mintiq
09.11.09, 20:34
Witamy
Od dłuższego czasu zauważyliśmy niezmienne takie same postępowanie
naszego chłopczyka [3 latka zaraz będzie za chwilę miał] - a
mianowicie ogromną nieśmiałość w kontaktach z każdym oprócz nas.
Dziecko chodziło wcześniej do żłobka - i tam właśnie wydaje nam się
to zaczęło..., myśleliśmy iż skończy się wraz z pójściem do
przedszkola od 1 września, lecz nic się nie zmieniło.
Dziecko nie chce się bawić w ogóle z innymi dziećmi, trzyma się od
nich na sali raczej z boku, choć widać, że piosenki łapie w mig -
praktycznie dzień w dzień coś nowego słyszymy w domu. Aktywnie
jednak nie chce uczestniczyć - ani się bawić w kółku
ni siadać z dziećmi wspólnie. Rozmawialiśmy
z opiekunkami, lecz one przyjmują taką postawę dziecka jaką ono
prezentuje, nie widać woli współpracy z ich strony by jakkolwiek to
zmienić, mimo kilku rozmów...
Próbujemy zatem spotkań ze znajomymi wraz z ich dziećmi - lecz
topornie to idzie powiemy szczerze, nawet wówczas dziecko woli
raczej przebywać z nami niż bawić się z dzieckiem znajomych. Czasem
wydaje się że mogłoby się bawić z lecz wówczas znowu przylatuje do
nas i się wtula... Takie same sytuacje pojawiają się jak wyjdziemy
na spacer, stroni od innych dzieci i jak ktoś podejdzie na placu
zabaw do niego ucieka.
Nie wiemy już co robić - przeczekać? bo jeszcze faktycznie mały
jest - [choć nie chcemy by potem to zostało a my będziemy żałować iż
nie walczyliśmy z tym - tego chcemy uniknąć] - czy może jednak - jak
planujemy spotykać się ze znajomymi - szukać też nowych i
przyzwyczajać go do innych dzieci na jego własnym terenie - w jego
własnym pokoiku - tego jeszcze nie praktykowaliśmy. DO psychologa
naszym zdaniem jeszcze za wcześnie. Cóż zatem robić?
dziękujemy za każdy odpis! |I za wytrwałość w czytaniu

3-ka wspaniałych