Ile dac czasu dziecku i sobie ?

10.09.09, 17:45
Moja córka (3 letnia) nie chce chodzić do przedszkola. Płacze cały czas od momentu przyprowadzenia do momentu odebrania z przedszkola. Nie chce bawic się z dziećmi, nie chce usiąśc w kółku, siedzi sama (najczęściej pod ścianą, w kącie). Jest w przedszkolu tylko 4 godziny - 4 godziny ciągłego płaczu. W domu o przedszkolu nie chce słyszeć (udaje, że nie słyszy). Mieszkamy na wsi, jest tu tylko to jedno przedszkole, nie mam wyboru nie mogę jej przenieśc do innego. Panie przedszkolanki niezbyt mi sie podobają, obydwie mogłyby juz iśc na emeryturę. Kiedy dziecko płacze sadzaja je sobie na kolanach albo mówią nie płacz i tyle. Marna organizacja, mało prawie wcale zabaw - a jeżeli już są to bawia się tylko te niepłaczące dzieci a beksy są pozostawione same sobie. Grupa jest duża 25 dzieciaczków (prawie same trzylatki), dwie panie przedszkolanki plus 2 -3 panie do pomocy. Przedszkole niezbyt mi się podoba, ale bardzo zależy mi ,żeby moja córka tam chodziła (praca). Z drugiej strony jednak nie mogę znieśc myśli, że moje dziecko przez cały czas płacze, nie wyje, nie dzre się ale siedzi cichutko pod ścianą i łzy płyną. Gdybym wiedziała, że po moim wyjściu z sali zabawi się to tak bardzo bym sie nie przejmowała, ale w takiej sytuacji...Jak długo czekać? Miesiąc? Dwa? Nie wiem co robić... Poradźcie coś! [/b]
    • nikorason Re: Ile dac czasu dziecku i sobie ? 10.09.09, 17:49
      "Panie przedszkolanki niezbyt mi sie podobają, obydwie mogłyby juz iśc na
      emeryturę."
      Hehe będziemy zajmować się dziećmi do 67 roku życia... Co Ty na to?
    • ismen76 Re: Ile dac czasu dziecku i sobie ? 10.09.09, 18:05
      Dziecku nie wolno mówić, że ma nie płakać. Można powiedzieć np. no.. już nie
      smuć się, mama niebawem wróci i pocieszyć, wykazać odrobinę zrozumienia a nie
      zostawić samemu sobie. Tym bardziej, gdy dziecko tęskni w okresie adaptacji.
      Tłumienie emocji narobi tylko więcej szkód niż pożytku. Widzę, że te Panie
      powinny chyba się trochę podszkolić skoro o tym nie wiedzą ..i dlatego ciężko
      doradzić czy zostawić dziecko, bo gdyby się okazało, że Panie są niereformowalne(?)
      Najpierw bym porozmawiała z nimi i poczekała na rezultaty. Potem z dyrekcją,
      (gdyby nic nie uległo zmianie) bo skoro to jedyna placówka w okolicy, to
      próbowałabym jakoś wpłynąć zanim zabrałabym dziecko. Czas jaki dałabym sobie i
      dziecku uzależniłabym od rozwoju sytuacji.
      • sonrisa06 Re: Ile dac czasu dziecku i sobie ? 10.09.09, 19:27
        Rozmawiałam już z paniami przedszkolankami, na razie bardzo delikatnie. Dowiedziałam się, że to jest początek, to są trzylatki, i trudno tak ma być. Może przestana płakac, a może nie, a jak nie przestana to trzeba zabrać i tyle. A tak w ogóle to mam wrażenie, że one chcą żeby te największe beksy (w tym moja) rodzice wypisali z przedszkola. Tylko, że ja bardzo walczyłam, żeby moje dziecko się do przedszkola dostało, bo to jedyne przedszkole na całą gminę i dzieciaków na liście rezerwowej było ponad 30. Miał ktoś tak, żeby dziecko płaczące od wejścia do wyjścia z przedszkola przestało płakac? Płacz przy rozstaniu jakoś zniosę, ale nie płacz non stop przez parę godzin.
        • ewelinkowska Re: Ile dac czasu dziecku i sobie ? 10.09.09, 20:10
          sonrisa06 napisała:

          Miał ktoś tak, żeby dziecko płaczące od wejści
          > a do wyjścia z przedszkola przestało płakac? Płacz przy rozstaniu jakoś zniosę,
          > ale nie płacz non stop przez parę godzin.

          Jestem nauczycielka przedszkola. W grupie mam 26 osob. Sa to czterolatki. W tym
          roku przyszlo 5 nowych dzieci, ktore nigdy nie chodzily doprzedszkola. I co?
          placza... Ale tylko przy rozłące z rodzicami. Po pieciu minutach, uspokajaja sie
          i normalnie bawia.
          Mialam kiedys chlopca ktory przez kilka pierwszych tygodni plakal i chcial do
          rodzicow.. Ciagle powtarzal, zeby do nich zadzwonic, kiedy przyjada itd. Wtedy
          bralam go do stolika, przynosilam puzzle, gry, zabawy i sie z nim bawilam, tak
          aby mogl zapomniec... Pozniej dovhodzily zabawy w grupie plus wyjscia na ogrod..
          Po kilku tygodniach przyzwyczail sie i bylo dobrze...
      • ewelinkowska Re: Ile dac czasu dziecku i sobie ? 10.09.09, 20:04
        ismen76 napisała:

        > Dziecku nie wolno mówić, że ma nie płakać. Można powiedzieć np. no.. już nie
        > smuć się, mama niebawem wróci i pocieszyć, wykazać odrobinę zrozumienia a nie
        > zostawić samemu sobie.

        hmm, ciezka sprawa, jak w sali placze np 5, 6 osob...
        co wtedy?
        Nauczycielka nie rozdwoi sie...
    • natimila Re: Ile dac czasu dziecku i sobie ? 11.09.09, 01:15
      mam dokladnie ten sam problem. nasza naurolog stwierdzila,ze dobrze
      bedzie jak corcie obejrzy psycholog i oceni jej dojrzalosc
      przedszkolna. ja nie wiem nawet co corce mowic, czuje sie beradna.
      ona wkolko wyje ze juz chce skonczyc chodzic do przedszkola. a
      praktycznie nawet nie zaczela. chodzilysmy tydzien, teraz jest
      chora. na razie odzyskala spokojny sen, bo jak chodzilysmy to
      przestala nawet spac normalnie. budzila sie z jekami po kilkanase
      razy w nocy. sama juz zaczelam kojarzyc przedszkole z koszmarem...w
      przyszlym tygodniu mamy wizyte, zobaczymy co psycholog powie...
      nasza naurolorzka powiedziala ze jest przeciwna serwowaniu stresu i
      nerwow dziecku ktore nie jest jeszcze gotowe na przebywanie w grupie
      (moja ma 3l i 4mce). ale co robic....
      • sonrisa06 do natimila 11.09.09, 14:22
        Ja też się zastanawiam nad wizytą u psychologa. Na razie poczekam do końca września i jeżeli nic się nie poprawi to nie będzie innego wyjścia. Tylko, że u mnie to taka dziura, że psuchologa dziecięcego nawet ze świeca się nie znajdzie, trzeba gdzieś dalej szukać. Dajcie znać co Wam ten psycholog powie, bo bardzo ciekawa jestem. Pozdrawiam!
Pełna wersja