gosia.mama.wojtusia nowe wątki czas założyć 06.09.04, 21:57 widze ,że do tej pory nic nowego nie powstalo wiec informuje ze zakladam na zobczcie wrzesniowy watek an zdjecia naszych dzieci i na rówiesnikach abysmy mogły oopoplotkowac jak juz wszystkei ebdziemy mamusiamizdjecia Michasia beda jutro w watku wojtusia Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw Ania już urodziła 06.09.04, 22:37 Urodziła w sobotę synka o 22-30 .Mierzył 56cm i 3400g.Szczęśliwy tatuś Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Ania już urodziła 07.09.04, 07:57 szczęśliwy Tatusiu gratulujemy z całego serca takiego udanego synka!! oby szybko Ania doszła do siebie i będziecie całą Rodzinką w domku! pozdrowienia i najlepsze życzenia dla Mamusi Ani ) Kasia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi dzień dobry!! 07.09.04, 08:07 Hej hej!! chciałam wczoraj tyle napisac a komputer mi wariował i nie mogłam niczego normalnie otworzyć ani wysłac... więc dałam sobie spokój. A ponieważ miałam wieczorem strasznie smutny i zdołowany nastrój miałam nadzieje że ktoś mnie pocieszy, a tu d... ( Zaczeło sie od tego że zobaczyłam w TVN wiadomości które prowadził Marcin Pawłowski - chyba ma narót choroby bo wyglądał bardzo źle... tak mi sie zrobiło go szkoda że sie popłakałam, a potem to już z góki - łzy jak grochy cały wieczór bez wyraxnego powodu... oj. biedny mój mąż bo był przerażony co mi sie nagle stało ) no ale dość smutkowania, dziś już chyba lepiej... Ale nasunęła mi sie tylko jedna myśl wczoraj (pozytywna mimo wszystko) że tak sie stresujemy wszystkim dookoła, jakieś pierdoły potrafią nas wytrącić z rónowagi a tak naprawde póki człowiek zdrowy i ma zdrową rodzinką wokoło to ze wszystkim sobie poradzi. Sorry, że tak od rana zaczynam, ale musze sie wygadać chociaż do kompa )) a wiem że Wy zrozumiecie o co mi chodzi. całą noc miałam dziś dość bolesne skurcze, obudziłąm sie na dobre o 5 i od tej pory nie moge spac. Zapewne zmuli mnie z godzinke hihihi i będę chodzić jak błędna owca po domu mój tata ma dzis urodziny, więc ja wmówiłam sobie że na pewno urodze dziś to zrobie mu prezent w postaci wnuka hihihi. zobaczymy jak mi sie uda ))) całuski i życzę miłego dnia kobietki! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: dzień dobry!! 07.09.04, 08:23 Witam Kasiu! Wiem doskonale jak się wczoraj czułaś, bo przechodzę podobne stany "euforyczno- depresyjne". Choć ostatnio hormonki działaja in plus i jakoś mi tak lepiej. Ale ja tez nie za bardzo mogę oglądać TV i czytać newsów. Biesłan- jak tylko sobie pomyślę to od razu mam wielką gulę w gardle i płakać mi się chce OGROMNIE. Wiem i cieszę się, że mam zdrową rodzinkę i wszystko superancko nam się układa, niczego nie brakuje itp.itd. -ale zawsze pozostaje pytanie: dlaczego wszyscy nie mogą mieć tak dobrze jak ja??? a przede wszystkim dzieci- ja jestem strasznie wrażliwa, nawet przewrażliwiona na punkcie krzywdy dzieci i dlatego mam dołka. Nikt jeszcze u Nas nie pisał o tym wydarzeniu - wszystkie jesteśmy szczęśliwe, a rzeczywistość wygląda tak jak właśnie wygląda i mimo, ze nie dotyczy nas bezpośrednio - postanawiam pierwsza zapalić świeczke. [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][[']['][']['][']['] I żeby naszym dzieciaszkom nigdy niczego nie zabrakło i były najszczęśliwsze na świecie!!!!!!! pozdrawiam Was serdecznie i do napisania. S i dzieciaszki Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: dzień dobry!! 07.09.04, 08:30 Hej Silvana! no właśnie, Biesłanu wogóle nie chciałam poruszac bo znowu zaczne ryczec jak bóbr przy klawiaturze, ale dokłądnie czuję to samo... ((((( straszne rzeczy sie dzieją... Moja córa sie pytała dlaczego tam sie tak stało i zginęło tyle dzieci - ciężko było to jej wytłumaczyć... Ze są tacy dorośli których nie obchodzi ludzkie zycie? ech.... A jak Twój synek w przedszkolu? Mam nadzieję ze mu sie podoba ? pozdr. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: dzień dobry!! 07.09.04, 08:32 i to jest chyba chore, bo zaczynam myslec że jestem straszna egoistką że chcę zeby mój synek szybciej na tym świecie sie pojawił... a gdzie mu będzie lepiej niz u mnie w brzuszku?? schiza na maksa... (( K. Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: dzień dobry!! 07.09.04, 08:45 Ja mam identycznie - ja chce już go zobaczyć, a zarazem sie boje. Mimo, ze to nasze drugie dzieciaszki i powinno być łatwiej to ja chyba jakaś nadopiekuńcza jestem. Szczególnie dla takiego maluszka - ale jak tu nie być. Mateusz, odkąd skończył 3 latka to już niezależny facet i mojej nadopiekuńczości już nie chce, hi, hi-wiadomo jak to z facetami: siam i siam. W przedszkole pierwsze 2 dni nieciekawie - mąż miał dołka, bo to wszystko widział, ale odpukać ten tydzień rozpoczął dzielnie. Wstaje, ubiera się i jedzie z tatą jak w dym mam nadzieję, że kryzys zażegnany i się nie ponowi. ide sobie jeszcze poleżec, wciągnęłam sie w książke "kod Leonarda da Vinci" i chciałabym ją skończyć przed porodem, może mi się uda)) Kasiu - chyba musimy myśleć pozytywnie, choc czasem cieżko, to próbuje przeganiać zle mysli i nie słuchać złych wieści. Ide zagłebić sie w "fikcje literacką" - zawsze można sobie wytłumaczyć, że to na niby, ))) S. Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: Ania już urodziła 07.09.04, 08:25 Aniu i tatusiu - GRATULACJE wielkie z okazji narodzin synka)))))))) Ani proszę przekazać szybkiego powrotu do sił, a synkowi mnóstwo zdróweńka. czekamy na wiadomości od mamusi pzdr S. Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: Ania już urodziła 07.09.04, 11:14 Szczęśliwy tatusiu gratuluję synka. Gratulacje takze dla mamusi, pewnie nie mniej szczęśliwej Pozdrawiam Anię i życzę szybkiego powrotu do domku. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: nowe wątki czas założyć 07.09.04, 11:00 Witaj Gosiu Wątek na Zobaczcie próbowała już założyć Elve ze zdjęciami Franka, ale niestety do tej pory nic się nie pojawiło, więc może Tobie się uda założyć, byłoby nam łatwiej pooglądać swoje pociechy po przyjściu na świat. A na rówieśnikach już funkcjonuje wrześniowy wątek, oby dołączyły do Ciebie kolejne mamy jak najszybciej (czego i sobie życzę ) Pozdrowienia dla Ciebie i Twoich chłopaków Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Gratulacje dla ar30wroclaw 07.09.04, 08:54 Gratulacje dla kolejnych szczęśliwych rodziców, ale już macie fajnie dzidziuś z Wami w domku Pozdrowionka dla Ani niech szybko wraca do siebie, czekamy na zdjęcia malucha Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: Gratulacje dla ar30wroclaw 07.09.04, 09:15 aniu, gratluje...czekamy na twój powrót do domku...no i maluszka... Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 No dzien taki sobie... 07.09.04, 10:03 O biesłanie nie chce nawet mowic bo zaraz sie poplacze...wczoraj poplakalam sie bo pomyslalam soebie na jaki swiat przyjdzie moj maluszek...straszne. Niech Bog ma w opiece wszystkich tych ktorzy tam zgineli['][']['] a co do dzidsiaj...No wlasnie chyba zaraz wybiore sie na ktg bo moj maly od wczoraj w ogole sie nie rusza i zacynam panikowac....czy moge sobie tak od razu pojsc na ktg bez wczesniejszych umawianek itp??/bo nie mam pojecia... oby wszystko bylo ok ada Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: No dzien taki sobie... 07.09.04, 10:09 Ada, na pewno możesz iśc bez umawiania się, jak powiesz że nie czujesz ruchów to mają obowiązek ci zbadać!!!! Na pewno wszystko jest ok, ale po badaniu będziesz spokojniejsza daj znac jak wrócisz! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi kod Leonarda.... 07.09.04, 10:11 Silvana, czytaj czytaj, bo to naprawde super książka! mnie tak wciągnełą że przeczytałam ją w jeden dzień i część nocy hihi. miłej lekturki! i dzieki za dobre słowa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.kozia Re: wrzesnień 2004 07.09.04, 10:16 Witam dziewczyny! Jestem już po wszystkim, cc miałam wg planu 31.08.04, znieczulenie w kręgosłup, ku mojemu zaskoczeniu (niekoniecznie przyjemne), cała operacje trwała ok. godziny, choć maluszek zaraz "wyskoczył", ale miałam zrost po poprzednim cięciu i usuwali. Wczoraj wyszłam, czyli na 6 dobę, bo u nas w szpitalu nie liczy się tego dnia co się rodzi. KAMILEK miał 3600g i 56cm długości. Jest śliczny i chyba nie tylko dla mnie, bo siostry w szpitalu mówiły, że jest najładniejszy na oddziale, ale może wszystkim tak kadzą. Pokarm dostałam na 3 dobę. Rana goi się dobrze, lepiej niż po pierwszym cięciu. Trochę jeszcze ciągnie, ale ma prawo, bo prócz szwu miałam kilka dni dren po zroście. Jestem b. szczęśliwa. Rozdwojonym mamom gratuluję, a tym "na rozdwojeniu" życzę szybkich porodów, mało pęknięć i spokojnych maluszków. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Gratulacje Ewa!!! 07.09.04, 10:28 Super że już jesteś po wszystkim! Dzielna jesteś dziewczyna!! ) Ucałuj od nas Kamilka, na pewno jest sliczny )) A czym go karmiłaś zanim dostałas pokarm? siostry dawały mleko zastepcze? bo ja kiedyś z tym miałam problem 0 nie chciały dokarmiać... Trzymajcie sie cieplutko i dużo radości z synka życzymy! Kasia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: Gratulacje Ewa!!! 07.09.04, 10:39 Ewa.... gratulacje!!! Dobrze ze wszystko dobrze i jestes juz z maluszkiem w domu!! Duzo zdrówka i przespanych nocy! Ja narazie mam takie. Ale mojemu michałkowi strasznie ropieją oczka , nie moze ich przez to otworzyc , własnie jedziemy do lekarza, bo samo przemywanie nie pomaga. ( pa Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: Gratulacje Ewa!!! 07.09.04, 11:23 Serdeczne Gratulacje Ewa! Cieszę się, że wszystko dobrze u Ciebie i Twojego maleństwa. Oby był zdrowiutki i śliczniutki ku radosci swojej mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: Gratulacje Ania i Ewa!!! 07.09.04, 10:41 Ania, Ewa - SERDECZNE GRATULACJE !!!!!!!!! Ja mam ostatnio całkiem dobry humor. Pogodziłam się z faktem, że Honoratka jeszcze nie chce wyjść :0 Czekałam 9 miesięcy, poczekam jeszcze kilka dni. I rozpieszczam się - dziś na śniadanko zjadłam słodką bułkę z serem i wypiłam pół litra mleka ) Ten straszny facet w TV to był Pawłowski ???? Nie poznałam go !!!!!!!! Wygląda faktycznie nie najlepiej. Mam nadzieję, że wykaraska się po raz drugi. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.kozia kamilek 07.09.04, 10:37 Kolmi, dziękuję za ciepłe słowa. Dokarmiały go siostry, teraz jest zupełnie inaczej. Ja pięć lat temu dostałam pokarm na 5 dobę to mi kazały chodzić i prosić matki, by mi któraś pokarmiła! Chciało mi się ryczeć. W końcu powiedziałam "nie", po kossultacji z lekarzem kupiłam mleko, ale dostałam pokarm. Teraz jest dziecko z matką niemal 24 godzin na dobę, ale po cesarce ma to 2 strony, bo opieka na 3 dobę po cc jest ciężka. Ale teraz już w domu. Paaaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa AKTUALNA LISTA 07.09.04, 10:52 Przesyłam uaktualnioną listę, ale przybywa "rozdwojonych" JUŻ „ROZDWOJONE” WRZEŚNIÓWKI: 1) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09 Chłopczyk EMIL ur. 15.08. waga 2640g, 48 cm 2)mamu75 –29) Warszawa- córka(2) -termin 10.09 Chłopczyk BARTOSZ ur. 26.08, waga 3840g, 62cm 3) ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09 Chłopczyk: MICHAŁ ur.30.08 waga 3640g, 58cm, 4)urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA Dziewczynka: MICHELLE, ur.31.08, waga 3610g, 52cm 5)ewa.kozia – EWA (20) – termin 12.09 CH: Chłopczyk: KAMIL ur. 31.08 waga 3600g, 56cm 6)carolline1 –22) Warszawa- termin 07.09 Chłopczyk: FRANEK ur.01.09 waga 3500g, 52cm 7)adomi AIDA (31) – Wrocław – termin 08.09 Chłopczyk: MATEUSZ ur.01.09 waga 3200g, 53cm 8)gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09 Chłopczyk: MICHAL ur. 03.09 waga 4170g, 57cm 9)ar30wroclaw - ANIA (29) -Wrocław - termin 02.09. - imiona: Dominik/Mateusz Chłopczyk: ur.04.09 waga 3400g, 56cm LISTA OCZEKUJĄCYCH JESZCZE 2w1: 1) myszorek – ANIA (33) -Warszawa- termin 30.08 – CH Gucio 2) bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR 3) mamajuliana - ANIA - Julek(1,5) termin 31.08 - DZ: Michalinka, Maja 4) monles (27) - termin 03.09 -imiona: Amelka/Daria/Klaudia lub Mikolaj/Eryk 5) utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia 6) menadka - ULA –27) Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA 7) olka77 - OLA -Kraków- termin 06.09 8) mamabar - BASIA - termin 07.09 9) asik76 – termin 07.09 10) ewag12 - MARZENA -Wrocław- termin 08.09 – CH: MICHAŁ 11) agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL 12) llella – Warszawa - termin 08.09 - DZ: WERONIKA 13) yola66 - JOLA (25) -Warszawa- Bartuś (1) - termin 08.09 -imiona: Kamila/Iza 14) goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09 15) elve – (29) Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON 16) singer1 -termin 09.09 CH 17) magdal – Poznań – termin 09.09 – CH 18) battie – ELA (25) – Warszawa - termin 09.09 – DZ: DOMINIKA 19) niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH 20) masiaczek - ASIA -termin 10.09 21) anna.mama3raz - ANIA -Gdańsk- termin 10.09 22) magda81-22 – MAGDA (22) –Wrocław – termin 10.09 Wojciech/Natalia 23) dziubulek111 - T. Wojtus(2) -termin 11.09 imiona: Jas/Ewa 24) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK 25) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA 26) peelka -termin 11.09 27) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN 28) kathma – (25) – termin 11.09 29) nacre ANIA -Gdansk- termin 13.09 30) anna335 – Śląsk – termin 13.09 31) maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA 32) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09 – DZ: NATALIA 33) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ) 34) lena.j JOANNA (26) - Warszawa - termin 16.09 CH: JAKUB 35) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT 36) megan77 -Łódź- termin 17.09 37) martap9 -termin 18.09 -DZ: Zosia 38) sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona: Marcel? 39) marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ 40) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09 41) bery7 – Wrocław (30) – termin 20.09 – CH: ADAM 42) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 -? Gabriel(a) 43) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS 44) iwo_71 - IWONA -W-wa- termin 20.9 45) ankaanka – ANIA – Warszawa – termin 21.09. DZ: ZUZIA 46) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 CHAWID 47) joasia78 – JOANNA – termin 21.09 48) ela2222 - ELA -Wroclaw- synek(4) -termin 22.09 49) igunia6 - chłopczyk Kacperek-22września 50) kolmi – KASIA (28) – termin 22.09 CH: MAKSYMILIAN 51) poleczka2 -Szczecin/Poznan/teraz Anglia- Aleksander(2) -termin 24.09 52) bebewawa MAGDA (29) -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY 53) silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon 54) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS 55) aga.2.3 – AGNIESZKA (26) – Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA 56) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy 57) kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja? 58) kretka27 -termin 25.09 59) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA 60) bart6 (29) – Warszawa – termin 25.09 61) aqua_77 – Warszawa – termin: 25.09 CH: KACPER 62) maaszka – Trójmiasto – termin 26.09. DZ 63) aniamulka – ANIA – Sosnowiec - termin 26.09 –DZ: 64) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH 65) olcia201 OLA córka(9) -termin 28.09 66) pyrtol OLA -USA(Kokomo)/Krakow- Weronika(2) -termin 28.09 67) kajaa27 – KAJA – termin 28.09 – CH: BARTOSZ 68) k_awka – KINGA (23) – termin 30.09 69) anya.s – Rysio(3) termin 30.09 70) szasminowa -termin: koniec 09 Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: AKTUALNA LISTA = 8:1 07.09.04, 11:17 Bebewawa super, że pilnujesz listy Ale wynik mamy póki co: 8 chłkopczyków i 1 dziewczynka powodzenia dla wszystkich następnych mam! S (M&M) Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Gratulacje Ewa 07.09.04, 10:55 Gratuluję synka, szczęśliwym rodzicom i tego że jesteście już w domku, ja też bym tak chciała a tu jeszcze tydzień jak nic będę czekać albo i jeszcze dłużej. Czekamy na zdjęcia, Gosia już założyła wątek na rówieśnikach. Pozdrawiam Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: Gratulacje Ewa 07.09.04, 11:15 Przyłaczam się do gratulacji i pozdrawiam szczęśliwa mamusie oraz synka S. Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: Gratulacje Ewa 07.09.04, 11:50 gratulacje dla wszystkich rozdwojonych co do wątków na zobaczcie! to coś wczoraj serwer szwankował, więc nawet nie wiem, jak wygląda sytuacja, wiem, że w piątek wątek został przesłany do moderatora do zatwierdzenia... mam nadzieję, że nie pojawią się teraz dwa a ja już mam dość. zaczynam rozumieć dziewczyny mówiące: ja nigdy nie urodzę. u mnie nic tego nie zapowiada, wszyscy mnie pocieszają, że widocznie weźmie mnie nagle i że maleństwu dobrze u mnie w brzuszku skoro nie chce wychodzić... ale ja strasznie nie chcę wywoływania porodu! a boję się, że a tym się skończy. ech... idę coś zjeść (już nawet diety mi się nie chce trzymać). to czekanie jest straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Takie tam 07.09.04, 13:01 Elve ty jeszcze masz 2 dni do porodu, więc maluch może będzie punktualny A ja do terminu mam jeszcze 17 dni i też już odliczam, z wizyty ostatniej u gin nie zanosi się na wcześniejsze rozwiązanie i muszę uzbroić się w cierpliwość. Dostałam od znajomej gazetki typu Dziecko, itp. i w ramach oczekiwania przeglądam je sobie i zaznaczam ciekawe artykuły, które mogą sie później przydać. Dzisiaj byłam w pracy i było mi bardzo miło, bo wszyscy mówili, że wyglądam jakbym bardzo niewiele przytyła (a na plusie 15kg) co mnie bardzo ucieszyło no i oczywiście nikogo nie wyprowadziłam z błędu A tak poza tym to mi już nawet ciężko się siedzi przy komputerze, małemu zaraz jest niewygodnie o czym daje znać bardzo wyraźnie Zobaczymy co z naszymi wątkami, ciekawe czy na Zobaczcie pojawią się 2 czy jeden Pozdrowionka Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: jestem już zmęczona tym oczekiwaniem 07.09.04, 13:34 Dalej jestem w jednym kawałku. Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mamy, które do nas wróciły! Wczoraj nie mogłam wejść na forum, bo z neostradą było cos nie tak i dopiero teraz znów mi działa. Na jutro mam termin i wcale mnie to nie martwi ani ewentualne opóźnienie porodu ale ja juz nie moge fizycznie tego wytrzymać. Symptomy nadchodzącego porodu mam juz od dawna. Brzuch opuszczony od trzech tygodni, czop mi schodzi od przeszło tygodnia ale dochodza do tego skurcze i tu wymiękam. Wczoraj od 12 w południe zaczełam mieć skurcze, które utrzymywały się co 7 min przez 1,5 godziny a później zaczęły się wachać i tak było kilaka razy, w nocy spałam tylko 2 godziny bo tak mnie męczyły - mąż juz nalegał żebyśmy jechali do szpitala. Najgorsze jest to że one nie sa już takie jak kiedyś, teraz jak mam skurcz to boli mnie kręgosłup i dół brzucha - bardzo mało przyjemne. teraz też macica się kurczy - ja już nie wiem ile to może jeszcze potrwać. Marzyłam o tym że zejda mi wody płodowe a ja wpatruje się w zegarek i nie wiem czy to już czy jeszcze nie. Jeżeli mój poród będzie trwał tak długo jak przygotowania do niego to ja chyba tego nie wytrzymam. Pozdrawam Agata i (08.09)Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: jestem już zmęczona tym oczekiwaniem 07.09.04, 13:43 Agata nie martw się może poród w przeciwieństwie do symptomów będzie szybciutki, trzymam kciuki za to żebyś się długo nie męczyła. Chyba po prostu urodzisz w terminie. Ja jeszcze co prawda mam 17 dni, ale poza opuszczonym brzuchem zero symptomów, ani skurczy, ani plamienia nic - tak więc ciekawe ile to u mnie potrwa. Pozdrawiam no i życzę cierpliwości Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
myszorek3 I ja 07.09.04, 13:22 Cześć. Ale dużo postów od środy - gratulacje dla wszystkich nowych mam i cierpliwości dla jescze nierozdwojonych. Po mojej wizycie w ostatnią środę około 21:00 na badanie KTG wrociłam wczoraj do domu z Guciem. Zapis okazał sie częściowo nieprawidłowy więc zaproponowano mi pozostanie w szpitalu na test oksytocynowy (mogłam wrócić też do domu - tego dnia robiłam USG - było OK i nic w kierunku porodu się nie działo). No i po 8 minutach testu odpłynęły wody, było znieczulenie zo, ale i tak skończyło się cesarką (poród nie postepował - główka nie chciała wejść do kanału rodnego), był też owiniety na główce i nozkach pępowiną. Gucio (Gustaw) urodził się 02-09-2004 g. 9:17, ważył 4208g (a na otatnim usg miał ważyć 3300g), mierzył 57 cm, dostał 10punktów. Dopiero czuję zmęczenie, ale juz w domu w nocy udało się parę godzin na raty pospać, bo w szpitalu nie bardzo przed 5 nocy. Kończę i jeszcze raz pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Gratulacje dla kolejnej mamy 07.09.04, 13:33 Gratuluję kolejnej mamie i tacie, Twój Gucio to ładnie duży chłopak się okazał. Szybkiego powrotu do siebie, mamy już wątek na rówieśnikach. Pozdrawiam Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Gratulacje dla kolejnej mamy 07.09.04, 13:40 I ja również z najlepszymi zyczeniami dla Mamy i Synka śpieszę!! myślałam że dziś bedzie spokojny dzień, a tu proszę - same dobre wieści )) trzymajcie sie cieplutko!! Kasia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa AKTUALNA LISTA 07.09.04, 13:35 Dziewczyny dzieci zaczyna nam przybywać w tempie ekspresowym, tak więc podaje zmodyfikowaną od rana listę Już jest 10 mamuś w naszym gronie. Magda i Ignaś (jeszcze 2 w 1) JUŻ „ROZDWOJONE” WRZEŚNIÓWKI: 1) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09 Chłopczyk EMIL ur. 15.08. waga 2640g, 48 cm 2)mamu75 –29) Warszawa- córka(2) -termin 10.09 Chłopczyk BARTOSZ ur. 26.08, waga 3840g, 62cm 3) ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09 Chłopczyk: MICHAŁ ur.30.08 waga 3640g, 58cm, 4)urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA Dziewczynka: MICHELLE, ur.31.08, waga 3610g, 52cm 5)ewa.kozia – EWA (20) – termin 12.09 CH: Chłopczyk: KAMIL ur. 31.08 waga 3600g, 56cm 6)carolline1 –22) Warszawa- termin 07.09 Chłopczyk: FRANEK ur.01.09 waga 3500g, 52cm 7)adomi AIDA (31) – Wrocław – termin 08.09 Chłopczyk: MATEUSZ ur.01.09 waga 3200g, 53cm 8)myszorek – ANIA (33) -Warszawa- termin 30.08 – CH Gucio Chłopczyk: GUSTAW ur.02.09, waga 4208g, 57cm 9)gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09 Chłopczyk: MICHAL ur. 03.09 waga 4170g, 57cm 10)ar30wroclaw - ANIA (29) -Wrocław - termin 02.09. - imiona: Dominik/Mateusz Chłopczyk: ur.04.09 waga 3400g, 56cm LISTA OCZEKUJĄCYCH JESZCZE 2w1: 1)bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR 2) mamajuliana - ANIA - Julek(1,5) termin 31.08 - DZ: Michalinka, Maja 3) monles (27) - termin 03.09 -imiona: Amelka/Daria/Klaudia lub Mikolaj/Eryk 4) utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia 5) menadka - ULA –27) Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA 6) olka77 - OLA -Kraków- termin 06.09 7) mamabar - BASIA - termin 07.09 8) asik76 – termin 07.09 9) ewag12 - MARZENA -Wrocław- termin 08.09 – CH: MICHAŁ 10) agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL 11) llella – Warszawa - termin 08.09 - DZ: WERONIKA 12) yola66 - JOLA (25) -Warszawa- Bartuś (1) - termin 08.09 -imiona: Kamila/Iza 13) goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09 14) elve – (29) Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON 15) singer1 -termin 09.09 CH 16) magdal – Poznań – termin 09.09 – CH 17) battie – ELA (25) – Warszawa - termin 09.09 – DZ: DOMINIKA 18) niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH 19) masiaczek - ASIA -termin 10.09 20) anna.mama3raz - ANIA -Gdańsk- termin 10.09 21) magda81-22 – MAGDA (22) –Wrocław – termin 10.09 Wojciech/Natalia 22) dziubulek111 - T. Wojtus(2) -termin 11.09 imiona: Jas/Ewa 23) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK 24) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA 25) peelka -termin 11.09 26) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN 27) kathma – (25) – termin 11.09 28) nacre ANIA -Gdansk- termin 13.09 29) anna335 – Śląsk – termin 13.09 30) maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA 31) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09 – DZ: NATALIA 32) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ) 33) lena.j JOANNA (26) - Warszawa - termin 16.09 CH: JAKUB 34) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT 35) megan77 -Łódź- termin 17.09 36) martap9 -termin 18.09 -DZ: Zosia 37) sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona: Marcel? 38) marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ 39) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09 40) bery7 – Wrocław (30) – termin 20.09 – CH: ADAM 41) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 -? Gabriel(a) 42) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS 43) iwo_71 - IWONA -W-wa- termin 20.9 44) ankaanka – ANIA – Warszawa – termin 21.09. DZ: ZUZIA 45) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 CHAWID 46) joasia78 – JOANNA – termin 21.09 47) ela2222 - ELA -Wroclaw- synek(4) -termin 22.09 48) igunia6 - chłopczyk Kacperek-22września 49) kolmi – KASIA (28) – termin 22.09 CH: MAKSYMILIAN 50) poleczka2 -Szczecin/Poznan/teraz Anglia- Aleksander(2) -termin 24.09 51) bebewawa MAGDA (29) -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY 52) silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon 53) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS 54) aga.2.3 – AGNIESZKA (26) – Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA 55) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy 56) kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja? 57) kretka27 -termin 25.09 58) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA 59) bart6 (29) – Warszawa – termin 25.09 60) aqua_77 – Warszawa – termin: 25.09 CH: KACPER 61) maaszka – Trójmiasto – termin 26.09. DZ 62) aniamulka – ANIA – Sosnowiec - termin 26.09 –DZ: 63) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH 64) olcia201 OLA córka(9) -termin 28.09 65) pyrtol OLA -USA(Kokomo)/Krakow- Weronika(2) -termin 28.09 66) kajaa27 – KAJA – termin 28.09 – CH: BARTOSZ 67) k_awka – KINGA (23) – termin 30.09 68) anya.s – Rysio(3) termin 30.09 69) szasminowa -termin: koniec 09 Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Gratulacje dla nowych mam! + opis porodu 07.09.04, 14:01 Hej! Gratuluję Ani i Ewie - cieszę sę, że wszystko poszło dobrze. Fajnie patrzeć jak lista rozwojonych się powiększa Są już zdjęcia Mateuszka na "Zobaczcie" - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15539012 - niektóre z Was już widziały - dziękuję za miłe słowa - kochane jestecie!!! Mateuszek chyba na razie bardziej do mnie podobny, ale pewnie jeszcze się trochę zmieni. Jest taki kochany - szczególnie gdy robi różne minki przez sen. Poród Wam opiszę w miarę krótko, mam nadzieję, że nie zestresuję Was za bardzo... Zresztą widzę, że większości z rozdwojonych idzie lepiej, więc pewnie taka moja uroda O 0.30 odeszły wody - podbarwione krwią i dostałam starsznych dreszczy - więc szybko zbierałam się do szpitala (niestety w Trzebnicy nie było miejsc, toteż wybraliśmy 1 maja (we Wrocławiu) i nie spotkałam się z Gosią Poniewaź skurczy było zero, to połozyli mnie na sale przedporodową z 3 innymi dziewczynami (jedna na podtrzymaniu, bo odeszły wody w 35 tyg, a dwie na wywołaniu po terminie - wszystkie miały cc na drugi dzień) Po ok. 2 godzinach miałam już regularne skurcze co 6-7 minut, a nad ranem co 5 min. Wtedy już bolało, ale jeszcze znośnie. Rano na wizycie ok. 9.00 okazało się, że przez te parę godzin rozwarcie zwiększyło się o 1 cm!!! Szok. Chciało mi się wyć, bo gdzie do końca. Ok. 14. rozwarcie było na 2 palce (4cm) a ja już chodziłam po ścianach!!! Myślałam że nigdy nie urodzę. Dobrze, że już wtedy był ze mną mąż i szwagierka - lekarka. Dopiero około 15-16 rozwarcie zaczęło "jakoś" postępować 5-6 cm. Przenieśli nas więc na salę porodów rodzinnych, szwagierka pojechała no i "męczyliśmy" się dalej. Kosmos... Przed 18-tą miałam 8 cm i zaczynałam już czuć skurcze parte (aha skurcze cały czas nie za często co 3-5 minut, ale za to coraz bardziej bolesne - między skurczami odpływałam...) Położna kazała "popierać" i zostawili nas znów samych (cały prawie czas sami rodziliśmy - chyba na tym miał polegać poród rodzinny Zainteresowanie personelu mizerne, choć z drugiej strony rozumiem, bo mieli dużo porodów. Jednak położna była okropna - na pytania nie chciała odpowiadać i była opryskliwa. Boże gdyby tam nie było mojego męża.... no nie wiem... chyba tylko dzięki niemu to przeżyłam... no i naprawdę przydały mi się lekcje oddychania ze szkoły rodzenia... no ale wracając - po 18 było już 10 cm i dalej kazali mi przeć - skurcze co ok. 2 minuty - parłam na stojąco, na boku, a w ostaniej fazie już "klasycznie". O 19.30 dopiero przyszedł lekarz i już na szczęście nowa- miła położna. Ponieważ skurcze były za rzadko podłączyli mi oksytocynę - no i parłam z całych sił do 20.15 kiedy urodził się Mateuszek - lekarz mnie chwalił, za dobre parcie cokolwiek to znaczyło Dumny tatuś przeciął pępowinę lekko tępymi nożyczkami i był cały szczęśliwy!!! Ja aż drżałam z radości i euforii gdy położli mi maluszka na brzuchu (ale na koszuli - nie na gołym Po badaniu (10 pkt) tatuś wziął synka na ręce i już nie odstępował, a mały od razu się uspokoił i patrzył na tatę. No a ja.. jeszcze czyszczenie, szycie tępą igłą i podłączyli mnie na 2 godziny do glukozy, żebym nabrała sił. Położna miała dobre chęci i po 2 godzinach chciała mnie uruchomić. Wstałam więc i pamiętam tylko że mówię "słabo mi", a potem obudziłam się leżąc na zimnych kafelkach i przez chwilę nie mogłam się zorientować gdzie jestem ani nawet poznać męża. Ponoć drżałam i patrzyłam mętnym wzrokiem. Jezu nie pamiętam kiedy w życiu zemdlałam... Dobrze, że sobie głowy nie rozbiłam... No to chyba tyle pokrótce. Szpitala ogólnie nie polecam, choć oczywiście część personelu bardzo miła i fachowa, jednak ogólne wrażenia kiepskie. Wszystkiego tam brakuje. Nie mogłam się doczekać powrotu do domu. Teraz już nie pamiętam bólu jest tylko radość i ogromna miłość... Co do pokarmu to ja też nie miałam - dopiero na 3-cią dobę i musiałam masować brodawki, żeby pobudzić laktację. Teraz karmię przez kapturki bo moje brodawki jakieś takie niewydarzone, że mały nie mógł złapać )) Do czasu aż mały zaczął ssać i nawet potem jeszcze trochę był dokarmiany butelką - nie było wyjścia. Bałam się że nie będzie chciał ssać, ale jakoś po wielogodzinnych próbach udało się! To tyle na razie dziewczyny. Mam nadzieję, że nie wystraszyłam Was za bardzo - a jeśli tak to przepraszam - u Was na pewno będzie szybciej!!!! Pozdrawiam Was mocno i póki mały śpi idę zajrzeć na wątek na rówieśnikach. PA! Aida i Mateuszek (6 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
k_awka Re: Gratulacje dla nowych mam! + opis porodu 07.09.04, 14:21 Gratuluje dzielnej Aidzie !!! Strasznie Ci zazdroszczę!(ślicznego synka oczywiście, a nie porodu Pozdrawiam i oby teraz już szło tylko z górki Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Gratulacje dla nowych mam! + opis porodu 07.09.04, 18:40 No Adomi, po opisie porodu to tylko Tobie pogratulować, byłaś naprawdę dzielna. Nie wiem jak ja bym to zniosła, ale pewnie szkoła rodzenia dała ci dużo no i oczywiście towarzystwo męża. Ciekawe jak to u mnie będzie, do szkoły rodzenia nie zdążyłam pójść, co prawda oddychać przeponą potrafię, ale czy w odpowiednim momencie będę wiedziała co robić to naprawdę nie wiem. Pozdrawiam Magda i Ignaś ps. jedna z dziewczyn miała rację, Mateuszek rzeczywiście jest do Ciebie podobny, szczególnie oczka ma chyba za mamusią Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Gratulacje dla nowych mam! + opis porodu 07.09.04, 19:41 Dzięki Bebewawa! Mam nadzieję, że Tobie pójdzie szybko i sprawnie. Na pewno sobie poradzisz! Będę Wam na pewno kibocować do końca września i jeszcze trochę i mam nadzieję, że będziemy dalej "klikać" na rówieśnikach. Już się tak z Wami związałam, że trudno mi się na dłużej z Wami rozstać i zaglądam tu jak tylko mam chwilę Pozdrawiam Ciebie i pozostałe mamusie. Aida i Mati Odpowiedz Link Zgłoś
k_awka Ja będę ostatnia 07.09.04, 14:16 Witam wszystkie rozdwojone Mamusie i gratuluję z całego serca I Mamusie 2 w 1 też witam i życzę szybkiego porodu. A ja chyba zgodnie z terminem (30.09) udam się do szpitala ostatnia Byłam dzisiaj u gina na kontroli i mimo tego, że brzuszek juz niżej i ze wczoraj cały dzień myłam okna, prałam i wieszałam firanki i odkurzałam, szyjka nadal długa i twarda Nie chodzi o to, żeby wygonic mojego Maluszka z brzuszka, ale żeby cos wskazywało na to, że do Bożego Narodzenia urodzę, a tu nic. Pociesza mnie, że Dzidzia ma świetne tętno, bardzo miarowe, wali jak perkusja i że jest chyba główką w dół, bo bardzo bym nie chciała cesarki. W piątek ide na ostatnie USG i może wreszcie się dowiem, czy będę miała Emilkę czy Kubusia zrobię tez badania, lekarz powiedział, że to juz ostatnie. Zrobiłam sobie tez dzisiaj po wizycie spacerek, od Mariotu do MacDonalda przy Świętokrzyskiej w poszukiwaniu szlafroka i kupiłam taki, który mi się naprawdę podobał Ale juz mi się coraz gorzej chodzi, musiałam iść wolniutko, bo mnie nieźle łupało w okolicach szyjki. Może Dzidzia jednak daje znac Mamusi, że zobaczymy się za jakiś czas U mnie to by było na tyle. Generalnie humorek mi dopisuje, ale to pewnie dlatego, że jeszcze nie jestem w okolicy terminu. Pozdrawiam Was wszystkie Kinga i 37tyg.Niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 poleciała mi krew!!!!!!!! 07.09.04, 17:38 Boze nie wiem co sie dzieje......jade do szpitala!!!!!!! ada Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: poleciała mi krew!!!!!!!! 07.09.04, 18:28 Ada, Mocno trzymam kciuki, mam nadzieję, ze to nic strasznego. Może taki krwawy czop ?? Daj koniecznie znać kiedy wrócisz. Trzymaj się Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: poleciała mi krew!!!!!!!! 07.09.04, 18:36 Też trzymam kciuki, oby to nie było nic poważnego, podobno czasem czop może mieć takie zabarwienie, albo przy rozwieraniu szyjki. Czekamy na wiadomości, Magda i Ignaś Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: poleciała mi krew!!!!!!!! 07.09.04, 22:12 Trzymam kciuki z nadzieją, ze to nic takiego. Jak tylko będziesz mogła to daj znać zeby nas uspokoić. Pozdrawiam Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
kalunka25 Re: 07.09.04, 18:49 Witam i gratuluję kolejnym szczęśliwym już rozdwojonym.Ja dzisiaj byłam u lekarza żeby posłuchać serduszka ,za 2 dni znowu jestem umówiona bo od wczoraj mały zrobił się leniwy.U mnie oprócz lekkich skurczy przepowiadających żadnych objawów zbliżającego się porodu nie ma.Zostało mi jeszcze 7 dni ale brzuch wysoko a główka też jeszcze się nie ustawiła.To czekanie jest najgorsze.Pocieszam się tym,że mąż miał w ten piątek lecieć do Anglii do pracy i przyjechałby dopiero na Wielkanoc ale zrezygnował i będzie przy mnie i maluszku. Pozdrawiam i trzymam kciuki za następne mamy,które już w najbliższym czasie będą tuliły swoje maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s No to się powoli zaczyna 07.09.04, 22:55 Dziś o 19 byłam w szpitalu u swojej położnej na ktg. Serducho bejbika ok, skurczy brak. Ale ...- po zbadaniu mnie położna stwierdziła, cytuję: "Ty już rodzisz - szyjki brak, i jest rozwarcie". Po badaniu trochę teraz krwawie. Jestem w domku i mam czekać na skurcze. Jak tylko coś się zacznie dziać mam jechać szybko do szpitala - nawet taksówką, jak nikt nie zdąży przyjechać do matiego, a mąż dojedzie później. Jak już pisałam pierwszy poród miałam szybki, teraz może być jeszcze szybciej. To może być dziś w nocy, jutro, pojutrze a jezeli do soboty nic to zostaję w sobotę w szpitalu - czyli ... w moje urodziny. No i teraz boje się iść spać. Nie chcę rodzić w nocy. Może wytrzymam do rana. Zresztą zobaczymy, bo może wytrzymam nawet do soboty Panikuję z lekka. Teraz zostało mi się wsłuchiwać w swój organizm, bo tam na "dole' już wszystko gotowe. TO na razie. Sorki za brak składu i ładu, ale mam przeżywkę. Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: No to się powoli zaczyna 08.09.04, 08:17 Silvana, u mnie się tak zaczyna od 2 tygodni ) Wtedy też stwierdzono brak szyjki i rozwarcie ) Jeżeli nie urodze do piątku, to też właśnie w sobotę mam się stawić po śniadanku do szpitala i nie wypuszczą mnie dopóki nie urodzę ) Ale szczerze mówiąc wolałabym urodzić przed sobotą. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: No to się powoli zaczyna 08.09.04, 08:21 to jak sie nie wyrobicie Menadka i Silvana do soboty to czeka nas ciekawy weekend )) ale trzymam bardzo mocno kciukas za szybciej.... Ja wczoraj cały dzien i noc miałam skurcze a teraz wszystko znowu przeszło... buuu! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: No to się powoli zaczyna 08.09.04, 08:31 Dziewczyny- jeszcze jestem z brzuszkiem. Nocka względna. Nawet zasnęłam Menadka - ucieszyłam się z Twojego postu, bo to dla mnie dobre wieści, że może to troche potrwac. Ja to chyba jednak wolałabym w sobotę urodzic. Scenariusz, że idę, zostawiają mnie w szpitalu i rodzę, odpowiada mi bardziej niż scenariusz typu - niewiadomo kiedy: może zaraz, może w nocy, a może jutro. Trzymajcie się cieplutko, ja już teraz siedzę jak na szpilkach - muszę się jakoś wyluzować, ale nie za bardzo mam pomysł jak, więc idę sobie poczytać. Kolmi - dziękuję za dobre słówko i przesyłam Ci wesołe fluidki na dzisiaj) S. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: No to się powoli zaczyna 08.09.04, 08:19 hejka!! Malusia, Silvana, ciekawe czy już jesteście po wszystkim? trzymam kciuki za szybki i sprawny poród ))!!!! I za zdrowitukie dzieciaczki Czekamy na wieści co z Wami dziewczyny!! KAsia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: No to się powoli zaczyna 08.09.04, 08:36 Kasiu nie masz wrażenia, że wszystkie rodzą tylko my nie? Mi czasami wydaje się, że jutro to już urodzę, a czasami, że pochodzę tak do Wigilii. Jutro kończę 39 tydz. i żadnych objawów, żadnych skurczy, nawet brzuch przestał mi twardnieć. Dzidzia cały czas ruchliwa, ja się coraz lepiej czuję. Tak jakby wszystko się cofało, a nie szło na przód. Może dzidzia daje mi szansę na napisanie pracy magisterskiej, ale jak tu się skupić skoro cały czas zastanawiam się kiedy urodzę. Mam nadzieję, że dziewczyny urodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
k_awka Re: wrzesnień 2004 08.09.04, 09:45 Jak tak czytam kolejne posty, to coraz wiecej z Was, albo juz urodziła, albo własnie rodzi, albo nastąpi to lada chwila. I z jednej strony bardzo Wam zazdroszczę, ale z drugiej to sie ciesze, że mi jeszcze 3 tygodnie zostały, bo tak ostatnimi czasy strasznie mocno pokochałam mój brzuszek, że cięzko mi będzie się z nim rozstać, dlatego będę się nim cieszyc dopóki jeszcze mogę, a potem już będę mogła w pełni radowac nadejściem mojego Maleństwa. Ciekawe jak będzie wyglądało Mam nadzieje, że będzie miało oczka Tatusia Ale nagmatwałam Pozdrowienia dla Wszystkich Po, Wtrakcie i Jeszcze nie Kinga i 37tyg.Dziubeczek (oby jak najdłużej w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
kajaa27 Re: wrzesnień 2004 08.09.04, 10:56 Czesć dziewczyny, ja juz trochę ochłonęłam po emocjach jakie mnie czekały w poniedziałek. Dostałam skurczy tylko takich lekkich (zresztą miałam je już wczesniej od kilku dni), tylko tym razem miałam je juz co 5-6 minut. Mąz zaciągnął mnie na siłe na izbe do szpitala, zrobili mi KTG, zbadała mnie pani doktor i stwierdziła, że to cały czas skurcze przepowiadające. Powiedziała: wie pani prawdziwe skurcze porodowe to zginają człowieka w pół. Faktycznie potem mi przeszło, ale co sie napatrzyłam na tej izbie, nasiedziałam nadenerwowałam to moje.Ciekawa jestem ile to jeszcze potrwa, że ja nie moge normalnie urodzić, dostac bóli i juz ........tylko zastanawiaj sie teraz człowieku czy to te skurcze czy nie te, dodatkowy stres. A i jak sie okazuje nie można miec pomalowanych paznokci, sama widziałam jak położna kazała na izbie zmywac dziewczynie lakier (podobno jak coś sie dzieje to pierwsze sinieją paznokcie). Oj to czekanie jest najgorsze. Dzisiaj przyjeżdza moja mama to może sie troche odstresuję od tego wszystkiego, jakiś spacerek czy coś. Myślałam o tym , żeby sobie kupic buty na jesien, już nawet wiem jakie, ale mąz mnie wyprowadził z błędu: zebyś potem nie była zła, bo teraz masz nogi napuchnięte, kupisz nie takie buty, za duze i będziesz się po porodzie denerwowac. Nie powiem raczej ma racje, tylko nici tym samych z poprawy humoru.... pozdrawiam was wszystkie, musimy jakos to wszystko wytrzymac Kaja i Bartosz(zaczęty 38 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 to ja:( 08.09.04, 12:27 No wyobrazcie sobie ze juz 5 godzin spedzilam na porodówce i...nic puscili mnie dzisiaj do domu, bo wybieram sie do innego szpitala a mianowicie do pucka i tam zamierzam juz na pewno urodzic przestraszylam sie wczoraj strasznie i od razu pojechalismy do szpitala na zaspe. Tam pani nas ślicznie przebrała i wysłała na porodówke, a tam...no nie spodziwalam sie ze jeszcze na porodówkach propaguja system pt. lezec i sie nie ruszac w sumie to szkoda ze wszystko sie slicznie nie rozwiazalo no ale....nie mam juz szyjki i jest rozwarcie poza tym caly czas cieknie za mnie ten podbarwiony czopek wiec chyba to juz tuz tuz...Najgorszy jest jednak fakt, ze polozna powiedziala ze czeka mnie ciezki porod....maluch jest duzy a moja miednica malutka jak muszelka tak czy siak dzisiaj jade i czeka mnie zapewne juz wkrotce drugie podejscie wiec....trzymajcie kciuki ada Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: to ja:( 08.09.04, 12:49 Aduś, Cieszę się, że to jednak tylko czop ) Mam nadzieję, ze w szpitalu do którego się wybierasz będzie milej. Wiesz, w sumie każdy poród jest ciężki, ale Twój może będzie długi lecz nie będzie zbyt bolesny. Jezeli będzie bardzo ciężko poproś o jakieś znieczulenie czy coś przeciwbólowego. Tak czy s8ak, spójrz optymistycznie. Pomęczysz się trochę i PRZYTULISZ SWOJE MALEŃSTWO !!!! Powodzenia, trzymam kciuki Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: to ja:( 08.09.04, 13:30 Witam, Ada dobrze ze to nic poważnego to krwawienie nie było a tylko czop, pomęczysz się jeszcze troszkę i już za chwilkę pewnie urodzisz, trzymamy kciuki za Ciebie Silvane i Menadke, oraz pozostałe już prawie na "mecie" Mamy założony już wątek na Zobaczcie: "wrzesień 2004-nasze dzieci" już nie mogę się doczekać kiedy i ja będę mogła tam umieścić zdjęcie naszego Ignasia Ale niestety jeszcze mam pare spraw do załatwienia w pracy no i do wtorku musze wytrzymac gdyby nawet zaczelo cos sie dziać chociaż na razie nic się na to nie zanosi, ale od dzisiaj zaczynam pić herbatkę z malin - a Wy pijecie ją czy też nie? Pozdrowionka (coś mi dzisiaj internet szwankuje) Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: wrzesień 2004 08.09.04, 14:10 Cześć Dziewczyny ja juz bym chciała bardzo urodzić,termin wg.OM mam dopiero na 25 września ale wczoraj byłam u gina i powiedział,że daje mi jeszcze tydzień,góra 10 dni,z Małą wszystko ok.,serducho bije jak dzwon,no i zapowiada się,że kawał z niej kobitki będzie. Dzisiaj zaczynam pić herbatkę z liści malin i jeszcze torbę muszę dopakować bo do tej pory jakoś nie mogłam się zebrać i miałam w niej tylko rzeczy dla siebie,a dla Małej jak na razie wszystko leżało w komodzie. Jak patrzę na te wszystkie rzeczy do szpitala to mi się wydaję,że chyba jednak będę się musiała przepakować w plecak na stelażu,tyle tego jest) Ostatnio męczą mnie też takie bóle jak na okres ale to pewnie oznaki zbliżającego się porodu. A tak w ogóle to dzisiaj na nic nie mam ochoty i jestem jakaś taka rozbita.No ale niestety samo się nie zrobi i zaraz będę musiała się wziąć za gotowanie obiadku i sprzątanie.I jeszcze prasowanie mnie czeka( Na razie to tyle marudzenia,mam nadzieję,że Wy macie lepsze samopoczucie dzisiaj. Pozdrawiam Aga i Majka(37/38)tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: wrzesień 2004 08.09.04, 14:14 No i jeszcze jakiegoś uczulenia na dłoniach dostałam,zaraz sobię skórę zdrapię.Mój mąż będzie miał dzisiaj ze mną trzy światy i jeszcze pewnie jemu się oberwie -biedaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
battie Re: a ja dalej 2w1 08.09.04, 15:39 Czesc, Nie odzywalam sie, ale nie dlatego, ze cos sie dzialo, tylko znowu mi siadl internet. No wiec pozdrowienia dla wszystkich juz po! A ja sie czuje jakbym nigdy nie miala urodzic (. Juz tyle dziewczyn z "mojego" terminu tuli swoje malenstwa, a ja? Od niedzieli tylko cd. przepowiadajacych - ale co to za skurcze jesli sa maksymalnie trzy na dobe? A ostatnio po jednym? Jutro jade na nastepne KTG (w koncu termin!), ale juz sie szykuje, ze mi po prostu termin przesuna wg pierwszego USG (tam bylo po 20-tym wrzesnia), choc to jest zupelnie niemozliwe (no ja tam wiem lepiej niz jakas maszyna, nie?). I pomyslec, ze w 36 tyg. ginekolog mi powiedziala, ze dobrze by bylo wytrzymac jeszcze dwa tygodnie, ha, ha. No ale to nie byla MOJA pani doktor, tylko zastepstwo i podobno jak badala na 4 tygodnie przed porodem moja siostre cioteczna, to jej wmawiala, ze moze urodzic lada chwila... No to ja sobie jeszcze poczekam . Zreszta podobno dziewczynki z reguly sa "wolniejsze"... Bede pierwsza "przeterminowana", czy ktos ze mna? Pozdrawiam, Elka Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: a ja dalej 2w1 08.09.04, 15:59 ja już się przeterminowałam. wg OM miałam termin na 5.09, wg pierwszego USG na dziś - i w to bardziej wierzyłam, ale chyba pora z tym skończyć . możliwe, że gdybym monitorowała jajeczkowanie, to miałabym termin gdzieś na pojutrze, ale to już dywagacje także przybij piątkę. ja też nie czuję, jakbym miała kiedykolwiek urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: wrzesień 2004 08.09.04, 15:56 czesc, jako że się przeterminowałam, pojechałam sobie dziś do szpitala zrobić ktg. no ale oczywiście polska służba zdrowia stanęła na wysokości zadania i kiedy szczerze (o ja głupia) przyznałam się, że nie czuję nic niepokojącego, ktg mi odmówiono i skierowano do przychodni przyszpitalnej. w przychodni akurat tak się złożyło, że pan doktor wyszedł sobie gdzieś a poza tym była do niego kolejka. koniec końców poszłam do prywatnej przychodni gdzie przyjmuje moja lekarka (do której chodze państwowo) i tam bez mrugnięcia okiem, w sympatycznej atmosferze i od ręki sprawdzono mi tętno malucha - a przecież tylko o to chodziło! no i wszystko jest w porządku, serducho bije miarowo choć już trochę zwalnia rytm (teraz jest około 130) - to znak, że mały przygotowuje się do wyjścia wczoraj wieczorem już myślałam, że się zaczyna - ostro, naprawdę ostro łupało mnie w krzyżu i brzuch non stop bolał... ale to pewnie był tylko efekt odkurzania, bo położyłam się spać i przeszło jak ręką odjął... co rano budzę się taka rześka, jakbym w ogóle w ciąży nie była... też tak macie? ja póki nie odkryję się i nie zobaczę tej wielkiej piłki na dole, to wydaje mi się, że wcale nie jestm w ciąży - tak się do tego brzuchola przyzwyczaiłam a czopa śluzowego jak nie było tak nie ma... już przestałam na niego liczyć. niech spada! pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: wrzesień 2004 08.09.04, 16:09 Elve, super tekst. Ja jeszcze nie jestem przeterminowana, został mi tydzień. Czuję się coraz lepiej, może tylko mam kłopoty na schodach. Mam wrażenie, że teraz dalej mi do porodu niż miesiąc temu. W okolicy 36 tyg. lekarz też kazał mi się oszczędzać, żebym wytrzymała jeszcze ze dwa tygodnie. No to się oszczędzałam aż mi w nawyk weszło. Tak jest nawet miło, bo termin tuz, tuż i nikt nic ode mnie nie wymaga, mąż rozpieszcza. Brakuje mi jedynie normalnych ubrań. Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: wrzesień 2004 08.09.04, 17:12 Elve ja tez jestem pod wrażeniem twojej postawy "niech spada!" Usmiałam się Fajana data 9.9 na urodzenie dzidzi. Moze sie uda? Martap gdybysmy sie zgrały to łatwiej byłoby nam chodzić Bo ja z kolei marzę o tym zeby wszystkie chodniki były schodami:0) Płaskie powierzchnie mnie dobijają, a przed chwilą jeszcze coś wlazło mi w biodro i mam jakąś blokadę, oj boli Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Re: wrzesień 2004 08.09.04, 17:17 Współczuję tego biodra, możemy jakoś wyrównać te nasze preferencje co do pochyłości na drogach Odpowiedz Link Zgłoś
ewag12 Re: wrzesnień 2004 08.09.04, 17:58 Witam! Mój termin to dziś. Ale niestety nic nie zapowiada rychłego porodu, poprostu nie mam żadnych objawów. Zadnego czopa ani opadającego brzucha. Jutro jade do gin. zobaczymy co ona na to. I pomysleć że 2 tyg. temu było juz rozwarcie i zero szyjki, zapowiadał się taki wcześniejszy poród... Bardzo nie chciałabym mieć wywoływanego porodu. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: wrzesnień 2004 08.09.04, 18:14 Ja już oswajam się z myślą, że urodzę w sobotę przy dużej dozie wspomagaczy Moja córka dobrowolnie nie wyjdzie za nic w swiecie No i chyba jestem najbardziej przeterminowana, bo wg. OM był na 31 sierpnia, ale mój gin w karcie wpisał przewidywaną datę 4 września. Mam tylko nadzieję, że jeżeli w sobotę zaczną wywoływanie to w sobotę też się skończy, bo 11 to moja szczęśliwa liczba Mój mąż ma imieniny 13-go (Aureliusz), ale prezent już mu kupiłam i wręczyłam przedwczoraj, bo bałam się, że w każdej chwli wylądujemy na porodówce i nie zdążyłabym z zakupami Serdecznie pozdrawiam Ula i spóźnialska Honoracia Odpowiedz Link Zgłoś
aqua_77 Gratulacje! 08.09.04, 18:48 Gratuluje wszystkim nowym, wrzesniowym Mamusiom!!! A Mamom wciaz oczekujacym, zycze powodzenia i milej koncoweczki! Mam do Was pytanie: wiele z Was pisze, ze boicie sie wywolywania porodu, dlaczego? Mnie podobno tez to czeka, z powodu wysokiego cisnienia, ale stwierdzilam, ze to nawet dobrze, bo przynajmniej nic mnie nie zaskoczy, tylko wszystko bedzie "pod kontorola"... Wlasnie zobaczylam na liscie, ze bardzo duzo z nas ma termin w okolicy 25 wrzesnia, ja tez )) Jakas masowka wtedy bedzie hihihi A tak poza tym, to ja czuje sie swietnie, nic nie zapowiada (poza skurczami przepowiadajcymi), ze to juz niedlugo, ale ja szczerze mowiac wcale sie nie spiesze, moglabym tak jeszcze w tej ciazy z miesiac spokojnie pochodzic - i mi jest dobrze i Fasolkowi, a przed nami WIELKIE NIEZNANE, wiec moge tylko powiedziec "Chwilo trwaj, jestes piekna...!" Pozdrowienia serdeczne!!! Trzymajcie sie Mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: wrzesień 08.09.04, 19:24 Hej Dziewczyny, Ja mam podobny nastrój do Was, też już bym chciała żeby było po, ale coś synek się nie spieszy, także w przyszłym tygodniu zaczynam chodzić znów na basen, pić liście z malin no i może do 24 września zdążymy, jak już wszystko w domku przygotowane to człowiek nie może się już doczekać (teraz myślę, że może lepiej by było dopiero teraz robić zakupy dla bobasa, bo ten czas inaczej by zleciał) Mnie akurat śpi się źle, bo strasznie drętwieją mi biodra i rano budzę się z obolałymi, no ale pocieszam się, że już niedługo. A 24-25 to rzeczywiście troszkę nas będzie rodziło, ciekawe kto zaktualizuje listę Pozdrawiam Magda i Ignaś (38tyg., który cały czas dzielnie fika w brzuszku mamy) Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: Gratulacje! 08.09.04, 19:37 ja się boję porodu wywoływanego, bo bardzo nastawiałam się na poród od początku do końca naturalny, prowadzony przez mój "mądry" organizm, który wie, kiedy i ile wypuścic w żyłę oksytocyny, adrenaliny i endorfin, który łagodnie przygotuje wszystkie narządy wewnętrzne i krocze do porodu... chciałam TO przeżyć jako naturalne, wyjątkowe doświadczenie. poród wywoływany jest dla organizmu jak trzęsienie ziemi, przeżywa się go dużo gwałtowniej, szybciej i boleśniej, jest to większy szok... no i hormonki mogą się rozregulować. Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Re: Gratulacje! 08.09.04, 20:08 Cześć dziewczyny! Oj jak tak Was czytam to przypominam sobie, że i ja tak niedawno się czułam... ale to już niedługo - cieszcie się brzuszkami!!! Menadka i Silvana - trzyma kciuki żeby do soboty ruszyło! No i czekamy na Was wszystkie na rówieśnikach, bo tam pustawo na razie )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=15538548 Pozdrawiam Was cieplutko, Aida i Mateuszek (1 tydzień!) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi a to ja.... 08.09.04, 20:31 Hej kobitki! mam dziś do d... humor i pomyślałam sobie że zobacze co tu słychać. no i fajna niespodzianka - tyle postów od Was ))) Silvana dzękuję za fluidki, pomogłu do popołudnia hihi, potem już mi ich troche zabrakło ) Ela i Elve - ja też sie czuje jakbym nigdy miała nie urodzic, czekam i czekam a tu nic.... ale do terminu jeszcze troche wiec pozostaje dalej czekac. Z Menadką to sie nie porównuje hihi, bo chyba tez bym fioła dostawała - ale znam ten stan bo moja córka urodziła sie 14 dni po terminie!! 2 razy w międzyczasie byłam na wywoływaniu bo juz leżałam na patologii i nic nie pomogło, dopiero sama sie zdecydowała wyjśc na ten świat 3 dni po wywoływaniu ))A w Twoim brzuchu Menadko bardzo dobrze Córci więc siedzi dalej hihihi.... Też mi sie marzą już normalne ubrania, mam dość chodzenia w dwóch parach spodni i kilku koszulkach na zmiane. Szkoda tylko że sie lato kończy ( MAlusia, na pewno w Pucku będzie lep[iej więc nie żałuj tej Zaspy. w sumie to tez jestem w szoku że tak podeszli do Ciebie i kazali leżeć - średniowiecze czy jak??!! dobrze że ja sie tam nie wybieram. a tak wogóle to jakoś strasznie szybko mi minął ten dzień... mam wrażenie ostatnio że wstaję i za chwilę idę spać hihi - doba sie skróciła czy jak? to co będzie z maluszkami jak dojdzie więcej pracy? będzie sie działo , oj, będzie )) kolorowych snów Wam zyczę bez koszmarów o porodach KAsia i leniwy już Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
zivona to i ja :-) 08.09.04, 21:43 Hej! Ja bardzooo dawno nic nie pisałam, bo zajęta jestem na okrągło moim kochanym 16 mies Kubusiem. Dlatego ta ciąża taka nieabsorbująca w porównaniu do mojego urwisa. Termin mam na 21, Kubusia przenosiłam całe 10 dni i wywoływali go - dlatego teraz też mi się wydaje,że siostrzyczka się nie śpieszy. Pozdrawiam świżo upieczone mamusi, ja tez już chciałabym mieć poród za sobą i kruszynkę w domku. Iwona i Kubulek Odpowiedz Link Zgłoś
aqua_77 Re: Gratulacje! 08.09.04, 23:55 Elve dzieki za wyjasnienia... Teraz rozumiem, faktycznie chyba lepiej naturalnie... Moze sie uda! Dobrej nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: Dzień dobry! 09.09.04, 08:22 A ja znowu mam podły nastrój i to od samego rana;-((Na dodatek śnią mi się jakieś koszmary,na szczęście nie są one związane z porodem bo wtedy to już pewnie bym się wcale nie kładła spać. Ciekawa jestem co tam u Silvany bo od jakiegoś czasu sie nie odzywa,może już jest na porodówce? Aga i Majka. Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 jesień we Wrocławiu 09.09.04, 10:16 Witam wszystkie mamusie, te z maluchami i oczekujące. Do Wrocławia chyba jesień przyszła bo nad ranem było tylko ok. 7C, ale teraz piękne błekitne niebo i słońce świeci. Tak sobie czekam i czekam na ten poród a tu nic go nie zapowiada. Bebewawa, chyba podobnie jak Ty mam termin (wpisany na karcie) na 24.09., choć z obliczeń wychodzi wcześniej. Do tej pory nie pojawiły się żadne skurcze, bóle, brzuch nie opadł. Czy to prawdopodobne, że może się bez tego obejść???? a nagle pewnego pieknego dnia stwierdzę, że już czas do szpitala??? Berry Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: jesień we Wrocławiu 09.09.04, 10:58 A tak, pogoda bardzo ładna ) Bery, nic się nie martw. Mi brzuch do tej pory nie opadł . Jedyne co mam to tylko brzuszek mi się stawia, ale bezboleśnie i nic poza tym. To już pojutrze i co ciekawe jakoś się jeszcze nie stresuję. Zapewne dostanę ciężkiej głupawki jadąc do szpitala. Zawsze w sytuacjach stesowych reaguje śmiechem, to w sumie zazwyczaj wychodzi na dobre, ale niestety nie zawsze - mam potworne problemy na pogrzebach. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kathma Re: jesień we Wrocławiu 09.09.04, 11:02 Witajcie, dawno mnie nie bylo ale pragne radosnie poinformowac ze 02.09.2004 o godzinie 16.35 urodzil sie mój synek - Mateusz, wazyl 3,35 dł 54 cm ) moje slonko teraz spi dlatego mam chwilke czasu dla siebie,gratuluje wszystkim wrzesniowym mamom swoich pociech! a tym oczekującym powodzenia i zdrowia i szybkich porodów! Trzymajcie sie cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Gratulacje dla nowej Mamy 09.09.04, 11:58 znowu mi sie kliknęło... ) Kathma - wszystkiego naj naj dla Ciebie i Mateuszka !!! jak możesz to opisz mniej więcej jak było - ku pokrzepieniu tych czekających ) pozdrawiamy Kasia i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: Gratulacje dla nowej Mamy 09.09.04, 12:44 Gratuuuuluję syneczka! Dużo zdrówka dla niego i mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Gratulacje dla nowej Mamy 09.09.04, 12:48 Gratuluję kolejnej szczęśliwej mamusi, która ma już swojego synka przy sobie. No i oczywiście gratulacje dla tatusia. Kathma opisz jak przebiegł poród, a może zdjęcia małego wrzucisz na forum, na Zobaczcie jest wątek naszych wrześniowych dzieci Pozdrowionka Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
kathma Re: Gratulacje dla nowej Mamy 10.09.04, 11:30 Witajcie!sprobuje oddac a slowach nasz porod choc to jest niezwykle trudne rano ok godz 8 zaczely mi sie saczyc wody, na poczatku nie wiedzialam co to, ale zaczelo ich byc coraz wiecej - taki plyn zabarwiony lekko na rozowo. Musze dodac ze cala noc bolaly mnie bardzo krzyze takze prawie w ogole nie spalam. Rano zadzwonilam do lekarza i dowiedzialam sie za mam jechac do szpitala i tam juz konkretnie osadzi czy zostaje czy nie. No i zostalam, skurcze mialam nieregularne a rowarcie na 3 cm. Mialam zrobiona lewatywe (ale sama chcialam),i kazano mi chodzic zeby akcja sie przypieszyla, i wtedy zaczely sie okropne bole krzyzowe, przy czym skurcze mialam wciaz nieregularne, dlatego zdeczydowali sie podac mi czopki i oksytocyne w kroplowce zeby mnie krocej meczyc. Ale dziewczyny - wszystkim Wam zycze zebyscie nie mialy boli krzyzowych podaczas porodu - to ledwo da sie wytrzymac i dlatego po 3 godzinach zdecydowalam sie zeby poprosic o znieczulenie nadoponowe- bardzo pomoglo te krzyzowe odeszly ale parcie sie czuje, no i akcja porodowa ta prawdziwa z rozwarciem pelnym i skurczami zaczela sie o 13, mialam super polozna ktora pomagala mi oddychac i "panowac" nad soba, druga faza porodu trwala 10 minut po doslownie 4 parciach moj synek byl na swiecie, w tym momencie wszystko przestalo sie liczyc zapomnialam dodac ze naciecie krocza tez mialam. Potem jedynie skupia sie uwaga na dziecku...od tego momentu usmiech nie schodzil z mojej twarzy. Jasne ze bylam bardzo wykonczona i obolała, ale jezli macie mozliwosc to polecam zzo, naprawde bez tego to bylo by duzo gorzej. Jednak teraz z perspektywy czasu i tego ze mamy nasze slonko juz w domu wspomnienie o porodzie nie jest niczym strasznym, po prostu nagroda jaka sie otrzymuje jest o tyle wieksza ze sie zapomina Życze Wam wszystkim szczesliwych rozwiazan i zdrowych pociech! a zdjecie napewno wrzuce ale to w kolejnej wolnej chwili Pozdrawiam Was cieplo! Kathma (Weronika) i Mateuszek! Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa AKTUALNA LISTA 09.09.04, 12:41 Dziewczyny już jest 11 "rozdwojonych" wrześniówek, przybywa nas przybywa Rozdwojone mamy zapraszam na wrześniowy wątek na forum Z życia rówieśników Magda i Ignaś (38tyg.) JUŻ „ROZDWOJONE” WRZEŚNIÓWKI: 1) trapet OLA (32) -Francja- Kosma (1,5) -termin 12.09 Chłopczyk EMIL ur. 15.08. waga 2640g, 48 cm 2)mamu75 –29) Warszawa- córka(2) -termin 10.09 Chłopczyk BARTOSZ ur. 26.08, waga 3840g, 62cm 3) ddorcia DOROTA (29) -Lublin- Natalka(2) -termin 08.09 Chłopczyk: MICHAŁ ur.30.08 waga 3640g, 58cm, 4)urszula29 ULA Natalia(2,5) -termin 11.09 DZ: LEA LAURA Dziewczynka: MICHELLE, ur.31.08, waga 3610g, 52cm 5)ewa.kozia – EWA (20) – termin 12.09 CH: Chłopczyk: KAMIL ur. 31.08 waga 3600g, 56cm 6)carolline1 –22) Warszawa- termin 07.09 Chłopczyk: FRANEK ur.01.09 waga 3500g, 52cm 7)adomi AIDA (31) – Wrocław – termin 08.09 Chłopczyk: MATEUSZ ur.01.09 waga 3200g, 53cm 8)myszorek – ANIA (33) -Warszawa- termin 30.08 – CH Gucio Chłopczyk: GUSTAW ur.02.09, waga 4208g, 57cm 9)kathma – (25) – termin 11.09 Chłopczyk: MATEUSZ ur.02.09, waga 3350g, 54cm 10)gosia.mama.wojtusia GOSIA (26) –Polkowice - Wojtus (3,5) - termin 08.09 Chłopczyk: MICHAL ur. 03.09 waga 4170g, 57cm 11)ar30wroclaw - ANIA (29) -Wrocław - termin 02.09. - imiona: Dominik/Mateusz Chłopczyk: ur.04.09 waga 3400g, 56cm LISTA OCZEKUJĄCYCH JESZCZE 2w1: 1)bezik77 - MONIKA -Świętochłowice- Julka(3) - termin 30.08 CH: ARTUR 2) mamajuliana - ANIA - Julek(1,5) termin 31.08 - DZ: Michalinka, Maja 3) monles (27) - termin 03.09 -imiona: Amelka/Daria/Klaudia lub Mikolaj/Eryk 4) utka GOSIA (32) -Kraków- termin 04.09 – DZ. Bogusia 5) menadka - ULA –27) Wrocław- termin 04.09 DZ: HONORATKA 6) olka77 - OLA -Kraków- termin 06.09 7) mamabar - BASIA - termin 07.09 8) asik76 – termin 07.09 9) ewag12 - MARZENA -Wrocław- termin 08.09 – CH: MICHAŁ 10) agata.23 - AGA -termin 08.09 - CH: KAMIL 11) llella – Warszawa - termin 08.09 - DZ: WERONIKA 12) yola66 - JOLA (25) -Warszawa- Bartuś (1) - termin 08.09 -imiona: Kamila/Iza 13) goskapoz - GOSIA -Poznań- termin 08.09 14) elve – (29) Gdańsk- termin 09.09 - CH - TYMON 15) singer1 -termin 09.09 CH 16) magdal – Poznań – termin 09.09 – CH 17) battie – ELA (25) – Warszawa - termin 09.09 – DZ: DOMINIKA 18) niki2002 – Sylwia (25) – Konin – Nikola (2) - termin 10.09 CH 19) masiaczek - ASIA -termin 10.09 20) anna.mama3raz - ANIA -Gdańsk- termin 10.09 21) magda81-22 – MAGDA (22) –Wrocław – termin 10.09 Wojciech/Natalia 22) dziubulek111 - T. Wojtus(2) -termin 11.09 imiona: Jas/Ewa 23) malusia83 - ADA -Gdańsk- termin 11.09 CH: JULEK 24) madzidzia11 MAGDA -Torun- corka(10) -termin 11.09 – DZ MAJA 25) peelka -termin 11.09 26) madziadallo – MAGDA – termin 11.09. – CH. KRYSTIAN 27) nacre ANIA -Gdansk- termin 13.09 28) anna335 – Śląsk – termin 13.09 29) maussa - ANDZIA - ok.Zielonej Góry- termin 14 wrzesień DZ: OLENKA 30) mama1879 - AGNIESZKA (25) -Warszawa- termin 15.09 – DZ: NATALIA 31) bylinka –Dorota - USA(Massachusetts)- termin 16.09 CH: NICOLAS (MIKOLAJ) 32) lena.j JOANNA (26) - Warszawa - termin 16.09 CH: JAKUB 33) madzik281 – Warszawa - termin 16.09 – CH: JAKUB HUBERT 34) megan77 -Łódź- termin 17.09 35) martap9 -termin 18.09 -DZ: Zosia 36) sugar_mama_danielcia (26) -Londyn- Danielek(1,5) -termin 18.09 imiona: Marcel? 37) marzencja - MARZENA – termin 18.09. – CH: MIŁOSZ 38) zivona IWONA (32) -Gliwice- Kubus(1) -termin 20.09 39) bery7 – Wrocław (30) – termin 20.09 – CH: ADAM 40) marzennak MARZENA (32) -Zuzia(8),Michasia(4) -termin 20.09 -? Gabriel(a) 41) kalunka25 - KLAUDIA -termin 20.9 CH: KUBUS 42) iwo_71 - IWONA -W-wa- termin 20.9 43) ankaanka – ANIA – Warszawa – termin 21.09. DZ: ZUZIA 44) beatka74 - BEATA -gdzies nad morzem- coreczka(7) -termin 21.09 CHAWID 45) joasia78 – JOANNA – termin 21.09 46) ela2222 - ELA -Wroclaw- synek(4) -termin 22.09 47) igunia6 - chłopczyk Kacperek-22września 48) kolmi – KASIA (28) – termin 22.09 CH: MAKSYMILIAN 49) poleczka2 -Szczecin/Poznan/teraz Anglia- Aleksander(2) -termin 24.09 50) bebewawa MAGDA (29) -W-wa- termin 24.09 CH: IGNACY 51) silvana_s –Sylwia - Mateusz(3) -termin 24.09 –CH: Maksymilian/Szymon 52) Kornelcia75 – termin 24.09. – CH MAKS 53) aga.2.3 – AGNIESZKA (26) – Częstochowa- termin 24-25.09 – DZ: MAJA 54) izapw – IZA – Łódź - termin 24.09 – CH: Jerzy 55) kubowa - W-wa termin 25.09- Patryk (6 lat)- Mikolaj/Kaja? 56) kretka27 -termin 25.09 57) exilvia IDA (23)Lublin -termin: 25.09. CH: KOSMA 58) bart6 (29) – Warszawa – termin 25.09 59) aqua_77 – Warszawa – termin: 25.09 CH: KACPER 60) maaszka – Trójmiasto – termin 26.09. DZ 61) aniamulka – ANIA – Sosnowiec - termin 26.09 –DZ: 62) kotorybka MARTA –Boston USA- termin 27.09 CH 63) olcia201 OLA córka(9) -termin 28.09 64) pyrtol OLA -USA(Kokomo)/Krakow- Weronika(2) -termin 28.09 65) kajaa27 – KAJA – termin 28.09 – CH: BARTOSZ 66) k_awka – KINGA (23) – termin 30.09 67) anya.s – Rysio(3) termin 30.09 68) szasminowa -termin: koniec 09 Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: jesień we Wrocławiu 09.09.04, 12:42 Gratulacje!! Zazdroszczę... Tymek, wyłaź!! Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 nie opadające brzuchy 09.09.04, 12:19 No to mnie menadka pocieszyłaś z tym brzuchem ) A śmiech to wspaniała sprawa. Podobno pozwala znieść łagodniej bóle porodowe, tylko nie każdemu się udaje go przywołać ) Miłego dnia Berry Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: nie opadające brzuchy 09.09.04, 12:45 Hej, No ciekawe Berry czy będziemy czekać do 24 czy też coś zacznie się wcześniej dziać, mi co prawda brzuszek opadł, ale podobno wszystkie objawy mogą pojawić się nagle, bo ja do tej pory żadnych skurczy przepowiadających nie czuję, ale od wczoraj jestem strasznie senna, zaczęłam dłużej spać w nocy, rzadsze wycieczki do toalety no i teraz za chwilkę znów kładę się spać. A to podobno też jest objaw zbliżającego się porodu - organizm gromadzi siły (zobaczymy, może to tylko niskie ciśnienie ) Menadka, czytałam że w czasie porodu położna może kazać nam się uśmiechnąć bo to rozluźnia mięśnie macicy w czasie porodu, także może dobrze na tym wyjdziesz Pozdrowionka Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: nie opadające brzuchy 09.09.04, 12:54 U mnie też żadnych oznak, oprócz twardniejącego brzuszka A fajnie byłoby urodzić przed czasem. Kto mi będzie kibicował?? Pod koniec to chyba bedę musiała się przenieść do wrześniowo-październikowego wątku, bo tu juz nikogo nie będzie( Menadka ja tez mam to samo ze śmiechem, nie mozna tego opanować. A najgorsze jak mój mąż coś sobie zrobi (uderzy młotkiem w palec), bo on o tym wie i tylko czeka aż ja się zasmieję (co oczywiście odruchowo robię)a potem sie wścieka. Ale na pogrzebach... Na szczęście rzadko... Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: nie opadające brzuchy 09.09.04, 13:40 Ooo, Maszka, tak- jak ktoś sobie coś zrobi, to ja też niestety dostaję spazmów )) Kiedyś przejechałam koledze stopę samochodem(na szczęście nic mu się w sumie nie stało), on zaczął podskakiwać i wrzeszczeć, a ja po prostu nie byłam w stanie ze śmiechu wyjść z samochodu. Kiedyś kolega wjechał samochodem do rowu, to też siedziałam i płakałam ze śmiechu przez 10 minut. Już chcieli pogotowie wzywać, bo myśleli że się w głowę uderzyłam i jestem w szoku Moje zachowanie budzi też głębokie zainteresowanie egzaminatorów, np. na studiach. Ale po chwili rozluźniają się i chyba faktycznie dzięki temu dostawałam lepsze oceny A o tym śmiechu w czqasie porodu, to nie wiedziałam. No proszę, to dobrze się składa ) Gratuluję kolejnej Mamusi !!!!!! Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: wrzesnień 2004 09.09.04, 13:32 Jestem, jestem jeszcze z Maksiem w brzuszku. Jak na razie cały czas nic się nie zaczyna, no ale jak Mendka sama wie to z rozwarciem można tak i 2 tyg. Zobaczymy Ja też teraz dużo śpię, leżę i czytam, odpoczywam i zbieram siły. Ciekawe czy w sobotę położna zdecyduje, że to już? W końcu termin na 24. Chciałabym w sobotę urodzić. Menadko, kolmi, bebewawa i inne mamusie jak się czujecie? Te jeszcze nierozdwojone - nie martwcie się - w końcu zostało nas jeszcze 68! Ja nawet jak będę po , to obiecuję zaglądac w miare sił i czasu co tu słychać, aż do końca tzn. 30/09. Kolmi- skończyłąm książkę, dziś chyba pojadę po drugą część. Jakoś tak mi wtedy czas szybciej leci. pozdrawiam serdecznie mamusie, brzuszki i bobasy. S (M&M) Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: no i jestem przeterminowana 09.09.04, 13:35 Wczoraj miałam termin i nic sie nie wydarzyło. Byłam w szpitalu, zrobili mi KTG i mój syneczek nie wykazywał aktywności, bardzo śpiący i anemiczny no ale cóż się dziwić jak na badanie czekaliśmy 5 godzin. Jutro mam kolejny zapis i jeśli sytuacja sie nie zmieni, tzn akcja porodowa się nie rozpocznie do nastrępnej środy, to zostawiają mnie na oddziale patologii no i wywołuja poród. Tak bardzo bym chciała aby urodził sie sam bez ingerencji lekarskiej. Mam dość telefonów i komentarzy co mam robić aby szybciej urodzić i wogóle mam doła. Tyle super dziedziaczków wczoraj opuszczało szpital, aż lezka kręciła się w oku. Pozdrawiam Agata i 40 tc Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
singer1 Re:do agata.23 09.09.04, 15:03 O ile mnie pamięć nie myli masz zamiar rodzić na Starynkiewicza. Czy to właśnie tam czekałaś 5 godzin na ktg??? Wiesz co z wolnymi miejscami? Mój termin wg OM to 11.09, ale do tej pory nic się nie dzieje. Żadnych objawów poza lekkimi twardnieniami brzucha. A najbardziej boję się, że mnie ze Starynkiewicza odeślą z powodu braku miejsc. Trzymam kciuki, może jednak Kamil się zdecyduje przed tą środą? Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Hej hej 09.09.04, 15:42 Witam po południu, już się wyspałam Za chwilkę wybieram się na upuszczenie krwi, muszę zrobić sobie WR to do porodu. A tak w ogóle samopoczucie niby nie najgorsze ale ta uporczywa myśl kiedy to nastąpi jakoś tak nie daje mi spokoju. A tu jeszcze się dowiedziałam, że może mój mąż będzie musiał wyjechać służbowo na 2 dni w przyszłym tygodniu no a ja na przyszły tydzień nastawiałam się na poród i kolejna rozterka mi przybyła Och te problemy kobiet w ciąży Ostatnio cały czas obsesyjnie myślę o zdrowiu Ignasia, czy mu tam nic nie jest, czy będzie zdrowy, czy w czasie porodu nic się nie stanie i takie tam, czy Wy też tak macie? Agata a za Ciebie trzymam kciuki żeby mały zbyt długo się nie ociągał. Pozdrawiam Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re:do singer1 09.09.04, 15:45 Dobrze pamiętasz! Wczoraj właśnie na Starynkiewicza czekałam 5 godzin na KTG ale nie dlatego że było tyle rodzących, tylko dlatego że jest tyle dziewczyn po terminie. Przez ten czas oczekiwania w poczekalni nie było ani jednej dziewczyny do porodu ale słyszłam, że ostatnio na korytarzu juz miejsc nie było. Wczoraj sporo mam opuściło szpital z pociechami więc wydaje mi się że tak źle nie jest. Jeśli do środy nie urodze to wezma mnie na patologie i na wywołanie i z jednej strony to daje 100% pewność, że urodzę w tym szpitalu ale wolałabym jednak normalnie urodzić. Ja sympomy nadchodzącego porodu mam od dawna a jednak nic się nie dzieje więc nie martw się bo u Ciebie może nie być symptomów a poród zacznie się bez opóźnień. Moja rada jak będziesz miała dzień terminu porodu i będziesz jechała na Starynkiewicza na KTG to przyjedź wcześnie, bo spedzisz cały dzień w poczkalni i weź koniecznie coś do picia i do jedzenia. Nie wiem jak to wygląda w sobotę (11.09) ale w tygodniu na KTG należy przyjechać przed 14 tą (bo do 14 tej jest obchód) ale przed 19 tą. Ja jutro jadę na 13 tą i napiszę jak było. Pozdrawiam Agata i 40 tc Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Piękny piątek 10.09.04, 08:04 Czy u was tez jest tak piękna jeśienna pogoda? W W-wie słońce i chłodno, jeszcze przed chwilą był mgła. Ale wczoraj miałam dzień, chodziłam zdenerwowana od samego rana, niestety sprawę, którą byłam poruszona, można było wyjaśnic dopiero wieczorem. Cały dzień jak na szpilkach i oczywiście wielki ryk. Bałam się czy dzidzia nie skorzyta z okazji i sie wcześniej nie urodzi. Już wszytko jest dobrze, wolała bym jednak miec humory ciążowe niż rzeczywiste kłopoty. U mnie nadal żadnych objawów, myslę, że w tym roku to nie urodzę. Ja też wszystko prałam, łącznie z pokrowcem na fotelik dla dzidzi i pokrowcami od wózka, dostaliśmy od znajomych po ich dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua_77 Dylemat... 09.09.04, 15:50 Wlasnie zabralam sie za przygotowywanie wyprawki, tzn. na razie za jej pranie i mam dylemat czy prac tez takie rzeczy jak kocyk i posciel? Z jednej strony sa nowe, wiec maja taki nieprzyjemny troszke zapach "nowosci", ale z drugiej strony nie wiem czy jest to potrzebe. A Wy pralyscie takie rzeczy? Dzieki! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: Dylemat... 09.09.04, 16:02 Ja posciel i kocyki wyprałam, ale kiedy kupuję sobie pościel to też piorę ) Przysłali mi dziś "zabawy fundametalne". Bedziemy stymulować Honoratkę ) Mhm, ja badania krwi do porodu też robiłam, ale to było ze 3 tygodnie temu. Aaa, zróbcie badanie na czas krzepnięcia krwi, tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Do Menadka 09.09.04, 16:05 Menadka co to za "zabawy fundamentalne" jeśli można wiedzieć? Magda i Ignaś Odpowiedz Link Zgłoś
singer1 Re: jeszcze raz do agata.23 09.09.04, 16:16 Byłam na ktg w ubiegłym tygodniu, tak około 12.30. czekałam jakeś 40-50 minut, bo przede mną były tylko dwie pacjentki. I myślałam (o naiwności!!!), że godzina czekania to jest max. Moja znajoma, która rodziła w tym szpitalu 2 lata temu, twierdzi, że najlepiej na izbę przyjęć przychodzić około 13 bo wtedy jest najmniej ludzi. No ale godzinę przyjścia to można wybrać tylko w przypadku ktg a nie w przypadku porodu. Tu niestety niewiele mamy do gadania. A, i jeszcze jedno. Jak byłam w ub tygodniu, to naturalnie pytałam jak się ma sprawa z miejscami. Wtedy w ogóle nie było wolnych łóżek na patologii, natomiast można było przyjść i rodzić. Ale jak wiadomo to się może zmieniać jak w kalejdosko[pie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Dylemat... 09.09.04, 16:03 Ja prałam wszystko, pościel, rożek,kocyk, ochraniacz na łóżeczko w Jelp-ie, suszyłam na balkonie i wszystko ma zupełnie inny zapach, poza tym nie wiadomo ile osób to dotykało i takie tam, mi się wydaje że lepiej wyprać. Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: do singer1 09.09.04, 16:35 Wczoraj dwie pacjentki przyjeli na patologię a w poczekalni było nas siedem i pięć przede mną (byłam na starynkiewicza o 14-tej) ale niestety niektóre z dziewczyn musiały wejść na powtórny zapis. Poza tym chyba trafiłam na kiepska położną, bo stale wychodziła do koleżanek, na papieroska i zamiast 15 minut to 30 siedziałam na KTG i tak z większością dziweczyn było, ale krytyczny moment był z czekaniem na wynik, bo lekarz dyżurny był na zabiegu i trzeba było czekać 1,5 godziny na wynik. Mam nadzieje, że jutro będzie mało pacjentek i nie będę tyle czekała na zapis i wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
menadka zabawy fundamentalne 09.09.04, 17:30 Reklamują to gdzieś w linkach na forum. Zainteresowało mnie na tyle, że zamoówiłam. To podręcznik, książeczka z ćwiczeniami i zestawy kart (myślałam, że będzie ich więcej). Mój mąż czyta podręcznik i jak na razie jest zachwycony. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: do śpiącej bebewawy 09.09.04, 18:06 Ty bebewawa nie dorabiaj sobie teorii do jakiegoś niewyspania ) Jak masz termin w okolicach mojego to tak trzymaj, bez dopingu. Przynajmniej możesz się teraz spokojnie wysypiać ) No zobaczymy co przyniesie przyszły tydzień? Berry Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: do śpiącej bebewawy 09.09.04, 18:43 Berry dobrze w sumie napisałaś, uśmiałam się Ale herbatka z liści malin to podobno nie tyle przyspiesza poród tylko ma wpływ na mięśnie macicy że lepiej będą pracować jak przyjdzie co do czego. A co do wyspania to masz rację teraz mogę się wyspać, w nocy, w południe, po południu i dzień szybciej zleci Mnie już kręci to że nasze mamuśki wrześniowe te "rozdwojone" już sobie mogą pogadać o pieluchach itp. a ja nie. Na razie zachwycam się cały czas tym jak Ignaś się rozpycha w moim brzuchu. Miłego wieczorku Magda i rozpychający się Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: do śpiącej bebewawy 09.09.04, 21:08 Przyznam Madzia, że mój Adaś, podobnie jak Ignaś, wierci się nieziemsko. Co chwilę wielkie tornado nawiedza biedny brzuch Nie będę tu siać wrogiej propagandy , ale może to i lepiej, że my jeszcze w fazie oczekiwania. W tym czasie rozdwojone wrześniówki nabierają nowych doświadczeń, którymi mam nadzieję podzielą się z nami - nowicjuszkami. Jak to mówią: lepiej się uczyć na cudzych błędach ) Tak sobie oczywiście żartuję. Właśnie odwiedziła mnie mama więc wpadła od razu w krzyżowy ogień pytań, m.in. o symptomy przepowiadające. U niej nie było żadnych Pewnej nocy obudziły ją skurcze, odmierzyła czas, wsiadła w taksówkę i pojechała do szpitala. Wody odeszły dopiero po przekłuciu. No to dobra nasza Miłej nocki Berry Odpowiedz Link Zgłoś
martap9 Piękny piątek 10.09.04, 08:07 Czy u was tez jest tak piękna jeśienna pogoda? W W-wie słońce i chłodno, jeszcze przed chwilą był mgła. Ale wczoraj miałam dzień, chodziłam zdenerwowana od samego rana, niestety sprawę, którą byłam poruszona, można było wyjaśnic dopiero wieczorem. Cały dzień jak na szpilkach i oczywiście wielki ryk. Bałam się czy dzidzia nie skorzyta z okazji i sie wcześniej nie urodzi. Już wszytko jest dobrze, wolała bym jednak miec humory ciążowe niż rzeczywiste kłopoty. U mnie nadal żadnych objawów, myslę, że w tym roku to nie urodzę. Ja też wszystko prałam, łącznie z pokrowcem na fotelik dla dzidzi i pokrowcami od wózka, dostaliśmy od znajomych po ich dzidzi. Coś nie tak wysłałam Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Piękny piątek 10.09.04, 09:45 Hej Dziewczyny, W Wawie rzeczywiście super pogoda, ciekawe jak się Wam spało ? Ja wstałam dopiero przed 8.00 więc było nieźle Bery właściwie to masz rację dziewczyny z początku września będą już mogły dzielić się z nami swoim doświadczeniem A teraz chyba musimy się jeszcze nacieszyć naszymi fikającymi brzuszkami bo już niedługo ich nie będzie, ciekawe czy będziemy odczuwać jakąś nostalgię za brzuszkiem Jak wszystko może zacząć się tak nagle to byłoby super, nie męczyć się wcześniej tylko od razu pyk i po sprawie. Ciekawe czy dzisiejszy dzień przyniesie nam jakieś kolejne wrześniowe maleństwo Pozdrawiam Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
maaszka Re: Piękny piątek 10.09.04, 10:55 Nad morzem też pięknie. Słoneczko, bezwietrznie i cieplutko... Ale ze spacerku nici bo bolą plecki Zostaje leżakowanie z książką na balkonie. Bebewawa ja myslę, że będziemy się bardziej cieszyć naszymi kruszynkami niż brzuszkami, ale teraz też nie mam ochoty na rozstanie z moim brzucholkiem. Jest taki zabawny. Mogłabym się wpatrywać w niego całymi godzinami! No i jeszcze muszę wam opowiedzieć jaki miałam cudowny!!! sen. Śniło mi się, że dotykałam falującego brzuszka i kiedy pojawiła się z lewej strony stópka mojej malutkiej, to udało mi się ją chwycić i policzyć te malusieńkie paluszki)))) Wspaniałe doznanie! A ja zaczynam dzisiaj sprzątać. Okna na razie sobie daruję, ale drzwi... Kto wie? No i jeszcze dziasiaj przyjdzie do mnie położna, z którą chyba umówię się na poród. To kuzynka koleżanki,dla mnie obca. Chcę ją wcześniej poznać, choć sama nie wiem o co ją pytać... Ale się rozpisałam... No, ale jak jest taka pogoda to i ciężarówkom chce się żyć Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: Piękny piątek 10.09.04, 10:56 Cześć, We Wrocławiu piękne słoneczko. Wróciłam właśnie ze sklepu, od rana szaleję ze sprzątaniem, a to wszystko z nerwów przed jutrzejszym dniem. Dziś po południu mam zadzwonić do swojej położnej i ona mi opowie co i jak będziemy robić. Jednak zastanawia się, czy nie zrobić po prostu ktg i innych badań i jeszcze poczekać kilka dni. Sama nie wiem, zobaczymy co lekarz powie, on chce mnie zostawić w szpitalu, ale jeżeli w sobotę nie będzie wywołania, to ja się nie zgadzam, bo nie będę leżeć na patologii, skoro nic mi nie jest i mogę posiedzieć w domciu. Kurczę - Honoratka wyłaź bardzo cię proszę ! )) Ech, odezwę się jeszcze. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Piękny piątek 10.09.04, 11:51 Witam!! Gdańsk zalany słońcem, ale nie wiem czy ciepło bo jeszcze nie wychodziłam dziśnigdzie ) Nie odzywałam sie wczoraj bo miałam cały dzień gości... zmiany nastepowały mniej więcej co 2,5h i na końiec wieczorem jeszcze musieliśmy zaliczyć urodziny babci... ( byłam tak padnięta jakbym cały dzień robiła w polu a nie rozmawiała z koleżankami. Jakoś nie mam nastroju na wizyty tylu ludzi na raz. ogólnie rzecz biorąc to nikt mógłby mnie nie nawiedzać hihiihi, nastawiłam sie na czekanie na poród i nie moge sie na niczym innym skupić ) mieszkanko już mam wysprzątane, dzis jeszcze tylko kuchnia do wykończenia i mały mógłby sie pojawić Silvana, zazdroszcze ci że będziesz czytać drugiego Browna - tez jest super! Ja mam zamiar dziś tez siedziec z książką i nic nie robić )) może jakiś spacerek po południu sie uda wykonać z moim mężulkiem. Menadka, trzymam kciuki za jutrzejszy poród, na pewno sie uda i nie będziesz musiała leżeć na patologii ) Daj znac jakie masz samopoczucie - mam nadzieje że stres Cię nie zjada? też bym chciała wiedziec że to już jutro albo dzis hihi. pozdrawiam serdeczenie KAsia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
k_awka Re: Piękny piątek 10.09.04, 12:14 Ja dzisiaj byłam oddać krew i mocz do ostatnich badań, no i na USG. Liczyłam na to, ze moje dzieciątko jednak ujawni swoją płeć, a tu niestety nic No, ale w końcu niedługo i tak się dowiem. Według USG Maluszek waży 3200, lekarz powiedział, że po porodzie nie powinno ważyć więcej niż 3600, ale kto go tam wie... A co do reszty wymiarów, to wszystkie są na 39 tydzień, oprócz brzuszka, który odpowiada wielkości 36 tygodniowi. hmmmmmm Pan doktor powiedział, żebym się tym brzuszkiem nie przejmowała, bo to po prostu szczupłe dziecko (hi hi hi), alemnie raczej zastanawia, że wszystko inne jest jakby o dwa tygodnie do przodu. Czyżby to miało znaczyc, że Maleństwo będzie się spieszyło na świat? Chyba bym nie chciała. A co do reszty, to brzuszek już mam tak nisko, że lezy sobie na udach, jak siedzę. Czy Wy też w czasie chodzenia czujecie taki silny ból w spojeniu łonowym, jakby napieranie? Ja nawet nie mogę kawałka szybciej podejść, bo muszę się zatrzymać i odetchnąć, bo aż tak boli. Czy to główka dziecka tak uciska? Pozdrawiam Was wszystkie Kinga i 37tyg.Niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Piękny piątek 10.09.04, 12:49 Menadka trzymam kciuki, żeby jutro wszystko poszło gładko, niech Honoratka w końcu się zdecyduje i wyjdzie z twojego brzuszka Powiedz jej, że taka piękna pogoda za brzuchem Co do kłucia to ja czułam coś takiego dwa razy może jak szłam i też mi się wydaje, że to mały wstawia główkę odpowiednio i dlatego my to tak odczuwamy. Też musiałam przystanąć bo nie dało się iść. Pozdrawiam z pracy, bo musiałam tu dziś wpaść na 3 godzinki Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
k_awka a co do sprzątania... 10.09.04, 13:37 To w ostatnich dniach tak mnie naszło, że w poniedziałek umyłam okna i poprałam firanki, we wtorek tylko lekko ogarnęłam, bo byłam u lekarza i zrobiłam sobie długi spacer i nie chciałam się forsować. W środę wypucowałam łazienkę i toalete i umyłam kuchenkę, kafelki i okap w kuchni,a wczoraj odkurzyłam i umyłam podłogi i ściany. Resztę zrobiłam wcześniej, także teraz mieszkanie mam czyste na błysk i moge już siedziec i czekac na Dzidzię (nawet kontakty i abażury lamp pomyłam i elektryczny czajnik, bo mi się strasznie brudny wydawał). Będę musiała jeszcze co prawda dość często odkurzać (odkurzam co 2-3 dni), ale to dlatego, że mam psa. Rzeczy dla Maluszka już dawno przygotowane, nawet łóżeczko już z materacykiem, podkładem, prześcieradełkiem i ochraniaczem stoi, tylko przykryte płótnem, żeby sie nie kurzyło. Torba do szpitala spakowana, oprócz kilku drobiazgów, jak szczoteczka do zębów, woda mineralna i wyniki badań, gdyż stale noszę je przy sobie, tak na wszelki wypadek. Mój mąż twierdzi, że oszalałam i boi się wychodzić do pracy, bo ja znowu wynajde coś do roboty, ale inaczej to bym się chyba zanudziła na śmierć, poza tym ja bardzo lubię sprzątać, a po porodzie juz pewnie mąż mnie będzie wyręczał, także chcę się nasprzątać na zapas Ale Was znowu zasypałam informacjami, ale to dlatego, że nie mam z kim pogadać, a tyle rzeczy mi się w główce tłoczy, ale juz niedługo będę truła Dzidzi, a nie Wam Cieszycie się? Będzie miało mamę straszną gadułę Buźka KInga i śpiące Maleństwo w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: wrzesnień 2004 10.09.04, 14:45 Dziewczyny a Ja dzisiaj oczekuję gości z dwójką dzieci, jednocześnie cieszę się że przyjdą bo mają fajne dieciaczki ale z drugiej strony to przeraża mnie ten harmider coś ostatnio czuję się zmęczona no i to chyba dlatego, a to są bardzo żywe dzieci Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek Re: wrzesnień 2004 10.09.04, 18:52 czesc nie wiem czy mnie pamietacie jakies 2 tyg temu napisalam tu kilka pstow ja mialam termin na 02.09 a tu tydzien wczoraj minal i nadal nic dzis bylam na wizycie u lekarza i jesli do niedzieli sie nic nie wydarzy to w niedzile o 8 rano ide na wywolanie troche mnie to przeraza, ale mam juz serdecznie dosyc tego czekania, a tu dzidzius coraz wiekszy i coraz trudniej bedzie urodzic no i oczywiscie strasznie ciezko juz chodzic chyba stosowalam juz wszystkiego na wywolanie porodu ale nic nie skutkuje wczoraj nawet przeszlam sie na 7km spacer i nic pozdrawiam wszytkie oczekujace a zwlaszcza te przeterminowane, ale nie martwcie sie ja chyba jestem najbardziej przetermninowana Ania i Martusia w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: wrzesnień 2004 10.09.04, 20:15 Hej, Pamiętamy, no i trzymam kciuki za to żeby się wydarzyło coś w weekend i ominęło Cię wywoływanie. Dziewczyny polecam Wam wino czerwone, czasem dobrze działa i po winku zaczyna się akcja porodowa Ja jestem już po wizycie znajomych-wbrew obawom było bardzo fajnie harmider był, dzieci trochę poszalały ale ja wcześniej oczywiście się wyspałam troszkę i było OK. Dobrej nocki Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Re: wrzesnień 2004 10.09.04, 20:42 Dobry wieczór Ja mam dziś straszne wahania nastroju, mam nadzieję że jakoś uda mi się porządnie wyspać. Jutro ok. 10 jedziemy do szpitala, no i zobaczymy czy będziemy wywoływać. Może ze stresu zacznę rodzić sama ) Mój mąż się ulitował i kupił mi loda magnum, i kilka wafelków, których unikałam w ciąży (waga), ale dziś niosa mi ukojenie ) Odezwę się jutro. Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wrzesnień 2004 10.09.04, 21:25 Menadka, jestem dobrej myśli i na pewno Honoratka zdecyduje się wyjśc - jak poczuje że jej mama już jest zdesperowana tak bardzo i na nią czeka )). Daj znać co i jak!! k_awka, ty z tym sprzątaniem to w kompleksy wpędzasz )) ja kompletnie nie mam ochoty na psrzątanie hihihi. dobrze że sie "samo" posprzątało przy pomocy mojej drogiej cioci ) Ja tez juz mam wszystko przygotowane dla mojego synka, łóżeczko gotowe stoi, ciuszki wyprasowane i poskładane, torba stoi... i czekamy dalej Nastawilam sie że do poniedziałku urodze - mój mąż ma urodziny 13 więc byłby to fajny prezent gdyby dostał synka prawda? będę stosowała autosugestię hhi, moze sie uda. Silvana, gdzie sie podziewasz? tak cie książeczka wciągneła? Odezwij sie czy jestes jeszcze cała. życze Wam spokojnej nocki i do jutra kobietki!! Kasia i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
singer1 Re: kiedy na ktg 10.09.04, 21:35 Dziewczyny poradzcie! Jutro mam termin wg OM. Na razie nic nie zapowiada zbliżającego porodu, tzn nie mam żadnych objawów. Jak myślicie kiedy najlepiej zgłosić się do szpitala na kontrolne ktg? Jutro czy dzień po terminie? Dziś agata.23 miała być na ktg i coś się nie odzywa. Czyżby......???? Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: kiedy na ktg 10.09.04, 21:49 Hejka!! myslę że jak masz termin na jutro to powinnas pójść na ktg - mają obowiązek w szpitalu Cię przyjąć. Z reguły tak lekarze mówią zeby sie stawić w dzień planowanego porodu wg om. Więc smiało!! i daj znać co u maleństwa słychać pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Dobry wieczór:) 10.09.04, 23:24 Kasiu- goście nas nawiedzaja, trochę sobie czytam, troche pośpię i generalnie czekam)) Jestem jeszcze cała, a jakże. Jutro idę ponownie do szpitala na ktg i na spotkanie z moja położną i sama nie wiem czego się spodziewać. Rodzić , nie rodzić jeszcze? Wywoływanie jakoś mnie nie przekonuje, no bo po co, jak do terminu jeszcze trochę zostało. Ale teraz za to, wiedząc,o tym że tak powiem rozwarciu - to czuje się nieco przyblokowana. Boję się za bardzo gdzieś ruszać, samochodem jeździc już mi średnio wygodnie, no i wogóle nuda. Coś bym podziałała, ale co?)) Może sprzątanko - zostały mi jeszcze okna, ale z takim brzucholkiem to już też średnio wygodnie. A jak sobie pomyślę, że mam wstawić choćby jeszcze jedno pranie do pralki - to mnie skręca. Bo przez ostatni m-c wyrobiłam normę chyba za trzy, albo i lepiej. Ale marudzę dzisiaj co? No bo już by mogło się coś zacząć. A-ha, no i jeszcze mam katar straszliwy- wit.C, mleko z miodem, herbata z cytryną- już mi bokiem wychodzą. pozdrowionka- mam nadzieje, że jutro bedzie lepiej. o 10 dzwonie do położnej, zobaczymy co tam ustalimy. A mój Maks - to już pewnie z 4 kiloski waży - brzucholek mam naprawde ciężki. Juz mi Cieżko! S (M&M) Odpowiedz Link Zgłoś
menadka Dzień dobry :))) 11.09.04, 08:32 Witam w piekny wrześniowy poranek Ja juz oczywiście na nogach, zjadłam kanapeczki z jabłkoko-porzeczkowym dżemikiem Ciotuni, umyłam kuchenkę, trochę posprzątałam (juz nie mam co sprzątać, uczesałam koty i siedzę. Do szpitala chcemy jechać ok 10, po drodze wskoczę do sklepu i kupię sobie w nagrodę ostatnią książkę Coben'a. Sama nie wiem czy chcę dzisiejszego wywołania czy nie. Może jeszcze dam Honoraci szansę ? Dziewczyny dajcie znać jak tam wasze badania ktg. Widzę, że będzie niezły ruch w szpitalach Pozdrawiam Ula i Honoratka Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Dzień dobry :))) 11.09.04, 08:48 HEJ HEJ, Menadka trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko w szpitalu. No i żeby Honoratka powiększyła galerię urodzonych już wrześniowych dzieci i zasili część żeńską Daj znać jak już będziesz po. W Wawie też zapowiada się piękny dzień i się wypuszczę na jakiś długi spacer, mój mąż wczoraj miał urodzinki i myśleliśmy że może Ignaś zrobi Tacie prezent no ale nic z tego nie wyszło Piję herbatkę z liści malin i zobaczymy czy zadziała, w pracy już wszystko dopięte na ostatni guzik więc mogę spokojnie rodzić. Pozdrawiam i miłego dzionka Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Dzień dobry :))) 11.09.04, 09:53 W Gdańsku dziś piękna pogoda się szykuje!! świeci słoneczko od rana - az mnie obudziło przed 8 hihihi. Musze sobie zorganizowac jakieś zajęcia plenerowe na dzis, bo szkoda w domu siedzieć Silvana, to dobrze że wszystko ok, daj znac co po ktg. Jak Ci sie książka podoba? Bo czytasz chyba "Demony i anioły"? Ja strasznie lubie taka tematykę, więc tą tez połknełam szybcitko Menadka, trzymaj sie w tym szpitalu i namawiaj Honoratkę do wyjścia. Faktycznie dopiero urodziła nam sie 1 dziewczynka! sami chłopcy we wrześniu, nieźle... bebewawa widze że Twój mąż to też wrześniowa panna hihi,tak jak mój. kochane te panienki tylko czasem strasznie marudne i drobiazgowe )) pozdrawaima Was serdeczenie i życze miłego dzionka KAsia i Maks (39tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
bery7 Re: Dzień dobry :))) 11.09.04, 10:05 Dzień dobry ze słonecznego Wrocławia. Bebewawa, nie dość, że masz mój termin to jeszcze Twój Mąż ma urodziny tego samego dnia co mój ))))) Berry Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re:Do Berry 11.09.04, 10:30 HEJ Berry, to jest rzeczywiście ciekawy zbieg okoliczności , ciekawe czy uda się nam urodzić w tym samym dniu Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
singer1 Re: Dzień dobry :))) 11.09.04, 10:19 Halo, tu mąż Singer1. Pogoda może i ładna (w Wawie) ale noc była ciężka. Skurcze zaczeły się ok 2 w nocy, no to w te pędy do szpitala, ale Starynkiewicz okazuje się nie przyjmuje. 6 odesłanych. Dwa odziały w Wawie zamknięte, w 5 są komplety. To tak, żeby wam trochę zepsuć humor. Ponieważ nie było rozwarcia wróciliśmy do domu z zamiarem powrotu ok 12.00-13.00 bo wtedy wypisują i może coś się zwolni. Ale znowu zaczęła się jazda przed szóstą, no i moja połówka wyczaiła na forum Szp. Kolejowy w Międzylesiu tuż obok CZD. Zadzwoniłem i pojechaliśmy. (Może zostanie konduktorem) Puściutko, cichutko, milutko. Fajny lekarz. Luz, blus. Położyli ją na patologii choć nie ma takiej potrzeby, ktg od ręki bez czekania. Szpital częściowo po remoncie, część przed. Tylko izba przyjęć jak z "Na dobre i na złe" Matka mojego syna dostała fenaktil na rozluźnienie szyjki macicy i czekamy. Aha, poród rodzinny 200 zł, znieczulenie 500zł. trzymajcie się kobitki. PS. Kurczę, czy wy stadami rodzicie?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Do Singer 11.09.04, 10:29 Witaj mężu Singer1, przekaż małżonce że trzymamy kciuki za szybką akcję, coby się długo nie męczyła no i czekamy na wiadomości o synku jak już pojawi się na świecie. Pozdrawiam Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s Re: Do Singer i męza 11.09.04, 10:52 Coś za szybko mi się wysłało. TRzymamy kciuki i powodzenia. Faktycznie nocka z niezłym stresem. Prosimy o newsy w miare na bieżąco. S (M&M) Odpowiedz Link Zgłoś
silvana_s 11-09-2004 11.09.04, 10:57 Za godzinę jade do szpitala i mam na wszelki wypadek zabrać rzeczy do porodu - to jakbym miała zostać, a mąż przywiezie reszte. Mąż oczywiście w pracy - a jakze. Jestem sama z Matim i czekamy na niańkę. Mam stresa. Czy to już dziś, a może jeszcze nie? Jak nie, to sie jeszcze odezwe. Mam tylko nadzieje, ze nie beda chcieli mnie zostawic w szpitalu - bo i po co.? Położna pytała się czy mnie coś boli - a ja już sama nie wiem - chyba serce mnie boli z tego wszystkiego. No to narazka))))))) Miłego dnia S. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: 11-09-2004 11.09.04, 11:17 Silvana trzymam i za Ciebie kciuki jak to już dziś to niech pójdzie szybciutko no i czekamy na relacje po powrocie od Ciebie lub męża. Och ja też bym chciała juz jechać do szpitala Pozdrawiam i trzymam kciuki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: 11-09-2004 11.09.04, 12:37 Dziewczyny...cały czas jestem z Wami!!! i Trzymam kciuki za szybkie akcje !!! Silvana i SingerMęzu czekamy na relacje.. papa P.s. Moje dziecie ma juz 12 dni - az trudno uwierzyc ze to juz tyle a nnie dawno wybierałam sie na porodóke ))!! Cieszcie sie brzuszkami i odpoczywajcie, ja dzisiaj jestem padnieta...mały o 5:30 mnie obudził.. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: wrzesnień 2004 11.09.04, 12:29 Ciekawe co przyniesie nam weekend, Agata23 długo się nie odzywa więc chyba leży w szpitalu i być może już tuli swojego maluszka, dzisiaj kolej na Menadkę, Silvanę i Singer. Ciekawe ile dzieciaczków przybędzie Trzymam za Was wszystkie kciuki no i z niecierpliwością czekam na info Pozdrowionka Trzymajcie się dzielnie Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: niestety jeszcze w jednym kawałku 11.09.04, 12:57 Wczoraj byłam na Starynkiewicza i czekałam jak zwykle na badanie KTG 5 godzin. Przyjęto wczoraj dużo pacjentek i jak przyszła moja kolej to połozna powiedziała, że miejsc już nie ma i jak sie zacznie akcja to mam szukać innego szpitala. Jestem tym przerażona, bo nie wyobrażam sobie rodzić w innym miejscu niż na Starynkiewicza. Po badaniu lekarz powiedział, że w poniedziałek mam się jeszcze raz zgłosić na KTG i jeśli do środy nic się nie zmieni to mam przyjechać z torbą, bo zostaję na patologii. Przestraszyłam się bo powiedział, żebym się modliła o poród przed środą!!! Nie wiem w jaki sposób mam przyspieszyć Kamila, bo sex, ciepłe kompiele, sprzątanie i spacery nic nie pomagają. Mam małe skurcze ale po godzinie przechodzą i wogóle można powiedzieć że czuję się bardzo dobrze. Myślę, że trochę podświadmie boję się rodzić teraz, bo nie mam miejsc w szpitalu. Tak bardzo jestem nastawiona na Starynkiewicza, że nie mam pojęcia gdzie miałabym pojechać gdyby miejsc nie było, nie znam opini o innych szpitalach. Pozdrawiam Agata i 40 tc Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: boję się... 11.09.04, 13:56 Czop złazi mi dzisiaj bardzej niż kiedykolwiek do tej pory a ja nie mam szpitala. Już zaczęłam się nastawiać psychicznie na patologie lub na rodzenie w okolicach środy - mam nadzieje że wtedy troche się rozluźni w szpitalu. Zaczynam łapać doła, bo nie chcę urodzić w weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: boję się... 11.09.04, 17:15 Agata podobno jak się pojedzie już z większym rozwarciem czyli nie od razu po odejściu wód płodowych albo jak skurcze są co 5 min, to muszą Cię przyjąć i nie mają prawa odesłać. Ja też nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej niż na Żelaznej też się nastawiłam i mam nadzieję że mnie tam przyjmą. Jakby co to podobno MSWiA na Wołoskiej nie jest źle, więc w razie czego pomyśl może o tym szpitalu-ja biorę go ewentualnie pod uwagę. Pozdrawiam, wszystko będzie dobrze maleństwo na pewno wie co robi Magda i Ignaś (38tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: boję się... 11.09.04, 18:41 dziewczyno, nie bój się, tylko ciesz, że cokolwiek się u Ciebie dzieje... jak ja bym chciała żeby mi chociaż czop odchodził... a tu tylko widmo wywołania - na razie na horyzoncie, ale niestety coraz bliżej Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.mama.wojtusia wieści od menadki 11.09.04, 20:35 menadka wysłała mi koło południa smsa ze ma rozwarcie an 3 cm i zostawili ją w szpitalu w nadziei ze moze ze stresu sama urodzi,ale napisałam do niej teraz i odpisała ze jeszcze jest w jednym kawałku,nie am zadnych skurczy,jutro czekaja ją zastrzyki,może Honoratka zechce w koncu wyjsc,bede informowała na biezaco,tymczasem tzrymajmy za nią kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
elve malusia83! 11.09.04, 20:42 wygrzebałam Twój wątek na szpitalach - myślałaś o rodzeniu w Pucku... i jak decyzja? bo ja właśnie wczoraj zwiedziłam oddział i będę tam jechać (odpukać w niemalowane, nie na wywołanie). ciekawa jestem jak Ty zdecydowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
malusia83 Do Elve!!!!! 12.09.04, 18:41 Witaj no ja juz na pewno bede rodzic w pucku, bo raczej nie zamierzam do porodu wybierac sie na zadne wycieczki wczoraj bylam na KTG i wszystko na razie jest ok w poniedzialek mam wizyte u ordynatora czyli u Przybosia i zobaczymy czy moze w koncu mnie wywiaza na porodowke w kazdym razie ja nadal czekam wiec kto wie moze sie spotkamy p.s. w szpitalu jest naprawde ok wszyscy sa bardzo mili wiec ciesze sie ze dzidzius pzybedzie wlasnie tam wiec powodzenia i moze do widzenia ada ada Odpowiedz Link Zgłoś
mama1879 Re: wrzesnień 2004 11.09.04, 21:03 Rety dziewczyny, ja też chciałam rodzić na Starynkiewicza. A tam full ( Nie wiem co ja zrobię. Termin mam na 15.09- środa, ale jak narazie żadnych oznak porodu. Ja już bym chciała tulić moje maleństwo. A tu szpitale pozajmowane, malutka na świat się nie spieszy a mi już ciężko i smutno. I Boję się coraz bardziej. Też macie takie smuteczki? I jak sobie z nimi radzicie? I gdzie ja mam rodzić powiedzcie pliz??????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
agata.23 Re: kurcze popadam w paranoje 11.09.04, 22:12 Nie wiem czy to złudzenie czy sączą mi się wody. Zarówno w nocy jak i przez cały dzień czuję wilgoć w kroczu ale nie wiem czy jest to powód do paniki. Wkładka delikatnie wilgotna i majtki również ale nie mam wycieku obfitego. Słyszałam że jak się wody sączą to trzeba reagować aby się nie wdało zakażenie ale ja nie jestem pewna. Bezbarwne i bezzapachowe ale bardzo słabe. Czy powinnam jakoś reagować? Ostatnio sikam na potęgę więc może to mocz a ja sieję panikę. Jak myślicie co mam robić, poczekać do rana czy jechać jeszcze dziś? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: kurcze popadam w paranoje 11.09.04, 22:59 Jestem co prawda z wątku grudniowego, ale ostatnimi czasy śledzę Wasze losy-i za każdą z Was trzymam kciuki. Myślę,że w takiej sytuacji jak jesteś lepiej przesadzić niż coś zbagatelizowąć. Wybierz się do szpitala, jeśli to falszywy alarm, to przynajmniej w spokoju przespisz noc Odpowiedz Link Zgłoś
singer1 Urodziło się!!!!! 11.09.04, 23:39 Tu mąż Singer. Roku pańskiego 2004, 11 września o godz. 18.35 w Szpitalu Kolejowym w Międzylesiu pod Wawą urodziło się żywe niemowlę płci męskiej, wagi 3650 gramów, długości 56 cm, któremu po przodkach nadano imiona Aleksander Jerzy, a anioł pod postacią położnej Małgorzaty przyznał mu dziesięć agparków. Pojechaliśmy tam ok, 6.00 rano i została kobieta przyjęta z otwartymi ramionami. Miała bolesne skurcze do 14.00 a potem zaordynowaliśmy znieczulenie do kręgosłupa (za 200 zł) (chwilowo anioł był w dwóch postaciach, położnej i anestozjologa) i w sali porodów rodzinnych monitorowaliśmy się do ok 17.30 non stop na ktg z piłką i innymi gadżetami. Ponieważ bywało zachwianie rytmu serca i obawa o zapętlenie pępowiny szybka decyzja o cesarce i fachowy zabieg. Jak usłyszałem pierwszy krzyk zza drzwi to mi oczy zwilgotniały, choć Clint Estwood jest moim cichym idolem. To był jedyny poród w tym dniu! Mój syn był królem balu! Jakie to szczęście, że w Starynkiewiczu nie było miejsc. Nigdzie, za żadne pieniądze, żadna położna nie poświęciłaby bezinteresownie tyle czasu mojej żonie co pani Małgosia (nie pamiętam nazwiska) To był prawdziwy poród rodzinny!!! PS. Nie czekajcie aż wody odejdą. Po co narażać się na taki sters. Oddajcie się w ręce dobrej położnej. Ale nie konieniecznie z tych rozreklamowanych w mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
kalunka25 Re: Gratuluję Singer 11.09.04, 23:52 Gratuluję Singer i jej mężowi -niech synek rośnie zdrowo a mama szybko wraca do formy. Odpowiedz Link Zgłoś
singer1 Dziękujemy kanulka25 12.09.04, 00:05 Innej opcji nie przewidujemy. PS. Ostatnio moja ulubiona sygnaturka: Kiedy ludożecy już mają umrzeć z głodu, niebo, w swoim nieskończonym miłosierdziu, zsyła im tłustego, grubego misjonarza. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: Gratuluję Singer 12.09.04, 10:06 Pozdrowionka dla całej Waszej rodzinki. Aga i Majka Odpowiedz Link Zgłoś
ar30wroclaw w domu 11.09.04, 23:27 Witajcie !Ja w koncu w domku z moim Dominisiem ,który teraz pojadł i smacznie spi. Właśnie pare minut temu skończył tydzień. Chciałabym podziekowac za zyczzenia i gratulacje. Teraz ja przyłaczam sie i trzymam kciuki za kolejne mamuski a chyba teraz sporo ich przybedzie i nie bedę na samym końcu tej listy. Menadce zyczę by bidulka szybko i bezboleśnie urodziła o ile mozna urodzić bezbolesnie. Jesli chodzi o mój poród to za wiele opisywac niebedę ale napewno niebyło łatwo. O 1.20odeszły mi wody i pojechalismy do szpitala na kliniki.Tam pomimo ze miałam niby zaklepane miejsce to mnie nieprzyjeli ,bo juz miejsc wolnych niebyło. Wiec pojechalismy do kolejnego szpiatala i tam juz nas przyjeli. Jednak rozwarcia i skurczy niebyło.O 8.00rano połozna zapytała mnie czy chce dzisiaj urodzić czy czekać na rozwarcie i bóle.Oczywiscie chciałam jak najszybciej wiec zaproponowała mi olej rycynowy .To wywołało przeczyszczenie ,bóle i rozwarcie.Dominisia urodziłam o22.30 miał 10pkt,56dł i 3400wazył.Porodu opisywac nie będę bo niestety ale o tym bólu chce zapomnieć jak najszybciej.Bóle krzyzowe dały mi sie nieźle we znaki. Jesli chodzi o synka to urodził sie przesliczny o ślicznej ciemnej karnacji , która w drugiej dobie okazała się zółtaczka.Naszczescie maluch jest juz zdrowy i od wczoraj jesteśmy w domku. Pierwszy dzień nie nalezał do łatwych.Dosłownie chciało mi sie wyć. Dzisiaj jest juz o niebo lepiej i zaczynam nabierać wprawy.Wczoraj jak tylko wrócilismy odwiedziła nas połozna za co jestem jej wdzieczna bo przekazała mi wiele cennych rad jesli chodzi o karmienie piersia.Nie sadziłam ze to takie trudne.Na dzień dzisiejszy karmie tylko z lewej piersi, bo mały prawa mi tak pogryzł że mam jej zapalenie.Jestem jednak dobrej mysli że wszystko sie ułozy. Jeszcze raz pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie mamusie. Ania i 1tyg.Dominis Odpowiedz Link Zgłoś
utka Pozdrowienia od Mileczki 12.09.04, 10:17 Dziewczynki, my tez od wczoraj juz w domu. Myslalam, ze bedzie gorzej, ale jakos dalo sie to przezyc - malutka urodzila sie 6.09 o 9.35 - dopiero po 8-mej bylismy w szpitalu, wiec nawet nie mialam kiedy zaczac sie bac tej cesarki. wszystko potoczylo sie tak szybko ..... Mialam znieczulenie ogolne a malenka dostalam tuz po poludniu i od razu zaczelysmy sie karmic. Malenka jest rzeczywiscie malenka - wazy 2800 ma 52 cm i dostala 10 punktow. Malutka ladnie przybiera na wadze i w ciagu 3 dni dojadla sobie 20 dkg. W ogole jest strasznie zarloczna i niecierpliwa, jak ja za dlugo przetrzymuje obslinia wszystko wokol. To chyba tyle - gratuluje wszystkim mowym mamom - niestety nie wiem, kto juz ma malenstwo, bo czeka mnie ponad 200 listow do przeczytania, ale ciesze sie, ze sie sypiecie Kobietki kochane. Prosze napiszcie, jak wygladaja Wasze dni z malenstwami - ile dzieciaczki spia i jak czesto je karmincie - plissssssssssss !!! My po troche ciezkiej pierwszej nocce w domciu pa pa goska Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: Pozdrowienia od Mileczki 12.09.04, 12:27 Hej Utka Gratuluje córeczki i życzę Ci samych wspaniałych chwil spędzonych z Malutką.Ja jeszcze sie niestety nie rozdwoiłam,co prawda do terminu mam jeszcze 12 dni ale juz tak bardzo bym chciała Ją miec w domku ) Pewnie jeszcze nie doczytałaś,ale dziewczyny które juz urodziły mają wątek na rówieśnikach więc tam się możesz z pewnościa wszystkiego dowiedzieć. Aga i Majka Odpowiedz Link Zgłoś
adomi Gratulacje! Menadka jesteśmy z Tobą!!! 12.09.04, 13:23 Cześć, a ja też tu ciągle zaglądam! Gratulacje dla Singer i Utki. Aniu dobrze, że już w domku - a gdzie w końcu rodziłaś??? Czekamy na Was na wątku wrześniowym na rówieśnikach - tam gadamy już o karmieniu i pieluchach hi,hi )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=573&w=15538548 No i czekamy na zdjęcia Waszych maluszków!!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553 Menadka trzymam kciuki! Czekamy na wieści! Pozdrawiam wszystkie rozwojone i te 2w1 - trzymajcie się! PA! Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Menadka jesteśmy z Tobą!!! 12.09.04, 13:41 Hej Menadka trzymam kciuki za szybką akcję, a może Honoratka już jest na świecie? Pozdrowionka Magda i Ignaś (39tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś