przedszkole - kryzys po 2 miesiacach?

08.12.09, 08:36
Drogie Mamy,

Moja Córka (3,9) po dwóch miesiącach chodzenia do przedszkola w
raczej pozytywnym nastroju zaczeła jęczeć, popłakiwać i marudzić.
Przez ostatnie dwa tygodnie głównie ograniczało się to do jęków,
czasem płaczu, ale w przedszkolu Pani ją zabiearała i potem było ok.
Od wczoraj po tygodniowej nieobecności w przedszkolu znowu był jęk i
popłakiwanie, ale utrzymywało się przez całe przedpołudnie. Po
obiedzie zwymiotowała. Jest po chorobie podczas której głównie był
kaszelek., więc jej wymioty trochę składam na karb wydzieliny, która
podczas płaCZU JEJ SPŁYWAŁA PO GARDLE. Dzisiaj rano też zwymiotowała
po mleku.

Martwi mnie jej negatywne nastawienie do przedszkola. Staram się być
konsekwentna i prowadzam do przedszkola. Ale ten płacz który się
wczoraj utrzymywała do południa mnie już martwi.


Macie jakies doświadczenia w tej materii?


pozdrawiam
    • lejdi111 Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiacach? 08.12.09, 10:22
      nie chcę Cię martwić ale czasem dzieci wymiotują z nerwów. Oczywiście powodów
      wymiotowania może być 100. Porozmawiaj z córką, dlaczego tak zaczęła się
      zachowywać. Może coś się stało?
    • beatiness Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiacach? 14.12.09, 12:20
      moja mała super się zaaklimatyzowała w przedszkolu, potem chorowała,
      miała 2 tygodnie przerwy i po powrocie też zaczął się płacz,
      niechęć, wymówki, że nie chce iść bo ją boli brzuszek itp. ale po
      tygodniu wszystko wróciło do normy. na nowo musiała się wdrożyć.
    • marcian2110 Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiacach? 14.12.09, 13:46
      Większość dzieci przeżywa kryzys zaraz po pójściu do przedszkola. Polec
      am ciekawy artykuł o tym, jak nauczyć dziecko żyć w nowym środowisku.
      familie.pl/profil/marcin1984/286,Ten-pierwszy-raz.html
      • boklab Re: przedszkole - kryzys po 2 miesiacach? 17.12.09, 13:30
        Mój syn ( 3 lata ) też właśnie przechodzi kryzys związany z
        chodzeniem do przedszkola choć mineło ponad 3 miesiace.
        Od września często chorował, najgorzej było w listopadzie i sie
        małemu spodobało że jak chory to babcia do niego przyjdzie, wiec na
        początku mówił że go brzuszek boli, raz nawet zadzwonili po mnie
        żebym dziecko odebrała z przdszkola bo chory płacze i narzeka na
        brzuszek, ostrzegłam Panie że mamy taki problem niechęć na
        przedszkole i już nie zwracają na jego boleści uwagi. Nie wiem kiedy
        sie to skończy ale trwa już drugi tydzień, pani przedszkolanka mówi
        ze nie ma z nim wiekszych problemów typu jest karany nie chce jeść
        niby wszystko dobrze a nie chce chodzić- podobno dzieci przechodzą
        taki kryzys i trzeba to przeczekać choć mi sie co rano serce pęka
        jak to widze ale sie nie poddaje.
Pełna wersja