wrzesnień 2004

    • martap9 Re: do caroline 03.08.04, 13:24
      Nie wiem jaikie masz wskazania do cesarki, zdaje się, że dzidzia leży
      pośladkowo. Moja koleżanka rodziła 1,5 mies taemu przez cc na Madalińskiego.
      Przyjechała do porodu z rozpoczętą akcją porodową. Jej mąż był z nią do samej
      operacji, przez jakiś czas siedziała tam też jej siostra i brat męża. Na czas
      operacji mąż musiał wyjść, ale poproszono go na salę, żeby mógł przeciąć
      pępowinę. Po porodzie też mógł być z żoną. I nie było ograniczeń odwiedzin,
      tylko jak w każdym szpitalu w określonych godzinach. Nie wiem jak jest z
      przyjęciem do szpitala, ale nie słyszałam, żeby odsyłali, co niestety
      notorycznie zdarza sią na Żelaznej. Nie jestem pewna czy to jest standard tam,
      czy trafili na mały ruch, rodzili w pt po Bożym Ciele. Myślę, że warto tam
      zadzwonići się dowiedzieć. Wybrałam ten szpital jako alternatywę do
      Inflanckiej, gdzie chcę rodzić.
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 03.08.04, 14:38
      ddorcia nie tamtum verde tylko tantum rosasmile
      adomi a ja jestem w sozku jak zobaczyłam twoją listę bo to jest normalnie jakw
      yprawka dla dzidziusia ale taka w domu,na dyrekcyjnej 4 lata temu nie wolno
      było miec swoich ubranek dla maluszka,no chyba ze już byś je tam na zawsze
      zostawiła,dzieci były w kaftanikach i zawiniete w becikach,czy w innych
      szpitalach jest inaczej??
      • adomi Re: wrzesnień 2004 03.08.04, 14:54
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi dotyczące bólów - jestem spokojniejsza.

        Gosiu, to wszystko zapisałam na szkole rodzenia (położna jak pamiętasz z
        Kamieńskiego). Może w innych szpitalach jest inaczej. Chcę się wybrać niedługo
        na 1 Maja i na Dyrekcyjną, to dam znać czy tam też ciuszki dla maluszka
        potrzebne. Myślę też, że jak ktoś nie ma swoich ciuszków to też nie koniec
        świata, wtedy rzeczywiście dzidziuś może być zawinięty w beciku.

        Pozdrawiam i lecę na zakupy.

      • bebewawa Re: wrzesnień 2004 03.08.04, 14:55
        W tym szpitalu gdzie ja zamierzam rodzić w Św.Zofii w Wawie, też trzeba mieć to
        wszytko o czym pisała Adomi. Także chyba teraz tak jest, ze lepiej mieć ze sobą
        te rzeczy, mniejsze ryzyko, że dzidzia dostanie uczulenia od jakiś szpitalnych
        ciuszkow. Ja muszę jeszcze mieć do szpitala 10 tetrowych pieluch.

        • ddorcia Re: wrzesnień 2004 03.08.04, 15:04
          matko swieta.. dzieki gosia.. no jasne ze tantum rosa smile))
          No widzicie jaka jestem zakrecona. Chyba jednak musze juz zrezygnowac z pracy (
          a cąły czas siedzę), bo jak takie błedy zaczne robic w pracy no to ups.. smile)).

          A prpos ubranek:
          - no to u mnie w szpitalu daja szpitalne, bo własnie one są czysciutkie i
          wysterylizowane ze żadnych bakteri i wirusków nie ma. Tak nam tłumaczyła
          położna i dlatego pzrekonuje zeby te kilka dni w szpitalu zakładac szpitalne.
          Swoje zostawic juz w domu.
          • kornelcia75 Re: wrzesnień 2004 03.08.04, 16:19
            Hej!u mnie w Gdansku trzeba miec swoje ciuszki dla dzidziusia,wszystko razy
            3.Notowałam w szkole rodzenia.15 pampersów,kosmetyków zadnych tylko chusteczki
            do pupci.

            Dzis wreszcie byłam u ginka,słuchalismy serdusia,zbadał mnie i powiedział ze z
            szyjka wzystko ok,wyniki badań ksiazkowe!Ciesze sie bardzo.Chwalił mnie za
            diete cukrzycowa no i zalecił usg w 34 tyg.Fajowo,za tydz ide na usg!!!Zobacze
            mojego Maksika który juz podobno jest główka na dół.

            Dziewczyny napiszcie kiedy skaładacie łózeczko,myslałam ze mąz je skreci jak
            bedziemy w szpitalu,ale podobno dobrze jak 2 tyg się powietrzy i sama niewiem.

            Kurcze mamy awarie auta a chciałam jechac bo zakupy dla maluszka,musze tydzien
            czekac.Jeszcze troche mam do kupienia wanienka,kocyk,pieluchy tetrowe,smoki.

            Pozdrawiam
            • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 03.08.04, 17:18
              na Dyrekcjnej nie można mieć swoich ubranek na pewno,chyba ze już je zostawisz
              na oddziale,babki biorą rano dzieci na kapiel i przebierają w czyste
              ciuszki,powiedziały ze jak ubiore we wlasne ubranka to juz do mnie nie wróca bo
              jak one przebierają pokapieli to juz nie patrza czy to ich czy nie ich tylko
              wszystko do pralni dają,ciekawa jestem jak jest na 1 maja,zaraz zadzwonie do
              kumpeli która tam rodzila i zapytam
              • bebewawa Re: wrzesnień 2004 03.08.04, 17:29
                HEJ Dziewczyny, właśnie wróciłam z USG, z Ignasiem wszystko w porządku waży już
                2kg., aż się boję ile będzie ważył na sam koniec ciąży smile
                Po drodze zakupiliśmy przewijak, który można położyć na komodę lub na łóżeczko
                i właśnie widziałam w tym sklepie nożyczki i cążki do paznokci maluszka z firmy
                Bebe Confort, czy któraś z Was słyszała coś na ich temat czy są dobre?
                Pan ze sklepu twierdzi że cążki jak mamy nauczą się nimi obcinać są podobno
                lepsze niż nożyczki.
                Pozdrowionka
                Magda i Ignaś (któremu gin zawyżył już wiek i powiedział że ma 33 tyg.)
    • utka Skurcze !!!!!!!! 03.08.04, 20:04
      Hej kobietki - nie bylo mnie tu kawal czasu - Waszych listow jeszcze nie
      przeczytalam, wiec nie jestem na biezaco i nie wiem co komu napisac -
      zaleglosci obiecuje szybko nadrobic. A poki co mam ndzieje, ze Waszystkie macie
      sie dobrze i Wasze dzieciaczki rowniez.

      Co u nas ? Ano po urlopie wrocilam na 2 dni do pracki, potem wizyta u gina i
      zwolnienie - nakaz lezenia na lewym boczku (czego juz nie wytrzymuje, jestem
      cala obolala !) i liczenia skurczow - i tu mam do Was pytanie - czy Wy tez
      macie te skurcze przepowiadajace ? Jesli tak to prosze napiszcie jak czesto i
      co na to Wasi lekarze. Ja w ubiegly wtorek bylam u dwoch jeden pogratulowal
      powiedzial ze wszystko ok a moja ginka postraszyla, ze jesi bedzie wiecej niz
      15 to mam jechac do szpitala. Troche sie martwie, bo do konca jeszcze miesiac a
      ja tych skurczow to mam sporo - czasem przez pol dnia nic a czasem ze 3-4 w
      ciagu godziny i najsmieszniejsze, ze jest to zupelnie niezalezne od tego co
      robie. Moge caly dzien byczyc sie w lozku a mocica bedzie sie wypinac do przodu
      i twardniec strasznie. A jak u Was ???

      Cale moje przygotowania (wyprawka i torba do szpitala itp itd.) w proszku, bo
      boje sie lazic po miescie, zeby mnie cos gorszego nie zlapalo. Jakbym zmartwien
      miala malo to jeszcze wczoraj posliznelam sie w wannie i upadlam - na szczescie
      na posladki, brzusio sie uchronil, ale co ja sie strachu najadlam. Dzwonilam do
      szpitala ale pani doktor mnie troche uspokoila - kazala obserwowac brzuch i
      zwracac uwage czy cos boli i sa plamienia. Poki co jest ok. Malutka kreci sie
      jak zawsze.

      Tak tak Dziewczyny - w koncu na ubieglotygodniowym usg okazalo sie kogo my tam
      w brzuchu mamy - to DZIEWCZYNKA !!!!!!!!!

      sciskam Was mocno
      nie wiem kiedy tu znowu zajrze, bo w domu mam tylko modem, ale bardzo licze na
      slowa wsparcia jesli chodzi o te skurczy-(byki, he, he)
      pa pa goska i 35 tygodniowa bogusia
      • gosia.mama.wojtusia Re: Skurcze !!!!!!!! 03.08.04, 20:44
        utka,uważaj na siebie kochana!!
        bebewawa,nie martw się ,nie będziesz miała aż takiego wielkoluda,mój synuś w 31
        tyg miał 2100!!
        • kornelcia75 Re: Skurcze !!!!!!!! 03.08.04, 21:31
          Utka duzo zdrówka i jak najmniej skurczy!
          Oszczędzaj się,trzymam kciuki.ja i Maks
      • elve Re: Skurcze !!!!!!!! 03.08.04, 23:51
        Utka, skurcze musza być! bo macica jakoś musi się przygotowac do porodu!
        wszystko jest dobrze, jeśli nie są bolesne i nie masz ich więcej niż 10 na
        godzinę (i nie trwają dłużej niż 2-3 godziny ciągiem). jeśli są częstsze,
        trwają dłużej i są bolesne - dopiero wtedy jedziesz do szpitala albo dzwonisz
        do swojego gina - na wszelki wypadek.
        więc głowa do góry smile
        • carolline1 nie moge zdjac obraczxki 04.08.04, 08:51
          pisze lewa reka i cos mi nie idzie!! wstalam rano z okropnie spuchnietym i
          bolacym paluchem, zadnym sposobem nie moge zdjac obraczki... co robic??? trzymam
          w sodzie i lodzie? macie jakis pomysl??
          • menadka Re: nie moge zdjac obraczxki 04.08.04, 09:56
            Weź kostke lodu i okrążaj palec, jak opuchlizna troszkę zejdzie to weżmasło,
            posmaruj palec i ciąąągnij smile
            A może wystarczy sam lód ??

            Pozdrawiam

            Ula
          • elve Re: nie moge zdjac obraczxki 04.08.04, 13:42
            spróbuj z namydlonymi rękami - mi zawsze pomagało. a swoją drogą od dwóch
            tygodni noszę obrączkę na wszelki wypadek na lewej ręce - tam palce sa jednak
            troszkę mniejsze.
          • kornelcia75 Re: nie moge zdjac obraczxki 04.08.04, 13:47
            hehe!no ładnie dobrze ze ja ściagnełam wczesniej,chyba pod koniec 5 mc bo juz
            puchłam trochę.Powodzenia!
    • martap9 Re: wakacje 04.08.04, 09:04
      Mam zagwostkę, zaplanowaliśmy z mężem wyjazd na przyszły tydzień, dosyc daleko,
      około 6h samochodem od domu. To bedzie już 35/36 tc. Jak myślicie, mogę jeszcze
      tak daleko jechać czy lepiej poszukac czegoś bliżej domu? Zapomniałam zapytac
      lekarza, a teraz jest nieosiągalny. Z dzidzią wszyskto jest ok, nie ma żadnych
      niepokojących objawów. Tylko skurcze, takie jak opisywałyście i czasami ból w
      spojeniu. Czy wybrałybyście się w taką podróż?
      • bebewawa Re: wakacje 04.08.04, 09:29
        Hej,
        Ja szczerze mówiąc zrezygnowałam właśnie z takiej podróży, na wszelki wypadek
        wolę mieć pod ręką swoją gin, i tutejsze warunki jeśli zaczęłoby się coś dziać,
        gdzie indziej nigdy nie wiadomo na jakiego lekarza trafisz. Ja wybrałabym
        podróż bliżej tak żeby w ciągu max.1h wrócić do miasta.
        Gosiu dzięki za pocieszenie, może rzeczywiście to nie będzie taki wielkolud smile
        Pozdrowionka
        Magda i Ignaś (33tyg.)
        • menadka Re: wakacje 04.08.04, 09:58
          No ja też bym się nie zdecydowała na tak daleką podróż. Mimo, że moja ciąża
          przebiega bez żadnych problemów, mój gin kręcił nosem kiedy jechałam 600 km na
          wakacje końcem czerwca.
          Poszukaj czegoś blizej domu.

          Pozdrawiam

          Ula i 37 tyg. Honoratka
      • martap9 Re: wakacje 04.08.04, 13:37
        Dzięki za odew, macie rację, odwołaliśmy rezerwację. Mieszkam w W-wie i trudno
        znależć cos naprawdę ciekawego w odległości 1h. Pewnnie jakieś letnisko w
        Świdrze, albo Jachranka. Będie nobliwie smile
        • kornelcia75 Re: Do MENADKI JESZCZE RAZ 04.08.04, 13:44
          Hej ponawiam prosbe o cennik i wzory tych ozdóbek do pokoiku dzidziusia.Wiesz
          wyłałam im mailem prosbe o przesłanie,ale nic do tej pory nie doszło.Moze masz
          jeszcze to prosze przeslij.
          kornelcia75@wp.pl Z góry dziekuje
          • menadka Re: Do MENADKI JESZCZE RAZ 04.08.04, 14:01
            Nie ma sprawy, zachowałam te maile. z tym, że mam na kompie domowym, a jestem w
            pracy, więc wyślę Ci wieczorem.

            Poza tym jestem troszkę podłamana, bo właśnie sie dowiedziałam, że teoretycznie
            w kazdej chwili mogą zamknąć Brochów !!!!?????
            Jest tak zadłużony, że jedynym ratunkiem jest zmniejszenie pensji personelowi o
            1/3, a nie sądzę żeby oni sie na to zgodzili.
            Dzis pojechali tam przedstawiciele miasta i trają rozmowy.
            Jutro miałam jechcać opłacić poród rodzinny, ale chyba sie jeszcze wstrzymam.

            Myślę nad planem B, tak że wrocławianki jako, że we wrześniu Kamińskiego też
            będzie chwilowo zamknięty to zdaje się, że spotkamy się na 1 - Maja albo
            Dyrekcyjnej

            Pozdrawiam

            Ula i 37 tyg. Honoratka
            • kornelcia75 Re: Do MENADKI JESZCZE RAZ 04.08.04, 17:24
              hej!doszło slicznie dziekuję.
              korni
              • gosia.mama.wojtusia Re: Do MENADKI JESZCZE RAZ 04.08.04, 19:29
                hej,byłam dziś u gina,z dzidziusiem wszystko w porzadku,główka już bardzo nisko
                zeszła,wszystko się przygotowuje do porodu,rozmawialiśmy długo na temat
                szpitali i namówił mnie na Trzebnice ,okazało sie ze moze samej erki tam nie am
                ale spzrzet do ratowania noworodka mają.szpital podobno super,zdobył w "akcji
                rodzic po ldzku"3 miejsce w kraju,pierwsze na dolnym slasku,już postanowione-
                trzebnica ,no chyba ze urodzę jak już kamienskiego bedze otwarte
              • gosia.mama.wojtusia Re: Do MENADKI JESZCZE RAZ 04.08.04, 19:30
                Ula,jeszcze raz ogromne dzieki za ksiazeczki
                • adomi Re: do Wrocławianek i inne takie :-) 04.08.04, 21:23
                  Gosiu i Menadko - byłam dzisiaj oglądać oddział na 1 maja. Trochę mnie
                  odstraszył wygląd izby przyjęć (tak jakby czas zatrzymał się 30 lat temu, tylko
                  komputer na biurku rozwiewia wątpliwości). Sam oddział jako tako, sala do
                  porodu rodzinnego nie wygląda najgorzej i jest nawet skórzana sofa, na której
                  to mój Maciek stwierdził będzie leżał i drzemał hi,hi smile Miejsc wszystkich 15
                  (teraz wszystkie zajęte), w tym tylko 3 sale podwójne, reszta to jedynki.
                  Położna akurat trafiła nam się bardzo sympatyczna, więc jeśli takie są
                  wszystkie to super. Poród rodzinny 150,-zł i nie ma żadnych rozmów
                  kwalifikacyjnych. Co do ciuszków dla maluszka to też trzeba mieć, praktycznie
                  wszystko to samo co na mojej liście. Aha - no i nie należy mieć cennnych rzeczy
                  i za dużo pieniędzy bo ponoć zdarzaja się kradzieże... no cóż....

                  Na Dyrekcyjną też może niedługo podjadę, to powiem Wam jak i co.

                  Ja mam jutro wizytę u gina, to też pogadam o szpitalach no i zobaczymy czy te
                  moje bóle niczego złego nie oznaczają. Mi teraz brzuch się rzadziej stawia, a
                  bardziej dokuczają mi takie dziwne skurcze w dole brzucha, ale dzisiaj jest ich
                  trochę mniej, więc pewnie wszytsko jest OK.

                  Dzisiaj zaczynam 35 tydzień. To już naprawdę niedługo dziewczyny!!! Ciekawe ile
                  z nas załapie sie już na sierpień, bo przecież część z nas za 2-3 tygodnie
                  będzie już w 38 tygodniu i wszystko jest możliwe... Czy którejś z Was opadł już
                  brzuch?

                  Pozdrawiam Aida i 35 tyg. Syneczek
                  • anna335 Re: do Wrocławianek i inne takie :-) 04.08.04, 22:41
                    nie jestem z wroclawia ale informuje, ze moj brzuch juz obnizyl sie bardzosmile
                    ale dzieciaczek jest bardzo aktywny a to podobno oznacza, ze nie spieszy sie na
                    ten swiat bo mu dobrze tam gdzie jestsmile
        • anna335 pytanie dot macierzynskiego 04.08.04, 21:13
          hej, Laseczki mam pytanie, jak jest w wymiarem urlopu macierzyskiego jesli mam
          polozyc sie w szpitalu na dwa tygodnie przed planowanym terminem - czy to juz
          bedzie mi odliczane od macierzynskiego?
          fajnie Was czytac smile wizyte u mojej pani doktor mam dopiero za dwa tygodnie
          ciekawa tez jestem co slychac u mojego dzieciaczka smile na razie wierci sie, a
          ja zaprawiam jablka na kompot, bo potem wiecie, ze pic mozemy tylko soki
          jablkowesmile
          pozdrawiam
          • menadka Re: pytanie dot macierzynskiego 05.08.04, 12:12
            Dokładnie nie wiem, ale raczej nie. Podaję Ci link, gdzie toczyła się taka
            dyskusja, moze Ci to coś pomoże:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=14636530&v=2&s=0
            Czemu potem można pić tylko soki jabłkowe ? Mówiąc szczerze nie mam zamiaru po
            porodzie zmieniać szczególnie swoich nawyków żywieniowych. Jeżeli zauważę, że
            małej coś szkodzi to oczywiście odstawię, ale nie widzę powodu dla którego mam
            stosować tak restrykcyjne zasady (no przynajmniej takie o jakich czytałam).
            Wiele moich koleżanek nie przejmowało się dietą i dzieciom nigdy nic nie było,
            ba żadno nie jest alergikiem. Za to dla odmiany znajoma (lekarka zresztą),
            która do tej pory (córcia ma 6 miesięcy) nie je owoców, pomidorów itd, nie pije
            wielu soków, ma problem bo dziecko okazuje się być alergiczne.
            W ciąży jadłam wszystko co i przed i tak samo będę robić potem. Zresztą ani ja
            ani mąż nie jesteśmy alergikami, mamy w domu 2 koty i psa a podobno dzieci
            chowane ze zwierzakami są bardziej odporne.

            Pozdrawiam

            Ula i 37 tyg. Honoratka
            • anna335 karmienie piersia i jedzonko 05.08.04, 12:20
              nie nie tylko, ale jak sie urodzi dzidzius to w pierwszych dniach nie trawi
              jeszcze zupelnie dobrze nawet pokarmu matki, dlatego trzeba zwracac uwage na to
              co sie je i pije, wiem cos o tym, bo jak urodzilam Magde, moja pierwsza corke
              to zaraz po porodzie zjadlam puszke tunczyka i biedne dzieciatko chorowalo mi
              przez tydzien potem i ja nie umialam sobie z tym poradzic, dlatego teraz
              zamierzam uwazac na siebie bardziej, a soki jablkowe sa bardzo polecanesmile
              zwlaszcza ze sypia sie z drzewa na potege to i tak szkoda wyrzucicsmile
              pozdrawiamsmile
              • bebewawa urlop macierzyński 05.08.04, 14:05
                Witam,

                Z tego co ja się dowiadywałam, to urlop macierzyński trwa 112 dni
                (tj.16.tygodni) potem można wziąć dwa dni opieki na dziecko i urlop
                wypoczynkowy jeśli jeszcze takowy posiadamy.
                Urlop macierzyński liczony jest od dnia porodu, należy do pracy przynieść
                zaświadczenie ze szpitala o urodzeniu się malucha.

                Pozdrawiam
                Magda i Ignaś (33 tyg.)
          • anna335 Bebe dziekuje:-) 05.08.04, 17:57
            mam nadzieje, ze faktycznie od dnia porodu, bo szkoda byloby tracic wczesniej
            te bezcenne tygodnie smile
            u mnie to bedzie 18 tygodni bo to moje drugie dziecię, oczywiscie zamierzam
            wziac wszystkie przyslugujace mi wolne to znaczy caly tegoroczny urlop oraz dni
            na opiekesmile
            pozdrawiam
    • bebewawa Re: wrzesnień 2004 06.08.04, 09:44
      Hej Dziewczyny,

      Jak tam przygotowania do weekendu? My z mężusiem skończyliśmy już prawie
      przygotowania mieszkanka na przyjęcie Ignasia no i teraz zostaje tylko pranie
      ciuszków w przyszłym tygodniu i oczekiwanie kiedy nastąpi "ten dzień". U nas
      chyba przesunie się o tydzień do przodu wg. ostatniego USG bo do tej pory był
      32 tydz. a po USG gin. ocenił Ignasia na 33 tydz. więc rozumiem że poród może
      nastąpić tydzień wcześniej. Jeszcze tylko kosmetyki i jakieś bajery w aptece
      typu sól fizjologiczna do przemywania oczek maleństwa i może jeszcze coś dla
      mnie czego nie mam na czas porodu. No właśnie dziewczyny co z tymi majtkami
      jednorazowymi do porodu czy to się dobrze spisuje czy też nie? W poniedziałek
      będę u mojej gin. to ją pomęczę co muszę mieć przygotowane na czas porodu.

      Pozdrowionka ze słonecznej Wawy
      Magda i Ignaś
      • adomi Re: wrzesnień 2004 06.08.04, 11:37
        Cześć, u mnie zapowiada się pracowity weekend. Zamierzam poprasować ciuszki dla
        maluszka, zacząć pakowac torbę do szpitala, no i siostra przyjedzie pomóc mi
        umyć okna i poprać firanki, żeby na przyjście maluszka było czyściutko.

        Ja byłam wczoraj u gina i uspokoił mnie na temat bóli i kłuć w podbrzuszu.
        Szyjka jeszcze zamknięta, więc nie ma powodów do niepokoju. Ma tak być - macica
        ćwiczy przed porodem. KTG wyszło "wzorcowe" więc bardzo się cieszę - żadnych
        skurczów nie wykazało.

        Co do szpitala gdzie będę rodzić - ciągle nie wiem. Położna powiedziała, że
        taka "duża" mama jak ja ma sporą szansę na poród po terminie
        (zwykle "szczuplaczki" rodzą wcześniej), więc może otworzą już Kamieńskiego
        (termin mam na 08, a szpital otwierają 13.09) smile

        Pozdrawiam i życzę miłego weekendu
        Aida i 35 tyg. Syneczek
        • ddorcia Re: wrzesnień 2004 06.08.04, 11:49
          hejka...
          Ja te majtki jednorazowe juz nie jeden raz polecalam. Naprawde warto. Uzywałam
          w szpitalu i poznije jescze w domu. A kupiłam dwie paczki.

          Własnie pakuje swoją starsza pociechę na wakacje z Dziadkami. Jutro wyjeżdza na
          tydzień w Bieszczady. Ale im zadroszczę. Ale z dugiej strony bedziemy mieli
          pustą chatę smile) he he.utro mam imieninki, takze moze akurat gdzieś
          wyjdziemy "na miasto" poszalec!! ostatni raz przez porodem.

          Byłam dzisiaj u połoznej która bedzie przy moim pordem, porozmawiałysly krotko
          bo własnie musiała iśc odbierac poród. Wieczorem po dyzurze ide jescze raz - to
          mnie zbada i porozmawiamy bezstresowo. Narazie mi tylko poleciła picie herbatki
          z malin (to szyjka nie popeka), i smaorwanie maścia/kremem z nagietka aby
          uelastycznić krocze. oraz smarowac wit. E (przekroic kapsułke, wyatuje w płynie
          kilka kropel i marowałam przez chwilą). Kłucia i boł podbrzusza to juz
          normalka. jescze sprawdzi czyli zbada mnie wieczorkiem.
          Musze wytzymać do 23 sierpnia bo idzie od 9 na urlop. Mój lekarz jecsez lepiej
          bo do 30 sierpnia jej nie ma... sad( No ale jestem dobrej mysli i czekam cały
          sierpień spokojnie...
          pa
          To narazie.
          • mamu75 Re: wrzesnień 2004 06.08.04, 13:17
            hej dziewczyny, czy wam też dokucza zgaga? Mnie ostatnio dopada mega-zgaga i to
            najczęściej w nocy więc ze spaniem słabiutko, a do tego te ciągłe wycieczki do
            toalety sad Może macie jakieś dobre sposoby na zgagule bo Reni już niewiele pomaga.

            Poza tym wczoraj spakowałam już prawie torbę do szpitala i czuję się pewniej
            (córkę urodziłam 2 tyg przed terminem więc może i tym razem będzie podobnie?)
            Termin co prawda dopiero na 10.09 ale.... W sobotę planuję dokończyć zakupy no i
            pozostanie już tylko czekać.
            A propos zakupów mam pytanko do mam które zakupiły laktator Avent Isis - ile
            kosztuje i co jest w zestawie? A może mamy warszawskie kupowały u dystrybutora
            na Puławskiej-ciekawa jestem ile tam kosztuje?

            Co do majtek jednorazowych-ja też polecam, ale takie z siateczki, a nie te z
            materiału z jakiego w szpitalach kupuje się ochraniacze na buty, fartuchy
            itp.-te są nie przewiewne.

            Piszecie, że Wasze dzieciaczki strasznie się wiercą. U mnie wprost
            przeciwnie-synek jakiś taki spokojny ostatnio,że trochę się martwię. Czy
            wszystkie Maluszki tak fikają czy może są też śpioszki? Napisscie to może się
            uspokoję?

            Pozdrawiamy (Mamu i 35-tyg. Śpioszek)
            • menadka Re: wrzesnień 2004 06.08.04, 13:34
              Cześć smile

              Ja ciuszki poprała, mąż je wyprasuje bo prasować w przeciwieństwie do mnie
              lubi smile Okna umył w zeszłym tygodniu - musze przyznać że jest dzielny i bardzo
              angażuje się w przygotowania smile

              mamu75 moja Honoratka tez się niewiele rusza, kęci się trochę rano i zawsze po
              jedzeniu, ale bez szaleństw smile

              Majteczki z siateczki już mam. Laktator Aventa też mam - kosztował ok. 180 zł i
              mój zestaw ma to "urządzenie ssące", nakładkę masującą, plastikowe zasłonki
              otworów, 2 butelki 125 ml, 2 smoczki dla noworodka, zaślepki do butelek i
              osłonki na smoczki. Jest też zestaw, który ma zamiast butelek woreczki do
              prtzechowywania pokarmu.

              W weekend chcę kupić biustonosze do karmienia i koszulę do porodu oraz koszulę
              do karmienia. A potem spakuję torbę smile
              Właśnie przed chwilą dostarczono mi zestaw do pobierania krwi pępowinowej, ale
              jest szczelnie zamknięty w pudełku i pisze, że może go otworzyć tylko personel
              medyczny, więc nic nie mogę podejrzeć sad Ja mam tylko taką opaskę na rękę.

              Niedawno odkryłam, że na zgagę (może to dziwne) pomaga mi coca-cola :0

              Pozdrawiam

              Ula i 37 tyg Honoratka
              • gosia.mama.wojtusia do menadki 06.08.04, 15:49
                gdzie we wrocku kupiłaś te jednorazowe majteczki z siateczki?i ile sztuk
                potzreba?
                • adomi Re: do Gosi i Menadki 06.08.04, 21:05
                  Gosiu, ja kupiłam majtki jednorazowe na rogu Jaworowej i Powstańców Śląskich w
                  sklepie "9 miesięcy" - 8 sztuk kosztuje niecałe 10 zł.
                  • adomi Re: cd. o majtkach, laktatorach i wierceniu :-) 06.08.04, 21:10
                    Sorry za szybko wcisnęłam smile
                    Menadko - gdzie oprócz powyższego sklepu można kupić fajne koszule do
                    karmienia, bo tam wyboru nie było (1 kupiłam, ale jeszcze jedna by mi się
                    przydała).

                    Laktator Aventu widzialam najtaniej za ok 160 zł, anormalnie kosztuje ok 180,-.

                    Mój maluszek też się wierci głownie po jedzeniu i czasem tak się rozszaleje że
                    aż boli. W końcu to już kawał chłopa smile

                    Aha - zgaga też mi dokucza. Dobre są migdały, albo herbatka miętowa.

                    Pozdrowionka.
              • kornelcia75 Re: wrzesnień 2004 06.08.04, 22:22
                Witam!wróciłam po 2 dniach od mamci,oczywiscie byłam rozpieszczana
                smakołykami,poplotkowałysmy o wszystkim i poprzytulałam mojego panienskiego
                kocurka.Wyjechałam na czas malowania.Wróciłam i jest pieknie juz coraz blizj
                konca,kolorek fajny cytrynowy-słodki.Jutro wykładzina i skrecamy komody.Niech
                sie powietrzy i w nastepnym tygodniu pranko ciuszków,prasowanie i układanie.

                strasznie puchna mi stopy,wczoraj to juz koszmarnie wygladały,ach te upały...
                Podobno tak do srody,buuu jak ja wytrzymam.

                Ale juz w czwartek usg i zobaczę Maksa!!!
                tez jest leniwy kręci sie rano i po jedzonku,ale nie dziwota taka pogoda,jak ja
                zmetna to on też.
                pozdrawiam ja i Maks(33 tydz)
                • goskapoz Re: wrzesnień 2004 07.08.04, 13:20
                  Witam wszystkie ciezarowki,u mnie 36 tydz.jestem spuchnieta.dziwne bo puchna mi
                  stopy ale "od spodu"czuje sie tak jakbym chodzila po poduszeczkach,w nocy jak
                  wstaje to poruszam sie jak stara bacia,dobrze ze jest ciemnosmile)generalnie to
                  Tosia kopie na calego,nie moge sie juz doczekac aby ja miec przy sobie bo te
                  ciagle problemy z poruszaniem,schylaniem itp.bardzo mnie ograniczaja i nie moge
                  sobie znalesc miejsca,w zasadzie zostalo mi tylko mycie okien ,ale poczekam
                  jeszcze z tydzien(podobno to pomaga...smile)dlaczego moje kolezanki mowia o
                  porodach tylko w skrajnych przypadkach (masakra albo luzik)ciekawe jak nam
                  to "wyjdzie"pozdrawiam,aha czy lekarz Wam mierzy w jakis sposob szyjke czy
                  tylko sprawdza "recznie"? gosia i Tosia
    • ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 07.08.04, 12:00
      Jeszcze raz witam wrześniowe mamusie! Z uwagą czytam rady, bo choć urodziłam
      już syna to dowiaduję się wielu nowych rzeczy.Podobno człowiek uczy się całe
      życie. Zresztą, Konrada rodziłam 5lat temu to trochę się już zmieniło. Jestem w
      34 tyg. ale nie mam żadnych bólów przepowiadających, tylko okropne skurcze
      pośladkowe, ale to niemal od początku. Pewnie dlatego syna urodziłam w 42tyg.
      przez cc i do końca nic mnie nie brało, wręcz przeciwnie, czułam się coraz
      lepiej. Teraz też będę mieć cc, tym bardziej po tym złamaniu nogi. Pamiętam jak
      przed urodzeniem syna miałam pokupione ciuszki do wybrania, a potem okazało
      się, że syn urodził się duży i długi i położne kazały kupić większe, bo w tamte
      nie wejdzie! Mam pytanie do mam, które rodziły już przez cc, bo ja poprzednim
      razem nie mogłam dojść do siebie:co pomaga po takim cięciu? Goraco pozdrawiam.
      Paaaaa
      • menadka Re: wrzesnień 2004 07.08.04, 16:08
        Cześć,

        Byłam wczoraj u dr. Pawluka - szyjka krótka i zamkniętna. Z dzidzią oczywiście
        wszystko w porządku. Kolejna wizytę mam umówiona 27-08 jeżeli się nie "posypię"
        wcześniej.
        Lekarz twierdzi, że raczej urodzę przed terminem i że urodzę bardzo szybko big_grin
        Mam nadzieję, że ma rację.

        Pytałam go co z Brochowem, twierdzi, że on i jego koledzy nie zgodzą się na
        obcięcie pensji, bo i tak od 4 lat nie mieli podwyżki sad No i w sumie nie ma
        się co dziwić, że mają dość. Tak więc, jeżeli nie dojdą do porozumienia z
        dyrektorem szpitaala - personel z Brochowa po prostu odejdzie albo zamkną
        szpital za długi sad(

        No cóż pożyjemy zobaczymy. Gdzieś w końcu urodzę

        Nadal nie znalazłam fajnych koszul do karmienia, ale muszę je kupić w tym
        tygodniu, bo chcę już spakować torbę do szpitala. Widziałam tylko taka zapinaną
        na guziki, a ja chcę z takim patentem:
        onet.allegro.pl/show_item.php?item=29186042
        Majteczki siaateczkowe kupiłam u mojej mamy w Jastrzębiu. A ile kupiłyście tych
        maajteczek i ile podkładów (ja mam paczkę belli).

        Jak nie znajdę czegoś w poniedziałek to kupię w internecie.

        Kupiłam też dziś materacyk piankowo-kokosowy, przewijak na łóżeczko i tantum
        rosę w aptece. No i lekarz przepisał mi jakieś wapno (twierdzi, że główka małej
        jest za miękka i muszę dorzucić jej wapna), ale akurat takiego nie mają w
        żadnej aptece sad
        Przy okazji wrocławianki szczerze odradzam aptekę w Koronie - tam to nigdy nic
        nie ma, a jak juz jest to sporo droższe niż w jakiejkolwiek innej aptece.

        Pozdrawiam

        Ula i Honoratka
        • carolline1 Re: wrzesnień 2004 07.08.04, 17:36
          hello!!
          ja mam do was pytanie o podpaski-podklady do szpitala.. wiem, ze chodzi o belle,
          ale dokladnie jak one sie nazywaja, o co prosic w aptece? podpaski, czy pieluchy
          uncertain i czy jedna paczka do szpitala styknie? ja uwazacie? (a wlasnie czy jak bede
          lezec po cc na sali pooperacyjnej to pielegniarka bedzie zmieniala mi podklady,
          bo w koncu ja nie za bardzo bede mogla sie ruszac.. ehh, jak ja sie boje tej
          cesarki.. dalabym wszystko, zeby Franus sie odwrocil)
          ja dzis ledwo chodze, goraco tak ze nie wiem..
          bylismy z mezem w Powsinie, ale za dlugo nie wytrzymalam!~teraz siedze w domku i
          chyba zaraz wezme chlodna kapiel ,a potem poprosze meza o jakis mily masazyk
          stop smile to jest to czego potrzebuje na moje spuchniete parowki(he,he.. tak
          wygladaja moje palce u stop).
          czy kupujecie sobie do szpitala jakies srodki przeciwbolowe, czy bedziecie
          liczyly na te szpitalne, bo podobno sa jakies super homeopatyczne granulki pod
          jezyk na po porodzie! ale czy napewno mozna je brac? jak cos wiecie to dajcie
          znac! pozdrawiam
          karo i Franek
          • kornelcia75 Re: wrzesnień 2004 07.08.04, 21:30
            Witam!jesli chodzi o podkłady to umnie w szkole rodzenia zalecaja tzw.pieluchy
            bella,opakowanie chyba zielono granatowe,przeraziła mnie połozna bo do szpitala
            mam zabrac 4-5 opakowań,hehehe.
            Jesli chodzi o lek homeopatyczny to podały Amike Montana ale to sie bierze od
            38 tyg 5 granulek pod język 2 x dziennie(ok 5 zł)podobno zeby nam sie miesnie
            rozluzniły w pochwie i lepiej się rodziło,hehehe.I mam zapisane zeby to brac do
            14 dni po porodzie,wiec Karo moze to?I do smarowania krocza po 38 tyg olejek
            migdałowy.No i herbatka z lisci malin po 36 tyg.

            Ja dzis asystowałam męzowi w rozkładaniu wykładziny i skręcaniu
            komódek,wszystko sie wietrzy.

            bardzo się ciesze bo ciotka daje nam w sobote klucze do domku letniskowego i
            wreszcie gdzies pojedziemy,ciesze sie bardzo smile)))

            Stopy jak balony,ale czytam ze nie jestem sama.
            Miłego wieczorka i niedzieli
            ja i Maks
        • gosia.mama.wojtusia koszula 08.08.04, 09:05
          menadka,ja sobie wlasnie takie dwie kupiłam na targu na niskich łąkach(czynny w
          niedzielę",pod płotem na samym koncu,po 27zł
        • gosia.mama.wojtusia koszule 08.08.04, 09:06
          zobacz menadka moze te koszule beda tez na zielinskiego
    • maussa Re: wrzesnień 2004 08.08.04, 05:17
      Witam wszyskie wrześniowe- oczekujące mamy!
      Dawno się nie oddzywałam, chyba ze względu na brak czasu i natchnienia...
      I Ja od wczoraj dołączam się do tych z obrzękami. Do tej pory energia mnie
      rozpierała , gł. ze względu na piękną pogodę ,jeżdziłam na basen, nad jeziorko
      pływałam i tylko czytałam o uciążliwościach trzeciego trymestru. No , ale i mój
      brzuszek na tyle się powiększył, że uciska tam i ówdzie.
      Wczoraj byłam na KTG ,które wypadło dobrze (ale mojej Oleńce soś nie pasiło bo
      uwzieła się na tą głowicę i kopała dokładnie w nią, chyba żeby ją zrzucićwink )
      Rozmawiałam ostatno z koleżanką ,która jest pediatrą ima małe dziecko ,która
      przestrzegała mnie przed kupnem wielu kosmetyków dla maluszka ,które biją
      rekordy w alergizacji. To co mnie zaskoczyło to to, ze najczęściej uczulenia
      występują po oliwce bambino(którą wiele e-mam polecało!) Ona polecała kosmetyki
      penaten i mydło oilatum. A im mniej to lepiej.
      Ja mam jeszcze pytanie czy któraś z was ,wie gdzie można kupić te pieluchy
      belli, bo w kilku aptekach ,gdzie pytałam to nie mieli i chyba nie wiedzieli o
      co mi chodzi .O co pytać czy to są specjalne dla dorosłych czy jakieś dla
      większych dzieci????
      Pozdrawiam Andzia i 35 tyg. Oleńka
    • ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 08.08.04, 09:08
      Witam! Carolline nie bój się cesarki, teraz nie trwa to długo a pomyśl sobie,że
      to czasem lepsze niż długotrwały, ciężki poród(ja rodziłam 13godzin i w nocy
      mnie pocięli, synuś był b.wymęczony, a teraz chcę sama cesarkę). Fakt, że potem
      dłużej dochodzi się do siebie, ale po samej cesarce, bez wcześniejszych
      kroplówek itp. chyba da się przeżyć. Ja wcześniej nie brałam żadnych środków
      przeciwbólowych, ale widziałam w szpitalu, że to pomagało innym po cesarce.
      Zresztą po cięciu jest trochę inaczej, bo ja miałam dietę i długo nie miałam
      pokarmu a potem b.słaby(syn miał ponad 4kg, więc był głodomorek). Teraz też
      oczywiście trochę boję się cięcia, ale myślę o dzidzi, że nie będzie wymęczona.
      Pozdrawiam Carolline i wszystkie mamusie. Aha! A ile przytyłyście w ciąży? Ja
      aż się wstydzę powiedzieć... paaaaaa
      • adomi Pytania, pytania.... 08.08.04, 18:58
        Cześć dziewczyny! Ale fajnie - mam już pomyte okna (kochana siostra mi
        wszystkie pomyła) i poprane firanki. Domek już prawie gotowy na maluszka!

        Ewa - ja mam na plusie 15-16 kilo (obwód brzuszka 112cm) i czuję się jak mały
        hipcio, ale pocieszam się, że to już niedługo i że może już więcej nie przytyję
        hi,hismile

        Menadko - gdzie kupujesz te podkłady, bo ja pytałam w kilku aptekach i nigdzie
        nie ma... Koszulę taką właśnie w misie kupiłam w sklepie 9 miesięcy, ale widzę,
        że przepłaciłam, po tym co napisała Gosia. Muszę sie wybrać na Niskie Łąki w
        następną niedzielę. Majtek jednorazowych kupiłam 8 szt. i myślę, że tyle
        wystarczy.

        Mam do Was dziewczyny pytanie o ułożenie dziecka. Mój syneczek jest co prawda
        główką na dół, ale nie jest jak większość dzieci ułożony pleckami do brzuszka
        (przynajmniej na razie), a przodem - pewnie dlatego tak boksuje smile Czy przy
        takim ułożeniu poród jest trudniejszy, bo tak gdzieś wyczytałam, że nawet może
        się skończyć cesarką. Macie jakieś doświadczenia czy informacje na ten temat?
        Do lekarza idę dopiero 19-tego więc wtedy go zapytam, ale może na razie mnie
        uspokoicie.

        Pozdrawiam cieplutko ode mnie i małego rozrabiaki 35tyg.
        • bylinka Re: Pytania, pytania.... 08.08.04, 20:09
          Rzadko tu pisze, ale zagladam czesto i sledze postepowania w przygotowaniach i
          czerpie z rad juz doswiadczonych mam. U mnie termin na 14.09, mam ok 11 kg na
          plusie, brzuch raczej maly, bo tylko 101cm w pasie i wszyscy mi mowia, ze nie
          wygladam na 8 miesiac ciazy. Czy to znaczy, ze nasze dziecie bedzie drobina? Ja
          i maz jestesmy wysocy, choc z tych szczuplawych. No zobaczymy. Mnie tam na
          wielkoludzie nie zalezy, latwiej go bedzie przepchac na ten swiat wink
          Nie wiem jak nasz synek jest ulozony, ale z tego co moge wymacac i jak kopie to
          chyba tak bardziej poprzecznie, przynajmniej jeszcze miesiac temu tak mial.
          DOwiem sie wkrotce. Adomi, jezeli Twoj synek jest plecami do Twojego
          kregoslupa, to to nie jest wskazanie do cesarki, bedziesz moze miala jedynie
          troche bardziej bolesny krzyzowy porod, ale mozesz jak najbardziej urodzic
          naturalnie. Jak moj maly utrzyma sie poprzecznie, to to jest wskazanie do
          cesarki, bo moze grozic wczesniejszym wypadnieciem pepowiny, ale zawsze moga go
          probowac odwrocic po 37 tygodniu manualnie (to mi sie tez nie usmiecha, bo
          podobno troche bolesne).
          Ja nadal czuje sie rewelacyjnie, jak przez cala ciaze zreszta, zadnych boli,
          skurczy przepowiadajacych, opuchlizn, zgagi, nawet przesypiam prawie cale noce,
          budze sie okolo 5-6 dopiero, az mam wyrzuty sumienia, ze tak mi latwo. Nadal
          pracuje i bede pracowala do konca, zreszta w tym kraju (USA) to jest raczej
          rutyna, chyba, ze poswieci sie czesc urlopu na odpoczynek w domu, a tego mi
          szkoda.
          Co do kosmetykow, to tutejsi pediatrzy przede wszystkim nie zalecaja kapieli w
          wanience przed odpadnieciem pepowiny (2 tygodnie) tylko kapiele "na sucho", a
          pozniej kapiele najwyzej 2-3 razy w tygodniu dopoki dziecko nie zacznie
          raczkowac i sie brudzic. Wszyscy zalecaja jak najmniejsze sterylizowanie
          malucha, w obronie przed pozniejszymi alergiami i budowaniem wlasnego systemu
          odpornosciowego. Nalezy tylko myc pupe przy kazdej zmianie pieluchy, i te
          miejsca, ktore sie brudza podczas karmienia (twarz, szyje, raczki). Ponadto, do
          smarowania pupy zaleca sie najzwyczajniejsza wazeline, jako najmniej
          alergizujaca. O szamponach nie wiem, ale do 3 miesiaca nie zaleca sie zadnych,
          mozna uzywac tylko wody. Wiekszosc kosmetykow, ktore studiowalam w sklepach w
          tym Johnson and Johnson polecane sa dopiero od 3 miesiaca zycia.
          Tak nawiasem mowiac to bylam kilka miesiecy temu na wykladzie slawy
          immunologicznej, profesor mowil, ze gdyby to od niego zalezalo to przepisywalby
          rodzicom, zeby dzieci jadly ziemie. Alergie na nieszkodliwe czynniki
          srodowiskowe doszly do poziomu niemal epidemii, dlatego, ze wychowywani
          jestesmy w sterylnym srodowisku, nie mamy kontaku z takimi alergenami jak np
          robaki i nasz uklad odpornosciowy, nie ma z czym walczyc wiec obraca sie
          przeciwko naszemu organizmowi i stajemy sie alergikami. Wniosek taki, ze nie
          nalezy myc dzieciom za czesto rak i pozwalac bawic sie blotem. NIe znaczy to,
          ze mamy zanurzac noworodki w blotnych kapielach wink.
          No to sie nawymadrzalam....

          Pozdrawiam wszystkie mamy i zycze szybkich ostatnich tygodni i super lekkich
          porodow.
          Dorota i maly Nicolas
          • elve Re: Pytania, pytania.... 09.08.04, 21:59
            dzięki za wieści zza oceanu, to jak powiew świeżego powietrza - podoba mi się
            tamtejsze podejście do ciąży i noworodków, nasze jest tak okrutnie
            zmedykalizowane... a i moje obserwacje potwierdzają to, o czym napisałaś.
            pozdrawiam!
            • maussa Re: Pytania, pytania.... 09.08.04, 22:33
              Ja także podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała bylinka!!!
              Niestety "sterylizaccja" maluszków tak się zadomowiła w naszym
              społeczeństwie,że jeszcze wiele wody upłynie , a może , jeszcze wielu alergików
              uda nam się wychowaćsad(( zanim zmieni się nasze nastawienie. Jak ostatnio
              przeczytałam w jednej z gazetek takich dla mam , że należy codziennie
              wygotowywać butelki ,smoczki, a pościel i pokrowiec na materac prać/ zmieniać 1-
              2 razy w tygsad(( No cóż jak takie niedoświadczone mamy (też się do nich
              zaliczam) poczytają takie rzeczy to nie dziwmy się ,że za chwilę trafią do
              gabinetów lekarskich z pierwszymi wysypkami. Nie mówię już o dalszych
              konsekwencjach jak astma i jej powikąnia.
              Przepraszam , że się tak rozpisałam ale bardzo mnie irytują takie
              postępowania , które się odbywają " dla dobra dziecka"
              Pozdrawiam Z Oleńką- Wiercipiętką
        • mamu75 Re: Pytania, pytania-pieluchy Belli 08.08.04, 22:24
          Ja pieluchy Belli kupiłam w supermarkecie w dziale z pieluchami (a dokładnie w
          Leclercu), więc może tam poszukajcie skoro apteki nie mają. W paczce jest 10
          szt. Ja wzięłam na razie 2 paczki choć wiem z doświadczenia że to nie wystarczy.

          Pozdrawiam ja i synek (35 tyg.)
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 09.08.04, 07:53
      musze podjechać do tego sklepu"9 miesiecy"po majteczki jednorazowe

      u mnie wszystko dobrze,remont dobiegł konca,na dniach rozkładamy łozeczko i
      ostatnie przygotowania,potem siadam na tyłku i spokojnie czekamsmile
      załączyłam nowe zdjęcia na zobaczcie w watku ciezarówek i w watku Wojtusiasmile
      • bebewawa A co z ochraniaczem na łóżeczko? 09.08.04, 10:13
        Hej Dziewczyny,
        Mam nadzieje, ze wszystkie jestescie wypoczete po weekendzie, ja jakos nie
        bardzo a to ze wzgledu na spanie, bo dretwieja mi ostatnio biodra w czasie snu,
        takze spanie robi sie koszmarne coraz bardziej. Ale chcialam zapytac o taka
        rzecz, czy ochraniacz na łóżeczko też pierzecie, czy np. wystarczyłoby
        wyprasować go żelazkiem z użyciem dużej ilości pary?
        Dzisiaj czeka mnie wizyta u gin, jutro u lekarza medycyny pracy troche sie
        denerwuje no ale zobaczymy co tam wymysla - moze ktoras z Was tez musiala
        przejść badania kontrolne w czasie ciąży, u lekarza medycyny pracy?
        Pozdrowionka
        Magda i Ignaś (34tyg.)
        • carolline1 Re: A co z ochraniaczem na łóżeczko? 09.08.04, 14:10
          hej!!
          ja ochraniacz upralam i wyprasowalam!
          a po weekendzie... hmm wypoczeta nie jestem za bardzo.. dzis od rana starsznie
          mnie cos kluje w brzuchu.. i nisko i wysoko pod zebrami! eh! a stopy mam tak
          spuchniete, ze mam wrazenie, ze zaraz peknal! smile jej, caly czas mysle juz tylko
          o tym wielkim zblizajacym sie dniu kiedy to przytule swojego kochanego synka!
          smile)) wizyte u gin i usg mam dopiero za dwa tygodnie! to bedzie 38 tydz i
          zobaczymy juz na 100% czy bede miala cc! jutro jade do drugiego szpitala,ktory
          biore pod uwage.. tam podczas cc moge byc z mezem i sa jednoosobowe sale
          pooperacyjne, na ktorych rowniez moj maz bedzie mogl byc przy mnie! to jest dla
          mnie bardzo wazne. no ale chce zobaczyc jak wyglada oddzial, czy jest czysto,
          milo itp!
          pozdrawiam
          karo i Franek
          • menadka Re: A co z ochraniaczem na łóżeczko? 09.08.04, 15:59
            Cześć,

            Ja ochraniacz wyprałam.

            Adomi - podkłady kupiłam w sklepie z art. medycznymi ale tam u mojej mamy.

            Byłam dziś w sklepie 9-miesięcy w poszukiwaniu koszul do karmienia (wczoraj
            wróciłam dopiero wieczorem i nie dotarłam na niskie łąki), ale w moim rozmiarze
            były tylko 2 i były naprawdę koszmarne. Jutro jadę na Nowy Dwór, gość wystawia
            na allegro fajne koszule i biustonosze do karmienia, ale można przyjechać do
            nich do domu przymierzyć i dotknąć, bo wiadomo na zdjęciu to różnie wygląda a w
            rzeczywistości..

            Rozważam możliwość zaaplikowania sobie znieczulenia zo w czasie porodu, a
            zaponiałam zapytać gina czy trzeba zrobić jakieś badania np. EKG. Wiecie coś na
            ten temat ??

            Dziewczyny co kupić do podłożenia pod dzidzię, bo słyszałam, że najlepsze są
            podkłady fixies kładzione na prześcieradełko, żeby zabezpieczyć materacyk przed
            pobrudzeniem kiedy dziecku się uleje albo przecieknie pampers.

            Własnie ucichła bardzo gwałtowna burza, która przyszła znikąd. Wyła połowa
            alarmów w samochodach smile
            Ale przynajmniej jest mniej parno.

            Pozdrawiam

            Ula i Honoratka
            • gosia.mama.wojtusia Re: A co z ochraniaczem na łóżeczko? 09.08.04, 16:04
              ja kupiłam taki podklad ceratkowy ale jeszcze fajniejszy pózniej w ikei,cena
              chyba ok 10zł,nie cerata tylko taka jakby bawełenka,bardzo fajna.
              16 sierpnia ide do gina i sobie pomyslalam ze moze bysmy się rano spotkały,tak
              koło 11?na godzinkę?bo na 13 mam lekarza,dajcie znać
              • menadka Re: spotkanie 09.08.04, 19:11
                Gosia, ja chętnie. Jak Ci idzie pisanie pracy ??

                Pozdrawiam

                Ula i Honoratka
                • adomi Re: spotkanie 09.08.04, 20:32
                  Ja też chętnie - może umówimy się gdzieś w centrum na dobre lody?
                  Potwierdźcie na GG 1369359.
    • ewag12 Re: wrzesnień 2004 09.08.04, 17:58
      Dziewczyny jak to jest, że część z nas mając termin porodu na np. 8 września
      jedne twierdzą że są w 38tc a inne że w 36tc? Pytam bo sama się pogubiłam ale
      mój lekarz twierdzi, że to jednak 38 tydzień smile I jeszcze jedno czym będziedzie
      przemywac pępek gazikami Leko czy rozcieńczonym spirytusem 70%? Tysiące razy
      czytała jak kąpać dziecko i czasami wydaje mi się że dalej nic nie wiem.
      A tak w ogóle to wczoraj wyjechał za granice mój mąż... Wróci pod koniec
      września tylko na 1 tydzień i tak chyba przez 2 lata...Strasznie za nim tęsknie
      i jest mi źle na sam na myśl, że nie będzie go gdy nasz synek się urodzi, przy
      pierwszej kąpieli i przewijaniu i na pierwszym spacerze...sad Pozdrawiam
      • elve Re: wrzesnień 2004 09.08.04, 18:07
        u mnie to wynika z tego, że program, który mi liczy tygodnie uważa moją datę za
        3 września - według tego jestem w 37 tygodniu ciąży (czyli skończonych mam 36).
        jeśli założę, że datę mam na 8 września, to mam 5 dni mniej - czyli koniec 36
        tygodnia smile ale 38 tydzień to to na pewno nie jest.
        pępek położna kazała przemywać spirytusem (nie tyle przemywać, co owijać
        gazikiem zamoczonym w nim).
      • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 09.08.04, 19:40
        ja wlasnie nie wiem ,adomi ma tak termin jak ja a dwa tyg sobie odejmuje,u mnie
        obecnie 37 tydzien,termin na 8 wrzesnia,w niedziele zaczynam 38,ja licze od
        ostatnij miesiaczki a adomi chyba od jajeczkowania,ale powinno się liczc od
        om,ja ostatnia miesiaczke mialam w niedziele dlatego licze od niedzieli kazdy
        kolejny tydzien,
        menadka ty mnie nie załamuj,nie przypominaj mi nawet bo idzie mi jak krew z nosa
        • adomi Re: wrzesnień 2004 - tygodnie 09.08.04, 20:47
          To nie tak Gosiu. Ja też liczę od OM (3.12), a sądzę, że różnice mogą wynikać z
          długości cyklu. Ja mam krótkie cykle 26-dniowe, a z tego co wiem Gosia 30
          dniowe. Ja podobnie jak Gosia liczę - ponieważ 3.12 był w środę każdy nowy
          tydzień zaczynam w środę - w najbliższą zaczynam 36 tydz. Mi wychodzi do 8
          września równo 40 tygodni 0 dni.

