Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci?

21.12.09, 13:58
Podniecacie się jakoś szczególnie wystepami Waszych dzieci w
przedszkolu? Bo ja szczerze mówiąc nie. Nie lubię takich imprez. I
jeszcze ci rodzice z fleszami, a na dodatek jest moda schodzenia się
całą rodziną - mama, tata, babcia, dziadek, ciotki, wujki itd. Przez
to nie ma gdzie usiąść. Dlatego na ślubowanie nie poszłam wcale. I
już mnie przeraża wizja następnych imprez...
    • mniemanologia Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 14:07
      Tak, podniecam się tym smile
      Bo liczę na dobrą zabawę. Tak normalnie, bez napinki, bez ambicji,
      bez kompleksów; współczuję paniom, które przejmują sie za wszystkich
      i biorą odpowiedzialność itd.
      Ale teraz to był pierwszy, hue hue, występ mojego dziecka na
      jasełkach i wszystkich zżerała ciekawość, jak to będzie. I
      oczywiście była babcia, dziadek i ciocia dodatkowo smile Miejsca
      siedzące były i tak.
    • joanna_poz Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 14:11
      oczywiście, że taksmile
      przychodzimy we dwoje - ponieważ naszemu dziecku zależy, żebyśmy
      przyszli i nas zaprasza na te uroczystości.

      zresztą z tego, co widzę, chyba każdemu dziecku zależy, żeby
      przyszła jego mama/ tata czy ktoś z rodziny i każde gorączkowo
      rozgląda się po widowni.
      Twojemu dziecku, Zebra, nie było przykro, że nie przyszłaś?
      • zebra12 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 14:17
        Nie, nawet nie zauważyło smile Taki był tłum.
    • tusia-mama-jasia Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 14:44
      Jasne, że się ekscytuję! Przecież to świat mojego synka, jak mogłoby
      mi to być obojętne... Skoro w nim budzi to emocje, to we mnie też.
      Idę do przedszkola zawsze sama, bo nie mam kogo innego zabrać ze
      sobą - mąż już niebawem przestanie byc mężem, nie mieszka już z nami
      i jakoś nigdy nie znalazł czasu, żeby uczestniczyc w przedszkolnych
      uroczystościach, a żadnej innej rodziny nie mam, więc nie generuję
      tłumu na widowni. Ale synek zawsze wypatruje mnie, wchodząc z grupą,
      macha mi na powitanie - od razu mu się buzia rozjaśnia, gdy mnie
      dostrzeże w tłumie. Zresztą z tego co zauważyłam wszystkie dzieci
      reagują podobnie, to dla nich wielka rzecz, by bliscy podziwiali te
      występy. Jest nawet taki obyczaj u nas, że jak do jakiegoś dziecka
      nikt by nie przyszedł, to jest ono sprowadzane do innej sali i nie
      uczestniczy w występie, bo w przeciwnym razie takie zdarzenia
      kończyły się zwykle potężnymi łzami.
      Zresztą przyznać musze, ze z prawdziwą radością chodze do
      przedszkola, oglądam występy czy prace plastyczne na wystawce - nie
      zmuszam się i nie uśmiecham sztucznie " bo trzeba", po prostu mnie
      to cieszy.
      • zebra12 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 15:52
        Przynajmniej idziesz sama. Ale mnie strasznie wkurzają całę rodzinki
        oraz szalejący w kamerkami i fleszami tatusiowie. To nie mój świat.
        Dopiero zaczęłyśmy naszą karierę przedszkolną. I pewnie wiele przed
        nami. Będę musiała to przetrwać jakoś. Całe szczęście, że w szkole
        już nie ma tylu imprez, na których trzeba być.
        • hanna26 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 21:02
          Nie trzeba być. Można być, jeżeli się chce. My z mężem zawsze
          chcemy. A nasze dzieci chcą, żebyśmy obydwoje uczestniczyli w
          ważnych dla nich chwilach. Więc jesteśmy i cieszymy się razem z
          nimi. I ekscytujemy się - tak jak wszystkim, co dotyczy naszych
          dzieci, a co jest dla nich ważnesmile
          Mamy działalność gospodarczą, więc możemy sobie pozwolić na
          przyjście w ciągu dnia. Kamery nie posiadamy, ale aparat zawsze ze
          sobą bierzemy. A potem wspólnie oglądamy i wybieramy do albumu
          zdjęcia.

          W szkole już nie ma tylu imprez? Zależy w której. wink
          W szkole naszej najstarszej córki ciągle są organizowane różne
          konkursy, przedstawienia itd. Oczywiście dla chętnych, ale większość
          dzieci przeważnie jest bardzo chętna. Dodatkowo córka chodzi na
          kółko teatralne i tam też ciągle coś się dzieje. I ona w szkole, tak
          samo jak młodsza w przedszkolu, zawsze cieszy się, gdy widzi nas na
          widowni.
      • renooo Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 19:04
        Ja tez sie ekscytuje, maz zawsze wtedy zwalnia sie w pracy, a nasze
        dzieci sa przeszczesliwe, reszta tez wydaje sie byc zadowolona bedac
        w centrum uwagi. Pozujac do zdjec rowniezsmile I zreszta dwa czy trzy
        razy do roku to chyba nie az takie wielkie poswiecienie, nawet gdyby
        sie mialo czuc nieswoja w tlumie/
    • kugorki Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 14:48
      oczywiście.
      • sabka22 Zebra... 21.12.09, 16:17
        skoro nie byłaś na pasowaniu to skąd wiesz jaki był tłum?????pozatym
        u nas na pasowaniu były wystepy a puzniej czas rodziców z dziecmi to
        co robiło twoje dziecko???
        Nie wyobrażam sobie żeby nie zobaczyć debiutu synka tymbardziej że
        to początek przedszkola.

        Zresztą to ty nie lubisz takich imprez a twoje dziecko może lubi i
        jest mu przykro że Ciebie nie ma na jego wystepie.
        • zebra12 Re: Zebra... 21.12.09, 16:40
          Bo weszłam na chwilkę, zobaczyłam, że nie ma gdzie nogi wcisnąć i
          pobiegłam do domu zostawić klamoty - prosto z pracy byłam. Wysłałam
          córkę w zastępstwie smile Więc mała nie była sama. Zaraz też po nią
          wróciłam, ale było już po występie. Rodzice siedzieli, rozmawiali,
          jedli przy stolikach z dziećmi. Zawołałam więc córkę i poszłyśmy do
          domu.
    • przeciwcialo Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 16:20
      Mnie do szału doprowadzaja rodzice z aparatami i kamerami. dzieci
      nie moga sie skupic na swojej roli bo ciagle ktos po oczacg fleszem
      bije.
      Brak szacunku jak dla mnie.
      • zebra12 Właśnie o to mi chodzi 21.12.09, 16:42
        Dzieci się nie mogą skupić, a rodzice nie mogą nic zobaczyć, bo co
        rusz jakiś kamerzysta amator przesłania wszystko. Nie są to warunki
        do spokojnego obejrzenia wystepów dziecka.
      • soffia75 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 23.12.09, 08:42
        W przedszkolu mojej córki na dużych imprezach "międzygrupowych" jest zwyczaj "chwili dla fotoreporterów" - wtedy rodzice mają parę minut na zrobienie zdjęć swoim pociechom, mogą przy tym spokojnie chodzić po sali, szukając najlepszego ujęcia. W trakcie występu oczywiście można zrobić dyskretnie jedną czy dwie fotki, ale "szalejący rodzic-paparazzi" nie jest już mile widziany.
        Na przedstawieniach wewnątrz grupy takich ograniczeń nie ma (bo i rodziców mniej), ale jakoś to pstrykanie fotek nie jest szczególnie uciążliwe. Ja np. umawiam się ze znajomą mamą, która zwykle siada w pierwszym rzędzie, że zrobi też parę zdjęć mojej córce - dzięki temu, jeśli akurat mam gorszą widoczność, nie muszę wstawać ani biegać z aparatem i zasłaniać innym widzom.
    • mzieli Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 19:35
      Mnie jakoś strasznie nie ekscytują takie występy, ale nie wyobrażam
      sobie, żebym nie była przy nich obecna. Z tego co widzę, mojego syna
      też to specjalnie nie bawi, ale strasznie się cieszy jak nas widzi w
      przedszkolu. Kiedyś widziałam twarz przedszkolaka, którego rodzice
      nie przyszli na taki występ, obiecałam sobie, że choćby mieli mnie
      zwolnić z pracy, choćbym miała milion innych spraw, choćby w
      przedszkolu był tłum rodziców i nie byłoby gdzie nogi postawić będę
      zawsze przychodzić na wysępy syna,nawet nier sama a z mężem, właśnie
      dlatego, żeby zobaczyć radość na jego twarzy, żeby czuł, że jest dla
      nas najważniejszy na świecie.
    • mzieli Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 19:40
      Jeszcze tylko dodam, że nie rozumiem, jak można zrezygnować z
      przyjścia do przedszkola, tylko dla tego, że denerwują mnie flesh"e,
      albo, że ludzi jest za dużo?? Przecież nie robimy tego dla siebie,
      tylko dla naszych dzieci. I nie wierzę, żeby Twojemu dziecku nie
      było przykro, kiedy rodzice wszystkich dzieci przychodzą na występ,
      czy cokolwiek innego, a do niego/niej nie przyjdzie nikt.
      • luna333 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 20:12
        nie cierpię takich "imprezek" ani mnie to bawi, ani młodego. Chodzę
        bo muszę, klaszczę bo "wypada", uśmiecham się bo... Nie cierpię tego
        i już. dobrze, że przedszkole nie jest skrzywione po "katolicku" to
        mnie jasełka omijają. Wiem, że nauka publicznych wystąpień dla
        dziecka jest ważna, ale do licha, nie musi mnie to zachwycać????
        • heca7 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 20:24
          Jakiś czas temu był tu wątek o tym, że na pasowanie na przedszkolaka nie
          zapraszają rodziców a to taakie przeżyciewink Ja się nie ekscytujęsmile
          Już dwoje dzieci miałam w przedszkolu i tak było, dostałam grupowe zdjęcie i
          koniec, wystarczy.
          Za to pamiętam I dzień w przedszkolu syna. Idziemy do drzwi i mija nas idący
          tyłem ojciec, który od bramy filmuje cyfrówką córkę prowadzoną przez matkę do
          przedszkolawink
          Przychodzę na wszystkie imprezy typu Dzień Matki ale nie szaleję z aparatem, nie
          zasłaniam innym.
    • carmita80 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 20:37
      Jasne, ze tak, przez cale przedszkole, szkole i szkole tanca i
      cokolwiek jeszcze bedzie robic.
      • grzalka Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 21:11
        ekscytuję to może nie jest dobre słowo, ale zawsze chętnie oglądam
        • lejdi111 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 22:30
          A ja chodzę tylko dlatego, gdyż wiem jakie to ważne dla dziecka. Nie napiszę, że
          się dobrze bawię. Jednak nawet do głowy by mi nie przyszło aby nie iść.
          • natkare Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 23:29
            Staram się być na wszystkich przedstawieniach. W przedszkolu mojego
            najmłodszego synka dzień mamy i taty obchgodzony jest razem(wiadomo
            w dzisiejszych czasach różnie bywa z rodzicami , wiele z nich
            samotnie wychowuje pociechy). Mój mąż często wyjeżdża , ja pracuję
            na 1/2 etatu więc z wiadomych powodów przeważnie wypada na mniesmile).
            Bardzo lubię kiedy mogę zasiąść jako gość mojego dziecka i patrzeć z
            jaką radością , charyzmą i miłością w oczach chce mi przedstawić to
            co nauczyło się na dany występ .DLA MNIE MATKIsmile).
            Dwoje z moich dzieci uczęszcza juz do szkoły starszy syn(IV klasa)
            jest już weteranem takich przedstawień , córcia ( 0klasa) dopiero
            zaczyna występy na "deskach szkoły".
            W szkole dzieci rokrocznie są przygotowywane dla rodziców 3
            przedstawienia: jasełka , z okazji dnia rodziny(mam , tatusiów ,
            babć i dziadków razem)oraz na pamiątkę J Pawła II.
            tO FAJNE I WZRUSZAJĄCE CHWILE I CIESZĘ SIĘ , ŻE MOGĘ I CHCĘ DZIELIĆ
            SIĘ TYMI CHWILAMI Z MOIMI DZIEĆMI.
    • 7marchefka7 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 21.12.09, 23:42
      Ekscytowac sie nei ekscytuje (jesli masz na mysli ekscytacje typu: o jej, ale
      slicznei powiedzial! A grzywka mu sie przekrzywila w lewo! A spodenki mieli mu
      zmienic i nie zmienili! itd), ale zawsze chetnie je ogladam. Zreszta jak Jasiek
      tam nie wystepuje, to tez chetnie ogladam, bo dzieciaki sa strasznie fajne
      podczas tych wystepow.
      Te przedszkolne wystepy smiesza mnie, bo a to ktos pobiegnie dac mamie buziaka -
      tak prosto ze sceny - a to jaselkowy Józef podlubie sobie w nosie, a to zamiast
      "przybiezeli do Betlejem" zaspiewa moj synek dosc glosno "Pojechali do
      Betleja"... Zawsze zdarza sie cos niesztampowego i wlasnie dlatego ogladam te
      wystepy z nieslabnacym zainteresowaniem. Bo na idealna synchronizacje wystepu to
      moge isc na Chór Aleksandrowa smile
      • batutka Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 00:12
        z perspektywy osoby pracującej w przedszkolu: też nie lubię takich imprez,
        rodzice faktycznie często potrafia skutecznie przeszkodzić w występach,
        ale...wiele razy widziałam dzieci, których rodzice nie pojawili się na imprezie
        i było im z tego powodu bardzo przykro
        ja sama, jako matka nie wyobrażam sobie, zebym nie przyszła na występy swoich
        córek ( które to występy przygotowywane są również z myślą o mnie)
        dzieci bardzo sie cieszą jak ich rodzice na nie patrzą, podziwiają, biją brawo -
        to dla nich straszna frajda
        • zebra12 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 15:01
          Painie nauczycielki same mi powiedziały, że moja córka nawet nie
          zauważyła, że mnie nie ma. Wyszła z sali roześmiana z paczką w ręce.
          Chodziła między rodzicami, jadła ciasta, jak inni. Wystepowała jak
          inni. Była z nią siostra, która choć się ciut spóźniłą, to jednak
          poszła. Teraz dwa dni temu był wystep gwiazdkowy. Miałam z nią iść,
          ale akurat dostała w nocy gorączki i nie poszła wcale do
          przedszkola. Więc nam się upiekło. W domu śpiewa jak najęta i na
          dodatek staje sobie na łóżku lub krzesle, by być lepiej widzialną i
          słyszalną. Znam więc ten repertuar na pamięć. O dziwo gorączka
          przeszła po jednym dniu.
          • renooo Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 23.12.09, 09:07
            No widzisz skoro staje gdzies wyzej i prezentuje swoje umiejetnosci
            to chyba raczej lubi wystepowac przed publicznoscia
    • kaka-llina Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 00:18

    • kaskazuza Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 10:42
      Ja płaczę ze śmiechu i ze wzruszenia smile.
      Nawet jak niemoje występują to mam przednią zabawę.
      • zonasmoka Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 13:44
        Bardzo się ekscytuję!! Aż wstałam z krzesła i prawie się popłakałam jak zobaczyłam moją 3 letnią corkę , która pięknie recytowała wiersz zaspiewała dwie kolędy i przy tym tańczyła smile Córka była taka dumna że tata i mama są, że biją wszyscy brawo i że na zakończenie dała mi prezent jaki sam zrobiła. Oczywiście film został nakręcony i zdąrzyłam już go kilka razy w domu obejrzeć i " mam to gdzieś" co sobie inny o tym pomyślą . To jest moje jedyne dziecko, jej pierwszy występ publiczny i przeżyłyśmy to obie. Teraz będzie występować na dniu babci i założę się że babcia bardzo się wzruszy jak zobaczy swoją wnusie jak dla niej śpiewa smile Nie wiem może i jestem dziwna ale występy takich szkrabów zawsze mnie wzruszały, uwielbiam oglądać od przedszkola do Opola smile itp
        • sylwik7 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 14:53
          Dopóki nie posiadałam dziecka to odrobinę mnie śmieszyło przejęcie
          rodziców.Odkąd moja córeczka występuje zrozumiałam co się czuje w
          takiej chwili.Nie ukrywam, że się trochę wzruszam np. na Dniu
          Rodzinnym. Ponadto od zeszłej zimy moja córcia zaczęła być wysyłana
          przez przedszkole na konkursy piosenki. Na I konkurs gminny kolęd w
          ubiegłym roku pojechała z nią Pani i tata. Wrócił z nagraniem jej
          występu - śpiewała śliczna piosenkę "Aniołek maleńki jak wróbelek".
          Mój mąż nie jest szczególnie sentymentalny ale nagranie skakało
          okropnie co było efektem trzęsących się rąksmile.Zwłaszcza -tu się
          pochwalę, że zajęła I miejsce. Ja z kolei byłam na innym konkursie i
          dopiero poczułam jakie to są potężne emocje gdy dziecko z całą swą
          niewinnością i spontanicznością występuje.Chwała Bogu moja córka
          choć to typ trochę nieśmiały na codzień i wobec obcych - na scenie
          czuje się jak ryba w wodzie, słowo trema jest jej obce.
          Nawet na zwykłe pasowanie na starszaka, gdzie również dzieciaczki
          występowały mój mąż specjalnie się zwolnił z pracy. Staramy się być
          z nią na każdym występie zarówno w przedszkolu jak i na wyjeździe.
          Co do nagrywania to mąż stara się przy tym nikogo nie tratować i nie
          zachowywać jak oszalały paparazzi a ja mogę obejrzeć występ, którego
          bym nie obejrzała inaczej.

          Nie mogę pojąć jak można nie przyjść na przedstawienie dziecka bo
          coś nam nie pasi(oczywiście nie chodzi o przypadki kiedy rodzice
          naprawdę nie mogą, a nie ma możliwości wysłać nikogo w zastępstwie
          do przedszkola).
          Trudno mi uwierzyć że dziecko nie zauważy braku rodzica i że nie
          jest mu przykro, że inne dzieci są oklaskiwane i podziwiane przez
          rodziców. Przecież dzieciaczki mają próby, ćwiczą starają się i co -
          mamusia nie lubi tłumu, ewentualnie nużą ją nieporadne występy
          dzieci i nie jest w stanie w swym egoizmie wytrzymać półgodzinki dwa
          razy w roku na przedstawieniu.
          Biedne to dziecko Zebry , która już sie martwi jak wytrzyma tą całą
          otoczkę przedszkola. Rozumiem że nie bawi jej ten typ twórczości ale
          żeby choć troszeczkę nie chcieć się przemóc i nie udawać chociaż że
          się jej podobał występ córki? Są rodzice którzy wiele by dali by móc
          zobaczyć występ ale z różnych przyczyn z uwagi na pracę nie mog.
          A Zebra rzuciła okiem na salę ale dała sobie spokój bo co się
          będzie bratać z oszalałym tłumem rodziców błyskających fleszami,
          chlipiącymi mamusiami i tatusiami, którym szklą się niekiedy oczy.
          To takie dziwne, że rodziców cieszą takie rzeczy i chcą być wtedy z
          dzieckiem, pokazać mu że doceniają jego wysiłek. Ja też widziałam
          dzieci, do których nikt nie przyszedł, nawet takie uprzedzone o tym
          wcześniej jak płakały nie widząc nikogo na widowni.I dlatego mając
          ciągle ten obraz przed oczami piszę tego posta zła na osoby w typie
          Zebry, która mogąć być z dzieckiem po prostu olała je w imię
          zamanifestowania- nie bedę tego robic bo MI sie nie podoba a to JA
          jestem najważniejsza i MOJE uczucia.
          • zebra12 sylwik7 24.12.09, 10:18
            Napisałam jasno, że moje dziecię nie zauważyło, że mnie nie ma.
            Świetnie się bawiła - to byłą relacja pań nauczycielek. Po drugie
            była z nią siostra więc samotna nie była. I NIE PŁAKAŁA. Nie każde
            dziecko wpada w histerię nie widząc rodziców. Moje sobie akurat
            świetnie radzi. I nie napisałam, że nie weszłam na salę z powodu
            tłumu rozszalałaych rodziców. Musiałam iśc na chwilę do domu.
            Wróciłam po 15 minutach, a w zastępstwie była moja starsza cóka. I
            nie trzeba się litowac nad moim dzieckiem, bo ona sobie akurat nic z
            tego nie robi. I Tobie ejst trudno uwierzyć, ze dziecko nie zauważy
            rodzica, a ja wiem, ze nie zwróciła uwagi na to, ze mnie nie było.
            Może dlatego, że nie mieła jeszcze 3 lat i nie rozumiała do końca,
            że ten tłum, to rodzice innych dzieci. Nic na to nie poradzę, że
            tego dnia pracowałam dłuzej. A do domu musiałam wejsć na chwilę. I
            uwierz mi, że miałam ważny powód. A na występy chodzę, mimo, że się
            nimi nie podniecam. Akurat tym razem tak wyszło. Z tego, co piszesz
            wnioskuję, że Ty to lubisz, jeździcie na konkursy itp. Moje starsze
            dzieci też jeździły na wystepy, ale z nauczycielami. Nie ze mną. No,
            raz byłam z najstarszą, gdy zdobyła 1 miejsce w konkursie na wiersz
            o naszym mieście. Ale tam było tylko rozdanie nagród, bez występów i
            recytacji. A utwory naszych dzieci czytali aktorzy. Ufffffff.
          • zebra12 sylwik7 dodam jeszcze 24.12.09, 10:29

            I dlatego mając
            > ciągle ten obraz przed oczami piszę tego posta zła na osoby w
            typie
            > Zebry, która mogąć być z dzieckiem po prostu olała je w imię
            > zamanifestowania- nie bedę tego robic bo MI sie nie podoba a to JA
            > jestem najważniejsza i MOJE uczucia.

            Możesz być sobie na mnie zła ile chcesz. Ciekawa jestem na ile Twoje
            zachwyty i uczestnictwo w artystycznym życiu dziecka by trwało,
            gdybyś miała nie jedno, a np 3 dzieci, a zamiast męża z kamerą -
            psa tongue_out I jeszcze musiałabyś zdążyć na każdą imprezkę do przedszkola,
            wiedząc, że drugie dziecko Cię potrzebuje w tym czasie, a trzecie ma
            mecz i też chce byś była. No i już Cię widzę.
            Jak mogę to idę. Choć mnie nie zachwycają te występy i już. Ale z
            takim osądem to przegięłaś.
        • sylwina76 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 14:57
          Oczywiście, że tak smile i to niezmiennie już czwarty rok. A teraz do przedszkola zaczęło chodzić moje drugie dziecię, więc radość i wzruszenie podwójne. Chodzimy razem z mężem - proszą o to dzieci. Syn widać ma zdolności aktorskiesmile, bo zawsze dostaje duże role, a mnie wzruszenie w gardle ściska, jak widzę jego przejęcie.
          Drażnią mnie natomiast rodzice, którzy już, jeszcze zanim dzieci wejdą do sali, nerwowo trzymają aparaty w gotowości... Czasami mam wrażenie, że nie słuchają, nie oglądają, tylko starają się zrobić swojemu dziecku jak najlepsze ujęcie, toteż wstają, zasłaniając wszystko swoją osobą i to dla nich najważniejsze...te zdjęcia...
    • ssnn Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 14:53
      Ja się ekscytuję, a jestem "ciocią" jedynie.
      Od lat bywam na różnych występach różnych zaprzyjaźnionych dzieci i bywa, że
      wzruszam się do łez, a zawsze mam z tego ogromną frajdę. I dzieci też, bo cieszą
      się także z mojej obecności.
      Co gorsza robię zdjęcia, z fleszem, ale wyłącznie światłem odbitym (nie po
      oczach!) i zawsze staram się robić te zdjęcia nie przeszkadzając innym.
    • ariana1 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 18:40
      Pewnie, że tak!
    • mamula_to_ja Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 22.12.09, 18:56
      Tak,bo moją córkę ekscytuje to że występuje.
      Przejmuje się tym. W pozytywny sposób.
      Ona występuje dla nas.
      Jak mogłabym ją zawieść i się nie pojawić?
    • wimperga Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 23.12.09, 08:57
      Nie przepadam za imprezami w przedszkolu ale i tak sie wzruszam widząc moje
      dziewczynki na sceniesmile.
    • beatiness Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 23.12.09, 21:51
      ja bardzo się ekscytuję, bardzo to lubię i nie wyonrażam sobie żeby coś takiego odpuścić...
    • an_ni Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 26.12.09, 00:05
      a do starszych corek chodzilas?
    • tijgertje Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci? 26.12.09, 11:48
      Moj mlody, niespelna 6-latek chodzi do szkoly w Wiatrkowie. Szkola
      malutka, nawet miejsca nie ma, zeby wszystkich rodzicow pomiescic.
      Regularnie sa rozne imprezy, co miesiac sa prezentacje klasowe, na
      ktore moga przyjsc wszyscy chetni, ale ze tlum okazal sie zbyt duzy,
      to na zmiane so to goscie klas 1-4 i 5-8. Sporo odbywa sie na
      zewnatrz przed wejsciem do szkoly, jest ogrodzone boisko i tam nie
      ma problemu z pomieszczeniem wszystkich, buduja podium i wszyscy
      wszystko widzawink Na wszelkie imprezy wewnatrz ma wstep tylko grupa
      rodzicow pomagajcych przy imprezie i nie jest to wymysl szkoly, a
      przepisy przeciwpozarowe, na okreslonej powierzchni nie moze byc
      wiecej niz iles tam osob a u nas nie ma duzej sali gimnastycznej. Za
      to zawsze sa 2 osoby, z aparatem i kamera, wszystkie imrezy sa
      porzadnie sfocone, zdjecia sa na stronie szkoly, wszyscy rodzice
      moga je obejrzec i zamowic odbitki. Raz w roku jest musical,
      tradycja tubylcza, normalnie przygotowuja go klasy opuszczajace
      szkole, a ze u nas jest tylko 100 dzieci, wiec wynajmuje sie sale w
      teatrze w pobliskim miescie, wszystkie dzieci biora udzial w
      przedstawieniu, moga przyjsc wszyscy chetni, bilety sa sprzedawane
      po symbolicznych cenach, obowiazuje zakaz fotografowania w czasie
      spektaklu, ale jest fotograf i kamerzysta, mozna zamowic plyty DVD.
      Ja zawsze chodzena wszystkie dostepne dla rodzin imprezy, moj maz z
      tych bardiej olewajacych, ale odkad zobaczyl musical w lipcu byl pod
      takim wrazeniem, ze teraz chetniej do szkoly chodzi, raz, ze mlody
      strasznie sie cieszy, jak mozemy go zobaczyc, a dwa, ze jak u nas
      cos robia, to faktycznie ma to "rece i nogi" wink
      • iskierka40 Re: Ekscytujecie się wystepami Waszych dzieci?? 26.12.09, 14:37
        tak zawsze mi się płakac chce,może dlatego bo mi strasznie brakowało
        tego by moja mama chociaz mnie oglądała w takich wystepach,nie
        mówiąc już o podniecaniu się czy łzach.
Pełna wersja