Styczeń 2010 :-))

    • dejzi.di Re: Styczeń 2010 :-)) 27.05.09, 19:53
      Witam serdecznie wszystkie Panie smile i mam nadzieję, że i mnie przyjmiecie do
      swego grona smile 25.05 teściki ze słabymi kreskami, 26.05 potwierdzenie betą!!! Z
      kalkulatorów ciążowych, termin wypada na 29.01.2010 smile Ja jestem z 31.01, więc
      może będzie prezencik! smile W przyszłym tygodniu wybieram się na usg. Nie chcę za
      szybko, bo w pon byłam od razu po testach i lekarz nic nie widział jeszcze...
      Pozdrawiam!
    • yatagan Re: Styczeń 2010 :-)) 01.06.09, 07:22
      Hej Dziewczyny, co tak ucichłyście???
      Jest tu ktoś jeszcze wogóle???
      Jak się macie, jak się czujecie, brzuszki rosną???
      Odezwijcie się bo zaczne się martwić wink
      • minnie28 Re: Styczeń 2010 :-)) 01.06.09, 11:49
        Yatagan, siedzimy na innym forum (rówieśnicy -> 2010 -> mamy styczeń
        2010 czy jakoś tak smile).
    • ankase Re: Styczeń 2010 :-)) 03.06.09, 12:15
      to i ja sie dopisuje do stycznia smile testowałam 22.05, dwie kreski
      bardzo wyrazne, beta jeszcze potwierdziła smile wiecej nic nie wiem,
      wizyta dopiero za 1,5tyg, wg kalkulatora to 6tydz. Codziennie lekko
      pobolewa mnie podbrzusze, ale mam nadz ze to normalne....
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 05.06.09, 21:00
      stycznióweczki 2010
      afrodytka82 05.06.09, 12:51 Odpowiedz

      jak sie czujecie?jakies dolegliwości?podzielmy sie spostrzezeniami
      bedzie nam wszystkim raźniej,2 dni temu moje pierwsze usg,serduszko
      juz bijesmile))niesamowite-prawie 7 tydz.,cały czas ból w podbrzuszu i
      pachwinach,no i te mdłości okropa ale czego sie nie zniesie dla
      ukochaneo maluszka prawda! pozdrawiam

      Re: stycznióweczki 2010
      arabeska5 05.06.09, 13:04 Odpowiedz

      Jaki jest sens dublować wątek, który już istnieje ??

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=94793063&a=94793063

      Re: stycznióweczki 2010
      afrodytka82 05.06.09, 13:10 Odpowiedz

      arabeska5 napisała:

      > Jaki jest sens dublować wątek, który już istnieje ??

      hmmm zadnego ??? nie wiem nie zastanawiałam sie nad tym ponieważ to
      zupełnie coś innego?... tyle ze tematy troche podobne? naprawde nie
      wiem ...??

      Re: stycznióweczki 2010
      princy-mincy 05.06.09, 16:53 Odpowiedz

      zapraszamy na forum dla styczniowych mam

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89946
    • zapach_truskawek Re: Styczeń 2010 :-)) 07.06.09, 18:53
      Hej dziewczynki,
      witam Was wszystkie... jestem bardzo szcześliwa, że mogę do Was dołaczyć smile
      wiem od 15 maja... wczoraj miałam usg i widziałam serduszko smile maleństwo ma 12,1 mm...
    • agnieszka_kry Re: Styczeń 2010 :-)) 16.06.09, 10:26
      ja też mam termin styczniowy, aczkolwiek byłam u trzech lekarzy i
      rozpiętość jest właśnie 3 dni od 25 do 28 stycznia smile
      • doda_only Re: Styczeń 2010 :-)) 18.06.09, 11:38
        Witam wszystkie mamy, ja jestem w 9 tc więc też na styczeń. w Przyszłym tygodniu
        idę założyć kartę ciąży i zobaczymy jaki termin wyznaczy lekarz. Już widziałam
        bijące serduszko mojego maleństwa ale i tak strasznie się boję.....
    • mallagena2 Re: Styczeń 2010 :-)) 20.06.09, 23:30
      Witajcie!

      prosze o zapisanie mnie do Waszego klubu stycznióweksmile
      Termin 1.01.2010r - piekna datasmile
      Mama 5-letniego Kacpra i 2 letniej Zuzi.

      M.

