bezr-adna
16.04.09, 20:05
Cześć wszystkim. Parę miesięcy temu pisałam o moim problemie, mianowicie że 12
miesięcy starań i ...nic. dzisiaj zrobiłam sobie test, bo 5 dzień spóźniał mi
się okres, co mi się nigdy nie zdarzyło. i co .... wyszły dwie kreski. Jeszcze
nie mogę uwierzyć, jutro idę do lekarza, mam nadzieje że wszystko jest dobrze
i w końcu nam się udało. w tym miesiącu miałam iść z moim partnerem do lekarza
po skierowania na badania, szczerze straciłam już nadzieję, a tu prószę.
Jak parę miesięcy temu pisałam o moim problemie, wiele z was pisało mi że może
to przez moją psychikę, że może za dużo myślę i się blokuje, może to i prawda.
Od półtora miesiąca nie miałam czasu się tak zadręczać jak na początku.
zmieniłam pracę, miałam też plany w pewną inwestycję. I proszę samo przyszło.
Trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze i cóż mogę powiedzieć wszystkim
którzy się starają - nie zadręczajcie się, nie blokujcie a na pewno się uda.