wrzesnień 2004

    • mama1879 Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 10:12
      Hmm czekam i czekam i nic. Może to jakiś inny problem. Poczekam aż pomoc komputerowa wróci z pracy, pewnie coś zaradzi smile
      • sugar_mama_danielcia Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 10:31
        Witam,
        No i ja juz po kolejnym i chyba ostatnim w tej ciazy usg. Wczoraj w 20 tyg+3
        dni zobaczylam moja mala kruszynke. Z obliczen wynika, ze dzidza jest nie za
        duza (dolna granica normy), ale za to ma dlugassssne nogi. Ha...no to moze tym
        razem bedzie dzidzia podobna do mnie, bo ja wlasnie sie taka urodzilam.
        Danielek jest malym klonem tatusia i nie ukrywam, ze fajnie byloby miec kogos
        choc troszke podobnego do siebie. Ale jak nie bedzie to tez w porzadku smile
        Odetchnelam z ulga jak lekarka powirdziala, ze wszystko wyglada tak ja ma
        wygladac, jakos strasznie sie stresowalam przed tym usg. Ale...hurra
        hurra...dzidzia rozwija sie ladnie.

        Pozdrawiam
        Sugar
        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 10:37
          sugar,super ze wszystko dobrze z dzidziusiem,a czy wiadomo czy ma siusiaka czy
          cipulkę???bo u nas definitywna przewaga siusiaków i jestemsy ciekawe czy to się
          zmieni??
          • carolline1 Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 10:46
            hey! ja dzis na 18.00 jade na usg... trzymajcie kciukasy mocno! troche sie
            denerwuje.. brr! no i mam nadzieje ze bobo pokaze swoja plec smile
            pozdrawiam, Karolina i 21 tyg bobo
            • sugar_mama_danielcia Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 12:31
              Trzymamy kciuki. DAj znac jak bedzie po!!!!

              Sugar
          • sugar_mama_danielcia Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 12:30
            NIe pytalismy sie o plec, ale mi sie wydaje, ze wypatrzylam na ekarnie meskie
            przyrodzenie smile)) Tyle, ze ja bym tam sobie na 100% nie wierzyla. Ale cos mi
            mowi by maluszka po ciuchu nazywac Marcelek, choc....jak juz kiedys pisalam
            mojej kolezance 3 razy mowiono, ze dzidzia ma siusiaka jak nalezy i urodzila
            sie ksiezniczka. No jak jej to lekarz poloznik to powiedzial to byla
            przekonana, ze robi z niej balona smile))
            No wiec..poczekamy -zobaczymy.

            Sugar
            • trapet Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 13:35
              Czesc,
              U nas tez wszystko w porzadku! Juz po USG, bylismy wczoraj wieczorem. Wszystko
              w normie, siusiak potwierdzony, ogolnie dzidzius zapowiada sie duzy (w
              przeciwienstwie do Kosmy ktory zawsze byl maly i tak zostalo).
              Uff!
              Czekamy na wyniki reszty naszej gromadki.
              Ola Mamusia Kosmusia i Juniora (12.9)
              • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 13:44
                Olu,gratulacje,więc jednak siusiaczek,no i dobrze,ja jak byliśmy na długim
                weekndzie widzialam sobie taką rodzinkę,chłopczyk ok 8 letni prowadził za
                rączkę braciszka(ok 3-4 latka)a z tyłu za nimi szedł tatuś trzymając za raczkę
                malutką królewnę,i tak pocałowałam mojego męża i wyszeptałam mu na ucho ze u
                nas tak będziesmilenaprawdę słodko wyglądalismile
                ja tam się cieszę,swoje odchorowałam i teraz jestem taka szczęsliwa ze się non
                stop usmiecham,po prostu usmiech przyklejony do twarzy ale szczery i jak ktos
                mnie pyta kto siedzi w brzuszku to z dumą odpowiadam ze drugi syneksmile
                całuski dla Twoich chłopaków-Gosia

                Wojtuś i mama z brzusiem-nowe zdjęcia


    • ar30wroclaw Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 18:03
      Ja równiez juz po badaniu a z dzidzia wszystko w porzadku.W dalszym ciagu nie
      znam płci i myśle ze chyba tak juz zostanie do konca bo jezeli do tej pory nie
      wiem to mysle ze chyba do konca juz wytrzymam i więcej juz pytac nie
      bedę.Zreszta obiecałam męzowi że to bedzie niespodzianka .W dalszym ciagu
      siedze na zwolnieniu z czego bardzo sie ciesze.Termin wg usg znowu się zmienił
      o kolejne 5 dni tzn. na 24 sierpnia tak wskazuja wymiary dzidzi , która bardzo
      ładnie i szybko rosnie co mnie bardzo cieszy i doktorka również.Ogólnie jestem
      dzisiaj bardzo zadowolona i szczesliwa.Jezeli chodzi o imiona to dla chłopca
      Dominik lub Mateusz a dla dziewczynki Daria lub Paulinka.Pozdrawiam gorąco Ania
      • carolline1 Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 19:14
        hey dziewczyny! jestem po usg i taka szczesliwa ze nie wiem! smile)))
        mam chlopaka!! hurra! i zdrowy i piekny! sama radosc! zdjecia w 3d sa poprostu
        rewelacyjne! pozdrawiam was.
        • malusia83 Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 21:30
          wiem o czujesz, tak dobrze usłyszeć ze wszystko jest ok i cacysmile jak ja sie
          dowiedziałam ze bedzie chłopczyk i ze jest wszystko njalepiej jak moze to az
          mnie duma rozpierałasmile)))
        • singer1 Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 21:31
          Jak miło, że nas nie zawiodłaś i przyłączasz się do mam prawie samych chłopczyków! Carolline!
          gratulacje!!!
          • bezik77 Re: wrzesnień 2004 05.05.04, 21:59
            Dziewczyny to nie żart ja też MAM SYNA !!!!!!!!!!!!!
            Kurde jak to dziwnie brzmi smile
            Na USG 3d było ekstra : wszystko było widać i lekarz też dużo pokazywał i
            odpowiadał na moje pytania (odrazu widać że usługa płatna wink)
            Teraz mam dylemat nad imieniem - żadnych propozycji sad
            I Julka też się cieszy że będzie braciszek.
            Ale jestem cała happy!!!!!!!!!!!!

            Pozdrawiam

            Monika mama Julki (3l) i chłopaka (23tc)

            p.s. lek. potwierdził wcześniejszy termin - 24.08. - będę miała prezent na
            urodziny smile))))
            • carolline1 CHCĘ POKAZAĆ ALE NIEWIEM JAK 05.05.04, 22:40
              Hej.

              Mam słodziusie zdjęciunia ,słodziusiego kochaniuniego Franka i chciałabym wam
              je pokazać ale.... niewiem jak je dodać do tekstu tak ,żebyście mogły sobie
              pooglądać.
              HELP
            • bezik77 Re: wrzesnień 2004 06.05.04, 07:28
              Cześć mamuśki!
              Wczoraj byłam bardzo podekscytowana a chciałam jeszcze napisać coś o moim
              synusiu - na dzień dzisiejszy waży 643 g i ma nieprzyzwoicie długie ręce smile))
              za to cudownie małą główkę (oby tak zostało do porodu smile)).
              Wczoraj przeszliśmy z mężem "burzę mózgów" nad imieniem (poszłam spać ok. 12) i
              oto co z tego wyszło - Maksymilian, Marcin lub Jacek - żadne nie pasuje mi w
              stu procentach więc zaczekamy jak się urodzi i które mu się spodoba wink)

              A więc drogie mamuśki dołączamy do waszej "drużyny piłkarskiej"smile

              Całuski

              Monika mama Julki (3l) i chłopaczka (23tc)

              P.S. W grudniu musiało być jakieś zaćmienie księżyca czy coś że tak chłopcy
              obrodzili smile))))))
              • gosia.mama.wojtusia do carolline 06.05.04, 07:46
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10606875&a=12243197
                tutaj załącz fotki swojego synka,jak bedziesz miała za duze zdjecia to wyslij
                zdjecia do moderatorki
                anetadr@gazeta.pl
                ona je pomniejszy i wstawi do watku którego checsz najlepiej podaj jej linka
                tego watklu albbo napisz tutuł i oczywscie sie podpisz swim nickiem,czekamy na
                zdjecia twojej pociechysmile
                Wojtuś,jego braciszek w brzuszku i mama ciężarówka

    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 06.05.04, 07:54
      hej,ja już za dwa tyg jadę na wakacje,będę za wami tesknić dziewczyny,pewnie
      bedę po powrocie kilka godzin uzupelniać zaległosci,wszystkie posty czytam i
      już jestem uzależniona od naszego watku,mam nadzieję ze jak urodzimy już nasze
      skarby to załozymy kolejny watek w którym bedziemy dzieliły sieradosciami i
      troskami z wychowywania naszych pociechsmile
      • singer1 Re: wrzesnień 2004 06.05.04, 10:27
        Oj Gosia, ale Ci zazdroszczę. (wiem, że to nieładnie, ale nic na to nie mogę poradzić). My w tym roku
        nigdzie nie pojedziemy na wakacje. Buuu. Po piewrwsze po początkowych problemach z ciążą boimy
        się ruszać gdzieś daleko. Jeśli się uda to najwyżej wynajmiemy jakiś domek max 50 km od Warszawy,
        żeby w razie czego być blisko. A po drugie jesteśmy totalnie spłukani, bo dokupiliśmy pokój z kuchnią
        od sąsiadki przez ścianę. Stwierdziliśmy, że skoro szykuje się nowy lokator należy my zapewnić jak
        najlepsze warunki. I mimo, że klucze dostaniemy dopiero w pażdzierniku to już jesteśmy bez
        pieniedzy. Ale chyba warto było. Co nie zmienia faktu, że nadal Ci zazdroszczę tych wakacji.
        Pozdrawiam
        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 06.05.04, 10:35
          singer,ja też już się nie mogę doczekać,dzis już naewt od rana przymierzam
          kostiumy bikini,muszę powiedzieć ze brzusio prezentuje się całkiem całkiemsmile
          obawy też mam bo to pierwsza taka nasza podróż samochodem,zawsze wszedzie
          lataliśmy ale jestem dobrej myśli,jak już dojadę to tylko słońce słońce i nic
          nierobieniesmilepozdrawiam cieplutko
          • elve Re: wrzesnień 2004 06.05.04, 10:43
            ale masz fajnie! życzę udanych wakacji smile
            • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 06.05.04, 10:46
              no jeszcze mnie nie żegnajcie,jeszcze dwa tyg tu będę,jedziemy 19 maja
              dopierosmile)
    • bebewawa Re: wrzesnień 2004-czy pracujecie? 06.05.04, 13:47
      Czy mamy wrzesniowe z naszego watku pracuja jeszcze czy sa w domku na
      zwolnieniach?
      Ja jeszcze pracuje ale latem jak zrobi się bardzo ciepło, zamierzam isc na
      zwolnienie a Wy?
      Pozdrowionka
      Magda i Bebe
      • carolline1 Re: wrzesnień 2004-czy pracujecie? 06.05.04, 14:10
        ja mam to szczescie,ze nie musze pracowac! moj kochany maz pracuje, a ja nie,
        ja na razie studiuje. na szczescie zaocznie i to mi nie bedzie kolidowalo z
        zajmowaniem sie synkiem! pozdrawiam i wciaz nie wiem jak zamontowac fotki
        mojego bobaska tu na forum.. tzn mniej wiecej juz wiem,ale okazalo sie ze sa za
        duze i musze poczekac az moj facet wroci i mi w tej sprawie pomoze bo ja sama
        to nic nie zdzialam smile
        • gosia.mama.wojtusia do carolline 06.05.04, 14:23
          carolline pisałam Ci wyslij fotki do moderatora,ona je pomniejszy i da na
          forum,jej mail to anetadr@gazeta.pl
          napisz tylko do którego watku ma te zdjecia włozyc i juzsmile
          • carolline1 Re: do carolline 06.05.04, 15:51
            juz wyslalam je zdjecia, ma wsadzic do watku "nasze dzidzie w brzuszku"... to
            teraz mam czekac az sie tam pojawia? dobrze rozumiem?
            • gosia.mama.wojtusia Re: do carolline 06.05.04, 16:53
              tak,powinny być jutro rano
      • elve Re: wrzesnień 2004-czy pracujecie? 06.05.04, 17:34
        do końca czerwca pracuję, potem - zasłużone wakacje smile
        • menadka Re: wrzesnień 2004-czy pracujecie? 06.05.04, 21:54
          Hej,
          ja pracuję i jeżeli nie będzie przeciwskazań, to chcę pracować do końca lipca,
          a od sierpnia wolne (przygotowuję się na olimiadę przed telewizorem smile)
          Byłam dziś na kolejnym usg 3d i przepływy sie poprawiły smile
          Honoratka jest w świetnej formie i waży już 438 gram !!! Wynika z tego, że w
          ciągu 2 tygodni przybrała ponad 100 gram smile
          Niestety pogorszyły mi sie wyniki krwi i muszę przyjmować żelazo codziennie
          żeby zwalczyć anemię sad(
          Na forum widzę prawie sami chłocy, a na zajęciach jogi odwrotnie, na razie 3
          dziewczynki na 1 chłopca (reszta jeszcze nie wie) smile)
          Pozdrawiam
          Ula i 23 tyg. Honoratka smile)
    • maussa Re: wrzesnień 2004 06.05.04, 22:59
      Cześć!
      Ja właśnie wruciłam do pracy i strasznie się z tego powodu cieszę!!! Ze
      względu na problemy z poprzednią ciążą, teraz od poczętku byłam na
      zwolnieniu .Pierwszy miesiąc to nawet sobie chwaliłam , odsypiałam
      zaległości ,miałam czas dla siebie. Gożej było w kolejnym , ale złe
      samopoczucie mobilizowało mnie do oszczędzania się. Od kwietnia czułam się
      świetnie i stale myślałam o powrocie do pracy, od czego odwodzili mnie niemal
      wszyscy znajomi (gł. ze wzg. na charakter pracy).Ostatnio doszłam do
      wniosku ,że większym złem dla mojego maluszka (chyba jednak będzie Oleńka!!!)
      będzie pozostanie w domu ,bo za chwilę wpadnę w depresję. I tym sposobem nikogo
      więcej nie pytając o zdanie od wtorku wróciłam. Jestem teraz szczęśliwa ,czuję
      że żyję!!! Pozdrawiam
      • carolline1 Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:01
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12462377


        tu mozecie zobaczyc mojego skarbka Franka!! smile))
        jestem z niego baaardzo dumna!
        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:08
          przecież jeszcze się nie ukazały fotki
          • bebewawa Re: wrzesnień 2004-do Carolline 07.05.04, 09:25
            Carolline o ile sie nie myle to jestes z Wawy? Napisz prosze gdzie bylas na USG
            3D. Ja sie na razie zastanawiam isc czy nie isc? I nie wiem jaki gabinet wybrac.
            Bardzo fajne forki no i sliczny chlopiec.
        • carolline1 Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:09
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12462377
          kurcze, jak zrobic zeby klikajac na ten link od razu wchodzic w zdjecia....
          jestem ciemna uncertain help
          • carolline1 Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:10
            oooo.... juz sie udalo, hihihi!
            • trapet Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:16
              Karolina, super zdjecia! Ciesze sie razem z toba ze slicznego synka!
              Moj sie odwracal tylem jak bylam na USG we wtorek, pokazal tylko ladny profil.
              I raczke do buzi pakowal!
              Fajna sprawa te USG.
              Pozdrawiam wszystkie mamy

              Ola
              • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:18
                o,własnie się ukazały w wątku,sliczne zdjecia,ja na 3d ide pod koniec maja ,już
                nie mogę się doczekać
      • silvana_s Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:41
        Carolline - gratuluje wspoaniałego synka! Zdjecia są cudnesmile))
        Moje usg połówkowe przypada na 18 maja - już nie moge się doczekać. Jestem
        bardzo ciekawa co słychać u mojego dzidziusia- 21tc(najprawdopodobniej synulka -
        już drugiego). Po usg na pewno dam znać.
        Póki co jeszcze pracuję, ale po nastepnej wizycie planuję 2 tyg. odpoczynku -
        przed nami wyjazd, 30 maja do Grecji. Już nie moge sie doczekać. Cieszę się
        bardzo bo lecimy całą rodzinką i Mateuszek (2latka,10m-cy)bedzie pewnie
        wniebowziety - on uwielbia wodę, chodzimy z nim na nauke pływania i jestem
        pewna że nie bedzie chciał wychodzić z basenu.
        Imiona dla maleństwa: chłopczyk- Maksymilian, a gdyby może jednak córunia-
        Anastazja.
        Pozdrawiam goraco wszystkie wrześniowe mamusie i dzidziusie.
        Pisze rzadko-bo w pracy, ale czytam wszystkie Wasze posty i razem z wami ciesze
        się ze dzidziusie rosną zdrowosmile))
        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 09:55
          silvana czyli ty też wrócisz jak czekoladka,fajny taki wyjazd z brzuszkiem,ja
          już wczoraj bikini przymierzałam,powoli zaczynam szykowac ciuszki na wyjazdsmile
          • silvana_s Re: wrzesnień 2004 07.05.04, 10:20
            Cześć Gosiu- no właśnie jak to jest z tym opalaniem w ciąży- można czy nie za
            bardzo. Pamiętam, że przy Mateuszku, gdzieś się naczytałam o jakichs plamakach
            i przebarwieniach przy opalaniu w ciąży. A ja uwielbiam się opalać i wogóle
            kocham lato i słońce. Wolałabym żeby można było.
            A propos ciuszków wczoraj przyszła do mnie sukieneczka, którą zamówiłam w
            sklepie internetowym - jasnobeżowy cieniutki sztruksik, jest naprawde
            superancka. Bardzo dobra gatunkowo i leży też świetnie. A na forum kupiłam
            bardzo ładny strój kąpielowy całoczęściowy dla mam z brzuszkiem - śmieszny
            trochę, ale myślę że może być ok na całe lato.
            pozdrawiam Ciebie i Twoich chłopców
    • bebewawa Re: wrzesnień 2004 czy myslicie juz o szkole rodze 07.05.04, 10:23
      Hej Dziewczyny, czy myślicie już o zajęciach w Szkole Rodzenia? Zauważyłam że
      w niektórych trzeba się zgłaszać 2 miesiące wcześniej.
      Pytanie kieruje do Warszawianek,czy jesteście już zdecydowane do której ze
      Szkół pójdziecie? Bo Ja na pewno wybiorę jakąś akredytowaną przez Św. Zofie,
      ale nadal nie wiem na którą sie zdecydowac. Czy któraś z Was już wybrała?
      Pozdrowionka dla wszystkich mam nie tylko z Wawy smile
      Magda i Dzidzius (19tyg)
      • gosia.mama.wojtusia opalanie 07.05.04, 10:48
        to róznie mówią,mój lekarz mówi ze wszystko z głową wiadomo ze nie w samo
        południe i plackiem ale opalac się mozan no chyba ze pojawi się jakas wysypka
        czy uczulenie to sobie podarowac niestety tzreba,z Wojtusiem jezdzilsimy nad
        jeziorko,opalona bylam,moja mam jak mnie rodzila 26 lat temu to była na
        porodóce czarna jak murzynkasmileja tam zamierzam biegać po plazy w bikini,jak z
        Wojtusiem,wczoraj przymierzałam,no cycki to mam jak Pamela conajmniejsmile
        na szkole rodzenia z Wojtuslkiem choilam i bylam abrzdo zadowolona ,teraz chyba
        sobie podaruje,kasy nie mamy,ale jeszcze zobaczymy,ja sobie ciazowych typowo
        ciuchów nie kupuje tylko o rozmair wieksze,yłam w H&M i te typowo ciazowe
        strasznie drogie a patrzylam na fajną sodniczkę w rozm.40 ,na brzuiso idelana a
        cena polowe nizsza,zamierzam się tam jeszcze obkupic w potzrebne ciuszki.Ja do
        tej pory biegałam jeszcze w wiekszosci swoich ciuszków sprzed ciazy ale powoli
        zaczynam się ledwo dopinac i mnie uciskają wiec przerzucilam się na rozmair 40
        i te z kolei wiszą mi na tyłku ale w brzusiu oksmile
        • carolline1 wakacje 07.05.04, 10:56
          jak wam dobrze ze juz niedlugo sobie wyjezdzacie!!! ja czekam jeszcze... maz ma
          dopiero w lipcu urlopik i wtedy gdzies wybedziemy.Ale za granice sie nie
          ruszamy, chyba gzies nad polskie morze! ja to jestem zbyt strachliwa i boje sie
          w ciazy daleko wyjezdzac!!
          a z tym opalaniem to ja sama juz nie wiem! ostatnio uzywalam samoopalacza i
          powiem szczerze ze na nastepny dzien mialam jakies plamki na skorze! wiec chyba
          mi ani slonko,ani samoopalacze nie sluza w ciazy!!
          • bezik77 Re: wakacje 07.05.04, 12:05
            Hej!!
            Ja też Wam zazdroszczę tych wyjazdów; mój mąż też urlop ma dopiero na początku
            lipca i już się nie mogę doczekać jakiegoś wyjazdu. Narazie z córcią siedzimy
            sobie w domku i jak tylko mamy ładną pogodę wychodzimy na spacery ale to i tak
            nie zastępuje wyjazdu na świeże powietrze (Śląsk nie należy do najczystszych
            rejonów Polski smile) Na zwolnieniu siedzę od początku ciąży (pieniądze większe a
            i żadnych stresów). Po zatym mogę mieć Julkę przy sobie.

            Pozdrówka

            Monika
        • silvana_s Re: opalanie 07.05.04, 10:58
          No to już sobie popisałam - lecę na spotkanie.
          Gosia z opalaniem masz rację - myslę ze umiarkowane nie zaszkodzi.
          Za to podładuje sobie swoje "bateryjki słoneczne" hi, hi, smile
          sylvia
    • adomi Re: wrzesnień 2004 - jak tam brzuszki? 07.05.04, 19:12
      Cześć!
      Kilka dni mnie tu nie było, a tu się tyle dzieje smile
      Gratuluję kolejnym mamusiom synusiów. Cieszę się, że wszytsko OK i nasze
      dzidzie rosną zdrowo. Zdjęcia super!
      Ja jeszcze też pracuję i planuję tak do końca czerwca - zobaczymy. Na wakacje
      też bym bardzo chciała pojechać, może w lipcu gdzieś nad nasze morze... Fajnie
      macie, że już niedługo będziecie leniuchować smile)) Jeśli chodzi o opalanie to
      czytałam, że można - tylko żeby używać mocnych kremów z filtrem no i oczywiście
      nie przesadzić wink

      Jak tam Wasze brzuszki? Mój rośnie jak na drożdżach i dzisiaj zmierzyłam obwód
      w dawnym pasie hi,hi: 98 cm!!! Ale cieszę się i z dumą go noszę!
      Pozdawiam Was cieplutko z pochmurnego Wrocławia.
      Aida
      • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 - jak tam brzuszki? 07.05.04, 20:43
        u mnie w pasie 90cmsmilezaczynam chodzić w rozmiar wiekszych ciuszkach
        • poleczka2 Re: wrzesnień 2004 - jak tam brzuszki? 07.05.04, 22:13
          Cześć dziewczynki! Dzisiaj byliśmy na usg. Dziecko rozwija się prawidłowo i
          wszystko w normie. Bardzo ruszał/a nóżkami i rączkami i widzieliśmy twarzyczkę.
          Dzisiaj też ważyłam się i schudłam 2 kilo wobec tego ile ważyłam w 12ym
          tygodniu. Nie mam w ogóle apetytu i jem niewiele. Mieszczę się we wszystkie
          spodnie przedciążowe i nadal noszę obrączkę ślubną którą w pierwszej ciąży
          zdjęłam z palca już w 14ym tygodniu bo była za mała. Muszę porozmawiać na ten
          temat z lekarzem kiedy się będę z nią widzieć za parę dni, mam nadzieję że
          dziecku to nie zaszkodzi. Dziecko jest bardzo aktywne, kopie non stop i dużo
          przemieszcza się z miejsca na miejsce.
          U nas ciągle leje i jest zimno. Jaka tam pogoda w Polsce? Trzymajcie się
          cieplutko.
          • malusia83 Re: wrzesnień 2004 - jak tam brzuszki? 08.05.04, 11:42
            Pogoda rzeczywiscie jest do bani...nawet wyjsc nie mozna zeby pare kalorii
            stracicsad a tu jeszcze dzisiaj do rodzicow mojego narzeczonego jade i bede sie
            zapewne opychać smaczna lazania.....usg mam teraz jakos w przyszlym tyg. ale
            nie niestety takie fajowe jak carollinesad dzisiaj chyba zaloze3 jakiec
            bawełniane spodnie dresikowe jakie kupilam sobie w H&M bo juz w nic sie nie
            moge zmiescic, a zamowiłam sobie dzinsy z mamadama...niestety pomylil im sie
            adres i nie przyszlysad teraz czekaja na zwrot, bo zapasy sie skonczyly, a ja
            wariuje bo nie mam sie w co ubracsad co do wakacji wielkiego wyboru nie mamsmile
            moi rodzice mieszkaja nad samiusienkim morzem na Przyladku Rozewie, wiec
            zapewne tam znajde sobie "bezpieczna przystan" do porodu azsmile))))) a z
            opalaniem zamierzam sie troche zabrazowic, zwlaszcza ze mam ciemna cere wiec
            nie bedzie to tak ryzykownesmile)) wiec we wrzesniu wszystkie bedziemy jak
            czekoladkismile

            pozrdawiam

            ada
          • beatka74 Re: wrzesnień 2004 - jak tam brzuszki? 08.05.04, 12:01
            witam!!
            jak tak mierzycie te swoje brzuszki, pomyslalam ze i ja sprawdze, i wyszlo 86
            cm.
            takze nie jest zle, zreszta nikt jeszcze nie widzi ze jestem w ciazy , wszyscy
            sie dziwiasmile)
            ale zakupilam jzu 3 sukienki na lato, takze przygotowana jestemsmile) do upalow
            oczywiscie.
            na razie nad morzem chlodno, ze spacerkow nici.
            pozdrowka
            • singer1 Re:synek singer 08.05.04, 13:20
              Zamieściłam zdjęcia synka na forum "nasze dzidzie w brzuszkach". Jak macie chęć rzućcie okiem.
              pozdrawiam
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10606875&a=12493501
              • silvana_s Re:synek singer 09.05.04, 16:24
                Wow! Singer zdjęcie jest niesamowite. Tak dokładne. Super! To na pewno
                wspaniała pamiątka. Maluszek ma już swój pierwszy portrecik - pomyśleć tylko,
                że jest w brzuszku, a na świat wyjdzie dopiero za ok. 20tyg. Jest tak realny,
                jakby można było go dotknąć i pogłaskać. Zaczynam mieć poważną chetkę na usg 3D.
                pozdrowionkasmile)
                • gosia.mama.wojtusia Re:synek singer 10.05.04, 07:59
                  sliczne zdjecie,synek superastysmile
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 10.05.04, 10:37
      mam pytanko,dyskretne
      cały czas do tej pory leciał mi śluz i to podobno normalne w ciąży ale od 2 dni
      leci mi taki inny,włąsciwie nie leci ale jak sie podcieram po sikaniu to jest
      na papierez,taki jak białko kurze,rozciąga się do kilku cm,nie wiem czy to
      normalne czy nie ale się troszkę niepokoję,już za tydzien wyjezdzamy.czuje się
      swietnie,dzidzius kopie non stop ale jakos się martwie tym sluzem,w srode ide
      do lekarza,ale mze wy wczesniej cos poradzicie
      • silvana_s Re: wrzesnień 2004 10.05.04, 11:12
        Gosia - daj znać koniecznie co na to Twoj lekarz. Ja rowniez już dosć długo mam
        doczynienia ze śluzem. Moj gin twierdzi ze jest to norma. Ostatnio juz
        zakupilam mini podpaski, bo zaczelo byc to nieco niewygodne. Z tzw. białkiem
        kurzym, tez sie spotkalam, ale nie tak duzym. Dlatego jestem bardzo ciekawa co
        na to Twoj lekarz. Wczoraj nie czułam sie zbyt dobrze, chyba przecholowałam i
        sie nieco przemęczyłam w sobote, wczoraj wstałam z łóżka o 12:0, a to z powodu
        ciągnięć brzuszka. Tak po prostu mam - nie mogę sie zbytnio przemeczać, ani za
        długo siedziec, ani za długo chodzić. Maleństwo też już mocno puka. 18 maja -
        ide na usg, jeszcze tylko tydzień, czekam bardzo mocno. I od razu tez
        zwolnionko i odpoczywankosmile)
        Pozdrawiam
        • menadka Re: wrzesnień 2004 10.05.04, 11:43
          Cześć,
          ja byłam w piatek u mojego prowadzącego gina i kiedy weszłam do gabinetu zgasło
          światło w całym budynku sad( Ale byłam na usg 3d dzień wcześniej, więc nie
          rozpaczałam.

          Niestety muszę brać żelazo 2 x dziennie, a dowiedziałam się dodatkowo, że
          najlepiej popijać je sokiem jabłkowym, gdyz bardzo pomaga przyswajać żelazo.
          Natomiast nie powinno przez conajmniej godzinę pić mleka, jeść jogurtu itd.

          Od kilku dni bolał mnie prawy jajnik, tak, że momentami nie mogłam sie ruszać,
          okazało się, że Honoratka leży bardzo nisko i dziwnie po skosie i po prostu
          mnie uciska sad( W związku z tym lekarz odradzał mi wyjazd na wakacje sad(
          Ale trochę poćwiczyłam i chyba zrobiła mi przyjemność i się przesunęła, bo
          czuje się już całkiem dobrze smile)

          Dostałam też skierowanie na badanie krzywej cukrowej, niedobrze robi mi się na
          samą myśl o wypiciu glukozy FUJ sad(

          A o pogodzie to już nie wspomnę - tragedia, a ja wczoraj kupiłam sobie w H&M na
          Bielanach śliczną letnią bluzeczkę ciążową. No i założę ją chyba w czerwcu.

          Życzę pogodnych nastrojów smile

          Pozdrawiam
          Ula i 24tg Honoratka
          Pozdrawiam

      • bezik77 Re: wrzesnień 2004 10.05.04, 17:45
        Gosiu nie martw się u mnie "leci" to samo. Wg "mojej biblii" W oczekiwaniu na
        dziecko - w 5 m-cu zwiększa się ilość białawych upławów (leukorrhea)- więc to
        chyba teraz u nas normalne.

        Ja narazie w pasie się nie mierzyłam ale ciążowe spodnie noszę już drugi
        miesiąc - poprzednie były za obcisłe a po co ma się synuś gnieść.

        Pozdrawiam

        Monika i Julka (3l) i synuś (24tc)
        • mamajuliana A ja mam dziewczynkę :) 10.05.04, 19:54
          Kochane Panie! Dawno się nie odzywałam, ale na bieżąco śledziłam wąteksmile
          Dzisiaj bylismy na usg i mamy dziewczynkę - będzie Michalinka. Cudownie mamy
          parkę, strasznie się cieszę a mój mąż chodzi dumny jak paw.
          dzieciątko rozwija się prawidłowo, ale coś łożysko nie takie jak trzeba - muszę
          uważać. Do pracy już nie chodzę, mam czas dla Julka, więc spacerujemy sobie i
          cieszymy ostatnimi chwilami we dwoje hehe... trochę się martwię jak Julek
          zareaguje a bardzo nie chciałabym, żeby cierpiał z zazdrości, ale wierzę, że
          będzie dobrze. Szukam też wózka dla rodzeństwa, jakby któraś słyszała proszę o
          info smile Pozdrawiam wszystkie Mamusie smile
          • malusia83 Re: A ja mam dziewczynkę :) 10.05.04, 19:59
            w koncu jakas panna dla naszych kawalerowsmile))))))))

            ada
            • gosia.mama.wojtusia Re: A ja mam dziewczynkę :) 11.05.04, 11:26
              no w koncu jakaś panieneczka dla naszych chłopaczków-przystojniaczków,jesli
              chodzi o wózek dla dwójki to bebe confort am z tyłu taką podstawkę dla
              starszego dziecka,dziecko na niej stoismile
            • gosia.mama.wojtusia do sugar 11.05.04, 11:27
              widzialam zdjecie na zobaczcie,cudna ta twoja kruszynka,jak i Danielcio
              zresztąsmile
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 11.05.04, 11:49
      byłam dziś na krzywej cukrowej,glikemii,matko,wspólczuje wam jak to jeszcze
      przed wamimyslalam ze tam zwymiotuje jak pilam ta glukoze,na samą mysl az mnie
      mdli,fuj
      jutro do gina na ostatnią wizyte przed wyjazdem,usg nie bedzie mi robil tylko
      pomiar szyjki i takie tam,dzidziusia bedziemy oglądac za miesiacsmile
      • silvana_s Re: wrzesnień 2004 11.05.04, 12:14
        Wiem co to znaczy z tą glukozą. Mnie to również czeka w tym tygodniu. I jak
        tylko o tym pomyśle to mną wstrząsa. Szczególnie jak sobie przypomne to z
        poprzedniej ciąży z Mateuszem - wypicie jeszcze jak wypicie, ale zgagę miałam
        gigant przez cały dzień. Dopiero po rennie i litrze mleka dałam rade normalnie
        funkcjonować.
        Jak tam Gosia - spakowana?
    • malusia83 wizyta u lekarza:( 12.05.04, 11:47
    • malusia83 wizyta u lekarza:( 12.05.04, 11:49
      Wczoraj mialam wizyte u lekarza i kiedy zobczyl moje wyniki krwi pokiwal
      glowa....nie tak mialo byc nie taksad abosolutnie mało zelaza i grozba anemiisad
      ale to jeszcze nic, poza tym zapisal mi jeszcze Nystatynesad ach jo....

      ada
      • silvana_s Re: wizyta u lekarza:( 12.05.04, 11:55
        malusiu, a jaki dokładnie miałaś wynik?
        Ja już od miesiąca biorę żelazo (Ferrum), to nic złego. Jest to całkiem
        normalny objaw tego, że maleństwo zabiera mamusi to co potrzebuje.
        U mnie zazwyczaj wyniki HGB są w dolnej granicy, a ostatnio nawet poniżej.
        To równiez kwestia diety.
        A na co dostałaś Nystatyne?

        Sylvia, mama Mateuszka i bejbika (21tc)
        • malusia83 Re: wizyta u lekarza:( 12.05.04, 14:04
          HGB (-11.6/dL) A ta Nystatyna...no coz nawet nie wiem dokładnie bo moja lekarka
          nie raczyła mnie poinformowac....przy samym wyjsciu zapytała tylko czy upławy
          (białe lub przezroczyste) pokazuja sie czesto, a potem powiedziała " prosze tu
          jeszcze jedna recepta" no i poszłam do apteki od razua tam okazało sie ze jest
          to srodek....przeciwgrzybiczny...co mnie szlenie zdziwilo zwlacszcza ze
          poprzednie badania wykazaly calkowita czystosc...no wiec trudno...kazała to
          kazała no i mam całe opakowanie tabletek dopochwowychsad a jesli chodzi o zelazo
          to zapisała mi TARDYFERON FOL( cholernie drogi jak na zelazo bo az 23 zł jedno
          opakowanie a ja mam dwasad)

          ada
          • silvana_s HGB 12.05.04, 14:27
            Ada, wcale nie masz takich złych wyników.
            Ja wynik 11,6 miałam w drugim miesiącu, a ostatnie badania wykazały 10,9.
            (norma: 12 do 14). U mnie to już było troche mało no i biore to Ferrum, do
            następnej wizyty (30 tabletek), a nastepną wizytę mam 18 maja. Wydaje mi się,
            że odkąd biore to żelazo, lepiej sie czuje mam wiecej siły i nie jestem
            taka "nic mi się nie chce", generalnie mam więcej energii- pewnie to to żelazo
            + hormonki.
            Jesli chodzi o upławy, to ja mam generalnie cały czas od ok 2 m-cy), lekko
            białawe. Za każdym razem, gdy wspominam o tym mojemu gin, odpowiada mi że tak
            może być i jezeli mocz nic niewykazuje to mam się nie niepokoić. Może twoja
            lekarka przepisała Ci to na podst. badań moczu? sama nie wiem. No ale przecież
            nie kończyłyśmy medycynysmile
            Trzymaj sie cieplutko i nic się nie martw.
            ja sama chce juz żeby był 18-ty, tak sie nie moge doczekać co słychać/ a raczej
            widac u bejbikasmile))
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 12.05.04, 14:14
      malusia,nic się nie martw,ja czytałam ze własnie w 5-6 mies dziecko zabiera z
      mamusi najwiecej i jets niska morfologia,u mnie jakby to się
      sprawdzilo,ostatnio morfologia spadła do 11,9,sama odstawilam na 3 tyg zelazo
      bo już miałam dość zaparc i sama podskoczyła,teraz mam 12,4 i to bez brania
      zelaza(a do 11,9 spadlo z 12cos wlasnie mimo brania zelaza-dziwne.
      ja własnie wrócilam od lekarza,wszystko super,szyjka się nie skraca,na kurcze
      łydek dostałam aspargin,na wszelki wypadek na wyjazd fenoterol i isoptin czy
      cos takiego,mam wykupic ale nie brac tylko miec na wyjezdzie jakby się cos
      dzialo,oby niesmile
      poza tym wszystko dobrze,synek już w brzuchu psoci,dziś była zabawaa,uciekał
      Pani połoznej gdy chciala zbadać puls ,co przyłozyla ten aparat do brzucha to
      dzidziuś kopnał i uciekł gdzie indziej,aż sama się smiała ze to nie badanie
      tętna ale łapankasmile
      hihi,ale będzie łobuziak
      Byłam dziś z mężem w H&M,ku niezadowoleniu meza (znów pusty portfel),ja cała w
      skowronkach bo z 4 torbami wyszłam i na wakacje jestem obkupiona w piekne
      kolorowe pastelowe łaszki,ba i to jakie seksowne,kupiłam sobie śliczną obncisła
      bawełniana sukienke w kolorowe paseczki,na wyjazd idealna,nie wiem czy odwazę
      się ją załozyc tutaj bo to takie małe miasto ze zaraz gadają ze w ciązy i taka
      obcisła sukienusia minismileale co tamsmile
      aha,tak jak pisałam,przytyłam 4,5 kg w porywach do 5 kg jak się najemsmile
      ale jestem dzis zadowolonasmile
      • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 12.05.04, 14:17
        menadka byłam w H&M na stoisku ciązowym ale tam wszystko już na bardzo duze
        brzuszki i bluzeczki były dla mnie jak sukienki ale ubranka dfajne ,ja
        pokupowałam sobie duzo bluzeczek na normalnym dziale ale o rozmiar wieksze
        czyli 40 i sa super,w dodatku bardzo taniesmile
        dobra ide prasowac i zaczynam pakowaniesmile
      • silvana_s Re: wrzesnień 2004 12.05.04, 15:19
        No to się cieszę z potwierdzenia na wizycie, że u maluszka wszystko bardzo
        dobrze.
        • singer1 Re: Złe nowiny 12.05.04, 18:59
          Muszę się Wam wyżalić. Otóż od przedwczoraj mam OSPĘ! Podobno 2 trymestr to "najbezpieczniejszy"
          moment na przechodzenie tego typu chorób, ale to chyba nic dziwnego, że drżę ze strachu. Obsypana
          jestem krostami od stóp po sam czubek głowy, swędzi mnie dosłownie wszystko. to w sumie najmniej
          ważne. boję się o synka i wszelkie komplikacje. macie jakieś doświadczenia w tym temacie???
          • bezik77 Re: Złe nowiny 12.05.04, 19:13
            Nie mam niestety żadnych doświadczeń w tej kwestii (a może stety) ale wizyta u
            lekarza niezbędna i to natychmiast (wiem że późno ale może gdzieś koło ciebie
            poradnia ma dyżur). Wyczytałam teraz w "W oczekiwaniu na dziecko" bardzo
            niepokojące rzeczy które nawet boję ci się pisać więc pędź szybciutko.

            Zdrowiej
          • gosia.mama.wojtusia Re: Złe nowiny 12.05.04, 19:32
            trochę znalazłam na ten temat na google,nie jest za dobrze ale chyba lepiej
            wiedzieć niż nie wiedzieć,ja to samo przezywałam jak tak non stop na poczatku
            bylam przeziebiona,zapalenie krtani,wolałam być przygotowana,poczytaj ale miej
            do tego dystans,zebyś się nie załamałą no i koniecznie jak najprędzej pedz do
            swojego gina!!
            --
            Największe ryzyko powikłań istnieje w niemowlęctwie i po 16 roku życia.
            Najczęstszym powikłaniem po ospie wietrznej jest ropne zakażenie skóry,
            wywołane bakteryjnym nadkażeniem wykwitów ospowych, róża i ropowica. Zdarzają
            się też powikłania neurologiczne, takie jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
            zapalenie móżdżku, mózgu, niedowład nerwu twarzowego. Bywają też przypadki
            zapalenia płuc, zapalenia mięśnia sercowego, a także małopłytkowość. Ciężki, a
            nawet śmiertelny przebieg ospy wietrznej obserwuje się u noworodków, osób z
            niedoborem odporności, z chorobami nowotworowymi. Ospa wietrzna może być
            niezwykle niebezpieczna dla kobiet ciężarnych oraz ich dzieci, szczególnie w
            pierwszych dwóch trymestrach ciąży. Może dojść do przezłożyskowego zakażenia
            płodu. Najczęściej spotykanym powikłaniem u kobiety w ciąży jest zapalenie
            płuc. Z kolei dzieciom grozi tzw. zespół ospy wrodzonej, dochodzi wtedy do
            zaburzeń rozwoju płodu w obrębie skóry, kończyn i centralnego układu nerwowego
            -----------------------------
            Ospa wietrzna - częsta choroba zakaźna u dzieci, jeśli wystąpi w czasie ciąży,
            może być przyczyną wielu powikłań, dotyczących zarówno matki, jak i dziecka.
            U ciężarnych najczęstszym powikłaniem jest zapalenie płuc o ciężkim przebiegu.
            Ospa wietrzna może prowadzić do poronienia, obumarcia płodu lub porodu
            przedwczesnego. Wrodzona ospa wietrzna u dziecka wiąże się z występowaniem
            poważnych wad rozwojowych lub ciężką infekcją (mogą wystąpić też równolegle).
            Każda kobieta w ciąży, która zetknęła się z ospą wietrzną, a nie jest na nią
            uodporniona (przez przebyte zachorowanie), powinna otrzymać dawkę odpowiedniej
            immunoglobuliny i pozostawać pod ścisłą kontrolą lekarza.
            ------------------
            Długo zastanawiałam się czy podzielić się moimi odczuciami związanymi z
            tragedią utraty naszego drugiego dziecka, gdyż nie wszystko, co się myśli
            należy mówić, ale wszystko, co się mówi należy przemyśleć. Jestem mężatką od
            1988 r. Kiedy wychodziłam za mąż, wydawało mi się, że będę najwspanialszą
            kochającą żoną i matką, że potrafię zbudować bezpieczny i szczęśliwy dom.
            Planowałam dla nas szczęśliwą przyszłość. Nigdy nie zamierzałam mieć tylko
            jednego dziecka. Zawsze pragnęłam mieć ich więcej, gdyż jestem jedynaczką i
            wiem, co znaczy nie mieć rodzeństwa. Gdy przyszła na świat nasza pierwsza
            córeczka cały dom wypełnił się radością. Poczułam, że moje życie nabrało sensu.
            Nareszcie spełniły się moje marzenia! Dziecko urodziło się zdrowe i śliczne.
            Rok później, dzięki mojej mamie, która wyraziła chęć opieki nad pierwszą
            upragnioną wnuczką, mogłam wrócić do zawodu. Jestem nauczycielką pracuję w
            małej wiejskiej szkole.

            Okazuje się, że życie jest pełne niespodzianek i nie zawsze jest dokładnie tak
            jak człowiek sobie zaplanuje. Mogłam się o tym przekonać już wkrótce, ponieważ
            okazało się, że jestem w ciąży po raz drugi. Prawdę mówiąc nie byliśmy z mężem
            zachwyceni tym faktem (drugie dziecko według planów miało urodzić się dopiero
            za dwa lata), ale też nie mieliśmy powodu by się zamartwiać. Pozytywna relacja
            z członkami mojej rodziny sprawiała, że w sumie byłam pogodnie nastawiona do
            zaistniałej sytuacji. Ucieszyłam się, że córka będzie miała rodzeństwo.

            Po pierwszej wizycie u ginekologa byłam już pewna ciąży. Lekarz zapewnił mnie i
            uspokoił, że dziecko rozwija się prawidłowo i zalecił następną wizytę kontrolną
            za miesiąc. Codziennie rano udawałam się więc do pracy i mimo złego
            samopoczucia starałam się jak najlepiej spełniać swoje obowiązki. Niestety to
            był błąd, ale wtedy nie mogłam tego przewidzieć! Gdy byłam w trzecim miesiącu
            ciąży, miałam kontakt z uczniami chorymi na ospę wietrzną. Dzieci zarażały się
            jeden od drugiego i roznosili chorobę po całej szkole. Dla dzieci nie jest ona
            groźna, jednak dla osoby dorosłej, która w dzieciństwie na nią nie zachorowała
            stanowiła zagrożenie. Zwłaszcza dla kobiet w ciąży mogła mieć przykre
            konsekwencje.

            Stało się to najgorsze. Najpierw zauważyłam na swoim ciele małe czerwone
            plamki, które strasznie swędziały. Niestety lekarz potwierdził moje
            przypuszczenia. To bez wątpienia była ospa wietrzna, na którą nie zachorowałam
            w dzieciństwie. Rozpoczął się koszmar. Pytanie: a co z dzieckiem? Dowiedziałam
            się, że może urodzić się z wadami. Ta myśl nie dawała mi spokoju, doprowadzała
            mnie do rozpaczy. W nocy nie mogłam spać, a w dzień byłam wykończona
            psychicznie i fizycznie, jednak najgorsze było dopiero przede mną, o czym
            miałam się wkrótce przekonać.

            Dni mijały a ja czułam się coraz gorzej. Mój wygląd budził odrazę a świadomość
            bezradności w obliczu choroby i myśl, że mogło być przecież inaczej sprawiały
            mi straszny ból. Nigdy jednak nawet przez chwilę nie przypuszczałam, że może
            dojść do poronienia samoistnego. Gdzieś w głębi duszy miałam nadzieję, że może
            zdarzy się cud, że Bóg wysłucha mej prośby i sprawi, że urodzę zdrowe dziecko.
            Nigdy nie zapomnę tego, co czułam, gdy rano idąc do łazienki zobaczyłam na
            bieliźnie krew. Domyślałam się, że nie wróży to nic dobrego, natychmiast więc
            zgłosiłam się do mojego ginekologa, który niestety stwierdził początki
            poronienia samoistnego w wyniku zachorowania na ospę wietrzną. Wypisał mi
            skierowanie do szpitala i natychmiast kazał się tam zgłosić.

            W szpitalu przeprowadzono ze mną suchy wywiad, czułam się jak przedmiot, kawał
            mięsa a nie pacjentka. Lekarz podał mi jakieś środki i kazał pielęgniarce
            zawołać się wtedy, kiedy zajdzie taka potrzeba. To miało znaczyć, że
            przyjdzie „wyczyścić macicę”, gdy to „coś” się urodzi. Nie wiem, jak długo
            trwał ten zabieg, ale wiem, że taka obojętność i znieczulica nie mieści się w
            ramach zwykłej przyzwoitości.

            Od chwili, gdy zgłosiłam się do lekarza aż do momentu powrotu do domu ze
            szpitala byłam jakby nieobecna, jakby to wszystko działo się gdzieś poza mną a
            ja jestem tylko widzem a nie głównym bohaterem tych wydarzeń. Dopiero w domu,
            wśród swoich bliskich zaczęłam odzyskiwać świadomość tego, co się wydarzyło.
            Dopiero teraz dotarło do mnie, że już po wszystkim, dziecka już nie ma,
            straciłam je bezpowrotnie. Łzy same zaczęły mi płynąć, nie mogłam nad tym
            zapanować poczułam ogromną pustkę, smutek, żal i złość. Byłam zdesperowana,
            jednocześnie miałam wyrzuty sumienia, że nie od razu zaakceptowałam to dziecko
            i że to jest kara za moje robaczywe myśli. Żadne racjonalne argumenty ze strony
            moich najbliższych nie docierały do mnie. Nic i nikt nie był mnie w stanie
            pocieszyć. Czułam się winna zaistniałej sytuacji, co sprawiało mi ogromny ból.
            Nie potrafiłam sobie wybaczyć.

            Nie wszystko, co się wtedy czuje da się wyrazić słowami, ale jak ktoś
            powiedział czas leczy rany. Po jakimś czasie, otoczona miłością ze strony męża,
            córki i rodziców, zaczęłam na nowo dostrzegać radość życia. Miałam także
            szczęście spotkać spowiednika, dzięki któremu odkryłam, że Bóg mnie kocha i
            czeka bym ofiarowała Mu swoje cierpienie. Zrobiłam to i poczułam niesamowitą
            ulgę tak jakby spadł ze mnie ogromny ciężar. Następnie powierzyłam Bogu każdy
            dzień mojego życia ufając w Jego opatrzność. Dziś dziękuję Bogu za wszystko, co
            dzieje się w moim życiu i mimo bolesnych doświadczeń jestem szczęśliwa.

            Na pytanie: jak żyć po utracie dziecka?, z całą pewnością mogę odpowiedzieć, że
            należy zaufać Bogu i nie tracić nadziei na przyszłość. Po tamtej tragedii
            wydarzyło się moim życiu wiele dobrego: pomyślnie ukończyłam studia i
            szczęśliwie urodziłam piękną i zdrową córeczkę Marysię. Mam więc za co być
            wdzięczna Bogu. Pamiętam o tym każdego dnia klękając do modlit
            • singer1 Re: Złe nowiny 12.05.04, 19:46
              No to mnie nie pocieszyłyście. U lekarza byłam już wczoraj w szpitalu zakaźnym. dostałam jakiś lek i
              mam się smarować gencjaną. no i naturalnie czekać. Co najmniej 10 dni. Na szczęście gorączka mi już
              spada. Moja gin twierdzi, że miała pacjentkę z ospą, która urodziła zdrowe dziecko. ale ja wiem, że
              powikłania mogą być i po katarze. Więc czekam.....
              • gosia.mama.wojtusia Re: Złe nowiny 12.05.04, 19:52
                jeju,przepraszam,ja nie zamierzałam Cię dołowac ,napisałam co znalazłam na ten
                temat,bo to bardzo powazna sprawa,no chcialabym pocieszyć Cię,i wierz mi ze
                modlę się za Ciebie i Twoją kruszykę,dajznac
              • elve Re: Złe nowiny 12.05.04, 20:54
                Singer, kuruj się, bierz leki, dużo leż, jedz warzywa i owoce. I myśl, że
                wszystko będzie dobrze, jesteś silnym organizmem i to małe wewnątrz Ciebie też
                już swoje centymetry ma. Nie dacie się głupiej ospie.
                • gosia.mama.wojtusia Re: Złe nowiny 12.05.04, 21:14
                  singer doczytalam jeszcze w oczekiwaniu na dzieko ze prawdopodobienstwo
                  wystapienia tych wszystkich chorób jest niskie,jest tam napisane ze jesli
                  szybko się zareaguje i poda odpowwiednie leki to mozna ustrzec dzidziusia,mam
                  nadzieje ze tak tez bedziesmilebuziaki,tzrymaj się i daj znac
            • gosia.mama.wojtusia Re: Złe nowiny 12.05.04, 19:49
              szukam dalej ale niestety nic dobrego nie czytam,słuchaj leć jak najszybciej do
              lekarza,nawet na pogotowie jesli do tej pory nie bylas u zadnego lekarza,bo
              naprawde się o Was martwię
          • silvana_s Re: Złe nowiny 12.05.04, 22:08
            Singer,
            Ku pociesze Twojej muszę ci to napisać, osobiście mam koleżanki które urodziły
            śliczne zdrowiutkie dzieci. Jedna z nich w czwartm m-cu dowiedziała się że ma
            aktywną infekcję toxoplasmozy. Myślę, że wiesz co to za choroba, bo ostrzega
            się przed nią w każdej niemal ciążowej "biblii". Przeżywała ona ciężkie chwile,
            ale ani na trochę nie straciła optymizmu. Przez ponad 5 m-cy była na specjalnym
            antybiotyku. Malutka urodziła się o czasie, sliczna i zdrowiutko. obecnie ma
            półtoraroczku i jest cudna. Druga z moich znajomych po 3-cim m-cu była
            operowana na torbiel zaraz przy dzidziusiu. Torbiel rósł szybciej niż dzidzius.
            Operacja była niezbędna, ale ryzykowna. I co!smile Emilka jest w wieku mojego
            synka (3 latka) równie śliczna i zdrowa. Nie martw sie, bądź dobrej myśli.
            Wiem, ze to trudne, ale wiedz, ze Twoje nastawienie jest dla maleństwa bardzo
            ważne. Mów do niego i rozmawiaj. Po prostu musi być dobrze!!!!
            • mamajuliana Głowa do góry :) 12.05.04, 23:07
              U mnie w pracy też jest dziewczyna, która urodziła zdrowiutka córcie po
              przejciu ospy! Domyślam się, że to stresujące przeżycie, ale głowa do góry i
              wszystko będzie dobrze, zobaczysz!
              Trzymaj się!
              • singer1 Re: Głowa do góry :) 12.05.04, 23:16
                Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Nie jest mi łatwo, a najgorsze jest to, że na nic nie mam już
                wpływu i nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać. dobrze, że jest to forum i zawsze można się
                komuś wypłakać.
                • gosia.mama.wojtusia Re: Głowa do góry :) 13.05.04, 07:29
                  singer,ja wiem ze wszystko bedzie dobrze iw szystkie z nas urodzą zdrowe
                  sliczne dzieci i spotkamy się na forum gdzie bedziemy wymieniac się jeszcze
                  radosciami dot wlasnie naszych szkrabówsmile
                  słuchajcie brzuso mam przesmieszny,u góry nic,tu gdzie zebra,dosłownie
                  nic,brzusio bardzo nisko,smiesznie to wyglądasmilemartwiłam sie ze w ogóle mam ten
                  brzuch nie az tak bardzo twardy ale lekarz mówi ze jak nie twardy to dobrzesmile
                  • bebewawa Re: Głowa do góry :) 13.05.04, 08:16
                    Ja moze troche Cie pociesze, na Sw.Wielkanocne mialam jechac do mojej rodzinki,
                    ale sie dowiedzialam ze siostrzeniec mial kontakt z dziecmi chorymi na ospe, ja
                    co prawde ospe przeszlam jako dziecko, ale moj maz nie mial nigdy ospy. No i w
                    kwestii zorientowania sie podzwonilam do odpowiednich placowek, gdzie
                    powiedziano mi ze w drugim trymestrze to ryzyko powstania wad jest naprawde
                    bardzo male, wieksze zagrozenia sa w I trymestrze i III tuz przed porodem,
                    kiedy to dzidzius moze sie urodzic z ospa. A teraz to wiecej powiklan grozi
                    Tobie, np.zapalenie pluc.
                    Przede wszystkim mysl pozytywnie, bierz leki a wszystko bedzie dobrze. Dzidzia
                    juz ma rozwiniete wszystkie narzady, jak boisz sie o jej uklad nerwowy to kup
                    sobie oliwe z oliwek badz olej z siemienia lnianego, to bardzo stymuluje
                    powstawanie komorek nerwowych.
                    Pozdrowionka
                    Magda i 20tyg.juz Dzidzius
                    ps.jesli chodzi o wymiary brzuszka to moj rosnie tak od gory bym powiedziala,
                    wiec jeszcze teraz jak chce to udaje mi sie go ukryc, ale pepek zaczyna coraz
                    bardziej wystawac-dziwnie to wyglada smile
            • silvana_s Głowa do góry:) 13.05.04, 10:13
              Singer, no to jeszcze raz ja. Chciałam Ci potwierdzić to co napisła bebewawa.
              W książce pt.:"W oczekiwaniu na dziecko" w temacie ospa wietrzna również jest
              napisane, że drugi trymestr jest wzglednie bezpieczny dla dzidziusia. W
              pierwszym trymestrze średnio ok. 5 do 10% płodów może zostać zainfekowanych, no
              a w trzecim istnieje groźba, że dzidziuś urodzi sie z ospą. W drugim tak jak
              pisała bebewawa istnieje obawa powikłań, ale u Ciebie. Tak wiec dbaj o siebie
              mocno.
              Polecam w/wspomnianą książkę na której przeszłam całą swoja pierwszą ciażę Jako
              poradnik jest bardzo dobra - polecam. Teraz zaglądam do niej już rzadziej, bo
              to moja druga ciąża. Ospa wietrzna nie jest tam w gronie tych
              najniebezpieczniejszych chorób, do których należą z kolei i toxo i różyczka.
              tak wiec jak już pisałam po prostu musi być dobrzesmile)))
              • singer1 Re: Głowa do góry:) 13.05.04, 10:27
                Oj Dziewczynki, co ja bym bez Was zrobiła. Lżej się robi na duszy zaczynając dzień od takich ciepłych
                postów. Zwłaszcza po koszmarnej nocy. Przez nerwy, czarne myśli i to cholerne swędzenie spałam
                tylko godzinę. ale mam wrażenie, że już nowe krosty mi nie wyskakują, dzięki Bogu. Z drugiej strony,
                nawet nie mam wolnego miejsca na ciele! Wyglądam doprawdy uroczo! hi hi.
    • silvana_s Mateuszek - starszy braciszek bejbika 13.05.04, 11:34
      Nareszcie miałam wolną chwilkę i zafundowałam Mateuszkowi serię zdjec w watku
      Zobaczcie. Jeszcze ok. 20 tygodni i dołączy do niego rodzeństwo - to dopiero
      bedą piękne zdjęciasmile) Najwdzieczniejszy temat zdjeć to właśnie moim zdaniem
      dzieci.
      Serdecznie pozdrawiamy emamusie i wszystkie dzidziusie-brzusiesmile
      Mnóstwo zdrówka!
      Mama Sylvia, Mateuszek (29.06.2001) i bejbik (24.09.2004)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12518754
      smile))
      • gosia.mama.wojtusia zdjęcia z porodu 13.05.04, 12:31
        www.baybus.net/index.php
        zajrzyjcie tutaj,tylko tzreba się zarejestrowac"o uzytkownikach ze swiata" na
        dole zsa zdjecia z porodu,autenntyczne ze wszytkimi szczególami,dla osób o
        naprawde silnych nerwach,ale obejrzec warto,w koncu i nas to czeka
        wersja light tutaj
        www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3
        • gosia.mama.wojtusia silvana 13.05.04, 12:35
          kochana,synka to masz cudnego,te blond włoski....jest przesłodki,ile on
          dokladnie ma?
          • bezik77 Re: silvana 13.05.04, 13:15
            Silvana - Mateuszek jest przecudny - byłby z niego wspaniały narzeczony dla
            mojej Julki (3l) smile))

            Pozdrawiam
            • gosia.mama.wojtusia ddorcia 13.05.04, 13:22
              ddorcia,superaste fotki brzusiasmilefaktycznie zgrabiniutki,malutki,po prostu
              uroczysmilea jeszcze bardziej urocza zawartoscsmile
        • bebewawa Re: zdjęcia z porodu 13.05.04, 13:01
          Ja wole nie oglądać zdjęć z porodu, jakoś te wszystkie filmy i zdjęcia działają
          na mnie przerażająco,wolę już słuchać opowieści lub czytać. Pożyjemy zobaczymy
          jak to będzie u mnie mam nadzieję, że nie najgorzej bo niektóre opowieści o
          porodach przyprawiają o dreszcze. Ale jeszcze mamy czas w koncu jeszcze kilka
          miesięcy nam zostało, więc chyba nie ma sensu się denerwować na zapas.
          Pozdrowionka
          Madzik i Bebe
      • ddorcia Re: Mateuszek - starszy braciszek bejbika 13.05.04, 13:09
        Hejka..
        Singer ...uszy do góry, wszystko będzie dobrze, nie zamartwiaj się.

        Tak a propos jescze wyników: ostatnio robiłam i mam niektóre chyba nie
        zabardzo. Moze ktos mi pomoże rozszyfrować:
        Neu 82,7 % (norma 48,7-70,1%)
        Lym 11,9 % (norma 17,4-44,3%)
        RdW 14.9% (norma 11,5-14,5%)

        Pozostałe mam w normie. Moze ktos mi pomoze z interpretować. Do lekarza pojde
        dopiero w poniedzialek lub za tydzień. I nie wiem czy sie denerwować.

        Poza tym - musze brac fenoterol - bo mi juz brzucho dęba staje. Biore
        sporadycznie bo sie starsznie żle po nim czuję.

        Ja przytyłam juz 5 kilo!! Brzucho mam duzy, nie da sie ukryc ciązy smile, ale
        ładny, wysoko - jak macie ochote mnie sobie zobaczyc to wczoraj umieściłam
        swoje zdjęcia z brzuszkiem na swojej stronce tzn. Natalki smile
        www.kaczorek.comernet.pl. Narazie nie mysle o wakacjach - bo sama z dzieckiem
        chyba jedneak bałabym się wyjeżdzac (nawet godz. od domu) a mąz zapracowany
        starsznie i chyba nie zrobi sobie urlopu w tym roku. Zreszta zobaczymy.

        Cały czas sie zastanawiam czy nie pojść na USG teraz - zeby zobaczyc bobaska -
        dalej nie wiemy co będzie, ale tez chcialabym zobaczyc czy wszystko oki.

        Pozdrawiam
        • bebewawa Re: Mateuszek - starszy braciszek bejbika 13.05.04, 13:55
          Wynikami nie musisz się denerwować, masz jak najbardziej w normie, to co
          odbiega od normy (Neu, Lym)to są komórki układu odpornościowego, a z tym to
          wiadomo w ciąży jest bardzo różnie, nie odbiegają one na tyle od normy zebyś
          musiała się denerwować. A RdW to jest taki wskaźnik dotyczący krwinek
          czerwonych, który mówi o tym czy np., wystąpiła u Ciebie niedokrwistość, ale
          masz nawet powyżej normy więc nie ma się czym martwić. Ogólnie bardzo dobre
          wyniki.
          Pozdrowionka
    • agata.23 Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 13:47
      hej mamusie wrześniowe!
      Mam termin na 08.09 i czuję się najszczęśliwszą kobietką pod słońcem.
      Spodziewam się chłopczyka - Kamilka. Brzuszek coraz większy no i waga tez
      wzrasta. Jedynej rzeczy jakiej się obawiam to upalnego lata!!! Jak to
      przeżyjemy?
      Pozdrawiam!
      • ddorcia Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 13:55
        A tak w ogóle moze ktoś mi powiedzieć w którym ja jestem tygodniu??? Pogubiłam
        sie starsznie... Ostatnia miesiaczka 3/4 grudnia Lekarza na usg powiedział mi
        ze termin mam na 8.09. To który to tydzień?
        • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 14:04
          ja też mam termin na 8 wrzesnia i jestem w 24 tyg liczac od OM(30 grudzien),ty
          jesteś od Om w 23 tygsmile,a termin mamy taki sam poniewz ja mailam cykle 30
          dniowe i dwa dni się dodajesmile
          • kubowa Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 15:10
            gosia, ales mnie metlik w glowie narobilawink) ja mam OM 22 grudnia, cykle
            30dniowe, a termin na 25 wrzesnia!smile o co tu chodzi??????smile

            kubowa
      • elve Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 14:04
        przeżyjemy to śpiewająco, w doskonałych nastrojach, korzystając z cudownego
        słoneczka! smile
        • ren001 Re: wrzesnień 2004 24.05.04, 14:47
          Witam
          Miesiac temu robilam sobie badania krwi i okazalo sie, ze plytki krwi sa
          ponizej normy - mialam ich 128 a norma jest od 150. Teraz robilam sobie kolejne
          badanie i mam ich juz tylko 77 sad Czy ktoras z Was miala taki problem? Boje sie
          czy maluszkowi nie zacznie czegos brakowac. Jestem w 24 tyg.
          • maussa Re: wrzesnień 2004 24.05.04, 15:46
            Postaraj się skontaktować ze swoim lekarzem prowadzącym, powinnaś dostać
            skierowanie do por. hematologicznej. A tym czasem unikaj skaleczeń itp.
            Pozdrawiam
    • silvana_s zdjecia z porodu 13.05.04, 14:12
      Na zdjęcia z porodu nie wchodzę. Zresztą wiem jak to jest, bo pierwszy poród
      zaliczyłam już ok. 3 lata temu. Gosia - mój Mati jest z 29 czerwca 2001 roku.
      Każdej z nas życzę takiego porodu jak miałam. Sobie równiez życzę takiej
      powtórki, choć wiadomo, że moze byc różnie.
      Wody odeszły mi w kawiarni , jak byłam z przyjaciółką - zapewniam nic
      strasznego i zaden obciach. I tak dobrze, że nie w trakcie prowadzenia
      samochodusmileTo było o 13:00, moja umówiona położna dałą mi godzinkę na kąpiel,
      dopakowanie torby i przyjazd do szpitala. O 15:00, po przejściu izby przyjęć
      byłam na porodówce, a o 17:35 po dosłownie trzech parciach urodził się
      Mateuszek. Czułam sie świetnie, skurcze miałam może przez jakąś godzinkę. Do
      tej pory się śmiejemy, że mąż został przy porodzie, bo nie zdążył wyść z sali,
      hi,hismile

      Sylvia, Mati i bejbik
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12518754
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 15:03
      ja tylko dla ciekawostki dałam linki do zdjęć,kto nie chce oglądać przecież nie
      musismile
      ja też zyczę sobie i wszystkim takiego porodu jaki miałam z Wojtusiem,nie
      cierpiałam tak bardzo a parcie trwało dosłownie 9 minut i synek był na swieciesmile
      pozdrawiam cieplutkosmile

      a tu mój Wojtuś
    • adomi Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 19:51
      Hej!
      Singer - nie martw się bardzo tą ospą - na pocieszenie powiem Ci, że moja
      najlepsza przyjaciółka przechodziła ospę i to chyba nawet w 3 trymestrze, a
      dzieciątko całe i zdrowe - ma już 5 lat! Nawet lekarz jej mówił, że dzięki temu
      dziecko będzie miało już przeciwciała i może nie przechodzić juz ospy. Wszystko
      będzie dobrze - zobaczysz!

      Zdjęcia z porodu widziałam - jakoś mnie nie przerażają - sama natura, tylko
      bólu się trochę boję, bo jeszcze nie wiem jak to jest. Ale na pewno damy radę
      dziewczyny! W końcu to tylko środek do upragnionego celu!

      Mój synuś ma dni kiedy rozrabia bardziej, a w niektóre jest bardziej leniwy czy
      u Was też tak jest?
      Pozdrawiam cieplutko Was i Wasze brzuszki smile
      • kalunka25 Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 20:00
        Witam
        Właśnie miałam Was zapytać czy wasz dzieciaczki też tak rozrabiają?Od kilku dni
        mały bez przerwy kopie i to dość mocno,ale najbardziej to wieczorem jak już
        chcę spać-synuś zaczyna nocne życie.Trochę mnie to niepokoi czy wszystko w
        porządku bo wcześniej też się wiercił , ale nie aż tak.Ale z drugiej strony
        martwiłabym się pewnie bardziej,gdyby w ogóle nie rozrabiałsmileJutro czeka mnie
        to nieszczęsne badanie krzywej cukrowej -mam nadzieję,że wyciśnięta cytryna
        jakoś pomoże .
        Pozdrawiam
        • elve Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 21:49
          to normalne, dzieciaki rozrabiają najbardziej między 24 a 28 tygodniem - są już
          nieźle rozwinięte a miejsca w macicy jeszcze sporo.
          • mamajuliana Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 22:34
            A moja lalunia lezy tak jakoś dziwnie, ze mnie wiecznie cosik uwiera. Głowke ma
            pod moimi żebrami z prawej strony, nóżki po lewej gdzieś na dole, mówie wam
            kobieta-guma haha... dzisiaj byłam u koleżanki w szpitalu - w sobotę urodziła i
            powiem Wam, że jak zobaczyłam to miejsce to chyba zaczynam się bać ... buuu a w
            sierpniu taaaaaaki upał będzie. Dodatkowo mój gin mnie nastraszył, bo łozysko
            mam na przedniej ściance, gdzieś już blisko wyjścia, co może grozić jego
            odklejeniem, więc nie wiem czy do terminu /31.08/ doczekam czy też nie.
            Wolałabym doczekać, bo 25.08 mam urodziny i dzidzia byłaby fajowym prezentem,
            nie?
            Poza tym chyba zmienimy opcję Michalinki na rzecz Mai co myślicie?
            Rzućcie okiem na najnowsze fotki mojego synka, rajuuu jaki z niego sie facet
            zrobił-sama nie mogę uwierzyć, zupełnie inaczej się to odbiera jak się go
            ogląda na codzień a inaczej jak się widzi na zdjęciach smile
            Pozdrawiam smile))))
            • malusia83 Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 22:50
              Mi tam bardziej podoba sie Michalinka.....Duzo, duzo ciekawszesmile i
              ładniejszesmile i delikatniejszesmile
              • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 13.05.04, 22:55
                mi chyba też Michalinka bardziej podeszła,a Julek super facetsmile
              • silvana_s Re: wrzesnień 2004 14.05.04, 09:28
                Piękne słońce z tego Waszego Julkasmile
                Wesolutki i rezolutny,
                pozdrawiam

                Sylvia, mama Mateuszka (29.06.01) i bejbika (24.09.04)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12518754
                • ddorcia Re: wrzesnień 2004 14.05.04, 10:26
                  No super mamy te dzieciaczki...fajnie ze jest tak dużo mam które maja już
                  jednego brzdąca w domu. Ja to ostatnio sie zaczęłam bać ze jak ja sobie poradze
                  jak się maluszek urodzi. Moja Natalka zrobiła sie taka ostatnio "mamusiowa",
                  wszystko tylko mamusia i mamusia ...a ja chciałabym żeby zrobiła sie bardziej
                  samodzielna. Tak mi niewygodnie z tym brzuszkiem do niej sie schylać a ona
                  jeszcze chce zeby ja brać na rączki. I jescze z nami spi w jednym łózku.
                  Własnie mam dziki plan zrobić jej w końcu oddzielny pokoik.

                  Poza tym mój maluszek w brzuszku tez nieźle daje mi sie we znaki. Wierci sie
                  strasznie...smile
                  Jestem tez przeziebiona, boli mnie gardło i mam w nocy cały zapchany noc. Nie
                  wiem jak sobie pomóc. Moze coś poczytam na forum..
                  To tyle...





























































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































                  • elve Re: wrzesnień 2004 14.05.04, 11:05
                    właściwie jedyna rzecz, którą możesz stosować bez ograniczeń na zapchany nos to
                    roztwór soli fizjologicznej lub tzw. woda morska w sprayu. nawilża śluzówkę,
                    pomaga przepchać nos, przynosi ulgę. wiem, bo miałam potworny katar zatokowy
                    przez cały kwiecień...
                    • ddorcia Re: wrzesnień 2004 14.05.04, 11:57
                      No dzieki, ratuje sie troche kroplami "oil of olbas" - kropla na wacik i do
                      nosa, ale jestem wlasnie w pracy i troche nie z tej ziemi zapachy smile)), zreszta
                      wlasnie cos mi na oczy padło - łzawią, leci z nosa - chyba zaraz uciekam do
                      domu sad( bo nie moge sie skupić.
                      Matko a ja od kilku lat nie wiedziałam co to jest choroba, dlaczego akurat
                      teraz kiedy jestemw ciąży!! ? sad((((.
    • gosia.mama.wojtusia zapraszam na racuszki 14.05.04, 14:12
      ja tak obok tematu ale może narobię wam ochoty,znalazłam przepis na edziecku na
      racuszki i włąsnie zrobiłam,słuchajcie miodzio....chyba zaraz brzuch mi pęknie
      tak się objadłam,podaję Wam linka jakbyscie miały chętkęsmile))))ja robiłam te na
      kefirze,wyszły wyśmienite
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=12567379&a=12575076
      • bezik77 zapraszam na racuszki-na pewno spróbuję w weekend 14.05.04, 17:09
        Gosiu dzięki za przepis - już dawno coś za mną "chodziło"-teraz wiem że mam
        smak na coś takiego-wypróbuję w weekend; Gosiu a jakich jabłek dałaś??

        Dziś byłam na pomiarze glukozy sad(((((((((((((((((((((((((((((((
        Wyniki dopiero w poniedziałek więc nie wiem czy wszystko o.k.

        Pozdrawiam

        Monika

        p.s. zdecydowaliśmy się na imię - będzie Artur
        • gosia.mama.wojtusia Re: zapraszam na racuszki-na pewno spróbuję w wee 14.05.04, 18:02
          jonagoldy ale jakie dasz to beda dobre,ja dałam 3 w miare duze
        • sugar_mama_danielcia Re: zapraszam na racuszki-na pewno spróbuję w wee 17.05.04, 09:32
          Trzymamy kciuki za Ciebie. JAk bylam w ciazy z Danielkiem to wychwycono w 17
          tyg, ze mialam za duzy poziom cukru i przez 3 miesiace w kolko chodzilam na te
          pomiary glukozy (brrrr). U mnie byly one bardziej szczegolowe i wiazalo to sie
          z dluga glodowka, a potem ogromna iloscia wypitego 'lepu' sad Po trzech
          miesiacach stwierdzono, ze wszytsko w porzadku i zadnej cukrzycy ciazowej nie
          ma. Taki jednorazowy wynik podwyzszonego cukru czy czegos tam nie oznacza od
          razu cukrzycy - pamietaj o tym. Ja sie jak glupia nadenerwowalam, a tu wszytsko
          bylo OK. I ponoc takie 'alarmy' zdarzaja sie naprawde czesto.

          Obecnie moje wstepne badania wypadly bardzo dobrze (mimo tych ton czekolady,
          ktore pozeram), ale pelen test na glukoze bede miala 11 czerwca. Tez w sumie
          troche sie stresuje czy oby nie beda mnie potem 'torturowac' przez kolejne 3
          mies smile))

          Sugar
    • gagat100 zus 16.05.04, 17:47
      mam pytanko, chodzi mi o zatrudnienie, ile trzeba byc zatrudnionym aby dostac
      100% zwolnienia lekarskiego ciążowego a potem normalnie wychowawczy. Nie bardzo
      moge pisac tu szczegoly, teraz mam placony zus ale nie jestem zatrudniona.
      wiec jesli ktoras pracuje w zus albo ma znajomego to napisze emailem
      • bezik77 Oddam Kartę rabat.Chicco z nowego Dziecka(06/04) 17.05.04, 10:54
        Witam
        Dziewczyny jak w temacie - mam ją ale nie będę z niej korzystała więc jeśli
        któraś jest zainteresowana chętnie wyślę pocztą - proszę o adres na priv.
        Karta jest ważna do 31.07.2004

        Pozdrawiam

        Monika mama Julki 3l i Artka 25 tc

        p.s. racuszki wyszły palce lizać wink))))))))
        • zivona problemy z żylakami :-( 17.05.04, 21:42
          Hej
          Oj zaglądam do was regularnie ale rzadko coś pisuję smile
          Wczoraj wysłaliśmy naszego Kubulka na "wakacje" z dwoma babciami a ja zabieram
          się do roboty, ale nie o tym chciałam pisać.
          Czy macie problemy z żylakami? W pierwszej ciąży 2 lata temu, nic mi nie było,
          oprócz opuchniętych nóg pod koniec. A teraz już mam problemy, pękające naczynka
          w tempie i rozmiarze ogromnym, wykwitł mi żylak że aż strach, no i to
          drętwnienie i ból w łydce. Jutro postaram się iśc do ogólnego po jakieś
          skierowanie do specjalisty, ale pewnie w ciąży niewiele można zdziałać.
          Czy macie też takie problemy? Kurcze a gdzie tam do września, och !
          Pozdrawiam , dobrze, że z faslolką wszystk ok smile
          Iwona
          • gosia.mama.wojtusia Re: problemy z żylakami :-( 18.05.04, 08:02
            na kurcze jest dobry aspargin albo sok pomidorowysmile
    • gosia.mama.wojtusia Re: wrzesnień 2004 18.05.04, 09:46
      hello,ja tylko na momencik z nowinkamismile
      brzusio mi rośnie,swoje spodnie sprzed ciązy tydzień temu włożyłam do walizki i
      zaczęłam nosić 40-tki,które w brzuszku ok ale na biodrach i tyłku wisząsad
      w domu akcja-pakowanie,bo już jutro wieczorem wyjeżdżamy,czuję się
      świetnie,zadnych dolegliwości,mama nadzieję ,że na tej Korsyce też nie
      będziezadnych niespodzianek i wróce cała,szczesliwa i wypoczetasmile
      byłam wczoraj w H&M i tzreba mnie było siłą wyciągać ze stoiska z niemowlecych
      ubranek bo ja już tam chcialam zostać do porodu chybasmilejak wpadłam w te ubranka
      to nie mogłam wyjsć ale z zakupem się wstrzymałam jeszcze,całą wyprawkę chcemy
      zrobić pod koniec lipca,wtedy powinny być już przecenysmile
    • bebewawa Re: USG połówkowe 18.05.04, 13:38
      Hej, Ide dzisiaj na USG połówkowe, mam nadzieję że z dzidzią wszystko w
      porządku. No i się dowiemy czy chłopiec czy dziewczynka. Mam nadzieję, że
      zapytam o wszystko co ważne.
      Pozdrowionka
      Magda i Bobas (21 tyg.)
    • adomi Re: wrzesnień 2004 18.05.04, 19:34
      Hej,
      Ja idę na badanie glukozy w czwartek. Już mnie tak nastawiłyście, że to
      wstrętne, że już się brzydzę.... Trzeba być naczczo,prawda?

      Mój brzuch rośnie jak szalony i na wadze ostatnio jakoś dziwnie szybko
      przybywa. W ciągu ostatnich tygodni 3 kg - w sumie już jakieś 6-7 - muszę chyba
      przystopować z jedzeniem, chociaż apetyt mam coraz większy szczególnie na
      owoce, a arbuzy pożeram kilogramami smile

      Gosiu, życzę Ci wspaniałego wypoczynku - rób dużo zdjęć to potem pooglądamy!

      Pozdrawiam Was,
      Aida i synuś (24t od jutra)PA!
      • elve Re: wrzesnień 2004 18.05.04, 20:21
        arbuzy już są? super smile
        myślę, że możesz ich jeść ile wlezie, nie są ani kaloryczne ani tuczące - sama
        woda.
        ja idę na test glukozy jutro, biorę połówkę cytryny - podobno łatwiej
        przełknąć wink
        a co do wagi - nie wiem ile ostatnio mi przybyło, ale chyba już sporo w sumie,
        bo wieczorami miewam całkiem spore brzucho i nawet czasem mi ciąży wink
        ile mam w obwodzie nie napiszę, bo mi wstyd wink
        pozdrówki
    • bebewawa Re:Drużyna się powiększa 19.05.04, 08:24
      Witam wszystkie mamy, wczoraj byliśmy na USG no i okazało się, że mamy
      chłopaka, który waży już 400g, jest zdrowy i dobrze się rozwija. Ale jestem
      szczęśliwa.
      Poza tym to wrzesien rzeczywiście obrodzi w chłopców.
      Pozdrowionka
      Magda i Ignaś (21tyg.)
      • gosia.mama.wojtusia Re:Drużyna się powiększa 19.05.04, 09:16
        wiecie co?to niesamowite,my już chyba jedną drużynę uzbierałyśmy ,druga się
        szykujesmilewow!!!
        bebewawa,mam kolezankę która niedawno urodziła Ignasia-wspaniały chłopczyk,po
        prostu cudny!!
        my wciąż wachamy sie co do imienia,chociaż nasz Wojtuś cały czas mowi do
        brzusia dzidziuś Michał,zobaczymysmile
      • gosia.mama.wojtusia Re:Drużyna się powiększa 19.05.04, 09:17
        wiecie co?to niesamowite,my już chyba jedną drużynę uzbierałyśmy ,druga się
        szykujesmilewow!!!
        bebewawa,mam kolezankę która niedawno urodziła Ignasia-wspaniały chłopczyk,po
        prostu cudny!!
        my wciąż wachamy sie co do imienia,chociaż nasz Wojtuś cały czas mowi do
        brzusia dzidziuś MIchałsmile

        Wojtuś
        • bebewawa Re:Drużyna się powiększa 19.05.04, 09:56
          Nam imię Ignacy bardzo się podoba bo pasuje i ładnie się komponuje z naszym
          nazwiskiem, a dwa znaczenie imienia Ignacy łączy w sobie cechy moje i męża. I
          dlatego też je wybraliśmy. Po wyszukaniu imion sprawdzalismy sobie co one ze
          sobą niosą i tak padło na Ignasia.
          A Michał -też ładne imię, ale Ja miałam w szkole kolegów Michałów, no i drogą
          eliminacji to imię odpadło.
          Pozdrowionka
          ps. a tak swoją drogą to ciekawe ile z nas zna już płeć i ilu będzie chłopców
          (tak liczbowo)a ile dziewczynek
          • bezik77 Re:Drużyna się powiększa 19.05.04, 11:56
            bebe gratuluję chłopczyka i super że wszystko jest O.K.
            Ja jutro idę do mojego gina na badania kontrolne i dalej po L-4 smile)))

            Pozdrawiam

            Monika mama Julki 3l i Artka 25 tc
            • bezik77 Do Gosi 19.05.04, 11:59
              Gosiu szczęśliwej podróży i opal się za nas wszystkie smile)))))
              I wracaj szybko.

              Pa Pa

              Monika

              p.s. a mnie i tak bardzo podoba się imię Michał no i pięknie komponuje się z
              Wojtusiem - Wojtuś i Michaś wink)
              • bezik77 Do Singer 19.05.04, 12:01
                Hej Singer co u ciebie - jak sobie radzisz z ospą??

                Pozdrawiam

                Monika
                • singer1 Re: Do Singer 19.05.04, 12:38
                  Jestem z Wami cały czas. Nie chcę zapeszać, ale dość łagodnie przeszłam tę ospę. W zasadzie bez
                  gorączki, raz tylko 37,8. strupy powoli odpadają. To chyba dość szybko, bo dziś mija tydzien i 2 dni od
                  czasu pojawienia się pierwszych objawów czyli tych wstrętnych pęcherzyków. Naturalnie nadal boję się
                  komplikacji i jak tylko Synek jest długo zbyt spokojny to od razu wpadam w panikę. W przyszłym
                  tygodniu idę do gina, a potem zafunduję sobie znowu usg 3D u specjalisty, żeby wszystko dokładnie
                  zbadać, wymierzyć i ostatecznie uspokoić się. Dzięki wielkie za pamięć. pozdrawiam.
                  • menadka Re: Do Singer 19.05.04, 15:40
                    Super, tak trzymać Singer, na pewno wszystko będzie w jak najlepszym porządku smile
                    Jeszcze bedziesz na forum pocieszać inne ciężarne, że przeszłam ospę w ciąży
                    bez żadnych komplikacji smile
                    Ja też popadam w panikę kiedy przez kilka godzin nie czuję ruchów córeczki wink
                    Niestety dziś 2 razy puściła mi się krew z nosa i poczułam sie słabo, więc
                    wyszłam o 11 z pracy do domu sad
                    Ale przespałam się 3 godzinki i juz mi lepiej, to chyba przemęczenie, muszę
                    zrobić sobie spokojny leniwy weekend - najpewniej z kotami na balkonie. Mój mąż
                    zasadził mi 2 powojniki, pnącą różę i lawendę oraz zabezpieczył balkon przed
                    ewentualnym "wyfrunieciem kotków", tak że możemy rozbijać leżaczek smile
                    Aaaaa, idę dziś do kina na Troję, mam nadzieję, że będzie warto siedzieć tam 3
                    godziny smile

                    Pozdrawiam
                    Ula i 26tg Honoratka smile)
                    • gosia.mama.wojtusia :)))) 19.05.04, 16:21
                      bezik no i pewnie ten Michałek już zostaniesmile
                      singer cieszę się że z tobą już lepiej bo naprawdę się martwiłam,ja ten nasz
                      wątek to traktuję jak 'rodzinkę' i myslę o Was częstosmileco ja bez Was kochane
                      zrobię przez dwa tyg,a ile czytania będę miała,ohohohosmile
                      wyjeżdżamy o pólnocy,rano będziemy w Alpach na Tyrolu,tam spędzimy dwa
                      dni,pozwiedzamy sobie,pochodzimy po górkach,oczywiście bez przesady,w sobotę
                      rano wyjeżdzamy na prom,po drodze zwiedzimy sobie krzywą wieżę w Piziei o 12
                      wsiadamy na prom na Korsyke ,o 16 będziemy na miejscu,mam nadzieję że wrócę do
                      Was wypoczęta i szczęśliwasmileno i jak czekoladka opalonasmile
                      pozdrawiam Was i Wasze kruszynki w brzuszkach badzo gorącosmilewracam ok 6 czerwca
                      i odrazu dam znać,buziaki!!!
                      • bezik77 Komu chłopca, komu dziewczynkę? 19.05.04, 17:33
                        www.jolmys.webpark.pl/
                        Dziewczynki znalazłam ten link na forum emama. Zajrzyjcie i sprawdźcie czy u
                        was też się zgadza wink)

                        Pozdrawiam

                        Monika
                        • carolline1 Re: Komu chłopca, komu dziewczynkę? 19.05.04, 17:38
                          heheh!! mi sie nie zgadza... smilepozdrawiam!
                          karo i 23 tyg Franus
                          • gosia.mama.wojtusia Re: Komu chłopca, komu dziewczynkę? 19.05.04, 17:43
                            u mnie też syneksmilezgadza się
                          • gosia.mama.wojtusia Re: Komu chłopca, komu dziewczynkę? 19.05.04, 17:44
                            ale z Wojtusiem się nie zgadza,hehe
                          • gosia.mama.wojtusia brzuszki 19.05.04, 17:45
                            brzusio mam prześmieszny,taki spiczasty i tylko z przodu,z tyłu kompletnie nie
                            widać ze jestem w ciąży,wciąż mam talię,a w brzusiu kolejne centymetry,juz 93smile
                            wow!!!za to w cyckach to już ponad 100smile
                        • elve Re: Komu chłopca, komu dziewczynkę? 19.05.04, 17:54
                          nie zgadza się
                          • singer1 Re: Komu chłopca, komu dziewczynkę? 19.05.04, 18:27
                            u mnie się zgadza. Gosia, miłych wakacji, wypoczywaj i wracaj prędko!
                            • gosia.mama.wojtusia no to jadę... 19.05.04, 21:02
                              dzięki dziewczyny,idę spac bo po pólnocy wyjezdzamy,buziaki,bede o Was
                              myslec,trzymajcie się cieplutko-Małgosia
    • gagat100 Re: wrzesnień 2004 19.05.04, 21:34
      Podobno jak duzo chlopcow sie rodzi to na wojne sad( mam nadzieje ze to stare
      zabobony!!!!!!!!
      Nowe nowinki u mnie jak ktos mnie jeszcze pamieta? za 16 dni pierwsze starania
      mam nadzieje ze od razu udane!!!! i za piec miesiecy bede przezywac to co Wy!
      • adomi Re: wrzesnień 2004 19.05.04, 22:17
        Trzymamy kciuki za Ciebie Gagat!

        Bebawawa - gratuluję chłopczyka - to już rzeczywiście ze dwie drużyny mamy!
        Będą miały dziewczyny z kogo wybierać smile
        A co do tabelki to u mnie też się nie zgadza.

        Ale Gosi fajnie! Też bym gdzieś pojechała... Może chociaż na zdjęciach
        pooglądamy tę Korsykę. Jeszcze raz Gosieńko miłego wypoczynku!
        Pozdrowionka!
        • sugar_mama_danielcia Re: udanych wakacji oraz inne takie 20.05.04, 11:39
          Pamietamy i zyczymi strzalu w 10 za pierwszym razem smile)
          W zeszlym roku narodzilo sie duzo chlopakow i wojna w Iraku byla. Taki zabobon,
          ale cos w tym jest.

          Gosia wypoczywaj i opalaj brzuszek. My jedziemy za 10 dni grzac sie na poludniu
          Hiszpanii i tez sie nie moge doczekac. Beda zdjecia, ale i na Wasze fotki
          czekamy.

          A jesli chodzi o tabelke to wyszla coreczka, ale jaka parwda to powiem we
          wrzesniu smile)))

          Pozdrawiam
          Sugar
    • llella Re: wrzesnień 2004 20.05.04, 10:30
      Dąłączam się do Was Wrześniowych Mam. Mam termin na 8 września, ale biorąc pod
      uwagę, że jest to rok przestępny prawdopodobnie na 7. W zeszłym tygodniu
      ogladałam moje maleństwo na USG. Byłam przeszczęśliwa, gdy okazało się, że jest
      to dziewczynka - Weronika.
      Pozdrawiam Was gorąco!
      • zivona Re: wrzesnień 2004 20.05.04, 10:52
        Hej mamusiesmile
        Moja fasolka bryka straszliwie, może dlatego, że teraz całe dnie spędzam przy
        kompie (piszę pracę). W weekend idziemy pooglądać maluszka, mam cichą nadzieję,
        że i ja się dowiem, kto to? O naszym Kubuśku dowiedzieliśmy się dopiero w 8
        miesiącu, bo skutecznie zasłaniał swoje skarby smile
        Kubulek teraz zamęcza babcie w Szczyrku, ja też marzę jak i wy o wyjeździe, ale
        to dopiero chyba w lipcu. Byłam u lekarza z moimi żylakami, dostałam
        skierowanie na usg, i jutro na wizytę. Zobaczymy, mam nadzieję, że to tylko
        powiększenie żylaków na skutek ciąży. Czy któraś z was chodzi w specjalnych
        ciążowych-przeciwżylakowych rajstopach, to podobno pancerz. Jak pomyślę, że mam
        zacząć chodzić, i to przez całe lato, to oblewa mnie pot - jakiś koszmar.
        No ale dosyć narzekania, nie ma łatwo smile
        Pozdrawiam mamusie i małe fasolki,
        Iwona, wczasujący się Kubulek i fasolka ?
        • bezik77 Re: wrzesnień 2004 20.05.04, 18:23
          Helo mamuśki!!!
          Jestem dziś po wizycie u mojego prowadzącego gina; wszystko jest ok, mały leży
          już główką na dół (miejmy nadzieję że już niezdąrzy się obrócić); tylko z moim
          cukrem źle - 151. Gin powiedział,że za miesiąc powtórzymy badania a, że Artek
          rozwija się dobrze i za szybko nie rośnie to mam narazie się nie martwić.
          Termin znów mi się przesunął - tym razem z 24.08. na 30.08.
          Pozatym mam za mało magnezu - stąd cierpnięcie rąk i nóg a ostatnio skurcze
          w...pośladku.

          To by było na tyle. Czy u was też jest tak zimno jak na Śląsku - dopiero dziś
          pierwszy raz świeciło słońce i było w miarę ciepło.

          Pozdrawiam

          Monika mama Julki 3l i Artka 25tc
        • bebewawa Re: żylaki 21.05.04, 09:39
          Mam pytanko czy duże masz te żylaki, bo mi też się pojawiły pod kolanem, ale
          szczerze mówiąc u lekarza jeszcze z tym nie byłam, a i z ciekawości czy byłaś u
          chirurga z żylakami, czy u ogólnego?
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś (21tyg.)
        • bebewawa Kupno wózka 21.05.04, 09:43
          Jestem ciekawa, czy wiecie już jaki wózek kupicie dla swoich maleństw. Ja myślę
          o Peg Perego, ale w wersji z normalną gondolką + spacerówka. Ale jeszcze nie
          wiem czy warto, slyszę opinie, że zimą to głęboki wózek niezbyt się przydaje,
          bo rzadko się wychodzi na spacer, a wiosną to maluch będzie już chciał
          siedzieć. No i w związku z tym nie wiem czy kupić jakąś tańszą gondolkę, a
          potem sportowy Peg Perego czy od razu, wszystko w jednym.
          Co Wy planujecie, może jakieś inne fajne wózki możecie polecić?
          Pozdrowionka
          Magda i Ignaś (21tyg.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja