Wasze doświadczenia odnosnie żywienia

13.03.09, 11:17
Witam serdecznie. Nie jestem co prawda jeszcze w ciąży ale za 1,5
miesiąca planuję zacząć starania i mam prośbę żebyście
podpowiedziały mi jakie soki piłyście planjąc ciążę lub podczas jej.
Wiem, że najzdrowsze własnej produkcji ale może jednak
korzystałyście z jakiś kupnych? Wiecie może czy mogę pić herbate
zieloną lub czarwoną? ( nie sa to wielkie ilości ale zdarza się). A
może macie jakies sugestie i podpowiedzi odnośnie produktów
spożywczych (np. jogurty) które dla ciężarnych są zdrowsze a które
kategorycznie nie. Na razie zaczełam brać folik. Mam nadzieje ,że
nie pisałam tego chaotycznie ale zależy mi na jak najlepszym
przygotowaniu sie do ciązy i w czasie ciąży ponieważ mam juz 34 lata
i chcę mieć poczucie ,że zrobiłam wszystko co mogłam. Czekam na
każdą podpowiedź i dziękuję. Pozdrawiam.
    • 18_lipcowa1 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 11:25
      Moja droga, przesadzasz. Ja pilam soki, jogurty, kawe, herbate, a
      takze wino, wodke, whisky oraz piwo. Moje dziecko zostalo rowniez
      poczete na fazie, bo zrobilismy je w 1 rocznice naszego slubu gdzie
      pilismy 3 dni. Poza tym nie bralam zadnych witamin, tylko kwas
      foliowy. Jadlam co chcialam, palilam papierosy.
      Nie ma takiej opcji by to co pijesz wplynelo az tak bardzo na
      poczecie. Czyli ogolnie rzecz biorac- masz byc w ciazy to bedziesz,
      niezaleznie od tego jakie cuda bedziesz pila i spozywala.
      Wyluzuj troche- to jest najbardziej potrzebne do poczecia.
      • agata.12345 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 12:38
        lipcowa a ciebie to cos ugryzlo w dupe bo wszystkich sie czepiasz.To
        ty wyluzuj madralo
        • zlosliwe_malpisko Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 12:53
          A moim zdaniem lipcowa wcale tak bardzo się nie "czepnęła" biorąc
          pod uwagę treść wątku. Kolejna nawiedzona, która to nawet w ciąży
          jeszcze nie jest a już się boi w sklepie soki kupować żeby nie
          zaszkodzić "dzidzi". Ło matko boska.
    • julimama79 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 11:58
      Zgadzam się, przede wszystkim wyluzuj,bo w ciąży zwariujesz. Jedyne
      co odrzuciłam, to alkohol, papierosy i surowe mięso-to akurat bo nie
      przeszłam toksoplazmozy. A musze dodac ,że leczyłam sie z
      niepłodności i ciążę miałam zagrożoną.
      • miska-moniska Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 12:19
        Dziewczyny WYLUZUJ!!!! Ciąża to nie choroba, oprócz surowych jajek i
        surowego mięsa można jeść i pić wszytsko. To tym bardziej przed
        ciążą. Nie ma soecjalnych soków, jogurtów ani innych produktów. Masz
        mieć zbilansowaną dobrą dietę i to wszytsko. Mi lekarz powiedział,
        że ciąża sobie z wyżywieniem siebie poradzi i matka by naprawdę
        musiała mieć straszne braki w składnikach odżywczych żeby to się
        odbiło na rozwijającej się ciąży.
        Także bierz folik i się nie przejmuj.
        • agnieszkafijalko Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 16:40
          hej ,
          uważam ,ze bardzo dobrze że już teraz o tym myślisz i życzę CI żebyś zaszła tak
          szybko w ciążę jak planujesz ... a nie jest to takie proste smile
          Folik jest bardzo wskazany , a jeśli chodzi o dietę , to jedz co lubisz ,
          natomiast możesz zrobić wszesniej szereg badań , toxo , cyto , usg , sprawdzić
          zabki itd . POWODZENIA
    • maesstra Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 12:10
      Grunt to zrobić badania przed rozpoczęciem starań - wizyta u
      ginekologa i badanie na cytomegalie i toksoplazmoze które nie zawsze
      są zlecane przez lekarza. Jeśli wyniki wyjdą bez wapienia dobrze
      tylko czekać na 2 kreski. Zacząć brać kwas foliowy. Podczas ciąży
      unikać alkoholu, papierosów, surowego mięsa, sera pleśniowego,
      ograniczyć napoje gazowane i fast - foody.
      • katia.seitz Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 21:09
        Następna z serem pleśniowym...

        Powinnam założyć sobie licznik i sprawdzać, ile razy prostowałam już na forum,
        że w ciąży nie są przeciwskazane nie sery pleśniowe jako takie, ale WSZELKIE
        SERY Z MLEKA NIEPASTERYZOWANEGO.
        Zdecydowana większość serów pleśniowych w Polsce jest zaś zrobiona z mleka
        pasteryzowanego, więc NIE SĄ przeciwskazane.
        • zoofka Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 19:16
          obawiam się, że jeszcze nie jeden raz będziesz to musiała
          tłumaczyć smile to tak jak z farbowaniem włosów w ciąży smile
          temat bumerang
    • deela Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 12:47
      ja sie zywie wylacznie wlasnorecznie wyhodowana rzeżuchą, a wode pije wylacznie
      Perrier!
      • balsamina-niecierpek Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 14.03.09, 11:04
        I fatalnie, IWKGDiKZ w Kuala Lumpur już dawno udowodniło, że Perrier
        jest niezdrowy, zawiera toksyczny związek faszyninę, po którym
        dzieci rodzą się z organiczną skłonnością do nadgorliwości.
      • vvipp Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 16.03.09, 20:36
        Ja przez pierwsze 3 miesiące nie żywiłam się niczym bo żoładek "nie przyjmował",
        schudłam 7kg i dziecko miało 3800 i było zdrowe.
    • wilma.flintstone Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 12:51

      shock shock shock
    • kasiak1004 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 13:25
      agatek wydaje mi sie ze nie musisz specjalnie niczego kupowac albo
      sobie odmawiac bo jeszcze nie jestes w ciazy. a jak chcesz sie na ta
      ciaze przygotowac to nie prze jedzenie tylko raczej mentalnie. a jak
      juz bedziesz w ciazy to jak bedzie sie cos dzialo to lekarz ci
      podpowie co powinnas a co nie jesc czy pic. a poza tym nie wydaje mi
      sie ze bedac w ciazy mozesz zrobic dziecku krzywde pijac np. herbate
      czy nawet sok ze sklepu nie mowiac juz o jedzeniu. a poza tym jak
      wezmie cie na lody to nie kupisz bo cukier albo chipsy bo tluszcz.
      zobaczysz ze jak cie wezmie na cos to nie bedziesz patrzec czy dzien
      czy noc, tylko bedziesz szukac najblizszego sklepu.
      a wiec jeszcze nad tym nie mysl bo masz czas i zapraszamy na forum
      jak juz dzidzia bedzie w brzuszku, tylko prosze cie nie pytaj, ktory
      jogurt jest dobry a ktory nie dla ciezarnej, bo chyba zauwazylas
      jaki byl odzew
      • agatek.2 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 14:09
        Mh........ bardzo dziekuję Wam za zrozumienie kobiety " życzliwe".
        Może jak pojawie sie na forum będąc juz w ciąży będzie przyjemniej.
        Innym - bardziej wyrozumiałym fomuowiczkom - naprawdę dziekuję
        • deela Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 20:19
          > Może jak pojawie sie na forum będąc juz w ciąży będzie przyjemniej.
          nie licz na to
          dla glupoty nie ma litosci
          • justsad Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 15.03.09, 13:11
            nie ma glupich pytan-tylko glupie odpowiedziwink
            www.dziecko-info.com/planowanie_ciazy/przygotowanie_do_ciazy.shtml
        • miska-moniska Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 21:30
          To nie chodzi o to, że nie jesteś w ciąży lub jesteś w ciąży, tylko
          o to że kwalifukujesz się do dużego niestety grona kobiet ulegającym
          histerii.
          Sama sobie odpowiedz na pytanie - widziałaś w sklepie specjalne
          jogusty "dla kobiet w ciąży"? Trochę zdrowego rozsądku. Ciąża to
          stan fizjologiczny a nie nieuleczalna choroba, nie szukaj problemów
          tak gdzie ich nie ma.
    • bridal Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 13.03.09, 20:32
      Ja jadłam wszystko i w ciąży też jem to, na co mam ochotę. mam nawet
      wrażenie, że organizm trochę "podpowiada" czego potrzebuje. Mam
      często ochotę na biały ser, jajka... ale zdarza mi się też, że nie
      mogę się oprzeć coca -coli wink

      staram się tylko unikac jedzenia w fast foodach i zrezygnowałam z
      gorszych jakościowo rzeczy - np parówek. Ostatnio też nie posłużyl
      mi kotlet mielony ze stołówki pracowniczej...

      w każdym razie - nie daj się zwariować!
    • thorgalla Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 14.03.09, 09:21
      Planować to sobie można ale potem życie zweryfikuje.
      Jak się będzie miało straszne zachcianki zdrowy rozsądek pójdzie
      precz.
    • atucapijo Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 14.03.09, 16:36
      ja proponuje najpierw szklanke zimnej wody na otrzezwienie... jak
      pisly dziewczyny, ciaza to nie choroba. Lipcowa moze troche
      przegiela ( hej, czy my sie nie znamy z forum dla starajacych sie? z
      2-3 lata temu?) , bo akurat whisky itp to przegiecie, ale z drugiej
      strony, jaki procent kobiet wie od razu ze jest w ciazy, i nie
      pije??? nalezaloby wcale nie pi, nie palic, itp, jesli sie rezygnuje
      z antykoncepcji...
      ja pilam wino i piwo w ciazy, sokow akurat nie, bo to sam cukier, i
      powodowaly zgage nie z tej ziemi. befsztyki jadlam - i to krwiste,
      bo toxo mialam w porzadku, ale z serkow plesniowych zrezygnowalam, i
      z tiramisu z surowymi jajkami, a jajecznice na polplynnie tylko z
      jajek od znajomych kur smile a kiedy w knajpie zamowilam salate, i sama
      szefowa kuchni przyszla mi tlumaczyc, ze moze nie powinnam, bo
      warzywa nie zostaly zdezynfekowane, tylko umyte, to dostalam ataku
      smiechu...(jak sobie poszla)
      co do zachcianek, to jakos w 2 mcu ( wyszlo jakos w marcu) chcialam
      arbuza i wedzonego lososia o 23, na co moj niby malzonek stwierdzil,
      ze chyba zartuje, i sie obrocil na drugi bok smile od 4go mca obzeralam
      sie ciastkami i Rennie na zmiane( zgaga), a przytylam tylko 11 kg,
      ktore pooooooszly w tydzien po porodzie.
    • semi-dolce Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 15.03.09, 11:27
      Wszystko możesz jeść i pić. Jak już będziesz w ciąży twój organizm sam da ci
      znać czego mu potrzeba, a czego absolutnie nie. Przestań o tym myśleć.
    • iws Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 15.03.09, 15:19
      droga koleżanko! napiszę Ci tak: wbrew pozorom dieta może wpłynać na
      płodność kobiety i dobrze, że wczesniej przygotowywujesz się do
      ciaży. Docinkami na forum sie nie przejmuj, kazdy jest inny, kazdy
      ma inną emocjonalność... Ja piszac na forum tez nigdy nie wiem, czy
      zostanę potraktowana powaznie czy obsmiana. Jednak najczesciej
      dziewczyny mimo wszystko wspierają sie wzajemnie.
      Co do tej diety: do zajscia w ciążę pomaga dieta:
      bogata w tłusty nabiał, warzywa strączkowe, pełnoziarniste pieczywo
      i chyba jeszcze tam były orzechy (czytałam o tym juz dawno i tyle
      zapamiętałam najwazniejszych rzeczy). Na pewno jesc mało białego
      pieczywa, białych makaronow (wiecej tez nie pamietam). Ale o zmianie
      diety mysla raczej kobiety które juz jakis czas starają się
      bezskutecznie o dziecko, mozna wtedy nawet umówic sie do dietetyka.
      I to wcale nie jest dowcip.
      Na razie rzeczywscie bierz folik i zrób badania na cytomegalię, toxo
      i różyczkę jesli nie chorowałas.
      powodzenia
    • smerfetka8801 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 16.03.09, 09:38
      nigdy przed ciążą ani w ciąży nie jadłam fast foodów i to wszystko.nie rozumiem
      co chcesz osiągnąć polując na jakieś tam soczki.a jogurty tuczą tongue_out zawsze
      jadłam tylko naturalny ze świeżymi owocami.
      • agatek.2 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 16.03.09, 13:34
        Faktycznie może za bardzo o tym rozmyślam, ale histerią bym tego
        raczej nie nazwała. Mam jednak swoje powody. Mam juz córeczkę 9
        letnią i gdy byłam z nią w ciąży nie drżałam nad ciążą aż tak
        bardzo. Jednak byłam młodsza i nie swiadoma paru rzeczy. Podczas
        porodu okazało się ,ze mam macice dwurożną a potem i endometrioze. Z
        tąd moja troska, poprostu zdaje sobie sprawe,że zajśc w ciążę teraz
        nie musi być już tak łatwo ( wtedy II cs I już II kreski) a lata
        moje lecą. USG już robiłam lekarz twierdzi ,że mogę sie starać choć
        uprzedza o ew. poronieniach, przedwczesnym porodzie oraz,że
        prawdopodobnie będę na zwol. od początku ciąży. Zrozumcie więc ,ze
        jesli są sposoby które mogą ułatwić zajście w ciążę to chcę z tego
        skorzystać. Nie chcę żadnej z Was urazić, bo nie znam Waszych
        sytuacji ale może dziewczyny tak na mnie napadające są młodsze ode
        mnie lub nie mają takich problemów zdrowotnych. Swoja drogą
        wyluzować faktycznie muszę chociaż trochę, ale tak bardzo mi zalezy
        szybciutko zajśc w ciąże ( wiem innym kobietom też)- z tąd moje
        pytanie. Bardzo dziękuję za dotychczasowe rady. Jeśli jednak któraś
        będzie miała jeszcze jakieś podpowiedzi - napewno skorzystam.
        Pozdrawiam.
        • zoofka Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 19:20
          chcesz powiedzieć, że te problemy zdrowotne wynikały z niewłaściwego
          żywienia? nie bądź śmieszna.
          Wiek piszących tutaj osób nie ma nic do rzeczy. I nie jedna z nas
          wiele przeszła nie rób z siebie męczennicy.
      • reteczu smerfetka8801 17.03.09, 17:39
        A Ty wiesz, jaki cudny smak miał dla mnie hamburger czy hot-dog ze
        zwykłej przyulicznej budki? Jeju! A zagryźć to żelkiem
        haribo...mhm...niebo w gębie! Takie zachciewajki miałam w drugiej
        ciąży.
    • alicja0000 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 16.03.09, 20:21
      Ja piłam soki marwit ze świeżej marchwi i selera, soki jabłkowe świeżo
      wyciśnięte i soki z pomarańczy. Jogurty z Bakomy z ziarnami zbóż, ze śliwką i
      inne. Generalnie zwracałam uwagę na to by jedzenie było zdrowe i swieże. Na
      chleb z ziarnami zbóż się przerzuciłam-wg mnie najlepszy z firmy "Dolina
      Baryczy". Dużo wody mineralnej nie gazowanej piłam. i kilka razy w tygodniu
      jabłka smileżarłam
      • tres09 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 08:24
        Akurat soki marwit (i inne niepasteryzowane) w ciazy i w trakcie staran lepiej
        sobie darowac.
        • katia.seitz Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 13:01
          Hehe, to znaczy że surowe warzywa i owoce też odpadają? Bo w końcu taki Marwit
          to nic innego jak wyciśnięta surowa marchew... Dawajcie dalej, coraz ciekawiej
          się robi big_grin
          • zoofka Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 19:22
            smile może też założymy księgę ciekawostek
          • tres09 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 20:04
            Wystarczy chwile pomyslec. W surowych warzywach i owocach raczej nie ma bakterii
            jesli byly prawidlowo przechowywane i wygladaja zdrowo, nie sa nadgnile itp.
            Przetwory ktore nie byly pasteryzowane nie bez powodu maja ultrakrotki termin
            waznosci. Nie bez powodu tez prawo wymaga informowania konsumentow o tym ze
            przetwory nie byly pasteryzowane.
            Polecam np.:
            www.babyminestore.com/edu_unpasteurizedjuices.html
            www.pregnancytoday.com/expertqa/food/i-ve-heard-to-not-eat-unpasteurized-foods-while-expecting-what-5312
            O ile rozpowszchnionych jest wiele mitow dotyczacych zywienia w ciazy (od paru
            lat np. bardzo popularny jest mit dotyczacy serow plesniowych), o tyle unikanie
            bakterii akurat ma sens, ze wzgledu na oslabiona immunologie w ciazy.
            • katia.seitz Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 18.03.09, 09:31
              Analogicznie - w soczku, jeśli był prawidłowo przechowywany i spożywa się go w
              określonym terminie ważności, również raczej nie ma szkodliwych bakterii (bo
              różne nietoksyczne bakterie jako takie na pewno są, jak wszędzie smile
              Jesteśmy krajem Unii Europejskiej, a nie Trzeciego Świata. Żywność się
              kontroluje pod względem przydatności do spożycia.
              Kiedy rok czy dwa temu przytrafiła się Marvitowi wpadka z bakteriami yersinia
              (które notabene też nie są w stanie zagrozić bezpośrednio ciąży, a co najwyżej
              wywołać żołądkowe dolegliwości), wstrzymano produkcję i głośno było o sprawie na
              całą Polskę.
              Tak więc, spokojnie.
              • tres09 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 19.03.09, 07:24
                Zgadzam sie z tym ze w przewazajacej wiekszosci przypadkow, niepasteryzowane
                produkty nie zaszkodza przyszlej mamie ani dziecku. Ale mimo wszystko lepiej
                sobie zdawac sprawe z tego ze takie produkty nie sa zalecane kobietom w ciazy,
                pomimo tego ze na pierwszy rzut oka moze sie wydawac ze to samo zdrowie.
                Czesciej slyszy o tym zeby nie spozywac niepasteryzowanego nabialu, ale tak
                naprawde te zalecenia nie dotycza wcale wylacznie nabialu.
                A "modna" ostatnio listeria nie jest jedyna bakteria ktora ciezarnej o wiele
                latwiej sie zarazic i ktora moze wyrzadzic o wiele wieksze szkody osobie
                ciezarnej niz nieciezarnej.
    • kamelia04.08.2007 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 16.03.09, 21:18
      agatek.2 napisała:

      nie piłam zadnych soczków przygotowujacych mi jajo do zapłodnienia,
      ani nie jadłam niczego co by plemnikom dało speeda.
      Bez przesady, nie ma jogurtów dla ciężarnych i dla ciężarnych in-
      spe, to samo dotyczy soków, warzyw etc. Produkty są zdrowe dla
      zdrowia (masło maslane celowo), albo sa niezdrowe.
      Jesli sie zdrowo odzywiasz, to nie cuduj, ale jesli żyjesz dzieki
      batonom, czipsom i hot dogom, to dobrze byłoby zmodyfikowac diete,
      nie dlatego, ze łatwiej zajdziesz w ciąże, ale po prostu dlatgo, że
      organizm nie lubi takiego jedzenia i w przyszłosci moze to wyjśc
      bokiem.


      > ponieważ mam juz 34 lata
      > i chcę mieć poczucie ,że zrobiłam wszystko co mogłam.

      ola boga, taka stara?! kobieto w TAKIM wieku sie jest juz dawno
      bezplodną. Przegapiłas najlepsze lata na rozród, czyli ok. 18-tki.
    • reteczu Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 17:58



      Wiem, że najzdrowsze własnej produkcji

      Owszem, pod warunkiem, że z własnej działki, znajdującej się z dala
      od drogi, bez stosowania środków ochrony roślin. Jeśli chodzi o sok
      z owoców kupionych ze sklepu, to on jest takiej samej lub gorszej
      jakości, jak ten sklepowy w kartonie czy butelce.



      Na razie zaczełam brać folik.

      no i dobrze.


      Rozumiem, że chcesz, aby ta ciąża była zdrowa, ale nie tylko jakość
      jedzenia matki decyduje o tym, jakie będzie dziecko. Przeciwskazane
      są: alkohol, papierosy, narkotyki. Reszta-ok. Rozsądna reguła to
      unikać produktów przetworzonych, najlepiej przygotowywać posiłki od
      podstaw, ze składników, których pochodzenie znasz, ale to dla
      mieszkańca miasta w zasadzie nierealne.

      Mam dwie wspaniałe, mądre i śliczne córeczki, a będąc z nimi w ciąży
      miałam takie zachciewajki, że aż się sobie dziwię, że to jadłam mimo
      oczywistej świadomości, że w tym jest tablica Mendelejewa, np. żelki
      Haribo - jakież one były pyszne! Zagryźć wężem z Haribo hamburgera z
      przyulicznej budki! Matko! Pychota! A obiady w firmowej restauracji
      jakoś mi nie podchodziły, mimo że świeżutkie i fachowo przyrządzone.
      Odezwij się, gdy będziesz w ciąży i dopadną Cię zachciewajki. Jestem
      ciekawa,czy zweryfikują Ci jadłospis tak, jak mnie zweryfikowały.Ja
      też mam 34 lata. W twej chwili jestem w 13. tygodniu trzeciej ciąży.
      Na razie zachciewajek nie mam, ale czuję się tak ohydnie (mdłości),
      że wmuszam w siebie cokolwiek, kryterium zdrowości żywienia na razie
      nie działa. Nie mogę jeść gotowanego, np. zup. Mogę wmusić kanapkę z
      twarożkiem i pomidorem. Zdrowe? Nie! Twarożek fabryczny, pomidory o
      tej porze wiadomo, jakie zdrowe, ale trzeba coś łykać, żeby żyć i
      trzeba cieszyć się, że to się przyjęło.smile A, zajdziesz w ciążę,
      zrozumiesz zapewne, o czym tu prawię wink
      • anick5791 Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 20:51
        reteczu napisała:

        >
        >
        >
        > Wiem, że najzdrowsze własnej produkcji
        >
        > Owszem, pod warunkiem, że z własnej działki, znajdującej się z dala
        > od drogi, bez stosowania środków ochrony roślin. Jeśli chodzi o sok
        > z owoców kupionych ze sklepu, to on jest takiej samej lub gorszej
        > jakości, jak ten sklepowy w kartonie czy butelce.

        No i to akurat nie jest prawda, bo w tym kupnym nie dość, że "syfy" te same, co
        w warzywach, to jeszcze masa cukru, a większość witamin zdążyła się już dawno
        utlenić i nie zostało po nich nawet wspomnienie.

        A mnie dziwi co innego, czemu zamiast w ogóle zdrowo się odżywiać, kobietom
        odbija w okresie ciąży i karmienia? Przecież jeśli nie mają zdrowych nawyków, to
        dziecko prędzej czy później przejmie te niewłaściwe. Czyli całe to cackanie się
        ze sobą w ciąży staje się bezcelowe (oczywiście nie mówię o alkoholu, fajkach i
        dragach wink )
        • adrana Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 17.03.09, 22:32
          no właśnie, zdrowe nawyki żywieniowe są najważniejsze, bo co z tego
          jak kobieta je wprowadzi na okres przed i w czasie ciąży, jak potem
          wciśnie maluchowi 5 miesięcznemu czekoladę (oczywiście da polizać),
          tak było w mojej rodzince - wszyscy cackali się ze mną w czasie
          ciąży, że to mogę, a tego nie, a jak pojawiła się córcia to obie
          babcie już w 4,5 mscu wystartowały do niej z czekoladą, a w wieku 10
          mscy jak się dowiedziały, że ja dalej stosuję "schemat żywienia
          niemowlaka" to mnie skrytykowały, i jestem do dziś wyrodną matką, że
          nie daję parówki małej,hehe
          wiem, że trochę odbiegłam od wątku, ale wszystko się wiąże ze sobą i
          tak,
          a swoją drogą to Agatko, mnie na przykład wisi czy kobietki
          są "życzliwe" czy nie, ogólnie myślę, że dostałaś odpowiedz na
          dręczące pytania i to jest najważniejsze, trzymaj się!
    • balsamina-niecierpek Re: Wasze doświadczenia odnosnie żywienia 19.03.09, 16:56
      Agatek2 napisała:

      > zależy mi na jak najlepszym przygotowaniu sie do ciązy i w czasie
      > ciąży ponieważ mam juz 34 lata i chcę mieć poczucie ,że zrobiłam
      > wszystko co mogłam.

      Po pierwsze i przede wszystkim - pozbądź się takiej niezdrowej
      ambicji. Trzydzieści cztery lata to owszem, znakomity wiek na bycie
      perfekcjonistką i panią Wszystko-Pod-Kontrolą, ale w ciąży trzeba
      będzie się tego oduczyć. Bo nie wszystko ma się wówczas pod
      kontrolą, przeciwnie, mnóstwo ważnych rzeczy będzie się rozstrzygało
      kompletnie poza Tobą i nie będziesz miała na nie wpływu. I nigdy też
      nie będziesz miała poczucia, że zrobiłaś wszystko co mogłaś. Jeżeli
      nie przestaniesz samej siebie surowo rozliczać z tego, co
      przewidziałaś i czemu zapobiegłaś, a czemu nie, masz jak w banku
      nerwicę lękową, a w perspektywie paranoję, która bynajmniej nie
      skończy się z ciążą - przeciwnie, nasili się w stosunku do
      narodzonego już dziecka.
      Dlatego nabierz trochę zaufania do świata. Co ma być to będzie,
      przeżyłaś trzydzieści cztery lata i nie zginęłaś, to znaczy, że
      jakiś tam zdrowy rozsądek posiadasz. Nie daj go sobie odebrać, a już
      na pewno sama z niego nie rezygnuj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja