc niz pozniej szczelis k... w trakcie parcia Wiem, ze to jest obrzydliwe ale takie sa realia. Teraz bede rodzic znowu gdzieindziej i musze sie spytac jak to tutaj jest z tym jedzeniem. Moj porod nie byl zbyt dlugi wiec dalo sie wytrzymac. Musicie pamietac ze w duzej mierze nasz organizm "leci" na hormonach. Czy duzo z Was jeszcze pracuje? Do kiedy pracujecie? Ja musze pracowac do 4 tygodni przed wyznaczonym terminem porodu. Czyli jeszcze 7 tygodni! Juz mi sie nie chce. Jak jest z tym u was? Planuje ze wezme sobie wolne, jeden dzien w tygodniu przez najblizsze tygodnie. Tym sposobem troche sobie odpoczne. Co do torby do szpitala to w ogole nawet o tym nie mysle. Mam caly czas wrazenie, ze mam duzo czasu. Dzisiaj mamy z mezem spotkanie informacyjne w szpitalu. Zobaczymy co to za szpital i jaka jest obsluga. Uwazam, ze dobrze jest sie przejsc do szpitala przed porodem zeby oswoic sie z miejscem gdzie sie bedzie rodzic. Juz sie nie moge doczekac. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: takie różne 14.09.09, 09:58 Cześć kobitki Dziś zaczynamy 33tc.Przez ostatnie 3 tyg przytyłam 2 kg-więc na plusie 10kg. Dzwoniłam do szpitala gdzie zamierzam rodzić i tak: JA-karta ciąży,KONIECZNIE legitymacja ubezp.,książeczka rum,Taka ceratke na łóżko(żeby nie poplamić go krwią),oraz majtki poporodowe+ dla mnie to co uważam za słuszne czyli koszule,szlafrok i takie tam.Nie brać podpasek!!!Dlatego że tam dają lignine. DZIDZIA ciuszki-niekoniecznie bo szpital ma rożek-----j/w pampersy-----j/w krem do pupy-----j/w Nic więcej dziecku nie potrzeba-słowa położnej ALE jeżeli mam ochotę to mogę mieć swoje ciuszki,rożek,pampersy,kremy itp. Czyli podsumowując szpital wszystko daje ale jeśli masz swoje to oni używają tego co dasz.Bo leżąc średnio 3 doby nikt nie wysmaruje całego sudokremu więc reszta zostaje dla szpitala.Ciuszki brudne dają do pralni i mogę ich już nie zobaczyć. I bądz tu mądrym.... A jak jest u Was w szpitalach? Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: takie różne 14.09.09, 10:42 witam, dziś mam wizytę u gina ciekawe ile dzidzia urosła a co do śliwek ja jem kilogramami prawie i pierwsze słyszę że mogą szkodzić Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: takie różne 14.09.09, 11:17 hej dziewczyny jak tak czytam ile wasze malenstwa waza to sie doczekac nie moge wizyty u ginia a to dopiero za 2 tygodnie. w 30 tygodniu mała wazyla 1590 wiec strach sie bac co bedzie teraz co do witamin to oduściłam na jakiś czas ich zażywanie bo mam zdrową diete, ale lekarz zalecił żeby brać kwasy omega na rozwój mózgu, więc znów łykam. z tegoco słyszałm to zaraz po ciąży nie powinno sie odtsawiac witamin, bo dziecko wysysa wszystko co najlepsze z nas i przez to czesto wypadaja włosy. mam nadzieję ze przez najbliższe 7 tygodni juz za duzo nie przytyje , choc po weekendzie moja waga urosła i juz 12 kilo na plusie niestey nie puchne wiec wszystko idzie we mnie ... co do jedzenia w szpitalu to czytaalm ze przekaski wskazane sa na czas po porodzie, a z tym ze wody nie mozna miec to sie jeszcze nie spotkalam... no i mam juz pare rzeczy do szpitalenj torby (wkładki lakatcyjne, majtki poporodowe, koszule nocna) nie za wiele ale od czegos trzeba w koncu zaczac Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: takie różne 14.09.09, 12:04 ja też jem bardzo zdrowo Właśnie smaże jajka na pysznym wędzonym wiejskim boczku Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: takie różne 14.09.09, 16:10 Witam Czy, ktoras z Was jest moze z woj. dolnoslaskiego? Dokladnie chodzi mi o miejscowosc w samej kotlinie Kłodzkiej Kłodzko. Czy ktoras rodzila W Kłodzku? bardzo prosze o wpisy jak bylo na porodowce polozne..lekarze itd... mam termin na 18 listopada. Niezbyt mam kogo zapytac tak po kolezensku jak tam jest niby mowia ze ok...ale chcialabym porozmawiac z dziewczyna z ktora ma wlasne doswiadczenia. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 rozmiar ciuszków 14.09.09, 20:43 Dziewczyny, jak jest z tymi ciuszkami, jaki rozmiar kupiujecie na początek? Ja kupiłam tylko 62. Pamiętałam jak koleżanka kupiła mniejsze,a inna która jest pediatrą śmiała się z niej, że w nie to nawet wcześniaki się nie mieszczą. Ale teraz sobie tak myśle, ze przeciez dzieci takie duże się nie rodza, więc moze dokupic pare mniejszych? Co do wagi, to ja przez 6 tygodni 0,5 kg tylko przytyłam. A lekarka mnie nastawiła że do rozwiązania to swoje +14 podwoje.Jem tak samo cały czas. Wizyte u lakarza mam za 4 dni, wtedy sie dowiem ile dzidzius waży. Mam stracha i strasznie sie martwie o maleństwo. Czytałam, że przeprowadzono badania na podstawie których dowiedzono, że kobiety którym pozwolono w czasie porodu jeść rodziły dużo krócej. Więc dlaczego nam nie można? Myślę, że chodzi tylko o warunki sanitarne, byśmy tego batonika za wcześnie nie wydaliły Myslę, że i tak warto pomyśleć o przemyceniu małego co nieco. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: rozmiar ciuszków 14.09.09, 23:08 myszka89-to-ja tak to prawda z tymi ciuszkami dla maluchów. W szpitalu ubierją dzieci w szpitalne ciuszki (nie wiem czy wszedzie) ale można ubeirac w swoje, tylko tak jak pisalas czesto te ciuszki trafiaja ze wszystkimi innymi do pralni szpitalnej i tam sluch o nich ginie.. rodzice wtedy maja żal, ale raczej ciezko by bylo je odnaleśc. Dlatego ja malemu nie bede brac rzeczy do szpitala, tylko na wyjście. Koszule jak tylko bedzie taka możliwośc warto tez brac ta ktora dają.. bo i tak bedzie cala brudna z krwi i potu. A jak tylko sie poprosi przyniosa czysta. Ja myśle o porodzie na Polnej w Poznaniu, tam daja podklady poporodowe i niby gaci nie można zakladac. Ale kobitki zakladaja, jedynie sciagaja na obchód. Maluch ma wszyustko co potrzebne na miejscu. asioczek82 ostatnio czytalam że podczas ciazy wytwarza sie jakiś hormon ktory jest odpowiedzialny za wstrzymanie wypadanie wlosów i za ich dobra kondycje (dlatego wiekszosc kobiet w ciazy ma "grube" wlosy), po porodzie ten hormon zanika przez co wlosy zaczynaja wypadac tak jak zawsze + wypadaja te ktore powinny wypasc podczas ciazy a nie wypadly. Moze to dac zludzenie lusienia, ale to nie to.. Także raczej branie witaminek i tak tego procesu nie zahamuje, ale na pewno warto je brac! Choćby dlatego że z powodu ubytku krwi hemoglobina spadnie.. synthia82 ja mam alkeim sporo ciuszkow na rozmiar 56, jakoś nie znam dziecka ktore by urodzilo sie wieksze niz ten wymiar.. Poza tym moja kolezanka podobnie jak wiele z nas utwierdzona przez znajomych że nie powinna kupowac rozmiaru 56, kupila wylacznie 62. I po wyjsciu ze szpitala, poszyta leciala na zakupy bo dziecko topilo sie w tym rozmiarze. Także ja kupilam ubranka rowniez w 56 rozmiarze. hmm co do twojej wagi to jak ty to robisz że tylko 0,5 kg w ciagu szesciu tyg?? Martwisz sie o malego ze wzgledu na wage? Hmm jesli masz wyniki dobre to nie ma czym sie martwic, tak mysle. Ja tez sie martwie coraz czesciej o malucha, czy bedzie zdrowy.. Wiem że nie jestesmy z mezem obarczeni zadna choroba genetyczna, ani nikt wrodzinie chory nie jest. Ale... Przeciez tyle dzieci sie chorych rodzi... przygnębia mnie ta mysl. Pozdrawiam wszystkie i spokojnej nocy życze! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: rozmiar ciuszków 15.09.09, 20:04 co do ciuszkow to warto miec pare sztuk na rozmair 56, choc u mnie w rodzinie dzieci z nich wyrastaly zanim sie urodzily, ale na to nie ma reguly. ja mam chyba najwiecej na roamiar 56 bo podostawlam cale mnostwo wiec szkoda bedzie jak sie nie zmiesci bo sa takie sliczne Myszulka a orientujesz sie czy jakies kosmetyki dla bobasa trzeba zabrac na polna, bo ciuszki tylko na wyjscie zamierzam zabrac, a slyszalm ze pieluchy i chusteczki nawilzane warto miec Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: rozmiar ciuszków 15.09.09, 21:22 W takim razie czekaja mnie małe zakupy odnośnie roz.56. Co do wagi, to faktycznie przejełam się, mam wrażenie że prawie stanęła, a wiem, że na tym etapie ciąży nie może. Osatnie wyniki mam dobre, ale jakoś mały niepokój jest. Wydeje mi się, że to przez to, że na połówkowym lekarz nastawił mnie, że do rozwiązania podwoje swoje +14. Cały czas byłam na to przygotowana. myszulka21 nie martw sie o dzidzie. Jakby coś było nie tak lekarze by już to znaleźli. Jeśli wszytsko jest ok, spokojnie czekaj na poród Ja też zdecydowałam się na Polną. W sumie o szpitalach się nie dowiedziałam nic więcej, niż wiedziałam wcześniej. Tzn. ile szpitali, ile osób tyle opinii. Jednak mąż mnie przekonał do tego na Polnej. Jeśli chodzi o wypadanie włosów. Też czytałam, że w trakcie ciąży hormony utrzymują je w doskonałej kondycji. A po porodzie hormony opadają,a organizm nadaj pracuje na zwiększonych obrotach, nadal potrzebuje większej ilości składników odżywczych, tyko, że już nie dla dzidziusia ale na produkcje pokarmu. Ten wydatek energetyczny wysysa z mamy wszystkie zapasy. Dlatego ważne jest by wtedy nie zaprzestac brać witamin, lub je włączyć jeśli ktoś wcześniej nie brał. Myślę, że jak to weźmiemy pod uwagę, to może unikniemy probelmu wypadających włosów. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: rozmiar ciuszków 16.09.09, 08:50 ciekawe która z nas pierwsza wyladuje na polnej hehehe a moze sie tam spotkamy i nawet nie bedziemy o tym wiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Listopad 2009 14.09.09, 16:08 Witam Czy, ktoras z Was jest moze z woj. dolnoslaskiego? Dokladnie chodzi mi o miejscowosc w samej kotlinie Kłodzkiej Kłodzko. Czy ktoras rodzila W Kłodzku? bardzo prosze o wpisy jak bylo na porodowce polozne..lekarze itd... mam termin na 18 listopada. Niezbyt mam kogo zapytac tak po kolezensku jak tam jest niby mowia ze ok...ale chcialabym porozmawiac z dziewczyna z ktora ma wlasne doswiadczenia. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: Listopad 2009 15.09.09, 10:44 witam moj dzisus ma juz prawie 2 kg i jest wszystko dobrze termin porodu przesuna mi sie na 10listopad a przytyłam przez miesiac 700g Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: Listopad 2009 15.09.09, 15:04 a ja po wczorajszej wizycie jestem zmartwiona, nie dość że +4 kg w ciągu 3 tyg(zwolnienie) to dzidzia nadal główka do góry i jak tak dalej pójdzie to będę mieć cc. Jestem w 34 tyg czy jest szansa by sie jescze odwrócił??? Gin stwierdił że mały jest duzy i ma juz coraz mniej miejscana obroty. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Listopad 2009 15.09.09, 16:04 Mozolla Podobno są jakieś ćwiczenia fizyczne, które mogą pomóc żeby się dzidzia odwróciła Poszukaj. Odpowiedz Link Zgłoś
aisza24 witajcie! 15.09.09, 16:07 Czesc dziewczyny, wreszcie mam czas cos napisac. Do tej pory siedzialm na forum wrzesniowki 2005, gdyz jestem mama 4 letniego Kacperka, ale za ponad 2 miesiace urodze dla Niego siostrzyczke Mam na imie Asia,termin porodu mam na 21 go listopada, urodze w Irlandii, gdyz tu mieszkamy od 3 lat. Bedzie dziewczynka, co nas cieszy niezmiernie, bo Kacperek caly czas mowil, ze chce miec siostrzyczke KArolinke, mala na poczatku 30tego tygodniu ciazy wazyla 1260g, a ja mam na plusie tylko 4,5 kg.... Troszke malo chyba, ale skoro dzidzius ma sie dobrze, lekarz mowi, ze nie ma powodu do paniki. Co do postu odnosnie ulozenie dzieciaczka, to znam dziewczyne, ktorej corka obrocila sie po 36 tym tygodniu, wiec to jest mozliwe. WIm, zewszedzie pisza, ze jesli dziecko nie obroci sie do 34 ego tyg glowka w dol, potem jest to prawie niemozliwe, ale jejprzyklad pokazuje, ze jednak... Pozdrawim Was serdecznie \\\\Kocham Cie mocniej niz wczoraj, ale slabiej niz jutro, Synku Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: witajcie! 15.09.09, 19:57 witaj Asiu tylko pozazdroscic takiej wagi jak wyglada opieka medyczna i porod w irlandii?? oreirntujesz sie?? pytam z ciekawosci, bo pracowalam tam jakis czas i slyszalam ze opieka medyczna jest kiepska i zastanawiam sie ile w tym prawdy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 ułożenie dziecka 15.09.09, 20:59 I ja dodaje od siebie. Koleżanka urodziła dwa tygodnie temu. Od 7 miesiąca była przygotowana na cesarke. W ostatniej chwili dzidziuś się obrucił i urodziła naturalnie. Z tego wynika, że jeszcze nie wszytsko przesądzone, twoja dzidzia też może jeszcze zmienic pozycję. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: ułożenie dziecka 15.09.09, 22:30 Dziewczyny czy stawia wam się brzuch?tak mocno?czujecie takie ciągnięcie w dół? Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka roznosci :) 16.09.09, 08:11 madziaraaa - mnie ciagnie brzucho jak sie pogimnastykuje jak glupia albo nadzwigam czegos. a energii mam tyle, ze ciagle cos robie (ostatnio skrecam mebelki z Ikei) wiec czesto mam twardy co do listy do szpitala - niech kazda z nas sie lepiej sama dopyta w wybranym szpitalu, bo jak widac - wszedzie inaczej. ja o ligninie nie slyszalam w zadnym z 3 szpitali, o ktorych myslalam - wszedzie chca podpaski dla mam. bylam wczoraj na 1szym wykladzie szkoly rodz. i jestem bardzo zadowolona. polozna opowiadala o tym kiedy przyjechac do szpitala, co zabrac ze soba, jak urzadzic kacik noworodka i co zakupic. wazna rzecza, ktora powiedziala jest to, ze jedynym 100% nieuczulajacym srodkiem do prania sa platki mydlane (jelp i lovella tez moga uczuclac). dlatego powiedziala, zeby do szpitala dla malucha wziac 1 komplecik ubranek wypranych wlasnie w platkach - na wypadek gdyby maluch byl uczuleniowcem i szpitalne proszki mu nie sluzyly. ciagle nie wiem gdzie chce rodzic!!!! czy sa tu jakies mamy z Krakowa?????? Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: ułożenie dziecka 16.09.09, 08:13 Strasznie boli doł brzucha tzn łono, pod koniec dnia. Z ledwością dowlekam się do łóżka, ale każdy obrót dokładnie odczuwam. W nocy też się kręcę, bo boki cierpną i brzuch ciągnie. Rano jest OK. Budzę się i oprócz obolałych bioder nie odczuwam żadnych innych dolegliwości. Zostało mi jeszcze 6 tygodni, więc się dokulam. Pozdrawiam serdecznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: ułożenie dziecka 16.09.09, 09:11 co do ciągnięcia brzucha w dół to mam to od dłuższego czasu i jak byłam ostatnio na wizycie to mowilam o tym lekarzowi, zbadał mnie i mówił ze wszytsko ok. choc jest to dość dziwne uczucie, jakby kasia chciala wyjsc juz na swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: ułożenie dziecka 16.09.09, 09:27 witajcie dziewczynki! Dawno mnie nie było ale Was podczytywałam. Ja właśnie kończę 30 tydzień (termin między 21-27.11) i mam już uwaga! 16 kg na plusie, jestem załamana bo nie wiem skąd to się wzięło. Jem normalnie 2,3 posiłki, wieczorem już nic i ciągle kładę sie głodna spać a d... rośnie w najlepsze. Masakra, ale co zrobić, chciałabym tylko zmieścić się w 20 kg, tak było w pierwszej ciąży. Co do ubranek to mam zestaw na 56, pierwsza córka urodziła się 2980 więc pływała w 56, teraz też laseczka więc nie powinna byc jakaś dużo większa więc sądzę że 56 się przyda. Rodziłam 7 lat temu na Polnej i chyba nic nie było potrzebne, pieluszki i chsteczki były, ciuszki szpitalne więc tylko na wyjscie Oprócz ciuszków nie mam kompletnie nic, nie wiem, ale jakoś czuje że jeszcze czas, może po październikowej wizycie jak będzie wszystko ok to zacznę kupować. Już nie mogę sie doczekać tego listopoda, już bym chciała mieć Hankę przy sobie. pozdrawiam wszytskie Listopadówki Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: ułożenie dziecka 16.09.09, 12:07 Witajcie Kochane Listopadowki Ja tez mam juz dosc na plusie mysle ze ponad 12 kg..po mnie widac ale niebyt wszyscy mowia, ze dobrze wygladam to moja pierwsza ciaza.Nio ale maluszek rosnie wiec ja wiecej wazeJuz niemoge sie doczekac kolejnej wizyty, ktora mam 22 wrezesniano i usg i znow zobacze naszego maluszka jak narazie wsio jest oki. Narazie z wyprawki to mam lozeczko i kilka ubranek uzywanych, ktore dostalam. Reszte musze juz niedlugo dokupic bo czasu malutko; termin mam na 18 listopada. W poniedzilek robilam morf i mocz wyszly troche obnizone podobno tak ma byc. Pozdrawiam cieplutko Wszystkie Listopadowki Odpowiedz Link Zgłoś
digitalis7 do kroowka 16.09.09, 12:14 ja jestem z Krakowa przymierzam się do rodzenia na Ujastku, jak coś to pisz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 zagadka 16.09.09, 12:39 Dziewczyny czy wy też dzisiaj takie śpiące? Wypiłam już jedną kawe ale chyba walnę drugą. Dzisiaj mam wizytę mam nadzieje ze bedzie ok. i że powie co będzie chłopak czy dziewczynka. W końcówce 4 mca wyszedł chłopak ale nikt tego jeszcze nie potwierdził Odpowiedz Link Zgłoś
kajos5 Re: Listopad 2009 16.09.09, 14:21 u mnie już 15 na plusie w 31 tygodniu. W pierwszej ciąży przytyłam 17 kg - teraz modlę się zeby się w 20 kg wyrobić. A apetyt mam ogromny Odpowiedz Link Zgłoś
mollza Re: Listopad 2009 16.09.09, 15:04 hej wiem o tych ćwiczeniach niby na obkręcenie się dziecka - pupa do góry- ale lekarz powiedział że to wcale nie jest sprawdzony sposób ale będę próbować, nie zaszkodzi. Bóle podbrzusza i ciągnięcie mam już od ponad miesiaca nic przyjemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 16.09.09, 17:00 Czesc Dziewczyny. Ja dzisiaj w domu. Wczoraj zle sie czulam i balam sie, ze to poczatek grypy. Leze caly dzien i ciesze sie kazda sekunda. Jak fajnie byc w domu! Zwlaszca jak maly jest w przedszkolu i jest cisza... Ja tez jem non stop. Nie umiem sie powstrzymac. Nie waze sie. Boje sie co mi pokaze waga. W poniedzialek bylam z mezem na spotkaniu organizacyjnym w szpitalu. Duzo sie dowiedzielismy. Pokazanano nam pokoje. Powiedzieli, ze ZO jest dostepne ale tylko od 7 do 22! Wiec jesli bede rodzic w nocy to musze sie zdac na siebie albo inne srodki przeciwbolwe. Mozna u nas jesc. Ale polecaja jakis specjalny napoj energetyzujacy, ktory pomaga w trakcie porodu. Musze sie dowiedziedziec wiecej i go kupic. Jesli wszystko ze mna ok i dzieckiem to wypuszcza nas w 3 godziny po porodzie! Chyba, ze noc to wtedy mozemy zostac do rana! W ogole do szpitala nalezy przyjechac jak najpozniej. Ogolnie reweacja! Mnie czasami bola strasznie plecy. To jest taki newobol i wtedy nie moge sie ruszyc. Pod wieczor mam juz dosc i najchetnej poszlabym juz spac o 8. Co do zakupow to raczej powoli. Pokoj pomalowany! Fotel juz stoi. Teraz czekamy na tesciowa i na to kiedy pomaluje meble. Wozek chce kpic w pazdzierniku. Fotelik, wanienka, kolyska, ubranka juz sa. Czeka mnie jeszcze jeden wypad do Ikei po pierdoly. Jak bede na w domu przed porodem to pojde na zakupy po kosmetyki i stanki dla mnie. To tyle. W porownaniu z szalem zakupowym przy pierwszym dziecku teraz to jest pelny luz. Az sie sama nie poznaje. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 16.09.09, 17:25 czytam to i nie dowierzam, mikul gdzie ty chcesz rodzic?? czytam to mojej drugiej polowie i jest w takim samym szoku co ja.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 16.09.09, 18:49 Chce czy nie chce, nie mam wyboru...Rodzic bede w Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Listopad 2009 16.09.09, 21:08 czesc tak jak ktos juz pisal, na Polna nie trzeba zabeirac nic, wszystko maja. Oczywiscie mozna, ale czasem moga juz nie wrocic te rzeczy jakie zabeirzemy do szpitala.. Trzeba tylko zabrac rzeczy na wyjscie dla dziecka. Co do boli to ja jestem strasznie obolala, rano nie moge sie zwlec z lozka bo tak mnei wszystkie kosci bola, najgorzej zebra, kręgosłup, biodra. Brzuch stawia mi sie od dwoch dni czesto,ale to pewnie przez to ze ciagle cos robie (przeprowadzka skonczona wczoraj) Także pewnei to od wysilku, bo wczesniej bylo ok. Pozdrawiam was serdecznie i witam nowe mamy ktore sie tu pojawily Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: Listopad 2009 16.09.09, 21:14 Mikul to naprawde szybko wpuszczaja....a nie robia zadnych testow? Czy to wszystko przez te 3 godziny. Wyglada na to ze co kraj to obyczaj. U nas tez mowia ze jak najpozniej do szpitala i nawet odsylaja do domu jak sie za wczesniej przyjedzie. Po porodzie trzymaja 24 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Listopad 2009 17.09.09, 08:23 mikul - po 3ch godzinach???? toz to sie przeciez 2h jeszcze na sali porodowej lezy - obserwuja cie podobno, bo 'wszystko sie moze jeszcze zdarzyc' - jak to nam na sz.r. powiedziala juz polozna i wczoraj anestezjolog... digitalis - my we trzy z corbulkiem musimy sie kiedys na jakas kawe umowic Ja na Ujastku nie chce rodzic, bo kolezanka miala zle doswiadczenia, ale w sumie wychodze juz teraz z zalozenia, ze jak porod ma przebiegac gladko, to bedzie ok w kazdym szpitalu. a jesli beda komplikacje, to wszedzie moze byc okropnie, nawet w najlepszym... a na personel nigdy nie wiadomo jaki sie trafi... dlatego w sumie wybieram chyba MSWiA na Galla (jesli przyjmuja prywatne pacjentki!), bo mam blizej, a jak bede jezdzic na KTG to autobusami - do Zeromskiego musialabym sie 2 razy przesiadac, a mi sie nie chce w tym tloku jezdzic z zakatarzonymi ludzmi... co do zakupow - ja moze jakas dziwna jestem, ale mi okropnie zal kasy na te male ciuszki - czekam tylko co dostane od kolezanki, bo naprawde wydaje mi sie, ze nie ma sensu wydawac gdy dzieci tak blyskawicznie rosna na poczatku... ona ma mi dac m.in. nowiutki kombinezon ziomowy, z ktorego jej dziecko wyroslo po miesiacu, a ubralo go 2 razy, bo bylo w tym czasie przeziebione, a potem juz za duze... oczywiscie chce zeby dziecko wygladalo ladnie, ale wcale nie zalezy mi na nowiutkich rzeczach ktos jeszcze tak ma? Odpowiedz Link Zgłoś
digitalis7 Re: Listopad 2009 17.09.09, 08:55 Moje znajome z kolei które ostatnio tam rodzily polecaja - ja myslę że to wszystko zależy właśnei od tego, co napisałaś... Ja się na ujastku umawiam z Położną, więc powinno byc ok a na ktg jeżdżę swoją drogą autobusami do mojej gin, też praktycnie na drugą stronę miasta Jeśli chodzi o kawę to ja bardzo chętnie Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 17.09.09, 09:30 To jest niesprawiedliwe! Ja tez chce kawe! Moze wpadniecie do Amsterdamu? Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Listopad 2009 17.09.09, 09:36 Serio po trzech godzinach. Chyba, ze cos jest nie tak to zatrzymaja na dluzej. Staram sie o tym zbyt duzo nie myslec bo i tak niczego nie zmienie. Co do ubranek to Cie rozumie. Ja mam wszystko po pierwszym dziecku. Sa tego trzy albo 4 duze wory na rozmiar 56 i 62 tylko!!!! Samych spiworkow mam pelno. W niektorych moj synek wyszedl moze z 2 razy. Dziecko wyrasta z rozmiaru 56 w ciagu 2, 3 tygodni. Do tej pory kupilam jedna pizamke dla dziecka. Bo byla sliczna i chcialam zeby na zdjeciach po urodzeniu byl w czyms nowym a nie tym samym co starszy brat. Wiem, ze napewno zaszaleje jak sie okaze ze to dziewczynka. Ale to dopiero przy wiekszych rozmiarach. Ty dalej nie wiesz jaka plec? Jestesmy chyba jedyne na naszym forum Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: Listopad 2009 17.09.09, 09:52 czesc dziewczyny przyznam sie, ze Was podczytuje...moze juz nawet tu cos pisalam jakis czas temu..nie pamietam.. termin mam na 02.11 ale mam nadzieje, ze urodze w drugiej polowie pazdziernika.. Ja bede rodzic w Norwegii i tutaj podobnie jak w Holandii dosc szybko wychodzi sie ze szpitala 4-6godz po porodzie no chyba ze sa przeciwskazania..Ja mam nadzieje, zu urodze szybko i bez problemowa i wroce szybko do domku z naszym synkiem. Rozmawialam wlasnie z moja mama, ktora urodzila 5 dzieci..mowila, ze miala dosc szybkie porody i nie byl to jakis okropny bol nie do zniesienia..przy pierszym miala rozciete krocze ( wiadomo na 100% rodzila na lezaco) przy nastepnych juz nie.. Mam nadzieje, ze tez szybko urodze.. Jestem teraz w 34tc i ciagle jeszcze w pracy..w sumie czuje sie calkiem OK..ale juz mi sie nie chce chodzic do pracy bo jakies straszne nudy sie tu ostatnio zrobily..nie mam co robic..czas mi sie cholernie dluzy i tylko siedze i czytam stronki o porodach i takie tam..jeszcze 3tyg w pracy mi pozostaly.. Dzisiaj w nocy zlapal mnie skurcz tam na dole i trzymal jakis czas..czasem mi sie to zdarza ale zwykle po okolo godzinie przechodzi..pewnie juz sie powoli przygotowuje do porodu.. fajnei byloby miec juz to z glowy.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Listopad 2009 17.09.09, 10:28 Co do ciuszków, ja jestem takiego samego zdania.Nie kupuje dużo. Chyba uczę się na doświadczeniach koleżanek, które szalały w ciąży i kupowały wszystko co im się podobało. Dzieci nie zdążyły nawet w połowie ubrań chodzić, bo po 3 tygodniach już w nie nie wchodziły. Z takim noworodkiem nie ma co nawet zaszaleć w kwestii mody, ubiera się to co ułatwia wymiane pieluchy i łatwo się zdejmuje. Zwłaszcza, że nasze dzieciaczki będą zimowe. Większość czasu spędzą jednak w domu. Uważam, że lepiej wydać więcej pieniędzy na wiosenne ciuszki, dzieci będą więcej czasu spędzały na dworze. Wtedy już nie tylko śpiochy będa grały pierwsze skrzypce. Będziemy mogły stroić do woli Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 do myszulka21 17.09.09, 10:37 myszulka, czy wiesz może coś o pozycjach w jakich pozwalają rodzić na Polnej. Chodzi mi dokładnie o pozycje wertykalną. Nie chciałabym być przykuta do łóżka przez cały poród i małego wypychać pod górke, wbrew grawitacji. Wiesz coś może, czy pozwalają chodzić w czasie porodu i spędzić ten czas aktywnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Jestem w kropce!!!!! 