Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobusach

06.04.09, 16:57
Czytam sobie to forum i naszła mnie taka ochota, żeby Was spytać, z jakim
traktowaniem spotkałyście się w miejscach publicznych będąc w widocznej ciąży?
Czy zdarzyło się Wam, ze ktoś przepuścił Was w kolejce albo ustąpił miejsca w
autobusie/tramwaju etc.? Byłam dziś na poczcie wysłać kilka świątecznych
kartek; brzuchol mam już wielki i wyraźnie widać ciążę - 30 tc.(w ogóle
niestety cała jestem wielkasmile; prawie równo ze mną weszła szczuplutka
trzydziestka w dresie Pumy i szybciutko mnie sprawnie wyminęła, zajmując
kolejkę tuż przed moim nosem. Było mi przykro. Wiadomo, nie będę się ścigać.
To samo raz w tramwaju: zrobiło mi się słabo i chciałam usiąść na miejscu
oznaczonym dla kobiety w ciąży. Poprosiłam panią (ok 50 lat), żeby mi zwolniła
to miejsce. Było jeszcze zimno, miałam płaszcz(ale brzuszek już na pewno było
widać), więc powiedziałam "jestem w ciąży i zrobiło mi się słabo, czy mogłaby
pani mi ustąpić to miejsce?" Baba obrzuciła mnie oburzonym spojrzeniem; wstała
i rzekła: "a ja dopiero wyszłam ze szpitala, miałam złamaną nogę, ale jak pani
musi usiąść, to niech sobie pani siada". Moja wina, źle trafiłam... ale mi
było przykro i głupio. Tylko raz kierowca autobusu (mężczyzna podkreślam)
okazał się miły, podjechał do mnie prawie jak taksówka wink
Ciekawe, że kobiety wykazują jakby mniej empatii, naprawdę. Może jestem trochę
przewrażliwiona...
    • jagna_jagna Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 17:11
      W komunikacji w zasadzie zawsze ktoś ustąpi sam z siebie.
      Na poczcie nigdy nie próbowałam bo jeśli jest dłuższa kolejka to oznacza że
      stoją głownie emerytki a te odkąd widać brzuszek obrzucają mnie bezinteresownie
      spojrzeniami bazyliszka.
      Generalnie nie narzekam.
    • mariolka81 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 17:11
      32 tc brzuch ogromny. Dziś wsiadam do autobusu z moim czterolatkim.
      Ciasnota straszna, duszno okropnie i prawie 30 min. do samego domu
      nikt się nawet nie zapytał czy chciałabym usiąść.
      • martabg Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 17:15
        A chciałaś? To trzeba było powiedzieć, zapytać grzecznie i uzasadnić
        prośbę.
        Za samo bycie w ciąży medalu nie dają...
        • maroco1977 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 17:21
          Skoro czytasz to forum to wiesz, ze podobnych watkow juz troche bylo. Oczywiscie
          99% ciezarowek na nich narzekalo... macie pecha, albo nie wiem co z wami jest.
          Ja zawsze mialam miejsce do siedzenia, zawsze mnie przepuszczano, pomagano,
          nigdy nie mialam niemilej sytuacji, teraz bedac gdziekolwiek z dzieckiem w wozku
          albo nosidle jest tak samo.
        • gosiaczek265 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 08.04.09, 15:52
          Przepraszam Cie bardzo ale kobiecie w ciąży miejsca zawsze ktoś powinien
          ustąpić. I nie ma znaczenia czy to 20-sto czy 50-cio latek. Kobieta w ciąży nie
          jest sama. Ma brzuch w którym jest dziecko i ma problemy z utrzymaniem równowagi
          z powodu zmieniającego się środka ciężkości. Według przepisów kierowca odpowiada
          za bezpieczeństwo pasażerów i też powinien zwracać uwagę na to czy kobieta w
          ciąży siedzi czy nie... Niestety życie jest takie jakie jest i świat pełen jest
          takich ignorantek jak Ty...
          • memphis90 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 12.04.09, 21:47
            > Przepraszam Cie bardzo ale kobiecie w ciąży miejsca zawsze ktoś powinien
            > ustąpić. I nie ma znaczenia czy to 20-sto czy 50-cio latek.
            Prawa odgórnego odnośnie ustępowania nie ma- za wyjątkiem miejsc oznaczonych
            jako przeznaczonych dla matek z dzieckiem lub kolejek pierwszeństwa. To, czy
            ktoś ustąpi zależy od kultury osobistej i nikogo zmusić się nie da. Ale też nikt
            nie ma obowiązku mieć oczu dookoła głowy i wypatrywać ciężarnych w pojazdach
            komunikacji miejskiej- więc przyszłej mamie korona z głowy nie spadnie, jeśli
            zamiast strzelać focha na wstrętny świat zwyczajnie o ustąpienie miejsca poprosi.

            >Niestety życie jest takie jakie jest i świat pełen jest
            > takich ignorantek jak Ty...
            O matko, kolejna nieszczęśliwa księżniczka, obrażona na cały swiat, że nie jest
            jego pępkiem. Dorosła jesteś? Buzię masz? To zamiast wylewać żale poproś o
            pomoc. Ona wcale Ci się NIE należy, ale większość ludzi na pewno chętnie pomoże,
            jeśli po prostu o to poprosisz.
    • szampanna Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 17:20
      Ja egzekwuję swoje prawa tylko w pociągach, jak gdzieś jadę. Od tego
      są zarezerwowane przedziały. W normalnym poruszaniu się po mieście
      nie, ale nie mieszkam w metropolii i wszędzie mogę do pół godziny
      poczekać, czuję się na to wystarczająco dobrze. Natomiast o pomstę
      do nieba woła to, co widuje się w kościele - nie z autopsji, bo nie
      chodzę, ale od koleżanek słyszałam opowieści, jak to w 9 m-cu
      musiały stać np całą długaśną mszę w święta, bo nikt nie posunął się
      w ławce... I nie gadajcie, że wystarczy pójść wcześniej, bo w święta
      wszyscy walą z dużym wyprzedzeniem uncertain
      • memphis90 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 12.04.09, 21:49
        Natomiast o pomstę
        > do nieba woła to, co widuje się w kościele - nie z autopsji, bo nie
        > chodzę, ale od koleżanek słyszałam opowieści,
        Skoro nie widziałaś- to chyba nie bardzo możesz opisywć co się tam dzieje...?

        jak to w 9 m-cu
        > musiały stać np całą długaśną mszę w święta, bo nikt nie posunął się
        > w ławce... I nie gadajcie, że wystarczy pójść wcześniej, bo w święta
        > wszyscy walą z dużym wyprzedzeniem uncertain
        Ale przecież wystarczy POPROSIĆ o ustąpienie.
    • deodyma Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 17:30
      u mnie co prawda ciaza bylam niemal niewidoczna, ale byly osoby,
      ktore sie domyslaly, ze moge byc w ciazy i same chetnie mnie w
      kolejce przepuszczaly, chociaz nigdy o to nie prosilamsmile
      to samo bylo w MPK.
      gdy zaczynalam osmy msc ciazy i jechalam z bratem PKS-em do
      Fromborka, mloda dziewczyna ustapila mi miejsca, chociaz z mojego
      miasta to blisko, zaledwie 9 km i ok 10 minut jazdy.
      dzis moje dziecko ma 17 msc i gdy ide z nim do sklepu, czy do
      biblioteki, znajduja sie osoby, ktore otwieraja mi drzwismile
      usmiecham sie wtedy i dziekuje, bo to jest mile, gdyu ktos sam z
      siebie innemu czlowiekowi pomozesmile
      ja sama zreszta tez staram sie byc mila dla ludzi i wciaz sie
      usmiecham. moze to dlatego?
      a! i jestem osoba, ktora z reguly lubi radzic sobie sama i nigdy nie
      prosi o pomocsmile
      tym bardziej takie gesty ze strony innych po prostu ciesza.
    • matkapolka2003 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 17:48
      Ja generalnie nie narzekam. Wielokrotnie ustępowano mi miejsca,
      przepuszczano w kolejkach. Jednak miałam wątpliwą przyjemność
      usłyszenia co na mój temat myślała pewna starsza pani w kolejce w
      przychodni. Na sugestię innej starszej pani, że powinnam wejść bez
      kolejki, ta zakrzyknęła na całą poczekalnię: "a dlaczego? przecież
      siedzi, nie musi stać. jak zacznie rodzić to ją położą, a teraz
      niech siedzi i czeka". Zaznaczę, że siedziałam tuż obok niej, a ona
      cały czas wypowiadała się na mój temat, nie zwracając się do mnie.
      Coś takiego zdarzyło się raz, ale przyznam, że odebrało mi mowę, co
      się generalnie rzadko zdarza wink
    • pagaa Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 18:51

      taaa..
      1.w kolejce dla uprzywilejowanych (ciąża, rodzinka z dzieckiem i inwalidzi),
      podchodzę, stoją dwie panie w wiekowe już, proszę o ustąpienie miejsca w kolejce
      (brzuch widać spokojniewink), ekspedientka także powiedziała, żeby ustąpiły, bo to
      kasa wydzielona. Na to Panie, że źle się czują a stały długo i je nogi bolą i
      nie ustąpią.
      2. na poczcie już się nawet nie dopominałam, jedna pani powiedziała na głos, że
      tu jest kobieta w ciąży i proszę ją przepuścić, na to pan zaapelował, że nigdzie
      nie ma tabliczki, że kobiety w ciąży są obsługiwane poza kolejnością.
      3. w autobusie raz mi koleś ustąpił, a tak to nigdy
      na szczęście czuję się dobrze i mogę staćwink
      • villemo86 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 19:07
        To ja mam raczej dobre doświadczenia. W kasie dla uprzywilejowanych nie ma
        problemu, raz nawet podleciała kobietka i otworzyła specjalnie dla mnie kasę,
        żebym nie musiała stać. W autobusie kiedyś dziewczyna z rozmachem wyprzedziła
        jedną babę i zajęła miejsce swoją torebką po czym podleciała do mnie cięgnie
        mnie za rękę mówiąc, że zajęła mi miejsce. Dzisiaj w księgach wieczystych
        kobieta biegła za mną z przerwy na papierosa by mnie obsłużyć. Raz tylko na
        poczcie jak wystałam się w kolejce to krowa mi mówi, że niestety, ale polecony
        to tylko w okienku nr 1 i kazała mi stanąć w innej, gigantycznej kolejce, a sama
        mogła spokojnie podejść i ten polecony znaleźć (nie było nigdzie inf gdzie
        odbiera się polecone). Na szczęście pani naczelnik poczty to moja dobra znajoma
        więc się jej pożaliłam i załatwiłam sprawę
    • anick5791 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 19:15
      Mnie ostatnio pod tym względem spotykają miłe niespodzianki smile Kilka razy
      ustąpiono mi miejsca (najczęściej dziewczyny, które same są mamami, albo panie w
      wieku naszych mam, mniej więcej). Ale... ze 2 miesiące temu w kasie w Realu sama
      poprosiłam o przejście (kasa pierwszeństwa), na co obrzucono mnie wyzwiskami -
      szybka kontrola, że nie mam obrączki (a nie noszę bo spuchły mi palce - z resztą
      to bez znaczenia) i poleciały epitety. Koszmar. Po tym zdarzeniu odechciało mi
      się takiej ciążowej asertywności uncertain
      • bweiher Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 19:33
        Wiecie,nie zawsze było źle jak już ktoś mi ustąpił miejsca lub przepuscił to
        albo młode osoby(bez znaczenia płeć) takie 18-stki na oko albo matki z
        dzieckiem.A ja będąc w ciązy bliźniaczej i to zagrożonej na dodatek rzadko
        wychodziłam chyba że do lekarza.No ale zdarzały się np zakupy przed świętami w
        jakimś supermarkecie.I wtedy bez żadnego poczucia winy mówiłam
        "przepraszam",wypychałam brzuch jeszcze bardziej i stawałam sobie na początku
        kolejki do kasy pierwszeństwa.Raz jeden dziad coś tam sapał i wtedy ja z
        jadowitym uśmieszkiem pokazując na napis zapytałam się czy on jest w ciazy,bo
        jeśli tak to go przepuszczę a jeśli nie to niech on mnie przepuści.
        No niestety,czasami trzeba trochę ludźmi potrząsnąć bo oni udają że nie widzą...
    • cotti Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 23:40
      Nie mam jakiegoś specjalnie widocznego brzuszka, ale w sklepie przepuszczają
      mnie spokojnie w kolejce do kasy uprzywilejowanej.

      Z komunikacji publicznej zrezygnowałam - bo zawsze znajdą się jakieś z nagła
      ozdrowiałe staruszki, które myślą, że startują w biegu olimpijskim, gdy startują
      do miejsc siedzących w tramwaju - i po trupach są gotowe to osiągnąć - jeżdżę
      samochodem. Za to z parkowaniem nie mam problemu - zawsze znajdzie się jakiś
      uczynny mężczyzna, który chętnie pomoże, jeśli mało miejsca - zaparkować, albo
      wyjechać smile ostatnio, gdy byłam na basenie, zatarasowano mnie z trzech stron i
      właśnie taki wspaniały dżentelmen (notabene, ojciec pływającego niemowlaka)
      pomógł mi wyprowadzić samochód smile
    • semi-dolce Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 06.04.09, 23:49
      I kiedy byłam w ciąży i teraz z maluchem ludzie przepuszczają mnie czy ustępują
      miejsca za każdym razem sami z siebie. Chyba na jakimś lepszym świecie żyję.
      • senait Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 07.04.09, 07:49
        Mi zaczęli ustępować od 32 tc, choć według mnie brzuch wcześniej też był
        widoczny. Głównie starsze panie, na młodzież i facetów nie miałam co liczyć.
        Teraz jeżdżę tylko autem, bo przestałam pracować, 38 tc.
    • owca2105 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 07.04.09, 08:27
      różnie to bywało, ale w sumie to uważam, że ciężarnym należą się jakieś ulgi,
      więc ja w miarę możliwości walczyłam o swoje.
      Praktycznie całą ciąże jeździłam busami do pracy, jakieś 30 km, ale trasę
      pokonywało się średnio w godzinę. W upalne dni to dużo. Zawsze siadałam z samego
      przodu i na początku ciąży dziwnie na mnie patrzyły zwłaszcza emerytki, ale
      jeśli się pojawiały jakieś komentarze od razu ucinałam temat mówiąc, że jestem w
      ciąży. Nie było po mnie widać tego stanu, więc sytuacje nieprzyjemne zdarzały
      się często. Raz jedna pani zajęła 2 siedzenia. Na jednym trzymała reklamówki.
      Innych miejsc nie było, więc otwarcie jej mówię, że chciałabym usiąść, a ona na
      mnie z mordą, że za chwilę wysiada i wtedy sobie usiądę. A ja jej na to, że
      jestem w ciąży i usiądę teraz. Żebyście widzieli jej minę, jak ludzie ją
      zmierzyli wzrokiem. W końcu jakaś młoda dziewczyna mi ustąpiła. Fakt, że wtedy
      już było chłodno i pod kurtką pomimo 7 miesiąca brzucha nie było widać, ale
      nawet jakbym w ciąży nie była to cholerne babsko nie płaciło za dwa miejsca.

      Inna sytuacja w tramwaju, początek ciąży. Siedzę a do tramwaju wchodzi starsza
      pani. Nagle jakiś facet z tekstem, taka to jest młodzież, nie ustąpi!! A ja mu
      na to, że jestem w ciąży i mam prawo siedzieć. Zamknął się a ta pani
      powiedziała, że ode mnie to by nawet miejsca nie chciała, bo tak mało kobiet
      teraz chce rodzić dzieci. Pomijam fakt, że innych miejsc siedzących było mnóstwo.
      Albo jadę innym razem i na miejscu dla ciężarnych młody chłopak. Widzi mój
      brzuch i nic go to nie rusza. Na szczęście jechałam jeden przystanek.

      Kolejna sprawa. Kolejka w przychodni. Końcówka ciąży, po coś tam stałam. Przede
      mną emerytki, obok przechodzą pielęgniarki, na tablicy jak byk, że kobiety w
      ciąży bez kolejki i co? i nic. Mają gdzieś i stoję sobie tak z wielkim brzuchem
      , z rozwarciem i sapię.

      Z resztą tak patrząc z perspektywy to najgorsze są te baby, co wymalować się
      potrafią, obcasy założyć a jak przyjdzie co do czego to strasznie chore.
      Już po porodzie, kiedy poszłam z malutką do apteki po jedną rzecz,przede mnie
      wepchała się taka właśnie kobieta. Widząc, że mam na rękach maleńkie dziecko,
      powiedziała, że ona jest chora i chciała jedną rzecz. Na moją odpowiedź, że ja
      stoję z dzieckiem też po jedną rzecz znalazła wsparcie w innej babie,która była
      przede mną i mnie zmieszała z błotem, że kupi tej pani i nic jej nie zrobię.
      Potem ta strasznie chora baba latała po sklepach.


      Różnie to bywa. Faktycznie zdarzają się ludzie, którzy potrafią być mili i na
      prawdę aż chce się do nich uśmiechnąć, ale czasami jest przykro. I teraz kiedy
      jest malutka jest mi bardziej przykro, kiedy w sklepie, patrzą na mnie jak na
      debilkę, że włóczę dziecko na zakupy.
      Ale zakupy same do mnie nie przyjdą, a mąż ze względu na pracę rzadko bywa w
      domu. Przecież nie zostawię dziecka samego w domu. Więc pakuję małą do
      nosidełka, żeby mieć wolne ręce, zakładam na ramiona i ruszamy na zakupy. Bo w
      naszych sklepach niestety nie da się poruszać z wózkiem dziecięcym, nie mówiąc
      już, żeby pokonać te schody bez podjazdów.

      Dajemy radę i nauczyłam się, że o swoje prawa i prawa mojego dziecka będę
      walczyć. I wykłócam się o swoje. Nie mówię, bo jeśli widzę jakąś biedną
      starowinkę to wpuszczam ją przed siebie. Ale cholernemu babsku nie ustąpię. One
      mają więcej siły i czasu niż my.
      Ciąża to nie choroba, ale starość też nie, więc macie prawo do przywilejów i
      walczcie o nie.
      Buziaki.
      • aszkerson Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 08.04.09, 19:57
        Monika ja ostatnio jechałam autobusem do mojego Darka i usiadłam sobie z przodu, pierwsze siedzenie. W tych nowych autobusach to siedzenie jest takie ni to pojedyncze, ni to podwójne. Siedzę. Wokół mnie pełno moherków, bo jadą na działki przecież. Siedzę, wciskam się w szybę z myślą, że jak wsiądzie jakaś zasuszona kobiecina, tudzież starszy gościu, to się pomieścimy. Ale nie. Wsiada dobrze zbudowany pan o kulach. Pyta, czy może, ja mówię, że pewnie i wciskam się głębiej w tą szybę. Facet usiadł mi niemalże na kolanach. Duchota, ścisk.. Cóż. Ale siedział big_grin Ostatnio jadąc do pracy też zajęłam to samo miejsce, bo jakoś nie lubię, jak mi się ktoś dosiada, to myślę, że nie będzie natrętów. Znowu się pomyliłam. Siada mi babsko. Ja aż się rozejrzałam po autobusie, czy NAPRAWDĘ nie ma innych miejsc, że musi siadać tu akurat. Były, pewnie, że były! Ale nie no, ona chce tu, to niech siedzi. Mi niewygodnie, ale co tam. Kilka przystanków.
        A co do przychodni, to.. U nas są tylko karteczki, że emerytów się obsługuje poza kolejnością, więc lepiej bym wyszła na tym, gdybym była stara niż z brzuchem smile Nie mam siły się wykłócać, że mi ciężko, słabo, że jestem na czczo i że naprawdę jestem zdrowa i nie mam zamiaru siedzieć wśród kaszlących ludzi..

      • aszkerson Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 08.04.09, 20:00
        Ah! A jeszcze apropos siatek na siedzeniach. Czekam na autobus, mam torbę koło siebie, ale miejsce do siedzenia jest, a siatka z zakupami stoi między nogami. Siedzę. Idą dwie baby, spychają moją torbę i wielkimi dupskami przesuwają mnie, mówiąc, że torba siedzieć nie musi. Już miałam ochotę im powiedzieć, że ciężarna MUSI, ale się ugryzłam w język. Nie będę się denerwować z byle głupstwa.
    • smerfetka8801 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 07.04.09, 10:05
      długo nie było po mnie widać ciąży za to często słabłam i niestety do 8 miesiąca
      nikt mi miejsca nie ustąpił-choć najgorzej czułam się do 6 smile
      częściej ustępowały mi kobiety w kolejce raz starsze małżeństwo mnie
      przepuściło-miłe to było smile teraz za to bardzo mi miło jak ktoś przytrzyma mi
      drzwi jak jadę z wózkiem albo gdy kierowca zaczeka na mnie na przystanku kiedy
      widzi ,że zaraz dobiegnę smile
    • green_naranja Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 07.04.09, 10:20
      No to ciesz sie, ze nie mieszkasz w UK. Slepota tutaj jest
      powszechnym zjawiskiem, jedynie czasem starsi panowie miewaja gest,
      bo generalnie gatunek gentlemana wymarl wraz z Sherlockiem H. Czasem
      jeszcze jakis mlodzieniec, ktory nie zdazy sie "zaczytac" gazeta,
      ustapi.
      Najgorsze sa kobiety-wiadomo, kobieta najgorszym wrogiem kobiety
      jest, zwlaszcza ciezarnejbig_grin.
      O dziwo, angielskie babcie miewaja czasem troche empatii, i nie
      scigaja sie do siedzen wzorem polskich, wiec jest szansa zdazyc
      przed nimibig_grin
      Moj M smieje sie, ze mam co chcialam-w kraju, w ktorym mieszkalismy
      poprzednio i gdzie sie poznalismy, sytuacja byla odwrotna, mezczyzni
      zrywali sie z siedzen juz na sam widok kobiety, niekoniecznie
      ciezarnej. Ale to inny, latynoski temperament...

      Na razie jeszcze nie narzekam, jestem zdrowa i sprawna, ale jak mi
      brzuch sie podniesie pod sama brode, nie bede z mina nieszczesliwej
      ofiary stac obok miejsca przeznaczonego dla tych "less able to
      stand", tylko bede egzekwowac swoje prawa.
    • madzienka82 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 07.04.09, 10:25
      zauważyłam niestety taką zależność,że kobiety wręcz unikają wzroku cieżarnych
      byleby ją olać. Byliśmy ostatnio w teatrze i w przerwie chciałam do
      toalety-kolejka na 15 bab-każda spojrzała-wielki brzuch i tyle, a siku naprawdę
      krótko trwa uncertain

      Teraz jak już nie nosi się kurtek to ludzie jedynie zastanawiają się dłużej czy
      wepchać się przede mnie w kasie czy skoro juz z brzucholem stoję to stanąć z
      łaski za mną-choć ich wózek na swoich plecach i tak czuję uncertain porażka.

      Jesli przepuszczają to własnie faceci albo taka młodzież co sama jeszcze nie
      rodziła.
    • zolek0 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 07.04.09, 11:02
      Na poczcie nigdy nikt mnie nie przepuścił w kolejce i szczerze mówiąc nawet na
      to nie liczyłam smile
      Jeśli chodzi o kolejki dla uprzywilejowanych-zdarzyło mi się z nich korzystać
      góra z 4 razy bo raczej się nie dopominałam o "swoje prawa".Natomiast w
      autobusie zdarzało się że ustępowano mi miejsca-głównie młodzież, ale pamiętam
      że za pierwszym razem zrobiła to pani ok.50.
      A teraz gdy mam już swojego szkraba na świecie to na poczcie-znieczulica,w
      kolejce sklepowej-znieczulica,jedyna reakcja jest w autobusie.Ale to nic.Jestem
      młoda a mała leży sobie wygodnie w wózeczku więc jej też to nie przeszkadza smile
    • craz_y_rita Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 07.04.09, 13:10
      Przez cały okres ciąży spotkałam się tylko z jedną przykrą sytuacją.
      Gdzieś tak w okolicach 28 tc robiłam test obciążeniowy na cukrzycę.
      Wiadomo na czczo, potem należy czekać godzinę, w żołądku ssie a w
      poczekalni tylko 4 krzesła a osób 20. Oczywiście wszystkie zajęte
      przez "mochery". Poprosiłam, czy mogę na chwilę usiąść bo robi mi
      się słabo a w odpowiedzi usłyszałam, że "jak umiałam se dzieciaka
      zrobić, to niech se teraz sama radze".
      Poza ww sytuacją nie mam powodów do narzekań. Znalazłam gabinet
      zabiegowy, w którym są osobne kolejki dla ciężarnych. Na pocztę nie
      chodzę a po większe zakupy wysyłam męża. Z małym dzieckiem jest
      nawet lepiej, nigdy nie musiałam dźwigać wózka podczas wejścia do
      autobusu.
      Wychodzę z założenia, że ciąża to nie choroba / piszę tu o
      prawidłowej ciąży/ i jak postoję gdzieś 10 minut, to nic się nie
      stanie. Skoro mam siłę biegać po centrach handlowych, to i w
      autobusie wytrzymam jakoś smile
    • zuza.to.ja wytrące się troche z innej beczki.. 07.04.09, 16:27
      ... ale też apropo autobusów. chodzi mi o ten cholerny smród!!!! Ja ciągle
      jeżdżę środkami komunikacji miejskiej i wydaje mi się, ze nigdy nie było takiego
      apogeum jak w tym roku. Ludzie nie piorą wierzchniej odzieży, nie myją się. A
      wrażliwy nos ciężarnej cierpi podwójnie. No i dlaczego zawsze, jak uda mi sie
      usiąśc, to musi koło mnie usiąśc jakiś śmierdzący menel, albo niedomyta
      babcia??!!! Czasem już wole postacsad Sorki ze zboczyłam z tematu, ale właśnie
      przyjechałam do domu z wizyty u lekarza i ledwo żyje od tego smrodu!!!!
      • a.bc Re: nie spotkałam się 07.04.09, 17:09
        Odkąd jestem w ciązy nie spotkałam sie z taka uprzejmością a wręcz
        przeciwniesmile
        Raz chciałam przejść w kiosku obok kobiety, grzecznie powiedziałam
        przepraszam a ta stoi jak krowa no to ja przeszłam ochraniając swój
        brzuch i siłą rzeczy ocierająć się o nią. O jaki był raban! biedulka
        nie miała wystarczająco czasu aby sie zebrac i przesunącsmile
        Nagadałam jej wtedy jak głupia!
        Uwazam,ze ludzie niestety zapomnieli o tym co to jest
        kindersztuba.... w szkołach tego nie uczą, w rodzinach tez nie -
        jednym słowem rosnie nam społeczeństwo gburów i chamów....niestety
        • basiulek1985 Re: 08.04.09, 10:12
          w moim przypadku, jadac mpk tak sie sklada ze zazwyczaj jest duzo wolnych miejsc
          wiec sobie siedze ale jak juz sie autobus zapelni to widze spojrzenia starszych
          kobit i sa one jednoznaczne, a jezeli chodzi o zakupy w supermarkecie w realu
          dokladnie to najgorsze jest to wlasnie jak czlowiek sobie spokojnie idzie a
          jakas baba leci na oslep nie patrzac na nikogo bo jest promocja herbaty albo
          kawy albo czegos innego i prawie co potraci brzuch bo musi byc pierwsza to jest
          najgorsze, a najmilsza sytuacja jaka mnie spotyka to jest zawsze w soboty rano
          jak ide po chleb to jest gigantyczna kolejka ale panie ekspedientki zawsze mnie
          prosza z boku i podaja mi chlebek i buleczki
        • memphis90 Re: nie spotkałam się 12.04.09, 21:52
          > Raz chciałam przejść w kiosku obok kobiety, grzecznie powiedziałam
          > przepraszam a ta stoi jak krowa no to ja przeszłam ochraniając swój
          > brzuch i siłą rzeczy ocierająć się o nią. O jaki był raban! biedulka
          > nie miała wystarczająco czasu aby sie zebrac i przesunącsmile
          > Nagadałam jej wtedy jak głupia!
          Może nie usłyszała...?

          > Uwazam,ze ludzie niestety zapomnieli o tym co to jest
          > kindersztuba.... w szkołach tego nie uczą, w rodzinach tez nie -
          > jednym słowem rosnie nam społeczeństwo gburów i chamów....niestety
          Właśnie widzę... Sorry, ale wytykasz innym brak kultury, a sama zachowujesz się
          nie lepiej.
    • ravyn Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 08.04.09, 10:25
      Najgorszy był I trymestr - brzucha nie widać, a mdli od samego stania i bujania
      tramwaju... wink ale jakoś przeżyłam, odkąd widać brzuch, to natychmiast, jak
      wchodzę do autobusu, czy tramwaju, to ktoś mi ustępuje miejsca. Kobiety,
      mężczyźni, czasem mi głupio, jeśli ustępuje mi starsza osoba. Gorzej w metrze,
      tu każdy zawsze jest czymś tak zajęty, że nie widzi świata wokół wink W sklepie od
      razu idę do kasy pierwszeństwa, jeśli takiej kasy nie ma, to do takiego sklepu
      nie wchodzę, jeśli widzę kilometrowe kolejki.

      W aptece przeważnie nie ma mega kolejek, ale raz mi się taka trafiła i wtedy
      Pani z okienka sama mnie poprosiła poza kolejką. Do przychodni staram się w
      takich godzinach chodzić na pobrania, żeby nie było tłumów - czyli z samego rana
      lub na sam koniec pracy labu.

      Miejsce, gdzie wszyscy są równi - Poczta wink każdy ma swój numerek i mało go
      reszta świata obchodzi, na mojej poczcie równość zapanowała do tego stopnia, że
      tu się nie ustępuje nawet miejsc siedzących - niezależnie, czy jest się starszą
      osobą, czy ciężarną. W dodatku równi i mówią jednym głosem - wczoraj podeszła
      pani o kulach bez kolejki i chciała znaczki kupić i krzyczy, że ona jest o
      kulach, to każdy potrafił wymienić inne dolegliwości i dlaczego pani nie powinna
      pierwsza podejść.
      • oka2 Ze skrajnosci w skrajnosc 10.04.09, 14:13
        We Wrocławiu bywa różnie, ostatnio mialam dwie skrajne sytuacje. Otoz, raz jeden
        pan posiadajacy wiekszy brzuszek ode mnie wstal i ustapil mi miejca mimo to, ze
        widac bylo, ze ciezko mu tez, poniewaz nie dosc ze ten spory brzuszek musial
        dzwigac to jeszcze mial z 3 siaty ze soba smile glupio mi bylo, ale nie chcialam mu
        sprawiac przykrosci i siadlam, bo mimo ze jestem w 30 tc to nie narzekam i daje
        rade przejechac na stojco kilka przystankow. Ale byla tez taka sytuacja, ze
        wchodzac do tramwaju srodkowymi drzwami widze po prawej zaraz sronie wolne
        miejsce, wiec zakrecam i chce usiasc, w tym samym czasie z lewej niczym Kubica
        wyprzedza mnie jakis babol i wrecz wpycha sie na wolne miejsce, prawie na nia
        nie usiadlam. W kazdym badz razie jak stanelam kolo niej to tak wypielam brzuch
        ze miala go z 30 cm od buzi, az prawie musiala sie przykleic do szyby.
        Przynajmniej mialam satysfakcje ze jest jej glupio.
        Kontrolerzy standardowo omijaja mnie jakbym miala chorobe mentalna smile a ja tylko
        w ciazy jestem smile wiec jak same widzicie ze skranosci w skrajnosc...
    • tosterowa Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 08.04.09, 13:37
      Oj jak Was czytam, to przestaje sie dziwic, ze starzy ludzie u nas sa jacy sa
      ("ach ta dzisiejsza mlodziez"), skoro mlode kobity w ciazy gadaja o braku
      kindersztuby i narzekaja na kulture spoleczenstwasmile) Ja myslalam, ze starzy tak
      maja, bo wyniesli postawe roszczeniowa z PRLu, ale nie - widac u nas to
      przekazuje sie pokoleniowo!

      Na wszystko jest sposob, ktory nie wymaga ani robienia z siebie ofiary z mina "o
      jak mi ciezko i jakam nieszczesliwa z tym brzucholem,a tu nikt nie chce mnie
      niesc na rekach", ani narzekania na zachowanie innych. Wszak wiadomo, ze kazdy
      przejmuje sie wylacznie swoim bliskim otoczeniem - sprobujcie same sobie
      odpowiedziec na pytanie - co Was obchodzi jakas obca kobieta w ciazy, czy inny
      "inwalida"? No wlasnie, wiec po co to narzekanie na innych?

      Sposoby sa proste:
      Do autobusu sie wchodzi, podchodzi do jakiejs milej osoby i prosi o ustapienie
      miejsca z powodow wiadomych. Jak komus glupio prosic, to jest jeszcze naklejka z
      krzyzykiem, powinna pomoc w argumentacji. 99% osob zlezie Wam z tego miejsca.

      Do supermarketow nie chodzi sie samej, jak wiadomo, ze bedzie trza stac w
      kolejce, a Tobie ciezko. Dziecko chyba ma jakiegos drugiego rodzica, nie? (tak,
      tak, wiem, maz za granicasmile)). A oprocz tatusia ma dziadkow, wujkow, ewentualnie
      mamusia ma na pewno jakas kolezanke, ktora postoi w kolejce,kiedy Ty bedziesz
      mogla to "odsiedziec".

      Poczta. Sorry, ale jest to miejsce, do ktorego NIKT, zdrowy czy chory nie chodzi
      z przyjemnoscia, tylko z nadzieja, ze trafi na jak najmniejsza kolejke i szybko
      zalatwi sprawe. Poza tym jest szereg osob, ktorym robi sie niedobrze i slabo na
      poczcie niezaleznie od ciazy, czy jej braku - chyba warto wziac to pod uwage,
      zanim pomysli sie o swoim roszczeniu?
      Poza tym jak wyzej - na poczte nie zawsze trzeba chodzic osobiscie, mozna wyslac
      kogos za nas, no i na poczcie tez sa krzesla.

      Urzedy, przychodnie i tym podobne miejsca, gdzie juz trzeba isc osobiscie. Jak
      wyzej, nikt nie chodzi tam dla przyjemnosci, a chyba jakiej krzesla sa do
      siedzenia - mozna poprosic o ustapienie miejsca.
      Jak ktos nie ustapi, UWAGA, mozna poprosic nastepna osobe!

      Troche optymizmu, wiary w ludzi i sama siebie!

      • kasieczka1986 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 09.04.09, 07:57
        Ja jeszcze nie spotkalam sie z jakims burackim zachowaniem w stosunku do mnie,
        jestem w 26 tyg. Kilka razy juz jadac autobusem ktos ustapil mi miejsca, jak
        jade z chlopakiem, i jak nie ma wolnego miejsca, to on sie tym zajmuje i prosi o
        ustapienie mi siedzeniasmile Ja akurat jestem taka ze nie poprosilabym chyba sama o
        to. Pare razy w supermarkecie kasjerka "opierdzielila" mnie zebym korzystala z
        przywilejow i stawala zawsze w kolejce pierwszenstwa, ze nie musze sie wcale
        prosic ludzi zeby mi ustepowali, tylko mam przepchac sie od razu do kasy i
        powiedziec ze jestem w ciazy.
        • ankaanka Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 09.04.09, 10:18
          Ja tam o miejscu w kolejce nie walczę, miałam siłe przyjść to jak postoje chwilę
          to nic się raczej nie stanie. Ale uważam że w środkach komunikacji miejskiej
          ciężarne powinny być bardzo uprzywilejowane. Mama kolegi jechała autobusem, nikt
          jej nie ustąpił miejsca. Zahamował ostrzej, ona ustała ale koleś obok niej nie i
          uderzył głową w jej brzuch. Urodziła córkę w 6 miesiącu ;/ Ja się wstydziłam ale
          powoli zaczynam prosić o ustąpienie miejsca jak nikt nie raczy się podnieść. I
          nie powiem, nie jest mi łatwo bo spotkałam się z odmową i zupełnie nie
          wiedziałam jak zareagować crying
          • ma_niusia Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 10.04.09, 17:52
            Jestem w 32tc, oglnie czuję się nieźle i zazwyczaj nie przeszkadza
            mi stanie w kolejce 10 minut czy przejechanie autobusem kilku
            przystanków na stojąco. Ale rzeczywiście są sytuacje (jak na
            przykład po glukozie czy po dłuuugim spacerze, czy przy dłuuuugiej
            kolejce w przychodni) że chciałabym usiąść. Z ustępowaniem bywa
            bardzo różnie. Kiedyś mało nie zasłabłam, mroczki przed oczami,
            blada, zielona, ale cały wagon metra twardo siedział - oczywiście w
            większości młodzież i panowie. A co. Ale z drugiej strony ostatnio
            kilka razy miejsce w autobusie ustąpiły mi panie koło 50tki. I
            jeszcze z sympatią poganiane przez emerytki jadące na działki. Mimo
            że czułam się ok, skorzystałam z miejsca a stara baba na cały
            autobus walnęła wykład na temat kultury i uprzejmości wink Niestety
            nienawidze supermarketowych kas pierwszeństwa. Pomimo, że dość
            często robię w takich zakupy, tylko raz taka kasa była otwarta (raz
            nawet zawołałam kierowniczkę, żeby wyjaśnić dlaczego w weekend,
            kiedy są kolejki nie może mieć otwartej kasy pierwszeństwa?
            dowiedziałam się, że mogłam się przepychać bez kolejki w innej
            kasie - hmmm z moim brzucehm to byłoby trudne bo jest wielki a poza
            tym własnie odstałam swoje w kolejce i NIKT mnienie przepuścił! - i
            są kasy samoobsługowe - do których akurat też były kolejki, poza tym
            nie bardzo umiem i lubię z nich korzystać). Kiedy takowa kasa była
            otwarta - w kolejce stali panowie z kilkoma skrzynkami piwa i młoda
            para z pełnym wózkiem. Nikt mnie nie przepuścił.
            Rzezcywiście czasami bywa to nie miłe, ale ogólnie nie mam z tym
            większego problemu. Głupio mi prosić o ustępowanie miejsca, ale
            jeśli ustępują to korzystam - póki mogę wink
            • aleksandra1977 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 10.04.09, 18:33
              Z tymi kasami pierwszenstwa to jakies nieporozumienie. Stoja w niej
              wszyscy, w przewazajacej ilosci faceci z piwem, tylko nie osoby, dla
              ktorych taka kasa jest przeznaczona. Emeryci, kobiety w ciazy, osoby
              niepelnosprawne tkwia w kolejkach do innych kas. I rzadko ktory
              koles-piwosz przepusci uprzywilejowana osobe.
              Gdyby faktycznie przestrzegano zasady, ze z kas pierwszenstwa moga
              korzystac jedynie osoby, ktorym pierwszenstwo przysluguje, to nie
              bylo by problemu.
              Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze predzej ustapi miejsca osoba
              starsza, wobec ktorej az glupio skorzystac z wolnego miejsca, niz
              ktos mlodszy.
              • dorisw1978 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 10.04.09, 18:42
                przykład z dnia dziesiejszego - jestem w połowie 7 miesiąca, brzuch
                ogromny, zmierzam ciężkim krokiem po wózek pod supermarketem, widzę,
                że stoi jeden, reszta ludzi buszuje w sklepie, przyspieszam kroku,
                bo czuję, że zaraz mnie ktoś tego koszyka pewnie pozbawi, a tu nagle
                przede mną wyłania się facet z okrzykiem "O, jest koszyk!", prawie
                mnie przewracajać i zmiata mi koszyk sprzed nosa.
                Nie omieszkałam skomentować jego zachowania, ale tylko mnie zmierzył
                z góry na dół i dumnie udał się na zakupysmile)
    • memphis90 Re: Ustępowanie ciężarówkom w kolejkach i autobus 12.04.09, 22:00
      Ja na czas ciąży nie narzekam, kiedy potrzebowałam- prosiłam o ustąpienie, o
      przepuszczenie, o szybszą obsługę i nigdy problemów nie było. Tam, gdzie mi się
      nie należało- nie strugałam księżniczki obrażonej na znieczulicę całego świata,
      tylko stałam jak inni (w razie potrzeby otwierając buzię i prosząc jednak o
      dodatkowe względy). Za to teraz, kiedy schudłam po ciąży i wróciłam do swojej
      (całkiem niezłejwink) figury - stałam się nagle uciążliwie widoczna... Ostatnio na
      przykład dla jakiegoś żebrzącego pod sklepem Rumuna, który- nie dostawszy ode
      mnie żądanego banknotu- postanowił sobie dla pociechy macnąć to i owo...
      Opieprzyłam dziada ile wlezie, dzieciaka złapałam pod pachę i biegiem uciekałam
      do sklepu- do panów z ochrony. To ja już wolałam być niewidzialnawink
Pełna wersja