mond33 18.04.09, 22:03 1)Czego nie odmówicie sobie jeśli chodzi o jedzenie będąc w ciąży? 2)A czego nie tchniecie za żadne skarby? Zacznę pierwsza: 1)Pomidory ze śmietaną, spagetti pod każdą postacią 2)Ser żółty, który wprost uwielbiałam przed ciążą Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zoofka Re: Tak sobie pytam;) 18.04.09, 22:40 a jest jakaś różnica czy w ciąży czy nie? Jak nie tknęłam flaków bez ciąży tak nie tknę w ciaży. Czemu nie tkniesz sera skoro go uwielbiałaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
mond33 Re: Tak sobie pytam;) 18.04.09, 22:47 > Czemu nie tkniesz sera skoro go uwielbiałaś?? Całkowicie inaczej odczuwam teraz jego smak. Chociaż może masz rację, że nie od ciąży to zależy. Ot zbieg okoliczności, nie wiem. Od początku ciąży moje podniebienie nie trawi jego smaku, czuję jakiś skwaśniały posmak, którego nigdy przed ciążą nie czułam jedząc dokładnie ten sam gatunek sera. Zresztą jak wspomniałam ulubiony. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 14:54 ahaaa, to o to chodzi! z kulinarnych zmian, jakie zauważyłam podczas ciąży mogę wymienić tylko jedną: zamiłowanie do śledzi przed ciążą nie lubiłam nawet ich zapachu. A reszta bez zmian Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak sobie pytam;) 18.04.09, 23:10 Ja lubie sobie pojesc flipsy serowo cebulowe, pomidory ze smietana rowniez, wszelkiego rodzaju kanapki z pastami, serkami, serem zoltym. Odrzuca mnie od ryby, papryki i cebuli- mimo iz mdlosci mi juz dawno przeszly- chyba zle mi sie kojarza. Jezu nawet pisac o tym nie moge.Bleee Odpowiedz Link Zgłoś
artdesign84 Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 03:07 jadłam : wszystko co pomarańczowe/cytrynowe, plus żółty ser i piłam litrami colę Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 08:00 1. Niczego sobie nie odmawiałam i nie odmawiam oprócz tatara. 2. Tatara (mam ujemne Igg toxoplazmozy). Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 10:37 W ogóle nie jem mięsa i wędlin, odrzuca mnie od nich na kilometr. A tak poza tym to nie mam żadnych specjalnych zachcianek, jem wszystko, co przed ciążą, może tylko więcej warzyw i owoców, niż do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 10:40 Ja miałam na początku, tzn. w I trymestrze totalny odrzut od masła. Jakichś specjalnych zachcianek nie było, nadal nie ma... Jem wszystko to, co przed ciążą, masło już też. No, mięso gorzej mi wchodzi, a nabiał lepiej. Ale rewolucji to nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 11:00 Zrezygnowałam z alkoholu zupełnie, chociaż nigdy za dużo nie piłam, nie jem surowego mięsa, nigdy nie przepadałam, poza tym nie odmawiam sobie niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 11:01 No i zapomnialam dodac, ze odkad minal I trymestr i apetyt wrocil smakuje mi wszysto jak przed ciaza. Odpowiedz Link Zgłoś
angelkochanie Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 11:39 ja nie moge nic co jest kwasne...oo..az mnie ciarki przechodza... a na mysl o jablkach to mnie az mdli.... wsumie nie moge nic co ma wtamine c... a czego sobie nie odmowie...mc donalds i kfc taka mala slabostka... Odpowiedz Link Zgłoś
ivonka_79 Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 12:12 1.sałatka grecka z oliwkami 2.rosół (ledwo znoszę jego zapach jak się gotuje) Odpowiedz Link Zgłoś
igwiazda Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 13:53 Mnie chyba bardzie ruszaja zapachy- przed ciąza czułam zapachy ale nie wypływały na mnie nawet najgorsze, wywołując odruch wymiotny (z racji zawodu- lekarz- mam do czynienia czasem z potwornymi. A teraz- zapach ryb- niedobrze, zapach ulubionej surówki (kapusta pekińska+kukurydza+koperek)- niedobrze, chociaż wcale nie wymiotuje. Jedzenie- piłam tylko kawe przed ciazą- nie moge na nią patrzec, za to pochłaniam kg grapefruitów. Odpowiedz Link Zgłoś
elkam80 Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 14:51 Ja jednak jestem z tych, co to uważają, że smaki się zmieniają. Ja będąc w ciąży nie szaleję za mięsem - choć głównie na początku to właśnie miałam "ssanie" na kanapki z wędliną - teraz niebardzo. Odrzuca mnie od moich kochanych gołąbków, mięsa czy w obiedzie czy na kanapce prawie nie tykam - czasami, ale to naprawdę sporadycznie się zdaży że mam chęć na szynkę itp. Spagetti - może być, ale z małą ilością sosu, tylko na tyle żeby makaron się bardziej "śliskał";P. Nie jadam żółtego sera - jedzie mi tekturą (nie wiem dlaczego) - a jeśli już to z dużą ilością majonezu i ketchupu. Nie trawię rzeczy tłustych, np. szare kluski z boczkiem i cebulką... Normalnie to pychota, ale jakoś teraz bleee... Przed ciążą nie ruszałam czarnej herbaty, tylko zieloną oraz owocowe i oczywiście bez dodatku cukru. Teraz owocowych nie ruszę - za kwaśne czy co, po prostu mnie odrzuca. Początkowo to tylko czarna z cukrem przechodziła mi przez gardło. A do zielonej wróciłam po I-m trymestrze. Jem raczej duże ilości warzyw i owoców. Przez pewien okres pochłaniałam pomidory. Średnio 1 - 1.5kg dziennie. Teraz przystopowałam. Ewentualnie okresowo jakieś pasty rybne, serki topione. Ale podstawą są jednak owoce. Jeśli chodzi o fast-foody to przed ciążą zdarzało mi się odwiedzać kfc, teraz również od tego mnie odrzuca. No i nie szaleję za słodyczami (choć nigdy nie bylam specjalnie "słodką dupką", no może za dzieciaka), ale kocham lody z Mc'Donalda, najlepiej z PODWÓJNĄ polewą czekoladową, mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 14:53 W pierwszej ciazy nie moglam obejsc sie bez soku pomaranczowego, mandarynek i slodyczy. Za to przestala istniec herbata. W drugiej ciazy nie tkne zadnych cytrusow i slodyczy, na sama mysl mam odruch wymiotny. Pomidory, jablka, sok jablkowy, ketchup, ogorki konserwowe, grzybki marynowane, gruszki w occie sa teraz na pierwszym miejscu w moim jadlospisie. Od czasu do czasu jogurt, serek. Herbata bez cukru i roznego typu surowki z dodatkiem sera plesniowego czy feta tez sa mile widziane. Nie moge wejsc nawet do sklepu miesnego, bo mi od razu niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Tak sobie pytam;) 19.04.09, 15:39 1) zupa jarzynowa, oliwki, pomidory ze smietana i szczypiorkiem, (niestety) chipsy i (podwojne niestety) cola ) 2) jogurty, ktore przedtem moglam jesc non stop, ostre potrawy, ktore przedtem innym wypalaly gardlo a mnie smakowaly jak nic innego Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Tak sobie pytam;) 20.04.09, 11:10 Ja miałam zachcianki i niechcianki wyłącznie w I trymestrze. Odrzucało mnie od wędlin, mięsa i kawy. Jedyne mięso, jakie mogłam tknąć, to był hamburger z McDonalds Słodycze też mi nie bardzo podchodziły. Za to miałam smak na kwaśne (suszona żurawina była przebojem), nabiał oraz - niestety - napoje gazowane na czele z colą. Odpowiedz Link Zgłoś