delikatny problem

08.09.09, 21:55
Witam, jestem mamą 2i 3letnich dziewczynek. Starsza rozpoczęła naukę w
przedszkolu. Do grupy chodzi też chłopczyk,którego tata jest
Afroamerykaninem.Obawiam się,że zaraz zacznie wrzeć na forum,ale jednak
zapytam.Jak wytłumaczyć dziewczynkom: jak nazywa się człowiek o ciemniej
skórze? Chodzi mi dokładnie o nazwę, która nie byłaby obraźliwa a z drugiej
strony zrozumiała i przystępna dla 2 letniego dziecka. Moje dziewczynki idąc
za wierszem J.Tuwima nazywają osoby czarnoskóre (które widzą w TV lub w
książce )-"...Bambo".
Dzisiaj biegiem opuszczałam przedszkole bo bałam się,że mała coś powie coś
pospiesznie. Z góry dziękuje za odp.
    • taka_tam Re: delikatny problem 08.09.09, 22:22
      Chłopiec o ciemnej skórze - i już.
      Pozdrawiam
    • vienx Re: delikatny problem 08.09.09, 22:35
      Zgadzam się z poprzedniczką- po co go w ogóle jakoś nazywać- po prostu pan ma
      ciemną/ ciemniejszą skórę niż ja, czy ty. Przecież ludzi o jasnej skórze też
      specjalnie nie nazywamy.
    • mamamisi2005 Re: delikatny problem 08.09.09, 22:36
      murzyn
      • mamamisi2005 Re: delikatny problem 08.09.09, 22:39
        pewnie okaze sie, ze to za malo politycznie poprawne wink, ale w koncu
        to slowo funkcjonujace w języku polskim od wieków
        • vienx Re: delikatny problem 08.09.09, 23:02
          Heh... no tak, pewnie, w każdym razie ja nie chcę, żeby na mnie ktoś wołał
          "białas" itp, więc nikogo " murzynem" nie nazywam.
          P.S. W języku polskim funkcjonuje dużo różnych, nie zawsze kulturalnych i
          zwyczajnie chamskich słów, sztuka w tym, aby je odpowiednio dobierać..
          • mamamisi2005 Re: delikatny problem 09.09.09, 08:47
            hmm białas to dla mnie raczej ekwiwalent czarnucha, okreslenia
            powszechnie uwazanego za obrazliwe...
            tak naprawde nie wiem, czy wiekszosci slowo murzyn kojarzy sie
            negatywnie (jesli tak, to ciekawe jakie sa tego korzenie) czy tez nie
            moge mowic tylko o sobie, a dla mnie to slowo o wydzwieku
            neutralnym, jak eskimos czy indianin
            • vienx Re: delikatny problem 09.09.09, 19:24
              Nie wiem, skąd to się wzięło, ale obecnie często się słyszy, że np. ktoś
              wykorzystywany w pracy to "murzyn"- bo robi "niewolniczą" robotę. Nie wiem
              dlaczego, ale to po prostu brzmi negatywnie, bo jest to rodzaj jakiegoś
              szufladkowania. No i przede wszystkim- po co ich nazywać? Czy to faktycznie
              konieczne? Bo jak się tak zastanowić, to można bez problemu obyć się bez tego
              słowa.
            • vienx Re: delikatny problem 09.09.09, 19:34
              Jeszcze jednej rzeczy można się "przyczepić" smile - czy dziecko pyta "kto to
              jest?", czy "dlaczego on/ ona ma taką/ czarną/ ciemną/ inną skórę?" Wydaje mi
              się jednak, że raczej to drugie..bo przecież widzi, że to człowiek, więc pytanie
              "kto to" jets raczej mało przydatne.. ale nawet jakby się pojawiło, to można
              powiedzieć - chłopiec lub dziewczynka.
    • zeberr Re: delikatny problem 08.09.09, 22:58
      Jak moje dzieci pytają, dlaczego ktoś jest taki czarny, to tłumaczę, że ludzie
      mają różny kolor skóry: biały, żółty, czerwony, brązowy, niektórzy czarny. I ten
      ma właśnie ciemną skórę. Im to zdecydowanie wystarcza.
      • magas1169 Re: delikatny problem 09.09.09, 07:06
        Myślę że robisz problem tam gdzie go nie ma.Jeżeli nie nastawiasz
        dziecka wrogo do odmienności i nie uczysz braku szacunku,poradzi
        sobie samo.Do naszego przedszkola też chodzi dzieciaczek o ciemnej
        skórze i wystarczyła któtka informacja że ludzie są różni.Dodam że
        mamy jeszcze azjatę i latynosasmileDzieci świetnie się dogadują i myślę
        że ich inność bez ingerencji dorosłych będzie najlepiej zrozumiana
        przez same dzieci.
        • dominia25 Re: delikatny problem 09.09.09, 09:31
          Niestety jeszcze nie wiem jak ma na imię ten chłopiec, bo poradziłabym sobie
          sama z tym.Wyobraźcie sobie zdziwionego dwulatka krzyczącego w głos(moja młodsza
          córeczka należy do krzykaczy)Murzyn mama, Murzyn.Taki ma temperament.Dla mnie
          osobiście określenie Murzyn ma zabarwienie negatywne.Murzynem nazywamy
          człowieka niższej klasy, robola, który nie ma żadnych praw, musi tylko pracować,
          najlepiej za darmo.
          • ismen76 Re: delikatny problem 09.09.09, 11:04
            Podzielam Twoje zdanie ;o) ..a skoro nie znasz imienia chłopca, to wykorzystaj
            to, zamiast uciekać z córeczką, by coś się jej nie wyrwało ( jeszcze gotowi
            pomyśleć, że uciekacie przed nimi ;o)) ..i spytajcie chłopczyka o imię, niech
            się zapoznają ;o)
          • lubie.garfielda Re: delikatny problem 09.09.09, 12:32
            Moim skromnym zdaniem słowo Murzyn ma inne znaczenie, ale jak widać
            język polski żyje i zmienia się nie tylko poprzez tworzenie nowych
            słów ale również przez rozrost znaczenia starych
            • hanna26 Re: delikatny problem 09.09.09, 13:26
              Murzyn. W tym słowie nie ma nic obraźliwego, ponieważ oznacza ono ni
              mniej ni więcej, tylko człowieka o czarnym kolorze skóry.
    • dziub_dziubasek Re: delikatny problem 09.09.09, 08:23
      Chłopiec o ciemnej skórze. Wytłumacz dzieciom, że tak jak są osoby o róznych
      kolorach oczu czy włosów, to tak samo mogą mieć też różny kolor skóry- biały,
      czarny, żólty czy piegowaty smile
      • peggy1 Re: delikatny problem 09.09.09, 08:36
        Murzyn (nie wiem czemu to nie poprawne). Moj syn poprostu mowi: moj kolega jest
        murzynem. I NAPRAWDE nie ma w tym nic obrażliwego.
        • mamamisi2005 Re: delikatny problem 09.09.09, 08:49
          uważam tak samo
        • ismen76 Re: delikatny problem 09.09.09, 09:30
          Uwierz, "murzyn" dla nas nie jest obraźliwym określeniem, a dla Afroamerykanina
          owszem. Mam ciemnoskórą znajomą która mi nieco rozjaśniła w głowie ;o)
          Uzasadniała to tak:
          Polskie słowo "Murzyn" pochodzi od słowa łacińskiego "Maurus" - (przymiot)- same
          sprawdźcie co oznacza z kolei to słowo. Nie pamiętam dokładnie, ale to
          określenie przechodziło kilka przekształceń i w ostatecznej polskiej wersji -
          (nie pamiętam łac.) "czarny" było używane do określenia ludzi,
          których sprzedawano jako niewolników. Wiedząc o tym, mówiąc do kogoś "murzyn" na
          prawdę można urazić.
          • mamamisi2005 Re: delikatny problem 09.09.09, 10:01
            z ciekawosci poszukałam
            za wikipedią:
            Polskie słowo Murzyn - pochodzi od słowa Maur, które z kolei wywodzi
            się od łac. Maurus (-a, um), przymiot. mauri (-orum) - czarny,
            bedący rzymskim określeniem mieszkańców dzisiejszego Maghrebu (por.
            Maurowie). Portugalczycy nazywali tak wszystkich muzułmanów
            niezależnie od koloru skóry, i pod taka nazwą sprzedawali ich w
            Europie. Polskie słowo "Murzyn" powstało prawdopodobnie w wyniku
            zapożyczenia i przekształcenia niemieckiego odpowiednika Maura -
            Mohr. Słowo to na określenie osoby czarnoskórej, używane jest w
            Polsce od XIV wieku[potrzebne źródło]; także według słownika
            Brücknera pochodzi ono od terminu Maur. Termin czarnuch jest w
            polszczyźnie powszechnie uznawany za obraźliwy, choć w języku
            czeskim pokrewna forma černoch jest neutralna.

          • miedzymorze Re: delikatny problem 09.09.09, 10:26
            a słowo 'Słowianin' pochodzi od wyrazu 'slave' czyli niewolnik.
            Czyli mamy nie mówic o Słowianach ?
            Bez przesady, w ten sposób zaraz wyjedziemy do krainy absurdu.
            Czy np. określenie 'udawać Greka' obraża Greków ?

            pozdr,
            mi
            • joxanna Re: delikatny problem 09.09.09, 10:52
              Ciekawy problem. Sama nie wiem jak nazwać, intuicyjnie 'Murzyn' wydaje mi się
              ok, ale skonsultowałam w biurze i wygrało 'Czarnoskóry'. A o Azjatach mówimy
              'Azjaci'.

              Fajnie, że piszesz o tym, dobrze dziecku uświadomić, że są takie osoby, mówi się
              na nie tak - i uznać, że to normalne.
            • ismen76 Re: delikatny problem 09.09.09, 13:58
              hmm nie wiem skąd to wzięłaś, bo ja z Wikipedii:
              Pochodzenie nazwy "Słowianie" [edytuj]

              Według Aleksa Donskiego określenie Słowianie jest słowem pochodzenia rdzennie
              słowiańskiego i wzięło się od słowackiego słowa słoboda (wolność).

              Według jednej z licznych hipotez[potrzebne źródło] w tej kwestii, określenie
              Słowianie jest słowem pochodzenia rdzennie słowiańskiego i wzięło się od
              “słowa”. Słowianie - byliby to zatem ludzie "znający słowa", potrafiący mówić, w
              odróżnieniu od innych ludów, z którymi Słowianie się zetknęli, a którzy
              posługiwali się niezrozumiałym dla nich językiem (por. Niemcy - "niemi, ludzie,
              którzy nie mówią (zrozumiałym językiem)"). Potwierdza to tezę, że ukształtowanie
              się etnicznej świadomości Słowian nastąpiło w momencie zetknięcia się ich z
              innymi ludami. ;o)

              Ale znalazłam i to:
              W okresie wczesnego średniowiecza niewolnicy eksportowani z obszarów
              Europy Wschodniej stanowili ważny element gospodarki tego regionu. Istnieją
              teorie
              , łączące używaną w wielu zachodnich językach nazwę Słowianina (np.
              ang. Slav, niem. Slawe, fr. Slave, duń. Slave) z określeniem niewolnika
              (odpowiednio: Slave, Sklave, Esklave Slave), co ma mieć związek z faktem, iż
              większość niewolników w ówczesnej Europie Zachodniej było słowiańskiego
              pochodzenia.

              Jak na moje rozumowanie chodzi o pokolenia niewolników urodzonych w niewoli na
              ziemi słowiańskiej ..zapewne często krwi mieszanej.
      • ismen76 Re: delikatny problem 09.09.09, 08:51
        Wytłumaczyłabym to dokładnie tak, jak większość mam tu sugeruje. Czyli, że
        ludzie są różni, ale jednak dodałabym do tych objaśnień, by dzieci nie nazywały
        chłopca Bambo, bo najzwyczajniej w świecie będzie mu przykro, ponieważ kolega ma
        swoje imię. Tak nazywa się tylko ten chłopiec z ów wiersza ;o) Powinno wystarczyć.
        • agamamaoli Re: delikatny problem 09.09.09, 08:56
          Afroamerykanin raczej nie, bo to raczej odnosi się do Ameryki.
          Jeżeli już Afropolak, czemu nie.
          Ja mówię murzyn i nie jest obraźliwe, sorki, czarnuch tak, ale
          murzyn? W Afryce mieszkają murzyni, ew. chłopiec czarnoskóry.

          • k.driada Re: delikatny problem 09.09.09, 10:08
            "Polskie słowo "Murzyn" powstało prawdopodobnie w wyniku
            zapożyczenia i przekształcenia niemieckiego odpowiednika Maura -
            Mohr. Słowo to na określenie osoby czarnoskórej, używane jest w
            Polsce od XIV wieku"

            Myślę, że nie ma co wpadać w skrajności i pułapki politycznej
            poprawności. Mieszkamy w polsce i dla określenia ludności o czarnej
            skórze mamy nazwę - murzyn. Mnie ona nie kojarzy się obrażliwie.

            Wytłumaczyłabym dziecku za radą innych mam, że są ludzie różnych
            kolorów skóry - biali, czarni, żółci - i używałabym nazwy murzyn,
            tak jak i ninnych określeń nazww - mulat, metys, azjata - takie mamy
            słowa i chyba nie ma sensu na siłę wymyślać nowych.
    • estragonka Re: delikatny problem 09.09.09, 11:34
      przypomniala mi sie sytuacja ktora mialam jakis czas temu. spotkalam dawno nie
      widziana kolezanke ktora zaprosila mnie z corka na urodziny jednej ze swoich corek.

      idac juz do nich uswiadomilam sobie ze moje dziecko nie wie ze maz kolezanki
      jest czarnoskory. nie chcialam zeby od progu cos chlapnela (bo co mowi to mysli
      bez zastanowienia). i po drodze po prostu zaczepilam temat ze wie o tym ze
      ludzie maja rozny kolor skory i ze wlasnie tato dziewczynek jest taka osoba.

      mloda przyjela to bez zmruzenia oka, a co mnie chyba troche zdziwilo jak juz
      przyszlysmy do nich - zadnej rekacji praktycznie nie widzialam po niej, zadnego
      zaciekawienia, dluzszego zatrzymania wzroku chociazby na dziewczynkach czy ich
      ojcu. a mloda nie miala do tamtej pory nigdy bezposredniego kontaktu z osoba o
      innym kolorze skory. dzieci przyjmuja takie fakty naprawde bardzo naturalnie i
      to raczej my - rodzice jakos podswiadomie moze nastawiamy dzieci i jest inaczej.

      w tej sytuacji tez mi sie wydaje ze po prostu pogadaj z corkami ze ludzie sa
      rozni i tyle. a z chlopcem niech sie same zaczna kolegowac - dzieciom to
      naprawde wisi jaki kto ma kolor skory jesli nie wynosza z domu uprzedzen.

      aha, uczulilabym tylko na uzywanie tego 'bambo'.
    • wobbler Re: delikatny problem 09.09.09, 14:12
      Murzyn to murzyn, tak jak biały to biały.
      Powiedzieć o kimś "czarnuch", "murzaj", "asfalt" - to moim zdaniem obelga, tak
      jakby o białym mówić "białas" czy "bladziuch".
      "Niger" ponoć jest obelżywe...
      Ale jak musi sie czuć Schwarzenegger, w dodatku wcale nie czarny i z Austrii?! big_grinDD
      Ktoś wie dlaczego on się tak nazywa?
      • luna333 Re: delikatny problem 09.09.09, 15:20
        a dlaczego o Krzysiu nie mówimy biały Krzyś hmm do przedszkola
        mojego synka w ubiegłym roku chodził ciemnoskóry chłopczyk - miał na
        imię Mussa. Jeśli dziecko nie wie jak nazwać inne dzieko to
        proponuję spytać się o imię i po kłopocie smile Mój synek znal wierszyk
        o murzynku Bambo, ale nie utożsamiał tego z faktem, że w grupie ma
        ciemnoskórego chłopczyka. Chłopczyk miał imię i tymże był tytułowany.
    • irima2 Re: delikatny problem 10.09.09, 13:44
      A dlaczego nie po imieniu?
      I dlaczego to jest "problem"?
Pełna wersja