martap9 Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 20:56 A ja myslałam, że im większy będzie dzidzius, tym mniej bedzie sie ruszał, bo mało miejsca. Okazuje się, że może byc zupełanie odwrotnie, ale z tego bardzo sie ciesze. Jak zaczynam się martiwć czy wszystko z dzidzią jest w pożądku, bo jakaś jest niemrawa to wystarczy wypić szklanke mleka i już mam dyskotekę w brzuchu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamu75 Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 21:08 Dorcia, zaraz biorę kąpiel i przystępuję do masowania, potem gimnastyka i może się uda. Zamieściłam na Zobaczcie 2 swoje zdjęcia, mam nadzieję że się udało i niebawem będą. Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam, choć fotki takie sobie. Miłej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 22:12 Cześć dziewczyny! Ja tylko na chwilkę bo padam z nóg.... Mężuś właśnie wyjechał na 2 dni, więc mam nadzieję, że do piątku nic się u mnie zacznie hi,hi ))) Dzięki za wszystkie miłe słowa! Kochane jesteście! Gosiu na pewno ucałuję Mateuszka od Ciebie! Mamu75 - trzymam kciuki za Ciebie jutro! Czekamy na wieści! Jutro napiszę więcej. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wrzesnień 2004 25.08.04, 22:13 Witam wieczorkiem! Mamu - lekkiego porodu i zdrowego dzieciaczka Ci życzę! fajnie masz że zaraz będziesz mogła potulić swoje dzieciątko tyle piszecie moje drogie że ciężko nadążyć U mnie dziś pracowity dzionek, w końcu przybyło łóżeczk dla synka i musieliśmy poprzestawiac całą sypialnię żeby je jakoś ustawić. JEst tak zupełnie inaczej że jak wchodze to wydaje mi się że to nie mój pokój hihi. Ale to stojące łóżeczko jeszcze bardziej przypomnina że to już niedługo... JA odstawiłam fenoterol ponad tydzień temu i bałam się że za szybko zacznę rodzić, a tu nadal nic... w czwartek zaczynam 37 tydzień, więc może to bedzie już? Ale słyszałam że czasem po fenoterolu wcale sie dzieci nie śpieszą... Zmęczona jestm bo to przestawianie i potem porządki dały mi troche w kość. NAjbardziej bolą mnie plecy i jakoś nic na to nie pomaga ( No i oczywiście własnie pomyślałam o tym że w razie czego nie mam jeszcze nic spakowane do szpitala hihi. Zawsze na ostatnią chwilę mi wszystko wychodzi ) Aha!! Mam pytanie - ten wiesiołek to macie w tabletkach czy jakoś do picia? kompletnie się nie znam na ziołach. Dziewczyny macie super zdjęcia ! spokojnej nocki zycze wszystkim Brzuszkom. KAsia i spokojny dziś Maks Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 08:19 wiesiołek jest w kapsułkach mamu,myslę o tObie od samego rana,trzymaj się kochana cieplutko,wszystkie Ci zazdroscimy ze juz dziś zobaczysz ta uroczą kruszynkę swoją\))daj znać jak już bedziecie w domku Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 08:45 Mamu, pewnie już w szpitalu. Kurczę, ciekawe jak szybko urodzi POWODZENIA !! Mój mąż wczoraj wyprasował posciel i ubraliśmy łóżeczko Cuuuudnie wyglada - wybralismy różową posciel z tiulowym baldachimkiem, nie mogę się napatrzyć Mąż zrobił też w szafie specjalny wieszak do przechowywania fotelika samochodowego Dziś w nocy obudziłąm się po 4 i jakoś nie mogłam zasnąć, chyba zaczyna dopadać mnie stres Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 08:49 Przyłączam się do Gosi i też trzymam kciuki za lekki i szczęśliwy poród. Dziewczyny pisałyście o skurczach, ja mogę Wam polecić wodę mineralną Muszynianka ma dużo wapnia i magnezu no i jedzenie dużej ilości pomidorków (potas). Mnie to pomogło wcześniej brałam Magne-B6. Chyba zanosi się dzisiaj na całkiem ładny chłodnawy dzień, znowu mnie czeka wyprawa do miasta bo wczoraj nie udało się wszystkiego kupić, a już nie miałam siły chodzić po tych sklepach. Dziewczyny, jakoś tak coraz bardziej się stresuje myślą o porodzie, a najbardziej tym, że nastąpi to za wcześnie (byle nie do 7 września). Pozdrawiam Magda i Ignaś (35/36tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 09:01 ja sie dolaczam!! tez trzymam kciuki za mamu!! a tak sobie pomyslalam, ze przydaloby sie, zebym meza przeszkolila, aby mogl trafic na to forum i dac wam znac jak moj Franus przyjdzie na swiat! ja tez juz mysle tylko o tym dniu i mam coraz wiekszego stracha. nie wiem... dziwnie sie czuje,boje sie, ze sobie nie poradze z malenstwem! ze on bedzie plakal, a ja nie bede potrafila mu pomoc.. ehh, mam nadzieje, ze sobie poradze! dam z siebie wszystko. chyba wskocze jeszcze do lozeczka,moze jeszcze na troche zasne, bo dzis znow byla kiepska noc... Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 09:59 Ja też trzymam kciuki. Powodzenia mamu! Niech się urodzi szbko i zdrowe. malusia83- ja jestem szczęśliwą posiadaczką wózka Mutsy (niech jeszcze miesiąc postoi u teściów) i mam dla ciebie radę, ponieważ sama miałam pewne kłopoty z zakupem. Wymyśliłam sobie, że koniecznie chcę mieć gondolkę granatową, a spacerówkę śliwkową. Jakie było moje rozczarowanie kiedy w gdańskim sklepie nie chciano mi takiego „zdekompletowanego” wózka sprzedać, ale wiesz co, postawiłam sprawę po prostu jasno, że tak chcę i nie dam się przekonać. To bez różnicy co sprzedadzą, bo każdy element wózka (stelaż, gondola, torba)ma swoją pozycję w cenniku dystrybutora. A poza tym, ktoś mógł ci przecież ukraść stelaż... tylko musisz działać szybko, bo na allegro wielu ludzi kupuje gondolki. Zapytaj w Mama i Ja. I pamiętaj, stanowczo. Powodzenia! maaszka i Adusia (35t) Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 Re: trzymamy kciuki za mamu 26.08.04, 11:18 Mamu trzymaj sie ty, tatus i dzidzius zazdroszcze ci ze to juz....ja ciagle mysle o moim maluszku kiedy w koncu spojrze mu w oczka... maaszka: no wlasnie dzisiaj mam dzwonic do sklepu w sprawie stelaża, wczoraj powoiedzieli ze mamy dopiero dzisiaj zadzwonic( w mama i ja). A nie wiesz czasami w jakiej cenie moze byc taki stelaz? pzdr ada Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 11:51 Hej Mamusie, Po dłuższej przerwie melduję się na forum. Mamu życzę wszystkiego naj. W końcu wychodzę z przeziębienia i rozpiera mnie wewnętrzna energia. Na brzusio nie narzekam. Poza regularnymi kopniakami nic się nie dzieje. Czuję się tak, jakby to była połowa ciąży, a nie jej koncówka. Mój mąż mówi, że przypominam dziecko z Bangladeszu - chude łapki, chude nogi i tułów, tylko brzuszek z przodu sterczy. Zastanawiam się, czy ja w ogóle zorientuję się, że to już się zbliża? Te wszystkie bóle kręgosłupa, skurcze, czy to możliwe, że ich nie mam??? W nocy też śpię dobrze. Często przesypiam całą, bez wizyty w ubikacji. Berry Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 11:59 Mamu,Elve super wyglądacie) DZisiaj wieczorem poproszę męża co by też zamieścił mój brzusio na "Zobaczcie",a tymczasem wybieram się do fryzjera. Odezwę się wieczorem. Pozdrowionka ze słonecznej Częstochowy. Aga i Majka w brzuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 12:19 Bery, ja mam tak samo, czyli nic A termin tuż tuż. Ja właśnie skończyłam sterylizację laktatora, smoczków i butelek. Laktator chcę wziąć do szpitala, w razie gdybym miała problem z karmieniem (wklęsłe brodawki), albo nawał pokarmu (chyba już to wolę). Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 13:06 mamu, trzymam kciuki! jejku, ale masz fajnie, może już jesteś z maleństwem? ja dzis mam pracowity dzień: jadę zrobić posiew z pochwy (czytałyście na ciąży i porodzie? ja wolę na zimne dmuchac i zrobię sobie to badanie, choćby po to, żeby w razie czego w szpitalu podali mi osłonowo antybiotyk), potem na pocztę, potem kupić nowy materac dla całej naszej trójki i wersalkę do pokoju (dobrze, że nie każą mi tego nosić! ), a potem jeszcze do pracy - pokazać się i moje L4 Zobaczymy jaka dziarska będę wieczorem! Bo po takim dniu może być różnie... Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 13:29 Hej! Nareszcie nadrobiłam lekturę! Rzeczywiście ostatnio trudno za Wami nadążyć hi,hi Wczoraj i przedwczoraj biegaliśmy (a raczej człapaliśmy) po marketach budowlanych (chcę zdążyć przed porodem kupić jak najwięcej materiałów do remontu nowego domku i powybierać kolory farb) no i w końcu kupiłam laktator, wózek i fotelik!!!!! Bardzo się cieszę. W weekend pewnie kolejna runda.... Widzę, że większość z Was pije herbatkę z liści malin albo stosuje jakiś inne specyfiki, a ja nic.... Herbatki nie moge nigdzie kupić, ale jeszcze poszukam. Nawet seks odpada, bo mężuś dopiero jutro wieczorem wraca ale potem nadrobimy Mój maluszek też się przekręca z boku na bok i nawet juz myślałam, że coś nie tak, ale widzę, że u Was podobnie więc się uspokoiłam. Wypina mi ta słodką pupcię w jeden dzień z lewej a potem z prawej strony Menadka - czkawka też męczy Mateuszka nawet 2-3 razy dziennie, ale czasem wcale. Zajrzałam na Wasze brzuszki na "Zobaczcie" - super wyglądacie! No ciekawe jak tam Mamu czy jeszcze ma ten brzuszek????? Apropos brzuszka to mój - choć to niewarygodne - jeszcze urósł.... mam już 116 cm w obwodzie! Jejku ciekawe jak długo jeszcze ponoszę mojego olbrzyma )))) U mnie też skurczy jak na lekarstwo i jak tak dalej pójdzie to moje marzenia, żeby w przyszłym tygodniu urodzić, chyba sie nie spełnią..... Idę troszkę posprzątać i pewnie jeszcze do Was zajrzę później. Aida i Mateuszek (39tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 13:36 Mamu 75ja równiez trzumam kciuki i bardzo ci zazdroszcze ze moze juz masz swoja dzidzie przy sobie a jak nie to lada moment bedziesz ja miała. U mnie narazie cisza i nic sie nie dzieje. Wczoraj zrobiłam sobie taka zaprawe ze szmatka ale nawet to nic nie pomogło.Widocznie małemu nie tak spieszno na ten świat. Dzisiaj zarejstrowałam sie na ktg i wizyte u gina na wtorek ale mam nadzieje że do tego czasu urodze. Jak tak was czytam jakie wy jeszcze aktywne to strasznie wam zazdroszcze zwłaszcza tych zakupów.Jejku jak ja uwielbiam chodzic po sklepach a teraz jedynie rano robie zakupy w pobliskim sklepiku i na placyku i grzecznie wracam do domku.Niby jestem na chodzie i czuje sie dobrze jednak na miasto i wieksze wyprawy sama sie nie wybieram,bo jakby nie było mój termin tuz tuz i wszystko moze sie zdarzyc.Teraz popijam herbatke z malin i licze ze mój dzień coraz bliżej. Dziewczyny wasze brzusie sa rewelacyjne a ja jakos nie moge sie zmobilizowac by wkoncu ujawnic sie ze swoim. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 14:20 elve no ty już faktycznie wielki bagaż przed sobą nosisz,chyba się coś ten lekarz pomylił,że dzidziuś malutki....)))))jeszcze się okaże ze to niezły gigancik mamu75,pewnie już masz przy sobie swojego szkraba,aby rosł zdrowoa I ty trzymaj się cieplutko,widziałam twoje zdjęcia na zobaczcie,brzusio masz cudny,nie widać że takiego byczka wielkiego nosilaś i w ogóle atrakcyjna kobietka z Ciebie,aż miło popatrzeć)daj zznać jak już bedziecie w domciu u mnie w pasie niezmiennie 100-101,waga stoi,dziś jade do Wrocławia na ktg ,mam nadzieje ze z dzidziusiem wszystko dobrze,dam znać wieczorkiem,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 15:00 e, chyba się nie pomylił - w tym badaniu wyszło też, że mam bardzo dużo wód płodowych, więc to pewnie one mi ten brzuch tak wypychają to by się zgadzało, bo w nocy wysikuję hektolitry, mimo że wieczorem nic nie piję - obieg wody jest wartki w moim organizmie i dużo jej jest Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wrzesnień 2004 26.08.04, 15:09 Hejka! Gosiu dziękuje za info o wiesiołku robię się trochę mądrzejsza dzieki Tobie hihihi Zapomniałam sie gina zapytac tydzień temu kiedy mam przyjść na kontrolę, i czy wogóle mam przyjść, dajcie znać czy wybieracie się jeszcze na badanie czy tylko usg przed porodem robicie? z tym siusianiem to naprawde jakaś porażka.... Mi też się chce co chwilę i mam wrażenie że pecherz mi pęknie a tu kilka kropelek leci Najadłam się własnie pierogów z owocami i zrobiło mi się tak przyjemnie sennie i spokojnie hihihi... pewnie się to skończy zaraz drzemką. Bolał mnie dzis okropnie brzuch, ale to chyba nie skurcze tylko taki bolący okres, więc to chyba nie oznaki zbliżającego sie porodu co? Schizy dostaje od tego obserwowania swojego organizmu bo ciągle wydaje mi sie że to już... Obłęd Odezwe sie do Was później, idę poleżeć KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: mam pytanko 26.08.04, 15:40 Aż wstyd się przyznać ale dopiero teraz zabieram się za pakowanie torby do szpitala. Wszystko mam poprane i poprasowane, przygotowane do włożenia do torby. Mam problem z akcesoriami dla mnie i dla Kamila - jak sterylizowałyście smoczki, laktator, gruszkę itd? Czy wystarczy umyć i oblać wrzątkiem? Czy tez powinnam w mikrofalówce wysterylizowac (nie mam pojęcia jak to się robi)? No i chciałabym wiedzieć co robicie z tymi rzeczami, czy pakujecie w siatki czy do jakiegoś sterylnego pudełka? Przepraszam za serię głupich pytań ale naprawdę nie wiem Pozdrawiam Agata i 38 tc Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
kajaa27 szpital na żelaznej 26.08.04, 18:06 witam serdecznie własnie przeglądam zaległe wątki, jak tam się wszystkie trzymamy i na chwilkę zajrzałam na forum szpitale...i się przeraziłam. Dziewczyny własnie tam piszą ze szpital na Zelaznej w Wa-wie miał umowę z NFZ do konca sierpnia a od wrzesnia nie podpisał nowej i tym samym staje się placówką w pełni prywatną. Boże mam nadzieje ze to nie prawda, gdzie ja Bartosza urodze? Całą ciaże prowadziłam tam w przychodni, przez lekarza z tamtego szpitala, płcac za wszystko, m .in. po to zeby móc tam potem rodzic(zeby mnie nie odesłali z izby przyjęc z braku miejsc), a tu widze ze niezła jazda się szykuje jezeli to prawda. Ciekawe tylko ile bedzie tam kosztował poród? No strasznie się wkurzyłam....a ciekawe co mąż powie na to jak wróci z pracy... Może wy dziewczyny cos wiecie to bardzo prosze o informacje Kaja i Bartosz (36 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: mam pytanko 26.08.04, 18:34 Agata jestem w tej samej sytuacji, gorzej jeszcze nie uprałam dzidziusiowych rzeczy. To było zadanie na dzisiaj, ale najpierw pojechałam na uczelnię zdać indeks do rozliczenia, żeby mieć absolutorium przed porodem. I dowiedziałam się, że mój promotor odchodzi z uniwerku i nie wiem co będzie dalej. Potem nie miałam już ochoty na nic. Ale pranie to jeszcze dzisiaj zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
elve mam niusa :) 26.08.04, 18:58 otóz dość przypadkowo wylądowałam dziś na fotelu u mojej ginki (pobierałysmy wymaz z szyjki) - i okazuje się, że ja już tej szyjki nie mam! co więcej mam rozwarcie na palec! także już tylko skurczy brakuje jejku, dziewczyny, to może się zacząć w każdej chwili, jakie to niesamowite!!! oczywiście od razu zadzwoniłam do mej siostry, a ona mi na to: spokojnie, ja chodziłam z rozwarciem na dwa palce przez dwa tygodnie - więc jesli to u nas rodzinne, to jednak jeszcze sobie troche poczekam Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: wrzesień 2004 26.08.04, 19:47 Agata, ja rozłozyłam laktator na czynniki pierwsze, butelkę też i do tego smoczek. Włozyłam do polanej wrzątkiem miseki i zalałam wrzątkiem. Przykryłam to na 10 minut, wyciągnęłam, poskładałam. Laktator zgodnie z instrukcją (Avent Isis) zatkałam specjalnymi ochronnymi nakładkami (też były w miseczce z wrzątkiem). Tak samo zabezpieczyłam butelkę, smoczek też ma zamkniecie. Zapakowałam to wszystko do pudełka z laktatora. Elve, no no - ja też chcę usłyszeć jutro takie dobre wieści od gina ) Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: newsy + Gosiu gdzie jesteś? 26.08.04, 20:23 Elve - no to super, że coś się u Ciebie zaczyna. Ciekawe czy to rzeczywiście JUŻ czy jeszcze pobędziesz tu trochę z nami 2w1 )) Daj znać jakby się coś zaczęło! Kolmi - ja też się doszukuję ciagle jakichś objawów, tym bardziej, że męża nie ma i jakby co - będzie pędził z Głogowa (ponad godzinę drogi do Wrocławia). Rano narzekałam na brak skurczy, a popołudniu dopadły mnie i to kilka takich serii. Potem dzidek zaczał się wiercić i przy tym wierceniu bolało "tam w środku" dość mocno. Teraz się boję, że coś się zacznie w nocy a ja tu sama.... choć jak na razie te skurcze nie są ani bardzo bolesne ani regularne, teraz zresztą przeszły, a ponadto mały się podczas nich lub tuż po nich rusza, a to ponoć znak, że to fałszywy alarm. MAM WIĘC PYTANKO do doświadczonych mam - czy podczas tych prawdziwych skurczy nie czuje się w ogóle ruchów, czy czuje się je między skurczami - jak to jest??? Agata - ja też jeszcze nie sterylizowałam rzeczy, ale na razie chyba tylko latator wyparzę tak jak Menadka, resztę rzeczy dla syneczka to już po powrocie ze szpitala. Kaja - nie jestem z Warszawy (we Wrocławiu też szpitale mają problemy i mój teraz zamknęli na 3 tygodnie niby na czas remontu). Trzymam kciuki, żeby wszystko było OK i żebyś urodziła w wybranym szpitalu. Cholera - jeszcze nam dodatkowych stresów dostarczają, jakby było mało.... GOSIU - jak tam KTG? Mam nadzieję, że wszystko w porządku i że nie pojechałaś jeszcze rodzić - musisz zaczekać na mnie ))) Czekamy na wieści! Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku. Aida i Mateuszek (39 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
llella Znów KTG 26.08.04, 20:05 Witam Was mamuśki! Elve mam nadzieję, ze nie będziesz musiała długo czekaćna te skurcze. Jak wczoraj pisałam, byłam na USG - termin porodu zgodny z OM, czyli na 8.09, waga dzidzi 3400. Dzisiaj byłam na KTG od godz. 10.30 do 15.00, zapis był podobny do wczorajszego, więc nienajlepszy i znów mam się pojawić jutro, dodatkowo zrobili mi przepływy - ok. Chyba zamieszkam w tym szpitalu. Mam nadzieję, ze jutrzejszy zapis, będzie już w porządku. Poza tym byłam u endoktrynologa, pojawił się problem z hormonem FT4 - ale lekarka uspokoiła mnie, że to wskutek ciąży i że po porodzie wszystko się ustabilizuje. Pozdrawiam Was i idę jeść malinki. Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Znów KTG 26.08.04, 20:27 llella, mam nadzieję, że jutro zapis już będzie w porządku. Trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo. PA! Pozdrawiam! PS> Termin masz taki jak ja! Ciekawe która z nas pierwsza... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: Znów KTG 26.08.04, 22:32 jeszcze jestem w calosciktg wyszło idelanie,chociaz Michaś robi mamie na złos i na tym badaniu w ogóle nie chce kopnąćjutro dam zanc ,dziś ide juz spac bo padam z nóg,dzieki za troskę Aida,wiedz ze ja Ci wysle smsa chocby w srodku nocy jak zaczne rodzic zebyś szybko do mnie dołączyła Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Dzień dobry 27.08.04, 06:53 Witam wszystkie przyszłe mamusie.Ja juz wyspana a noc moge zaliczyc do jednych ze spokojniejszych. Zobaczymy czy moja autosugestia odnosnie tego ze dzisiaj urodze zadziała.Na razie oznak brak ale jestem dobrej mysli bo dzień dopiero sie zaczyna.Jak nie to trudno będe czekała dalej chodź z coraz wieksza niecierpliwością. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: Dzień dobry 27.08.04, 07:53 Aniu, mam nadzieję, że ci się uda. Ja też staram się zasugerowac i urodzic w okreslonym terminie. Chciala bym byc juz po. Trzymam kciuki przez cały dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: Dzień dobry 27.08.04, 08:46 Witam Mój mąż też mi wmawia, że dziś urodzę Wieczorem powiedział, że zacznie się ok 10.00, bo on musi w pracy coś dokończyć i po 10 mogę dzwonić No to została jeszcze godzina )) Gdyby jednak sugestie mojego męża się nie sprawdziły to dziś po 16 mam wizytę u mojega gina i zobaczymy co i jak Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
kajaa27 Re: Dzień dobry 27.08.04, 09:03 Oj dziewczyny, oczywiście te już prawie rodzące, jak macie już cudownie, juz mozecie życ swiadomością, ze przytulenie malutkiego ciałka to kwestia dni lub godzin.Ale jestem ciekawa która z was pierwsza urodzi. Adomi ja tez sie zastanawiam czy podczas skurczy dzieciaczek sie rusza czy wręcz przeciwnie? Jezeli chodzi o szpital na Zelazanej to okazuje się ze to raczej plotka, ale niezłe zamieszanie przez nią sie zrobiło. Ja wiem ze mieszkam w Warszawie i tu szpitali nie brakuje, jednak tak sie jakoś nastawiłam psychicznie na tą, Zelazną, że wczoraj miałam wrazenie ze mi sie jakiś drogocenny plan rozsypał....ha ha. Mąz nie skomentował, ale widziałm juz miał na koncu jezyka " no i nici z porodu , pewnie teraz zrezygnujesz i nie urodzisz".OJ oj ale to już nerwówka sie zaczyna... pozdrawiam Kaja i Bartosz (36 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: szpital na żelaznej 27.08.04, 09:09 Witam mamuśki, Kaja jeśli chodzi o szpital na żelaznej, Ja też tam zamierzam rodzić i też chodzę tam przez całą ciążę. Dzwoniłam po tych rewelacjach w gazecie i dowiedziałam się, że ten brak finansowania z NFZ dotyczy tylko przychodni (chociaż ona przynajmniej dla ciężarnych i tak cały czas była płatna) natomiast zabiegi w szpitalu są jak najbardziej refundowane przez cały czas, więc się nie stresuj. Pozdrowionka, chyba dziś zapowiada się całkiem miły pogodowo dzień Magda i Ignaś (35/36tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Oj ale macie fajnie 27.08.04, 09:50 Przeczytalam ostatnie wasze postu i jak wam zazdroszcze, niedlugo bedziecie mialy swoje szkraby przy sobie, ja tez bym miala...ile razy zastanawiam sie ogladajac wasze zdjecia jaki ja mialabym brzuszek hhhhmmmm nie ma co rozmyslac jeszcze bede miec!!! Ciekawa jestem ktora z was pierwsza urodzi??? Pozdrawiam serdecznie asia z wrzesniowych staran Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:33 Aniu i Menadko - no to trzymam kciuki za waszą autosugestię, tylko nie zapomnijcie dać znać jak juz się zacznie!!!! Dzionek rzeczywiście zapowiada się nieźle... chłodno i przyjemnie, wezmę się więc zaraz za odkurzanie i sprzątanie, może coś przyspieszę )) Wieczorkiem wraca mąż, więc właściwie ja już też dzisiaj mogę dziewczyny. Tylko jeszcze synka muszę przekonać ))) A jemu chyba dobrze w brzuszku.... Pozdrawiam Was i na pewno zajrzę później. PA! Aida i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:41 Hej Dziewczyny, jak tak nas czytam to z jednej strony nie mogę się już doczekać kiedy Ignaś będzie po tej drugiej stronie brzuszka a z drugiej coraz większy stres mnie dopada, ja programuje się na 15września zobaczymy czy coś z tego wyjdzie, bo jak na razie żadnych skurczów nie czuję, brzuszek dzisiaj mam wrażenie jeszcze się powiększył ( tak od góry się wypełnił), więc o opadaniu na razie mowy nie ma. Trzymam też kciuki za Anie i Menadke jak już się zacznie to oby długo nie trwało. Dziewczyny a co z Waszymi mężami, czy wszystkie planujecie rodzić z nimi? Ja w zasadzie tak, chociaż do tej pory była wersja że w drugiej fazie porodu mężuś sobie wyjdzie, a teraz sam chce przecinać pępowinę - jak to będzie jak już nadejdzie ten moment to zobaczymy. Czy wy jakoś przygotowujecie swoje drugie połówki? Magda i Ignaś Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:52 Magda - my oczywiście planujemy rodzić razem. Zresztą od poczatku nawet o tym nie rozmawialismy, jakoś tak oboje naturalnie czuliśmy. Mój mąż teoretycznie jest przygotowany dzięki szkole rodzenia, ogladał filmy z porodów itp. ale jak to będzie w praktyce zobaczymy. Jednak mam nadzieję, że będzie dzielny i mnie wspomoże w trudnych chwilach. Aha no i życzę Ci żeby to programowanie na 15-tego wypaliło. Ja bym bardzo chciała w przyszłym tygodniu.... Jeszcze raz pozdrawiam (nie moge się oderwać od kompa a sprzątanie czeka...) PA! Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 10:58 hello!! ja dzis z rana jechalam oddac krew na badania, bo jeszcze jakies dziwne mialam zrobic przed cc! przed chwila dzwonilam do swojego szpitala i zarezerwowalam sobie sale platna poporodowa na 3 pierwsze doby po cc! wiec jestem zadowolona, bo przynjamniej bede miala przyjemne i mile warunki! z kazda chwila coraz bardziej boje sie tego cc.. brr! ale oby Franek byl zdrowy, wszystko inne jakos nie ma juz takiego znaczenia! dzien faktycznie zapowiada sie na przyjemny...chlodek,slonko! no ciekawe kiedy nastepna z nas zacznie rodzic!! juz niedlugo bedziemy razem z naszymi malenstwami! cudnie Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 11:10 Carolline czy mozesz powiedziec gdzie bedziesz rodzila? My się zdecydowaliśmy na poród rodzinny choć na początku miałam rodzic sama. Okazało się, że zaszło nieporozumienie. Ja nie chciałam nacikać Kuby żeby mi towarzyszył, bo myślałam, że nie chce. A on też się nie upierał bo myslal, że ja nie chcę. Dobrze, że to się wyjaśniło. Czy będziecie rodziły ze znieczuleniem? Ja nastwiam sie, że nie, ale teraz trudno powiedzieć, nie wiem jakie będą te bóle. Bardziej jednak boję się ewentulnych komplikacji przy znieczuleniu. Na szczęście ja jestem odporna na ból. Napiszcie jakie są wasze odczucia i plany, może coś mi rozjaśnicie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 11:44 Hej, Ja też na razie myślę o porodzie bez znieczulenia, ale ja niestety próg wytrzymałości bólu mam kiepski i jakbym nie dawała sobie rady to chcę zdecydować się na znieczulenie, chociaż będzie to już ostateczność. Trochę boję się znieczulenia, bo na mnie takie środki bardzo mocno działają, jak miałam wycinany wyrostek to przez 3 dni nie mogli mnie wybudzić po narkozie no i od tego czasu do wszelkich znieczuleń (poza znieczuleniem u dentysty ) podchodzę ostrożnie. No ale zobaczymy, jak to będzie może akcja będzie szybka i nie będzie potrzebne. W szpitalu w którym chcę rodzić mogę wchodzić do wanny w trakcie bóli, a na mnie woda działa jak balsam więc może nie będzie najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorek3 Re: Kolejny dzień oczekiwania.... 27.08.04, 14:24 Ja też czekam - termin 30-08 i nic. Lekarz tylko powiedział tydzień temu , że jest wszystko dobrze - natomiast dzisiaj nawet nie badał bo miałam świeże USG (z wtorku), ale o szyjce nie było ani słowa. Nie widzę znacznego opadnięcia brzucha choć urósł mi juz potwornie duży (106cm) i w ciągu tygodnia przybył kolejny 1 kg. USG w porównaniu do badania sprze ok. 3 tygodni (ale na innym sprzęcie, inny lekarz i gabinet) wyszło: główka taka sama 94mm, kość udowa o 2 mm większa 73mm a brzuszek mniejszy z 323mm do 315mm i waga poprzednio była 3040g a terza 3000g, łożysko w III stopniu. Tłumaczę sobie to wszystko innym sprzętem (starszym). Dzisiaj wybieram się też do połoznej na KTG, może tam czegoś się dowiem. Mam pytanie: po jakim czasie po terminie trzeba udać się do szpitala? - mam nadzieję, że nie po całych 2 tygodniach (42 tydzień - które jest uważane za poród w terminie). L4 mam do 30-08 i niestety dalej już lekarz mi nie wystawi a do lekarza pierwszego kontaktu trzeba wstać bardzo rano odczekac na numerki, które kończa się po 15 minutach. Jeśli chodzi o znieczulenie - to raczej nastawiam się na nie, chyba że nie będzie aż tak konieczne. Dzieciątko ma także ok. 3 razy dziennie czkawkę - ale to wg lekarza robiącego USG świadczy o tym, że jest dobrze dotlenione. Mąż będzie przy porodzie (jeszcze ma 3 tyg urlopu) i to on wszystko załatwia, umawia się z położną itd. Też muszę zastosować autosugestię, że urodzę do 31-08. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama1879 Re: wrzesnień 2004 27.08.04, 11:09 Witam mamusie W skrócie napiszę jak moja sytuacja. Jak wiecie termin mam na 15.09. Dziś byłam u lekarza. I narazie żadnych oznak porodu. Więc myslę że 2 tygodnie to jeszcze napewno będę Wam towarzyszyć. Miałam nadzieję że może córeczka się nieco pospieszy, ale narazie na to nie wygląda. Dobrze jej u mnie w brzuszku, no a pozatym jeszcze należą jej się te 2 tygodnie Ja czuję się dobrze, szczerze mówiąc to aż się dziwię że to już 38 tc.- żadnych skurczy, bóli, brzuszek mi się nie obniżył. Zaczynam się bać że do 15.09 nie urodzę, a bardzo bym nie chciała rodzić po terminie. Moja koleżanka urodziła ostatnio 2 tygodnie po terminie- wiem jak się męczyła. Pozdrawiam Was serdecznie, codziennie czytam co u was, korzystam z waszych rad. Piszę raczej mało, bo szczerze mówiąc trochę wpadam w kompleksy jak czytam o waszych przygotowaniach. W porównaniu z wami to jestem strasznie do tyłu. Jeszcze nie mam nawet torby do szpitala i ogólnie bardzo dużo rzeczy mi brakuje. Powoli się za to zabieram ale jakoś jeszcze to wszystko do mnie nie dociera. Brzuszek niby wielki, ale wciąż nie mogę uwierzyć że już tak niedługo będę mamą. Pozatym męczę się z pracą licencjacką, naprawde opornie mi to idzie- takiego mam lenia jak nigdy. A we wrześniu muszę się obronić. Zobaczymy jak to się wszystko ułoży. Ale się rozpisałam, jak rzadko Jeszcze raz pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Dzień dobry! 27.08.04, 11:59 No witam serdecznie!! minełyśmy 2000 !! Gratulacje ) dopiero wstałam, dziś spało mi się wyjątkowo dobrze hihi. Aniu i Menadko - trzymam kciuki za autosugestię i szybką akcję porodową mam nadzieje Maenadka że jednak zaczęło się coś dziać bo już prawie 12 Gagat100 - na pewno Ci wyjdą te wrześniowe starania, bądź dobrej myśli a na pewno sie uda ! Magda ja tez chcę rodzić razem z mężem, cały czas on też twierdził że bardzo chce i wie co go czeka, ale jak puściłam mu filmy z porodu w necie (pisałam Wam o tym jak sie wystraszył hihi) to jakoś na razie nie pali sie do tego niestety... Wiem że ze mną będzie, ale zaczynam się bać że będzie mu ciężko... Najbardziej go przeraza widok wychodzącego dziecka i potem łożyska, więc umówiliśmy sie ze nie bedzie na to patrzyl i stanie z tyłu no ale dobrze że wogóle będzie, może w międzyczasie zmieni zdanie... co innego patrzec na "obce" dzieci a chyba co innego patrzec jak sie rodzi swoje co? Oby W gda/nsku dzis pogoda całkiem fajne, nie jest wcale gorąco co mnie cieszy bo musze sie tramwajkiem wybrac do pracy ze zwolnieniem. Także się zbieram, odezwe sie później Pozdrawiam Kasia i MAksio Odpowiedz Link Zgłoś
kajaa27 Re: Dzień dobry! 27.08.04, 12:56 Magda, ja mam termin na 28.09, ale autosugestie zaczynam stosowac wczesniej, tez sobie upatrzyłam 15 wrzesnia, ciekawe co z tego wyjdzie. Szczerze mówiąc najbardziej boję sie przenoszenia, za duża nerwówka potem. Do porodu szykujemy się razem z męzem z tym ze on wyjdzie na ta drugą faze porodu - przynajmniej narazie oboje tak ustalilismy , zobaczymy jak to wyjdzie w praniu- ja wiem ze on nie może patrzec na krew, itp. więc po co robić dodatkowy problem. Zamierzam rodzić ha ha...przepraszam ale sama sie smieje teraz ...bez znieczulenia...no moze się uda, jednak jezeli będe czuła ze nie daje rady to biorę i juz, nie będe zgrywac bohaterki. Próbuje sobie jakos przełozyc ten ból, porównac do czegoś, trudno mi o tyle ze to nasze pierwsze dziecko i jedyne co moge to pytac kogo tylko sie da, i jak się okazuje faktycznie odczuwalnosć tego bólu w dużej mierze zalezy od progu wytrzymałości danej kobiety. Tylko ze ja teraz kombinuje na zasadzie: acha miałam usuwane nerwy z zęba bez znieczulenia, bez wcześniejszego zatrucia i przy niestety jednoczesnym zapaleniu okostnej i wytrzymałam (w mękach), to może i poród wytrzymam. No niestety ze strachu to człowiek już kombinuje na wszystkie sposoby... Kaja i Bartosz 36 tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Dzień dobry! 27.08.04, 13:06 Ja Kasiu właśnie zrezygnowałam z pokazywania filmu o porodzie ale mój mężuś obejrzał sobie zdjęcia z porodu w gazecie,po czym stwierdził że nie takie straszne. Ja też myślę że przecież on nawet powienien stać przy mnie przy mojej głowie a nie patrzeć w krocze. Gagat100 tobie też na pewno się uda, i za rok już będziesz szczęśliwą mamusią. Pozdrowionka Magda i Ignaś Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: Dzień dobry! 27.08.04, 14:36 Plan mojego męża sie nie powiódł, nic się nie dzieje Ja wciąż obstawiam wtorek - 31 sierpnia Zamierzamy rodzić razem, jeżeli zaś chodzi o znieczulenie, to tak jak większość - zobaczę jak będzie. Na wszelki wypadek zrobiłam sobie badanie na krzepliwość krwi, które zalecają zrobić przed ewentualnym zzo. Jadę kupic sobie jakieś owoce (ostatnio jadłam pyszne gruszki ) i do lekarza. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
aqua_77 No wlasnie, co z tym znieczuleniem...? 27.08.04, 15:46 Witam Was Mamy-Juz-Wkrotce! W temacie znieczulenia - ja tez mocno sie waham, z jednej strony chcialabym sprobowac naturalnie (pierwszy moj porod), ale z drugie slysze glosy, ze ze znieczuleniem lepiej i szybciej idzie porod (znieczulenie pomaga w rozwieraniu), mama bardziej zadowolona i wyluzowana, no to i dzidzus tez w lepszej kondycji... Chcialam podjac decyzje w trakcie, tyle, ze jak sie za pozno zdecyduje to chyba przestaje miec sens - moze lepiej juz od poczatku sobie ulzyc... Sama nie wiem, w sumie to wole hardcore i na zywca )) Moj termin to 25 wrzesnia, ale byla dzis u lekarza i z moim cisnieniem niewesolo, wiec mam lezec i nie wypuszczac sie dalej niz na najblizsza laweczke przed domem... No i byc moze bedzie porod wywolywany - jakos mnie to wszystko przerazilo, jeszcze caly czas nie wierze, ze niedlugo bede mama i nie wyobrazam sobie jak to bedzie... Trzymajcie sie i powodzenia! A. Odpowiedz Link Zgłoś
k_awka Ja znowu z pytaniem... 27.08.04, 17:35 Mam niestety znowu do Was pytanko, bo sie trochę przestraszyłam. Byłam dzisiaj na wizycie u gina (ale o tym za chwilę),a po badaniu miałam brunatna plamę na wkładce i to dośc sporawą, teraz widzę, że juz nic nie przybywa, ale przestraszyłam się nie na żarty...Pierwsze od razu tok myślowy o prędkości odrzutowca: -czop śluzowy, nie bo za ciemny i troche nie ta konsystencja, -wody płodowe-dziecko oddało smółkę, nie bo j.w. , -krwawienie, bo za ciemne i za mało... Zdarzyło się Wam coś podobnego? Podobno to się zdarza w późniejszym okresie ciąży po badaniu, ale bo ja wiem.. A tak poza tym, to szyjka oczywiście zamknięta i długa, także jeszcze sobie dzidzię ponoszę. Troszkę niskie ciśnienie 90/70. Samopoczucie bardzo dobre, Maluszek się wierci, nie mam żadnych skurczy (nawet łydek ;P), apetyt dopisuje i zgagi brak, nawet w nocy na siusiu nie wstaję. Tak sobie wymyśliłam, że w teraz w końcówce ciązy, jak mam na coś ochotę, to nie będę sobie odmawiała, bo w końcu taki stan zdarza się tylko raz na jakiś czas i trzeba się rozpieszczać A mój Maluszek, to jak mama uwielbia słodycze i jak zjem coś słodkiego to z radości mi fika po brzuszku. Co do znieczulenia, to staram się na nic nie nastawiać, zobacze po prostu jak bedzie i wtedy zdecyduję. Przyszło mi ostatnio do głowy, ze chyba ten mój Szkrabik na jakiegoś sportowca wyrośnie, bo najpierw oglądałam mistrzostwa Europy w piłce noznej, teraz olimpiadę, także juz od życia płodowego jest przyzwyczajone do sportu Zobaczymy... A jeszcze a propos porodu rodzinnego, to mój mąż sam chce, ja się trochę boję, że jak mnie będzie wściekle bolało, to się na nim biednym wyżyję, a on i tak już się ze mną w tej ciąży nacierpiał..Może będzie dobrze. Sorki kochane, że się tak rozpisałam, ale Wam się najlepiej o wszystkim opowiada, bo Wy wszystko rozumiecie, a moje nie-ciężarne koleżanki odsunęły się, bo im w głowie tylko imprezy, a ja wolę w domu zostać i poczytać o niemowlakach. No coż zrozumieją, jak same będą w ciąży. Buziaczki dla was wszystkich, trzymam kciuki za Te, które się koncentrują Kinga i 35tyg. Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Ja znowu z pytaniem... Do k_awka 27.08.04, 20:37 Sorry za szybko wcisnęłam Z tego co pisała ostatnio Gosia to też miała plamienie po badaniu, ale gin ją uspokoił, że to normalne. Tak więc się nie martw. Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Po wizycie u gina 27.08.04, 17:36 Mój kochany gin powiedział, ze szyjki juz nie mam , rozwarcie na pół palca i poza tym wszystko ok Wg. niego urodzę pomiędzy 1 a 5 września. Jeżeli nie (choć wątpi w to), to 6-go mam się zjawić na Brochowie, bo wtedy ma dyżur - zbada mnie i zobaczymy co dalej Nie wiem czy chce mnie pocieszyć, ale twierdzi, że będę miała bardzo szybki poród. Mała waży ok 2900 gram i ma ok 52 cm Łożysko w pardzo porządnym stanie (II), tak że mogę być spokojna. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Po wizycie u gina 27.08.04, 18:10 Menadka! super że coś się dzieje u Was! ) fajnie że córcia jest taka drobna, nie będziesz sie męczyć z porodem (czego serdecznie życzę!) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Po wizycie u gina 27.08.04, 18:30 Ale masz Ulka fajnie, mała waży chyba akurat nie za dużo i nie za mało, a jak lekarz powiedział że poród będzie lekki to pewnie tak będzie, bo oni mierzą mnie się wydaje że mój Ignaś będzie duży chłopak coś koło 4 kg obstawiam. Ja mam wizyte u gin dopiero 6 września i nie mogę się już doczekać. A jak to jest z łożyskiem? Czy im wyższa skala tym bliżej porodu? Pozdrowionka Magda i Ignaś Odpowiedz Link Zgłoś
k_awka Kiedy do szpitala 27.08.04, 17:42 Któraś z Was pytała się wcześniej, kiedy zgłosic się do szpitala, czy dopiero w 42 tygodniu, jeśli nic się nie dzieje. U mnie połozna powiedziała i potwierdził lekarz (będę rodzic w Bródnowskim), że trzeba się zgłosic do szpitala w dniu terminu, na zapis KTG i lekarz, który ten zapis będzie robił wyznaczy kiedy przyjść znowu (np. na nastepny dzień, albo za dwa-trzy dni). Także nie czekać, aż miną dwa tygodnie od terminu. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: Kiedy do szpitala 27.08.04, 17:51 jejjjj.. ja troche pomarudze, bo dzis ledwo co zyje! czuje sie coraz gorzej i marze juz o 1 wrzesnia i o tym by w koncu przytulic swoje malenstwo!! nie moge chodzic,siedziec i lezec tez bo wtedy potwornie bola mnie zebra! ratuuunku! ale juz niedlugo! hehe.. sama siebie pocieszam! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Kiedy do szpitala 27.08.04, 18:08 Hejka! ja też dostałam informację że trzeba się zgłosić do szpitala w terminie porodu na badanie i to lekarz podejmie decyzję co dalej... k_awka, rozpieszczaj sie na maksa, ja całą ciążę prawie nie jadłam słodyczy bo kompletnie nie miałam ochoty (tylko na owoce hihi) a teraz ciągle mi się chce nalesników na słodko i ciastek z kremem... Pełen odjazd hihihi! MAm tylko nadzieję że nie przełozy się to np. na 3 kg do przodu w miesiąc! carolline, biedactwo wysyłam Ci bąbelka z dobrym samopoczuciem, powinno pomóc ( mojej córce zawsze pomaga)... Pociesz sie że za 3 dni już będziesz miała te wszystkie niewygody za sobą A tak wogóle to się potwornie nudzę...... nic mi sie nie chce robić w domu - tzn. żadnych porządków ani prasowania, ani czytać... i nie wiem co mam ze sobą zrobić może coś wymyślę jeszcze do wieczora.... papa Dziewczynki! KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 kolmi 27.08.04, 19:13 dzieki za babelka ))) a z tymi dniami to jeszcze 4(no bez dzisiejszego dnia)!! ja tez chodze po domu i nie wiem co robic! wszystkie gazety przeczytane, nowej ksiazki nie mam! wlasnie,moze cos polecicie dziewczyny? a na sprzatanie i takie tam poprostu nie mam sily! zostawiam sobie na wtorek,ostatni dzien przed TYM DNIEM. wtedy odkurze i umyje podloge! zeby bylo czysto jak wroce... ale cos mi sie zdaje,ze moj mezus i tak cos napsoci jak mnie nie bedzie a on do sprzatania to moze i checi ma,ale nie potrafi ale mam ochote na eklerki... mniamaaaa! uh Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 ach ja tez mam ochote na eklerki...:)))))))))))) 27.08.04, 20:04 i w ogole na cos słodkiego Wczoraj zjadłam cały słoik powideł wysokosłodzonych śliwkowych a moj kochany patrzał na mnie ze zdziwiona minką Za to dzisiaj dostałam jakis poczatkowych objawow wyczerpania...bo rozryczałam sie jak bóbr, "że ja juz nie moge, że nie dam rady, że czuje sie jak hipopotam,ze jestem jak kaleka bo nawet sama nigdzie nie moge wyjsc bo zaraz łapia mnie kolki i cos tam i cos tam..." Ale na razie przeszło mama nadzieje ze juz nie wroci pzdr ada Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: ach ja tez mam ochote na eklerki...:))))))))) 27.08.04, 21:27 Ada, to normalne w naszym stanie... mi tez co pare dni "odbija" i rycze bez powodu cały dzień więc chcyba trzbea po prostu przeczekać i liczyć na to że potem będzie lepiej... carolline ciesze się że troche pomogło )) Mój mąż zlitował się nade mną i kupił mi pyszne caisteczka z kremem i truskawkami mmmm! pychotka!! zasłodziłam się na maxa hihihi więc nudze się dalej ale już z pełnym brzuszkiem życze Wam spokojnych snów Kasia i Maksio z czkawką Odpowiedz Link Zgłoś
myszorek3 Re: Kiedy do szpitala 27.08.04, 23:28 k_awka napisała: > Któraś z Was pytała się wcześniej, kiedy zgłosic się do szpitala, czy dopiero w > > 42 tygodniu, jeśli nic się nie dzieje. U mnie połozna powiedziała i potwierdził > > lekarz (będę rodzic w Bródnowskim), że trzeba się zgłosic do szpitala w dniu > terminu, na zapis KTG i lekarz, który ten zapis będzie robił wyznaczy kiedy > przyjść znowu (np. na nastepny dzień, albo za dwa-trzy dni). Także nie czekać, > aż miną dwa tygodnie od terminu. Dzięki za opowiedź. Mój lekarz na ten temat nic nie wspomniał - dał jedynie skierowanie do szpitala i to beż żadnych wskazań co do porodu. Ja też będę rodzić w Bródnowskim, ale nie znam tam żadnego lekarza, tylko jestem umówiona z położną. Z dzisiejszego KTG nic nie wyszło - położna akurat miała operację - idę w niedzielę po 19:00 a termin na poniedziałek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 dobry wieczór 27.08.04, 19:59 Witam Mamuśki, Tempo, w jakim przybywa kolejnych postów jest wprost olimpijskie! Ja właśnie wóciłam od lekarza i humor mi się poprawił bo Adaś się jeszcze poprzekręcał i pępowina odwinęła się z szyji. Mam nadzieję, że już tak zostanie do porodu, choć jeszcze trochę przed nami (20.09, a nawet 23.09). Może któraś z Was wie, jakie liczenie jest dokładniejsze (od ostatniej miesiączki, czy od daty poczęcia)?. Bardzo bym chciała, żeby mały załapał się jeszcze na Pannę ) Menadka i inne dziewczyny, piszecie o wadze swoich maleństw. Przy okazji jakiego badania można ją poznać? Chodzę do lekarza prywatnie, wykonuje mi usg, ale wagę, gdy pytam, odczytuje z tabelek. Mówi, że dziecko rozwija się prawidłowo. Czy powinnam poznać wcześniej (tzn. jeszcze przed porodem) tę wagę? Adomi, gdzie można znaleźć filmy o porodzie? Czy są dostępne gdzieś na necie? Wydawało mi się, że mąż podczas porodu stoi po drugiej stronie tzn. od strony głowy? Z Waszych postów wynika coś innego. Jak jest naprawdę? Czy na znieczulenie podaczas porodu rzeczywiście należy się zdecydować wczesniej, czy mozna w trakcie, gdy za bardzo boli? Na czym ono polega? Z góry dziękuję za odpowiedzi Berry Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: dobry wieczór 27.08.04, 20:35 Hej! Ale fajnie - znowu tyle lektury do nadrobienia. Skończyłam sprzątanie i padam z nóg, najbardziej dokucza mi kręgosłup, ale mieszkanko musi być czyste na przyjęcie Mateuszka Menadka - ale Ci fajnie, przynajmniej coś się dzieje i wiesz, że już bliżej jak dalej!!!! Też bym tak chciała Super, że lekarz Ci wróży łatwy poród, pozostaje tylko życzyć żeby się nie mylił. Bery, dobrze że u Twojego Adasia wszystko OK. oglądaliśmy filmy w necie - kolmi podała adres: www.dlazdrowia.pl/wydarzenie/archiwum/bocian Muszę przyznać, że jak dla mnie to nie wyglądało tak strasznie. Mąż zdecydowanie powinien stać przy głowie (tak zresztą mówiła położna w szkole rodzenia), chyba by zresztą przeszkadzał, gdyby stał gdzie indziej.... Termin ja liczę od ostatniej miesiączki, ale czy od daty poczęcia jest dokładniejszy tego nie wiem i szczerze mówiąc nie wiem jak się go oblicza. Aha - a wagę oblicza gin na podstawie wymiarów z USG. Co do znieczulenia to ja raczej nie skorzystam, po prostu nastawiam się, że wytrzymam i już! Zobaczymy! Pozdrowionka. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: dobry wieczór i wyjasnienia 27.08.04, 20:36 Bebewawa, tak im większy stopień tym bliżej porodu. Łożysko starzeje się i wapnieje z czasem. Ostatni to III stopień - wtedy są widoczne liczne złogi i jeżeli poród nie następuje samoistnie trzeba go wywoływać. Bery, wagę dziecka lekarz ustala mierząc na usg obwód brzuszka maleństwa, a wzrost na podstawie kości nóżki. Co do znieczulenia to można zdecydować się w trakcie porodu (pod warunkiem, że rozwarcie jest większe niż 4 i mniejsze niż 8 cm). Odwiedź tę stronę, zapuść animację,a dowiesz się jak to dokładnie wygląda i co powoduje: morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/zewoponowka.swf Uwaga, animacja leci szybciutko. Mąż podczas porodu może stać gdzie zechce i gdzie ty zechcesz Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 27.08.04, 20:23 jeny,cały dzien mnie nie było i mam 30 postów do przeczytaniajestescie niesamowite menadka wy chociaz wiecie ze juz szyjki nie macie a ja nie wiem nictylko ze z serduchem ok,na ostatniej wizycie bylam 16 sierpnia,wtedy szyjka była zamknieta a teraz nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 dobry wieczór i dziękuję 27.08.04, 21:00 Adomi, Menadka - dziękuję bardzo za Wasze odpowiedzi i rady! Berry Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 27.08.04, 21:50 Dziewczyny u mnie nic i chyba bardzo dobrze.Swoja autosugestie odnosnie porodu przerwałam po południu jak zadzwoniła do mnie kolezanka z nowina ,że kliniki na których mam rodzic a które miały być juz24sierpnia otwarte po remoncie, niestety do konca tygodnia dalej sa zamkniete ,bo nie wyrobili sie z remontem.jakby tego było mało to okazało sie ze na dobra sprawe w chwili obecnej we Wrocławiu nie ma gdzie rodzić.Został jeden szpital gdzie jest juz tak wiele pacjentek ze na salach nie ma miejsc i łózka musza dostawiac.Dosłownie horror o którym zreszta pisali dzisiaj w gazecie.Ja zdenerwowałam sie strasznie i teraz musze zastosować chyba autosugestie by mały poczekał do poniedziałku ,kiedy to juz bedzie mój szpital czynny.Zreszta tesciowa była tak miła ,ze sama pojechała do szpitala by wszystkiego sie dowiedziec.Ku mojemu zdziwieniu okazało sie ze jesli chce tam rodzic to juz w poniedziałek z rana powinnam zgłosic sie tam do szpitala by zaklepac sobie miejsce.Nigdy bym nie przypuszczała ,ze to wszystko bedzie takie skaplikowane.Wole nie mysleć co by było gdyby kolezanka do mnie nie zadzwoniła a ja dostałabym bóli i napewniaka pojechała do szpitala.Maz musiałby mi zafundować wycieczke po Wrocławskich szpitalach az bysmy w koncu gdzies trafili. Malusia 83 ja tez dzisiaj płakałam jak bóbr i czułam sie jak hipopotan zreszta do tej pory nie mogę do siebie dojść i czuje sie bardzo nieszczesliwa.Mianowicie zachciało mi sie samej wybrac do rodziców i to tramwajem.Jak wracałam przyjechał tramwaj , który miał bardzo wysokie schody i ja jakos po nich weszłam ale jak ruszył to poprostu kolana mi sie ugieły i wywróciłam sie a wstać nie było łatwo . Zdaje sobie sprawę ,ze dla niektórych to moze było śmieszne ,bo niestety ale trzech małolatów zaczeło sie smiać ale mi do smiechu wcale nie było.Oczywiscie nie było mowy by ktos pomógł .Ja wystraszyłam sie i to bardzo a jak do domu dojechałam to rozwyłam sie jak nie wiem co opanowac sie nie mogłam.Dopiero teraz jakos ochłonełam. Dobrze ze ten dzień sie juz kończy bo jak na dzisiaj to mam dosyć wrazeń. Pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
utka dobrej nocki wszystkim 27.08.04, 23:29 Dziewczyny witajcie, tak sobie planuje, ze w koncu napisze do kazdej z Was z osobna, ale ostatnio w ogole nie udaje mi sie byc na biezaco, wiec nie wiem, co u ktorej sie dzieje. Dzis tez mam do przeczytania z 50 zaleglych postow. Pamietam jedynie pytanie bebewawy o to czy ktoras uzywa jakiegos podkladu czy ceratki na lozko in case odejscia wod plodowych w nocy. Otoz ja od dawna mam jakas psychoze na punkcie tym punkcie, wiec drapnelam Bogusce taka podgumowana frotowa podkladke do lozeczka i wlozylam ja sobie pod przescieradlo - od razu lepiej mi sie spi. U nas nic nowego - tez czekamy, z tym ze my na ustalenie terminu cesarki - caroline nie jestes tu zupelnie sama ! W poniedzialek wybieram sie do szpitala na ktg i mam rozmawiac z moja gin. i ordynatorem, mam nadzieje, ze w koncu jakas date ustalimy. To chyba tyle na dzis - witam serdecznie wszystkie nowe mamusie i bardzo, bardzo gratuluje Trapet i wszystkim innym, ktore juz urodzily. kolorowych snow Odpowiedz Link Zgłoś
maussa Wrocław- Trzebnica 27.08.04, 23:38 Ja właśnie się dowiedziałam, że moja koleżanka wczoraj wieczorem urodziła synka Tym większa radość bo udało nam się w sobotę spotkać z naszymi brzuszkami ,a umawiałyśmy się od początku ciąży. W sumie zdążyłyśmy w ostatnim momencie A propou`s , ta moja koleżanka mieszka we Wrocławiu i opowiadała o przeżyciach rozpoczynającego się porodu. Kiedy odeszły jej wody , czop śluzowy z regularnymi bólami była odsyłana z dwóch kolejnych szpitali(sama jest ginekologiem ), min. z Dyrekcyjnej. Zostali pokierowani właśnie do Trzebnicy. Po całym tym zajściu ,jak już ochłonęła, to stwierdziła, że zdecydowanie lepiej, że trafiła do tgo szpitala, niż gdyby miała zostać choćby na Dyrekcyjnej gdzie nie można było wepchnąć nawet szpilki. W poruwnaniu z tym chaosem to trafiła do raju: spokuj , czysto i niezwykle sympatyczna atmosfera. Szczerze powiedziawszy to współczuję tej niepewności ale chyba warto rozważyć ten szpital w Trzebnicy aby uniknąć takiego stresu. A ja powoli oswajam się z myślą ,że ten moment (rozdwojena)zbliża się nieubłaganie. Mi jeszcze jest tak dobrze z tą moją Oleńką kopiącą ,nawet czkawka 3*dzinnie mi nie przeszkadza Z tego co czytam wiele z was zastanawia się nad ew. zzo. ,że rozzważą wszystko w trakcie porodu. Z mojego doświadczenia wiem ,że to nie zawsze jes możliwe poproszenie anestezjologa w każdej chwili do takiego znieczulenia. Warto się upewnić czy w waszych szpitalach jest przydzielony taki lekarz do danego oddziału położniczego. Wmoim szpitalu należy wcześniej się umówić ,z anestezjologiem ,Zeby był pod tel. Ja tak właśnie robię a czy będę go wzywać to się okarze na ile jestem wytrzymała. Pozdrawiam wszystkie oczekujące i te które mają już swoje maleństwa przy sobie Andzia i 38 tyg. Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 08:35 Maussa, to co piszesz rzeczywiście ostatnio miało we Wrocławiu miejsce. Moja koleżanka załapała się na Dyrekcyjną (inne faktycznie wysyłali do Trzebnicy) i również była zadowolona. Taka sytuacja wynika stąd, że czynne są np. 2 szpitale w całym mieście. Na szczęście z końcem wakacji, czyli końcem sierpnia wszystko ma wrócić do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 08:52 no nie tak do konca bo kamienskiego bedzie zamkniete do połowy wrzesnia,ja planuję rodzić w Trzebnicy ale troche jestem przerazona tym ze tam taki nawał z Wrocławia mają ,mam nadzieję ze mnie przyjmąwczesniej tam zadzwonie a jak coś bedzie nie tak to pojade chyba na 1 maja Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 09:02 Cześć, Tutaj jest artykuł o wrocławskich porodówkach: wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/395952.html Ale spoko, juz od poniedziałku działaja kliniki na Chałbińskiego - rozładuje się. Moja znajoma właśnie dała znać, że odeszły jej wody i pojechała na 1-go Maja. Mam nadzieję, że przyjmą ją tam bez problemów, tym bardziej że ma podpisaną umowę z bankiem krwi i podała, że właśnie w tym szpitalu będzie rodzić. Idę zrobić sobie sniadanko, a potem ruszam z mężem na małe zakupy i obiadek. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Witam w sobote 28.08.04, 09:23 Pozdrowionka z Wawy w sobotni ranek, Z tego co dziewczyny piszecie to może byc niezły kłopot przy jeździe do szpitala, w Wawie też jeszcze we wrześniu będą remonty w szpitalach na oddziałach położniczych. Ale właśnie zastanawiam się nad opcją czy wcześniej dzwonić do szpitala i pytać o miejsce czy po prostu pojechać do szpitala jak skurcze będą już co 4-5 minut a wtedy to już muszą nas przyjąć. Jakoś nie wyobrażam sobie rodzenia w innym szpitalu niż ten który sobie wybrałam, no ale zobaczymy. Dzisiaj zjadłam pyszne śniadanko jogurcik z płatkami i na to świeże malinki - objadłam się nieprzyzwoicie ) Pozdrowionka i udanego weekendu Magda i Ignaś(35/36 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Wrocław- Trzebnica 28.08.04, 10:04 Dziewczyny nie straszcie... Ja też się nastawiam na Trzebnicę, ale zaczynam się martwić, że może nie być miejsc... Matko jeszcze jeden stres dochodzi... Pozdrawiam Was i życzę miłego weekendu.PA! PS.Mnie dzisiaj czeka kolejna runda po marketach budowlanych. Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 dzien dobry! 28.08.04, 10:41 no ladnie,to widze ze i w Wawie i Wroclawiu sa problemy ze szpitalami!! no ja sie o tyle zaczynam cieszyc z tego cc,ze jak nie zacznie sie wczesniej to wszsytko bedzie zaplanowane! i ciecie i sala poporodowa! ufff ja zaraz zsczynam ogladac z mezem "Osade" nie wiem czy to dobry pomysl... obym ze strachu nie dostala skurczy hehe milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: dzien dobry! 28.08.04, 10:54 Witam WaS! Oj, ale macie dziewczyny pecha z tymi szpitalami we Wrosławiu.. ale na pewno zanim zaczniecie rodzic sytuacja sie rozałduje, trzymam kciuki! JA się ciesze bo mój szpital właśnie wyremontowali i oddali na koniec lipca oddział połozniczy, więc będzie czysciutki i ładny. No, czekam własnie na jajecznicę z kurkami w wykonaniu mojego mężusia i świeże bułeczki, więc się odmeldowuję na razie )) PApa! miłego dzionka życzymy Kasia i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: dzien dobry! 28.08.04, 12:39 Faktycznie, macie pecha z tymi szpitalami... ale oby do poniedziałku tak? Mnie jakis leń dopadł, od kilku dni cały czas sprzatałam i prasowałam, ze dzisiaj nic mi sie nie chce. Miałam do centrum pojechac ale nie jadę. ( A miałam sobie kilka ciuchów kupić już na po ciązy... Moze kilka bluzek, swetró rozpinanych co by cyc był pod reką. Tak mi sie już chce normalnych ciuchów...na ciązowe nie moge patrzec... ((. Ni wiem o co chodzi... ale w nocy i wieczorem mam mocne skurcze macicy tak ze spać nawet nie mogę, trochę z bolu ( bo dochodzą w dole brzucha takie wiercenie) i troche z nerwów. A w dzień odsypiam , bo mam zadziej te skurczyki... Bez sensu.. W poniediząłek ide do lekarza to zobaczymy jak tam moja szyjka... pa, ide zrobic sobie kawke bo ledwo na oczy widze.. Odpowiedz Link Zgłoś
menadka wrzesień 2004 28.08.04, 19:45 No i miła sobota ma się ku końcowi A wy jak tam dziewczynki, aktywnie spędziłyście dzień czy słodkie lenistwo ?? Zauważyam dziś, że pod pępkiem skóra zrobiła mi się biała jak mleko (ok 2 cm szerokości i 5 cm długości). Tak jakby zniknął pigment. Skóra jest tam normalna, tzn gładka. Nie wiecie co to może być ?? Mój mąż się śmieje, że oznacza to koniec możliwości rozciągania się brzuszka Ja od 3-go miesiąca ciąży smaruję się Gerberem i do tej pory nie pojawiła sie ani jeden rozstęp, ale nie wiem co to jest. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek Re: wrzesień 2004 28.08.04, 20:07 czesc nie wiem czy powinnam tak pozno tu pisac ale.. tez mam termin porodu na wrzesien a dokladnie na 02.09. I juz nie moge sie doczekac kiedy to wszystko w koncu sie zacznie.. wasze wypowiedzi czytam juz od jakiegos czasu - jest to naprawde fajna rozrywka pozniej opowiadam najciekawsze rzeczy mezowi tak mi sie teraz strasznie nudzi juz nic mi sie nie chce choc powinnam sie uczyc - 04.10 mam obrone pracy mgr a wiem ze gdy bedzie juz dzidzius to nauka to bedzie ostatnia rzecz na jaka bede miala czas im blizej porodu tym bardziej martwie sie o maja coreczke, boje sie wszystkiego co moze ja teraz spotkac, mam na mysli przenoszenie i tak dalej, bo np mam juz lozysko III stopnia aha mialam isc w czwartek na wywolanie porodu - moj lekarz stwierdzila ze jak juz chce rodzic to moge, ale gdy dotaralam do szpitala zbadala mnie jeszcze innych 2 lekarzy i oni stwierdzili, ze jeszcze poczekamy wiec jezeli nie urodze do przyszlej soboty to wywolaja porod ale ja nie wiem czy wytrzymam tak dlugo no i oczywiscie martwie sie o dzidzie aha menedka ja tez smarowlam przez cala ciaze brzuch kremem Gerber ale mi niestety nie pomogl - zrobily mi sie rozstepy , ale to podobno dziedziczne fajnie ci ze ty tego uniknelas pozdrawiam was wszystkie i mam nadzieje ze nie jestescie zle ze sie wpraszam tak na sam koniec Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 ania_brozek 28.08.04, 20:42 Super, że jeszcze zdążyłas się odezwać. Mi też zrobiły się rozstępy choć próbowałam róznych środków, też mam to po mamie. Też się uczę i niestety jeszcze piszę pracę, własciwie to więcej o tym mówię niż robię, ale w tym temacie mam okropnego lenia. Trzymam za Ciebie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 sobotni wieczor 28.08.04, 20:55 po całym dniu mam naprawde dosyc...4 godziny musialam usiedziec dziesiaj na imieninach u dziadka mojego kochanego NIEmęża no i oczywiscie nie obyło sie bez: "zjedz zjedz musisz duzo jesc...pij pij musisz duzo pic" po czym znowu nastepowało "zjedz zjedz...." itd. Efekt jest taki ze ledwo sie poruszam z tak wypełnionym żołądkiem Dzidzius moj najdrozszy na dodatek na złość mi zrobil sobie dyskoteke i trwa ona juz od wczorajszej nocy...No coz...troche sobie wczoraj "pofolgowalismy" w nocy (zreszta juz 4 z kolei) wiec moze sie wkurzył ze mu przeszkadzamy i zbytnio kołyszemy, wiec teraz postanowil sie odgryzc bo takie mam naprawde wrazenie no ale juz go probowalismy dzisiaj udobuchac caly dzien mowimy mu ze "juz ok, nie denerwuj sie...sorry, ale wiesz jak jest...." no i chyba zrobil sie bardziej wyrozumiały bo od jakis 20 min dal sobie na razie spokoj teraz bedziemy wywolywac zdjecia w naszej domowej ciemni, wiec uciekam i zycze dobrej nocki)) pzdr ada Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:18 Witaj Aniu, Wygląda na to, że obie załapiemy się jako jedne z pierwszych wrześniówek Ja też już nie mogę się doczekać Mamy tu zaprowadzoną listę - Adomi na pewno ją uzupełni i cię dopisze Podaj tylko czy znasz płeć Maleństwa, no i imię /imiona jakie wybrałaś z mężem Torbę do szpitala masz już gotową ? Malusia, ja też jestem potwornie najedzona. Od 3 dni mam niesamowity apetyt, ale staram się nie wsuwać byle czego, więc jem duuuzo owocków. Słyszałam, że przed porodem organizm właśnie domaga się więcej kalorii, żeby mieć siłę, może to więc oznaka, że urodzę we wtorek, tak jak chcę Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:28 Witam! Malusia, wiem co czujesz hihi, ja właśnie wróciłam też od obżarstwa u dziadków i ledwo sie ruszam... tam impreza trwa dalej ale ja juz nie dałam rady )) Aniu fajnie że jesteś chociaż na koniec, trzymam kciuki za szczęśliwy 2 września Dopadły mnie dziś jakieś dziwne bóle brzuycha i macicy, wystraszyłam sie i pojechałam do szpitala sprawdzić, bo się bałam że rozwiera mi sie szyjka Na szczęście okazało się ze wszystko ok, boli bo się przygotowuje do porodu wiec mam brac scopolan i powinno przejść... ale wszystko gotowe do porodu więc jakby cos to mam spokojnie przyjeżdżac ) Maluszek waży 2950g więc już "dorósł" do wyjścia... No i na koniec gin stwierdził że w ciągu dwóch tygodni powinnam urodzić )))) może się więc załapię na początek września hihi. Ciesze się że wszystko jest w porządku, łożysko w dobrtej formie, mały głową na dół więc spokojnie już teraz mogę czekać. No i oczywiście spakowac się jutro do szpitala w końcu hehehe . ech, tak wogóle to szybko mi ten dzień zleciał... Pozdrawiamy Was cieplutko KAsia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:46 Mój sobotmi wieczór jest nieco nudny. Ukochany małżonek siedzi wpatrzony w tv i ogląda krododyla Dandi! Duże dziecko! Byliśmy na godzinnym spacerze i odkryliśmy nową pływalnę na osiedlu - jestem zachwycona, bo bedę miała blisko aby spalić zbędne kilogramy. Poza tym Kamil mocno szaleje, macica twrdnieje i ostatnio dokuczaja mi bóle okresowe ale jest w miarę znośnie. Wieczorami patrząc na torb i spoglądajac w okno uświadamiam sobie jak blisko jestem porodu. Ciekawi mnie strasznie czy to zacznie się w nocy czy w dzień, a przeczucie mam zawsze na noc. Niestety rostępy i u mnie się pojawiły. No i waga przestaje mnie cieszyc, bo zawsze byłam w górnej granicy a teraz tyję strasznie (15 kg do przodu z czego w 9 miesiącu 4!) a obawiam się że do samego porodu to jeszcze mi przybedzie. Z rostępami na brzuchu nie jest tak źle ale tragocznie jest na udach - ja poprostu pękam! A naprawdę smarowałam sie całą ciążę ale niestety 9 miesiąc u mnie obfituje w różnego typu dolegliwości. O film się skończył więc i ja kończę Pozdrawiam Agata i 38 tc Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:56 hey! ja tez dzis jestem objedzona... pycha smazony losos byl u tescia! witam nowa wrzesniowke!!! ja dzis nawet calkiem znosnie sie czuje,teraz dopiero zaczal mi brzuszek twardniec i kosc ogonowa boli! ale w sumie caly dzien bylo prawie ok! co do rozstepow to, kurcze, cala ciaze nic a nic, a tu nagle wczoraj dojrzalam kilka na posladkach... upssss! teraz smaruje co godzine gruba warstwe kremu,ale nie sadze ze to cos da! bo podobno jak sie zrobia to juz po kompocie! buu zaraz ide obejzec jeszcze z mezusiem jakis film i potem spanko! wiec dobranoc i do jutra mamuski!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek Re: sobotni wieczor 28.08.04, 21:56 dziekuje za cieple przyjecie torba do szpitala spoakowana od 2 tygodni bedziemy mieli z mezem coreczke o imieniu Martusia - maz tak dlugo prosil ze zgodzilam sie na jego peopozycje imienia wlasnie jakies 2 godz temu poszedl na mecz - Wilsly Kraków - mieszkamy w tym miescie, wiec siedze sobie sama i korzystam do woli z komputera A propos rostepow, mi zrobily sie na szczescie tylko na brzuchu - w ciazy przytylam 7 kilo - ale sa okropne i nie moge na nie patrzec, pociesz mnie tylko fakt,ze po porodze gdy juz brzuszka nie bedzie zmnieja one kolor i stna sie mniej widoczne - kolezanka, kora urodzila rok temu pokazala mi i nie wyglada to wcale tak zle Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: i sobotnia noc... 29.08.04, 03:24 Hej dziewczyny! Witam o Was o tak pięknej porze... 03.13. )) Od 1.30 dopadły mnie jakieś sporadyczne skurcze i choć teraz przeszły to zasnąć nie mogę. Oczywiście dopadł mnie stres czy to już się coś zaczyna... a jeszcze przez dłuższy czas mały się nie ruszał no i same rozumiecie... Przytuptałam więc do kompa zobaczyć co u Was. Witam serdecznie Aniu - oczywiście uzupełnię naszą listę. Fajnie, że jesteś z nami! U mnie na szczęście rozstępów brak. Też stosuję różne kremy, ale czy to dzięki temu, to nie wiem... Oby już się nie pokazały... Pozdrawiam i życzę miłej nocki. Odezwę się jutro. Aida i Mateuszek (39 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 dzien dobry!! 29.08.04, 07:03 a ja pierwsza mowie wam DZIEN DOBRY!! obudzilam sie o 6.00 i nie moge juz zasnac. bu a co do rozstepow, to pamietajcie,zeby po porodzie tez sie smarowac!!!! bo te wredne rozstepy potrafia sie cala ciaze nie pojawic i nagle po wyskakuja!! ide sie jeszcze polozyc,jak nie zasne to chociaz powtulam sie w meza! hehe,pewnie go biednego obudze! na razie tyle,pa no i milej,spokojnej niedzieli bez boli,skurczy itp.! no chyba, ze ktoras juz chce rodzic! Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: dzien dobry!! 29.08.04, 09:06 Uuuu, Adomi czyli siedzisz na bombie zegarowej Tylko nie wiesz ile czasu Ci zostało No ja nie chcę jakoś rodzić w niedzielę, poczekam aż mi się porodówki rozladują Idę dziś na obiadek do teściów, więc znowu wrócę pełna jak balon. No po prostu nie można się oprzeć ciastom, które piecze Teściowa Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: dzien dobry!! 29.08.04, 09:35 Witam dziewczyny, Ale się wczoraj rozpisałyście, było co czytać , witam nową wrześniową mamę. Co do rozstępów to ja od początku stosowałam oliwkę, potem Gerber (skłonności dziedzicznych nie mam, bo moja mama ani 1 rozstępu nie ma i siostra też nie), a mnie niestety się pojawiły kilka wokół pępka ale bardzo niewielkich ale gorsze pojawiły się na biodrach - ale mogę Wam polecić Vichy, bo on działa przeciw rozstępom i na istniejące również, Ja zauważyłam że te rozstępy na biodrach robią się mniejsze i bledsze. Kupiłam go jak zauważyłam że Gerber wiele nie pomógł. Ddorcia ja też już tęsknię za "normalnymi" ciuchami, wczoraj byłam na zakupach ale ciuchów dla męża i jak widziałam w sklepach te nowe ciuchy na jesień to już bym chciała sobie coś kupić ale jak tu przymierzać z taaakim brzuchem ? Adomi ja też nie mogłam spać już od 3.00 i zastanawiałam się czy wstać do komputerka i czy któraś z Was tu siedzi. A i jeszcze pytanko czy jak zdarzy się Wam przekręcić na plecy w trakcie snu i potem się budzicie to czujecie ból brzucha? Bo mnie to się właśnie dzisiaj przydarzyło, nie wiem czy się tym niepokoić czy nie? Ale się rozpisałam. Pozdrawiam i udanej niedzieli Magda i Ignaś (36/37 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: dzien dobry!! 29.08.04, 10:08 Witam w niedzielne przedpołudnie, wstałam dziś stosunkowo wcześnie, żeby przygotować sałatkę na śniadanie. Przez ostatnie przeziębienie ubył mi 1 kg, więc muszę trochę nadrobić (obecnie 8 kg na plusie). U mnie rozstępów, jak na razie, nie widać, choć obciążenie dziedziczne ciąży Od 3 mies. regularnie (wieczorem) smaruję brzuszek Mustelą. Wczoraj znalazłam ciekawe zajęcie - porządkowanie zdjęć cyfrowych i tworzenie albumów z opisami. Wszystkim przygotowującym się do obrony (uczącym do egzaminów) życzę dużo wytrwałości. Z perspekytwy promotora (już kilku prac mgr i inż.) mogę Was pocieszyć. Obrona jest łatwiejsza od wielu egzaminów, które miałyście w trakcie studiów. W końcu to również świadczy o komisji, jakie oceny wystawi. A najwięcej skorzystają na mamusinej nauce dzieci. Podobno rodzą się mądrzejsze Odpowiedz Link Zgłoś
battie Re: dzien dobry!! 29.08.04, 11:19 Dzien dobry wszystkim, Uaaa, ale sie dzisiaj wyspalam. Spalam do dziesiatej, ale mi dobrze... Co prawda w nocy obudzily mnie bezbolesne skurcze (tak pewnie z godzinke trwaly, moze troche mniej) wiec musialam odespac. Bebewawa, nie martw sie jak tak z lezeniem na plecach mam od jakiegos czasu. Jak leze na jednym boku i sie przekrecam na drugi to tez w pozycji srodkowej najbardziej brzuszek pobolewa (no bo bol to jakis straszny nie jest). A w dzien jak sobie polleze czytajac to wszystko jest ok. Moze to kwestia wyzszego ulozenia gornej polowy ciala? A rozstepy niestety i mnie dopadly ( Caly dol brzucha mam paskowany (na szczescie tylko dol) ostatnio nawet niesmialo pojawily mi sie rozstepy ponizej blizny po wyrostku (pocieli mnie pionowo, to pierwszy rozstep zrobil mi sie w miejscu blizny i tak, ze go nie bylo widac ). A moja mama w zadnej ciazy nie miala rozstepow. No ale z moim bratem to pewnie po prostu nie zdazyla (urodzil sie w 32 tc). Poza tym ja mam figurke po ojcu, a on nigdy w ciazy nie chodzil, wiec nie wiem co jest dla mnie wlasciwe ;-D. Ostatnio mam problemy zoladkowe, czy wy tez tak macie? Jestem albo glodna albo dopadaja mnie mdlosci. Moze to sygnaly przed porodowe? No nie obrazilabym sie gdyby mala zaczela sie juz wyprowadzac z brzuszka... I kopie coraz nizej... Ufff, ale sie rozpisalam, Pozdrawiam Elka Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek Re: dzien dobry!! 29.08.04, 11:36 Witam was wszystkie Ja sie dzi tez wyspalam bo wstalam o 10, niedawno zjedlismy z mezusiem sniadanko i zabieramy sie do ogladania filmu Ptasiek, na podstawie ksiazki Wartona, ktore uwielbiam Mnie ostatnio tez dopadja bole zoladkowe, jest mi czasami niedobrze, a przez cala ciaze nie bylo Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: dzien dobry!! 29.08.04, 12:13 Cześć dziewczyny! Jakoś udało mi się jeszcze pospać od 4-tej do 9-tej, choć w pozycji pół siedzącej. Wiem, że to już tylko parę dni (oby!), ale naprawdę trudno mi znaleźć wygodną dla mnie i syneczka pozycję do spania. Bebewawa - szkoda, że do mnie nie dołączyłaś w nocy! Menadka - trafnie to określiłaś - rzeczywiście czuję się jak na bombie zegarowej ))) Ale Ty pewnie podobnie! Te ostatnie dni są chyba dla mnie najtrudniejsze z całej ciąży. To oczekiwanie jest naprawdę trudne, no i wypatrywanie sygnałów.... dzisiaj w nocy naprawdę myślałam, że to już, chociaż może i dobrze, że Mateuszek nie zechciał wyjść na ten świat w niedzielę Ale już od jutra jest mile widziany!!!!! )) Czekam już na niego z niecierpliwością. Tym bardziej, że przed chwilą obejrzałam zdjęcia meleńkiej Zuzi (córeczki koleżanki ze szkoły rodzenia) i jest taka śliczna! Jak niektóre z Was Asia też miała mieć planową cesarkę (ułożenie pośladkowe) i w poniedziałek miała się umawiać z lekarzem, a w niedzielę odeszły jej wody i już w spzitalu dostała skurczy, a w nocy urodziła córeczkę przez CC. Może to i lepiej, bo miała mniej czasu żeby się denerwować. Co do dolegliwości żołądkowych, to poza biegunkami i napadami wilczego głodu to wszystko w normie ha,ha,ha! Jeju dziewczyny jak wy robicie, że przytyłyście 7-8 kilo??? Tylko pozazdrościć. U mnie 15-16kg na plusie i tak już sie trzymam od ponad miesiąca, ale brzunio jeszcze urósł wraz synkiem Życzę Wam miłej niedzieli (my jedziemy zaraz do nowego domku posprawdzać testerami kolory farb, bo jeszcze chcę zdążyć wszystko powybierać - potem niech już mąż działa!). Pozdrawiam wszystkie wrześniówki! Ciekawe jak tam Mamu??? No i Gosia nasza coś zamikła...Ale chyba się nic nie dzieje, bo obiecała przysłać SMS-a jakby co Menadka Ty też daj znać, bo u Ciebie to chyba kwestia najbliższych dni (wtorek mówisz? ))) A jak tam myszorek i ar30worcław - trzymacie się jeszcze w całości? Ania_brozek - Ty też masz termin w tym tygodniu.. no ciekawe jak to sie potoczy. Już bym chciała nową mamę przesunąć na listę "rozdwojonych". PA! Aida i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
myszorek3 Re: dzien dobry!! 29.08.04, 14:28 Dziś mija mi ostatni dzień 40-go tygodnia - a tu jeszcze nic - i te pobolewania jakieś mniejsze, wypatruję innych objawów i tu nic- jedynie chce mi się więcej spać, ostatnio mam więcej opuchnięte kostki i dłonie, a i rozstępy pojawiły się jakieś 3 tygodnie temu na brzuchu wkoło pępka i do tego tam skóra się świeci. Dziś po 20:00 idę na KTG - zobaczymy czy są skurcze. Zastanawiam się, czy brać torbę do szpitala jakby mnie w razie czegoś zatrzymali? (choć nic na to nie wskazuje). Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: dzien dobry!! 29.08.04, 11:56 Hejka... Oczywiescie witamy nowa przyszła mame wrzesniową...) Adomi, ja dzisiaj miałam podobnie..., mniej wiecje o 23:30 zaczeły sie ojawiać takie skurcze macicy z bólemm przokropnym w dole brzucha, i tak mnie ściskało dookoła jakby jakis pasem , ze brakło tchu. Miałam te skurcze regularnie co 6-7 min. Zaczełam powaznie panikować, nagle się przestarszyłam porodu!!! Maz niekoniecznie zadowolony, bo własnie sobie piwko strzelił...)) Ale poszłam do łazienki, wziełam prysznic...i jak reka odjął...wzytsko przeszło. No miałam w nocy tylko same twardnienia brzucha.... A to wszystko po moich zabiegach wieczornych chyba... Gimnastyka/masaż sutków/herbatka z malin... W sumie mogłabym juz teraz urodzic - nasza corcie oddałam na weekand do moich rodziców. A propos zakupów - wczoraj kupiłam sobie taką fajna bluze polarkową (nieciązowwą!) na spacerki z wózeczkiem. Super. Nie zapinam sie jescze ale fajnie cos nowego normalnego sobie kupic. Z tymi rozstepami....to faktycznie tak jak mówi Caroline.. smarujcie sie po ciązy. Mi wylazł jeden wlasnie po porodzie kiedy brzuch "chudł". Nie widac go noralnie. Treaz kiedy jestem rozciągnieta widoczny jest. Acha...i tez mam apetyt okropny. Najadam się na zapas.. Pozdrawiam was wszystkie... Ciekawe jak tam Mamu75????.... Pewnie urodziła jak sie nie odzywa... Wczoraj wrzuciłam na zobaczcie troche swoich nowych zdjęc...Ale jescze nie ma. Pewnie moderatorka zrobiła sobie wolne na weekand...No i dobrez jej tez sie nalezy. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Re: dzien dobry!! 29.08.04, 12:09 Równiez witam w te niedzielne popołudnie.. Bebewawa ja tez mam te bóle brzucha przy zmienianiu pozycji tj.obracaniu z jednego boku na drugi .mam wrazenie że brzuch odrywa mi sie od reszty ciała i jest to naprawde bardzo nieprzyjemne uczucie , które towarzyszy mi od jakis 3miesiecy.Jednak nic złego się nie dzieje. Ja przytyłam juz 15kg.ale chyba tego jakoś nie widać bo wiekszośc znajomych jak mnie spotyka to mysli ze ja dopiero gdzies w 6,7 miesiacu jestem w ciazy i sa ciezko zdziwione jak im mówie ze to juz końcówka.Rozstepów brak i nie wiem czy to dziedziczne bo mama i siostra tez nie miały, czy zasługa oliwki i codziennych masazy. Ja bardziej obawiam sie ,żeby po porodzie sie niepojawiły.Zaopatrzyłam sie juz w krem wyszczuplajacy z kompleksem antycellulitis firmy Norel,którego cena jest bardzo przystepna i opinie bardzo pozytywne oraz pas poporodowy z ulotka w której są opisane ćwiczenia wspomagajace miesnie brzucha. Battie ja równiez mam problemy zoładkowe ale ja dla odmiany nie moge za wiele jesc nawet przeszła mi ochota na lody , które przez cała ciąze pochłaniałam niemal codziennie.Przemiane materii mam taka ,że nigdy lepszej nie miałam ale to chyba ze strachu i nerwów przed porodem. Jutro rano jade do szpitala zaklepać sobie miejsce i moge rodzić przeciez to juz czas.Chociaz z tego co zauwazyłam to synkowi całkiem dobrze u mnie w brzuszku i szaleje okropnie a ja myslałam ,że pod koniec ciazy bedzie grzeczniejszy łobuziak jeden. Pozdrawiam i życze udanej niedzieli.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: dzien dobry!! 29.08.04, 15:49 Witam Dziewczynki! oj, w Gdańsku właśnie zaczęło lac, i jest ciemno jak nie wiem... normalnie można światło zapalic w domu udało mi się na szczęście choć troche z pogody skotrzystać i byłam na spacerze, niestety bez mojego ukochanego bo odsypia wczorajszą imprezkę u dziadków no, ale coz robić....czasem tak wychodzi. Fajnie że Wy jesteście na forum to się nie nudze przynajmniej )) Postawiłam sobie na okienku słonecznik i od razu jakoś letnio sie jeszcze w domku zrobiło hihi. A co do rozstępów to ja też nie mam jeszcze zadnych, w pierwszej ciąży mi się nie zrobiły na brzuchu wcale więc mam nadzieję ze i tym razem sie uda. Smaruję się cały czas nawilżającymi balsamami, ostatnio od 3 miesięcy lorealem ujędrniającym i spisuje się całkiem dobrze. Mam ich troche na piersiach, bo poprzednio zostałam "zalana" mlekiem po porodzie i piersi mi urosły do gigantycznych rozmiarów ), ale są mało widoczne na szczęście. tak czytam Wasze posty i widze że większość ma bóle brzucha i stres że to już... wychodzi na to że to całkiem normalne w 9 miesiącu. I pewnie niedługo się zaczniemy rozdwajac, ciekawe kto piewszy )) pozrawiam Was cieplutko Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: dzien dobry!! 29.08.04, 18:23 Cześć, We wrocławiu potwornie parno i duszno. Oszaleć można. Zaraz idę wziąć chłodną kąpiel, może trochę pomoże. Podobno taka pogoda ma sie u nas utrzymać ok. tygodnia, jedynie z niewielkim deszczykiem ( U mnie zaczęły się telefony rodziny z pytaniem "już urodziłaś ?". Obiecuję, że wyślę im sms-y jak już będzie po wszystkim, ale i tak dzwonią Jak pomyślę sobie, że to już tylko kwestia najbliższych dni .... po prostu nie mogę się doczekać Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
madzik281 Re: dzien dobry!! 29.08.04, 20:41 cześć wrześniówki tu Madzik z Kubusiem po bardzo długim czasie ale wciąż 2w1 miło do Was znów zajrzeć choć przejrzeć wszystkich postów..nawet nie próbuje...ale gratuluje książki...dziewczyny...moze pomyslicie nad takim wydaniem? a co u nas..? Mala nerwowka na koniec....opisze Wam to...moze ktoras z Was ma podobny problem? Moja doktorka wrocila z urlopu i wczoraj bylismy u niej na wizycie...może ostatniej? w każdym razie....tak jak lekarze z ktorymi sie zetknelam na Karowej podczas jej nieobecnosci mnie uspokajali (a czemu musieli to zaraz sie dowiecie) że ostatnie usg wykazało, że co prawda mój Bąbelek wielkoludem nie będzie(ale na tym aż tak nam nie zależy) to rośnie sobie swoim rytmem i na rozrysowywanych siatkach i innych cudeńkach widać że w normach się mieści. Tymczasem...moja doktórka widzi problem. Co prawda u niej wczoraj na usg wyszlo ze Kubus ma juz 2700 g ale dla niej to zadne pocieszenie bo widac ze Kubus ma mniejszy o jakies 3-4 tyg. brzusio od reszty cialka. I tak się utrzymuje od czasu tuz przed jej urlopem (stad te moje wizyty w szpitalu ostatnio). I ona uwaza, ze istnieje jakis czynnik (moze lozysko ktore juz od jakiegos czasu ma III stopien, moze moje cisnienie ktore na poczatku ciazy skakalo i bylo troszke za wysokie)Powodow moze byc bardzo wiele i w wiekszosci przypadkow hypotrofii nie udaje sie ich ustalic. W kazdym razie ona uwaza, ze ten czynnik jesli bedziemy czekac do konca, w czasie porodu moze zadzialac ze zdwojona sila, bo w trakcie porodu wszystko sie nasila - i tak jesli to problem z "przepustowoscia" lozyska, za 2-3 tyg. moze byc na tyle niewydolne ze lepiej by bylo gdyby Maly urodzil sie wczesniej. I co proponuje....kolejne usg w tym tygodniu...ok. srody-czwartku i jesli brzusio nie nadrobi (a watpie bo niby czemu mialby teraz nadrobic) chce mnie od razu polozyc do szpitala i ....oksytocynka...a wtedy z Kubusiem zobaczymy sie wczesniej niz sadzilismy. A ja....z jednej strony czuje teraz niepokoj, no bo jesli cos jest nie tak - chcialabym miec juz calego, zdrowego Kubusia przy sobie i zebysmy mieli to z glowy....ale z drugiej strony..to zawsze jakas ingerencja w organizm...nie tylko moj i dlatego tez czuje niepokoj. A niepokoic sie absolutnie nie moge....bo cisnienie mi skacze.... I jak tu te ostatnie tygodnie przezyc?! Dostalam od niej zwolnienie lek. juz do konca ciazy...zreszta teraz powrotu do pracy sobie juz zupelnie nie wyobrazam....wszystko poza Kubusiem wydaje mi sie pierdolka a juz szczegolnie sprawy sluzbowe no i maksymalnie chce dbac o siebie....spac, jesc i czekac. Nie wiem czy Wy tez tak mialyscie, ale....przez cala ciaze nie mialam apetytu na slodkie a teraz...wpadam w panike jak zapasik Marsow w szafce sie konczy.... I tylko Marsy...ale jakos sie hamuje...bo jak bym hamulec wylaczyla...to Mars za Marsem jak nic. A tyleczek jak szafa za 2 tyg Moze organizm zbiera kalorie przed duzym wysilkiem? jakos swoje lakomstwo trzeba sobie wytlumaczyc Poczytam sobie teraz co sie dzialo u Was. A jak brzusie Waszych Bąbelków? Czy wszystkie wymiary (średnie) wskazują na ten sam tydzien ciazy? My zagladamy tu rzadko, bo mamy ostatnio mala modernizacje sprzetu w domku, ale mam nadzieje ze niedlugo sie z nia uporamy i wtedy bede zagladac do Was czesciej. Ale pozdrawiamy bardzo serdecznie...i mamy i brzusie...szczegolnie te tuz przed wielkim dniem i spokojnej nocki...Madzik i 37 tyg. Kubuś ps. Asia....a Ty tu jeszcze czasem zaglądasz...?widzimy się na Karowej za jakiś tydzień? Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: dzien dobry!! 29.08.04, 20:55 Madzik, wymiary róznią się od siebie bardzo często. U nas brzuszek od główki o tydzień odkąd pamiętam i lekarze niegdy nie robili problemu. # tygodnie to sporo, ale skoro utrzymuje się to już długo, to znaczy raczej, że Kubuś ma taki rytm rozwoju. Niewydolnść łożyska to raczej faktycznie dobry powód do wywołania porodu, ale jeżeli możesz proponuję Ci iść na usg 3D. Tam doskonale widać przepływy w sercu, mózgu, pępowinie, no i łożysko ! U nas od pół godziny jest niezła burza. Powietrze super !! Idę trochę na balkon Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: USG- do Madzik281 29.08.04, 21:01 U mnie wymiary z USG przez całą ciążę wahały się nawet do 2 tygodni. Główka zawsze jest "starsza" a kość udowa "młodsza". Mój gin mówił że do 2 tygodni to norma i w ogóle nie ma się czym przejmować. A jak u Twojego Kubusia troszkę więcej, to może też nic groźnego nie oznaczają - pomiar może być niedokładny. Nie martw się - na pewno wszystko będzie dobrze! W każdym razie trzymam kciuki by okazało się, że brzusio nadgonił i byś nie musiała iść na wywołanie. Daj znać jak się coś dowiesz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
madzik281 Re: USG- do Madzik281 29.08.04, 21:11 dzieki tez mam taka nadzieje, ze to po prostu moj Kubus jest taki indywidualista i tyle... z drugiej strony lepiej chuchac na zimne... Odpowiedz Link Zgłoś
joasia78 Re: dzien dobry MADZIK !!!!!!!!!!!!! 14.09.04, 21:15 Hej hej Tu Aśka - wiesz już myślałam, że urodziłaś (choć może już tak). Troszkę Cie poszukiwałam, brz skutku i bardzo się ucieszyłam że wreszcie jesteś - choć ciekawe na jak długo. Napisz co tam u Ciebie z tym USG? A na kontrole jakieś chodzisz na Karową (sorki jeśli już to pisałaś, ale mogłam przegapić - tyle tu wpisów)? Ja od jakiegoś czasu chodzę na KTG na Karową - teraz idę 21.09, jak nie urodzę wcześniej - bo mam troszkę kiepskie wyniki w związku z cholestazą. Wyszło na jaw po okropym swędzeniu stóp i dłoni. No i teraz tylko tam chodzę, robię USG z przepływami i telefonuję do Doktorki. Ostatnio na USG w 38 tyg. dowiedziałam się że Mój Kociak waży już 3700/3800 i większość wymiarów ma na 40 tydzień (większość, bo kilka na 41 tydzień) !!!! Nie dość, że boję się tego porodu, to jeszcze dzidzia taka duża - nie wiem jak ja sobie poradzę. Umieram ze strachu. Nie wiem czy pisałam Ci już, że ja też jestem na zwolnieniu (dostałam na 4 tygodnie) już jakiś czas. Ale nie odpoczywam - tylko pranie, prasowanie i wyprawy na zakupy, no teraz jeszcze doszło ciągłe jeżdzenie do lekarzy. Mnie Pani Doktor też chce ulokować w szpitalu na patologii (jak by co) ale ponieważ jest tam bardzo tłoczno a moje wyniki nie są tragiczne, czekamy może zacznę rodzić. Odezwij się jak najszybciej, bo miło się z Tobą rozmawiało. No a przecież musimy się umówić na rodzenie ))) Pozdrawiam gorąco - trzymajcie się dzielnie Papa Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 20:47 hej,u mnie dziś zaczął sie 40 tydzienwciaż z brzusiem chodzewczoraj poszaleliśmy w nocy,ale widac seksik na młodego nie działą,nie chce wyjsc ,było super a,le po wszystkim dostalam tylko bóli brzusia,mysleismy ze coś się moze zaczyna ale gdzie tam,rano znów seksik i nic u mnie jak było tak jest ,11 kg na plusie,rozstepów brak ale pamietajcie zeby posmarowac brzusio jak najszybciej po porodzie bo jak jeszcze nie ma to sie moga zaraz po porodzie zrobic w koncu to nagły spadek brzusia) Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 20:48 hej,u mnie dziś zaczął sie 40 tydzienwciaż z brzusiem chodzewczoraj poszaleliśmy w nocy,ale widac seksik na młodego nie działą,nie chce wyjsc ,było super a,le po wszystkim dostalam tylko bóli brzusia,mysleismy ze coś się moze zaczyna ale gdzie tam,rano znów seksik i nic u mnie jak było tak jest ,11 kg na plusie,rozstepów brak ale pamietajcie zeby posmarowac brzusio jak najszybciej po porodzie bo jak jeszcze nie ma to sie moga zaraz po porodzie zrobic w koncu to nagły spadek brzusia) laski tak produkujecie te posty ze ja nie nadazam Odpowiedz Link Zgłoś
adomi co przyniesie nadchodzący tydzień.... 29.08.04, 21:13 Ddorcia - ciekawe czy nas znów skurcze dopadną dziś w nocy... Pewnie tu zajrzę jak spać nie będę mogła, ale może dziś będzie lepiej. Menadka - powietrze rzeczywiście lepsze po tej burzy.... może lepej bedę spać No dziewczyny - zaczynamy nowy tydzień i pewnie będzie obfitował w wydarzenia!!! Wtorek zaklepała Menadka hi, hi )) A w środę Carolline ma cc - jak sie trzymasz? Już tak blisko... Ciekawe ile z nas będzie już miało swoje maleństwa do końca tygodnia. Nie ukrywam że i ja bym BARDZO chciała. W piatek są urodziny teściowej i tak sobie marzy prezent na urodziny w postaci wnusia. Moja mama też już przytupuje, tym bardziej, że to jej pierwszy wnuk. Pozdrawiam cieplutko. PA! Aida i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
madzik281 Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 21:03 Ula, bylismy na usg 3D co prawda juz jakis czas temu....przeplywy byly super, i wszystko inne tez....a lzy laly sie jak groch na widok buzi Kubusia zreszta na usg 2D ostatnio tez przeplywy sa super...powtarzamy usg regularnie co 2 tyg ostatnio...wlasnie tak slyszalam ze roznice sa czesto i ze te brzusie maja to do siebie ze czasem sa mniejsze...ale tak o 3-4 tyg...to sporo dlatego ciekawa jestem jak to jest u innych Bąbelkow juz takich prawie 38 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 22:24 Wchodze sobie dzisiaj po 2 dniach i nie wyrabiam z nadrobieniem zaległości w czytaniu. U mnie wszystko w miare spokojnie oprocz tego, ze stres oczekiwania na Groszka został aktualnie pobity stresem wysłania Mateuszka do przedszkola. Jutro idzie na pare godzin pierwszy raz, a ja umieram ze strachu, buuuuuuuuuuuuu, bede plakac. W weekend miałam spakowac torby, ale sie nie wyrobiłam, przeprałam jedynie wkład pościelki i może jutro coś naszykuję. Za to dzis w suprmarkecie robiłam zakupy z listy wyprawkowej Matiego - 24 pozycje sprawunków plastyczno- technicznych i innych (to na cały rok), znalezienie wszystkiego zajeło mi 2,5 godz. Niezle co?, a to dopiero przedszkole We wtorek ide do lekarza, a jutro dzwonie do położnej umówić się na pierwsza wizyte w szpitalu i ktg. Wroclawianki - tu mam pytanie do Was, w zwiazku z sytuacja Waszych szpitali, nie zastanawiałyście się nad załatwieniem sobie położnej-wówczas miałybyście gwarancję szpitala, sali i warunków po porodzie? Moze ktos na forum szpitale mógłby wam kogoś polecić. Ja mam sprawdzona położną i gwarancję "full-sevice" jak tylko się coś zacznie, o każdej porze dnia i nocy. Inaczej chyba nie spała bym spokojnie. dobrej nocy i do napisania Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: wrzesnień 2004 29.08.04, 22:34 mój bąbel (39 tydzień) ma z kolei nóżkę 4 tygodnie "młodszą" od główki... i tak mu się utrzymuje od ca 30 tygodnia. nic się nie martw, taka uroda naszych maluszków i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
menadka I poniedziałek ... 30.08.04, 08:29 Witam w śliczny poniedziałkowy poranek. Ja mam takiego stresa, że przyjechałam do pracy. Nie chcę siedzieć sama w domu. Mój mąż chce od jutra wozić torbe do szpitala w samochodzie Zobaczymy, czy Honoratka mnie posłucha i bedzie chciała zrobić wielkie wyjście jutro Silvana, ja mam zamówiona położną na Brochowie, tak ze jestem spokojna o przyjęcie Od dzis maja działać juz Kliniki na Chałbińskiego, więc powinno sie rozładować. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 09:06 Również serdecznie witam, u nas też poranek bardzo ładny. (a Mati w przedszkolu, buuuuuu). Menadko - i wszystkie mamusie z terminem na ten tydzień, trzymam moooocno kciuki i życzę żebyście(my) wszytskie miały lekkie porody)))) Dobrze, że otwieraja Wam już te szpitale we Wrocławiu. Odzywajcie się koniecznie jak już tylko będziecie mogły, bo my z drugiej połówki września bedziemy na Was czekać z wielką niecierpliwością! Ja u siebie obstawiam połowę września - 11 mam urodziny, może bedzie prezencik Trzymam kciuki, pa, sylvia i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 10:08 ja jeszcze w calosci,od wczoraj mam już wózek w domciu,fotelik,wszystko czeka,ja oplaconej poloznej nie mam ,w szpitalu gdzie chce rodzic nie ma takiej potzreby wszyscy sa milutcy bez pieniedzy Odpowiedz Link Zgłoś
adomi zaczynamy nowy - już wrześniowy tydzień 30.08.04, 11:29 Kurcze napisałam cały post - coś wcisnęłam i wcięło.... piszę od nowa Menadko - trzymam kciuki za jutro!!! Moja autosugestia żeby urodzić w tym tygodniu też chyba zaczyna działać. Od wczoraj wieczorem odchodzi mi czop śluzowy (to znaczy tak myślę, że to to - taka galaretowata przezroczysta substancja) - wychodzi ze mnie po kawałku. Potem do ok. 2-giej mały strasznie rozrabiał, a im bardziej - tym bardziej bolało mnie w szyjce - takie promieniujące kłucie - chyba się szyjka rozwierała. Rano czułam przez sen ból miesiączkowy... więc to chyba dobre symptomy, jak myślicie? Zaraz jadę na KTG i na zakupy. Odezwę się jak wrócę. Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko! Aida i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: zaczynamy nowy - już wrześniowy tydzień 30.08.04, 13:06 jupi! adomi, ale fajnie! jeśli odchodzi czop, to znaczy że w ciągu paru dni urodzisz! ale masz fajnie )) u mnie bez zmian: zero symptomów dla mnie widocznych. daję sobie spokój (nie chcę się stresować waga, pewnie znowu 2 kilo więcej!) i nie idę dziś do gina (bo byłam w czwartek) - pójdę za 3 dni, może już się coś będzie działo. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:30 Witam Brzuchatki! Gosiu fajnie że jesteś, nie odzywałas sie i myślałam że może już wylądowałaś w szpitalu jako pierwsza )) Silvana - nie martw się, Mati na pewno sobie doskonale poradzi w przedszkolu, a to zawsze my mamy przeżywamy sto razy bardziej niz dzieci. On sie na pewno dobrze bawi a ty sie zamartwiasz... głowa do góry!! będzie dobrze! Madzik - apetyt na słodkie dopada ostatnio wszystkie wrzesniówki hihihi. A tak wogóle to znowu miałam dziś kretyńskie sny (pływałam statkiem po torach kolejowych!!) i jak wstałam to mi tak dziwnie... znowu dopada mnie stresik bez powodu. Zaczełam sie bać, czy wszystko bedzie ok - wiem że poradze sobie z maluszkiem, ale tak mi jakoś... żal za swobodą i luzem (przy 10 letniej pannie nie ma tyle roboty hihi)?? oj, widze że dzień marudy nadchodzi znowu ( niedobrze Kasia i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:43 Kolmi- dziekuje za slowa otuchy, moich chlopakow(meza z Mateuszem) jeszcze nie ma, a ja czekam jak na szpilkach. Masz rację, że to my przezywamy wszystko duzo bardziej niz dzieciaszki, ale tak to juz jest. Ty rowniez sie nic nie martw, 10 letnia panienka to juz nie lada pomoc, a malenstwo na pewno da Ci mnostwo radosci. Po za tym widze po sobie, ze "najciezsze" sa pierwsze 2 latka, pozniej to juz z gorki. Dziecko coraz bardziej niezalezne i samodzielne. A przez 2 latka pomysl jakiego fajnego szkraba bedziesz miala - raczkowanie i tuptanie) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:43 Kolmi- dziekuje za slowa otuchy, moich chlopakow(meza z Mateuszem) jeszcze nie ma, a ja czekam jak na szpilkach. Masz rację, że to my przezywamy wszystko duzo bardziej niz dzieciaszki, ale tak to juz jest. Ty rowniez sie nic nie martw, 10 letnia panienka to juz nie lada pomoc, a malenstwo na pewno da Ci mnostwo radosci. Po za tym widze po sobie, ze "najciezsze" sa pierwsze 2 latka, pozniej to juz z gorki. Dziecko coraz bardziej niezalezne i samodzielne. A przez 2 latka pomysl jakiego fajnego szkraba bedziesz miala - raczkowanie i tuptanie) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:34 Witam w poniedziałkowe przedpołudnie. Jestem po wizycie w szpitalu na klinikach,które własnie dzisiaj otworzyli.Miejsce mam juz zaklepane tak wiec moge rodzic.Chociaz dziecku jest chyba bardzo dobrze w brzusiu.Jakbym nie urodziła w terminie to tydzień po mam sie zgłosić odrazu na izbe przyjęć.Połozna i lekarz byli bardzo mili ale mimo wszystko sam fakt bycia w szpitalu troche mnie stresuje. Jutro jestem umówiona na ktg i wizyte u swojego ginekologa.Do jutra takze mam zwolnienie więc bardzo mi zalezy by urodzić w czasie.Jak nie to sie troche zdenerwuje na tego mojego uparciucha, który ostatnio bardzo szaleje. Pozdrawiam z bardzo ciepłego dzis Wrocławia.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: silvana 30.08.04, 11:51 Dzięki... tak też normalnie myślę, tylko dziś coś mi chyba odbija... ( musze się skupic na jakimś zajęciu to mi przejdzie chyba trochę posprzątam .... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madzik281 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 11:57 cześć mamusie, cześć Bąbelki dziekuje za opinie w kwestii brzusia Kubusia...troszkę mnie uspokoiły a my dzisiaj odbieramy wozek i fotelik ...bo zamowilismy taki kolor ze trzeba bylo 2 tyg czekac...a w kwestii poloznej...dla mnie mialoby to jedynie sens aby wlasnie miec zaklepane miejsce, choc na Karowej w W-wie to zadna gwarancja - jesli nie ma wolnej sali...bez wzgledu na polozna...proponuja inny szpital. Od poczatku zdaje sobie z tego sprawe i od poczatku jakoś wierzę że akurat nas nie odeślą No chyba ze nasza pani doktor podejmie decyzje, ze swojego Kubusia zobacze wczesniej. Zyczymy milego dnia, w W-wie cudowne slonko, Madzia i czkajacy Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 12:42 Witam, Pozdrowionka ze slonecznej Wawy, chociaz wolalabym, zeby juz bylo chlodniej Dziewczyny dzieki za pocieszenie w sprawie bolu brzucha po spaniu, od razu lepiej sie poczulam, tym bardziej ze dzisiaj nic nie dolega. Nie wiem jak wasze bobasy, ale mój im jest większy tym bardziej mam wrażenie że jest ruchliwy . Adomi trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze i sprawnie poszło. Będziemy musiały przejąc uaktualnianie listy, jak nas tak szybko tu zostawisz Wśród dziewczyn sierpniowych już chyba została tylko 1 oczekująca, niedługo i nas będzie ubywać. Pozdrowionka Magda i Ignaś (36/37tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 13:50 ja wlasnie wrocilam z ostatniej juz wizyty u gin i z ktg! wyszlo podobno cudnie ale o co chodzi to nie wiem.. w kazdym razie jest ok! no i czekam do srody!! ulala.. to juz pojutrze. wszystko mam juz gotowe i naprawde zaczynam odliczac godziny! a w nocy to juz w ogole nie spie,chyba z nerwow! jeszcze dzis ostatnie zakupy.. troche pampersow,wode i sucharki do szpitala i takie tam pozdrawiam i caly czas czekam, az zaczniemy sie rozdwajac! coraz wiecej z nas ma objawy jakby juz bylo tuz tuz! meza przeszkolilam,zeby wiedzial jak wejsc tu na forum i poinformowac was jak juz Franek sie urodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 14:20 Kolejny tydzień przed nami! W weekend uprosiłam mężusia o zabawe w fryzjera mojej dolnej i jakże mało widocznej dla mojego oka cipuchy Ubaw miałam po pachy, bo mężulek był ze stresowany i przygotowywał się do tej czynności jak do operacji ale w końcu się udało i wygladam jak dziewczynka Podobnie jak adomi wczoraj miałam lekki wyciek śluzu - lekko żółtawego (myślałam że to wody płodowe) i dość silne ale nie regularne skurcze, towarzysza mi również bóle miesiączkowe ale mam wrażenie że to wszystko nasila się wieczorami i nad ranem. Troszkę się wczoraj tym przestraszyłam ale jak zobaczyłam entuzjazm mojego ukochanego to jakoś mi się cieplutko na sercu zrobiło i obawy mineły. Ciekawa jestem jak to jest Carolline? Już wiesz kiedy i juz jesteś w pełni nastawiona psychicznie, pewenie juz nie wyszukujesz tak uwaznie początków porodu tak jak my. U nas aparat juz przygotowany na sesję zdjęciową Kamila ale musze jeszcze uprosić meża aby zrobił mi kilka zdjęć z brzuchem to może i ja ujawnię się na forum Zobaczcie. Pozdrawiam Agata i 38/39 tc Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 14:43 melduję się ,jeszcze z brzusiem ale może już niedlugo bo tak jak adomi od dzisiejszej nocy chyba odchodzi mi czop śluzowy,taki bialy przezroczysty sluz,duzo tego,zupelnie nie zabarwiony krwia,podejrzewam ze to czop chociaz z wojtusiem wygladało to zupelnie inaczej,po prostu siedzialam sobie i nagle wygladałam jakbym się zsiusiala,cała mokra,tak leciało przez calą noc i dziś od rana,zero skurczy,boli,nic,ale planuje pomyc okna znów))adomi,moze uda nam się razem Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:14 Hej dziewczyny. Ja niestety od soboty czuje się tragicznie.Już myslałam,że te 3 tygodnie do rozdwojenia miną mi spokojnie a tu jak na złość zaczeła mi wychodzić 8- emka,która co prawda dała mi znac o sobie jakis rok temu,ale wtedy nie wyszła mi do końca,no i teraz jej sie zebrało;-(( Na szczęście ide dzisiaj wieczorkiem do dentysty i powiem Wam,że najchętniej to bym się go pozbyła bo nie mam wcale ochoty męczć się z tym bólem.No i martwię się o Majke bo pewnie jak ja jestem taka nie do życia to i jej nie jest pewnie najlepiej.A ten ząb może mi wychodzić w nieskończoność,ostatni męczyłam się z nim jakieś 2 tyg. Mam nadzieję,że wieczorem juz będzie po wszystkim a tymczasem idę robić obiadek mężusiowi bo zaraz pewnie wróci z pracy. Carolline w środę trzymam kciuki za Ciebie i Franka. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:27 Aga, mojemu mężowi kilka dni temu też wychodziła 8. Jemu pomógł żel stomatologiczny - Sachol. Zapytaj, czy w ciąży można tym smarować dziąsło? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:31 Bery dziekuje za info, ale mnie niestety sachol nie pomaga. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:24 Hej, udało mi się ujawnić na forum - Zobaczcie. pozdrawiam Berry Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 16:41 Dziewczyny ogładałam Was na Zobaczcie... Extra wygladacie...)) Moje tez sa ale wklepałam miniaturki, i nic nie widac..., teraz jescze raz wrzuciłam to moze się ukaża jutro. Gosia, Adomi.... mi tez od wczoraj ciagnie sie cos majtek. Taka rozciagliwa wydzielina koloru białego. Ale nie za duzo. I tez nie podbarwiene. Nie wiem czy to czop czy poprostu jakies tam upławy które wiadomo przed samym porodem sie zwiększają. Przed pierwszym porodem wiem ze miałam te upławy bardzo "brudne" czyli napewno nie takie czysto białe. Czekam dalej jak sie sytuacja rozwinie. Oprócz tego pobolewa mnie brzuszek non stop, ciagnie i rwie ...ze az czasami boli bardzo. Skurczyki macicy w normie czyli cały czas są takie jakie były... Ciekawe czy dotrwamy do konca tygodnia, bo my mamy teramin na 8 .09. Przed nami sa jescze dziewczyny z tego tygodnia, za ktore trzymam oczywiscie kciuki i czekamy relacji "na zywo" na forum... Jakby cos sie działo u mnie to paweno dam wczesniej znac na forum, chyba ze bede poza domem i nie zdąze wlączyc kompa... Aga...jak tez mam ostatnio problemy z zebami. Moja "8" wchodzi mi po "7" i tez bardzo boli. Ta "7" chyba zaczeła się psuc w dodatku...ale czekam juz na wizyte po porodzie...bo ja sie bardzo boje dentysty i chyba wolę najpierw urodzić niz zobaczyczyc sie ze stomatologiem... Zreztza ja tak sie zawsze stresuje ze mój dentysta boi się ze jescze zaczne rodzić na fotelu u niego...takze lepiej nie ryzykować...(juz to z nim konsultowałam). ) Byłam dzisiaj tez na ostatnich zakupkach. Kupiłam wkoncu ta nieszcezsna kołyskę. Oby sie przydała!!! to narazie.. To co czekamy do wrzesnia??? Czy ktoras jeszcze w sierpniu sie rozdwoi??? )) Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 popołudniowa siesta:) 30.08.04, 16:36 hejka wszystkim co za dzien dzisiaj na 10 byłam umówiona na wizyte u ginekologa, wiec wstalam wczesniej, juz chce wychodzic no ale okazalo sie ze zgubilam klucze no wiec dzwonilam po mojego kochanego i w efekcie bylam u ginekologa 2 godziny pozniej...a jeszcze potem godzine siedzialam i czekalam bo "miłe panie w okresie menopauzy" nie kwapiły sie zeby wpuscic mnie na 5 min przed siebie no ale nic wytrwalam lekarka powiedziala ze nic nie wskazuje zebym wczesniej urodzi.la...ze najprawdopodobniej bedzie to w terminie...i kurcze zastanawiam sie jak ja na studia sie wyrobie... poza tym czuje sie dzisiaj jakos dziwnie obrze w nocy spalam ale kilka razy sie obudzilam i podziwialam na balkonie sliczny ksiezyc( widzialyscie???? byl niesamowity, bylo tak jasno...) a rano obudzilam sie bez zadnych bolow ani nic...wiec przez to zrobilam sobie dzisiaj dlugi spacerek i polazilismy z moim kochanym Jarkiem po gdansku chyba ze 3 godziny na obiad poszlismy do mlecznego bo jakos nie mammy ochoty na bawienie sie w kuchni....a tym bardziej pomywanie teraz siedze sobie, zajadam sie arbuzem i chyba zrobie sobie drzemke kurcze szkoda ze pewnie wczesniej niz 11 nie urodze....chociaz namawiam dzidziusia do tego caly czas moze sie w koncu zlituje? pzdr ada Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: popołudniowa siesta:) 30.08.04, 17:09 hej,bery dorcia widzialam zdjecia,bery ty to jestes super szczupla w tej ciazy,brzusio taki malenkiekstra ddorcia to chyba nie upławy bo te sa chyba geste a ten moj sluz bardzo rzadki,taki jak kurze bialko,zadzwonie do poloznej i spytam czy to moze byc czop,poza tym zadnych skurczów ani bóli zero,ciekawe jak tam adomi po ktg,odezwij sie szybko jak wrócisz Odpowiedz Link Zgłoś
ewag12 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 17:41 Witam wszystkie wrześniówki! Dawno tu nie zaglądałam, nie miałam takich możliwości. Przypomnę, że u mnie termin na 8 września. W poprzedni wtorek byłam u mojej gin. i po badaniu okazało się, że mam juz rozwarcie na 1 cm, główka b. nisko i nie mam już szyjki więc moge rodzić w każdej chwili, na 100% wcześniej a tu niedługo minie tydzień i nic...Obserwuje się bacznie ale nic z tego, żadnych obajwów porodu. Torba była juz przepakowywana z 5 razy i czeka gotowa. Wiem, wiem co ma wisieć nie utonie ale... sama nie wiem czy chciałabym żeby ten czas oczekiwania sie skończył, bo nie ukrywam że boję czy podołam trudom porodu a z drugiej strony tak bym chciała zobaczyć mojego małego Michałka... Nie oszczędzam się raczej wręcz przeciwnie. Okien coprawda nie myłam bo mama nigdy by mi niepozwoliła. Wszyscy obchodzą się ze mną jak z jakiem albo uzbrojoną bombą Będę tu jeszcze zaglądać bo widze że ten tydzień może przynieść wiele zmian i rozwiązań Trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 18:51 No ciekawe która z nas z terminem na 08.09 będzie pierwsza.... Ty Marzena chociaż już wiesz, że szyjki nie masz... Moje KTG wyszło super, ale skurczy zero U mnie wszystkie objawy zaczynają się późnym wieczorem - ciekawe jaka będzie dzisiejsza noc. Pytałam położnej o ten czop i wcale mnie nie pocieszyła mówiąc, że może odchodzić nawet do 2 tygodni przed porodem, choć oczywiście może i na kilka dni przed. Powiedziała, że wojny, trzęsienia ziemi i porodu nie przewidzisz ))))Tak więc Gosia i Ddorcia - czekamy! Tak bym chciała już w tym tygodniu... no ale termin za 9 dni... Bebewawa - listę na razie dzielnie aktualizuję, ale nie zmieszczam - czekam na następną "rozwojoną". Dopóki będę mogła będę sie starała sumiennie wypełniać moje obowiąki sekretarki ))) Jak ja się rozwoję, to któraś z Was z końcówki września mam nadzieję przejmie pałeczkę (ja mam to jako plik w Wordzie - mogę komuś przesłać). Menadka - trzymam kciuki za jutro - pogadaj z Honoratką - może da się przekonać! Carolline - no i za Ciebie oczywiście też! Daj znać jak już Franek będzie "po tej stronie" - no i życzę jak najszybszego powrotu do formy po cc! Ar30wroclaw - widzę, że Twój synek też z tych uparciuchów, co im się nie spieszy. No jakoś musimy się uzbroić w cierpliwość (tylko jak hi,hi ))) No cóż - to tyle na razie. Życzę miłego wieczorku. Aida i Mateuszek (39tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 19:04 Hej, Adomi, możesz mi przesłać ta lista w Wordzie, na mail gazetowy. Ja teoretycznie termin mam na 24 września więc jeśli nie pomoze moje "nastawienie" na 15.09 to będę tu siedzieć na liście prawie do końca. Tak więc mogę ją aktualizować jak już Ty się rozdwoisz Swoją drogą ciekawe która z Was pierwsza założy wątek na rówieśnikach. (Sierpniówki jeszcze nie założyły) A dziś dokupiłam dla Ignasia takie rękawiczki do spania, żeby nie podrapał sobie buźki paznokietkami, jeśli od razu nie dam rady ich obciąć. Widziałam dzisiaj tyle maluchów w wózkach i już nie mogę się doczekać kiedy Ja tak z Ignasiem będę mogła pojeździć. Pozdrowionka i miłego wieczorku Magda i Ignaś (36/37tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 19:35 Cześć dziewczyny No, no czuję, że jak się "sypniemy" to hurtem Staram się przekonać Honoratkę, że będzie fajnie zobaczyć sie jutro, ale nie wiem co z tego wyjdzie Dziś przysłali mi z Allegro wkładkę redukcyjną dla niemowlęcia do fotelika samochodowego. Bardzo fajna. Teraz Honoratka bedzie już tak zabezpieczona jak to mozliwe Dostałam też od Teściowej śliczny kocyk ze słonikiem Dumbo . Wyprałam to i śpiworek oraz poszewkę na kocyk do wózka. Gondolka stoi już w domu i wietrzy się. Na początku chyba będę Honoratke kilka dni "werandować" w gondolce na balkonie, bo nie wiem czy będę w stanie chodzić na spacerki. Pozdrawiam i miłego wieczoru Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 19:53 Witam wszytkie przyszle mamusie Ja dzis bylam na wizycie u ginekologa i na KTG, na ktorym nadal nie ma zadnych skorczow macicy z coreczka chyba wszystko ok i wazy juz 3300 - termin mam na 02.09 ale narazie sie nie zapowiada zebym urodzila, choc mam juz rozwarcie na 1,5cm i skrocona szyjke, ale tak juz mam od 2 tygodni i wszyscy mowili ze to juz niedlugo a tu nadal nic z mezem probujemy naturalnie przyspieszyc porod, ale to tez nie dziala ( jak tak dalej pojdzie to niedlugo bede miala dosc sexu) wczoraj nawet weszlam na Kopiec Kosciuszki - musze przyznac ze turysci dziwnie na mnie patrzyli, ale to tez nic nie dalo, wiec chyba musze po prostu cierpliwie czekac, choc lekarz powiedzial ze jak nie urodze to soboty to wywilamy porod, ale ja sie boje oksytocyny bo slyszalam, ze wtedy gdy ja sie poda to porod przebiega ciezej, czy wy tez dziewczyny macie takie informacej?? pozdrawiam i zycze milego wieczoru i szybkiego rozwiazania Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 -dobry wieczór! 30.08.04, 20:33 Wiecie co tak czytam i mysle sobie ze niemal w komplecie spotkamy się na rówiesnikach Wrzesień 2004, bo jakoś te nasze dzieciaczki sie nie spiesza ,chyba ze Menadka ma dar przekonywania i Honoratka da sie przekonać na jutrzejsze spotkanie z mamusia i tatusiem.Ja do mojego uparciuszka nie mam juz siły.on robi co chce i nawet ostatnio na ktg jak połozna go budziła to stwierdziła że uparty i to bardzo, bo na moment sie obudził tylko po to by zmienić pozycje i dalej jakby nigdy nic sobie spał.Jutro ide na ktg i ciekawe co jutro wymyśli. Dziewczyny tak wogóle to jeszcze nigdzie nie doczytałam kiedy z maluszkiem mozna isć na pierwszy spacer bo ja to tych spacerków juz doczekać sie nie moge zresztą mój mąz takze. Wrocławianki widziałam zdjecie z waszego spotkania i bardzo załuje ,że mnie tam zabrakło.Ciekawa jestem z jakich dzielnic Wrocławia pochodzicie , bo jak bedziemy miały swoje maluszki to mogłybysmy sie na jakis spacerek z maluchami umówić.Jesień ponoc ma być ładna i słoneczna. Zycze spokojnej nocy Ania i Dominik Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia jejkuuuuuu... 30.08.04, 20:34 Dziewczyny nie wiem co mam robic... Od 18:30 mam skurcze, najpierw co 7-8 min... teraz od godziny co 5 min Skurcze macicy i boł w dole brzucha!!! Boli ok 20-30 sek. Oprocz tego nic.... Cały czas patrze na gacie czy co mam ...ale szysciutko zadnego czopa czy cos takiego.... Co robic ? Czekac? Moze zadzwonie do połzonej... Za pół godziny... Nie chce robic rabanu, bo moze przejda.. Acha...byłam juz pod prysznicem, ....dalej mam takie same...ani mnijesze ani większe.... Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: jejkuuuuuu... 30.08.04, 20:44 Podejrzanie to wyglada, zadzwoń do położnej. Czekamy na dalsze doniesienia Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Re: jejkuuuuuu... 30.08.04, 20:46 ddorcia dzwoń do tej połoznej bo to chyba juz czas.skurcze są juz dosć czesto ja to bym w tej panice juz do szpitala jechała.Przecież niekoniecznie na gaciach musi sie cos pojawić.niepowiedziane że wody musza odejsc czy czop.Trzymam kciuki za ciebie.Zycze szybkiego i szcześliwego spotkania z dzidzią.Jak zadzwonisz i zdażysz to daj jeszcze znać ania Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:06 Cześć dziewczyny! Ja tylko na chwilę.Chcę napisać, że jutro idę na cięcie. Trzymajcie kciuki za mnie i mojego syneczka. Mam nadzieję, że jutro go już zobaczę. Pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:10 Ewa, Carolline A więc jutro obie zobaczycie swoje dzieciatka ))) No i może Dorcia do Was dołączy ) Trzymamy kciuki !!!!!! Odezwijcie sie jak najszybciej. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:16 hey! ja to w srode ide na ciecie! ale co z dorcia????!!! czyzby juz pojechala do szpitala?? ojej! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:21 ddorcia nie zostawiaj nas tak w niepewnosci,daj znac jak bedziesz wyruszac do spzitala,w koncu pomozemy Ci duchowo przec to malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:21 Aaaaa, no tak Caroline. Ja już z nerwów i podniecenia tracę głowę, bo chcę jutro urodzić !!!! No a jak nie jutro, to pojutrze ale JAK NAJSZYBCIEJ !!!! Ogladam właśnie "Wulkan" na polsacie. Lubicie filmy katastroficzne ?? Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:19 ddorcia to ty już nam się kochanie dzisiaj rozsypiesz,i dobrze,zyczę ci szybkiego łatwego porodu,wracaj do nas szybkojeny jak fajnie juz niedługo bedziesz maiła kruszynke przy sobie,gratulacje dla starszej siostrzyczki menadka carolline zdaje się ma termin cc na 1 wrzesnia a jutro jest 31 sierpien mi w dalszym ciagu odchodzi czop sluzowy i mam przeczucie ze rozsypie się w tym tyg,też mi się wydaje ze jak pójdziemy rodzic to hurtemwroclawianki to za rok urządzamy razem roczek???? Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:33 Hejka!! ale się tu dzieje dziewczyny!!! widzę że zaczynamy sie rozdwajać, dorcia pewnie pojechała do szpitala z tak częstymi skurczami... trzymam kciuki za szybki poród!! Ewa i Carolline, Wam równnież spokojnego cc życzę, i szybkiego dojścia do siebie żebyście szybko mogły zając się Waszymi bąbelkami! )) Gosia czyzbyś też zaczeła? oj, fajnie masz... u mnie zadnych obajwów dalej nie ma.. Wiecie co, któraś pisała chyba wczoraj że ma zwiększony apetyt na koniec, ja tez od paru dni jem dwa razy więcej niż przez całą ciąże... może faktycznie organizm kumuluje kalorie na zwiększony wysiłek?! mam wrażenie że brzuch mi pęknie niedługo hihihi - z przejedzenia... spokojnej nocki życzymy Kasia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:39 Nio jestem jescze, dzwoniałam do położnej.... Mówiła zeby poczekac jescze az beda co 4-5 min. i wtedy jechac do szpitala.. Narazie czekam jescze ..sa dalej co 5-6 min.... Dobrze się czuję...da się przezyc. Chyba wole w domciu tak posiedziec niz w szpitalu... Sama jestem ciekawa czy sie rozkręci czy nie... odezwe sie jeszcze... juz bym chyba nie chciała zeby ustały, bo jednak stresik juz od paru godzin jest...i nie chcialabym drugi raz tego przezywac.. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaanka Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:42 ddorcia 3mam kciuki zeby to bylo juz to..zawsze lepiej wczesniej niz puzniej ;p pozdrawiam ania i 37 tg zuza Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:46 Dziewczyny ja też jestem z Wami - czytam i czekam na dobre nowiny. Powodzenia) Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 21:50 No dziewczynki.... Jade ... Dzwoniłam do mojego lekarza... mam jechac... musi ktos mnie zobaczyc.. Głupio się czyuje...jakby to nie mnie dotyczyło... )) Trzymajcie kciuki, czeka mnie niezła nocka! A tak nie chcialam w nocy rodzic!! ale ups... Mam nadzieje ze nie wroce spowerotem sama (. pa pa (dostałam głupawki jakiejs) Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 22:12 ja.....))))))) ale masz fajowo))))))0 trzymajcie sie tam wszyscy: TY, TATUS NO I NAJWAZNIEJSZY AKTOR TEJ SZTUKI pzdr ada Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 22:16 trzymam kciuki!!! szczęśliwego i łatwego porodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Ddorcia, Ewa - trzymamy kciuki!!!! 30.08.04, 22:31 Jejku tylko 2 czy 3 godziny mnie nie było, a tu taaaakie wieści!!! Ddorcia - powodzenia - życzę szybkiego porodu i zdrowego syneczka na 10! Szczerze mówiąc trochę Ci zazdroszczę że juz niedługo będziesz miała swojego Michałka w ramionach! No a termin mamy ten sam! Jesteśmy z Tobą i czekamy na wieści! Ewa za Ciebie też trzymamy kciuki jutro no i za Carolline w środę - rzeczywiście teraz to już hurtem.... Menadka, Gosia, Ania może i nasze wrocławskie maluszki dadzą się przekonać... Jeszcze raz życzę powodzenia! No i nie mogę sie doczekać na nastepne wieści od szczęśliwych mamusiek! Odpowiedz Link Zgłoś
maussa Re: Ddorcia, Ewa - trzymamy kciuki!!!! 30.08.04, 22:44 A to się worek rozwiązał Zyczę Wam szczęśliwego , krótkiego porodu, a maluszków takich na 10 Apgar! A moja Oleńka nadal sobie wesoło fika w brzuszku i na razie ani myśli o wyjściu na zewnątrz Powodzenia Andzia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: Ddorcia!! 30.08.04, 22:46 Trzymaj sie!!!! latwego porodu!!! zdrowego,cudnego bobaska zycze! ale fajnie,juz sie zaczyna.. bedzie nas tu ubywalo na forum,ale szybko bedziemy wracac!! ja mam nadzieje,ze mimo iz bede miala cc to nie beda mnie za dlugo w szpitalu trzymac! oby Franek byl zdrowy! pa,dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 22:46 Ewa zyczę jutro powodzenia,ddorcia ja już nie zasne tylko bede myslec o tobie,kolejna nieprzespana nocpowodzenia wam zycze mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: wrzesnień 2004 30.08.04, 23:05 Dziewczyny, ale Wam zazdroszczę, tym które zaczynaja rodzić lub maja objawy wskazujące na... Ja byłam dziś u gina na ostatnim USG, poprzednio widziałam dzidzie w 24 tc. Dowiedzieliśmy się, że to bedzie dziewczynka, ale nie mamy dla niej imienia. Bardzo podoba mi się Tosia, ale jest juz zajeta. Dzidzia zdrowa, wszystko ma prawidłowo. Przesunął się termin porodu miało być 18.09. a teraz lekarz mówi, że raczej 26.09. Trzymam kciuki za rodzące Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: wrzesnień 2004 31.08.04, 01:03 Dora się rozodwoiła! o 23:50, do szpitala przyjechaliśmy po 22, pozazdrościć -- > mniej niż 2 godziny !!!!(Mężulo) Odpowiedz Link Zgłoś
kalunka25 Re: wrzesnień 2004 31.08.04, 06:22 GRATULACJE DLA CAŁEJ RODZINKI- no i naprawdę jest czego pozazdrościć Odpowiedz Link Zgłoś
maussa GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:31 Serdeczne gratulacje dla Dorci ,Mężula i aby Michałek zdrowo się chował!!!! Tak szybki poród ,jest czego zazdościć! Oby więcej takich porodów nam się szykowało! Pozdrawiam Andzia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:44 Gratulacje dla Ddorci i jej męża obyśmy wszystkie miały tak szybkie porody. Aż się łezka zakręciła Pozdrowionka dla szczęśliwych rodziców Magda i Ignaś (36/37tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:51 Ale super, ja tez gratuluję. I bardzo dziękuje Dorci i jej mężowi, że mogłyśmy uczestniczyć w tym wydarzeniu niemal na żywo. Odpowiedz Link Zgłoś
carolline1 Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 07:57 DORCIA!!! CUDNIE!! GRATULUJE!! Ale fajnie,ze tak szybciutko! Z tego co zauwazylam drugiego bobaska rodzi sie momentalnie! Zycze wszystkiego NAJ no i szybkiego powrotu do domku! karo i Franek(ale juz tylko jakies 24 godziny w moim brzuszku ) Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 09:08 Ddorcia- bardzo, bardzo się cieszę!!!!!!!! Ale jesteś wyścigówka)))No i nocka Cie nie zastała Ogromne gratulacje i życzenia zdrówka dla maleństwa i mamusi - a jeszcze wczoraj oglądałam Twoje miniaturki z brzuszkiem Czekamy na ciebie z niecierpliwością. buziaczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Re: GRATULACE!!!!! 31.08.04, 09:15 ddorcia gratulacje dla całej rodzinki i równie szybkiego powrotu z Michałkiem do domu jak porodu. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: GRATULACJE!!!!! 31.08.04, 09:32 No super po prostu !!!!!!!!!!!!!!!!! Wszystkiego naj, naj, naj dla całej rodziny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dorka, chylę czoła,przez myśl mi nie przeszło, że rozdwoisz się jeszcze 30-go ??!!!!! Serdecznie pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: GRATULACJE!!!!! 31.08.04, 09:55 Gratulacje dla całej Waszej rodzinki. Aga i Majka w brzuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 gratulecje!! i ewa trzymaj sie:) 31.08.04, 10:03 gratulacje dla ddorci ma oewnie slicznego synusia...ach....))))) a ty ewcia trzymaj sie mocno tez bedziesz trzymac swoje dzieciatko juz za moment, juz za chwileczke pzdr ada Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia Re: gratulacje!! i ewa trzymaj sie:) 31.08.04, 10:08 ddorcia jesteś chyba stworzona do rodzenia,szybka jak błyskawica,bardzo barzdo sie cieszę ze wszystko w porządku,mężulu napisz jakie duze dzieciatko ) Ewa dzisiaj za Ciebie trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: gratulacje!! 31.08.04, 10:10 No i ja się dołączam do najlepszych życzeń dla całej rodzinki!!!! super że tak expresowo udało się dorci urodzić )) no i że Michałek jest zdrowiutki ))) miał być wrześniowy a tu proszę, 30 sierpnia!! łądnie a Dzień dobry pozostałym brzuszkom! Jak Wam noc minęłą? mi po wczorajszych rewelacjach na forum śiło się cały czas że z Wami rozmawiam i co chwilę któraś zaczynała rodzić hihihi. Śmiesznie było. w Gdańsku dziś całkiem chłodno, jakos czuć jesienny chłodek. Mnie czeka dziś przygotowanie córci do szkoły na jutro i pocieszanie jej, że wakacje się skończyły niestety ale na pewno będzie w szkole ok (4 klasa). no nic, pozdro na razie i do potem. Kasia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: GRATULACE!!!!! 01.09.04, 20:36 Cześc dziewczyny... To ja Dorcia... Nadaje z oddzału połozniczgo - Lublin . Moj maz był tak fenomenalny i przyniósł mi laptopa do szpitala. Oczywiscie jestem offline, ale przeczytałam wszttskie posty do 11 stej (zapisał mi) i teraz odpisuje a mój Mezulo wklei. Na poczatku chce bardzo podziekować Wam wszystkim za gratulacje. Wierzce mi sama niespowdziewłambym się ze tak szybko pojdzie. Ma nadzieje ze mi wybaczycie ze nie poczekałam do wrzesnia... i zostałam sierpniowa. Ale chyba mnie nie wyrzucicie i bede z wami na rózwiesnikach atakze tutaj bede kibicowac jak tylko wróce do domu (to juz jutro!!! he he). A więc od poczatku: Pojechałam tak jak pisałam wtedy po 22 do szpitala.. 22:30 - byłam w szitalu na izbie, okazało sie ze mam 3 palce rozwaecia , troche papierkowej roboty.. 22:45 - jestem na porodowce.Podłączyli mnie po ktg, skurczyki są co 2-3 min juz.Własnie przyjechała mja połozna.. i tekst "no to bierzemy sie do roboty i sybciutko rodzimy" 23:00 - jeszcze zrobiono mi lewatywkę (sama poprosiłam) i zaczełam sobie chodzic i oddychac) 23:15 - skurczyki sa co 2-3 min, co 2 pozniej, to wszystko dzieki lewatywce , dostałam 23:30 - rowniez jakis zastzyk w pupe na rozluzniene szyjki, skuecze zrobiły sie naprawde mocne, nie mówiac brzydko "zaje...ste". 23:40 - po dwoch takich ze myslała ze nie wytzymam i starsznie bolało...połzona kazala mise w koncu poózlyc na lózku zeby mnie zbadac...Jka sie ołozyłam dostałamtakiego skurczu ze mysłałam ze odlecę!!! Uciekałam po łozku, połozna na mnie krzyczała, maz mnie łapał.. chciało mi sie juz przec ale nie widziałam czy mogę. Pytam ile jest rozwarcia .10!! Moge przec!! 23:50 - po 2-3 (?) partych jednym chluesnieciem wypadła ze mnei Michałek!! Naparwde nie wiedziałam ze to naprawde!!! Bylam w szoku ze to juz i bardzo szcezsliwa ze mam to za sobą! Teraz tylko jesym partym łozysko, i kilka szwów. Ale nie byłam nacinana (bo połozna pytała mnie ale ja nie chciałam - podobno nawet bardzo krzykneła ze nie! ) Ale miałam kilka otarc i lekkich peknieć nabłonka i dlatego po jednym szwie trzeba było dać. Teraz normalnie juz siedze. Nic nie boli (krocze - polecam tamtum rosa! i suszenie/wietrzenie krocza). Zacze ły mnie wlasnie bolec wlasnie brodawki bo mały zaczal dzisiaj nezle ciagnąc cycca. Wczoraj spał bite 12 godzin od razu po porodzie (wczesnie siedział przy cycku dwie godziny). Jest naprawde oki, mały sliczniutki blondasek!! Acha...urodził sie 10 apgar, 3640g, 58 cm.Ale 56 wisza na nim.Jest sliczniutki, troche czerwony na buzi, to taki rumien. Moglam dzisiaj juz yjsc, ale dopiero po 21 ej..Ale nie chcialam tak pozno , bo wtedy Natala by jeszcze spała i nie zobaczyła dzisiaj dzidzusia! a chciałabym zeby to byl taki dzien szczeglny dla nas wszystkich! czyli jutro po 13 ej wychodze. Co moge tak na szybko polecic z rzeczy do abrania do szpitala, to taka mała lampkę do gniazdka bezposrednio, w nocy sie przydaje. Takze dziewczyny... Powodzenia!!!! Trzymam kciuki adomi, mam nadzieje ze jestes po wszystkim. Widzialam tutaj jak dziewczyny jak sie meca. Nie jest to najprzyjemniejsze wiem.. wyobrazcie sobie, ze faktycznie jakis worek sie rozwiazal. W nocy kiedy ja rodziam po mnie było jescze 5, w w dzien 7! Czad! Jutro jak wroce pewnie bedzie nas wiecej rozdwojonych! PODRAWIAM WAS. (w trakcie pisnia juz 3 razy karmiłam, terz jedna pisza bo druga tzymam pieszczocha! dlatego sory za literowki itp nie chce mi sie poprawiac) Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: wrzesnień 2004 31.08.04, 11:45 o rany, ale cudnie!!! Ddorcia, mężulo, gratulacje!!! jejku, ale wiadomość z rana! (hm... ) Odpowiedz Link Zgłoś