          Mam nadzieję, że trochę Wam rozjaśniłam. W internecie pewnie są specjalne
          kalkulatory, jak znajdę to prześlę Wam linka. PA!
          • adomi Re: wrzesnień 2004 - tygodnie 09.08.04, 21:06
            Znalazłam - stronki po angielsku:
            healthlink.mcw.edu/article/923526833.html
            pregnancy.about.com/cs/pregnancycalendar/l/blpregcalc.htm
            • adomi Re: wrzesnień 2004 - tygodnie 09.08.04, 21:14
              No i jeszcze po polsku na www.noworodek.pl/modules.php?name=A
              Same zobaczycie, że od długości cyklu to też zależy.
              • maussa Re: wrzesnień 2004 - tygodnie 09.08.04, 21:48
                Rozbieżności w ocenie tyg. ciąży mogą wynikać min. z tego ,że medyczna ocena
                wieku ciży opiera się na ukończonym tyg. a nie obecnym ,trwającym :tzn. np. u
                mnie (termin wg OM przypada na 15.09 ) jest to skończony 35 tyg. i 5 dzień.
                Pozdrawiam
      • silvana_s Witam po długiej nieobecności 09.08.04, 21:05
        Gorąco pozdrawiam wszystkie wrześniowe emamusie.
        Bardzo długo się nie odzywałam, gdyż ostatni m-c spędziłam u rodziców w Gdańsku.
        Wydrukowałam sobie wszystkie wasze ostatnie posty i tak nadrobiłam
        literaturkęsmile), którą tak bardzo lubię. Cieszę się, że u Wszystkich emamuś
        ciąża przebiegła bez większych problemów i że dzidziusie rosną sobie
        zdrowiutko. I to, ze coraz bliżej jesteśmy wielkiego finału - i wielkiego
        początku zarazem.
        U mnie również wszystko "w miarę" dobrze. Oprócz...smile bezsenności, kłucia w
        brzuszku, kłucia nerwu kulszowego it podobnych dolegliwości końcówki ciążysmile
        Jednym słowem nie jest tak zupełnie lekko. Jedynie na pogodę nie mogę narzekać,
        bo ja kocham lato i słońce.
        Dziś byłam u lekarza: obecnie 34tc (termin:24/09) Maksymilianek czuje się
        dobrze, serduszko, żołądeczek i wszystko co można było zobaczyć na usg wygląda
        ok. Z wymiarów waga wygląda na ... uwaga: 2800-2900g. Trochę się
        przestraszyłam. Pierwszy synek, którego urodzilam w 38tc ważył 3300g, a tu
        jeszcze przede mną6 tyg. Napiszcie proszę jaka wagę mają wasze dzieciaszki.
        No to się rozpisałam, postaram się pisać częściej a mniejsmile
        choć i tak widzę, że nasz wątek jest jednym z aktywniejszych.
        więc do napisaniasmile
        • ddorcia O tym i o tamtym... 09.08.04, 22:15
          hejka...

          Tygodnie:
          Tez zawsze sie gubie w ktorym tygodniu jestem, ale teraz chyba w 36 tyg a
          termin tez mam na 8 wrzesnia.

          Byłam na badaniu u mojej połoznej ze szpitala, mówila mi ze daje mi tak 2-3 tyg
          jescez, a na pewno musze wytzrymac ze dwa tyg bo jest do 23 sierpnia na
          urlopie, a koniecznie chce z nia urodzić (tak jak natalkę). Takze moze
          sierpniówką zostanę... Ale nic nie woiadomo.

          Skurcze:
          Mam coraz więcej tych skurczy, szczególnie w nocy, kiedy spie , zawsze sie
          budze, brzuch dęba staje, poty mnie oblewaja, ból w plecach i kłucia w
          kroczu..strasznie sie tym martwię.. płozna mi mówila ze to dzisius uciska.. no
          ja nie wiem, ale dzisiajw nocy ze dwie tanletki fenoterolu wziełam bo sie
          wystraszylam ze cos sie zaczeło, prawie nic nie spałąm. Ale w dzień spokój.
          Czegos takiego nie miałam podczas pierwszej ciązy.
          jestem teraz sama w domu, moje dziecko na wakcjach z dzaiadkmi, maz w pracy po
          nąscie godziń (jescze go np. nie ma sad )
          Postrzatałam w domciu, piorę, prasuje, wrzucam do torby rzeczy do szpitala,
          ogładam "Friendsów" na dvd i generelanie mam czas dla siebie.

          Dzisiaj robiłam ostatnie badania, ale nie chciało mi się drugi raz jechac do
          centrum po wyniki, takze nie wiem jak wyszły?

          do ewag: chyba spirytusem ,a jak wychodziłam ze szpitala jak Ntae urodziła
          zreszta to dostałam receptę i wszytskie wytyczne jak oporzadzac pepęk.. Mi tez
          sie teskni za mężem bo go wcale w domu nie ma, a jak juz jest to i tak jak by
          go nie było, bo przy kompie cały czas..., i tez mi smutno, bo jakos sama tylko
          z tymi przygotowaniami jestem...

          podkłady:
          ja kupiłam taki z jednej strony ceradkowy, z drugiej frotte, bardzo fajny chyba
          ze 12 zł, iedys podkładałam pileluchy flanelowe, ale czasami przeciekało..takze
          chyba tez z ceradką bedzie oki.

          Ochraniacz: jak był nowy to nie uprałam, ale teraz po Nacie po dwóch latach
          chce odswierzyc i go jutro upiorę.

          A tak w ogole to jakas cała połamana jestem, od tego nie wyspania chya, zreszta
          nie moge sobie znależć wygodniej pozycji do spania, nie moge sie zgiąc , siedze
          jak bym kij połneła. Brzuch mi sterczy do przodu strasznie. Juz chce byc bez
          brzucha chyba....

          Acha i cały czas ma watpliwości czy łózeczko czy kołyska?? Co wy na to?
          (łozeczko jescze stoi po Nacie ale ani jednej nocy w nim nie spała, tylko w
          wozku była bujana przez 6 miesiacy a pozniej z nami w lozku a teraz chce od
          razu do łozeczka ale boije sie ze z now zmiekne i bede na rekach lub w wozku
          usypiac ale teraz nie chce juz tutaj wozka do domu przynosic...)

          papa, i piszcie często..ja cały czas przy kopie siedze...

          Gosia... trzymam kciuki, zebys szybciutko ta prae skończyła.. smile)
      • kornelcia75 Re: wrzesnień 2004-do EWAG 09.08.04, 21:49
        Hej!naprawdę musi Ci byc bardzo przykro i smutno ze męzus wyjechał,nic się nie
        martw na pewno serduszkiem i myslami jest z Toba a ijemu nie bedzie lekko.Jak
        Ty bedziesz zaganiana przy synku to on daleko bedzie myslał.Wiem chociaz nie
        byłam wtedy w ciazy co to znaczy taka rozłaka.jak ci smutnawo wstap na wątek
        wrzesniowo pazdziernikowych mamus,zaprosiłam juz tam pare osóbek.Jest tam tak
        przemiło i ciepło ze maz odgania mnie od kompa.Napiszesz ze Ci smutno i odrazu
        odzew.ZAPRASZAM!

        A ja dzis cały dzien w ruchu rano w banku,potem na zakupach w Akpolu,w realu.
        zagoniłam męza do umycia okna w małym,odkurzone,ja myłam komody.Teraz piore
        posciel,rożki,reczniki.I zastanawiam się czy juz dzis segregowac ciuszki do
        prania czy zrobic to jutro,hehehehe

        a jutro jedziemy zobaczyc miesiecznego synia mojej kuzynki Pawełka,jest
        pediatrą wiec podpatrze co uzywa i co chwali.
        Pozdrawiam ja i Maks(od dzis 34 tyg)
        • gosia.mama.wojtusia ratunku!!!! 10.08.04, 08:20
          rany julek,jestem załamana,wczoraj mążna moją prośbę wziął wałek do malowania i
          pmalowałfarbą małe przybrusdzenia na scianach w sypialni,jak się okazało,już mi
          coś wczoraj nie pasowało bo tak dziwnie tak farba błyszczała,jak się okazało
          kolor wziął dobry ale farba okazała sie do wykończen,futryn taka a'la olejna a
          nie winylowa i dziś mam na scianie tłuste sweicace placki które błyszczą jak za
          przeproszeniem psu jaja.Wiecie co nie mialam siły się nawet denerwowac tylko
          się normalnie pobeczałam bo lada moment dziecko ma przyjść na swiat a tu jak
          zwykła farba winylowa leylanda tego nie pokryje to trzeba bedzie scierać ,i
          znów tumany kurzu itd,jeny czy wszystkie chłopy sa takie niedorozwiniete,baba
          to by 5 razy sprawdzila zanim by sobie czymś scianę zafajtoliła,mąż pojechał
          dowiedzieć się co z tym zrobić a ja siedze w domu i chyba zaraz jajo zniosę,zła
          jstem ,ryczę bo mialam sliczną sypialnie a teraz ni moge patrzeć,
          (((((((((((((((((((((((buuuuu
          • carolline1 Re: ratunku!!!! 10.08.04, 09:01
            Gosia nie martw sie tak bardzo!!!!! nie zzalamuj sie!! napewno jest jakies
            wyjscie!! cos wykombinujecie, jakos da sie to naprawic... moze nie bedzie trzeba
            scierac! przykro mi, bo zapewne juz sie cieszylas odnowiona sypialnia a tu taki
            KLOPS! jak twoj maz wroci to moze bedzie mial jakis rewelacyjny pomysl i wyjscie
            z tej sytuacji!! trzymam kciuki, aby dalo sie to jak najprosciej naprawic! smile
            karo i Franek
            • gosia.mama.wojtusia Re: ratunku!!!! 10.08.04, 09:22
              ja nie odnawialam teraz sypialni,mamay już ja dwa lata,chcialam tylko
              przejechac farbą bo były takie gdzie niegdzie małe plameczki ale ten mój nie
              sprawdzil jaką farbe tzryma w reku,jedyne co sprawdzil to czy się kolor
              zgadza,dobrze ze chociaz tyle,chociaz mam swiecace plamy w kolorze sypialni a
              nie np niebieskie,tyle dobrego,trzeba to teraz zdzierac papierem sciernym i
              malowac jeszcze raz,cholera jasna,ryczę bo juz myslalam ze mam z głowy remnty a
              tu znowu ebdzie się pylic i kurzyc
    • ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 09:51
      Ddorcia- ja przy pierwszym dziecku rozwiązałam problem łóżeczka dokupując do
      niego bieguny. Dziecku wygodniej niż w wózku i huśtać można. Konrad to
      uwielbiał, a ja potem pożyczałam bieguny koleżankom. Do dziś ich jeszcze nie
      mam, ale wiem kto je ma!
      Ewag- mój mąż też za granicą. Pojechał jak byłam w 5 m-cu, potem w 6 złamałam
      nogę i też byłam sama, no prawie, bo na dole mam mamę, więc wszystko spadło na
      nią. Potem przyjechał jak sciągany miałam gipssmile ale ma przyjechać na poród!
      Ale czy zdąży? Jak mu sms-uję, że coś mnie atakuje, pisze: nie wygłupiaj się!
      zaczekaj! Pozdrawiam! Trzymaj się ciepło!
      • bebewawa Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 13:12
        Hej dziewczyny,
        Dolaczam sie smutkow, bo moj małżonek też dziś wyjechał i wróci dopiero za 2
        tygodnie, więc też dołączam do grona smutasków. Jutro lub pojutrze pojawi sie u
        mnie mama tak wiec sama nie bede i zajmiemy sie praniem ciuszkow. Mam nadzieję,
        że te 2 tygodnie szybciutko zlecą. A poza tym to mam już trochę dość hałasu
        Wawy i tych temperatur.
        Wczoraj byłam u gin., z maluchem wszystko OK, ze mną też, następna wizyta
        dopiero 6 września bo moja gin ma do tego czasu urlop. Mam nadzieję że nic nie
        będzie się działo i nie będę musiała iść do jakiegoś innego lekarza.
        Pozdrowionka
        Magda i Ignaś (34 tyg.)
        • adomi Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 13:41
          Cześć! Rozumiem Was dziewczyny, bo ja prawie przez całą ciążę byłam sama. Mąż
          obsługiwał duży kontrakt od jesieni tamtego roku do połowy lipca. Właśnie po
          miesięcznej jego nieobecności udało nam się stworzyć to fikające maleństwosmile
          Potem wpadał tylko na weekendy, które i tak spędzał przy kompie, bo nadrabiał
          zaległości powstałe podczas wyjazdów... I tak w kółko. Na szczęście teraz jest
          przy mnie i wyjeżdża co najwyżej na kilka dni. Jestem z Wami i trzymajcie się -
          czas szybko leci!

          Gosiu - zdjęcia super! Naprawdę ciąża Ci służy. Mam nadzieję, że "uratujecie"
          sypialnię. Nie denerwuj się - choć wiem, że hormony działają smile

          Idziemy dziś na przedostatnie spotkanie w szkole rodzenia, ale to zleciało...
          Pozdrawiam z upalniego Wrocławia.
          Ja i Synuś (jeszcze dziś 35tyg.)
          • ddorcia Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 14:04
            hejka...

            właśnie poprasowałam pieluchy, ręczniki,ścierki no i ciuszki dla małego...
            (duzo ich troche). Na szczęscie mam taką mała maglownicę i przez nią wszytsko
            puściłam, bo tak bym stała do wieczora. Musze teraz to wszystko poskładac.

            Mój mąż wrócił wczorak o 3 w nocy z pracy sad(. Ale dzisiaj do południa
            siedzielismy razem smile). A teraz znów sama. Nawet mi samochód zabrał takze
            nigdzie sie ruszyć nie moge sama (bp mój ma klimę).

            Wysypiacie się??? W jakich pozycjach śpicie?? Bo ja się kręce i wierce i dupa
            ze spania...wszystko boli, juz zaczełam poduchy pod nogi podkładac ale mało coś
            to daje...Teraz troche pocwicze miesnie pleców rozruszam ..

            Narazie, pa...
            • ddorcia Re: wrzesnień 2004 do gosi.. 10.08.04, 14:08
              I co z sypialnią???

              Zdjęcia super, extra wygladasz... Nie jak na 9 M..Ja mam takiego szpica do
              przodu, okrągludki, jak bym piłkę do kosza zjadła..

              Sama malowałas Kubusia na scianie Wojtusia , miałas jakis szablon?? Tez takiego
              chce namalowac ale nie wiem jak sie zabrac za to???
              • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 do gosi.. 10.08.04, 17:19
                ddorcia no cos ty ,ja beztalencie totalne jestem,przyszedl plastyk i namalowałsmile
            • kornelcia75 Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 14:13
              Witam!A ja dzis wcale prawie nie spałam,to chyba przez te upały.
              Tez trudno mi znależc dogodna pozycje do spania,a jak juz znajdę to wstaje na
              siusiu i tak w kółko.
              Dzis przyszło do mojego łózka malutkie dzicko...tak,tak.
              To mój mąz który zakupił sobie aparat i cieszył sie jak
              dziecko,siedział,ogladał,nastawiał i duzo mówił.Hehehee

              Własnie wyjełam pierwsze pranie jasnych ciuszków,ile tego jest!!!A jeszcze tyle
              w na nastepne pranie!!!Jutro prasowanie,chyba cały dzien mi to zajmie.

              Na 16 jedziemy w gosci.Zobaczyc miesięcznego Pawełka.
              Wiec lece sie szykowac,papa
              Pozdrawiam ja i Maks(34 tydz)
              • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 17:20
                a sypialnie da się moze uratowac,papier scierny i do dziela,ale za to sobie
                dzisiaj poszlam odreagowac do kosmetyczki,na pedicure,manicure,regulacje brewek
                i taka jestem sliczna ze echsmile)))))))))aż lepiej sie czuje
                • menadka Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 17:31
                  No i bardzo słuszne podejście Gosiu smile !!!! Tak trzymać !!

                  Kupiłam sobie w końcu fajne koszule i biustonosz do karmienia. Małżeństwo
                  sprzedaje towar przez Allegro, ale ja pojechałam do nich do domu na Zemską.
                  Bardzo miło, przymierzyłam wszystko i kupiłam biustonosz 30 zł, a koszule 26 zł
                  za sztukę (błękitne w białe chmurki takie jak chciałam). Szkoda, że kupiłam już
                  pieluchy tetrowe bo mają takie fajne w kaczuszki i misie smile
                  Dam wam linka na ich aukcje na allegro, moze się przyda:
                  onet.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1487934
                  Podkłady kupiłam w Koronie - flexis, takie kwadratowe. Wezmę je ze sobą do
                  szpitala, mogą się przydać po porodzie, bo jak przeciekną wkłady to takie coś
                  pod sobą mieć warto.

                  Kupiłam tez taką koszulę, a raczej długi t-shirt do porodu, bo te szpitalne z
                  rozcięciem od góry do dołu raczej fajne nie są. A poza tym znajoma, która
                  rodziła 3 tygodnie temu na Kamieńskiego, żeby dostać koszule do porodu musiała
                  dać w zastaw swoją spódnicę !!!

                  Wg. OM ja mam termin na 31 sierpnia, a w karcie ciąży 4 wrzesień. Jezeli brać
                  pod uwagę termin z OM, to od dziś do porodu zostały mi dokładnie 3
                  tygodnie !!!! A zarówno gin. prowadzący jak i z usg 3d twierdzą, że na pewno
                  urodzę jeszcze w sierpniu. Zaczynam się powoli stresować.

                  Zrobiłam sobie właśnie pyszną zupkę szczawiową z jajkiem. Mniam smile
                  Pozdrawiam

                  Ula i Honoratka
                  • k_awka Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 18:15
                    Tak sobie od jakiegoś czasu śledzę ten Wasz wątek i stwierdziłam, że wreszcie
                    się dopiszę. Ja chyba mam termin najpóźniej z Was wszystkich, bo dopiero na
                    30.09, ale kto wie smile
                    Dzisiaj byłam u lekarza, wyniki mam jeszcze lepsze niż poprzednio, ciśnienie
                    120/70, szyjka zamknięta, wszystko byłoby cacy, gdyby nie szok, jaki przeżyłam
                    wchodząc na wagę... 15 kilo do przodu, a jeszcze zostało tyle tygodni.
                    Pocieszam się tym, że może urodzę jakieś 6 kilowe dziecko i dostanę od głowy
                    państwa jakąś nagrodę za odwagę i wytrzymałość (może spłatę kredytu
                    mieszkaniowego, albo chociaż zapas pieluch na dwa lata) big_grin hi hi hi
                    Niestety wygląda na to, że mi po prostu w tyłek poszło, może dlatego mąż tak
                    duzo czasu w pracy spędza...? ;P
                    A co do naszego Maluszka, to rośnie sobie zdrowo, pojedyńcza sztuka, niestety
                    płci nieznanej, bo nie chciało ujawnić. No, ale wiecznie niewiadomą to przecież
                    nie będzie, w końcu się wyda smile

                    Pozdrawiam Was wszystkie i życzę niemęczących upałów, nieopuchniętych kostek i
                    mniej wizyt w toaletach big_grin

                    Kinga i 33 tydz. Maleństwo
                    • bebewawa Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 18:53
                      Witam w naszym gronie nowa mamuske. Moge Cie pocieszyc, ze ja po ostatnim
                      wazeniu tez niestety dobilam to tych magicznych +15kg. Ale mam nadzieje, ze po
                      porodzie szybko wszystko zrzuce, juz mysle o kasecie Jane Fondy, ktora jest
                      wlasnie dla mam z dziecmi, a jak nie to z malcem 6-miesiecznym mozna juz
                      chodzic na basen. W kazdym badz razie wiem ze w czasie karmienia bede musiala
                      sie pilnowac, zeby nie tyc a chudnac.
                      Ja moge dodac, ze w te upalne dni od jutra przez caly tydzien od godz. 8-17.00
                      nie bede mialy wody w mieszkaniu bo jakies rury zakichane beda reperowac, nie
                      wyobrazam sobie tego chyba musze dzis w garnkach nagromadzic wode. A moze jutro
                      nie bedzie tak goraco wink
                      Pozdrowionka
                      Magda i Ignaś (34tyg.)
                      • kornelcia75 Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 20:31
                        hej!wróciłam własnie z odwiedzin maluszka.Jaki piekny,malusi.Ma fajne czarne
                        włoski.Ładnie spał i ładnie jadł z cycusia.Ja tez chce juz Maksia tulic.
                        Jak wspominałam kuzynka jest pediatrą i co wypatrzyłam i wypytałam.
                        1)pieluchy uzywa tetrowe(po jednorazówkach ma uczulenie)
                        2)kąpia w krochmalu
                        3)smaruja parafinką
                        4)przecieraja ciałko szałwią
                        5)układa dzidie na boczku
                        ładnie wyglada no ale przytyła w ciązy 12 kg,z jazda czekała do konca kiedy
                        skurcze miała co 3 min przyjechała o 23.00 z rozwarciem na 3,5 palca a urodziła
                        o 3.00 w nocy.Obyło sie bez opłoconego lekarza,do połoznej sie nie
                        dodzwoniła,hehehe.Rodziła w szpitalu gdzie nie pracowała na Zaspie tylko
                        dlatego ze maja swietnie wyposazony oddział noworodków(a dzidzia miała cos z
                        serduszkiem)Zdziwiło mnie ze nawet zzo nie miała,powiedziała ze jeden z
                        lepszych lekarzy w Gdańsku jej odradził.Choc przyznała ze stac ja byłoby na to
                        wszystko,dała radę.
                        Jestem optymistycznie nastawiona!!!Przydała mi sie ta rozmowa!!!damy radę Maksiu
                        Pozdrawiam ide prasowac,ja i Maks
                        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 21:14
                          moje sciany uratowane,a przy okazji ładne pazurki mamsmile)))w sobotę wyprawiam 4
                          latka Wojtulkowi,we wtorek imprezka dla rodziców,a potem to juz czekamysmile
                        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 21:14
                          menadka ja też mam w chmurki koszulkęsmile
                    • kajaa27 Re: wrzesnień 2004 10.08.04, 21:41
                      k_awka, jak przeczytałam twój wątek, to postanowiłam ze i ja się
                      dopisze.Dlatego twój, poniewaz jak go czytalam to prawie jakby o mnie.Termin
                      mam na 28 września z OM, natomiast z USG na 21 wrzesnia i mam nadzieję że tak
                      urodze bo już mi ciężko.Przytyłam ....16kg szok nie wiem jak to się stało, ale
                      jedno jest pewne po porodzie zrobie wszystko zeby się odstało!!!! I to szybko!!!
                      Szyjka owszem zamknięta, ciśnienie ok, ale za to jakie mam okropne rozstepy na
                      brzuchu i piersiach no i puchną mi stopy. Pocieszam się ze to już blisko i ze
                      wytrzymam. Mój maluszek płci męskiej, chyba dobrze znosi upały, ale kopa
                      strzelić tez potrafi nieźle.
                      Serdecznie was wszystkie pozdrawiam
                      kaja i Bartosz (dziś rozp.34 tydz.)
                      • adomi Re: wrzesnień 2004 - uaktualniona lista 10.08.04, 22:59
                        Witam nowe mamuśki! No to uzupełniam naszą listę wrześniową - całkiem spora nas
                        już gromadka! Nie martwicie się wagą - ja też 15-16 kg na plusie, a do końca
                        jeszcze parę tygodni....

                        Boże jak gorąco! Dzisiaj się rozpływam, a jeszcze w dodatku brzuch mi się coraz
                        częściej stawia. A jak tęsknię za widokiem moich kostek w nogach...

                        Pozdrawiam, Aida i Syneczek (od jutra 36tyg.)
                        • adomi Re: wrzesnień 2004 - uaktualniona lista 10.08.04, 23:00
                          Ale jestem sierota zapominiałam wkleić listę he,he smile

                          LISTA OCZEKUJĄCYCH:

                          1) ar30wroclaw - ANIA -Wrocław - termin 24.08 -
                          imionabig_grinominik/Mateusz,Daria/Paulina

                          2) bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR

                          3) mamajuliana - ANIA - Julek(1,5) termin 31.08 - DZ: Michalinka, Maja

                          4) myszorek - ANIA -Warszawa- termin 01.09 – CH Gucio

                          5) yen74 - Koszalin- Maja(2) - termin: 01.99

                          6) monles (27) - termin 03.09 -imiona: Amelka/Daria/Klaudia lub Mikolaj/Eryk

                          7) utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia

                          8) menadka - ULA -Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA

                          9) olka77 - OLA -Kraków- termin 06.09

                          10) carolline1 -Warszawa- termin 07.09 - CH: FRANEK

                          11) mamabar - BASIA - termin 07.09

                          12) asik76 – termin 07.09

                          13) gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09 CH:
                          MICHAL

                          14) adomi AIDA (31) -Wrocław- termin 08.09 CH: Konradek chybasmile

                          15) ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09 – CH: MICHAŁ

                          16) ewag12 - MARZENA -Wrocław- termin 08.09

                          17) agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL

                          18) llella - termin 08.09 - DZ: WERONIKA

                          19) yola66 - JOLA (25) -Warszawa- Bartuś (1) - termin 08.09 -imiona: Kamila/Iza

                          20) goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09

                          21) elve - Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON

                          22) singer1 -termin 09.09 CH

                          23) magdal – Poznań – termin 09.09 - CH

                          24) niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH

                          25) masiaczek - ASIA -termin 10.09

                          26) anna.mama3raz - ANIA -Gdańsk- termin 10.09

                          27) mamu75 -Warszawa- córka(2) -termin 10.09

                          28) magda81-22 – MAGDA (22) –Wrocław – termin 10.09 Wojciech/Natalia

                          29) urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA

                          30) dziubulek111 - T. Wojtus(2) -termin 11.09 imiona: Jas/Ewa

                          31) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK

                          32) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA

                          33) peelka -termin 11.09

                          34) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN

                          35) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09 CH: EMIL

                          36) ewa.kozia – EWA – termin 12.09

                          37) nacre ANIA -Gdansk- termin 13.09

                          38) anna335 – Śląsk – termin 13.09

                          39) maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA

                          40) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09

                          41) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ)

                          42) lena.j JOANNA (26) - Warszawa - termin 16.09 CH: JAKUB

                          43) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT

                          44) megan77 -Łódź- termin 17.09

                          45) martap9 -termin 18.09 -

                          46) sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona:
                          Marcel?

                          47) marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ

                          48) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09

                          49) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 - ? Gabriel(a)

                          50) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS

                          51) iwo_71 - IWONA -W-wa- termin 20.9

                          52) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 imie: DAWID

                          53) joasia78 – JOANNA – termin 21.09

                          54) ela2222 - ELA -Wroclaw- synek(4) -termin 22.09

                          55) igunia6 - chłopczyk Kacperek-22września

                          56) poleczka2 -Szczecin/Poznan/teraz Anglia- Aleksander(2) -termin 24.09

                          57) bebewawa MAGDA -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY

                          58) silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon

                          59) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS

                          60) aga.2.3 – AGNIESZKA– Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA

                          61) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy

                          62) kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja?

                          63) kretka27 -termin 25.09

                          64) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA

                          65) maaszka – Trójmiasto – termin 26.09. DZ

                          66) aniamulka – ANIA – termin 26.09

                          67) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH

                          68) olcia201 OLA córka(9) -termin 28.09

                          69) pyrtol OLA -USA(Kokomo)/Krakow- Weronika(2) -termin 28.09

                          70) kajaa27 – KAJA – termin 28.09 – CH: BARTOSZ

                          71) k_awka – KINGA – termin 30.09

                          72) anya.s – Rysio(3) termin 30.09

                          73) szasminowa -termin: koniec 09


                          • aniamulka Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 10:52
                            Witam wszystkie przyszłe mamusie smile

                            Ponieważ nie jestem pewna czy już tutaj pisałam coś o sobie to piszę - może
                            drugi razsmile)
                            Termin mam na 26 wrzesień, na USG wygląda dzieciątko na dziewczynkę ale
                            zobaczymy smile Jestem z Sosnowca ale widzę, że tutaj chyba najwięcej osób z
                            Warszawy. Więc żeby się tak trochę do Was przybliżyć powiem, że moja babcia
                            mieszkała w Warszawie na Powiślu.

                            Brzuszek rośnie a dzieciątko kopie - mocno, mocno... Szczególnie w żebra.
                            Najczęściej jak kładę się spać. Wtedy lubi sobie pobrykać smile Teraz chyba śpi.

                            Obecnie jestem na etapie przygotowywania wyprawki do szpiatala. I tak cały czas
                            się zastanawiam co kupić i gdzie kupić żeby było dobre.

                            Jakie butelki kupujecie i ile. Ja myślałam o butelkach, podgrzewaczu i
                            laktatorze z Aventu. Tylko nie wiem czy kupic jedną czy 2 butelki. U Was
                            pewnie już wyprawki gotowe, bo większośc ma termin na początku września.

                            Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie -

                            Ania i maleństwo w brzuszku smile
                            • bebewawa Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 11:46
                              HEJ Witam,

                              No to Twoja dziewczynka powiekszy grono nielicznych dziewczynek, oj biedni beda
                              Ci nasi chlopcy, taka rywalizacja smile
                              Co do butelek to ja kupilam zestaw Aventu laktator z 1 butelka mala (chyba
                              dokupie jeszcze 1 mala butelke bo te sa podobno najlepsze dla maluchow) i 1
                              butelke taka do jednorazowych woreczkow troche wieksza, a i do tego mam torbe
                              businesswomen, bo bede musiala sciagac pokarm w pracy (torbe kupilam w
                              Necie,uzywana). Co do podgrzewacza to nie wiem czy warto w niego inwestowac i
                              czy musi to byc podgrzewacz Aventu, na razie tego nie mam ale mysle ze w kazdej
                              chwili mozna go nabyc. Ja akurat termin mam na 24 wrzesnia, ale podobno
                              pierwszy porod moze sie odbyc nawet 2 tygodnie wczesniej, tak wiec juz
                              zaopatrzylam sie w wyprawke.
                              Pozdrowionka
                              Magda i Ignaś (34 tyg.)
                            • adomi Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 11:51
                              Cześć Aniu! Już jesteś na naszej liście wrześniówek, ale witamy ponownie! Ja
                              terez mieszkam we Wrocławiu (przeprowadziłam się tu z Legnicy), ale mój tato i
                              cała rodzina z jego strony jest z Sosnowca, toteż mam sentyment do tego miasta
                              (oj dawno tam nie byłam... )

                              Mój maluch też kopie jak szalony. Dzisiaj jak mój maż wychodził o 5 rano
                              (leciał do Warszawy) to mały tak się rozszalał, że aż zaczęłam się zastanawiać
                              czy nie dzieje się coś złego. Normalnie myślałam, że mi brzuch rozwali mały
                              bokser. Oczywiście ze spania nici... Coś ostatnio coraz częściej tak mocno
                              bryka, a że już z niego kawał chłopa, to nieraz da mamusi popalić hi,hi smile

                              Wyprawkę do szpitala mam prawie skompletowaną, ale jeszcze mi brakuje paru
                              rzeczy no i muszę spakować torbę. Butelek na razie nie kupiłam żadnych, ale
                              zamierzam kupić laktator Aventu wraz z butelkami i akcesoriami.

                              Pozdrawiam wszystkie wrześniówki (we Wrocławiu znów dziś upał uffffffffffffff)
                              Aida i 36tyg Syneczek.
                              • kornelcia75 Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 12:34
                                Hej Aniu!Ja mam termin na 24.09(jutro ide na usg,moze sie cos zmieni,hehe)
                                Wolałabym urodzic kilka dni wczesniej niz przenosic bo jak czytam i słysze
                                troche to nerwów kosztuje.W brzuszku podobno siedzi mały chłopczyk.
                                jestem z Gdańska,upały straszne więc dopiero raz odwiedziłam Jarmark
                                Dominikański.

                                Remont małego pokoiku zakonczony i jestem własnie w trakcie prania i prasowania
                                ciuszków,zaraz zdejmuje jedne i wieszam nastepne.
                                No i mam zamiar lada dzien spakowac torbę do szpitala.
                                Maksio kopie,choc nie tak mocno jak pare tygodni temu,bo ma mało miejsca.Teraz
                                to sie rozpycha na całego.Rano i póznym wieczorkiem to najbardziej.

                                W sobote wreszcie wyjezdzamy na łono natury,tak sie cieszę smile))
                                Pozdrawiam ja i Maks(34 tydz)
                                • ddorcia Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 12:49
                                  Kornelcia ...zazdroszczę tych wakacji sad((( Ja teraz mam niby wakacje, tzn
                                  siedze w domu a nie w pracy bez dziecka , bo nawkacjacj z dziadkami i męza
                                  ktory pracuje po nascie godzin. Ale to co innego co na łonie natury... Niby mam
                                  duża działkę za domem, ale mi się nawet nie chce schodzić, bo i tak goraco
                                  zreszta samej tak smutno....
                                  pa
                                • ankaanka 21 wrzesnień 2004 wawa 11.08.04, 12:51
                                  czesc dziewczynysmileszkoda ze was tak puzno odkrylamsad w brzuszku mam malutka
                                  Zuzie (chociaz to nigdy nic nie wiadomo)ktora nie daje mi normalnie siedziec
                                  przy kompie:p
                                  mam pytanko..co szykujecie dla dzidzi do szpitala??Dla siebie wiem co powinnam
                                  a malenstwa nie za bardzo chodzi mi glownie o to ile czego zabrac..
                                  pozdrawiam
                                  • adomi Re: DO ANI - 21 wrzesnień 2004 wawa 11.08.04, 15:56
                                    Witam kolejną wrześniówkę! Oczywiście dopisuję Cię do naszej listy. Jesli
                                    chodzi o rzeczy do szpitala to rzuć okiem na poprzednie posty (chyba w
                                    poprzedniej setce) - wypisałam swoją listę do szpitala, a widzę, że i Menadka
                                    poniżej ma dokładny spis wszystkich potrzebnych rzeczy.
                                    Pozdrawiam. Aida i 36tyg Syneczek
                                • bebewawa do Kornelci 11.08.04, 12:57
                                  Kornelcia mam pytanie bo ty chyba jestes w takiej jak i ja sytuacji tzn., moj
                                  synek do tej pory byl oceniany na 33 tyg. a teraz jest 34 tyg. (wg USG
                                  ostatniego) ale zapomnialam zapytac lekarza czy to oznacza ze porod moze sie
                                  przesunac, czy po prostu synek jest rozwiniety juz na 34 tyg. ale porod moze
                                  sie odbyc w czasie. Ostatnio polozna tak mi wlasnie powiedziala, czy Ty moze
                                  cos wiesz wiecej na ten temat. Do lekarza ide dopiero 6 wrzesnia no i nie mam
                                  kogo sie zapytac.
                                  Pozdrowionka dla Ciebie i Maksia
                                  Magda i Ignas
                                  • kornelcia75 Re: do Madzi 11.08.04, 13:12
                                    Hej Madziu!Wiesz ja własciwie tez jestem zielona w tym temacie.Jak byłam na usg
                                    w 24 tyg to lekarz ocenił dzdzie po jego rozmiarach i wadze na 25 tydz,wiec po
                                    mojemu albo dzidzia moze sie urodzic troche wczesniej albo normalnie ale
                                    wieksze.Jutro idę na usg i o wszystko zapytam.Odezwe się.
                                    Pozdrowienia dla Ciebie i Ignasia
                                    ja i Maks
                                  • kornelcia75 Re: do Dorci 11.08.04, 13:15
                                    Hej!Dorotko a nie myslałas o takich (niewiem jak to sie poprawnie nazywa)
                                    bujaczkach które sie montuje do nózek łózeczka?A potem mozna wyjąc i jest
                                    stabilne łózeczko?
                                    Ja musze dorobic kółka do łózeczka,bo mysle ze w sypialni bedzie spał w nocy,a
                                    w srodku dnia moze w swoim pięknym pokoiku?Zobaczymy co z tego
                                    wyjdzie.Pozdrawiam ja i Maks
                                    • ddorcia Re: do Kornelci.. 11.08.04, 14:26
                                      Chodzi ci o bieguny pewnie... no ja mam takie, ale jak juz sie je zamontuje to
                                      łożeczko całe sie buja , nie ozna zablokować, chyba ze czymść sie podeprze pod
                                      bieguny. Wiem ze kołyska ma cos takiego wstanadardzie ze albo opcja bujania
                                      albo nieruchome ja łożeczko. Zreszta mi tez chodzi zeby jak najmniej miejsca
                                      zajmowanło to spanie dla dziecka, bo wszystko mam w sypialni naszej i malo
                                      miesjaca ...a chciałabym jakis fotel do karmienia jescze ...
                                      ale marudze....ale to chya normalka, zreszta ja juz wiem ze jak sie cos i tak
                                      zaplanuje to róznie bywaw praktyce (tez kiedys byłam pewna ze dziecko ma spac i
                                      koniec w łozeczku bez bujania a poznije przez te kolki i płacze po nocach to na
                                      ręce albo do wózka...)...
                              • ddorcia Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 12:46
                                Hejka....
                                Ja tez mam laktator Aventu, ale to jescze pozostałośc po Natalce czyli nie
                                nowy. Ale wyglada jak nowy bo go chyba kilka razy tylko używałam,
                                Karmiłam cały czas piersią, a jak odciągałam to mała w ogole nie chciala pić z
                                butelki sad((, co oczywiscie doprowadzało mnoe szału ....i tak zostało do końca.
                                Butelke zaczeła pić jak skończyła 2 lata a smoczka nigdy nie ssaała. Nie
                                dlatego ze jej nie dawałam. Kupiłam chyba z 5 róznych firm ale nic z tego
                                zawsze wypluwała. Moze teraz z małym bedzie inaczej.Bardzo bym chciała bo to
                                uwiazanie do cycucha jest bardzo uciązliwe - nigdzie na dłuzej nie mozna było
                                wyjssc. Teraz kupiłam smoczek firmy "Nuby" (u z umlautem), który imituje ruchy
                                cycucha. I faktycznie jest zupełnie inny , rusza sie jak sie scie, nie ma
                                takiegi plastiku tylko taki silikon i mam takie malutkie wypustki. Chyba
                                dokupie wlasnie taka butekę zeby tez taki smoczek był i taka koncówka.
                                Moja Nata była jakas wybredna chyba i dlatgeo nie kupuje teraz takich ormlanych
                                smoczków bo boje sie ze wywale pieniądze tylko.

                                Podgrzewacz mam Philipsa - ale chyba na poczatku nie bedzie przydatny, zawsze
                                mozna kupic później, no chyba ze się chce mieć z głowy. U mnie przydał sie
                                dopiero jak zupki zawałam czyli około 5-6 miesiąca.
                                Warto pomyslec o elektrycznej niani - super sprawa. Szczególnie jak ktos
                                mieszka w domku i zostawiala dziadkom mała do pilnowania pietro niżej smile))) Tak
                                było u nas. Do tej pory tego uzywamy bardzo często. Nie lata sie co 5 min zeby
                                sprawdzic czy nie płacze lub tym podobne. A nawet jak spi w drugim pokoju
                                maluch to tez mama spokojniejsza i nie trzeba wstawac.

                                Dobra to tyle narazie.

                                Ja juz jestem spakowana, ciuszki dla małego tez przygotowane na wysjcie ze
                                szpitala i pozniej w domu. Tylko musze przyniesc przewijak z piwnicy i złozyc i
                                cały czas się zastanawiac czy nie kupic tej kołyski. Bedzie chyba bardziej
                                praktyczne. Nie wiem.... ale większośc moich koleżanek miała ten sam problem ze
                                dzieici nie chciały spac w łożeczkach bez kołysania tylko albo w wozkach albo w
                                łżozku przy cycu. A chce tego juz uniknąc. I chce zeby od razu mały sie
                                przyzwyczaił do swojego łózeczka czyli moze byc np.kołyska, kórta albo buja
                                albo się sie blokuje i bez kołysnia. Zeszta zawsze mozna wszędzie przenieśc a
                                łozeczka nie kniecznie. Sory za moje wywody, ...oj tak "głosno" mysle smile). I
                                chce się sama do tego przekonać.

                                Ale se rozpisałam

                                pa
                                • menadka Pakuję torbę do szpitala - sugestie ? 11.08.04, 15:24
                                  Spis co mam zapakowane:

                                  Dla dziecka:
                                  4 kaftaniki
                                  2 pajacyki
                                  2 czapeczki
                                  4 pary skarpetek
                                  paczka pieluch jednorazowych Pampers New Baby
                                  Chusteczki do pupy

                                  Dla mnie:
                                  2 koszule do karmienia
                                  1 szlafrok
                                  2 reczniki
                                  3 pary skarpet
                                  6 par majtek siatkowych
                                  podpaski poporodowe MOLIMED MIDI (paczka – 28 sztuk)\
                                  5 Podkłady Fixies (gdybym jednak „przemokła” smile)
                                  2 staniki rozpinane do karmienia
                                  kapcie
                                  klapki pod prysznic
                                  papier toaletowy
                                  wkladki laktacyjne
                                  herbatka dla karmiących HIPP
                                  woda mineralna niegazowana (zgrzewka małych butelek)
                                  plyn Tantum rosa w saszetkach 10 sztuk
                                  bepanthen
                                  laktator
                                  mydlo w plynie
                                  szampon
                                  krem, puder
                                  pasta i szczoteczka do zębów
                                  lusterko

                                  Dokumenty:
                                  dowód osobisty
                                  karta przebiegu ciazy
                                  książeczka zdrowia (aktualna !!)
                                  oznaczenie grupy krwi

                                  Ufff, dużo tego wyszło.
                                  Proszę o sugestie czy coś jeszcze wziąć, czy wypakować smile

                                  Pozdrawiam

                                  Ula i Honoracia

                                  • kornelcia75 Re: Pakuję torbę do szpitala - sugestie ? 11.08.04, 15:46
                                    Hej dla mnie wszystko!Przygotowuje to samo, w zeszycie ze szkoły rodzenia mam
                                    jeszcze zapisane 3 pieluchy tetrowe,dla mnie kubek + sztućce i koszula do porodu
                                    (połozne poleciły starą koszule męza podobno najwygodniej,hehehe)
                                    Pozdrawiam ja i Maksio
    • mama1879 Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 15:19
      Dawno się nie odzywałam więc szybciutko napiszę co u mnie. Po pierwsze znam już płeć maleństwa- będzie dziewczynka smile Najprawdopodobniej Natalka.
      Ja sama czuję się dobrze, piszę wytrwale pracę licencjacką, na początku września chciałabym obronić. Zobaczymy czy się uda smile
      Pozatym męczą mnie upały w mieście, jestem z w-wy, a ciągle jeżdżę do biblioteki, promotora czy załatwiać sprawy na uczelni. Dodam że jeżdżę autobusem- i rzadko ktoś mi ustąpi miejsca- a to do cholery już 9 miesiąc więc wiiiidać!!!!!!!!!!!!!!!! Już bym chciała leżeć do góry brzuszkiem gdzieś na działce i myśleć o córuni no ale muszę dać radę. Przyznam że momentami jest ciężko.
      Mam pytanko: czy któraś z mam wrześniowych planuje od października iść na studia? Czy to wogóle da się zrobić? Ilo tygodniowe maleństwo można zostawić pod opieką np. babci i na ile? Jak to jest doświadczone mamy? Zakładając że będę karmić piersią, no ale chyba można odciągnąć pokarm?
      Pozdrawiam wszystkie wrześnióweczki. Aga
      • adomi Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 16:03
        Hej! Gratuluję córeczki. W końcu trochę dziewczynek w tej naszej drużynie!
        Aga - ja też zamierzam wrócić od października na studia (drugi i ostatni rok
        uzupełniających magisterskich) - oczywiście studiuję zaocznie. Nie wiem sama
        czy to da się zrobić, ale na pewno spróbuję. Poza tym przecież nie ja
        pierwsza smile No i od czego są laktatory!

        Upały też mi dokuczają, a ludziska z autobusu już na szczęście nie (ale
        dojeżdżałam do pracy czy do lekarza z widocznym brzuszkiem i tez nieraz stałam).
        Pozdrowionka.
        • utka Czwartkowe pozdrowka z Krakowa 12.08.04, 19:34
          Dziewczynki witajcie, baaardzo rzadko tu teraz zagladam, ale Wasze listy czytam
          regularnie - kopiuje i przenosze do worda.

          Niestety albo wlasciwie na szczescie, bo mam co robic wieczorkami - jestescie
          tak 'plodne' ze nie nadazam z czytaniem, w tej chwili czeka mnie ostatnie
          prawie sto listow - nie wiem wiec co u Was slychac ale mam nadzieje, ze
          wszystkie macie sie dobrze.

          U nas leniwie - koncze prasowanie dzieciecych ciuszkow - moj maz stwierdzil, ze
          mama ma juz tego wiecej niz my razem wzieci. Niestety mam problem z komoda -
          kupilismy a juz ponad miesiac temu w Ikei i do tej pory nie moze sie ona
          wywietrzyc - ciagle czuc intensywny zapach kleju czy czegos takiego. To komoda
          malej, ale boje sie wkladac tam jej rzeczy, zebywszystko nie przeszlo tym
          swinstwem. Skonczy sie pewnie na eksmisji ciuchow meza z naszej wielkiej
          malzenskiej szafy do smierdzacej komody a ubranka Bogusi powedruja do szafy.
          Troche szkoda, bo komoda calkiem ladna. Powiedzcie mi czy Wy juz skrecilyscie
          lozeczka i przygotowaly posciel dla bajtkow - ja troche boje sie, ze wszystko
          sie moze niezle przykurzyc. Torbe do szpitala tez juz spakowalam.
          Ale ciagle uweirzyc nie moge ze godzina "O" juz tak blisko. Ja nie liczac tych
          szkurczy, czuje sie zupelnie dobrze, tak na 6 miesiac. Przytylam gdzies ok. 6-7
          kg i troche martwie sie, ze brzuch mam maly, ale ponoc maz urodzil sie malutki
          (2700 g.) wiec moze nasza dziewczynka tez jest drobna. Nie wiem co rusz
          nachodza mnie jakies psychozy .............

          Dziewczyny koncze sciskam Was wszystkie mocno - za przynudzanie przepraszam i
          pamietam o Was caly czas, i kciuki za pomyslne rozwiazania trzymam.

          pa pa kolorowych snow

          goska
    • mama1879 Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 18:21
      Z tym że ja myślałam o dziennych, bo za zaoczne musiałabym płacić, a na to nam nie starczy kasy. Może październik bym posiedziała z dzidziusiem, a od listopada do szkółki, no sama nie wiem. Na 4 roku już zajęć jest mniej, chyba ze 3 razy w tygodniu.
      • adomi Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 19:24
        No to musisz sama ocenić kiedy wrócisz. Może uda Ci się wygospodarować czas 2-3
        razy w tygodniu po parę godzin jeszcze w październiku (na najważniejsze
        zajęcia). Zresztą to i tak wyjdzie w praniu... Ale jestem dobrej myśli! Wiele
        studentek dało radę to czemu my miałybyśmy nie dać? smile
        Pozdrawiam.
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 11.08.04, 21:16
      o rany,rano tu weszłam ,poczytałam na biezaco,wchodze teraz a tu z 15 nowych
      postów,dziewczyny moze dobijemy do 2 tys postówsmileno wy z konca wrzesnia to na
      pewnosmileu mnie dziś była chrezstna Wojtusia,miło spedziłysmy dzieńsmiledzidziuś
      kopie jak szlaony,ja na razie w torbie do spzitala mam tylko reczniki i
      koszule,hihi,ale jutro dopakuje do pełnasmile
      • menadka Torba do szpitala 11.08.04, 23:18
        Dzięki Kornelcia smile
        Koszulę do porodu już kupiłam za 10 zł w Koronie, bo w sumie to pewnie
        jednorazowego użytku smile) O tetrach i pieluchach zapomniałam i juz dopisuję:

        Dla dziecka:
        4 kaftaniki
        2 pajacyki
        2 czapeczki
        4 pary skarpetek
        paczka pieluch jednorazowych Pampers New Baby
        Chusteczki do pupy
        5 pieluch tetrowych

        Dla mnie:
        1 koszula do porodu
        2 koszule do karmienia
        1 szlafrok
        2 reczniki
        3 pary skarpet
        6 par majtek siatkowych
        podpaski poporodowe MOLIMED MIDI (paczka – 28 sztuk)\
        5 Podkłady Fixies (gdybym jednak „przemokła” L)
        2 staniki rozpinane do karmienia
        kapcie
        klapki pod prysznic
        papier toaletowy
        wkladki laktacyjne
        herbatka dla karmiących HIPP
        woda mineralna niegazowana (zgrzewka małych butelek)
        sztućce, kubek
        plyn Tantum rosa w saszetkach 10 sztuk
        bepanthen
        laktator
        mydlo w plynie
        szampon
        szczotka do włosów
        gumka lub spinka do włosów
        krem, puder
        pasta i szczoteczka do zębów
        lusterko

        Dokumenty:
        dowód osobisty
        karta przebiegu ciazy
        książeczka zdrowia (aktualna !!)
        oznaczenie grupy krwi

        Jezeli chodzi o studiujące matki to są zdecydowanie lepiej zorganizowane i
        często mają lepsze wyniki niz bezdzietne. Przynajmniej tak było u mnie na
        studiach smile Tak, że nie martwcie się - na pewno dacie sobie radę smile

        Pozdrawiam

        Ula i Honoratka
    • ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 12.08.04, 10:00
      Witam! Dziewczyny-ja rodziłam syna końcem października, a na studia wróciłam od
      grudnia, ale jechałam tylko jeden dzień w tygodniu, z maluszkiem zostawała
      babcia. Mój promotor był b. wyrozumiały, ale myślę że to kwestia dogadania.
      Zwykle mężczyźni na studiach(nie tylko)są bardziej wyrozumiali dla ciążówek.
      Nie jest lekko pisać magisterkę z maluszkiem, ale co się nie da! Polecam wtedy
      babcię...
      Mam pytanie----czy macie jakieś objawy tzw. przepowiadające?
      Mi wczoraj trzykrotnie poszły jakieś dziwne wody, wprawdzie w małych ilościach,
      ale nie wiem co to jest. Nic mnie nie boli(zero skurczów itp.)
      Czy macie takie "cuda" ?
      Pozdrawiam
      ((((nadal nie wiem czy noszę dziewczynkę czy chłopczyka, czyżbym miała
      niespodziankę do końca?????)))))))))
    • bebewawa Koszula do porodu 12.08.04, 10:12
      Hej Dziewczyny!

      Mam pytanko czy koszule do porodu macie taka w calosci rozpinana czy tez moze
      jakas inna? Ja domyslam sie ze to jest jednorazowa koszula ktora potem
      wyrzucamy pewnie zaraz po porodzie.

      Pozdrowionka ze znowu goracej Wawy (ale w niedziele ma byc super pogoda 20-
      22stopnie, czekam na to jak na zmilowanie)

      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś (34tyg.)
      • adomi Re: upały, objawy przeprowadające itp. 12.08.04, 11:15
        Bebe - we Wrocławiu ma być 32 stopnie, a ja już się rozpływam... Chociaż lubię
        ciepło i słoneczko to teraz wolę chłodek i też czekam na to zapowiadane
        ochłodzenie.

        Co do koszuli do porodu to ja się zdaje na szpitalną, bo u nas w szpitalu ponoć
        w innej nie można, ale może wezmę stary T-shirt w razie czego (oczywiście taki
        do wyrzucenia).

        Ewa - mi też czasem po siusianiu wypływa parę kropel płynu (bardzo malutko),
        ale mam nadzieję, że to nic niepokojącego (że to nie sączące się wody).
        Poza tym bóle przypominające miesiączkowe, ale rzadko i krótkotrwałe. Brzuch
        twardnieje zupełnie nieregularnie - czasami kilka razy w ciągu godziny, a
        czasami jest cisza cały dzień. Brzuch nie obniżył się ani trochę. Zaczynam się
        więc nastwiać, że mogę urodzić po terminie. Za tydzień idę do gina na ostatnią
        wizytę i USG to zobaczymy jakie będą rokowania...

        A jak u Was dziewczyny?

        Pozdrawiam Aida i 36 tyg. Syneczek (coś dzisiaj nadzwyczaj spokojny)
        • k_awka Jakoś tak dzisisaj dziwnie .... 12.08.04, 11:42
          Chyba mnie jakieś chorubsko niestety bierze... sad Wczoraj po powrocie z mężem
          ze szkoły rodzenia czułam się jeszcze ok, potem ogladalismy mecz i już tak
          jakos dziwnie się zrobiło, głowa zaczęła boleć, więc poszłam się umyć i do
          łóżeczka, co najdziwniejsze od razu zasnęłam, mimo iż ostatnio był z tym
          problem... No a dzisiaj, zwlec się z łóżka nie mogłam i od rana mam 38 stopni.
          Najgorsze było to, że musiałam do sklepu zasuwać, bo oczywiście lodówka
          świeciła pustkami... Nienawidze być chora w takie upały, zimą to włazisz pod
          kołdre wypocisz sie przez jeden dzień i jesteś zdrowa. A trudno jest siedziec
          pod kołdra i przy zamknietym oknie, jak jest 30 stopni na dworze...
          Dzieciatko chyba wyczuło, że coś się dzisiaj nienajlepiej czuję, bo grzecznie
          tylko się przekręca, a normalnie to tak kopało, ze nie mogłam nawet książki na
          brzuchu oprzeć, bo tak skakała, że nie dawało się czytać. smile
          Lekarz powiedział, zebym przeczekała dwa dni i zobaczymy, jak się nie będzie
          poprawiać, to pomyslimy nad jakimiś lekami... Ale wydaje mi sie, ze do tago
          czasu mi przejdzie, bo moja wola jest silniejsza, niż jakieś tam lekarstwa, a
          teraz to przeciez motywacje mam, jak nigdy w życiu smile

          Pozdrawiam Was Wszystkie

          Kinga i 33tyg. Maluszek
          • adomi Re: Jakoś tak dzisisaj dziwnie .... 12.08.04, 12:05
            No to współczuję ... Życzę szybkiego powrotu do zdrowia... Trzymaj(cie) się!
        • gosia.mama.wojtusia wrocławianki 12.08.04, 11:43
          menadka,uzgodniłysmy z adomi ze spotkamy się w poniedzialek,ja przyjade
          wczesniej a maz potem dojedzie i pójdziemy do gina na 13,duzo czasu nie bede
          miala bo tylko godzinke,umówiłybysmy sie tak na 11-11.30 i poszły sobie gdzieś
          na lody,daj znac czy Ci pasujesmile
        • gosia.mama.wojtusia wrocławianki 12.08.04, 11:44
          menadka,uzgodniłysmy z adomi ze spotkamy się w poniedzialek,ja przyjade
          wczesniej a maz potem dojedzie i pójdziemy do gina na 13,duzo czasu nie bede
          miala bo tylko godzinke,umówiłybysmy sie tak na 11-11.30 w rynku i poszły
          sobie gdzieś na lody,daj znac czy Ci pasujesmile
          jak jeszcze sa chetne wroclawianki na spotkanko to oczywiscie zapraszam
          • malusia83 co za dni nastały....:(((( 12.08.04, 12:30
            słuchajcie ja normalnie zwariuje!!! wyłączyli u nas ciepła wode na TYDZIEŃ!!!
            wyobrżacie sobie coś takiego? jakby ytego bylo malo jeszcze cały czas cos mi
            wycieka i boje sie ze to płyn owodniowy bo jak bylam u gin w poniedzialek
            mowila ze rzeczywiscie jest go niewiele....chyba wybiore sie na izbe przyjec
            zeby sprawdzili co to...a poza tym maluszek kreci sie jak oszalałysmile az
            zastanawiam sie czy nie za mocno(boze jaka ja jestem przewrazliwionasmile)))

            i jeszcze jedno: NIECH TO SŁOŃCE ZAJDZIE CHOC NA CHWILE!!!!!
            No to by było na tylesmile))))))))))))))))))))))))))))

            pzdr
            Ada i 35tyg Juleczek
            • adomi Re: podciekanie 12.08.04, 13:56
              Dziewczyny dajcie znać co z tym podciekaniem, bo ja już też zaczęłam się
              martwić. Może to normalne na tym etapie ciąży. Dzisiaj idę na szkołę rodzenia i
              jak zastanę lekarza to zapytam, a jak nie to położnej. Myslę, że te kilka
              kropel kilka razy na dzień to nic groźnego, ale wolę się upewnić. Zresztą nie
              wiem czy to na pewno wody. Dajcie znać jak tam u Was, a ja jak się cos dowiem
              to też napiszę. PA!

              Malusia - jak tu teraz żyć bez ciepłej wody... Straszne.... Pozostaje zimny
              prysznic smile Ten upał już mi bokiem wychodzi... smile
            • bebewawa Re: co za dni nastały....:(((( 12.08.04, 14:13
              Witam i współczuje tej wody, chociaż u mnie jest jeszcze gorzej bo do 17.00
              przez cały tydzień wyłączają mi ciepłą i zimną wodę. Prawdziwa katastrofa.
              Nalewanie wody do wanny i takie tam bajery. No ale z nadzieją patrzę na
              prognozy pogody może trochę się oziębi.

              Pozdrowionka
              Magda i Ignaś
          • menadka Re: wrocławianki 12.08.04, 13:30
            Gosiu, nie ma sprawy - poniedziałek mi pasuje, godziny też, a na lody pójdę
            bardzo chętnie smile

            Upał jest dziś rzeczywiście niewiarygodny, jeden z moich kotów leży w wannie
            żeby trochę sobie ulżyć smile
            U nas straszny wylęg os, wczoraj jedna cholera mnie użądliła, ale szybko mąż
            ratował mnie okładami z cebuli i kostkami lodu do znieczulenia smile

            Bebewawa, ja kupiłam koszulę bez guzików, taki t-shirt do kolan.

            Pozdrawiam

            Ula i Honoratka (jej chyba też jest gorąco, bo dziś niewiele się rusza smile)
            • ddorcia ...Upławy, koszule itp. 12.08.04, 14:34
              No i co z waszymi wyciekami??/
              U mnie tylko zaczeły się od wczoraj dosyc sporawe upłary, takie czystko białe,
              ale bardzo geste i dosyc sporo tego. Przez całaciąże nie miała praktycznie
              żadnych takze dla mnie to nowość..

              Kłucia, twardnienia tez mam bardzo nie regularne, Bardzo podobne o jakich pisze
              Adomi. I tez chyba brzuch mi ni eopadł bo siedze jak bym kij od szczotki
              połkneła. Plecy mnie bola okropelnie juz . Szcxzególnie wieczorem i w nocy.

              Koszula do porodu: to nie szkoda specjalnie kasy wydawac na nową. Po prostu
              wystarczy wziąć starego T-sherta. Bo poznijue i tak do kosza leci. A w szpitalu
              nikt nie patrzy podczas porodu jak wyglądasz. I tak z gołym tyłkiem się lata.
              Ja spakowałam taki duży XXL, długi, do pół ud zeby tyłka nie była widac smile).
              Cos ciemego - nie jasny. Bo jak zobaczyłam po porodzie jak wygladam , to mi się
              słabo zrobiło, a moze na czarnym tak nie bedzie widac...
              A poxniej szybko się przebiera w koszule do karmienia, bo lepiej karmić.

              To tyle narzie, pa
              • bebewawa Re: ...Upławy, koszule itp. 12.08.04, 14:54
                Dzieki dziewczyny za info z tymi koszulami, bo wlasnie sie zastanawiałam jaka
                to musi być koszula. A teraz to i ja wezmę t-shirt ciemny,albo koszulę z którą
                nie żal się rozstawać i potem ją wyrzucę.

                Pozdrowionka

                Magda i Ignaś
                • carolline1 Re: ...Upławy, koszule itp. 12.08.04, 15:34
                  hello!
                  ja tez dzis ledwo dycham smile w nocy przespalam 4 godziny i ledwo teraz zyje, a
                  spac nie moge bo jak leze na ktoryms z bokow to strasznie mnie kluje w zebrach!
                  no i teraz to juz mi zadna pozycja do spania nie zostala! ehhh sad
                  dziewczyny, napiszcie jakie kupilyscie lub macie zamiar kupic podklady... bo ja
                  nie moge znalezc tych pieluch belli.. a podpaski najwieksze i tak beda za male!
                  dziewczyny z wawy, jak juz kupilyscie te podklady to napiszcie gdzie! dzieki
                  karo i Franek
                  • kajaa27 Re:dziwne kłucia 12.08.04, 16:28
                    Witam,
                    oj ja strasznie sie dziś denerwuje, byłam rano w sklepie, niedaleko od domu
                    taki spacerek, jak wracalismy z męzem takie kłucia mnie dziwne złapały,
                    przestraszyłam się nie na żarty........uczucie jakby ktoś od spodu igę wbijał.
                    W domu mi przeszło na kilka godzin i teraz znowu przed chwilą ze 3 razy
                    zaczynam się bać. Moze ktos tak miał, obecnie jestem w trakcie 34 tyg.A co do
                    wycieku płynu to juz wogóle zwariować mozna, boże jak to odróżnić chyba tylko
                    ten test pomoże. Ja oglądam już siebie" na prawo i lewo" i człowiek sie
                    zastanawia, .....śluz, mocz, a moze to ten płyn, ostatnio to już miałam
                    wrażenie że mi to wszystko zmywaczem do paznokci śmierdzi, myślę ...ja głupia
                    blondynka" moze mi sie wylał na wkładki , przecież cała paczka stoi na
                    półce".Oj dziewczyny nie wiem jak wy ale ja to chyba zwariuje, zanim urodze,
                    tak staram się na wszystko patrzeć, zwracać uwagę, jeszcze troche to chłop ze
                    mną nie wytrzyma.I do tego jeszcze mały rano delikatnie się zameldował
                    kopniakiem, a teraz ani widu ani słychu...i ja znowu nerwy co sie dzieje.
                    I jeszcze jedno : takie leciutkie pobolewanie jak na okres, bardzo rzadko i
                    delikatnie tez mam , to pewnie te skurcze przepowiadające....no ale to
                    dzisiejsze kłucie to mnie zaskoczyło. Nie wiem naprawde jak ja to wszystko nie
                    fizycznie a psychicznie wytrzymam. Pozdrawiam Kaja
                    • kornelcia75 Re:Po usg i dziwne kłucia 12.08.04, 17:25
                      Witam!
                      Kaja ja też miewam takie kłucia,dosłownie jakby ktos mi igłą nawalał.
                      Nic przyjemnego,trwa sekunde ale ostro czuc.

                      Własnie wróciłam z usg,dzidzia zdrowa,wazy 2700 hehehe co odpowiada 36 tyg a z
                      moich obliczen jestem w 34 tyg.
                      Pan doktor powiedział ze wszystko zalezy od mojego diabetologa,czy czekamy na
                      samoistny poród czy wywołamy wczesniej z racji mej cukrzycy.Ranki to ja moge
                      nawet na poczatku wrzesnia rodzic,a termin miałam na 24.o9.
                      Ale jestem szczesliwa ze wszystko z dzidzią dobrze.
                      Pozdrawiam i cała heppy lece asystowac męzusiowi w skręcaniu łózeczka.
                      Pozdrawiam
                    • ddorcia Re:dziwne kłucia 12.08.04, 17:52
                      kaja...nie martw sie ja tez takie mam kłucia, i tez sie wystraszyłam. Wtedy nie
                      mozna az iśc. Mi lekarz popwiedziałam ze to juz głowka zaczyna powoli schodzic
                      w dół i ze naciska na nerwy i dlatego takie kłucia. Ale nie trzeba sie bardzo
                      przejmowac. Chociaz pierwszej ciązy nie pamietam czegos takiego..
                      • goskapoz waga i wymiary 12.08.04, 18:20
                        Czesc!wlasnie wrocilam z usg i ktg,robilam to w szpitalu w ktorym bede
                        rodzic,pomijam ze dzisiaj w Poznaniu 32 st.to jeszcze na dodatek czekalam w
                        sumie 3 godz.na te badania,mam nadzije ze kobiety z bolami porodowymi
                        obslugiwane sa szybciej.A wiec tak Tosia(lekarz nie jest jednomyslny ale...smile)
                        ma BPD 92mm,FL 71mm,AC 309 mm,wazy 2800g.tydz.ciazy wg.usg.36+3,nie wiem czy to
                        duzo czy malo,wazne jest ze przytylam 15 kg.czuje sie jak slon a moj gina
                        twierdzi ze jeszcze min.2 tyg. co do uplawow ja tez mam takie "mleczne",lekarz
                        twierdzi ze to fizjologiczne,ale dla mnie duzy dyskonfort>Uzywam wkladek
                        wlasciwie caly czas i mam wrazenie ze jak jest cieplo to mi sie "tam"wszystko
                        odparza...napiszcie jak wasze maluszki,pozdrawim gosia & Tosia
                        • kornelcia75 Re: DO GOSI OD TOSI 12.08.04, 20:46
                          Hej Gosiu ja tez dzis byłam na usg,mamy bardzo zblizone pomiary
                          BPD-93,FL-69 waga 2700,he tylko ze według moich i ginka obliczen jestem w 34
                          tyg,a obraz odpowiada 36 tyg,hehehe.
                          Niby w granicach błedu no ale moge urodzic wczesniej,miałam termin na 24.09
                          Najbardziej przeraziły mnie słowa Twojego gina,że jeszcze minimum 2 tyg.
                          No ciekawe jak to bedzie.
                          Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Tosię-ja i Maks
    • maussa Re:Zakupy 12.08.04, 18:50
      Witam wszystkie wrześniowe mamusie!

      I ja nareszcie mogę się pochwalić pierwszymi zakupami , dla mojej Oleńki.
      Kupiliśmy łóżeczko, materack, piękną pościel (a nawet dwa
      komplety) ,rczniki ,przewijak na łóżeczko i oczywiście pampersy. Jakie to
      wszystko piękne ! Łóżeczko zostało oczywiście już wczoraj złożone, bo dzisiaj
      od rana przychodzą koleżanki na "inspekcję".

      Któraś z dziewczyn pytała o te pieluchy belli. Ja je dostałamj w jednej takiej
      hurtowni z artykułami dla dzieci( bo też nigdzie nie mogłam ich znależć)
      Dokładnie nazywa się to: Bella baby - pieluszki higieniczne dla niemowląt i
      dzieci opakowanie takie granatowo- zielone.

      Adomi , powinnaś koniecznie wyjaśnić ten płyn .Chyba warto w tej sytuacji
      zaopatrzyć się w ten test do wykrywania płynu owodniowego.
      Pozdrawiam Andzia i 36 tyg Oleńka
      • utka pzfka 12.08.04, 19:36
        Dziewczynki 'nastukalam' do Was ale list wpisal mi sie na poczatku tej strony

        jeszcze raz wszystkie Was pozdrawiam serdecznie i sciskam mocno

        goska z bogusia
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 12.08.04, 21:31
      utka 6-7 kg? a co lekarz na to,mówi ze wszystko ok?bo ja słyszalam ze mozna
      przytyć malutko tj 9 kg ale 6?
      • mamu75 pieluchy Belli i inne akcesoria... 12.08.04, 22:44
        hej, ja kupiłam te pieluchy w Leclercu w Al. Jerozolimskich na przeciwko Macro w
        dziale z Pampersami itp.

        Dziewczyny ja też miewam takie kłucia o jakich piszecie, ale myślę że to nic
        groźnego. Bardziej niepokojący jest moim zdaniem ten wyciek płynu-może lepiej
        skontaktować się z lekarzem lub pojechać na izbę-sama nie wiem co bym zrobiła w
        takiej sytuacji.

        Ja z niecierpliwością czekam na powrót mojego lekarza z urlopu(jeszcze cały
        przyszły tydzień) bo 23.08 mam ostatnie USG a strasznie jestem ciekawa jak tam
        synek się miewa, ile waży itd.
        Poza tym wciąż jestem na Fenoterolu, no i mam założony krążek-lekarz zdejmie go
        od razu po urlopie i mam nadzieję że wtedy coś ruszy. A na razie mój największy
        koszmar to ZGAGA sad(((

        NA sierpniówkach przeczytałam dziś, że jedna z dziewczyn która niedawno urodziła
        poleca zakupić sobie do porodu wodę w spray'u - podczas porodu nie można pić a
        strasznie zasycha w ustach i taka woda się wówczas podobno bardzo sprawdza.

        Ja polecam jeszcze taką poduchę do karmienia maleństwa. Mi bardzo przydała się
        przy Idze, a moje koleżanki, które już rodziły też bardzo sobie chwalą.

        No i jeszcze przypomniały mi się ostatnio dmuchane koła -takie dla dzieci. Ja po
        porodzie tylko na czymś takim byłam w stanie usiedzieć, no ale może to kwestia
        ilości szwów, a ja miałam niestety dużo sad

        Pozdrawiam. Trzymajcie się chłodniutko. Życzymy Wam i sobie przespanej nocy (ja
        i 36-tyg. syneczek)
        • adomi Re: UFFFF... to jednak nie płyn! 12.08.04, 23:22
          Hej dziewczyny! Oczywiście spanikowana poszłam do położenej no i mnie zbadała.
          Wyciek płynu wykluczyła, no i powiedziała, że albo to efekt nadmiernego
          nawilżenia pochwy, co się zdarza w tym okresie, albo początku odchodzenia czopa
          śluzowego, co by ewentualnie oznaczało że poród może być już za 2 tygodnie
          (!!!). Trzeba się obserwować. Ale na razie wszystko OK posłuchałyśmy serduszka
          i się uspokoiłam.

          Wypytałam o to podciekanie jeszcze położnej ze szkoły rodzenia (dziś byliśmy na
          ostatnich zajęciach) i też mówi że takie maleńskie ilości to raczej efekt
          nawilżenia pochwy. O podciekaniu wód świadczy troszkę większa ilośc np. około
          pół szklanki i nie jednorazowo tylko jak zmienimy podpaskę i za jakiś czas znów
          jest mokro. Wtedy oczywiście trzeba jechać do szpitala.

          No to tyle info na temat podciekania. Dzięki dziewczyny za dobre rady! Swoją
          drogą to mamy przechlapane (ale trafne określenie hi,hi) - jak tu rozpoznać te
          wszystkie sygnały, które są groźne a które nie... Te ostatnie tygodnie pewnie
          spędzę na obserwacjach i pewnie nie raz jeszcze spanikuję. Wolę jednak dmuchać
          na zimne.

          W końcu dostałam pieluchy Belli w Aptece w Carefurze, kupiłam na razie jedną
          paczkę, jakby co to mąż dowiezie, bo inaczej musiałabym iść do szpitala z
          plecakiem ze stelażem smile)))

          Dziewczyny po USG - cieszę się, że u Waszych maluszków wszystko OK. Ja miałam
          iść równo za tydzień na ostatnie USG, ale ponieważ mojemu wypadł wyjazd
          służbowy, a bardzo chce przy tym być - przesunęłam na następny poniedziałek
          (23.08). Muszę się uzbroić w cierpliwość (choć to trudne).

          Dzisiaj brzuszek twardniał kilka razy i coraz częściej pobolewa mnie w
          podbrzuszu (jak w czasie miesiączki). Jezu może ja już naprawdę urodzę za 2
          tygodnie. W końcu to już będzie 38 tydzień, ale jakoś ciągle mi się wydaje, że
          to jeszcze tyle czasu....

          Pozdrowionka ode mnie i Syneczka 36tyg.

          PS> Wrocławianki - może jeszcze jedna wrześniówka-wrocławianka do nas dołączy w
          poniedziałek - Magda81-22. Juz sie nie mogę doczekać spotkania z Wami.PA!
          • ddorcia Re: UFFFF... to jednak nie płyn! 13.08.04, 07:21
            adomi... no dobrze ze to sprawdziłaś....

            ja też mam dziwnie mokrą wkładkę..., jakbym sie niżle spociła, nie wiem chyba
            ze popuszczam mocz...
            Jejku dzisiaj w ogóle nie mogła spać. Budziłam się cały czas bo mi strasznie
            brzuch twardniał, aż miałam wrażenie ze głowa mi puchnie, jakby cisnienie mi
            się nieźle zwiększało i oblewało mnie potem. BYłam cała mokra. Az musiałam się
            pzenieść do drugiego pokoju spać i o tworzyłam dzwi do balkonu i tak
            leżałam/spałam do 6. Ale jestem po tej nocy bardzo zmeczona...po prostu
            niewyspana... Moze podrzeme zaraz troche ..

            No słuchajcie brzuch juz mam gigantyczny: 103 w pasie i 12 kilo do przodu (mam
            wrażenie ze schudłam z 1 kilo).

            Czy Wam też się snia jakies koszmary??? Mi się sniło ze zamordowałam kogoś...i
            chciałam to ukryc ale niestety sie nie udawało i uciekałam, uciekałam ...itp
            Straszne!

            Pa pa
            • bebewawa Re: UFFFF... to jednak nie płyn! 13.08.04, 09:09
              Hej Dziewczyny,
              Dzis pogoda zaczęła nam w końcu sprzyjać, przynajmniej na to się zanosi.
              Ddorcia jeśli chodzi o koszmary to mi też ostatnio się śniło, że miałam do
              wyboru trzech wampirów i wybrałam jednego nazywającego się Le Kraft (skąd ta
              nazwa to zupełnie nie wiem smile oj sen był okropnie przerażający, mnóstwo krwi,
              możecie sobie wyobrazić jak czełam aż Ignaś się poruszy żeby wiedzieć że
              wszystko z nim w porządku, a jak rano opowiadałam mężowi to się nieźle uśmiał.
              Poza tym ostatnio stresuję się tym, że jak śpię na boku, to czasem tak trochę
              przygniatam brzuch i potem rano znowu stres czy małemu nic się nie stało, aż do
              pierwszych ruchów Ignasia. Już bym chciała żeby ten czas jak najszybciej
              zleciał i mały był już ze mną, żebym go mogła przytulić i ucałować. A tu
              jeszcze miesiąc jak nic.
              Pozdrowionka
              Magda i Ignaś (34tyg.)
    • ankaanka wyjazd na wczasy w 36tc 13.08.04, 12:35
      czy ktoras z was planuje jeszcze wyjazd na wakacje?? nie moglismy wczesniej z
      mezem wyjechac i planujemy to za tydzien..nie za puzno?? dziewczyny doradzcie
      • gosia.mama.wojtusia Re: wyjazd na wczasy w 36tc 13.08.04, 13:02
        ja już bym sobie darowała,to zbyt niebezpieczne
      • kornelcia75 Re: wyjazd na wczasy w 36tc 13.08.04, 13:54
        Hej Aniu! zalezy jak daleko chcesz jechac,ja jade jutro jestem w 34 tyg(po
        wczorajszym usg nawet w 36)ale jadę nie daleko wiec jakby cos sie zaczeło dziac
        20 min i jestem w szpitalu.Blisko to się nie boję,ale bałam sie w 20 tyg jechac
        za granicę i zrezygnowalismy,bałam się zmiany klimatu i tej odległosci.No i mój
        ginek odradził powiedziła ze rok moge poczekac,hehehe
        Pozdrawiam ja i Maks
    • bart6 Re: wrzesnień 2004 13.08.04, 15:37
      witam,
      ja dzies wlaczylam sie w watek maus wrzesniowych dzieki adzie. wczesniej nie
      widzialam go i myslam ze we wrzesniu szpitale beda puste bo nikt si ena
      wrzesien nie deklaruje.
      Mam pytanko: czy ktoras z Was planuje rodzic w szpitalu na madalinskiego i moze
      jest prowadzona przez dr. Litmanowicza?
      No i moze znacie jakas dobra polozna z tego szpitala?
      ja termin mam na 25.09

      pozdrawiam
      boza
    • ewag12 Re: wrzesnień 2004 13.08.04, 16:32
      Witam!
      Przeprowadzam się dziś z Wrocławia do moich rodziców do Złotoryi, żeby nie być
      sama pod nieobecność mojego kochanego męża. Szkoda, że tak późno
      zdecydowałyście sie wreszcie spotkać bo pracowałam do dziś w oklicy Rynku i
      dobrych lodów z La Scali. Rodzice nie mają internetu wiec pozostają mi tylko
      kawiarenki lub znajomi. Będzie mi brakowało codziennych spotkań z Wami,
      czytania wszystkich nowinek o waszym oczekiwaniu. Ale gdy tylko będzie okazja
      to będe tu zaglądać. Rodzić prawdopodobnie będę w Złotoryi czego ogromnie sie
      boje bo nie mam zaufania do tamtejszych lekarzy. Licze za to ogromnie na
      położną (której też jeszcze zreszta jeszcze nie mam) Chciałam rodzic w Legnicy
      ale tam nie ma zwyczaju wynajmowania położnej do porodu i pewnie płaci się tej
      która akurat jest i trzeba liczyć na to, że akurat nie skończy się jej zmiana.
      Termin mam na 8.09 ale czuję że urodze wcześniej... Boję się bo wiem, że na ten
      rodzaj bólu chyba nie da sie przygotować wcześniej. Mam nadzieję, że urodzę
      szybko jak większość rozdwojonych mamuś z wątku sierpniowegosmile czego i Wam
      ogromnie życze.

      Ps. Polecam ogromnie książke kupioną za całe 8,50 "Płaczące niemowle" Sheili
      Kitzinger w Centrum Taniej Książki na ul. Ruskiej. Fantastyczna według mnie.
      Uspokaja i dodaje pewności siebie w roli przyszłej matki.

      Marzena i Michałek (08.09.04)
    • ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 13.08.04, 20:49
      Cześć Dziewczyny!
      Przeczytałam wszystkie wasze głosy o wyciekach płynu-trochę jestem
      spokojniejsza. U mnie wczoraj i dziś się nie powtórzyło, ale jestem czujna.
      Więcej odpoczywam. U mnie nie było to pół szklanki, ale więcej niż kilka kropel
      i trzykrotnie.Czytałam w mądrych książkach, że płyny powinny być podbarwione
      krwią?Czy to reguła? Mój gin jest na urlopie, wraca 20, a z położną u mnie jest
      trochę inaczej(małe miasteczko-Nowa Dęba k.Tarnobrzega).
      Dolne kucia miałam raz i...cisza.
      Muszę się Wam, Dziewczyny, pochwalić, że dziś pierwszy raz od 3m-cy byłam w
      sklepie(!), troszkę kulałam(pozostałości po złamaniu łapki), ale sama kupowałam
      propitetki dla Dzidzi(ale frajda!).
      Jutro z mamą zrobimy branko ubranek, jestem więc trochę spóźniona, ale mam
      nadzieję, że zdążę.
      Nie mogę dostać jednorazowych majtek(może cywilizacja nie dotarła?), ani
      ochronki na materacyk(może ktoś napisze jakiej to firmy i ile kosztuje, taka
      lepsza, bo zwykłe folie to są).
      Pozdrawiam----trzymajcie się dzielnie.papapa
      • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 13.08.04, 22:48
        ja już mam rozłozone łozeczko,patze na nie i nie moge sie napatrzec,no to
        czekamy na Michasia
    • silvana_s Re: wrzesnień 2004- Gosia 14.08.04, 12:08
      Mam pytanie, gdyż z tego co pamiętam mamy takie same wózki i nosidełka. Napisz
      mi proszę czy prałaś wnętrze gondolki, tzn osłonkę na boki i pokrycie na
      materacyk. Ja swój wózek mam po starszym synku i planuję poprać wszystko
      łącznie z budką oraz pokryciem fotelika.
      A-ha i jeszcze jedno, w związku z tym że obie mamy starsze dzieciaszki-
      zastanawiam się czy nie mieć w rezerwie dla Mteusza jakiegoś prezentu jak wrócę
      ze szpitala - oprócz braciszka oczywiściesmile)). Mój Mateusz (3 latka) rozmawia i
      przytula się do brzuszka podobnie jak Twój Wojtuś, nie może się doczekać
      groszka. Ale obawiam się, że jak przyjdzie co do czego to może nieźle odczuć
      zmianę, że mamusia może być zajęta maleństwem. Co o tym myślisz(myślicie)?
      • ddorcia Re: wrzesnień 2004- Gosia 14.08.04, 13:59
        Nie jestem gosia...smile) ale sobie pozwole odpisac.

        Tez chce wózek cały wyprac po straszej córci tylko nie wiem jak sie zabrać do
        tego. I nosidełko - tylko ja zobacxzyła ostanio takie brudne zacieki na nim
        takie jakby zardzewiałe. Nie wiem czy od wilgoci czy od czego. Stał ostatnie 2
        lata w piwnicy moze dlatego. Zobacze ...jka się odpierze to oki, a jak nie, to
        moze kupię nowy. Szkoda ze pokrowac nie mozna tylko dokupić.

        Acha moja córcia ma 2 latka i 7 miesięcy i tez jej zamierzam coś kupić - moze
        podobengo dziusia lalke z akcesoriami zeby mogła podobnie tak jak mamusia
        zajmować się swoim dzisiusiem.

        pa
      • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004- Gosia 15.08.04, 21:28
        silvana,wózka nie piore mam nowiutkiw iec nie ma potrzeby a jesli chodzi o
        upominek to już kupiłam mu zestaw policji z lego taki jak sobie wymarzył,Michaś
        przyniesie to Wojtulkowi ze spzitalasmilemysle ze to dobry pomysł,takie wkupienie
        się Michasia do rodzinysmile
    • adomi Re: wrzesnień 2004 - nareszcie chłodniej! 14.08.04, 14:35
      Cześć dziewczyny! W końcu trochę ulgi od tych upałów. Od razu lepiej. Wczoraj
      byliśmy na imieninach u szwagierki i mały dosłownie chciał mi rozwalić brzuch i
      to non stop przez 3-4 godziny. Zamiast się wyluzować jęczałam z bólu. Chyba mu
      było za głośno, albo jedzonko nie smakowało smile Po powrocie dalej fikał i coś
      czuję, że po tej stronie też będzie niezłym rozrabiaką. Teraz też zresztą
      sprawdza wytrzymałość mojego brzucha hi,hi smile A jak Wasze maleństwa, też tak
      mocno rozrabiają?

      ANIU - ja też już bym się bała wyjeżdżać gdzieś dalej, ale to oczywiście
      indywidualna sprawa. Wiesz zawsze może się zacząć wcześniej...

      BART6 - witamy w gronie wrześniówek! Fajnie, że jest nas coraz więcej!

      MARZENA - szkoda, że nie możesz być w poniedziałek, w pięć brzuchatek byłybyśmy
      niezłą atrakcją hi,hi smile Nie bój się tak bardzo porodu i bólu, ja jakoś tak
      się nastawiam, że na razie prawie wcale się nie stresuję. To znaczy wiem, że to
      będzie cholernie bolało, ale to tylko środek do upragnionego celu w postaci
      mojego syneczka w ramionach! Damy radę, a poza tym każdy poród jest inny - może
      akurat nam trafi się łatwy i krótki poród....
      Ja pochodzę z Legnicy i wiem, że kiedyś w szpitalu wojewódzkim były całkiem
      godziwe warunki na położnictwie, ale nie wiem jak teraz, bo dawno nie
      rozmawiałam z koleżankami, które tam rodziły. Ale myślę, że jest OK.

      EWA - ochraniacze na materacyki można kupić w IKEA, a majtki jednorazoe
      ewntualnie zamówić na Allegro.

      GOSIU I MENADKO - już się nie mogę doczekać poniedziałku i tych wspólnych lodów!
      Będę gdzieś ok. 11-tej w Rynku pod pręgierzem. Czekam na Was, no i mam
      nadzieję, że Magda też przyjdzie.

      Pozdrowionka ode mnie i małego rozrabiaki 36tyg. PA!
    • ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 15.08.04, 05:33
      Dziewczyny! Ale u nas cicho. Coś nam się zaległości robią.
      Czasem podpatruję sierpniowe mamusie i aż mi zazdrość, że już rodzą i wiele z
      nich ma już swoje maleństwa w domu. No, ale na nas też przyjdzie czas.
      Ja nie śpię od 2.30, bo wszystko mnie boli i w dodatku jakiś komar się
      przyplątał. Wczoraj dzwonił mój mąż z Norwegii i pewnie jeszcze emocje...
      Gdy prałam wczoraj ciuszki znalazłam takie tycie skarpetki po mojej starszej
      pocieszce. Jak na nie patrzę to się wzruszam. Rozkoszne.
      A na zakończenie Wam opowiem jak mój Konrad(5 lat)rozmawiał wczoraj do siebie
      po kąpaniu. Stał w majtkach przed lustrem w przedpokoju i nagle słyszę:
      -Nic mi te pempki(cycki, sam tak nazwał)nie rosną! Muszę je więcej podlewać.
      Pozdrawiam. Dzięki ADOMI-jak dopadnę to się pochwalę.Jak wróci mąż to może
      jeszcze zdążę i dam radę zrobić wyskok do większego miasta?
      A jak tam objawy? Odezwijcie się kto ma jeszcze mieć cesarkę?
      • carolline1 Re: wrzesnień 2004 15.08.04, 08:57
        hello! mnie czekam cc! juz niedlugo jade umowic termin! w tym tyg bede robic
        ostatnie badanie krwi, za tydz ostatnie usg no i pojade ustalic termin z
        lekarzem!! tak wiec za tydz pewnie juz bede wiedziala kiedy TEN DZIEN bedzie!
        boje sie tej cc, ale z drugiej strony przynajmniej wszystko bedzie na
        spokojnie, zaplanowane!! heh.. napewno nie bedzie na spokojnie smile ale juz nie
        moge sie doczekac... na mojego Franka wszytsko juz czeka gotowe! tylko ja wciaz
        nie moge znalezc dla siebie tych podkladow do szpitala belli sad buu
        pozdrawiam
        MILEJ NIEDZIELI
        karo i Franek
        • menadka Re: weeeekend 15.08.04, 16:13
          Jakoś długi i leniwy ten weekend, a to i dobrze, bo juz niedługo błogie
          lenistwo będzie tylko wspomnieniem smile
          Dziś mamy z mężem natchnienie kulinarne (bardzo rzadkie u nas zjawisko), więc
          zrobiliśmy zupę pomidorową ze świeżych pomidorów i smażone bakłażany z fetą. Po
          prostu pycha smile

          Dziewczyny przy cesarce pewnie będzie mieć znieczulenie zo, czy musicie
          wcześniej zrobić jakieś badania ? Ja rozważam takie znieczulenie przy
          naturalnym porodzie. Czy są jakieś przeciwskazania ?

          Wrocławianki, do zobaczenia jutro o 11 pod pręgierzem smile !!!

          PS: Zaglądam też na inne forum na Maluchach i wyobraźcie sobie, jedna
          dziewczyna zaczęła rodzić, jechali z mężem na porodówkę, ale nie zdążyli i jej
          mąż odebrał poród sam w stróżówce jakiej firmy !!!!!! Karetka przyjechała,
          kiedy miał dziecko na rękach, założyli klamry na pępowinę i dzielny tatuś ją
          przeciął !!!!!!!
          To jest dopiero wyczyn !!!!! Ja chcę urodzić szybko, ale nie aż tak smile

          Pozdrawiam

          Ula i Honoratka
          • carolline1 Re: weeeekend 15.08.04, 17:34
            w zwiazku ze znieczuleniem to dopiero bede o tym rozmawiala z lekarzem!! przy
            cc raczej robia podpajeczynowkowe... choc ja wolalabym zo, bo po nim szybciej
            mozna wstac i mozna spokojnie podnosic glowe!! bo po pop przez 12 godzin trzeba
            lezec bez podnoszenia glowy! jak sie dowiem czegos o zo i ewentualnych
            przeciwskazanaich to napisze! ja dzis sie totalnie zmachalam.. z mezem mylismy
            okna i pralismy zaslony!! jutro przyjezdza nasza nowa kanapa!! do tej pory
            mielismy nierozkladana sofe w salonie, ale jak bedzie bobo to sie porzyda taka
            rokladana! przyda sie czasem dla meza zeby raz na jakis czas mogl sie wyspac do
            pracy smile..
            pozdrawiam
            karo i Franek
            ps. a wlasnie, mi dzis brzuch twardnial z 50 razy i bardzo mnie bolalo po lewej
            stronie na dole.. hmmm.. co to moze byc! moze bobasowi ciasno i sie az tak
            rozpycha ze jest to bolesne!
          • kolmi Re: weeeekend 15.08.04, 17:35
            cześć dziewczyny!! Ja jestem tu chyba po raz pierwszy, a jestem w 35 tygodniu,
            więc termin mam na 22 września smile) ... całkiem tu u Was miło, wszystkie tak
            fajnie ciepło do siebie piszecie - no i przyjemnie czytać o tych samych
            objawach, troche to uspokaja...
            Mam tylko do Was pytanie, czy naprawde macie już tak totalnie przygotowane
            wszystkie rzeczy do szpitala i dla maluszka w domu?! mi się wydawało że jeszcze
            mam sporo czasu i poza wózkiem (hihi) i kilkoma ubrankami dla noworodka nie
            mam jeszcze nic.... Przyznam że czytając o Waszych zakupach trochę się
            zestresowałam że ja mam tak niewiele sad(
            Mimo upałów panujących w Gdańsku czują się całkiem dobrze, brzuch mi czasem
            twardnieje ale tak niezbyt bolesnie, poza tym jestem na fenoterolu od 4
            tygodni, więc jakoś nie przyszło mi do głowy że mogę zacząc wcześniej rodzić.
            Ale chyba zaczne powoli przygotowania.....
            pozdrawiam Was serdecznie i życzę więcej chłodu wink
            Kasia i Maksymilian
            • adomi Re: do Kolmi 15.08.04, 22:41
              Hej! Witamy w naszym gronie!
              Ja już prawie, prawie wszystko mam gotowe, choć w pierwszej kolejności pakuję
              torbę do szpitala. Wózka jeszcze nie mam (tylko upatrzony), łóżeczka na razie
              nie rozkładam - dopiero w nowym domku, a tu dzidziuś będzie spał ewentualnie w
              gondolce, brakuje mi jeszcze wanienki i paru drobnych rzeczy.
              Pozdrawiam i pisz częściej.
              Aida i 36 tyg. Syneczek
          • ar30wroclaw Re: weeeekend 15.08.04, 21:23
            Menadka ja równiez miałam dzisiaj natchnienie kulinarne i podobnie jak Ty
            ugotowałam zupę pomidorowa ze swiezych pomidorów .Miałam na nia ochote juz od
            kilku dni a jak dzisiaj ugotowałam to nawet jej nie zjadłam i sama juz nie wiem
            czy przez to ze tak goraco czy juz zaczynam sie tak denerwowac.

            Dziewczyny ja bym do was z miła checia jutro dołączyła ale akurat jutro
            umówiłam sie z kolezanka której dosc dawno nie widziałam a która ostatnio mnie
            poinformowała ze równiez jest w ciazy w 3miesiacu tak wiec bedziemy miały o
            czym rozmawiac.

            Szczerze powiedziawszy to ja juz sie troche boje sama gdzies wybierac bo moje
            samopoczucie nie jest juz najlepsze a i ze sprawnoscia u mnie coraz gorzej.Nogi
            mam tak napuchniete ze zapomniałam jak wygladaja moje kostki.
            Termin według usg mam na 24 sierpnia tak wiec siedze niemal że na torbach i sie
            w siebie wsłuchuje.Mały sie kreci dzisiaj cały dzień a brzuch twardnieje
            niemiłosiernie.Najbardziej jednak mnie martwi gdzie ja w koncu bede rodziła bo
            Chaułbińskiego do23sierpnia nieczynne a Na Kamińskiego od poniedziałku zaczyna
            sie tzw.wyciszanie i nie beda juz za bardzo przyjmowac tak mnie ostatnio
            poinformowano.A to były dwa szpitale które brałam pod uwage wiec albo mały
            poczeka do 24sierpnia albo zdecyduje sie na 1maja.

            Pozdrawiam i życze miłego spotkanka.Ania i Dominik
            • adomi Re: do ar30wroclaw 15.08.04, 22:35
              Szkoda, że nie możesz być jutro sad

              A jeśli chodzi o szpital to nie myślałaś o Trzbenicy?

              Pozdrowionka, Aida i Syneczek 36tyg.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja