radości z bycia w ciąży?...

10.06.09, 12:19
jakie one są? tak bardzo marzyłam o ciąży a kiedy już nadeszła ta chwila
przeraziłam sie poprostu-czy dam rady,jak to bedzie kiedy urodzi sie
dziecko,czy bede dobra mamą itp.kiedy ten pierwszy szok minął pojawiły sie
problemy-infekcja dróg moczowych,niewielkie plamienie no i ten strach!!!
ciągle sie boję ze cos bedzie nie tak,że coś sie stanie w nocy śnią mi sie
koszmary,nie przypuszczałam ze tak bedzie a to dopiero początek ciąży. ciesze
sie oggrrrooomnie z maleństwa a widok bijącego serduszka to coś
najwspanialszego na świecie ale ciągle czytam ze jedna ma problemy,inna
straciła dziecko i kiedy tak to czytam zastanawiam sie kiedy przyjdzie
wreszczie czas na beztroską radość z bycia w ciąży?...i dochodze do wniosku ze
nam kobietom naprawde nie jest łatwo w życiu tylko czy ktoś to wogóle
docenia??? jak to jest u was?też ciągły stres i nerwy? jak sobie z tym radzić???
    • mala220 Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 12:59
      kazda przyszła mamusia boi sie o swoe malenstwo- to normalne!
      mi radosc z bycia w ciazy przyszla dopiero ok 4-5 miesiaca, gdy skonczyly sie
      nudnosci (i tak niewielkie), bole glowy, przeziebienia, infekcje. Teraz jestem w
      26tc, juz nie moge sie doczekac kiedy zobacze moje malenstwo, a jednoczesnie
      obawiam sie czy sobie poradze. Chyba to nie zniknie az do rozwiazania hehesmileale
      staram sie oddzielic jakos te sprzeczne uczucia, i Ty sprobuj. Pamietaj ze kazda
      to przezywa. Szczegolnie w pierwszej ciazy, bo dla każdej to bedzie nowe
      doswiadczennie. Nie jestes sama smile
      • mala220 Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 13:03
        i nawet czytając jakies posty, w ktorych dziewczyny opisuja swoje problemy
        pamietaj, ze to nie znaczy ze i Tobie przydarzy sie cos takiego. Ja bralam leki
        na podtrzymanie przez 20 tyg, lekarz powiedzial mi ze moga pojawic sie
        plamienia, zebym spakowala w razie czego cos do szpitala, ale nic takiego sie
        nie zdarzylo! I pomimo, ze mam jeden jajnik i wszyscy dookola mowili (wlacznie z
        moim lekarzem) ze dlugo bede musiala sie starac o maluszka, nam sie udalo za
        pierwszym razem! Wiec nie zawsze jest tak jak sie spodziewasz, jak czytasz o
        innych. Ciesz sie z tego, że w Tobie rozwija sie nowe zyciesmilea reszta sama sie ulozy
    • elkam80 Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 14:34
      A w którym tygodniu jesteś?
      Poczekaj aż zaczniesz odczuwać ruchy dziecka. Z miesiąca na miesiąć będą coraz
      intensywniejsze, a wtedy to nawet można się "bawić" z brzdącem. To jest dopiero
      radość - te ruchy. To jest coś czego może doznać tylko kobieta.
      A stres i nerwy zawsze będą - niezależnie od wieku ciąży.
      Najpierw czy się utrzyma, a potem czy się donosi. No cóż, taki już nasz los. W
      każdym razie im mniej nerwów tym lepiej ciąża się rozwijawink bo nerwy nie sprzyjają.
      3maj się i aby do końca.
      • afrodytka82 Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 14:45
        jestem w prawie 8 tyg.ciąży więc to sam początek,a teraz czuje ze łapie mnie
        jakaś infekcja górnych dróg oddechowych-koszmar-boje sie o maluszka,czy te
        wszystkie infekcje i choroby nie odbiją sie na jego zdrowiu...dziś wybieram sie
        do gina może on mnie troche uspokoi.
        • elkam80 Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 19:15
          Oj, w 8tc to ja na podtrzymaniu wylądowałam:/.
          I do początku 5mca zastanawiałam się co takiego pięknego jest w tej ciąży. Teraz
          już wiemwink W 16tc zaczęłam czuć ruchy synusia. Teraz to już niekiedy są nawet
          bolesne, ale nadal piękne.
          A jak chcesz uniknąć infecji (przeziębień) polecam Ci Oscillococcinum. Braliśmy
          je z mężem od stycznia do kwietnia i nic nie było. Ewentualnie jakis delikatny
          katar, ale to po prostu pozostałość po grudniowej chorobieuncertain Brane regularnie
          naprawdę skutkuje. No i uważaj na temperaturę - powyżej 37.6 czasami lepiej
          zastosować antybiotyk.
      • i-norbi Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 18:19
        Będziesz się cieszyć! ja jestem w 38 tyg i cały czas się martwie o synka chociaż
        lekarz mówi mi że jest wszystko ok. Ja też ledwo co dowiedziałam się o ciąży a
        już złapałam infekcje, prawie cały czas kaszlałam, i zastanawiałam się czy to
        nie wypłynie na dziecko ale jest super, prawie pół ciąży chorowałam - brałam
        witaminki (rutinoskorbin itp)profilaktycznie, bo i tak innych leków nie wolno.
        Jak tylko czułam że coś mnie bierze od razu piłam herbatki z miodem i cytryną
        plus witaminy. Moja siostra 1 ciążę poroniła, mam brata niepełnosprawnego i
        strasznie się bałam o swoją ciążę, zwłaszcza o zdrowie małego. Nie mogłam się
        doczekać kiedy poczuję ruchy. także ciesz się jak tylko mocno możesz, dzidziuś
        czuje twoją radość! a to dobrze wpływa na jego rozwój.
    • princy-mincy Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 18:00
      ja tez marzylam o ciazy, wbrew moim obawom, iz moga byc problemy z
      zajsciem w ciaze, ciaza pojawila sie sama smile
      Gdy zobaczylam 2 kreski na tescie, ucieszylam sie ale i sie
      przestraszylam- jak to bedzie? czy sobie poradzimy? jak sie
      pomiescimy w ciasnym mieszkaniu itp.
      Mimo ze wiem o ciazy juz poltora miesiaca, nadal sie czasami nie
      miesci mi to w glowie, ze we mnie rosnie dziecko. Owszem, widzialam
      je na USG, widzialam bijace serduszko, tylko to nadal troche
      nierealne smile
      Nie stresuje sie, bo co ma byc, to bedzie. 50 kilka lat temu, po
      wojnie nie bylo nic, a wyz demograficzny sie pojawil- mimo wszelkich
      problemow rodzilo sie mase dzieci- pokolenie moich rodzicow. Nasze
      babcie daly rade to i ja dam. Tak sobie to tlumacze
      • i-norbi Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 18:31
        Ja to tak naprawdę dopiero teraz zaczynam się zastanawiać jak to będzie, przez
        całą ciążę martwiłam się tylko o zdrowie Norberta a teraz o całą resztę.
        Mieszkam z rodzicami i z niepełnosprawnym bratem, poświęcam mu cały swój czas, a
        gdy urodzi się mały to mu będę musiała poświęcać najwięcej czasu. wiem że brat
        tego nie zrozumie i będzie bardzo zazdrosny, poza tym mój brat strasznie
        hałasuje a jest zbyt upośledzony by zrozumieć że ma być cicho bo dzidzia śpi. Z
        resztą to i tak nie będzie go obchodziło bo będzie zły na dzidzie że zabrała mu
        siostrę. Nie wiem co zrobić za bardzo brata kocham żeby go zostawić i nie
        spędzać z nim tyle czasu a z drugiej str mój syn też bedzie potrzebował opieki.
        Na rodziców zbytnio nie liczę, nie potrafią zająć się sebem, mam nadzieję że
        starczy mi sił na to wszystko,
    • 18_lipcowa1 nie ma takich prawie wcale 10.06.09, 18:49

      radosc? jedynie jak mnie troche pokopie to to jest przyjemne, bo
      czuje ze jest
      innych przyjemnosci nie zauwazylam, aha sorry jeszcze jedna- TO sie
      kiedys konczy

      no i nerwy, zeby bylo zdrowe, zeby mi przy porodzie nie uszkodzili,
      zeby mi nie umarlo

      nie czuj sie winna ze nie czujesz przyjemnosci bo to srednio
      przyjemne jest
    • afrodytka82 Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 21:36
      jestem po wizycie u gina-załamka-zrobił mi sie jakiś krwiak czy cos
      i stad były te krwawienia,z dzieckiem ok.ale martwi mnie jedna rzecz-
      jutro mija 8 tydz.ciąży a zarodek ma jakis centymetr,lekarka
      twierdzi ze wszystko w porządku ale czytałam ze w tym okresie
      powinno byc troche wieksze,na dodatek ma cholerny katar,dusi mnie i
      nawet kropli do nosa wziąść nie moge,mam kategoryczny zakaz pracy a
      u mnie w robocie posypała sie kadra i nie ma kto pracować wiec jak
      szefowa sie dowie to bedzie wsciekła ale mam to juz gdzies teraz
      dziecko jest dla mnie najwazniejsze tylko kto oprócz mnie to
      zrozumie...
      • elkam80 Re: radości z bycia w ciąży?... 10.06.09, 22:16
        Nie martw się dziewczyno na zapas!!!
        Też właśnie tak miałam. Wylądowałam w łóżku i pozwolenie na wychodzenie tylko do
        kibelka. Teraz zaczynam 34tc i wszystko jest ok.
        Oszczędzaj się przede wszystkim, dużo wypoczywaj, a krwiak się wchłonie.
        Rozmiarami dziecka się nie przejmuj bo to wszystko też zależy od cyklu i
        rzeczywistego zapłodnienia.
        Jak lekarka mówi, że jest w porządku to tak jest. Ewentualnie dla pewności
        możesz skorzystać z wizyty u drugiego lekarza i konsultacji. Nie martw się na
        zapas bo to bardziej szkodzi niż ten Twój katar.
    • jopi81 Re: radości z bycia w ciąży?... 11.06.09, 12:08
      afrodytka82, ja Cie doskonale rozumiem. jestem na przelomie 7 i 8
      tygodnia. najpierw przezywalam stres, czy beta bedzie odpowiednio
      przyrastac (w pazdzierniku mialam ciaze biochemiczna). pozniej
      przezywalam, czy serce na usg bedzie bilo. a teraz sie martwie, czy
      na pewno nadal bije i czy sie male rozwija. jestem wariatka pod tym
      wzgledem. w ciagu ostatnich 3 tygodni bylam 3 razy na usg. ostatni
      raz w zeszla sobote. od wczoraj mnie momentami kluje - raz w jednym
      raz w drugim boku. martwie sie oczywiscie. dodatkowo piersi jakby
      dzis mniej bolaly, chociaz nadal sa balonami. biore od poczatku 2
      razy duphaston. aaaa, jeszcze wczoraj poczytalam forum - jak to sie
      okazywalo, ze serduszko przestalo bic np w 8 tygodniu, a dziewczyna
      dowiadywala sie o tym dopiero w 10 na usg.
      generalnie tez sie zastanawiam, czy nadchodzi taki moment w ciazy,
      kiedy mozna choc na chwile przestac sie zamartwiac.

      Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze duuuzo spokoju.
      • pelagia_pela Re: radości z bycia w ciąży?... 12.06.09, 11:13
        Radosc? Raczej nie za bardzo. Nie mam oparcia niestety w nikim. Po
        za tym wieczne martwienie sie co i jak bedzie.
        Moze za jakis czas nagle zaczne skakac z radosci, na razie jestem w
        stanach dolnych samopoczucia smile
    • masafiu Re: radości z bycia w ciąży?... 15.06.09, 13:24
      hej! smile
      Ja sie stresowalam na poczatku ciazy. Bo mialam na podtrzymaniu i
      nawet po schodach nie moglam chodzic, do tego te mdlosci. Ale
      najbardziej sie stresowalam czytajac,ze ta krwawi a ta ma taki i
      takie bole!!!! Omijaj te tematy!! Nie czytaj ich,poki Ciebie to nie
      dotyczy,bo sama mozesz wprowadzac sie w stan nerwowy!!

      Mi dobrze robilo czytanie forum o dzieciach, aby nie myslec o
      ciazowych problemach, czytalam artukuly o dzieciach i robilam
      notatki,co dobre na kolki,jaka masc na odparzenia itp,aby miec na
      pozniej.

      Powtarzaj sobie,nawet czasami na sile, 'bedzie dobrze' smile To wejdzie
      Ci w nawyk i bedziesz mogla odganiac czarne mysli.

      Ja tez mialam zle sny (jak mnie reanimuja po porodzie i takie tam
      wspanialosci), grunt to nie przywierac do tych mysli. Zajmij sie
      czyms! smile

      Jestem w polowie ciazy i to jest super czas,kiedy maluch
      kopie,brzuch maly, zyc nie umierac smile))))
    • srebrno-listka Re: radości z bycia w ciąży?... 17.06.09, 10:11
      To normalne. Niepokój, aby dziecko urodziło się zdrowe, aby poród przebiegł
      możliwie bez komplikacji i co potem - jak sobie poradzę (to pierwsze dziecko) -
      to wszystko to ogromna zmiana w życiu i na dodatek - tym razem jest pełna
      świadomość jej nieodwracalności. Dotychczas zawsze była opcja, że jak się zmiana
      nie podoba, to mozna zabrać zabawki i wracać do swojej piaskownicy. Tylko teraz
      się dzień dziecka kończy bezpowrotnie - bo dla drugiej osoby zaczyna.
      Zmiany w życiu, nawet pozytywne i zaplanowane - to także jest stres i to
      ogromny. A poza tym, można sobie wyobrażać ciążę i macierzyństwo, a prawda
      zawsze okaże się zupełnie inna.
      Cieszę się, bo dziecko chciane, planowane, ale chyba niepokój jest większy.
      Poza tym, ten kto tego nie przeżył nie rozumie - na ciągłe pytania "cieszysz
      się?" spróbuj zacząć, że nie bo coś tam - a usłyszysz, że jesteś wyrodną matką,
      bo przecież ciąża to radość i najpiękniejszy czas w życiu kobiety... uncertain
    • cafemokate Re: radości z bycia w ciąży?... 17.06.09, 10:26
      To normalne, że się martwisz, niepokoisz, masz wiele pytan i wątpliwości. Tak ma każda mama. I tak już zostanie zawsze. Jak maluch się urodzi, też się będziesz martwic - zeby nie zachorowal, nie zrobil sobie niczego zlego. Jak juz dorosnie, rowniez będziesz się martwic - zeby nie miał zadnego wypadku, nie wpadł w złe towarzystwo. Mamy stale martwią się o swoje dzieci, bo je kochają ponad wszystko. Ale ponad tymi zmartwieniami jest ogromna radość, satysfakcja, nadzieja i szczęście. Tylko na co dzień czasem chowaja się za zmarwieniami... I tej radości Ci bardzo mocno życzęsmile

      Długo szukałam tego artykułu, ale w końcu znalazłam: ciazowy.pl/artykul,a-jezeli-masz-dziecko-najszczesliwszy-z-ludzi,640,1.html.
      Polecam wszystkim mamomsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja