kasior6
08.12.09, 08:36
Drogie Mamy,
Moja Córka (3,9) po dwóch miesiącach chodzenia do przedszkola w
raczej pozytywnym nastroju zaczeła jęczeć, popłakiwać i marudzić.
Przez ostatnie dwa tygodnie głównie ograniczało się to do jęków,
czasem płaczu, ale w przedszkolu Pani ją zabiearała i potem było ok.
Od wczoraj po tygodniowej nieobecności w przedszkolu znowu był jęk i
popłakiwanie, ale utrzymywało się przez całe przedpołudnie. Po
obiedzie zwymiotowała. Jest po chorobie podczas której głównie był
kaszelek., więc jej wymioty trochę składam na karb wydzieliny, która
podczas płaCZU JEJ SPŁYWAŁA PO GARDLE. Dzisiaj rano też zwymiotowała
po mleku.
Martwi mnie jej negatywne nastawienie do przedszkola. Staram się być
konsekwentna i prowadzam do przedszkola. Ale ten płacz który się
wczoraj utrzymywała do południa mnie już martwi.
Macie jakies doświadczenia w tej materii?
pozdrawiam