      • edyta2907 Re: Styczeń 2010 :-)) 02.07.09, 15:36
        Witam, też jestem styczniówką - termin 8.01.2010. Jestem ptrzerażona
        i przemęczona już ciążą , boję się co będzie dalej. To już moje
        drugie dziecko, roznica 12 lat, ale tą ciąże znoszępostokroć gorzej
    • sabinka79 Re: Styczeń 2010 :-)) 28.08.09, 09:51
      A ja dzisiaj dowiedzialam sie, że chyba będę mieć córeczkę. Termin na 26
      stycznia. strasznie się cieszę z mojej malutkiej królewny smile
      • megi881 Re: Styczeń 2010 :-)) 08.10.09, 07:55
        Hej smile ja też mam na styczeń a dokładnie 15-go smile
        Jak wasz dzidziuś? i jak wasze kilogramy?
        Mój synek jest duży w 25 tyg. tydzień temu ważył 860g, lekarz
        powiedział że ładnie rośnie smile
        A mamusia tyje, mam wielki brzuch jak na ten tydzień, zawsze byłam
        szczuplutka ważyłam 52-53 kg i już mam na plusie prawie 9kg. Kurcze
        jem normalnie jak przed ciążą tylko troszke częściej i tak szybko
        nabieram kg!! ale najważniejsze ze z dzieciątkiem jest wszystko ok.,
        a ja mam nadzieje ze po porodzie szybko zgubie te kilogramy wink mam
        mnie pociesza ze on w kazdej ciaży a bya w 3, przytyła po 20kg i
        zawsze wracała do wagi przed smile
        A jak wy sie czujecie? ile przytyłyście? i jak Wasze dzieciaki? smile
        pozdrawiam
        • ziuta2040 Re: Styczeń 2010 :-)) 12.10.09, 06:52
          hmm. ja (25 tydz.) sie czuje dobrze biorac pod uwage ze mam 1,5
          roczniaka w domu, bardzo aktywnego i wszędobylskiego.
          oststnio troche skoczyło ciśnienie i zostałam przywołana do porządku-
          zero słodyczy, przytyłam 6 kg w sumie ale 3 [rzez ostatni miesiac
          wiec bardzo dużo), miałam taki dziki apetyt, zresztą startowałam już
          z nadwagą.
          dzidzia 22 tydz ważyła ok 500, druga dziewuszka. zastanawiam się jak
          to będzie i szczerze powiem, chciałambym już mieć te pierwsze trzy
          mies. po porodzie za sobą. termin 27 styczeń. nie moge sie doczekać
          stycznia. mam nadzieje ze nie będę tylko musiała rezydować szpitala
          przez tp ciśnienie. bo najwieksza jedna obawa jest o tą kochaną małą
          żabkę, którą będę musiała zostawić samą w domu. w pierwszej ciąży ze
          3 tyg. przed porodem byłam w szpitalu z powodu małej ilości wód.
          niestety.bbrr.
          pozdr/ tzrymaj sie ciepło, pozdr i życze dobrego zdowia. a kilogramy
          zginą po porodzie. w 1 przytyłam tylko 9 kg a w ciagu 2
          mies.ważayłam z 13mniej(karmiłam piersią).
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 05.01.10, 20:23

      Już niedługo! Styczeń2010
      antalek_26 05.01.10, 14:07 Odpowiedz

      Witam wszystkie mamusie oczekujące na pociechy.
      Mam termin na 24stycznia i juz nie mogę się doczekać kiedy przytulę
      moją niunię.
      Zapraszam wszystkie mamy z podobnym terminem do podzielenia się
      swoimi radościami i smutkami.Razem napewno damy radę.

      Re: Już niedługo! Styczeń2010
      scientific99 05.01.10, 14:12 Odpowiedz

      Czesc ja mam termin na 17 stycznia. rowniez nie moge sie doczekac.
      Mam juz dosc, moje placy strajkuja. A do terminu jeszcze "kawal
      drogi" Podobniez strasznie sie wlecze koncowka, te oczekiwanie. To
      moja pierwsza ciaza i najbardziej obawiam sie, ze odejda mi wody.
      Niestety mojego meza nie bedzie przy porodzie bo wyjechal na misje.
      zobaczymy sie w czerwcu. dodatkowy stres ale rodzina jest blisko
      wsparcie duze.

      Re: Już niedługo! Styczeń2010
      antalek_26 05.01.10, 14:31 Odpowiedz

      Te ostatnie dni przed terminem porodu straaasznie się ciągną.
      Szkoda że Twój mąż nie będzie obecny przy porodzie,ale i mój też nie
      bo wszystko przez tę cholerną grypę.Zakaz odwiedzin i porodów
      rodzinnych do odwołania.A tak bardzo chcieliśmy urodzić razem.U
      mnie to 3 ciąża,także ja już weteran jestem.We czwartek mam umówione
      ktg,nam nadzieję że wszystko ok,a może do tego czasu coś się
      ruszy.Idę trochę posprzątać i może podłogi poszoruję....

      Re: Już niedługo! Styczeń2010
      scientific99 05.01.10, 18:35 Odpowiedz

      Planujemy z mezem trojeczke a jak Bog pozowoli to czworke oboje
      pochodzimy z rodzin wielodzietnych tak wiec chyba nie bedzie
      problemu Zastanawiam sie czy do porodu nie poprosic moja mame.
      tylko boje sie ze nie wytrzyma Czy da sie przeoczyc rozpoczecie
      porodu?? Bo moja mama mowi, ze bole krzyzowe sa na poczatku nie
      wyczuwalne. Ciekawe czy to prawda.
      Pozdrawiam

      Re: Już niedługo! Styczeń2010
      antalek_26 05.01.10, 19:06 Odpowiedz

      Jeżeli masz dobry kontakt z mama to czemu nie.''Widziałam''poród
      matki z córką,a pomoc bliskiej osoby przy porodzie jest
      nieoceniona.Ja pierwsze dziecko rodziłam sama,drugi poród wspólnie z
      mężem,zakończony cc i mam porównanie.Niestety teraz grypa
      pokrzyżowała nam plany i muszę rodzić sama.
      Ja juz mam dużą rodzinę,to mój 3 poród a 4 dziecko,a 'stara'nie
      jestem Fajnie jak pod nogami plączą się takie małe bąble.
      Ja zawsze mam bóle z krzyża i nie życzę ich najgorszemu
      wrogowi.Wiadomo że poród rozkręca się stopniowo,ale jak już będziesz
      miała skurcze,te prawdziwe to napewno ich nie przeoczysz.
      Pozdrawiam.
      ps.co my tylko dwie rodzimy w styczniu?
      • ewciuch79 styczeń 2010:) 05.01.10, 21:39
        Witam wszystkie oczekujące Mamuśki, mam termin podobnie jak antalek -
        24 stycznia. Dziś byłam u gina.Za tydzień znów mam sie pojawić, ale po
        badaniu dostałam plamień brązowych ponoc to efekt dojrzewającej szyjki
        macicysmile
        • zabcia35 Już jesteśmy razem :) 06.01.10, 11:22
          2 stycznia urodziła się moja córeczka 3470g, 59cm.Jestem bardzo
          bardzo szczesliwa.Poród cały trwał 3godz i 15 minut, a II faza tylko
          10 minut smile
          Jest zdrowa i dorodna.
          Trzymam kciuki za Was Kobietki smile
        • antalek_26 Re: styczeń 2010:) 06.01.10, 11:35
          żabciu gratuluję Ci z całego serca,ja nadal czekam na swoją
          pociechę.Życzę dużo zdrowia.
          Ewciuch myślę że nie masz powodu do zmartwienia,napewno plamisz po
          badaniu a może to czop?Położna powiedziała mi że najbardziej
          niebezpieczna jest krew czerwona.
          Czekamy dalej na nasze maluchy.
          • ewciuch79 Re: styczeń 2010:) 06.01.10, 16:32
            Raczej to czop bo dziś również sa plamienia brązowe o gęstej
            konsystencji. Czekamy na inne objawysmile
            • antalek_26 Re: styczeń 2010:) 06.01.10, 17:26
              Trzymam za Ciebie kciuki.Może zacznie się coś dziać.U mnie nic,cisza
              i spokój.Jutro jadę na ktg,mam nadziję że wszystko ok z dziziusiem.
              Pozdrawiam.
              • ewciuch79 Re: styczeń 2010:) 06.01.10, 19:44
                mam wrażenie, że to tylko my dwie rodzimy w styczniu smile, hej dziewczyny
                ??????
                • megi881 Re: styczeń 2010:) 07.01.10, 15:02
                  ja tez mam na styczen ale 15go i już bym chciała rodzić bo tak mi ciężko, wszystko pobolewa krocze i podbrzusze jak na okres najbardziej mi dokucza, byłam we wtorek na wizycie to mam rozwarcie na 1cm i bardzo krótką szyjkę oraz dojrzałe łożysko III st, widać już oznaki zblizającego sie porodu. Niby mam czasem skurcze ale są nieregularne Mam bakterie GBS + i musze otrzymac antybiotyk przy porodzie, mam ok 50km do szpitala i boję sie ze nie zdąrze tym bardziej teraz taka pogoda. Wogóle w nocy spac nie mogę i ciagle myśle o porodzie, czy Wy też tak macie?? im bliżej porodu tym bardziej się strsuję sad Pozdrawiam i zdrówka zyczę smile
                  • antalek_26 Re: styczeń 2010:) 07.01.10, 15:33
                    Dla mnie też każdy dzień ciągnie się jak nie wiem co.
                    Byłam dzisiaj na ktg i wszystko ok. z tętnem dzidziusia,w
                    poniedziałek znowu jadę a w środę na usg i badanie.Strasznie mnie
                    już męczy ta ciąża,wszystko mnie boli i nie mogę spać.Czuję takie
                    kłucie w pochwie,Wy też tak macie?
                    Megi napewno wszystko będzie dobrze.Ty masz jakies tam objawy,a u
                    mnie nic.Zero skurczy,szyjka długa i zamknięta.sad Czasami mam takie
                    wrażenie że ta ciąża nigdy się nie skończy,tak bardzo chciałabym już
                    przytulić moją niunię...
                    • rudamarta4 Re: styczeń 2010:) 07.01.10, 15:52
                      Ja mam termin na dzisiaj i nic kompeltnie się nie dzieje. Wczoraj
                      byłam na ktg. Lekarka się śmiała, że Młodej się nie śpieszy smile
                      Strasznie bolą mnie plecy tak nisko koło lewego biodra. W nocy jak
                      mam wstać na siku, ale leżę na pracwym boku, to prawie z płaczem się
                      odwracam- i morał z tego taki, że wstaję z łóżka lewą nogą smile
                      Czasem mam wrażenie, że już zawsze będę w ciąży, albo conajmniej jak
                      słonica ze trzy lata. Dobrze, że mój facet bez fochów zakłada mi
                      skarpetki i sznuruje buty. Ale mam dość ciążowych spodni i
                      narciarskiej kurtki. Chcę kozaki na obcasie i płaszcyk. Wy też tak
                      macie?
                      Pozdrawiam wszystkie ciężarówki smile
                      • antalek_26 Re: styczeń 2010:) 07.01.10, 16:12
                        Ja też tęsknię za moimi ukochanymi spodniami i bluzkami.Chyba
                        jeszcze troche bedziemy musiały poczekac na nasze ulubione
                        ciuszki.Znam to uczucie kiedy mija termin porodu a się nic nie
                        dzieje i nadal w dwupaku chodzimy.Ja pierwszą córcię przenosiłam,mam
                        nadzieję że tym razem tak nie będzie.Chyba biorę mojego M
                        na 'warsztat' może cos ruszy,zacznę od tego najprzyjemniejszego
                        sposobu wywołania porodu. smile smile smile
                        • ewciuch79 Re: styczeń 2010:) 07.01.10, 20:37
                          Hej Dziewczynysmile
                          Jak fajnie ze nie jestem samasmile
                          dziewczyny przyjdzie czas kiedy to ubierzemy się piękniesmile buty na
                          obcasie i bluzeczka dopasowanasmile, też marze o tym ale widzę że nie
                          jestem osamotniona w tych marzeniach.
                          Jeżeli chodzi o objawy to plamie od wt wieczora, ale nic poza tym
                          czasami jakiś skurcz. Mam do szpitala jakieś 100 km i tez mam obawy
                          z dojazdem ale od wtorku zostaje u mamy ( tam gdzie rodze).
                          Następna wizyta we wtorek. Oby cos do tego czasu zaczęło się dziać.
                          • nvera Re: styczeń 2010:) 08.01.10, 19:58
                            Ja też styczeńsmile według ostatniej miesiączki termin na 13 ale znam datę poczęcia
                            i z obliczeń wychodzi 10.01...też mam dość i też marzy mi się już normalny
                            strój...bo przez całą ciąże ciągle te same jeansy na zmianę z dresemsad a teraz
                            jak brzuch nisko to już jeansów nie da rady i legginsy mi zostały. Na ostatniej
                            wizycie lekarka stwierdziła skróconą i miękką szyjkę i bardzo dojrzałe łożysko i
                            zasugerowała że to już kwestia dni. Gdzieś od 3 dni mam bóle jak na miesiączkę(w
                            nocy dosyć mocne, ale nie regularne) i coś jak fale gorąca uderzające do
                            głowy...i okrutnie męczą mnie już bóle krzyża i ciągłe parcie na pęcherz. Tak że
                            czekam i doczekać się nie mogęsmilesmile
                            • antalek_26 Re: styczeń 2010:) 09.01.10, 10:41
                              Dziewczyny-styczniówki!Gdzie wy?
                              U mnie nadal nic się nie dzieje,,żadnych objawów zbliżającego się
                              porodu.
                              Na dworze taka zima straszna,zawieje i zamiecie,ja dzięki Bogu mam
                              blisko do szpitala.
                              Co u Was? smile
                              • ewciuch79 Re: styczeń 2010:) 09.01.10, 15:02
                                jesteśmy jesteśmysmile
                                Troche sie dzis narobiłam, wyprawiamy popołudniu syna imieninkismile, ale
                                co sobie podjadłam kremówki z ciasta to mojesmile. U mnie tez sie nic nie
                                dzieje, a śnieżyca ta sama co u antalka z tą tylko róznicą ze ja mam do
                                szpitala o 10o km.
            • kulkag Re: styczeń 2010:) 09.01.10, 13:10
              Witam mamuśki przyszłe i obecne smile Ja również mam termin na stycznia 29 i też
              już nie mogę się doczekać, chociaż to jeszcze 3 tyg. Trochę się stresuje jak to
              będzie bo to moje pierwsze dziecko ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję że
              poród odbędzie się bez żadnych problemów. We wtorek mam wizytę u mojego pana
              doktora, ciekawe co powie. Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko kiss
              • ewciuch79 Re: styczeń 2010:) 12.01.10, 12:25
                hej dziewczyny jestem po wizycie, nic sie nie dzieje małe rozwarcie i
                czekamy dalej, w czwartek mam byc na ktg. Moze podacie jakieś sposoby
                na szybszy poródsmile?
      • scientific99 Re: Wklejone przez moderatora 12.01.10, 13:49
        Wlasnie zastanawialam sie gdzie ja pisalam o tym styczniu tongue_out Jeszcze nie
        urodzilam. Dluzy mi sie. Do 17 stycznia jeszcze "daleko" ale moze cos wyniknie w
        miedzyczasie. Powoli oswajam mamusie z porodem ale im wiecej jej mowie jak moze
        wygladac to jej chec chyba maleje tongue_out jeszcze dzisiaj moja siostra mnie dobila.
        Wiesz, ze pierwsze dzieci rodza sie pozniej... Ojjj myslalam, ze wyjde z siebie.
        Wiem, ze moga urodzic sie pozniej ale nie koniecznie. Jak nie wyjdzie do 17
        stycznia to mam pojsc do lekarza po skierowanie do szpitala. Koncowka ciazy
        wykancza psychicznie tongue_out
        • rudamarta4 Re: Wklejone przez moderatora 12.01.10, 18:04
          A ja już po smile
          Urodziłam 9.01 na Inflanckiej. O 5.30 pierwszy skurcz, o 8.30
          wzywanie pogotowia, a o 10.20 moje dziecię było ze mną smile
          Jak macie jakieś pytania, to walcie śmiało. Jak tylko będę miała
          siłę (puścił mi jeden szew na tyłku) i czas, to chętnie odpowiem smile
          Pozdrawiam.
          • antalek_26 Re: Wklejone przez moderatora 13.01.10, 08:46
            Gratuluję szybkiego porodu.Życzę dużo zdrówka Tobie i dzidziulkowi.
            Ciekawe kiedy ja się rozpakuję?smile Dzisiaj mam wizytę,ale jakoś
            jestem pesymistycznie nastawiona.Obawiam się że ze styczniówki będę
            mamą lutowąsmile
            ps.jezeli znajdzisz chwilke napisz prosze dokładnie w czy zabieałaś
            dzidziulka ze szpitala,bo ja mam problem.Nosidełko czy fotelik,a
            jaki rozmiar czapeczki kupić, 36?,pajacyk czy rajstopki i
            bluzeczka,kombinezon?
            Pozdrawiam.
            • rudamarta4 Re: Wklejone przez moderatora 13.01.10, 12:59
              Witaj. Zabrałam Młodą w foteliku. Ubrałam w kaftanik, śpioszki, na
              to bluzeczkę i kombinezon. Okryłam bardzo grubym kocykiem i przed
              samym wyjściem położyłam drugi cieńszy kocyk na buźce- zanim doszłam
              do auta. W aucie lekko odkryłam z tego cieńszego kocyka. Na główce
              miała czapeczkę i kaptur z kombinezonu. Czapkę mieliśmy troszkę za
              dużą smile Nie wiem jaki rozmiar, bo metkę mam wyciętą...
              • torika Re: Wklejone przez moderatora 13.01.10, 13:31
                Witam wszystkie przyszłe styczniowe mamusie smile Ja mam termin na 20
                stycznia i brak objawow zbliżającego sie porodu. Wczoraj byłam na
                ktg i nic....Cisza. Czekamy z niecierpliwością bo już nie możemy się
                doczekac tzn. mnie już jest ciężko i jestem już zmęczona tym że taka
                jestem nieporadna smile Pozdrawiam Was cieplutko
                • scientific99 Re: Wklejone przez moderatora 13.01.10, 14:51
                  cos wiem na temat tej nieporadnosci wink sama tak mam. boje sie, ze rzeczywiscie
                  wyjdzie tak, ze bede mamuska lutowa a nie styczniowa, ze do niedzieli nie
                  wybuchne tongue_out i postanowilam, ze jednak bede rodzila w swoim miescie a nie w
                  warszawie. Wszystko na miejscu.
                  • antalek_26 Re:Długo jeszcze? 13.01.10, 19:16
                    Byłam dzisiaj u lekarza i mam 2cm. rozwarcia i miękką szyjkę.Jak
                    myślicie długo jeszcze będę sie taczać?W usg. wszystko ok. przepływy
                    dobre i mauch też ok. Termnin mam na 24 i jeszcze troche a
                    wybuchnę.Wiem że te 2cm.nic nie oznaczają ale lepsze to niż nic.
                    A co u Was? smile
                    • nvera Re:Długo jeszcze? 13.01.10, 20:37
                      Będę płakaćsad za 3,5 h będzie 14.01 a mała ciągle w brzuchu...a taką miałam
                      nadzieje że będzie przed terminem albo przynajmniej w terminie.sadsad A tu
                      cisza...i dalej czekamy...chyba zacznę odbierać telefony mówiąc "nie jeszcze
                      nie", bo już mnie nerwy biorą przez tych poganiaczy! No ale pierworódki ponoć
                      dłużej...jutro ktg i usg, mam nadzieje że wszystko ok i coś się tam ruszyło...
                      • ewciuch79 Re:Długo jeszcze? 13.01.10, 21:12
                        hej mamuskismile termin na 24 stycznia, jutro ktg, ciagle plamie....oby
                        juz cos sie zaczeło bo ile mozna czekać.pozdrawiam Was mamuśkismile
                        • scientific99 Re:Długo jeszcze? 13.01.10, 21:42
                          U mnie sytuacja wyglada nieco inaczej. Jak do 19 nie urodze mam zglosic sie do
                          lekarza na skierowanie. Nie wiem czy mam rozwarcie i jaka mam szyjke a szkoda.
                          Nie chodze na ktg bo nic mi o tym lekarz nie mowil, ze musze czesto chodzic.
                          Dzisiaj sie narobilam moze cos w nocy sie wydarzy bo mam szczescie do tych 13.
                          Jak narazie nic. Czekam dalej
                          • nvera Re:Długo jeszcze? 14.01.10, 12:26
                            Wróciłam od lekarza. Na ktg wyszedł taki wykres jak nigdy. Z reguły były pagórki
                            z płaskimi szczytami dziś same MontEveresty!!! Ale to chyba dobrze bo coś się
                            dziejesmile A po badaniu dowiedziałam się że mam rozwarcie na 1 palec, czyli z tego
                            co się orientuję to chyba jakieś 2 cm. Trochę mnie to napełniło nadzieją,
                            chociaż wiem że z rozwarciem też można pochodzić chwilę...ale chyba lepiej że
                            już się trochę rozwiera, potem będzie może krócej trwałosmile
                            • nvera Re:Długo jeszcze? 14.01.10, 12:29
                              czy wy tez widzicie takie dziwne daty przy postach?? przy moim ostatnim jest
                              data z 2005 rokusmile chyba coś się pomieszałosmilesmile
                              • ewciuch79 Re:Długo jeszcze? 14.01.10, 13:18
                                jestem po ktg.Zero skurczy, następne ktg w pon sad.Ja juz chce
                                urodzićsad
        • ziuta2040 już czekam 15.01.10, 06:10
          witajcie

          wszystkie jestesmy zniecierpliwione. ja mam termin na 27 a też już
          chciałaby, aby coś było widać konkretnego. rozwarcie może na palec
          albo i nie,wg lekarza jakoś dałby sie wcisnąć.wink
          żadnych rewelacji nie ma. czasami kłucia i pobolewanie w dole
          brzucha, ale to chyba bardziej jak sie sforsuje bardziej, bo zwykle
          wieczorem.
          trzymajcie sie ciepło musimy jakoś wytrwać, z każdym dniem bliżej...
          • scientific99 Re: już czekam 16.01.10, 19:26
            Mam dziewczyny do was pytanie. Dzisiaj bardzo czesto twardnieje mi brzuch a przy
            tym jakby cisnienie mi wzrastalo na kilka sekund. Potem znika ale rowniez swedzi
            mnie od czasu do czasu brzuch. nie mam zadnej wysypki. Tak sobie mysle, ze
            rozstepy mi sie rozszerzaja. Czy moze to sygnalizowac zblizajacy sie porod??? Na
            jutro mam termin. A jak nic sie nie stanie to we wtorek do lekarza po
            skierowanie na wywolanie. A jak u was??? Cos sie rusza powolutku???
            Pozdrawiam
            • nvera Re: już czekam 16.01.10, 21:14
              No ja podobnie mam już 2 tyg.smile tak że pewnie może to być sygnał że się zbliża,
              ale też wcale nie musi...A czemu tak od razu masz na wywoływanie iść??
              • antalek_26 Re: już czekam 17.01.10, 12:48
                Ja tez się jeszcze nie rozpakowałamsad Chyba zwariuję. Torba do
                szpitala juz dawno spakowana i kurzem porosłasmileCzasami pobolewa mnie
                krzyż i tyle symptomów porodu.sad Codziennie wykorzystuję mojego M,a
                którejś nocy po to miałam skurcze ale niestety przeszły i poszłam
                spać.Może to dobry znak?
                Wy też macie takie uczucie że ta ciąża nigdy sie nie skończy?
                Pozdrawiam.
                • scientific99 Re: już czekam 17.01.10, 22:00
                  Powiem szczerze, ze nie wiem dlaczego odrazu na wywolanie. z jednej strony sie
                  ciesze bo jestem okropnie zmeczona i mam wlasnie takie wrazenie, ze ta ciaza
                  nigdy sie nie skonczy. Natomiast z drugiej sobie mysle, ze jak maly bedzie
                  gotowy to wyjdzie sam. Nie wszystko ode mnie zalezy. Boje sie, ze moze zrobic
                  smolke jak bede za dlugo w ciazy. Nie chodze na ktg bo lekarz mi nie kazal a
                  pewnie chodzic powinna???? nie wiem. Na dzisiaj mam termin smile jak widac nie
                  chwale sie, ze juz po wszystkim. Nadal czekam. Zapewne w przyszlym tygodniu cos
                  sie ruszy smile nie moge sie doczekac kiedy sie wtule w malego babla smile ciekawi
                  mnie do kogo jest podobny smile
                  Pozdrawiam
                • nvera Re: już czekam 18.01.10, 00:28
                  Stresowałam się codziennie, że to już...a teraz przyszła jakaś taka
                  rezygnacja...że pewnie i tak nie dziś. Telefonów już nie odbieram bo mnie
                  drażnią i generalnie coraz gorszy humor mam od tego czekania. Ja mam ktg 2 razy
                  w tyg według zalecenia lekarza prowadzącego, ale o wywoływani narazie nic nie
                  wspominała. Ponoć zazwyczaj tak 7-10 dni po terminie wysyłają kontrolnie do
                  szpitala, ale to też nie koniecznie się z wywoływaniem wiąże. Ja chyba mimo
                  zmęczenia nie chce, żeby wywoływali, często trwa to koszmarnie długo i
                  generalnie jak nie będzie trzeba to wolę dać małej szanse na decydowanie o tym
                  kiedy chce się pojawić. Tylko, żeby nie chciała do wiosny czekaćsmile
                  • ewciuch79 Re: już czekam 18.01.10, 08:44
                    ja juz mam to samo co nvera- totalna rezygnacja.Do tego znów dostałam mega
                    zapalenie pochwy z upławami w kolorze seledynu(juz to miałam po świetach:/,
                    ciekawe co na to gin. dzis za godzine ide na ktg. W grupie raźniej
                    dziewczynysmile, Antalek jak tam czekamy do 24-gosmile?
                    • antalek_26 Re: wielkie odliczanie.... 18.01.10, 10:18
                      Czaekamy,czekamy.... Wolałabym się rozpakować przed niedzielą ale
                      narazie żadne znaki na niebie i ziemi na to nie wskazująsad Jak
                      miałam 2cm.rozwarcia tak dalej mam. Napisz jak po ktg no i lecz to
                      zapalenie. Ja jutro jade na ktg,zobaczymy co mi gin powie. Mam
                      ochotę dzisiaj poszorować podłogi na kolanach,może coś ruszysmile
                      • nvera Re: wielkie odliczanie.... 18.01.10, 12:19
                        A ja właśnie wróciłam z ktgsmile...i jak ostatnio były himalaje tak dziś cisza i
                        spokój i żadnych oznak, że coś się zbliża. A szyjka też jaka była taka jest...no
                        nic grunt, że z małą jest ok...następna wizyta w czwartek. Zaczynamy podejrzewać
                        z mężem, że mała chce być wodnikiem i dlatego czeka, albo chce zrobić prezent
                        dziadkom na ich świętosmilesmilesmile
                        • ewciuch79 Re: wielkie odliczanie.... 18.01.10, 13:10
                          Jestem po ktg-bardziej "górzaste"jak ostatnio, zbadała mnie, znów zaczełam
                          krwawic i to troche mocniej, powedziałą ze to juz norma. Jak zdąze to jutro usgsmile
                          • torika Re: wielkie odliczanie.... 19.01.10, 09:59
                            Witajcie. Jutro mam termin a wczoraj się dowiedziałam u lekarza, ze
                            szyjka zamknięta, twarda. Więc pewnie prędko nie urodze.
                            Najważniejsze, ze maleństwo ma się dobrze i też pewnie woli byc
                            wodnikiem, a nie jak tatus koziorożcem smileJesli nic sie nie wydarzy
                            to 28 mam iśc do szpitala i będe juz pod kontrolą. Póki co pozostaje
                            nam czekac...
                            • scientific99 Re: wielkie odliczanie.... 19.01.10, 11:56
                              Moj termin minal smile nadal jestem 2 w 1. Malemu sie nie spieszy choc mam jakies
                              dziwne bole w kroczu, jakby kosci mi sie przesuwaly i chwilowy bol zwala z nog,
                              twardnieje mi brzuch ale zadnych skurczy. Dzisiaj mam wizyte u lekarza na 17.
                              Ciekawe co ciekawego mi powie, czy da mi skierowanie do szpitala??? jak ja sie
                              doczekac juz nie moge. Nerwius ze mnie ;P
                              • nvera Re: wielkie odliczanie.... 19.01.10, 13:12
                                A ja w nocy myślałam że to już..bo ok. 4 dostałam skurczy i były regularne co 10
                                minut, ale nie jakoś strasznie silne(z tym że spać nie dawały). Po 5 już się
                                zastanawiałam co dopakować do torby, a potem następny przyszedł po ponad 20
                                minutachsad W prawdzie był o wiele silniejszy, ale dłuższy odstęp...potem znowu
                                ze 4 co 10 minut i następny po ok.20. I tak mordowało mnie do ok.7 rano...z tym
                                że ciągle nie regularnie i słabły. A teraz jestem nie wyspana i też co
                                kilkadziesiąt minut dostaje lekkich skurczy, no i nie wiem o co chodzisadsad
                                Dziwne.....
                                • ziuta2040 Re: wielkie odliczanie.... 19.01.10, 16:19
                                  hej.
                                  ja takie dostałam w nocy, w poprzedniej ciąży urodziłam zaś za 1,5
                                  dnia. każdy ma inaczej, ale moje cały nastepny dzień sie wzmagały z
                                  godziny na h. w nocy już nie mogłam spać w ogóle, a dopiero nast.
                                  dnia przed południem urodziłam.
                                  ale u mnie za bardzo silnymi skurczami nie szło rozwarcie niestety.

                                  czy Wy też macie taki humor wisielczy. do niedzieli latałam jak
                                  fryga,
                                  a od pon. nie mam w ogole energii, płakać mi sie chce i tyle. troche
                                  mnie pobolewa podbrzusze.
                                  ciekawa jestem kiedy to sie rozkręci. jeszcze tydz. do terminu
                                  chciałabym urodzić wcześniej.buuuu
                                  • scientific99 Re: wielkie odliczanie.... 19.01.10, 18:39
                                    Bylam dzisiaj u lekarza. mam 2 cm rozwarcia a szyjka w pelni gotowa, miekka. jak
                                    stwierdzil gdyby maz chcial i zajal sie dzisiaj mna w nocy w mily sposob to
                                    nawet i dzisiaj moglabym urodzic. Tylko problem w tym, ze nie mam meza przy
                                    sobie i co mam zrobic??? Czekac max 5 dni. Jutro jade na ktg i mam wziasc ze
                                    soba torbe na wszelki wypadek. Polozenie glowkowe. Dobra wiadomosc po 2 dniach
                                    po terminie smile jak nic sie nie wydarzy do niedzieli to w poniedzialek mam
                                    pojechac na izbe przyjec bo to bedzie tydz po terminie. Zobaczymy co bedzie
                                    dzialo sie dalej. mam nadzieje, ze coraz blizej smile
                                    • nvera chyba się zaczyna:) 19.01.10, 23:48
                                      U mnie akcja rozkręca się na maxa...w ciągu dnia miałam skurcze tak co ok.
                                      godzinę ale dosyć mocne, a teraz to już mi ładnie dają popalić i najpierw było
                                      co 30 minut, a teraz mniej niż 20... więc chyba to nie jest fałszywy alarm, bo
                                      nie ustaje... Jak tak dalej pójdzie to może się już rozpakujęwinksmilesmileJak nie
                                      napisze nic jutro to znaczy, że miałam racje i jestem w szpitalusmilesmilesmile
                                      • nvera Re: chyba się zaczyna:) 23.01.10, 21:25
                                        A wy co tak ucichłyście..nie mówcie że już wszystkie są po...my już w domciusmile
                                        urodziłam 20.01 o 20.55 po 6 godzinach od podania oksytocyny na rozkręcenie, bo
                                        moje wcześniejsze skurcze ustały jak na złość zaraz po przyjeździe do
                                        szpitala...była dramatycznie, aż poprosiłam o znieczuleniesmile potem nawet miło
                                        wspominam 2 część porodusmile ale prawda jest że się o tym męczeniu błyskawicznie
                                        zapomina.Nie wiem jak tam u was, ale jeśli dalej czekacie to życzę rychłego i
                                        jak najlżejszego rozwiązania...i żegnam sięsmilesmilebuziaki
                                        • antalek_26 Re: urodziłam 24.01.10, 15:32
                                          20.01 o 5.50 urodziłam Martynkę.
                                          Poród był expresowy,o 00.30 odpłynęły wody,na porodówkę o 4.10 a o
                                          5.50 niunia już była z nami.Waga 4150 i 60cm.
                                          Dodam że urodziłam sn, a jestem 21misięcy po cc.Nie było żadnych
                                          komplikacji.
                                          Trzymam za was kciuki i żegnam się smile
                                          • zabcia35 Re: urodziłam 27.01.10, 11:23
                                            Graulacje smile
                                            Zobaczysz ze nie znikniesz z forum wraz z narodzinamiwink Moja córcia
                                            niebawem skonczy miesiac choc termin miałam na 20ego a ja ciągle tu
                                            zagladam zobaczyc co słychać i ktora z naszych styczniówek już tuli
                                            w ramionach maluszka smile
                                            • scientific99 Re: urodziłam 27.01.10, 22:29
                                              To ja smile wrocilam i ja tez juz urodzilam smile mam slicznego synka smile wazyl przy
                                              urodzeniu 3kg i mierzyl 51 cm. Udalo mi sie urodzic bez znieczulenia. I prawda
                                              jest to, ze po urodzeniu zapomina sie o bolu porodowym. Fakt faktem nacieli mi
                                              krocze i chodze jak kaleka ale daje rade. Mam nadzieje, ze i wasze porody beda
                                              tak cudowne jak i moj. Trafilam na super polozna, ktora bardzo mi pomagala i
                                              dopingowala. Stwierdzam, ze na jednym dziecku sie nie skonczy smile
                                              • ewciuch79 Re: urodziłam 28.01.10, 10:27
                                                Hej dziewczyny,Antalek urodziłysmy obie 20 stycznia tylko ja o 11.31 i
                                                c.c..Lenka wazyła 3180, 55cm. Jestem przeszczęśliwą mamą, to co ze non
                                                stop na cycu, to co... jest juz na świecie i to sie liczy.Serdecznie
                                                was dziewczyny pozdrawiam i Gratuluje mamuśkom
                                                • torika Re: urodziłam 02.02.10, 12:08
                                                  Ja również mam juz swoje Maleństwo w domku. Urodzilam sn 25.01 po
                                                  podaniu oksytocyny o 22.33 Amelka ważyła 2500, 51 cm. Jest taka
                                                  kochana, pewnie kazda z nas tak uważa, że nieważny jest ból jak się
                                                  tuli te nasze pociechy. Dużo zdrowka życze Wam i waszym Kruszynkom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja