smutno,czyli niewesoło

12.04.09, 19:26
Mam 35 lat,mąż 36,od 13 cykli staramy sie o drugie dziecko i
nic.Może już za późno,może za mocno chcemy,sęk w tym że comiesięczne
testowanie jest dla mnie stresujące.Czy jest szansa,że jeszcze się
uda,czy po tak długim okresie prób nie ma co oczekiwać cudów?Badań
nie robiliśmy wychodząc z założenia,że jak za pierwszym razem udało
się po tygodniu starań to drugi raz będzie jeszcze łatwiejszy.
    • annajustyna Re: smutno,czyli niewesoło 12.04.09, 19:33
      Pewnie, ze moze sie udac! I tak macie nie najgorzej, bo jednak jedno dziecko juz
      jest, a co maja powiedziec ci, co staraja sie np. 2 lata o pierwsze dziecko?
      • myszka89-to-ja Re: smutno,czyli niewesoło 12.04.09, 19:43
        My 3 lata staraliśmy się o pierwszą dzidzie.Obecnie 11tc chcielibyśmy mieć dwoje
        dzieci ale boję się że to tak łatwo nie pójdzie.
    • kiraout Re: smutno,czyli niewesoło 12.04.09, 20:05
      U nas pierwsze "z marszu", z drugim popracowaliśmy ok. 2,5 roku smile
      • lenkau Re: smutno,czyli niewesoło 12.04.09, 22:46
        Ja zrobiłbym badania,a ile mieliście lat jak byłaś w pierwszej ciąży?
        • gabwert Re: smutno,czyli niewesoło 13.04.09, 10:42
          miałam 30 lat jak zaszłam w ciążę,mąż rok więcej
          • czaajeczkaa Re: smutno,czyli niewesoło 13.04.09, 11:06
            zasada taka: po roku starań wskazane badania; zacznijcie od badania
            nasienia, wielu facetow niestety z wiekiem ma mniejsze zdolnosci...a
            potem jesli jestescie zdeterminowani zrob sobie podtsawowe hormony i
            tzw. ocene owulacji w usg; zeby ulatwic sobie zycie i zaoszczedzic
            forsę i zdrowie i czas proponuje bys dla siebie poszukala lekarza od
            diagnsotyki zaburzen plodności w Twojej okolicy- pomoc Ci moze np.
            www.nasz-bocian.pl;
            i o ile chcecie dzidzie to proponuje sie pospieszyc, po 35 rż
            kobieca plodnosc maleje...jesli Wasz swiatopogladnie pozwla Wam na
            badanie/leczenie to i tak ZAWSZE istnieje szansa na naturalny
            cud...tyle że mojej znajomej zdarzył się w 47rż...
            • annajustyna Re: smutno,czyli niewesoło 13.04.09, 11:22
              A jakiz to swiatopoglad moglby nie zezwalac na badanie i leczenie? Nawet KK to
              wspiera (oprocz in vitro).
              • czaajeczkaa Re: smutno,czyli niewesoło 14.04.09, 17:16
                wg KK nawet badanie nasienia to grzech- uzyskuje sie je przez
                masturbacje; nie tylko IVF jest grzechem ale i inseminacja (jak
                wyzej); nie wspominajac o grzechu pychy jak to uslyszała
                przyjaciolka gdy przyznala się do diagnstyki nieplodnosci- bo wszak
                z pokora powinna przyjac wyroki boskie....szanuje swiatopogląd
                innych ludzi, dlatego napisałam, że w przypadku niepłodnosci
                diagozowanie i leczenie wg wytycznych lekarskich moze nie być
                propozycją...
                • annajustyna Re: smutno,czyli niewesoło 14.04.09, 19:36
                  Bzdury wypisujesz. KK wrecz zaleca diagnostyke i leczenie. In vitro jest bariera
                  nieprzekraczalna:
                  www.szansaspotkania.net/index.php?page=3891
    • gabcio_1 Re: smutno,czyli niewesoło 14.04.09, 14:06
      cześć gabwert,
      ja jestem w podobnej sytuacji. Mam 33 lata, mój partner 49, mamy już
      jedno dziecko, o drugie staramy się od 1,5 roku. Z pierwszym
      zaskoczyliśmy za pierwszym razem, jak do tej pory tez nie robiliśmy
      badań uważając, że skoro z pierwszym się udało to i z drugim nie
      powinno być problemu. Czasami sobie myślę, że to chyba psychika
      szwankuje i przeszkadza, że jest jakaś blokada psychiczna. Im dłużej
      się staramy tym więcej o tym wszystkim myślę, a im więcej myślę że
      się nie udaje tymbardziej mnie to stresuje i to takie błędne koło.
      Tylko jak tu się wyluzować i nie myśleć, kiedy człowiek tak bardzo
      chce, a czas gna... Echhh! Ale skoro inne piszą, że też przeszły
      długą drogę to może i dla nas jeszcze nie przyszedł właściwy czas i
      przyjdzie w swoim czasie?
      • gabwert Re: smutno,czyli niewesoło 14.04.09, 19:30
        Witajcie-przez chwilę mnie nie było.U nas nie wystepuje "strach"
        przed KK,nawet nie przyszło mi to do głowy.Po prostu zastanawiam się
        jak (moze to głupie) to jest,że piewrsze dziecko "wychodzi" od
        razu,a przy drugim są takie problemy.Bo to przecież też powinno być
        łatwe.A tu niespodzianka i nic.Jestesmy szczęsliwi,że mamy
        dziecko,ale jak mu wytłumaczyć,gdy chciałoby rodzeństwo,a tu nic.I
        comiesięczna nadzieja,że może tym razem się udało,a potem wielkie
        rozczarowanie.Gabcio_1 Ty myślisz,ze to może być blokada?Jak masz
        mało czasu przed sobą,bo zegar tyka to każda chwila jest droga.My
        chcielismy najpierw "poszaleć" po świecie,a później powiększyć
        rodzinę i być może przedobrzyliśmy.Jak nic nie wyjdzie w tym
        miesiącu chyba udamy się po pomoc.Pozdrawiam.
        • bartemi Re: smutno,czyli niewesoło 14.04.09, 20:20
          U nas podobnie: ja 33 lata, mąż 38 lat, pierwsze dziecko jak u Was bez
          problemów, ale potem uznaliśmy, że z drugim poczekamy (praca, kasa...) a teraz
          żałuję, u nas to jest/był 23cs.
          Na pewno konieczne są badania: czasem przeszkodą jest niedobór jakiegoś hormonu,
          który łatwo wyrównać, szkoda czasu na nadzieję, że może tym razem się uda...
          A z tą presją czasu.. to z czasem paradoksalnie mija. Ja miałam ogromne parcie
          na drugie dziecko pierwszy rok starań, potem trochę odpuściłam (czyt. straciłam
          nadzieję).
          A w zeszłym cyklu pierwszy raz nie przeżywałam @ smile
          I naprawdę myślę, że teraz jest mi łatwiej, zamiast liczyć i testować poszłam do
          gina, w tym cyklu robię profil hormonalny (już wiem, że bez leków nie obejdzie
          się, szkoda, że dopiero teraz) ale dzięki tej wiedzy nie stresuję się czego i
          Wam życzę smile

          Widocznie my, 30-parolatki musimy dłużej popracować, a za późno nie jest na
          pewno. Znajoma drugiego dzieciaczka urodziła dni 3 miesiące przed 40-tką
          • gabcio_1 Re: smutno,czyli niewesoło 15.04.09, 16:19
            Dziewczyny,
            Chyba tak już musi być, że musimy swoje przejść, żebyśmy wyluzowały.
            Jak tak obserwuje starające się to my kobiety jednak strasznie się
            nakręcamy. Może po 30-tce coś tam w psychice zaczyna nam
            podpowiadać, że czas gna do przodu, że trzeba się pospieszyć, tylko
            do czego? Przecież teraz kobiety rodzą w dojrzałym wieku. Mojego
            kolegi z pracy żona urodziła kolejne dziecko w wieku 44 lata smile
            Spokojnie, uda się nam, tylko trochę więcej cierpliwości! I tego
            sobie i Wam życzę smile
Pełna wersja