hadita
06.04.09, 16:57
Czytam sobie to forum i naszła mnie taka ochota, żeby Was spytać, z jakim
traktowaniem spotkałyście się w miejscach publicznych będąc w widocznej ciąży?
Czy zdarzyło się Wam, ze ktoś przepuścił Was w kolejce albo ustąpił miejsca w
autobusie/tramwaju etc.? Byłam dziś na poczcie wysłać kilka świątecznych
kartek; brzuchol mam już wielki i wyraźnie widać ciążę - 30 tc.(w ogóle
niestety cała jestem wielka

; prawie równo ze mną weszła szczuplutka
trzydziestka w dresie Pumy i szybciutko mnie sprawnie wyminęła, zajmując
kolejkę tuż przed moim nosem. Było mi przykro. Wiadomo, nie będę się ścigać.
To samo raz w tramwaju: zrobiło mi się słabo i chciałam usiąść na miejscu
oznaczonym dla kobiety w ciąży. Poprosiłam panią (ok 50 lat), żeby mi zwolniła
to miejsce. Było jeszcze zimno, miałam płaszcz(ale brzuszek już na pewno było
widać), więc powiedziałam "jestem w ciąży i zrobiło mi się słabo, czy mogłaby
pani mi ustąpić to miejsce?" Baba obrzuciła mnie oburzonym spojrzeniem; wstała
i rzekła: "a ja dopiero wyszłam ze szpitala, miałam złamaną nogę, ale jak pani
musi usiąść, to niech sobie pani siada". Moja wina, źle trafiłam... ale mi
było przykro i głupio. Tylko raz kierowca autobusu (mężczyzna podkreślam)
okazał się miły, podjechał do mnie prawie jak taksówka

Ciekawe, że kobiety wykazują jakby mniej empatii, naprawdę. Może jestem trochę
przewrażliwiona...