Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore....

28.10.09, 21:36
Z kim zostawiacie dziecko, gdy jest chore i nie moze iśc do
przedszkola, a nie możecie liczyc na rodzine?
Można iść raz, drugi na L4, no ale jeśli dziecko częsciej choruje to
jak rozwiązać problem gdy nie ma sie go z kim zostawic.Wynająć
nianię taką "od czasu do czasu"?
    • agazuchwa Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 28.10.09, 22:29
      chyba nie ma wyjścia, a jak sobie radziłaś zanim poszedł do
      pzresdzkola?
      • agazuchwa Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 28.10.09, 22:29
        a może radziłeś...przepraszam ajk coś
        • czar_bajry Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 29.10.09, 01:05
          Zwolnienia na zmianę, raz mama raz tata.
          Warto się rozejrzeć wkoło może jest jakaś sąsiadka/emerytka która za opłatą
          zajmie się w razie potrzeby dzieckiem.
          • ola5777 Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 30.10.09, 15:10
            U nas tez jest podobny problem,ale my wlasnie z mezem zamieniamy
            sie raz ja biore zwolnienie ,raz on.
      • arras-k Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 29.10.09, 09:50
        Łącznie mam 6 lat na urlopach - macierzyńskie dwa, i dwa
        wychowawcze...Teraz wróciłam do pracy od września, a dzieciaki do
        przedszkola i nie chce po 6 latach przerwy iść na zaraz na
        zwolnienie.Zresztą ja nigdy przed tą 6 letnią przerwą nie byłam na
        L4,po prostu jakoś nie lubie, mam obawy ze zaraz mnie zwolnią
        itp...No tata może isć na zwolnienie, no ale też nie za często.
        • ciri_77 moje zostają z opiekunką 29.10.09, 10:29
          w tygodniu wktórym chodza do przedszkola niania ma dwa dni wolne, w pozostałe
          - prasuje, sprząta i gotuje dla nas. Jeśli dziewczyny sa chore lub a na
          rekonwalescencji - niania zostaje z nimi
          te trzy dni to rozsądny kompromis - nie moge egoistycznie wymagać pełnej
          dyspozycyjności niani blokując jej możliwość zarabiania pieniędzy. W naszym
          układzie jesteśmy obie zadowolone - niania ma czas by troche odpocząć przed
          podjęciem obowiązków u następnych dzieciaków, ja mam spokojną głowę bo
          Dziewczyny chodzą w kratkę tydzień w przedszkolu dwa tygodnie w domu
          • kajak75 Re: moje zostają z opiekunką 29.10.09, 15:34
            "Moja" niania ma nowego podopiecznego, ktorego mama wraca do pracy dopiero od
            stycznia i nie potrzebuje jeszcze niani w pelnym wymiarze godzin. Do konca roku
            mam w kazdym miesiacu kilka dni i tylko od naszych potrzeb zalezy czy niania
            wtedy przychodzi czy nie. Na razie przydala sie raz.
            • marcia74 Re: moje zostają z opiekunką 29.10.09, 16:16
              Szukalam niani "od czasu do czasu", ale nie znalazlam. Rozumiem, ze
              nikt nie bedzie siedzial pod telefonem i czekal, az zadzwonie, ze
              moje dziecko jest chore. Znalazlam Pania, ktora dostaje od nas stala
              pensje miesieczna, w ramach ktorej przyprowadza synka codziennie z
              przedszkola i zostaje z nim jak jest chory (wtedy doplacamy).
    • tusia-mama-jasia Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 29.10.09, 20:18
      Też sobie łamię głowę jak to zrobić... Nie mam nikogo, a mąż
      niechetnie bierze zwolnienia, zreszta czesto wyjezdza sluzbowo za
      granice, nie moge liczyc na niego w takich razach. Na nianie mnei
      nie stac, zreszta nie wiem, czy bym zaufala, zwlaszcza gdy dziecko
      chore... Moze to zboczenie zawodowe - mam pecha byc lekarzem wink -
      ale balabym sie zaniedban, niedopatrzen... Wlasny mąż podawał
      dziecku leki jak dotad dwa razy w zyciu, bo dziecko z tych
      niechorujacych - raz przedawkowal, a raz podal nie to co trzeba... I
      jak tu ufac komukolwiek? Coz, bede kombinowac w pracy jak kon pod
      gore, co mam zrobic...
      • zeberr Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 23.11.09, 20:11
        Może męża trzeba zmienić? smile)
        Nie da się ufać tylko sobie, z takim nastawieniem trudno żyć.
    • zabamila Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 30.10.09, 14:26
      Też mam ten sam problem. Ani ja ani mąż nie możemy się zwalniać często w pracy.
      Corka chodzi do prywatnego przedszkola, nie mamy na miejscu żadnej rodziny,
      babcie setki kilometrów stąd. Znalazłam sympatyczną emerytkę, której płace za 3h
      dziennie. Niania odbiera córeczkę z przedszkola o 15 i zabiera ja na spacer albo
      bawi się z nią do naszego powrotu. Dodatkowo raz w tygodniu przychodzi na dwie
      dodatkowe godziny i sprząta albo prasuje. Kiedy chcemy gdzieś wyjść z mężem
      zostaje z małą wieczorem. W razie choroby troskliwie zajmuje się dzieckiem.
      Takie rozwiązanie jest dla mnie idealne choć finansowo dosyć dotkliwe.
      • kalina_5 Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 23.11.09, 19:30
        Moje dziecko nie chodzi do przedszkola lecz klubu Wyspa Uśmiechu w Warszawie,
        ul. Rogalskiego 8. Świadczy on dodatkowe usługi: opieka domowa i nocna. W
        sytuacjach awaryjnych korzystam odpłatnie z ich pomocy. Mogą korzystać również
        rodzice dzieci nie uczęszczających do klubu. Jestem bardzo zadowolona z takiego
        rozwiązania.
        • batutka kalina 28.11.09, 15:17
          kalina_5 napisała:

          > Moje dziecko nie chodzi do przedszkola lecz klubu Wyspa Uśmiechu w Warszawie,
          > ul. Rogalskiego 8. Świadczy on dodatkowe usługi: opieka domowa i nocna. W
          > sytuacjach awaryjnych korzystam odpłatnie z ich pomocy. Mogą korzystać również
          > rodzice dzieci nie uczęszczających do klubu. Jestem bardzo zadowolona z takiego
          > rozwiązania.

          i ktos z tego klubu przychodzi do domu i zajmuje sie dzieckiem, dobrze rozumiem?
          kurcze,ale jak dzieciak nie uczeszcza do tego klubu, to jak? przeciez nie zna
          opiekunki?
          • batutka Re: kalina 28.11.09, 15:58
            batutka napisała:


            >
            > i ktos z tego klubu przychodzi do domu i zajmuje sie dzieckiem, dobrze rozumiem
            > ?
            > kurcze,ale jak dzieciak nie uczeszcza do tego klubu, to jak? przeciez nie zna
            > opiekunki?

            dodam, ze mnie ten problem tez za jakis czas bedzie dotyczyl i wlasnie takie
            rozwiazanie byloby w deche, tylko boje sie, jak to z ta opieka w domu (jesli
            dzieciak nie chodzi do klubiku)
    • przeciwcialo Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 23.11.09, 19:37
      Raz zostaje z dzieckiem ja , raz mąz. Nie mamy żadnej babci ani
      nikogo kto mógłby zostac z dziecmi.
    • mim288 Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 27.11.09, 15:18
      Mamy nianię, która odbiera dzieci po południu i jeśli potrzeba
      przyjeżdza rano i jest z nimi cały dzień. Rzadko/przedszkolu jest
      nieco więcej wolnych dni niż z publicznych.
      • szymus_1 Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 28.11.09, 11:21
        Witam!
        U nas w Przytulance też jest taka opcja,że Ciocia przychodzi do
        chorego dziecka do domu i do tego przywozi jedzenie z przedszkola!To
        jest super, bo nie mam problemu ze zwolnieniem, a mały też zna Pania
        i nie boi sie z nia zostwać!
        Pozdrawiam
        • agamamajana Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 29.11.09, 08:29
          Ja od początku wiedziałam, że mieszkając daleko od rodziny, pracując od rana do nocy, sami sobie nie poradzimy. Mały chodzi do 5ciolatków i już trzeci rok posiłkuję się nianią. Płacę ustaloną stawkę za m-c w to wliczone są codzienne odbiory z przedszkola o 16ej oraz ewentualna opieka kiedy mały jest chory. I długo jeszcze z tego rozwiązania będę korzystać. Polecam, jeśli nie chcesz notorycznie chodzić na L4.
          • kamisa7 No dobra a co w takiej sytuacji? 04.12.09, 13:32
            Starsza 2,5 roku chodzi do prywatnego żłobeczka, młodszą też chcę tam wysłać, bo
            chcę zacząć znów pracować. Opcja powrotu do pracy raczej odpada bo małe choruja
            na zmianę i śrenio 2-3 ni w tygodniu którejś coś dolega. Chcę pracować w domu.
            Jednak żłobeczek dla dwójki to koszt ok. 1800zł. Gdybym wzięła nianię to pewnie
            nie raz zdarzyloby się, że musiałaby zostać z dwójką. Ile mogę takiej osobie
            zaproponować powiedzmy za 2 godziny dziennie pracy plus opieka nad ewentualnie
            chorymi dziećmi( pewnie trzeba by policzyć po stawkach dla dwójki)?
    • mara_jade73 Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 04.12.09, 14:48
      Idę na zwolnienie. Synek choruje kilka razy w roku 3-4. Nigdy nie
      miałam z tego powodu w pracy kłopotu.
      • myelegans Re: Jeśli nie ma babci,ciociu a dziecko chore.... 04.12.09, 18:44
        Tu gdzie mieszkam nie ma zwolnien lekarskich na opieke nad dziecmi,
        jak maz pracowal na etacie bralismy urlopy na zmiane. Teraz on
        pracuje w domu, wiec sila rzeczy opiekuje sie dzieckiem.
        Na szczescie moj przedszkolak nie opuscil wiecej niz kilka dni w
        roku, ale ja z tych, ktorzy z katarem do przedszkola wysylaja, o ile
        nie ma goraczki i nie czuje sie zle. W tym roku opuscil jak na razie
        jeden dzien.
        Jak mial operacje, wzielam 2 tygodnie urlopu i bylam z nim w domu,
        bo wymagalo to m.in. zmiany opatrunkow i nie powierzylabym tego
        zadniej niani.
Pełna wersja