alicjakrasin
27.07.09, 11:39
Witam, mam nadzieje że mnie nie zlinczujecie, ale komuś musze się
poprostu wygadać. Mam przyjaciółkę która od kilku lat bez skutecznie
próbowała zajść w ciąże. Setki badań, terapia hormonalna,
bezskuteczne zapłodnienie in vitro. Diagnoza "Ma pani źle zbudowaną
macice, która nie jest w stanie utrzymać ciąży, nie bedzie miała
pani dzieci" No i totalne załamanie. Wtedy to pierwszy raz
przeczytałam artykuł o brzuchach do wynajęcia. Wiem jak bardzo
przyjaciółka pragnie dziecka, widze jej ból i cierienie. Wpadł mi do
głowy pomysł, jak na mnie dość odważny, i troche kontrowersyjny.
Urodzę dziecko przyjaciółki. Zostane zapłodniona metodą in Vitro ich
dzieckiem, w sensie zarodkiem który powstał z jajeczka przyjaciółki
i plemnika jej męża. W sumie nie mam nic do stracenia, jestem
singlem, jestem zdrowa, ale nie wiem czy poradzę sobie psychicznie z
oddaniem dziecka, przecież jak je już urodzę to bede musiała je
oddać przyjaciółce, bo genetycznie dziecko będzie jej. Kochane
dziewczyny a co Wy o tym myślicie? Przyjaciółka jest jak moja
siostra, nie mogę już patrzeć jak uchodzi z niej życie, jak codzień
popada w coraz głębszą depresje. Przyjaciółce jeszcze nic o tym nie
mówiłam, najpierw musze zbadać grunt. Nie chodzi mi o to że macie
podjąć decyzje za mnie, tylko o wasze zdanie na ten temat, w tej
konkretnej sytuacji. Każdy komentarz będzie dla mnie ważny.
Pozdrawiam