sierpień 2004

    • iwonaf77 Re: Życzenia Wielkanocne 10.04.04, 15:28
      Wszystkim e-mamusiom i oczekiwanym przez nie e-dzidziusiom życzę radosnych i
      pogodnych Świąt Wielkanocnych,smacznego jajeczka i mokrego Lanego Poniedziałku
      Iwona,Adam,Zuzia i maleństwo

      A tak na marginesie to czy którąs z was też tak męczy zgaga? Mi nie daje
      spokoju od jakis 2 tygodni,a żadne leki nie pomagają.Zaczęłam pić herbatkę z
      mięty i zobaczę czy to cos da.W poprzedniej ciązy miałam zgagę kilka razy ale
      dopiero pod koniec 8 m-ca, a na dodatek tej nocy złapał mnie straszy skurcz w
      łydce. Brr... cos strasznego, myslałam że nie doskaczę na jednej nodze do
      łazienki.

      Po Świetach lecę na USG więc mam nadzieję że wam sie pochwalę czy Zuzia będzie
      mieć upragnioną siostrzyczkę czy braciszka.

      Pozrawiam
      • mamarta77 Re: Życzenia Wielkanocne 12.04.04, 16:50
        ja mialam w poprzedniej ciazy potworna zgage od ok 8-go miesiaca i rewelacyjnie
        pomagalo mi "rennie". teraz tez mi sie zaczela jakos wczesniej i stosuje ten
        sam srodek rowniez z powodzeniem. jesli nie probowalas to polecam!
        pozdrawiam -Marta mama Jurka i sierpniowego chlopczykasmile
        • anakama Re: Życzenia Wielkanocne 13.04.04, 16:51
          cześć dziewczyny,
          właśnie wróciłam z USG i kamień spadł mi z serca - wszystko jest w porządku.
          Moje maleństwo waży 0,5 kg i ma 23 cm. W dodatku na 99% jest chłopczykiem.
          Nareszcie moja gorsza połowa będzie miała wsparcie (mam 2 córcie bliniaczki).
          Z niecierpliwością czekam na wiadomości od waszych połówkowych USG.

          pozdrawiam.
          • mija4 Re: sierpień 14.04.04, 09:13
            hej dziewczyny! jak po świętach- u mnie widoczne są skutki na wadze - po
            świętach przybyło mi 1kg. teraz jestem w 22tc i do przodu 4,5 kg. Mazurki i
            serniki zrobiły swoje. do tego mam wielki biust- D/E, a miałam C. Brzuszek
            z dnia na dzień mam coraz większy- dzidzia regularnie kopie i jest to
            niesamowite uczucie. USG polówkowe mam za tydzień i nie mogę juz się
            doczekać - chciałabym wiedziec , czy wszystko jest OK, ile dzieciątko waży i
            mierzy i czy to dziewczynka czy chłopczyk.... ogólnie czuje się świetnie.
            juz zastanawiam się nad wyprawką , nad wózkiem i nad wanienka - bo kompletnie
            niewiem jak będziemy dzidzie kąpać- łazienkę mamy strasznie malutką i tam
            wanienka na stelażu się nie zmieści....
    • iwonaf77 Będzie synek ! 14.04.04, 20:59
      Hej,

      Bardzo się cieszę że mogę sie z wami podzielić tą dobrą nowiną.Mamy zdrowego
      chłopczyka tak więc Zuzia będzie miała braciszka.
      Wg USG termin przesunął mi się nieznacznie z 3.08 na 29.07.Dzidzius waży
      ok.800g.
      USG robiłam u Roszkowskiego i mimo moich obaw był bardzo miły,dowcipny i co
      najważniejsze ospokoił nas że wszystko jest OK.
      Od jutra zaczynam mysleć nad imieniem .

      Pa pa
    • iza.iza Re: sierpień 2004 21.04.04, 09:36
      Witam sierpniówki widzę że wątek podupada co tam u Was słychać? Jak Wasze
      maleństwa ? Mocno kopią? Bo moje czasami potrafi nieżle fiknąć. Byłam wczoraj u
      gina i o dziwo tatuś też zgłosił chęć obejrzenia swojego dzidzi na usg i
      poszedł ze mną. Lekarz tak dokładnie mu wszystko tłumaczył że w ogóle zapomniał
      o mnie zwracał się tylko do niego.Wyszliśmy z gabinetu i cała drogę do domu
      przeżywał jak się szybko ruszało i jak mocno biło serduszko.O płeć nie
      pytaliśmy chcemy mieć niespodziankę bo to nasze pierwsze maleństwo.Poza tym to
      wszystko w jak najlepszym porządku główka po zmierzeniu ma wielkość odpowiednią
      na 23 tydz. który się wczoraj właśnie zaczął a kość udowa na 24 tydz. więc
      wszystko w normie jak powiedział gin.Kamień z serca!Przytyłam 9 kg (już!!!) ale
      lekarz stwierdził że ok i że powinnam się zmieścić w 15 więc nie jest tak źle.
      Dziewczyny co tam u Was?

      Pozdrawiamy wiosennie i ciepło
      Iza i 23t. Niespodzianka
    • asikx Re: sierpień 2004 21.04.04, 10:23
      Witam,
      ja idę dziś do ginki, to dowiem się ile dokładnie przytyłam - ale myślę, że nie
      więcej niż 3,5 kg od początku (3 tyg. temu było +2,1 kg). Za to obwód już
      imponujący - 100 cm. A to 25 tydzień dopiero - przy wzroście 155 - jeszcze
      trochę i się będe toczyć jak piłka.
      5-tego byliśmy na USG połówkowym na Finlandzkiej (ale nie u Roszkowskiego tylko
      u dr Turowskiego - poleconego przez moją lekarkę) wszystko jest w porządku i na
      96% będziemy mieć córcię. Bardzo się cieszymy - bo niby nieważne co byle
      zdrowe - ale jakoś tak chcieliśmy dziewuszkę.
      Na razie samopoczucie OK, tylko spać się chce.... a tu trzeba do pracy chodzić.
      Zwolnionko wezmę z okazji szczytu i antyglobalistów - bo pracuję na granicy
      strefy i nie mam ochoty pokonywać całego Śródmieścia pieszo - zwłaszcza, że rwa
      kulszowa ciągle się odzywa.
      Pozdrawiam sierpniowe mamusie i brzuszki,
      Aśka
    • agathea Re: sierpień 2004 21.04.04, 10:52
      A ja wylądowałam na zwolnieniu już do końca ze względu na moje żyły. Do tego
      lekarka powiedziała, że mała jest w położeniu miednicowym i teraz mam jeszcze
      kilka tygodni, żeby ją przekonać do przekręcenia się bo inaczej będzie cesarka.
      Ale ostatecznie dzidzia może się chyba obrócić do 30 któregoś tygodnia?
      Zapisaliśmy się do szkoły rodzenia i zaczynamy pod koniec maja. Już nie mogę
      się doczekać.
      Pozdrawiam
      • gusia9 Re: sierpień 2004 21.04.04, 21:40
        witam...
        faktycznie watek sierpniowek troszke podupada, wiec dopisuje co u mnie.
        w tej chwili leci nam 24tc (23+4), maluszek figluje bardzo. dokladnie czuje
        kiedy tylko kopie , a kiedy robi fikolki smile. obwod brzuszka - 78cm, a na wadze
        +6kg. ale waga od miesiaca w sumie jest bez zmian. z powrotem zaczynam nocne
        wedrowki do toalety i tak juz pewnie bedzie do konca. no i do spania
        zaopatrzylam sie w poduszki, bo zaczyna mi byc poprostu niewygodnie wink.
        niestety boli mnie lewy bok, bylam na usg i czekam na opis. lekarz podejrzewa
        woreczek albo nerki.....
        aha, mamy juz wozek, ale tylko dlatego, ze kupowalam go od kolezanki, ktora juz
        chciala sie pozbyc dodatkowego "mebelka".
        no i jestem ciekawa jak tam u was?
        pozdrawiam
        aga i "bezimienny" synek
        • galeonia Re: sierpień 2004 21.04.04, 22:50
          Hej!
          A u nas 22 tydzień. Kangurzątko (nasz chłopaczek!!!) podskakuje i figluje że
          hej. Miło jest tak po prostu siedzieć i obserwować falujący brzuszek smile
          Poza tym wreszcie czuję się świetnie i mogę napawać się wiosną. 11 maja
          zaczynamy szkołę rodzenia.
          Na razie przybyło mi 4,5 kilo, ale chyba dopiero zaczyna się prawdziwy
          przyrost. No i w końcu ludzie zauważają, że kogoś w sobię noszę. Cieszy mnie to
          bardzo i napawa dumą. Fajnie być mamą in spe... smile

          Hurrrra!!! WIOSNA!!!!!
          Pozdrowionka ode mnie i mojego Stworzonka.
          Ania

          P.S. Nareszcie coś piszemy(i trzymajmy tak dalej)!
          • mycha40 Re: sierpień 2004 22.04.04, 10:34
            Cześć Dziewczeta,

            U nas 25 tydzień. Mielismy troszkę kłopotów, ponieważ wróciły mi straszne
            wymioty , nie mogłam nawet pić i skończyło się szpitalem. Od wielkiego piątku
            wspomagali mnie kroplówką. Czułam sie strasznie, byłam troszkę przestarszona
            jak długo to będzie trwało. Ale po dwóch dnaich od wyjścia ze szpitale, nagle
            jak reką odjął. Zaczęłam wreszczie jeść i na razie jest super. Mam nadzieję, ze
            nadgonie z waga, bo na razie przytyłam tylko 2 kg ( przez te problemy z
            jedzeniem i wymioty).
            Poza tym wszystko jest O.K, malutka była bardzo ruchliwa, od dwóch dni jak
            pracuję to znacznie przycichła.

            A poza tym to przed szpitalem wrócilam z dalekiej podrózy. Byliśmy z mężem na
            cudownych wakacjach w Stanach ( Los Angeles, San Francisco, Las Vegas, Great
            Canion ) oraz na dwóch wyspach Polinezji Francuskiej ( Bora- Bora i Mooera)-
            naprawdę raj. Pływalismy z róznymi kolorowymi rybkami, a także z rekinami i
            płaszczkami. Zafundowaliśmy sobie takie romantyczne wakacje ( wykorzystując mój
            służbowy wyjazd do USA) przed zasuwem ( trójeczka dzieci).

            Bardzo gorąco Was pozdrawiam i piszcie co u Was.

            Mycha









    • asikx Re: sierpień 2004 22.04.04, 11:32
      Witam ponowie,
      no niestety mój dobry nastrój sprzed dwóch dni gdzieś uleciał. Wczoraj
      odebrałam wyniki testu obciążenia glukozą - i nie jest dobrze. A nawet jest
      źle. Podejrzenie cukrzycy ciążowej, skierowanie do poradni diabetologicznej
      itd. Najprawdopodoniej DIETA - m.in. zakaz owoców - to dla mnie potworność.
      Słodycze mogą dla mnie nie istnieć - ale OWOCE?! Niedługo będą truskawki,
      czereśnie .... buuuuuu.
      A jeszcze zgaga jak diabli - jedyny lek dozwolony w ciąży Rennie ma w sobie
      cukier - więc pewnie też będzie zakazany. I co ja zrobię?
      Pocieszcie jakoś...
      Buziaczki,
      Aśka
      PS. Dobre rady na zgagę poszukiwane. Tyle, że jest to zgaga fest, nie
      powodowana ciążą tylko ordynarną nadkwasotą, przed ciążą leczoną porządnymi
      dawkami Ranigastu.
      • ramota Re: sierpień 2004 25.04.04, 14:08
        Witam Was wszystkie sierpnióweczki!
        Troszkę późnawo, ale w końcu i ja do Was chciałabym dołączyć.
        U nas obecnie 22tc-termin na 24 sierpień.
        Dzidziulek szaleje i wierci się, a najbardziej to chyba wieczorami, kiedy
        idziemy spać wink Jeszcze nie wiemy czy w brzuszku mieszka chłopczyk czy
        dziewczynka-chociaz od jakiegoś czasu mam przeczucie że to malutki chłopaczek!
        Cóż-zobaczymy wink
        Już nie mogę się doczekac kiedy nasz malutki dzidziulek będzie na świecie!
        Tylko jedna rzecz zakłóca mój dobry nastrój-ostatnio okazało się że choruję na
        toxoplazmozę ;-((((((((((( Pskudztwo ;-(((((( Bardzo się tym przejmuję!
        No ale pocieszam się tym, że w zeszłym tygodniu (21tc) robiliśmy USG i lekarz
        powiedział że wszystko w porządku-kręgosłup calutki, główka, mózg-też w
        porządku, serduszko-bije tak jak powinno, no i wzrost dzidziulka taki jak
        powinien być! Troszkę mi ulżyło po tym badaniu! Jutro wybieram się znowu do
        mojego lekarza, gdyż chciał mnie jeszcze wysłac na USG 3D, które prawdopodobnie
        jest dokładniejsze! Modlę się, aby wszystko było w porządku!!
        Trzymajcie kciuki! Pozdrawiam serdecznie wraz z 22tc dzidziulkiem.

        • mija4 Re: sierpień 2004 28.04.04, 08:08
          dziewczyny, właśnie rozpoczęłam 24 tc. czuję się dobrze, na wadze już 5,5 kg. W
          poniedziałek byłam na USg i lekarz poinformował mnie,że będzziemy mieli
          dziewczynkę! Bardzo sie cieszę , gdyż mam już w domu 13-letniego syna.
          Noszę już ciążowe ciuchy, brzuszek mam pokaźny.
    • miniaxv Re: sierpień 2004 28.04.04, 08:41
      Hej, u mnie początek 23 tc i jestem cięższa o ok.4 kg. Brzuszek mam podobno
      mały (tak mówią osoby doświadczone), jak założę coś luźnego, to wogóle nie
      widać, że jestem w ciąży. Czuję się dobrze, choć przeżyłam już wredny atak rwy
      kulszowej (wyłam z bólu), no i lekarz stwierdził ostatnio nadwrażliwość macicy,
      brzuch mi twardnieje i mam dość częste skurcze przepowiadające. Muszę dużo
      leżeć, zero jazdy samochodem, zakupów, prac domowych i dłuższych niż 15 minut
      spacerków! Przy następnej wicycie okaże się, czy będę musiała zacząć już brać
      leki na podtrzymanie. Cała wyprawka już skompletowana, czeka grzecznie na
      pranko i prasowanko! Maleństwo nieznanej jeszcze płci kopie często i mocno, ale
      nie odczuwam przy tym żadnego bólu. Tygodnie lecą szybciutko, ale ja i tak nie
      mogę się już doczekać sierpniasmile Pozdrawiam bardzo serdecznie Was i Wasze
      brzuszki!!! - Monika
    • iwonaf77 Re: sierpień 2004 28.04.04, 10:54
      Czesć dziewczyny,

      u mnie 25 tc i jakies 5 kg więcej.Troszkę kiepsko się czuję ponieważ dopadło
      mnie przeziębienie i nie chce się odczepić.Najgorszy jest suchy męczący kaszel
      który pojawia się wieczorami i w nocy.Dodatkowo zrobiło mi się pierwszy raz
      paskudne "zimno"(opryszczka) więc wyglądam pięknie.Jesli macie jakis super
      sposób na pozbycie się tego paskudztwa dajcie znać.
      Brzuszek coraz bardziej przeszkadza mi w spaniu,tak że gdy przekręcam się z
      boku na bok to się budzę.Kupiłam sobie drugie spodnie ciążowe bo na chodzenie w
      sukienkach trzeba jeszcze troszkę poczekać.

      Pozdrawiam Iw
    • asikx Opryszczka, rwa kulszowa, i inne... 28.04.04, 11:22
      Mnie na opryszczkę (a na początku robiły się małpy jedna po drugiej) pomagał
      Zovirax, ale jest podobno jakaś maść tańsza a bardziej skuteczna...
      Na rwę (też płakałam z bólu) nie pomogło nic (odzywa sie do tej pory raz z
      jednej raz z drugiej strony - zwłaszcza jak posiedzę dłużej na twardym) ale
      trochę złagodziło cierpienia leżenie na w miarę twardym materacu z nogami
      ugiętymi pod kątem prostym do tułowia do góry i zgiętymi pod kątem prostym w
      kolanach (tak jak na przewróconym krześle). Poradziła mi tak moja pani doktór i
      rzeczywiście jedyne co trochę łagodziło dolegliwości.
      Mnie potwornie dopada zgaga i Rennie już nie bardzo pomaga (10 minut po
      zjedzeniu tabletki zgaga narasta od nowa) lekarz pozwolił wyjątkowo poratować
      się Ranigastem i - połknęłam tabletkę przedwczoraj wieczorem i od tamtej pory
      CISZA!!!! Nie wiem, że mam żołądek.
      I to tyle z wiedzy na temat ratowania się w niektórych opresjach....
      Pozdrawiam,
      Aśka (i na 96% Ola)
      • galeonia Re: Opryszczka 28.04.04, 12:58
        Hej!
        Jestem weteranką opryszczki. Dopada mnie zawsze latem kiedy się przegrzeję na
        słońcu. Rozlewa mi się na całą dolną wargę i wygląda tak strasznie, że szczerze
        mówiąc takich okazów jeszcze u nikogo nie widziałam. Zovirax pomagał marnie.
        Dużo lepszy (przynajmniej w moim wypadku) okazał się Hascovir. Przy okazji jest
        też dużo tańszy.
        Powodzenia w walce z "zimnym potworem" surprised,
        Ania.
    • iwonaf77 Re: opryszczka 28.04.04, 14:24
      Asiu i Aniu

      bardzo dziekuję za rady ,jak to miło gdy się nie jest osmotnionym nawet w tak
      błachym problemie jakim jest opryszczka.Jak tylko Zuzia wstanie lecimy na
      spacerek do Apteki.
      Dla pocieszenia mnie także strasznie męczy zgaga,biorę Renni i popijam herbatkę
      z mięty (bardziej bo lubię niż leczniczo).

      Do usłyszenia
    • libra.alicja Re: sierpień 2004 29.04.04, 21:29
      U mnie już prawie 26 tygodni.
      Do przodu 8 kg, czyli jest 56 kg. Brzuch głównie z przodu, ale spory.
      Niestety nadal są skurcze, juz się do tego przyzwyczaiłam, biorę leki i staram
      się żyć na zwolnionych obrotach.
      Muszę wytrzymać jeszcze 12 tygodni. Tyle sobie załozyłam, bo pierwszy poród
      miałam po 38 tygodniach i córka była zdrowa i donoszona.
    • iza.iza Re: sierpień 2004 07.05.04, 10:39
      Witam po teście obciążenia glukozą mam wynik ponad normę za tydzień więc
      powtórka na krzywą cukrową i mam nadzieję że będzie ok.Czy któraś z Was miałe
      lub ma problemy z cukrem? Co robić jak następny wynik będzie za wysoki? Czy to
      oznacza koniec nawet owoców?

      Pozdrawiam
      Iza i 25 tyg Niespodzianka
    • iwonaf77 Re: sierpień 2004 07.05.04, 12:17
      Czesc dziewczyny,

      co u was słychać? jakas cisza od dłuższego czasu na naszym forum.

      U mnie obecnie 27 tc. i 5 kg na plusie.Samopoczucie bardzo dobre poza
      nocami.Mam dziwne bóle w kroczu ale to ponoć normalne.Muszę niedługo zajrzeć na
      strych i przejrzeć ubranka po Zuzi, a jak zrobi się cieplej to wytrzymanie tam
      choćby 5 minut bedzie niemożliwe.A jak tam u was kompletowanie wyprawki
      rozpoczęte a może już zakończone. Cieszę się że będzie chłopczyk to będę miała
      wymówkę by kupić jakies sliczne małe ciuszki.

      pozdrwiam Iwona Zuzia i braciszek (wciąż bezimienny)
    • asikx Ech, ten cukier.... 07.05.04, 12:30
      Witam sierpniowe mamusie,
      Własnie wczoraj opuściłam szpital po dwóch dniach obserwacji ze względu na
      cukrzycę ciężarnych. No i wyniki w szpitalu byłu super - tylko jeden (po
      szpitalnym obiadku hehehe - dieta cukrzycowa - słodzone buraczki) był powyżej
      normy. Reszta OK.
      Ale nakaz diety do końca ciąży, 6 posiłków dziennie, glukometr i 4 razy
      dziennie kłucie w plucha - pomiar cukru. Itd. Wesolutko....
      A poza tym szpitalna patologia ciąży to osobna historia... leżą sobie grubaski,
      mają się nie denerwować i dobrze odżywiać.
      W kwestii odżywiania to jakby nie donoszone przez rodzinę żarcie to hohoho -
      ośrodek dla odchudzających.
      A spokój;
      5 babek na sali, około 22-23 zasypiamy, o 24 zapala się górne światło, wpada z
      hukiem położna - badamy tętno dzieciaczkom, zasypiamy, o 3 zapala się górne
      światło wpada położna wywołuje do dyżurki na kłucie tą która ma tego dnia
      badany profil cukrzycy, zasypiamy, o 6 rano wpada położna strasznym krzykiem
      oznajmiając MIERZYMY TEMPERATURKĘ! i łykamy tablety. No sam spokój i wypoczynek.
      Po dwóch dniach w szpitalu teraz będę tydzień odsypiać smile))
      Ale ogólnie jest nieźle, lekarze i położne były miłe, a jak się leży na takiej
      salce gdzie każda ma na 20 minut podłączone KTG to cały czas słychać bicie
      serduszek maluchów - to najpiękniejsza muzyczka.
      Pozdrawiam,
      Aśka (i na 96% Ola)
      a nawet po świeżym USG to już na 100% Ola
      PS. Jeżeli macie jakieś szczegółowe pytanka co do cukru, profilu diety itd. -
      to pytajcie - jestem na świeżo przeszkolona.
      • iwonka0804 Re: Ech, ten cukier.... 25.05.04, 15:17
        Witam serdecznie. Jestem tu nowa i jeszcze przed badaniami na poziom cukru (a
        one zbliżają sie wielkimi krokami)Jestem w 26 tc. i mam ogromną prośbe. Jeżeli
        ktokolwiek wie jak rozszyfrować wyniki badań to byłabym bardzo wdzięczna
        gdyście mi pomogły i napisały choć kilka słówek. Nie mam pojęcia co będzie, ale
        jestem pełna obaw, dlatego pomogłoby mi gdybym tylko mogła moje wyniki
        skonfrontować z waszymi opiniami na ten temat. Z góry serdecznie dziękuje.
        Pozdrawiam.
    • iza.iza Re: sierpień 2004 11.05.04, 22:12
      Hej widzę że nie mamy za dużo czasu by pisać. U mnie po pierwszej próbie
      obciążenia glukozą wynik 150. Dzisiaj odebrałam wyniki krzywej cukrowej po 75 g
      glukozy i już są w normie co bardzo mnie cieszy. Co u Was?

      Pozdrawiam
      Iza i 26 tyg Dzidzia
    • miriam_30 Re: sierpień 2004 11.05.04, 23:51
      Witajcie dziewczyny,

      właśnie zaczelam 27 tc - cudowniejestczuc te rozkoszne kopniaczkismile Martwie sie
      jednak dopegytem ( na skoki cisnienia)no i dzisiaj kilkanascie razy twardnial
      mi brzuch - tak raz lub dwa razy na godzine. Nospatez nie pomogła. Nie wiem czy
      to nie za czesto. Dajcie znac. Jak jutrobedzi to samo pedze do lekarza lub
      szpitala.

      pozdrawiam,
      M
    • asikx Twardnienie brzucha.... 12.05.04, 10:49
      No właśnie, też zauważyłam od pewnego czasu (konkretnie od pobytu w szpitalu -
      jak to służba zdrowia dobrze człowiekowi robi smile)) że chwilami twardnieje mi
      brzuch. Nie jest to ani bolesne ani specjalnie nieprzyjemne - takie jakby
      napięcie mięśni pod skórą. Samo przechodzi i nie trwa zbyt długo ale się
      zdarza. Dziś idę do swojej lekarki to dopytam na ile jest to niebezpieczne. I
      co w razie czego.
      A tak ogólnie kopniaczki, kopniaki i całkiem porządne kopy smile
      A czasami w niektórych miejscach skóra wybrzusza się baaaaardzo porządnie -
      podejrzewam że dzidzia prostuje się z całej siły i wystawia albo główkę (albo
      wręcz przeciwnie).....
      Pozdrawiam sierpniowe mamy i dzieciaczki,
      Aśka
      • libra.alicja Re: Twardnienie brzucha....skurcze macicy 12.05.04, 13:41
        asikx napisała:
        > No właśnie, też zauważyłam od pewnego czasu że chwilami twardnieje mi
        > brzuch. Samo przechodzi i nie trwa zbyt długo ale się
        > zdarza. Dziś idę do swojej lekarki to dopytam na ile jest to niebezpieczne. I
        > co w razie czego.

        Jeśli chodzi o twardnienie brzucha (to są skurcze macicy), to radzę to
        skonsultować z lekarzem.
        W pierwszej ciąży też miałam takie skurcze niebolesne mniej więcej od 28-30
        tygodnia i to były jedynie tzw. skurcze przepowiadające, czyli przygotowujące
        macicę do porodu. Było to zjawisko zupełnie fizjologiczne i nie brałam żadnych
        leków.

        W tej ciąży mam skurcze od 12 tygodnia i niestety sa to skurcze zagrażające
        wcześniejszym porodem i biorę leki.

        Jak je odróżnić? Skurcze przepowiadające powinny być niebolesne, krótkie i
        nieregularne. Jesli skurcze są bolesne (ból rozchodzi się po krzyżu lub
        brzuchu) lub nabierają jakiejś regularności, to mogą doprowadzać do rozwarcia i
        wczesniejszego porodu. Ja mam zalecenie, żeby wtedy zjawić się w szpitalu.
    • anusiahubusia Re: sierpień 2004 12.05.04, 11:45
      Co prawda bardzo późno, ale chciałabym się dopisać. Termin mam na 6 sierpnia
      (wg OM), z USG tydzień wcześniej, na koncie +7kg. W domu mam trzylatka i teraz
      też będzie chłopiec.
      Pozdrawiam
    • asikx Po wizycie..... 12.05.04, 14:39
      No więc tak jak napisała powyżej libra.alicja dopóki są to niebolesne,
      nieregularne i raczej rzadkie skurcze to nie ma się co denerwować - to macica
      się przygotowuje....
      Jeżeli wystąpiłyby w wyraźnych seriach w miarę regularnych (bolesnych) to
      należy pędzić do lekarza - mogą (ale tez nie muszą - bez paniki) być
      niebezpieczne. Skonsultować z lekarzem dla własnego spokoju.
      Ja jestem w 28 tygodniu, w brzuchu dziewuszka, a na wadze w sumie tylko +3,90
      kg (z tego od ostatniej wizyty 3 tygodnie temu -1,1) to dieta cukrzycowa....
      Pozdrawiam,
      Aśka (z Olą)
      • mija4 Re: Po wizycie..... 12.05.04, 20:05
        cześć dziewczyny!u mnie początek 26 tygodnia- 7 kg do przodu, brzuszek całkiem,
        całkiem spory, córcia kopie nieustannie, naewet lekarz m który robił usg
        stwierdził ,że straszna wiercipięta, bo niee mógł pomierzyc dokładnie. Czuję
        się nieźle, lecz dokuczaja mi bóle krzyża oraz czasem mam obrzęki na nogach. I
        niestety mam brzydką cerę - jakas wrażliwa się zrobiłam i na kazdy kosmetyk
        reaguję alergią. Już nie mogę doczekać się okresu , gdy będą truskawki,
        czeresnie i inne dobre owoce. Pozdrawiam !
        • fifii Re: Po wizycie..... 12.05.04, 21:12
          Witam sierpnióweczki smile
          Kończę 26 tydzień, przytyłam 8 kg choć ich nie czuję. Mam straszny apetyt.
          Latam po warzywniakach i znosze stosy zielska, szparagi, szpinak, botwinke (co
          2 dzień obowiązkowo wcinam wielki gar chłodniku). No i koperek pożeram
          pęczkami. Po prostu oszalałam na punkcie swiezych warzywek. Martwię sie trochę,
          że takie nowalijki oprócz witaminek dostarczają dużo azotanów i innch
          wspomagaczy sad Mam tez ochote na drożdze. Zrobiłam po raz pierwszy w życiu
          drożdzowe ! Super pyszne domowe ciacho wyszło. A teraz delektuję sie swieżo
          zrobioną zupą szparagową smile A jak beda owocki to już szał !
    • iwonaf77 Re: Do Oliwii244 i Mamarty77 16.05.04, 16:05
      Czesc dziewczyny,

      widziałam na innym wątku,że zamierzacie rodzić na Inflanckiej więc może się tam
      spotkamy.W 2002 roku urodziłam tam Zuzię na sali porodów rodzinnych i byłam
      bardzo zadowolona.Chodzilismy tam wczesniej do Szkoły Rodzenia więc plusem było
      to że znalismy kilka położnych.Jesli macie jakies pytania co do tego szpitala
      służę pomocą.
      U mnie 29 tc i 6 kg na plusie.Samopoczucie OK. ale chciałabym by był już koniec
      lipca.
      Mam do was jeszcze jedno pytanie czy któras z was wie co u Stynki, to ona
      zaczęła ten wątek a dawno nic nie pisała? Stynka odezwij się czy wszystko jest
      w porządku?!
      Pozdrowienia Iwona,Zuzi i lipcowo/sierpniowy braciszek.
      • oliwia244 Re: Do Oliwii244 i Mamarty77 25.05.04, 09:51
        witaj!

        Miło było spotkać sie na Infladzkiejsmile Kiedy masz termin porodu?
        Ja wczoraj zaczełam ram szkołe rodzenia. Szpital mi sie bardzo podoba i dobrze
        sie tam czuje.... wsumie sama sie tam urodziłam wiec gdzie mogłabym czuć sie
        lepiej ?
        • iwonaf77 Re: Do Oliwii244 i Mamarty77 25.05.04, 14:03
          Hej,

          termin wg OM mam na 3.08 a wg USG przesunął się nieznacznie na 29.07.Chodziłam
          do ich szkoły rodzenia w poprzedniej ciąży i byłam bardzo zadowolona.Kilka
          zajęć prowadziła położna p.Małgosia (nazwiska niestety nie pamiętam,drobna
          blondynka)i trafiłam na nią przy porodzie co ułatwiło wiele rzeczy.
          Czy decydujesz się na pród rodzinny? Przy okazji jesli możesz dowiedź się czy
          nie planują jakis remontów na wakacje jak to jest w wielu szpitalach?

          Pozdrawiam Iwona
          • oliwia244 Re: Do Oliwii244 i Mamarty77 25.05.04, 16:37
            Zatem jest spore prawodpodobienstwo, ze sie spotkamy smile Ja mam termin w OM na
            4.08.04 a z USG zobaczymy w piątek - już sie nie moge doczekac tego spotkania z
            lekarzem.
            Zdecydowani jesteśmy na poród rodzinny i mam nadzieje, ze tak zostanie.
            Najbliższe spotkanie mam dopiero w pon. i oczywiście dowiem sie czy jakieś
            remonty planują - mam nadzieje, ze NIE!
            A kto mieszka u Ciebie w brzuszku?
    • iza.iza Re: sierpień 2004 24.05.04, 19:11
      Witam wszystkie sierpniowe mamy
      widzę że nasz wątek podupadł więc go wyciągam. U mnie jutro zaczyna się 28 t.c
      i czuję się coraz cięższa i niezgrabna. U dzidzi wszystko ok byłam u gina
      tydzień temu i mamo że nie chcieliśmy znać płci to nie wytrzymałam i zapytałam
      co ma między nóżkami i pan doktor stwierdził że jak na razie jajek nie widać
      więc prawdopodobnie będzie dziewczynka z czego bardzo ucieszył się mój partner.
      Po obciążeniu glukozą 3 tyg temu wynik był ponad normę więc musiałam zrobić
      krzywą cukrową po 75g glukozy i na szczęście wyszła dobrze.
      W pasie mam już 100 cm i na wadze +12 kg. Dużo ale będę się tym martwić po
      porodzie.
      Co tam u Was kochane sierpniówki? Jak samopoczucie i maluszki?

      Pozdrawiam
      Iza i 27tyg. Dzidzia
      • cenia5 Re: sierpień 2004 25.05.04, 08:23
        U mnie 30 tydzien i 7 kg na plusie. Obwodu pasa nie mierze. Z plcia jest
        podobnie, to znaczy pani gin. nie widziala nic, wiec stwierdzila, ze moze
        dziewusia. Pojawily sie jakies tam dolegliwosci. Boli mnie watroba (na poczatku
        myslalam ze to zebra) i ciezko mi sie oddycha. Dziecko sie pewnie tak
        nieszczesliwie ulozylo. Jeszcze pracuje ale to juz chyba koncowka, bo pod
        koniec dnia juz nie moge wysiedziec.
        Ostatnio zaczal tez mnie swedziec brzuch i szczypie mnie po zastosowaniu wielu
        balsamow oprocz oliwki.W tym tygodniu kupuje mustele i boje sie co bedzie jak
        sie okaze ze mnie tez szczypiesad
        Oczywiscie dziecko kopie albo sie przeciaga prawie caly czas smile
        A tak sie jeszcze niedawno martwilam ze jest malo ruchliwe wink
        • agrzys Re: sierpień 2004 25.05.04, 10:05
          Witam wszystkie przyszłe sierpniowe mamusie smile
          U mnie dzisiaj sie zaczał 30tc. Dzisiaj ide do gina, wiec juz sie ważę i
          sprawdzam obwód brzuszka żeby nie przerazić sie w gabinecie smile.... Nic nowego,
          rosne dalej jak na drożdżach, juz 12kg na plusie, obwód brzucha 99 (ale akurat
          to mnie nie przeraża). Dzidzia w moim brzuchu wydziwia jak może, raz kopie, raz
          sie przeciaga i coraz częściej mogę rozpoznać jaką częścia ciała (nu sen to on
          ma baaardzo czuły, bo wystarczy, że rano tylko otworze oczy, a juz sie wita)...
          Zgaga pare razy juz mnie meczyła, nie nalezy to do najprzyjemniejszych uczuć,
          poza tym czuje sie ok, czekam z niecierpliwieniem az urodzi sie moj aniołek,
          Zyczę wszystkim duzo zdrówka i cierpliwości,
          Pozdrawiam Anżela...
    • miniaxv Re: sierpień 2004 25.05.04, 09:34
      Hej Sierpnióweczki,
      wczoraj byłam na USG i wszystko wskazuje na to, że bedzie DZIEWUCHA! Przyszły
      tatuś oszalał z radości i przyznał się, że tak na prawdę wolał CÓRECZKĘ!
      Uśmiech nie schodzi mu z twarzy! U mnie 26 tc 5d - maleństwo waży 930 g i
      komputerek wyliczył wiek dziecka dokładnie co do dnia! Skarbek leży głowką w
      dół, ale podobno nie oznacza to, że już się wybiera na tę stronę!Mam nadziejęsmile
      Jestem bardzo szczęśliwa , bo niepotrzebnie się zamartwiałam. Przytyłam 5 kg, a
      przez ostanie 4 tygodnie ani grama, ale ku mojej radości wszystko jest OK! Już
      nie mogę się doczekać tych sukieneczek, kapelusików i tandetnych spineczek w
      biedronki i kwiatuszki! Dzisiaj jadę do iasta i na 100% nie uda mi się
      powstrzymać od "małych" zakupków, choć konto puściutkie! No ale po coś
      wymyślono chyba debety! Pozdrawiam - Monika (przyszła mama EMILKI)
      • melka12 Re: sierpień 2004 25.05.04, 12:19
        cześć, u mnie kończy się 28 tydzień i z zaskoczeniem odkryłam w książce, że to
        juz 7 miesiąc się zaczął. Czuję się już ciężej i bardziej niezgrabna w ruchach.
        Sapię na schodach, w nocy mi niewygodnie. A przytyłam 8 kg. To ponoć nie za
        wiele, w sam raz. Synek bardzo ruchliwy, kopie, przeciąga się, kręci, ciągle
        wpycha coś twardego (główkę?) pod moje prawe żebro prawie na plecy a to trochę
        boli. Budzi się wraz ze mną, jak tylko się rano porusze albo odezwę. Lubi
        głaskanie bo zawsze przytula się wtedy do tego miejsca. Nie mogę się już
        doczekac sierpnia żeby go zobaczyć, chociaż bardzo boję się porodu i szpitala.
        Jeszcze tylko 3 tyg w pracy i uciekam wypoczywać bo bardzo się już męczę i o
        wiele lepiej czułabym się gdybym mogła się w ciągu dnia np. położyć na chwilę
        no i nie leciec rano na konkretną godzinę.
    • libra.alicja Re: sierpień 2004 01.06.04, 14:43
      U mnie minęło 30 tygodni.
      Waga + 11 kg (59 kg), w pasie 95 cm.
      Stan stabilny, ale bez poprawy, czyli nadal na fenoterolu.

      Muszę liczyc się z trochę (mam nadzieję, że tylko trochę) wcześniejszym
      porodem, więc zabrałam się dziś za segregowanie małych ubranek i powoli będę
      przygotowywać wszystko dla maleństwa.

      Co z załozycielką wątku? Stynko, odezwij się, co u ciebie?
    • edta1 Re: sierpień 2004 06.06.04, 21:54
      cześć ale mój maluszek się wierci czy wasze też są takie rozbrykane czasami aż sie o niego boję ale chyba wszystko ok. u mnie jakiś 32 tydzien i jest fajnie. Jeszcze nie mamy dla naszego bąbelka wielu rzeczy przed nami wielkie zakupy. Czy wiecie na którym boku powinno się spać i czego nie robić żeby maluchowi było wygodnie bo boję się, że on tak się wierci bo mu niewygodnie.
      pozdrawiam
    • monika.od.werki Re: sierpień 2004 10.07.04, 22:25
      hej, dziewczyny!
      taka glucha cisza zapadla... postanowilam zobaczyc JAK GLEBOKO ten nasz watek
      przepadll i JEST, sprzed miesiaca ost. wiadomoscsmile!!!

      Ciekawa jestem, co u Was, bo mi juz stuknal 38 tydzien,
      mam termin na 26 lipca. W niedziele mialam caly dzien skurcze, ale nie
      przejmowalam sie, dopoki wieczorem nie zrobily sie bolesne. Pospieszylismy do
      szpitala i.. trzymali nas przez noc, ale wszytsko dosc szybko ucichlo i rano
      bylam znow w domu.
      Jak dotad cisza, tzn. zadnych nowych akcjismile, ale musze pryznac, ze ta
      niedzielna zmobilizowala mnie wreszcie do zakonczenia przygotowan na Malenstwo
      i popralam wreszcie wszystko...smile.. No i teraz czuje sie juz wreszcie gotowasmile.
      Ale w niedziele to byl stres...
      A skurcze mam ciagle co jakis czac, ale niebolesne, przepowiadajace, wiec jak
      na razie sie nie przejmujesmile.
      Pozdrawiam Was goraco,
      Monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja