staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła

20.04.09, 19:48
staraliśmy sie dwa miesiące, udało się, oboje jesteśmy po 30,
stytuacja jest stabilna jeśli chodzi o mieszkanie i pracę. Ale też
oboje przyzwyczailiśmy się do wygody. I w związku z tym mam depreche
czy to jest jednak to czego chciałam czy dam sobie z tym radę.
Przede wszytkim z tak radykalną zmianą w życiu. Mąż szaleje ze
szcześcia a ja no coż rycze i nie wiem jak to dalej bedzie. Też tak
miałyście. Ciągle mi się wydaje że to koniec mojej młodości i prawie
życia, że teraz to tylko pieluchy kupki zupki....
    • anta1981 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 19:54
      Ja mam prawie 28 lat mój facet 37 i też żyliśmy jak na wczasach. Jednak mnie już
      od jakiegoś czasu mniej więcej 2 lat bardzo męczyło żeby zajść w ciążę. Przyznam
      że naszą decyzję trochę przyśpieszył fakt że dowiedziałam się że mogę mieć
      problemy z zajściem w ciążę. Gdyby nie to pewnie jeszcze byśmy czekali, a tak za
      miesiąc będzie z nami nasza córeczka. Nic się nie przejmuj jak zobaczysz dziecko
      na usg to przestaniesz mieć wątpliwości. Ja prawie za każdym razem ryczałam w
      gabinecie u ginki ze szczęścia i żadne kupki i zupki mi niestraszne. Trzymaj się
      i nie załamuj zobaczysz będzie dobrze. Pozdrawiam Ania
    • krooowka Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 20:01
      malazaba, mam nadzieje ze to tylko twoje hormony szaleja. bo jesli
      nie to malo odpowiedzialna z ciebie osoba sad w tym wieku chyba
      powinnas wiedziec czego naprawde chcesz a czego nie. to tak jak z
      kupnem psa, ktorego potem sie oddaje bo nie ma z kim zostawic na
      wakacje. tylko, ze dziecka nie oddasz. obys dorosla przez te 9
      miesiecy. albo oby twoje hormony sie uspokoily.

      szczerze mam nadzieje, ze to o hormony chodzi... uncertain
    • easyblue Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 20:05
      Małą urodziłam w wieku 31 lat. Mąż strasznie chciał dziecka, ja
      uważałam, ze mam uwsteczniony instynkt macierzyńskiuncertain Do tego stres,
      czy dziecko urodzi się zdrowe - masa leków na początki itd.
      Urodziła się mała i jest teraz dla mnie... słoneczkiemsmile No nie
      wiem, jak to nazwaćsmile
      Wiesz, na początku ciąży przychodzi wiele wątpliwości - czy dziecko
      będzei zdrowe, czy będę dobrą matką, czy sobie dam radę... Pamiętam
      moją kuzynkę która by jakoś funkcjonować potrzebowała ok 12 h snu! A
      jak urodziła córeczkę to okazało się że doskonale obywała się bez
      tych 12 godzin. Była także osobą lubiącą imprezy, towarzystwo,
      wypady do knajpy itd. I wiesz, ona naprawde jest dobrą matką.
      Poradziła sobie. Więc nie wierzę, że Ty sobie nie poradziszsmile Jasne,
      ze to radykalna zmiana, ze nic już nie jest takie, jak dawniej - ale
      naprawdę życie dostaje wtedy kolorytu, zmienia się nasze patrzenie
      na świat, dojrzewamy. Kobieto, masz męża, który będzie doskonałym
      ojcem, będziesz miała wsparcie - uśmiechnij się, przed Tobą może i
      trudne, ale na pewno wspaniałe chwilesmile
      Życzę Ci więc spełnienia się w macierzyństwiesmile
    • 18_lipcowa1 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 20:34
      oboje jesteśmy po 30,


      Ciągle mi się wydaje że to koniec mojej młodości i prawie
      > życia, że teraz to tylko pieluchy kupki zupki....



      Moja droga koniec twojej mlodosci to juz dawno nastapil i to bez
      ciazy
      • iwonagos Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 20:53
        Zgadzam się z lipcową. Młódka to Ty nie jesteśwink I trzeba się było nad kupkami, zupkami zastanawiać wcześniej, nie wiedziałaś, że dziecko z tym się wiąże? Nie rozumiem Cię ani, ani, sorki. Czyli jak? Świadomie zdecydowałaś się na dziecko, a teraz ryczysz???? Fest.
    • shellerka Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 21:28
      nie przejmuj sie, to hormony szalejąsmile moj maz do dzis wypomina mi ze jak w
      koncu po prawie roku staran o pierwsze dziecko zobaczylam na tescie dwie kreski
      to spanikowalam i powiedzialam ze nie dam rady i ze chyba powinnismy usunac. Bo
      dotarło do mnie wlasnie to co do ciebie teraz dociera.
      Ale teraz moj syn ma prawie trzy lata i moge ci dac slowo, ze czuje sie mlodsza
      niz wtedy, wygladam mlodziej niz wtedy, a i imprez zaliczylam w tym czasie sporo
      - i nie byly to imieniny u cioci.
      Nie sluchaj ciotek z tego forum, ktore twierdza ze po trzydziestce konczy sie
      mlodosc. To wlasnei ten typ, ktory po urodzeniu potrafi nadawac tylko o zupkach
      i kupkach. Dziecko, jesli dobrze to zorganizujesz wniesie do twojego zycia tyle
      radosci, ze zapomnisz szybko o zmeczeniu ktore bedziesz czuc pewnie przez
      pierwze pol roku. Dziecko nie ogranicza w niczym, mozna z nim podrozowac, mozna
      prowadzic zycie towarzyskie, a od czasu do czasu wynajac opiekunke albo poprosic
      babcie i wyskoczyc z mezem na randke albo impreze.
      Trzymam kciuki i trzymaj sie cieplosmile
      • kruszynka09 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 21:33
        Ach te Kobitki smile
        • maroco1977 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 21:52
          Zupki, kupki itp. mam 6tygodniowego syna i nie gadam o tym, bo nie widze
          potrzeby, dziecko je, zalatwia sie, normalne, zmiana dla mnie zadna. Nadal mam
          duzo czasu, nadal sie wysypiam. Mozna wygodnie sie urzadzic maja male dziecko,
          kto mowi, ze masz grac cierpietnice? wyjazdy, wyjscia ze znajomymi, wszystko da
          rade zorganizowac. Jesli nie chcesz nie musisz nawet piersia karmic, bo to
          uzaleznia, sa butelki i dzieci tak karmione tez zyja i rozwijaja sie prawidlowo.
          Ja mam wciaz urlopbig_grin jestem zadowolona, ze mam mojego synka, nie taki diabel
          straszny jak go maluja.
          • minisufka Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 22:01
            maroco1977 napisała:

            > zmiana dla mnie zadna.

            no faktycznie, 'zadna'. bzdury opowiadasz. bo pol roku temu tez
            zupki i kupki byly tak? ciekawe czyje?

            • maroco1977 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 16:04
              mojebig_grin chorego meza np, no i, od kiedy zupki i kupki zmieniaja zycie. Nigdy nie
              sr... za przeproszeniem?big_grin
              • krooowka Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 16:30
                maroco1977 napisała:

                > mojebig_grin chorego meza np

                a ja myslalam ze twoj maz jest zawsze w pelni sil i generalnie to
                okaz zdrowia
                • maroco1977 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 17:41
                  napisalam przeciez np moj maz poki co okaz zdrowia, ale moje wymioty juz
                  sprzatal nie raz
          • mopka78 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 22:18
            "Jesli nie chcesz nie musisz nawet piersia karmic, bo to
            uzaleznia" - czy ty jesteś normalna??? Jak uzależnia???
            • maroco1977 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 16:06
              nie mozesz wyjsc bez dziecka, bo co, tatus da piers czy jak?czesto musisz
              przejsc na diete, bo dziecko dostaje kolki, to tez uzaleznienie. Widze po mojej
              kolezance scisla dieta, nieprzespane noce, zadnego dluzszego wyjscia, niemoznosc
              podania smoka. Bogu dzieki wreszcie zdecydowala sie karmic butelka, bo wyladala
              jak cien czlowieka.
              • julimama79 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 18:38
                No proszę, znawczyni tematu. Karmię piersią i jakoś wychodzę kiedy
                chcę, wystarczy ściągnąć mleko i tatus może podac. Smoczek podaję,
                nie wolno jedynie w pierwszych dniach, dopóki dziecko nie wykształci
                odruchu ssania. Kolki nie wynikają z diety, lecz z niedojrzałości
                układu pokarmowego, są takie co sie głodzą a dziecko kolki ma tak
                jak miało. Twoje teorie nie sprawdzają się.
                • maroco1977 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 20:48
                  to nie moja opinia tylko opis zycia kolezanki. Podani smoka jak i butelki u
                  wielu dzieci wiaze sie z odrzuceniem piersi.Jak to ktos powiedzial to
                  ''zabojstwo laktacji'' ja tez mam bezproblemowe dziecko co ssie wszystko, ale
                  nie wszystkie maja takie dzieci kotkubig_grin
      • igwiazda Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 11:38
        Nie martw sie, ja tez jetsem po 30 i teraz jestem w pierwszej ciazy. Tez poczatkowo byłam przerazona tym faktem. Ja zdecydowalismy sie na dziecko i wyjełam wkładkę , to tego samego dnia juz ja chciałam ponownie założyć. Potem jak sie okazało, ze jestem w ciazy- ogromna radosc, a po jakims tyg strach jak to będzie, ze nie dam rady, ze bede okropn matką, ze na pewno nie wróce juz do pracy, itp. Już mi minęło, Teraz mam zwolnienie do końca ciazy, pracy mi brakuje, ale wiem ze wybrałam to co wazniejsze. Twoje uczucia są normalne, swiadczą o tym ze nie podchodzisz do tego- jakos to będzie. W wieku 20 lat czlowiek nie czuje tak odpowiedzialnosci. Przez tyle lat bylas wolna i wiesz jak to jest, rodzac w wieku 20'25 lat nie doswiadczylabys tego co do tej pory. Pomysl ze nie tracisz a zamieniasz...

        https://tickers.baby-gaga.com/p/fly317pb___.png
      • malazaba1 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 12:24
        dzięki za wsparcie podniosłaś mnie na duchusmile
    • wilma.flintstone Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 22:27

      Trzeba bylo myslec przed a nie po. A swoja droga niesamowite jak
      infantylni sa dzis trzydziestolatkowie - lata miedzy 30-stka a 40-
      stka to ostatni dzwonek dla plodnosci kobiety, a tu co niektorzy
      uwazaja ze sa jeszcze taaaacy mlodzi i nie udzwigna ciezaru
      rodzicielstwa...
      • mloda19877 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 20.04.09, 22:43
        możesz utopić jak urodzisz....
        Ja rozumiem że 18-to letnie dziecko wymyśliło sobie że chce mieć
        dziecko i po fakcie zmieniło jednak zdanie ale dorosła osoba po 30-
        tce... ? uncertain dla mnie to masakra jakaśtongue_out
        • anta1981 Jak zwykle 20.04.09, 23:21
          można liczyć na "pocieszenie" od tych samych jędzowatych pań.

          Do autorki wątku nie przejmuj się złośliwymi komentarzami jak pobędziesz tu
          dłużej to będziesz wiedziała o co chodzi. Jeszcze raz uszy do góry, będzie dobrze.
          • meggi502 Re: Jak zwykle 20.04.09, 23:54
            tak jak pisze anita1981 na pocieszenie a zwłaszcza zrozumienie można
            tu liczyć uncertain
            też uważam, że będzie dobrze. Niejedna z nas ma rozterki związane z
            ciążą, więc nie powinnaś się przejmować wrednymi babskami z forum. Z
            czasem sama podejdziesz do całej sprawy zupełnie inaczej. Daj sobie
            czas. Głowa do góry. Pozdrawiam
    • corkaswejmamy Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 08:40
      ryczysz bo jestem babo w ciązy i ci hormony szalejąbig_grin Mam to samo. Tyle
      czekania, a gdy nareszcie się udało euforii poza momentem zrobienia testu nie mabig_grin
    • grajda78 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 09:21
      cholernie to zdecydowanie za delikatne określenie tego, jak bardzo
      Ci zazdroszczę zdrowej ciąży!
      wypłacz się i spójrz z wielką radością na siebie i swój brzuszek,
      dziecko to i owszem radykalna zmiana w życiu ale przede wszystkim
      wielka radość i szczęscie!!!
      życzę Ci z całego serca żebyś sobie uświadomiła jaką jesteś
      szczęściarąsmile



      Grażyna, mama Gabrysi 18.02.2005 r. i Aniołka (*) luty 2009
      • gosiasprezynka Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 09:47
        Rozumiem Cię. Ja też boję się, jak poradzę sobie z dzieckiem - a było ono planowane. Boję się też o sprawy finansowe, bo nie mamy tu 100-procentowego komfortu... Stany radości mam przeplatane takimi lękami. Traktuję to jako normalną rzecz. Mąż mnie uspokaja smile Mówi, że skoro tyle matek sobie poradziło, to ja na pewno też dam radę.

        Na szczęście mam duże wsparcie w rodzinie - mam 3 siostry, z czego 2 są w ciąży razem ze mną smile Jedna z nich już ma jedno dziecko i widzę, jak sobie dobrze radzi.

        Na pewno dasz radę, trzymaj się, pozdrawiam!
    • zlosliwe_malpisko Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 09:46
      też uważam, że trzeba było wcześniej przemyśleć sprawę i zastanowić
      się czego tak właściwie chcesz. Ale stało się trudno.
      Ja "machnęłam" dwójkę po 30-ce i z mega aktywnej kobity, jeżdżącej
      po świecie, uprawiającej sporty, kochającej życie klubowe, kina,
      puby i niezliczone godziny spędzane ze znajomymi przy piwie, bardzo
      aktywnej zawodowo stałam się matką całą parą.
      To była bardzo radykalna zmiana, ale niczego nie żałuję. Dzieciaki
      są super, zapewniam Cię. (dodam, że wcześniej nie trawiłam dzieci).
      Co mnie dziwi najbardziej to to, że jestem już 3-ci rok w domu i nie
      mam jakiegoś strasznego parcia na powrót do pracy, nie tęsknię jakoś
      szczególnie za "starym" życiem. Co więcej, myślę o jeszcze jednym
      dziecku, waham się tylko ze względu na wiek.
      I jakimś cudem mam czas dla siebie - dalej czytam książki, chodzę do
      kina, na basen, na aerobik, do fryzjera, do kosmetyczki, spotykam
      się z kumpelami na kawę, nie wyglądam jak kura domowa. Nie mam ani
      jednej babci czy ciotki w pobliżu, sami z mężem wychowujemy młode.
      Da się, zapewniam. Oczywiście pod warunkiem, że ojciec dzieci wczuwa
      się w rolę.
    • nati.82 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 09:51
      Niezależnie od tego, czy kobieta ma lat 20, 30 czy 40 przychodzi lęk przed
      macieżyństwem. Ale żeby przesłaniał on teraz cały świat, nachodziły nie wiadomo
      jakie wątpliwości? nigdy Nie ty pierwsza, nie ostatnia zostaniesz matką. Głowa
      do góry. No i jaki koniec młodości?
    • kiniox Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 10:42
      Mnie raczej dziwi, jeśli ktoś nie ma żadnych leków czy wątpliwości (bez względu
      na wiek). Nie wiem, skad się to bierze, bo mnie wydaje się raczej nieludzkie.
      Na pociechę mogę Ci powiedzieć, że wszystko da się zrobić. Jakie będzie Wasze
      dalsze życie, to głównie kwestia podejścia. Wystarczy popatrzeć, jak różnie
      różni ludzie sobie to organizują. W końcu każda rodzina jest inna, ma inne
      priorytety i co innego jest dla niej dobre. Nie mam wątpliwości, że dacie sobie
      razem radę, bo po prostu nie macie wyjścia. Powodzenia.
    • julimama79 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 11:41
      Niedawno z kobiety bardzo aktywnej zawodowo i ceniącej wszelkie
      życiowe przyjemności stałam się trzydziestoletnią matką smile Życie
      zmieniło się o 180 stopni, ale się nie skończyło, jest nawet lepiej
      niż było smile Mimo,że od porodu minęło dopiero 10 tygodni i karmię
      piersią chodzę do kosmetyczki, zaliczyłam fryzjera i babskie
      spotkanie, mam czas na codzienne ćwiczenia, literaturę fachową i co
      najważniejsze wspólne z mężem wieczory. Grunt to dobra organizacja i
      zaangażowanie partnera w opiekę nad dzieckiem,a także znalezienie
      opiekunki na stałe lub dorywczo. Powiem Ci z włsnego
      doświadczenia,że teraz wspólne wyjścia traktujemy jak randki, a
      takie wyczekiwane momenty, seks, mają nowy, niepowtarzalny smak smile
      Przekonasz się sama, jak z dzieckiem może byc cudownie, a gdy
      maleństwo uśmiechnie sie do Ciebie szeroko albo złapie drobniutkimi
      palcami rozpłyniesz się i będziesz wiedziała, ze decyzja o dziecku
      była słuszna.
      • malazaba1 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 12:36
        Dziekuję wszystkim za wsparcie, dużo dla mnie znaczą wasze słowa.
        Bez komentarza pozostawię natomiast wpisy osób typu lipcowa 18 - ta
        kobieta i jej podobne to naprawdę nie powinny sie odzywać na temat
        dojrzałości, odpowiedzialności i innych rzeczy które są im obce.
        Moje wachania biorą się właśnie z odpowiedzialaności i faktu że chę
        zapewnić mojemu dziecku wszsytko co najlepsze, ale widać tylko
        niektórzy to rozumieją.
        • krooowka Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 21:16
          w pierwszym poscie piszesz, ze sytuacje macie stabilna itd. - wiec
          raczej nie z obaw o dziecko sie ten twoj watek tutaj wzial tylko z
          egoistycznych obaw o wlasna wygode. starajac sie a potem majac
          watpliowsci na temat tej ciazy swiadczy raczej o tym, ze nie masz
          pojecia o odpowiedzialnosci. ciekawa jestem na jakiej podstawie
          piszesz, o 18_lipciowej : 'ta
          > kobieta i jej podobne to naprawdę nie powinny sie odzywać na temat
          > dojrzałości, odpowiedzialności i innych rzeczy które są im obce'

          czy troche prawdy i kubel zimnej wody wylany na twoja glowe swiadczy
          o JEJ braku odpowiedzialnosci i dojrzalosci? przeczytaj swoj
          pierwszy wpis i zastanow sie sama nad tym jakie wrazenie robi na
          czytajacych. o odpowiedzialnosci mowy tam byc nie moze. egoizm i
          niedojrzalosc, ot co. chyba, ze jeszcze te cholerne hormony, o
          ktorych pisalam wczesniej. oby.
          • kiniox Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 22.04.09, 09:46
            Nie, no jasne. Bo obawy o siebie i swoje życie są generalnie karygodne. O
            dojrzałości i dorosłości zaś świadczy brak wyobraźni, wajhań i lęków. Szkoda
            tylko, że często się mówi, jak to prawdziwa odwaga nie polega na braku strachu,
            tylko na tym, co z tym swoim strachem (i pomimo niego) robimy. Ale to pewnie
            jakieś egoistyczne głupki tylko mówią. Poza tym to forum jest pełne bohaterek z
            marmuru, niewzruszonych, dojrzałych, altruistycznych do ostatniej kropli krwi,
            cyborgów po prostu. Boże broń mnie przed takimi w prawdziwym życiu.
    • maiwlys Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 20:34
      eee....ja mialam podobnie, moze nie takie zwatpienie, ale brak
      euforii, radosci itp. a przeciez staralismy sie z premedytacja smile
      Zycie nam sie zmieni, co do tego nie mamy watpliwosci, ale
      uzgodnilismy ze nie zamierzamy sie ograniczac w niczym i nadal zyc
      jak teraz, oczywiscie z dzieckiem i w trojke.
      Bedziesz miala takie zmienne nastroje, ja tez tak mam, nawet teraz.
    • craz_y_rita Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 21.04.09, 21:42
      Poskarż się na forum dotyczącym niepłodności lub poronienia. Tam na pewno Cię
      zrozumieją !
      • hugo43 Re: staraliśmy się, udało się ale teraz mam doła 22.04.09, 10:16
        w lutym urodzilam synka.i o ile w ciazy bylam nacpana hormonami
        szczescia i fruwalam nad ziemia,to po porodzie mi przeszlo.dobrze,ze
        te watpliwosci masz teraz,mozesz je przetrawic,przemyslec itd.u mnie
        babyblues trwal jakies 4 tygodnie.kompletnie nie radzilam sobie z
        nowym zyciem,emocjami i prozaicznymi obowiazkami ktore doszly.na
        szczescie przeszlo i jestem baaardzo szczesliwa.pytalam sie wielu
        kolezanek i wszystkie sie zgadzamy,ze poczatki sa trudne.po prostu
        wszedzie pokazuja macierzynstwo jak z reklam pampersa,sielskie i
        anielskie.a nie oszukujmy sie,sa jeszcze kupki,wymioty i niesamowita
        odpowiedzialnosc.sa tez pierwsze usmiechy,po ktorych masz lzy w
        oczach ze szczescia i wtedy wiesz,ze juz jest dobrzesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja