lolipop87
22.06.09, 11:10
Hej mamuśki!
Chciałam się z Wami podzielić moją refleksją..

Nosze pod sercem 37
tygodniowego syneczka.. i powoli dochodzi do mnie ze to "już" lada
moment

Termin mam na 16 lipca.. Ogólnie staram się nie panikować,
ale z każdym dniem jest trudniej...Ostatnio mam problemy ze
spaniem.. Brzusio niby mały, ale ile wygibasów żeby ułożyć się do snu
to nie do pomyślenia... poza tym ciągle się budzę... nie poddaje sie
jednak... bo wiem ,że to już niedługo.. czasami tylko myślę, że mały
łobuz robi mi na złość


kiedy juz jest wygodnie dostaje takie
kuksańce że nie pozostaje nic innego jak się poddać(zaraz myślę, że
go duszę i tego typu historie)


a Jak tam u Was moje drogie
terminowe towarzyszki??????
Ps dodam, że torba nie spakowana ... jakoś nie mogę się zebrać ...
ciuszki gotowe wyprane, wyprasowane .. ale nie w torbie


pozdrawiam