Nie bawi się z dziećmi

09.10.09, 14:13
moj syn od września chodzi do maluchów i nie potrafi nawiązać
kontaktów z dziećmi sam też niebawi sie zabawkami ,zazwyczaj mówi ze
sie nie bawił chodzi po sali i patrzy jak inni sie bawią.Panie mówią
ze chodzi i obserwuje ,zachęcają go jednak nie chce sie przyłączyć
do dzieci. Natomiast gdy zabawy prowadzi pani w grupie to jest ok.
Na placu zabaw to samo choć ostatnio odbierając z placu widziałąm że
był wśród dzieci a nie sam lub przy pani.
Nie lubi rozstań i czasmi płacze bo bedzie tesknił czasami ma lepszy
dzień i idzie bez płaczu do sali.W ciągu dnia pyta panie o mame, ale
wychodzi z przedszkola zadowolony i mowi ze było ok .

Jak mu pomóc zaklimatyzowac sie ? a moze problem jest głebszy ?

    • joanna669 Re: Nie bawi się z dziećmi 09.10.09, 14:21
      Mam ten sam problem, tylko synek również nie odzywa się do pań.
      Wydaje mi się, że na to trzeba czasu, 3 -latki niekoniecznie czują
      potrzebę zabawy w grupie. Przed pójściem do przedszkola nie mają
      kontaktu z duż agrupą dzieci i porrostu potrzebują czasu,żeby się w
      niej odnaleźć. Troszkę cierpliwości, a bedzie lepiej smile
    • karaluch.hal Re: Nie bawi się z dziećmi 09.10.09, 14:30
      ale to go troche zniecheca do przedszkola bo uważa ze w domu może
      robic to samo co w przedszkolu a nawet lepiej bo w domu zawsze moze
      bawic sie ze mna a w przedszkolu panie nie zawsze sie bawią z
      dziecmi.
    • kugorki Re: Nie bawi się z dziećmi 09.10.09, 14:40
      u nas jest podobnie, chociaż w porównaniu z początkiem-jest trochę lepiej. nadal
      nie bawi się z dziećmi, najlepiej jest jak weźmie swoją zabawkę-z nią spędza
      dzień, ale w grupowych zajęciach uczestniczy. rozgadała się, to dla mnie objaw,
      że czuje się lepiej. na placu zabaw trochę się ruszyła, chociaż bez przesady,
      ale tak to siedziała na ławce z panią.
      będzie dobrze, tak mi się wydaje wink a na siłę nie ma co zachęcać, bo skutek
      będzie przeciwny.
      • elamamma Re: Nie bawi się z dziećmi 13.10.09, 23:56
        Mysle, ze na poczatku, posylajac Nasze szkraby do przedszkola, wiekszosc z dzieci ma problem z aklimatyzacja, oczywiscie jedne wieksze, inne mniejsze, ale z biegiem czasu kazde z nich oswaja sie z nowa sytuacja i aklimatyzuje sie. Oczywiscie tak jak juz wspomniano nie powinno sie na sile zmuszac, ale to bardzo wazne, aby dzieci integrowaly sie ze swoimi rowiesnikami. My akurat nie mamy tego 'problemu' poniewaz nasz synek jak na swoj wiek jest bardzo odwazny i lubi bawic sie z innymi dziecmi, to jednak synek siostry to zupelne przeciwienstwo naszego szkraba. Siostra rozmawia z maluchem i wydaje sie, ze wszystko idzie w dobrym kierunku. takze kochane mamy, nie martwcie sie na zapas. Niektore dzieci potrzebuja poprostu wiecej czasu.
Pełna wersja