do rozwiązania jeden krok ....

22.06.09, 11:10
Hej mamuśki!
Chciałam się z Wami podzielić moją refleksją..smileNosze pod sercem 37
tygodniowego syneczka.. i powoli dochodzi do mnie ze to "już" lada
moment smileTermin mam na 16 lipca.. Ogólnie staram się nie panikować,
ale z każdym dniem jest trudniej...Ostatnio mam problemy ze
spaniem.. Brzusio niby mały, ale ile wygibasów żeby ułożyć się do snu
to nie do pomyślenia... poza tym ciągle się budzę... nie poddaje sie
jednak... bo wiem ,że to już niedługo.. czasami tylko myślę, że mały
łobuz robi mi na złośćsmilesmilekiedy juz jest wygodnie dostaje takie
kuksańce że nie pozostaje nic innego jak się poddać(zaraz myślę, że
go duszę i tego typu historie)big_grinbig_grin a Jak tam u Was moje drogie
terminowe towarzyszki??????
Ps dodam, że torba nie spakowana ... jakoś nie mogę się zebrać ...
ciuszki gotowe wyprane, wyprasowane .. ale nie w torbie tongue_outtongue_out
pozdrawiamkiss
    • guru_u Re: do rozwiązania jeden krok .... 22.06.09, 11:24
      Hej,
      Też mam urodzić 16 lipca, też będzie chłopiec, także nie mogę w nocy
      spać smile Czasem w ogóle zastanawiam się czy kłaść się do łóżka. Nie
      mogę się już doczekać. Stresuję się tym wszystkim ogromnie, do tego
      dochodzi jeszcze u mnie obrona pracy magisterskiej przed porodem,
      przeprowadzka itd. Mimo tego jakoś się trzymam, choć przez problemy
      rodzinne jestem bliska depresji. Ale wiem, ze nie mogę sobie
      pozwolić i staram się nie załamywać. Ta koncówka ciąży jest chyba
      najgorsza. Ale pocieszmy się, że jeszcze trochę i wszystko się
      zmieni. Mam nadzieję, że na lepsze. Pozdrawiam Cie serdecznie i
      życzę przyjemnego wyczekiwania na rozwiązanie.
      • lolipop87 Re: do rozwiązania jeden krok .... 22.06.09, 11:30
        Cóż za miły zbieg okoliczności smilesmile
        Widzę, że oprócz problemów ze spaniem , przewidywanego terminu porodu
        i przewidywanej płci dzidziusia łączy Nas dużo więcej...
        My również planujemy przeprowadzkę...Nie ukrywam, że nie jest lekko..
        poza tym życie nie oszczędza, problemy rodzinne i stres robią swoje
        ..sad ale trzeba być twardziuchem a nie mięciuchem smile Pozdrawiam Cie
        równie mocno i trzymam kciukismileJuż niedługosmile
    • madeira.online Re: do rozwiązania jeden krok .... 22.06.09, 13:04
      no ja dziś zaczęłam 39 tydzień wink) .Jeżdżę na KTG do szpitala bo miałam
      zdejmowany szew na szyjce w piątek.Co do obracania na boki to nic nie
      mówię ledwo się z łóżka mogę podnieść , ale dla mojej małej kruszynki
      już wszystko smile) .Termin na 5 lipca smile) a co do wstawania w nocy to
      tylko WC tongue_out to już męczy tongue_out
    • pagaa Re: do rozwiązania jeden krok .... 22.06.09, 13:20
      ja 38t, na 11 lipca mam termin, a ciekawe kiedy Maluch postanowi wyjść;P w nocy
      też już się nie mogę ułożyć, męczarnia, ale też się pocieszam, że to już
      niedługowink ja to właśnie pakuję torbę...aaaaaaaaaa!!!już przez to świra dostaję,
      pakuję, wyjmuję i pakuję i tak w kółko, przynajmniej się nie nudzę;P
    • agulala Re: do rozwiązania jeden krok .... 22.06.09, 13:38
      Ja mam termin na 9 lipca.
      29 czerwca będę miała wyjmowany pessar, no i walcze z paciorkami ;-(
      mam nadzieje, że zdążę.
      w nocy pobudka:
      co 3 h na tabletki
      z 10 razy do toalety
      i kilka razy do córci
      no i jak mam sie przekręcić na drugi bok...
      Pogoda nie nastraja ale już bliżej jak dalej.
      Torba czeka, ja też wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja