Telefony od znajomych

30.04.09, 07:42
Witam wszytskie wink
Czy nie wkurzają Was telefony od teściowych, koleżanek z pytaniem CZY TO JUŻ ?
Bo mnie one doprowadzają do szału, przyznać sie musze, że czasem nie odbieram telefonu uncertain
Teściowa dzwoni do męża, a potem mąż sie pyta: dlaczego nie odbierasz telefonu od mamusi ... uncertain
No szlag mnie trafia uncertain

https://www.suwaczek.pl/cache/73600a4664.png?html
    • mw144 Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 07:48
      Nie wkurzają, bo znajomi wiedzą, że nie cierpię takich durnych pytań
      i mogliby dostać za którymś telefonem opier****
    • jantarowo Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 07:49
      cieszylam sie,ze dzwonia, mysla o mnie i,ze moge sobie
      porozmawiac.Mialam cc wiec po moglam spokojnie wyslac smsy z info,ze
      to juzsmile i wszyscy sie moglismy cieszyc.
      Pewnie kolejnym problemem bedzie-oni mnie odwiedzajasmilealbo dlaczego
      chca zobaczyc dziecko?? nienormalni...
      • kamusia132 Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 08:09
        a mnie chwilami też drażnią..3 tyg do terminu a codziennie kilka telefonów czy
        już urodziłam..wiem,że to nie jest złośliwe ale brakuje chwilami
        cierpliwości...Mówię,że jak urodzę to poinformuję wszystkich zainteresowanych.
        Jednak jak ktoś za często pyta to też mi się zdarzy nie odebrać..ale to raczej
        nie ze złośliwości ale też z mojej niecierpliwości,że też już przecież bym
        chciała mieć swoją córeczkę po drugiej stronie brzuchawink
        • olimpia_b81 Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 08:30
          jeszcze bedziesz chciala aby sie ktos zapytal jak sie TY czujesz a
          nie co u dzieckasmile
          ciesz sie,ze jestes pepkiem swiata chociaz przez chwile a nie
          biadolisz
          • a.bc Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 08:34
            EEE nie, generalnie jest zabawnie, szczególnie jak sama je odbieramsmile
            Informuję cierpliwie,ze nadal jestem w dwupakusmile
            W sumie to miłe jak ktoś o nas pamieta i myślismile
    • jagna_jagna Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 08:48
      Tylko by spróbowali ...
      Zresztą nikt nie wie dokładnie na kiedy wypada termin więc wątpię żeby mieli mi
      tyłek zawracać. Tyle, że u mnie są wszyscy przyzwyczajeni, że ja nic nie mówię
      więc jak kogoś coś interesuje to najpierw zrobią zwiad miedzy sobą szukając kto
      może wie.
      • hanulllka Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 08:52
        Teraz cię wkurzają, a potem jak w końcu przestaną dzwonić, to będziesz jęczeć,
        że się nikt do Ciebie nie odzywa, że nikt już o Tobie nie myśli od kiedy masz
        dziecko itd.itp.tongue_out
        Zamiast się cieszyć, że ktoś się człowiekiem interesuje i martwi...
    • 18_lipcowa1 taaa 30.04.09, 09:02
      a jakby nikt nie dzwonil to tez by bylo zle...
      • ann21ann Re: taaa 01.05.09, 09:57
        Dawniej nie dzwonili i było OK ! ;D
        https://www.suwaczek.pl/cache/73600a4664.png?html
    • deela Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 09:35
      nie
      nie trafia mnie
      zakladam ze wszyscy to robia w dobrej wierze i ze w podobnej sytuacji sama
      zapewne nieswiadomie tak robie
      a ty to jakas przewrazliwiona jestes
    • nati.82 Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 09:38
      Nie rozumiem cię. Znajomi robią to w dobrej wierze jak sądzę. Mnie wkurzają
      pytania od obcych lub tych, którym się wydaje, że są moimi znajomymi.
      • ann21ann Re: Telefony od znajomych 01.05.09, 09:59
        Owszem, To też mnie drażni, albo jak mi ktoś mówi, ale masz duży brzuch, tam
        napewno jest jedno dziecko ?! ;/
        https://www.suwaczek.pl/cache/73600a4664.png?html
    • weska3 Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 09:52
      Zgadzam się z dziewczynami. Wszyscy o tobie i dziecku myślą, martwią się, a
      tobie się to nie podoba? Wolałabyś żebyście nikogo nie obchodzili?
      Jeśli tak jest to odbierz telefon i łagodnie powiedz wprost, że jeszcze nie
      urodziłaś i poproś żeby nie dzwonili z takimi pytaniami. A jak tylko dziecko
      się pojawi na świecie to z pewnością od razu ich sama poinformujesz o tym.
      I po problemie smile Czasem trzeba mówić wprost co się komu nie podoba. Nie sądzę,
      żeby ktoś za coś takiego się obraził.
    • zlosliwe_malpisko Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 17:19
      o matko! ale problem...
    • szampanna Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 17:29
      Jest to niewątpliwie wkurzające, ale w dobrej wierze wink
      Zatem albo trzeba powiedzieć, że sama poinformujesz, kiedy będzie
      to "już", albo znieść cierpliwie eksplozję zainteresowania. Btw,
      mnie zawsze irytowało co innego - że kobieta w ciązy jest świętą
      krową, a jak już urodzi, całe zainteresowanie skupia się na dziecku -
      jej nikt nie zapyta, jak się czuje, czy nie zmęczona, czy nie pomóc
      itd. Tylko do momentu, kiedy ma brzuch uncertain
    • semi-dolce Re: Telefony od znajomych 30.04.09, 23:28
      Pod koniec ciąży odbierając telefon zamiast "tak słucham" czy "halo" mówiłam
      "jeszcze nie rodzę" smile
      • ann21ann Re: Telefony od znajomych 01.05.09, 10:01
        Ha ha big_grin
        Dobre! wink
        Napewno skorzystam wink
        https://www.suwaczek.pl/cache/73600a4664.png?html
        • vvipp Re: Telefony od znajomych 01.05.09, 11:34
          A o co cię mają pytać, dzwonią, żeby pogadać jak się czujesz.
          • agnie-sia80 Re: Telefony od znajomych 01.05.09, 11:47
            ale jak sie jest sporo po terminie i ludzie zdziwieni pytaja, jak to sie stało
            ze ty JESZCZE nie urodzilas to bywa denerwujace. szczególnie jak sie samemu jest
            juz na skraju wytrzymałosci.
        • semi-dolce Re: Telefony od znajomych 02.05.09, 18:24
          A jak sie zdziwili, gdy pewnego dnia zamiast tego usłyszeli "chłopak, 3420, 10
          apgar" wink
    • malina-pl Re: Telefony od znajomych 01.05.09, 13:11
      Ja tak miałam przy pierwszej ciąży. Przy drugiej prawdziwy termin
      porodu znałam tylko ja, mój lekarz i mój mąż. Rodzinie i znajomym
      podałam termin porodu o 2 tygodnie później niż to miało być naprawdę.
      Kiedy urodziłam synka i mąż zadzwonił ze szpitala do znajomych,
      wszyscy byli zdziwieni że to już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja