w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci?

14.07.09, 14:12
tak sie wlasnie zastanawiam, czy moze wiecie, w ktorym miesiacu roku
rodzi sie najwiecej dzieci
kiedys czytalam ze najwiecej dzieci jest poczynanych w okresie
bozonarodzeniowym, ze niby taka magia i w ogole, wiec dzieci
wrzesniowe
wczoraj natomiast znalazlam informacje w wikipedii, ze najwiecej
dzieci rodzi sie w styczniu
z kolei kolezanka mowila, ze podobno najwiecej jest dzieci z
wakacyjnego szalenstwa, czyli ze rodza sie w kwietniu i maju
najliczniej

takie mnie naszly luzne mysli, mam termin na styczen i nie
spodziewalabym sie ze moga byc wtedy przeludnione porodowki, ale kto
wie wink
    • inakaro Re: w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci? 14.07.09, 14:21
      u mnie w rodzinie jest tak :
      - ja sie urodziłam w styczniu
      - moj maz po wakacyjnym szalenstwie tesciowa tez - kwiecien i marzec
      - moja mama po bozym narodzeniu - wrzesien
      - moja siostra lipiec - wiec nie wpasowuje sie w nic
      - szwagierka i tesciu tez wakacyjni - maj

      wink
      • fafulina Re: w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci? 14.07.09, 15:00
        U mnie w rodzinie są majowe szaleństwa czyli styczniowe dzieci- ja i mój brat.
        Mąż jest z kwietnia- czyli wakacyjnie, tak samo jak moj tato i teściowa.
        Moja mama jest z wrzesnia- czyli Boże Narodzenie.
        Teściu z grudnia- czyli "machnięty" około Wielkanocy
        • asiaiwona_1 Re: w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci? 14.07.09, 15:19
          najlepiej to chyba sprawdzić w roczniku statystycznym smile
          Pospolite jest twierdzenie, że w wakacje - ale moim zdaniem to
          błędne zdanie. Po prostu w wakacje dużo szpitali jest zamykanych na
          remonty i czyszczenia i jest mniej miejsc, więc dlatego wielu
          ludziom wydaje się, że w wakacje rodzi się więcej dzieci...
          • mala220 Re: w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci? 14.07.09, 15:27
            u mnie ja-lipiec
            mąż i brat-kwiecien
            jestem w 7 m-c(koniec) czyli nasz bobas urodzi sie we wrzesniu
            moja mama- sierpien
            tato- styczen..
            czyli duuza rozbieznosc..
    • myszulka21 Re: w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci? 14.07.09, 17:39
      ja jestem z kwietnia, wiec z wakacjitongue_out

      O to samo co ty pytalam mojego gina (odnośnie tego czy bedzie tlok w szpitalu,
      kiedy ja bede rodzić).
      Odpowiedzial mi że zawsze najwiecej pacjentek zglasza sie do niego po wakacjach,
      czyli maluchy rodza sie na wiosne, że czesto jak ludzie planuja dzieci to tez
      staraja sie aby urodzily sie na wiosne, no i pozniej jest duzo maluchów po
      sylwestrowych czyli urodzonych we wrzesniu.
      Ale ogólnie kazal się tym nie sugerowac bo różnie bywa..

      Mój będzie w listopadziesmile Czyli bez związku z powyższym..smile U nas po prostu był
      gorący lutysmile
      • juisy Re: w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci? 14.07.09, 18:10
        Ja jestem wakacyjna... urodzona w kwietniu... Natomiast moje dziecko będzie
        przychodziło na świat w styczniu (termin mam na Nowy Rok)...czyli przełom marca
        i kwietnia był gorący. I bociany nisko latały! W dniu poczęcia bocian przeleciał
        mi kilka metrów nad samochodem! Jak dziecko będzie pytać "skąd się wziąłem
        (wzięłam)" to powiem zgodnie z zaobserwowaną prawdą, że to bocian przyniósł
        dziecko big_grin
        • kruszynka09 A ja mysle ze... 14.07.09, 22:23
          ....w 9 tymsmile
          • loganmylove Re: A ja mysle ze... 15.07.09, 13:34
            W domu śmiejemy się, że mojego partnera należy unikać w kwietniu i maju bo wtedy
            robi sie niebezpiecznysmileDwoje dzieci urodziło się w lutym,jedno w styczniu i
            teraz mam termin również na styczeńsmile
    • mumi7 Re: w ktorym miesiacu ROKU najwiecej dzieci? 15.07.09, 10:08
      Przy artykule odnośnie zamykaniia porodówek na wakacje była mowa o
      tym, że dodatkowo nakłada się na probelmatyczna sytuacje fakt porodu
      dzieci o 15% więcej niż w innych miesiącach wakcji. Wyraźnie wynika
      z tego, że ten wzrost liczby dzieci został potraktowany niezaleznie
      od braku miejsc w szitalach i wrażenia zatkania oddziałów
Pełna wersja