pantheraleo
18.09.09, 10:35
Szlag mnie trafia, jak chore dziecko kaszle albo kicha na inne
dzieci, nie zakrywając buzi, a mama patrzy i zastanwia się, gdzie
się tak przeziębił. I wszędzie tak jest - w przedszkolu, na placu
zabaw, w przychodni, w sklepie. Nie wydaje się wam, że to podstawowa
zasada higieniczna, jak mycie rąk po wyjściu z toalety? I co robicie
na moim miejscu? Zwracacie uwagę mamie czy dziecku? I czy wypada
poprosić panią w przedszkolu, żeby uczyła tego dzieci?
Kurcze, żyjemy w XXI wieku, od stu lat wiadomo jak przenoszą się
zarazki. A może jestem przewrażliwiona