doro24 13.05.09, 15:38 Czy w drugiej ciąży chodzicie też do szkoły rodzenia? Czy to ma sens? Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lemurka3 Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 15:39 ja nie będę chodziła, szkoda mi czasu, teraz wiem więcej niż mówią na takiej szkole, dla mnie nie ma to sensu Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 15:50 ja chodziłam w pierwszej, w drugiej nie bo leżałam w szpitalu a tera w trzecie (jest prawie 7 lat od pierwszej) chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
3dzidza Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 17:17 Ja przy pierwszej ciąży nie chodziłam,miałam poród rodziny i z mężem musieliśmy radzic sobie sami położna kazała wzywac tylko jak będzie coś się działo a ja skąd miałam wiedziec że to już dla mnie już było na samym początku ,przez to pękła mi szyjka macicy i byłam strasznie popękana .Przy drugim dziecku poszłam do szkoły rodzenia i nie żałuje ,rodziłam sama poród trwał nie całe dwie godzinki i miałam tylko dwa szwy .Więc ja widzę sens ale to tylko zależy od doświadczeń z pierszego porodu! Odpowiedz Link Zgłoś
krysiia Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 20:15 chodziłam na zajęcia w pierwszej ciąży, poród miałam bardzo udany, chociaż długi. w drugiej ciąży chodziłam tylko na ćwiczenia, wykłady z pielęgnacji noworodka miałam przerobione i w teorii i w praktyce, więc nie widziałam sensu powtarzania Odpowiedz Link Zgłoś
7annaka7 Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 20:36 A ja chodziłam, druga była po ośmiu latach i chciałam sobie trochę odświeżyć pamięć jeśli idzie o poród, poza tym szkoła była w szpitalu, w którym potem rodziłam, dzięki temu poznałam i przyszłą położną i parę innych osób, dzięki czemu oswoiłam bardziej szpital myślę, że było warto Odpowiedz Link Zgłoś
mond33 Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 21:47 Ja sobie w drugiej odpuszczam. Szczerze mówiąc chodzenie za pierwszym razem nic mi nie dało, no może prócz paru nowych znajomości wśród kobiet ciężarnych. Mój poród był tak inny niż mi to przedstawiono, że niewiele wiedzy zdobytej w szkole rodzenia mogłam w nim wykorzystać. Może nawet szkoda, że często o porodach, którym daleko do standardu po prostu się nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 22:17 Ja teraz w drugiej ciazy na szkole rodzenia sie nie wybieram - mam materialy z zajec w ktorych uczestniczylam w pierwszej ciazy. Brakowalo mi tylko cwiczen, wiec zaczelam chodzic na fitness dla ciezarowek Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 13.05.09, 23:32 W pierwszej ciąży szkoły nie zaliczyłam, bo się mała duuużo wczesniej postanowiła urodzić. teraz nie zawracam sobie głowy chodzeniem, ale postanowiłam na jedne zajęcia z fizjologiii porodu się przejść. Z tamtego mało co pamiętam. I chyba dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 14.05.09, 23:33 Ja w drugiej ciąży miałam pójśc pocwiczyc oddychanie itp, ale nie zdążyłam Niunia urodziła się na dzień przed zaplanowaną wizytą. Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 15.05.09, 00:56 Nie chodziłam w pierwszej nawet. I nie żałuję, zupełnie nie była mi potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
amika02 Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 18.05.09, 12:07 nie chodziłam w pierwszej bo było to 8 lat temu i nikt mi nie zaproponował takich zajęć, a poradziłam sobie przy porodzie świetnie. druga ciąża - 2 lata temu- to nie widziałam sensu bo przecież to co najważniejsze to przeżyłam. a teraz kiedy lekarz usłyszał, że powtórkę z rozrywki będę miała trzeci raz to powiedział tylko,,pani to nie potrzebne bo jest pani doświadczona w boju". poza tym chyba bym nawet nie miała czasu bo mam co robić z dziećmi, a poleniuchować w wolnych chwilach wolę bardziej od ćwiczeń. myślę, że wszystko zależy od tego czy przyszła mama chce chodzić czy nie. pozdrawiam mamusie) Odpowiedz Link Zgłoś
mokrzycka80 Re: szkoła rodzenia w drugiej ciąży? 18.05.09, 12:11 A ja tak na opak ...przy pierwszej ciąży nie uczęszczałam, a teraz zaliczyłam I jestem bardzo zadowolona, mój M też !! Wiele ciekawych rzeczy sie dowiedziałam, nauczyłam oddychać itp. a co najważniejsze dowiedziałam się dla czego moja córa była "SINA" po urodzeniu (źle oddychałam) Odpowiedz Link Zgłoś