Problem z samą sobą i organizmem

23.07.09, 09:51
Cześć dziewczyny.
Piszę tego posta, gdyż zaczyna się we mnie wypalać nadzieja na to, że w końcu
uda mi się w sposób naturalny zajść w upragnioną ciążę.
Staramy się od stycznia tego roku. bez wielich emocji, tzn w styczniu i lutym
były. Nawet brałam kwas foliowy. Przestałam po trzecim cyklu...
Cykle regularne z odchyleniem +/- 1 dzień (cykle 30 dniowe). Co miesiąc @.
Nawet na siłę nie wyszukiwałam objawów - bolące piersi... mam co i raz przed
miesiączką, bóle brzucha? Identycznie.
Tylko właśnie... Mąż zaczął mi mówić, że to może u niego jest coś nie halo, że
jego armia nie jest taka sprawna jaka winna być. Może to ja mam problem.
Zbieram się do lekarza i zebrać nie mogę. Bo mój lekarz mówi, że zdrowej
kobiecie daje się rok na naturalne zajście. Pod względem budowy, jajników 9 w
sense torbiele) jestem czysta. Żadnej nadżerki, nic.
Czas chyba zmienić lekarza, albo wprowadzić wpierw inne metody poczęcia
dziecka - czyli kalendarzyk ... brrr. Jak o tym pomyślę, to (przepraszam) ale
śmiać mi się chce. Wszyscy mówią, żeby starając się o dziecko, w ogóle o tym
nie myśleć, a przy codziennym mierzeniu temperatury nie da się inaczej.
Jestem wyluzowana, nie myślę już o tym. nie nakręcam się jak na początku.
Czytałam poprzednie posty, żeby zrobić podstawowe badania hormonalne...

Ech... życie bywa okrutne. Siostrze udało się za pierwszym razem. Moja mam też
nie miała problemów - ale to były inne czasy.
Wybaczcie mój lament, ale nie mam komu się wyżalić...
Pozdrawiam, Iwona
    • princy-mincy Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 09:54
      dlaczego chcesz zmieniac lekarza? myslisz, ze inny powie Ci cos
      innego? to samo Ci powie
      jesli zas chcecie, nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobic badanie
      nasienia meza
    • labretta Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 10:03
      Nie chcę Cię dobijać, ale pomyśl jak jest jeszcze gorzej jak zaczynasz odbierać
      kolejne wyniki, i Twoje i mena i się okazuje, że wszystko nie tak jest jak
      powinnosad U mnie 13scsad
    • biedronka.online Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 10:05
      jeśli mąż poważnie podchodzi do sprawy i chce się zbadać to badanie
      nasienia jest najprostszym i najszybszym badaniem na początek a gin
      jeśli masz możliwość na nfz może ci zlecić na początek badania
      wszystkich hormonów z tarczycowymi włącznie na razie próbuj i nie
      martw się
      • liste_k Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 10:19
        Ja się nie martwię... Tylko wiadomo, jak to jest z nami kobietkami.
        Mnie bardziej zaskakuje (pozytywnie oczywiści) mój mąż - że też bardzo chce mieć
        dziecko smile Chyba zaczniemy od niego smile
        • lilith76 Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 10:31
          Ale pół roku starań, to na prawdę jeszcze nie tragedia, ani nic złego smile
          Dobrze, że się jeszcze bardzo nie martwisz, ani nie nakręcasz smile
          Pomyśl, że dziecko wybiera sobie moment swojego przyjścia na świat i wystawia
          nas czasami na anielską cierpliwość smile
          • liste_k Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 10:51
            I to bardzo anielską smile
            TYlko już bym tak chciała... smile
            Znajomi przychodzą z taką fajna ponad roczna dziewczynką. Jest taka słodka - do
            schrupania smile
            Ale co tam, poczekam z anielska cierpliwością na własne smile
    • kavainca Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 15:03
      Twój post jest pełen sprzeczności. Niby piszesz, że luz ale wcale
      nie luz, bo cała jesteś pełna leku!!!
      Po pierwsze, Twój lekarz ma rację - problemy zaczyna sie podejrzewać
      po roku - nie po pół!!!!
      Po drugie - na miłość Boską - czemu nie bierzesz kwasu foliowego???
      Bierz koniecznie, bo to że obraziłas się po 2-3 miesiacach jest
      troche dziecinne!
      Jest w Tobie strasznie dużo strachu, a jednoczesnie nie chcesz
      zwiekszyc szans mierząc temperaturę - dlaczego?
      Troche sabotujesz!
      Ja wiem, że najcudowniej jest jak wszystko dzieje się samo, ale może
      trzeba poczeksć na TEN czas!
      Wiem co mówię, kwas foliowy "marnowałam" przez 3,5 rokusmile
      • romashka Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 16:26
        Kavainca, popieram w całej rozciągłości.

        Jeszcze jedną uwagę dorzucę (przepraszam, zgryźliwą): mam nadzieję,
        żejedynym powodem, dla którego chcesz mieć dziecko jest
        chęć "schrupania" przesłodkiego dziecka znajomych...
      • mumi7 Re: Problem z samą sobą i organizmem 24.07.09, 14:00
        No, zależy, ile autorka postu ma lat - jak koło 30, to pół roku
        wysiłku wystarczy - czas na badania. A im syzbciej tym lepiej. Ja
        nawet w młodszym wieku poszłabym do lekarza po pół roku, gdyby coś
        było nie halo. Po co czekać?
        • kavainca Re: Problem z samą sobą i organizmem 24.07.09, 15:16
          czy sądzisz że 30-tolatka odstawiłaby po 2 miesiącach kw.foliowy, bo
          sie obraziła na straszny los?
    • 18_lipcowa1 Re: Problem z samą sobą i organizmem 23.07.09, 16:51
      Ech... życie bywa okrutne. Siostrze udało się za pierwszym razem.




      sorry ale jak to ze zycie jest okrutne ma sie do tego ze twojej
      siostrze sie tak szybko udalo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja