wrzesnień 2004

    • martap9 Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 20:56
      A ja myslałam, że im większy będzie dzidzius, tym mniej bedzie sie ruszał, bo
      mało miejsca. Okazuje się, że może byc zupełanie odwrotnie, ale z tego bardzo
      sie ciesze. Jak zaczynam się martiwć czy wszystko z dzidzią jest w pożądku, bo
      jakaś jest niemrawa to wystarczy wypić szklanke mleka i już mam dyskotekę w
      brzuchu.
      • mamu75 Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 21:08
        Dorcia, zaraz biorę kąpiel i przystępuję do masowania, potem gimnastyka i może
        się uda.

        Zamieściłam na Zobaczcie 2 swoje zdjęcia, mam nadzieję że się udało i niebawem
        będą. Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam, choć fotki takie sobie.

        Miłej nocki.
        • adomi Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 22:12
          Cześć dziewczyny! Ja tylko na chwilkę bo padam z nóg....

          Mężuś właśnie wyjechał na 2 dni, więc mam nadzieję, że do piątku nic się u mnie
          zacznie hi,hi smile)))

          Dzięki za wszystkie miłe słowa! Kochane jesteście! Gosiu na pewno ucałuję
          Mateuszka od Ciebie!

          Mamu75 - trzymam kciuki za Ciebie jutro! Czekamy na wieści!

          Jutro napiszę więcej. Pa!
        • kolmi Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 22:13
          Witam wieczorkiem!
          Mamu - lekkiego porodu i zdrowego dzieciaczka Ci życzę! fajnie masz że zaraz
          będziesz mogła potulić swoje dzieciątko smile

          tyle piszecie moje drogie że ciężko nadążyćwink

          U mnie dziś pracowity dzionek, w końcu przybyło łóżeczk dla synka i musieliśmy
          poprzestawiac całą sypialnię żeby je jakoś ustawić. JEst tak zupełnie inaczej
          że jak wchodze to wydaje mi się że to nie mój pokój hihi. Ale to stojące
          łóżeczko jeszcze bardziej przypomnina że to już niedługo... JA odstawiłam
          fenoterol ponad tydzień temu i bałam się że za szybko zacznę rodzić, a tu nadal
          nic... w czwartek zaczynam 37 tydzień, więc może to bedzie już? Ale słyszałam
          że czasem po fenoterolu wcale sie dzieci nie śpieszą... Zmęczona jestm bo to
          przestawianie i potem porządki dały mi troche w kość. NAjbardziej bolą mnie
          plecy i jakoś nic na to nie pomaga sad(
          No i oczywiście własnie pomyślałam o tym że w razie czego nie mam jeszcze nic
          spakowane do szpitala hihi. Zawsze na ostatnią chwilę mi wszystko wychodzi smile)

          Aha!! Mam pytanie - ten wiesiołek to macie w tabletkach czy jakoś do picia?
          kompletnie się nie znam na ziołach.

          Dziewczyny macie super zdjęcia !

          spokojnej nocki zycze wszystkim Brzuszkom.
          KAsia i spokojny dziś Maks
          • gosia.mama.wojtusia trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 08:19
            wiesiołek jest w kapsułkach

            mamu,myslę o tObie od samego rana,trzymaj się kochana cieplutko,wszystkie Ci
            zazdroscimy ze juz dziś zobaczysz ta uroczą kruszynkę swoją\smile))daj znać jak
            już bedziecie w domku
            • menadka Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 08:45
              Mamu, pewnie już w szpitalu. Kurczę, ciekawe jak szybko urodzi smile POWODZENIA !!

              Mój mąż wczoraj wyprasował posciel i ubraliśmy łóżeczko smile Cuuuudnie wyglada -
              wybralismy różową posciel z tiulowym baldachimkiem, nie mogę się napatrzyć smile

              Mąż zrobił też w szafie specjalny wieszak do przechowywania fotelika
              samochodowego smile

              Dziś w nocy obudziłąm się po 4 i jakoś nie mogłam zasnąć, chyba zaczyna dopadać
              mnie stres smile

              Pozdrawiam

              Ula i Honoratka
            • bebewawa Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 08:49
              Przyłączam się do Gosi i też trzymam kciuki za lekki i szczęśliwy poród.
              Dziewczyny pisałyście o skurczach, ja mogę Wam polecić wodę mineralną
              Muszynianka ma dużo wapnia i magnezu no i jedzenie dużej ilości pomidorków
              (potas). Mnie to pomogło wcześniej brałam Magne-B6.
              Chyba zanosi się dzisiaj na całkiem ładny chłodnawy dzień, znowu mnie czeka
              wyprawa do miasta bo wczoraj nie udało się wszystkiego kupić, a już nie miałam
              siły chodzić po tych sklepach.
              Dziewczyny, jakoś tak coraz bardziej się stresuje myślą o porodzie, a
              najbardziej tym, że nastąpi to za wcześnie (byle nie do 7 września).
              Pozdrawiam
              Magda i Ignaś (35/36tyg.)
              • carolline1 Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 09:01
                ja sie dolaczam!! tez trzymam kciuki za mamu!!
                a tak sobie pomyslalam, ze przydaloby sie, zebym meza przeszkolila, aby mogl
                trafic na to forum i dac wam znac jak moj Franus przyjdzie na swiat! ja tez juz
                mysle tylko o tym dniu i mam coraz wiekszego stracha. nie wiem... dziwnie sie
                czuje,boje sie, ze sobie nie poradze z malenstwem! ze on bedzie plakal, a ja
                nie bede potrafila mu pomoc.. sad ehh, mam nadzieje, ze sobie poradze! dam z
                siebie wszystko.
                chyba wskocze jeszcze do lozeczka,moze jeszcze na troche zasne, bo dzis znow
                byla kiepska noc...
                • maaszka Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 09:59
                  Ja też trzymam kciuki. Powodzenia mamu! Niech się urodzi szbko i zdrowe.

                  malusia83- ja jestem szczęśliwą posiadaczką wózka Mutsy (niech jeszcze miesiąc
                  postoi u teściów) i mam dla ciebie radę, ponieważ sama miałam pewne kłopoty z
                  zakupem. Wymyśliłam sobie, że koniecznie chcę mieć gondolkę granatową, a
                  spacerówkę śliwkową. Jakie było moje rozczarowanie kiedy w gdańskim sklepie nie
                  chciano mi takiego „zdekompletowanego” wózka sprzedać, ale wiesz co, postawiłam
                  sprawę po prostu jasno, że tak chcę i nie dam się przekonać. To bez różnicy co
                  sprzedadzą, bo każdy element wózka (stelaż, gondola, torba)ma swoją pozycję w
                  cenniku dystrybutora. A poza tym, ktoś mógł ci przecież ukraść stelaż... tylko
                  musisz działać szybko, bo na allegro wielu ludzi kupuje gondolki.
                  Zapytaj w Mama i Ja. I pamiętaj, stanowczo. Powodzenia!

                  maaszka i Adusia (35t)
                  • malusia83 Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 11:18
                    Mamu trzymaj siesmile ty, tatus i dzidziussmile
                    zazdroszcze ci ze to juz....ja ciagle mysle o moim maluszku kiedy w koncu
                    spojrze mu w oczka...smile

                    maaszka: no wlasnie dzisiaj mam dzwonic do sklepu w sprawie stelaża, wczoraj
                    powoiedzieli ze mamy dopiero dzisiaj zadzwonic( w mama i ja). A nie wiesz
                    czasami w jakiej cenie moze byc taki stelaz?

                    pzdr
                    ada
    • bery7 Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 11:51
      Hej Mamusie,
      Po dłuższej przerwie melduję się na forum. Mamu życzę wszystkiego naj.

      W końcu wychodzę z przeziębienia i rozpiera mnie wewnętrzna energia. Na brzusio
      nie narzekam. Poza regularnymi kopniakami nic się nie dzieje. Czuję się tak,
      jakby to była połowa ciąży, a nie jej koncówka. Mój mąż mówi, że przypominam
      dziecko z Bangladeszu - chude łapki, chude nogi i tułów, tylko brzuszek z
      przodu sterczy.
      Zastanawiam się, czy ja w ogóle zorientuję się, że to już się zbliża? Te
      wszystkie bóle kręgosłupa, skurcze, czy to możliwe, że ich nie mam??? W nocy
      też śpię dobrze. Często przesypiam całą, bez wizyty w ubikacji.

      Berry
      • aga.2.3 Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 11:59
        Mamu,Elve super wyglądaciewink)
        DZisiaj wieczorem poproszę męża co by też zamieścił mój brzusio
        na "Zobaczcie",a tymczasem wybieram się do fryzjera.
        Odezwę się wieczorem.
        Pozdrowionka ze słonecznej Częstochowy.
        Aga i Majka w brzuszku.
        • menadka Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 12:19
          Bery, ja mam tak samo, czyli nic smile A termin tuż tuż.

          Ja właśnie skończyłam sterylizację laktatora, smoczków i butelek. Laktator chcę
          wziąć do szpitala, w razie gdybym miała problem z karmieniem (wklęsłe
          brodawki), albo nawał pokarmu (chyba już to wolę).

          Pozdrawiam

          Ula i Honoratka
          • elve Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 13:06
            mamu, trzymam kciuki! jejku, ale masz fajnie, może już jesteś z maleństwem? smile
            ja dzis mam pracowity dzień: jadę zrobić posiew z pochwy (czytałyście na ciąży
            i porodzie? ja wolę na zimne dmuchac i zrobię sobie to badanie, choćby po to,
            żeby w razie czego w szpitalu podali mi osłonowo antybiotyk), potem na pocztę,
            potem kupić nowy materac dla całej naszej trójki i wersalkę do pokoju (dobrze,
            że nie każą mi tego nosić! wink ), a potem jeszcze do pracy - pokazać się i moje
            L4 smile
            Zobaczymy jaka dziarska będę wieczorem! Bo po takim dniu może być różnie...
            • adomi Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 13:29
              Hej! Nareszcie nadrobiłam lekturę! Rzeczywiście ostatnio trudno za Wami nadążyć
              hi,hi smile Wczoraj i przedwczoraj biegaliśmy (a raczej człapaliśmy) po marketach
              budowlanych (chcę zdążyć przed porodem kupić jak najwięcej materiałów do
              remontu nowego domku i powybierać kolory farb) no i w końcu kupiłam laktator,
              wózek i fotelik!!!!! Bardzo się cieszę. W weekend pewnie kolejna runda....

              Widzę, że większość z Was pije herbatkę z liści malin albo stosuje jakiś inne
              specyfiki, a ja nic.... Herbatki nie moge nigdzie kupić, ale jeszcze poszukam.
              Nawet seks odpada, bo mężuś dopiero jutro wieczorem wraca sad ale potem
              nadrobimy smile

              Mój maluszek też się przekręca z boku na bok i nawet juz myślałam, że coś nie
              tak, ale widzę, że u Was podobnie więc się uspokoiłam. Wypina mi ta słodką
              pupcię w jeden dzień z lewej a potem z prawej strony smile Menadka - czkawka też
              męczy Mateuszka nawet 2-3 razy dziennie, ale czasem wcale.

              Zajrzałam na Wasze brzuszki na "Zobaczcie" - super wyglądacie! No ciekawe jak
              tam Mamu czy jeszcze ma ten brzuszek????? Apropos brzuszka to mój - choć to
              niewarygodne - jeszcze urósł.... mam już 116 cm w obwodzie! Jejku ciekawe jak
              długo jeszcze ponoszę mojego olbrzyma smile))))

              U mnie też skurczy jak na lekarstwo i jak tak dalej pójdzie to moje marzenia,
              żeby w przyszłym tygodniu urodzić, chyba sie nie spełnią.....

              Idę troszkę posprzątać i pewnie jeszcze do Was zajrzę później.

              Aida i Mateuszek (39tydz.)
    • ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 13:36
      Mamu 75ja równiez trzumam kciuki i bardzo ci zazdroszcze ze moze juz masz swoja
      dzidzie przy sobie a jak nie to lada moment bedziesz ja miała.
      U mnie narazie cisza i nic sie nie dzieje.
      Wczoraj zrobiłam sobie taka zaprawe ze szmatka ale nawet to nic nie
      pomogło.Widocznie małemu nie tak spieszno na ten świat.
      Dzisiaj zarejstrowałam sie na ktg i wizyte u gina na wtorek ale mam nadzieje że
      do tego czasu urodze.
      Jak tak was czytam jakie wy jeszcze aktywne to strasznie wam zazdroszcze
      zwłaszcza tych zakupów.Jejku jak ja uwielbiam chodzic po sklepach a teraz
      jedynie rano robie zakupy w pobliskim sklepiku i na placyku i grzecznie wracam
      do domku.Niby jestem na chodzie i czuje sie dobrze jednak na miasto i wieksze
      wyprawy sama sie nie wybieram,bo jakby nie było mój termin tuz tuz i wszystko
      moze sie zdarzyc.Teraz popijam herbatke z malin i licze ze mój dzień coraz
      bliżej.

      Dziewczyny wasze brzusie sa rewelacyjne a ja jakos nie moge sie zmobilizowac by
      wkoncu ujawnic sie ze swoim.
      Pozdrawiam Ania
      • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 14:20
        elve no ty już faktycznie wielki bagaż przed sobą nosisz,chyba się coś ten
        lekarz pomylił,że dzidziuś malutki....smile)))))jeszcze się okaże ze to niezły
        gigancik

        mamu75,pewnie już masz przy sobie swojego szkraba,aby rosł zdrowosmilea I ty
        trzymaj się cieplutko,widziałam twoje zdjęcia na zobaczcie,brzusio masz
        cudny,nie widać że takiego byczka wielkiego nosilaś i w ogóle atrakcyjna
        kobietka z Ciebie,aż miło popatrzećsmile)daj zznać jak już bedziecie w domciu

        u mnie w pasie niezmiennie 100-101,waga stoi,dziś jade do Wrocławia na ktg ,mam
        nadzieje ze z dzidziusiem wszystko dobrze,dam znać wieczorkiem,pozdrawiam
        • elve Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 15:00
          e, chyba się nie pomylił - w tym badaniu wyszło też, że mam bardzo dużo wód
          płodowych, więc to pewnie one mi ten brzuch tak wypychają smile to by się
          zgadzało, bo w nocy wysikuję hektolitry, mimo że wieczorem nic nie piję - obieg
          wody jest wartki w moim organizmie i dużo jej jest smile
          • kolmi Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 15:09
            Hejka!
            Gosiu dziękuje za info o wiesiołku smile robię się trochę mądrzejsza dzieki Tobie
            hihihi
            Zapomniałam sie gina zapytac tydzień temu kiedy mam przyjść na kontrolę, i czy
            wogóle mam przyjść, dajcie znać czy wybieracie się jeszcze na badanie czy tylko
            usg przed porodem robicie?
            z tym siusianiem to naprawde jakaś porażka.... Mi też się chce co chwilę i mam
            wrażenie że pecherz mi pęknie a tu kilka kropelek leci uncertain
            Najadłam się własnie pierogów z owocami i zrobiło mi się tak przyjemnie sennie
            i spokojnie hihihi... pewnie się to skończy zaraz drzemką. Bolał mnie dzis
            okropnie brzuch, ale to chyba nie skurcze tylko taki bolący okres, więc to
            chyba nie oznaki zbliżającego sie porodu co? Schizy dostaje od tego
            obserwowania swojego organizmu bo ciągle wydaje mi sie że to już... Obłęd wink
            Odezwe sie do Was później, idę poleżeć big_grin
            KAsia
    • agata.23 Re: mam pytanko 26.08.04, 15:40
      Aż wstyd się przyznać ale dopiero teraz zabieram się za pakowanie torby do
      szpitala. Wszystko mam poprane i poprasowane, przygotowane do włożenia do
      torby.
      Mam problem z akcesoriami dla mnie i dla Kamila - jak sterylizowałyście
      smoczki, laktator, gruszkę itd? Czy wystarczy umyć i oblać wrzątkiem? Czy tez
      powinnam w mikrofalówce wysterylizowac (nie mam pojęcia jak to się robi)?
      No i chciałabym wiedzieć co robicie z tymi rzeczami, czy pakujecie w siatki czy
      do jakiegoś sterylnego pudełka?

      Przepraszam za serię głupich pytań ale naprawdę nie wiem wink

      Pozdrawiam Agata i 38 tc Kamil
      • kajaa27 szpital na żelaznej 26.08.04, 18:06
        witam serdecznie
        własnie przeglądam zaległe wątki, jak tam się wszystkie trzymamy i na chwilkę
        zajrzałam na forum szpitale...i się przeraziłam. Dziewczyny własnie tam piszą
        ze szpital na Zelaznej w Wa-wie miał umowę z NFZ do konca sierpnia a od
        wrzesnia nie podpisał nowej i tym samym staje się placówką w pełni prywatną.
        Boże mam nadzieje ze to nie prawda, gdzie ja Bartosza urodze? Całą ciaże
        prowadziłam tam w przychodni, przez lekarza z tamtego szpitala, płcac za
        wszystko, m .in. po to zeby móc tam potem rodzic(zeby mnie nie odesłali z izby
        przyjęc z braku miejsc), a tu widze ze niezła jazda się szykuje jezeli to
        prawda. Ciekawe tylko ile bedzie tam kosztował poród? No strasznie się
        wkurzyłam....a ciekawe co mąż powie na to jak wróci z pracy...
        Może wy dziewczyny cos wiecie to bardzo prosze o informacje
        Kaja i Bartosz (36 tydz.)
      • martap9 Re: mam pytanko 26.08.04, 18:34
        Agata jestem w tej samej sytuacji, gorzej jeszcze nie uprałam dzidziusiowych
        rzeczy. To było zadanie na dzisiaj, ale najpierw pojechałam na uczelnię zdać
        indeks do rozliczenia, żeby mieć absolutorium przed porodem. I dowiedziałam
        się, że mój promotor odchodzi z uniwerku i nie wiem co będzie dalej. Potem nie
        miałam już ochoty na nic. Ale pranie to jeszcze dzisiaj zrobię.
      • elve mam niusa :) 26.08.04, 18:58
        otóz dość przypadkowo wylądowałam dziś na fotelu u mojej ginki (pobierałysmy
        wymaz z szyjki) - i okazuje się, że ja już tej szyjki nie mam! co więcej mam
        rozwarcie na palec! także już tylko skurczy brakuje smile jejku, dziewczyny, to
        może się zacząć w każdej chwili, jakie to niesamowite!!!
        oczywiście od razu zadzwoniłam do mej siostry, a ona mi na to: spokojnie, ja
        chodziłam z rozwarciem na dwa palce przez dwa tygodnie - więc jesli to u nas
        rodzinne, to jednak jeszcze sobie troche poczekam smile
        • menadka Re: wrzesień 2004 26.08.04, 19:47
          Agata, ja rozłozyłam laktator na czynniki pierwsze, butelkę też i do tego
          smoczek. Włozyłam do polanej wrzątkiem miseki i zalałam wrzątkiem. Przykryłam
          to na 10 minut, wyciągnęłam, poskładałam. Laktator zgodnie z instrukcją (Avent
          Isis) zatkałam specjalnymi ochronnymi nakładkami (też były w miseczce z
          wrzątkiem). Tak samo zabezpieczyłam butelkę, smoczek też ma zamkniecie.
          Zapakowałam to wszystko do pudełka z laktatora.

          Elve, no no - ja też chcę usłyszeć jutro takie dobre wieści od gina smile)

          Pozdrawiam

          Ula i Honoratka
          • adomi Re: newsy + Gosiu gdzie jesteś? 26.08.04, 20:23
            Elve - no to super, że coś się u Ciebie zaczyna. Ciekawe czy to rzeczywiście
            JUŻ czy jeszcze pobędziesz tu trochę z nami 2w1 smile)) Daj znać jakby się coś
            zaczęło!

            Kolmi - ja też się doszukuję ciagle jakichś objawów, tym bardziej, że męża nie
            ma i jakby co - będzie pędził z Głogowa (ponad godzinę drogi do Wrocławia).
            Rano narzekałam na brak skurczy, a popołudniu dopadły mnie i to kilka takich
            serii. Potem dzidek zaczał się wiercić i przy tym wierceniu bolało "tam w
            środku" dość mocno. Teraz się boję, że coś się zacznie w nocy a ja tu sama....
            choć jak na razie te skurcze nie są ani bardzo bolesne ani regularne, teraz
            zresztą przeszły, a ponadto mały się podczas nich lub tuż po nich rusza, a to
            ponoć znak, że to fałszywy alarm.
            MAM WIĘC PYTANKO do doświadczonych mam - czy podczas tych prawdziwych skurczy
            nie czuje się w ogóle ruchów, czy czuje się je między skurczami - jak to jest???

            Agata - ja też jeszcze nie sterylizowałam rzeczy, ale na razie chyba tylko
            latator wyparzę tak jak Menadka, resztę rzeczy dla syneczka to już po powrocie
            ze szpitala.

            Kaja - nie jestem z Warszawy (we Wrocławiu też szpitale mają problemy i mój
            teraz zamknęli na 3 tygodnie niby na czas remontu). Trzymam kciuki, żeby
            wszystko było OK i żebyś urodziła w wybranym szpitalu. Cholera - jeszcze nam
            dodatkowych stresów dostarczają, jakby było mało....

            GOSIU - jak tam KTG? Mam nadzieję, że wszystko w porządku i że nie pojechałaś
            jeszcze rodzić - musisz zaczekać na mnie smile))) Czekamy na wieści!

            Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku.
            Aida i Mateuszek (39 tydz.)
        • llella Znów KTG 26.08.04, 20:05
          Witam Was mamuśki!

          Elve mam nadzieję, ze nie będziesz musiała długo czekaćna te skurcze.

          Jak wczoraj pisałam, byłam na USG - termin porodu zgodny z OM, czyli na 8.09,
          waga dzidzi 3400.

          Dzisiaj byłam na KTG od godz. 10.30 do 15.00, zapis był podobny do
          wczorajszego, więc nienajlepszy i znów mam się pojawić jutro, dodatkowo zrobili
          mi przepływy - ok.
          Chyba zamieszkam w tym szpitalu. Mam nadzieję, ze jutrzejszy zapis, będzie już
          w porządku. Poza tym byłam u endoktrynologa, pojawił się problem z hormonem
          FT4 - ale lekarka uspokoiła mnie, że to wskutek ciąży i że po porodzie wszystko
          się ustabilizuje.

          Pozdrawiam Was i idę jeść malinki.
          • adomi Re: Znów KTG 26.08.04, 20:27
            llella, mam nadzieję, że jutro zapis już będzie w porządku. Trzymam kciuki za
            Ciebie i maleństwo.

            PA! Pozdrawiam!

            PS> Termin masz taki jak ja! Ciekawe która z nas pierwsza... smile)))

            • gosia.mama.wojtusia Re: Znów KTG 26.08.04, 22:32
              jeszcze jestem w caloscismilektg wyszło idelanie,chociaz Michaś robi mamie na złos
              i na tym badaniu w ogóle nie chce kopnąćsmilejutro dam zanc ,dziś ide juz spac bo
              padam z nóg,dzieki za troskę Aida,wiedz ze ja Ci wysle smsa chocby w srodku
              nocy jak zaczne rodzic zebyś szybko do mnie dołączyłasmile
    • ar30wroclaw Dzień dobry 27.08.04, 06:53
      Witam wszystkie przyszłe mamusie.Ja juz wyspana a noc moge zaliczyc do jednych
      ze spokojniejszych.
      Zobaczymy czy moja autosugestia odnosnie tego ze dzisiaj urodze zadziała.Na
      razie oznak brak ale jestem dobrej mysli bo dzień dopiero sie zaczyna.Jak nie
      to trudno będe czekała dalej chodź z coraz wieksza niecierpliwością.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia.Ania
      • martap9 Re: Dzień dobry 27.08.04, 07:53
        Aniu, mam nadzieję, że ci się uda. Ja też staram się zasugerowac i urodzic w
        okreslonym terminie. Chciala bym byc juz po. Trzymam kciuki przez cały dzien.
        • menadka Re: Dzień dobry 27.08.04, 08:46
          Witam smile

          Mój mąż też mi wmawia, że dziś urodzę smile Wieczorem powiedział, że zacznie się
          ok 10.00, bo on musi w pracy coś dokończyć i po 10 mogę dzwonić smile
          No to została jeszcze godzina smile))

          Gdyby jednak sugestie mojego męża się nie sprawdziły to dziś po 16 mam wizytę u
          mojega gina i zobaczymy co i jak smile

          Pozdrawiam

          Ula i Honoratka
          • kajaa27 Re: Dzień dobry 27.08.04, 09:03
            Oj dziewczyny, oczywiście te już prawie rodzące, jak macie już cudownie, juz
            mozecie życ swiadomością, ze przytulenie malutkiego ciałka to kwestia dni lub
            godzin.Ale jestem ciekawa która z was pierwsza urodzi.
            Adomi ja tez sie zastanawiam czy podczas skurczy dzieciaczek sie rusza czy
            wręcz przeciwnie?
            Jezeli chodzi o szpital na Zelazanej to okazuje się ze to raczej plotka, ale
            niezłe zamieszanie przez nią sie zrobiło. Ja wiem ze mieszkam w Warszawie i tu
            szpitali nie brakuje, jednak tak sie jakoś nastawiłam psychicznie na tą,
            Zelazną, że wczoraj miałam wrazenie ze mi sie jakiś drogocenny plan
            rozsypał....ha ha. Mąz nie skomentował, ale widziałm juz miał na koncu jezyka
            " no i nici z porodu , pewnie teraz zrezygnujesz i nie urodzisz".OJ oj ale to
            już nerwówka sie zaczyna...
            pozdrawiam
            Kaja i Bartosz (36 tydz.)
    • bebewawa Re: szpital na żelaznej 27.08.04, 09:09
      Witam mamuśki,
      Kaja jeśli chodzi o szpital na żelaznej, Ja też tam zamierzam rodzić i też
      chodzę tam przez całą ciążę. Dzwoniłam po tych rewelacjach w gazecie i
      dowiedziałam się, że ten brak finansowania z NFZ dotyczy tylko przychodni
      (chociaż ona przynajmniej dla ciężarnych i tak cały czas była płatna) natomiast
      zabiegi w szpitalu są jak najbardziej refundowane przez cały czas, więc się nie
      stresuj.
      Pozdrowionka, chyba dziś zapowiada się całkiem miły pogodowo dzień
      Magda i Ignaś (35/36tyg.)
    • gagat100 Oj ale macie fajnie 27.08.04, 09:50
      Przeczytalam ostatnie wasze postu i jak wam zazdroszcze, niedlugo bedziecie
      mialy swoje szkraby przy sobie, ja tez bym miala...ile razy zastanawiam sie
      ogladajac wasze zdjecia jaki ja mialabym brzuszek hhhhmmmm nie ma co rozmyslac
      jeszcze bede miec!!!
      Ciekawa jestem ktora z was pierwsza urodzi???
      Pozdrawiam serdecznie asia z wrzesniowych staran
    • adomi Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:33
      Aniu i Menadko - no to trzymam kciuki za waszą autosugestię, tylko nie
      zapomnijcie dać znać jak juz się zacznie!!!!

      Dzionek rzeczywiście zapowiada się nieźle... chłodno i przyjemnie, wezmę się
      więc zaraz za odkurzanie i sprzątanie, może coś przyspieszę smile)) Wieczorkiem
      wraca mąż, więc właściwie ja już też dzisiaj mogę dziewczyny. Tylko jeszcze
      synka muszę przekonać smile))) A jemu chyba dobrze w brzuszku....

      Pozdrawiam Was i na pewno zajrzę później. PA!
      Aida i Mateuszek
      • bebewawa Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:41
        Hej Dziewczyny, jak tak nas czytam to z jednej strony nie mogę się już doczekać
        kiedy Ignaś będzie po tej drugiej stronie brzuszka a z drugiej coraz większy
        stres mnie dopada, ja programuje się na 15września zobaczymy czy coś z tego
        wyjdzie, bo jak na razie żadnych skurczów nie czuję, brzuszek dzisiaj mam
        wrażenie jeszcze się powiększył ( tak od góry się wypełnił), więc o opadaniu na
        razie mowy nie ma.
        Trzymam też kciuki za Anie i Menadke jak już się zacznie to oby długo nie
        trwało. Dziewczyny a co z Waszymi mężami, czy wszystkie planujecie rodzić z
        nimi? Ja w zasadzie tak, chociaż do tej pory była wersja że w drugiej fazie
        porodu mężuś sobie wyjdzie, a teraz sam chce przecinać pępowinę - jak to będzie
        jak już nadejdzie ten moment to zobaczymy. Czy wy jakoś przygotowujecie swoje
        drugie połówki?
        Magda i Ignaś
        • adomi Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:52
          Magda - my oczywiście planujemy rodzić razem. Zresztą od poczatku nawet o tym
          nie rozmawialismy, jakoś tak oboje naturalnie czuliśmy. Mój mąż teoretycznie
          jest przygotowany dzięki szkole rodzenia, ogladał filmy z porodów itp. ale jak
          to będzie w praktyce zobaczymy. Jednak mam nadzieję, że będzie dzielny i mnie
          wspomoże w trudnych chwilach.

          Aha no i życzę Ci żeby to programowanie na 15-tego wypaliło. Ja bym bardzo
          chciała w przyszłym tygodniu.... Jeszcze raz pozdrawiam (nie moge się oderwać
          od kompa a sprzątanie czeka...) PA!
        • carolline1 Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:58
          hello!!
          ja dzis z rana jechalam oddac krew na badania, bo jeszcze jakies dziwne mialam
          zrobic przed cc! przed chwila dzwonilam do swojego szpitala i zarezerwowalam
          sobie sale platna poporodowa na 3 pierwsze doby po cc! wiec jestem zadowolona,
          bo przynjamniej bede miala przyjemne i mile warunki! smile z kazda chwila coraz
          bardziej boje sie tego cc.. brr! ale oby Franek byl zdrowy, wszystko inne jakos
          nie ma juz takiego znaczenia! dzien faktycznie zapowiada sie na
          przyjemny...chlodek,slonko! smile
          no ciekawe kiedy nastepna z nas zacznie rodzic!! juz niedlugo bedziemy razem z
          naszymi malenstwami! cudnie
          • martap9 Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 11:10
            Carolline czy mozesz powiedziec gdzie bedziesz rodzila?

            My się zdecydowaliśmy na poród rodzinny choć na początku miałam rodzic sama.
            Okazało się, że zaszło nieporozumienie. Ja nie chciałam nacikać Kuby żeby mi
            towarzyszył, bo myślałam, że nie chce. A on też się nie upierał bo myslal, że
            ja nie chcę. Dobrze, że to się wyjaśniło. Czy będziecie rodziły ze
            znieczuleniem? Ja nastwiam sie, że nie, ale teraz trudno powiedzieć, nie wiem
            jakie będą te bóle. Bardziej jednak boję się ewentulnych komplikacji przy
            znieczuleniu. Na szczęście ja jestem odporna na ból. Napiszcie jakie są wasze
            odczucia i plany, może coś mi rozjaśnicie.
            • bebewawa Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 11:44
              Hej, Ja też na razie myślę o porodzie bez znieczulenia, ale ja niestety próg
              wytrzymałości bólu mam kiepski i jakbym nie dawała sobie rady to chcę
              zdecydować się na znieczulenie, chociaż będzie to już ostateczność. Trochę boję
              się znieczulenia, bo na mnie takie środki bardzo mocno działają, jak miałam
              wycinany wyrostek to przez 3 dni nie mogli mnie wybudzić po narkozie no i od
              tego czasu do wszelkich znieczuleń (poza znieczuleniem u dentysty smile) podchodzę
              ostrożnie. No ale zobaczymy, jak to będzie może akcja będzie szybka i nie
              będzie potrzebne. W szpitalu w którym chcę rodzić mogę wchodzić do wanny w
              trakcie bóli, a na mnie woda działa jak balsam smile więc może nie będzie
              najgorzej.

      • myszorek3 Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 14:24
        Ja też czekam - termin 30-08 i nic.
        Lekarz tylko powiedział tydzień temu , że jest wszystko dobrze - natomiast
        dzisiaj nawet nie badał bo miałam świeże USG (z wtorku), ale o szyjce nie było
        ani słowa.
        Nie widzę znacznego opadnięcia brzucha choć urósł mi juz potwornie duży (106cm)
        i w ciągu tygodnia przybył kolejny 1 kg.
        USG w porównaniu do badania sprze ok. 3 tygodni (ale na innym sprzęcie, inny
        lekarz i gabinet) wyszło: główka taka sama 94mm, kość udowa o 2 mm większa 73mm
        a brzuszek mniejszy z 323mm do 315mm i waga poprzednio była 3040g a terza 3000g,
        łożysko w III stopniu.
        Tłumaczę sobie to wszystko innym sprzętem (starszym).
        Dzisiaj wybieram się też do połoznej na KTG, może tam czegoś się dowiem.
        Mam pytanie: po jakim czasie po terminie trzeba udać się do szpitala? - mam
        nadzieję, że nie po całych 2 tygodniach (42 tydzień - które jest uważane za
        poród w terminie). L4 mam do 30-08 i niestety dalej już lekarz mi nie wystawi a
        do lekarza pierwszego kontaktu trzeba wstać bardzo rano odczekac na numerki,
        które kończa się po 15 minutach.
        Jeśli chodzi o znieczulenie - to raczej nastawiam się na nie, chyba że nie
        będzie aż tak konieczne.
        Dzieciątko ma także ok. 3 razy dziennie czkawkę - ale to wg lekarza robiącego
        USG świadczy o tym, że jest dobrze dotlenione.
        Mąż będzie przy porodzie (jeszcze ma 3 tyg urlopu) i to on wszystko załatwia,
        umawia się z położną itd.
        Też muszę zastosować autosugestię, że urodzę do 31-08.
        Pozdrawiam.
    • mama1879 Re: wrzesnień 2004 27.08.04, 11:09
      Witam mamusiesmile W skrócie napiszę jak moja sytuacja. Jak wiecie termin mam na 15.09. Dziś byłam u lekarza. I narazie żadnych oznak porodu. Więc myslę że 2 tygodnie to jeszcze napewno będę Wam towarzyszyć. Miałam nadzieję że może córeczka się nieco pospieszy, ale narazie na to nie wygląda. Dobrze jej u mnie w brzuszku, no a pozatym jeszcze należą jej się te 2 tygodnie smile Ja czuję się dobrze, szczerze mówiąc to aż się dziwię że to już 38 tc.- żadnych skurczy, bóli, brzuszek mi się nie obniżył. Zaczynam się bać że do 15.09 nie urodzę, a bardzo bym nie chciała rodzić po terminie. Moja koleżanka urodziła ostatnio 2 tygodnie po terminie- wiem jak się męczyła.
      Pozdrawiam Was serdecznie, codziennie czytam co u was, korzystam z waszych rad. Piszę raczej mało, bo szczerze mówiąc trochę wpadam w kompleksy jak czytam o waszych przygotowaniach. W porównaniu z wami to jestem strasznie do tyłu. Jeszcze nie mam nawet torby do szpitala i ogólnie bardzo dużo rzeczy mi brakuje. Powoli się za to zabieram ale jakoś jeszcze to wszystko do mnie nie dociera. Brzuszek niby wielki, ale wciąż nie mogę uwierzyć że już tak niedługo będę mamą.
      Pozatym męczę się z pracą licencjacką, naprawde opornie mi to idzie- takiego mam lenia jak nigdy. A we wrześniu muszę się obronić. Zobaczymy jak to się wszystko ułoży.
      Ale się rozpisałam, jak rzadko smile Jeszcze raz pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko.
      • kolmi Re: Dzień dobry! 27.08.04, 11:59
        No witam serdecznie!! minełyśmy 2000 !! Gratulacje smile)
        dopiero wstałam, dziś spało mi się wyjątkowo dobrze hihi.

        Aniu i Menadko - trzymam kciuki za autosugestię i szybką akcję porodową smile mam
        nadzieje Maenadka że jednak zaczęło się coś dziać bo już prawie 12 wink

        Gagat100 - na pewno Ci wyjdą te wrześniowe starania, bądź dobrej myśli a na
        pewno sie uda !

        Magda ja tez chcę rodzić razem z mężem, cały czas on też twierdził że bardzo
        chce i wie co go czeka, ale jak puściłam mu filmy z porodu w necie (pisałam Wam
        o tym jak sie wystraszył hihi) to jakoś na razie nie pali sie do tego
        niestety... Wiem że ze mną będzie, ale zaczynam się bać że będzie mu ciężko...
        Najbardziej go przeraza widok wychodzącego dziecka i potem łożyska, więc
        umówiliśmy sie ze nie bedzie na to patrzyl i stanie z tyłu sad no ale dobrze że
        wogóle będzie, może w międzyczasie zmieni zdanie... co innego patrzec na "obce"
        dzieci a chyba co innego patrzec jak sie rodzi swoje co? Oby smile
        W gda/nsku dzis pogoda całkiem fajne, nie jest wcale gorąco co mnie cieszy bo
        musze sie tramwajkiem wybrac do pracy ze zwolnieniem. Także się zbieram, odezwe
        sie później
        Pozdrawiam Kasia i MAksio
        • carolline1 martap! 27.08.04, 12:45
          Rodze na Woloskiej!!
        • kajaa27 Re: Dzień dobry! 27.08.04, 12:56
          Magda, ja mam termin na 28.09, ale autosugestie zaczynam stosowac wczesniej,
          tez sobie upatrzyłam 15 wrzesnia, ciekawe co z tego wyjdzie. Szczerze mówiąc
          najbardziej boję sie przenoszenia, za duża nerwówka potem.
          Do porodu szykujemy się razem z męzem z tym ze on wyjdzie na ta drugą faze
          porodu - przynajmniej narazie oboje tak ustalilismy , zobaczymy jak to wyjdzie
          w praniu- ja wiem ze on nie może patrzec na krew, itp. więc po co robić
          dodatkowy problem.
          Zamierzam rodzić ha ha...przepraszam ale sama sie smieje teraz ...bez
          znieczulenia...no moze się uda, jednak jezeli będe czuła ze nie daje rady to
          biorę i juz, nie będe zgrywac bohaterki. Próbuje sobie jakos przełozyc ten ból,
          porównac do czegoś, trudno mi o tyle ze to nasze pierwsze dziecko i jedyne co
          moge to pytac kogo tylko sie da, i jak się okazuje faktycznie odczuwalnosć tego
          bólu w dużej mierze zalezy od progu wytrzymałości danej kobiety. Tylko ze ja
          teraz kombinuje na zasadzie: acha miałam usuwane nerwy z zęba bez znieczulenia,
          bez wcześniejszego zatrucia i przy niestety jednoczesnym zapaleniu okostnej i
          wytrzymałam (w mękach), to może i poród wytrzymam. No niestety ze strachu to
          człowiek już kombinuje na wszystkie sposoby...
          Kaja i Bartosz 36 tydz.
        • bebewawa Re: Dzień dobry! 27.08.04, 13:06
          Ja Kasiu właśnie zrezygnowałam z pokazywania filmu o porodzie ale mój mężuś
          obejrzał sobie zdjęcia z porodu w gazecie,po czym stwierdził że nie takie
          straszne. Ja też myślę że przecież on nawet powienien stać przy mnie przy mojej
          głowie a nie patrzeć w krocze.
          Gagat100 tobie też na pewno się uda, i za rok już będziesz szczęśliwą mamusią.
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś
          • menadka Re: Dzień dobry! 27.08.04, 14:36
            Plan mojego męża sie nie powiódł, nic się nie dzieje smile Ja wciąż obstawiam
            wtorek - 31 sierpnia smile

            Zamierzamy rodzić razem, jeżeli zaś chodzi o znieczulenie, to tak jak
            większość - zobaczę jak będzie. Na wszelki wypadek zrobiłam sobie badanie na
            krzepliwość krwi, które zalecają zrobić przed ewentualnym zzo.

            Jadę kupic sobie jakieś owoce (ostatnio jadłam pyszne gruszki smile) i do lekarza.

            Pozdrawiam

            Ula i Honoratka


    • aqua_77 No wlasnie, co z tym znieczuleniem...? 27.08.04, 15:46
      Witam Was Mamy-Juz-Wkrotce!

      W temacie znieczulenia - ja tez mocno sie waham, z jednej strony chcialabym
      sprobowac naturalnie (pierwszy moj porod), ale z drugie slysze glosy, ze ze
      znieczuleniem lepiej i szybciej idzie porod (znieczulenie pomaga w
      rozwieraniu), mama bardziej zadowolona i wyluzowana, no to i dzidzus tez w
      lepszej kondycji... Chcialam podjac decyzje w trakcie, tyle, ze jak sie za
      pozno zdecyduje to chyba przestaje miec sens - moze lepiej juz od poczatku
      sobie ulzyc... Sama nie wiem, w sumie to wole hardcore i na zywca wink))

      Moj termin to 25 wrzesnia, ale byla dzis u lekarza i z moim cisnieniem
      niewesolo, wiec mam lezec i nie wypuszczac sie dalej niz na najblizsza laweczke
      przed domem... No i byc moze bedzie porod wywolywany - jakos mnie to wszystko
      przerazilo, jeszcze caly czas nie wierze, ze niedlugo bede mama i nie wyobrazam
      sobie jak to bedzie...

      Trzymajcie sie i powodzenia!
      A.
      • k_awka Ja znowu z pytaniem... 27.08.04, 17:35
        Mam niestety znowu do Was pytanko, bo sie trochę przestraszyłam. Byłam dzisiaj
        na wizycie u gina (ale o tym za chwilę),a po badaniu miałam brunatna plamę na
        wkładce i to dośc sporawą, teraz widzę, że juz nic nie przybywa, ale
        przestraszyłam się nie na żarty...Pierwsze od razu tok myślowy o prędkości
        odrzutowca:
        -czop śluzowy, nie bo za ciemny i troche nie ta konsystencja,
        -wody płodowe-dziecko oddało smółkę, nie bo j.w. ,
        -krwawienie, bo za ciemne i za mało...
        Zdarzyło się Wam coś podobnego? Podobno to się zdarza w późniejszym okresie
        ciąży po badaniu, ale bo ja wiem..

        A tak poza tym, to szyjka oczywiście zamknięta i długa, także jeszcze sobie
        dzidzię ponoszę. Troszkę niskie ciśnienie 90/70. Samopoczucie bardzo dobre,
        Maluszek się wierci, nie mam żadnych skurczy (nawet łydek ;P), apetyt dopisuje
        i zgagi brak, nawet w nocy na siusiu nie wstaję.
        Tak sobie wymyśliłam, że w teraz w końcówce ciązy, jak mam na coś ochotę, to
        nie będę sobie odmawiała, bo w końcu taki stan zdarza się tylko raz na jakiś
        czas i trzeba się rozpieszczać smile A mój Maluszek, to jak mama uwielbia słodycze
        i jak zjem coś słodkiego to z radości mi fika po brzuszku.

        Co do znieczulenia, to staram się na nic nie nastawiać, zobacze po prostu jak
        bedzie i wtedy zdecyduję.

        Przyszło mi ostatnio do głowy, ze chyba ten mój Szkrabik na jakiegoś sportowca
        wyrośnie, bo najpierw oglądałam mistrzostwa Europy w piłce noznej, teraz
        olimpiadę, także juz od życia płodowego jest przyzwyczajone do sportu smile
        Zobaczymy... big_grin

        A jeszcze a propos porodu rodzinnego, to mój mąż sam chce, ja się trochę boję,
        że jak mnie będzie wściekle bolało, to się na nim biednym wyżyję, a on i tak
        już się ze mną w tej ciąży nacierpiał..Może będzie dobrze.

        Sorki kochane, że się tak rozpisałam, ale Wam się najlepiej o wszystkim
        opowiada, bo Wy wszystko rozumiecie, a moje nie-ciężarne koleżanki odsunęły
        się, bo im w głowie tylko imprezy, a ja wolę w domu zostać i poczytać o
        niemowlakach. No coż zrozumieją, jak same będą w ciąży.

        Buziaczki dla was wszystkich, trzymam kciuki za Te, które się koncentrują smile

        Kinga i 35tyg. Maleństwo
        • adomi Re: Ja znowu z pytaniem... Do K_awka 27.08.04, 20:35
          • adomi Re: Ja znowu z pytaniem... Do k_awka 27.08.04, 20:37
            Sorry za szybko wcisnęłam smile
            Z tego co pisała ostatnio Gosia to też miała plamienie po badaniu, ale gin ją
            uspokoił, że to normalne. Tak więc się nie martw.
      • menadka Po wizycie u gina 27.08.04, 17:36
        Mój kochany gin powiedział, ze szyjki juz nie mam smile, rozwarcie na pół palca i
        poza tym wszystko ok smile
        Wg. niego urodzę pomiędzy 1 a 5 września. Jeżeli nie (choć wątpi w to), to 6-go
        mam się zjawić na Brochowie, bo wtedy ma dyżur - zbada mnie i zobaczymy co
        dalej smile
        Nie wiem czy chce mnie pocieszyć, ale twierdzi, że będę miała bardzo szybki
        poród.
        Mała waży ok 2900 gram i ma ok 52 cm smile Łożysko w pardzo porządnym stanie (II),
        tak że mogę być spokojna.

        Pozdrawiam

        Ula i Honoratka
        • kolmi Re: Po wizycie u gina 27.08.04, 18:10
          Menadka! super że coś się dzieje u Was! smile) fajnie że córcia jest taka drobna,
          nie będziesz sie męczyć z porodem (czego serdecznie życzę!)
          Kasia
        • bebewawa Re: Po wizycie u gina 27.08.04, 18:30
          Ale masz Ulka fajnie, mała waży chyba akurat nie za dużo i nie za mało, a jak
          lekarz powiedział że poród będzie lekki to pewnie tak będzie, bo oni mierzą
          mnie się wydaje że mój Ignaś będzie duży chłopak coś koło 4 kg obstawiam. Ja
          mam wizyte u gin dopiero 6 września i nie mogę się już doczekać. A jak to jest
          z łożyskiem? Czy im wyższa skala tym bliżej porodu?
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś
      • k_awka Kiedy do szpitala 27.08.04, 17:42
        Któraś z Was pytała się wcześniej, kiedy zgłosic się do szpitala, czy dopiero w
        42 tygodniu, jeśli nic się nie dzieje. U mnie połozna powiedziała i potwierdził
        lekarz (będę rodzic w Bródnowskim), że trzeba się zgłosic do szpitala w dniu
        terminu, na zapis KTG i lekarz, który ten zapis będzie robił wyznaczy kiedy
        przyjść znowu (np. na nastepny dzień, albo za dwa-trzy dni). Także nie czekać,
        aż miną dwa tygodnie od terminu.

        Buźka
        • carolline1 Re: Kiedy do szpitala 27.08.04, 17:51
          jejjjj.. ja troche pomarudze, bo dzis ledwo co zyje! czuje sie coraz gorzej i
          marze juz o 1 wrzesnia i o tym by w koncu przytulic swoje malenstwo!! nie moge
          chodzic,siedziec i lezec tez bo wtedy potwornie bola mnie zebra! ratuuunku!
          ale juz niedlugo! hehe.. sama siebie pocieszam! smile
          • kolmi Re: Kiedy do szpitala 27.08.04, 18:08
            Hejka! ja też dostałam informację że trzeba się zgłosić do szpitala w terminie
            porodu na badanie i to lekarz podejmie decyzję co dalej...

            k_awka, rozpieszczaj sie na maksa, ja całą ciążę prawie nie jadłam słodyczy bo
            kompletnie nie miałam ochoty (tylko na owoce hihi) a teraz ciągle mi się chce
            nalesników na słodko i ciastek z kremem... Pełen odjazd hihihi! MAm tylko
            nadzieję że nie przełozy się to np. na 3 kg do przodu w miesiąc!

            carolline, biedactwo wysyłam Ci bąbelka z dobrym samopoczuciem, powinno
            pomóc smile ( mojej córce zawsze pomaga)... Pociesz sie że za 3 dni już będziesz
            miała te wszystkie niewygody za sobą wink

            A tak wogóle to się potwornie nudzę...... nic mi sie nie chce robić w domu -
            tzn. żadnych porządków ani prasowania, ani czytać... i nie wiem co mam ze sobą
            zrobić sad może coś wymyślę jeszcze do wieczora....
            papa Dziewczynki!
            KAsia
            • carolline1 kolmi 27.08.04, 19:13
              dzieki za babelka smile)))
              a z tymi dniami to jeszcze 4(no bez dzisiejszego dnia)!!
              ja tez chodze po domu i nie wiem co robic! wszystkie gazety przeczytane, nowej
              ksiazki nie mam! wlasnie,moze cos polecicie dziewczyny? a na sprzatanie i takie
              tam poprostu nie mam sily! zostawiam sobie na wtorek,ostatni dzien przed TYM
              DNIEM. wtedy odkurze i umyje podloge! zeby bylo czysto jak wroce... ale cos mi
              sie zdaje,ze moj mezus i tak cos napsoci jak mnie nie bedzie smile a on do
              sprzatania to moze i checi ma,ale nie potrafi smile
              ale mam ochote na eklerki... mniamaaaa! uh
              • malusia83 ach ja tez mam ochote na eklerki...:)))))))))))) 27.08.04, 20:04
                i w ogole na cos słodkiegosmile Wczoraj zjadłam cały słoik powideł
                wysokosłodzonych śliwkowych a moj kochany patrzał na mnie ze zdziwiona minkąsmile

                Za to dzisiaj dostałam jakis poczatkowych objawow wyczerpania...bo rozryczałam
                sie jak bóbr, "że ja juz nie moge, że nie dam rady, że czuje sie jak
                hipopotam,ze jestem jak kaleka bo nawet sama nigdzie nie moge wyjsc bo zaraz
                łapia mnie kolki i cos tam i cos tam..." Ale na razie przeszłosmile mama nadzieje
                ze juz nie wrocismile
                pzdr
                ada
                • kolmi Re: ach ja tez mam ochote na eklerki...:))))))))) 27.08.04, 21:27
                  Ada, to normalne w naszym stanie... mi tez co pare dni "odbija" i rycze bez
                  powodu cały dzień sad więc chcyba trzbea po prostu przeczekać i liczyć na to że
                  potem będzie lepiej...

                  carolline ciesze się że troche pomogło wink))

                  Mój mąż zlitował się nade mną i kupił mi pyszne caisteczka z kremem i
                  truskawkami mmmm! pychotka!! zasłodziłam się na maxa hihihi
                  więc nudze się dalej ale już z pełnym brzuszkiem smile
                  życze Wam spokojnych snów
                  Kasia i Maksio z czkawką smile
        • myszorek3 Re: Kiedy do szpitala 27.08.04, 23:28
          k_awka napisała:

          > Któraś z Was pytała się wcześniej, kiedy zgłosic się do szpitala, czy dopiero w
          >
          > 42 tygodniu, jeśli nic się nie dzieje. U mnie połozna powiedziała i potwierdził
          >
          > lekarz (będę rodzic w Bródnowskim), że trzeba się zgłosic do szpitala w dniu
          > terminu, na zapis KTG i lekarz, który ten zapis będzie robił wyznaczy kiedy
          > przyjść znowu (np. na nastepny dzień, albo za dwa-trzy dni). Także nie czekać,
          > aż miną dwa tygodnie od terminu.

          Dzięki za opowiedź. Mój lekarz na ten temat nic nie wspomniał - dał jedynie
          skierowanie do szpitala i to beż żadnych wskazań co do porodu.
          Ja też będę rodzić w Bródnowskim, ale nie znam tam żadnego lekarza, tylko jestem
          umówiona z położną. Z dzisiejszego KTG nic nie wyszło - położna akurat miała
          operację - idę w niedzielę po 19:00 a termin na poniedziałek.
          Pozdrawiam.
    • bery7 dobry wieczór 27.08.04, 19:59
      Witam Mamuśki,
      Tempo, w jakim przybywa kolejnych postów jest wprost olimpijskie!
      Ja właśnie wóciłam od lekarza i humor mi się poprawił bo Adaś się jeszcze
      poprzekręcał i pępowina odwinęła się z szyji. Mam nadzieję, że już tak zostanie
      do porodu, choć jeszcze trochę przed nami (20.09, a nawet 23.09). Może któraś z
      Was wie, jakie liczenie jest dokładniejsze (od ostatniej miesiączki, czy od
      daty poczęcia)?. Bardzo bym chciała, żeby mały załapał się jeszcze na Pannę smile)

      Menadka i inne dziewczyny, piszecie o wadze swoich maleństw. Przy okazji
      jakiego badania można ją poznać? Chodzę do lekarza prywatnie, wykonuje mi usg,
      ale wagę, gdy pytam, odczytuje z tabelek. Mówi, że dziecko rozwija się
      prawidłowo. Czy powinnam poznać wcześniej (tzn. jeszcze przed porodem) tę wagę?

      Adomi, gdzie można znaleźć filmy o porodzie? Czy są dostępne gdzieś na necie?

      Wydawało mi się, że mąż podczas porodu stoi po drugiej stronie tzn. od strony
      głowy? Z Waszych postów wynika coś innego. Jak jest naprawdę?

      Czy na znieczulenie podaczas porodu rzeczywiście należy się zdecydować
      wczesniej, czy mozna w trakcie, gdy za bardzo boli? Na czym ono polega?

      Z góry dziękuję za odpowiedzi

      Berry
      • adomi Re: dobry wieczór 27.08.04, 20:35
        Hej! Ale fajnie - znowu tyle lektury do nadrobienia.
        Skończyłam sprzątanie i padam z nóg, najbardziej dokucza mi kręgosłup, ale
        mieszkanko musi być czyste na przyjęcie Mateuszka smile

        Menadka - ale Ci fajnie, przynajmniej coś się dzieje i wiesz, że już bliżej jak
        dalej!!!! Też bym tak chciała sad Super, że lekarz Ci wróży łatwy poród,
        pozostaje tylko życzyć żeby się nie mylił.

        Bery, dobrze że u Twojego Adasia wszystko OK. oglądaliśmy filmy w necie - kolmi
        podała adres: www.dlazdrowia.pl/wydarzenie/archiwum/bocian
        Muszę przyznać, że jak dla mnie to nie wyglądało tak strasznie. Mąż
        zdecydowanie powinien stać przy głowie (tak zresztą mówiła położna w szkole
        rodzenia), chyba by zresztą przeszkadzał, gdyby stał gdzie indziej....smile
        Termin ja liczę od ostatniej miesiączki, ale czy od daty poczęcia jest
        dokładniejszy tego nie wiem i szczerze mówiąc nie wiem jak się go oblicza.
        Aha - a wagę oblicza gin na podstawie wymiarów z USG.

        Co do znieczulenia to ja raczej nie skorzystam, po prostu nastawiam się, że
        wytrzymam i już! Zobaczymy!

        Pozdrowionka. PA!
      • menadka Re: dobry wieczór i wyjasnienia 27.08.04, 20:36
        Bebewawa, tak im większy stopień tym bliżej porodu. Łożysko starzeje się i
        wapnieje z czasem. Ostatni to III stopień - wtedy są widoczne liczne złogi i
        jeżeli poród nie następuje samoistnie trzeba go wywoływać.

        Bery, wagę dziecka lekarz ustala mierząc na usg obwód brzuszka maleństwa, a
        wzrost na podstawie kości nóżki. Co do znieczulenia to można zdecydować się w
        trakcie porodu (pod warunkiem, że rozwarcie jest większe niż 4 i mniejsze niż 8
        cm).
        Odwiedź tę stronę, zapuść animację,a dowiesz się jak to dokładnie wygląda i co
        powoduje: morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/zewoponowka.swf
        Uwaga, animacja leci szybciutko.
        Mąż podczas porodu może stać gdzie zechce i gdzie ty zechcesz smile

        Pozdrawiam

        Ula i Honoratka
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 27.08.04, 20:23
      jeny,cały dzien mnie nie było i mam 30 postów do przeczytaniasmilejestescie
      niesamowitesmile
      menadka wy chociaz wiecie ze juz szyjki nie macie a ja nie wiem nicsadtylko ze z
      serduchem ok,na ostatniej wizycie bylam 16 sierpnia,wtedy szyjka była zamknieta
      a teraz nie wiemsad
    • bery7 dobry wieczór i dziękuję 27.08.04, 21:00
      Adomi, Menadka - dziękuję bardzo za Wasze odpowiedzi i rady!

      Berry
    • ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 27.08.04, 21:50
      Dziewczyny u mnie nic i chyba bardzo dobrze.Swoja autosugestie odnosnie porodu
      przerwałam po południu jak zadzwoniła do mnie kolezanka z nowina ,że kliniki na
      których mam rodzic a które miały być juz24sierpnia otwarte po remoncie,
      niestety do konca tygodnia dalej sa zamkniete ,bo nie wyrobili sie z
      remontem.jakby tego było mało to okazało sie ze na dobra sprawe w chwili
      obecnej we Wrocławiu nie ma gdzie rodzić.Został jeden szpital gdzie jest juz
      tak wiele pacjentek ze na salach nie ma miejsc i łózka musza
      dostawiac.Dosłownie horror o którym zreszta pisali dzisiaj w gazecie.Ja
      zdenerwowałam sie strasznie i teraz musze zastosować
      chyba autosugestie by mały poczekał do poniedziałku ,kiedy to juz bedzie mój
      szpital czynny.Zreszta tesciowa była tak miła ,ze sama pojechała do szpitala by
      wszystkiego sie dowiedziec.Ku mojemu zdziwieniu okazało sie ze jesli chce tam
      rodzic to juz w poniedziałek z rana powinnam zgłosic sie tam do szpitala by
      zaklepac sobie miejsce.Nigdy bym nie przypuszczała ,ze to wszystko bedzie takie
      skaplikowane.Wole nie mysleć co by było gdyby kolezanka do mnie nie zadzwoniła
      a ja dostałabym bóli i napewniaka pojechała do szpitala.Maz musiałby mi
      zafundować wycieczke po Wrocławskich szpitalach az bysmy w koncu gdzies trafili.

      Malusia 83 ja tez dzisiaj płakałam jak bóbr i czułam sie jak hipopotan zreszta
      do tej pory nie mogę do siebie dojść i czuje sie bardzo
      nieszczesliwa.Mianowicie zachciało mi sie samej wybrac do rodziców i to
      tramwajem.Jak wracałam przyjechał tramwaj , który miał bardzo wysokie schody i
      ja jakos po nich weszłam ale jak ruszył to poprostu kolana mi sie ugieły i
      wywróciłam sie a wstać nie było łatwo . Zdaje sobie sprawę ,ze dla niektórych
      to moze było śmieszne ,bo niestety ale trzech małolatów zaczeło sie smiać ale mi
      do smiechu wcale nie było.Oczywiscie nie było mowy by ktos pomógł .Ja
      wystraszyłam sie i to bardzo a jak do domu dojechałam to rozwyłam sie jak nie
      wiem co opanowac sie nie mogłam.Dopiero teraz jakos ochłonełam.

      Dobrze ze ten dzień sie juz kończy bo jak na dzisiaj to mam dosyć wrazeń.
      Pozdrawiam ania
      • utka dobrej nocki wszystkim 27.08.04, 23:29
        Dziewczyny witajcie,
        tak sobie planuje, ze w koncu napisze do kazdej z Was z osobna, ale ostatnio w
        ogole nie udaje mi sie byc na biezaco, wiec nie wiem, co u ktorej sie dzieje.
        Dzis tez mam do przeczytania z 50 zaleglych postow.

        Pamietam jedynie pytanie bebewawy o to czy ktoras uzywa jakiegos podkladu czy
        ceratki na lozko in case odejscia wod plodowych w nocy. Otoz ja od dawna mam
        jakas psychoze na punkcie tym punkcie, wiec drapnelam Bogusce taka podgumowana
        frotowa podkladke do lozeczka i wlozylam ja sobie pod przescieradlo - od razu
        lepiej mi sie spi.

        U nas nic nowego - tez czekamy, z tym ze my na ustalenie terminu cesarki -
        caroline nie jestes tu zupelnie sama ! W poniedzialek wybieram sie do szpitala
        na ktg i mam rozmawiac z moja gin. i ordynatorem, mam nadzieje, ze w koncu
        jakas date ustalimy.

        To chyba tyle na dzis - witam serdecznie wszystkie nowe mamusie i bardzo,
        bardzo gratuluje Trapet i wszystkim innym, ktore juz urodzily.

        kolorowych snow
      • maussa Wrocław- Trzebnica 27.08.04, 23:38
        Ja właśnie się dowiedziałam, że moja koleżanka wczoraj wieczorem urodziła
        synkasmile Tym większa radość bo udało nam się w sobotę spotkać z naszymi
        brzuszkami ,a umawiałyśmy się od początku ciąży. W sumie zdążyłyśmy w ostatnim
        momenciesmile
        A propou`s , ta moja koleżanka mieszka we Wrocławiu i opowiadała o przeżyciach
        rozpoczynającego się porodu. Kiedy odeszły jej wody , czop śluzowy z
        regularnymi bólami była odsyłana z dwóch kolejnych szpitali(sama jest
        ginekologiemsmile ), min. z Dyrekcyjnej. Zostali pokierowani właśnie do Trzebnicy.
        Po całym tym zajściu ,jak już ochłonęła, to stwierdziła, że zdecydowanie
        lepiej, że trafiła do tgo szpitala, niż gdyby miała zostać choćby na Dyrekcyjnej
        gdzie nie można było wepchnąć nawet szpilki. W poruwnaniu z tym chaosem to
        trafiła do raju: spokuj , czysto i niezwykle sympatyczna atmosfera.

        Szczerze powiedziawszy to współczuję tej niepewności ale chyba warto rozważyć
        ten szpital w Trzebnicy aby uniknąć takiego stresu.

        A ja powoli oswajam się z myślą ,że ten moment (rozdwojena)zbliża się
        nieubłaganie. Mi jeszcze jest tak dobrze z tą moją Oleńką kopiącą ,nawet
        czkawka 3*dzinnie mi nie przeszkadzasmile

        Z tego co czytam wiele z was zastanawia się nad ew. zzo. ,że rozzważą
        wszystko w trakcie porodu. Z mojego doświadczenia wiem ,że to nie zawsze jes
        możliwe poproszenie anestezjologa w każdej chwili do takiego znieczulenia.
        Warto się upewnić czy w waszych szpitalach jest przydzielony taki lekarz do
        danego oddziału położniczego.
        Wmoim szpitalu należy wcześniej się umówić ,z anestezjologiem ,Zeby był pod
        tel. Ja tak właśnie robię a czy będę go wzywać to się okarze na ile jestem
        wytrzymała.

        Pozdrawiam wszystkie oczekujące i te które mają już swoje maleństwa przy
        sobiesmile Andzia i 38 tyg. Oleńka
        • bery7 Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 08:35
          Maussa, to co piszesz rzeczywiście ostatnio miało we Wrocławiu miejsce. Moja
          koleżanka załapała się na Dyrekcyjną (inne faktycznie wysyłali do Trzebnicy) i
          również była zadowolona. Taka sytuacja wynika stąd, że czynne są np. 2 szpitale
          w całym mieście. Na szczęście z końcem wakacji, czyli końcem sierpnia wszystko
          ma wrócić do normy.
          • gosia.mama.wojtusia Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 08:52
            no nie tak do konca bo kamienskiego bedzie zamkniete do połowy wrzesnia,ja
            planuję rodzić w Trzebnicy ale troche jestem przerazona tym ze tam taki nawał z
            Wrocławia mają ,mam nadzieję ze mnie przyjmąsmilewczesniej tam zadzwonie a jak coś
            bedzie nie tak to pojade chyba na 1 maja
          • menadka Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 09:02
            Cześć,
            Tutaj jest artykuł o wrocławskich porodówkach:
            wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/395952.html
            Ale spoko, juz od poniedziałku działaja kliniki na Chałbińskiego - rozładuje
            się.
            Moja znajoma właśnie dała znać, że odeszły jej wody i pojechała na 1-go Maja.
            Mam nadzieję, że przyjmą ją tam bez problemów, tym bardziej że ma podpisaną
            umowę z bankiem krwi i podała, że właśnie w tym szpitalu będzie rodzić.

            Idę zrobić sobie sniadanko, a potem ruszam z mężem na małe zakupy i obiadek.

            Pozdrawiam

            Ula i Honoratka
            • bebewawa Witam w sobote 28.08.04, 09:23
              Pozdrowionka z Wawy w sobotni ranek,
              Z tego co dziewczyny piszecie to może byc niezły kłopot przy jeździe do
              szpitala, w Wawie też jeszcze we wrześniu będą remonty w szpitalach na
              oddziałach położniczych. Ale właśnie zastanawiam się nad opcją czy wcześniej
              dzwonić do szpitala i pytać o miejsce czy po prostu pojechać do szpitala jak
              skurcze będą już co 4-5 minut a wtedy to już muszą nas przyjąć. Jakoś nie
              wyobrażam sobie rodzenia w innym szpitalu niż ten który sobie wybrałam, no ale
              zobaczymy. Dzisiaj zjadłam pyszne śniadanko jogurcik z płatkami i na to świeże
              malinki - objadłam się nieprzyzwoicie smile)
              Pozdrowionka i udanego weekendu
              Magda i Ignaś(35/36 tyg.)
            • adomi Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 10:04
              Dziewczyny nie straszcie... Ja też się nastawiam na Trzebnicę, ale zaczynam się
              martwić, że może nie być miejsc... Matko jeszcze jeden stres dochodzi...

              Pozdrawiam Was i życzę miłego weekendu.PA!

              PS.Mnie dzisiaj czeka kolejna runda po marketach budowlanych.
              • carolline1 dzien dobry! 28.08.04, 10:41
                no ladnie,to widze ze i w Wawie i Wroclawiu sa problemy ze szpitalami!! no ja
                sie o tyle zaczynam cieszyc z tego cc,ze jak nie zacznie sie wczesniej to
                wszsytko bedzie zaplanowane! i ciecie i sala poporodowa! ufff
                ja zaraz zsczynam ogladac z mezem "Osade" nie wiem czy to dobry pomysl... obym
                ze strachu nie dostala skurczy smile hehe
                milego dnia!
                • kolmi Re: dzien dobry! 28.08.04, 10:54
                  Witam WaS!

                  Oj, ale macie dziewczyny pecha z tymi szpitalami we Wrosławiu.. sad ale na pewno
                  zanim zaczniecie rodzic sytuacja sie rozałduje, trzymam kciuki!
                  JA się ciesze bo mój szpital właśnie wyremontowali i oddali na koniec lipca
                  oddział połozniczy, więc będzie czysciutki i ładny.

                  No, czekam własnie na jajecznicę z kurkami w wykonaniu mojego mężusia i świeże
                  bułeczki, więc się odmeldowuję na razie smile))
                  PApa! miłego dzionka życzymy
                  Kasia i Maksio
                  • ddorcia Re: dzien dobry! 28.08.04, 12:39
                    Faktycznie, macie pecha z tymi szpitalami... ale oby do poniedziałku tak?

                    Mnie jakis leń dopadł, od kilku dni cały czas sprzatałam i prasowałam, ze
                    dzisiaj nic mi sie nie chce. Miałam do centrum pojechac ale nie jadę. sad(
                    A miałam sobie kilka ciuchów kupić już na po ciązy... Moze kilka bluzek, swetró
                    rozpinanych co by cyc był pod reką. Tak mi sie już chce normalnych ciuchów...na
                    ciązowe nie moge patrzec... sad((.

                    Ni wiem o co chodzi... ale w nocy i wieczorem mam mocne skurcze macicy tak ze
                    spać nawet nie mogę, trochę z bolu ( bo dochodzą w dole brzucha takie
                    wiercenie) i troche z nerwów. A w dzień odsypiam , bo mam zadziej te
                    skurczyki... Bez sensu..
                    W poniediząłek ide do lekarza to zobaczymy jak tam moja szyjka...

                    pa, ide zrobic sobie kawke bo ledwo na oczy widze..
                    • menadka wrzesień 2004 28.08.04, 19:45
                      No i miła sobota ma się ku końcowi smile A wy jak tam dziewczynki, aktywnie
                      spędziłyście dzień czy słodkie lenistwo ??

                      Zauważyam dziś, że pod pępkiem skóra zrobiła mi się biała jak mleko (ok 2 cm
                      szerokości i 5 cm długości). Tak jakby zniknął pigment. Skóra jest tam
                      normalna, tzn gładka. Nie wiecie co to może być ??
                      Mój mąż się śmieje, że oznacza to koniec możliwości rozciągania się brzuszka smile
                      Ja od 3-go miesiąca ciąży smaruję się Gerberem i do tej pory nie pojawiła sie
                      ani jeden rozstęp, ale nie wiem co to jest.

                      Pozdrawiam

                      Ula i Honoratka
                      • ania_brozek Re: wrzesień 2004 28.08.04, 20:07
                        czesc
                        nie wiem czy powinnam tak pozno tu pisac ale.. tez mam termin porodu na
                        wrzesien a dokladnie na 02.09. I juz nie moge sie doczekac kiedy to wszystko w
                        koncu sie zacznie..
                        wasze wypowiedzi czytam juz od jakiegos czasu - jest to naprawde fajna rozrywka
                        pozniej opowiadam najciekawsze rzeczy mezowismile
                        tak mi sie teraz strasznie nudzi juz nic mi sie nie chce choc powinnam sie
                        uczyc - 04.10 mam obrone pracy mgr a wiem ze gdy bedzie juz dzidzius to nauka
                        to bedzie ostatnia rzecz na jaka bede miala czas
                        im blizej porodu tym bardziej martwie sie o maja coreczke, boje sie wszystkiego
                        co moze ja teraz spotkac, mam na mysli przenoszenie i tak dalej, bo np mam juz
                        lozysko III stopnia
                        aha mialam isc w czwartek na wywolanie porodu - moj lekarz stwierdzila ze jak
                        juz chce rodzic to moge, ale gdy dotaralam do szpitala zbadala mnie jeszcze
                        innych 2 lekarzy i oni stwierdzili, ze jeszcze poczekamy
                        wiec jezeli nie urodze do przyszlej soboty to wywolaja porod
                        ale ja nie wiem czy wytrzymam tak dlugo no i oczywiscie martwie sie o dzidzie
                        aha menedka ja tez smarowlam przez cala ciaze brzuch kremem Gerber ale mi
                        niestety nie pomogl - zrobily mi sie rozstepy , ale to podobno dziedziczne
                        fajnie ci ze ty tego uniknelas
                        pozdrawiam was wszystkie i mam nadzieje ze nie jestescie zle ze sie wpraszam
                        tak na sam koniecsmile
                        • martap9 ania_brozek 28.08.04, 20:42
                          Super, że jeszcze zdążyłas się odezwać. Mi też zrobiły się rozstępy choć
                          próbowałam róznych środków, też mam to po mamie. Też się uczę i niestety
                          jeszcze piszę pracę, własciwie to więcej o tym mówię niż robię, ale w tym
                          temacie mam okropnego lenia. Trzymam za Ciebie kciuki.
                          • malusia83 sobotni wieczor 28.08.04, 20:55
                            po całym dniu mam naprawde dosyc...4 godziny musialam usiedziec dziesiaj na
                            imieninach u dziadka mojego kochanego NIEmężasmile no i oczywiscie nie obyło sie
                            bez: "zjedz zjedz musisz duzo jesc...pij pij musisz duzo pic" po czym znowu
                            nastepowało "zjedz zjedz...." itd. Efekt jest taki ze ledwo sie poruszam z tak
                            wypełnionym żołądkiemsmile
                            Dzidzius moj najdrozszy na dodatek na złość mi zrobil sobie dyskotekesmile i trwa
                            ona juz od wczorajszej nocy...No coz...troche sobie wczoraj "pofolgowalismy" w
                            nocy (zreszta juz 4 z koleismile) wiec moze sie wkurzył ze mu przeszkadzamy i
                            zbytnio kołyszemy, wiec teraz postanowil sie odgryzcsmile bo takie mam naprawde
                            wrazeniesmile no ale juz go probowalismy dzisiaj udobuchac caly dziensmile mowimy mu
                            ze "juz ok, nie denerwuj sie...sorry, ale wiesz jak jest...." no i chyba zrobil
                            sie bardziej wyrozumiały bo od jakis 20 min dal sobie na razie spokojsmile
                            teraz bedziemy wywolywac zdjecia w naszej domowej ciemni, wiec uciekam i zycze
                            dobrej nockismile))

                            pzdr
                            ada
                            • menadka Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:18
                              Witaj Aniu,

                              Wygląda na to, że obie załapiemy się jako jedne z pierwszych wrześniówek smile
                              Ja też już nie mogę się doczekać smile
                              Mamy tu zaprowadzoną listę - Adomi na pewno ją uzupełni i cię dopisze smile Podaj
                              tylko czy znasz płeć Maleństwa, no i imię /imiona jakie wybrałaś z mężem smile
                              Torbę do szpitala masz już gotową ?

                              Malusia, ja też jestem potwornie najedzona. Od 3 dni mam niesamowity apetyt,
                              ale staram się nie wsuwać byle czego, więc jem duuuzo owocków. Słyszałam, że
                              przed porodem organizm właśnie domaga się więcej kalorii, żeby mieć siłę, może
                              to więc oznaka, że urodzę we wtorek, tak jak chcę smile

                              Pozdrawiam

                              Ula i Honoratka
                              • kolmi Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:28
                                Witam!
                                Malusia, wiem co czujesz hihi, ja właśnie wróciłam też od obżarstwa u dziadków
                                i ledwo sie ruszam... tam impreza trwa dalej ale ja juz nie dałam rady smile))

                                Aniu fajnie że jesteś chociaż na koniec, trzymam kciuki za szczęśliwy 2
                                września smile

                                Dopadły mnie dziś jakieś dziwne bóle brzuycha i macicy, wystraszyłam sie i
                                pojechałam do szpitala sprawdzić, bo się bałam że rozwiera mi sie szyjka uncertain
                                Na szczęście okazało się ze wszystko ok, boli bo się przygotowuje do porodu
                                wiec mam brac scopolan i powinno przejść... ale wszystko gotowe do porodu więc
                                jakby cos to mam spokojnie przyjeżdżac smile) Maluszek waży 2950g więc
                                już "dorósł" do wyjścia... No i na koniec gin stwierdził że w ciągu dwóch
                                tygodni powinnam urodzić smile))))
                                może się więc załapię na początek września hihi. Ciesze się że wszystko jest w
                                porządku, łożysko w dobrtej formie, mały głową na dół więc spokojnie już teraz
                                mogę czekać. No i oczywiście spakowac się jutro do szpitala w końcu hehehe wink.
                                ech, tak wogóle to szybko mi ten dzień zleciał...
                                Pozdrawiamy Was cieplutko KAsia i Maks
                                • agata.23 Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:46
                                  Mój sobotmi wieczór jest nieco nudny.
                                  Ukochany małżonek siedzi wpatrzony w tv i ogląda krododyla Dandi! Duże dziecko!
                                  Byliśmy na godzinnym spacerze i odkryliśmy nową pływalnę na osiedlu - jestem
                                  zachwycona, bo bedę miała blisko aby spalić zbędne kilogramy.

                                  Poza tym Kamil mocno szaleje, macica twrdnieje i ostatnio dokuczaja mi bóle
                                  okresowe ale jest w miarę znośnie. Wieczorami patrząc na torb i spoglądajac w
                                  okno uświadamiam sobie jak blisko jestem porodu. Ciekawi mnie strasznie czy to
                                  zacznie się w nocy czy w dzień, a przeczucie mam zawsze na noc.

                                  Niestety rostępy i u mnie się pojawiły. No i waga przestaje mnie cieszyc, bo
                                  zawsze byłam w górnej granicy a teraz tyję strasznie (15 kg do przodu z czego w
                                  9 miesiącu 4!) a obawiam się że do samego porodu to jeszcze mi przybedzie. Z
                                  rostępami na brzuchu nie jest tak źle ale tragocznie jest na udach - ja
                                  poprostu pękam! A naprawdę smarowałam sie całą ciążę ale niestety 9 miesiąc u
                                  mnie obfituje w różnego typu dolegliwości.

                                  O film się skończył więc i ja kończę

                                  Pozdrawiam Agata i 38 tc Kamil
                                  • carolline1 Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:56
                                    hey! ja tez dzis jestem objedzona... pycha smazony losos byl u tescia! smile

                                    witam nowa wrzesniowke!!!

                                    ja dzis nawet calkiem znosnie sie czuje,teraz dopiero zaczal mi brzuszek
                                    twardniec i kosc ogonowa boli! ale w sumie caly dzien bylo prawie ok!
                                    co do rozstepow to, kurcze, cala ciaze nic a nic, a tu nagle wczoraj dojrzalam
                                    kilka na posladkach... upssss! teraz smaruje co godzine gruba warstwe kremu,ale
                                    nie sadze ze to cos da! bo podobno jak sie zrobia to juz po kompocie! buu

                                    zaraz ide obejzec jeszcze z mezusiem jakis film i potem spanko!
                                    wiec dobranoc i do jutra mamuski!!
                              • ania_brozek Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:56
                                dziekuje za cieple przyjeciesmile
                                torba do szpitala spoakowana od 2 tygodni
                                bedziemy mieli z mezem coreczke o imieniu Martusia - maz tak dlugo prosil ze
                                zgodzilam sie na jego peopozycje imieniasmile
                                wlasnie jakies 2 godz temu poszedl na mecz - Wilsly Kraków - mieszkamy w tym
                                miescie, wiec siedze sobie sama i korzystam do woli z komputerasmile
                                A propos rostepow, mi zrobily sie na szczescie tylko na brzuchu - w ciazy
                                przytylam 7 kilo - ale sa okropne i nie moge na nie patrzec, pociesz mnie tylko
                                fakt,ze po porodze gdy juz brzuszka nie bedzie zmnieja one kolor i stna sie
                                mniej widoczne - kolezanka, kora urodzila rok temu pokazala mi i nie wyglada to
                                wcale tak zle smile
                                • adomi Re: i sobotnia noc... 29.08.04, 03:24
                                  Hej dziewczyny! Witam o Was o tak pięknej porze... 03.13. smile))
                                  Od 1.30 dopadły mnie jakieś sporadyczne skurcze i choć teraz przeszły to zasnąć
                                  nie mogę. Oczywiście dopadł mnie stres czy to już się coś zaczyna... a jeszcze
                                  przez dłuższy czas mały się nie ruszał no i same rozumiecie... Przytuptałam
                                  więc do kompa zobaczyć co u Was.

                                  Witam serdecznie Aniu - oczywiście uzupełnię naszą listę. Fajnie, że jesteś z
                                  nami!

                                  U mnie na szczęście rozstępów brak. Też stosuję różne kremy, ale czy to dzięki
                                  temu, to nie wiem... Oby już się nie pokazały...

                                  Pozdrawiam i życzę miłej nocki.
                                  Odezwę się jutro.
                                  Aida i Mateuszek (39 tydz.)
                                  • carolline1 dzien dobry!! 29.08.04, 07:03
                                    a ja pierwsza mowie wam DZIEN DOBRY!! obudzilam sie o 6.00 i nie moge juz
                                    zasnac. bu sad
                                    a co do rozstepow, to pamietajcie,zeby po porodzie tez sie smarowac!!!! bo te
                                    wredne rozstepy potrafia sie cala ciaze nie pojawic i nagle po wyskakuja!!
                                    ide sie jeszcze polozyc,jak nie zasne to chociaz powtulam sie w meza!
                                    hehe,pewnie go biednego obudze! na razie tyle,pa
                                    no i milej,spokojnej niedzieli bez boli,skurczy itp.! no chyba, ze ktoras juz
                                    chce rodzic! smile
                                    • menadka Re: dzien dobry!! 29.08.04, 09:06
                                      Uuuu, Adomi czyli siedzisz na bombie zegarowej smile Tylko nie wiesz ile czasu Ci
                                      zostało smile

                                      No ja nie chcę jakoś rodzić w niedzielę, poczekam aż mi się porodówki
                                      rozladują smile

                                      Idę dziś na obiadek do teściów, więc znowu wrócę pełna jak balon. No po prostu
                                      nie można się oprzeć ciastom, które piecze Teściowa smile

                                      Pozdrawiam

                                      Ula i Honoratka
                                      • bebewawa Re: dzien dobry!! 29.08.04, 09:35
                                        Witam dziewczyny,
                                        Ale się wczoraj rozpisałyście, było co czytać smile, witam nową wrześniową mamę.
                                        Co do rozstępów to ja od początku stosowałam oliwkę, potem Gerber (skłonności
                                        dziedzicznych nie mam, bo moja mama ani 1 rozstępu nie ma i siostra też nie), a
                                        mnie niestety się pojawiły kilka wokół pępka ale bardzo niewielkich ale gorsze
                                        pojawiły się na biodrach - ale mogę Wam polecić Vichy, bo on działa przeciw
                                        rozstępom i na istniejące również, Ja zauważyłam że te rozstępy na biodrach
                                        robią się mniejsze i bledsze. Kupiłam go jak zauważyłam że Gerber wiele nie
                                        pomógł.
                                        Ddorcia ja też już tęsknię za "normalnymi" ciuchami, wczoraj byłam na zakupach
                                        ale ciuchów dla męża i jak widziałam w sklepach te nowe ciuchy na jesień to już
                                        bym chciała sobie coś kupić ale jak tu przymierzać z taaakim brzuchem ?smile
                                        Adomi ja też nie mogłam spać już od 3.00 i zastanawiałam się czy wstać do
                                        komputerka i czy któraś z Was tu siedzi.
                                        A i jeszcze pytanko czy jak zdarzy się Wam przekręcić na plecy w trakcie snu i
                                        potem się budzicie to czujecie ból brzucha? Bo mnie to się właśnie dzisiaj
                                        przydarzyło, nie wiem czy się tym niepokoić czy nie?
                                        Ale się rozpisałam. Pozdrawiam i udanej niedzieli
                                        Magda i Ignaś (36/37 tyg.)
                                        • bery7 Re: dzien dobry!! 29.08.04, 10:08
                                          Witam w niedzielne przedpołudnie,
                                          wstałam dziś stosunkowo wcześnie, żeby przygotować sałatkę na śniadanie. Przez
                                          ostatnie przeziębienie ubył mi 1 kg, więc muszę trochę nadrobić (obecnie 8 kg
                                          na plusie).
                                          U mnie rozstępów, jak na razie, nie widać, choć obciążenie dziedziczne ciążysmile
                                          Od 3 mies. regularnie (wieczorem) smaruję brzuszek Mustelą.
                                          Wczoraj znalazłam ciekawe zajęcie - porządkowanie zdjęć cyfrowych i tworzenie
                                          albumów z opisami.
                                          Wszystkim przygotowującym się do obrony (uczącym do egzaminów) życzę dużo
                                          wytrwałości. Z perspekytwy promotora (już kilku prac mgr i inż.) mogę Was
                                          pocieszyć. Obrona jest łatwiejsza od wielu egzaminów, które miałyście w trakcie
                                          studiów. W końcu to również świadczy o komisji, jakie oceny wystawi.
                                          A najwięcej skorzystają na mamusinej nauce dzieci. Podobno rodzą się
                                          mądrzejszesmile
                                        • battie Re: dzien dobry!! 29.08.04, 11:19
                                          Dzien dobry wszystkim,

                                          Uaaa, ale sie dzisiaj wyspalam. Spalam do dziesiatej, ale mi dobrze... Co prawda w nocy obudzily mnie bezbolesne skurcze (tak pewnie z godzinke trwaly, moze troche mniej) wiec musialam odespac. Bebewawa, nie martw sie jak tak z lezeniem na plecach mam od jakiegos czasu. Jak leze na jednym boku i sie przekrecam na drugi to tez w pozycji srodkowej najbardziej brzuszek pobolewa (no bo bol to jakis straszny nie jest). A w dzien jak sobie polleze czytajac to wszystko jest ok. Moze to kwestia wyzszego ulozenia gornej polowy ciala?
                                          A rozstepy niestety i mnie dopadly sad( Caly dol brzucha mam paskowany (na szczescie tylko dol) ostatnio nawet niesmialo pojawily mi sie rozstepy ponizej blizny po wyrostku (pocieli mnie pionowo, to pierwszy rozstep zrobil mi sie w miejscu blizny i tak, ze go nie bylo widac wink). A moja mama w zadnej ciazy nie miala rozstepow. No ale z moim bratem to pewnie po prostu nie zdazyla (urodzil sie w 32 tc). Poza tym ja mam figurke po ojcu, a on nigdy w ciazy nie chodzil, wiec nie wiem co jest dla mnie wlasciwe ;-D.
                                          Ostatnio mam problemy zoladkowe, czy wy tez tak macie? Jestem albo glodna albo dopadaja mnie mdlosci. Moze to sygnaly przed porodowe? No nie obrazilabym sie gdyby mala zaczela sie juz wyprowadzac z brzuszka... I kopie coraz nizej...

                                          Ufff, ale sie rozpisalam,
                                          Pozdrawiam
                                          Elka
                                          • ania_brozek Re: dzien dobry!! 29.08.04, 11:36
                                            Witam was wszystkiesmile
                                            Ja sie dzi tez wyspalam bo wstalam o 10, niedawno zjedlismy z mezusiem
                                            sniadanko i zabieramy sie do ogladania filmu Ptasiek, na podstawie ksiazki
                                            Wartona, ktore uwielbiam
                                            Mnie ostatnio tez dopadja bole zoladkowe, jest mi czasami niedobrze, a przez
                                            cala ciaze nie bylo
                                            • adomi Re: dzien dobry!! 29.08.04, 12:13
                                              Cześć dziewczyny!
                                              Jakoś udało mi się jeszcze pospać od 4-tej do 9-tej, choć w pozycji pół
                                              siedzącej. Wiem, że to już tylko parę dni (oby!), ale naprawdę trudno mi
                                              znaleźć wygodną dla mnie i syneczka pozycję do spania. Bebewawa - szkoda, że do
                                              mnie nie dołączyłaś w nocy!

                                              Menadka - trafnie to określiłaś - rzeczywiście czuję się jak na bombie
                                              zegarowej smile))) Ale Ty pewnie podobnie!

                                              Te ostatnie dni są chyba dla mnie najtrudniejsze z całej ciąży. To oczekiwanie
                                              jest naprawdę trudne, no i wypatrywanie sygnałów.... dzisiaj w nocy naprawdę
                                              myślałam, że to już, chociaż może i dobrze, że Mateuszek nie zechciał wyjść na
                                              ten świat w niedzielę smile Ale już od jutra jest mile widziany!!!!! smile)) Czekam
                                              już na niego z niecierpliwością. Tym bardziej, że przed chwilą obejrzałam
                                              zdjęcia meleńkiej Zuzi (córeczki koleżanki ze szkoły rodzenia) i jest taka
                                              śliczna! Jak niektóre z Was Asia też miała mieć planową cesarkę (ułożenie
                                              pośladkowe) i w poniedziałek miała się umawiać z lekarzem, a w niedzielę
                                              odeszły jej wody i już w spzitalu dostała skurczy, a w nocy urodziła córeczkę
                                              przez CC. Może to i lepiej, bo miała mniej czasu żeby się denerwować.

                                              Co do dolegliwości żołądkowych, to poza biegunkami i napadami wilczego głodu to
                                              wszystko w normie ha,ha,ha! Jeju dziewczyny jak wy robicie, że przytyłyście 7-8
                                              kilo??? Tylko pozazdrościć. U mnie 15-16kg na plusie i tak już sie trzymam od
                                              ponad miesiąca, ale brzunio jeszcze urósł wraz synkiem smile

                                              Życzę Wam miłej niedzieli (my jedziemy zaraz do nowego domku posprawdzać
                                              testerami kolory farb, bo jeszcze chcę zdążyć wszystko powybierać - potem niech
                                              już mąż działa!).

                                              Pozdrawiam wszystkie wrześniówki! Ciekawe jak tam Mamu??? No i Gosia nasza coś
                                              zamikła...Ale chyba się nic nie dzieje, bo obiecała przysłać SMS-a jakby co smile
                                              Menadka Ty też daj znać, bo u Ciebie to chyba kwestia najbliższych dni (wtorek
                                              mówisz? smile))) A jak tam myszorek i ar30worcław - trzymacie się jeszcze w
                                              całości? Ania_brozek - Ty też masz termin w tym tygodniu.. no ciekawe jak to
                                              sie potoczy. Już bym chciała nową mamę przesunąć na listę "rozdwojonych".

                                              PA! Aida i Mateuszek
                                              • myszorek3 Re: dzien dobry!! 29.08.04, 14:28
                                                Dziś mija mi ostatni dzień 40-go tygodnia - a tu jeszcze nic - i te pobolewania
                                                jakieś mniejsze, wypatruję innych objawów i tu nic- jedynie chce mi się więcej
                                                spać, ostatnio mam więcej opuchnięte kostki i dłonie, a i rozstępy pojawiły się
                                                jakieś 3 tygodnie temu na brzuchu wkoło pępka i do tego tam skóra się świeci.
                                                Dziś po 20:00 idę na KTG - zobaczymy czy są skurcze.
                                                Zastanawiam się, czy brać torbę do szpitala jakby mnie w razie czegoś
                                                zatrzymali? (choć nic na to nie wskazuje).
                                          • ddorcia Re: dzien dobry!! 29.08.04, 11:56
                                            Hejka...

                                            Oczywiescie witamy nowa przyszła mame wrzesniową...smile)

                                            Adomi, ja dzisiaj miałam podobnie..., mniej wiecje o 23:30 zaczeły sie ojawiać
                                            takie skurcze macicy z bólemm przokropnym w dole brzucha, i tak mnie ściskało
                                            dookoła jakby jakis pasem , ze brakło tchu. Miałam te skurcze regularnie co 6-7
                                            min. Zaczełam powaznie panikować, nagle się przestarszyłam porodu!!!
                                            Maz niekoniecznie zadowolony, bo własnie sobie piwko strzelił...smile))
                                            Ale poszłam do łazienki, wziełam prysznic...i jak reka odjął...wzytsko przeszło.
                                            No miałam w nocy tylko same twardnienia brzucha.... A to wszystko po moich
                                            zabiegach wieczornych chyba... Gimnastyka/masaż sutków/herbatka z malin...

                                            W sumie mogłabym juz teraz urodzic - nasza corcie oddałam na weekand do moich
                                            rodziców.

                                            A propos zakupów - wczoraj kupiłam sobie taką fajna bluze polarkową
                                            (nieciązowwą!) na spacerki z wózeczkiem. Super. Nie zapinam sie jescze ale
                                            fajnie cos nowego normalnego sobie kupic.

                                            Z tymi rozstepami....to faktycznie tak jak mówi Caroline.. smarujcie sie po
                                            ciązy. Mi wylazł jeden wlasnie po porodzie kiedy brzuch "chudł". Nie widac go
                                            noralnie. Treaz kiedy jestem rozciągnieta widoczny jest.

                                            Acha...i tez mam apetyt okropny. Najadam się na zapas..smile

                                            Pozdrawiam was wszystkie...
                                            Ciekawe jak tam Mamu75????.... Pewnie urodziła jak sie nie odzywa...
                                            Wczoraj wrzuciłam na zobaczcie troche swoich nowych zdjęc...Ale jescze nie ma.
                                            Pewnie moderatorka zrobiła sobie wolne na weekand...No i dobrez jej tez sie
                                            nalezy.

                                            pa pa
                                          • ar30wroclaw Re: dzien dobry!! 29.08.04, 12:09
                                            Równiez witam w te niedzielne popołudnie..

                                            Bebewawa ja tez mam te bóle brzucha przy zmienianiu pozycji tj.obracaniu z
                                            jednego boku na drugi .mam wrazenie że brzuch odrywa mi sie od reszty ciała i
                                            jest to naprawde bardzo nieprzyjemne uczucie , które towarzyszy mi od jakis
                                            3miesiecy.Jednak nic złego się nie dzieje.

                                            Ja przytyłam juz 15kg.ale chyba tego jakoś nie widać bo wiekszośc znajomych jak
                                            mnie spotyka to mysli ze ja dopiero gdzies w 6,7 miesiacu jestem w ciazy i sa
                                            ciezko zdziwione jak im mówie ze to juz końcówka.Rozstepów brak i nie wiem czy
                                            to dziedziczne bo mama i siostra tez nie miały, czy zasługa oliwki i
                                            codziennych masazy.
                                            Ja bardziej obawiam sie ,żeby po porodzie sie niepojawiły.Zaopatrzyłam sie juz
                                            w krem wyszczuplajacy z kompleksem antycellulitis firmy Norel,którego cena jest
                                            bardzo przystepna i opinie bardzo pozytywne oraz pas poporodowy z ulotka w
                                            której są opisane ćwiczenia wspomagajace miesnie brzucha.

                                            Battie ja równiez mam problemy zoładkowe ale ja dla odmiany nie moge za wiele
                                            jesc nawet przeszła mi ochota na lody , które przez cała ciąze pochłaniałam
                                            niemal codziennie.Przemiane materii mam taka ,że nigdy lepszej nie miałam ale
                                            to chyba ze strachu i nerwów przed porodem.

                                            Jutro rano jade do szpitala zaklepać sobie miejsce i moge rodzić przeciez to
                                            juz czas.Chociaz z tego co zauwazyłam to synkowi całkiem dobrze u mnie w
                                            brzuszku i szaleje okropnie a ja myslałam ,że pod koniec ciazy bedzie
                                            grzeczniejszy łobuziak jeden.
                                            Pozdrawiam i życze udanej niedzieli.Ania
                                            • kolmi Re: dzien dobry!! 29.08.04, 15:49
                                              Witam Dziewczynki!
                                              oj, w Gdańsku właśnie zaczęło lac, i jest ciemno jak nie wiem... normalnie
                                              można światło zapalic w domu wink
                                              udało mi się na szczęście choć troche z pogody skotrzystać i byłam na spacerze,
                                              niestety bez mojego ukochanego bo odsypia wczorajszą imprezkę u dziadków uncertain no,
                                              ale coz robić....czasem tak wychodzi. Fajnie że Wy jesteście na forum to się
                                              nie nudze przynajmniej smile)) Postawiłam sobie na okienku słonecznik i od razu
                                              jakoś letnio sie jeszcze w domku zrobiło hihi.
                                              A co do rozstępów to ja też nie mam jeszcze zadnych, w pierwszej ciąży mi się
                                              nie zrobiły na brzuchu wcale więc mam nadzieję ze i tym razem sie uda. Smaruję
                                              się cały czas nawilżającymi balsamami, ostatnio od 3 miesięcy lorealem
                                              ujędrniającym i spisuje się całkiem dobrze. Mam ich troche na piersiach, bo
                                              poprzednio zostałam "zalana" mlekiem po porodzie i piersi mi urosły do
                                              gigantycznych rozmiarów smile), ale są mało widoczne na szczęście.
                                              tak czytam Wasze posty i widze że większość ma bóle brzucha i stres że to
                                              już... wychodzi na to że to całkiem normalne w 9 miesiącu. I pewnie niedługo
                                              się zaczniemy rozdwajac, ciekawe kto piewszy smile))
                                              pozrawiam Was cieplutko Kasia

                                              • menadka Re: dzien dobry!! 29.08.04, 18:23
                                                Cześć,

                                                We wrocławiu potwornie parno i duszno. Oszaleć można. Zaraz idę wziąć chłodną
                                                kąpiel, może trochę pomoże.
                                                Podobno taka pogoda ma sie u nas utrzymać ok. tygodnia, jedynie z niewielkim
                                                deszczykiem sad(
                                                U mnie zaczęły się telefony rodziny z pytaniem "już urodziłaś ?". Obiecuję, że
                                                wyślę im sms-y jak już będzie po wszystkim, ale i tak dzwonią smile

                                                Jak pomyślę sobie, że to już tylko kwestia najbliższych dni .... po prostu nie
                                                mogę się doczekać smile

                                                Pozdrawiam

                                                Ula i Honoratka
                                                • madzik281 Re: dzien dobry!! 29.08.04, 20:41
                                                  cześć wrześniówki smile tu Madzik z Kubusiem po bardzo długim czasie ale wciąż
                                                  2w1 smile miło do Was znów zajrzeć choć przejrzeć wszystkich postów..nawet nie
                                                  próbuje...ale gratuluje książki...dziewczyny...moze pomyslicie nad takim
                                                  wydaniemsmile? a co u nas..? Mala nerwowka na koniec....opisze Wam to...moze
                                                  ktoras z Was ma podobny problem? Moja doktorka wrocila z urlopu i wczoraj
                                                  bylismy u niej na wizycie...może ostatniej?smile w każdym razie....tak jak lekarze
                                                  z ktorymi sie zetknelam na Karowej podczas jej nieobecnosci mnie uspokajali (a
                                                  czemu musieli to zaraz sie dowiecie) że ostatnie usg wykazało, że co prawda mój
                                                  Bąbelek wielkoludem nie będzie(ale na tym aż tak nam nie zależy) to rośnie
                                                  sobie swoim rytmem i na rozrysowywanych siatkach i innych cudeńkach widać że w
                                                  normach się mieści.
                                                  Tymczasem...moja doktórka widzi problem. Co prawda u niej wczoraj na usg
                                                  wyszlo ze Kubus ma juz 2700 g ale dla niej to zadne pocieszenie bo widac
                                                  ze Kubus ma mniejszy o jakies 3-4 tyg. brzusio od reszty cialka. I tak się
                                                  utrzymuje od czasu tuz przed jej urlopem (stad te moje wizyty w szpitalu
                                                  ostatnio). I ona uwaza, ze istnieje jakis czynnik (moze lozysko ktore juz od
                                                  jakiegos czasu ma III stopien, moze moje cisnienie ktore na poczatku ciazy
                                                  skakalo i bylo troszke za wysokie)Powodow moze byc bardzo wiele i w wiekszosci
                                                  przypadkow hypotrofii nie udaje sie ich ustalic. W kazdym razie ona uwaza, ze
                                                  ten czynnik jesli bedziemy czekac do konca, w czasie porodu moze zadzialac ze
                                                  zdwojona sila, bo w trakcie porodu wszystko sie nasila - i tak jesli to problem
                                                  z "przepustowoscia" lozyska, za 2-3 tyg. moze byc na tyle niewydolne ze lepiej
                                                  by bylo gdyby Maly urodzil sie wczesniej. I co proponuje....kolejne usg w tym
                                                  tygodniu...ok. srody-czwartku i jesli brzusio nie nadrobi (a watpie bo
                                                  niby czemu mialby teraz nadrobic) chce mnie od razu polozyc do szpitala i
                                                  ....oksytocynka...a wtedy z Kubusiem zobaczymy sie wczesniej niz
                                                  sadzilismy. A ja....z jednej strony czuje teraz niepokoj, no bo jesli cos
                                                  jest nie tak - chcialabym miec juz calego, zdrowego Kubusia przy sobie i
                                                  zebysmy mieli to z glowy....ale z drugiej strony..to zawsze jakas
                                                  ingerencja w organizm...nie tylko moj i dlatego tez czuje niepokoj. A
                                                  niepokoic sie absolutnie nie moge....bo cisnienie mi skacze....sad I jak
                                                  tu te ostatnie tygodnie przezyc?!
                                                  Dostalam od niej zwolnienie lek. juz do konca ciazy...zreszta teraz
                                                  powrotu do pracy sobie juz zupelnie nie wyobrazam....wszystko poza
                                                  Kubusiem wydaje mi sie pierdolka a juz szczegolnie sprawy sluzbowe smile no i
                                                  maksymalnie chce dbac o siebie....spac, jesc i czekac. Nie wiem czy Wy tez
                                                  tak mialyscie, ale....przez cala ciaze nie mialam apetytu na slodkie a
                                                  teraz...wpadam w panike jak zapasik Marsow w szafce sie konczy....smile I
                                                  tylko Marsy...ale jakos sie hamuje...bo jak bym hamulec wylaczyla...to
                                                  Mars za Marsem jak nic. A tyleczek jak szafa za 2 tyg smile Moze organizm
                                                  zbiera kalorie przed duzym wysilkiem?smile jakos swoje lakomstwo trzeba sobie
                                                  wytlumaczycwink
                                                  Poczytam sobie teraz co sie dzialo u Was. A jak brzusie Waszych Bąbelków? Czy
                                                  wszystkie wymiary (średnie) wskazują na ten sam tydzien ciazy? My zagladamy tu
                                                  rzadko, bo mamy ostatnio mala modernizacje sprzetu w domku, ale mam nadzieje ze
                                                  niedlugo sie z nia uporamy smile i wtedy bede zagladac do Was czesciej. Ale
                                                  pozdrawiamy bardzo serdecznie...i mamy i brzusie...szczegolnie te tuz przed
                                                  wielkim dniem smile i spokojnej nocki...Madzik i 37 tyg. Kubuś
                                                  ps. Asia....a Ty tu jeszcze czasem zaglądasz...?widzimy się na Karowej za jakiś
                                                  tydzień?smile
                                                  • menadka Re: dzien dobry!! 29.08.04, 20:55
                                                    Madzik, wymiary róznią się od siebie bardzo często. U nas brzuszek od główki o
                                                    tydzień odkąd pamiętam i lekarze niegdy nie robili problemu. # tygodnie to
                                                    sporo, ale skoro utrzymuje się to już długo, to znaczy raczej, że Kubuś ma taki
                                                    rytm rozwoju.
                                                    Niewydolnść łożyska to raczej faktycznie dobry powód do wywołania porodu, ale
                                                    jeżeli możesz proponuję Ci iść na usg 3D. Tam doskonale widać przepływy w
                                                    sercu, mózgu, pępowinie, no i łożysko !

                                                    U nas od pół godziny jest niezła burza. Powietrze super !! Idę trochę na
                                                    balkon smile

                                                    Pozdrawiam

                                                    Ula i Honoratka
                                                  • adomi Re: USG- do Madzik281 29.08.04, 21:01
                                                    U mnie wymiary z USG przez całą ciążę wahały się nawet do 2 tygodni. Główka
                                                    zawsze jest "starsza" a kość udowa "młodsza". Mój gin mówił że do 2 tygodni to
                                                    norma i w ogóle nie ma się czym przejmować. A jak u Twojego Kubusia troszkę
                                                    więcej, to może też nic groźnego nie oznaczają - pomiar może być niedokładny.
                                                    Nie martw się - na pewno wszystko będzie dobrze! W każdym razie trzymam kciuki
                                                    by okazało się, że brzusio nadgonił i byś nie musiała iść na wywołanie. Daj
                                                    znać jak się coś dowiesz.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • madzik281 Re: USG- do Madzik281 29.08.04, 21:11
                                                    dzieki smile tez mam taka nadzieje, ze to po prostu moj Kubus jest taki
                                                    indywidualista i tyle...smile z drugiej strony lepiej chuchac na zimne...
                                                  • joasia78 Re: dzien dobry MADZIK !!!!!!!!!!!!! 14.09.04, 21:15
                                                    Hej hej
                                                    Tu Aśka - wiesz już myślałam, że urodziłaś (choć może już tak).
                                                    Troszkę Cie poszukiwałam, brz skutku i bardzo się ucieszyłam że wreszcie
                                                    jesteś - choć ciekawe na jak długo.
                                                    Napisz co tam u Ciebie z tym USG? A na kontrole jakieś chodzisz na Karową
                                                    (sorki jeśli już to pisałaś, ale mogłam przegapić - tyle tu wpisów)?
                                                    Ja od jakiegoś czasu chodzę na KTG na Karową - teraz idę 21.09, jak nie urodzę
                                                    wcześniej - bo mam troszkę kiepskie wyniki w związku z cholestazą. Wyszło na
                                                    jaw po okropym swędzeniu stóp i dłoni. No i teraz tylko tam chodzę, robię USG z
                                                    przepływami i telefonuję do Doktorki.
                                                    Ostatnio na USG w 38 tyg. dowiedziałam się że Mój Kociak waży już 3700/3800 i
                                                    większość wymiarów ma na 40 tydzień (większość, bo kilka na 41 tydzień) !!!!
                                                    Nie dość, że boję się tego porodu, to jeszcze dzidzia taka duża - nie wiem jak
                                                    ja sobie poradzę. Umieram ze strachu.
                                                    Nie wiem czy pisałam Ci już, że ja też jestem na zwolnieniu (dostałam na 4
                                                    tygodnie) już jakiś czas. Ale nie odpoczywam - tylko pranie, prasowanie i
                                                    wyprawy na zakupy, no teraz jeszcze doszło ciągłe jeżdzenie do lekarzy.
                                                    Mnie Pani Doktor też chce ulokować w szpitalu na patologii (jak by co) ale
                                                    ponieważ jest tam bardzo tłoczno a moje wyniki nie są tragiczne, czekamy może
                                                    zacznę rodzić.
                                                    Odezwij się jak najszybciej, bo miło się z Tobą rozmawiało.
                                                    No a przecież musimy się umówić na rodzenie wink)))
                                                    Pozdrawiam gorąco - trzymajcie się dzielnie
                                                    Papa
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 20:47
      hej,u mnie dziś zaczął sie 40 tydziensmilewciaż z brzusiem chodzesmilewczoraj
      poszaleliśmy w nocy,ale widac seksik na młodego nie działą,nie chce wyjsc ,było
      super a,le po wszystkim dostalam tylko bóli brzusia,mysleismy ze coś się moze
      zaczyna ale gdzie tam,rano znów seksik i nicsmile
      u mnie jak było tak jest ,11 kg na plusie,rozstepów brak ale pamietajcie zeby
      posmarowac brzusio jak najszybciej po porodzie bo jak jeszcze nie ma to sie
      moga zaraz po porodzie zrobic w koncu to nagły spadek brzusiasmile)
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 20:48
      hej,u mnie dziś zaczął sie 40 tydziensmilewciaż z brzusiem chodzesmilewczoraj
      poszaleliśmy w nocy,ale widac seksik na młodego nie działą,nie chce wyjsc ,było
      super a,le po wszystkim dostalam tylko bóli brzusia,mysleismy ze coś się moze
      zaczyna ale gdzie tam,rano znów seksik i nicsmile
      u mnie jak było tak jest ,11 kg na plusie,rozstepów brak ale pamietajcie zeby
      posmarowac brzusio jak najszybciej po porodzie bo jak jeszcze nie ma to sie
      moga zaraz po porodzie zrobic w koncu to nagły spadek brzusiasmile)
      laski tak produkujecie te posty ze ja nie nadazamsmile
      • adomi co przyniesie nadchodzący tydzień.... 29.08.04, 21:13
        Ddorcia - ciekawe czy nas znów skurcze dopadną dziś w nocy...
        Pewnie tu zajrzę jak spać nie będę mogła, ale może dziś będzie lepiej.

        Menadka - powietrze rzeczywiście lepsze po tej burzy.... może lepej bedę spać smile

        No dziewczyny - zaczynamy nowy tydzień i pewnie będzie obfitował w
        wydarzenia!!! Wtorek zaklepała Menadka hi, hi smile)) A w środę Carolline ma cc -
        jak sie trzymasz? Już tak blisko... Ciekawe ile z nas będzie już miało swoje
        maleństwa do końca tygodnia. Nie ukrywam że i ja bym BARDZO chciała. W piatek
        są urodziny teściowej i tak sobie marzy prezent na urodziny w postaci wnusia.
        Moja mama też już przytupuje, tym bardziej, że to jej pierwszy wnuk.

        Pozdrawiam cieplutko.
        PA! Aida i Mateuszek
    • madzik281 Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 21:03
      Ula, bylismy na usg 3D co prawda juz jakis czas temu....przeplywy byly super, i
      wszystko inne tez....a lzy laly sie jak groch na widok buzi Kubusiasmile zreszta
      na usg 2D ostatnio tez przeplywy sa super...powtarzamy usg regularnie co 2 tyg
      ostatnio...wlasnie tak slyszalam ze roznice sa czesto i ze te brzusie maja to
      do siebie ze czasem sa mniejsze...ale tak o 3-4 tyg...to sporo sad dlatego
      ciekawa jestem jak to jest u innych Bąbelkow juz takich prawie 38 tygsmile
      • silvana_s Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 22:24
        Wchodze sobie dzisiaj po 2 dniach i nie wyrabiam z nadrobieniem zaległości w
        czytaniu.
        U mnie wszystko w miare spokojnie oprocz tego, ze stres oczekiwania na Groszka
        został aktualnie pobity stresem wysłania Mateuszka do przedszkola. Jutro idzie
        na pare godzin pierwszy raz, a ja umieram ze strachu, buuuuuuuuuuuuu, bede
        plakac.
        W weekend miałam spakowac torby, ale sie nie wyrobiłam, przeprałam jedynie
        wkład pościelki i może jutro coś naszykuję. Za to dzis w suprmarkecie robiłam
        zakupy z listy wyprawkowej Matiego - 24 pozycje sprawunków plastyczno-
        technicznych i innych (to na cały rok), znalezienie wszystkiego zajeło mi 2,5
        godz. Niezle co?, a to dopiero przedszkolesmile
        We wtorek ide do lekarza, a jutro dzwonie do położnej umówić się na pierwsza
        wizyte w szpitalu i ktg.
        Wroclawianki - tu mam pytanie do Was, w zwiazku z sytuacja Waszych szpitali,
        nie zastanawiałyście się nad załatwieniem sobie położnej-wówczas miałybyście
        gwarancję szpitala, sali i warunków po porodzie? Moze ktos na forum szpitale
        mógłby wam kogoś polecić. Ja mam sprawdzona położną i gwarancję "full-sevice"
        jak tylko się coś zacznie, o każdej porze dnia i nocy. Inaczej chyba nie spała
        bym spokojnie.

        dobrej nocy i do napisania
      • elve Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 22:34
        mój bąbel (39 tydzień) ma z kolei nóżkę 4 tygodnie "młodszą" od główki... i tak
        mu się utrzymuje od ca 30 tygodnia. nic się nie martw, taka uroda naszych
        maluszków i tyle!
        • menadka I poniedziałek ... 30.08.04, 08:29
          Witam w śliczny poniedziałkowy poranek.
          Ja mam takiego stresa, że przyjechałam do pracy. Nie chcę siedzieć sama w domu.
          Mój mąż chce od jutra wozić torbe do szpitala w samochodzie smile
          Zobaczymy, czy Honoratka mnie posłucha i bedzie chciała zrobić wielkie wyjście
          jutro smile

          Silvana, ja mam zamówiona położną na Brochowie, tak ze jestem spokojna o
          przyjęcie smile Od dzis maja działać juz Kliniki na Chałbińskiego, więc powinno
          sie rozładować.


          Pozdrawiam

          Ula i Honoratka
    • silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 09:06
      Również serdecznie witam, u nas też poranek bardzo ładny. (a Mati w
      przedszkolu, buuuuuu).

      Menadko - i wszystkie mamusie z terminem na ten tydzień, trzymam moooocno
      kciuki i życzę żebyście(my) wszytskie miały lekkie porodysmile)))) Dobrze, że
      otwieraja Wam już te szpitale we Wrocławiu.
      Odzywajcie się koniecznie jak już tylko będziecie mogły, bo my z drugiej
      połówki września bedziemy na Was czekać z wielką niecierpliwością!

      Ja u siebie obstawiam połowę września - 11 mam urodziny, może bedzie prezenciksmile

      Trzymam kciuki, pa, sylvia i dzieciaczki
      • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 10:08
        ja jeszcze w calosci,od wczoraj mam już wózek w domciu,fotelik,wszystko
        czeka,ja oplaconej poloznej nie mam ,w szpitalu gdzie chce rodzic nie ma takiej
        potzreby wszyscy sa milutcy bez pieniedzysmile
        • adomi zaczynamy nowy - już wrześniowy tydzień 30.08.04, 11:29
          Kurcze napisałam cały post - coś wcisnęłam i wcięło.... piszę od nowa

          Menadko - trzymam kciuki za jutro!!!

          Moja autosugestia żeby urodzić w tym tygodniu też chyba zaczyna działać. Od
          wczoraj wieczorem odchodzi mi czop śluzowy (to znaczy tak myślę, że to to -
          taka galaretowata przezroczysta substancja) - wychodzi ze mnie po kawałku.
          Potem do ok. 2-giej mały strasznie rozrabiał, a im bardziej - tym bardziej
          bolało mnie w szyjce - takie promieniujące kłucie - chyba się szyjka
          rozwierała. Rano czułam przez sen ból miesiączkowy... więc to chyba dobre
          symptomy, jak myślicie?

          Zaraz jadę na KTG i na zakupy.
          Odezwę się jak wrócę.

          Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko!
          Aida i Mateuszek
          • elve Re: zaczynamy nowy - już wrześniowy tydzień 30.08.04, 13:06
            jupi! adomi, ale fajnie! jeśli odchodzi czop, to znaczy że w ciągu paru dni
            urodzisz! ale masz fajnie smile))
            u mnie bez zmian: zero symptomów dla mnie widocznych. daję sobie spokój (nie
            chcę się stresować waga, pewnie znowu 2 kilo więcej!) i nie idę dziś do gina
            (bo byłam w czwartek) - pójdę za 3 dni, może już się coś będzie działo.
        • kolmi Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:30
          Witam Brzuchatki!

          Gosiu fajnie że jesteś, nie odzywałas sie i myślałam że może już wylądowałaś w
          szpitalu jako pierwsza smile))
          Silvana - nie martw się, Mati na pewno sobie doskonale poradzi w przedszkolu,
          a to zawsze my mamy przeżywamy sto razy bardziej niz dzieci. On sie na pewno
          dobrze bawi a ty sie zamartwiasz... głowa do góry!! będzie dobrze!

          Madzik - apetyt na słodkie dopada ostatnio wszystkie wrzesniówki hihihi.

          A tak wogóle to znowu miałam dziś kretyńskie sny (pływałam statkiem po torach
          kolejowych!!) i jak wstałam to mi tak dziwnie... znowu dopada mnie stresik bez
          powodu. Zaczełam sie bać, czy wszystko bedzie ok - wiem że poradze sobie z
          maluszkiem, ale tak mi jakoś... żal za swobodą i luzem (przy 10 letniej pannie
          nie ma tyle roboty hihi)?? oj, widze że dzień marudy nadchodzi znowu sad(
          niedobrze
          Kasia i Maksio
          • silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:43
            Kolmi- dziekuje za slowa otuchy, moich chlopakow(meza z Mateuszem) jeszcze nie
            ma, a ja czekam jak na szpilkach. Masz rację, że to my przezywamy wszystko duzo
            bardziej niz dzieciaszki, ale tak to juz jest.
            Ty rowniez sie nic nie martw, 10 letnia panienka to juz nie lada pomoc, a
            malenstwo na pewno da Ci mnostwo radosci. Po za tym widze po sobie,
            ze "najciezsze" sa pierwsze 2 latka, pozniej to juz z gorki. Dziecko coraz
            bardziej niezalezne i samodzielne. A przez 2 latka pomysl jakiego fajnego
            szkraba bedziesz miala - raczkowanie i tuptaniesmile) pozdrowionka
          • silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:43
            Kolmi- dziekuje za slowa otuchy, moich chlopakow(meza z Mateuszem) jeszcze nie
            ma, a ja czekam jak na szpilkach. Masz rację, że to my przezywamy wszystko duzo
            bardziej niz dzieciaszki, ale tak to juz jest.
            Ty rowniez sie nic nie martw, 10 letnia panienka to juz nie lada pomoc, a
            malenstwo na pewno da Ci mnostwo radosci. Po za tym widze po sobie,
            ze "najciezsze" sa pierwsze 2 latka, pozniej to juz z gorki. Dziecko coraz
            bardziej niezalezne i samodzielne. A przez 2 latka pomysl jakiego fajnego
            szkraba bedziesz miala - raczkowanie i tuptaniesmile) pozdrowionka
    • ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:34
      Witam w poniedziałkowe przedpołudnie.
      Jestem po wizycie w szpitalu na klinikach,które własnie dzisiaj
      otworzyli.Miejsce mam juz zaklepane tak wiec moge rodzic.Chociaz dziecku jest
      chyba bardzo dobrze w brzusiu.Jakbym nie urodziła w terminie to tydzień po mam
      sie zgłosić odrazu na izbe przyjęć.Połozna i lekarz byli bardzo mili ale mimo
      wszystko sam fakt bycia w szpitalu troche mnie stresuje.
      Jutro jestem umówiona na ktg i wizyte u swojego ginekologa.Do jutra takze mam
      zwolnienie więc bardzo mi zalezy by urodzić w czasie.Jak nie to sie troche
      zdenerwuje na tego mojego uparciucha, który ostatnio bardzo szaleje.

      Pozdrawiam z bardzo ciepłego dzis Wrocławia.Ania
      • kolmi Re: silvana 30.08.04, 11:51
        Dzięki... tak też normalnie myślę, tylko dziś coś mi chyba odbija... sad( musze
        się skupic na jakimś zajęciu to mi przejdzie smile chyba trochę posprzątam ....
        Kasia
    • madzik281 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:57
      cześć mamusie, cześć Bąbelkismile dziekuje za opinie w kwestii brzusia
      Kubusia...troszkę mnie uspokoiły smilea my dzisiaj odbieramy wozek i
      fotelik smile...bo zamowilismy taki kolor ze trzeba bylo 2 tyg czekac...a w
      kwestii poloznej...dla mnie mialoby to jedynie sens aby wlasnie miec zaklepane
      miejsce, choc na Karowej w W-wie to zadna gwarancja - jesli nie ma wolnej
      sali...bez wzgledu na polozna...proponuja inny szpital. Od poczatku zdaje sobie
      z tego sprawe i od poczatku jakoś wierzę że akurat nas nie odeśląwink No chyba ze
      nasza pani doktor podejmie decyzje, ze swojego Kubusia zobacze wczesniej.
      Zyczymy milego dnia, w W-wie cudowne slonko,
      Madzia i czkajacy Kubus


      • bebewawa Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 12:42
        Witam,

        Pozdrowionka ze slonecznej Wawy, chociaz wolalabym, zeby juz bylo chlodniej smile
        Dziewczyny dzieki za pocieszenie w sprawie bolu brzucha po spaniu, od razu
        lepiej sie poczulam, tym bardziej ze dzisiaj nic nie dolega. Nie wiem jak wasze
        bobasy, ale mój im jest większy tym bardziej mam wrażenie że jest ruchliwy smile.
        Adomi trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze i sprawnie poszło. Będziemy musiały
        przejąc uaktualnianie listy, jak nas tak szybko tu zostawisz smile
        Wśród dziewczyn sierpniowych już chyba została tylko 1 oczekująca, niedługo i
        nas będzie ubywać.

        Pozdrowionka
        Magda i Ignaś (36/37tyg.)

        • carolline1 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 13:50
          ja wlasnie wrocilam z ostatniej juz wizyty u gin i z ktg! wyszlo podobno
          cudnie smile ale o co chodzi to nie wiem.. w kazdym razie jest ok! no i czekam do
          srody!! ulala.. to juz pojutrze. wszystko mam juz gotowe i naprawde zaczynam
          odliczac godziny! a w nocy to juz w ogole nie spie,chyba z nerwow!
          jeszcze dzis ostatnie zakupy.. troche pampersow,wode i sucharki do szpitala i
          takie tamsmile
          pozdrawiam i caly czas czekam, az zaczniemy sie rozdwajac! coraz wiecej z nas
          ma objawy jakby juz bylo tuz tuz!
          meza przeszkolilam,zeby wiedzial jak wejsc tu na forum i poinformowac was jak
          juz Franek sie urodzi!
          • agata.23 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 14:20
            Kolejny tydzień przed nami!
            W weekend uprosiłam mężusia o zabawe w fryzjera mojej dolnej i jakże mało
            widocznej dla mojego oka cipuchy wink Ubaw miałam po pachy, bo mężulek był ze
            stresowany i przygotowywał się do tej czynności jak do operacji ale w końcu się
            udało i wygladam jak dziewczynka wink

            Podobnie jak adomi wczoraj miałam lekki wyciek śluzu - lekko żółtawego
            (myślałam że to wody płodowe) i dość silne ale nie regularne skurcze,
            towarzysza mi również bóle miesiączkowe ale mam wrażenie że to wszystko nasila
            się wieczorami i nad ranem. Troszkę się wczoraj tym przestraszyłam ale jak
            zobaczyłam entuzjazm mojego ukochanego to jakoś mi się cieplutko na sercu
            zrobiło i obawy mineły.

            Ciekawa jestem jak to jest Carolline?
            Już wiesz kiedy i juz jesteś w pełni nastawiona psychicznie, pewenie juz nie
            wyszukujesz tak uwaznie początków porodu tak jak my.

            U nas aparat juz przygotowany na sesję zdjęciową Kamila ale musze jeszcze
            uprosić meża aby zrobił mi kilka zdjęć z brzuchem to może i ja ujawnię się na
            forum Zobaczcie.

            Pozdrawiam Agata i 38/39 tc Kamil
            • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 14:43
              melduję się ,jeszcze z brzusiem ale może już niedlugo bo tak jak adomi od
              dzisiejszej nocy chyba odchodzi mi czop śluzowy,taki bialy przezroczysty
              sluz,duzo tego,zupelnie nie zabarwiony krwia,podejrzewam ze to czop chociaz z
              wojtusiem wygladało to zupelnie inaczej,po prostu siedzialam sobie i nagle
              wygladałam jakbym się zsiusiala,cała mokra,tak leciało przez calą noc i dziś od
              rana,zero skurczy,boli,nic,ale planuje pomyc okna znówsmile))adomi,moze uda nam
              się razemsmile
              • aga.2.3 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:14
                Hej dziewczyny.
                Ja niestety od soboty czuje się tragicznie.Już myslałam,że te 3 tygodnie do
                rozdwojenia miną mi spokojnie a tu jak na złość zaczeła mi wychodzić 8-
                emka,która co prawda dała mi znac o sobie jakis rok temu,ale wtedy nie wyszła
                mi do końca,no i teraz jej sie zebrało;-((
                Na szczęście ide dzisiaj wieczorkiem do dentysty i powiem Wam,że najchętniej to
                bym się go pozbyła bo nie mam wcale ochoty męczć się z tym bólem.No i martwię
                się o Majke bo pewnie jak ja jestem taka nie do życia to i jej nie jest pewnie
                najlepiej.A ten ząb może mi wychodzić w nieskończoność,ostatni męczyłam się z
                nim jakieś 2 tyg.


                Mam nadzieję,że wieczorem juz będzie po wszystkim a tymczasem idę robić obiadek
                mężusiowi bo zaraz pewnie wróci z pracy.

                Carolline w środę trzymam kciuki za Ciebie i Franka.

                Pozdrowionka
                • bery7 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:27
                  Aga, mojemu mężowi kilka dni temu też wychodziła 8. Jemu pomógł żel
                  stomatologiczny - Sachol. Zapytaj, czy w ciąży można tym smarować dziąsło?
                  • aga.2.3 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:31
                    Bery dziekuje za info, ale mnie niestety sachol nie pomaga.
                    Pozdrawiam.
              • bery7 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:24
                Hej,
                udało mi się ujawnić na forum - Zobaczcie.

                pozdrawiam
                Berry
                • ddorcia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:41
                  Dziewczyny ogładałam Was na Zobaczcie... Extra wygladacie...smile))
                  Moje tez sa ale wklepałam miniaturki, i nic nie widac..., teraz jescze raz
                  wrzuciłam to moze się ukaża jutro.

                  Gosia, Adomi.... mi tez od wczoraj ciagnie sie cos majtek. Taka rozciagliwa
                  wydzielina koloru białego. Ale nie za duzo. I tez nie podbarwiene. Nie wiem czy
                  to czop czy poprostu jakies tam upławy które wiadomo przed samym porodem sie
                  zwiększają. Przed pierwszym porodem wiem ze miałam te upławy bardzo "brudne"
                  czyli napewno nie takie czysto białe. Czekam dalej jak sie sytuacja rozwinie.

                  Oprócz tego pobolewa mnie brzuszek non stop, ciagnie i rwie ...ze az czasami
                  boli bardzo. Skurczyki macicy w normie czyli cały czas są takie jakie były...
                  Ciekawe czy dotrwamy do konca tygodnia, bo my mamy teramin na 8 .09.

                  Przed nami sa jescze dziewczyny z tego tygodnia, za ktore trzymam oczywiscie
                  kciuki i czekamy relacji "na zywo" na forum...

                  Jakby cos sie działo u mnie to paweno dam wczesniej znac na forum, chyba ze
                  bede poza domem i nie zdąze wlączyc kompa...

                  Aga...jak tez mam ostatnio problemy z zebami. Moja "8" wchodzi mi po "7" i tez
                  bardzo boli. Ta "7" chyba zaczeła się psuc w dodatku...ale czekam juz na wizyte
                  po porodzie...bo ja sie bardzo boje dentysty i chyba wolę najpierw urodzić niz
                  zobaczyczyc sie ze stomatologiem... Zreztza ja tak sie zawsze stresuje ze mój
                  dentysta boi się ze jescze zaczne rodzić na fotelu u niego...takze lepiej nie
                  ryzykować...(juz to z nim konsultowałam). smile)

                  Byłam dzisiaj tez na ostatnich zakupkach. Kupiłam wkoncu ta nieszcezsna
                  kołyskę. Oby sie przydała!!!

                  to narazie..

                  To co czekamy do wrzesnia???
                  Czy ktoras jeszcze w sierpniu sie rozdwoi??? smile))
    • malusia83 popołudniowa siesta:) 30.08.04, 16:36
      hejka wszystkimsmile co za dzien dzisiaj smile na 10 byłam umówiona na wizyte u
      ginekologa, wiec wstalam wczesniej, juz chce wychodzic no ale okazalo sie ze
      zgubilam kluczesmile no wiec dzwonilam po mojego kochanego i w efekcie bylam u
      ginekologa 2 godziny pozniej...a jeszcze potem godzine siedzialam i czekalam
      bo "miłe panie w okresie menopauzy" nie kwapiły sie zeby wpuscic mnie na 5 min
      przed siebiesad no ale nic wytrwalamsmile lekarka powiedziala ze nic nie wskazuje
      zebym wczesniej urodzi.la...ze najprawdopodobniej bedzie to w terminie...i
      kurcze zastanawiam sie jak ja na studia sie wyrobie...
      poza tym czuje sie dzisiaj jakos dziwnie obrzesmile w nocy spalam ale kilka razy
      sie obudzilam i podziwialam na balkonie sliczny ksiezycsmile( widzialyscie???? byl
      niesamowity, bylo tak jasno...) a rano obudzilam sie bez zadnych bolow ani
      nic...wiec przez to zrobilam sobie dzisiaj dlugi spacerek i polazilismy z moim
      kochanym Jarkiem po gdansku chyba ze 3 godzinysmile na obiad poszlismy do
      mlecznego bo jakos nie mammy ochoty na bawienie sie w kuchni....a tym bardziej
      pomywaniesmile
      teraz siedze sobie, zajadam sie arbuzem i chyba zrobie sobie drzemkesmile
      kurcze szkoda ze pewnie wczesniej niz 11 nie urodze....chociaz namawiam
      dzidziusia do tego caly czassmile moze sie w koncu zlituje?smile

      pzdr
      ada
      • gosia.mama.wojtusia Re: popołudniowa siesta:) 30.08.04, 17:09
        hej,bery dorcia widzialam zdjecia,bery ty to jestes super szczupla w tej
        ciazy,brzusio taki malenkismileekstra
        ddorcia to chyba nie upławy bo te sa chyba geste a ten moj sluz bardzo
        rzadki,taki jak kurze bialko,zadzwonie do poloznej i spytam czy to moze byc
        czop,poza tym zadnych skurczów ani bóli zero,ciekawe jak tam adomi po
        ktg,odezwij sie szybko jak wrócisz
    • ewag12 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 17:41
      Witam wszystkie wrześniówki!
      Dawno tu nie zaglądałam, nie miałam takich możliwości. Przypomnę, że u mnie
      termin na 8 września. W poprzedni wtorek byłam u mojej gin. i po badaniu
      okazało się, że mam juz rozwarcie na 1 cm, główka b. nisko i nie mam już szyjki
      więc moge rodzić w każdej chwili, na 100% wcześniej a tu niedługo minie tydzień
      i nic...Obserwuje się bacznie ale nic z tego, żadnych obajwów porodu. Torba
      była juz przepakowywana z 5 razy i czeka gotowa. Wiem, wiem co ma wisieć nie
      utonie ale... sama nie wiem czy chciałabym żeby ten czas oczekiwania sie
      skończył, bo nie ukrywam że boję czy podołam trudom porodu a z drugiej strony
      tak bym chciała zobaczyć mojego małego Michałka... Nie oszczędzam się raczej
      wręcz przeciwnie. Okien coprawda nie myłam bo mama nigdy by mi niepozwoliła.
      Wszyscy obchodzą się ze mną jak z jakiem albo uzbrojoną bombą smile
      Będę tu jeszcze zaglądać bo widze że ten tydzień może przynieść wiele zmian i
      rozwiązań smile
      Trzymam kciuki!!!
      • adomi Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 18:51
        No ciekawe która z nas z terminem na 08.09 będzie pierwsza.... Ty Marzena
        chociaż już wiesz, że szyjki nie masz...

        Moje KTG wyszło super, ale skurczy zero sad U mnie wszystkie objawy zaczynają
        się późnym wieczorem - ciekawe jaka będzie dzisiejsza noc. Pytałam położnej o
        ten czop i wcale mnie nie pocieszyła mówiąc, że może odchodzić nawet do 2
        tygodni przed porodem, choć oczywiście może i na kilka dni przed. Powiedziała,
        że wojny, trzęsienia ziemi i porodu nie przewidzisz smile))))Tak więc Gosia i
        Ddorcia - czekamy! Tak bym chciała już w tym tygodniu... no ale termin za 9
        dni...

        Bebewawa - listę na razie dzielnie aktualizuję, ale nie zmieszczam - czekam na
        następną "rozwojoną". Dopóki będę mogła będę sie starała sumiennie wypełniać
        moje obowiąki sekretarki smile))) Jak ja się rozwoję, to któraś z Was z końcówki
        września mam nadzieję przejmie pałeczkę (ja mam to jako plik w Wordzie - mogę
        komuś przesłać).

        Menadka - trzymam kciuki za jutro - pogadaj z Honoratką - może da się przekonać!
        Carolline - no i za Ciebie oczywiście też! Daj znać jak już Franek będzie "po
        tej stronie" - no i życzę jak najszybszego powrotu do formy po cc!
        Ar30wroclaw - widzę, że Twój synek też z tych uparciuchów, co im się nie
        spieszy. No jakoś musimy się uzbroić w cierpliwość (tylko jak hi,hi wink)))

        No cóż - to tyle na razie. Życzę miłego wieczorku.
        Aida i Mateuszek (39tydz.)
        • bebewawa Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 19:04
          Hej,
          Adomi, możesz mi przesłać ta lista w Wordzie, na mail gazetowy. Ja teoretycznie
          termin mam na 24 września więc jeśli nie pomoze moje "nastawienie" na 15.09 to
          będę tu siedzieć na liście prawie do końca. Tak więc mogę ją aktualizować jak
          już Ty się rozdwoisz smile
          Swoją drogą ciekawe która z Was pierwsza założy wątek na rówieśnikach.
          (Sierpniówki jeszcze nie założyły)
          A dziś dokupiłam dla Ignasia takie rękawiczki do spania, żeby nie podrapał
          sobie buźki paznokietkami, jeśli od razu nie dam rady ich obciąć. Widziałam
          dzisiaj tyle maluchów w wózkach i już nie mogę się doczekać kiedy Ja tak z
          Ignasiem będę mogła pojeździć.

          Pozdrowionka i miłego wieczorku
          Magda i Ignaś (36/37tyg.)
          • menadka Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 19:35
            Cześć dziewczyny smile

            No, no czuję, że jak się "sypniemy" to hurtem smile
            Staram się przekonać Honoratkę, że będzie fajnie zobaczyć sie jutro, ale nie
            wiem co z tego wyjdzie smile

            Dziś przysłali mi z Allegro wkładkę redukcyjną dla niemowlęcia do fotelika
            samochodowego. Bardzo fajna. Teraz Honoratka bedzie już tak zabezpieczona jak to
            mozliwe smile
            Dostałam też od Teściowej śliczny kocyk ze słonikiem Dumbo smile. Wyprałam to i
            śpiworek oraz poszewkę na kocyk do wózka. Gondolka stoi już w domu i wietrzy
            się. Na początku chyba będę Honoratke kilka dni "werandować" w gondolce na
            balkonie, bo nie wiem czy będę w stanie chodzić na spacerki.

            Pozdrawiam i miłego wieczoru

            Ula i Honoratka
            • ania_brozek Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 19:53
              Witam wszytkie przyszle mamusiesmile
              Ja dzis bylam na wizycie u ginekologa i na KTG, na ktorym nadal nie ma zadnych
              skorczow macicysad
              z coreczka chyba wszystko ok i wazy juz 3300smile - termin mam na 02.09 ale
              narazie sie nie zapowiada zebym urodzilasad, choc mam juz rozwarcie na 1,5cm i
              skrocona szyjke, ale tak juz mam od 2 tygodni i wszyscy mowili ze to juz
              niedlugo a tu nadal nic
              z mezem probujemy naturalnie przyspieszyc porod, ale to tez nie dziala ( jak
              tak dalej pojdzie to niedlugo bede miala dosc sexusmile)
              wczoraj nawet weszlam na Kopiec Kosciuszki - musze przyznac ze turysci dziwnie
              na mnie patrzyli, ale to tez nic nie dalo, wiec chyba musze po prostu
              cierpliwie czekac, choc lekarz powiedzial ze jak nie urodze to soboty to
              wywilamy porod, ale ja sie boje oksytocyny bo slyszalam, ze wtedy gdy ja sie
              poda to porod przebiega ciezej, czy wy tez dziewczyny macie takie informacej??
              pozdrawiam i zycze milego wieczoru i szybkiego rozwiazania
              • ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 20:33
                Wiecie co tak czytam i mysle sobie ze niemal w komplecie spotkamy się na
                rówiesnikach Wrzesień 2004, bo jakoś te nasze dzieciaczki sie nie
                spiesza ,chyba ze Menadka ma dar przekonywania i Honoratka da sie przekonać na
                jutrzejsze spotkanie z mamusia i tatusiem.Ja do mojego uparciuszka nie mam juz
                siły.on robi co chce i nawet ostatnio na ktg jak połozna go budziła to
                stwierdziła że uparty i to bardzo, bo na moment sie obudził
                tylko po to by zmienić pozycje i dalej jakby nigdy nic sobie spał.Jutro ide na
                ktg i ciekawe co jutro wymyśli.

                Dziewczyny tak wogóle to jeszcze nigdzie nie doczytałam kiedy z maluszkiem
                mozna isć na pierwszy spacer bo ja to tych spacerków juz doczekać sie nie moge
                zresztą mój mąz takze.

                Wrocławianki widziałam zdjecie z waszego spotkania i bardzo załuje ,że mnie tam
                zabrakło.Ciekawa jestem z jakich dzielnic Wrocławia pochodzicie , bo jak
                bedziemy miały swoje maluszki to mogłybysmy sie na jakis spacerek z maluchami
                umówić.Jesień ponoc ma być ładna i słoneczna.
                Zycze spokojnej nocy Ania i Dominik

              • ddorcia jejkuuuuuu... 30.08.04, 20:34
                Dziewczyny nie wiem co mam robic...
                Od 18:30 mam skurcze, najpierw co 7-8 min... teraz od godziny co 5 min Skurcze
                macicy i boł w dole brzucha!!! Boli ok 20-30 sek. Oprocz tego nic....
                Cały czas patrze na gacie czy co mam ...ale szysciutko zadnego czopa czy cos
                takiego....

                Co robic ? Czekac?
                Moze zadzwonie do połzonej...
                Za pół godziny...

                Nie chce robic rabanu, bo moze przejda..
                Acha...byłam juz pod prysznicem, ....dalej mam takie same...ani mnijesze ani
                większe....
                • menadka Re: jejkuuuuuu... 30.08.04, 20:44
                  Podejrzanie to wyglada, zadzwoń do położnej.

                  Czekamy na dalsze doniesienia smile

                  Pozdrawiam

                  Ula i Honoratka
                • ar30wroclaw Re: jejkuuuuuu... 30.08.04, 20:46
                  ddorcia dzwoń do tej połoznej bo to chyba juz czas.skurcze są juz dosć czesto
                  ja to bym w tej panice juz do szpitala jechała.Przecież niekoniecznie na
                  gaciach musi sie cos pojawić.niepowiedziane że wody musza odejsc czy
                  czop.Trzymam kciuki za ciebie.Zycze szybkiego i szcześliwego spotkania z
                  dzidzią.Jak zadzwonisz i zdażysz to daj jeszcze znać
                  ania
    • ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:06
      Cześć dziewczyny!
      Ja tylko na chwilę.Chcę napisać, że jutro idę na cięcie.
      Trzymajcie kciuki za mnie i mojego syneczka. Mam nadzieję, że jutro go już
      zobaczę. Pozdrawiam....
      • menadka Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:10
        Ewa, Carolline

        A więc jutro obie zobaczycie swoje dzieciatka smile))) No i może Dorcia do Was
        dołączy smile)
        Trzymamy kciuki smile !!!!!!

        Odezwijcie sie jak najszybciej.

        Pozdrawiam

        Ula i Honoratka
        • carolline1 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:16
          hey!
          ja to w srode ide na ciecie!
          ale co z dorcia????!!! czyzby juz pojechala do szpitala?? ojej!
          pozdrawiam
          • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:21
            ddorcia nie zostawiaj nas tak w niepewnosci,daj znac jak bedziesz wyruszac do
            spzitala,w koncu pomozemy Ci duchowo przec to malenstwosmile
          • menadka Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:21
            Aaaaa, no tak Caroline. Ja już z nerwów i podniecenia tracę głowę, bo chcę jutro
            urodzić !!!! No a jak nie jutro, to pojutrze ale JAK NAJSZYBCIEJ !!!!

            Ogladam właśnie "Wulkan" na polsacie. Lubicie filmy katastroficzne ??

            Pozdrawiam

            Ula i Honoratka
        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:19
          ddorcia to ty już nam się kochanie dzisiaj rozsypiesz,i dobrze,zyczę ci
          szybkiego łatwego porodu,wracaj do nas szybkosmilejeny jak fajnie juz niedługo
          bedziesz maiła kruszynke przy sobie,gratulacje dla starszej siostrzyczkismile

          menadka carolline zdaje się ma termin cc na 1 wrzesnia a jutro jest 31
          sierpiensmile

          mi w dalszym ciagu odchodzi czop sluzowy i mam przeczucie ze rozsypie się w tym
          tyg,też mi się wydaje ze jak pójdziemy rodzic to hurtemsmilewroclawianki to za rok
          urządzamy razem roczek????
          • kolmi Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:33
            Hejka!!
            ale się tu dzieje dziewczyny!!! widzę że zaczynamy sie rozdwajać, dorcia pewnie
            pojechała do szpitala z tak częstymi skurczami... trzymam kciuki za szybki
            poród!!
            Ewa i Carolline, Wam równnież spokojnego cc życzę, i szybkiego dojścia do
            siebie żebyście szybko mogły zając się Waszymi bąbelkami! smile))

            Gosia czyzbyś też zaczeła? oj, fajnie masz... u mnie zadnych obajwów dalej nie
            ma..

            Wiecie co, któraś pisała chyba wczoraj że ma zwiększony apetyt na koniec, ja
            tez od paru dni jem dwa razy więcej niż przez całą ciąże... może faktycznie
            organizm kumuluje kalorie na zwiększony wysiłek?! mam wrażenie że brzuch mi
            pęknie niedługo hihihi - z przejedzenia...
            spokojnej nocki życzymy
            Kasia i Maks
          • ddorcia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:39
            Nio jestem jescze, dzwoniałam do położnej....
            Mówiła zeby poczekac jescze az beda co 4-5 min. i wtedy jechac do szpitala..
            Narazie czekam jescze ..sa dalej co 5-6 min....
            Dobrze się czuję...da się przezyc. Chyba wole w domciu tak posiedziec niz w
            szpitalu...
            Sama jestem ciekawa czy sie rozkręci czy nie...
            odezwe sie jeszcze...

            juz bym chyba nie chciała zeby ustały, bo jednak stresik juz od paru godzin
            jest...i nie chcialabym drugi raz tego przezywac..
            • ankaanka Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:42
              ddorcia 3mam kciuki zeby to bylo juz to..zawsze lepiej wczesniej niz puzniej ;p
              pozdrawiam
              ania i 37 tg zuza
              • silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:46
                Dziewczyny ja też jestem z Wami - czytam i czekam na dobre nowiny.
                Powodzeniasmile)
                • ddorcia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:50
                  No dziewczynki....
                  Jade ...
                  Dzwoniłam do mojego lekarza... mam jechac... musi ktos mnie zobaczyc..
                  Głupio się czyuje...jakby to nie mnie dotyczyło... smile))

                  Trzymajcie kciuki,
                  czeka mnie niezła nocka!
                  A tak nie chcialam w nocy rodzic!!

                  ale ups...

                  Mam nadzieje ze nie wroce spowerotem sama sad(.

                  pa pa
                  (dostałam głupawki jakiejs)
                  • malusia83 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 22:12
                    ja.....smile))))))) ale masz fajowosmile))))))0 trzymajcie sie tam wszyscy: TY, TATUS
                    NO I NAJWAZNIEJSZY AKTOR TEJ SZTUKIsmile


                    pzdr
                    ada
                  • elve Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 22:16
                    trzymam kciuki!!! szczęśliwego i łatwego porodu!!!
                    • adomi Re: Ddorcia, Ewa - trzymamy kciuki!!!! 30.08.04, 22:31
                      Jejku tylko 2 czy 3 godziny mnie nie było, a tu taaaakie wieści!!!
                      Ddorcia - powodzenia - życzę szybkiego porodu i zdrowego syneczka na 10!
                      Szczerze mówiąc trochę Ci zazdroszczę że juz niedługo będziesz miała swojego
                      Michałka w ramionach! No a termin mamy ten sam! Jesteśmy z Tobą i czekamy na
                      wieści!

                      Ewa za Ciebie też trzymamy kciuki jutro no i za Carolline w środę -
                      rzeczywiście teraz to już hurtem.... Menadka, Gosia, Ania może i nasze
                      wrocławskie maluszki dadzą się przekonać...

                      Jeszcze raz życzę powodzenia! No i nie mogę sie doczekać na nastepne wieści od
                      szczęśliwych mamusiek!
                      • maussa Re: Ddorcia, Ewa - trzymamy kciuki!!!! 30.08.04, 22:44
                        A to się worek rozwiązałsmile
                        Zyczę Wam szczęśliwego , krótkiego porodu, a maluszków takich na 10 Apgar!


                        A moja Oleńka nadal sobie wesoło fika w brzuszku i na razie ani myśli o wyjściu
                        na zewnątrz smile


                        Powodzenia Andzia i Oleńka
                      • carolline1 Re: Ddorcia!! 30.08.04, 22:46
                        Trzymaj sie!!!! latwego porodu!!! zdrowego,cudnego bobaska zycze!
                        ale fajnie,juz sie zaczyna.. bedzie nas tu ubywalo na forum,ale szybko bedziemy
                        wracac!!
                        ja mam nadzieje,ze mimo iz bede miala cc to nie beda mnie za dlugo w szpitalu
                        trzymac! oby Franek byl zdrowy!
                        pa,dobranoc!
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 22:46
      Ewa zyczę jutro powodzenia,ddorcia ja już nie zasne tylko bede myslec o
      tobie,kolejna nieprzespana nocsmilepowodzenia wam zycze mamusiesmile
    • martap9 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 23:05
      Dziewczyny, ale Wam zazdroszczę, tym które zaczynaja rodzić lub maja objawy
      wskazujące na... Ja byłam dziś u gina na ostatnim USG, poprzednio widziałam
      dzidzie w 24 tc. Dowiedzieliśmy się, że to bedzie dziewczynka, ale nie mamy dla
      niej imienia. Bardzo podoba mi się Tosia, ale jest juz zajeta. Dzidzia zdrowa,
      wszystko ma prawidłowo. Przesunął się termin porodu miało być 18.09. a teraz
      lekarz mówi, że raczej 26.09. Trzymam kciuki za rodzące
      • ddorcia Re: wrzesnień 2004 31.08.04, 01:03
        Dora się rozodwoiła! o 23:50, do szpitala przyjechaliśmy po 22, pozazdrościć --
        > mniej niż 2 godziny !!!!(Mężulo)
        • kalunka25 Re: wrzesnień 2004 31.08.04, 06:22
          GRATULACJE DLA CAŁEJ RODZINKI- no i naprawdę jest czego pozazdrościć
        • maussa GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:31
          Serdeczne gratulacje dla Dorci ,Mężula i aby Michałek zdrowo się chował!!!!
          Tak szybki poród ,jest czego zazdościć! Oby więcej takich porodów nam się
          szykowało!
          Pozdrawiam Andzia i Oleńka
          • bebewawa Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:44
            Gratulacje dla Ddorci i jej męża obyśmy wszystkie miały tak szybkie porody. Aż
            się łezka zakręciła smile
            Pozdrowionka dla szczęśliwych rodziców
            Magda i Ignaś (36/37tyg.)
          • martap9 Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:51
            Ale super, ja tez gratuluję. I bardzo dziękuje Dorci i jej mężowi, że mogłyśmy
            uczestniczyć w tym wydarzeniu niemal na żywo.
            • carolline1 Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:57
              DORCIA!!! CUDNIE!! GRATULUJE!! Ale fajnie,ze tak szybciutko! Z tego co
              zauwazylam drugiego bobaska rodzi sie momentalnie! Zycze wszystkiego NAJ no i
              szybkiego powrotu do domku!
              karo i Franek(ale juz tylko jakies 24 godziny w moim brzuszku smile )
              • silvana_s Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 09:08
                Ddorcia- bardzo, bardzo się cieszę!!!!!!!!
                Ale jesteś wyścigówkawink)))No i nocka Cie nie zastałasmile

                Ogromne gratulacje i życzenia zdrówka dla maleństwa i mamusi - a jeszcze
                wczoraj oglądałam Twoje miniaturki z brzuszkiemsmile
                Czekamy na ciebie z niecierpliwością.
                buziaczki!!!!
              • ar30wroclaw Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 09:15
                ddorcia gratulacje dla całej rodzinki i równie szybkiego powrotu z Michałkiem
                do domu jak porodu.
                Ania
                • menadka Re: GRATULACJE!!!!! 31.08.04, 09:32
                  No super po prostu !!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Wszystkiego naj, naj, naj dla całej rodziny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Dorka, chylę czoła,przez myśl mi nie przeszło, że rozdwoisz się jeszcze
                  30-go ??!!!!!

                  Serdecznie pozdrawiam

                  Ula i Honoratka
                  • aga.2.3 Re: GRATULACJE!!!!! 31.08.04, 09:55
                    Gratulacje dla całej Waszej rodzinki.

                    Aga i Majka w brzuszku.
                    • malusia83 gratulecje!! i ewa trzymaj sie:) 31.08.04, 10:03
                      gratulacje dla ddorcismile ma oewnie slicznego synusia...ach....smile)))))

                      a ty ewcia trzymaj sie mocno tez bedziesz trzymac swoje dzieciatko juz za
                      moment, juz za chwileczkesmile

                      pzdr
                      ada
                      • gosia.mama.wojtusia Re: gratulacje!! i ewa trzymaj sie:) 31.08.04, 10:08
                        ddorcia jesteś chyba stworzona do rodzenia,szybka jak błyskawica,bardzo barzdo
                        sie cieszę ze wszystko w porządku,mężulu napisz jakie duze dzieciatko smile)

                        Ewa dzisiaj za Ciebie trzymamy kciukismile
                      • kolmi Re: gratulacje!! 31.08.04, 10:10
                        No i ja się dołączam do najlepszych życzeń dla całej rodzinki!!!! super że tak
                        expresowo udało się dorci urodzić smile)) no i że Michałek jest zdrowiutki )))
                        miał być wrześniowy a tu proszę, 30 sierpnia!! łądnie wink

                        a Dzień dobry pozostałym brzuszkom! Jak Wam noc minęłą? mi po wczorajszych
                        rewelacjach na forum śiło się cały czas że z Wami rozmawiam i co chwilę któraś
                        zaczynała rodzić hihihi. Śmiesznie było.
                        w Gdańsku dziś całkiem chłodno, jakos czuć jesienny chłodek. Mnie czeka dziś
                        przygotowanie córci do szkoły na jutro i pocieszanie jej, że wakacje się
                        skończyły niestety ale na pewno będzie w szkole ok (4 klasa).
                        no nic, pozdro na razie i do potem.
                        Kasia i Maks
          • ddorcia Re: GRATULACE!!!!! 01.09.04, 20:36
            Cześc dziewczyny...
            To ja Dorcia... Nadaje z oddzału połozniczgo - Lublin smile.
            Moj maz był tak fenomenalny i przyniósł mi laptopa do szpitala. Oczywiscie
            jestem offline, ale przeczytałam wszttskie posty do 11 stej (zapisał mi) i
            teraz odpisuje a mój Mezulo wklei.

            Na poczatku chce bardzo podziekować Wam wszystkim za gratulacje. Wierzce mi
            sama niespowdziewłambym się ze tak szybko pojdzie. Ma nadzieje ze mi wybaczycie
            ze nie poczekałam do wrzesnia... i zostałam sierpniowa. Ale chyba mnie nie
            wyrzucicie i bede z wami na rózwiesnikach atakze tutaj bede kibicowac jak tylko
            wróce do domu (to juz jutro!!! he he).

            A więc od poczatku:
            Pojechałam tak jak pisałam wtedy po 22 do szpitala..
            22:30 - byłam w szitalu na izbie, okazało sie ze mam 3 palce rozwaecia ,
            troche papierkowej roboty..
            22:45 - jestem na porodowce.Podłączyli mnie po ktg, skurczyki są co 2-3 min
            juz.Własnie przyjechała mja połozna.. i tekst "no to bierzemy sie do roboty i
            sybciutko rodzimy"
            23:00 - jeszcze zrobiono mi lewatywkę (sama poprosiłam) i zaczełam sobie
            chodzic i oddychac)
            23:15 - skurczyki sa co 2-3 min, co 2 pozniej, to wszystko dzieki lewatywce ,
            dostałam 23:30 - rowniez jakis zastzyk w pupe na rozluzniene szyjki, skuecze
            zrobiły sie naprawde mocne, nie mówiac brzydko "zaje...ste".
            23:40 - po dwoch takich ze myslała ze nie wytzymam i starsznie bolało...połzona
            kazala mise w koncu poózlyc na lózku zeby mnie zbadac...Jka sie ołozyłam
            dostałamtakiego skurczu ze mysłałam ze odlecę!!! Uciekałam po łozku, połozna na
            mnie krzyczała, maz mnie łapał..smile chciało mi sie juz przec ale nie widziałam
            czy mogę. Pytam ile jest rozwarcia .10!! Moge przec!!
            23:50 - po 2-3 (?) partych jednym chluesnieciem wypadła ze mnei Michałek!!

            Naparwde nie wiedziałam ze to naprawde!!!

            Bylam w szoku ze to juz i bardzo szcezsliwa ze mam to za sobą!

            Teraz tylko jesym partym łozysko, i kilka szwów. Ale nie byłam nacinana (bo
            połozna pytała mnie ale ja nie chciałam - podobno nawet bardzo krzykneła ze
            nie! ) Ale miałam kilka otarc i lekkich peknieć nabłonka i dlatego po jednym
            szwie trzeba było dać.

            Teraz normalnie juz siedze. Nic nie boli (krocze - polecam tamtum rosa! i
            suszenie/wietrzenie krocza). Zacze ły mnie wlasnie bolec wlasnie brodawki bo
            mały zaczal dzisiaj nezle ciagnąc cycca. Wczoraj spał bite 12 godzin od razu po
            porodzie (wczesnie siedział przy cycku dwie godziny).

            Jest naprawde oki, mały sliczniutki blondasek!!
            Acha...urodził sie 10 apgar, 3640g, 58 cm.Ale 56 wisza na nim.Jest sliczniutki,
            troche czerwony na buzi, to taki rumien.

            Moglam dzisiaj juz yjsc, ale dopiero po 21 ej..Ale nie chcialam tak pozno , bo
            wtedy Natala by jeszcze spała i nie zobaczyła dzisiaj dzidzusia! a chciałabym
            zeby to byl taki dzien szczeglny dla nas wszystkich! czyli jutro po 13 ej
            wychodze.

            Co moge tak na szybko polecic z rzeczy do abrania do szpitala, to taka mała
            lampkę do gniazdka bezposrednio, w nocy sie przydaje.

            Takze dziewczyny...
            Powodzenia!!!!

            Trzymam kciuki
            adomi, mam nadzieje ze jestes po wszystkim. Widzialam tutaj jak dziewczyny jak
            sie meca. Nie jest to najprzyjemniejsze wiem..
            wyobrazcie sobie, ze faktycznie jakis worek sie rozwiazal. W nocy kiedy ja
            rodziam po mnie było jescze 5, w w dzien 7! Czad!

            Jutro jak wroce pewnie bedzie nas wiecej rozdwojonych!

            PODRAWIAM WAS.

            (w trakcie pisnia juz 3 razy karmiłam, terz jedna pisza bo druga tzymam
            pieszczocha! dlatego sory za literowki itp nie chce mi sie poprawiac)
        • elve Re: wrzesnień 2004 31.08.04, 11:45
          o rany, ale cudnie!!! Ddorcia, mężulo, gratulacje!!! jejku, ale wiadomość z
          rana! (hm... smile )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja