asikx Re: sierpień 2004 08.12.03, 08:07 Mi Mikołaj 6.12 przyniósł różową kreskę. Liczę i liczę i wyliczyłam termin na 9 sierpnia..... A do lekarza idę dopiero 17.12, podobno wcześniej nie ma po co... a że nic mi nie dolega to poczekam cierpliwie.... Buziaczki dla brzuchatek Odpowiedz Link Zgłoś
brita5 Re: sierpień 2004 08.12.03, 10:02 Witam w nowym tygodniu. U mnie to tydzien juz/dopiero szosty i poki co czuje sie fantastycznie (oprocz przeziebienia ktore mnie dopadlo). Zaczynam sie zastanawiac na jakie zajecia ze szkoly rodzenia bede chodzic, na pewno z mezem przygotowanie do porodu, aquanatal i yoga. Czy wy sie juz nad tym zastanawiacie? Poza tym z utesknieniem czekam na brzuszek. Odwiedzilam juz sklep na kobiet w ciazy i nie moge doczekac sie kiedy sama pokaze swiatu moj brzuch. Bede sie z nim obnosic jak z pucharem mistrzostw swiata. Pozdrawiam z wyspy deszczowcow- Britta Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 08.12.03, 13:46 Nie zaglądałam tu przez kilka dni, a przybyło tyle nowych mamuś! Ho, ho, sierpień będzie urodzajny, oby tak dalej. Szkoły rodzenia nie planuję, w końcu to druga ciąża i jakieś doświadczenie mam, ale mamom, które będą miały pierwszego dzidziusia na pewno chodzenie do niej pomoże i zniweluje ewentualne lęki. Właśnie, jeśli chodzi o strach, to muszę wyznać, że drugiego porodu boję się o wiele bardziej, dlatego, że wiem jak to już jest. Niestety, jak już wcześniej wspominałam, nie wspominam go dobrze (koszmarne bóle krzyża spowodowane podaniem oksytocyny, papranie się rany krocza, "wydłubywanie" szwów bez znieczulenia, zakładanie nowych, brrrr.....).Mam tu pytanie do mam, które już rodziły: nie orientujecie się, czy oksytocynę podaje się standardowo kobietom, które są już grubo po terminie, czy można urodzić bez niej? I czy lekarze powinni zapytać kobietę, czy życzy sobie żeby jej podano oksytocynę, bo mnie nikt o zdanie nie pytał. Chciałabym do drugiego porodu przygotować się dużo lepiej, żeby nie przeżywać czegoś takiego po raz drugi. Niestety, mam coraz większe mdłości, czuję, że lada dzień skończy się to wymiotami, obym była złym prorokiem. A brzuszek wystaje, oj wystaje, a nie jem dużo! Lecę juto szyć sobie spódnicę na miarę, taką coby rosła razem z brzuszkiem, bo z powodu drobnej postury nic nie mogę dla siebie dostać bez przeróbek. Pozdrawiam. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
brita5 Re: sierpień 2004 08.12.03, 16:48 No co Ty! Brzuch juz widac??? To chyba niemozliwe skoro masz termin dopero w sierpniu. Przerazilas mnie teraz bo u mnie NIC nie widac. Wydawalo mi sie ze ciuchy robia sie za male dopiero od okolo 14stego tygodnia ciazy. Dziewczyny jak to jest???? Odpowiedz Link Zgłoś
saramara Re: sierpień 2004 08.12.03, 17:21 U mnie też już widać) Jestem tym nieco przerażona, bo sądziłam, ze brzuszek powiększy mi się dopiero za kilka tygodniu... Może to dlatego, ze jestem bardzo szczupła i zawsze miałam prawie że wklęsły brzuszek (miałam w talii niecałe 62 cm, a mam ponad 172 cm wzrostu), a teraz nie jest wprawdzie duży, ale wystaje (i dlatego widac zmiane S. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 Re: sierpień 2004 08.12.03, 19:51 stynka2 napisała: > Mam tu pytanie do mam, które już > rodziły: nie orientujecie się, czy oksytocynę podaje się standardowo kobietom, > które są już grubo po terminie, czy można urodzić bez niej? I czy lekarze > powinni zapytać kobietę, czy życzy sobie żeby jej podano oksytocynę, bo mnie > nikt o zdanie nie pytał. Chciałabym do drugiego porodu przygotować się dużo > lepiej, żeby nie przeżywać czegoś takiego po raz drugi. jesli nie ma problemow to porod indukuje sie dopiero 14 dni po terminie, przy czym od 10 dnia po kobieta zostaje juz w szpitalu. Natomiast do wywolywania porodu polecam zel z prostaglandyny zamiast oksytocyny -porod po tym zelu jest podobno mniej bolesny od tego po oksytocynie (moj trwal 6 godzin, skurcze pojawily sie juz 10 min po zalozeniu zelu, nie byl to porod bezbolesny - tym razem chce rodzic ze znieczuleniem! - ale do przezycia) jedyna jego wada jest podobno to ze nie u wszystkich kobiet wywoluje skurcze ale sprobowac warto, albo przynajmniej spytac lekarza o taka mozliwosc pozdrawiam -Marta Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: sierpień 2004 08.12.03, 14:18 Witam wszyskie letnie mamusie!!!! Grono całkiem duze. Jestem juz po pierwszej wizycie u lekarza i wszystko jest O.K. Potwieerdził ciaze i termin na 1 sierpnia. Podobnie jak Anteta i Stynka (?). Termin USG mam wyzmaczony w nastepny piatek. Czuje sie jak "typowa ciazowka". Chce mi sie bardzo spac, mam mdlosci i wiele watpliwosci - czy wsztsko bedzie O.K , poloczonych jednoczesnie z wielka radoscia. Jestem chyba najstarsza z Was ( mam 33 lata) i coraz czesciej zaczynam myslec, czy robic badanie prentalne czy nie ( mam juz dwoch synkow). Co o tym sadzicie? Stynka, A propo Twojego pytania co do drugiego porodu. Chyba sporo w Tym prawdy, ze drugo porod jest latwiejszy, poniewaz moj pierwszy byl naprawde trudny ( 13 godzin w strasznych bolach), a drugi trwal 1,5 godziny - chociaz byl wywolany okscytocyna- tak jak pierwszy. Wiec odnosnie oksytocyny, nie wiem, czy lekarze musza sie pytac pacjentki. Sama bylam przciwniczka podania jej przy drugim porodzie. Ale lekarze przekonali mnie, ze w moim przypadku bylo to najlepsze rozwiazanie ( Istnialo ryzyko utrzymania zywego polodu- pepowina mial 2 a nie 3 zyly). I okazalo sie, ze w tym przypadku zadzialala blyskawicznie- Julus byl na swiecie po 1,5 godziny od podania oksytocyny. Duzo buziakow dla Wszyskich Mamus Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 08.12.03, 14:58 Mycho dzięki za odpowiedź. Mam głęboką nadzieję, że drugi poród będzie łatwiejszy. Nie jesteś wcale stara, no coś Ty. Ja mam 32 lata i czuję się młodo, jesteś tylko o rok starsza, skąd takie myśli? Badania prenatalne powinny robić kobiety po skończeniu 35 roku życia, wtedy istnieje największe ryzyko urodzenia dziecka np. z zespołem Downa, więc porzuć te myśli. Nie musisz robić tych badań, ja na pewno nie będę, mieścimy się w miarę bezpiecznych granicach. W środę idę do lekarza, nie mogę doczekać się pierwszego USG! Trochę się boję, czy aby wszystko jest w porządku, mam nadzieję, że dzidzia ma się dobrze i rośnie. Trochę zwlekałam z tą pierwszą wizytą, ale uznałam, że nie ma się co spieszyć, skoro czuję się ok, oby do środy! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: sierpień 2004 08.12.03, 17:25 Stynka, dzieki za mile slowa otuchy. Az mie sie zrobilo lzej. Ja nie czuje sie staro- wrecz przeciwnie, ale za duzo naczytalam sie roznych hisorii i dlatego czasmi mam mieszane mysli ( mysle ze jak wiekszosc kobiet niezaleznie od wieku). Ale ja raczej tez nie zamierzam robic badan prenatalnych. Natomiast moj lekarz polecil mi badanie USG w 12 tygodniu u Roszkowskiego. On ma podobno najlepszu sprzet i z duzym prawdopodobinstwem sprawdza dzidziunia i ewentulanie zaleca wtedy inne badania. Trzymam kciuki z Twoje pierwsza wizyte u lekarza. Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakusmier Re: sierpień 2004 22.12.03, 14:53 Trochę się dzisiaj naczytałam waszej korespondencji, jest już 115 wypowiedzi więc miałam niezłą lekturę. Też mam termin na przełomie lipiec/sierpień i muszę ci powiedzieć, że trochę więcej latek - 36, a Wy ze Stynką już od 35 roku wysyłacie na badanie prenatalne!! Ja trochę też naczytałam się już różnych rzeczy o tych późnych ciążach na szczęście mój lekarz mnie uspokoił, że to wcale nie późno, no może dla pierworódek. To już moje trzecie dziecko, pierwsza wizyta u gin wypadła b. dobrze - wszystko wzorowo, jestem pełna nadziei, że dalej będzie też w miarę. Myślę, że człowiek jest na tyle stary na ile się czuje, a pomyśl tylko o ile będziemy młodsze jak już urodzimy! Obserwowałam w wakacje koleżanki mniej więcej w moim wieku z małymi dziećmi czułam się przy nich staro, małe dzieci jednak dodają jakiejś energii, pewnie to związane z hormonami, więc po co się starzeć. Tylko jak my przeżyjemy te święta, te wszystkie jedzenia i gotowania!! mało to ciekawe w pierszych miesiącach. Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Re: sierpień 2004 10.12.03, 18:48 Dziewczyny nie łudźcie się wiekiem. Ja miałam 30 lat, żadnego obciążenia w rodzinie mojej ani męża. Zdecydowaliśmy się na badania prenatalne i bardzo dobrze, gdyż okazało się, że nasze dziecko ma Zespół Downa. Lekarz w instytucie genetyki ppowiedział nam, że takie badania powinno się robić zawsze, ponieważ w każdym wieku mogą pojawić się wady genetyczne. Polecam wykonanie badań, przynajmniej tych z krwi - one są nieinwazyjne a łącznie z USG dają dość miarodajne wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
libra.alicja Re: sierpień 2004 08.12.03, 17:16 Brita5 napisała: "No co Ty! Brzuch juz widac??? To chyba niemozliwe skoro masz termin dopero w sierpniu. Przerazilas mnie teraz bo u mnie NIC nie widac. Wydawalo mi sie ze ciuchy robia sie za male dopiero od okolo 14stego tygodnia ciazy. Dziewczyny jak to jest????" Mi też trochę "wywaliło brzuch". Może dlatego, ze to juz druga ciąża, mięśnie brzucha są słabsze, macica szybciej rośnie. Poza tym ja jestem bardzo szczupła, waże 48 kg i nawet jak się porządnie najem to widać. Teraz oczywiście nikt obcy nie zauwazyłby, że jestem w ciąży, ale dopasowanych spodni juz nie dopinam. Odpowiedz Link Zgłoś
klarek Re: sierpień 2004 08.12.03, 20:15 U mnie też brzuch się mocniej zaznaczył, ale sądzę, że to z powodu niestrawności i podrażnienia układu pokarmowego. Co prawda tuż nad spojeniem łonowym można już wyczuć zaokrąglenie (a należę do chudzielców), niemniej dużo większe zaokrąglenie wyżej to kwestia mniejszej wydolności układu pokarmowego. Macica jest jeszcze zbyt mała, by wybrzuszyło mnie tak wysoko. Zastanawiam się, jak radzicie sobie z nudnościami. W moim przypadku "nudności poranne" brzmią jak okrutny żart, ponieważ męczą mnie cały dzień, a nawet noc. Jeszcze nie wymiotowałam, ale czuję, że objawy te nasilają się. Woda z cytryną i migdały już nie działają, owoce nie smakują. Ostatnio odkryłam, że lepiej wchodzi mi zimne jedzenie, więc od czasu do czasu jem zrożone truskawki, ale przecież ani to zbyt zdrowe, ani odżywcze. Martwię się, bo chudnę, a nie mam zapasów do stracenia. A po przeczytaniu rad zalecających picie ziół, naparu z imbiru, czy skonsumowanie łyżeczki majeranku robi mi się... gorzej. Trzymam się dzielnie, z własnymi słabościami walczę jak smok, niemniej z przyjemnością przeczytam, co tę walkę może uczynić łatwiejszą. Pozdrawiam ciepło Klara Odpowiedz Link Zgłoś
saramara Re: sierpień 2004 08.12.03, 21:49 Jak ja miałam nudności (co prawda nie w ciązy, ale z powodu choroby morskiej bardzo pomógł mi imbir. Możesz go sobie zjeść surowego (oczwiscie odrobinkę, dodawać do potraw, lub pić herbatkę z imbira. Działa rewelacyjnie na otwartym morzu, więc może w ciązy również??? Polecam również leki homeopatyczne. Z tego co wiem, są calkowiecie bezpieczne dla dzidzi. Zapytaj w aptece - napewno mają coś homeopatycznego na nudności. Powodzenia, S. PS: Ja też jestem w ciązy, ale póki co (odpukać!) nudności, wymioty i mdłości są mi całkowicie obce. Mam nadzieje, ze mnie to ominie)) Odpowiedz Link Zgłoś
monika.od.werki Re: sierpień 2004 08.12.03, 22:37 Ja tylko moge dac znac, ze taka sama walke prowadze, ale co do tego, jak pomoc.. Oj, jak dobrze rozumie co czujesz! Teraz jestem w ciazy po raz drugi. W pierwszej czas od 6go do 14 tygodnia mialam calkowicie 'z glowy' bo bylam pol zywa od mdlosci, a mniej wiecej od 10go tygodniu to i wymioty mnie wykanczaly. Pamietam, ze tez na samym poczatku troche schudlam, chyba z jakies 2 kg.. bo autentycznie nic mi nie wchodzilo!! Bardzo sie wtedy martwilam dieta, a wlasciwie jej brakiem, ale pamietam ze uslyszalam wtedy od nie jednej osoby, ze nie ma sie czym martwic, ze dzidziusiowi na pewno nic nie bedzie, ze jeszcze jest tak maly, ze wyzywi sie tym, co bedzie. I rzevzywiscie, nadrobilam te 2 kg potem bez niczego, a Weronika urodzila sie zdrowiutka, i jest taka do teraz. No ale tym razem mdlosci tez mie dopadly, i u mnie to tez i dzien caly i noc... Mecze sie jak na razie od zeszlego poniedzialku, choc dzis cos mi troche popuscilo.. ale nie wierze, ze na dobre. A najgorsze, ze za dwa tygodnie jedziemy do Polski na Swieta, wiec to wydarzenie... na ktore czekamy juz od niemal pol roku... a tu te mdlosci... Brr!!! Teraz juz zupelnie nie stresuje sie tym, co jem ( a generalnie bardzo mi zalezy na zdrowej diecie!), tylko jem, to wszytsko co mi wchodzi. Raczej mdli mnie przy slodkim i po produktach mlecznych typu jogurt, bialy ser.. wiec staram sie wystrzegac. Ale owoce tez sa be, ale najgorsze, ze nie mam zadnego napoju, ktory by mi wchodzil bez skutkow ubocznych.. Imbir jakos na mnie nie dziala, tylko mi po nim jeszcze gorzej.. Chwilowo pomaga mi jedzenie (sam fakt, ale w malych porcjach!! - bo gdy tylko zjem ciut za duzo MDLI!), czasem przygotowane wbrew sobie (bo jakos o dziwo gotowe znacznie lepiej wchodzi i np. w McDonaldzie - do ktorego normalnie sie nie zblizam, spalaszowalam w sobote nie tylko fryty ale i McChickena!!) .. Musze chwilowo leciec, ale trzymaj sie Klarek! i wszystkie inne dziewczyny tak samo dzielnie walczace.. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
brita5 Re: sierpień 2004 09.12.03, 09:40 Przeczytalam w jednym z powyzszych postow ze jestes z UK- ja tez. Napisz prosze jakie sa twoje wrazenia z opieki NHS nad kobieta w ciazy. Moje sa beznadziejne! Pierwsza konsultacje z polozna mam dopiero w 10tym tygodniu. Dobrze ze na swieta bedziemy w PL to pojde do swojego gina i zrobie potrzebne badania. Poza tym melduje wszystkich ze nadal nie mam zadnych typowych objawow. Za to chyba jestem bardzo emocjonalna bo wczoraj od 20tej do 23ciej plakalam jak bobr, najpierw na filmie, pozniej przypominaly mi sie rozne rzeczy. Wieszalam pranie i wylam! Zazdroszcze wam widocznych brzuchow. Jako ze nie naleze do szczuplych spodziewam sie brzucha dopiero okolo 14tego tygodnia. Britta Odpowiedz Link Zgłoś
monika.od.werki Re: sierpień 2004 09.12.03, 17:58 Hej faktycznie, tu raczej sie nie rozpieszczaja na ciezarnymi. Poszlam pare dni temu do GP, po raz pierwszy, 'zglosic sie'. Liczylam na to, ze moze sam mi wyliczy jakies daty, skoryguje moze moja ewent. pomylke... Co Ty! Jak zaczelam dokumentowac, ze oprocz testu mam wysoka temperature ( bo jestem NPRowka), i ze mdli.. szybko mi przerwal, ze nie mam sie czym martwic, ze testy sa 100% pewne i ze na pewno jestem w ciazy i ze to tyle na dzis, ze tylko jeszcze musze pojsc do recepcji podpisac jakis swistek.. No rzeczywiscie, kolejna wizyta w okolicy 10go tygodnia, jeszcze nie byli mnie w stanie umowic, bo dla komputera to za daleko w przyszlosc.. no i ze mam zadzwonic z koncem tego tygodnia. Wszystko jak na razie oparte jest na moich wyliczeniach. A jak wczesniej, jeszcze przy 'planowaniu', pytalam sie, czy powinnam zrobic jakies badania, pan doktor usmiechnal sie tylko (ze pewnie taka gorliwa jestem). Przy pierwszej coreczce owszem, zrobili mi jakies badania, ale nawet nie wiem na co, bo nie raczyli mnie poinformowac dokladnie. Na pewno jakis wymaz z ppochwy, moze tez krew.. teraz nie pamietam. Pamietam natomiast ze to bylo absolutne maksimum, jakie udalo mi sie wydusic, i ze dowiedzialam sie tylko, ze wyniki sa OK, bez zadnego wyszczegolnienia, niczego... po prostu total. Ale powiem Ci szczerze, ze przy Weronice bylam zadowolona. NIe mialalam doswiadczenia z POlski, bo to bylo moje pierwsze dziecko i calkowicie zaufalam NHS. Niby ciaza byla OK, nie zagrozona, wiec nie bylo trzeba zadnych ekstra interwencji. Sam pobyt w szpitalu wspominam naprawde bardzo dobrze, moge isc raz jeszcze. Ale mialam cesarke, wiec wiele mnie ominelo... Ale opieka byla niezla i na pewno duzo wiekszy komfort niz w Polsce (pojedyncze porodowki), a calkowicie za pieniadze panstwowe. I tylko na koniec male ALE... Weronika byla ulozona posladkowo i przez cala ciaze nikt mi tego nie powiedzial!!! Ginekologa nie widzialam ani razu, i nawet mi to nie przeszkadzalo.. Juz na porodowce, dopiero DRUGA polozna, przy DRUGIM sprawdzeniu rozwarcia zauwazyla ze cos bylo nie tak... I dopiero wtedy powiedziano mi, ze tu trzeba cesarki, jesli nie chce rodzic naturalnie.. Mozecie sobie wypobrazic noj szok. Mysle, ze w Polsce cos takiego nie byloby w ogole do pomyslenia... Natomiast tu sie zdazylo. ALe co sie dziwic, jak tylko polozna mnie widziala co jakis czas i ost. USG bylo w 19 tyg ciazy... Brita, ale mimo wszytsklo jestem dobrej mysli! I Ty tez sie nie martw, a jesli cokolwiek, korzystaj na maxa bedac w Polsce. Pozdr. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
justyna1212 Re: sierpień 2004 09.12.03, 10:03 Ja jestem z Warszawy. Mam 28 lat. Do tej pory bardzo często nosiłam swoją córkę na rękach, ot, tak, dla pieszczot, przytulania się, bliskości. Na długo przed zajściem w ciążę, "uświadamiałam" córkę, że w chwili, gdy dzidziuś będzie w brzuszku, nie będę nosić jej na rękach. Teraz mówi już tylko "chcę na kolanka". Więc cieszę się bardzo, że nie wymusza na mnie noszenia, zresztą teraz nic by nie wskurała (pobolewanie brzucha). Jutro mam USG. Trochę jestem podenerwowana. Poza lekkim już w tej chwili pobolewaniem brzucha, czuję się zupełnie dobrze. Piersi jak bolały, tak bolą, jem wszystko z czego nie jestem zadowolona, bo tyję... Myślę, że lekarz ustali mi termin na ok.6 sierpnia, ale biorąc pod uwagę czas zapłdnienia, to myślę, że będzie to druga połowa sierpnia. Pierwsze dziecko urodziłam tydzień po terminie (miałam indukowany poród). Odpowiedz Link Zgłoś
talusia Re: sierpień 2004 09.12.03, 12:07 cześć dziewczyny! wczoraj byłam u pani doktor, ciąża potwierdzona 6 tydzień OM, jest pęcherzyk, czuje się średnio tzn mdli , pani doktor kazała zrobic badania w kierunku toksoplazmozy, zła jestem, że wcześniej tego nie zrobiłam a teraz się bardzo denerwuje, no ale za głupote się płaci mam nadziję, że tylko moimi nerwami pozdrawiam i papa trzymajcie kciuki jak bede miała wynik to dam znac Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 Re: sierpień 2004 09.12.03, 12:25 badanie w kierunku toksoplazmozy robi sie standardowo na poczatku kazdej ciazy wiec nie musisz buc na siebie zla! pozdrawiam -Marta Odpowiedz Link Zgłoś
t-ola Re: sierpień 2004 10.12.03, 08:53 A ja wczoraj nie dojechałam do pracy. Mdłości mam cały dzień, nic nie pomaga , no i w połowie drogi metrem musiałam posłużyć się torebką. Taki wstyd ale chyba nie wyglądałam na pijaczka bo ludzie nie omijali mnie z daleka . Wróciłam sobie do domku. Na dodatek Mały złapał jakiegoś wirusa i przez katarek nie śpi w nocy, tak więc mąż nie ma z nami wesoło. Dzisiaj zawiózł mnie nawet do pracy, a mam 20 km. Na razie się trzymam ale zaczęłam się poruszać z plastikowym pudełkiem, bo woreczki nie do końca zdają egzamin. Przy Piotrusiu miałam niewielkie mdłości rano ale potem było OK. Potwierdza się że każda ciąża jest inna, mam nadzieję że poród też. Na dodatek za półtora tygodnia zdaję egzamin nie wiem jak sobie poradzę ale chyba pozostaje mi cieszyć się z malutkiej istotki i jakoś tam będzie. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
moniabxl Re: sierpień 2004 10.12.03, 21:47 Witam Was dziewczyny.Ja mam termin na 17 sierpnia.Narazie czuje sie bardzo dobrze,mam tylko niewielkie bóle podbrzusza.Dzidzius był długo przez nas oczekiwany(ok.rok)więc chyba wyobrazacie sobie naszą radosc.Obecnie mieszkam w Bruxeli,ale pochodzę z Nowego Sącza.Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
brita5 Poronilam! 10.12.03, 17:47 W nocy mialam mocne krwawienie i poronilam w 6tym tygodniu. Dbajcie o siebie i o swoje malenstwa. Trzymam kciuki zeby wam WSZYSTKIM sie udalo! Britta Odpowiedz Link Zgłoś
saramara Re: Poronilam! 10.12.03, 19:17 brita5 napisała: > W nocy mialam mocne krwawienie i poronilam w 6tym tygodniu. Dbajcie o siebie i o > swoje malenstwa. Trzymam kciuki zeby wam WSZYSTKIM sie udalo! > Britta Wspołczuje Ci bardzo. Pamietaj, ze choć może Ci sie tak przez chwilę wydawać to nie koniec świata. Tak się zdarza i nie ma w tym ani trochę Twojej, ani niczyjej winy. Tak po prostu się stało... Trzymaj się cieplutko. S. Odpowiedz Link Zgłoś
klarek Re: Poronilam! 10.12.03, 22:29 Głęboko wierzę, że w tych trudnych chwilach dasz sobie radę. Nie masz wyjścia kobitko. Głowa do góry, wszystkie jesteśmy z Tobą. Jeśli tylko masz potrzebę, pisz do nas. Przytulam Cię na odległość. Klara Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 Re: sierpień 2004 10.12.03, 20:55 brita, naprawde strasznie mi przykro(( Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 10.12.03, 22:24 Britto, żadne słowa nie oddadzą tego co czuje matka po stracie dzidziusia, naprawdę bardzo Ci współczuję. I mam głęboką nadzieję, że wkrótce zajdziesz w drugą ciążę i założysz nowy wątek, np. listopad 2004, czego Ci z całego serca życzę. Będę śledziła na forum Twoje losy, odzywaj się do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
shoori Re: sierpień 2004 11.12.03, 11:00 hej ja tez na poczatek sierpnia wg lekarza 6 tydzien , juz nie moge sie doczekac pierwsza ciaze przeszlam nieco w biegu miedzy szpitalem domem praca i innymi tego typu tym razem mam nadzieje ze ze spokojem to przezyje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
brita5 Juz mi troche lepiej 11.12.03, 13:21 Dziewczyny, jestescie kochane! Dziekuje bardzo za slowa pocieszenia. Tez mam nadzieje ze zaloze juz niedlugo nowy watek np listopad 2004. Tak bardzo bym chciala! Poki co tlumacze sobie ze skoro zarodek nie rozwijal sie dobrze to lepiej ze poronilam w 6tym tygodniu niz pozniej. Poza tym zdaje sobie sprawe ze poronienia zdazaja sie czesto podczas wczesnej ciazy. Z moich kolezanek 2/3 poronila wiec przyznam ze mialam swiadomosc tego ze to sie zdaza. I wiem ze to niczyja wina. Tak po prostu jest. Ale emocjonalnie jestem wrak! Dzisiaj ide znowu do szpitala na badania. Trzymajcie sie cieplutko, dbajcie o swoje fasolki i jak tylko macie jakies dziwne symptomy to biegnijcie do lekarza. U mnie zaczelo sie od bolu krzyza, pozniej bylo juz krawienie. Chyba przeniose sie na forum 'nieplodnosc' bo niestety juz nie naleze tu do was. pa-pa Odpowiedz Link Zgłoś
justyna1212 Re: sierpień 2004 11.12.03, 14:39 Mój Boże.... Ja 10 grudnia czyli wczoraj miałam plamienie, jak dla mnie spore. Poszłam do szpitala. Pani doktor zbadała mnie i powiedziała, że plamienie nie jest duże. Kazała dużo leżeć, łykać nospę i duphaston. Tak strasznie się boję. Jeszcze troszeczke plamię. Tak bardzo pragnę tego dziecka. Tak sie boję. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 chwalicie sie znajomym? 11.12.03, 14:58 ja wiem ze to jeszcze zbyt wczesniej, ze wiele ciaz nie wytrzymuje tego pierwszego okresu ale ciesze sie tak bardzo ze nie moge sie powstrzymac od mowienia o moim szczesciu wszystkim znajomym. czy wy potraficie utrzymywac ta slodka tajemnice do czasu az bedzie wieksza pewnosc donoszenia? pozdrawiam -Marta Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 11.12.03, 15:14 Britto, pamiętaj że myślimy o Tobie, na razie raczej nie zaglądaj na forum niepłodność, po co się niepotrzebnie dołować. Zrób sobie wszystkie badania i na pewno drugie podejście będzie udane. To prawda, wiele kobiet traci ciążę w pierszych tygodniach, nie wiadomo właściwie z jakiej przyczyny. Ja również mam kilka koleżanek, które miały nieudane pierwsze podejście, a teraz mają zdrowiutkie dzieci. Trzeba być dobrej myśli. Justyno, mam nadzieję, że utrzymasz dzidziusia, dużo wypoczywaj, jest tu na forum wiele mam, które miały plamienia na początku ciąży, a urodziły śliczne bobaski. Pisz co u Ciebie. Trzymam kciuki. Wczoraj byłam po raz pierwszy u lekarza i widziałam fasolkę. Ma 9 mm, serduszko ślicznie pulsowało (7 tydzień ciąży). Ginekolog powiedział, że na razie wszystko w porządku. Moja waga na starcie - 46,5. Termin wg USG - 31.07 Jestem bardzo podekscytowana i staram się być dobrej myśli. Moja rodzina już wie o ciąży (od 3 tygodnia praktycznie), nie wytrzymałam i wypaplałam, choć wiem, że najlepiej z takimi wieściami poczekać do końca 3 miesiąca. Ale nie żałuję. Pozdrawiam wszystkie mamy. Dbajcie o Siebie i Swoje fasolki. Odpowiedz Link Zgłoś
shoori Re: chwalicie sie znajomym? 11.12.03, 15:52 ja nie moglam tym najwazniejszym znajomym juz powiedzialam tylko rodzince powiem na swieta zeby wszyscy byli razem wtedy Odpowiedz Link Zgłoś
saramara Re: chwalicie sie znajomym? 11.12.03, 18:25 Ja czekam z tą wiadomością do konca trzeciego miesiąca (albo nawet do momentu, az będzie widać. Póki co powiedziałam tylko mojej drugiej połowie i najblizszej przyjaciółce. Powiedziałam też dentystce, masażystce oraz endokrynologowi, ale oni chyba się nie liczą) Wie też oczywiście mój gin) No i Wy dziewczyny. Oprócz tego nikt więcej. S. Odpowiedz Link Zgłoś
annaha1 Re: sierpień 2004-do brita 5 11.12.03, 15:32 Kochana Brito 5 ! To smutne bardzo,bardzo,ze poronilas.Bardzo Ci wspolczuje i rozumiem Cie doskonale.Ja gdy bylam w pierwszej ciazy tez poronilam dokladnie w 6 tygodniu imyslalam wtedy,ze to juz koniec swiata i strasznie to przeywalam.Jak poronilam w sierpniu 2000 to juz po miesiaczce styczniowej 2001 zaszlam w ciaze i dzis mam 25 miesieczna Marte.Teraz jestem tez w ciazy i mam termin na 9 sierpnia,tak jak Ty mialas ze Swoim Aniolkiem. Powiem Ci jeszcze,ze jak poronilam dokladnie 6 sierpnia to za miesiac 9 wrzesnia dostalam juz okres,i po pieciu miesiaczkach zaszlam w ciaze (liczac od cyklu wrzesien 2000 do styczen 2001).Zobaczysz i Tobie sie uda.Gdy poronilam lekarz mi powiedzial,ze jest bardzo duzo kobiet,ktore wrecz powinny poronic pierwsza ciaze,bo to jest jak tama na rzece i potem wszystko idzie super i faktycznie u mnie sie to potwierdza.Jak on mi to wtedy tlumaczyl,to myslalam ,ze mu walne przez leb (za przeproszeniem),co bedzie mi tu facet wciskal o tamach na rzece,ale mial racje i czulam to juz wtedy,choc nie mialam sil w to za bardzo wierzyc. Bedzie dobrze,zobaczysz,trzymam kciuki !!!! Pa !! Anna Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpień 2004 11.12.03, 23:26 Czesc Dziewczyny, 6.12 odwiedzil mnie Mikolaj wspolnie z bociankiem - wtedy wlasnie zrobilam test i potwierdzily sie moje przypuszczenia. Hurra, jestem w ciazy! Mam juz wspaniala coreczke Emilke (z 1 sierpnia 2002), a "fasolka" urodzi sie wedlug moich obliczen jakos w polowie sierpnia. Choc moze byc tez przenoszona, bo Emilke urodzilam 8 dni po terminie, mimo bardzo dlugiego podtrzymywania ciazy lekami i rozwartej szyjki... Do lekarza wybieram sie 19.12. Rodzina dowie sie pod choinka (zamierzamy zrobic smieszne kartki do prezentow). Poza tym czuje sie swietnia, no oprocz ciaglej sennosci, na ktora nie moge sobie pozwolic przy mojej energicznej corci. Pozdrawiam, Kolka A, jestem z Warszawy (a wlasciwie mieszkam tu od 3 lat ) Odpowiedz Link Zgłoś
monikaretmaniak Re: sierpień 2004 12.12.03, 01:43 znowu jestem, niestety nie mogłam wcześniej się odezwać, ale o tym później. mam termin na koniec lipca - początek sierpnia i jestem najszczęśliwsza na świecie, nie mogę się już doczekać kiedy ujżę nasze maleństwo. Nie napisałam gdzie mieszkam, ale już się poprawiam - Warszawa. tamten tydzień skończyłam niestety pechowo - spadłam ze schodów i........ złamałam nogę w podudziu. wsadzili mi całą w gips i zastanawiali się nad operacją ale się nie zgodziłam, straszą, że mogą być kłopoty ze zrośnięciem. Na szczęście z Kruszynką wszystko dobrze a to najważniejsze, resztę jakoś przeżyję. Pozdrawiam Was wszystkie. Monika Z tego wszystkiego założyłam niechcący nowy temat, ale skopiowałam wszystko tutaj, jeszcze raz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
talusia Re: sierpień 2004 12.12.03, 10:33 cześć dziewczyny, pisałam wam o badaniach w kierunku toksoplazmozy, u mnie wszystko gar tzn ujemne, bardzo zasmuciły mnie wieści od britty, uświadamiła mi, że jeszcze wszytko może się zdażyć straszne, jak tam wasze humory? chodzicie do pracy? ja musze przyznać, że miałam pare złych dni, mdłości w pracy nie dają żyć, w domu mam mało cierpliwości do córeczki i mam poczucie że sobie nie poradzę uff, ale tak poza tym to wszytko ok, rodzicom jeszcze nie powiedzieliśmy - to moja decyzja mąż już by się chwalił, ale ja jakoś nie czuje potrzeby w tak naprawdę trochę obawiam się reakcji, jestem na tyle "delikatna" psychicznie, że jak na mnie źle spojrzą albo wezmą oddech w złym momencie to obawiam się , że zrobie awanturę wieć na razie męczę męża, przyjaciółkę i Was drgogie dziewczyny, pozdrawiam was bardzo serdecznie aga Odpowiedz Link Zgłoś
t-ola Re: sierpień 2004 12.12.03, 10:53 U mnie jakoś mdłości odrobinkę przeszły, do pracy chodzę ale ponieważ Pituś jest chory w przyszłym tygodniu posiedzę w domku. Strasznie mi przykro z powodu wieści od Britty, chyba łatwiej to znieść gdy mniej osób wie o ciąży, pewnie dlatego powinno się ogłaszać nowinę po 3 miesiącu. Sama wiem że trudno utrzymać taką wielka radość w tajemnicy, a zwłaszcza przyszłemu tatusiowi ( u nas tak było). Co do Toxo to po pierwszej ciąży wiem że mam dużo IgG, więc teraz mogę spać spokojnie. Pozdrawiam wszystkich Ola Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 12.12.03, 14:03 Witam serdecznie nowe, sierpniowe mamy. Jak na razie najwięcej jest mam z Warszawy i pewnie tak już będzie do końca. Cieszę się Moniko, że pomimo wypadku, dzidzi nic się nie stało, musi to być bardzo mocny szkrab. Na pewno urodzisz dużego, zdrowego byczka! Czy któraś z Was wymiotuje? Ja na razie nie, ale mdłości mam jakby coraz większe, a najgorzej jest pod wieczór, wtedy pluję jakąś dziwną żółcią, która ciągle zalega mi w gardle. Jak na razie najbardziej pomaga mi żucie pestek dni, herbatki się nie sprawdzają, bo zwiększają ślinotok, pewnie niedługo będę spała z miską, tak jak w pierwszej ciąży. Dziewczyny a jak u Was ze sprzątaniem w święta? Ja póki co staram się normalnie funkcjonować, tzn. sprzątam, gotuję, robię zakupy, bawię się z córeczką, raczej nie ograniczam się z powodu ciąży. Mój ginekolog twierdzi, że jeżeli wszystko ok i czuję się dobrze, nie ma takich przeciwskazań. No ale dziś zastanawiałam się, czy nie przesadziłam z tym sprzątaniem, ale jakoś trudno mi wypoczywać gdy wokół mnie jest bałagan. Chyba trzeba będzie trochę przystopować. Pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
majek29 Re: sierpień 2004 12.12.03, 21:44 Cześć. Zaglądam tu od 8 grudnia, czyli od chwili kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Bardzo chcę do Was dołączyć i wytrwać do końca. To moja trzecia ciąża. Mam prawie czteroletniego synka - Kacpra. Bardzo cieszyliśmy się z mężem w czerwcu tego roku na wieść, że będziemy mieć drugie dziecko. Niestety, nasza radość trwała dość krótko. Nasze drugie maleństwo nie rozwijało się i w 8 tygodniu ciąży przeżyliśmy dramat. Do tego czasu noszę w sobie wielki smutek. Dlatego też dopiero teraz zdecydowałam sie tu napisać. Wieść o tym, że znowu jestem w ciąży to olbrzymia radość, ale podszyta strachem. Byłam już u swojego ginekologa, bo tak umówiliśmy sie ostatnio. Łykam dwa razy dziennie Luteinę i modlę się. Mam kochanego męża i lekarza - wszyscy trzymają kcuki. Jestem umówiona na wizytę we wtorek, 23 grudnia. Na usg zobaczymy czy maleństwo się rozwija. Tak bardzo się boję... Rozumiem Cię Brito, wiem co czujesz. I jeszcze trochę statystyki: termin na 14 sierpnia mieszkam w Bralinie, 60 km od Wrocławia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikaretmaniak Re: sierpień 2004 13.12.03, 02:23 cześć wszystkim, dziękuję Stynko za pozdrowienia. Noga mnie rwie jak diabli, gips przeszkadza i denerwuje [czemu musi być tak wielki!!!] nie mam apetytu a co zjem to zwracam, nie mogę się ruszać- nawet do wc musi mnie nosić mąż, jestem wściekła i obolała, acha nie mogę spać. miałam iść we wtorek do lekarza z dzidziusiem, ale nie mogę. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
donia18 Re: sierpień 2004 13.12.03, 09:28 Witam wszystkie dziewczyny!!! Ja tez moge sie pochwalic ze od wczoraj od godziny 5.10 rano jestesmy rodzicami!!!!to znaczy dowiedzielismy sie ze nimi bedziemyale cudne uczucie...tym bardziej, ze to nasza pierwsza dziecina narazie jest wszystko dobrze..jakies lekkie nudnosci,ale nie uciazliwe, brzuszek pobolewa,ale to znaczy ze cos sie dzieje...a termin porodu..wedlug obliczen interentowych 19 sierpien,ale zobaczymy co lekarz na to powie.... pozdrawiam was bardzo goraco i ciesze sie ze jest nas tyle sierpniowek Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpień 2004 13.12.03, 22:00 oj, a mnie goni non stop do lazienki. Na szczescie tylko siku... Ale robie co 15-30 minut. Wykanczajace. A poza tym, mam niezle bole brzuszka, ale to podejrzewam, ze przez noszenie mojej corci. Wychodza jej czworki, wiec placzu jest mnostwo. No, i najlepiej u Mamy na rekach... Donia - ja urodzilam sie 19, wiec trzymam kciuki, zebys trafila w ta date. Ja, jak sie postaram, to tez trafie (termin kalendarzowy mam na 14...) W piatek lekarz i usg. Juz nie moge sie doczekac. Trzymajcie kciuki, zeby bylo ok. papa, Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
donia18 Re: sierpień 2004 15.12.03, 08:57 pigleciku, ja mialam to samo, z tym siusianiem,ale jzu mi przeszlo..tylok spac sie chce...dzien dopierosie zaczal a ja bym znou do lozeczka wskoczyla a wiesz kto to ja jestemagacia na pewno nie raz ci o mnie opowiadala...przyjaznimy si erazem i na ten weeknd bylam u nas..zreszta ciebie tez ze szkly pamitam w takim, razie jak jestesmy sierpniowkami, to moznao trzymamy za siebie kciuki jutro ide do lekarza..zobaczymy czy bedzie cos widac..... pozdrawiam goraco wszystkie przyszle mamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lemone Re: sierpień 2004 13.12.03, 21:57 z moich wyliczen wynika, ze i ja urodze w sierpniu, wlasnie sie dowiedzialam, tzn zrobilam test (dwa), teraz czekam, az lekarz to potwierdzi ))) 4-ty tydzien... czyli przede mna jeszcze ok 36 kolejnych tygodnii w ciazy... jeszcze to do mnie nie dociera czuje sie calkowicie oszolomiona Odpowiedz Link Zgłoś
saramara Przestrzegam przed gin. na Starynkiewicza (W-wa) 14.12.03, 20:23 Chodzę do lekarza prywatnie, ale postanowiłam chodzić również państwowo - stwierdziłam, że zbyt dużo płacę na ZUS co miesiąc, zeby jeszcze za wszystkie badania płacić z własnej kieszeni Kierując się rekomendacjami części dziewczyn z innych forów wybrałam się do przychodni przyszpitalnej na Starynkiewicza (dla niewtajemniczonych to Klinika ginekologii i polożnictwa AM). Na wizytę czekałam 2 tygodnie - to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, zwłaszcza, że łudziłam się, ża warto poczekać... Szok przeżyłam dopiero na miejscu... Byłam zapisana do p. doktor poleconej przez kilka dziewczyn, więc zalezało mi, aby do niej pójść. Po dwugodzinnym(!) oczekiwaniu moje nazwisko zostało niespodziewanie wyczytane z innego gabinetu i okazało się, że mam być przyjęta przez zupełnie inną lekarkę!!! Na moje wyjaśnienia usłyszałam od "nowej" p. doktor, że do tej "wybranej" to mogę się zapisać na następną wizytę, a teraz muszę albo być przyjęta przez nią, albo iść sobie do domu... Ooo! Po krótkim wywiadzie (w którym p.doktor nie zapytała nawet czy na coś choruję) zostałam "zaproszona" na fotel. Po raz pierwszy w życiu doświadczyłam co znaczy bolesne badanie... PO badaniu p.doktor stwierdziła, że mam powiększoną macicę, są wszelkie objawy ciaży, ale ona nie może nic powiedzieć, bo jeszcze nie miałam USG... Powiedziałam, ze miałam USG wykonane prywatnie i ono potwiedziło ciążę, robiłam też bHCG z krwi, ale to nie przekonało p. doktor... Stwierdziła, ze ona MUSI SIĘ SAMA PRZEKONAĆ. OK, rozumiem (niestety nie miałam tego USG przy sobie, zresztą i tak wcale nie chcialaby go oglądać, ale miałam i pokazałam wyniki bHCG - całkowity brak reakcji ze strony p. doktor). Dostałam skierowanie na USG. Zapytałam o zalecenia. Dostałam odpowiedź, ze póki nie wie na 100%, ze jestem w ciąży nie może mi nic powiedzieć(!). Nie powiedziała nawet o głupim Foliku... Podziękowałam grzecznie i wyszłam... Wszelka dyskusja nie miała racji bytu... Podreptałam zapisać się na USG - zostałam zapisana na 13 stycznia, czyli prawie za 5 tygodni! W tej chwili jestem w 7 tygodniu ciąży (stwierdzonej poprzez USG i, wcześniej, poprzez badanie z krwi). Po zrobieniu zaleconego USG będę w 12 tygodniu ciąży.... Wspaniały moment na rozpoczęcie badań i profilaktyki oraz wydanie zaleceń lekarskich... Szkoda gadać... S. Odpowiedz Link Zgłoś
t-ola Re: Przestrzegam przed gin. na Starynkiewicza (W- 15.12.03, 15:19 Byłam dzisiaj na pierwszej wizycie u ginekologa, w szpitalu na Starynkiewicza. Trochę dziwnie się złożyło że piszę zaraz po takiej krytycznej opinii Saramary. Nie chce się wypowiadać na temat jej wizyty, bo z własnego doświadczenia wiem że czasem trudno dojść do porozumienia w relacji pacjent-lekarz, ale przeciez nie ma przymusu i każdy może wybrać sobie takiego lekarza jaki mu odpowiada. Jedni wolą większą ilość badań inni nie lubią biegać na badania i stwierdzą że lekarz przesadza. Powiem tylko że skoro jesteś w 7 tygodniu to wizyta była całkiem o czasie, zwykle odbywa się ok.8 tygodnia gdyż można wtedy podczas badania stwierdzić powiększoną macicę. Celem potwierdzenia ciąży robi się USG zwykle między 8-12 tyg, chyba że są nieprawidłowości w badaniu ( mała macica, powiększone jajniki), lub występują inne niepokojące objawy. Co do mojej wizyty to przebiegła całkiem normalnie. Prawdą jest że trochę poczekałam, ale ponieważ nie ma zapisów na godziny to się tego spodziewałam. Lekarka była miła, rzeczowa, zebrała krótki wywiad ginekologiczno-położniczy, zapytała czy na coś choruję, czy biorę leki - taki standart. Poza wadą wzroku nic mi nie jest więc stwierdziła że w pod koniec 2 trymestru mam się wybrać do okulisty i tyle. Zbadała mnie, normalnie, pobrała cytologię. Macica powiększona, jajniki OK. Dostałam skierowanie na badania krwi, moczu, Toxo, no i skierowanie na USG na które nie trzeba się zapisywać. Tak mnie przynajmniej poinformowała, stwierdziła że należy zgłosić się do gabinetu USG ok.9 rano, najlepiej przed kolejną wizytą, czyli 12 stycznia. Bedzie to 12 tydzień i myślę że jeżeli ciekawość nie zwycięży to pójdę na USG dopiero 12 stycznia. Nie widzę innego powodu poza ciekawością na wykonanie wcześniejszego USG, w pierwszej ciąży miałam torbiel i wtedy byłam na USG w 10 tyg. potem kolejne kontrolnie za 2 tyg. ze względu na jajnik, teraz na szczęście wszystko dobrze. Poinformowała mnie o Foliku, ewentualnie witaminkach jak nudności miną. No i tyle, wniosek taki jestem zadowolona i nie zamierzam zmieniać lekarza. Pozdrawiam wszystkie mamusie Ola Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 16.12.03, 14:09 Cześć Dziewczyny! Tradycyjnie już pragnę przywitać w naszym gronie nowe, szczęśliwe Mamusie. Życzę Wam, aby ominęły Was szerokim łukiem wszelkie przykre dolegliwości związane z tym jakże błogosławionym stanem. U mnie zaczyna się 8 tydzień ciąży i czuję się niestety coraz gorzej. Odczuwam niechęć do większości potraw, a zwłaszcza do wędlin, sałatek, owoców, dobrze wchodzi mi tylko woda. I w ogóle ciągle mi słabo. W dodatku moja córcia jest przeziębina, a przez to marudna i bardzo absorbująca, męża przez cały tydzień nie ma, o wszystko muszę troszczyć się sama. Mam nadzieję, że nie wpadnę w depresję, najchętniej położyłabym się do łóżka i wstała za kilka dni. Niestety przy małym dziecku nie można sobie na to pozwolić. Muszę wytrwać do soboty, wtedy wraca mąż. Pozdrawiam Was serdecznie, choć dziś trochę depresyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 Re: sierpień 2004 16.12.03, 15:09 o jak ja cie swietnie rozumiem! jestem wprawdzie w 6 tyg ale wlasnie od 2 dni mecza mnie mdlosci i jadlowstret a niespelna dwuletni synek ma zapalenie gardla i blisko 40 st goraczki i beczy caly czas!!! dziala to na moje nerwy jak zapalnik, sama nie wiem jak to sie dzieje ze jeszcze nie wybuchlam. jednak dla swoich dzieci mozna duzo zniesc. i tylko sie pocieszam ze moze dzis wreszcie zobacze moja fasolke na usg, to mi na pewno poprawi humor pozdrowionka -Marta Odpowiedz Link Zgłoś
agula.75 Re: sierpień 2004 18.12.03, 21:30 witajcie. Ja mam termin na 2.08 ByLam u gin.w 6tyg.widzial tylko pęcherzyk a nie widzial zarodka. Troche sie martwie czy nie jest pusty... Martwie sie bo ostatnio mialam duzo stresOw,maluch byl w szpitalu z podej.guza w glowie s.pozatym szczepilam sie na grype a tu niespodzianka . buziaczki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
jagonia Re: sierpień 2004 18.12.03, 22:59 agula.75 napisała: > witajcie. Ja mam termin na 2.08 ByLam u gin.w 6tyg.widzial tylko pęcherzyk a > nie widzial zarodka. Troche sie martwie czy nie jest pusty... Martwie sie bo > ostatnio mialam duzo stresOw,maluch byl w szpitalu z podej.guza w glowie > s.pozatym szczepilam sie na grype a tu niespodzianka . buziaczki dla wszystkic > h U mnie w 6 tygodniu też był tylko pęcherzyk. Co innego teraz - kawał dzidziusia i bijące seduszko Miałam podobne obawy jak Ty - ale okazaly się bezpodstawne. Pusty pęcherzyk naprawdę zdarza się dość rzadko i mało prawodpodobne, aby pusty pęcherzyk utrzymał się tak długo... Przeważnie pękają 1-2 tygodnie po spodziewanej miesiączce. Tak więc nie martw się, bo szkoda nerwów. Wszystko będzie OK - głowa do góry! Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
monika.od.werki Re: sierpień 2004 16.12.03, 15:13 Stynko, jak ja Cie doskonale rozumiem!! Co prawda moje mdlosci sa teraz naprawde lekkie w porownaniu z tym, co przezywalam bedac w ciazy z Weronika... jednak i tak SA, nie mam ochoty na jedzenie, zmuszac sie musze, bo jak nic nie jem jest mi jeszcze gorzej... a tak zupelnie dac sie rozlozyc przeciez nie moge, wlasnie ze wzgledu na coreczke! Nie wiem, czy jest cos, na co tak naprawde mam ochote i jem z przyjemnoscia.. raczej wszystko z rozsadku. I na pewno gorzej mi, gdy znow zjem ciut za duzo niz dla zaspokojenia glodu. A na picie to juz zupelnie, na nic nie mam ochoty.. Najbardziej odrzucaja mnie soki. I juz nie wspomne o gotowaniu..brr! A poza tym wszystkim.. Weronika zlapala jakiegos wirusa i choruje juz tydzien. Ma teraz okropny kaszel, ale zatkany nos byl chyba znacznie gorszy.. Ale i ja od niej juz zlapalam (i to juz moja druga infekcja w tej ciazy!!! - miesiac temu bralam antybiotyk..). I teraz do mdlosci dochodzi mi zabity nos, lekki bol glowy i... ogolnie b. kiepskie samopoczucie. Nic, tylko wlasnie LEZEC i zapomniec o wszytskim.. TYle tylko, ze moj maz jest w domu juz ok. 18tej i kapiel + usypianie to on.. A jesli mam sie jeszcze Wam wyzalic, to za 3 dni lecimy do Polski na Swieta. Byc juz 'tam', z Rodzinka w domku.. bedzie cudownie, ale wczesniej trzeba sie jakos zapakowac i przeleciec! A jeszcze mnie moj wlasny Tato postraszyl, ze nie powinno sie latac we wczesnej ciazy.. i rzeczywiscie cos tam znalazlam na temat promieniowania, zmian cisnien, wad rozwojowych, poronien i uszkodzen lozyska.. Oj, wole juz nie myslec. Wszytsko musi byc dobrze! Stynko, trzymaj sie dzielnie, dasz rade, jeszcze tylko kilka dni... najwazniejsze, zebys Ty nic nie zlapala! Bo to juz bylby total.. Trzymajcie sie wszystkie Dziewczyny, juz tak niedlugo Swieta!! Moc pozdrowien, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
t-ola Re: sierpień 2004 16.12.03, 20:33 Czy te nasze starsze dzieciaki się zmówiły z tymi chorobami? Mój Piotruś od piątku jest na antybiotyku - zapalenie ucha, ja miałam też dosyć no i te mdłości i mąż wracający o dwudziestej więc poprosiłam mamę żeby przyjechała na weekend. No i za 3 godzinki była z nami. Bardzo mi pomogła, ugotowała, zajęła sie chorym Pitulkiem. Było super. Teraz byle do świąt bo wtedy dwie stęsknione babcie będą czekały na nas. Dziś z Piotrusiem już lepiej, za to ja miałam biegunkę i ból brzucha - może to odmiana ciążowych nudności. Pozdrawiam was serdecznie. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
donia18 Re: sierpień 2004 17.12.03, 09:04 Stynbka trzymaj sie!!!juz coraz blizej do konac tych nie przyjmenych przezyc zwiazancyhc z ciaza...a my wczoraj pierwszy raz bylismy u lekarza i mamy zdjecie naszej kropki...moj maz jak zobacztl to 1 mm cudo, to zaczyna czuc ze bedzie ojcem... a ja ciagle czuje sie super...zeby tylko nie zapeszyc.... Odpowiedz Link Zgłoś
k_gorska Re: sierpień 2004 05.01.04, 09:55 Witam wszystkie Tez się dołącze bo widzę , ze lista pięknie sie rozrasta. Jestem w 9 tc mam 31 lat i jestem w Warszawy. Jest to moja pierwsza ciaza i przezywam ja co tu dużo mówić-cieżko... Okropne mdłości od pocz 6 tc, bez wymiotów ale i tak nie jest to miłe bo mdłości mam całodzienne. Do tego koszmarne zmęczenie. No i ślinotok, błeee...podobno ma to związek z mdłościami, kto nie ma jednego nie ma i drugiego) Termin mam na 8.08 wiec jeszcze kawał przede mną Odpowiedz Link Zgłoś
78ms Re: sierpień 2004 06.01.04, 16:24 Cześć dziewczyny! Lista już taka długa ale dopiszę się jeszcze ja. mam termin porodu na 16.08 i nie spieszy mi się do rozwiązania bo muszę się nadelektować tym błogosławionym stanem. Mam już jednego bobaska a właściwie chłopaczka, bo w styczniu skończy 5 lat. Wpierwszej ciąży nie mogłam się doczekać kiedy zobaczę maluszka, ale teraz z perspektywy czasu wiem jak bardzo można tęsknić za brzuszkiem. Więc mimo całodobowych mdłości staram się znależć te przyjemne strony: mam wkońcu małą fasolkę na którą tak czekałam, mimo że jeszcze nic nie widać głaskam się po brzuszku i rozmawiam z moją niunią, no i nie zapominajcie że można bezkarnie leniuchować (choć przy 5_latku nie zawsze jest to realne),miłe jest także to że wszyscy ociebie dbają i pytają jak się czujesz (po porodzie zapewniam że to pytanie będzie się odnosiło do maluszka). Więc dziewczyny delektujmy się tym stanem, choć wiem że brzmi to ironicznie kiedy kogoś mdli i wisi nad kibelkiemAle pocieszmy się że może mdłości wkońcu miną! Pozdrawiam was wszyskie i pogłaskajcie swoje brzuszki odemnie.nikaa Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: sierpień 2004 09.01.04, 21:06 Witajcie Mamusie. Moje maleństwo ma 6,5tygodnia. Wczoraj widziałam je na USG, sreduszko tak słodko pulsowało. Mam termin na 28.08, ale to termin z USG bo nieszło go inaczej ustalić.))))Mamusia miała inne sprawy na głowie niż zapisywanie terminu ostatniej miesiaczki. DZisiaj zrobiło mi sie tak słodko, kiedy córce,prawie 3 lata wyjaśniałam,że mam w brzuszku malutką dzidzię. A Ola powiedziała,że chce ją zobaczyć i się z nia bawić, i że będzie ją przytulać... To moje dzieciątko jest wogóle nie planowane, ale bardzo sie cieszę, że je będę miała. Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze,że ominie mnie cholestaza i inne nieciekawe historie. Czego i Wam Życzę. Dziweczyny z czym sie "je" niedobór leuteralny?(o ile dobrze zapamiętałam) Odpowiedz Link Zgłoś
saramara Re: Przestrzegam przed gin. na Starynkiewicza (W- 16.12.03, 21:21 Byłyśmy u lekarzy w tym samym szpitalu, a mamy skrajnie rożne opinie - czyli potwierdza się teza, ze wszystko zależy od lekarza... Widać trafiłaś lepiej... Ja nie dostalam żadnego skierowania na badania, lekarka nie powiedziała mi nic nawet o głupim foliku, więc mam prawo czuć się rozgoryczona. Nawet w sprawie USG mamy skrajnie różne informacje - wg. "mojego" lekarza trzeba się zapisać (zostałam zresztą zapisana w rejestracji), a wg. tego u którego Ty byłaś nie... Ja nie bylam pytana na co choruje, jakie biorę leki i nie miałam też robionej cytologii. A wizyta była w tym samym szpitalu... Cieszę się, ze trafiłaś lepiej, ale mnie tam nawet wołami nie zaciągną. A w sprawie wyboru lekarza - jak napisałam zadecydowano za mnie, bo zapisałam sie do zupełnie innej osoby!!! Choćby ten fakt świadczy o podejściu do pacjenta... S. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 Re: sierpień 2004 16.12.03, 21:22 witam i melduje sie dzis ponownie -widzialam dzis 7 mm mojego nowego szczescia! (to oczywiscie rozmiar calego pecherzyka, dzidziunka tam trudno jeszcze wyodrebnic!) na pewno wiecie jak sie ciesze!!! pozdrawiam was wszystkie i zycze zdrowia naszym pierworodnym -Marta Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 16.12.03, 22:13 Witam ponownie! Marto i Moniko bardzo dziękuję za słowa otuchy, były mi one naprawdę potrzebne. Czasami samotność tak mi doskwiera (męża nie ma w każdym miesiącu około 2 tygodnie - uroki pracy tłumacza), że popadam w takie małe depresyjki. Ale fajnie, że jesteście dziewczyny, czasami takie wylanie żalów, po części anonimowe przecież, naprawdę pomaga. No i gdy jeszcze jest ktoś, kto to rozumie - od razu robi się lżej na duszy. Ponieważ pojawił się tu temat przychodni przyszpitalnych - dodam też coś o przychodni na Inflanckiej. Wprawdzie było to ponad 2 lata temu, ale nie sądzę by coś zmieniło się na lepsze. Przyjmował wówczas tylko jeden ginekolog, który na wstępie uraczył mnie słowami: po co tu pani przyszła? Wymienię tylko kilka jego wspaniałych popisów: kazał mi położyć się na fotelu, a sam przez kilka minut w tym czasie coś pisał, bardzo upokarzające przeżycie, w trakcie innej wizyty wysłał mnie na korytarz po to, abym wpisała pesele w całej książeczce "Zdrowie , Mama i Ja" . Zajęło mi to dobrych 15 minut (z powodzeniem mogłam to zrobić w domu), nie informował mnie o wynikach badań, o foliku nie pisnął do końca 3 miesiąca. Miał ordynarne odzywki i nie odpowiadał na żadne pytania, ewentualne je wyśmiewał. Wytrzymałam tam 3 miesiące i bardzo żałuję, że tak długo, tłumaczy mnie chyba tylko to, że to była moja pierwsza ciąża, byłam bardzo wystraszona, sądziłam być może, że takie są standardy zachowań i chciałam rodzić na Inflanckiej. Całe szczęście odzyskałam rozum i zmieniłam przychodnię. Rodziłam na Solcu. Teraz przychodnie przyszpitalne omijam szerokim łukiem. Chodzę do lekarza prywatnie, przynajmniej wiem za co płacę. I nikt nie wymusza ode mnie 100 zł za zwolnienie lekarskie w 8 miesiącu ciąży, jak to było w pewnej przychodni na Żoliborzu. Pozdrawiam Was serdecznie, oby nasze dzieciaczki jak najszybciej wyzdrowiały Odpowiedz Link Zgłoś
aneta_25 USG dzidzi 17.12.03, 23:29 Witajcie! Byłam dzisiaj u lekarza i widziałam moją dzidzię na USG. Ale urósł (mam nadzieje, że to ON) - ma już ponad 15mm! Serduszko też pięknie bije)) Mój termin wg. USG uległ przesunięciu z 1.08.2004 na 26.07.2004, czyli powinnam zmienić wątek, ale ponieważ Stynka sama określiła wątek jako ten przełomowy (miedzy lipcem, a sierpniem), to zostaję tutaj)) Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: sierpień 2004 18.12.03, 07:47 Ja wczoraj byłam u lekarza. Pani doktór potwierdziła wczesna ciążę (7 tydzień), dała skierowanie na morfologię i USG, i jeżeli nic się nie będzie działo zaprosiła do siebie za 3 tygodnie. Folik kazała zdwoić, ale ja go podwoiłam od momentu owulacji (na wszelki...). No i powiedziała coś baaaardzo ważnego: że nie ma co pędzić na USG za wcześnie - bo czasem jeszcze nie widać serducha (zależy to od też jakości aparatu i doświadczenia radiologa) - a rodzice potem niepotrzebnie żyją w stresie. Jeżeli nic się niepokojącego nie dzieje (plamienia, zbyt długie silne bóle) to warto poczekać do 9/10 tygodnia. Mnie oczywiście pili, żeby lecieć już, ale mąż nakazał cierpliwość - pójdziemy po Nowym Roku - to będzie 9/10 tydzień - i wtedy już na mur beton zobaczymy dzieciątko. A teraz statystyka, bo już się tu wpisałam ale nic o sobie do tej pory... Mam 30 lat, jestem z Wwy, pierwszy dzidziuś za pierwszym podejściem (za pomocą testów owu), termin na razie na 9 sierpnia. Pozdróweczka Odpowiedz Link Zgłoś
justyna1212 Re: sierpień 2004 19.12.03, 10:58 Wróciłam właśnie z USG. Widziałam bijące serduszko!!!!!!!! Jestem szczęśliwa do bólu.... (głowy). Łzy płynęły mi ciurkiem, gdy lekarz pokazał mi moje cudowne dziecko i jedo cudowne serduszko. Więc z moim słoneczkiem wszystko dobrze!!!!! Myślę, że moje kochanie ma właśnie około miesiąca (wg ost.mies.to 7.tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia244 Re: sierpień 2004 19.12.03, 13:37 Ja też widziałam już moje 8 tygodniowe bebe na monitorku! Jestem bardzo szcześliwa ale jednocześnie jest we mnie wiele strachu i obaw.... Ale zdaje się, ze takie uczucia towarzysza nie mi jednej w tym stanie ! Trzymam za Nas wszystki kciuki i mam nadzieję, że będziemy sie mijać pchając wózki ze skarbami na spacerach w Warszawskich parkach.... Odpowiedz Link Zgłoś
monika.od.werki Re: sierpień 2004 19.12.03, 15:25 Dziewczyny, pa pa! Ja co prawda w pewnym sensie jakbym DO WAS jechala, bo juz jutro o swicie (6 rano!!) wylatujemy do Polski na Swieta... i w poludnie bedziemy w Warszawie... jednak przez caly ten czas pobytu z Rodzinka raczej nie bede tu zagladac, wiec DO USLYSZENIA ponownie w Nowym Roku! Moc zyczen i usciskow swiatecznych (bo ja juz w bardzo swiatecznym nastroju) dla Was i dla Waszych Pociech, i tych nieco juz starszych, jak i tych calkiem tycich, co dopiero swieta bede spedzac z Wami w przyszlym roku.. Aby te nadchodzace Swieta Bozego Narodzenia byly dla Was i dla Waszych Rodzin czasem prawdziwej radosci i pokoju, pelnym ciepla i milosci. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 Re: sierpień 2004 19.12.03, 16:08 secjalne zyczenia swiateczne dla moniki i jej malenstwa! (my jeszcze zdazymy sobie zlozyc zyczenia) jak tam dziewczyny wasze chore dzieci? moj synek cudownie ozdrowial, po prostu wstal rano bez goraczki i zadnych innych objawow choroby! a do tego jest w domku moja ukochana mamusia, juz do swiat na urlopie wiec mam raj na ziemi. pozdrawiam was cieplutko -Marta Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 23.12.03, 15:07 Najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia, oby były one szczęśliwe, radosne i wolne od dolegliwości ciążowych - tego wszystkiego życzy Wam przyszłe Mamy Stynka, Justysia + fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
perra-azul Re: sierpień 2004 24.12.03, 13:40 Dziewczęta, postanowiłam dołączyć do sierpniowego wątku właśnie dziś - w Wigilię. Jestem w 8 tygodniu, wstępnie termin wyznaczony mam na 8 sierpnia. Jestem bardzo szczęsliwa, a Tatuś chodzi dumny i jest przekonany, ze bedzie miał córeczkę Przede mna w czasie ciąży dosyć dużo pracy, bardzo poważny egzamin w maju, na który zapewne pójdę ze sporym brzuszkiem. Tymczasem pozdrawiam wszystkie Mamusie i Przyszłe Mamusie i życze Wam dużo szczęścia na Święta, a w szczególności żeby nasze maluszki rozwijały się zdrowo oraz szczęśiwie i bez komplikacji przyszły na świat latem! Odpowiedz Link Zgłoś
t-ola Re: sierpień 2004 28.12.03, 11:10 Witam poświątecznie, Jak tam święta, u nas było super, Piotruś usiłował całą Wigilię nauczyć się słówka wigilia, wychodziło mu prześmiesznie. Swięta z dziecmi są prawdziwymi świętami, a za rok będzie jeszcze weselej. Maleństwo w brzuszku jak na razie OK, nudności minęły, nic na razie nie przytyłam gdyż jak dzisiaj zakładałam "dyżurowe" spodnie , a są obcisłe, to jakoś się zmieściłam. Za to piersi mam rozmiarów imponujących, w pierwszej ciąży też tak było. Mąż stwierdził że to nagroda dla przyszłych tatusiów za zmienne humorki przyszłych mamuś. Do perra-azul: ja zdawałam egzamin przed świętami i zdałam mimo nudności, senności i ruchliwego dwulatka. Będzie dobrze, dzidziuś pomoże - w końcu co dwie głowy to nie jedna . Pozdrawiam was cieplutko, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: sierpień 2004 30.12.03, 21:24 Witam mamy sierpniowe... Ja również mam termin na sierpień (2) i już się nie mogę doczekać. To jest moje pierwsze dziecko. Teraz jestem w 9/10 tygodniu ciąży, trochę mnie pobolewa brzuszek raz z prawej raz lewej strony ale gdy staje się nie do zniesienia to pomagam sobie nospą. Moja ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka, biorę duphaston 3 razy dziennie i trochę się boję co dalej, ale mój dzidziuś mi podpowiada że wszystko będzie dobrze, więc i to pokonuje. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i proszę o komentarz od mam biorących duphaston jak to u nich jest czy jest jakaś gwarancja że wszystko będzie dobrze? Patunia i Juniorek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarta77 Re: sierpień 2004 30.12.03, 23:20 witam, w pierwszej ciazy tez bralam duphaston, teraz luteine dopochwowa (2 razy dziennie, ale przed ta ciaza mialam troche lepsze wyniki badan niz poprzednio). gwarancji ze wszystko bedzie dobrze nie ma w zadnej ciazy, duphaston pomoze jesli problemem jest zbyt niski poziom progesteronu. Ale skoro wszystko jest dobrze to trzeba sie cieszyc fasolka i nie martwic na zapas. Do dziewczyn w kolejnych ciazach: czy one przebiegaja u was tak jak pierwsza? ja jestem przerazona -poprzednio nie mialam zadnych dolegliwosci, po prostu wiedzialam ze jestem w ciazy bo mi wyszedl test, urosly piersi i lekarz tak mowil (oczywiscie do czasu) a teraz przezywam istny horror -jest mi potwornie niedobrze od switu do nocy! strasznie mi z tym zle a to dopiero 8 tydzien. pozdrawiam Was wszystkie i Wasze Fasolki -Marta Odpowiedz Link Zgłoś
libra.alicja Re: sierpień 2004 do patuni79 i mamarty77 31.12.03, 13:01 Ja tez w pierwszej ciąży brałam duphaston, z córeczką wszystko było dobrze, ja natomiast cierpiałam na "niepowściągliwe wymioty ciężarnych", czyli przez kilka miesięcy straszyłam toaletę kilka razy dziennie, panicznie bałam się wyjść z domu i mało przytyłam w tych pierwszych miesiącach. Teraz biorę luteinę dopochwowo, bo znów mam niedomogę hormonalną, na razie mam tylko całodobowe mdłości, pomaga mi tylko jedzenie, więc jem bez przerwy i juz nie mieszczę się w żadne spodnie. Mam nadzieję, że dzięki lekom utrzymam ciąże do czasu utworzenia łożyska, a potem powinno być już dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
memfis1 Re: sierpień 2004 01.01.04, 15:37 witajcie! Dwa dni temu zrobiłam test...i wyszedł pozytywnie, bardzo się cieszymy z mężem bo to nasze pierwsze oczekiwane maleństwo. Dzisiaj nie wytrzymałam i pochwaliłam się rodzinie, ale dopiero teraz zaczęłam przeżywać czy nie zrobiłam tego aby za wcześnie.... Jestem w ok. 4-5 tyg. i jeszcze nie byłam u lekarza, zaczynam się martwić czy to była dobra decyzja..uchhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: sierpień 2004 31.12.03, 09:51 Witam wszystkie mamy i ich fasolki! Już jakiś czas wiem, że właśnie w sierpniu przywitam moje drugie dziecko, dokladnie 28 sierpnia (sama sobie wyliczyłam, mam nadzieję, że dobrze). Wiktorek w listopadzie skończył dwa latka, więc już chyba czas na rodzeństwo... Na razie czuję się dobrze. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do poprzedniej ciąży tym razem mdłości i wymioty mnie ominą, choć chyba płonna to nadzieja. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
libra.alicja Re: sierpień 2004 do mamywiktora 31.12.03, 13:06 Moja Basia też w listopadzie skończyła 2 latka. Ja planowałam różnicę wieku 2,5 roku, ale na wiosnę się nie udało, więc będzie 2,9 roku. Czy jakoś przygotowujesz synka, ze pojawi się rodzeństwo? Basia wie, że dzidzia jest w środku i nie mogę jej nosić, przytulamy się tylko na siedząco lub leżąco, głaszcze brzuszek i jest chyba nastawiona pozytywnie, ale przecież tak naprawdę to jest to dla takiego maluch abstrakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: sierpień 2004 31.12.03, 15:33 Cześć Dziewczyny! U mnie druga ciąża różni się bardzo od pierwszej. Wtedy - non stop wymioty do 4 miesiąca, poza tym żadnych innych rewelacji, teraz - wymioty sporadyczne - tylko wtedy gdy zjem coś ciężkiego, np. bigos, ale za to mdłości i notoryczna zgaga. No i nadwrażliwość na zapachy, mdli mnie np. od zapachu ogorków, wtedy nic mi nie przeszkadzało. Również wielkość brzuszka - już jest lekko zaokrąglony. Byłam wczoraj na drugiej wizycie u lekarza i okazało się, że wszystkie wyniki są dobre, z czego się bardzo cieszę, nawet przytyłam pół kg, czyli ważę teraz 47 kg. Ciekawe jak będzie dalej? Lekarz powiedział, że przy mojej posturze dobrze byłoby, żebym nie przytyła więcej niż 7-9 kg. Mam nadzieję, że tak będzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: sierpień 2004 01.01.04, 03:01 Witam, Mam termin na 7 sierpnia. To będzie/jest moje drugie dziecko (różnica wieku miała być dwa lata) a będzie 2 lata i 8 miesiecy. Pierwszy był chłopak więc teraz po cichu liczę na dziewczynkę. Gorzej, że Bartusiowi jakoś nie mogę wytłumaczyć, że nie mogę go nosić na rękach a skakanie po moim brzuchu to też nie najlepszy pomysł . I zdarza się niestety, że w zabawie skoczy mi na brzuszek. Niestety teraz czuję się gorzej niż podczas pierwszej ciąży (wtedy prawie jej nie zauważałam ). Tak przy okazji jakie macie sposoby na mdłości? Bo już nie wiem co mam robić . Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku Ewa P.S. Jestem z Warszawy i mam 28 lat. Poprzednio rodziłam na Madalińskiego teraz chyba też tam będę. Odpowiedz Link Zgłoś