17.09.09, 10:41 Dziewczyny. Robiłam wymazy po 2 cytologiach IIIgrupa. Chlamydia wyszła negatywna. Natomiast HPV został potwierdzony i to typ 16. (wysoko onkogenny). I jestem w wielkiej kropce. Nie wiem co robić i myśleć. Mój lekarz prowadzący twierdzi, że w tak młodym wieku (mam 22 lata) organizm w 98% sam zwalcza wirusa. Że zajmiemy sie tym po porodzie, a sam wynik nie jest wskazaniem do cc. Uspokaja mnie i mówi, że mam się nie martwić, bo to nie jest nic bardzo strasznego. Że po porodzie zrobimy kolposkopie i biopsję (o ile samo się nie "zaleczy"). Natomiast drugi lekarz, który robił mi te wymazy powiedział mi, że swojej żonie nie pozwoliłby rodzić naturalnie, że trzeba się leczyć już teraz (ja i mąż), że biopsję robić w ciąży, że to jest bardzo groźne. Nie wiem co robić. Oczywiście zamierzamy się tym zająć z mężem, póki co używać prezerwatywy itd. Ale najważniejsze jest teraz dla mnie to jak powinnam, rodzić?? Czekam na pewnego specjalistę, który jest właśnie na wakacjach więc z nim to skonsultuję. Może coś mi poradzi. Lekarz, który twierdzi, że trzeba działać już nalega bym zdecydowała się na konkretnego lekarza prowadzącego. Że on się nie chce wtrącać skoro mój prowadzący ma zupełnie inną wizję na to (co jest zrozumiałe, nie o to też chodzi, by robić mętlik). A ja najnormalniej w świecie jestem w 33tc i wolałabym lekarza nie zmieniać tylko już jakoś dokulać się do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 A jednak 17.09.09, 12:00 A jednak dziewczynka okazało się wczoraj - super ja się cieszę mąż mniej ale powiedziała że na 100% to przy porodzie się dowiemy. Co do cukrzycy to masakra muszę uważać bo mam za duże wahania Dziewczyny może znacie jakieś stronki z jadłospisami dla cukrzyków Pozdrawiam Dzidzia niby 2 tygodnie większa. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 listopad 2009 18.09.09, 14:21 ale tu dzis cichutko zuzia witaj w gronie mamusiek coreczeknigdy nie wiadomo moze przy porodzie okaze sie co innego ale najwazniejsze zeby bylo zdrowe... zaczynam czuc ze to juz coraz blizej. przygoowania na powitanei malej w toku. chodzi mi konkretnie o wykanczanie pokoju, bo we troje bedziemy na jednym wiec trzeba kacik jakis uszykowac malowanko bylo teraz mezus szafki sklada , bo choc kaski jeszcze nie ma to ma cale mnostwo rzeczy a bedzie tego jeszcze wiecej... pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: trzymam kciuki 18.09.09, 14:20 ola niewiele ci pomogę, bo nie byłam w takiej sytuacji, mam IIgrupę .Ale wiem, co to za dylemat, czy zmienić lekarza, któren od początku prowadził ciążę. Chcę dodać od siebie, że jestem z tobą myślami i bardzooo mocno trzymam kciuki za szczęśliwy finał. Życzę Ci by specjalista na którego czekasz rozwiał wątpliwości i pomógł w znalezieniu odpowiedniego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 14:42 Mam nadzieję, że ta cisza to tylko przejściowa bo chcę poruszyć temat obecności partnera przy porodzie. Ja od zawsze zstrzegałam się, że nie chcę męża przy porodzie. Uważałam, że nie jest to miły widok, że jak mąż zobaczy jak to się wszystko odbywa, nie będę miał potem ochoty na współzycie ze mną. Mój mąż boi sie krwi, wiedziałam, że nie będzie za tym by być ze mną na sali,więc problem rozwiązany. Ale im bliżej porodu, tym mam więcej wątpliwości co do mojej pierwotnej decyzji. Jak oglądam filmy z porodów i widze, jak ważna jest obecność partnera dla rodzących oraz to jaką przez to panowie nawiązują więź to zastanawiam się, czy oby dobrze zdecydowałam. Dodatkowo mąż coraz częściej podkreśla, że przez cały czas będzie ze mną. Tylko jak, z korytarza? Jeśli on będzie czuł się na siłach znieść widok krwi, to i ja nie będę miała wątpliwości, że chcę by był wtedy ze mną. Może wypowiedzą się dziewczyny, które mają już poród za sobą. Czy faktycznie obecność partnera była dla was pomocna? A może żałujecie, że go tam nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 15:36 O ile będę rodzić sn to najprawdopodobniej będzie ze mną mąż Oczywiście oboje mamy wątpliwości. On boi się, że nie będzie mógł znieść mojego bólu i będzie zbyt bezradny, ja natomiast obawiam się, że np. będzie mnie wkurzał i się wymądrzał. Ale w sumie nie wyobrażamy sobie, żeby mogło być inaczej. Wątpliwości co do naszego dalszego wspólnego pożycia także mam. Nie boję się, że zostanę z rozstępami, czy trochę grubsza, czy luźniejsza. Bardziej martwi mnie to, że np mój mąż dostanie jakiejś blokady i będzie mnie traktował jako "karmnik" i "maszynka do rodzenia". W sensie, czy będzie mógł jeszcze spojrzeć na pewne części mojego ciała jak na coś seksualnego... Ale wydaje mi się, że po prostu potrzeba czasu, ze wiadomo, że i jemu i mi będzie ciężko, ale to w końcu minie i będzie cudownie Także głowy do góry. PS. ja już swojego męża przygotowałam, że pewnie przy porodzie dowie się, że "następne dziecko rodzi on" i że "go nienawidzę za to co mi zrobił" Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 16:34 Witajcie Dziewczynki, poruszyłyście ważny tenat więc postanowiłam się wypowiedzieć, otóż pierwszy poród miałbyć sn wyszło cc, mąż miałbyć przy porodzie ale ... byłam wtedy młoda i głupia i wydawało mi się że to jest oczywista oczywistość, dzis po 7 latach zdanie na ten temat zmieniło mi sie o 180 stopni - właśnie po przeczytaniu mnóstwa artykułów, forów, na których wypowiadali się tacy panowie doświadczeni wspólnym porodem, oraz właśnie firmów z porodu, przeokropieństwo - ja sama nie chciałabym tego oglądać. Niestety, może teraz trochę pogeneralizuje ale facet to tylko facet wzrokowiec itp. nigdy w życiu nie dopuściłabym do tego żeby oglądał mnie w takiej sytuacji jak poród, tzn uważam że I faza jak najbardziej niech siedzi, niech pomaga itp oczywiście jak chce, ale II faza - wyjazd z sali, może się zdażyć wszytsko (cała paleta naszej przeuroczej fizjologii) nie wiem być może względy eteteyczne są dla mnie zbyt ważne i atrakcyjnosc dla mojego męzą (nowy mąż :- )), ale jabym potem chyba źle sie czuła sama ze sobą, że widział cos co nie wiadomo jak się odbije na jego psychice, a potem w koło będzie opowiadał jak to było cudownie, a tylko po kilku piwach przyzna się kuplowi/kumplom że to totalna masakra, nie nie wprzeżyłabym tego. Ale ten problem mam na szczeście z głowy - teraz będzie opłacone cc i świety spokój jego i mój. Naprawde komfort psychiczny tego nie muszę sie stresować porodem sn, jest dla mnie bezcenny to co napisałam jest oczywiście tylko i wyłącznie moim osobistym zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 16:48 to ja chyba jestem nienormalna, albo po prostu wynika to z tego, że jestem pierworódką, ale... strasznie boję się cesarki!!!!!!!!! I naprawdę dużo dużo bardziej wolę rodzić naturalnie. Przeraża mnie wizja cc!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 17:00 Ola - ja jako pierworódka jakoś sie za bardzo nad tym nie zatanaiwałam, nastawiałam się na sn, no bo niby czemu mam miec cc, ale po 20 godzinnej masakrze, to było zbawienie, dla mnie cc to pryszcz, w porównaniu nawet z próbą sn. Teraz tak jak mówię wolę zapłacić niż znów sie meczyć x godzin żeby i tak mnie potem cięli, to niech tną od razu. Zersztą jestem pocięta w jednym miejscu, to niech tak zostanie, nie dam szlachtować jak prosiaka gdzie popadnie Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 17:07 tak czy siak, cc, czy sn... Chcemy mieć już szkraby przy sobie, co?? Ja po prostu nie mogę już na niczym innym skupić myśli! Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 20:21 dawno mnie nie było, ale jak tylko miałam czas, to czytałam Wasze posty moje drogie Listopadówki ola_wroclaw -ja tak samo. jestem tak rozkojarzona na ogół, bo w głowie tylko mała muszę sobie sporządzać listę idąc do marketu, bo zapominam o podstawowych produktach i ślęczę tylko na dziecięcym stoisku )) co do porodu rodzinnego, to mój tak samo się boi krwi, ale przecież nikt mu nie każe zaglądać między moje nogi, by sobie obrzydzić cipkę. niech czuwa przy mojej głowie, robi jakiś zimny kompres, niech do mnie szepcze i dodaje otuchy! On się wahał czy mi towarzyszyć czy nie, tłumaczył się że na bank tam zemdleje i nie będzie z niego pożytku. No to mu odp., że jak zemdleje to trudno, a może nie Może to troszkę egoistyczne, że stawiam na swoim i chcę go mieć przy sobie, ale nie czuję, by mój portugalski był na tyle genialny by zrozumieć język medyczny. Dlatego on służył by również jako tłumacz (ang.) jestem za "razem". Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 21:37 czesc dziewczyny! To ja sie wypowiem jako mama, ktora przeszla juz jeden porod z mezem u boku. POLECAM! Nie wyobrazam sobie, ze mogloby go tam nie byc. Podchodze do tego w ten sposob zrobilismy dziecko razem to razem przejdziemy przez porod. Ja za pierwszym razem tez mialam obawy jak to bedzie i nie widze powodu aby tych lekow pozbawiac ukochanego. Maz zajmowal sie kontaktami z polozna. To on szedl jak trzeba bylo cos zalatwic.To on (na moje zyczenie) wyprosil upierdliwa uczennice-polozna. To on trzymal mnie za reke. I to on przypominal mi o oddychaniu. To on popatrzyl na glowke dziecka zaraz przed jego przyjsciem na swiat. Tutaj dodam, ze ginekolog spytala sie go czy chce popatrzec w tamtym kierunku. Maz sie zgodzil. Byl poruszony, nie widokiem krwi ale faktem, ze tam jest nasze dziecko. Wtedy nie wiedzielismy jeszcze czy to chlopczyk czy dziewczynka. To wreszcie moj maz (wyrazil na to zgode) przecial pepowine jak maly lezal na mojej piersi. To on trzymal go pierwszy na rekach i to on ma z nim pierwsze zdjecia. Bylismy razem przy tym jak ginekolog powiedziala ze mamy syna. I wspolnie nadalismy mu imie. To wszystko byly niezapomniane chwile, pelne magii (normalnie nie jestem tak melodramatyczna) Niewybrazam sobie przechodzic przez to sama i nie wyobrazam sobie zeby maz byl tego pozbawiony. Juz niedlugo nastepny porod i zamierzamy zrobic to ponownie wspolnie. To sa moje odczucia. Dodam, ze maz nie ma awersji do krwi wiec pewnie mu latwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: rodzicie razem z partnerami ? 18.09.09, 22:05 To moze ja tez sie wypowiem. Ja tez jestem po jednym porodzie z partnerem i tak jak to juz bylo powiedziane to nie mogo sobie wyobrazic ze mojego meza by przymnie nie bylo. Mysle ze to jest tak wazna chwila ktora warto przezyc razem. Przy pierwszym porodzie moj maz stal przy mojej glowie i prosilam go rzeby nie zagladal mi w krok bo tak jak inne dziewczyny balam sie ze nie zapomni tego widoku ...ale jak widzicie zobaczyl i no i mamy drugie w drodze wiec chyba jednak nie odstraszyl sie tak bardzo Napewno jestem za!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: rodzicie razem z partnerami ? 19.09.09, 01:08 Witajcie Ja obecnie jestem w 31 tyg tez myslalm i mysle nad wspolnym porodem, bardzo bym chciala by moj maz byl przy mnie, trzymal mnie za reke, podtrzymywal na duchu itd. bez zagladania mi w krokchyba, ze napewno po tym nic mu nie "zaszkodzi" i nadal bede dla niego atrakcyjna seksualnie. Ale to indywidualna sprawa moj maz..troche obawia sie...ze nie zniesie mojego bolu,,tego ze nie bedzie mogl mi pomoc.. i ze moze kogos "uszkodzic"(zart) mysle, ze jednak sie zdecyduje i przezyjemy ta nasza najwspanialsza chwile razem, bo uwazam, ze jest to niezapomniane uczucie i przezycie, ktore jeszcze mocniej wiaze oboje zakochanych Pozdrawiam cieplutko p.s. kiedy macie kolejna wizyte? pytam o kobietki, ktore sa w mniej wiecej moim tyg. jak sie czujecie? ja mam 22 wrzesnia i juz nie moge sie doczekac zobaczyc malenstw bo przy kazdej wizycie mam usgi zdjecie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: rodzicie razem z partnerami ? 19.09.09, 07:17 moj mąż chce być przy porodzie..ja nie jestem pewna czy On da rade.. sama nie chciałabym oglądać porody..umowilismy się, że On tam niezagląda, stoi przy głowie itp..nie kazdy moze na takie rzeczy patrzec,, ja osobiscie w zyciu nie moglabym byc lekarzem czy polozna i patrzec komus w krocze jak tam duzo krwi i jeszcze moze innych niespodzianek..serio pewnie bym zwymiotowala..niestety taka juz jestem..i jak patrze na mojego meza, ktory chce tam mimo wszystko byc..to jakos nie mam pewnosci czy On da rade..no ale nie moge mu niepozwolic..tym bardziej, ze z drugiej strony nie chce byc tam sama, a nie mam innego wyboru albo z Nim albo sama..wiec bede z Nim, mam nadzieje, ze beda tylko dobre wspomienia z porodu naszego synka Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: rodzicie razem z partnerami ? 19.09.09, 15:08 Witaj Napewno beda dobre wspomnienia. ja mamnadzieje ze moj sie zdecyduje bo tez nie mam zkim innym byc a chchialbym by ktos bliski byl przy mnie. J a tez jestem taka, ze nie mglabym byc lekarka ani pielegniarka na widok krwie to jest mi niedobrze, nie panikuje bo trzeba czasem wytrzymac pobieranie krwi itp. ale lekarzem to ja napeweno nie bede a ktory to juz u Ciebie tydz? Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: rodzicie razem z partnerami ? 19.09.09, 16:44 mikul - mnie lekarz wypaplal, ze dziewczynka, ale ja i tak nie do konca wierze, wiec imiona mamy dla obu plci, a wanienke i inne akcesoria w kolorach neutralnych ola - nie moge ci pomoc, bo nie wiem czym HPV moze ewentualnie grozic dziecku. czytalas o tym dostatecznie? moze poczytaj i jeszcze pogadaj z tym specjalista... ciezka decyzja, ale najwazniejsze jest dziecko, prawda? tym sie kieruj. jesli chodzi o rodzenie z partnerem, to ja naprawde mam nadzieje, ze mojego M. tam nie bedzie. chce zeby byl w szpitalu w ogole, to oczywiste, ale nie na sali w ostatnich momentach... generalnie boje sie troche, ze ktos mnie zaniedba, nie przyjdzie sprawdzic itd. ale moj M. po polsku i tak nie mowi, wiec niewiele mi pomoze... dosc trudna sytuacja generalnie uwazam porod za zjawisko bardzo nieestetyczne i sama nie chcialabym nikogo ogladac jak rodzi, dlatego tez nie chce by mnie moj M. widzial. dziewczyny, czy poza digitalis jest tu moze jeszcze ktos z krakowa???? bo ja nie wiem gdzie rodzic!!! chyba skonczy sie na zeromskim, ale ciagle sie boje tych dlugich porodow i tylko 3 anestezjologow na caly szpital... z drugiej strony warunki+polozne ok... jesli ktos zna kogos kto rodzil w krakowie, to prosze o info pozdrawiam wszystkie mamusie - milego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: rodzicie razem z partnerami ? 19.09.09, 19:14 Julia u mnie juz koncówka 34tc..więc zostało 6tyg +/-... bać się strasznie nie boję.. ale sama fizjologia porodu chociaż przecież naturalna to jednak obrzydliwa jak dla mnie..ja nawet filmów z porodów nie chcę oglądać..raz czy dwa włączyłam i powiedziałam, ze nie będę się męczyć..dobrze, ze sobie w krok nie muszę zaglądać..sory ale to nie dla mnie..dlatego nie wykonuje takiego zawodu jak połozna czy lekarz Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: rodzicie razem z partnerami ? 19.09.09, 20:31 No to podobnie Madziu myslimy bo ja i krew itp to tez nie! zycze wsio dobrego i udanego porodu. U mnie juz 32 tydz wiec zostalo 8 tyg.plus minus a jak Twoje samopoczucie? gdzie bedziesz rodzic? Masz jakies dolegliwosci? mnie boli krocze, plecki, brzuchol czasem bardzo. Ale mam nadzieje wsio w porzadku. We wtorek ide na usg i badanie wiec o wszystko zapytam a Ty kiedy nastepna wizyta? To Twoj pierwszy porod? Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: rodzicie razem z partnerami ? 20.09.09, 07:45 ogólnie to czuje się całkiem ok..poza małymi dolegliwościami, które są normą w ciąz: zgaga, czasem opuchnięte lekko nogi.czasem boli kregosłup.czasem złapie pojedynczy skurcz, ale rzadko.. rodze w Norwegii, to moj pierwszy poród i ciąża. a na badanie ide w piątek do położnej.. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: rodzicie razem z partnerami ? 20.09.09, 11:27 Zaczynamy 34 tc dzidzia leży już główką do dołu.Waga 1886 g.Jutro idę na krew i mocz.Termin z OM 4 list a z Usg 26 pażdz. Samopoczucie dobre,nogi przestały puchnąć-brak upałów,zgaga czasami przypomina o sobie,brzucho rośnie a piersi nie ZERO rozstępów. Teraz zostało tylko czekanie na poród-który mnie przeraża boję się bólu,nacięcia,bólu po--rodzę po raz pierwszy. A jak pomyślę że za +/- 6 tygodni dziecko będzie już z nami to nie mogę uwierzyć że ten czas tak szybko zleciał. My do samego końca mamy niespodziankę bo dziecko nie chcę pokazać co ma między nóżkami-raz był chłopczyk teraz chyba dziewczynka.A na ostatnim Usg nic nie widać bo jest już malutko miejsca i....musimy czekać do rozwiązania. Pozdrawiam wszystkie brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: rodzicie razem z partnerami ? 20.09.09, 18:10 No to zycze Madziu wszytskiego dobrego. Dobrze jest sie wymienic informacjami a czy masz juz kupiona cala wypawke dla malucha? my mamy dopiero lozeczko i kolderke z podusia. (podusia pozniej sie przyda)Tyle kasy na to potrzeba ze az glowa zaczyna bolec. Ale damy rade jaki rozmiar kupujesz na poczatek?czytalam i nieraz pisza ze 58 inne ze 62 wiem ze maluszek w tym czasie bardzo szybko rosnie i niewiem co lepiej kupic. Jak uwazasz? Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: rodzicie razem z partnerami ? 20.09.09, 19:02 Myszka wiem co czujesz nam też raz pokazało że chłopiec a teraz że dziewczynka na szczęście nic nie kupowałam bo wiedziałam że bywa różnie. Dowiemy się przy porodzie. U nas 31 tc. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re cukrzyca 20.09.09, 22:18 Hi! nudna niedziela... maz pojechal na ryby a ja wyleguje sie w domku. Sypialnie nasza na malenstwo przystosowuje i nijak mi to nie wychodzi. Nie wiem gdzie lozeczko postawic, bo kolo nas kaloryfer i okno a w nogach naszego lozka jakos nieporecznie, szlag mnie trafia. W koncu siadam na lozku i po raz setny przegladam tych pare ciuszkow co je mam dla dziewczynki, a brzuch podskakuje uwielbiam to uczucie. W tym miesiacu tak sie rozskakala, ze czuje ja tak "osobiscie" i wytwarza sie miedzy nami coraz glebsza wiez... ach... ale mnie wzielo na wzruszenia... Dzis zaczelam 31 tydzien, tzn 30 i 1 dzien.Mala wazy 3funty i 2 uncje, a ja o wiele niestety wiecej. Chudne dalej co prawda - juz spadlam jakies 4 kilo od zaczecia mojej bezcukrowej diety i lekarz jest ze mnie dumny, cukier w normie, nadal kluje sie 4 x dziennie Zuzia prosila o jadlospis. Nie mam jako takiego ale jem 3 posilki dziennie i 3x dowolny owoc miedzy posilkami ale nie jakies olbrzymie ilosci. Najmniej cukru ma grapefruit, jem tez jablka, sliwki i chyba wszystkie pozostale owoce. winogrona tez ale tylko 12 kuleczek.Na sniadania albo jajka w roznej postaci z dodatkiem warzyw i od czasu do czasu chlebek razowy( u nas nie maja bez karmelu wiec cukier moze podskoczyc albo platki owsiane bez cukru ale dodaje troszke banana i juz jest slodkie. Na lunch jestem w pracy wiec jest najgorzej ale staram sie nosic jakies miesko i warzywa albo zupke domowej roboty. Na obiad rozne miesa z warzywami , przewaznie z grilla. nudne to troche ale czasem uda mi sie urozmaicic. Za slodyczami az mnie skreca - to moj nalog. czasem zuje gume bez cukru owocowa - pomaga i takie to moje jedzenie. Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: Re cukrzyca 21.09.09, 07:55 Julia my juz mamy praktycznie cala wyprawke..ja z tych co nie lubia zostawiac na ostatni moment.. co do ubranek to mam przerozne i 56 i 62 i troche wiekszych tez, ale ja nie kupowalam w ogole ubranek. wszystkie ubranka jakie mam dostalam albo od siostry albo brata--taka tradycja w rodzinie- wymienianie sie ciuszkami dla niemowlat- bo one i tak sie nie niszcza za duzo...po mnie jest w kolejce druga siostra-chcialabym aby zaszla w ciaze, ale Oni maja dosc duze problemy z tym nawet juz sie na invitro zdecydowali... Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Re cukrzyca 21.09.09, 14:30 Witaj Madziu My tez dostalismy kilka ubranem mam brata starszego ale on jak narazie ze sowja zona malo sie staraja ubranek to kupimy tylko kilka. Potem w razie czgo dokupimy. Tez nie lubie zostawiac wszytskiego na ostatnia chwile..ale niesety fundusze...i od razu nie damy rady wszystkiego kupic.. Jutro ide do lekarza i na usg to znow zobacze nasze malenstwo jakos tak dzis refleksje mnie naszly..i humorek niezbyt... Zycze powodzenia u Ciebie w rodzince Twojej siostrze napewno bedzie miala bobaska wszystkiego dobrego ;-* Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Re cukrzyca 21.09.09, 08:11 ma-coszka, ja mam podobnie. Tzn. narazie nie urządzam kącika dla maluszka, wszystko stoi w pudłach(łóżeczko, przewijak, komoda). Ale jak zacznę myśleć co gdzie będzie stało, to momentalnie czuje się bezradna. Jak to zrobić by było dobrze. Lóżeczko jak postawie tam gdzie planowałam, to z jednej strony może wiać od okna, a z drugiej mi będzie nie poręcznie. Jak w innym miejscu, to znowu coś. Więc gdzie, gdzie będzie dobrze? I dumam. Co do ciuszków, to tez setny raz mogłabym je oglądać.Mam ich niewiele, tylko 5 kompletów. W sumie to powinnam wziąść się za pranie. Jest mi coraz ciężej, więc najlepiej by było już to zrobić. Potem może być tylko ciężęj, stać przy desce do prasowania. Ale jeszcze się wstrzymuje z praniem, bo może coś dokupie, a nie chce potem jednych śpiochów do pralki wrzucać. Tak na marginesie, wczoraj zakupiłam płatki mydlane. Różne opinie czytałam o proszkach, ile osób tyle opinii i doświadczeń, więc na poczatek kupiłam płatki, ale nie mam pojęcia jak zabrać się za pranie w nich. A tak z pozytywnych wiadomości. Mąż mi oznajmił, ze będzie ze mną przy porodzie. Jestem w szoku i się ogromnie cieszę. Nawet go o to nie prosiłam, bo wiedziałam jak znosi widok krwi. Tym większa jest moja radość, że sam zdecydował, że będzie przy mnie. Mam czyste sumienie, że nie musiałam go namawiać i nie robi nic wbrew sobie. Już się nie martwię, że go zraże do siebie. W sumie raz poroniłam i wtedy był przy mnie. Początki dalszego współżycia były trudne, ale szybo wszytsko wróciło do normy i jest dzidziuś. Mam nadzieję, że teraz też tak będzie zwłaszcza, że w ramach rekompensaty będzie mógł wziąść swojego synka w ramiona. Ale sie rozpisałam, będziecie miały co czytać, hehe. ma-coszka, super że tak dzielnie trzymasz dietkę. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka hello :) 21.09.09, 08:29 dziewczyny, byla u mnie wczoraj kolezanka i dostalam 6 wielkich reklamowek ubranek na wiek 0-6miesiecy!!!! cale szczescie, ze sama niewiele kupilam jak dotad jakos nie slychac nic od finezze... mam nadzieje, ze wszystko ok? zabieram sie juz powoli za pranie i prasowanie. wypralam nawet pierwsza porcje moich tetrowek. ta kolezanka ktora u mnie byla mowi, ze z otulaczykiem nic nie przemaka wiec moze i mnie sie uda??? moj M. tez oswiadczyl, ze bezwarunkowo jedzie ze mna do szpitala i bedzie tam ze mna, ale ja go i tak wygonie w ostatniej chwili ktos mi mowil, ze jej maz tez mial wyjsc na sam porod, ale nie dosc, ze zostal to jeszcze po chwili, gdy wyszedl zadzwonic do rodzicow, ze dziecko juz jest na swiecie i wszytsko ok, to wrocil akurat jak ona rodzila lozysko!!! potem wszystkim opowiadal jakie to nieestetyczne, ale byl z siebie bardzo dumny, ze zniosl caly ten widok mam nadz.ze moj M. wymknie sie z pokoiku na czas. bede dzis lub jutro dzwonic do szpitala czy mnie przyjma jako prywatna pacjentke (nie mam w PL ubezpieczenia)... boje sie, bo podjecie takiej decyzji sprawia, ze to wszystko staje sie strasznie realne i bliskie! Odpowiedz Link Zgłoś
aisza24 Re: hello :) 21.09.09, 11:43 ja rowniez zabieram meza na porod. Bedzie to moj drugi raz, przy narodzinach synka go nie bylo ze mna, bal sie, zreszta wszystko poszlo tak szybko, ze nawet w szpitalu polozna nie spytala go, czy ma ochote mi asystowac. I wlasnie dlatego, ze rodzilam sama, tym razem postanowilismy ze bedzie inaczej. Polozne byly bardzooo niemile dla mnie, mowily wprost, ze chyba sama wiem, jak mam sie zachowywac przy porodzie, skoro jestem w ciazy, wrecz krzyczaly, zebym zamknela oczy przy parciu, za skad ja sie urwalam, (bo nie umialam przec poczatkowo) i takie tam. Ich zachowanie tak mnie poruszylo, iz postanowilam nigdy wiecej nie byc sama w tej sytuacji. Wiem, ze gdyby maz byl przy mnie, nie pozwolilby im na takie zachowanie. Pewnie same by sie troszke krepowaly i bardziej liczyly ze slowami. Tym razem roznica bedzie taka, ze rodze w Irlandii, moj angirlski jest bardzo dobry, gorzej z mezem...i boje sie, ze to ja bede musial mu tlumaczyc co sie dzieje i co polozna mowi.... Ale i tak idziemy razem. Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Obecna 21.09.09, 12:30 Ja tu cichutko sledze, co slychac na forum ale, ogarnieta totalnym leniem, nie moge sie zmobilizowac do jakiegos postu. U nas wszystko w najlepszym porzadku, Haniutek ma sie dobrze, ja rowniez. Przygotowywalam ostatnio jej rzeczy, zeby wszystko juz bylo gotowe bo przed porodem czeka mnie jeszcze jedno pracochlonne wydarzenie ... postanowilismy kupic dom, czekamy na klucze, potem maly remoncik i przeprowadzka. Zanim sie z tym uwine moge stwierdzic, ze to juz lada moment a ja nadal nie jestem gotowa wiec wszystko kupuje, szykuje i prasuje juz teraz. Mam nadzieje, ze zdazymy nim mala zdecyduje sie wyskoczyc Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Re cukrzyca 21.09.09, 11:46 Hej, oj współczuję Ci że chodzisz do pracy Ja jakbym chodziła to bym musiała nosić z sobą reklamówkę jedzenia. Szkoda że nie masz prawdziwego chleba razowego naprawdę jest zdrowy i można się najeść. Mi moja gin winogron zabroniła absolutnie z owoców mogę jeść tylko 1 jabłko dziennie. Kawa bez mleka, zwykła herbata i dużo wody. Ja zaczęłam mierzyć się częściej 6 razy i rozeznanie mam większe. A z ustawianiem zrób tak żeby tobie było jak najwygodniej i dziecku Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: rodzicie razem z partnerami ? 