kartoffeln_salat
09.03.09, 14:26
Denerwuje mnie podejście rodzinki, że dla dziecka nic się wcześniej
nie szykuje, bo to zły przesąd.
Dlatego nie mam ani łóżeczka, ani zamówionego wózka, już na mnie
psioczą bo piorę ubranka, pieluchy i pościel.
Ale ja się pytam, kto mi to potem wszystko niby przygotuje??? (mąż w
pracy 12h, mama daleko).
Kupić łóżeczko to można w 1 dzień, ale przecież wyprać wszystko i
przygotować potrzebne akcesoria trzeba wcześniej. A tu tylko przy
każdej rozmowie słyszę, że "nic się nie szykuje".
A wy przygotowujecie rzeczy czy nie?
------
I do szału mnie doprowadzają teksty, że jak sie wystrasze to mam sie
nigdzie nie złapać bo dziecko bedzie miało plamy. Nie nosić smyczy z
kluczami na szyi. Nie siadać na zgiętych nogach. Bosze.... :<