21.09.09, 12:29 zanim zaszłam w ciążę uważałam, że to babska sprawa i facet jest w danym momencie zbędnym balastem. teraz z kolei zmieniam powoli zdanie - moje zaufanie do ludzi w białych kitlach jest coraz mniejsze i myślę, że przyda się ktoś, kto będzie po mojej stronie, jak już się zacznie ten maraton. a mąż się przystosuje. bo u nas wspólne decyzje podejmuję ja sama Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: rodzicie razem z partnerami ? 21.09.09, 13:19 Cześć Wszystkim Ale wy produkujecie wpisów, tydzień urlopu i czytania i czytania, a robota w pracy stoi. U mnie poród tylko razem z M. Pisałam już wcześniej o doświadczeniach przy pierwszym, więc się nie będę powtarzać powiem tylko że M. był nie zastąpiony. Teraz też planujemy rodzinny, choć ostatnio po namowach mojej przyjaciółki rozważamy też poród w domu, za czym mój M jest w 100%. Twierdzi, że ze wszystkim da sobie radę i że będzie jakoś tak przyjemniej. Na razie myślę nad tym wszystkim intensywnie, ale nie wiem czy nie stchórzę. ola_wrocław Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: rodzicie razem z partnerami ? 21.09.09, 14:57 Witaj asica1978 Bardzo sie ciesze, ze ktos w koncu jest z Klodzka. Bo bardzo sie denerwuje a nie mam z kim pogadac...ale to inna historia..na kiedy masz termin?ja mam wg miesiaczki na 18 listopada a wg usg jakos pozniej. To moja pierwsza ciaza..i popsostu sie denerwuje..wiemze nie powiennam ale nie umiem..wiec prosze..napisz mi wszystko kiedy masz tremin czy dzwonilas do szpitala itd Prosze!! A chodze prywatnie...do Pani dr Magdy Bolanowskiej- Śliwki. wlasnie ide jutro na kontrole i usg robi mi co badanie.. bylam na poczatku ciazy w poradni k ale daj spokoj tam nawet glupich badan mi nie zlecila szymanska iw ogole dzienw podejscie maja olewatorskie. A ty do kogo chodzisz? super ze jestes gdzies z pobliza Klodzka. Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka ech... 22.09.09, 09:51 obudzilam sie dzis z niemilym bolem plecow i jeszcze bardziej niemilym lękiem... sama nie wiem czemu tak nagle... chyba dlatego, ze szpital musze w koncu wybrac. zazdroszcze dziewczynom, ktore rodza w Anglii i Irlandii (nie jestem pewna co do Holandii ze wzgledu na to puszczanie do domu po 3h - na wyspach czulabym sie chyba bezpieczniej, jakos stabilniej - tam sie wszystkich traktuje tak samo, a w polskich szpitalach polozne maja humory, lepiej miec swojego lekarza z danego szpitala (ja nie mam) i sa naprawde ogromne roznice miedzy szpitalami (tu daja zzo, ale nie tna rutynowo, tam z kolei zzo bezproblemowe, ale tna bez pytania, gdzie indziej znowu wszystko ladnie, ale zakazenia gronkowcem mialy miejsce itd...) poza tym wszystkim M. nie bardzo po polsku mowi i choc chce by w szpitalu byl i zeby byl ze mna do konca I fazy porodu, to wiem, ze nie bedzie mogl stanac w mojej obronie w razie czego... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Jazdy 22.09.09, 10:12 Czesc Dziewczyny! W niedziele mialam skorcze. Taki bol jak przed okresem. Pod wieczor coraz mniej czulam ruchy dziecka. Moja paranoja narosla w nocy. Osiagnela szczyt gdy sie budzilam co 2 godziny i stukalam sie w brzuch zeby zmusic dziecko do jakis ruchow, ktore byly i tak slabe. W poniedzialek rano zadzwonilam do poloznej i umowilam sie na spotkanie ad hoc. Polozna cierpliwie wysluchala moich obaw. Dala mi posluchac tetno malego, bylo jak dzwon! Wyczula cialko dziecka. Okazalo sie, ze sie troche przekrecilo. Dalej lezy glowka w dol ale plecy ma bardziej na srodku mojego brzucha a nie tak z boku jak wczesniej. Wytlumaczyla dlaczego czuje mniej ruchow (bylam chora i lerzalam w domu wiec dziecko tez sie rozleniwilo do tego teraz jego rece i nozki kopia mnie bardziej do wewnatrz a wczesniej bylo to bardziej w brzuch) Ogolnie sie uspokoilam. Wiem, ze troche przesadzilam i sobie to wszystko w glowie wyolbrzymilam. Ale czym blizej konca tym bardziej sie boje czy wszystko bedzie ok. Wy tez macie takie jazdy? Czy tylko mnie sie tak odbija na mozg? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Jazdy 22.09.09, 10:41 Mikul-online Mój gin powiedział mi kiedyś jak COKOLWIEK wzbudzi moje wątpliwości(za dużo,za mało ruchów,skurcze,bóle głowy....i takie babskie paranoje to mam dzwonić do niego na kom.Dzwoniłam tylko raz jak mnie głowa bolała.Czuje się spokojniejsza bo wiem że zawsze odbierze. Wczoraj byłam u położnej na krwi-ostatnia w tej ciąży I miałam robione KTG przez 10 min słuchałam bicie serduszka dziecka.PO prostu Cudne Dostałam kartę i muszę liczyć ruchy dziecka. Zapisuje godzinę mojego wstania i liczę w jakim czasie dziecko zrobi 10 ruchów.Dzisiaj 10 ruchów zajęło mu/jej(bo dalej nie wiemy) 3 godz. I tak się zastanawiam czy to jest wynik dobry?Muszę poczytać w necie na ten temat Czy któraś z Was też ma taką prace domową??? Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Jazdy 22.09.09, 13:16 Do asica1978 Ja dzis idem na badanko i usg wiec wszystkiego sie dowiem jak to jest w Klodzkim szpitalu. Nie wiedzialm, ze trzeba miec swoja polozna..itd.. chodze prywatnie do Sliwki ale nie mozna jej "zamowic" na porod bo juz sie jej pytalam wiec nieiwem jak to jest wz tymi poloznymi podobno sa bardzo mile panie tak mi mowila polozna z gabinetu sliwki. Ale jak to dokladniej jest to ja jestem zielona dzis wszystkiego sie dowiem to napiszeto gratuluje juz 2 malenstwaja w Bystrzycy mam znajoma. Myslalam, ze wszyscy chca rodzic albo w Polanicy albo wlasnie we wrocku taka jedna znajoma rodzilaa jest z Klodzka ale jest mocno przy kasie i tak sobie "zazyczyla". slyszalam ze Klodzka porodowka jest w porzadku. Ale nie dam sobie reki obciac Pozdrawiam juz nie moge sie doczekac mam na 15.15 Pozdrawiam przyszle mamy Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Jazdy 23.09.09, 00:34 Witajcie Asica 1978 Zdaje relacje po wizycie Mialam dzis robione i badanie i 2 rodzaje usg jeno dopochwowo(mimo, ze to juz 32 tydz) drugie juz przez brzuszek poniewaz moja gin musiala sie upewnic czy z moja szyjka wsio ok i czy sie nie skraca i jest ok. Maluszek jest juz glowka w dol(grzeczny synek)wymiary ma prawidlowe proporcje tez, bicie serduszka tez. Wazy juz 1662grozmawialm na temat porodowki w Klodzku i u mojej gin pracuje polozna, ktora wlasnie pracuje w szpitalu na porodowce w Klodzku i mowila ze polozne sa bardzo ok i ze maja duzo porodow, juz ktoras polozna z Klodzka tak mowi ze polozne sa ok, Byla tam rowniez pacjentka, ktora pracuje w Polanickim szpitalu i mowila ze tam owszem porodowka jest fajna pod wzgledem estetycznym ale polozne....;-(wiec coraz bardziej upeweniam sie ze porodowka w Klodzku jest ok. Szpital w Klodzku byl i jest finalista ze 100 najlepszych szpitali w Polsce!a odzial na ktorym leza maluchy jest wyposazony w roznego rodzaju sprzety(wielka orkiestra swiatecznej pomocy)www.stary.zoz.klodzko.pl/napisali.html www.stary.zoz.klodzko.pl/oddzialnow.html Nastepna wizyte mam na 13 paz to juz za 3 tygi akurat prezentbo to dzien moich ur Zobacz sobie. A jak u Ciebie?pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Jazdy 23.09.09, 00:38 Dodaje jeszce co do nacinania krocza bo pytalam mojej gin jak to jest u nas w szpitalu i mowila, ze u nas nacinaja rutynowo, bo lepiej by bylo naciete niz mialoby peknac. Przy kolejnych porodach jest juz inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Jazdy 22.09.09, 10:44 Hej dziewczyny Mikul nie przejmuj sie nie tylko ty masz jazdy...ostatnio co sie budze to panikuje bo nie czuje od razu ruchow kaski i klepie brzuch zeby mi odpowiedziala nie wiem skad mi sie to uroilo ale co tam, a ostatnio mialam takie dziwne bole w podbrzuszu i zastanawialam sie co to jest i mysle sobie moze skurcze?? i zaczelam jak nawiedzona czytac o skurczach przed porodowych i wogole...a im blizej tym bardziej panikuje i chce zeby moje kochanie bylo przy mnie, bo od poczatku wiadomo mi bylo ze on nie chce i mi tez na tym nie zalezalo, ale tez nie chcialam byc sama i teraz go nakrecam zeby jednak sie zdecydowal ze to nic strasznego i wogole, nie wiecie moze jak go przekonac?? kurde i na dodatek w ciagu ostatniego tygodnia przytylam dwa kilo i nie kumam dlaczego bo nic wiecej nie jadlalm niz zwykle, ruchu tez mialam calkiem sporo, cyzby to moje malenstwo mialo byc gigantem?? a to dopiero pocztaek 34 tygodnia....strach sie bac co bedzie dalej Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Jazdy 22.09.09, 11:21 To nie jestem sama, też co noc mam problem ze spaniem. Tylko, że ja pooglądałam sobie filmy z porodu i teraz te sceny mam przed oczami. Cały czas myślę jak to będzie. Jakoś się pocieszam, że inne kobiety sobie poradziły to i ja moze dam radę. Jak sie dowiedziałam, że jestem w ciąży, to sobie pomyślałam, a co tam poród, mam jeszcze 8 miesięcy, sporo czasu. A teraz im bliżej, tym mam większego pietra. Ale nigdy w życiu nie przypuszczałam, że może on osiągnąć taki wysoki poziom. Wczoraj zakupiłam olejek ze słodkich migdałów, ponoć położne go używają. Od 34 tc bedę masowała krocze. Nawet jak nie unikne nacinania, to ponoć taki masaż zmiękcza skóra w tych okolicach i jej naciąganie się jest mniej bolesne. Zobaczymy, nawet jak sie nie sprawdzi, będę wiedziała, że zrobiłam wszystko by było lżej. Wczoraj porozmawiałam z mężem o porodzie.Ustaliliśmy, że będzie stał za mną i nie będzie zaglądał głębiej. Mam ogromnego stracha, ale odkąd dowiedziałam się, że będzie przy mnie troszkę się uspokoiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: ech... 22.09.09, 11:58 jak to mówią, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma... w Niemczech wypuszczają do domu po 4 h od porodu. wczoraj rodziła tam moja kumpela (cc, ze wskazań) i czuła się dobrze zaopiekowana, a przecież o serdeczności Niemców w świecie nie jest głośno. za salę po i obecność jej M zapłaciła 50 eur. każda położna ma lepsze i gorsze dni, to nie geografia, tylko ludzka natura. i w czym pomoże zawodowy sztuczny przyklejony uśmiech personelu? nie martw się, nastaw pozytywnie. każda ma wątpliwości przed rozwiązaniem, ale lepiej się nie nakręcać negatywnie i przekonać siebie, że świat nam sprzyja) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: ech... 22.09.09, 13:14 Czytałam i czytałam i nic nie rozumiem Otóż co wyczytałam w necie: -że Ruchy liczy się od 9-21 -że liczymy KAŻDE kopnięcie ALE wczoraj położna tłumaczyła mi to tak -zapisujemy o której wstajemy i liczymy ruchy w tym"seria rannych kopniaczków"liczymy jako 1 ruch. Czyli tak dziś wstałam o 6.30 i czuję ruchy czyli 1 Potem miałam ciszę i przed śniadankiem znowu ruchy-czyli 2 i tak do 10 ruchów.Reszta ruchów się nie liczy.Czekamy na następny dzień. Będę liczyć tak jak kazała mi położna za 2 tyg lekarz to oceni. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 cześć dziewczynki!! 22.09.09, 13:31 Sto lat mnie nie bylo z wami na forum, aż się stęskinilam za waszymy postami i juz bylam wczoraj zla caly dzien bo nie mialam jak wejśc do neta. Przeprowadziliśmy się w koncu i nie mam neta w domu więc mój kontakt z wirtualnym światem jest nikly. Bardzo dużo napisalyścei przez ten czas, ale przebrnelam i teraz mam wam dużo do napisania po 1)mikul-online poryczalam sie czytajac twoj opis porodu z mężem, napisalaś tak pięknie.. Ja nie wyobrażam sobie żeby mojego M. nie bylo przy porodzie, choć nie jest w cale powiedziane czy będzie, jest dzielny i bardzo chcialby być ale może nie wytrzymać. Jest bardzo wrażliwy na widok krwi, zobaczymy ja mu mówie zawsze ze na pewno bedzie tak przejęty sytuacją że na krew wcale nie zwrocii uwagi. Ja natomiast nie wiem jak poradze sobei sama. Po 2 finezze szczerze powiem że nie zazdroszcze ci przeprowadzki na ten czas, ale mam nadzieję że dobrze ja zniesiesz i będzeisz szczesliwa w nowym domku. Ja jestem wlasnie po i już mam dośc.. Ale na szczescie zostaly juz tylko drobiazgi do poukladania. Tak poza tym to ja rownież miewam bole i twardnienie brzucha i tak jak wy mam jazdy... Ciagle mam przeczucie że urodzę szybciej! Nie wiem czemu, niby wszystko ok z szyjką, z maluchem (ostatnio bardzo ruchliwy), ale wszystkie kości mnie bolą, rano nie mogę się skulać z lóżka,nogi opuchnięte. Nie wiem coś czuje że poród nas zaskoczy. Czasem jak mnie brzuch pobolewa i twardnieje to zaraz wariuje i myśle że to poczatek... na szczescie niedlugo poźniej mija.. Najbardziej stresuje mnie to że wyprawka jeszcze niegotowa, wózek dopiero dojedzie w tym tyg. (jedo 4FYN któraś z was też zamawiala, chyba krooowka, czy już go masz?)a tak to kilka lumpków, pieluszki, laktator i kilka drobiazgow. Stresuje mnie to, że jeszcze nic nie gotowe, a jeszcze trzeba wyprać i wyprasować. Lóżeczko musi swoje odstac żeby wywietrzeć...a jeszcze go wcale nie mam A jaki materacyk tak apropo kupujecie, bądź kupilyście? Poza tym mam już pietra przed porodem, czys obie poradze i jak to zniose psychicznie.. boje się ale z drugiej strony mam już dośc ciąży, rozstępow, 14 dodatkowych kilogramów tego że nie wiem w co się ubrać, ciąglego bólu jak nie kregoslupa to nóg, jak nie nóg to brzucha.. Ojoj ale narzekam. Ale tak jakoś jest, do tego martwie się czy aby na pewno dziecko urodzi się zdrowe, czy nie bedzie komplikacji... No i te paskudne huśtawki nastroju, placze z byle powodu... Czemu to wszystko takie trudne? A moze ja już zwariowalam? Pozdrawiam was wszystkie ze swoim ponad dwu kilogramowym Adasiem) Ps. ciekawe ktora będzie pietrwsza.. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: materacyk 22.09.09, 13:58 Cześć myszulka My kupiliśmy materacyk gryczano-kokosowy: Zalety: -antyalergiczny -antypotowy -przeciwodleżynowy -wspomagający leczenie wad kręgosłupa -neutralizujący szkodliwe działanie promieniowania elektromagnetycznego Skład: -tkanka bawełniana -naturalna łuska gryczana -pianka poliuretanowa -włókno kokosowe Zapłaciłam za niego 85 zł Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: materacyk 22.09.09, 14:03 Ja kupiłam kokos-pianka-kokos, 85zł. Na gryczane nie patrzyłam,czytałam, że nie wszystkie dzieci lubią na nich spać. Oczywiście można taki nabyć, w razie nie sprawdzenia warstwy gryczanej, można przewrócić na kokosową i ją użytkować. Ponoć najlepsze są lateksowe, cena od 300zł. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 14:06 Dziewczyny! Podczytuję Was, ale coś nie miałam weny, żeby się udzielać Ale chyba mnie już naszło. Otóż: sprawa najważniejsza: moje HPV. Konsultowałam wynik z jeszcze jednym super-polecanym wrocławskim lekarzem, który twierdzi, że MAM RODZIĆ NATURALNIE, że w ciąży organizm przechodzi rewolucję i czasem po prostu bardzo dziwne rzeczy się dzieją, ale najprawdopodobniej po porodzie moja szyjka wygoi się a organizm sam zwalczy wirusa, a badania kolposkopowe i biopsję zrobić po porodzie i połogu. Bardzo mnie to ucieszyło, bo wolałabym rodzić naturalnie. Co do specjalisty, który zalecał cc- nie podważam absolutnie jego wiedzy i umiejętności, ale wydaje mi się, że po prostu może mieć "świra" i jakąś manię na punkcie HPV (same wiecie, że czasem tak to jest jak ktoś się zajmuje czymś pół życia i poświęca temu). Tak więc jestem bardzo dobrej myśli. Po drugie- mój mąż wczoraj oświadczył mi, że jednak na bank będzie przy porodzie. A wyszło to tak, że powiedziałam mu, że będę go wspierać w decyzji zmiany pracy, a on odpowiedział, że też będzie mnie wspierał i będzie przy mnie przy porodzie Po trzecie- porodu nie boję się w ogóle. Wręcz nie mogę się już doczekać. Dziewczyny- nie myślcie o tym! Mnie jak ktoś pyta "boisz sie porodu?" to odpowiadam, że absolutnie, że przecież to tylko etap przejściowy, aby trzymać w ramionach naszą małą córeczkę. Nawet jeśli będzie długo i boleśnie- to będę sobie powtarzać: "dawaj mała dawaj, zrób to dla córeczki". Dodatkowo uważam, że poród naturalny wytwarza wielką więź z dzieckiem. Nawet jeśli będę mieć uraz (a siostra twierdzi, że będę) to w końcu to przejdzie a trudu, bliskości nie da mi cesarka. Jedyne czego ja się boję- to tego, że moja dzidzia nie będzie się spieszyć a ja będę chodzić z tym wielkim brzuchem (i tyć!!) jeszcze np 2 tygodnie dłużej niż trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 14:20 ola, fajnie, że napisałaś. Dziś już miałam pytać, gdzie się podziewasz, co po wizycie u specjalisty? Cieszę się, że wszystko się wyjaśniło. Dobrze mówisz co do porodu. Ja, tak jak opisałam wcześniej naoglądałam się filmów z porodu i teraz mam te obrazy przed oczyma. Ale wcale nie żałuje, że oglądałam. Dobrze, ze sobie uświadomiłam jak to wygląda. Teraz powoli się oswajam. Coraz częściej sobie powtarzam, że to przecież fizjologia,najnaturalniejsza rzecz, Bóg nas tak stworzył i dał tę umiejątność,byśmy umiały sobie z tym poradzić. Damy rade. No, ale ja musze sobie jeszcze paredziesiąt razy popowtarzać to, że dam rade Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 14:32 ola-wrocław - oj kochana uważaj z wygłaszaniem tego rodzaju opinii, więź z dzieckiem nie ma nic współnego z rodzajem porodu, więc jest to totana bzdura co piszesz że jej przy cesarce nie będzie. Wiem że ja znowu mam skrajne w drugą stronę poglądy na ten temat i ja innej opcji niż cc sobie nie wyobrażam. Nie wiem czy są takies mamy po cc lub które będą miały cc, aczkolwiek tak jak mówię lepiej tego nie kwestionować. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 14:51 "Dodatkowo uważam, że poród naturalny wytwarza wielką więź z dzieckiem. Nawet jeśli będę mieć uraz (a siostra twierdzi, że będę) to w końcu to przejdzie a trudu, bliskości nie da mi cesarka." Jeśli chodzi o zagrożenie życia czy zdrowia mojego albo dziecka to wiadomo, że nie upierałabym się, tylko chciała ratować sytuację. Poza tym każda kobieta, jej psychika, doświadczenia itd są inne. Pisząc wcześniejszego posta- miałam na myśli tylko i wyłącznie swoje odczucia. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 14:12 witaj myszulka faktycznie dawno cie nie bylo.Też mam od dawna przeczucie ze urodze wczesniej, choc poza waga malej nic na to nie wskazuje. co do wyprawki w sobote bylismy na zakupach: co do materaca kupilismy kokos pianka kokos (55 złoty), poza tym szczoteczka do wlosow, aspirator frida(25 zloty)smoczek uspokajacz, nozyczki, patyczki, lapki niedrapki 3 szt. termometr do kapieli krem na kazda pogode, spirytus , platki mydlane, proszek i za to wszystko wyszlo 200 zloty ale milismy karte ze znizka i w sumie zaplacilismy 175 (w akpolu), reszte tj.pieluchy tetrowe 20 szt, wkladki laktacyjne, termometr, butelke antykolkowa 120 i 237 ml, chusteczki nawilzane i dwa okrycia kapielowe, zamowilismy w necie u jednego sprzedawcy wczoraj i z przesylka wyszlo 170 zloty wiec wydaje mi sie ze dosc tanio nas to wynioslo, bo wczesniej wyliczylam ze wyjdzie nam za to okolo 550 zloty. z zakupow zostalo nam chyba tylko dokupic staniki do karmienia, reczny sciagacz i podgrzewacz i bede mogla zaczac kompletowac i ukladac wszystko no i torbe do szpitala wkoncu trzeba spakowac. to czy mamy wszystko pewnie wyjdzie dopiero no ale mam nadzieje ze braki nie beda przesadne. dzis zabralam sie za pranie poscieli, kocykow itp. , stwierdzialm ze juz pora bo lubie miec wszystko za wczasu zrobione a nie panikowac ze za malo czasu. juz nie moge sie doczekac zeby lozeczko rozlozyc no ale to pewnie gdzies za dwa tygodnie no i wlasnie sie dowiedzialam ze jutro lub pojutrze bedzie wozek dowieziony , hehhe juz sie nie moge doczekac kiedy go zobacze, wiem nawiedzoan jestem ale juz glupieje od siedzenia w domu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 14:31 Dziewczyny czytając co Asioczek82 napisała to dopiero teraz sobie uświadomiłam że faktycznie trzeba zacząć kupować wszystko i szykować bo tak naprawdę od listopada trzeba być chyba już na wszystko przygotowanym a to już praktycznie koniec września - jak to zleciało...? szok. Szykuje się pracowity październik. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 14:53 Dziewczynki dziękuje za informację odnośnie materacyka. Pewnei kupie kokos-pianka-kokos, choć jeszcze "pomacam" ten gryczano-kokosowy jak w moim mniemaniu nie bedzie twardy to kupie taki skoro ma tyle zalet. asioczek82 oj nie wariujesz, chyba że ja wariuje razem z toba Mam tak samo jak ty, nie wiem czy to od siedzenia w domu czy co.. Ja tez juz mocno zajelam sie zakupami dla malego tak jak pisalam do tej pory mam malo rzeczy i od dzis zamierzam dalej nie zwlekać! Jeszcze dzis zamówie sporo rzeczy na allegro. Także zostanie mi lóżeczko,materacyk (pośceili nie kupuje, bo zamierzam malego klasc w spiworku +kocyko - kolderka zakupiona w ikea), no i staniki dla mnie, koszule i kone kapcie do szpitala. Hmm chcialabym miec to juz za soba... Wczoraj poukladalam do szafy rzeczy jakie juz mam i mi sie zrobilo zjednje strony milo, a z drugiej strony smutno, że jeszcze brakuje Adasia. Ale to pewnie nastapi szybciej niz mi się nam zdaje Buziaki ps. Ola ciesze się z tej dobrej wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 15:11 a kiedy kupujecie wózek? i jaki? nas kusi taki 3-częściowy, żeby nie latać osobno za fotelikiem. na razie znaleźliśmy jednak tylko chicco w sklepie stacjonarnym. przez neta jakoś nie mam przekonania kupować - generalnie wolałabym dotknąć, zważyć i zmierzyć - jestem wysoka i np. za niski odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 15:21 ja kupilam Jedo 4FYN wlaśnie wielofunkcyjny z fotelikiem, jest dośc wysoki, także może obejrzysz ten? Cena przystepna. Mi osobiście prowadzil się dobrze, planowalam kupic Bolder ale przy Jedo jest jakiś toporny... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 15:30 my kupujemy wózek 3funkcyjny polskiej firmy TAKO- model- JUMPER X. Cena bardzo przystępna 1200-1300zł, a jest naprawdę fajny. Obmacałam go w sklepie, wkładałam do bagażnika (zmieścił się, a mamy butlę na gaz), osobno gondolka, spacerówka (montowana tyłem i przodem) oraz fotelik do auta. Pompowane 4 koła, skrętne. Pan w sklepie mi bardzo polecał, powiedział, że jest to odpowiednik X-Landera, ale jak ma być szczery, to jest lepszy. No i mi bardziej się podoba, bo ma 4 koła a nie 3 i tą spacerówkę można montować i przodem i tyłem, a w X-landerze na przykład tego nie ma. Wiadomo, że pewnie są dużo lepsze wózki, ale nie będę ukrywać, że z góry odrzuciłam wózki po 2000zł, bo po prostu szkoda mi pieniędzy. A ten wynalazłam i jest git Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 15:57 no właśnie chicco ma tę wadę, że kółka są małe albo tylko 3. a cena tak około 2,5 tys. w sumie interesują nas takie do 3 tys, ale jeśli trafimy na fajny tańszy, to super. już macie kupiony? ja chyba jeszcze trochę poczekam. po zakupie leci czas gwarancji, ale znowu wysłać mojego M samego po wózek, to nie wiem, z czym wróci... Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 16:36 Witam Wszytkie dziewczyny ja śledzę forum od dwoch dni i stwierdzilam że cos napiszę. Ja tez mam termin na listopad (20.11). Jeszcze nie mam przygotowanej wyprawki ani żadnych innych rzeczy. Jak narazie najbardziej doskwiera mi moja waga, bo juz przytzyłam 16 kg i jest mi ciężko. A jeśli chodzi o poród to tak bardzo ię nie boję, bardziej boje się co będzie zaraz po porodzie tzn. opieka nad dzieckiem i zmęczenie oraz rany krocza to mieszanka wybuchowa, wtedy może być gorzej niż samo rodzenie Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 18:44 jolekdwa witam! hmm mma takie same uczucia jak ty, boje się porodu ale najbardziej boje się tego co będzie po nim, nawet nie umie myślec o porodzie jako o odrębnym czasie. Boje się cięcia, szycia.. Nie wyobrazam sobie siebie na sali po porodzie z mnóstwem innych kobiet, taką obnażoną.. Nie wyobrazam sobie że co jakiś czas ktos bedzie zagladal mi mniedzy nogi i jeszcze zabroni zalozyc bielizne... Nie wiem jest to dle mnie jakas abstrakcja, bardzo trudna sprawa. Chcialabym żeby jakaś mama ktora już rodzila napisze nam ze jestesmy w bledzie i ze nie jest tak żle..jednak obawiam się że taka się nie znajdzie. Hmm ja pewnie przesadzam troche za co przepraszam was wszystkie, ale ja ogolnie nigdy w szpitalu nie bylam i sama myśl o pobycie w szpitalu mnie przeraza, mam dziwne wizje i bez porodu... Ech! Odpowiedz Link Zgłoś
aisza24 myszulka 22.09.09, 19:18 nie bedzie tak zle. Samo ciecie jak i szycie nie boli, moze inaczej, nie czujemy nic, bo bol porodowy jest tak silny, ze nie czujesz, ze Cie tna ja tak mialam, pamietam tylko polozna z nozykiem w rece, ale naprawde nie czulam ze cos mi robi. Przy szyciu bylo podobnie, nawet nie wiem kiedy mnie zaszyli, bo lezalam wtedy z malym w ramionach, szczesliwa i to juz nie bolalo, bol w ogole przechodzi w momencie wyjscia dziecka na swiat Nie martw sie, ze bedziesz lezala obnazona wsrod innych kobiet, bedziesz miala przeciez koszule, koldre, a zreszta kazda kobieta bedzie skupiona tylko na sobie i swoim dziecku...A ze lekarz bedzie zagladal w krocze, no przeciez przy porodzie juz sie napatrzy, wiec nie ma co sie wstydzic Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 08:49 czesc dziewczyny! To ja bede ta mama! Co do porodu to polowa sukcesu zalezy od nastawienia. W pierwszej ciazy zaczelam odliczanie od jakiegos 38 tygodnia a maly nas przetrzymal do 42 tygodnia! Dlatego najlepiej sie jest na nic nie nastawiac bo pozniej sie tylko czlowiek frustruje. Wiem, ze latwiej powiedziec niz zrobic. Pozrod wspominam wspaniale. I to nie tak ze mialam jakas traume zaraz po i po tych 3 latach o niej zapomnialam. Ja zaraz po porodzie jak dzwonilam do rodziny to mowilam , ze moglabym rodzic codziennie. I teraz z tym doswiadczeniem podchodze do nastepnego porodu rowniez pozytywnie. Nalezy sobie mowic ze bedzie dobrze i wyobrazac to sobie jak najlepiej. Mnie na przyklad pomogl fakt ze bylam w moim szpitalu przed porodem i wiedzialam jak wygladaja pokoje. Znam moja polozna, wiem ze bedzie ze mna maz. Wszystko to pomaga. Ostatnio znalazlam na Dziecku.pl filmiki przygotowujace do porodu (radzimy dobrze rodzimy) to tez moze pomoc. W ogole to sie zastanawiam po co niektore z was ogladaja filmy z porodow na necie? Czemu to ma sluzyc? Wiadomo, ze widok nie jest piekny. To tak jak podgladanie zwyklych ludzi uprawiajacych seks. Nie wyglada to pewnie za ciekawie co nie oznacza, ze jak Wy to robicie to nie jest przyjemnie. Sorry za to porownanie Glowy do gory. Jak minie troche czasu to bedziecie wspominac ten czas z zalem, ze juz minal. Nie mowie tu o przypadkach ewidentnie traumatycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 19:08 fajnie, ze dołączyłaś do nas. Ja mam termin na 19.11. Juz zaczełam kupować.Mam 18 kg na plusie. Postanowiłam nie zwlekac z zakupami, bo już mi ciężko, a potem nie będzie lżej, może byc tylko ciężej. Jak możesz to porozglądaj sie już za czymś. Ja myślałam, ze kupie wszystko za jednym zamachem, w jednym miejscu, ale okazało się, że nie jest to takie proste, zjeździłam wszystkie okoliczne sklepy, i tak nie mam wszystkiego. Co do wózków. Ja zamówiłam Jedo Fyn na początku września, dostanę go pod koniec października. Wybrałam sklep gdzie na niego czeka sie 5 tygodni, a nie jak w innych sklepach 2 miesiące. Dziewczyny, które nie maja jeszcze wózków, weźcie to pod uwage, jeśli chcecie mieć jako taki wpływ na wybór wózka, a nie brać tego co jest na sklepie i wam sie nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 19:28 synthia82 To gdzie ty mieszkasz że tak dlugo się czeka na Jedo Fyn, że nawet 2 miesiące? Ja zamawialam go i czekam 3 tyg. aisza24 dzieki za pocieszenie! Na prawde pomagaja takie slowa... Hmm jestem dobrej myśli, bynajmniej staram sie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 20:25 myszulka21, wiesz przecież, że sąsiadką twoją jestem. Zamawiałam w bobomarkecie, ty też prawda? Ja dostałam informację, że wózek dostane za 5 tygodni. Nie wiem od czego to zależy, że ty dostaniesz po 3 tygodniach. Pytałam w Galerii Pestka, w tym dużym sklepie z artykułami dla dzieci, to tam się czeka 2 miesiące. Ja nikogo nie poganiam do kupna, absolutnie, ale dobrze się chociaż zorientować, by się potem nie zaskoczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 20:58 synthia82 sorry tak nas tu dużo że już wszystko myle Kurcze no nie wiem czemu tak ci powiedzieli. Pisalas ze zamawialas na poczatku wrzesnia, widzisz ja zamawialam 28 sierpnia wiec może to ma znaczenie. Dziś mial do mnie przyjechac,Pani dzwonila że kurier dziś wyjechal a potem dzwonila i przepraszala, bo wystapil blad (przed wyslaniem jeszcze wszystko sprawdzaja) i z fabryki zapakowali mi nie ten stelaż ktory chcialam, ale Pani powiedziala że do konca tyg. powinien dojśc mój, a jak nie to dadza mi stelaż nawet z innego zamowienia, po prostu jestem jakby wpierwszej kolejnośći. I bardzo przepraszala. No nic sie nie stalo, bynajmniej jakby bylo ok to dziś bym mial juz wózek, także prawie ucelowali z tymi 3 tyg. A gdzie kupujesz lóżeczko? Jakieś droższe? Ja chce kupić takie tradycyjne sosnowe z wyciaganymi szczebelkami i opuszczanym dnem. Nie chce wydac na nie dużo kasy.. Zagladalas może do tej hurtowni w Komornikach? Pozdrawiam! Ps. nie chcialam cie krytykowac, sorry że tak to zabrzmialo, po prostu sie zdziwilam. Tak tez jestem zdania ze lepiej wczesniej pomyslec, niz zosta bez wozka jak maluch juz bedzie na swiecie.. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 21:35 myszulka ja tez zamawialam 28 w bobomarkecie jedo , i dzwonili dzis ze wysylaja hehehe niezly zbieg okolicznosci, mam nadzieje ze moja przesylka bedzie taka jak powinna bo z naszym fartem to moze byc roznie milej nocki laseczki, calej przespanej Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 22:01 ja kupiłam łóżeczko w ikei ,kosztowało 399 zł bez m,ateraca ale jest superPozostały mi duperelki w akpolu... i co najważniejsze pranie ,prasowanie,układanie..echh Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: cześć dziewczynki!! 22.09.09, 22:01 asioczek82 to nieźle Napisz jak dojdzie czyw szystko ok i czy jestes zadowolona Niezle na nas zarobili he he szkoda ze sie nie zgralyśmy na odbior w bobomarkecie Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 08:58 Witam Poznanianki i nie tylko. Cieszę się że nie jestm sama ze swoimi 16 kg na plusie, mam warażenie że jestem tak gruba że wsyztscy się na mnie gapią, masakra. co do wyprawki to nadal nie mam nic oprócz ubranek i kocyków. Ale to dopiero 31 tydzien więc chyba mam jeszcze czas. Wózek kupuje na allegro więc raczej długo czekać nie będę zdecydowałam sie na x- landera z fotelikiem maxi-cosi, całość kosztuje 1800, łóżeczko też na allegro z szufladą i materacem kokos-gryka 300, więc też nie najgorzej a po pierdoły to do akpolu na kraszewskiego, bo jak analizowałam ceny to tam wychodzi taniej niż na allegro. Nie wiedziałam że w Pestce jest jakis sklep z art. dzieicęcymi, będę musiała sie tam wybrać. Pracuję do końca września a od października wyruszam na wielkie zakupy, sama ze spokojem będę sobie jeździć wybierać i przebierać Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka hey :) 23.09.09, 09:53 wozek - tez zamowilam Jedo Fyn (Tako jumper byla za ciezki, a x-lander nie ma mozliwosci zamontowania spacerowki w strone mamy, wiec odpadly). czekam jeszcze jakies 6 tygodni na ten wozeczek... materacyk - kupilam pianka-kokos (gryka podobno szelesci gdy sie maluch wierci, a pianka-kokos jest z jednej storny twardsza, z drugiej bardziej miekka, wiec ma sie wybor; lateksowe podobno najlepsze) 'jazdy'... ja mam zawsze jazdy w weekendy, bo wstaje torche pozniej i maluch ma chyba zaburzony rytm - tez go wtedy budze stukajac w brzuch, co niewiele jednak daje. najlepiej spardza sie muzyka klasyczna - od razu zaczyna fikac ruchy - jak juz sie moje zacznie ruszac to ja zliczyc nie moge! wszyscy mi mowia, ze jakies nadpobudliwe dziecie bede miala zakupy - tez jestem zdania by zakonczyc to wszystko w pazdzierniku. w listopadzie chyba nie bede miec sily, poza tym pogoda moze nie sprzyjac Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 09:57 Co do mojego wózka Jedo, to zamawiałam 9 września. Ja pojadę po wózek osobiście, bo mam stosunkowo niedaleko.Terminowo ma być na połowę października, ale biorąc poprawkę na te wszystkie ich sytuacje losowe, pewnie będzie w drugiej połowie października. Co do innych sklepów. W Pestce ogólnie jest bardzo drogo. Byłam też w hurtowni w Komornikach ul.Słoneczka 11(na budynku wielki napis WÓZKI DZIECIECE),ciuszki, pościel,kocyki,ręczniki,łóżeczka, ceny przystępne. Byłam też w Ala i As w Poznaniu ul.żurawia. Upatrzyłam sobie parę rzeczy w nim na allegro i po nie pojechałam. Okazało sie, że ich nie ma, ale pojadę ponownie po dostawie. Z większych rzeczy chyba już wszystko mam, zostały tylko środki higieny i kosmetyki. myszulka21, nie musisz przepraszać. Ja też już się gubię co do tego która skąd. Może sie spotkamy na Polnej,to się będziemy jeszcze z tego śmiać. Pozdrowionka dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 10:46 Ja zamawiam wozek w sobote. Dlugo zwlekalam z kupnem bo czekalam na wyprzedaz lub promocje. I w ten weekend w jednym z tutejszych sklepow bedzie 25% znizki na moje Bugaboo. licze sie z tym, ze bedzie trzeba czekac. Mam nadzieje, ze go dostarcza przed urodzinami malego. Lozeczko mam kupione w Polsce, sosnowe. Uzywal go moj synek i teraz po przemalowaniu bedzie dla jego brata lub siostry. Lozeczko bylo z szuflada, ktora okazala sie kompletnym niewypalem. Trudno sie ja odsuwalo (mielismy wykladzine dywanowa) malo sie do niej miescilo i trudno sie odkurzalo pod lozeczkiem. teraz jak jej nie ma wydaje mi sie czysciej. Materac tez po starszym bracie, wypralam tylko poszefke. Fotelik - maxi cosi. Tez po bracie. Prawie w ogole nie zniszczony. Posciel kupie w ikei. Wanienke i stojak tez mamy. Po duperele pojde jak bede juz na maciezynskim czyli w listopadzie. W ten sposob mam na co czekac. Jedyna nowa rzecza, ktora kupie bedzie kojec. W ten weekend moze go zamowie. Przyda nam sie bo teraz mieszkamy w domu i nie wiedzialabym gdzie polozyc dziecko jak z nim bede na dole. Dzisiaj wieczorem ide tez na zakupy, nie planuje nic kupic ale to nigdy nic nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 11:07 Jeśli chodzi o wózek to ja się jeszcze waham między dwoma modelami Emmaljunga City Cross a Smart Duo Combi. Ogólnie wózki tej firmy są super ale zastanawiam się bo jeden ma większą gondolę a drugi mniejszą, jeden jest lekki drugi troszkę cięższy. Ale na początku i tak na spacery się nie wychodzi zwłaszcza że może być zimno a mam termin na 26 listopada a i do grudnia może się przeciągnąć więc z wózkiem tak bardzo się nie spieszę to chyba będzie ostatni zakup. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 13:27 julia.777 kurcze to moj maluch w porównaniu do twojego to male sloniatko. W 31 tc. mial już 2 kg. Kurcze ciekawe ile bedzie mial przy porodzie.. synthia82 kto wie wszystko możliwe że sie spotkamy. Ja ogolnie mam schize Jak jestem gdzie w Poznaniu na zakupach i widze kobitki wciąży mneij wiecej z podobnym brzuszkiem jak ja to uśmiecham się do nich bo zawsze sobie myśle że może to być ktoraś z was He he Jak kiedyś zobaczycie w sklepie jakąś brunetke 170 cm wzrostu, 100 w pasie pokazująca zęby do obcych ludzi to znaczy że to ja he he Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 16:27 Fajnie by bylo sie spotakc tylko, ze ja to jestem Z Klodzka raczej dalej narazie sie nie ruszam. Jak tam Wasze samopoczucie? ja wczoraj bylam u lekarza i mam anemie i musze lykac na czczo zelazo oprocz tego furagin 5 razy dziennie i swoje witaminki feminatal400. Ale wazne, ze z maluszkiem wsio ok ze rosnie przybiera na wadze i kopie mamusie i jest oki Pozdrawiam przyszle mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 16:56 Hej dziewczyny wózio dotarł po 14,wszystko jest tak jak byc powinno, byłby rano ale pani która przekazywała kurierowi dane nie podala numeru mieszkania i nadał zwrot , no ale juz jest wiec oki. zamierzacie prac wozio?? wyczytalam ze to wszystko mozna zdjac i wyprac ale treba sie z tym obchodzic delikatnie. i tak sie zastanawiam czy to nie bedzie przsada Dzis dwie godzinki prasowałam , normalnie katastrofa, nigdy tego nie znosiłam, no ale czego sie nie robi dla malenstwa najgorsze jest to że to dopiero początek a jesli sie spotkamy na polnej to musimy od razu pytac o listopadowe mamy, ja na widok innych ciężarówek też sie od razu uśmiecham, więc nie wiem czy tak łatwo będzie cie rozpoznać nie pamietam która poznanianka dała pomysł zeby sie spotkac ale jakos odzewu nie bylo, wiec jesli zainteresowanie spotkaniem bedzie to mozna by to zorganizowac Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: cześć dziewczynki!! 23.09.09, 18:15 pać wozio???? dla mnie to przesada..no ale to moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: Listopad 2009 23.09.09, 18:21 poza tym jak wozio wypierzesz sama to material straci wlasciwosci..chociażby ochrona przed deszczem.. no bez sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: Listopad 2009 23.09.09, 19:49 Cześć dziewczyny Moje samopocucie dzisiaj jest fatalne, w nocy strasznie bolaly mnie biodra, więc się nie wyspalam i humor mam kiepski. Jeśli chodzi o pranie wózka to dla mnie to przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Listopad 2009 23.09.09, 20:13 dla mnie to tez przesada, ale znam takie przypadki i pomyslam sobie ze spytam co wy na ten temat myslicie Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: Listopad 2009 23.09.09, 21:42 ja nie zamierzam prać wózka (jak już go kupię), ani koca, ani kombinezonu zimowego. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: Listopad 2009 24.09.09, 09:45 dziewczyny, ja właśnie zabieram się za prasowanie pierwszej tury prania mojej małej. Sama nie wiem czy to dobrze, że tak wcześnie się za to zabrałam, bo przecież jeszcze 6 tygodni i te rzeczy leżąc w nowej komodzie nie będą już pierwszej świeżości. Czy przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Listopad 2009 24.09.09, 10:01 A cholera wie nigdy nic nie wiadomo Ja to nawet nie mam jeszcze nic kupionego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Listopad 2009 24.09.09, 10:09 Witaj Zuzia_31 Widze, ze nie jestem sama, co do kupionych rzeczy. Ja tez nic nie mam, jak narazie tylko samo lozeczko bez materacyka i kilka uzywanych ciuszkow. A tyle jeszce rzeczy zostalo do kupienia. Tp mam juz na 18 Listopad. NIby dopiero listopad ale zaraz bedzie pazdziernik. A ty na kiedy masz termin? ja teraz jestem juz w 32 tyga co do prania ubranek tez niewiem. Mysle ze moze lepiej troszke pozniej wyprac niedlugo przed porodem. Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Listopad 2009 24.09.09, 11:56 Asica- ja jestem w tej komfortowej sytuacji że mieszkam w miarę blisko Skarszew czyli dystrybutora tych wózków na całą Polske. Więc ja jade i kupuję. Co do kolorów to są masakryczne, zobacze całą gamę na miejscu. Julia777 - ty chociaż masz łóżeczko Ja mam termin na 26 listopada, 31 tydzień. Ja jak kupię to będę prała a zacznę od swoich rzeczy: koszula, szlafrok itp. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Listopad 2009 24.09.09, 10:17 Cześć Dziewczyny. Jutro atakuję mojego lekarza i proszę o zwolnienie. Mam już dość pracy. Dziś od rana boli mnie głowa, na około wszyscy prychają i smarkają a ja siedzę wśród tego towarzystwa i już odczuwam, że zaczyna mnie dopadać przeziębienie. Tak więc koniec z tymi męczarniami. Zuzia_31 Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: Listopad 2009 24.09.09, 10:53 do asica1978. myślę, że doświadczenie i dobre wspomnienia z pierwszego porodu to skarb. na pewno nie jest tak, że limit szczęścia się wyczerpał i teraz może być już tylko gorzej będzie dobrze, bo już wiesz, jak tego dokonać jakoś tak się utarło, że dziewuchy na forum chętniej dzielą się makabreskami niż wiadomościami pozytywnymi i chyba stąd nakręca się spirala... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: Listopad 2009 24.09.09, 11:22 Popieram! To wielkie szczęście mieć taki pozytywny bagaż doświadczeń. Poza tym uważam, że nawet jeśli się czyta relacje dziewczyn z "masakry piłą motorową" to trzeba mieć do tego dystans i myśleć sobie, że u nas będzie ok. Nie rodziłam jeszcze, ale myślę, że pozytywny nastawienie ma bardzo duży wpływ na przebieg porodu. Powiedzmy sobie szczerze- będzie boleć i pewnie będzie się przedłużać, ale... to jest niezbędne do tego, by nasze maleństwa trzymać w ramionach, a przecież o tym marzymy Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Do mamusiek, ktore malowaly lozeczko. 24.09.09, 12:38 Dziewczyny ... Wpadlam na pomysl przemalowania lozeczka ale zupelnie nie wiem jak sie do tego zabrac, a juz tym bardziej czym tego dokonac. Mam lozeczko po pierwszym dziecku, z jasnego drewna, zupelnie tradycyjne, cos z Klupsia o ile dobrze pamietam. Nie wiem czym ono bylo potraktowane wczesniej, jeszcze w fabryce. Chyba nie kazdy specyfik bedzie sie nadawal. Chodzi mi konkretnie o zmiane koloru i tego samego koloru chcialabym uzyc do komody, ktora wyladuje w pokoiku malej. Niestety ten mebelek jest ciemny i nijak nie wspolgra z lozeczkiem. Pomyslalam wiec, zeby oba ujednolicic, np. biela. Nie chce mezowi zawracac glowy, ktora i tak juz jest daleko wsrod paneli i farb do nowego domu a czas nas goni ... Doradzcie cos. A props porodow... co ma byc to bedzie. Nie zaprzatajcie sobie tym glowy niepotrzebnie, bo tylko depresji mozna sie nabawic. Trzeba byc gotowym, ze nic milego to nie bedzie, chocby szpital byl jak z bajki a polozna z anielska cierpliwoscia. Bedzie bolec, cholernie bolec ale tego nie da sie przeskoczyc wiec albo mozna sie tego bac kolejne 6-8 tyg albo oswoic ta mysl, zeby potem nie byc rozczarowanym. Nie ma sie co oszukiwac, kazdy zna Polskie realia, za krotkie koszule, opryskliwy personel, badanie szyjki podczas ktorego masz ochote zeby wsadzic w sciane z bolu, to wszystko moze Was spotkac. Ale pociesze kazda z Was, kiedy juz maluch wyskoczy bedzie Wam tak DOBRZE, ze o wszystkim zapomnicie w 3 minuty. Potem wszystkie bolaczki schodza na ostatni plan i liczy sie tylko ta kruszynka przy cycusiu. Moje pierwsze dziecko urodzilo sie w Polsce, teraz urodze w GB i mimo tego, ze tu podobno sa cudowne warunki do rodzenia i tak gdzies w glebi czuje niepokoj co to bedzie i jak to bedzie ale czy jest sens dolowac sie skoro i tak nie mam wplywu na to, jak los pokieruje sytuacja ? To wyszystko minie bardzo szybko, zobaczycie. Debiutujace mamy przekonaja sie o tym niebawem a te doswiadczone z pewnoscia przyznaja mi racje. Pozdrawiam. M Pozdrawiam. M Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Do mamusiek, ktore malowaly lozeczko. 24.09.09, 13:21 Czesc Finezze, Ja tez maluje lozeczko i komode po starszym bracie. Lozeczko tez z Polski. Musze to troche sprecyzowac maluje je moja tesciowa. Wiem, ze najpiperw papierem sciernym wszystko troche zdrapala. Wtedy farba sie lepiej trzyma. Pozniej nalozyla 2 warstwy farby primair (gruntowa to sie chyba nazywa) a na gore farba przeze mnie wybrana. Kupilam jeden z odcieni bieli. Komoda prawie gotowa. Nastepne bedzie lozeczko. W sklepie spytalam sie jaka farba bedzie dobra do pokoju dziecka. Pan mi powiedzial, ze akrylowa i taka kupilam. Spytaj sie w sklepie. A jak tam z wozkiem? Kupilas juz? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Do mamusiek, ktore malowaly lozeczko. 24.09.09, 13:46 mikul-online dzieki za wskazowki. O papierze sciernym nie pomyslalam. Czy Twoja komoda jest drewniana? Obawiam sie, ze moja nie, tylko z nazwijmy to 'czegostam" z czego sie robi meble (te tansze) i nie wiem czy farba, ktora uzyje, moze byc farba do drewna. Tez wybiore odcien bieli, zmienie uchwyty w komodzie i bedzie komplet jak ta lala. A propos ... dobrze Ci z ta tesciowa ! Wozio juz stoi od 2tyg, zamowilam zolty polarowy komplet (ucelowalam aukcje na e-bayu, ktora konczyla sie w srodku nocy takze konkurencja do podbijania niewielkia), za noweczki zaplacilam cale 15 futnow plus przesylka. Calosc wyniosla nas 450 ( dla porownania w Mothercare musialabym zaplacic 700 ) Moral z tego taki, ze warto polowac. Gdzies czytalam o Twojej znizce 25% i wyprzedazy wiec to tez swietna okazja. A sam wozek to po prostu bajka. Wkrotce sama sie przekonasz! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Do mamusiek, ktore malowaly lozeczko. 24.09.09, 13:52 mikul-online jeszcze zdradz mi kolor jaki wybralas do pokoju dziecka pod te biale mebelki bo ja jakos zdecydowac sie nie moge. Kupilam posciel w zwierzatka z Ikei wiec raczej wiekszosc bedzie pasowac ale ja i tak jakos mam problemy z podejmowaniem decyzji ostatnio Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Do mamusiek, ktore malowaly lozeczko. 25.09.09, 08:36 Finezze. 1. Jesli meble masz ze sklejki to dziala ta sama metoda. Trzeba je najpierw zedrzec papierem tyle ze mocniej. Pozniej warstwa farby gruntowej ona jest biala a na to przez ciebie wybrany kolor. Dziala bo kiedys malowalam stolik pod telewizor. 2. Ja tez kupie posciel w ikei ta czerwona w kropki i w te zwierzatka. Pokoj juz pomalowany do polowy (2 sciany) na czerwono. Wiec do bialych mebli beda czerwone dodatki. Kupie jeden komplet poscieli dodatkowo i tesciowa przerobi mi go na zaslony i pojemnik na pieluchy. fakt mam sie z nia dobrze, zwlaszcza ze jest wyjatkowo uzdolniona 3. Wozek kupuje jutro. Chce szary dol i bezowa gore. Kupilas juz jakies akcesoria? Ja mysle o uchwycie na kubek. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: Do mamusiek, ktore malowaly lozeczko. 25.09.09, 10:30 mikul-online dzieki wielkie za rady. Ja wybralam ta biala posciel w zwierzatka wiec chyba sie zdecyduje na zolciutkie sciany w jakims slonecznym odcieniu a do zaslon dopasuje bambusowa rolete i chyba tez bedzie dobrze. Myslalam o spiworze do Bugaboo, przyda sie na zime do gondoli i na nastepna zime, kiedy niunka bedzie juz jezdzila w spacerowce. Uchwyt na kubek tez kupie ale poki bede ja karmic piersia to nie bedzie przydatny wiec mi sie nie spieszy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Do mamusiek, ktore malowaly lozeczko. 25.09.09, 10:44 ten uchwyt na kubek to na moje napoje Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Listopad 2009 24.09.09, 12:56 Asica Z jednej strony to juz wiesz jak caly ten porod wyglada i przebiega wiec to jest na plusi nie martw sie napewno wsio bedzie dobrzezycze powodzenia. Do Zuzia nio dobrze ze choc to lozeczko mam, ale niedlugo z mezem juz bedziemy wiecej rzeczy kupowac. Tez chyba zaczne niedlugo to wszystko prac Pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: Listopad 2009 24.09.09, 13:15 ja dzisiaj bylam u lekarza i jestem bardzo niezadowolona kolejny raz! Rezygnuje z tego lekarza na 100%. Ogolnie to nie chcialam isc do lekarza bo go nie lubie, ale moj M sie upieral i kazal mi isc..ponoc zle ostatnio wygladam..fakt nie czuje sie najlepiej..siedze w domu na zwolnieniu na telefon juz 3 dzien, czosnek nic a nic nie pomaga ani miod, czy mleko..ciągle się poce, boli gardlo, katar, teraz i glowa mnie zaczęła bolec i jestem ogolnie oslabiona..do tego chyba zlapalam infekcje grzybicza wiec polecialam wczoraj do apteki po globulki i krem..zaczelam stosowac i sama nie wiem czy sie polepszy czy nie..mam jakies uplawy- ogolnie chyba takie, ktore sa normalne w ciązy z tego co sie oczytalam, ale do tej pory nie mialam czegos takiego... Mam ogolnie dosc.. moj lekarz mnie zbadal- cisnienie 110/89 wiec chyba normalne? napisal ze wszystko Ok z moczem a nawet go niezbadal! Kazal mi tylko zrobic badania czy nie mam wirusa świnskiej grypu- nie mam na szczescie..jak mierze temperature w domu to mam zwykle obnizona- 35,2 35,5 36,1..u lekarza mialam 36,3 akurat...na informacje o infekcji i uplawach zareagowal jak zwykle cyt" to bardzo czeste i normalne w ciazy" i na tym sie skonczylo Wyslali mnie do domu zebym sie dalej kurowala..a i znowu nie zostalam powiadomiona, o tym ze mam w przyszlym tygodniu stwaic sie na badanie krwi..no dowiedzialam sie bo akurat przyszlam do przychodni- zastanawiam się czy by do mnie zadzwonili gdybym nie przyszla... Jutro mam wizyte u poloznej, ktora pewnie nie bedzie wygladala lepiej... mam dość, już nie chce byc w ciązy i chodzić do tych lekarzy..nie dal mi szansy nawet powiedziec, ze szef doradzal mi wziac juz na te ostatnie 2 tyg. aktywne zwolnienie ( tzn przychodze do pracy kiedy chce i mam sile). i tak nie ma duzo pracy w pracy i stwierdzil, ze powinnam juz odpoczac..no ale nie mam papierka w reku bo moj lekarz ma mnie gdzies..i to jak sie czuje..o to co o tym wszystkim mysle.. Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: Listopad 2009 24.09.09, 13:48 madzia.7 zamień konowała na lekarza, zażądaj zwolnienia, wyśpij się, a na przeziębienie dobry jest rosołek - taki tłusty, żeby po brodzie kapało. też się denerwuję, bo jutro mam wizytę u mojej lekarzycy... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Listopad 2009 24.09.09, 17:11 Madzia.7 Tez radze zmienic lekarza skoro ma takie podejscie. Ja uwazam, ze kobieta w ciazy powinna byc pod specjalna opieka, ochrona itd. I nawet jak cos jest noramlne jak to mowia w ciazy to moze dla tej kobiety akurat nie bo sie martwi i to jest zupelnie naturalne moim zdaniem. A co do przeziebienia to wspolczuje. Kuruj sie podobno czosnek jest dobry, mleko cieple z maslem i czosnkiem i miodem jakos tak. Lekarstw niebyt mozna w ciazy brac tylko leki homeopatyczne. Ja pilam stodal i lykalm na gardlo homeovox jakos tak. I wapno czy rutinoscorbin tez chyba mozna. No i cieple herbatki najlepiej i wylezec to ale najlepiej isc do lekarza normalnego napewneo znajdziesz zycze powodzenia. I zycze duzo zdrowka!!!!Ja tez jakies kilka tyg temu bylam chora szczekaalm z emyslam ze pluca wypluje ale przeszlo ale bez antybiotykow sie nie obeszlo i oczywiscie milam rowniez jakas grzybice wiec dopochwowoe antybiotyki tez musialm brac. Ale wyzdrowilam i uwazam na siebie. Teraz mam anemie i lekam znow nastepne tabletki. Moja gin nawet jak co sjest normalne to i tak mi radzi itd. lykam tez na bakterie moczu furagin. Kuruj sie i uwazaj na siebie zdrowka!!!! pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: Listopad 2009 25.09.09, 08:41 My też zamierzamy malować łóżeczko. Dowiedziałam się gdzieś że nie powinna to być farba zawierająca ołów, tylko wodna - podobno lepsza dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś